Seks, kontakt fizyczny - Pierwszy raz

Monia - 2003-11-24, 21:37
Temat postu: Pierwszy raz
Mam takie pytanie dotyczące pierwszego razu. Otóż ja i mój chłopak chcielibyśmy zacząć współżycie ale nie wiem jak najlepiej zacząć i w jakiej pozycji żeby mnie to nie bolało i sprawiło nam przyjemność. My pewnego razu zaczęliśmy próbować ale po krótkiej chwili przestaliśmy gdyż mnie to zaczęło boleć i miałam wrażenie że po prostu nie potrafimy tego zrobić. Poradźcie mi proszę jak mamy to zrobić a może jest coś z nami nie tak i do siebie nie pasujemy. Jak najlepiej zrobić to pierwszy raz?
ewa - 2003-11-25, 09:01

o rany...mam ten sam problem...boli...nie wpuszczam go...i nikt mi nie chce powiedziec jak gleboko jest blona dziewicza:(i na ile cm musi wejsc by ja przebic...smiejcie sie faceci ale to dla dziewczyny problem :roll:
Szehherezada - 2003-11-25, 16:40
Temat postu: :) moim zdaniem...
najlepsza pozycja to ta,w ktorej kobieta lezy i ma podniesione nogi-oparte na ramionach mezczyny.wtedy widzi on wejscie do pochwy i jest mozliwy odpowiedni ucisk. chodzi o to,by kobieta nie miala szans wyrwac sie (wiem,ze to boli...),a mezczyna probowal z calych sil przebic blone. mnie bolalo to strasznie, myslalama,ze sie nie uda....ale jednak :)). pomimo lez,pomimo bolu,pomimo tego,ze chcialam,by nie bylo juz zadnych prob udalo sie. i nie zaluje :)))....
ewa - 2003-11-25, 17:05

no ale jak gleboko jest blona?czy wysrarczy5cm czlonka w srodku by ja przebic?
Aga - 2003-11-25, 19:07

Ewa, nie jestem specjalistą i również jestem dziewicą, ale z tego co wiem, to zaraz po wejściu do pochwy. Wasze odpowiedzi napędziły mi stracha. Zawsze chciałam, żeby pierwszy raz był najcudowniejszym przeżyciem, a po tych tekstach typu "ból, łzy, nie dalo sie, wiele prób" wydaje mi się że to niemożliwe. Zwłaszcza, że mam bardzo małe wejście do pochwy, wiem, powiecie że to dlatego, ze nie jestem podniecona i rozluźniona, ale nawet podczas masturbacji czy pieszczot z chłopakiem nie może On włożyć więcej niż 2 palców. I nie mówię tutaj o błonie, ale o samym wejściu do pochwy!!! Dlatego boję się pierwszego razu i odkładam go. Czy ktoś ma jakiś pomysł co mam zrobić?
Krzysztof - 2003-11-25, 19:57

Moze ja wam powiem jak to bylo ze man i moja dziewczyna ok rok temu. I nie bylo az tylu lez tyle bolu itd.
Wiec tak kobieta nie powinna byc za bardzo podniecona bo wtedy bardziej ja boli.
Co do pozycji to polecam podlozyc jaska pod plecy kobiecie, wtedy natarcie czlonka jest prostopadle bardzie, kolana ugiete kobiety tak jak pisala poprzedniczka.
I nei mozna robic nic na sile. jak mogl ktos napisac "aby nie mogla sie wyrwac" przeciez to chore.
Prawe mowiac dla kobiety nie jest to jakas super przyjemnosc fizyczna.Powiedzcie chlopakom aby po bo pewnie jesli to jest jego pierwszy raz bedzie sie kochal bardzo ktutko no chyab ze was nei kocha albo to nei jegopierwszy raz.iech przytuli pocaluje. No i podlozcie cos aby przescieradla ewentualnei nie pobrudzic krwia.
Ale za to pozniej jaka przyjemnosc. Acha i po tym poczekajcie z tydzien na ponowny rz ay all bylo ok.
to tyle co ja sadze. Powodzenia.

ewa - 2003-11-25, 20:01

jak mnie badala pani ginekolog to tak sie zaciskalam, ze nie mogla palca wlozyc!!!i wiem, ze rady co do stosunku:rozluznij sie, podniec sa do bani.ale dziewczyno!nie zaczynaj sie przez nas bac!moze ty nie bedziesz miala problemow!idz do ginekologa i zapytaj co zrobic z tym waskim wejsciem...moze zaciskacz sie nie wiedzac o tym.potrenujcie jeszcze peeting...ale ja tu radze a sama jestem zielona:)pozdrawiam
Andrew - 2003-11-25, 21:13

Pierwszy raz ?? ? hmmm . powiem tak - musisz tego chciec ,musisz sie tez na to zdobyć i zapomij o jakims wielkim strasznym bulu , bo to nie jest tak , wiekszosc kobiet ma takie błony dziewicze (bo jest ich kilka rodzaji ) ze pierwszy raz wcale nie jest taki straszny a bul jest znikomy a jak juz to do wytrzymania Ja nie spotkałem takiej którą by to tak az strasznie bolało albo zeby były z tym zwiazane jkakies problemy .kobieta musi byc podniecona i to bardzo i trzeba to po prostu zrobic i tyle , ale delikatnie .Sa tez kobiety które mają jednak problemy z błonami , wtedy nic prostrzega tylko udać sie do ginekologa by wykonał naciecie błony dziewiczej ,a reszte juz zrobi członek twojego ukochanego .Dziewczyny !! !!!!!! to ma byc przyjemne i niezapomniane i takie bedzie jak zrobicie to z osobą która cos dla was znaczy i której pragniecie i tego chcecie
ewa - 2003-11-25, 21:34

powiedzial krzys-100%kobieta :mrgreen:
Krzysztof - 2003-11-25, 21:43

I tu sie ewa mylisz.po prostu ja wiele rozmawialemzmoja dziewczyna i dlatego taknapisalem.no ale jelsi nie wierzysz to trudno. NEi wiem czymoge CI to jakos udowodnic a bardzo chetnie abys sie przekonala co Ty na to??
ewa - 2003-11-25, 22:13

eee...niezbyt chetnie...znawco
Andrew - 2003-11-26, 10:26

Do Ewy
To ja sama zauwazysz moja i wyłącznie moja opinia , kazdy ma tu prawo je wyrazac ! gdybym sie chciał rozpisac na ten temat był by to niezwykle długi post ,po to tez sa tu inni by wyrazic sie w tej sprawie .pozdrawiam

Poggie - 2003-11-26, 15:10

pierwszy raz ... hmm według mnie to on nie jest zbyt przyjemny więc raczej jakiś wielkich uniesień bym się nie spodziewał. Pozycja? według mnie klasyczna bo wtedy będziesz miała najlepszy kontakt z partnerem i będzie widział czy jest coś nie tak. Przede wszystkim nie należy się zbytnio stresowac i musisz powiedzieć osobie z która chcesz to zrobić zeby był bardziej delikatny niż zwykle
Szehherezada - 2003-11-26, 16:59
Temat postu: to nie do konca tak...
z tym ''wyrywaniem sie''mialam na mysli to,ze nawet jesli jest sie podnieconym,bardzo sie tego chce,to bol moze przestraszyc.zle to ujelam, chodzilo bardziej o ''przytrzymanie''-chyba normalna reakcja jest to,ze staramy sie uciec od bolu.
Ewo,nie martw sie palcami,we mnie tez nie wchodzily dwa,a nawet z jednym byla trudnosc. Moze dziwnie to zabrzmi,ale w pewnym sensie tesknie za bolem pierwszego razu, bo to bylo cos pieknego. Mysle,ze zamiast oczekiwac go,lepiej bedzie nastawic sie na to,ze sam pierwszy raz moze byc bolesny.
Rozmawialam z kolezankami - twierdzacymi, ze pierwszy raz,samo przerwanie blony bylo bolesne. Jednak to z reguly trwa tylko chwile (choc nie bylo tak w moim przypadku)...
Tak czy siak, to na pewno bedzie dla Ciebie cudowna chwila :)) , a przeciez kazdy kolejny raz moze byc jeszcze cudowniejszy!
Dluga gra wstepna, wzajemna akceptacja i spokoj - to chyba wedlug wiekszosci najlepsza recepta.
A co do blony, zawsze spotykam sie z roznymi opiniami co do jej glebokosci.

ewa - 2003-11-26, 20:35

pytalam o glebokosc dlatego, ze on wszedl we mnie tak na pare cm i(z5 albo6)i nie wiem czy przebil blone czy nie.to trwalo dosc dlugo i ogolnie mialam dosyc:)wiec nie pamietal czy bylo to konkretne przerwanie.byl tylko tepy bol, a on powiedzial, ze czul takie pofaldowania, ktore sa wewnatrz.czy moglby je czuc nie przebiwszy blony?
Smilla - 2003-11-26, 20:37
Temat postu: błona
chyba mógłby,bo ja tez nie wiedzialam,kiedy to sie stalo, poza tym,ze bol sie skonczyl :)
ewa - 2003-11-26, 21:17

do krzysia!
nawet jesli nie zgadzam sie z twoimi opiniami to i tak lubie je czytac

ewa - 2003-11-26, 22:02

podbudowalas mnie smilla
Smilla - 2003-11-26, 22:17

ewa napisał/a:
podbudowalas mnie smilla
mam nadzieje :) ... i jestem pewna,ze twoj ukochany mial racje , my moglysmy byc w takim szoku,ze nie wiedzialysmy,co sie dzieje :)...




ps - Poogie- mozna sie spodziewac uniesien ! wszystko zalezy wszakze od dopasowania sie partnerow.

Andrew - 2003-11-27, 08:41

Jezeli jak piszesz wszedł w Ciebie na 5-6 cm to przebił błone dziewiczą na pewno .pozdrowionka
ewa - 2003-11-27, 11:01

wprawiliscie mnie w dobry humor!pozdrawiam :D
Gość - 2003-11-27, 16:30

musiał ci ją przebić
ewa - 2003-11-27, 19:22

hmmmmmmmmm
:D

mariusz - 2003-11-27, 19:32

Ktoś tak kiedys powiedział:
Po prostu przyjemne rzeczy muszą najpierw boleć:) By potem sprawiac przyjemność.
Nie wiem jak inni, ale ja się z tym zgadzam :wink:

ewa - 2003-11-27, 19:42

moze i tak...tylko dlaczego to akurat dziewczyne musza bolec???
Kasia - 2003-11-27, 21:39

Sluchaj ja jestem dziewica i rozumiem twoj strach ... ale .. jesli jestem pewna tego ze chcesz to nie boj sie tak tego bolu, tez slyszalam, ze poduszka pod plecami pomaga .. mniej boli!! nie doradze Ci co do pozycji, ani nie wiem na jaka glebokosc jest blona dziewicza, ale ... wiem jedno - nie mozesz sie tak bac tego pierwszego razu, bo wtedy bedzie zle .. bedziesz zeskresowana, spieta i w ogóle ... trzymaj sie! I'm with you! :) :D
Poggie - 2003-11-27, 21:42

ewa bo z kobietami to już tak jest ;) co miesiąc ból, pierwszy raz, poród :D hymmm nic tylko współczuc :D
Kasia - 2003-11-27, 21:44

Dobre pytanie Ewa, dziewczyna musi przezywac bol podczas pierwszego razu a facet czerpie sama przyjemnosc, potem podczas porodu ... :) heh, dlatego wlasnie kobiety sa bardziej wytrzymale na bol - facet nie dalby rady urodzic dziecka ... :) wczesniej by chyba spanikowal - gdzies to czytalam w jakiejs gazecie kiedys i moze to prawda .... :) pozdrawiam! :wink:
Kasia - 2003-11-27, 21:45

Poggie mam wrazenie ze sie smiejesz z nas a nie wspolczujesz ..... :twisted:
Kasia - 2003-11-27, 21:47

Szkoda, ze nie mozecie sie przekonac jak to jest byc kobieta! :lol:
Poggie - 2003-11-27, 21:54

kasia arnold urodził :mrgreen: hehe i nie smieje się tylko chyba rzeczywiscie trudno jest byc kobietą to tak jak w tej reklamie .. być kobietą być kobietą ... :twisted:
Andrew - 2003-11-27, 21:57

NIE CIERPIE CIERPISTEK , BIEDACTWA !! PRAWDZIWA KOBIETA NIE MARUDZI I WIE JAKIE JEST JEJ MIEJSCE
ewa - 2003-11-27, 23:00

przeginasz...czy ktos tu cos wyolbrzymia?a jesli tak to skad to wiesz?i co to za tekst , ze wie jakie jest jej miejsce???gorzej ci pod wieczor???
Andrew - 2003-11-28, 08:21

Czyzby ?? sama se poczytaj post kasi "kobieta musi przezywac ból pierwszego razu , potem przy porodzie "a facet tylko czerpie przyjemnosci, nie dał rady by urodzic dziecka ".Już sama ma zona przy porodzie miała ochote wystrzelac połowe współlokatorek do tego zjawiska , bo darły sie niemiłosiernie - jak żona mówi.Ona też rodziła i to bez darcia sie i przezyła , no tak ale teraz pewnie usłysze ze niektóre mniej to boli ----ależ oczywiscie!.Jedne sobie jakoś radzą i nie marudzą ,bo jak same mówią po to są na tym swiecie , a inne własnie sie zachowuja jak Kasia .Wiecznie ich cos boli wiecznie uwazają jak sie to mają zle . a to dziewictwo , a to miesiaczka ,a to poród , wybacz ale mnie wieczorem wcale nie jest gorzej . ale niecierpie maruderów .Pozdrawiam
ewa - 2003-11-28, 09:44

no tak...troche racji w tym jest...twoja zona jest najwyrazniej silna kobieta i mnostwo z dziewczyn chcialoby takie byc...co do porodu to ja sie nie bede wypowiadac...co do pierwszego razu to wiesz...a co do miesiaczki to no problem...gorzej, ze niektore dziewczyny naprawde boli, ale tedzielne o tym nie mowia...mam taka jedna kolezanke-podczas tych dni ledwo zyje ale nie narzeka
kasia - 2003-11-28, 17:23

Ewa i Krzysiu ... wszyscy macie racje, ale cos w tym jest, ze kobiety musza znaosci wiecej bolu .. ja nie narzekam mimo wszystko, raczej smieje sie z tego, bo przeciez ... co my poradzimy?! Tak jest swiat zbudowany i nikt tego nie zmieni :) Kobiety co miesiac maja miesiaczki ... i to kwestia przyzwyczajenia .. :) o ciazy ieko mi jest sie wypowiadac .. bo nie bylam nigdy w ciazy, ale podziwiam Twoja zone ... :) ... :D
Aga - 2003-11-28, 21:26

Krzysiek- różne są kobiety i różne mają wyczucie bólu. Tobie radziłabym się nie wypowiadać, bo nie masz pojęcia jak to jest. Mam koleżankę która podczas okresu nie chodzi do pracy. A wiesz czemu? Bo nie jest w stanie wstać i chodzić. Ciebie nic nigdy nie boli, nie rodziłeś, nie miesiączkowałeś.
"NIE CIERPIE CIERPISTEK , BIEDACTWA !! PRAWDZIWA KOBIETA NIE MARUDZI I WIE JAKIE JEST JEJ MIEJSCE" ?? ?? A ja nie cierpię męskich szowinistycznych świń.

ewa - 2003-11-28, 21:37

ales mu przygadala :)
Kasia - 2003-11-28, 22:03

Aga my kobietki to sie rozumiemy,
dobrze ze w moim otoczeniu nie ma takich gosci podonych do Krzyska, bo ... :twisted:
Heh, facet nie wie i jest madry a ty Krzysiu wydaje mi sie, ze czujesz sie tu dosc wazny ze wzgelu na to, ze ... jestes starszy(jak sie domyslam) masz zone, dom i wiesz wszystko na temat seksu, bolu i kobiet ... pozdrawiam! :lol:

ewa - 2003-11-28, 22:07

tak!zgadzam sie !w sumie to fajnie miec kolezanki na forum! :)
Kasia - 2003-11-28, 23:19

Ewa jak to mowia, musimy trzymac sie razem ... :) Zeby sie nie dac mezczyznom :) hehe!
Nawiazujac do mnie i mojego faceta to ... albo mowie mu, ze mam trudne dni i sie zle czuje, albo sam to po mnie zauwaza ... i jest wtedy jakby taki .. delikatniejszy, spokojniejszy i bardziej opiekunczy - nie mowie, ze bardzo ale troszeczke, tak w sam raz :) Wcale go o to nie prosze, po prostu on mowi, ze mnie rozumie, choc nie wie jak to jest przezywac cos takiego i moze wlasnie dlatego tez sie tak zachowuje, ale ... milo jest sie poczuc tak troszke bardziej zaopiekowana ... .
A ty Krzysiu moze narzuciles swojej zonie takie zasady .... jakie wyznajesz! Moze czasem przyjemnie by jej bylo, gdybys przez te 2 najgorsze dni podczas miesiaczki zaopiekowal sie nia bardziej niz na codzien .... gwarantuje, ze bylaby zadowolona ... chyba, ze wyznajecie podobne zasady ... przeciez kazdy ma prawo do bolu ... i przyznania sie ze go boli, ze jest mu zle i ze jest slaby ... kazdy ma prawo do wyrazania uczuc ... nieprawdaz?
Ale sie rozgadalam, juz koncze .... :) Pozdrawiam

Lulek - 2003-11-29, 01:46
Temat postu: hmmm
uwazam ze troszke nie macie racji z tym ze mezczyzna by tego nie wytrzymal takiego bolu , teraz ja zapytam A SKAD WY TO MOZECIE wiedziec? :P przeciez gdybysmy my tez musieli cos takiego przezywac co miesiac to nic nie moglibysmy na to poradzic i jakos by trzeba bylo z tym zyc i to zaakceptowac , dlatego nie rozumiem po co w ogóle na ten temat mowic, to pytanie jest zupelnie podobne do tego A CZY KOBIETA WYTRZYMALABY 12 GODZINNA PRACE 200 M POD ZIEMIA W KOPALNI PRZEZ 7 DNI W TYGODNIU W OKRESIE 35LAT? uwazam to troszke za smieszne stwierdzenia? i odrazu sie zawiazuja jakies kola feministyczne ze kobiety musza trzymac sie razem a faceci na bok bo nas nie rozumieja i sie nie znaja ( to moze pozwolcie nam zrouzmiec i pomozcie nam w tym), jezuuuu po co to wszystko? za duzo piosenek TESTOSTERON i LEPSZY MODEL ? bo ostatnio to od tych feministycznych utworow az sie roji , wazne jest zeby w zwiazku byl dialog na kazdy temat i o wszystkim a nie wytykanie sobie ze nie wiesz co czuje ze ty bys tego nie wytrzymal i tak dalej, ja ze swoja kobieta mam sie bardzo dobrze i tego samego Wam zycze. pozdrowienia dla wszystkich KOBIET I MEZCZYZN.
mariusz - 2003-11-29, 10:15

Ile mieliście lat jak był wasz pierwszy raz?

Ja mam 20 i jeszcze tego nie robiłem 8) I nie załuję. Chcę Aby było to coś niezapomnianego, romantycznego, ale zdaję sobie sprawę, że może być inaczej, bo przeciez życie lubi płatac figle. A może po prostu jestem niespełnionym romantykiem, który do czegoś błądzi ni nigdy nie dochodzi.... :wink: Mam nadzieję, ze moja pora nadejdzie niedługo :wink:

Pozdrawaiam

ewa - 2003-11-29, 10:23

Kasia!faceci obnosza sie z meska przyjaznia, a jak kobiety trzymaja sie razem to juz im smierdzi feminizmem...i czuja sie zagrozeni???
ewa - 2003-11-29, 10:24

hmm...ja mam 19lat
Kasia - 2003-11-29, 15:45

Ja mam 18 lat i tez jeszcze tego nie robilam i ... raczej jestem z tego dumna, bo wiem jakie to wazne dla nas.
Ewo masz racje, faceci lubia sie trzymac razem, miec podobne zdania na temat zwlaszcza dziewczyn, seksu ... kazdy lubi zeby podzielano jego zdania. Tak jak faceci trzymaja sie razem, tak i kobiety .... nie rozumiem wiec dlaczego Lulek tak bardzo ostro podszedl do mojego zdania i do tego ze my kobietki lubimy trzymac sie razem !! !
:)

Kasia - 2003-11-29, 15:52

Mariuszu podoba mi sie Twoje podejscie ... Juz chyba niewielu takich facetow jest jak ty .. tzn. takich ktorzy cenia sobie osobe z ktora dojdzie do zlizenia itd. mam kilku znajomych ktory zrobili to bo po prostu chcieli jak koledzy miec to juz za soba, miec zaliczona jakas panne czy jak oni to mowia "przeleciec jakas dupe" .... nie sa to moi bliscy koledzy, ale chodze z nimi do klasy ... coz ... ja nie popieram takiego zachowania!
Moj facet zrobil to raz, po 8 miesiacach jak byl z dziewczyna. w sumie byli ze soba rok, my jestesmy rok i na razie nic nie bylo miedzy nami.
Wiele razy wyobrazalam sobie swoj pierwszy raz, swiece, cicha muzyka, spokoj, jakis wspanialy hotel, platki roz na podlodze i na lozku .... mmm... Moj chlopak powiedzial, ze bardzo szanuje sobie moje wyobrazenia i jesli zdecyduje sie na ten pierwszy raz, ze bedzie to wlasnie z nim to zrobi wszystko by bylo mi jak najlpiej i zebym miala jak najwspanialsze wspomnienia. Powiedzial, ze wynajmie apartament we wspanialym hotelu ... najpierw wezmiemy kapiel w ogromnej, dwuosobowe wannie a potem ... poddamy sie chwili ... milo jest wiedziec, ze ktos szanuje to jaka jestem i chce bym miala wspaniale przezycia...... :) Moze ja mam troche wybujala wyobraznie ... ale :) po prostu to dla mnie wazne! : :D

mariusz - 2003-11-29, 16:31

Kasiu:

Milo wiedzieć, że nie wielu jest takich facetów jak ja :D Niestety jest im bardzo trudno znaleść sobie kogoś naprawde wartościowego. Tak przynajmniej jest w moim wypadku.
A co do pierwszego razu, to jakbym się już na to zdecydował to prawdopodobnie chciałbym by było to takie jak ty opisałaś :wink:
Mój kolega powiedział mi ostatnio, że nie ma sensu sie z niczym śpieszyć. Powiedział mi też że żałuje ze jegi pierwszy raz był wyjątkowo nieromantyczny. Może miał rację. Przecierz pierwszy raz jest tylko raz, a ja nie mam zamiaru by był on po prostu tylko chwilowym impulsem. Pytanie tylko czy znajdzie się kobieta, która będzie umiała docenic moje specyficzne podejście do niektórych spraw. Bo coś czasem mi się wydaje, ze jestem bardziej dojżały emocjonalnie od większości osób w moim wieku... Może po prostu odbiegam od nich trochę tokiem myśłenia. Ale jestem pewnien, że jak juz znajdę te jedyna to zrobie wszystko by była najszczęśliwsza kobietą naświecie. (albo przynajmniej będę sie starać) Na ten moment jestem samotnym fajnym facetem, obok ktorego kobiety przechodzą obojętnie... :|

Pozdrawiam, mam nadzieję, że wszystko wkrótce się ułoży, buziaki :mrgreen:

ewa - 2003-11-29, 19:08

ja ostatnio bylam z moim ukochanym w motelu...nawet nie po to by probowac...chcielismy spokojnie nacieszyc sie swymi cialami...ale tak jakos wyszlo...:)teraz moj luby niedlugo do mnie przyjedzie...i tu pojawia mi sie maly problem...poniewaz mam nadzieje, ze to co sie stalo zostanie dopelnione to powinnam spodziewac sie jakiegos bolu?tym razem bedziemy miec do dyspozycji moj pokoj i niewiele czasu by byc samym w domu...czy powinnam ryzykowac czy spokojnie czekac do mojej jazdy do niego i mozliwosci hotelu???jesli czytaliscie ten watek od poczatku to wiecie o co chodzi:)dziewczyny doradzcie...chlopaki tez moga :oops:
Poggie - 2003-11-29, 20:30

ewo zrób tak jak będzie dla ciebie najlepiej. Ograniczony czas w domu to chyba zły pomysł, wiem to z doświadczenia bo kazdy ruch na klatce schodowej odbierałem z moją dziewczyna jako przyjście jej rodziców :P a hotel to spokój, relax i zupełny komfort w działaniu :)
ewa - 2003-11-29, 21:42

ojojojoj...dokladnie znam to nasluchiwanie:)ale cos tak czuje, ze nie wytrzymam tyle czasu i bede musiala to sprawdzic i jakby co dokonczyc...a jakie wy macie miejscsa rzeby byc tylko we dwoje oprocz motelu(pytam tych co mieszkaja w domu z rodzicami????
Andrew - 2003-11-29, 21:46

Do pełnego spełnienia potrzebne są nastepujące rzeczy
pełen komfort psychiczny
czas -- jego wystarczająca ilosć
pełna akceptacja siebie i partnera
odpowiedni nastruj
100%, że chce sie to zrobić
o grze wstepnej tu już nie pomne ------ to sie tyczy pierwszego razu
Bo szybki numerek czy to w kinie czy w windzie czy na przystanku nocą też ma swoje uroki , ale wszystko w swoim czasie .

ewa - 2003-11-29, 21:48

racja...ale ta niepewnosc...
Andrew - 2003-11-29, 21:51

Kasiu -- niepotrzebny ten sarkazm w poscie na stronie 2-ej
nikt nie jest za mądry , a i ja sie za takiego tez nie uwazam , sek w tym by umiec słuchac .

Andrew - 2003-11-29, 22:03

I jeszcze do Agi , to co napisałem nie było jaby odemnie , to wypowiedz raczej mojej zony po przeczytaniu niekturych postów .Wspułczuje twojej kolezance ze az tak zle sie czuje w okresie okresu, ale to niewielki procent kobiet tak sie czujacych i im nalezy wspułczuc ze los ich az tak okrutnie potraktował , mówiłem tu jednak o innych kobietach takich to co ich boli tak jak innych czyli nie tak jak twa kolezanke a mimo to robia z tego problem i dramatyzują i wrecz sie wypowiadają tak własnie jak ty majac wszystkim wszystko za złe a ze to muszą rodzic , a ze to mają miesiaczkę TAKA JEST WASZA POWINNOSC jesli odbiega od normy to wspułczuje szczeze .Zauwazcie ze my faceci tez moglibysmy tu ponazekac ze to ze tamto ze musimy ciezej pracowac nizli wy kobiety , a wy wtedy powiecie po to jestescie facetami , to my faceci giniemy na wojnach , ale to tez nasza powinnosc i nikt sie z nas nie skarży (no z wojna to moze przesadziłem )ale kazdy gatunek ma swe wady i zalety i trzeba to zaakceptowac a nie wypominac facetom ze my to sie mamy zle !! ! bo to my o was dbamy my was kochmy wiec nie wyjezdzaj mi tu od swin (............obelga ) no ! pozdrawiam
ewa - 2003-11-29, 22:10

jak to mezczyzni musza ciezej pracowac???mezczyzna na wojne a kobieta do garow???pewnie zaraz powiesz, ze nie to miales na mysli ale na to wyglada!!!
Andrew - 2003-11-29, 22:23

Ewuniu - przeczytaj sobie post Agi , Kasi potem dokładnie mój , a wtedy cos napisz .
To nie my faceci tu narzekamy !! !!A według Ciebie kto ma siedziec przy tych jak to okresliłas garach ? to indywidualne podejscie kazdego zwiazku przeciez , jak kobieta pracuje a on ma czas to on przy garach , jesli odwrotnie to ona tak przynajmniej byc powinno i widzisz !! znowu wyszło na to ze narzekacie na nas , czy spotykacie tylko na swej drodze takich osłów ze macie o nas facetach takie zdanie ??Jak czytam tu posty to nikt na was kobiety z facetów nie powiedział złego słowa (poza tym postem moim gdzie pisze ze nie cierpie cierpistek ) ale jak sie i wy kobiety zastanowicie to i wy same ich tez nie cierpicie , ktos tu cos zle zrozumiał .Natomias na nas powiedziało sie tu dosc troche złego .

ewa - 2003-11-29, 22:43

to chyba ten twoj post wywolal ta lawine:)faceci sa spoko kobietki tez i niech juz tak pozostanie...dosc juz na swiecie dyskusji na ten temat, w koncu minely juz czasyy gdy kobiet nie traktowano z powaga wiec rzeczywiscie narzekania na was sa be!!!mam wrazenie, ze w dzisiejszych czasach faceci sa bardziej czuli na te wszystkie miesiaczki i nawet sa w stanie zrozumiec napiecie przed(taki przynajmniej jest moj ), bo wtedy sie wsciekam o byle co...w ogóle z natury jestem awanturnica!poki co pozdrawiam serdecznie ciebie, twoja slubna i reszte sympatycznych forumowiczow i forumowiczki
Lulek - 2003-11-30, 03:52
Temat postu: no i spoko
tak bedzie najlepiej Ewa! dla nas wszystkich :piwo: , ze swoja strony chcialbym dodac ze takze tego nie robilem jeszcze i nie jest mi w z tym zle wrecz przeciwnie mamy z dziewczyna wiecej czasu na poznanie swoich pragnien, na porozmawianie na ten temat, juz mielismy wiele okazji jednak stwierdzalismy ze jeszcze nie czas. Bardzo cenie sobie dziewictwo mojej kobietki tak samo jak ona moje - piekne uczucie w zwiazku!
ewa - 2003-11-30, 10:31

tak!nie ma sie co spieszyc...ja teraz wiem, ze wtedy za bardzo pognalam...tzn.postanowilismy sprobowac pierwszego razu rok temu...nie wyszlo...i przez rok wiele sie o sobie nauczylismy.teraz, praktycznie po roku probujemy znowu, z o wiele wieksza wiedza na swoj temat...idzie "jak po grudzie"
ale jestem dobrej mysli

Kaska - 2003-11-30, 16:58

Wiec Krzysiu, ja mam naprzyklad bardzo przykre i nieprzyjemne wspomnienia z pewnym chlopakiem, masz wiele cech wspolnych z nim ... przynajmniej po wypowiedziach tak sadze, w pewnym momencie nawet myslalam, ze moze to byc on tylko, ze zmienil imie, ale na szczescie tak nie jest ... . 2 lata zycia stracilam przez niego - bo nie wykorzystalam ich tak jak powinnam, bylam wtedy w 2 i 3 klasie LO, bylam przez niego wykorzystywana, wykorzystywal to co czuje do niego, a ja ... taka zapatrzona bylam w niego, zrownal mnie z blotem, mialam bardzo niskie mniemanie o sobie, po dluzszych analizach nad soba stwierdzilam, ze on rzeczywiscie ma racje, ze jestem do niczego, ze tylko przeszkadzam na tym swiecie ... teraz widze jaka dlugia bylam ...! tak, to pewnie wynikalo z mojego mlodego wieku, ale mimo wszystko ... teraz nie chce go znac, nie chce go widziec ani rozmawiac z nim ... . Moj obecny chlopak odbudowal we mnie to co zniszczyl Karol .... Chyba jeszcze nie do konca, ale znow zaczelam wierzyc w siebie, ale ... mam bardzo duzy dystans do chlopakow, moze stad wynika moje podejscie do roznych spraw dotyczacych mezczyzn ... . dodam jeszcze ze bylam czesto wykorzystywana, manipulowal mna jak chcial - bo wiedzial, ze mi zalezy a ja sobie wmawialam ze jemu na mnie tez zalezy, wykorzystywal mnie psychicznie - bylam w stanie wiele dla niego zrobic, wykorzystywal fizycznie - do niczego nie doszlo, bo bylam na tyle madra, nawet pocalunki z nim nie sprawaily mi przyjemnosci - nie wiedzialam czamu i oczywiscie uwazalam ze to we mnie cos jest nie tak ... itd. Zawsze bylam bardzo ufna osoba, chcialam wierzyc, ze wszyscy sa dobrzy i w ogóle ... ale wcale tak nie bylo .. a ja bylam naiwna, duzo przecierpialam, przeplakalam. A karol podobny byl do ciebie, mowil ze nie jest idealem ale wszystkich wokolo pouczal i mowil co maja robic - tylko nie odnies tego zle do siebie. tak naprawde byl inny .. po prostu jedna wypowiedz twoja bardzo przypomniala mi o nim ... . byl okropny ... ale ufalam mu i chyba bylam zakochana - jelsi mozna mowic o kochaniu w wieku 15 czy 16 lat, no ale bylam zauroczona ... . Nawet nie chce juz wiecej o tym mowic. Przepraszam ze sie tak rozgadalam, ale ... musialam to powiedziec, troszke lzej mi sie zrobilo, mam nadzieje, ze forumowicze nie maja mi tego za zle. pozdrawiam .. :)
Kaska - 2003-11-30, 17:12

Ewo co do tego co mowilas o tym hotelu/motelu i o tym, zeby robic to w domu. Ja Ci tak powiem na swoim przykladzie, mimo tego, ze nie kochalam sie jeszcze ze swoim facetem to nie znaczy, ze zawsze jestesmy grzeczni, np. lubie sie wykapac z moim chlopakiem u mnie w domu - oczywiscie musi byc ten komfort ze na pewno nikt nie wejdzie itd. bo przeciez nie ubierzemy sie w 15 sekund prawda? :) hmm... lubimy tez uprawiac peeting .. . zazwyczaj jest to u niego, on ma gore domu do dyspozycji, ale zwsze zamykamy sie w pokoju, jednak nigdy nie rozbieramy sie za bardzo bo przeciez wiemy, ze moze ktos wejsc albo cos ... . Ale jak np. kapiemy sie u mnie to musze miec pewnosc ze nikt nie wejdzie i nie np. kiedy rodzice sa w pracy, tylko kiedy wyjezdzaja gdzies, np. kiedy jada do Krakowa - to 150 km od mojego miasta, i wiem, ze nie wroca wczesniej jak o 21, wiec np. spotykamy sie o 18 i robimy co nam sie zywnie podoba, on tez pracuje wiec nie moglibysmy sie nawet wczesniej spotkac, a jeszcze np. dzwonie do rodzicow gdzie sa, a oni zawsze mowia ze wyjada jeszcze pozniej niz przewidywali wiec tym lepiej :) heh, ale na ten pierwszy raz to .... na pewno wynajelabym pokoj ... hmmm... . Wiesz co Ewo .. zalezy gdzie Twoi rodzice beda wtedy, jesli mowia, ze ida na godzine na zakupy, to lepiej nie ryzykowac, bo nie wiadomo czy nie wpadna wczesniej itd. chyba ze gdzies wyjada, albo na jakas imprezke ida itd. to wszystko zalezy, ale pomysl o komforcie ... :) Ale wiem jak to jest, nie widzisz sie ze swoim ukochanym dlugo i jeszcze jestescie w domciu sami i .. ciezko jest sie pochamowac :D Powodzenia!
Poggie - 2003-11-30, 17:19

o kurcze to rzeczywiscie sie otworzylas :D hmmm zastanawia mnie dlaczego tak dlugo potrafilas z nim wytrzymac no ale naszczescie obudzilas sie w pore :D
Kaska - 2003-11-30, 17:36

Poggie to zawsze trudne dla mnie zeby o tym mowic ... to raczej bolesne wspomnienia i dlugo mozna by bylo wymieniac jakie rzeczy pod swoim adresem slyszalam i jak sie czulam i jak bylam manipulowana, oczywiscie zawsze wychodzilo na to, ze wszystko jest przeze mnie ... ale juz jest lepiej, jest mi bardzo przykro jak o tym wspominam, ale jestem teraz szczesliwa, pozdrawiam :D p.s. tez ciesze sie ze juz koniec tej zmory ... :D
Poggie - 2003-11-30, 17:45

osobiscie mimo tez bardzo wielu przykrych wpadek miłosnych lub innych przykrych wybryków zyciowych pamiętam o jednej zasadzie :) nie mozna żyć historią i wspomnieniami a mysleć o chwili obecnej z drobnym wyprzedzeniem w przyszłość :) naprawdę ogromną sztuką jest otrząsnąć się z tak przykrego doświadczenia i musze przyznać podziwiam Cie że ci się udało bo jak się okazuje i większość o tym wie nie jest to nic prostegoa historie hmmmm trzymać w sercu tylko dobre sytuacje a całą reszte wspominac z usmiechem na twarzy i głową podniesiona do góry :D
Kasia - 2003-11-30, 19:40

Poggie masz wiele racji,
dlatego teraz juz staram sie o tym nie myslec, ale czasem nachodza mnie wspomnienia, nie potrafie jedenak wspominac tego z usmiechem na twarzy, ale moze kiedys ... na razie chyba jeszcze zbyt malo czasu minelo od tych wydarzen, ale zmienilam sie bardzo, dzieki rodzicom, otoczeniu i mojemu chlopakowi, i za to wszystkim im dziekuje w glebi serduszka, pozdrawiam :)

Andrew - 2003-11-30, 20:13

Kasiu .
Nie rozumiem dlaczego przypominam Ci ta gnide która wywołała w tobie takie spustoszenie emocjonalne. Moje wypowiedzi sa jakie są nie ublizają nikomu normalnemu a opieraja sie na moich doswiadczeniach , pewnie ze sa to moje doswiadczenia i z konkretnymi moimi partnerkami , ale podkreslam kazda kobieta jest inna na swój sposób wiec trzeba wziasc na to poprawke a głownie poznac ją pod kazdym wzgledem by ewentualnie sie stosowac do tego co pisze nie odbierajcie tego dosłownie tak jak bym mówił bezposrednio do Was i czytajcie też troche miedzy wierszami.Przykro mi ze zostałas potraktowana tak a nie inaczej , ale i to ma swe dobre strony , jestes bogatsza o pewne doswiadczenia i jak sie mawia nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło mimo ze pozostawiło to pewną skaze w Tobie .

Kaska - 2003-11-30, 20:51

Krzysiu tak jakos Twoje wypowiedzi, niektore zdania brzmialy po prostu jakbym jego slyszala, ale nie bierz sobie tego do serca ... .
Ta otatnia Twoja wypowiedz ... nareszcie emanowala jakims spokojem ... moze wplynela na to moja wczesniejsza wypowiedz ... . ale tak czuje jakbys teraz to co powiedziales powiedziales nie z gory patrzac na nas, mlodszych niedoswiadczonyc, tylko tak jakbys byl pomiedzy nami, mile uczucie, bo momentami dziwnie cie odbieralam ... . powinien tu byc na tym forum ktos kto ma wieksze doswiadczenie ... . :) Fajnie ze wyjazsniles to co chcesz zawrzec w swoich postach, powiedzimy ze teraz juz bardziej Cie rozumiem :) Milo ... pozdrawiam :D

ewa - 2003-11-30, 22:43

kasiu!dobrze, ze juz jest wszystko w porzadku...mozna powiedziec, ze wyobrazam sobie co czulas, bo hmmm.powiem tyle, ze mi tez trudno o tym mowic, bo to jeszcze trwa(ale nie chodzi tu o mojego chlopaka ani nic z tych rzeczy)...w kazdym razie dobrze, ze juz jestes spokojna i swiadoma swojej wartosci...
co do spraw przyjemnych...to rzeczywiscie trudno sie powstrzymac...ja mieszkam z rodzicami w mieszkaniu a on w domu i wlasciwie tylko w motelu mozemy dac sie zupelnie poniesc emocjom...igraszkom w pokoju towarzyszy stresik, ktory nie pozwala na wiecej niz peeting bez zbytniego rozbierania...gdy jestem u niego on ma do dyspozycji samochod i mamy mozliwosc pojechania do motelu, u mnie taka wyprawa w jedna strone zajelaby ze dwie godziny wiec odpada...mam nadzieje, ze uda nam sie byc samym w ten weekend choc przez godzinke:)
co do krzysia to widac z jego wypowiedzi, ze troche inaczej patrzy na zycie...jest w nim wiecej zdecydowania niz w nas i choc pare razy czulam sie jak smarkula i jego pkt widzenia nieco sie rozni od mojego to rzeczywiscie fajnie, ze pisze tu na forum...to troche takie naprowadzenie na niektore sprawy kogos bardziej doswiadczonego...czasem...pozdrawiam wszystkich!

