agnieszka.com.pl • Jak to zauważyć????
Strona 1 z 2

Jak to zauważyć????

: 10 sty 2004, 14:46
autor: Stszeq
Jak zauważyć, że podobam sie kobiecie, że wpadłem jej w oko, że jestem dla niej kimś wiecej niż tylko przyjacielem????

: 10 sty 2004, 16:30
autor: Dziki Wilk
podpisuje sie pod tym pytaniem no dziewczyne odpowoedźcie

: 10 sty 2004, 17:21
autor: mariusz
Właśnie dopbre pytanie, chjętnie poznam, na nie odpowiedź :mrgreen:

jak to zauwazc?

: 10 sty 2004, 20:04
autor: karola
na pewno podobasz sie dziewczynie jesli zawsze przy tobie bedzie "zrobiona"(na poczatku :) czyli :wlosy<make_up ubior itd Zazwyczaj zaczynaja duzo gadac nawet bez sensu,aa jesli zaproponujesz jej spotkanie nie odmowi.

: 10 sty 2004, 20:53
autor: Mandaryna
Mozna to stwierdzic po jej zachowaniu:
(kolejnosc przypadkowa)
1. Opowiada Ci o sobie..
opowiada co robila danego dnia.. chwali sie swymi osiagnieciami.. stopniowo dowiadujesz sie rowniez co jej "gra w duszy".. Kiedy zacznie Ci opowiadac rozne historyjki np. o zatruciu pokarmowym w przedszkolu, potraktuj to jako wielki dar :).. Widzi w Tobie kogos, kto potrafi wszystko zrozumiec i ktoremu ufa..
2. Czesto, niby przypadkiem dotyka Cie.
3. Mysli kategoriami "MY".. a nie "JA"..
4. Siedzicie gdzies razem.. np. w kawiarni.. Jeszcze przed chwila snula jakas "opowiesc".. a teraz milczy i tylko wpatruje sie w Ciebie jak w obrazek.. Z minuty na minute mieknie jej wzrok..jakby chciala cos powiedziec, ale nie wie jak to zrobic..
5. Tak jak to stwierdzila moja poprzedniczka.. W Twojej obecnosci stara sie ladnie wygladac..czesto poprawia przy Tobie fryzure..

Zreszta tak troche trudno mi cokolwiek napisac..skoro nie wiem czy dlugo sie znacie..czy ze soba rozmawiacie.. itp. Napisz to prosze, to wtedy postaram Ci sie troche dokladniej odpowiedziec na Twoje pytanie..
Jesli juz to gdzies pisales, to przepraszam, ze nie przeczytalam, ale na tym forum jestem dopiero od niedawna..

Pzdr.

: 10 sty 2004, 23:32
autor: Sraszeq
Do Mandarynki:

Więc znam ją od jakiegoś roku. Raz tylko widziałem ja bez makijażu:)
Na poczatku naszej znajomości było tak jak opisałaś, potem wszystko nagle zaczeło sie psuć. To było tak jakby ona przestała mnie traktować poważnie, jakby spadło jej zainteresowanie moją osobą, jakby zaczeła traktować mnie jak brata, czy przyjaciela a nie kogos więcej... Mimo wszystko bardzo ją lubie i coraz bardziej mi sie podoba. Aha ona ma trudny charakter, tzn nie ma wielu przyjaciół, czy chłopaków... Często zdaża sie "przypadkowy dodtyk" Może po prostu ona jest nieśmiała i ukrywa swoje uczucia, albo nie umie ich okazać....


Na razie to tyle... jak ktos może mi pomóc to chetnie posłucham:)


Pozdrawiam

: 11 sty 2004, 00:08
autor: mariusz
Ha ha, a jak teraz najlepiej pokazać kobiecie, że mi sie podoba, by jej nie speszyć????
I by nie uciekła:) Bo nawet takie się może zdazyć :mrgreen:

: 11 sty 2004, 09:20
autor: Czaks
Mariusz jesli mowisz o tej samej ktora chcesz zaprosic na studniowke to po prostu daj jej kwiaty ale moim zdaniem sam fakt ze to wlasnie ja zapraszasz a nie inny powinien dac jej do myslenia i powiedziec jej cos wiecej

: 10 sie 2006, 16:33
autor: Mysiorek
mariusz pisze:jak najlepiej pokazać kobiecie, że mi sie podoba, by jej nie speszyć????

Przecież to już nie dżungla, żeby się wystraszyła. Okazywanie delikatnej adoracji nie powinno nikogo peszyć.
Pytanie: czy peszycie się, gdy jesteście adorowane/i?