Poggie - 2003-11-30, 22:48

ewo inaczej patrzy hmm z tego co wiem to ma 38 lat i bez urazy dla krzysia ale moglby byc moim ojcem :P w tym wieku to chyba wszyscy patrzą na to co się dzieje z nami młodzikami inaczej ;)
ewa - 2003-11-30, 23:01

ale tez dziwne, ze krzys sie jeszcze interesuje tym ...co w trawie piszczy :D
Poggie - 2003-11-30, 23:04

hehehe to fakt :) ale to dobrze miec na forum takiego "papa krzys" :D tylko bez urazy i obrażania się ;)
ewa - 2003-11-30, 23:17

niezle to ujales...hihihihi
Andrew - 2003-12-01, 12:50

Nie mam sie o co obrazac , sex dla mnie to zycie , wiem jakie miałem problemy jak byłem młody i wiem ze wtedy tez nie było sie z nimi do kogo zwrócić .Dlatego sie tu ploncze .
Ano interesuje sie tym co w trawie piszczy , nadal jestem bardzo aktywny sexualnie , zreszta zawsze byłem , stad wiem ze naturalne metody działaja znakomicie . bo [rzy takiej ilosci odbytych stosunków jakie mam i róznosci partnerek , dawno musiał bym gdyby nie działały , wpasc , a tak sie nie stało . ale rubta co chceta . pozdrawiam

Kaska - 2003-12-01, 16:15

Ewo doskonale Cie rozumiem jesli chodzi o rodzicow w domciu .. wiem jak to jest ... a jeszcze moj chlopak pracuje do 17, wiec .. zanim zamknie interes to minie troche, u mnie najwczesniej moglby byc o 17:30 - wtedy juz zawsze rodzice sa w domu, bo jakk wracam ze szkoly o 13, 14 czy 15 to zazwyczaj jeszcze nikogo nie ma ... ale on wtedy mnie odwiedzic tez nie moze .. i tak to jest .. :) dlatego chce dostac sie na studia, w krakowie wynajac mieszkanie z kumpelka .. albo dwoma ... w weekend wysle sie je do kina a my bedziemy miec czas dla siebie :D hehe, pozdrawiam goraco, buziaczki!
Poggie - 2003-12-01, 16:16

fajnie było by miec doswiadczenie krzysia i swoje lata ;] wtedy to wszystko wydawało by się prostrze ;) ale to nie mozliwe :P to troche jak z pracą gdzie poszukuje sie młodych zgrabnych 20 letnich blondynek ze znajomością 6 języków i 35 letnim stazem ;)
Kaska - 2003-12-01, 16:29

Poggie zgadzam sie z Toba ... :) fajnie by bylo sie kochac bez zadnych watpliwosci i bez zadnych zagrozen ... hehe, moze kiedys :D hehe, pozdrawiam tych mniej i bardzej doswiadczonych :D
ewa - 2003-12-01, 18:15

kasia!zbaczam z tematu, ale jak powiedzialas, ze chcesz studiowac w krakowie to sie rozmarzylam...moj luby tam studiuje, a jesli wolno spytac na co bedziesz zdawac?masz juz stracha???ja w tym roku zdawalam wiec wiem co jest grane...i jeszcze jedno pytanko:czy nie mozecie isc do twojego chlopaka?on chyba mieszka sam?
Kaska - 2003-12-01, 18:32

Ewo ... chce studiowac psychologie, przynajmniej chce probowac, ewentualnie anglistyke, jestem wlasnie w trakcie zdawania egzaminow FCE z angielskiego, w ta niedziele bede miala drugi egzmain a za 2 tygodnie w sobote 3 ostatnie ... . jednak wiem, ze na psychologie do krakowa jest sie baaaaaaaaaaaardzo trudno dostac, bede wtedy probowala do opola i moze na slask ... . hmm.. tylko ze to dosc daleko od mojego miejsca zamieszkania ... . najlepszy bylby krakow - wiekszosc znajomych tam studiuje, kuzyni itd. ale zobaczymy czas pokaze .. a ty zdawalas gdzie? studiujesz gdzies? Hmm.... zawsze ineresowala mnie psychologia, moja mama jest psychologiem ... . na wiele warsztatow jezdzilam, wiele kursow zrobilam i nawet lekcje w mojej szkole prowadze dla klas o stresie, o nikotynie, narkotykach, alkoholu, komunikacji interpersonalnej i roznych podobnych tematach, integracji w 1 klasach, pracy w grupach itd. ale nie czuje sie na silach, zeby dostac sie do Krakowa ... bede probowala .. a co z tego wyjdzie to zobaczymy!!!! :) )
hmm.. moj chlopak mieszka z siostra i rodzicami, siostra juz na wydaniu - 6 lat ze swoim facetem ... wiec prawie czas ich nie ma w domu a jak wraca to pozno, wiec cala gora dla nas .... jego rodzice nigdy nie wchodza do nas na gore - chyba po prostu wiedza jakimi prawami rzadzi sie mlodosc :D hehe, ale mimo wszystko ... po pierwsze nie jestem w 100% gotowa, a chce poczekac na to by byc w pelni gotowa ... a poza tym .. odpowiedni nastroj, czas, miejsce itd.
jestem strasznie lubiana przez jego rodzicow, mowia, ze jestem najwspanialsza dziewczyna jego syna itd. hehe, po prostu chca miec mnie jako synowa chyba :twisted: hehe ... dlatego nie mamy problemu ze spedzaniem czasu razem, nikt sie nie denerwuje, ale to ja nie mam czasu na spotkania ... bo mam duzo nauki ... :D ale odbieglam zupelnie od tematu, pozdrawiam! :D

ewa - 2003-12-01, 18:45

ja jestem z warszawy i studiuje na uw dziennikarstwo-pierwszy rok.tez bylam obkursowana i nie wierzylam w siebie a jednak!bez problemow zdalam na wymarzony od szczeniecych lat kierunek...moj chlopak jest z krakowa, jest rok starszy i studiuje na aghu.
zdawalam w 3 klasie firsta i to rzeczywiscie ulatwienie bo nie zdawalam z angola maturki...trzymam wiec za ciebie kciuki...w niedziele bedziesz miala speaking czy listening(najgorsze okropienstwo :D )wierze ze zdasz przynajmniej na B!!!
moj mily mieszka w domu ale pietro dzieli z rodzenstwem wiec marnie z figlami...jak jestemy u mnie to mimo ze tylko 3 pokojowe mieszkanie to jak jest mama to ona szanuje zamkniete drzwi ale jak jest tata to kazdy powod dobry by wparowac-jak Pawlak z samych swoich-kojarzysz?

ewa - 2003-12-01, 18:47

a ze musze ciagle jakies prace na studiach pisac to tutaj sobie odbijam i dlatego tak wszystko z malej litery i w ogóle bez ladu i skladu :oops:
Kaska - 2003-12-01, 18:50

Ewo ... ja juz jestem po speakingu teraz listening .. uzo cwiczylam wiec mysle, ze nie bedzie tak zle . A na co ty zdalas? tak, to duze ulatwienie jesli chodzi o mature!!! :) Heh,, wiec moj tatao podobnie, uwielbia wpadac z nienacka, bo schodach wchodzi ze straszna predkoscia, ledwo slyszalam ze byl na 1 schodzie a on juz u nas w pokoju ... hehe, smiejemy sie z tego z moim chlopakiem .. heh, dlatego wtedy najwyzej na czulych pocalunkach, lub dotykach, ale bez rozbierania .. zeby w kazdej chwili mozna bylo reke odsunac :) heh! hehe, ja zmykam juz, bo mam duzo nauki a wciaz tylko pisze i pisze, die sie uczyc, bede poznym wieczorkiem, pozdrawiam goraco! :D
ewa - 2003-12-01, 18:58

zdalam na c :oops: ale starczylo zeby na maturze tylko polski i ustna historie zdac:)na piateczki-ale jestem chwalipieta :D :oops:
mykaj do nauki...trzymam za ciebie kciuki i dawaj znac jak postepy!tatkow mamy takich samych chyba...zwariowac mozna...i co ja w ten weekend zrobie???moze mame ustawie zeby tacie rozrywke zorganizowala??? :)

Kaska - 2003-12-01, 20:30

heh, tatk, tatkowie podobni ... hehe, ja mialam podobna przygode z smskiem o ktorej ty pisalas ale chyba nie w tym temacie, ale ja moge sie chyba tutaj wypowiedziec, jak inni przeczytala wszystkie posty to beda wiedzieli o co chodzi. Hmm... tylko, ze moj tato ma taki abonament na telefonie, ze ma w miesiacu 10 smskow darmowych i jak nie mialam jeszcze stalego lacza to zeby nie wysyslac ze sowjego tel. na karte smskow to pisalam od niego i moj chlopiec odpisywal na moj telefon ... i czesto byly to naprawde gorace smski, i jak co wieczor wyslalam mu wlasnie takiego smska ... z taty telefonu, i on odpisal .. ale niestety zapomnial zmienic numer i wyslal ... do mojego taty!!! sms byl bardzo goracy, cos o moich piersiach itd. tato go przeczytal i zawolal mnie ... i tato mowi "to chyba do ciebie" i smieje sie razem z mama .. ja czytam, cala czerwona ... a tato na to: "no wiesz .. wiem ze masz ladny biust, ale czy on musi go dotykac, niech rece trzyma z daleka" i zaczeli sie smiac ... dobrze ze ojciec obrocil to w zart i dobrze ze mama powstrzymala go od "powaznych" rozmow z moim chlopakiem .. heh. :) ale moj mezczyzna glupio mu bylo przyjsc do mnie po tym smsku .. heh, ale bylo minelo, pozdrawiam wszystkich z podobnymi przygodami! :)
P.S. Ok, po egzaminie odezwe sie i napisze jak mi poszlo, pozdrawiam, papa! :lol:

Poggie - 2003-12-01, 21:09

em sorki ze sie wtrące ale co to jest to "speaking and listening" ? do czego to ? mam mature dopiero za rok więc prosze o oświecenie :D
ewa - 2003-12-01, 21:15

to czesci egzaminu first certificate in english listening to sluchanie a speaking to mowienie
Poggie - 2003-12-01, 21:17

ehhh to moze inaczej do czego to jest to "first certificate in english" na czym polega i w czym się przydaje :) o teraz chyba lepiej :)
ewa - 2003-12-01, 21:31

to jest egzamin Cambridge-jak go napiszesz to tam go wysylaja i tam jest oceniany.jak zdasz to namacalne profity sa takie to zwalnia cie z matury ustnej i pisemnej z angielskiego-przynajmniej tej co byla w tym roku.egzaminy odbywaja sie zwykle w maju albo grudniu i skladaja sie z pieciu czesci:gramatyka,sluchanie,pisanie,rozmowa,czytanie
za mozliwosc zdawania placisz 500zl-ale tio nie gwarancja ze zdasz :D :D :D
oceny A B C to te co zdaja D E F oblewaja

Poggie - 2003-12-01, 21:42

o kurcze pierwsze słysze :) dzieki bardzo za informacje :D z angielskiego jestem całkiem dobry więc trzeba będzie spróbować w klasie maturalnej :D zawsze to jeden przedniot mniej ;)
ewa - 2003-12-01, 21:55

poggie to ty jestes w 3 czy w 4 klasie?bo bierz sie za firsta jak najszybciej
Poggie - 2003-12-01, 22:20

w 4 bo mam 5 lat
ewa - 2003-12-01, 22:46

oj poggie poggie...
Kaska - 2003-12-02, 16:21

Poggie, ale bedziesz pisal jeszcze stara mature? bo z nowej juz ten certyfikat nie zwalnia. ja jestem na profilu poszerzony ang. i z mojej klasy zdalo juz 4 osoby, a teraz zdaje cos kolo 17 chyba :) ) bedzie super jak wszyscy zdamy, buzka, pozdrawiam!
ewa - 2003-12-02, 16:30

poggie ty mnie chyba nabierales ze nie wiedziales co to first
Poggie - 2003-12-02, 18:52

ewa no powaznie nie wiedzialem, nikt nas nigdy w szkole nie informowal o czyms takim, kaska będe pisał starą :D
ewa - 2003-12-02, 20:21

na firsta musisz sie zapisac pare miesiecy przed egzaminami w british council w warszawie.jesli chodzisz do jakiejs szkoly jezykowej to oni powinni cie zapisac ale lepiej samemu sie o to zatroszczyc.egzaminy zdajesz w warszawie albo innym wiekszym miescie wiec sier zorientuj .pozdrawiam
Kaska - 2003-12-04, 16:28

Ewo u nas w ogóle mowy nie bylo o tym, ze szkola by nas zapisala, sami pojechalismy do Krakowa i tam zapisalismy sie, potem Poggie dostajesz na 2 tygodnie przed zaswiadczenie o egzaminach tzn. o terminach i potem nic tylko sie uczyc i stsrac jak najlepiej zdac! ja teraz w ta niedziele mam listening ... wrrr... cala sie trzese na sama mysl, ide sobie wlaczyc jakas kasete z angielskim i uczyc sie, buzka, papa! :)
Gość - 2003-12-04, 16:35

ja bede zdawac za rok advanced'a...za 2 miesiace ide na kurs...mam nadzieje ze sie wyrobie, bo w czerwcu mam 5 egzaminow
Kaska - 2003-12-04, 16:52

hmm.. no to zyczymy powodzenia :) ja sie ucze sama i chodze na prywane lekcje ale zadnych kursow nie robilam i ... mimo wszystko staram sie wierzyc, ze zdam :) buzka
ewa - 2003-12-04, 17:46

to ja pisalam ale zapomnialam sie zalogowac...ja pojde na kurs bo bo bo
Kaska - 2003-12-04, 18:15

heh, :) witaj "stara znajoma" :D
hmmm... to wierze ze sobie poradzisz :) naprawde mysle, ze bedzie ok :) Ja bede trzymala kciuki!:)

Gość - 2003-12-04, 18:16

dzieki...ja za ciebie tez bede trzymac kciuki
Kaska - 2003-12-04, 18:19

NIE DZIEKUJE zeby nie zapeszyc, buzka! :)
Andrew - 2003-12-04, 19:30
Temat postu: O RETY!!!!!!!!!!!!!
Kaska i Ewa !! ! takie pogaduchy to sobie raczej an GG użadzajcie , bo jak wszyscy zrobia z tego forum taką paplanine no to ja bynajmniej dziekuję . Ale ...... przeciesz wcale tu nie musze zagladac , po co ja sie przejmuje !! ! pozdrawiam
ewa - 2003-12-04, 19:37

wlasnie!nie przejmuj sie bo szkoda twoich steranych nerwow!phi!
Andrew - 2003-12-04, 19:48

moje nerwy nie sa styrane !! ! są w najlepszym porządku , same se poczytajcie swe posty , czy one sie wszystkie nadają na to forum ?? ?? bez obrazy !! ! :wink:
Gość - 2003-12-04, 19:53

no nie nadaja sie...ale jakos tak sie sklada ze malo gosci ostatnio wiec chyba nikogo nie odstraszamy...poza tym moze ktos zawsze moze miec podobne przemyslrenia, sprawy i dyskusja staje sie otwarta...sam widzisz ze np.ciebie sprawa pierwszego razu juz nie dotyczy, a zajrzales na ta stronke...poggie sie np.dowiedzial sie moze egzamin zdawac...podroze ksztalca////////
Poggie - 2003-12-05, 00:01

em tak włassciwie to powinienem już dawno zamknąć ten topic bo zupełnie zboczył z tematu ale to są początki więc narazie nie wypada ale co moge powiedziec, jak jestem na innych forach to za takie gadanie zostaje się wyrzuconym z forum ale przeciez nie na tym to polega, przeciez to całkiem fajne ale prosze was na przyszlosc, mnie to naprawde nie przeszkadza takie luzne gadanie ale ejst do tego specjalny dział "wszystkie inne tematy" :D sam się na tym przyłapałem że zboczylem z tematu i rozmowa zbiegła na inny tor ale wiecej tak nie zrobie a co do krótkich informacji polecam "prywatne wiadomości"
p.s nie uzywajmy tego forum do tzw nabijania postów zeby podkreslic wyzszą range ....

Kaska - 2003-12-05, 14:04

Ok, wiec wrocmy do tematu ... ale moze po prostu temat zostal juz omowiony i ten kto chcial to powiedzial juz wszystko, nie?
Ewo zgadzam sie z Toba ... ale ok, teraz bedziemy sie pilnowaly, zeby na inne tematy rozmawiac na innm forum :D Pozdrawiam wszystkich zawiedzionych, ze temat pierwszego razu zszedl na inne tematy - jak egzamin FCE :) Pozdrawiam :mikolaj:

Kaska - 2003-12-05, 14:04

Ok, wiec wrocmy do tematu ... ale moze po prostu temat zostal juz omowiony i ten kto chcial to powiedzial juz wszystko, nie?
Ewo zgadzam sie z Toba ... ale ok, teraz bedziemy sie pilnowaly, zeby na inne tematy rozmawiac na innm forum :D Pozdrawiam wszystkich zawiedzionych, ze temat pierwszego razu zszedl na inne tematy - jak egzamin FCE :) Pozdrawiam :mikolaj:

Alka - 2003-12-09, 21:55
Temat postu: pierwszy raz SEX
Moj problem polega na tym ze ostanio razem z moim chlopakiem zdecydowalismy sie na wsplzycie. Jednak podczas stosunku starsznie mnie bolalo i nawet nie wszedl caly czlonek bo nie moglam wytrzymac z bolu. Myslalam ze tak bylo bo to byl moj pierwszy raz jednak za drugim i trzecim razem bylo dokladnie tak samo. Czy ktos mi moze powiedziec co to moze byc i czy ma udac sie do ginekologa ??
ewa - 2003-12-09, 22:22

mam the same problem...to chyba nie fizyka, a psychika i tu nie chodzi o blone
Lulek - 2003-12-10, 00:52
Temat postu: hmmm
cze dziewczyny moze oczeujecie opowiedzi od kobiet ale mysle ze tez moge sie wpisac, wiec wydaje mi sie ze moze to byc sprawa psychiki czesto tak wlasnie bywa, ale moze to tez wynikac po prostu z waszych cech fizycznych, moze byc tak ze chlopak ma duze czlonka w porownaniu do waszej pochwy ktora moze byc za waskam, no ale do konca pewny nie jestem, najlepiej jakby sie jeszcze ktos wpisal , na pewno da sie cos na to poradzic, ciekawe jak bedzie w moim przypadku bo jeszcze mam to przed soba :)
Andrew - 2003-12-10, 11:04

A mnie sie wydaje ze nie ma tu nic do rzeczy sprawa rozmiarów itd . bo jak sie popiesci to sie wszystko zmiesci , po drugie w koncu wychodzi tamtedy mały człowiek , a jak by nie patrzac jest on na pewno wiekszy od członaka nawet tego jak sie to mówi duzego ,wiec to odpada .Mysle jednak ze to raczej sprawa błony dziewiczej , ale moge sie mylić , sex ma byc przyjemnoscią , wiec do lekarza czas sie udać .Sfera psychiki tez nie ma tu raczej nic do rzeczy , bo przeciesz nie jestescie gwałcone tylko robicie to z kims kogo conajmniej lubicie !! ,chyba ze nie ma lubrykacji odpowiedziej wtedy moze bolec , ale na to są zele w aptekach , a jeszcze lepsze sa pieszczoty , gra takzawana wstepna !! nie zaniedbujcie jej , ona jest wazna !! !!!
SueEllen - 2003-12-10, 14:54

"jak sie popiesci to sie wszystko zmiesci"

Zmieści się zmieści, ale nie obejdzie się bez bólu. Wiem co mówię, jestem kobietą. Może się zdarzyć, że kobieta ma małą lub nie rozwiniętą dobrze pochwę, a facet dużego członka. W końcu się zmieści, ale raczej będzie bolało.

Zdarza się bardzo rzadko, że kobieta cierpi na pochwicę, wtedy powinna się zgłosić do seksuologa. Jednak myślę, że w tym przypadku jest to albo:
-zbyt słabe podniecenie partnerki i co za tym idzie, słabe nawilżenie
albo:
-nieprzerwana błona dziewicza

Wniosek: Powinna iść do giekologa i zapytać go o co chodzi.

Kaska - 2003-12-11, 15:00

Wlasnie Sueellen, a przeciez chodzi tez o to, zeby jak najmniej bolalo ... zeby nie bylo to za wszelka cene ... itd. :)
SłOdZiUtKa21 - 2003-12-17, 03:04
Temat postu: krzysiu - a ja ci przyznaje racje
krzysiu !! ! - mnie też nie bolało, znaczy nio dobra jak wchodził we mnie, to był taki znikomy bul z przejęcia że w końcu nadeszła ta chwila!!!, ale potem już byłam tak podniecona i :D rozluźniona że nie miałam czasu myśleć o bulu. :lol:
Andrew - 2003-12-18, 22:41

Tak jak mówiłem , wszystko zalezy od rodzaju błony , od tego ze kobieta tego musi chciec ytak naprawde i ,z e trzeba to zrobic dobrze !! tu juz nie bede mówił co to znaczy bo w szyscy powinni wiedziec a jak nie wiedza to niech sie za to nie biorą ! hi hi hi :wink: :lol:
Natalka - 2003-12-25, 23:01
Temat postu: Pierwszy raz
Witajcie!! Mam pytanko szczególnie do dziewczyn. Chciałabym się dowiedzieć co się czuje gdy idzie się pierwszy raz do łużka z chłopakiem i uprawia stosunek. Jestem jescze dziewicą, a chciałabym wiedzieć co się czuje. Pozdrawiam was!!
Lulek - 2003-12-26, 01:10

hmmm wiesz ja ci jeszcze nie powiem co sie czuje bo tego nie robilem, ale na pewno jest to cudowne uczucie, a takie male sprostowanie.... mozna odbyc stosunek , a uprawiac mozna sex albo marchewke lub ziemniaki jak kto woli :D nie no koniec zartow, no nic poczekaj na wypowiedzi kobiet , cya
mariusz - 2003-12-26, 09:09

hm... Na pewno jest to cudowne uczucie, pod warunkiem, że robi sie to z osobą, z której się ufa i chce się to z nią zrobić... a nie jak to robią niektórzy z pierwszym lepszym...

Pozdrawiam...

SueEllen - 2003-12-26, 12:10

Może być pieknym, wręcz mistycznym przeżyciem, a może być wydarzeniem z piekła rodem. Wszystko zależy jak, gdzie, z kim i kiedy. I nie jest regułą, że pięknie jest tylko z ukochaną osobą, może być cudownie także z nieznajomym... pytanie tylko: co potem? I co zrobić z tym kacem moralnym, który Cię dopadnie?
ktoś - 2003-12-26, 23:02

Natalko tego nie da sie opisac słowami , każda kobieta przeżywa to inaczej - nie ma na to jednej regóły czy jednego uczucia - to tak jak bys powiedzała kocham - a ktoś by ci kazał powiedziec co czujesz - kocham - a uczucia z tym zwiazane - wypowiesz ich kilka radosć szczęście , niekiedy smutek zal tęsknota - ale nie potrafisz dokładnie powiedzieć co czujesz bo sie nie da to tak jakbyś komus tłumaczyła z coś cie boli a ten ktoś nigdy nie zaznał bólu - co najlepiej wtedy zrobic - kopnać go - wtedy bedzie wiedzał co to ból - nikt nie da ci innej odpowiedzi niz ze to cudowne uczucie - moze ktoś ze mu sie nie podobało , inny ze nic wtym nie widzi a jeszcze ktoś ze to wspaniałe , ze porywające - nie da sie określić tego jednym słowem , ogólnie nie da sie określić co sie wtedy czuje
Natalka - 2003-12-27, 11:08

Dziękuje Wam wszystkim! Ktoś masz racje i dziękuje ci bardzo.
ramona - 2003-12-27, 11:16
Temat postu: .....
Natalko proszę bardzo -- to ja pisałam
Andrew - 2003-12-30, 17:53

Bardzo ładnie to npisałas Aisha !! PODPISUJE SIE tez i ja pod tym !! ! wiele wyniosłas widac z nauki :lol: :564:
xxx - 2003-12-30, 17:58
Temat postu: Pierwszy raz- pytanie
ile czasu trzeba odczekać po pierwszym razie aby kolejny raz odbyć stosunek??
michu - 2003-12-30, 20:21

tak, to musi byc cos pieknego.... ale ja chyba jeszcze musze troszeczke "dorosnac"... ;-)
Sabcio - 2003-12-30, 20:25

A ile michu masz latek??
michu - 2003-12-30, 20:38

mysle ze tydzien bedzie ok
michu - 2003-12-30, 20:49

no, troche mam :P

jakos kolo osiemnastki juz bedzie.......

mam czas..........

Sweety - 2003-12-30, 22:42

hehe Michu:) heh Sabcio a Ty sie nie pytaj o wiek bo kto wie moze to byc kobieta:D a kobiet o wiek sie nie pyta:) pozdrawiam;]
sasha - 2003-12-30, 22:51

Hmmmm... z tego co słyszałam to nie ma konkretnej liczby dni ale dobrze by było tak od tygodnia do dwóch aż ranka po przerwaniu błony sie zagoi...
y3 - 2003-12-31, 01:35

a ja moge powiedziec o moim pierwszym razie (ktory byl calkiem niedawno) tyle ze byl po prostu jak z bajki... do pewnego momentu... kiedy stary poczciwy DUREX (tzn. ja go mialem pierwszy raz;) zrobil bummm... nie wiem dlaczego... Strach byl taki ze ho! ale naszczescie nic sie nie stalo:) tylko ze to bum bylo tak w polowie... i po prostu nie moge sie nadziwowac jak to sie moglo stac!!! stracilem zaufanie do (chyba) najlepszych prezerwatyw na swiecie...
michu - 2003-12-31, 11:42

y3 -> to nieciekawie... a gdzie kupiles prezerw. i jak ja nosiles oraz czy nie uszkodziles jej przy otwieraniu??
Tomasz - 2004-01-02, 12:51

W tym nie ma regóły, to zależy od bardzo wielu czynników, natomiast lepiej, przynajmniej na kilka dni się wstrzymać. Choć czasami już na drugi dzień kobieta może bezproblemowo odbywać stosunek.
ramona - 2004-01-05, 10:38
Temat postu: ..........
krzys napisał/a:
Bardzo ładnie to npisałas Aisha !! PODPISUJE SIE tez i ja pod tym !! ! wiele wyniosłas widac z nauki :lol: :564:
HAHAHA!!!!
Dziki Wilk - 2004-01-06, 00:12

Przy przerwaniu błony dziewiczej u dziewczyny:
Powinienem ją przerwać i zaczekać z 4 dni i dokończyć stosunek ?
Bo jeśli jej to nie sprawia dużego bólu to kontynuować ?

róża18 - 2004-01-08, 18:42
Temat postu: pierwszy raz
czy to normalne że kiedy kochałliśmy się z moim chłopakiem poraz pierwszy,nie odczuliśmy żadnej satysfakcji.sex jest przereklamowany.
Maverick - 2004-01-08, 18:56
Temat postu: Re: pierwszy raz
róża18 napisał/a:
czy to normalne że kiedy kochałliśmy się z moim chłopakiem poraz pierwszy,nie odczuliśmy żadnej satysfakcji.sex jest przereklamowany.


Calkowicie normalne, choc nie jest to regula. Przede wszystkim wszystko zalezy od dojrzalosci i gotowosci na to.
U faceta nie bylo orgazmu z powodu stresu jaki towarzyszy 1 razowi, a u Ciebie nie bylo bo orgazm u kobiety jest wyuczony (a nie jak u faceta wrodzony) i kobieta musi sie nauczyc czerpac z seksu przyjemnosc. Dlatego zanim zacznie sie kochac, wazne jest aby poznac siebie i swoje reakcje poprzez petting. No i przed samym stosunkiem odpowiednia gra wstepna. O atmosferze i klimacie nie wspominajac...

kinia - 2004-01-08, 23:30
Temat postu: ***
ja odczekałam 3 dni i tak właściwie nie miało to żadnego znaczenia, nic nie bolało nie czułam różnicy poszłam tydzień później do ginekologa zbadać się i uzyskać pigułki...odstęp między pierwszym a 'drugim' razem zalezy od tego jak dziewczyna przeżyła 1 raz (czy wystapiło krwawienie lób silny ból) to tyle pozdrawiam!
Jarek - 2004-01-11, 07:48

Ja tam przy pierwszym razie miałem chyba najsilniejszy orgazm w życiu, ale to chyba dlatego, że długo się do tego z swoją dziewczyną przygotowywaliśmy, a przed samym pierwszym razem była długa gra wstępna. Pisia mojej dziewczyny była tak nawilżona, że mój mały wśliznął się tak, że dziewczyna nie odczuła prawie bólu,więc mogła się skupić na swojej rozkoszy, a następny raz powtórzyliśmy już na 3-ci dzień i było równie ok.
sarah - 2004-01-20, 18:44

Ja aby nie zakłądac kolejnego tematu o podobnej tresci postanowilam odswiezyc ten.

Mianowicie czeka mnie niebawem pierwszy raz duzo o tym rozmawiamy ze soba i swoje ciała znamy rowniez doskonale i doszlismy do wniosku ze chcemy to zrobic.
Mam tylko pare drobnych pytan i watpliwosci.

- czy krwawienie jakie wystepuje w zwiazku z przebiciem błony jest silne?
- czy w waszym przypadku podczas tego pierwszego razu doszlo jedynie do przebicia blony bo dziewczyne za bardzo bolało by cokolwiek kontynuowac i wrociliscie do tego jak sie wsyztsko zagoiło?
- czy chlopak powinien wchodzic raczej powoli czy bardziej gwałtownie?

z góry dzieki za odpowiedzi ;)

Keplianica - 2004-01-20, 19:18

Hmmm... recepta na pierwszy raz? Gra wstepna CONAJMNIEJ godzinna. Wtedy nie ma problemów z zaciśniętym wejsciem. Mówię to, chociaż jeszcze tego nie przeżyłam, ale wierzę, że bedzie dobrze. Mojego partnera martwi coś innego- w wyniku operacji prącia wykrzywia się ono delikatie w przeciwną niż normalnie stronę. Czy to w niczym nie przeszkodzi?
A błona? Jest przy samym wejściu do pochwy, chociaz wywnioskowanie tego zajęło mi sporo czasu :oops:

sarah - 2004-01-20, 20:19

z tego co rozumiem jest on wygiety a dół tak?
Mysle ze nie powinno wam to w niczym przeszkadzac po prostu bedziecie musili dobrac sobie odpowiednia pozycje w ktorej bedzie wam najlepiej. Ale jezeli wygicie jest lekkie to nawet nie powinnas raczej zauwazyc roznicy. Penis mojego chlopaka jest troche wygiety w gore (nie jest prosty) co np. uniemozliwia w normalnej pozycij wziecie go gleboko do gardla przy milosci oralnej ale i na to sa sposoby wystarczy odwrocic sie i wtedy nawet takie cos jest latwiejsze niz przy prostym. A jezeli penis Twojego chlopaka jest wygiety w dol to masz jeszcze lepiej nie musisz sie gimnastykowac - zawsze znajda sie jakies plusy :)

Maverick - 2004-01-21, 00:40

Z ta godzinna gra wstepna to bym nie przesadzal. Z czasem przeciez wszystko staje sie bardziej ukrwione i wraziwe. A jak cos jest bardziej ukrwione to chyba bardziej krwawi, nie?
Keplianica - 2004-01-21, 09:29

Maverick napisał/a:
jak cos jest bardziej ukrwione to chyba bardziej krwawi, nie?

No tak, ale wiecej krwi wydaje mi się nie ma wiele z bólem wspólnego- chodzi przecież o nerwy a nie o żyły. A jeżeli nerwy kierują się na bodźce przyjemne to bólu nawet sie nie dostrzega (przy ostrzejszych pieszczotach tak jest, czyż nie?)
Pytanie do Sarah : a czy nie zdarza ci się przy braniu do gardła, może zabrzmi to idiotycznie, że trochę nasienia zostanie ci na ściance gardła? Tzn. tak, że bedzie trzeba sie sporo namęczyc żeby je odkaszlnąć (jak flegmę?) Mi się to zdarzyło :|

sarah - 2004-01-21, 17:06

Powiem Ci ze nie zdarzylo mi sie nigdy cos takiego raczej normalnie splywa. Ale jezeli masz taki problem to nie musi on konczyc w gardle a w ustach i wtedy sama polykasz.

A czy dostane od kogos odpowiedzi na moje 3 pytania zadane pare postow wyzej?

Marta - 2004-01-21, 19:15
Temat postu: Czuję lęk przed pierwszym razem
Mam na imie MArta jestem studentką, jestem osobą nieśmiała (mimo mojego wieku) Skusiłam sie na napisenie na tym forum kilku słów, gdyż po pierwsze szukając informacji na temat pierwszego stosunku natknęłam sie na tą stronę, która bardzo mi się spodobała! Jednak nie znalazłam w niej odpowiedzi na nurtujące mnie pytania! Myśle ze nadszedł moment, który uświadomił mi o swojej kobiecości i dorosłości w związku w którym jestem ! Postanowiłam rozpocząć życie sexualne! Przyznam się czuje niewyrażlny lęk przed tym - boje sie pierwszego stosunku - bólu swojej rekacji.... chciałam zapytac: bowiem we wszystkich artykulach wszystkich str. książkach są jedynie zamieszczone informacje o pierwszym razie kobiety i jej odczuciach a co z mężczyzną ?? czy oni wyczuwaja coś, ze kobieta jest dziewicą, czy to jest inny stosunek niz z kobieta która juz rozkoszowała sie doznaniami erotycznymi ?? ? czy po prostu czuja to !??

Cieplutko pozdrawiam licze na szczerą oddpowiedz od mężczyzn!!! bowiem własnie to miejsce i ta strona wydała mi sie wiarygodna!!!!

Marta

Keplianica - 2004-01-21, 20:06
Temat postu: Może nie jestem mężczymzną, ale się wypowiem ;)
Z tego co przeczytałam wnioskuję że nie miałąś żadnych doświadczen w tej dziedzinie. Jesli kochasz mężczyznę to spróbujcie zacząć od pieszczot. Tzn pocałunków i petingu. Ja to naprawdę polecam, bo razem z moim partnerem uczyłam się wzajemnie miłości. Na początku trudno mi było "dochodzić" przy petingu, dopiero później bodźce zaczęły dochodzić bardzo wyraziscie. Pierwszy raz powinien być kontynuacją czegoś, a nie początkiem!
Doświadczony mężczyzna myślę potrafi wyczuć, czy kobieta jest początkujaca w "tych sprawach", a czy inaczej odczuwa? Może na początku, kiedy musi się "przebić". Bo raz, że jest błona dziewicza, a dwa, że wejście do pochwy nierozciagnięte. :wink:

Maverick - 2004-01-21, 20:33

Wydaje mi sie, ze powinnas powiedziec swojemu facetowi o tym ze jestesdziewica (jak jeszcze nie wie) bo bedzie czulszy i bardziej delikatny.
Dvorak - 2004-01-21, 21:40

Ogolnie powiedzenie facetowi o tym ze jestes dziewica pomoze i tobie i jemu, sa pozycje WSKAZANE przy pierwszym razie... mezczyzna musi to wiedziec bo w zaleznosci od (hmmm slowa nie moge znalezc :> ) wielkosci dziury w blonie dziewiczej, jest to bardziej lub mniej bolesne, (a wiec trzeba byc delikatniejszym itp) a czasem moze nie byc tego wcale czuc :) zreszta, najlepiej sie udac przed pierwszym stosunkiem do ginekologa,, nie wstydzic sie, bo naprawde oni wiedza najlepiej :)

aaa i z tego co napisalas odczuwam ze wsytdzisz sie tego ze jestes w tym wieku dziewica :) naprawde nie ma sie czego wstydzic :) jesli jestes wystarczajaco dlugo z facetem ze zgodzilas sie na taki krok, to na pewno bedzie on wyrozumialy (i w glebi duszy bedzie sie cieszyl z tego ze to ON byl tym pierwszym) wiec dont worry ! :)

Dvorak - 2004-01-21, 21:50

aaa jeszcze chcialem cie pocieszyc, ze lek przed pierwszym razem u kobiet jest baaardzo ale to bardzo normalny i nie ma sie czym martwic :) wszystko bedzie dobrze :P
Kinia*** - 2004-01-21, 23:08

Sarah więc moje doświadczenia sa mało bolesne i bardzo przyjemne....:]
radzę ograniczyć grę wstępną żeby ściana pochwy nie była zbytnio przekrwiona (mało palcówek..:) ]...
jeśli już długo uprawiasz petting z chłopakiem pewnie jesteś dosć rozciagnięta i elastyczna więc zapewniam Cię że nie będzie bolało chyba że naprawdę cos się nie dopasuje trzeba wybrać odpowiednią pozycję nie spinać mięśni zapomnieć o całym świecie i nie bać się bólu...ja nic nie poczułam, naprawdę NIC!!!Żadnego krwawienia czy dyskomfortu miałam to szczęście że zagoiło się szybciutko i nie musieliśmy robić żadnych przerw!Mam nadzieję że Wam też uda się bez skutków ubocznych...Naprawdę warto spróbować ! Powodzenia pozdrawiam :)

Maverick - 2004-01-21, 23:20

U kazdego, nawet u faceta jest zjawiskiem normalnym ;)
Maverick - 2004-01-21, 23:32

Wlasnie. Najbardziej to liczy sie nastawienie! Trzeba myslec pozytywnie, ze nie bedzie bolu, krwawienia i ze bedzie super. Optymisci zyja dluzej ;)

Ps: A alkoholicy zyja o polowe krocej ale widza 2x wiecej ;)

Jarek - 2004-01-22, 11:05

...tak Marto, to się wyczuwa wyrażnie przy wchodzeniu, wyczuwa się opór, więc lepiej uprzedzić chłopaka, wtedy na pewno zachowa większą delikatność, która jest wtedy nie zbędna. Życzę powodzenia i mniej strachu.
sarah - 2004-01-22, 23:00

kinia dziekuje za odpowiedz :)
petting uprawiamy dosc dlugo bo jakis rok moze nawet wiecej, wiec mysle ze problemow byc nie powinno. Troche sie stresuje, ale uspokoilas mnie bo myslalam ze w wiekszosci przypadkow dochodzi jedynie do przerwania blony bo kazdy nastepny ruch czlonka powoduje bol. Zobaczymy jak to bedzie... to juz jutro :twisted:

Jarek - 2004-01-23, 07:26
Temat postu: do Sarah
Sarah, jak jesteś już po to opowiedz wrażenia
sarah - 2004-01-23, 10:43

to dzisiejszy romantyczny wieczor i cala noc przed nami bo mam wolny domek ;)
ale jutro opisze wrazenia :)

Keplianica - 2004-01-23, 18:36

To się dobrze składa ;] bo ja mam zaplanowany z moim partnerem ze szczegolami wyjazd za 2 tygodnie [ferie], raz ze rocznica, 2 ze walentynki, 3 ze jego imieniny a 4 ze to ostatnia przed matura mozliwosc zeby sie wyszalec ;)
To bedzie nasz pierwszy, więc za mnie tez trzymajta :wink:

sarah - 2004-01-24, 11:15

było po prostu fantstycznie! nic dodac nic ujac. tak romantycznego wieczoru nie mielismy chyba jeszcze nigdy no i ten finał... :)
dziewczyny jezeli to jeszcze przed wami to nie bojcie sie dobrze mowiliscie ze nalezy sie rozluznic ból byl znikomy a krwi praktycznie wcale i baaaaaaaaaardzo przyjemnie :)
tylko za pierwsza proba moj chlopak sie troche zestresowal i przy zakladaniu prezerwatywy mu opadl... ale i na to sie znalazła rada i drugie podejscie bylo udane :)
nie wiedzialam ze moje uczucia w tym momencie beda takie silne to bylo przezycie niemalze mistyczne tak to sobie wyobrazalam :)

Keplianica 3mam za Ciebie kciuki ;)

Kinia*** - 2004-01-25, 00:36

Sarah taka się cieszę że jesteś szczęśliwa!Wiem jak wiele znaczy pierwszy raz dla zakochanych osób i jak bardzo umacnia związek...Kilka miesięcy temu przezywałam to samo i mimo tego że obok nas spała ta 3 osoba ;) --> moja najlepsza przyjaciółka <-- było to słodkie, delikatne i niezwykle dopracowane...Żadnego pośpiechu czy wstydu...jesteśmy tylko my i oddajemy sobie nasze ciała <3...Teraz dobijamy już do setki stosunków :D i jest nam naprawdę cudownie ...a kochana przyjaciółka ta sama!!! życzę powodzenia w rozwoju życia seksualnego a przede wszystkim dużo duuużo miłości!!!
Maverick - 2004-01-25, 02:49

Tzn mieliscie pierwszy raz w towarzystwie innej osoby? No w sumie to czemu nie, tylko dziwnie bym sie czul na miejscu przyjaciolki :)
Keplianica - 2004-01-25, 20:14

Dzieki Sarah, jestem pełna optymizmu ;) Chciałam uświęcić jeszcze bardziej ten moment, ale powiedzcie mi czemu ładny stanik z triumpha jest taki drogi ;I
Ps2. ferie coraz bliżej ;)

Maverick - 2004-01-25, 20:42

Ja slyszalem ze Atlantic jest od tryumpha lepszy :)
sarah - 2004-01-26, 18:05

nie jest od triumpha lepszy a i wlasciwie tanszy rowniez. Ostatnio przerazilam sie wchodzac do sklepu atlantica i zobaczylam ze wcale wyszukany biustonosz kosztowal 80zl.
Miałam taki sam problem jak Ty Keplianica, chcialam zrobic na nim wrazenie ale deficyt w moim budzecie mi na to nie pozwolil. Musial sie zadowolic opatrzonym juz kompletem. Tak czy siak długo go na sobie nie mialam ;)

Tomi - 2004-01-28, 00:28
Temat postu: Moja dzewczyna chce uprawaic sex ,a to mój pierwszy raz
Elo elo ! ! ! !
Jeszcze tego nierobiłem, a moja dziewczyna chce ze mna uprawiać sex, a ja się boje ze ten pierwszy raz niewypali. Co mam zrobic zeby było jak najlepiej????? PROSZE O RADE :|

Maverick - 2004-01-28, 00:35

Domyslam sie, ze ona jest doswiadczona. Powiedz jej jesli jeszcze nie wie ze to Twoj pierwszy raz i ona Ci pomoze. Zaufaj jej i rob jak bedzie kazala :) A bedzie super jak w to uwierzysz. Wiec mysl optymistycznie bo stres utrudnia wiele rzeczy (m.in. to).
Pozdrawiam

lizaa - 2004-01-28, 00:39

nic dodac nic ujac do wypowiedzi Mavercika:)
Student - 2004-01-28, 01:49

Masz dwa wyjscia :) Albo posluchac Maverica albo zrobic tak jak ja :) ja mialem tez pierwszy raz ze starsza o 3 lata dziewczyna i bardziej doswiaczona. Sciamnilem ja ze juz mialem przed nia kobiete , nie wiem nawet czemu :) Poogladalem troszke porno i nawet poszlo mi calkiem niezle;) Fakt ze pękłem po 10 ruchach hehehe :) Zwalilem wszystko na to ze mnie strasznie podnieca , troszke bylo mi wstyd ale teraz mam ubaw z tego :)
Maverick - 2004-01-28, 02:19

Ja tam proponuje byc szczerym bo to naprawde BARDZO ulatwia zycie! Wierzcie mi!!!
jony8 - 2004-01-29, 20:19

Cobyś teraz nie ściemniał, jakbyś nie przygotowywał się to i tak wyjdzie jak wyjdzie :) ja tam nie ściemniałem :) powiedzialem że nie byłem jeszcze z kobietą.Powiedizła że jej to nie szkodzi :) Skonczyłem podobnie jak Student :) no cóż każdemu się zdaża:) musiała jeszcze kilkanascie nastepnych razy szczytować pieszczona już zwinnym jezyczkiem bo fiutek wymiekal dużo wcześniej. Ale teraz wywiązuję się z obowiązku i podobno (ona tak twierdzi :) ) jestem lepszym kochankiem niż ci co byli przede mną bo zaspakajam ją prawie na 100%. A moją kobietę doprowadzić wackiem :) do orgazmu nie każdy by potrafił :) Podobno udało się jedynie kilku facetom i to po dłuższym stażu małżeńskim :)
Keplianica - 2004-02-04, 23:00
Temat postu: Kolejny raz "ten pierwszy raz"
Szukam porady tych wtajemniczonych już w sprawy seksu pań (i nie tylko) jak to było z tymi "pierwszymi razami". Czy dla każdej z was było to magiczne i proste jak drut czy zdarzały sie poważniejsze problemy z przerwaniem błony? I jak to było- po dłuższej grze wstępnej czy też bez podnieceń "przed"?
Maverick - 2004-02-05, 01:22

A ja mysle (mysle tak dzieki mojej Kochanej Dziewczynie :d ) ze czasem lepiej za duzo nie wiedziec :) Pierwszego razu i tak nie zaplanujesz. Bedziej ak bedzie. Trzeba sie pogodzic ze wszystkim, wszystko zaakceptowac i zapomniec o calym swiecie. Wtedy na pewno bedzie dobrze. A myslenie ze tamta to robila tak i bylo tak jest bez sensu...
foxy_lady - 2004-02-05, 10:05

hmm moj byl szybki i naprawde malo ciekawy. nawet mnie nie bolalo a co do blony dziewiczej, mialam naruszona wiec krwawienia jako tako nie bylo z czego sie ucieszylam, bo stawiam na estetyke :wink:
sarah - 2004-02-05, 11:39

Cytat:
Pierwszego razu i tak nie zaplanujesz.

Oczywiscie ze mozna zaplanowac. Jezeli duzo o tym rozmawialiscie i oboje tego chcecie to powinno przebiec idealnie. Wazny jest nastroj i badzcie rozluznieni stres moze wszystko popsuc. Nam sie udalo go jakos zwalczyc. Blone udalo sie przebic z latwoscia nie bylo duzo krwi i nawet bol byl do wytrzymania. Zaś samo przezycie bylo tak jak napisalas po prostu MAGICZNE tego sie nie da opisac. Ale mysle ze gdybysmy sie tak bardzo nie kochali i tego tak nie pragneli to nie byloby to samo.
Zycze Ci powodzenia Keplinica. Niech bedzie tak jak sobie wymarzylas. Bo ten pierwszy raz naprawde milo sie wspomina. Mnie na sama mysl az dreszcze przechodza. Bede trzymac kciuki :)

Maverick - 2004-02-05, 16:38

sarah wiadomo ze mozna zaplanowac. Ale plany a zycie to co innego i moze byc zupelnie inaczej! A poza tym nie sadze by trzymanie sie schematu (wczesniej opracowanego) w czasie kochania sie bylo przyjemne. A poza tym, czy pierwszy raz nie moze byc czyms czysto spontanicznym?? Przeciez o to chodzi.
Kaska - 2004-02-05, 16:48

Keplianica .. w sumie fajny temat zaczelas, jest tu juz wiele postow na temat sexu itd. ale ten jest troche inny. Ja jestem juz ze swoim chlopakiem 1,5 roku ... nie wspolzyjemy, ale rozmawiamy duzo o pierwszym razie, czuje ze zbliza sie wielkimi krokami i czuje strach ale i przyjemny dreszczyk na sama mysl. Moj partner nie jest prawiczkiem - ale ma za soba tylko swoj pierwszy raz, dlatego powiem Ci ze czuje sie troszke pewniej, wiem, ze ma jakies tam pojecie o tym.. . Poza tym wiem, ze kochamy sie bardzo mocno, wiec bedzie sie staral by bylo dobrze ... stres bedzie na pewno, ale jesli bedziesz do tego w pelni gotowa - to stres szybko zniknie - przynajmniej tak mysle, ze jesli nie podejmiesz decyzji pochopnie to nie bedzie duzo stresu, albo bedzie go mniej .... .
Podoba mi sie, ze jest jeszcze troche dziewczyn ktore naparawde mysli o tym pierwszym razie jak o zyms wspanialym, niezwyklym przezyciu .... teraz to wszystko sie zmienia, i kobiety swoja niewinnosc traca w takie glupie sposoby.
I zgadzam sie z Sarah ze da sie zaplanowac swoje pierwszy raz, ja np. planuje go w wakacje ... bedzie luz jesli wyjedziemy gdzies z moim chlopakiem, ja planuje pojsc do ginekologa po tabletki antykoncepcyjne - bede juz wtedy miala 19 lat. A jesli moj kochany nie dostanie urlopu na kilka dni, to pojedziemy na 2 dni, wynajmiemy pokoj w hotelu .... a jesli to by nie wyszlo - to nic sie nie stanie, jesli dostane sie na studia to wynajme pokoj i wtedy tez bedzie swoboda - bo bez rodzicow :) Czuje, ze nie bedzie zle, wiem, ze moze pojawic sie bol, ale nasi ukochani Keplianica postaraja sie na pewno zeby bolalo jak najmniej .. :) Napisz jak bedziesz po, i opowiedz jak bylo ... wazne tylko zeby nie bylo duzego stresu - bo wtedy nie uda sie wprowadzic czlonka - jesli bedziesz zestresowana to twoja pochwa nie bedzie rozluzniona .... oczywiscie musi byc gra wstepna, pieszczoty .. zeby Twoja pochwa miala czas sie nawilzyc (i by Twojemu kochanemu stanal-ale to chyba oczywiste) .... :)
Ale sie rozpisalam, ale to dlatego ze mnie ten temat tez bardzo interesuje i dotyczy :)
Mam nadzieje, ze nie zasneliscie czytajac mojego posta, pozdrawiam wszystkich forumowiczow :)

:lol:

Keplianica - 2004-02-05, 22:00

Dla mnie najistotniejsza i tak jest informacja: czy faktycznie duzo pieszczot. (wybaczcie ale powołam się na klasykę) pani zaleca umiarkowane podniecanie się bo teoretycznie mniej bólu i krwi ;| A ja wg mojej logiki raczej bym odwrotnie zrobiła.mm :?

A poza tym? Cóż, można i trzeba zaplanować pierwszy raz. Bynajmniej dla mnie. Raz, że nie ufam prezerwatywom na tą okazję (brak wprawy i większe siły działają). Zresztą żeby lepeij zapamiętac te chwilę, wydaje mi się, że można wykazać sie romantyzmem i przygotować wcześnij jakąś kolacje i atmosferę. Przecież to też planowanie! No i trzeba być sam na sam. I bez obaw o to, że któs wejdzie. Chyba nie sądzicie, że tego planowac nie trzeba?

sarah - 2004-02-05, 22:17

oczywiscie ze planowac trzeba! my planowalismy dluuugo i wyszlo wszytsko prawie tak jak sobie wymarzylam wolny dom, kolacja, wino, swiece, zasnac przytuleni po wszystkim, a rano wspolna kapiel i sniadanie w lozku. Bylo jak z bajki i kazdej czegos takiego zycze. Przezywam to jeszcze tak silnie bo nastaplilo nie dawno i jest to swieze doswiadczenie :)

A co do pieszczot to powinno ich byc tyle byscie byli rozluznieni a Ty zebys byla wystarczajaco wilgotna i rzeczywiscie zbyt dlugie pieszczoty nie sa wskazane bo bedzie wieksze krwawienie.

lizaa - 2004-02-06, 13:42

zero planow! najlepszy sposob na najlepszy sex:) hehe.....
Maverick - 2004-02-07, 13:56

A w spontanicznosci nie ma romantyzmu? A poza tym wezcie pod uwage takie cos, ze okazje by np razem noc spedzic sa co jakis czas. Czy trzeba to wtedy planowac? Przeciez kolacje, kapiel i sniadanko mozna robic zawsze jak taka okazja jest, a nie zawsze trzeba sie kochac.
W milosci trzeba czuc, nie myslec :twisted:

Keplianica - 2004-02-07, 21:23

Spontaniczność? To pewnie nawet nie musisz myśleć o antykoncepcji bo tacy spontaniczni jesteście? To przecież też planowanie. Zaprzeczysz? A może nosisz kondomy przy sobie [może jeszcze w kieszeni :twisted: ] za każdym razem jak gdzieś wychodzisz bo możliwe że zdarzy sie "spontaniczny" sex????? :?
Maverick - 2004-02-07, 21:48

Jeszcze nie nosze ale nic nie stoi na przeszkodzie bym zaczal nosic. Poza tym nie w kieszeni a portfelu. I jeszcze jedno: jak bedzie sie razem noc spedzac to mozna je kupic przeciez. Mozesz to nazwac planowaniem, ale to tym nie jest. Bo seksu nie planujesz, kupujesz na wszelki wypadek ;)

Nie wiem co sie wam w spontanicznosci nie podoba :) Przeciez cala gra milosna jest spontaniczna, bo nie planujecie wczesniej "a po 2 minutach pocaluje ja..." ;)

Jarek - 2004-02-08, 14:04

Też uważam, że do pierwszego razu należy się przygotować i to nie zwykle starannie.
Ten moment, szczególnie u dziewczyny chociaż u chłopaka też, pozostaje w pamięci na całe życie. Co wcale nie oznacza, że tak musi być z każdym następnym stosunkiem. A co do noszenia przy sobie prezerwatywy, to zgodnie z powiedzeniem...przezorny zawsze ubezpieczony

Maverick - 2004-02-08, 15:32

PRzygotowac starannie? Czyli co konkretnie?
Keplianica - 2004-02-08, 16:25

Może opowiesz nam w takim razie jak wyglądał twój "spontaniczny piewszy raz"??? Zachodzę w głowe jak mogłaby ta spontaniczność wyglądać.

Żeby coś pamiętać warto postarac się na tę okazję o nastrój- ładną bieliznę, perfumy, poczytać co nieco w fachowej literaturze i porozmawiać z partnerem, nawet niejednokrotnie.
Zapomniałam jeszcze dodać, że potrzebne jest (szczególnie kobiecie) przygotowanie psychiczne do pierwszego razu. To ważne i dodaje pewności siebie, jesli wiemy kiedy orientacyjnie. Dochodzi jeszcze ta przyjemnośc oczekiwania. A nie,. że któregoś dnia któryś z partnerów wypala przed samym faktem "chodź, zrobimy sobie teraz pierwszy raz, bedzie fajnie" Bo nie wydaje mi się, żeby którakolwiek szanująca sie para tak postepowała.

Maverick - 2004-02-08, 16:44

Keplianica napisał/a:
Może opowiesz nam w takim razie jak wyglądał twój "spontaniczny piewszy raz"??? Zachodzę w głowe jak mogłaby ta spontaniczność wyglądać.

Jeszcze pierwszego razu nie przezylem.

Keplianica napisał/a:
Żeby coś pamiętać warto postarac się na tę okazję o nastrój- ładną bieliznę, perfumy, poczytać co nieco w fachowej literaturze i porozmawiać z partnerem, nawet niejednokrotnie.

Przeciez napisalem ze sa takie noce w roku ktore spedza sie razem. Jezeli oboje partnerzy sa gotowi to zakladaja ze takie cos moze sie stac (choc nie musi) i sprawiaja ze kazda z tych nocy jest wyjatkowa, a nie tylko ten 1 raz.

Keplianica napisał/a:
Zapomniałam jeszcze dodać, że potrzebne jest (szczególnie kobiecie) przygotowanie psychiczne do pierwszego razu. To ważne i dodaje pewności siebie, jesli wiemy kiedy orientacyjnie.

Orientacyjnie? No to sie wie ze jak sie noc razem spedza to to moze sie zdazyc :)

Keplianica napisał/a:
Dochodzi jeszcze ta przyjemnośc oczekiwania.

To jak sie nie planuje to nie ma tej przyjemnosci? JEst tez ale inna troszke. Jest oczekiwanie, jest niepewnosc czy to teraz. Jest ta cudowna spontanicznosc :)

Keplianica napisał/a:
A nie,. że któregoś dnia któryś z partnerów wypala przed samym faktem "chodź, zrobimy sobie teraz pierwszy raz, bedzie fajnie" Bo nie wydaje mi się, żeby którakolwiek szanująca sie para tak postepowała.

Pary tak postepuja. Mzoe niedokladnie tak ale postepuja. Tylko nie mowia "teraz" a np "w sobote za tydzien jak nikogo nie bedzie" - tzw planowanie.
Poza tym ja nie mowie o tym ze pewnego dnia wypalam ze chce to zrobic! Pisze jeszcze raz:
Sa takie noce w roku ktore mimo wszystko spedza sie razem. Zaklada sie ze takie cos sie wtedy moze stac. I stanie sie jezeli OBOJE beda tego chcieli. Czyli spontanicznie, po np normalnym pettingu.

Juz rozumiecie? Zycie cale jest spontaniczne i nic na to nie poradzicie. A jak zycie zamyka sie w ramki w kalendarzu to staje sie nudne. Pzoa tym jak to sobie wyobrazasz? Zapisac w kalendarzu ze np 23 lipca godzina 20 - kolacja, 21 - gra wstepna, 22 - pierwszy raz??? Ze smiechu pekne :twisted:

Jarek - 2004-02-08, 19:29

Tak, zgadzam się z tą spontanicznością, ale wtedy gdy para jest nie zależna,tzn. dysponuje odpowiednimi warunkami. Ale w młodym wieku, kiedy to musi wykorzystywać nadarzające się okazje (czyt. wolna chata), musi byc to zaplanowane z góry, ale nie tak co do minuty, bo wtedy szczególnie liczy się komfort psychiczny, żeby nie było stresu u żadnej ze stron.Tak rozumiem staranne przygotowanie do tego ważnego aktu...nastrój, obopólne pożądanie, atmosfera, właściwe zabezpieczenie itp...Warunek oczywisty-oboje muszą tego chcieć i jest to ich przemyślana decyzja, a nie moda.
Keplianica - 2004-02-08, 20:25

Sam sobie przeczysz. Mowisz że planujesz ale jednak nie. I SKĄD TY TYLE WIESZ, SKORO JESZCZE TEGO NIE ROBIŁES. Ja przecież nie mówiłam o planowaniu dat i godzin. ORIENTACYJNIE, znaczy- w tym tygodniu, albo np. na wakacje, albo za rok. A nie tak jak ty o tym mowisz.

Życie spontaniczne??? Mało jeszcze to życie znasz. Planowanie jest dla mnie piękne. Niepewność płoszy (w tym wypadku) a nie jest niczym przyjemnym.

Kaska - 2004-02-08, 20:41

Keplianica zgadzam sie z Toba,
pierwszy raz powinien byc dosc szczegolowo zaplanowany - dla mnie z dokladnoscia do dnia - wiem np. ze rodzice wyjezdzaja wiec planujemy wszystko i umawiamy sie na noc. Nigdy nie zdecydowalabym sie np. po jakiejs imprezie etc. albo przypuscmy rodzice mowia, ze za godzine wyjezdzaja i wracaja jutro rano - nie podjelabym szybko takiej decyzji, musze przygotowac sie do niej psychicznie, fizycznie itd.
Mavernick - moze jeszcze daleko Ci do tego pierwszego razu dlatego mowisz "tak, ot".. ale jak tak jak Keplianica planuje to, mysli o tym bardziej powaznie .. .
A moze po prostu ty jako facet podchodzisz do tego inaczej, ma to dla Ciebie inne znaczenie, a dla kobiet inne.
A poza tym kazdy jest inny, ja moge twierdzic tak, ty inaczej, wazne zeby ten pierwszy raz byl wspanialy ..... nie wazne kto z jakim wyprzedzeniem go planuje i jak dokladnie - wazne zeby byl niezapomniany. :D

Jarek - 2004-02-08, 21:10

"Sam sobie przeczysz. Mowisz że planujesz ale jednak nie. I SKĄD TY TYLE WIESZ, SKORO JESZCZE TEGO NIE ROBIŁES."
Nie wiem gdzie ty widzisz sprzeczności w mojej wypowiedzi, a jeśli chodzi o mnie, to ten "pierwszy raz" mam dawno za sobą i życzę każdemu żeby był taki jak u mnie.
Pozdrówka...

Maverick - 2004-02-09, 06:58

Oj oj dziewczyny :) Dziwne stworzenia z was, bo przeczycie Wy same sobie a nie ja ;)

Keplianica napisał/a:
Życie spontaniczne??? Mało jeszcze to życie znasz. Planowanie jest dla mnie piękne. Niepewność płoszy (w tym wypadku) a nie jest niczym przyjemnym.

Nie oceniajmy prosze jak ja znam zycie i nie licytujmy sie kto ile przezyl bo to juz nie ma kompletnie zadnego sensu.

Kaska napisał/a:
pierwszy raz powinien byc dosc szczegolowo zaplanowany - dla mnie z dokladnoscia do dnia - wiem np. ze rodzice wyjezdzaja wiec planujemy wszystko i umawiamy sie na noc. Nigdy nie zdecydowalabym sie np. po jakiejs imprezie etc. albo przypuscmy rodzice mowia, ze za godzine wyjezdzaja i wracaja jutro rano - nie podjelabym szybko takiej decyzji, musze przygotowac sie do niej psychicznie, fizycznie itd.

I widzisz. To jest tak, ze jak sie tego NAPRAWDE chce to nie trzeba sie przygotowywac przez jakis czas i oswajac z tym. To wywoluje niepotrzebny stres.


A jak sie tego chce to jak bedzie okazja to zawsze mozna to zrobic i wcale nie musi byc gorzej niz by bylo jak by bylo zaplanowane.
Piszecie ze wspanialy wieczor moze byc dzieki planowaniu itd. Ale i bez planowania taki moze byc :) A nawet lepszy. Czy nie myslicie ze nie lepiej by bylo dla Was gdyby to przyszlo spontanicznie? Bo wtedy byscie tego naprawde chcialy, a nie zastanawialy sie - a moze tak? A moze nie? Jak to bedzie? ble ble ble?

I mala sugestia co do zycie: zycie jest CHOLERNIE SPONTANICZNE! Malo co mozecie w nim sobie zaplanowac. Bo planuje sie np ze dzis pojde na impre, bede sie swietnie bawil itd. A tu nagle ciach - lapie nas salmonella bo zjedlismy loda czy jakies jako czy cos ;)
Moze to zabrzmi brutalnie, ale czesc z nas przyszla na swiat wlasnie dzieki spontanicznosci ;)

A poza tym to ja myslalem tak jak Wy, ze trzeba planowac itd. Ale moja Kochan Dziewczyna przekonala mnie ze nie - ze spontanicznosc jest o wiele lepsza, bo NATURALNA. Jak w danej chwili czegos chcemy to to robimy. Jak nie to nie. A nie ze zaplanuje sie wspanialy 1 raz i tu nagle bol brzucha czy cos i dziewczynie moze byc glupio powiedziec, zeby chlopaka nie zawiesc i sie meczy. Ehhh troszeczke juz rozumiecie?


do Jarek -
dzieki ze choc Ty mnie rozumiesz :) Ale nawet mlodzi moga sobie na spontanicnzosc pozwolic. Bo zawsze co jakis czas jst ta wolna chata :) I zawsze wtedy jak ta wolna chata jest mozna zrobic super nastroj itd tak jakby to wlasnie wtedy mial by byc ten 1 raz (a nie musi).
Pozdrawiam,
Maverick

Keplianica - 2004-02-13, 09:30
Temat postu: Dla Sarah i wszystkich innych zainteresowanych dziewczyn ;]
Dobra. Jestem już w domciu ;] I jak zwykle optuję za dobrym przygotowaniem do pierwszego razu.... chociaż ja mam go nadal przed sobą. Z tego względu nie mam za bardzo o czym opowiadać. Złożyło się dość niefortunnie bo krwawienie było... ale u mojego partnera. Prosze mi tu nic nie radzić, to trudniejsza sprawa i dużo wyjasniania ;P
foxy_lady - 2004-02-13, 10:48
Temat postu: Re: Dla Sarah i wszystkich innych zainteresowanych dziewczyn
Keplianica napisał/a:
Dobra. Jestem już w domciu ;] I jak zwykle optuję za dobrym przygotowaniem do pierwszego razu.... chociaż ja mam go nadal przed sobą. Z tego względu nie mam za bardzo o czym opowiadać. Złożyło się dość niefortunnie bo krwawienie było... ale u mojego partnera. Prosze mi tu nic nie radzić, to trudniejsza sprawa i dużo wyjasniania ;P

skoro nie mialas pierwszego razu to skad krawaienie u twojego faceta ?? ? :shock:

Keplianica - 2004-02-14, 09:23

Hmmm... mowiłam wyżej, że za dużo wyjaśniania. Próba była, ale zrezygnowaliśmy. W każdym razie spedziliśmy wspaniałe chwile i bez tego ;)
Gość - 2004-02-18, 11:56

Jakich używaliście zabezpieczeń przy waszym 1 razie?

pozdrawiam

Aga - 2004-02-18, 16:15

A propos spontaniczności- od wielu, wielu lat marzyłam o pierwszym razie. Wyobrażałam go sobie wg stworzonego scenariusza- świece, idealna muzyka, łóżko, pościel czerwona.... i teraz przez to planowanie mam problem. Planujemy z chłopakiem rozpocząć współżycie już od roku. Mieliśmy naprawdę wiele okazji, często też na noc i za każdym razem nie wychodziło. Czemu? Brak spontaniczności. Zawsze wyobrażałam sobie że będzie idealnie a w rzeczywistości- raz nie było świec więc odpada, raz muzyki więc odpada. Może to zabrzmi śmiesznie, ale naprawdę martwiły mnie takie szczegóły, uświadamiałam sobie że nie jest tak jak bym chciała....i odpuszczaliśmy sobie, bo przecież będą okazje. Dlatego radzę: Zaplanujcie miejsce, antykoncepcje ale nic więcej! Bardziej romantycznie jest jak nie myślisz ciągle " cholera, zgasła druga świeczka !"
Król Maciuś - 2004-02-18, 16:43

Anonymous napisał/a:
Jakich używaliście zabezpieczeń przy waszym 1 razie?
pozdrawiam

Tak na wszelki wypadek dwustronna, ona i ja (wiem że za chwile ktoś wyjedzie o truciu się i tak dalej ale....)
Co do spontaniczności to się wpełni zgadzam :!: Wystarczy zaplanowac miejsce i czas, a cała reszta sie ładnie potoczy tak jak u mnie :mrgreen:

Keplianica - 2004-02-18, 19:28

Jakie zabezpieczenie? Hm. Pewniak. I trucie się oczywiście ;) Postinor duo.
To dlatego, że nie mamy okazji na pieszczoty niemal nigdy, a co dopiero próbować. Więc okazja jedna na pół roku. Życie nie jest zdrowe, więc co sie przejmować dawka hormonów raz na kiedyś!

Maverick - 2004-02-18, 20:28

Wreszcie ktos mi przyznal racje odnosnie spontanicznosci!!!
Jee :564: :twisted: 8)

Król Maciuś - 2004-02-18, 20:43

Mowie o spontaniczności chociaż sami planujemy zazwyczaj (albo pokoik w hotelu, albo rodzinka wyjeżdżą i wiem o tym 3 tygodnie wcześniej) :D
Trzeba sobie radzić, niestety dzunia mieszak kilka kilosów ode mnie i nasze spotkania oprócz uczelni to raczej marnie wyglądają (chociaż raz zdarzyło się na biurku prof..... :mrgreen: )

TakaJedna - 2004-02-19, 19:21

Ja nie planowalam swojego pierwszego razu, wyszlo spontanicznie, byl On, bylam Ja, bylo lozko, cala noc sami... pieszczoty, wyznania.. i nagle bum... "czy myslisz, czy tego chcesz?" Tak, chcialam.
Bylo pieknie.
Ale uwazam, ze zrobilam to za wczesnie... dziewczyny macie co dopiero 18 lat... kiedys mozecie pomyslec "cholera moglam pozniej?"
I nie przekonaja mnie gadki o wielkiej milosci, o tym, ze jestescie ze soba bardzo dlugo.
Bo ja zanim przyszlo co do czego bylam z Nim 2, 5 roku.. pozniej kolejne 3 lata... Teraz z Nim nie jestem. A tak kochalam, teraz ? Teraz nic nie czuje, nie kocham, szkoda... :)

Maverick - 2004-02-19, 20:13

No coz. Ale nie zawsze tak musi byc. Poza tym mowiac w ten sposob dochodzimy do seksu po slubie :) A poza tym nie mozna mowic ze np 15, 16 czy 18 lat to za wczesnie! Jezeli w danej chwili tego sie chcialo to ni bylo to za wczesnie. Wiek to tylko cyferka i nie moze niczego determinowac! A myslenie ze "teraz nie bo potem bede zalowac" tez bez sensu, bo ta metoda nic sie nie zrobi ani nie osiagnie.
Król Maciuś - 2004-02-19, 22:55

Maverick napisał/a:
Poza tym mowiac w ten sposob dochodzimy do seksu po slubie :)

Moja dziewczyna to bardzo ładnie mi wytłumaczyła... przecierz musi wiedzieć co bierze, bo okaże się po ślubie że jakis zdezelowany czy coś w tym rodzaju i co wtedy :wink:

Maverick - 2004-02-20, 00:10

Mi tego nie tlumacz bo ja nie kieruje sie pustymi i hipokryckimi zasadami seksu po slubie dopiero :)
SueEllen - 2004-02-20, 00:31

Maverick, licz się czasem ze słowami! Twoje twierdzenie dla wielu jest krzywdzące i niesprawiedliwe. Są ludzie prawdziwie wierzący i szczęśliwi dzięki swej wierze. Może Ty tego nie rozumiesz - nie musisz. Nie nazywaj jednak powstrzymywania się od seksu aż do ślubu hipokryzją i "pustactwem". Ludzie prawdziwie wierzący potrafia tworzyć wspaniałe rodziny, bardzo się kochające. Rozwodzą się też zdecydowanie rzadziej niż ateiści pseudokatolicy obnoszący się wiarą na pokaz, mają dla siebie znacznie więcej szacunku, właśnie dlatego, że żyją w tzw."Bojaźni Bożej".

Pierwszy seks w noc poslubną moze być wręcz mistycznym przeżyciem, dla wierzących to liturgia - pewnie nie wiesz co to takiego. Nie ważne, proszę Cię jednak, nie mów w sposób tak obraźliwy o osobach, które cenią sobie dziewictwo do ślubu. Te słowa pełne pogardy swiadczą źle jedynie o... Tobie. Przemyśl to.

Maverick - 2004-02-20, 01:57

No dobra, przepraszam, wiecej grzechow nie pamietam. Ale co ja na to moge ze tak mysle? Jest to dla mnie bezsensowne i tyle. A to kto jak czesto sie rozwodzi to o niczym nie swiadczy :) Proponuje zrobic statystyke (co jest niemozliwe oczywiscie) kto jak jest szczesliwy :) Bo czasem nie rozwodza sie "bo co ludzie powiedza".
No a poza tym, o decyzji seksu dopiero po slubie nie rozmawiajmy lepiej. Bo to kwestia... nawet chba nie gustu. Nie mam pojecia czego. Moze chodzi o to, ze oni wtedy czuja ze robia dobrze? Ze to bedzie czyms wspanialym? Nie wiem. Wspaniale jesli ma byc bedzie i bez slubu, a przynajmniej nie bedzie tej niepewnosci - czy aby uda sie "skonsumowac" zwiazek, bo jak jakis problem wyjdzie to co? Malzenstwo niewazne :twisted:

Mimo to jesli kogos urazilem (jesli ktos taki na forum jest) to przepraszam...

Ps: A to ze mam ostry jezyk to inna sprawa i nie moja wina :twisted:

Andrew - 2004-02-20, 09:50

SueEllen napisał/a:
Maverick, licz się czasem ze słowami! Twoje twierdzenie dla wielu jest krzywdzące i niesprawiedliwe. Są ludzie prawdziwie wierzący i szczęśliwi dzięki swej wierze. Może Ty tego nie rozumiesz - nie musisz. Nie nazywaj jednak powstrzymywania się od seksu aż do ślubu hipokryzją i "pustactwem". Ludzie prawdziwie wierzący potrafia tworzyć wspaniałe rodziny, bardzo się kochające. Rozwodzą się też zdecydowanie rzadziej niż ateiści pseudokatolicy obnoszący się wiarą na pokaz, mają dla siebie znacznie więcej szacunku, właśnie dlatego, że żyją w tzw."Bojaźni Bożej".

Pierwszy seks w noc poslubną moze być wręcz mistycznym przeżyciem, dla wierzących to liturgia - pewnie nie wiesz co to takiego. Nie ważne, proszę Cię jednak, nie mów w sposób tak obraźliwy o osobach, które cenią sobie dziewictwo do ślubu. Te słowa pełne pogardy swiadczą źle jedynie o... Tobie. Przemyśl to.


Jakżesz tu wiele racji !! i odwrotnie -- w ogóle jej nie ma !! .Bardo sie kochające ?? chyba raczej szanujące ! daje głowe - że Ci co czekali z sexem do slubu na dziś na 80% są w tej kwesti nie dopasowani do siebie w tej dziedzinie , potrzebach itd. W wiekszosci są to ludzie co to bez sexu potrafili by zyć bez problemu i nie sadze by w tej dziedzinie byli szczesliwi ze soba pewnie w myslach nie jeden , jedna ciezko grzeszy :D dobrze jezeli trafi na siebie dwoje co to mają bardzo niski temperament ale co jesli jest inaczej ?? pewnie sa ze sobą bo tak trzeba przecież nie rozwiodą sie ze sobą tylko dlatego ze jemu czy jej partner w łóżku nie wystarcza !ale na pewno jedna ze stron sie męczy , przynajmniej w sferze sexu i to po co ?? ? jak mozna było inaczej postąpić !! ! I nie pamietam by Bóg mówił gdziekolwiek o wstrzemiezliwosci przed slubem , to juz interpretacja Koscioła (a moze nawet nie ) to po prostu zacofanie i głupota (pewne rzeczy trzeba nazwac po imieniu )Moze jeszcze wrucimy do czasów gdzie rodzice wybierali nam partnera zyciowego i nie było od tego odstepstwa !! Dziś juz nikt by sobie na to nie pozwolił a co dopiero mówic o tym ,ze to dobre, wiec i sex a raczej czekanie z nim do slubu trzeba zamknąc w te same szranki ! no chyba ze dwoje ludzi ma te same poglądy , ale to zadkosc !! bo boje sie ze w takich zwiazkach nadal jedna ze stron jest poszkodowana , przez to ze została tak wychowana z domu i ze na to przystała uwazajac to za dobre .

pozdrawiam

SueEllen - 2004-02-20, 11:05

Cytat:
Bardo sie kochające ?? chyba raczej szanujące ! daje głowe - że Ci co czekali z sexem do slubu na dziś na 80% są w tej kwesti nie dopasowani do siebie w tej dziedzinie , potrzebach itd.


Acha, czyli niemal każdy, kto zdecydował się na ślub, a nie wypróbował wcześniej partnera w łóżku, automatycznie jest nie zadowolony i rozczarowany jakością seksu. Jasne! Zaraz powiecie, że partnerów seksualnych trzeba mieć w życiu conajmniej kilku, bo za pierwszym razem na pewno się dobrze nie trafi! Jesli Wy mieliście pecha, to bardzo mi przykro.

Cytat:
W wiekszosci są to ludzie co to bez sexu potrafili by zyć bez problemu i nie sadze by w tej dziedzinie byli szczesliwi ze soba pewnie w myslach nie jeden , jedna ciezko grzeszy dobrze jezeli trafi na siebie dwoje co to mają bardzo niski temperament ale co jesli jest inaczej ??


Może jednak wyjdź tym ludziom z łóżka! Oni mają niezwykłe oparcie, którego my nie mamy - głęboką wiarę, która potrafi czynić cuda (dosłownie i przenośnie). Nie wypowiadajcie się tak pogardliwie o ludziach, których sensu życia nie rozumiecie.
Cytat:
pewnie sa ze sobą bo tak trzeba przecież nie rozwiodą sie ze sobą tylko dlatego ze jemu czy jej partner w łóżku nie wystarcza !ale na pewno jedna ze stron sie męczy , przynajmniej w sferze sexu i to po co ?? ?


Jak bardzo jesteś pewien owych "męczarni"? Co tym razem dasz sobie uciąć?

Cytat:
I nie pamietam by Bóg mówił gdziekolwiek o wstrzemiezliwosci przed slubem , to juz interpretacja Koscioła (a moze nawet nie ) to po prostu zacofanie i głupota (pewne rzeczy trzeba nazwac po imieniu )


Nie cudzołóż - no, ale Wy zaraz odpowiecie, że łózko kupione na spółkę z dziewczyną, jest juz naszym wspólnym łózkiem. Moze jednak darujcie te naciagane stwierdzenia.

Cytat:
sex a raczej czekanie z nim do slubu trzeba zamknąc w te same szranki ! no chyba ze dwoje ludzi ma te same poglądy , ale to zadkosc !!


Zazwyczaj jest to ustalone przez oboje narzeczonych, oboje są wierzacy i oboje tego chcą. Więc dlaczego tak bardzo nimi gardzicie i z nich kpicie? Ja takich ludzi szczerze podziwiam. Muszą być niesamowicie silni by odeprzeć m.in. ataki takich jak Wy i wytrwać w swych przekonaniach. Przecież oni nie żyją na Księżycu - codziennie bombardowani są seksem płynącym z mediów. Znałam taką rodzinę i było w nich coś niesamowitego - to była rodzina chrześcijan Babtystów. Trochę im zazdoszczę tego "czegoś", co mieli, a inni ludzie nie maja i nawet nie potrafią zrozumieć.

Cytat:
bo boje sie ze w takich zwiazkach nadal jedna ze stron jest poszkodowana , przez to ze została tak wychowana z domu i ze na to przystała uwazajac to za dobre .


To się nie bój - ja piszę o obojgu prawdziwie wierzących, a nie pseudokatolikach, którzy przypominają sobie o Kościele (bo już nawet nie o Bogu, w którego ponoć wierzą) w Świeta Bozego Narodzenia, w dniu ślubu, chrzcin, na Wielkanoc i w co dziesiatą niedzielę.

Maverick - 2004-02-20, 12:12

SueEllen nie chce mi sie przyczepiac do kazdego zdania, bo zorbilem tak w innym temacie i jak sie okazalo uzylem broni zbyt mocnej, bo nikt kontry nie odparl :twisted:

Powiem tylko tak:
1. Gleboko wierzacych? Czyli jeszcze pewnie miesa w kazdy piatek nie jedza?
Mnie sie zdaza nawet w Wielki Piatek zjesc. A co. Przeciez to nie grzech - to zwyczaj ze sie nie je, nie nakaz.
Dyskusja o glebokiej wierze jest bez sensu, bo nie idzie jej poprzec argumentami. Oni nie sa gleboko wierzacy a zacofani! I pisze to majac na uwadze sile tego slowa. Bo kieruja sie wartosciami ktorym dawno temu minal termin waznosci. Nie mowie ze to zle ze tak robia. Nie mowie ze dobrze. Ale mowie ze to zacofane i staroswieckie.

Nie cudzoloz. Wiesz ile moze byc interpretacji? Czemu uwazasz ze akurat Twoja jest dobra?
nie cudzoloz:
a) Nie spij z nikim innym tylko ze swym partnerem. (czyli nawet z dzieckiem swoim nie mozesz mimo ze seksu nie ma, no ale inne loze)
b) Nie uprawiaj seksu z nikim innym jak ze swoim malzonkiem (jeszcze bardziej naciagane niz to wyzej)
c) Nie uprawiaj seksu z nikim oprocz swego partnera.
d) Nie wchodz do cudzego loza.
itd ale bez sensu wypisywac

Naprawde uwazasz Sue ze papierek potwierdzajacy slub az tyle zmienia? Podoba mi sie tekst jednego ksiedza ktory powiedzial na slubie: "Witam na pogrzebie Jasia i Zosi". Ale to poza tematem, bo wracajac do tematu: wg mnie przykazanie "nie cudzoloz" mowi nie zdradzaj. A to roznica.

2. A moze proponujesz abysmy zyli jak MORMONOWIE? Uwazasz ze oni tez zyja dobrze? Ze tak powinno sie zyc? Kieruja sie swoimi zasadami - chwala im za to. Ale nie oznacza to ze inaczej jest zle.
3. Teraz sobie wyobraz ze do 25 roku zycia seksu nie bedziesz uprawiac. Potem zaczniesz i bedziesz baaardzo zalowac ze tyle lat przyjemnosci stracilas bo niewiadomo po co sie chamowalas.
4. Jest seks bez milosci ale nie ma milosci bez seksu (tylko platoniczna ale to wyjatek potwierdzajacy regule).
5. Nie mozna powiedziec, ze ktos jest lepszy bo wytrzymal do slubu. Natomiast mozna powiedziec ze sie mu wspolczuje ze kieruje sie zdezelowanymi wartosciami i przeterminowanym systemem wartosci ktory pokryty jest 2 metrowa plesnia. Ja sobie moge powiedziec, ze chce sie kierowac wartosciami z czasow zlotej wolnosci szlacheckiej. Chce by bylo veto w sejmie, chce ograniczenia praw chlopow. Wtedy to sie przeciez stosowalo... No i chce wydawac swoja corke za maz po to by polaczyc rodzinne fortuny, a nie po to by byla szczesliwa. Co z tego ze ma 15 lat. Ma wyjsc za tego oblesnego 35 latka i koniec.

Vanitas vanitatum et o mnia vanitas :/

SueEllen - 2004-02-20, 14:51

Maverick napisał/a:
SueEllen nie chce mi sie przyczepiac do kazdego zdania, bo zorbilem tak w innym temacie i jak sie okazalo uzylem broni zbyt mocnej, bo nikt kontry nie odparl :twisted:


Nie, Maverick. Ty po prostu nie rozumiesz, co kieruje tymi ludźmi. Boga i wiary nie da się wyjasnić "ziemskimi argumentami". Kto nie uwierzy, nie zrozumie.

Maverick napisał/a:
1. Gleboko wierzacych? Czyli jeszcze pewnie miesa w kazdy piatek nie jedza?


Nie jedzą.

Cytat:
Mnie sie zdaza nawet w Wielki Piatek zjesc. A co. Przeciez to nie grzech - to zwyczaj ze sie nie je, nie nakaz.


Bo Ty tego nie rozumiesz, nie wierzysz, więc dla Ciebie to żaden grzech.

Cytat:
Dyskusja o glebokiej wierze jest bez sensu, bo nie idzie jej poprzec argumentami.


I właśnie o to mi chodziło. Nie da się poprzeć racjonalnymi argumentami. Bo racjonalizm ma to do siebie, że niemal każdą teorię logicznie da się uargumentować i za pomocą tychże argumantów łamać podstawowe zasady tego świata, jak: nie zabijaj, nie kradnij.

Cytat:
Oni nie sa gleboko wierzacy a zacofani!


I znów przemawia przez Ciebie ignorancja, zadufanie i brak zrozumiania.

Cytat:
Naprawde uwazasz Sue ze papierek potwierdzajacy slub az tyle zmienia?


Znów nie rozumiesz istoty sprawy. Nie papierek, ale przysięga przed sobą i Bogiem zmienia w ich życiu bardzo dużo. Wedle swojej wiary stają się jednością. Jej ukoronowaniem jest stosunek seksualny będący liturgią. Wierzą, że będą przed Bogiem odpowiadać razem za czyny swoje i współmałżonka.

Cytat:
wg mnie przykazanie "nie cudzoloz" mowi nie zdradzaj. A to roznica.


No właśnie, według Ciebie. a dlaczego Twoja interpretacja jest lepsza od ich? Bo Tobie bardziej pasuje? Bo Tobie byłoby z nią wygodniej?

Cytat:
2. A moze proponujesz abysmy zyli jak MORMONOWIE?


Niczego nie proponuje ani Tobie, ani nikomu innemu. Każdy niech żyje po swojemu, byleby swym postępowaniem nie zatruwał życia komus innemu. Dopóki nie działa na szkodę innych, wszystko jest w porządku.

Cytat:
Uwazasz ze oni tez zyja dobrze? Ze tak powinno sie zyc? Kieruja sie swoimi zasadami - chwala im za to. Ale nie oznacza to ze inaczej jest zle.


Czy Ty w ogóle wiesz, kim są Mormoni?

Cytat:
3. Teraz sobie wyobraz ze do 25 roku zycia seksu nie bedziesz uprawiac. Potem zaczniesz i bedziesz baaardzo zalowac ze tyle lat przyjemnosci stracilas bo niewiadomo po co sie chamowalas.


A skąd ty wiesz, co ja będę czuć? I skad wiesz, co będzie czuł ktoś inny?

Cytat:
5. Nie mozna powiedziec, ze ktos jest lepszy bo wytrzymal do slubu.


Nie twierdzę, że są lepsi, podziwiam ich jednak za nieugiętość i silną wolę.

Cytat:
Natomiast mozna powiedziec ze sie mu wspolczuje ze kieruje sie zdezelowanymi wartosciami i przeterminowanym systemem wartosci ktory pokryty jest 2 metrowa plesnia.


Znów obrażasz tych ludzi.

Nie musisz ich rozumieć, nie wymagam tego od Ciebie. Apeluję tylko o jedno: nie obrażaj ich świętości i wartości i daj im żyć po swojemu. Uszanuj ich decyzję. Przecież to, że nie sypiają ze soba przed ślubem w niczym Ci nie przeszkadza, prawda? Zaakceptuj ich wybór i zacznij być bardziej tolerancyjny. Tyle się mówi o poszanowaniu osób homoseksualnych. Zaraz będzie trzeba mówić o poszanowaniu osób religijnych. Paranoja!