<aniolek>

: 10 sie 2006, 16:38
autor: a.b1
Mysiorek pisze:czy peszycie się, gdy jesteście adorowane/i?

zależy od adoratora

: 10 sie 2006, 16:42
autor: Mysiorek
a.b1 pisze:zależy od adoratora
A niby czemu? Możesz tą myśl rozwinąć?

: 10 sie 2006, 16:58
autor: a.b1
czasmi, panowie troszkę przesadzają.....
troche temu, miałam takiego adoratora który "zaje.... fajnie byłoby ustawić się na kawe", po takim tekście nie miałam juz ochoty chłopca widzieć na oczy a co dopiero gdzieś z nim wychodzić. Inna sprawa, że przeraziło mnie, że ten typek w sobie tylko znany sposób zdobył mój telefon i mase informacji o mnie i dość długo nie mogłam się adoratora pozbyć, czułam sie tak troche osaczona, bo gdzie się pojawiałam tam prędzej czy później chłopię się objawiało...... <mlotek>

: 10 sie 2006, 17:45
autor: Dzindzer
Mysiorek pisze:Pytanie: czy peszycie się, gdy jesteście adorowane/i?

jasne, że nie, jesli sie nigdzie nie spiesze to bywa to miłe. No chyba, że przechodzi w narzucanie sie, to wtedy przestaje być subtelna

: 10 sie 2006, 17:48
autor: Mona
Mysiorek pisze:Pytanie: czy peszycie się, gdy jesteście adorowane/i?

To zależy od formy adoracji, bo jeśli jest subtelna, to jak najbardziej - jest miło. Jednak, jeśli ktoś jest nachalny, to ja tego nie cierpię. Jednak, jeśli jestem w związku i adorator wie o tym, to owszem - jestem speszona i adorowanie przynosi odwrotny skutek - odrzuca mnie od tej osoby.
Najlepsiejsze są adoracje w związku, pomiędzy partnerami 8)

: 10 sie 2006, 23:34
autor: ksiezycowka
Mysiorek pisze:czy peszycie się, gdy jesteście adorowane/i?
J asie w ogole ciagle pesze. <zawstydzony> Sam Pan Marysia wie ze ja nawet przez telefon nie pogadam bo sie pesze ;PP

: 11 sie 2006, 11:25
autor: Mysiorek
moon pisze:przez telefon nie pogadam bo sie pesze

To chyba nadwrażliwość. Przecież Cię nie adorowałem ;P
Mona pisze:Jednak, jeśli jestem w związku i adorator wie o tym, to owszem - jestem speszona i adorowanie przynosi odwrotny skutek - odrzuca mnie od tej osoby.

Czyli będąc w związku nie lubisz być adorowana?
Chynba nie wszystkie tak mają <browar>

: 11 sie 2006, 11:39
autor: Miltonia
Nie pesze sie. Moze sie peszylam jak mialam 15-18 lat.
Jak mi sie sposob adorowania nie podoba, to pesze adoratora. Ale raczej mi sie to nie zdarza, spotykam w wiekszosci normalnych panow, co znaja jezyk polski i korzystaja z umiejetnosci poslugiwania sie nim.

A poza tym, co to w ogole za pytanie. Przeciez to sa rzeczy oczywiste. Jak mozecie tego nie wiedziec, ze dziewczynie zalezy? To sa jakies podstwowe umiejetnosci zycia spolecznego - interpretacja zachowan innych. Fakt, czasami jest trudno, ale nie w takim przypadku. Na pustyni zescie sie chowali??? :?

: 11 sie 2006, 11:40
autor: alekz
Eee przecież Mona napisała, że jeśli jest w związku to nie lubi być nachalnie adorowana przez kogoś trzeciego, ale adorację w związku pomiędzy partnerami lubi jaknajbardziej :)

: 11 sie 2006, 11:45
autor: Mysiorek
alekz pisze:Eee przecież Mona napisała

Nie. Tam są 3 wypowiedzi Monii, a nie 2.
Miltonia pisze:Jak mi sie sposob adorowania nie podoba

Sposób O.K. A samo w sobie adorowanie? Podoba?

: 11 sie 2006, 12:23
autor: jabłoń
Miltonia pisze:Jak mozecie tego nie wiedziec, ze dziewczynie zalezy? To sa jakies podstwowe umiejetnosci zycia spolecznego - interpretacja zachowan innych. Fakt, czasami jest trudno, ale nie w takim przypadku. Na pustyni zescie sie chowali???