Andrew - 2004-02-20, 15:23

Wtrące tu słóweczko maciupenkie!!!
Nie sposób sie dogadac w tej kwesti , wiec nawet nie próbujcie .
Zaraz pewnie powiesz " SUE" ze i chomoseksualistów trza szanowac tak samo i lizbijki, ano szanowac moze i ich trza bo to ludzie w koncu , ale nie chciałbym by którykolwiek stał lub rozmawiał za blisko mych dzieci.
Tak samo jak nie chce by tacy ludzie , albo raczej me dzieci brali z nich przykład (mowa tu o tych ludziach co to Ty o nich piszesz )Bo czesto jest tak ze "STOI POD FIGURĄ A DIABŁA MA ZA SKÓRĄ" I skąd mozesz wiedziec co Ci ludzie tak napreawde czują , myslą ? czym oni cię tak zafascynowali ?moze widziisz i słyszysz to co oni chcą by ludzie widzieli i słyszeli?I nie chce by moje dzieci poza kosciołem i wiara niczego nie dostrzegały , bo mam wrazenie ze Ty jestes urzeknieta ich nie wiarą a raczej już fanatyzmem .
A moja Babcia co juz ma 96 lat zawsze mówiła, ze : "nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu"

SueEllen - 2004-02-20, 15:50

Owszem, zafascynowała mnie pewna rodzina. Już pisałam o niej - rodzina Babtystów. Poznałam ich jakiś czas temu, mieszkałam u nich kilka miesięcy. To byli niesamiowici ludzie - zupełnie "z innej planety". A miłość, dobro i zyczliwość od nich biło tak bardzo, że aż się ciepło człowiekowi robiło. Bardzo miło ich wspominam. I mimo swych "dziwacznych", pustych, i staroświeckich dla niektórych zasad, są szczęsliwi i nie jest to szczęście udawane. Potem poznałam jeszcze sporo podobnych im rodzin, bo byłam jakiś czas związana z Kościołem Babtystów. Nie pasuję jednak do nich. Nie potrafie wierzyć tak jak oni, ale bardzo ich szanuję i podziwiam. I własnie dlatego tak bardzo ich bronię.
Maverick - 2004-02-20, 15:52

SueEllen napisał/a:
Czy Ty w ogóle wiesz, kim są Mormoni?

Wiem, a Ty wiesz? Bo skoro pytasz sie to chyba nie.
SueEllen napisał/a:
Nie twierdzę, że są lepsi, podziwiam ich jednak za nieugiętość i silną wolę.

Czyli jak bede sie wstrzymywal od jedzenia i picia, bede poscil 20 dni to tez mnie bedizesz podziwiac? :evil:

Dobra koniec, bo szkoda czasu gadac o fanatykach religijnych.

Ps: W sekcie tez jest cieplutko i milutko

SueEllen - 2004-02-20, 17:02

Twoje myślenie jest przyziemne, a umysł zamknięty na poznanie "rzeczy wyższych". Nie potępiam Cię za to. Są ludzie uduchowieni i ludzie przyziemni. Jednych i drugich trzeba szanować. Jedni i drudzy są potrzebni dla stworzenia równowagi. Nie przejmuj się więc, że nie rozumiesz. Nie musisz :wink: .
Maverick - 2004-02-20, 18:10

Wiesz Sue, ja nie rozumiem ich a oni nie rozumieja zapewne mnie wiec kto tu uduchowiony? A to ze moje ulubione epoki literackie wywodza sie zawsze z nurtu "romantycznego" i traktuja o czlowieku a nie o Bogu to nie oznacza ze nie rozumiem i co wazniejsze - nie odczowam potrzeby by cos bylo mistyczne itd.

Powiedz mi tylko, czy rozumiesz caly moj tok myslenia? To ze nie ma roznicy przed slubem czy po slubie? Bo co jest wazniejsze? Slub, czy to ze sie kochaja? Wg mnie juz sama milosc jest jakby slubem. Bo w chwili gdy ich polaczyla to na pewno polaczyla mocniej niz jakikolwiek slub!
Pozdrawiam

SueEllen - 2004-02-20, 21:45

Maverick napisał/a:
Powiedz mi tylko, czy rozumiesz caly moj tok myslenia? To ze nie ma roznicy przed slubem czy po slubie? Bo co jest wazniejsze? Slub, czy to ze sie kochaja? Wg mnie juz sama milosc jest jakby slubem. Bo w chwili gdy ich polaczyla to na pewno polaczyla mocniej niz jakikolwiek slub!
Pozdrawiam

Rozumiem, bo sama nie jestem cnotką. Zapewniam Cię też, że oni rozumieją Ciebie bardziej niż Ty ich. Dlaczego? Bo nimi też targają uczucia między tym co "ziemskie" i tym co "Boskie".

Dla Ciebie ślubem jest sama miłosc, dla nich potrzeba czego czegoś więcej. A uczucie miłości nie jest im obce.

Martyna - 2004-02-20, 23:16

Proszę się już nie sprzeczać, bo trochę temat został pominięty... :?

Co do pierwszego razu i planowania to też uważam, że powinno być to spontaniczne. Akurat w moim przypadku jest tak, że prawie zawsze, gdy coś zaplanuje to się nigdy nie uklada, więc ja wychodzę z założenia, że nie będę planowała pierwszego razu. Pewnie, że wcześniej przygotuję się psychicznie na zabezpieczenie i na to, że może się to stać przy nadarzającej się okazji, czyli odpowiednie miejsce i atmosfera (najlepsza byłaby jakaś romantyczna) :) (Co nie znaczy, że byle gdzie!!!) W końcu to chyba najważniejsze. Ale, jak już to zostało powiedziane wielokrotnie wcześniej- to kwestia gustu i upodobań, każdy zrobi jak mu wygodniej. Pozdrawiam wszystkich! :D

Maverick - 2004-02-20, 23:17

SueEllen napisał/a:
Zapewniam Cię też, że oni rozumieją Ciebie bardziej niż Ty ich. Dlaczego? Bo nimi też targają uczucia między tym co "ziemskie" i tym co "Boskie".


Ja tez ich wbrew pozorom rozumiem. Wiem ze robia to dopiero po slubie bo takie maja widzimisie. Tak czuja ze tak bedzie dobrze. I w sumie mi nic do tego czy beda to robic po slubie, po 40tce czy wcale :) Ja patrze tylko na wiekszosc i na dzisiejszy swiat. Wartosci ktorymi kieruja sie tamci sa dzis naprawde nieaktualne. Takich jak tamci ze swieca szukac. Choc nie ukrywam, ze religijni fanatycy co to bez wahania przyjmuja bezkrytycznie wszystko co z kosciola plynie sa beznadziejni w moich oczach.
Pozdrawiam

Ps: Koniec rozmowy o seksie przed i po slubie to to kompletnie bez sensu :twisted:

Keplianica - 2004-02-21, 14:25

Macie racje, koniec tematu. Do dyskusji się nie włączałam, ale podpisuję się pod wypowiedziami Sue. Maverick, nie chodzi o to, czy tych ludzi rozumiesz, czy nie. Chodzi o tolerancję. I mimo,że ci ludzie nie rzadko nie mają jej dla ciebie [fanatycy religijni], to jednak stojąc z boku nie musisz nazywac ich "zacofani i niedzisiejsi". To nie żaden anachronizm miec taki a taki ideał dotyczący pozycia. I równie dobrze to, że ty nie zacząłeś swojej znajomości od seksu (bo taka teraz na zachodzie zaczyna panować moda) już może zostać uznane za przestarzałe.
Apeluję o nie popadanie w skrajnośc ;) Centrolewica to moje stanowisko. I nie polityczne bynajmniej ;J

Maverick - 2004-02-21, 14:59
Temat postu: Re: Kolejny raz "ten pierwszy raz"
Keplianica napisał/a:
Szukam porady tych wtajemniczonych już w sprawy seksu pań (i nie tylko) jak to było z tymi "pierwszymi razami". Czy dla każdej z was było to magiczne i proste jak drut czy zdarzały sie poważniejsze problemy z przerwaniem błony? I jak to było- po dłuższej grze wstępnej czy też bez podnieceń "przed"?

Tak sobie pozwalam na przypomnienie ogolnego tematu topicu :twisted: bo zeszlismy dosyc ostro ostatnio ;)
Pozdrawiam

Gość - 2004-02-21, 23:21

Ja nie napisałam nic o seksie przed czy po slubie... Stwierdzilam po latach, ze bylam za mloda. Chcialam w owej chwili- oczywiscie, nie ogladalam sie na jakies glupie mozliwosci pozniejszego zalu, "bo moze za wzcesnie to robie?" NIE... Ale teraz wiem, ze moglam to przezyc inaczej, bardziej doglebnie, na innej plaszczyznie, bardziej prawdziwie... DOJRZALEJ.... , bo dojrzałam. Wtedy byłam jeszcze smarkulą, co sie jej wydawalo, ze jest odpowiedzialna i jak na swoj wiek rzeczywiscie dojrzała.
Po prostu.. żałuje, wolno mi prawda? ? I znam wiele kobiet podzielających moje zdanie... przynajmniej czujących to, co ja. Wielu rzeczy slowami nie da się przekazac, niestety.
Pierwszy raz winien być spontaniczny ale i przemyslany... ot co.

Maverick - 2004-02-21, 23:52

Powiedzenie ze w wieku 20 paru lat jest sie dojrzalym jest bez senu, bo doswiadczenia zbieramy przez cale zycie!
Gość - 2004-02-22, 00:12

Czy ja powiedzialam, ze jestem dojrzała w sensie ogólnym? do pewnych rzeczy dojrzałam, do seksu, do czerpania z niego jak najwiekszych przyjemnosci ... tak trudno to zrozumiec? ? Ty pewnie tez pojmiesz to za kilka lat, po prostu. Naturalna kolej rzeczy.
P.S. Mam 25 lat, a juz niedlugo 26, męża, kochane bliźniaczki.... do tego też trzeba było dojrzeć.

Keplianica - 2004-02-22, 14:43

Heh. No dobra. Wracamy zupełnie do tego, o czym był topic ;) I ehem... do planowania i spontaniczności.
Pragnę zakomunikowac że co do pierwszego razu, to mam GO już za sobą ;) Co wiecej moje gadki o planowaniu poszły sie kochać, bo to co zrobiliśmy było jak najzupełniej nie do przewidzenia, tym bardziej, że niestety baliśmy się, że przy naszej anatomii bez chirurga się nie obejdzie.
Otóż, nie było świec, nie było wystawnej kolacji, tylko zwykłe spotkanie ;) A dalej? Cóż, w sumie to nie wierzylismy że coś z tego bedzie, chodziło jedynie o to, że samo dotykanie się bez żadnej tkaniny jest podniecające. I tak samo pod wpływem chwili i ogromnego podniecenia ;)
Pragnę przy tym zrementowac pewna opinię, która juz padła na forum. NIEDOŚWIADCZENI KOCHANKOWIE MOGĄ PRZERWAĆ BŁONĘ "NA JEŹDŹCA"!!!!!
Z tego, co czułam wynika że:
- wszystkie książki i fachowe porady idzie o dupę potłuc, bo kiedy próbowaliśmy za radą Wisłockiej, to przysporzyło to bólu i mnie i mojemu partnerowi i do niczego nie doprowadziło.
- po drugie podniecenie. Za pierwzszym razem próbowaliśmy przy małym napięciu. I bbolało bez potrzeby. Teraz spróbowaliśmy, gdy On niemal szczytował, a ja byłam bardzo podniecona. I ani bólu nie było, ani hektolitrów krwi. A peknięcie dokładnie w takim miejscu, jak jest najlepiej
-po trzecie ta niepolecana pozycja. W sytuacji, gdy członek mojego partnera był dość znacznie przekrzywiony w dół (efekt operacji) ta pozycja okazała sie strzałem w dziesiątkę.

Moja rada: jeżeli z jakichś względów nie udaje się komus mimo starań (niekoniecznie z powodów anatomicznych), niech próbuje zmienić pozycję i zrobić co trzeba spontanicznie ;) Jedyna moja rada, to taka, żeby się nie spieszyć i nie panikować, że nie pójdzie dalej. Ale tak jak mówię: przede wszystkim powoli. Powoli, to nie znaczy długo i boleśnie. Jeżeli wszystko kontroluje kobieta, to łatwiej o bezbolesne pęknięcie.

Przynajmniej tak było u mnie. Nie chcę zachecać do czegoś, co niepolecane przez doktoró i naukowców. Ale ja jestem teraz przekonana, że to naprawdę była najlepsza pozycja dla nas. I nadal bedzie ;P Na jeźdźca rządzi!
(patrzcie: któryś post lady) :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:

sarah - 2004-02-22, 14:54

cieszę sie Keplianica ze tez masz to juz za soba i zycze powodzenia na tej wspanialej drodze poznawania tajnikow sexu. tez na niej jestem i jest fantasycznie :)
Maverick - 2004-02-22, 18:46

Widzicie :!: Jak stary wujek Maverick cos mowi to znaczy nie mniej ni wiecej ze tak jest :twisted:
Jezeli mowilem ze spontanicznosc przede wszystkim to znaczy ze mialem racje :twisted: Aaah co za przyjemne uczucie :twisted:

pingwin - 2004-02-22, 23:50

Polecam szczerosc. Jesli nawet nasciemniales jej ze miales juz kilka kobiet to przyznaj sie do prawdy. Jesli nawet nie zrobisz tego przed to zrob to po. Nawet jesli ona nie miala wczesniej zadnego mezczyzny. To wiele ulatwi.
mariusz - 2004-02-23, 00:51

Zgadza się. Powiedz jej o tym. A ona na pewno się ucieszy, że będzie Twoją pierwszą.
Keplianica - 2004-02-23, 19:23

Ej faceci, faceci. Wy to macie problemy. Jakaś chora duma czy co? Kobiety lubia cnotliwych! To pochlebia, przynajmniej większości, gdy facet nie testował wcześniej innych kobiet. Bo jak testował i jeszcze zacznie porównywac, albo chociaż wspomni o ex to bywa... nieciekawie :612:
Ps. Prawda to najlepsze wyjście ;P Przynajmniej zazwyczaj. Chyba że ta twoja kobieta to femme fatale i bedzie zawiedziona ;)

Gregory - 2004-02-24, 09:14

Tomi nie ma sie tu czego bac,ja bym tylko tyle sie bał zeby dziewczyna nie zaszła wciąze,no i zeby sex był dla niej przyjemny,ale Tomi dasz sobie rade :wink:
jasiu - 2004-03-12, 23:32

Keplianica napisał/a:
Kobiety lubia cnotliwych! To pochlebia, przynajmniej większości, gdy facet nie testował wcześniej innych kobiet.


Wydaje mi sie, ze czesc facetow tez. Ja na przyklad nie wyobrazam sobie siebie kochajacego sie z kims, kto byl z innym facetem. W ogole, to nie wyobrazam sobie siebie z inna dziewczyna niz moja...ale ja to moze jakis dziwny jestem,co?

Maverick - 2004-03-13, 01:05

jasiu napisał/a:
Keplianica napisał/a:
Kobiety lubia cnotliwych! To pochlebia, przynajmniej większości, gdy facet nie testował wcześniej innych kobiet.


Wydaje mi sie, ze czesc facetow tez. Ja na przyklad nie wyobrazam sobie siebie kochajacego sie z kims, kto byl z innym facetem. W ogole, to nie wyobrazam sobie siebie z inna dziewczyna niz moja...ale ja to moze jakis dziwny jestem,co?

Co do tego wyobrazania siebie z inna - to nic dziwnego :)
A jesli chodzi o to czy z dziewica czy nie to "punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia" (czyt. jesli Twoja Pani by nie byla dziewica to by Ci to nie przeszkadzalo).
Pozdrawiam

Angel21 - 2004-03-14, 10:49

Warto się przełamać. Naprawde zobaczysz, że będzie wszystko oki.
Trzymam kciuki :)

mariusz - 2004-03-14, 14:52

Czego się obawiasz, nie ma czego;) Niektórzy nie mają tyle szczęścia co Ty.

pozdrawiam...

Gregory - 2004-03-14, 21:18

Nie martw sie ona Cie wszystkiego nauczy :D
Maverick - 2004-03-14, 21:22

Dobra, nie pocieszajcie go bo to bez sensu, koles i tak tego nie czyta :d Tak szczerze mowiac, to na swoim profilu przeczytal go raz (po napisaniu pewnie).
Pozdrawiam

mariusz - 2004-03-15, 07:49

Coz różni ludzie sie zdażają. Swoją drogą uważam że mogła to być próba prowokacji do pisania czegokolwiek.
$mw - 2004-03-15, 18:16

powiemmci tylko tyle panienki lubią lizanie po cipce więc jaqk już będziesz miał od czegoś zaczynać to zacznij od tego
życzę szczęścia ;)

mariusz - 2004-03-15, 23:18

Jesteś szczery aż do bolu:)
Martyna - 2004-03-15, 23:29

...do bólu...ale prawdę :D Ale to chyba faktycznie dobry pomysł żeby zacząć pieścić partnerkę ustami... Dasz jej tym na pewno duuuużo satysfakcji i przyjemności:D
seth - 2004-03-24, 15:33
Temat postu: Pierwszy raz... zbyt szybki orgazm i.... ;(
Witam...

Zapewne ten temat byl juz tu kilka razu poruszany... meczy mnie jednak strasznie i dlatego pisze.

Przede mna czas kiedy z moja kochana dziewczyna chcemy rozpoczac zycie seksualne. Wiem ze ona juz swoj pierwszy raz przezyla... i o tyle to dla niej bedzie latwiejsze.

Ja jednak martwie sie o "siebie". Nie chce zbyt szybko skonczyc... chce zeby ona rowiez doszla "do konca". Co zrobic aby moj pierwszy raz nie byl taki blyskawiczny? Bo z tego co wiem to wlasnie mezczyzni za pierwszym razem bardzo szybko dochodza :553:

jak temu zaradzic? Lub w ogole co zrobic? Kolega mi powiedzial zebym moze wypil 100 wodki przed tym... to spowolni orgazm... jak myslicie?

Cholernie sie po prostu boje ze jak nie wyjdzie moze zaczac inaczej na mnie "patrzec"... no chyba wiecie o co chodzi.......

help :559:

Andrew - 2004-03-24, 16:08

Ni słuchaj głupawych rad o wypiciu setki wódki co to ma odwlec orgazm u Ciebie ! a to by za pierwszym razem dziewczyna doszła razem z tobą do konca pozostw narazie w sferze marzen !! tego to akurat musicie sie nauczyć ! i to jak najbardziej jest normalne ! Nie masz sie też czego bac ! jak dojdziesz za szybko , to odczekacie troche i znowu spróbujecie i znowu i znowu za którymś razem nie dojdziesz juz tak szybko .Dlatego zaplanujcie to tak by miec na to czas !!
broken - 2004-03-24, 16:14

Krzys ma racje. za pierwszym razem jest to po prostu niemozliwe - choc moze komus sie uda. po drugie jesli juz zaczniecie to robic... to powoli. spokojnie. jesli czujesz ze moment ten sie zbliza .. to po prostu spowalniaj.. przerywaj .. zaczynaj calowac. a kiedy Twoja partnerka zbliza sie.. Ty rob to szybciej.. chyba cala filozofia...
seth - 2004-03-24, 16:25

z tym ze wlasnie boje sie zeby sobie nie pomsylala ze to jak tak mam.. i ze wiecie ehmm...

Czy powinienem z nia o tym pogadac... tzn powiedziec ze cos takiego jest normalne? Tylko znowu jak zaczac taka rozmowe... bo to tez glupie ;/

Gregory - 2004-03-24, 16:35

Słucham jezeli nie chcesz zbyt szybko komczyc to po prostu staraj sie opanowac nad emocjami tzn.jezeli czujesz ze wystrzelisz to zwlojnij na jakis czas lub nie wiem mozesz spruboiwac wyciagnac na chwile i jak Ci przejdzie to dalej,bedzie wszydstko dobrze,pomysl ze musisz ja dorpowadzic do orgazmu nie siebie ;)
broken - 2004-03-24, 16:54

seth napisał/a:
Tylko znowu jak zaczac taka rozmowe... bo to tez glupie ;/


Najlepiej troche zartobliwie. Powinna zrozumiec... zreszta. chyba to rozumie?

seth - 2004-03-24, 17:13

Gregory... mi wlasnie o to chodzi... bardzo mi zalezy na tym zeby ja doprowadzic do orgazmu!!

ehmm a jak to juz sie stanie... tzn skoncze bardzo szybko, to co powinienem zrobic... jak sie zachowac?

broken - 2004-03-24, 17:20

Moim zdaniem.. proponowalbym Ci uzyc innych metod pieszczenia. Dopoki nie zregenerujesz sily. A swoja droga do takiego stanu kobiete jest w sumie o wiele latwiej doprowadzic niz mezczyzne.. (!!!)
Lady - 2004-03-24, 17:25

Kazda 'normalna' kobieta wie ze to roznie bywa i ze za pierwszym razem trudno o orgazm. Ja na poczatku kazdego zwiazku mialam z tym klopoty. Jak sie powinienes zachowac?.......... mysle ze nie ma na to dobrej rady,ona sama bedzie wiedziala dlaczego tak jest i da ci jeszcze niejedna szanse zebys mogl ja doprowadzic.
Moj obecny chlopak po naszym pierwszym razie (skonczyl dosc szykko :) ) powiedzial mi ze to wszystko tak wyszlo bo jestem taka piekna i tak go podniecam. Powiem szczerze ze az sie wzruszylam. Moze taka rozmowa i Tobie sie przyda.

Maverick - 2004-03-24, 21:56

Niech w czasie gry wstepnej doprowadzi Cie do orgazmu, to potem bedzie trwac to dluzej :)
A jesli kocha to bedzie wyrozumiala...

seth - 2004-03-25, 17:53

Cytat:
A swoja droga do takiego stanu kobiete jest w sumie o wiele latwiej doprowadzic niz mezczyzne.. (!!!)


Jak to latwiej?? hmm a nie wlasnie trudniej? :>

Maverick - 2004-03-26, 00:04

seth napisał/a:
Cytat:
A swoja droga do takiego stanu kobiete jest w sumie o wiele latwiej doprowadzic niz mezczyzne.. (!!!)


Jak to latwiej?? hmm a nie wlasnie trudniej? :>

A mnie sie wydaje, ze to kwestia indywidualna.

BlueEyes - 2004-03-26, 00:31

Mnie na pewno trudniej niż wiekszosc mezczyzn :)

A co do topicu, nie martw sie wszystko bedzie dobrze- ona sama bedzie wiedziala, co jak i dlaczego, wiec sie nie przejmuj, ze ewentualnie mozesz "za szybko" skonczyc :)
Pozniej, jak juz pisal Krzys, mozecie fakt powtorzyc, bedzie pewnie dluzszy. I tak w kolko, az nocy nie starczy ;)

Imperator - 2004-03-26, 08:38

Ciiii. Jeszcze facet weźmie to na poważnie i nad ranem będzie trup. ;) ;)
Maverick - 2004-03-26, 11:44

Emperor napisał/a:
Ciiii. Jeszcze facet weźmie to na poważnie i nad ranem będzie trup. ;);)
Zeby tylko tak ludzie gineli :D
Tomi - 2004-05-21, 16:01

Dzeki ! ! ! :)
sallvadore - 2004-05-21, 18:04

A nawet jak pękniesz po kilku ruchach i popełnisz falt star to masz drugie i trzecie podejscie wiec, głowa ... a raczej głowka do gory i pokaz co facet potrawi!
MKV - 2004-05-22, 01:52

Wlasnie! Nie bój żaby!! Żaba w wodzie nie ubodzie!! :)

A wracajac do jednego z poprzednich postow to jako ze ja nie mam TEGO jeszcze za soba to fajnie bedzie jak bede mial ten pierwszy raz z dziewica... moze to dziwne ale wydaje mi sie fajne ze 2 osoby jednoczesnie dzieki sobie sie ucza nowych rzeczy, zwlaszcza ze nauka potrafi byc przyjemna :]

Triniti19 - 2004-05-22, 10:11

Lepiej się przyznaj do tego. Wiesz to wyjdzie a najlepsza jest szczerość niż kłamstwo.

Chociaż tak sobie pomyślałam, że fajnie musiałoby być, zrobić to z kimś niedoświadczonym. Nie mówie, że to zrobie, bo mam ukochanego, no ale samo to mnie ciekawi, nauczanie jak to zrobić.

cytrynka - 2004-06-20, 11:13
Temat postu: jak to bylo........
jak to bylo z tym waszym pierwszym razem??????? prosze o odp zarowno panie i panow :565: :565: :565:
zuza - 2004-06-20, 11:35

moj prawdziwy pierwszy raz byl do bani bo w zasadzie nie wiem kiedy to bylo.
wiem jak to brzmi ale balam sie meczylam z tym dosc dlugo zaciskalam mimowolnie, on nie wchodzil i ogolnie bylo bardzo dlugo do bani.
natomiast do co ja licze za pierwszy raz wydarzylo sie pare miesiecy temu. poniewaz zrobiam przerwe w pigulkach zabawialismy sie w prezerwatywie. a ze draznila mnie ona, nie byla sliska , ogolnie cos mi sie nie podobalo...zerwala ja z niego i nim zdolal zaprotestowac usiadlam na nim. i to licze jako moj pierwszy raz:) podniecenie zwiazane z ryzykiem bylo duzio wieksze niz rozne gry wstepne itd. to bylo niesamowite, wcale nie doszlam choc bylo przyjemnie natomiast on doszedl 2 razy w przeciagu 5minut:)

Jarek - 2004-06-20, 11:50

Niestety nie mogę się wypowiedziec w tym temacie, bo już nie pamiętam jak to było, ale pamiętam z kim i że to było w prezerwatywie, którą z resztą mam do dziś na pamiątkę z datą i imieniem parterki. Dodam jeszcze, że to nie była moja obecna i że nie robię tajemnicy z pamiątki. Zapewniam Ją jednak, gdyby było tak dobrze, to nie byłoby jej tzn. tej obecnej.To tylko wzmacnia u niej poczucie swojej wartości.
sarah - 2004-06-20, 12:16

Cytat:
było po prostu fantstycznie! nic dodac nic ujac. tak romantycznego wieczoru nie mielismy chyba jeszcze nigdy no i ten finał... :)
dziewczyny jezeli to jeszcze przed wami to nie bojcie sie dobrze mowiliscie ze nalezy sie rozluznic ból byl znikomy a krwi praktycznie wcale i baaaaaaaaaardzo przyjemnie :)
tylko za pierwsza proba moj chlopak sie troche zestresowal i przy zakladaniu prezerwatywy mu opadl... ale i na to sie znalazła rada i drugie podejscie bylo udane :)
nie wiedzialam ze moje uczucia w tym momencie beda takie silne to bylo przezycie niemalze mistyczne tak to sobie wyobrazalam :)


to moj opis swiezo po pierwszym razie na tym forum w innym temacie ;)
jedym słowem tak jak sobie wymarzylam kolacja, wino, swiece, romantyczna muzyka wprost idealnie. wspominac to bede raczej cale zycie. :)

BlueEyes - 2004-06-20, 13:19

Ja tam jeszcze pamiętam, mimo, ze było to ... niech policzę ... z 15 lat temu :) Przyjemnie, miło, czule ale i niesamowicie szybko :D Ha.. a pamiętam to tylko dlatego, że pekła nam prezerwatywa i zaczelam niniejszym swoją nie tyle praktyczna, co teoretyczna edukację w niniejszym temacie :)
A piosenka, bo skurczybyk jeszcze pamietal, zeby winyla zalaczyc... (gdzie mnie tam bylo to w glowie :) ) do dzis jest tą "moją" piosenką.

taka_jedna - 2004-06-20, 13:32

u nas wina nie było, bo był spontan :) Po wielu nieudanych probach - 18/19 lutego 2004
Jak juz kiedyś pisałam, po urodzinach koleżanki, które były pierwsza impreza na której sie nie pokłócilismy, i juz tam jakas taka czułosc nas opanowała...wrócilismy do niego gdzie miałam spac...troche pieszczot, świeczki jak zwykle kiedy u niego spię...no a potem się zaczeło :) Krótko było ale barrrdzo bardzo czule...i potem poranek w jego objeciach...jego "dziekuje"...to niesamowite szczescie...najpiękniejsza noc w moim zyciu :) Aż się rozmarzyłam :)

paka - 2004-06-20, 14:45

A u mnie jeszcze nie było. Na razie jesteśmy na etapie "wielu nieudanych prób". Może kiedyś się to zmieni :547:
Andrew - 2004-06-20, 14:52

Słowem było ciulato !! ! nie wiedziałem jak , co , gdzie , wiecej strachu i wstydu połączonego z nieumiejętnosciami i obawami , nizli samej przyjemnosci , pewnie gdybym miał partnerke wtedy doswiadczoną , było by inaczej , a tak ...... ? było jak było spotkały sie dwie klipy , co to sie chciały pobawic no i pobawiały sie ! :570: :564:
BlueEyes - 2004-06-20, 15:17

Cytat:
z resztą mam do dziś na pamiątkę z datą i imieniem parterki


To jest nie do pobicia. Nie znam nikogo, kto by coś podobnego miał u siebie :D

A Ty Krzys, ha no coz... nie ma jak doswiadczenie, hehe :-)

Triniti19 - 2004-06-20, 16:05

Mój pierwszy raz był wspaniały. Najpierw romantyczna kolacja (co prawda pizza odgrzewana w mikrofalówce ale i tak było smaczna :) ) potem było troche tańczenia no i na koniec czułe pocałunki, seks oralny no i to. Co prawda troche bolało, miałam no takie większe niż średnie krwawienie ale mimo wszystko wspominam dobrze swój pierwszy raz. Ale do końca życia nie zapomne tego pierwszego uczucia jak był we mnie. Jak czuje się to pierwszy raz jest to wprost nie do opisania. Przecudne uczucie.
Asia - 2004-06-20, 21:10

Ja jeszcze nie przezylam swojego pierwszego razu, ale chcialabym zeby bylo milo czule i romantycznie :) .Marzy mi sie pyszna kolacja przy swiecach troszeczke tanca przy spokojnej muzyczce i wspolna kapiel w wannie pelnej piany z porozsypywanymi obok platkami róż oraz blaskiem zapachowych swiec zakonczona spelnionym stosunkiem :D Wiem ze zycie bywa jednak nieobliczalne i rownie dobrze moze stac sie to na wspolnym spacerku :D
Triniti19 - 2004-06-21, 15:41

Asia mimo wszystko raczej 1 raz na wspólnym spacerku jest mało prawdopodobny. Swoją drogą jak to napisałaś to przypomniały mi się moje takie marzenia na ten temat i były prawie identyczne jak twoje :D .
Miło, czule i romantycznie na pewno będzie. Zobaczysz :)

sallvadore - 2004-06-23, 14:34

krzys napisał/a:
Słowem było ciulato !! ! nie wiedziałem jak , co , gdzie , wiecej strachu i wstydu połączonego z nieumiejętnosciami i obawami , nizli samej przyjemnosci , pewnie gdybym miał partnerke wtedy doswiadczoną , było by inaczej , a tak ...... ? było jak było spotkały sie dwie klipy , co to sie chciały pobawic no i pobawiały sie ! :570: :564:


HEHEH! Ja mialem podobnie bylem tak zestrachany i skupiony zeby trawic ze nic z tego nie wyszl. A dwa ze robilem to z dziewczyna do ktorej nic nie czulem.

agata - 2004-06-23, 16:03

a u mnie??jeszcze nie było ale juz prawie jest ten pierwszy raz :) rozmawialismy na ten temat i wiemy ze to sie niemal zaraz wydarzy, jestesmy na etapie pieszczot ale za to jakich ... :) juz teraz jest super a co to bedzie jak juz bedziemy ze soba po raz pierwszy :)
Aga - 2004-06-23, 16:23

mój pierwszy raz był przed kominkiem, na kocu na materacu na podłodze. Siostra spała na górze i dosyć bolało, ale jego mina gdy kończył i potem cała noc w objęciach....mmmhmmm....
sophie - 2004-06-23, 17:37

Heh, mój piertwszy raz był totalnie spontaniczny i nieco przypadkowy... Już dawno temu. Ale jak teraz na to patrze, to był tylko i wyłącznie fizyczny, a dopiero nastepny, z moim obecnym facetem był prawdziwy... Tj. nie tylko seks ale i uczucia.
cytrynka - 2004-06-23, 19:14

racja uczucia sa bardzo wazne w tym wszystkim
:565:

fish - 2004-06-24, 08:31

Dawno temu :) Troche strachu i obaw ale jednak wspaniale. Byliśmy potem ze sobą jeszcze 12 lat.
agata - 2004-06-24, 15:34

Cytat:
Byliśmy potem ze sobą jeszcze 12 lat.


wow własnie sie zaczełam zastanawiac jak to jest gdy jest sie z kim 12 lat!!

MKV - 2004-06-24, 16:21

Ja narazie nie mam TEGO za soba i wcale mi sie jakos nie spieszy choc jestem ciekaw jak to jest (chyba normalne, czyz nie ;) ) a moj obecny zwiazek trwa narazie ponad 2 miesiace i jest to pierwszy taki prawdziwy zwiazek. Wszystkiego sie trzeba uczyc powoli i dokladnie... chyba najwazniejsze to sie nie spieszyc, a wyczuc odpowiedni moment....
cytrynka - 2004-06-24, 21:17

hehehe normalnie :565: :565:
SueEllen - 2004-06-24, 23:25

Bardzo romantycznie, choć bolało i na dobrą sprawę udało się dopiero za trzecim razem. Za bardzo się bałam i za każdym razem rezygnowałam w ostatniej chwili.

Jak teraz o tym myślę, musiałam Go tym nieźle drażnic (całe 3 dni), ale nie dawał po sobie poznać. Jestem z najukochańszym, najcierpliwszym, najcudowniejszym człowiekiem na ziemi :)

fish - 2004-06-25, 09:03

Cytat:
wow własnie sie zaczełam zastanawiac jak to jest gdy jest sie z kim 12 lat!!


Doskonale dopóki drugiej osobie nie odwali :)

sallvadore - 2004-06-25, 09:42

fish napisał/a:
Cytat:
wow własnie sie zaczełam zastanawiac jak to jest gdy jest sie z kim 12 lat!!


Doskonale dopóki drugiej osobie nie odwali :)


A wydajesz sie byc taki spokojny i opanowany... :509:

fish - 2004-06-25, 09:57

Cytat:
A wydajesz sie byc taki spokojny i opanowany...


Raczej jestem :) To nie mi odwaliło :)

agata - 2004-06-25, 17:04

Cytat:
na dobrą sprawę udało się dopiero za trzecim razem. Za bardzo się bałam


mnie równiez ogarnał lek,ale juz sie go pozbyłam :) :) :) co jak widac baardzo mnie cieszy!!! teraz gdy jestem go bardzo pewna i wiem ze nam oboju zalezy na tym by byc razem nie mysle juz o pierwszym razie jako o czyms strasznym i choc nie wiem czy tez nie bede rezygnowac kilkakrotnie ;) to i tak predzej czy póżniej zrobimy TO :)

Krzych(TenTyp) - 2005-02-06, 03:59

Sarah mam prośbe odpowiedz na swoje 3 pytania. Naprawdę tego potrzebuję.
Pozdrowionka....I do jutra

sarah - 2005-02-06, 11:31

Krzych zakładam ze o te pytania Ci chodziło bo nie uscisliles:
Cytat:
czy krwawienie jakie wystepuje w zwiazku z przebiciem błony jest silne?
u mnie nie bylo silne. Ciezko to w ogóle nazwac krwawieniem. Byly to male slady krwi jedynie na prezerwatywie. Nawet nie bylo czerwonego przescieradla zeby bylo co wywiesic na sznurku przed domem ;)
Cytat:
czy w waszym przypadku podczas tego pierwszego razu doszlo jedynie do przebicia blony bo dziewczyne za bardzo bolało by cokolwiek kontynuowac i wrociliscie do tego jak sie wsyztsko zagoiło?
Bol byl ale nie na tyle zeby nie mozna bylo kontynuowac. Trzeba tylko dobrac pozycje w kroej najmniej boli. Bol w zestawieniu z uczuciem euforii jakie nas ogarnelo byl niezauwazalny.
Cytat:
czy chlopak powinien wchodzic raczej powoli czy bardziej gwałtownie?

jak sie dowiedzialam tutaj na forum nie gwałtownie ani nie powoli tylko zdecydowanie lecz z wyczuciem. Bo jak bedziesz pomalu napieral na blone to tylko poglebi to bol. Trzeba raz a dobrze. Zdecydowanie to najlepsze okreslenie.

Wez na to poprawke co pisze bo kazdy organizm jest inny. Ja pisze jak bylo u mnie.
Pozdrawiam i zycze powodzenia :)

Krzych(TenTyp) - 2005-02-06, 11:41

Dzięki serdeczne :D
Kamela12 - 2005-02-06, 16:30

witam:) to ja chyba jestem tu wyjątkiem, bo ja swój pierwszy raz przeżyłam bez krwawień i bólu:) więc to chyba nie jest reguła.Tylko myślę, że partnerzy powinni najpierw dobrze poznać swoje ciała i nauczyc się z nimi obchodzić i wtedy wszystko jest idealne:) pozdrawiam :564:
Maverick - 2005-02-06, 22:00

To ze Cie nie bolalo wcale nie jest zasluga tego ze partner dobrze poznal Twoje cialo...
Kamela12 - 2005-02-06, 23:14

a ja jestem pewna ze to wlasnie zasługa tego ze moj partner poznal dobrze moje cialo!! i nie badz smieszny!! czego to ma byc niby zasluga - odpowiedniej konstelacji gwiazd?! :566: przepraszam jesli kogos tym obraze, ale jesli dziewczyna pcha sie z chlopakiem do łozka a wczesniej nie mieli zadnych kontaktow cielesnych to niech sie nie dziwi ze ja bedzie bolec. jak dla mnie jest to zaleznosc prosta i jasna - jak ludzie nie znaja swoich cial to nie wiedza jak bedzie ono reagowac na rozne bodzce i jak sobie z tymi reakcjami radzic! pozdrawiam. i nie mam pojecia o co ci chodziło Mav :565:
sarah - 2005-02-06, 23:23

Zapewne o to ze gdybys miala bardzo gruba blone i np siateczkowa to chocbym nie wiem jak facet znał Ciebie i Twoje ciało to i tak by Cie bolało.
Jedym słowem glownym czynnkimiem jest tutaj Twoja budowa i to czy np masz dobra krzepliwosc krwi plus Twoje spiecie i zdenerwowanie i technika partnera, czy zrobi to odpowiednio. Jedym slowem sklada sie na to naprawde wiele czynnikow ale na pewno nie tylko znajomosc ciala partnerki.

Krzych(TenTyp) - 2005-02-06, 23:24

Chyba się nie dowiesz :D Ale swoją drogą to troszkę w tym prawdy jest.
castrolek - 2005-02-06, 23:26

hehe nio to nie jestes jedyna gosiu mnie też nic nie bolało ani nie krwawiłam:P hihi:) było całkiem pozytywnie choć tak napradę spełniona byłam hmm jak by to powiedzieć w moim drugim "pierwszym razie" z innym facetem z którym jestem obecnie... a co do zasłóg czemu mnie to nie bolało czy jakoś tak.. to uważam.. że po części i ty gosiu i ty mav macie racje bo jeśli parnter pozna ciało swojej kobiety to może sprawić ze będzie ją to mnie bolało a z drugiej strony to uważam że to też zależy od indywidualnej budyowy ciała każdej z nas czy to będzie boleć czy nie będzie
Maverick - 2005-02-06, 23:29

gosia wygralas konkurs na najbardziej bzdurny post. Przebilas nawet HC ktory napisal ze w komunizmie wszyscy mieli po rowno.

Technika faceta niewiele ma do tego jak kobiete bedzie bolec. Jedyne co, to zeby kobiete rozgrzal, podniecil aby byla wilgotna. Potem juz niewiele.
To czy bedzie bolec nawet nie zalezy tez od budowy blony. Zalezy od tego jak kobieta jest zbudowana, jaka ma pochwe. Jedna ciasniejsza druga szersza. Co Ty myslisz, ze kazda ma taka sama?
A dzieki temu ze dobrze pozna Twoje cialo to latwiej mu bedzie sprawic Ci przyjemnosc, ale jezeli jestes ciasna, a on bedzie mial wielkiego penisa to chocby byl nie wiem jak technicnzie doskonaly bedize Cie bolec i tyle.

EDIT:
Castrolek:
co ma poznanie ciala kobiety do tego czy ja bedzie bolalo? No kurde to ze znam wszystkie erogenne punkty na jej ciele nie sprawi ze bedzie ja mniej bolec! Pochwa a reszta ciala to co innego przeciez! Tak samo jak technika niewiele tu da. Trzeba wlozyc i tyle.

castrolek - 2005-02-07, 00:12

nio dobra mav :) masz racje :) przyznaje się do błędu... ale w sumie jakoś tak mi się wydawało ze choć w małym stopniu poznanie kobiecego ciała przez faceta i jego podejście do kobiety, może lepiej psychicznie nastawić kobiete i ją to będzie miej bloało.. (od psychiki to będzie zależeć.. ) a nie będzie to zależało od znalezienia jej erogennych punktów

ps. czy ktoś mnie tu jarzy?? bo coś motam:/ idę juz spać bo chyba bzdury gadam...

Maverick - 2005-02-07, 00:22

Ja Cie rozumiem. Ale to chodzi o poznanie kobiety, o to ze zaufa, a nie o poznanie jej ciala.
Kamela12 - 2005-02-07, 12:15

Mav. nie prosiłam cie o krytyke moich postow ani mnie w ogolnej postaci. Forum chyba nie służy do oceniania postow w sposob wartosciujacy, co własnie zrobiles. wiem ze po czesci masz racje. ja tez sie w 100% nie myle.nigdzie nie napisalam ze to JEDYNY czynnik wplywajacy na 1 stosunek - a chyba ten dosc istotny fakt umknal twojej uwadze. odebrals moj post tak jak chciales, wiec zanim zaczniesz kogos krytykowac najpierw upewnij sie czy masz ku temu podstawy, i czy jestes w porzadku. :567:
castrolek - 2005-02-07, 12:34

gosiu :P czasem na forum zawsze ktoś kogoś skrytykuje po prostu pisze to co myśli:) przecież jeśli będziesz miała inne zdane na jakis temat to nie będziesz tego ukrywać też powiesz to co myślisz i skrytykujesz jednorazowo osobę która ma inny stosunek w jakiejś tam konkretnej sprawie
Kamela12 - 2005-02-07, 13:59

krytykuje sie post a nie osobe, ktorej sie nie zna, ale ok moze przeinaczam. odpuszcze sobie i tyle, bo pewnie i tak wyjdzie ze nie mam racji....
Mroczny Piskacz - 2005-02-07, 14:01

gosia napisał/a:
krytykuje sie post a nie osobe, ktorej sie nie zna, ale ok moze przeinaczam. odpuszcze sobie i tyle, bo pewnie i tak wyjdzie ze nie mam racji....


alez sadze ze masz racje w tym wypadku :-)

oddaje Ci swoje popracie :okulary:


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

Kamela12 - 2005-02-07, 14:11

ciekawe co Maverick na to, moge obstawiam lajtowy opierdut, hardcorowy albo olanie. mam dziwne wrazenie ze wybor padnie na 3 wariant, no nic, ale szczerze mowiac zrobilo mi sie przykro, ale niewazne juz. dzieki Gordon, pifko 4U :564:
Mroczny Piskacz - 2005-02-07, 14:17

nie ma za co ale... czy Wy ludzie czytac nie umiecie :? :

jest roznica miedzy Gorgon a Gordon :/

no nic :564:

unioslem sie znowu :|


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

Kamela12 - 2005-02-07, 14:27

własnie zauwazylam pomylke, przepraszam , ale mam usprawiedliwienie -mam goraczke od 3 dni i bola mnie oczy, choc w sumie marne usprawiedliwienie -bylo minelo..Gorgon
Mroczny Piskacz - 2005-02-07, 14:29

gosia napisał/a:
własnie zauwazylam pomylke, przepraszam , ale mam usprawiedliwienie -mam goraczke od 3 dni i bola mnie oczy, choc w sumie marne usprawiedliwienie -bylo minelo..Gorgon


nevermind, bylo minelo jak piszesz, w takim wypadku bez :564: bo to nie pomaga na goraczke :-)



Ja Ne,

    Motenai Gorgon

castrolek - 2005-02-07, 14:31

a powiedzcie mi o takich małolatach (sama nie jestem też dorosła.. to się wytnie) takei które mają po 15 lat i juz straciły dziewictwo nie za sprawą samozaspokojenia a :P za sprawą facetów??
Mroczny Piskacz - 2005-02-07, 14:33

ja tylko popralem to ze krytykuje sie post, nie osobe :okulary:

calosci dyskusji nie czytalem [brak czasu]


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

jaTOja - 2005-02-07, 15:06

moja dziewczyna po pierwszym jest juz ok 2 miesiecy i jeszcze pozbierac sie nie moze ... [bardzo to przezyla- chodzi o bol. ..]
Krzych(TenTyp) - 2005-02-07, 16:48

Ej moja dziewczyna ma 15 lat i planujemy nasz 1 raz :D Staram sie jej zagwarantować komfort psychiczny. Teraz już jest bliżej do tego niż dalej a w maju będzie miała 16 :] Więc sobie poczekamy troszkę :P
castrolek - 2005-02-07, 16:58

hehe....... no ale co sądzicie?? :>
Mroczny Piskacz - 2005-02-07, 17:00

sadze ze 15latka nie powinna jeszcze isc do lozka i uprawiac seksu :okulary:


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

krzyniu - 2005-02-07, 18:57

Maverick napisał/a:
gosia wygralas konkurs na najbardziej bzdurny post. Przebilas nawet HC ktory napisal ze w komunizmie wszyscy mieli po rowno.

Technika faceta niewiele ma do tego jak kobiete bedzie bolec. Jedyne co, to zeby kobiete rozgrzal, podniecil aby byla wilgotna. Potem juz niewiele.
To czy bedzie bolec nawet nie zalezy tez od budowy blony. Zalezy od tego jak kobieta jest zbudowana, jaka ma pochwe. Jedna ciasniejsza druga szersza. Co Ty myslisz, ze kazda ma taka sama?
A dzieki temu ze dobrze pozna Twoje cialo to latwiej mu bedzie sprawic Ci przyjemnosc, ale jezeli jestes ciasna, a on bedzie mial wielkiego penisa to chocby byl nie wiem jak technicnzie doskonaly bedize Cie bolec i tyle.

EDIT:
Castrolek:
co ma poznanie ciala kobiety do tego czy ja bedzie bolalo? No kurde to ze znam wszystkie erogenne punkty na jej ciele nie sprawi ze bedzie ja mniej bolec! Pochwa a reszta ciala to co innego przeciez! Tak samo jak technika niewiele tu da. Trzeba wlozyc i tyle.



kurde maveric, ty to mnie oslabiasz,racji masz-zalezy to od budowy

budowa ma znaczenie owszem ale poznanie siebie tez,i ruzne wczesnijesze probu zaspokajania tez,pochwa przyzwyczaja sie do tego ze cos w niej jest,i sie rozciaga,pozatym dluga gra wstepna tez ma ogromne znaczenie, co do ciasnowsci to moze bolec tylko na poczatku mi sie zdaje, bo pochwa sie rozciaga, co do blony to uwazam ze to wlasnie ona ma decydujacy wplyw,wiec "podczas poznawania swojego ciala" zostanie naderwania czy calkowitego przebicia bedzie mniej bolec,i sadze ze to miala na mysli gosia mowiac o poznaniu cial...i zastanow sie zanim zaczniesz kogos krytyko9wac bo moze powie cos co jest polprawda ale w sumie jest w tym duzo racji wiec nie mzoesz tak mowic...masz tyle samo racji co i ona

castrolek - 2005-02-07, 19:44

heb tam jaki stary topic :D ja tam uważam że nie trzeba dużo odczekiwać :D wiem to po sobie :P ale psychika może nie pozwolić.. to zalezy od nas .. to jest indywidualna sprawa
karol - 2005-02-07, 19:53

Jeszcze tego samego dnia zrobilismy to dwa razy a na drugi dzien trzy razy , nic sie nie działo nic ....zupełnie nic !! :547:
Madzia - 2005-02-07, 20:25

Mnie też nic w ogóle nie bolało i od razu kochalismy sie nastepnego dnia:)
Lady_Jesika - 2005-02-07, 21:42

o rety,ja nie pamietam ile czekalismy,ale to nie bylo na pewno spowodowane tym ze mnie cos bolalo i nie moglam :)
macia - 2005-02-08, 00:37

Hmmm... to zalezy, ja czekałam 2 dni i nie było fajnie, strasznie bolało i wystąpiło krwawienie jak przy przebiciu błony - nie obyło się bez wizyty u lekarza, bo miałam jakąś infekcje (niekoniecznie z powodu stosunku). Z tego wynika, ze nie ma reguły, ale zawsze jeśli dziewczyna wyrazi zgode warto spróbować, jak będzie żle, przestać.
Maverick - 2005-02-08, 10:04

Nie nadinterpretuj. Poznanie ciala to nie naderwanie blony, a to ze partnerka jest podniecona i wilgotna to zalozenie wiec co ma poznanie ciala?
Cytat:
co do ciasnowsci to moze bolec tylko na poczatku mi sie zdaje, bo pochwa sie rozciaga
Wiesz, sciegna tez sie rozciagaja, ale jak bez rozgrzewki albo bez kilkutygodniowego treningu z miejsca szpagata zrobisz to wspolczuje.
Wiecej praktyki mniej teoretyki nasetepnym razem Krzyniu :564:

Mroczny Piskacz - 2005-02-08, 10:08

Maverick napisał/a:
Wiesz, sciegna tez sie rozciagaja, ale jak bez rozgrzewki albo bez kilkutygodniowego treningu z miejsca szpagata zrobisz to wspolczuje.


cholera, musialem sprawdzic :( teraz boli

just kiddin' :D ;-) :okulary:

lizaa - 2005-02-08, 10:16

Cytat:
cholera, musialem sprawdzic teraz boli
taki stary a tego nie wiedzial :D nieodwiarek...hehe
Mroczny Piskacz - 2005-02-08, 10:34

hehe ;-) z kazdym dniem robi sie coraz starszy na duszy, co nie znaczy dojrzalszy :!: zeby nikt mi nie twierdzil iz sie "wywyzszam" or something :okulary:
nata - 2005-02-09, 13:23

u mnie nie trzeba było czekać :D
crybaby24 - 2005-02-09, 15:50
Temat postu: pierwszy seks
Witam ... to moj pierwszy post ale do rzeczy ...

Chciałbym wiedziec jak to było kiedy pierwszy raz kochaliscie sie ze swoja połówka ... tzn w jakiej sytuacji wyszło ze bedziecie kochac sie ten pierwszy raz ;)

u Mnie było tak ze lezelismy wspolnie na łózku , całowalismy sie namietnie a ze oboje bylismy podnieceni , to ja spytałem "ile bedziemy sie jeszcze podnieca" a ona mi na to "to kochaj sie ze mna " no i poszło :)

jaTOja - 2005-02-09, 16:57

Jej rodzice wyjechali o 3 w nocy, a ja o 3.15 u Niej ... i tak sie stało miło i przyjemnie... bawilismy sie soba ... i wiecie jak to jest jak sie jest samemu w domu - nikt nie przeszkadza ... =)
Madzia - 2005-02-09, 17:53

U nas pierwszy raz był zaplanowany. Mianowicie pojechaliśmy na pierwsze wspólne wakacjie i mieliśmy mieć naszą pierwszą cudowną noc poprzedzoną kolacją itd itp ale niestety nie wytrzymaliśmy i kochaliśmy sie około 15 chyba:)
Hardcore - 2005-02-09, 18:37

Madzia napisał/a:
(...) ale niestety nie wytrzymaliśmy i kochaliśmy sie około 15 chyba:)

hehe no nieźle....

U mnie to była akcja smsowa z koleżanką ze szkoły ja miałem 16 lat ona 15.....
Był upalny majowy dzień... Pojechaliśmy do mnie na działkę (którą jakiś rok temu jacyś bezmózgowcy spalili) a się okazało, że starszy brat jest na działce :D i tak nie wiedzieliśmy co zrobić... ale wkońcu poszedł do domu i zwolnił mi miejscówkę....
wypiłem 2 piwka... ona żadnego. Miała być gra wstępna, ale jakoś nam nie wychoziło więc zabraliśmy się odrazu do sedna sprewy. Było śmiesznie... ja nie doświadczony, ona nie doświadczona.... trwało to chyba z godzinę, bo po tym piwie nie mogłem dojść, ale z tego co pamiętam to było fajnie nie tylko dla mnie :P Po całej akcji zapaliliśmy 'papierosa po stosunku' i odprowadziłem ją na przystanek.
Była to dziewczyna z którą nie miałem żadnej więzi emocjonalnej. po prostu jednorazowy seks, nic więcej, zero romantyki, potem przez jakiś czas w szkole omijaliśmy się dużym łukiem :D

Krzych(TenTyp) - 2005-02-09, 19:50

Powiem jak sie dowiem :D
Maverick - 2005-02-09, 20:26

HC jestem zdruzgotany :565: :564:
tika - 2005-02-09, 20:33

no nieźle hc, no nieźle... :] Ja nie moglabym przezyc swojego pierwszego razu z osoba do której nic nie czuje.

Ja czekam na swój pierwszy raz i nie moge się doczekać, chcę, mam z kim, ale za to nie mam kiedy i gdzie i to jest najgorsze :] Ale mam nadzieję, że będzie miło, bez zbędnych stresów i niemiłych konsekwencji ;) Wszystko sobie w główce ładnie obmyśliłam :D :P

nata - 2005-02-09, 20:53

u mnie było po prostu normalnie, bez stresów i planowania, u niego w mieszkaniu
wtedy myślałam nawet że z głębokim uczuciem...
raczej spontanicznie :)

księżycówka - 2005-02-09, 20:54

U niego, po kilku piwach na imprezie.
I była bardzo silna więź emocjonalna.

lizaa - 2005-02-09, 21:13

Cytat:
HC jestem zdruzgotany
skoro zdruzgotany to po co ten browar obok??? no po prostu nie rozumiem!!! i szczerze mwoaic...to ja jestem zdruzgotana..hmm nie chcialabym tak.
Misia - 2005-02-09, 21:24

MOj 1wszy raz byl zaplanowany..stalo sie to w piekne czerwcowe popoludnie...bylo cudownie..swiece,czule slowka.recz wydarzyla sie u mnie w domku...i tez podczas nieobecnosci rodzicow:)
Maverick - 2005-02-09, 23:21

browar dla rozladowania nerwowej atmosfery :D
Lady_Jesika - 2005-02-09, 23:28

haha,pierwszy raz z moim chlopkiem :P ... dokladnie pol roku temu.Wlasnie wtedy wyjechalismy razem na wakacje (bylismy na etapie kolezenstawa,randkowania i poznawania sie),lezelismy sobie rzem w przyczepie kempingowej i pilismy winko.....zaczelo sie od masazu no i dalej to juz poszlo :) ,samo sie stalo... bylo pieknie i wspominam to co wieczor pzred zasnieciem :) a dzis to juz szczegolnie moje mysli wracaja do tamtej nocy :)

a o moim pierwszym razie w ogole nie warto opowiadac,nic szczegolnego :)

księżycówka - 2005-02-09, 23:39

Pierwszy raz z Moronem tez był na wakacjach.
Ale szło opornie, bo mi się opierał i twierdził przed wyjazdem, że do niczego nie dojdzie i w ogóle wszystko idzie za szybko.
Oczywiście wyszło na moje :D

kurek - 2005-02-10, 00:49

nie do konca :P
ale tak latwo sie jej nie dalem :D :564:

Krzych(TenTyp) - 2005-02-10, 01:04

Kurcze ja kce takiego kociaka i już . Bo bedę tupał :D
HEHEHEHEHE :D

kurek - 2005-02-10, 01:12

tupal?
oj uwazaj bo jak ona robi <TUP> to wszyscy uciekaja... :552:
i jak bije... ;(
(ale dzisiaj oberwala z piachy w swija sliczna gloofcie ;P)

a ty krzychu swojej nie martretuj :P
wiem jak to jest byc na jej miejscu
buehehehhes...

wiem wiem
teraz wszyscy powiedza ze moron ze mnie...
ale taki już jestem...
...tak latwo sie nie daje :P
(za to teraz to ona musi uciekac ]:-> )

ok obiecale KCK isc dzisiaj wczesniej spac... wiec branoc wszystkim :564:

Hardcore - 2005-02-10, 01:48

W temacie chodziło o pierwszy seks w ogóle, czy ze swoim aktualnym partnerem.
Jeśli ta druga opcja, to:
.............................................................................

mogę napisać o ostatniej ex-partnerce: pijani w nocy na plaży w Dębkach, nawet bez całkowitego zdejmowania ubrań, wtedy znałem ją drugi dzień... ale to była wielka miłość od pierwszego wyjrzenia... dzisiaj (10) mijałoby pół roku z nią niestety w połowie października to tylko ex :/


a czemu zdruzgotani tacy jesteście? ona tego chciała choć też nic do mnie nie czuła. wszystko było załatwione moralnie i etycznie...
jak to powiedziała kiedyś mrt'a: sex bez miłości - tak, miłość bez sexu - nie
:564: dla mrt'y :!:

Krzych(TenTyp) - 2005-02-10, 02:12

Wiesz moja jak tupnie to też wszyscy uciekają ale ja przezwyciężam starch. Raczej mało zeczy jest wstanie w zyciu mnie przerazić. A zwłąsza ona. :D Tylko ze jeszcze niema takiego popędu jak ja. Myślę ze to się zmieni. Bo nieźle mi idzie. Zresztą bedzie OK ;) już ja się oto postaram. :P

DOBRE MRT :564:

Prokurator - 2005-02-10, 09:47

Ech, mój pierwszy raz z obecną partnerką był na pół zaplanowany (tzn. nikt o tym nie mówił, a obydwoje o tym myśleliśmy), z dziewczyną o wiele młodszą ode mnie, obydwoje się odkrywaliśmy dopiero, ale sądzę że i ja i ona będziemy mieli piękne wspomnienia, spędziliśmy ze sobą całą noc sylwestrową, sam na sam, przy świecach, nastrojowej muzyce, szampanie, w miłej atmosferze. Obydwoje mieliśmy przyjemność, choć jeszcze może taką nie do końca dojrzałą, po stosunku poszliśmy się razem wykąpciać, potem ją wytarłem kazałem się położyć i wysmarowałem ją całą balsamem do ciała - delikatnie i metodycznie, potem kochaliśmy się jeszcze raz i jeszcze.... ;)
Qzik - 2005-02-10, 16:26

mój pierwszy raz trwał jakieś pięć dni
miałem 20 lat i wolną chatę na dwa tygodnie, a dziewczyna miała to już za sobą więc raczej bezstresowo się to odbyło i od razu mi się spodobało, bałem się że już nie wyjdziemy z łóżka
i te wyprawy do lodówki na golasa hehe

WFS - 2005-04-10, 18:02
Temat postu: Pierwszy Raz
Przeglądałem poprzednie posty ale nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie.
Mam 17 lat z Dziewczyną chodze już 2 Miesiące ale jeszcze nigdy się nie kochałem było pare okazji ale nie miałem odwagi :( Nie wiem czy dam rade ''sprzęt'' też ogromny nie jest i w ogóle nie wiem od czego zaczac i czy trafie w dobre miejsce :( Napiszcie jakieś porady prosze
Z Góry Wielkie Dzięki :)

Yasmine - 2005-04-10, 18:20

Widzisz za pierwszym razem nie musi wcale wyjsc. Duzo par do swojego pierwszego razu podchodzi kilka razy. Tak bylo u mnie. Wyobrazalam sobie to jako cos wielkiego, ale penis mojego chlopaka ciegle opadal. Blone mam teraz troche naderwana, bo raz wlozyl nie do konca i na tym sie skonczylo. On twierdzi ze to stres, a ja nie wiem co o tym myslec. Od tamtej pory nie probowalismy sie kochac, choc ja bym chciala, ale mysle ze moj chlopak sie boi ze znow nie wyjdzie.Wiec najlepsza rada jaka moge Ci dac, to komfortowe warunki, luz psychiczny( o ile jest to mozliwe), abys w miare dlugo piescil partnerke az bedzie wilogotna, bowiem tylko wtedy bedzie mozna wprowadzic penis. A jak sie nie wyjdzie do konca tak jakbys chcial to nie zrazac sie bo to najgorsze co moze byc. Praktyka czyni mistrza:). Jesli nie bedziesz mogl trafic pomoz sobie reka lub niech zrobi to partnerka. A wielkosc penisa to przesady. To nie jest najwazniejsze. Zycze Ci powodzenia :564:
Mysiorek - 2005-04-10, 18:30

WFS napisał/a:
nie znalazłem odpowiedzi

Faktycznie... wyszukiwarka jeszcze nie drga...
Czy trafisz? - najpierw rozpoznaj "wroga" ręką, palcami - będziesz wiedział gdzie Cie ciągnie. Potem spróbuj i ptakiem w garści - trafisz, zapewniam.
I bądź zdecydowany, żeby nie było tak jak u Yasmine.

Olivia - 2005-04-10, 18:32

Mysiorek... Wroga??? To chyba potem będą najlepszymi przyjaciółmi... ;)
Yasmine - 2005-04-10, 18:36

Mysiorek napisał/a:
I bądź zdecydowany, żeby nie było tak jak u Yasmine

Mysiorek myslisz ze to przez niezdecydowanie, bo on podejrzewa ze stres i choroba??Cholernie sie tym przejal, musialam niezle sie nameczyc zeby mu humor wrocil po tym. I od tamtej pory nie gadamy juz tak o seksie. Mysle ze on sie boi ze znow nie da rady :/

Krzych(TenTyp) - 2005-04-10, 19:20

Ja się również boję że niedam rady ale. W sprawach poparcia partnera jesteś znakomita ... Wielkie uznanie dla ciebie. Sam bym chciał tak.... :/
rzecz w tkwi w kolejnych zliżeniach i ich częstotliwości. Jezeli czegoś pragniesz to staraj się to osiągnąć. Lecz wnoiskuję z twoich zachowań wobec partnera że potrafiła byś go nakłonić do tego bes zbędnych komplikacji....

Wruże tobie ze będziesz Mistrzynią jeżeli chodzi o układ pomiędzy wami :D Bedzie wszystko ok. Zazdroszczę toszkę twojego podejścia do sprawy :p

Olivia - 2005-04-10, 19:27

Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość a wszystko się uda. Nam też długo nie wychodziło, bardziej z mojej strony <straszny, nie do zniesienia ból>, czasami to ja musiałam pocieszać, ale w końcu się udało ;) Będzie dobrze...
Mysiorek - 2005-04-10, 20:10

Yasmine napisał/a:
Mysiorek myslisz ze to przez niezdecydowanie, bo on podejrzewa ze stres i choroba??...Mysle ze on sie boi ze znow nie da rady :/

No i to jest spirala zwrotna, która działa strzasznie negatywnie.
Twoją rolą jest Go wzmocnić, a Jego rolą jest Cię rozszarpać na strzępy!
To WY, Kobiety, rządzicie naszymi emocjami!
:564:

katerina - 2005-04-10, 20:16

Mam wrażenie, że już to pisałam... :) Mój pierwszy raz doszedł do skutku przy trzecim podejściu mojego ówczesnego, tak więc zjawisko stresu przed jest zjawiskiem wcale częstym. Wielkość wbrew utartym opiniom nie jest istotna. Także nie przejmuj się tym zbyt intensywnie. To ma być przyjemne (no i dziewczę pocierpi przez moment, nie da się ukryć - odrobinę boli) i o tym musisz pamiętać. Długa gra wstępna, nastrój odpowiedni i wszystko będzie ok. Życzę powodzenia.
Yasmine - 2005-04-10, 22:57

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Ja się również boję że niedam rady ale. W sprawach poparcia partnera jesteś znakomita ... Wielkie uznanie dla ciebie. Sam bym chciał tak....
rzecz w tkwi w kolejnych zliżeniach i ich częstotliwości. Jezeli czegoś pragniesz to staraj się to osiągnąć. Lecz wnoiskuję z twoich zachowań wobec partnera że potrafiła byś go nakłonić do tego bes zbędnych komplikacji....

Wruże tobie ze będziesz Mistrzynią jeżeli chodzi o układ pomiędzy wami Bedzie wszystko ok. Zazdroszczę toszkę twojego podejścia do sprawy

Krzysiu po pierwsze dziekuje za te wspaniale slowa uznania :564:
Widzisz u was to okres abstynencji stworzony zostal przez Twoja dziewczyna a u mnie odwrotnie. Ja powiedzialam mojemu ze i tak go kocham, a bedziemy mieli duzo czasu zeby sie jeszcze dopasowac w tych sprawach i ze nie bede na nic naciskac. Czesto to ja mam wrazenie ze wiecej oczekuje. Boje sie ze minie duzo czasu az on bedzie pewny ze da rade. Bardzo to przezyl. Nie mogl wybaczyc sobie tego ze mnie zawiodl i sie nie sprawdzil - mimo ze ja mowilam ze tak wcale nie jest. Od tamtej pory byly tylko pieszczoty,ja bylam gotowa isc na calosc, ale on chyba nie. Widze ze on nie najlepiej sie czuje, choruje od pewnego czasu, jest zestresowany i to chyba rzeczywiscie ma bardzo destrukcyjny wplyw na niego. Mam nadzieje ze to sie zmieni :567:

Krzych(TenTyp) - 2005-04-11, 08:38

A co to za choroba ??
Jasta20 - 2005-04-11, 12:06

mnie tam pierwszy raz nie bolał prawie wcale, poczulam taie cos jakby mi ktos wloska wyrwal nic jakis prawidzy bol (wlosa z glowy rzecz jasna :D :D )
jak juz bedziecie w traksie to intuincja sama podpowie co i jak i do krotej dziurki trza sie pchac :D

CerroTorre - 2005-04-11, 13:01

Ja przed pierwszym razem też się ogromnie denerwowałem i jak sie okazało- zupełnie niesłusznie. Było bardzo przyjemnie i bardzo łatwo. Intuicja cię poprowadzi... Nie ma zbyt wiele opcji, jeśli chodzi o nie trafienie tam gdzie nie trzeba ;)
szopen - 2005-04-11, 14:34

CerroTorre napisał/a:
Nie ma zbyt wiele opcji, jeśli chodzi o nie trafienie tam gdzie nie trzeba

powiem wiecej, zeby nie trafic tam gdzie trzeba, to sie trzeba postarac :) A jak bedziesz mial problemy to mozesz po prostu powiedziec ze to Twoj pierwszy raz i poprosic o pomoc :)
Co nie zmienia faktu ze stres bedzie, zwlaszcza ze jestes z panna 2 miesiace dopiero,ale mimo wszystko zycze powodzenia:)

sophie - 2005-04-11, 14:39

A ja wam mogę powiedzieć z doświadczenia, że niektórzy miewają duże problemy z trafieniem, jak mój dawny ex. Prawde mówiąc, to mi po pewnym czasie zaczęło się chcieć śmiać, ale udało mi się pohamować i nie urazić go.
=ANIOLECZEK= - 2005-04-11, 14:49

dla mnie to jest dziwne jak mozna miec problemy z trafieniem no ale facetem nie jestem i sie nie znam :) nasz pierwszy raz przebiegl bezproblemowo,bez bolu (bo blony juz wtedy nie mialam) i bez zadnych problemow...
sophie - 2005-04-11, 14:51

na szczęście to nie był mój pierwszy raz :)
Bender - 2005-04-11, 16:05

co jak ?
zeby fiutek wlazl do dziurki to musi byc wszystko w jedenj lini mniej wiecej
fiutki maja to do siebie ze sa sztywne i pod katem wlazic nie chca (bez pomocy rak)
dziewczyna i tak przewaznie jest bierna - ale to nie znaczy ze ma biernie sie przygladac i np zaciskac nogi - wkoncu to ma byc wspolpraca dla obopolnych korzysci ;) - niech rusza tyleczkiem zeby orzel-1 w gniazdku wyladowal bez zkrecenia sobie karku

przy pewnej wprawie odpowiednio manewrucjac biodrami mozna juz bzykac bez naprowadzania recznego

Yasmine - 2005-04-11, 16:48

Krzych(TenTyp) napisał/a:
A co to za choroba ??

jakas ostra angina ktora nawraca juz ktorys raz z kolei, bierze antybiotyki, schudl troche,ogolny zly stan.

Maverick - 2005-04-11, 18:32

sophie napisał/a:
A ja wam mogę powiedzieć z doświadczenia, że niektórzy miewają duże problemy z trafieniem, jak mój dawny ex. Prawde mówiąc, to mi po pewnym czasie zaczęło się chcieć śmiać, ale udało mi się pohamować i nie urazić go.

Oj jakbys sie zasmiala w trakcie to moglabys z seksu zrezygnowac na tydzien lub wiecej - zalezaloby od Twoich staran w namawianiu go ze jest swietny :)

sophie - 2005-04-11, 19:23

Ja go non-stop pocieszałam. Bo jak nie przedwczesny wytrysk, już nie pamiętam nawet ile razy, to później tamto...
Shmaciarz - 2005-04-12, 07:36

Witam Mam podobno problem, dokładnie taki sam jak twórca tego tematu.
Może nawet mam większy problem.
Mam dziewczynę, chodzę z nią 3 tygodnie i jest naprawdę wspaniała. W niedalekiej przyszłości będziemy, jak to ona powiedziała "molestować się nawzajem". Problem w tym, że ja jestem tzw. prawiczkiem, a ona dziewicą. Ona oczekuje na prawde wiele ode mnie. Nie wiem co zrobić żeby tego nie zepsuć.
Chciałbym usłyszeć kilka porad na temat tak zwanej gry wstępnej, czyli co dobrze robić zanim się zacznie uprawiać sex, oraz od czego zacząć z tym sexem. Chciałbym jeszcze wiedzieć co zrobić, żeby na pewno przeżyła orgazm.Mam jeszcze taki fizyczny problem (przynajmniej tak mi się wydaje), że cierpie na ten śmiszny syndrom przedwczesnego wytrysku.
Nie chcę jej po prostu zawieść.

kurek - 2005-04-12, 07:48

to sobie poczytaj inne tematy na forum
tam jest tego naprawde sporo...

a przede wszystkim powiedz jej ze nie masz doswiadczenia i tyle :D
jesli oboje nie macie doswiadczenia to bedziecie mieli niezla zabawe odkrywajac swoje ciala :564:

Maverick - 2005-04-12, 08:35

Skad wiesz ze cierpisz na przedwczeny wytrysk jak tego nie robiles?

A co do gry wsteponej - przed pierwszym razem uprawiajcie petting to bediesz wiedzial o co chodzi. w ogóle nie wyobrazam sobie zeby nic, kompletnie nic nie robic przed 1 razem.

Qzik - 2005-04-12, 12:07

Shmaciarz, wiesz co, trochę przegiąłeś. Nic ze sobą nie robiliście, a ty byś seks chciał od razu i to jeszcze żeby orgazm miała!? Tak jak Mav napisał, najpierw petting, a jak już to wam będzie fajnie wychodziło, to się bierz za seks - wtedy i z grą wstępną nie będzie problemu. A z tym wytryskiem, to bzdury gadasz - to że onanizując się dochodzisz w minutę nic nie znaczy (bo podejrzewam, że o to ci chodzi).
Maverick - 2005-04-12, 12:10

Tzn jezeli tego nei robil to pewnie jak kazdy bedzie mial przedwczesny wytrysk.
A ona nie bedize miala orgazmu, naprawde nie wiem czy jest na swiecie kobieta o podczas 1 razu miala orgazm (ten prawdziwy i mocny, a nie tylko milutkie uczucie).

Shmaciarz - 2005-04-12, 16:03

Wracając do tego przedwczesnego wytrysku, to mam takie dziwne niekontrolowane zjawisko, że jak sobię łaże na długie spacery z tą panienką, to kurczę moj penis się troszeczke "ślini" ;)
Mam też coś takiego, że mam podczas takiego spaceru prawie cały czas wzwód, no i kurde nie moge tego opanować, bo później mnie już zaczynają boleć nasieniowody.
Help Plissssssss :P
A tak BTW to petting według was to dobry pomysł??
Może jakieś techniki zaproponujecie, bo ja w tych sprawach kompletnie zielony (zresztą ona także).

megaziomek - 2005-04-12, 16:07

Shmaciarz napisał/a:
Chciałbym jeszcze wiedzieć co zrobić, żeby na pewno przeżyła orgazm

przy pierwszy razie dziewczyna zadko osiaga orgazm

Yasmine - 2005-04-12, 16:09

Czy petting to dobry pomysl ?? Nie wyobrazam sobie jak mozna nie zaczac od pettingu. Po co od razu zabierac sie chcesz za seks jak nawet nie mieliscie okazji poznac swoich ciał.
A jakie Ty byc chcial techniki co do pierwszego razu czy pettingu bo juz kompletnie nie rozumiem :566:

Shmaciarz - 2005-04-12, 16:24

No w sumie przydałyby mi się techniki i do tego, i do tamtego.
Z góry dzięki za wszystko:)

sophie - 2005-04-12, 17:47

Człowieku, jesteś zupełnie zielony nawet w kwestii pettingu, a chcesz się za seks zabierać?! :551:
Wszystko w swoim czasie, intuicja cię poprowadzi. Nie da się, przynajmniej według mnie, dać przepisu na petting ani seks. Każdy ma swoje upodobania, a poza tym, to nie ma być mechaniczne!

Bender - 2005-04-12, 19:23

to wyglada jak opis zamiarow 14 latka po obejrzeniu 20 poroli

no sorry szmaciarzu ale tak to mi wyglada
wypozycz sobie jakies kiazki - jest tego pelno - lwa starowicza czy inne takie
po wislockiej z faceta sie robi baba :P


kwestie techniczne - kamasutra w obrazkach

w necie jest tez sporo chocby i na agnieszcze :P

Mysiorek - 2005-04-12, 19:44

Też odnoszę wrażenie, że Shmaciarz już doszedł... :573:
Ale jakby nie, to zapraszam do wyszukiwarki - tam jest kopalnia wiedzy.

Pogosia - 2005-04-12, 20:00
Temat postu: Re: Pierwszy Raz
WFS napisał/a:
Przeglądałem poprzednie posty ale nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie.
Mam 17 lat z Dziewczyną chodze już 2 Miesiące ale jeszcze nigdy się nie kochałem było pare okazji ale nie miałem odwagi :( Nie wiem czy dam rade ''sprzęt'' też ogromny nie jest i w ogóle nie wiem od czego zaczac i czy trafie w dobre miejsce :( Napiszcie jakieś porady prosze
Z Góry Wielkie Dzięki :)


moja rada....nie myśleć tyle, tylko działać....to jest jak z pierwszym pocałunkiem, też nam się wydaje, że nie będziemy wiedzieć co zrobić z językiem, a jak przyjdzie co do czego to samo "się robi"

tak samo jest z seksem....tylko nic na siłe...jak położycie się do łóżka z myślą, że teraz będziecie się kochać, to jasne, że was trema zeżre :D :D :D :D

to musi być mimowolne i radosne :D

Krzych(TenTyp) - 2005-04-12, 20:26

Shmaciarz napisał/a:
spacery z tą panienką, to kurczę moj penis się troszeczke "ślini"

To jest pod tematem płyn przed ejakulacyjny :)

Shmaciarz napisał/a:
Mam też coś takiego, że mam podczas takiego spaceru prawie cały czas wzwód, no i kurde nie moge tego opanować, bo później mnie już zaczynają boleć nasieniowody.

Jak masz tak proponyue z rana walnąć w gruszke i po problemie :)
Wszystko jest pod tematem "Bolą mnie jaja jak sie napale"

Maverick - 2005-04-12, 20:53

Co do tego slinienia sie - tez tak mam :) Choc coraz rzadziej bo staram sie w pore rozladowywac :)
she - 2005-04-25, 06:14
Temat postu: Pierwszy raz.. krwawienie po stosunku
Powiedzcie mi jak to jest z tym krwawieniem czy jest ono bardzo obfite? czy wyglada jak miesiaczka wrecz... u mnie byly to tylko male uplawy po nocy.. zabarwione na czerwono :| Nie wiem czy to z naderwania czy rozerwania blony?
Andrew - 2005-04-25, 06:55

wszystko oki !! obfite kwawienia po stosuku , to wyjatki , w wiekszosci sa to tylko plamienia , albo słabawe krwawienia
Yasmine - 2005-04-25, 07:13

U mnie to sama nie wiem jakie bylo bo mialam miesiaczke. Byla skąpa a po rozerwaniu blony baaaardzo obfita przez ok 3 dni. Pozniej ustało(jak zaczelam nowe opakowanie tabletek). Nie masz sie czym przejmowac jak byly tylko male plamienia. Roznie to byla jak powiedzial Andrew.
natasza - 2005-04-25, 07:58

Po prostu się ciesz, że nie nalezysz do dziewczyn, które obficie krwawią:-)
karina - 2005-04-25, 08:20
Temat postu: Odczuwam bol podczas pierwszego razu
Mam chlopaka z ktorym jestem juz od ponad pol roku wkoncu zdecydowalam sie z nim kochac tylko ze za kazdym razem jak juz nadchodzi moment kiedy ma mi wlozyc ja odczuwam duzy bol i nie pozwalam mu dalej tego robic.czy ze mna jest cos nie tak?bez kitu mam prawie 20 lat a nawet nie moge sie kochac ze swoim chlopakiem.:(
SET - 2005-04-25, 08:45

Ej spokojnie :) spokojnie na pewno się strasznie denerwojesz i napinasz mięśnie , a musisz być rozluźniona i najważniejsze - podniecona i wilgotna . A poza tym może troszke boleć niektóre kobietki tak mają . Cierpliwości i powodzenia, próbujcie to skutku aż się uda .
SET - 2005-04-25, 08:54

http://agnieszka.com.pl/f...p?p=81952#81952 poczytaj i poszukaj a tak w ogóle to wszystko jest ok więc nie martw się tym bo jest ok
Andrew - 2005-04-25, 09:54

Tak to jest jak sie ceka z tym aż do tak puznego wieku !! ! teraz błona jest juz zestarzała i twarda jak zola z sandała i bedzie bolało i to mocno ! musisz to po prostu przejsc ! i tyle ! <aniolek2> <aniolek2> <aniolek2> <aniolek2>

A jak nie dasz rady wytrzymać bulu ....to do ginekologa ,poprosic o naciecie błony

natasza - 2005-04-25, 10:19

Nic się nie martw, wszystko jest Tobą w porządku.

Kilka znanych dobrze rad:

-poduszka pod pupe
-petting przed samym stosunkiem !
-Twoje nastawienie jest bardzo ważne, nie traktuj inicjacji jak tragedii, tylko coś miłego, rozluźnij się, zróbcie to w sprzyjajacych warunkach, żebyś czułą się bezpieczna i pewna.
-jesli kilka razy się Wam nie powiedzie, to nie ma się czym przejmować, jak nie teraz, to nastepnym razem się uda, byel się nie zniechęcać, wiele par tak miało.

POWODZENIA

karina - 2005-04-25, 10:42

dzieki za te wszystkie rady.ale wiecie co jest najlepsze ze ja juz nie mam blony.kiedys tez mielismy sie kochac i jak mi wlozyl to zajebiscie bolalo no i wiadomo krew sie troszke polala.wiec najgorsze chyba mam juz za soba ale i tak jakos nie wychodz mi to kochanie,wszystko inne jak najbardziej:)ale nie kochanie:(a tak w ogóle to jak sie zabezpieczyc gumka tylko???
maja - 2005-04-25, 11:15

NIe chcialam zakladac nowego tematu... a mam troche podobny problem jak kolezanka... Mam 17lat jestem jeszcze dziewica...mam zamiar niedlugo rozpoczac z moim facetem petting..ale sie boje. jak sama wkladam 1 palec..to tak strasznie boli:(a naprawde jestem bardzo wilgotna. wydaje mi sie ze nie mam blony, bo palec moge dosc gleboko wlozyc. Ale boje sie, ze jesli boli mnie tylko przy 1 palcu...to co dopiero bedzie jak bede uprawiac seks??!!:| umre chyba.. heheheh
natasza - 2005-04-25, 11:20

karina napisał/a:
a tak w ogóle to jak sie zabezpieczyc gumka tylko???


Wasza decyzja, jeśli czuje się niepewnie z gumką, to macie pozostałe metody antykoncepcji, nie wiem czy chcesz brać np. tabletki czy nie.Ale prezerwatywa nie jest zła, możecie wybrać te ze środkiem nawilżającym na pierwszy raz.



maja napisał/a:
jesli boli mnie tylko przy 1 palcu...to co dopiero bedzie jak bede uprawiac seks??!! umre chyba.. heheheh

A tam, wszystko trzeba przeżyc, taka kolej losu.
Powoli powoli, zacznie pieścić Cię paluszkami, to i pochwa przyzwyczai się do rozciagania.

Andrew - 2005-04-25, 13:06

Jest jeszcze jedna mozliwosc , ale nie sądze by to Was dziewczyny dotyczyło ! choć kto wie !! Wy macie małe dziurki , a Oni duze fiutki ! ale to juz tylko Wy wiecie , jest to zadkosc , ale tak też bywa
nata - 2005-04-25, 14:48

karina napisał/a:
jak mi wlozyl to zajebiscie bolalo no i wiadomo krew sie troszke polala.wiec najgorsze chyba mam juz za soba

ból podczas pierwszego razu wcale nie musi mieć związku z przerwaniem błony
tylko po prostu wynika z faktu, że penis wchodzi w coś, w co nic tak dużego jeszcze nie wchodziło i co musi się rozciągnąć :P
tak więc wszystko jeszcze przed Tobą
ale przeciez musi trochę boleć, żeby było przyjemnie :)

Sir Charles - 2005-04-25, 14:56

jak ja bym byl dziewczyna to nie byloby opcji zebym przed pierwszym razem nie poprobowal bananem albo ogorkiem :)
Jasta20 - 2005-04-25, 16:04

a potem bys sie powiedzial swojemu chlopakowi ze twoim pierwszym partnerem seksualnym byl wielki, zielony ogorek szklarniowy :D :D

a probowales jako facet z butelka?? np. od frugo?? :D :D

zielony kot - 2005-04-25, 16:57

nataszko, zeby mniej bolalo- poducha pod pupe... a zeby bylo ciasniej- pod plecki? cos wiesz na ten temat?
Andrew - 2005-04-25, 18:17

Zadne poduchy nie pomogą , bedzie bolało i tak !
Jasta20 - 2005-04-25, 18:23

ja poduchy uzywam tylko wtedy kiedy chce miec wieksze doznania a mianowicie glebiej :) ale zeby poducha miala zmniejszyc bol to nie sadze:)
Najlepszy sposob na pozbycie sie blony jest porzadnna gra wstepna a potem bez zadnego cackania sie jeden porzadny zdecydowany ruch i juz, jak ma bolec to bolec bedzie, wiec lepiej raz a skutecznie niz sie cackach przez 10 minut wkladajac po kawaleczku i znow wyciagajac, takim czyms sprawiacie sobie wiecej bólu :)
wiec podciagaj zgiete nogi pod sama klatke piersiowa i mlody niech działa :)
bez paniki:) potem to juz tylko saaaaaaaaama przyjemnosc:)

she - 2005-04-25, 18:28

Nooo dzieki za odzew i odpowiedzi :) )) Bo naprawde zaczynalo mnie to po troszku martwic, ale skoro tak twierdzicie to musi byc To ;)
pozdrowka

natasza - 2005-04-25, 19:11

Pod pupe poduchę się kładzie.

Wiadomo, że coś zaboli, ale lepiej korzystac z wszelkich ulg, jakie sie zna.

Mysiorek - 2005-04-25, 23:01

natasza napisał/a:
Pod pupe poduchę się kładzie.