W jakim przypadku ?

Trudno czasem stwierdzić, zwłaszcza jak kobiecie zależy na facecie, ale również jej zależy, żeby tego nie okazywać bo.... no są różne przeszkody....

Mnie peszy adoracja tych co mi się nie podobają <foch>

: 11 sie 2006, 12:37
autor: Miltonia
Mysiorek pisze:
Miltonia pisze:t;]Jak mi sie sposob adorowania nie podoba

Sposób O.K. A samo w sobie adorowanie? Podoba?


Tak, samo adorowanie jak najbardziej. Nie wiem, co mialoby mi sie nie podobac.

Jablon, mowie o przypadku, kiedy dziewczynie zalezy. Ty nie umiesz rozpoznac, ze mezczyzna jest Toba zainteresowany? Owszem, sa jakies takie kryjany, co po sobie nic poznac nie dadza, ale nie mowimy tu o skrajnych przypadkach.

: 11 sie 2006, 12:45
autor: jabłoń
Miltonia pisze:Ty nie umiesz rozpoznac, ze mezczyzna jest Toba zainteresowany?


Nie umiem, no chyba że jest już nachalny totalnie. Znajome mi muszą zwracać uwagę.

: 11 sie 2006, 12:52
autor: Miltonia
Aaaaa, stad Twoja wypowiedz. Widac tez z pustyni jestes :)

: 11 sie 2006, 13:07
autor: Mysiorek
Miltonia pisze:Tak, samo adorowanie jak najbardziej. Nie wiem, co mialoby mi sie nie podobac.

No właśnie. Tak mi się wydawało :D , że to nic złego jeśli komuś się podobamy w ten czy inny sposób.
Miltonia pisze:nie umiesz rozpoznac, ze mezczyzna jest Toba zainteresowany

Heh! Granica między adorowaniem a uprzejmością nie jest oczywista :) i różni się, w zalezności od adoratora. Czasami można znadinterpretować uprzejmości.
Gdzie ta granica? (choć pewnie każdy ją ma gdzie indziej)

: 11 sie 2006, 13:12
autor: damian24
Nie ma tej granicy, zalezy tylko od nas samych. Jesli sie podczas adorowania nadaje na tych samych falach to bingo!

Zwykle nadinterpretujacymi sa mezczyzni ;) Kobietom tylko wydaje sie ze sa uprzejme, mile, bo...lubia kogos

: 11 sie 2006, 13:33
autor: jabłoń
damian24 pisze:Jesli sie podczas adorowania nadaje na tych samych falach to bingo!


Mnie się wydaje jednak, że oprócz tych "fal" duże choc nie przesądzające oczywiście, ma znaczenie jak się rodzice adorowali. Jak sobie to okazywali.

Bo na przykład jak się czyiś rodzice talerzami rzucali w ramach pieszczot, to później też można sobie mylnie cudze nieuprzeumości zinterpretować jako np. objaw zainteresowania lub miłości <evilbat>

: 11 sie 2006, 18:03
autor: Mona
Mysiorek pisze:Czyli będąc w związku nie lubisz być adorowana?

Nie, nie lubię, bo czuję się wtedy dziwnie, a zwłaszcza, jak już napisałam, przez mężczyzn z najbliższego kręgu znajomych. Zwykłą uprzejmość można odróżnić od adoracji, ale jeśli facet doskonale wie o tym, że mam partnera, a mimo to jest "niezwykle" uprzejmy, to jest to po prostu niesmaczne.

: 11 sie 2006, 22:05
autor: ksiezycowka
Mona pisze:Zwykłą uprzejmość można odróżnić od adoracji
I to najczesciej bardzo prosto. Jak to mozna pomylic nie rozumiem? :|
Mysiorek pisze:Przecież Cię nie adorowałem
Ja sie pesze od wszytskiego ;P

: 03 wrz 2006, 22:32
autor: odii1987
Ale zeszliscie troche z tematu, no wlasnie jak poznac...

: 03 wrz 2006, 22:45
autor: Mysiorek
odii1987 pisze:Ale zeszliscie troche z tematu, no wlasnie jak poznac...

A Ty wszedłeś w ogóle na temat? :|
Mona pisze:jeśli facet doskonale wie o tym, że mam partnera, a mimo to jest "niezwykle" uprzejmy, to jest to po prostu niesmaczne.

Jak surowy burak :)
Ale części kobiet podoba się zmiana na bardziej adorującego <evilbat>