Nie pod pupę tylko pod lędźwie!
Chodzi o to, aby uzyskać skrzywienie łonowe i dobry kąt natarcia!
;P

megaziomek - 2005-04-26, 09:49

niech troche cie popieści paluszkami i bedzie dobrze...
Jasta20 - 2005-04-26, 10:02

jak sie popiesci to sie wszytsko zmiesci :D :D
Sir Charles - 2005-04-26, 11:33

Jasta20 napisał/a:
a probowales jako facet z butelka?? np. od frugo?? :D :D

Chyba Cie pogielo :D Spytaj sie swojego faceta jakie glupstwo palnelas ;)

Jarek - 2005-04-26, 12:02

Karinko! więcej cierpliwości, początki są zawsze trudne, ale z czasem to już tylko sama przyjemność. Ale żeby tak było, pierwsze niepowodzenia musisz pokonać. Wiem, że sex ma sprawiać przyjemność a nie ból, ale pomyśl, że nie jesteś pierwsza ani ostatnia, która przez to przechodziła.
Jasta20 - 2005-04-26, 12:31

charlie81 napisał/a:
Jasta20 napisał/a:
a probowales jako facet z butelka?? np. od frugo?? :D :D

Chyba Cie pogielo :D Spytaj sie swojego faceta jakie glupstwo palnelas ;)


Zawsze z mlodym sie smiejemy z tego, tzn z butelki po frugo, bo kiedys bylismy na imprezie i koles byl juz tak wstawiony i tak wlasnie zrobił!! problem pojawil sie wtedy gdy otworek od butelki okazał sie za mały i kumpel musial czekac az mu opadnie, aby wyciagnac małego z butelki :)

i jakos tak mi sie skojarzyło z ta butelka jak napisales o ogorkach :)

Pogosia - 2005-04-26, 19:38

Jasta20 napisał/a:
tzn z butelki po frugo, bo kiedys bylismy na imprezie i koles byl juz tak wstawiony i tak wlasnie zrobił!!

co ta dzisiejsza młodzież nie wymysli <boje_sie>

Jarek - 2005-04-27, 06:13

Nie umnieszając pomysłowości dzisiejszej młodzieży, powiem, że to raczej zasługa pornoli. (Całego ich mnóstwa na necie i nie tylko).
Mysiorek - 2005-04-27, 06:49

Pogosia napisał/a:
co ta dzisiejsza młodzież nie wymysli

... potwór nie potwór, byleby był otwór ?? ?
<banan>

Jarek - 2005-04-27, 08:11

karina napisał/a:
za kazdym razem jak juz nadchodzi moment kiedy ma mi wlozyc ja odczuwam duzy bol i nie pozwalam mu dalej tego robic.

...a tak dla uściślenia, to ile takich razy było?

Jarek - 2005-04-27, 08:19

Jako, że temat już dość stary, to mam nadzieję, że ranka się zabliźniła i krwawienia ustały, Czy tak?
Sir Charles - 2005-04-27, 09:01

Jasta - ja tylko o akcji z Big Lykiem slyszalem :D
Jasta20 - 2005-04-27, 09:59

charlie81 napisał/a:
Jasta - ja tylko o akcji z Big Lykiem slyszalem :D


Albo to był BIG ŁYK, nie pamietam dokladnie, ale cos co mialo wiekszy otworek :)

karina - 2005-04-29, 11:21

zobaczymy jak to bedzie nastepnym razme:)zastanawiam sie czy nie wypic sobie setki przed wszystkim moze w ogóle nic nie bede czula heheh zartowalam!pozdrawiam wszystkich
Kamela12 - 2005-04-30, 21:16

kurcze dlaczego nie kasujecie tych tematow ?! ciagle tylko "prosze o pomoc - pierwszy raz i drugi boooli" ! kurde przeciez tyle o tym bylo.Zeby sie zabrac do seksu trzeba o nim cos wiedziec .
saint - 2005-04-30, 21:25

gosia napisał/a:
kurcze dlaczego nie kasujecie tych tematow ?! ciagle tylko "prosze o pomoc - pierwszy raz i drugi boooli" ! kurde przeciez tyle o tym bylo.Zeby sie zabrac do seksu trzeba o nim cos wiedziec .


Dziecko drogie nie unos sie tak jesli ci przeszkadza to czytac nie musisz Swoja droga straszna znawczyni musisz byc w wieku 17 lat

gosciu - 2005-04-30, 22:12

Andrew napisał/a:
Jest jeszcze jedna mozliwosc , ale nie sądze by to Was dziewczyny dotyczyło ! choć kto wie !! Wy macie małe dziurki , a Oni duze fiutki ! ale to juz tylko Wy wiecie , jest to zadkosc , ale tak też bywa


no ok... ale co w takim przypadku mozna zrobic?? sorry ze zakladam nowy topic ale wydaje mi sie ze mamy z moja dziewczyna taki wlasnie problem :/ czy sa na to jakies sposoby?? prosze o pomoc!! :(

Kamela12 - 2005-04-30, 23:59

Wiesz co Saint - nie zadaje takich głupich pytan jak tu na forum sie zdarzaja. Nie wiesz o mnie nic wiec sie nie czepiaj. chyba od tego jest wyszukiwarka by tematy sie nie powtarza, nie uwazasz?? Chociaz wedlug ciebie najpierw powinno sie zaczac stukac , a dopiero jakas wiedza. Ja uwazam, ze dostateczna posiadam w tym temacie, wiec... skoro wiek jest dla ciebie miara wiedzy czlowieka - to ci wspolczuje..
sabinka - 2005-05-01, 00:11

nie ma innej rady jak probowac i probowac :|
ale zrobcie to w koncu zdecydowanie raz i bedzie juz ok pozniej.....

i nie gdybam sobie tylko mialam identyczny problem :)


powodzenia!
nic innego nikt wam nie poradzi.

gosciu - 2005-05-01, 00:32

a nie ma jakis srodkow lub czegos takiego co mogloby pomóc?? moze jakies rady? :D

[ Dodano: 2005-05-01, 01:33 ]
jest problem tego typu jeszcze ze ją to boli :(

Mysiorek - 2005-05-01, 09:42

gosciu napisał/a:
a nie ma jakis srodkow lub czegos takiego co mogloby pomóc??

Na "suchoty" - żel Femina lub inny dostępny w każdej aptece.
Na rozluźnienie - <pijak> środek zaburzający reakcje pnia mózgu.
Kobiecie "tam" może się ciężarówka zmieścić. Ale musi być na to przygotowana, również psychicznie. Co z tego, że chce, jeśli nie może się wyluzować?

Ja stawiam na naturę, nic na siłę!

Krzych(TenTyp) - 2005-05-01, 10:01

Dlaczego goasia ma takie wysokie mniemanie o sobie <boje_sie> :> 2 ??
saint - 2005-05-01, 10:12

gosia napisał/a:
Wiesz co Saint - nie zadaje takich głupich pytan jak tu na forum sie zdarzaja. Nie wiesz o mnie nic wiec sie nie czepiaj. chyba od tego jest wyszukiwarka by tematy sie nie powtarza, nie uwazasz?? Chociaz wedlug ciebie najpierw powinno sie zaczac stukac , a dopiero jakas wiedza. Ja uwazam, ze dostateczna posiadam w tym temacie, wiec... skoro wiek jest dla ciebie miara wiedzy czlowieka - to ci wspolczuje..


Dla Ciebie moze i glupie jest pytanie co nie znaczy ze dla zadajacego takie musi byc Wiec jak widzisz sama sie czepiasz
Gdzie pisalem ze powinno sie najpierw stukac ? Stuknac to moge kolesia pod barem a nie kobiete w lozku to raz
A dwa Bardzo ladnie to ujelas " Ja uwazam " Pamietaj jedno uwazac a wiedziec to dalekie dwie sprawy Poza tym sama wiedza w tym temacie o niczym nie swiadczy Ale o tym sie z wiekiem sama przekonasz

Poza tym jesli chodzi o sex masz racje jest miara wiedzy Niestety mialem kobiety w twoim wieku w lozku i bylem mocno rozczarowany :D

Kamela12 - 2005-05-01, 10:46

Guzik mnie obchodzą twoje kobiety, nie czepiaj sie mnie, ok? bo nie wiesz jaka jestem w łóżku. Za takie aluzje na zywo dostałbys chyba w... Wysokie mniemanie nie ma nic do rzeczy -najlepiej na takie pytania odpowiadaja specjalisci. Ok - to jest forum wiec mam prawo wypowiadac sie w danym temacie - na dany temat. Wiec skoro widzisz jakis problem to nie czytaj moich postow.
saint - 2005-05-01, 10:57

gosia napisał/a:
Guzik mnie obchodzą twoje kobiety, nie czepiaj sie mnie, ok? bo nie wiesz jaka jestem w łóżku. Za takie aluzje na zywo dostałbys chyba w... Wysokie mniemanie nie ma nic do rzeczy -najlepiej na takie pytania odpowiadaja specjalisci. Ok - to jest forum wiec mam prawo wypowiadac sie w danym temacie - na dany temat. Wiec skoro widzisz jakis problem to nie czytaj moich postow.


No po twojej wypowiedzi wlasnie pomyslalem ze ty jestes tym specialista :D

Kamela12 - 2005-05-01, 13:10

To sie myslisz, bo tez wielu rzeczy nie wiem -i do tego sie przyznaje. Pytam - pytac to znaczy szukac, ale pod warunkiem, ze podstawowe rzeczy sie wie po prostu. Ja przed rozpoczeciem wspolzycia bylam u ginekologa na rozmowei dwa razy, wiec o rzeczy najwazniejsze sie spytalam. Ale w sumie niewazne. Tylko nastepnym razie aluzje takowe zachowaj dla siebie, bo po prostu sa nie tylko niemile, ale i ...przykre.
Andrew - 2005-05-01, 18:47

gosia napisał/a:
kurcze dlaczego nie kasujecie tych tematow ?! ciagle tylko "prosze o pomoc - pierwszy raz i drugi boooli" ! kurde przeciez tyle o tym bylo.Zeby sie zabrac do seksu trzeba o nim cos wiedziec .

Gosiu ! nie ma głupich pytan ! są tylko głupie odpowiedzi <aniolek2>
Cos wiedziec ? no własnie ktos pyta ...czyli chce wiedziec ! Jak bedziecie tak kasowac takie tematy , to mało kto nowy tu zawita po porade , czyz nie lepiej wkleic mu linka z stroną gdie znajdzie odpowiedz na swoje pytanie ?? To forum jest po to własnie by pomagac ...., w kazdej postaci , a nie dasac sie ze ktos nie uzywa wyszukiwarki , która i tak nie działa tak jak by sie chciało !
Kobiecie ....tam nie wjedzie ciezarówka ..oj nie , bynajmniej nie kazdej , do niktórych i osobówka ciezko wjechać !
Dla zainteresowanego w tym temacie ...... (rozmiary ) masz odpowiedz juz wczesniej<aniolek2>

saint - 2005-05-01, 19:45

gosia napisał/a:
To sie myslisz, bo tez wielu rzeczy nie wiem -i do tego sie przyznaje. Pytam - pytac to znaczy szukac, ale pod warunkiem, ze podstawowe rzeczy sie wie po prostu. Ja przed rozpoczeciem wspolzycia bylam u ginekologa na rozmowei dwa razy, wiec o rzeczy najwazniejsze sie spytalam. Ale w sumie niewazne. Tylko nastepnym razie aluzje takowe zachowaj dla siebie, bo po prostu sa nie tylko niemile, ale i ...przykre.


Jedni pytaja u ginekologa a jedni pytaja tu na agnieszcze Nie kazdy ma odwage do tego zeby pytac u ginekologa Tak samo jak niemila byla twoja aluzja dla tego kto zalozyl ten temat Nie wpadlas na to ??


Andrew to jest niesamowite my sie zgadzamy !! !!!!!!!!!!!!!!!!!! <banan>

Andrew - 2005-05-01, 19:50

NIE !! ! SAINT !! ................NIE !! (ja nie chce zeby to tak wygladało ) <aniolek2> <aniolek2> <aniolek2> <aniolek2>

Ja mysle,<banan> ze z wiekiem zaczynasz mnie po prostu rozumiec <banan>

saint - 2005-05-01, 21:13

Nie no Andrew teraz cie fantazja poniosla :D <banan><banan><banan><banan><banan><banan><banan><banan> <browar> <fala>
Czekyt - 2005-05-04, 12:35

no wlasnie sie tego boje ze jak sprobuje w Nia wejsc to bedzie ja bolec i mi niue pozwoli. Chce tez zeby miala po tym mile wspomnienia. Prawiczek jestem ale po pettingu. heh.
karina - 2005-05-09, 13:02

no i znowu wracam tu ze swoim odwiecznym problemem.po raz kolejny probowalam sie kochac ze swoim chlopakiem juz nawet nie licze ktory raz i jakos nie moge sie przelamac kiedy on mi chce go wlorzyc.na poczatku wszystko jest dobrze :petting i te sprawy jestem podniecona i gotowa na wszystko:)ale jak mi go juz troszke wlozy to dalej odczuwam bol.moze moja cipeczka jest za mala a jego penis za duzy!!heheh a moze sobie wstrzykne morfine i bede miala z glowy:(
Andrew - 2005-05-09, 13:40

Dokonaj wiec pomiarów jego grubosci i tu to zapodaj , obaczy sie wtedy czy jest tak jak mówisz czy inaczej ! albo do ginekologa idz !
Tyle ze ja mysle ze panikujesz , boli i co z tego !? urodzic też bedziesz musiała a to dopiero jest bul!<aniolek2><aniolek2><aniolek2>

nata - 2005-05-09, 13:56

karina napisał/a:
ale jak mi go juz troszke wlozy to dalej odczuwam bol

niestety to normalnie i bardzo częste
pozostaje tylko upór Twojego faceta i w odpowiednim momencie mimo Twojego bólu niech się nie wycofuje...
jak tylko wejdzie cały to ból minie :)

Anusiaaa - 2005-05-10, 23:52

JA z Moim Kochaniem odrazu pierwszego dnia kochaliśmy sie 2 razy w odstepie kilkunastomiutowym ojjj ale to było nasz pierwszy maratonik a kolejny nie czekalismy z tym ,,,,,,,przyznam sie za pierwszym razem nie bylo krwi (całe szczęście) ale bez bólu sie nei obeszlo ajjjj....nio ale warto było <banan>
Hardcore - 2005-05-11, 09:06

u mnie to były 3 miesiące tylko już nie z tą samą osobą :D
karina - 2005-05-11, 09:17

dokladnych pomiarow nie robilam bo przeciez nie bede mierzyla go centymetrem :Dale na moje babskie oko to bedzie z jakies 16-17 cm.moim zdaniem on jest duzy,gruby i nigdy mi tam nie wejdzie:565:[/b]
Andrew - 2005-05-11, 15:05

W obwodzie ?? ??? czy piszesz o długosci , bo jak ma taki obwód ...no to bedzie problem , jesli ty mmasz ciasną niunikę !! <banan> <banan>
karina - 2005-05-11, 15:09

pisze o obwodzie teraz to juz w ogóle sie zalamalam:(
nata - 2005-05-11, 16:02

uu to współuczuję
szczerze mówiąc nie lubie takich :P

Andrew - 2005-05-11, 16:30

No to masz " ewenementa " chłopaka <aniolek2> <aniolek2> <aniolek2 nawet w sex szopie wibratora o takim obwodzie ciezko dostać , na necie tez najwieksze są ...to w obwodzie mają 15 ! <banan> <banan>
lollirot - 2005-05-11, 20:31

przeciez mowi, ze na oko. wydaje mi sie, ze to nie mozliwe, sorry : )
Sir Charles - 2005-05-11, 20:58

Andrew napisał/a:
, na necie tez najwieksze są ...to w obwodzie mają 15 ! <banan> <banan>

No, no, zaczynam byc z siebie dumny :D

Andrew - 2005-05-12, 07:02

Ma sie to rozeznanie ! <aniolek2> a co!!! <banan> <banan>
karina - 2005-05-12, 07:12

i co ja mam teraz zrobic:(chyba zmienie chlopaka hehe zartuje:P
Andrew - 2005-05-12, 07:15

Próbować !! i jeszcze raz próbować ! jak sie popiesci to sie zmiesci , choć beda problemy <aniolek2>
Czekyt - 2005-05-12, 19:16

hej ja mam obwód 13.5 cm. To chyba troche mało co panie?

[ Dodano: 2005-05-12, 20:33 ]
przy 14 długosci. ale jeszcze mi raczej urośnie bo podczas wzwodu jeszcze nie cały napletek się naciąga

karina - 2005-05-13, 08:31

powinienes sie cieszyc ze tyle masz:)
hasenik - 2005-05-15, 07:11

karina napisał/a:
Mam chlopaka z ktorym jestem juz od ponad pol roku wkoncu zdecydowalam sie z nim kochac tylko ze za kazdym razem jak juz nadchodzi moment kiedy ma mi wlozyc ja odczuwam duzy bol i nie pozwalam mu dalej tego robic.czy ze mna jest cos nie tak?bez kitu mam prawie 20 lat a nawet nie moge sie kochac ze swoim chlopakiem.Smutny


spokojnie na pewno sie wkoncu uda pewnie strasznie sie denerwujesz( pewnie nasluchalas sie opowiesci o tym jak to straszenie boli), jestes spieta i masz napiete miesnie trzeba probowac az do skutku
moja propozycja jest wypic kieliszek szampana (choc to czasem nie jest wskazane) przed pojsciem do lozka no ewentyalnie zaczac od rozluzniajacej gry wstepnej typu masaz no albo sprobujcie w wannie lub pod prysznicem woda dziala cuda z naszym cialem
pozdrawiam

Jarek - 2005-05-15, 07:32

Popierwm Poprzedniczkę, nie można być spiętą i się z góry stresować, że to będzie bolało, a nastawić się, że to będzie przyjemne. Kieliszek alkoholu przed... może pomóc się rozluźnić, życzę powodzenia...
Kiara - 2005-05-15, 08:38

Ja miałam ten sam problem....i było pare podejść, a wszytko przez to, że miałam bardzo grubą błonę oraz też byłam spięta. Moim zdaniem bardzo ważne jest podejście partnera, który musi Cię zrozumieć, a niestety ból trzeba przezwycieżyć :/ u mnie był ból, płacz i krzyk ale wkońcu się udało i teraz jest już dobrze :] po prostu trzeba przetrzymać ten ból i jak wszyscy to mówią rozluźnić się ( ale wiem że to bardzo trudne bo się nieświadomie zaciska...) a więc pozostaje przetrzymać :)
Jarek - 2005-05-15, 12:32

Wg. mnie, to na początku musi trochę poboleć (nie ma miłości bez bólu) i każda kbieta przez to przechodziła. Te, które rodzą jeszcze bardziej boli.
natalya - 2005-05-16, 20:27

A ja w ogole nie krwawilam :P
yhy;) - 2005-05-18, 19:00
Temat postu: pierwszy raz.....nietypowe pytanie!
nie chodzi mi o to czy bolalo itd itd...pytanie moze nietypowe:czy po pierwszym razie zmienilo sie cos w waszym zwiazku?w sesnie emocjonalnym i nie tylko...zblizyliscie sie do siebie a moze wrecz przeciwnie?czy tez nic sie nie zmienilo..?
Justa - 2005-05-18, 19:04

Ja ci powiem tak,z jednym chłopakiem uprawialismy sex i to bardzo nas zblizyło do siebie.Jeszcze bardziej się kochalismy.Natomisat miałam taki nie miły przypadek że robiąc to z innym chłopakiem,on po tym traktował mnie jak swoją własnośc,traktował jak posłusznego psa :/ kilka razy nawet oberwałam od niego :/
Agusia - 2005-05-18, 19:13

U mnie po "pierwszym razie" , ktory byl dosc niedawno zmienilo sie troszke.
Nie mialam pojecia,ze sex moze tak uskrzydlac <aniolek2> .Stalam sie bardziej otwarta,znikly pewne bariery,ktore mialam(m.in wstyd) w stosunku do mojego mezczyzny. Stalismy sie sobie bardziej bliscy i dalej chcemy siebie odkrywac <zakochany3> .Moj Misiek nie bardzo chce rozmawiac o uczuciach, w pewnym sensie go to krepuje,ale jak sie kochalismy ta bariera z jego strony tez znikla. Dal sie poznac z najlepszej strony i nie tylko chodzi o lozko;-)

rafamalk - 2005-05-18, 20:00

U nas pierwszy raz jeszcze nie nastąpił (chodź jesteśmy na niego gotowi w 100%) z kilku przyczyn:

1. Brak własnego mieszkania (żadko zdarzaja sie nam sytuacje kiedy zostajemy sami na całą noc)
2. Hmmmm... chyba to wszystkie przyczyny

Narazie z moim słoneczkiem kochamy sie tzw. oralnie :D :D minetki itp ;) i myślę, że po naszym pierwszym razem zmieni sie tylko forma wyrażania uczuć, a w naszym związku raczej pozostanie tak samo. Więcej przyjemności poporstu, a wakacje zbliżają sie pełną parą! Co to się będzie działo :D :D

Madzia - 2005-05-18, 20:10

U nas.................nie no myśle ze tak bardzo sie nie zmianiło po 3 latach bycia razem i jakiś 2 lat pettingowania sie nie wstydziałm sie już niczego, na pewno był to obraz najwiekszego oddania sie sobie, bo daliśmy nawzajem wszystko to co w nas najintymniejsze, najbardziej "moje" i stworzyliśmy z tego "nasze" wiec to jest chyba najcudowniejsze......
agata - 2005-05-18, 20:32

yhy;) napisał/a:
nie chodzi mi o to czy bolalo itd itd...pytanie moze nietypowe:czy po pierwszym razie zmienilo sie cos w waszym zwiazku?w sesnie emocjonalnym i nie tylko...zblizyliscie sie do siebie a moze wrecz przeciwnie?czy tez nic sie nie zmienilo..?

jest mega suuuuper czyli tak jak przed pierwszym razem + jeszcze lepiej.....zblizyło nas to niesamowicie ,sprawiło ze naprawde poczulismy sie odpowiedzialni za siebie,On za mnie ja za Niego......choc oczywiscie były obawy czy nic sie nie zmieni gdy TO zrobimy....okazało sie jednak ze całkiem spontaniczny pierwszy raz jeszcze bardziej zcalił nasz zwiazek

JuStYśKa - 2005-05-18, 20:49

Myśle że jeżeli pierwszy raz bedzie z kimś wyjatkowym........kimś kogo kochasz.........to na pewno zmieni sie miedzy wami to, że bedziecie siebie bardziej kochac, zblizy was do siebie jeszcze bardziej i sprawi że bedzie co wspominac :D
księżycówka - 2005-05-18, 21:02

Pierwszy raz w ogóle: nie pamiętam za bardzo, ale chyba stało się kolejnym elementem związku dającym przyjemność
Pierwszy raz z moim Słonkiem: nie pamiętam. Z nim kazdy raz jest cudowny i daje nam wiele przyjemności i moim zdaniem jest również cudną płaszczyną naszego zwązku.

sarah - 2005-05-18, 21:03

Zdecydowanie zbilzylo. Wlasciwie tamten czas jeszcze tak do 2och miesiecy po wspominam jako jakis magiczny czas. A sam pierwszy raz byl jakims mistycznym przezyciem i to bylo widac w jego oczach cos niesamowitego nie do opisania.
Jasta20 - 2005-05-18, 22:14

zblizylo nas w jakis dziwny sposbob do siebie, nie potrafie tego dokladnie nazwac, ale pojawiło sie takie jakby hmmm, nie wiem co ale zblizylo nas to do siebie :)
((missi)) - 2005-05-18, 22:34

moim zdaniem jesli na kims komus zalezy jest cos miedzy tymi osobami to sex ich zblizy.. bo wtedy daje sie wszytko od siebie co najcenniejsze i najlepsze.. piescimy sie calujemy kochamy.. wtedy zbliza to to do siebie gdyz czujemy sie w pelni zakceptowani i dowartosciowani i no nie wiem lepiej jest takie jest moje zdanie :P
Andrew - 2005-05-19, 08:15

Mała_Mi napisał/a:
moim zdaniem jesli na kims komus zalezy jest cos miedzy tymi osobami to seks ich zblizy.. bo wtedy daje sie wszytko od siebie co najcenniejsze i najlepsze.. piescimy sie calujemy kochamy.. wtedy zbliza to to do siebie gdyz czujemy sie w pelni zakceptowani i dowartosciowani i no nie wiem lepiej jest takie jest moje zdanie :P


No i rece opadają !! ! i tak sie potem własnie rodzą tragedie , a w puzniejszym terminie rozwody ! ale ja na pewno sie nie znam !! !!
jak myslicie czy Ci nowi faktycznie mają po tyle lat co podali ?? <browar>

krzyniu - 2005-05-19, 08:34

rafamalk napisał/a:
nas pierwszy raz jeszcze nie nastąpił (chodź jesteśmy na niego gotowi w 100%) z kilku przyczyn:

1. Brak własnego mieszkania (żadko zdarzaja sie nam sytuacje kiedy zostajemy sami na całą noc)
2. Hmmmm... chyba to wszystkie przyczyny

Narazie z moim słoneczkiem kochamy sie tzw. oralnie minetki itp i myślę, że po naszym pierwszym razem zmieni sie tylko forma wyrażania uczuć, a w naszym związku raczej pozostanie tak samo. Więcej przyjemności poporstu, a wakacje zbliżają sie pełną parą! Co to się będzie działo

a mysisz ze ile osob ma tutaj wlasne mieszkanie? my kochamy sie jak a wszyscy w domu:) mama i tata za sciana:)


a odnoscie topicu to tez bardzo nas to zblizylo...

Sir Charles - 2005-05-19, 09:04

Andrew napisał/a:
No i rece opadają !! ! i tak sie potem własnie rodzą tragedie , a w puzniejszym terminie rozwody ! ale ja na pewno sie nie znam !! !!

Oj chyba sie znasz... chyba sie znasz...

((missi)) - 2005-05-19, 09:41

te Andrew stary albo Ty czytac nie umiesz albo masz problem ze zrozumieniem :) ale to juz nie moj problem .. skoro odebrales to nie tak jak powinno ;] i co Ty mozesz wiedzieco tragediach.. to ze masz tyle lat.. co widac zes nei młody to nei znaczy ze pozjadałes wszytkie rozumy :) czasem przyjzdzyj sie sobie i swoim wypowiedziom ;] a co do mojej wypowiedzy w moim przypadku tak bylo .. wiec najpierw słuchaj a pozniej krytykuj ;)
Andrew - 2005-05-19, 09:46

Nie "te " tylko prosze Pana ! <aniolek2> i to Ty masz problemy z zrozumieniem jak i chyba z czytaniem , pomysl zanim coś w gniewie czy złosci napiszesz !! <browar>
Co ja mogę wiedzieć , ano wiele , wiecej na pewno od Ciebie !! wszystkich nie pozjadalem jeszcze ale tak duzo ze brzuch mnie boli !! musi mi sie odbic!! <aniolek2>
Dlatego ze w twoim przypadku tak było , to sie o Ciebie martwie , ale widać iz nic nie rozumiesz nie sex łaczyc ludzi powinien !! ani ich zbilzac !! !a juz jak napisalaś ze sie czyjesz w pełni zaakceptowana i dowartosciowana to mi nadgarstki rozjeb...Ło
a jak sądzą inni ?? forumowicze !? <browar>

foxy_lady - 2005-05-19, 09:50

Andrew napisał/a:
a juz jak napisalaś ze sie czyjesz w pełni zaakceptowana i dowartosciowana to mi nadgarstki rozjeb...Ło
a jak sądzą inni ?? forumowicze !? <browar>

tu sie zgodze z przedmowczynia, bo sex moze dowartosciowac.
Osoby, ktore sa w zwiazku ale zadko sie kochaja, bo partner ciagle COŚ, to wiara w siebie moze podupasc a poczucie kobiecosci lub meskosic moze zostac zachwiana.

Andrew - 2005-05-19, 09:57

foxy_lady napisał/a:

tu sie zgodze z przedmowczynia, bo seks moze dowartosciowac.
Osoby, ktore sa w zwiazku ale zadko sie kochaja, bo partner ciagle COŚ, to wiara w siebie moze podupasc a poczucie kobiecosci lub meskosic moze zostac zachwiana.


To w tym kontekscie tak , ale najpierw by trzeba wymienic inne wartosci , bowiem te ... mogą zaslepic te inne wazniejsze i co wtedy , co za lat kilka , kilkanascie ?

lisiczko ...czyzbys miala jakies kompleksy ?? ?<aniolek2> co to za parter który przez sex powoduje dowartosciowanie sie partnera ?

dziwny321 - 2005-05-19, 11:06

Po pierwszym razie:

- zobaczylem kilka fajnych rzeczy: moge czesto i gesto <aniolek2>
- jak to bywa przed pierwszym razem nie wierzylem w siebie Teraz To juz inna Bajka
- poziom samooceny znacznie wzrosl
- zrozumialem ze seks wplywa na moje sily witalne <browar> wiecej energii
- fazy typu (zajdzie w ciaze czy nie zajdzie) tez juz odsunalem,studia na finiszu,$$$ jest co mi tam ;)

A najwazniejsze to to ze kazdy kolejny raz nie byl tym pierwszym (spadek obciazenia psychicznego)<banan>

<papa> Life is Life na na na na

sabinka - 2005-05-19, 12:21

brak wlasnego mieszkania to chyba nie problem............ :) :):) przynajmniej dla mnie nie :D


po moim 1szym razie....hmm... mysle ze byl to po prostu jakis kolejny etap naszego zwiazku w poniewaz bo przekroczylismy to zblizylismy sie do siebie :)
no i odkrylismy jak bardzo oboje kochamy seks :D

kasiurzak - 2005-05-19, 18:41

Hmm ja myslę ze seks jest tylko dopełnieniem związku.. Bardzo miłym dopełnieniem <aniolek2> ... Myslę ze seks nie zbliza ludzi.. Ludzi zbliża uczucie, miłość, bezpieczeństwo... A seks jest urozmaiceniem tego uczucia.. Jest on częscią związku, ale nie tą spajającą go, gdyż związek nie moze opierac sie tylko na seksie.. Hmm niewiem czy mam racje,ale takie jest moje zdanie na ten temat.. Sama mam dopiero 17 lat i jeszcze nie przezyłam swojego pierwszego razu, aczkolwiek od 2 lat jestem w stałym związku i nasz pierwszy raz będzie dopełnieniem naszego uczucia, czekamy jednak na odpowiedni wiek i chwilę <aniolek2> ...Pozdrowionka...:)
szaman_1 - 2005-05-19, 21:10

Szczerze mówąc ja nie przeżyłem swojego pierwszego razu jak narazie moją kochaną dziewczynką, ale ostatnie wydarzenia-nawet pisałem o nich na forum sprawiły że bardzo zliżyliśmy się do siebie, a na pewno ja! Zrozumiałem dużo rzeczy i jakbym zaczął kochać jeszcze bardziej!
lushness - 2005-05-20, 08:28

mój pierwszy raz hmm dokladnie nie pamietam czy wiele zmienil, ale wydaje mi sie ze po prostu poczulismy sie sobie jeszcze bardziej bliscy
pierwszy raz z obecnym facetem- był juz naturalna koleja rzeczy w zwiazku...

foxy_lady - 2005-05-20, 10:13

Andrew napisał/a:
lisiczko ...czyzbys miala jakies kompleksy ?? ?<aniolek2> co to za parter który przez seks powoduje dowartosciowanie sie partnera ?

moze ja jakas gupia jestem ale chodzby facet mnie na rekach nosil o bsypywal komplementami, to jak w łozku klapa to zle ze mna.
kompleksy ? ktoz ich nie ma ?

natasza - 2005-05-20, 10:44

Czy zbliża czy oddala, to już kwestia tego, czy partnerzy do siebie pasują, czy mają podobne wymagania, możliwości etc.

Nas zbliżył seks.
Ale i przed nim byliśmy blisko.

Sir Charles - 2005-05-20, 11:57

kasiurzak napisał/a:
związek nie moze opierac sie tylko na seksie..

Oczywiscie ze moze! :]

Pogosia - 2005-05-20, 12:33

charlie81 napisał/a:
kasiurzak napisał/a:
związek nie moze opierac sie tylko na seksie..

Oczywiscie ze moze! :]


zależy co kto lubi, i jaką ma wizje ZWIĄZKU :D

Mysiorek - 2005-05-20, 12:56

charlie81 napisał/a:
Oczywiscie ze moze!

No jasne! <brawo1>

Krzych(TenTyp) - 2005-05-21, 00:10

kasiurzak napisał/a:
Hmm ja myslę ze seks jest tylko dopełnieniem związku.. Bardzo miłym dopełnieniem

Tu masz ewidentnie rację
kasiurzak napisał/a:
Myslę ze seks nie zbliza ludzi..

Tu ewidentnie myslisz się... WIem z doświadczenia że niema w życiu człowieka innej relacji która mogła by ich bardziej zbliżyć do siebie.
Mówie tu o realnych zwiazkach nei o jedno nocnych czy odrobine dłuższych...
kasiurzak napisał/a:
Ludzi zbliża uczucie, miłość, bezpieczeństwo... A seks jest urozmaiceniem tego uczucia.. Jest on częscią związku,

A powino być tak :

Ludzi zbliża uczucie, miłość, bezpieczeństo, sex... [W związkach] On nie jest gdzieś na marginesie tylko jak zauważyłaś jest jedną z kolejno wymienionych ..
Tylko dla każdego zajmuje inne miejsce :D

<browar><aniolek2>

zielona - 2005-05-21, 22:06

nie wiem jak to określić, ale to coś niesamowitego! taka cudna więź międzyludzka :)
Kamela12 - 2005-05-21, 22:57

1 raz zblizył, ogólnie seks zbliza coraz bardziej - mam na mysli zwiazek ludzi, ktorzy naprawde cos dla siebie znacza, a nie tylko jakas milosna przygoda. Nas zbliza seks coraz bardziej, a 1 raz byl taki jaki sobie kiedys wymarzyłam :) ) :*
Hardcore - 2005-05-22, 10:29

nawet pierwszy raz z nową partnerką bardzo zbliża.
karmen - 2005-05-26, 20:48

ehh kiedy po raz pierwszy kochałam sie z moim chlopakiem wyobrażalam sobie że będzie świetnie... teraz wiem, że ten pierwszy raz nie zawsze jest taki piekny jak go sobie wyobrazamy... co prawda nie było źle... było czule, namietni, z milością....
mimo iż nie było idealnie to i tak zbliżyło nas to ku sobie.... :D

Krzych(TenTyp) - 2005-05-26, 22:24

foxy_lady napisał/a:
tu sie zgodze z przedmowczynia, bo seks moze dowartosciowac.
Osoby, ktore sa w zwiazku ale zadko sie kochaja, bo partner ciagle COŚ, to wiara w siebie moze podupasc a poczucie kobiecosci lub meskosic moze zostac zachwiana.

Thru thru

Andrew napisał/a:
To w tym kontekscie tak , ale najpierw by trzeba wymienic inne wartosci , bowiem te ... mogą zaslepic te inne wazniejsze i co wtedy , co za lat kilka , kilkanascie ?

No racja trzeba sie docierac cały czas aby czegos nie pogubic po drodze !

Dopiero teraz przeczytałem 1 szą stronke ale to nic... :p

Lawrence - 2005-05-26, 23:56

foxy_lady napisał/a:
tu sie zgodze z przedmowczynia, bo seks moze dowartosciowac.
Osoby, ktore sa w zwiazku ale zadko sie kochaja, bo partner ciagle COŚ, to wiara w siebie moze podupasc a poczucie kobiecosci lub meskosic moze zostac zachwiana.


Cos o tym wiem :( i to bardzo dobrze :(

TakaOna - 2005-05-28, 18:36
Temat postu: Brak błony dziewiczej a pierwszy raz
hmm... ostatnio gnebi mnie jedno pytanie... okres co prawda skonczył mi sie tydzien temu a dzis znow miałam plamienie ale to nie była typowa krew miesiaczkowa ale jakby taka bardziej "wodna". Pewnie przerwałam sobie te błone a jesli tak to moje podejscie do tego pierwszego razu znacznie sie zmieniło bo przecież jakbym już jej nie miała to pierwszy raz bedzie dużo mniej bolał no czy tak nie jest drogie panie :) ?
Andrew - 2005-05-28, 18:39

NIE !! moze być naprawde róznie !! i też zalezy co kto rozumie przez dziewictwo !
tr3sor - 2005-05-28, 18:50

No jesli sie paluszkami bawisz :> lub niedawno zaczelac uzywac tamponow, to moglos ja co najwyzej uszkodzic ;]. Zeby przerwac "tak pozadnie" trzeba czegos grubszego :P .
Co do podejscia ktore sie zmienilo. Coz utrata dziewictwa to nie utrata blony dziewiczej !.
A z tym ze pierwszy raz boli jest roznie raz boli raz nieboli wiec niema sie co sugerowac ;d

krzyniu - 2005-05-28, 19:02

intensywne cwiczneia moga prowadzic tez do przerwania blony, ale dziewcia prestajesz byc wtedy jak odbedziesz pierwszystosunek a nie peknie ci blona
Mysiorek - 2005-05-28, 21:44

TakaOna napisał/a:
Pewnie przerwałam sobie te błone

Wirtualnie? Bo nic nie pisałaś jak?
Mas 15 lat. Spox - jesteś jeszcze dziewicą 8)

Pogosia - 2005-05-28, 22:57

TakaOna napisał/a:
Pewnie przerwałam sobie te błone a jesli tak to moje podejscie do tego pierwszego razu znacznie sie zmieniło bo przecież jakbym już jej nie miała to pierwszy raz bedzie dużo mniej bolał no czy tak nie jest drogie panie ?


Goshh! i co tu takiej napisać? :|

Jak Ci się to podejście zmieni? :>

zielona - 2005-05-29, 11:08

yy to krwawienie przeciez nie musi wcale oznaczac przerwania błony....w wieku 15 lat różne cyrki sie zdarzaja w cyklach :) hehe miałam b. podobna sytuacje do twojej... podobnie myslalam, ale wszystko wyszło na jaw podczas pierwszego razu... <aniolek2>
elzbieta100 - 2005-06-10, 08:38
Temat postu: A u mnie było tak
Pamiętam swój pierwszy raz.Było to chyba 5 lat temu.
Powiem,ze mimo sporych przygotowań oraz wielkich starań mojego partnera przyjemności wielkiej nie było. Nie było tez wielkiego bólu oraz krwawienia jak to niektórzy opisują.
Przy wejsciu mojego ukochanego był niewielki ból i juz był u mnie.Po kilku sekundach poczułam jak wypełnia mnie złocisty płyn. Praktycznie mój ukochany nie zdąrzył wykonać żadnych pchnięć. Kolejne razy były co raz przyjemniejsze i dłuzsze. Dziś (z inny partner) potrafi być we mnie nawet przez godzinkę doprowadzając do wielu szczytowań.
<aniolek2> A wiec głowa do góry.Wszystkiego trzeba nauczyć się.
Jeśli chodzi o miejsce,to było to w komfortowych warunkach w duzym łożu u mojej ciotki,która wyjechała na kilkudniowy urlop.Jednym słowem pełny luz

lollirot - 2005-06-10, 11:12

elzbieta100 napisał/a:
poczułam jak wypełnia mnie złocisty płyn


zlocisty? cos chyba nie tak z Twoim partnerem :>

Plesers - 2005-06-10, 11:20

Cytat:
czy to normalne że kiedy kochałliśmy się z moim chłopakiem poraz pierwszy,nie odczuliśmy żadnej satysfakcji.seks jest przereklamowany.

E tam przereklamowany :D Sex jest the best :D Bez piwa i sexu życie by sensu nie miało :P :P <banan> <aniolek2>

elzbieta100 - 2005-06-10, 13:16
Temat postu: pierwszy raz
lollirot - tak, tak to był "złocisty płyn" :) Partner jest oki. Nie dopatruj się w tym określeniu czegoś złego. Powodzenia i dużo dużo zadowolenia z sexu.
I*Z*U*$*K*A - 2005-06-10, 13:45

Jest to normalne, poniewaz podczas pierwszego stosunku gore biora nerwy :p
mariusz - 2005-06-10, 14:06

Plesers napisał/a:
Bez piwa i sexu życie by sensu nie miało :P :P <banan> <aniolek2>


Ja tam bez piwa moge sie obejść :D

Jasta20 - 2005-06-10, 14:08

ja nawet za piwem nie przepadam :)
dlatego musze nadrabiac zaleglosci piwne czyms innym :) <aniolek2>

Agusia - 2005-06-10, 14:37

Moj pierwszy raz byl niedawno,bo w zeszlym miesiacu.Moze nie dostarczyl wszystkich wrazen,ale naprawde bylo super.Bylismy w mniej komfortowych warunkach,co dodalo jeszcze do tego wszystkiego nutke przygody..
saviour - 2005-06-10, 15:21

Agusia napisał/a:
Moj pierwszy raz byl niedawno,bo w zeszlym miesiacu.Moze nie dostarczyl wszystkich wrazen,ale naprawde bylo super.Bylismy w mniej komfortowych warunkach,co dodalo jeszcze do tego wszystkiego nutke przygody..


Im będziecie się kochać więcej tym będzie lepiej. Powodzenia <aniolek2> !

mariusz - 2005-06-10, 16:20

Agusia napisał/a:
Moj pierwszy raz byl niedawno,bo w zeszlym miesiacu.


ŁAŁ <jol>

Yasmine - 2005-06-10, 16:56

mariusz napisał/a:
Ja tam bez piwa moge sie obejść

Ja tez. Ale czasami mam ochote na takie zimne piwko <browar>

saviour - 2005-06-10, 17:17

Yasmine napisał/a:
Ja tez. Ale czasami mam ochote na takie zimne piwko browar!!



Przed czy po seksie ;) ?

Yasmine - 2005-06-10, 17:41

Po <banan>
saviour - 2005-06-10, 18:33

Yasmine napisał/a:
Po <banan>


Hm... a co byś powiedziała na zimnego browara podczas seksu? Ja chętnie bym spijał taką ambrozję z partnerki. Zaproś niezwłocznie swojego chłopaka "na piwo" ;)

A propos rozpisałem się tu dla Ciebie:

http://www.agnieszka.com....p?p=98762#98762

Pozdr.

I*Z*U*$*K*A - 2005-06-10, 18:35

Piwko przed dobra sprawa ... dodaje odwagi <banan>
Jasta20 - 2005-06-10, 18:37

ja tam nie potrzebuje piwa dla odwagi :)
Najlepiej smakuje po, gasi pragnienie, jak mało co :)

Yasmine - 2005-06-10, 18:49

saviour napisał/a:
Hm... a co byś powiedziała na zimnego browara podczas seksu? Ja chętnie bym spijał taką ambrozję z partnerki. Zaproś niezwłocznie swojego chłopaka "na piwo"

Szampanik spijany z cial juz byl, bardziej romantyczny jest szampan <aniolek2>
Saviour to Ty chetnie "bys" spiajal. Rozumiem ze jestes sam ??

saviour - 2005-06-10, 18:58

Cytat:
Szampanik spijany z cial juz byl, bardziej romantyczny jest szampan Aniolek
Saviour to Ty chetnie "bys" spiajal. Rozumiem ze jestes sam ??



Nie, nazywam się legion bo jest nas wielu.
Użyłem zwrotu "bym" gdyż pomysł z piwkiem przyszedł mi teraz do głowy, a kobieta gotowa zaspokoić moje rządze jest dziś far, far away <zly3>

Ale spostrzegawcza jesteś i dostrzegasz iż diabeł tkwi w szczegółach.
Dobrze... Bądź czujna ;)

Yasmine - 2005-06-10, 19:05

saviour napisał/a:
Nie, nazywam się legion bo jest nas wielu.

Heehhe, Oj na moje nieszczescie zle sformuowalam pytanie <aniolek2>
Kobita jest daleko, ale jednak jest :)

saviour - 2005-06-10, 19:19

Yasmine napisał/a:
Heehhe, Oj na moje nieszczescie zle sformuowalam pytanie Aniolek
Kobita jest daleko, ale jednak jest usmiech


Taak... samotny brzmiałoby lepiej. Nota bene gdybym nim został to uderzam do "STĄD ;) ". Tam się osiedlę wtedy, niezły klimat macie, na mój artretyzm w sam raz ;)

Agusia - 2005-06-11, 07:58

saviour napisał/a:
Im będziecie się kochać więcej tym będzie lepiej.


Juz jest lepiej <aniolek2> Niestety dla nas przeszkoda jest odleglosc i to,ze niestety czesto sie nie mozemy widywac.Ale mam czas na fantazje,ktore pomalutku wcielam w zycie jesli jest okazja i mozliwosc z moim mezczyzna (tak sie pocieszam bos strasznie tesknie:( ) <aniolek2>

elzbieta100 - 2005-06-13, 06:48
Temat postu: mój pierwszy raz
Agusia,szkoda ze nie napisałaś coś więcej o tym pierwszym razie. Co nazywasz mniej komfortowe warunki?
Ten tpoik jest po to aby dzielić się wiadomościami i doświadczeniami.Czy nie mam racji? :)

Robaczek - 2005-06-13, 07:56

hmm u mnei pierwszy kontakt fizyczny był zabawny, ciekawy i bolało :P . Też moge powiedzieć, że nie odczułam takiej satysfakcji o jakiej się czyta w gazetach, ogląda, słucha od ludzi itp. To dopiero zaczęło przychodzić z czasem, kiedy moje ciało zaczęło się przyzwyczajać :)
guli - 2005-06-13, 12:29

TakaOna napisał/a:
Pewnie przerwałam sobie te błone a jesli tak to moje podejscie do tego pierwszego razu znacznie sie zmieniło bo przecież jakbym już jej nie miała to pierwszy raz bedzie dużo mniej bolał no czy tak nie jest drogie panie ?


A dlaczego myślisz, że pierwszy raz musi boleć?? Czy masz w ogóle jakieś pojęcie jak zbudowana jest błona dziewicza? Spodziewasz się jakiejś membrany jak pokrycie bębenka??

lollirot - 2005-06-13, 13:53

Robaczek napisał/a:
To dopiero zaczęło przychodzić z czasem, kiedy moje ciało zaczęło się przyzwyczajać usmiech


nie przyzwyczajac, tylko uczyc :)

Robaczek - 2005-06-13, 15:49

lollirot napisał/a:


nie przyzwyczajac, tylko uczyc :)

i to i to :)

zielona - 2005-06-14, 14:52

hehe a mój pierwszy raz był ekstremalny, nie planowany....oboje chcieliśmy tego, wiec nic nie stało na przeszkodzie! Też nie miałam jakichs niezapomnianych 'uniesien', wrecz przeciwnie b. mnie bolało :/ Ale mam fajne wspomnienia i nie załuje, a to chyba jest najważniejsze 8)
przemek - 2005-06-17, 10:57
Temat postu: Re: pierwszy raz
Maverick napisał/a:
róża18 napisał/a:
czy to normalne że kiedy kochałliśmy się z moim chłopakiem poraz pierwszy,nie odczuliśmy żadnej satysfakcji.seks jest przereklamowany.


Calkowicie normalne, choc nie jest to regula. Przede wszystkim wszystko zalezy od dojrzalosci i gotowosci na to.
U faceta nie bylo orgazmu z powodu stresu jaki towarzyszy 1 razowi, a u Ciebie nie bylo bo orgazm u kobiety jest wyuczony (a nie jak u faceta wrodzony) i kobieta musi sie nauczyc czerpac z seksu przyjemnosc. Dlatego zanim zacznie sie kochac, wazne jest aby poznac siebie i swoje reakcje poprzez petting. No i przed samym stosunkiem odpowiednia gra wstepna. O atmosferze i klimacie nie wspominajac...


To sie ciesze bo ja mialem podobny problem:( Mam 25 lat a moj 1 raz wygladal podobnie i bylem w szoku !! ! Spodziewalem sie ze moze dojdzie do przedwczesnego wytrysku ale niepsodziewalem sie ze przyjemnosc z seksu bedzie taka mala!!! Wydawalo mi sie to takie prymitywne nie wiem moze dlatego ze zastosowalem prezerwatywe. Mam nadzieje ze kolejne razy beda normalniejsze !! ! DZIEKI ,Boze kamien z serca niemalze. Seks nie jest najwazniejszy ale jakby mnie miala ominac taka przyjemnosc to jeszcze by mnie kobieta zostawila !! !:D

Ciekawski - 2005-06-17, 13:57

Coś w tym jest, heh. Przemek-nie od razu Rzym zbudowano :) Czy jakoś tak.
Agusia - 2005-06-17, 15:35

elzbieta100 napisał/a:
Agusia,szkoda ze nie napisałaś coś więcej o tym pierwszym razie. Co nazywasz mniej komfortowe warunki?
Ten tpoik jest po to aby dzielić się wiadomościami i doświadczeniami.Czy nie mam racji?

Odpowiadam <aniolek2> Nie mielismy takich warunkow,ze spotykalismy sie u mnie w domu. Spotkalismy sie na spacerze pochmurny zimny dzien( taki las, dziki park-trudno nazwac)...Tam sie wszystko zaczelo.Weszlismy jeszcze na teren,na ktorym nie powinno nas byc <aniolek2> taki maly dreszczyk...Ale bylo fajnie i nie zaluje tego.Bolu troche bylo(ale najgorsze byly zakwasy miesni na drugi dzien)...Nie bylo to planowane(bynajmniej ja nie planowalam) facet moj rozgrzal mnie do "czerwonosci"...Moje przemyslenia po byly podobne,zeten "pierwszy raz" jest najmniej przyjemny,ale pozniej bylo i jest lepiej...I tak wspominam to przezycie bardzo pozytywnie :)

Krzych(TenTyp) - 2005-06-17, 17:38

A u mnie jest tak ze sie biedna popłakała, i niestety przez myś przebiegła mi zła bardzo zła myśl zeby nie kontynuowac dalej i zostawić to na puźniej. :/ I poraz kolejny nie wyszło. Ale następnym razem nie będę się pieścił.... :P :P:P:P
Agusia - 2005-06-18, 04:32

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Ale następnym razem nie będę się pieścił....


Siebie nie musisz ja popiesc :P :P

Krzych(TenTyp) - 2005-06-18, 08:42

Agusia napisał/a:
Siebie nie musisz ja popiesc

No ale jak już widze ściekające po policzkach łzy podczas najwiękrzego podniecenia. TO mnie jasny szlag trafia. Teraz będę ślepy na to. Aczkolwiek delikatny, po . :D :D:D

Łysolek - 2005-06-18, 09:50

Ja przy swoim pierwszym razie mialem konkretny odlot <banan> :>
<fala>

lollirot - 2005-06-18, 10:41

Krzych(TenTyp) napisał/a:
No ale jak już widze ściekające po policzkach łzy podczas najwiękrzego podniecenia.

mi sie zdarza ale dzieki temu, ze sie czuje z Nim maxymalnie blisko, a lzy sa z rozkoszy. takiej mozliwosci nie dopuszczasz?
a moze ona nie jest gotowa a Ty jak samolubny samiec chcesz przec mimo wszystko? :> ;)

Kamela12 - 2005-06-18, 12:15

a może faktycznie musi trochę boleć, żeby później było lepiej...Szczerze mówiąc tak mi się wydaje, ale pewna nie jestem. Mnie pierwszy raz jako tako nie bolał, tylko zmiana pozycji na "od tyłu" przysporzyła trochę bólu.Ale przeszło - nie żałuję. Generalnie to bez pracy nie ma kołaczy i przyjemność z seksu sama nie przychodzi - trzeba się trochę postarać. :)
Krzych(TenTyp) - 2005-06-18, 15:00

lollirot napisał/a:
a moze ona nie jest gotowa a Ty jak samolubny samiec chcesz przec mimo wszystko?

Jedyną przeszkodą jest ból.
WIem ze nie wiesz jak z moja partnerą postępuje, wiec mogę tobie powiedzieć ze jeżeli bym był samolubnym samcem to bym chyba do końca życia tego nie dokonał.
Przecież jestem facetem który powinien zrobić co do niego należy. A nie rozczulać się nad tym że faktycznie to boli. Przy pierwszym podejściu naprawdę byłem przejęty tym ze to ja tak boli cały drżałem.
Wiesz dobże że aby było dobże trzeba to przejść, ze spokojem czułością i zrozumieniem.

Mógł bym mówić o tym jak to pojmuję jeszcze długo długo długo.

Ale padło pytanie podczas tego wszystkiego. Z jej strony:
Może ona jest nie gotowa na to?
Ale same kobitki wiecie ze z wiekiem jest coraz ciężej. Jeżeli nie to wyprowadźcie mnie z błędu..

sylwia19s - 2005-06-18, 19:14
Temat postu: pozycja na pierwszy raz???
Cześć jeszcze nie przeżyłam pierwszego razu ale z moim chłopakiem planujemy zaczać się kochać. Chciałabym sie dowiedzieć jaka jest najlepsza pozycja na pierwszy raz taka żeby nie bolało?
Jarek - 2005-06-18, 19:39

sylwia19s napisał/a:
Chciałabym sie dowiedzieć jaka jest najlepsza pozycja na pierwszy raz taka żeby nie bolało?

Nie ma takiej pozycji, bo od tego mało zależy. Najwięcej zależy od tego jak jest zbudowana błona dziewicza i trochę od wieku dziewczyny. (im starsza tym trudniejsza do pokonania, a tym samym samo przebicie bardziej bolesne). Mi się wydaje że na pierwszy raz najlepiej zacząć od klasycznej, a jak już wejdzie, to wg. własnych fantazji.

saviour - 2005-06-18, 20:29

sylwia19s napisał/a:
Cześć jeszcze nie przeżyłam pierwszego razu ale z moim chłopakiem planujemy zaczać się kochać. Chciałabym sie dowiedzieć jaka jest najlepsza pozycja na pierwszy raz taka żeby nie bolało?


Bez eksperymentowania, najwygodniejsza będzie klasyczna (czyli kochanie się "po bożemu"). Pod pupę włóż jasiek lub poduchę, chłopak będzie miał mniej problemów z penetracją.

Spróbujcie się nie "umawiać" na ten pierwszy raz. Niech to będzie wynikiem chwili, np. siedzicie sobie razem, nagle zbiera w Was ochota na mało "co nieco", pieścicie się i.... BACH! Wtedy Wasz "pierwszy raz" będzie niósł ze sobą mniej stresu a Wy będziecie bardziej rozluźnieni, co stanowczo pozytywnie wpłynie na Twoje odczucia.

Powodzenia! <browar>

Catherina - 2005-06-20, 20:52

Może byliście za bardzo spięci? Okoliczności nie te?
W sumie mogło być tak, że nie odczuwaliscie przyjemności. "Następne razy" będą lepsze :) :):)

Sorecer - 2005-06-22, 13:52

saviour napisał/a:
Yasmine napisał/a:
Ja tez. Ale czasami mam ochote na takie zimne piwko browar!!



Przed czy po seksie ;) ?


Jedno piwko przed (kobietki jakoś tak inaczej się zachowują) i jedno po dla relaksu ;-)

U mnie i u mojej dziewczyny było podobnie jak u większości...
Pierwszy raz to średni ból u mojej dziewczyny i brak krwawienia...
Kolejne razy to coraz większa przyjemność :)

anonimex - 2005-09-09, 21:30
Temat postu: Pierwszy raz, duzo krwi
witam, i z gory przepraszam ze tak pozno ale mam problem, dzis z dziewczyna zrobilismy ten "1 raz" bylo to w wodzie wiec malo ja bolalo ale w chwili gdy wyszlismy ona poczula ze cos ja tam w srodku piecze, zobaczylismy i bylo troche krwi - pomyslalem normalne blona pekla... polozylismy sie ale jak wstalismy to bylo PELNO KRWI wytarlem ja i na szczescie narazie nie leci, czekam na smski od niej a jak bedzie leciec to jutro do lekarza, pytam czy to jest normalne ze moze poleciec troche duzo krwi ?? ?

prosze odpowiedzcie w miare szybko bo nerwy trace:/

lollirot - 2005-09-09, 21:32

anonimex napisał/a:
PELNO KRWI

znaczy ile?

chyba moglo sie zdarzyc, zapewne zalezy od budowy blonki.

[ Dodano: 2005-09-09, 22:34 ]
ja bym byla spokojna:)

anonimex - 2005-09-09, 21:37

znaczy no troche bylo miala cala pochwe w krwi i nogi czerwone, teraz dostalem smska ze juz malo leci bardzo malo i zyje ale mowi ze jest wykonczona
Yasmine - 2005-09-09, 21:38

anonimex napisał/a:
pytam czy to jest normalne ze moze poleciec troche duzo krwi ?? ?

to troche czy duzo :D
bylo juz wiele takich tematow. Ja po pierwszym razie baaaardzo krwawilam,ale to dlatego,ze dostalam okres :) .

anonimex - 2005-09-09, 21:41

w sumie to troche tego bylo jak za 2 dnia okresu :) tyle ze okres ona ma dostac mniej wiecej za tydzien dopiero :>
mrt - 2005-09-09, 22:02

anonimex napisał/a:
tyle ze okres ona ma dostac mniej wiecej za tydzien dopiero

Zobaczymy, czy dostanie :D <aniolek2>

P.S. A niech się trochę chłopak poboi :P

anonimex - 2005-09-09, 22:06

tzn co masz na mysli ? narazie jej nie leci wiec mam nadzieje ze juz nie poleci, dlaczego ma nie dostac okresu ?
Mysiorek - 2005-09-09, 22:09

mrt napisał/a:
P.S. A niech się trochę chłopak poboi

Taaa... chłopak. Zazwyczaj to panny się boją ;P

mrt - 2005-09-09, 22:12

Mysiorek napisał/a:
Taaa... chłopak. Zazwyczaj to panny się boją
Ciekawe... A przejrzałeś, kto tu głównie rozpaczliwe posty wypisuje?

A co się stało z tym, co się zdecydował urodzić? ;) Bywa?

anonimex napisał/a:
tzn co masz na mysli ? narazie jej nie leci wiec mam nadzieje ze juz nie poleci, dlaczego ma nie dostac okresu ?

Bo może być w ciązy. Proste.

anonimex - 2005-09-09, 22:19

a dlaczego ma byc wciazy :/ ani nie bylo wytrysku z mojej strony ani nic tylko blona pekla to dlaczego ma byc w ciazy omg ludzie nie straszcie mnie...
Yasmine - 2005-09-09, 22:22

anonimex napisał/a:
ani nie bylo wytrysku z mojej strony ani nic tylko blona pekla to dlaczego ma byc w ciazy omg ludzie nie straszcie mnie...

a zabezpieczyles sie ? <aniolek2>

Mysiorek - 2005-09-09, 22:27

mrt napisał/a:
A przejrzałeś, kto tu głównie rozpaczliwe posty wypisuje?

Bo są bardziej odpowiedzialni?
<hahaha>

mrt - 2005-09-09, 22:29

anonimex napisał/a:
a dlaczego ma byc wciazy ani nie bylo wytrysku z mojej strony ani nic tylko blona pekla to dlaczego ma byc w ciazy omg ludzie nie straszcie mnie...

A słyszałeś o tzw. promocjach? <aniolek2>

Mysiorek - 2005-09-09, 22:31

mrt napisał/a:
A słyszałeś o tzw. promocjach?

<hahaha> <hahaha> <hahaha>
Spoko, to nie dla idiotów - Ciebie to nie dotyczy :D

mrt - 2005-09-09, 22:34

Mysiorek napisał/a:
Bo są bardziej odpowiedzialni?
Bo kobiety płaczą w samotności. A faceci zamiast na wózek zbierać, to żalą się kumplom, że im się życie zawali.
Mysiorek napisał/a:
Spoko, to nie dla idiotów - Ciebie to nie dotyczy
Dopiero mu zamieszałeś :D
Mysiorek - 2005-09-09, 22:38

mrt napisał/a:
Bo kobiety płaczą w samotności.

Ile więcej kobiet płaczących widziałaś niż facetów?
mrt napisał/a:
Dopiero mu zamieszałeś

Żeby nie było... to TY Mu namieszałaś z promocjami :D

mrt - 2005-09-09, 22:41

Mysiorek napisał/a:
Ile więcej kobiet płaczących widziałaś niż facetów?
Książek nie czytałeś? Tam wszystko napisane jak wół! Pełno dowodów rzeczowych :P
Mysiorek - 2005-09-09, 22:45

mrt napisał/a:
Książek nie czytałeś?

Ja żyję! Już nie fantazjuję w ten sposób! Fantazjuję na swój sposób i oglądam się w okół <boje_sie>
Mężczyzna płaczący jest rzadkością!
Jeśli on płacze - jest tragedia!!!

mrt - 2005-09-09, 22:47

No to wróciliśmy do punktu wyjścia: ilu facetów tu wyło z powodu ewentualnej ciąży zamiast na wózek zbierać?
anonimex - 2005-09-09, 22:50

eh :) widze ze dla was to smieszne czyli rozumiem ze nie powinienem sie martwic - dzieki :) ))
Mysiorek - 2005-09-09, 22:50

mrt napisał/a:
No to wróciliśmy do punktu wyjścia:

Eee... tam punkt wyjścia.
Mowa o facetach.

cubasa - 2005-09-09, 22:50

Nie straszyć chłopaka :D
Gwoli przypomnienia: niedawno pewna forumowiczka miała pierwszy raz i do dzis nie pojawila sie na forum... <aniolek2>
Krew przy 1 razie się zdarza, wiec spox

anonimex - 2005-09-09, 22:52

nareszcie jakas pozytywna odpowiedz :) tylko ta forumowiczka heh ;P spoko jak jutro jej nie przejdzie to idziemy do lekarza :) ))) bylo troche tej krwi tyle mniej wiecej ile przy okresie no :)
mrt - 2005-09-09, 22:53

A ten dalej swoje... U mnie było jak w rzeźni, jeśli Cię to uspokoi :)
anonimex - 2005-09-09, 22:55

ale Ty mialas okres a ona ma miec dopiero za tydzien :)
Mysiorek - 2005-09-09, 22:57

anonimex napisał/a:
spoko jak jutro jej nie przejdzie to idziemy do lekarza

Jak do jutra będzie żyć, nie musicie iść do lekarza :)
Znaczy się - nie wykrwawiła się do końca.

Rzeżnia, dobre określenie :D ... jak dla kogo. <hahaha>

mrt - 2005-09-09, 22:58

Kiedy? Przy pierwszym razie? Nie, nie miałam. Aczkolwiek wydawało mi się, że natychmiast dostałam, bo leciało ze mnie ze dwa dni.

[ Dodano: 2005-09-10, 00:00 ]
Mysiorek napisał/a:
Rzeżnia, dobre określenie ... jak dla kogo.

No co? Jakby to ujął TFA, kochaliśmy się w rzeźni :)

anonimex - 2005-09-09, 23:01

chyba zostane na tym forum dluzej, bo widze, odpowiada mi bowiem polaczenie milosci z humorem :) )) hehehe - dzeki Wam czuje sie znacznie lepiej zobaczymy czy jej poleci w czasie spania =.=
Mysiorek - 2005-09-09, 23:02

mrt napisał/a:
kochaliśmy się w rzeźni

Mieliście rzeźnię, przy kochaniu się. :D
... a to był zwykły stosunek płciowy <hahaha>

mrt - 2005-09-09, 23:04

anonimex napisał/a:
chyba zostane na tym forum dluzej, bo widze, odpowiada mi bowiem polaczenie milosci z humorem ))
To jak jeszcze przygotujesz się na dzikie awantury w niewinnie wyglądających topikach, masz szansę poczuć się jak w niebie :P

[ Dodano: 2005-09-10, 00:05 ]
Mysiorek napisał/a:
Mieliście rzeźnię, przy kochaniu się.
... a to był zwykły stosunek płciowy

Bzykanie, Mysiorek, bzykanie!

Tfu! Nie lubię tego określenia.

Mysiorek - 2005-09-09, 23:08

mrt napisał/a:
Tfu! Nie lubię tego określenia.

...a ja uwielbiam :D .... bo jest takie... telewizyjne... :D
Aż... se dodam STOSUNEK P Ł C I O W Y ! ! !
<hahaha> ... widzicie to?!

mrt - 2005-09-09, 23:10

Mysiorek napisał/a:
...a ja uwielbiam .... bo jest takie... telewizyjne...
Aż... se dodam STOSUNEK P Ł C I O W Y ! ! !
... widzicie to?!
O bzykaniu mówiłam!
Mysiorek - 2005-09-09, 23:11

anonimex napisał/a:
zobaczymy czy jej poleci w czasie spania =.=

Nie martw się!
Szkoda, że nie możemy być przy Tobie.
Luzik, będzie dobrze. Trzymam kciuki. :)
Jutro wstaniecie jako inni ludzie :)

anonimex - 2005-09-09, 23:13

ale offtop a zaczelo sie od krwi i bolu.... hehehe
Mysiorek - 2005-09-09, 23:14

mrt napisał/a:
O bzykaniu mówiłam!

Bzykanie mam za sobą i nie wspomnę... no!
Teraz jest stukanie :D ...
Bo bzyknąć się zawsze można, a stuknąć? No, jest już różnica?! Nieprawdaż? :D

mrt - 2005-09-09, 23:15

Aż strach pomyśleć, w ilu inicjacjach człowiek na tym forum uczestniczył. Powinni nam jakieś tytuły doktorskie tu przyznawać.

[ Dodano: 2005-09-10, 00:18 ]
Mysiorek napisał/a:
Bo bzyknąć się zawsze można, a stuknąć? No, jest już różnica?! Nieprawdaż?

No... Mam browar w lodówce :D Myślicie, że powinnam otworzyć? Aż się boję w domu zapytać, bo z tego pieprzenia będą w końcu nici. Niestety, na mojego faceta pijana kobieta działa aseksualnie :(

Mysiorek - 2005-09-09, 23:20

mrt napisał/a:
na mojego faceta pijana kobieta działa aseksualnie

Dżizasss... jakby powiedział Lisica <zly1>

anonimex - 2005-09-10, 10:11

<silacz> dobra juz nie krwawi ani nic ale mowi ze jest strasznie slaba no w sumie troche krwi stracila to moze przez to ?
Yasmine - 2005-09-10, 10:14

anonimex napisał/a:
dobra juz nie krwawi ani nic ale mowi ze jest strasznie slaba no w sumie troche krwi stracila to moze przez to ?

pewnie tak. JA w czasie okresu czuje sie jakbym dostala ceglowka i jestem strasznie slaba. Wtedy tez mam straszna ochote na czekolade (ktora uzupelnia zelazo) :) .

anonimex - 2005-09-10, 10:15

czyli sie nie denerwowac :> , mowi tez ze ja trocha glowa pobolewa ale ani piersi ani nic wiecej
Yasmine - 2005-09-10, 10:19

anonimex napisał/a:
mowi tez ze ja trocha glowa pobolewa

no to pisalam o tej ceglowce, nie :P
nie denerwowac sie, tylko duzo czkolady, bananow, kakao, i innych wzmacniajacych produktow po stracie krwi.

Mijka - 2005-09-10, 10:52

Dokladnie :) nic sie nie martw bo to normale niekore dziewczyny traca duzo krwi a niektore nie krwawily w ogole - np ja :) W kazdym razie kup jej czekoladke i bedzie dobrze :)
anonimex - 2005-09-10, 11:35

dobra tera sie jeszcze dowiedzialem ze miala w majtkach troche bialej wydzieliny takie cos mowi ze ma zawsze przed okresem, nie duzo ale bylo a po okresie takie zolte :) nie wiem co to moze wiecie ?

[ Dodano: 2005-09-10, 19:32 ]
:>

[ Dodano: 2005-09-10, 20:41 ]
ludzie pomocy ma 35 stopni celsujsza i jest strasznie oslabiona co robic ??

Stanley7650 - 2005-09-30, 14:35
Temat postu: Jak wejsc do środka-strasznie ciasno:(
Witam wszysktich ostatnio chcialem sprobowac z moja dziewczyna stasunku(jej pierwszy raz).
Niestety nie udalo sie co gorsza zakonczylo totalnym fiaskiem.

Probowalem wejsc do srodka ale nie dalo rady gdyz(tak przypuszczam) jest za ciasna, jak wczesniej wlkadalem jej palec do srodka to czulem wlasnie ze jest dosc ciasno..
O odpowiedz na moj problem prosze wszystkich

1) Jak spowodowac zeby nie byla taka ciasna??
2)czy probowac ciagle wchodzic penisem czy moze znacie lepszy pomysl na zmienienie wielkosci wejscia do jej pochwy...


Pozdrawiam i oczekuje duzo ciekawych postow...

Michalos - 2005-09-30, 14:40

może jest porostu nieodprężona, zdenerwowana lub czuje się niepewnie
apropo się na tym nie znam ale może mądrze mowie
:/

kanapka - 2005-09-30, 14:47

popieść jej cipke
TFA - 2005-09-30, 14:47

Dosc pospolity problem, skupcie sie najpierw na dobrej grze wstepnej, moze wypicie jakiegos winka, piwka pomoze, potem pieszczoty, wloz jej najpierw jeden palec, potem dwa, ruchy okrezne palcami, piesc tez przy tym lechtaczke, jak sie popiesci to sie zmiesci ;)
księżycówka - 2005-09-30, 15:07

Wpierw ja podnieć a potem pchajsię do środka.
Jak masz zamiar napisać, zę jest już podniecona to od razu Ci napisze odpowiedź : Musi być bardziej!

anita - 2005-09-30, 15:18

ja myslę że ster u niej powoduje taką ciasnotę. Też tak miałam. :) ale odpowiednie pieszczoty potrafią sprawic cuda <banan>
Wstreciucha - 2005-09-30, 15:55

anita napisał/a:
ja myslę że ster u niej powoduje taką ciasnotę

chyba paluszki sie komus poplataly :> ale jesli ster powoduje ciasnote to musi byc taki malusi , bo jak taki normalny to nie sadze by wszedl w jakikolwiek sposob <aniolek2>
a tak powaznie Stanley, to pierwszy raz ma po prostu to do siebie, ze niekoniecznie konczy sie jak powinien :( mysle ze w stresie jestescie oboje, ale Twoja partnerka szczegolnie , i tu nie ma rady, ale zalecam dlugie pieszczoty i "sprzyjajaca" atmosfere :> Jesli jednak Twoja pannica jest spieta i mysli tylko o bolu jaki niekoniecznie ja czeka, to jedno jest pewne, ile bys jej "tam" nie lizal i nie piescil, to i tak nie wleziesz :D

Beggar - 2005-09-30, 16:32

Stanley7650 napisał/a:
Probowalem wejsc do srodka ale nie dalo rady gdyz(tak przypuszczam) jest za ciasna,

nie rozśmieszaj mnie czlowieku.... hahaha po prostu nie umiesz się do tego zabrać.. :P :P

saviour - 2005-09-30, 16:45

Spróbuj posmarowac jej pochwę żelem nawilżającym np. firmy Durex, znajdziesz go w drogeriach, marketach, niektorych aptekach. Koszt - ok. 15 zl. Wslizgniesz sie na 100%.
Krzych(TenTyp) - 2005-09-30, 17:42

Jeden z najleprzych sposobów jest taki zebys podniecił ją tak bardzo zenie będzie wiedziała co tak naprawdę się dzieje.
POważnie!!!!!
Zeby tylko bło słychać mmm.... o jeny ... o jezu... i takie tam ... Zeby oddychała tak ciężko jak lokomotywa, i zebyś mógł się o nią opażyć.
To jest najleprzy sposób.
A jak to zrobić to wszystko zależy od ciebie , musisz wiedzieć czego ona chce co najbardziej lubi.2 opanowac to do perfekcji, i wymyśleć jak zrobić zeby było o 10 razy lepiej. :D
I wtym momęcie pchasz na jana, po prostu dajesz tyle ile fabryka dała. :D

2 z tym zelem to nie jest zły pomysł ...

Haro - 2005-09-30, 17:57

Wsadz palec w dupe, to zapomni o szparce... ;)

A tak powaznie, to nie wiem co moze byc przyczyna. Moze zbyt duzy stres? A moze wlasnie brak gry wstepnej? CALKOWITY?

bubu - 2005-09-30, 23:48

Jak juz nic nie pomoze to mozna lomem <browar>
Stanley7650 - 2005-10-01, 00:37

Dzieki wszystkim za te obfite rady....rozmawialem z nia dzisiaj i troche sie wy7jasnilo stres to raz a dwa musze sie do tego zabrac w momencie gdy ona sie "zwija" z rozkoszy podczas gry wstepnej...

Tak wiec po raz kolejny najwazniejsza role odegrala rozmowa i partnerstwo w zwiasku....

pozdrawiam wszystkich!!!!

Krzych(TenTyp) - 2005-10-01, 06:41

No jasne musisz koniecznie, pokazać ze alezy ci na jej dobru.
anita - 2005-10-01, 09:07

Wstreciucha napisał/a:
chyba paluszki sie komus poplataly Ciekawy ale jesli ster powoduje ciasnote to musi byc taki malusi , bo jak taki normalny to nie sadze by wszedl w jakikolwiek sposob


hihi - cudna interpretacja <aniolek2>
oczywiście chodziło mi o stres :)

Andrew - 2005-10-02, 14:04

JAK COS JEST CIASNE , TO TAKIE POZOSTANIE I TO JESZCZE PRZEZ JAKIŚ CZAS !
anita - 2005-10-03, 08:50

Andrew napisał/a:
JAK COS JEST CIASNE , TO TAKIE POZOSTANIE I TO JESZCZE PRZEZ JAKIŚ CZAS !


no chyba że trafi się jakiś facet z wielkim "zaganiaczem" HAHAHA <banan>

Misia - 2005-10-03, 19:00

a ja mam tez ciasno:( ale w tej czekoladowej dziurce:( i niemoge uprawiac analnego bo strasznie boli...beeeeee;(
Wstreciucha - 2005-10-03, 19:03

Misia napisał/a:
a ja mam tez ciasno:( ale w tej czekoladowej dziurce:( i niemoge uprawiac analnego bo strasznie boli...beeeeee;(

Nikt nie mowil ze nie bedzie bolalo :> :>
ciasna dupcia to raczej powod do szczescia, w przeciwnym razie moze potrzebowalas bys pampersow do konca zycia i wtedy byloby "przesrane" krotko mowiac :>
pozdro <aniolek2>

Krzych(TenTyp) - 2005-10-03, 20:05

Wstreciucha napisał/a:
Nikt nie mowil ze nie bedzie bolalo Ciekawy Ciekawy
ciasna dupcia to raczej powod do szczescia, w przeciwnym razie moze potrzebowalas bys pampersow do konca zycia i wtedy byloby "przesrane" krotko mowiac Ciekawy
pozdro Aniolek


Lollllllll
Już 2-topc gdzie się uśmiałem po pachy :D ,<YhY>

Wstreciucha - 2005-10-03, 20:34

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Lollllllll
Już 2-topc gdzie się uśmiałem po pachy ,

ale nie ze mnie rzysz mam nadzieje Krzychu :>

Krzych(TenTyp) - 2005-10-03, 21:04

Fantastycznie umiesz mnie rozbawić, to chyba dobże. nie ?
A druga sprawa, kocham wesołe kobiety :D

Wstreciucha - 2005-10-03, 21:09

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Fantastycznie umiesz mnie rozbawić, to chyba dobże. nie ?
A druga sprawa, kocham wesołe kobiety

Krzychu blagam tylko bez kocham :> bo jeszcze ktos opacznie zrozumie :D
<browar>

Krzych(TenTyp) - 2005-10-03, 21:12

Dobra dobra, ubustwiam, czuje się przy nich dobże i po prostu zupełnie na końcu lubie :D <browar>
Bosze cukier mi sie skończył <YhY>

Wstreciucha - 2005-10-03, 21:30

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Dobra dobra, ubustwiam, czuje się przy nich dobże i po prostu zupełnie na końcu lubie
Bosze cukier mi sie skończył

o boshe a ja mam dreszcze :D :D ;)

Imperator - 2005-10-03, 21:41

Wstreciucha napisał/a:
o boshe a ja mam dreszcze

Poproś o jeszcze! :D

Wstreciucha - 2005-10-03, 21:56

Imperator napisał/a:
Wstreciucha napisał/a:
o boshe a ja mam dreszcze

Poproś o jeszcze!


No przecie cukier mu sie skonczyl :P

bubu - 2005-10-03, 23:47

Wstreciucha napisał/a:
Imperator napisał/a:
Wstreciucha napisał/a:
o boshe a ja mam dreszcze

Poproś o jeszcze!


No przecie cukier mu sie skonczyl :P


A co on qń ?? <boje_sie>

anita - 2005-10-04, 09:40

Wstreciucha napisał/a:
ciasna dupcia to raczej powod do szczescia, w przeciwnym razie moze potrzebowalas bys pampersow do konca zycia i wtedy byloby "przesrane" krotko mowiac


uuuu, to brzmi nieciekawie.... ;)

przyjaciel - 2005-10-04, 09:49

Niestety można ale trzeba uwazać to jest ciemna strona zbyt agresywnych pieszczot analnych.
anita - 2005-10-04, 12:04

chyba dlatego zadawalają mnie inne pieszczoty hihihihiihii.
FAkt, że na poczatku współżycia tez mój facet miał ogromne problemy z wejsciem we mnie (ma dużego :) i grubego :) ) ale razem wypracowaliśmy sobie odpowiedni sposób na bezbolesne "wejścia" :)
A terazz aż się czerwona zrobiłam na samą myśl jak mi się przypomniało jakie to uczucie jak jego maczuga się we mnie wciska <banan> <banan> <banan>

przyjaciel - 2005-10-04, 12:29

anita napisał/a:
chyba dlatego zadawalają mnie inne pieszczoty hihihihiihii.
FAkt, że na poczatku współżycia tez mój facet miał ogromne problemy z wejsciem we mnie (ma dużego :) i grubego :) ) ale razem wypracowaliśmy sobie odpowiedni sposób na bezbolesne "wejścia" :)
A terazz aż się czerwona zrobiłam na samą myśl jak mi się przypomniało jakie to uczucie jak jego maczuga się we mnie wciska <banan> <banan> <banan>

W cipke czy tyłeczek?

anita - 2005-10-04, 12:36

w cipke. tylko i wyłącznie
Andrew - 2005-10-04, 13:49

czy troche ze tym tesknisz??
anita - 2005-10-04, 14:10

szczerze?? troszke tak:) ale na szczęście podczas szybkiego spontanicznego seksu przytrafia się to czasami :-) :-) <banan>
Misia - 2005-10-04, 16:49

Jesli trzeba z powodu bolu przerwac anala znaczy ze dziurka jest wyjatkowo ciasna..ale niema tego zlego co by na dobre niewyszlo!przynajmniej pierdze tak jak nalezy nie chucham;)
radomir - 2005-10-04, 17:00

cipką?
Andrew - 2005-10-04, 17:38

anita napisał/a:
szczerze?? troszke tak:) ale na szczęście podczas szybkiego spontanicznego seksu przytrafia się to czasami :-) :-) <banan>

czyli jest po mojemu <aniolek2> wsio jasne <browar>
nie mam wiecej pytan

radomir - 2005-10-04, 17:40

jesli ciasno pomaga pare liźnięć jęzorkiem ,i wszystko wejdzie i najlepiej nie mówić przed-uwaga wsadzam! <banan>
Andrew - 2005-10-04, 17:50

radomir napisał/a:
jesli ciasno pomaga pare liźnięć jęzorkiem ,i wszystko wejdzie i najlepiej nie mówić przed-uwaga wsadzam! <banan>

ODNOSZE WRAZENIE , ZE tY NIE MASZ POJECIA CO TO ZNACZY CISNO ! <aniolek2>
inaczej nie pisał bys tego co napisałeś <browar>

radomir - 2005-10-04, 17:51

Andrew napisał/a:
radomir napisał/a:
jesli ciasno pomaga pare liźnięć jęzorkiem ,i wszystko wejdzie i najlepiej nie mówić przed-uwaga wsadzam! <banan>

ODNOSZE WRAZENIE , ZE tY NIE MASZ POJECIA CO TO ZNACZY CISNO ! <aniolek2>
inaczej nie pisał bys tego co napisałeś <browar>


wiem.

Misia - 2005-10-08, 17:45

radomir napisał/a:
cipką?


radomirze gdybys sie bardziej wczytal wiedzialbys ze chodzi mi o ta druga..czekoladowa dziurke a nie cipke :P

Aguś - 2005-10-08, 19:35

a ja tam radze pchac sie na chama

[ Dodano: 2005-10-08, 20:36 ]
zaboli ale jak wejdziesz to sie rozciagnie
<aniolek2>

Alessione - 2005-10-08, 19:45

Aguś napisał/a:
a ja tam radze pchac sie na chama



Ja tak zrobiłem hehe i mi dziewczyna wyskoczyła z łużka i biegała nago po pokoju mówiąc ze ją boli i niechciała wejśc do łuzka hehe (; 2 ale na drugi dzień sie złamała <aniolek2> <banan>

Wstreciucha - 2005-10-08, 19:51

Aguś napisał/a:
a ja tam radze pchac sie na chama

aja radze ruszyc glowa , czasem pomaga <aniolek2>

Aguś - 2005-10-08, 21:09

Wstreciucha napisał/a:
aja radze ruszyc glowa , czasem pomaga

jak juz to ruszac ale nie glowa tylko czym innym.

prien - 2005-10-08, 22:50

Pchanie na chama jest raczej extremalnym rozwiązaniem :| Tak jak pisała Wstręciucha czasem można uniknąc bólu ja sie troche na tym zastanowi :) Ja sie zastanawiałem przez 8 miechów ale udało się i jest ok :D
cubasa - 2005-10-08, 23:16

Wstreciucha napisał/a:
a ja radze ruszyc glowa

głową czego?:]

sadi - 2005-10-08, 23:30

Andrew napisał/a:
czy troche ze tym tesknisz

Za czym?

prien - 2005-10-08, 23:37

cubasa napisał/a:
Wstreciucha napisał/a:
a ja radze ruszyc glowa

głową czego?:]

KROKODYLA :P

Krzych(TenTyp) - 2005-10-09, 00:11

idas napisał/a:
Za czym?

Ruszaniem głową :| [jestem na fazie] Nie jestem totalnie w temacie znikam z tąd.....

Wstreciucha - 2005-10-09, 13:50

Cytat:
Wstreciucha napisał/a:
aja radze ruszyc glowa , czasem pomaga

jak juz to ruszac ale nie glowa tylko czym innym.

Jak ruszysz glowa dziecinko to moze znajdziesz sposob na delikatniejsze "zalatwienie sprawy" . Pchac na chama jest najlatwiej , tylko ile z tego przyjmnosci <hmm> Lubie sex "na ostro" , ale jakby mnie facet pierwszy raz "brutalnie analnie" potraktowal to dostanie taka pyte w pychol ze mu sie popychania na zawsze odechce <chory>
cubasa napisał/a:



Wstreciucha napisał/a:
a ja radze ruszyc glowa

głową czego?


Cubasa a jak ci sie zdaje :P glowa nie glowka :P

księżycówka - 2005-10-09, 16:25

Kurna "kluchę" już żeście mi podebrali teraz "dziecinę" :(
Ale łokej. Wstręciucha dobrze prawi <browar> Sama bym tu dziecinowała!

Wstreciucha - 2005-10-09, 17:04

moon napisał/a:
Kurna "kluchę" już żeście mi podebrali teraz "dziecinę"
Ale łokej. Wstręciucha dobrze prawi Sama bym tu dziecinowała!

nie wytrzymalam <zawstydzony> nie dalo sie "niedziecinowac"

Natalia - 2005-10-09, 18:36

nie lubie tego tekstu,ale "JAK SIE POPIEŚCI TO SIĘ ZMIEŚCI!!! <aniolek2>








GOOD LUCK

Krzych(TenTyp) - 2005-10-12, 03:44

Ciasno to były 4 podejsia. Za 5 tym udało sie, ale i tak nie poszło tak jak chciałem. Bo było zacisno. Holera no! A maiło być tak pięknie :D
aaaaa - 2005-10-12, 17:39

Czy wlasnie w tym przypadku powinny nam pomoc Durex Extra Safe? Sa z dodatkowa iloscia srodka nawilzajacego. Ktos kto je uzywal moze sie pochwalic doznaniami i powiedziec czy naprawde pomagaja latwiej "wejsc"?
Sir Charles - 2005-10-13, 09:52

aaaaa napisał/a:
Ktos kto je uzywal moze sie pochwalic doznaniami i powiedziec czy naprawde pomagaja latwiej "wejsc"?

Ja uzywalem, ale nie bardzo rozumiem pytanie :>

Wstreciucha - 2005-10-13, 11:26

aaaaa napisał/a:
Czy wlasnie w tym przypadku powinny nam pomoc Durex Extra Safe? Sa z dodatkowa iloscia srodka nawilzajacego. Ktos kto je uzywal moze sie pochwalic doznaniami i powiedziec czy naprawde pomagaja latwiej "wejsc"?

Uzywam tych gumek, ale nie wiem czy latwiej "wejsc", bo z moim ukochanym jestem zawsze mokra :P :P

księżycówka - 2005-10-13, 22:26

Wstreciucha napisał/a:
Uzywam tych gumek, ale nie wiem czy latwiej "wejsc", bo z moim ukochanym jestem zawsze mokra Jezor

Noż dokładnie dlatego i dla mnie pytanie wydaje się lekko bezsensowne :|

aaaaa - 2005-10-14, 09:37

Nie zaznaczyłem, że chodzi mi o ten pierwszy raz. I mój i partnerki. Podejrzewam, że aż tak wspaniale za pierwszym razem może nie być i właśnie może być m.in. za ciasno. I czy te gumki mogą sie nadawać na pierwszy raz?
księżycówka - 2005-10-14, 20:35

MOgą. Jak każde inne zresztą.
Amenhotep - 2005-10-15, 07:12

Alessione napisał/a:
Aguś napisał/a:
a ja tam radze pchac sie na chama



Ja tak zrobiłem hehe i mi dziewczyna wyskoczyła z łużka i biegała nago po pokoju mówiąc ze ją boli i niechciała wejśc do łuzka hehe (; 2 ale na drugi dzień sie złamała <aniolek2> <banan>



a mocno smierdziało ?? ?????? :D:D:D:D:D HEHEHEHE!!!!

Wstreciucha - 2005-10-15, 17:17

aaaaa napisał/a:
właśnie może być m.in. za ciasno. I czy te gumki mogą sie nadawać na pierwszy raz?

bedziesz przebijal blone dziewicza, co myslales ze wpadniesz jak do przerembla ? bedzie ciasno a potem sie poluzuje .
Gdyby jakies gumki nie nadawaly sie do bzykania to be ich nie sprzedawali.
Z reszta cholera wie, ludzie maja rozne pomyslu co do ich uzywania :/

Mroczny Piskacz - 2005-10-15, 17:27

jak jest ciasno to sa rozne zele i kremy :D o specjalnie nawilzone gumki :)

chociaz gumy widzialem jako zabezpieczenie lufy karabinu przed zamoczeniem ;)

a tak w ogóle "jak sie popiesci to wszystko sie zmiesci" <browar>

Aylin - 2005-10-27, 01:37
Temat postu: Jego pierwszy raz...
Mam taki "mały" problem...: chcę się kochać ze swoim facetem(on ze mną też) i wszystko pięknie,ładnie tylko,że dla niego to będzie pierwszy raz. On ma 17 lat ja 21 wiec jako takie doświadczenia mam tylko,że moji poprzedni partnerzy byli jednak cokowliek doświadczeni wiec nie wiem jak to zrobić technicznie zeby było dobrze z kimś kto tego nie robił (ale komplikuje sprawe :> ) Po 1 jaką wybrać pozycje?? Po 2 to nie wiem czy zadbac jakoś specjalnie o nastrój: świeczki,wino (tak,tak wiem,nie dość że chce wykorzystac nieletniego to jeszcze go upić :> ) albo coś innego?? Po 3 jak go troche ośmielić ale nie rozkazywac,czy powiedzieć otwarcie co lubie i o co mi chodzi czy jakoś zasugerować?? Nasze obecne "kontakty" ograniczają sie do średnio zaawansowanej "gry wstępnej" ale i jemu i mnie(taki wiek :> ) to juz nie wystarcza... Po 4 jak zrobić żeby ogólnie było pięknie i cudownie i żeby on to zapamiętał do końca świata,to w końcu jego pierwszy raz i chce żeby było jak najlepiej?? Jednym słowem potrzebuje waszych rad!!
TFA - 2005-10-27, 01:48

Aylin napisał/a:
Po 1 jaką wybrać pozycje??


Mysle ze raczej klasyczna na poczatek bedzie najlepsza.


Aylin napisał/a:
Po 2 to nie wiem czy zadbac jakoś specjalnie o nastrój: świeczki,wino


Jak najbardziej :] zwlaszcza ze to pierwszy raz i chlopak na pewno bedzie chcial to dobrze wspominac, no chyba ze chlopak od samego poczatku bedzie chcial na ostro <aniolek2>


Aylin napisał/a:
Po 3 jak go troche ośmielić ale nie rozkazywac,czy powiedzieć otwarcie co lubie i o co mi chodzi czy jakoś zasugerować??


Oj nie, nie wymagaj i nie oczekuj od niego zbyt wiele na samym poczatku, na poczatku to Ty bedziesz musiala dominowac w lozku i bron Boze nie obwiniaj go gdy cos pojdzie nie tak, bo to bardzo drazliwe dla faceta ktory dopiero zaczyna wspolzycie, bo pierwsze kontakty ksztaltuja faceta ego :D Nie licz ze od samego poczatku bedziesz miala orgazm wielokrotny itp. Musisz mu stworzyc atmosfere wyrozumialosci i zrozumienia, tak zeby nie czul zadnej presji z Twojej strony i stresu. No niestety ktos musi prawiczka wprowadzic w zycie <aniolek2> A po jakims czasie owoc Twojej pracy rozkwitnie i bedziesz miala maszynke do orgazmow <hahaha> zart.

Aylin - 2005-10-27, 05:06

hehe no maszynki to az nie potrzebuje :P


TFA napisał/a:
no chyba ze chlopak od samego poczatku bedzie chcial na ostro

wątpie :P hehe

robinho - 2005-10-27, 06:09

Myślę że to wspaniała okazja na super seks dla Was obojga.

Tylko żeby Twój chłopak nie czuł zbyt onieśmielony, i jednak ... no "niespełniony" jako mężczyzna, bo raz że on będzie zielony w temacie (a Ty już coś tam wiesz o życiu ), a dwa że nie wróżę mu wielkich sukcesów w sensie bardziej męskeigo rozumienia seksu( nastawienei na wynik).

Pozdrawiam

Aylin - 2005-10-27, 06:43

robinho napisał/a:
nie wróżę mu wielkich sukcesów w sensie bardziej męskeigo rozumienia seksu

że co proszę?? :P


robinho napisał/a:
Tylko żeby Twój chłopak nie czuł zbyt onieśmielony

onieśmielony to on już bynajmniej nie jest :P chociaż wyjdzie w praniu :P


robinho napisał/a:
a Ty już coś tam wiesz o życiu

boje sie że nawet (jak dla niego ) za dużo,tylko że to raczej faceci "prowadzili",przynajmniej na początku,a co do mnie to mam już pewne przyzwyczajenia ale nie chce z obecnym facetem powielać tamtych schematów,co prawda może nie miałam wielu facetów bo 3 ale za to regularnie (z moim pierwszym 7 miesięcy seksu,z drugim mieszkałam przez 2 lata wiec to juz była wolna amerykanka :P ,z trzecim facetem 2 miesiące) i boje sie że to troche za duza konkurencja jak dla mojego obecnego (wiec mu za bardzo o tym nie mówie,wie ze było trzech ale nie wie co i jak bo nie chce go wystraszyć). czasem mam wrażenie że ja sie tego boje bardziej niż on :P

ps: sorry że tak was po woli karmie informacjami ale tak na raz to cięzko wszystko z siebie wyrzucić :P

robinho - 2005-10-27, 07:02

Aylin napisał/a:
robinho napisał/a:
nie wróżę mu wielkich sukcesów w sensie bardziej męskeigo rozumienia seksu

że co proszę??

Czy ja zawsze muszę być dosłowny?? nastawienie na wynik. ja tam za pierwszym razem się spaliłem i myślę że nie trudno się spalić w takim momencie. Bodźce zwrokowe i sensoryczne za pierwszym razem są tak nieopisywalnie niepowtarzalne...
Aylin napisał/a:
robinho napisał/a:
Tylko żeby Twój chłopak nie czuł zbyt onieśmielony

onieśmielony to on już bynajmniej nie jest chociaż wyjdzie w praniu

No właśnie, nie bądź tego taka pewna
Aylin napisał/a:
boje sie że nawet (jak dla niego ) za dużo,tylko że to raczej faceci "prowadzili",przynajmniej na początku,a co do mnie to mam już pewne przyzwyczajenia ale nie chce z obecnym facetem powielać tamtych schematów,co prawda może nie miałam wielu facetów bo 3 ale za to regularnie (z moim pierwszym 7 miesięcy seksu,z drugim mieszkałam przez 2 lata wiec to juz była wolna amerykanka ,z trzecim facetem 2 miesiące) i boje sie że to troche za duza konkurencja jak dla mojego obecnego (wiec mu za bardzo o tym nie mówie,wie ze było trzech ale nie wie co i jak bo nie chce go wystraszyć). czasem mam wrażenie że ja sie tego boje bardziej niż on


po pierwsze nie bój się ( wiadomo: to usztywnia), po drugie : to że sie tak przejmujesz tematem to zanczy że bardzzo Ci na nim zależy, i dodatkowo że wrażliwa z Ciebie osóbka, po trzecie że on zaczyna a więc ma pewnie troche idealistyczne pojęcie o seksie, poznaj jego wyobrażenie i wykorzystakk swoej doświadczenie żeby było "jak w bajce", po kolejne: trzymam za Ciebie kciuki!

Sasa - 2005-10-27, 07:08

Ciekawy temat bo jak rozdziewiczyc dziewice bylo <aniolek2>
ale jak jak z prawiczka zrobic mezczyzne to pierwszy raz czytyam <jol>

Aylin mysle ze jak przed samym seksem sie porzadnie nakrecicie na siebie to potem pojdzie jak po masle a Twoj facet na pewno przezyje niezapomniane chwile. A jak juz po popiescisz go oralnie to bedzie w 7 niebie :D

Aylin - 2005-10-27, 07:31

robinho napisał/a:
ja tam za pierwszym razem się spaliłem i myślę że nie trudno się spalić w takim momencie

tez tak mysle i jestem na to przygotowana :P ja po prostu niestety nie byłam nigdy facetem i znam "pierwszy raz" tylko z punktu widzienia kobiety :P dlatego jestem wdzięczna za wszystkie wskazówki itp.

robinho napisał/a:
to że sie tak przejmujesz tematem to zanczy że bardzzo Ci na nim zależy

zalezy jak cholera :P sama nie wiem co ja widze w tym gówniarzu :P


robinho napisał/a:
trzymam za Ciebie kciuki!

dzięki <browar>


Sasa napisał/a:
A jak juz po popiescisz go oralnie to bedzie w 7 niebie

nie koniecznie :>

kurcze tu nawet nie o mnie chodzi tylko bardziej o to żeby jemu było dobrze,a jak sie rozkręci to wtedy będzie już zajebiśćie nam obojgu :P

Yasmine - 2005-10-27, 07:47

robinho napisał/a:
Bodźce zwrokowe i sensoryczne za pierwszym razem są tak nieopisywalnie niepowtarzalne...

no jak sie widzi kogos nago pierwszy raz w zyciu :>

radomir - 2005-10-27, 07:51

pozwól mu na wszystko ,zeby sie chłopak nie zraził do sexu <aniolek2>
Aylin - 2005-10-27, 07:53

Yasmine napisał/a:
no jak sie widzi kogos nago pierwszy raz w zyciu


radomir napisał/a:
pozwól mu na wszystko ,zeby sie chłopak nie zraził do sexu


hehe,dobre :P

robinho - 2005-10-27, 08:30

Yasmine napisał/a:
robinho napisał/a:
Bodźce zwrokowe i sensoryczne za pierwszym razem są tak nieopisywalnie niepowtarzalne...

no jak sie widzi kogos nago pierwszy raz w zyciu


no nie o to mi chodziło, ale dobra...


Aylin napisał/a:
robinho napisał/a:
to że sie tak przejmujesz tematem to zanczy że bardzzo Ci na nim zależy

zalezy jak cholera sama nie wiem co ja widze w tym gówniarzu



może "świeża krew".
My God! Czemu ja już jestem taki stary.
Kiedy miąłem 17 lat też interesowała się mną dwudziestokilkuletnia kobieta. Ja tam byłem na takie tematy zbyt nieśmiały, ale wtedy pierszy raz sie poczułem jak mężczyzna. Prawdziwa piękna kobieta o zniewalającym uśmiechu i ja taki młody gówniarz, który chodził 5 dni w tygodniu n a treningi i nie miał czasu na dziewczyny.

No własnie Aylin, wytłumacz mi czemu czasmai sie to zdarza że piękna dojrzała i kompletna kobieta zainteresuje sie takim młodym niedoświadczonym nieopiercrzonym młokosem??

Aylin - 2005-10-27, 08:49

robinho napisał/a:
No własnie Aylin, wytłumacz mi czemu czasmai sie to zdarza że piękna dojrzała i kompletna kobieta zainteresuje sie takim młodym niedoświadczonym nieopiercrzonym młokosem??


heh wiesz,ja sie nie planowałam zakochać,najpierw była przyjaźń,traktowałam go jak kumpla,brata itd. najpierw spotykaliśmy sie cała ekipą a potem juz tak sie zakumplowalismy że zawsze i wszędzie razem,no a potem nas dopadło a jaw ju (czy jak kto woli I Love You :P ) w sumie najpierw jego dopadło ale ja nie chciałam bo za mlody,bo sie przyjaźnimy,bo byłam świerzo po kiepskim związku
i bla bla bla ale mnie tez z czasem wzięło,poza tym on sie nie zachowuje tak jak z rególy 17 latek,jak na swój wiek to ma wszystko swietnie poukladane pod sufitem(dla porównania :facet z którym byłam prawie 3 lata z czego 2 mieszkalismy razem ma 28 lat teraz a nie jest w połowie tak dojrzały psychicznie jak mój obecny facet) Na to nie ma rególy,znam jeszcze za 2 czy 3 17latków na których bym w zycu nie zwróciła uwagi bo sie zachowują jakby mieli 13 (nie obrażając 13 latków :P ),poza tym dla mnie facet musi mieć w sobie to "coś" co chyba nie jest zalezne od wieku :P

robinho - 2005-10-27, 08:56

Aylin napisał/a:
robinho napisał/a:
No własnie Aylin, wytłumacz mi czemu czasmai sie to zdarza że piękna dojrzała i kompletna kobieta zainteresuje sie takim młodym niedoświadczonym nieopiercrzonym młokosem??


heh wiesz,ja sie nie planowałam zakochać,najpierw była przyjaźń,traktowałam go jak kumpla,brata itd. najpierw spotykaliśmy sie cała ekipą a potem juz tak sie zakumplowalismy że zawsze i wszędzie razem,no a potem nas dopadło a jaw ju (czy jak kto woli I Love You ) w sumie najpierw jego dopadło ale ja nie chciałam bo za mlody,bo sie przyjaźnimy,bo byłam świerzo po kiepskim związku
i bla bla bla ale mnie tez z czasem wzięło,poza tym on sie nie zachowuje tak jak z rególy 17 latek,jak na swój wiek to ma wszystko swietnie poukladane pod sufitem(dla porównania :facet z którym byłam prawie 3 lata z czego 2 mieszkalismy razem ma 28 lat teraz a nie jest w połowie tak dojrzały psychicznie jak mój obecny facet) Na to nie ma rególy,znam jeszcze za 2 czy 3 17latków na których bym w zycu nie zwróciła uwagi bo sie zachowują jakby mieli 13 (nie obrażając 13 latków ),poza tym dla mnie facet musi mieć w sobie to "coś" co chyba nie jest zalezne od wieku


Dzięki Aylin!

Pegaz - 2005-10-27, 09:08

TFA napisał/a:
Aylin napisał/a:
Po 1 jaką wybrać pozycje??


Mysle ze raczej klasyczna na poczatek bedzie najlepsza.

A ja myśle że może na jeźdzca..przecież to jego pierwszy raz a nie jej ;)
Aylin napisał/a:
Po 2 to nie wiem czy zadbac jakoś specjalnie o nastrój: świeczki,wino (tak,tak wiem,nie dość że chce wykorzystac nieletniego to jeszcze go upić ) albo coś innego??
Eee tam jemu już to się sńi od lat :D zadbaj o nastrój jak uznasz za słuszne ;)
Aylin napisał/a:
Po 3 jak go troche ośmielić ale nie rozkazywac,czy powiedzieć otwarcie co lubie i o co mi chodzi czy jakoś zasugerować??

Możesz zapytać na co ma ochote :D

Aylin - 2005-10-27, 09:33

Pegaz napisał/a:
Po 3 jak go troche ośmielić ale nie rozkazywac,czy powiedzieć otwarcie co lubie i o co mi chodzi czy jakoś zasugerować??

Możesz zapytać na co ma ochote


a co on mi powie jak nie wie o co chodzi :P

Bender - 2005-10-27, 09:43

Aylin napisał/a:
i żeby on to zapamiętał do końca świata

to bardzo proste

jak juz bedziecie w trakcie i on wlasnie skonczy to niech wtedy wejda twoi rodzice, strzela korki od szampana konfetii i gratulacje - niech mu mowia drogi Zieciu buziaki oklaski kwiaty

no nie ma bata - do konca zycia zapamieta jak nic <hahaha>

Wstreciucha - 2005-10-27, 09:46

Aylin napisał/a:
(on ze mną też)

no prosze co za zgodnosc :>
Aylin napisał/a:
jak to zrobić technicznie zeby było dobrze z kimś kto tego nie robił
Aylin napisał/a:
Po 1 jaką wybrać pozycje?? Po 2 to nie wiem czy zadbac jakoś specjalnie o nastrój: świeczki,wino (tak,tak wiem,nie dość że chce wykorzystac nieletniego to jeszcze go upić ) albo coś innego??


jesuuuuu <chory> chcesz sie przygotowac na okolicznosci zawalu serca czy co , co z tego ze nie robil , daj sie poniesc tej chwili, badz kreatywna ale oszczedz mu "kombinacji alpejskich", jak mozesz pytac o nastroj skoro to logiczne. To on jest niedoswiadczony a mam wrazenie ze Ty masz raczej problem .
Aylin napisał/a:
Po 3 jak go troche ośmielić ale nie rozkazywac,czy powiedzieć otwarcie co lubie i o co mi chodzi czy jakoś zasugerować??

Mysle ze on tylko czeka na to , pouprawiajcie wasza "srednio zaawansowana gre wstepna" i szepnij mu najsexowaniej jak mozesz ze chcesz by wzial Cie tej nocy.

Aylin napisał/a:
Jednym słowem potrzebuje waszych rad!!

Masz 21 lat i nie po raz pierwszy bedziesz kochala sie z chlopakiem . Czy naprawde jestes az tak malo kreatywna <hmm>

Aylin - 2005-10-27, 10:01

Bender napisał/a:
to bardzo proste

jak juz bedziecie w trakcie i on wlasnie skonczy to niech wtedy wejda twoi rodzice, strzela korki od szampana konfetii i gratulacje - niech mu mowia drogi Zieciu buziaki oklaski kwiaty

no nie ma bata - do konca zycia zapamieta jak nic

hehe biorąc pod uwage że mieszkam sama to raczje nie realne :P


Wstreciucha napisał/a:
Po 1 jaką wybrać pozycje?? Po 2 to nie wiem czy zadbac jakoś specjalnie o nastrój: świeczki,wino (tak,tak wiem,nie dość że chce wykorzystac nieletniego to jeszcze go upić ) albo coś innego??


jesuuuuu chcesz sie przygotowac na okolicznosci zawalu serca czy co , co z tego ze nie robil , daj sie poniesc tej chwili, badz kreatywna ale oszczedz mu "kombinacji alpejskich", jak mozesz pytac o nastroj skoro to logiczne. To on jest niedoswiadczony a mam wrazenie ze Ty masz raczej problem .

:P

chodziło mi raczej o coś specjalnego poza tym nie wiem ja by w takiej sytuacji zareagował na alkohol,jak za dużo wypije to mu sie może wszystkiego odechcieć albo co :P mam problem bo chce żeby było jak najlepiej,jak bym to miała w dupie to bym przecież przez cała noc nie gadała o tym na forum :P


Wstreciucha napisał/a:
Masz 21 lat i nie po raz pierwszy bedziesz kochala sie z chlopakiem . Czy naprawde jestes az tak malo kreatywna

zasadniczo jestem bardziej kreatywna jak facet kuma o co chodzi,ja sie na nauczycielke średnio nadaje ale skoro już sie za to "wzięłam" to nie chce tego spieprzyć (tylko sie pieprzyć że tak to ładnie ujmę:P )

Wstreciucha - 2005-10-27, 10:05

Aylin napisał/a:
zasadniczo jestem bardziej kreatywna jak facet kuma o co chodzi,ja sie na nauczycielke średnio nadaje ale skoro już sie za to "wzięłam" to nie chce tego spieprzyć (tylko sie pieprzyć że tak to ładnie ujmę )

To sie pieprz a nie planuj by uniknac "spieprzenia", nawet jak bedzie "skucha" to sie swiat nie zawali, to nie reality show, nikt Cie nie oceni jak wypadniesz :]

Aylin - 2005-10-27, 10:08

Wstreciucha napisał/a:
To sie pieprz a nie planuj by uniknac "spieprzenia", nawet jak bedzie "skucha" to sie swiat nie zawali, to nie reality show, nikt Cie nie oceni jak wypadniesz

hehe no mnie sie świat na pewno nie zawali ale wiesz ja tu nie tylko o sobie mysle a z tym "pieprzeniem" to był żart :P

Wstreciucha - 2005-10-27, 10:13

Aylin napisał/a:
hehe no mnie sie świat na pewno nie zawali ale wiesz ja tu nie tylko o sobie mysle a z tym "pieprzeniem" to był żart

i to sie chwali , ale piszac scenariusz pozbawiasz tej chwili pewnej magii <aniolek2>

Aylin - 2005-10-27, 10:21

myśle że tu i tak żaden scenariusz nie masz szans na pełne zrealizowanie bo i tak wszystko "w trakcie" potoczy sie swoim torem,chodziło mi raczej o to jak do tego podejśc od strony technicznej,jak sie przygotować i co zrobić żeby było dobrze bo w sumie dla niego to jeden z najwazniejszych momentów w życiu i chce żeby za 20,30,40 lat też pamiętał że było mu dobrze i żeby sie nie rozczarował... <aniolek2>
Mysiorek - 2005-10-27, 10:22

Aylin napisał/a:
...

A kochasz go?
Czy tylko seksik i rozprawiczenie?

TFA - 2005-10-27, 10:27

Pegaz napisał/a:
A ja myśle że może na jeźdzca..przecież to jego pierwszy raz a nie jej


No kurde rzeczywiscie, przeciez nawet sam stracilem cnote na jezdzca :P

Pegaz - 2005-10-27, 10:28

oto jest pytanie :D
Aylin - 2005-10-27, 10:29

Mysiorek napisał/a:
A kochasz go?
Czy tylko seksik i rozprawiczenie?

hehe dla mnie seks i miłośc sie uzupełniają,w zyciu nie pomyslała bym żeby być 1 dziewczyna dla faceta do którego nic nie czuje,może ja jestem jakaś staroświecka :P
Jednym słowem <serce1> kocham <serce1> :P

Pegaz - 2005-10-27, 10:31

w ogóle nie przesadzaj z tym planowaniem w jakiej kolwiek formie..po prostu postaraj się żeby było fajnie :]
Aylin - 2005-10-27, 10:33

generalnie nie palnuje,chodziło mi tylko o "kwestie techniczne" ,reszta i tak sama sie rozwinie...:)
TFA - 2005-10-27, 10:36

Aylin napisał/a:
zasadniczo jestem bardziej kreatywna jak facet kuma o co chodzi,ja sie na nauczycielke średnio nadaje ale skoro już sie za to "wzięłam" to nie chce tego spieprzyć (tylko sie pieprzyć że tak to ładnie ujmę )


No widzisz bo zawsze bylas za raczke prowadzona, a teraz jego tez ktos musi za raczke poprowadzic, a tak szczerze mowiac to ja cienko widze takie zwiazki, gdzie to kobieta bardziej zna sie na zyciu :P

Pegaz - 2005-10-27, 10:38

a i techniecznymi sprawami tez się nie przejmuj :D po prostu korzystajcie :D
Mysiorek - 2005-10-27, 10:42

Aylin napisał/a:
kocham

Wierzę bo muszę ;P

Aylin - 2005-10-27, 10:43

Pegaz napisał/a:
a i techniecznymi sprawami tez się nie przejmuj po prostu korzystajcie

wiesz co,masz racje :P tak zrobie :P
TFA napisał/a:
a tak szczerze mowiac to ja cienko widze takie zwiazki, gdzie to kobieta bardziej zna sie na zyciu

osz Ty pesymisto jeden :P

Pegaz - 2005-10-27, 10:55

TFA napisał/a:
a tak szczerze mowiac to ja cienko widze takie zwiazki, gdzie to kobieta bardziej zna sie na zyciu

seks to jeszcze nie całe życie :D

Aylin - 2005-10-27, 11:05

Mysiorek napisał/a:
kocham

Wierzę bo muszę


nie musisz :P

Pegaz napisał/a:
a tak szczerze mowiac to ja cienko widze takie zwiazki, gdzie to kobieta bardziej zna sie na zyciu

seks to jeszcze nie całe życie


no wieć własnie :P

TFA - 2005-10-27, 11:11

Pegaz napisał/a:
seks to jeszcze nie całe życie


No ale nieodlaczny element zwiazku, ja mam na mysli wszystko a nie tylko seks, a skoro chlopak jeszcze tego nie robil, to domyslam sie ze o zwiazku tez ma nie duze pojecie :D

Yasmine - 2005-10-27, 11:11

Wstreciucha napisał/a:
jesuuuuu chcesz sie przygotowac na okolicznosci zawalu serca czy co , co z tego ze nie robil , daj sie poniesc tej chwili, badz kreatywna ale oszczedz mu "kombinacji alpejskich",

dokladnie.
Ty wszystko przygotujesz : wino, kolacje, swiece czy inne tego typu romantyczne rzeczy, a on nie stanie na wysokosci zadania, bo bedzie czul ogromna presje tego,ze Ty juz sobie wszystko w glowce ulozylas, chcesz zrobic z tego jakas ceremonie i on musi stanac na wysokosci zadania. Nie mowie, ze byc tak musi, ale bardzo prawdopodobne. Nie mozecie isc na zywiol ?

Sir Charles - 2005-10-27, 11:16

Aylin napisał/a:
On ma 17 lat


Aylin napisał/a:
(tak,tak wiem,nie dość że chce wykorzystac nieletniego to jeszcze go upić


Jak ma ukonczone 17 lat to nie jest nieletni. :]

Natomiast jest maloletni zakladajac, ze nie ukonczyl 18 lat. A:

Art. 208 KK:
Kto rozpija maloletniego dostarczajac mu napoju alkoholowego, ulatwiajac jego spozycie lub naklaniajac go do spozycia takiego napoju,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolnosci albo pozbawienia wolnosci do lat 2.


Wiec w Twoim interesie jest, zeby mu sie podobalo <diabel>

Aylin - 2005-10-27, 11:24

TFA napisał/a:
No ale nieodlaczny element zwiazku, ja mam na mysli wszystko a nie tylko seks, a skoro chlopak jeszcze tego nie robil, to domyslam sie ze o zwiazku tez ma nie duze pojecie

był z dziewczyną rok ale jakoś sie nie złozyło albo nie chcieli dlatego sie nie kochali poza tym on też nie był 100% pewny czy to ta własciwa :P o związku coś niecoś wie,już sie przekonałam :P a jak nie wie to sie dowie :P


Yasmine napisał/a:
Ty wszystko przygotujesz : wino, kolacje, swiece czy inne tego typu romantyczne rzeczy, a on nie stanie na wysokosci zadania, bo bedzie czul ogromna presje tego,ze Ty juz sobie wszystko w glowce ulozylas, chcesz zrobic z tego jakas ceremonie i on musi stanac na wysokosci zadania. Nie mowie, ze byc tak musi, ale bardzo prawdopodobne. Nie mozecie isc na zywiol ?

Nie no aż tak to nie,ja planuje zasadzke :P hehe zapale kilka swieczek tak dla nastroju (co nam sie czasem zdarza) a winko sie niby przypadkiem znajdzie,mam tego troche w domu wiec nie bedzie problemu :P no aż po takiej miesznace sie przeważnie tą słynną "średnio zaawansowana grą wstępną" kończy to tym razem po prostu pójdziemy dalej,zwłaszcza że wcześniej o tym nie gadaliśmy tylko "coś tam sie działo" a ostatnio o tym gadalismy i ja wiem że on tez CHCE (wcześniej nie wiedziałam na pewno a nie chciałam żeby pomyslał ze go naciskam albo co :P )

Jak ma ukonczone 17 lat to nie jest nieletni.

Natomiast jest maloletni zakladajac, ze nie ukonczyl 18 lat. A:

Art. 208 KK:
Kto rozpija maloletniego dostarczajac mu napoju alkoholowego, ulatwiajac jego spozycie lub naklaniajac go do spozycia takiego napoju,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolnosci albo pozbawienia wolnosci do lat 2.


Wiec w Twoim interesie jest, zeby mu sie podobalo[/quote]


hehe tego mu lepiej nie powiem bo ma jeszcze 4 miesiące do 18 i bedzie mnie szantazował jak mu sie za bardzo spodoba :P

robinho - 2005-10-27, 12:46

charlie81 napisał/a:
Art. 208 KK:
Kto rozpija maloletniego dostarczajac mu napoju alkoholowego, ulatwiajac jego spozycie lub naklaniajac go do spozycia takiego napoju,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolnosci albo pozbawienia wolnosci do lat 2.



zakres normowania nie obejmuje ekscesu polegającego na jednokrotnym podaniu alkoholu. Cztaj dokładniej przepisy albo sięgnij po komentarza do kodeksu karnego.

Chili - 2005-10-27, 14:05

Ja sadze ze najlepsza bedzie pozycja na jeźdzca, przynajmniej ja bym taka wybrala. Po co chłopak ma sie stresować... Hehe. Pozdrawiam i życze powodzenia.
robinho - 2005-10-27, 14:11

Chili napisał/a:
Ja sadze ze najlepsza bedzie pozycja na jeźdzca, przynajmniej ja bym taka wybrala. Po co chłopak ma sie stresować... Hehe. Pozdrawiam i życze powodzenia.


ja tak nie uważam. Lepiej dac mu sie wykazać.

TFA - 2005-10-27, 16:12

robinho napisał/a:
ja tak nie uważam. Lepiej dac mu sie wykazać.


Zeby sie wykazac to bedzie mial czas :D a poki co musi wejsc do raju bram i oswoic sie ze wspaniala, zmyslowa, przecudowna, zniewalajaca wilgocia podnieconej mokrej cipki <aniolek2>

tr3sor - 2005-10-27, 18:27

To moze sie juz niegryzcie ? Na jezdzca + klasyczna i po sprawie ;].
Na jezdza szybko dojdzie i po smakuje a pozniej klasyczna gdzie bedzie mial wieksza szanse sie wykazac :P . Chociarz moze i nie ;d moze tylko ja tak mam ze im wiecej razy pod rzad tym ciezej mi dojsc ;d

Chili - 2005-10-27, 18:29

Wykazać się? Będzie miał na to czas, dokładnie tak jak mówi TFA... Jestem pewna, że bedzie bardzo zestresowany, miło go zaskoczysz przejmując pałeczkę za tym pierwszym razem...
Aylin - 2005-10-27, 18:55

TFA napisał/a:
Zeby sie wykazac to bedzie mial czas a poki co musi wejsc do raju bram i oswoic sie ze wspaniala, zmyslowa, przecudowna, zniewalajaca wilgocia podnieconej mokrej cipki

hehe <brawo1> <brawo1> <brawo1>

"Na jezdzca" to generalnie mi za bardzo nie idzie,jakoś mi tak średnio ta pozycja pasuje,mam problemy z kręgosłupem i wole mieć plecy o coś oparte(ściana,łózko,biórko,parapet - mój ulubiony ale za skomplikowane chyba jak na 1 raz)

A moje kochanie własnie ode mnie wyszło po jakichś 3 godzinach dopieszczania sie :P i stwierdzam że "średnio zaawansowana gra watępna" zamianiła sie w "bardzo zaawansowaną grę wstępną" :P A poza tym zaczynam podejrzewać że to może wcale nie bedzie jego 1 raz bo coś za dobrze mu to idzie hehe (żart) :P Ma chłopak talent po prostu :P

Chili - 2005-10-27, 18:58

Oj to ciężko... A nie możesz go po prostu zapytać w jakiej pozycji chciałby to zrobić? Wiem,wiem nie powinno sie planować. Ale ja swoj pierwszy raz planowałam i NIE żałuje!
TFA - 2005-10-27, 19:03

Aylin napisał/a:
A poza tym zaczynam podejrzewać że to może wcale nie bedzie jego 1 raz bo coś za dobrze mu to idzie hehe (żart) Ma chłopak talent po prostu


Bardzo prawdopodobne, czasami kobiety nie oczekuja wiele od prawiczka, a potem sa zaskoczone :D wiem z autopsji :D :P bo mezczyzni podobno maja wrodzone instynktownie umiejetnosci seksualne, a potem musza sie tylko douczac, a kobiety podobno musza sie od podstaw uczyc :P

sophie - 2005-10-27, 19:11

Prawiczek prawiczkowi nierowny, zacznijmy od tego :P
Bo niektorzy, nawet jesli nie odbyli stosunku, maja juz doswiadczenie w oralu itd.
I czasem takich ciezko rozpoznac :] Lub uwierzyc, ze sa prawiczkami...

Aylin - 2005-10-27, 19:20

TFA napisał/a:
A poza tym zaczynam podejrzewać że to może wcale nie bedzie jego 1 raz bo coś za dobrze mu to idzie hehe (żart) Ma chłopak talent po prostu


Bardzo prawdopodobne, czasami kobiety nie oczekuja wiele od prawiczka, a potem sa zaskoczone wiem z autopsji bo mezczyzni podobno maja wrodzone instynktownie umiejetnosci seksualne, a potem musza sie tylko douczac, a kobiety podobno musza sie od podstaw uczyc


no ja jestem i to bardzo pozytywnie,dzieki temu że on sie nie boji i jest taki naturalny ja też sie przestaje bać i jestem spontaniczna


Chili napisał/a:
Oj to ciężko... A nie możesz go po prostu zapytać w jakiej pozycji chciałby to zrobić? Wiem,wiem nie powinno sie planować. Ale ja swoj pierwszy raz planowałam i NIE żałuje!


wiesz zapytac moge bo często gadamy na podobne tematy tylko co on mi powie jak sie na tym nie zna,to że coś mu sie spodobało w tv czy nie wiem w necie nie znaczy że jak na 1 raz to dobry pomysł,spróbujemy chyba najpierw klasyczną w kilku wariantach a potem może on coś zaproponuje albo coś pokombunujemy :P


sophie napisał/a:
Bo niektorzy, nawet jesli nie odbyli stosunku, maja juz doswiadczenie w oralu itd.


hehe nie wiem nie sprawdzałam i nie mam zamiaru,on ma chyba juz i tak duzo wraźeń:P

sophie - 2005-10-27, 19:24

Aylin napisał/a:
potem może on coś zaproponuje albo coś pokombunujemy


Ja tez bylam pierwsza w tej kwestii dla mojego faceta i uwierz, ze mial spora inicjatywe :]
Niczego tak w ogole nie palnowalismy wtedy, byl zupelny spontan. Ale bylo naprawde super i do tego dlugo :D

[ Dodano: 2005-10-27, 20:24 ]
Aylin napisał/a:
hehe nie wiem nie sprawdzałam i nie mam zamiaru,on ma chyba juz i tak duzo wraźeń


W ogole oralu niet u was? :>

Aylin - 2005-10-27, 19:37

sophie napisał/a:
hehe nie wiem nie sprawdzałam i nie mam zamiaru,on ma chyba juz i tak duzo wraźeń


W ogole oralu niet u was?

niet,nul,zero :P

sophie - 2005-10-27, 19:39

Aylin napisał/a:
sophie napisał/a:
W ogole oralu niet u was?

niet,nul,zero :P

To marnie :P

Aylin - 2005-10-27, 19:47

sophie napisał/a:
Aylin napisał/a:
sophie napisał/a:
W ogole oralu niet u was?

niet,nul,zero

To marnie


wręcz przeciwnie :P i nikt nie narzeka :P

sophie - 2005-10-27, 20:43

Aylin napisał/a:
nikt nie narzeka


Narazie :P

Aylin - 2005-10-27, 20:49

sophie napisał/a:
Aylin napisał/a:
nikt nie narzeka


Narazie


a tam :P

TFA - 2005-10-27, 20:51

Aylin napisał/a:
a tam


to co wy tylko paluszkami i raczka ten tego ? :(

Aylin - 2005-10-27, 20:54

TFA napisał/a:
a tam


to co wy tylko paluszkami i raczka ten tego ?

hehe,ale odbieglismy od tematu :P

Mysiorek - 2005-10-27, 20:57

Wzrokiem, wzrokiem go... :>
robinho - 2005-10-28, 07:06

tr3sor napisał/a:
To moze sie juz niegryzcie ? Na jezdzca + klasyczna i po sprawie ;].
Na jezdza szybko dojdzie i po smakuje a pozniej klasyczna gdzie bedzie mial wieksza szanse sie wykazac . Chociarz moze i nie ;d moze tylko ja tak mam ze im wiecej razy pod rzad tym ciezej mi dojsc ;d


A może w ogóle mu nie stanie, okaże sie że jest impotentem, i problemu z pozycja nie będzie. <banan>

Klemens - 2005-10-28, 07:07

Mysiorek napisał/a:
Wzrokiem, wzrokiem go...
tylko nie za łapczywie! :> (; 2
robinho - 2005-10-28, 07:52

http://erotykum.w.interia.pl/prawiczek.html

tu macie instrukcję "rozdziewiczenia" prawiczka. <banan>

Aylin - 2005-10-28, 13:03

robinho napisał/a:
A może w ogóle mu nie stanie, okaże sie że jest impotentem, i problemu z pozycja nie będzie.


hehe jak do tej pory mu staje :P

TFA - 2005-10-28, 13:22

Aylin napisał/a:
hehe jak do tej pory mu staje


Ja bym sie raczej martwil czy za szybko nie wystrzeli :P ale z biegiem czasu bedzie coraz lepiej.

Krzych(TenTyp) - 2005-10-28, 13:26

Hmm...
Ja tm czekam na relacjez przebiegiegu obrączkowania :D
No bynajmniej, za dużo tu śmiechów i hihów z tego powodu :P

Pegaz - 2005-11-02, 11:19

Aylin, i jak poszło?
Aylin - 2005-11-02, 20:16

no jeszcze nie poszło bo nie mamy ostatnio za duzo czasu dla siebie a do tego ja sie przeziębiłam i nawet mi sie nie chce mysleć o seksie,jak wszystko wróci do normy to dopiero... :P
Krzych(TenTyp) - 2005-11-02, 22:11

Ehhh ... trza będzie poczekać :/
Wstreciucha - 2005-11-02, 22:19

Aylin napisał/a:
no jeszcze nie poszło bo nie mamy ostatnio za duzo czasu dla siebie a do tego ja sie przeziębiłam i nawet mi sie nie chce mysleć o seksie,jak wszystko wróci do normy to dopiero...

Ja ostatnio 39.4 mialam , i poza tym ze przeszkoda byl zatkany nos , to generalnie moglam "jechac" bez opamietania <aniolek2>

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Ehhh ... trza będzie poczekać

tez czekam na wrazenia :> <aniolek2>

saint - 2005-11-02, 22:29

Patrzac na to z pkt faceta Jesli ma zapamietac to na zawsze to proponuje Zaczac od lodzika do konca a potem przeniesc sie na inne dziurki ciala Zapewniam zapamieta na zawse A jak zaczniesz to robic , kiedy i w jaki sposob , to juz jest nie istotne Wierz mi my o ych drobiazgach nie myslimy :D
Bender - 2005-11-02, 22:36

saint, a ty co ? na zime przyleciales ? <browar>
sophie - 2005-11-02, 22:39

saint napisał/a:
proponuje Zaczac od lodzika


Oni orala nie stosuja :>
A zgadzam sie tak w ogole, ze to dobre rozpoczecie wieczoru :D

saint - 2005-11-02, 22:41

Bender jak milo ze mnie pamieta tu ktos jeszcze
Tak jestem przezimowac bo gdzie mi bedzie lepiej jak nie tu <browar>

[ Dodano: 2005-11-02, 22:42 ]
sophie napisał/a:
saint napisał/a:
proponuje Zaczac od lodzika


Oni orala nie stosuja :>
A zgadzam sie tak w ogole, ze to dobre rozpoczecie wieczoru :D



Hehe to moze anal !! !!!!

sophie - 2005-11-02, 22:42

Fajnie, ze wrociles :]
<browar>

saint - 2005-11-02, 22:44

Tylkonie wiem na jak dlugo :D <browar>
Aylin - 2005-11-03, 22:18

saint napisał/a:
to moze anal !! !!!!


a może nie ...!!!

Wstreciucha napisał/a:
Ja ostatnio 39.4 mialam , i poza tym ze przeszkoda byl zatkany nos , to generalnie moglam "jechac" bez opamietania


no to gratuluje :P mnie sie jakoś nie chce jak jestem chora :P

Wstreciucha - 2005-11-04, 00:01

Aylin napisał/a:
no to gratuluje mnie sie jakoś nie chce jak jestem chora

jak sie choruje na jakiegos wira co to cialo atakuje, to nie znaczy ze w glowie nie roja sie grzeszne mysli :>

bubu - 2005-11-04, 00:51

Wstreciucha napisał/a:
Aylin napisał/a:
no to gratuluje mnie sie jakoś nie chce jak jestem chora

jak sie choruje na jakiegos wira co to cialo atakuje, to nie znaczy ze w glowie nie roja sie grzeszne mysli :>


Chyba ze sie zachoruje na glowe :>

Wstreciucha - 2005-11-04, 00:56

bubu napisał/a:
Chyba ze sie zachoruje na glowe

na glowe nie choruje :> ...jeszcze

bubu - 2005-11-04, 01:03

A kto pisal ze chorujesz?? Chyba ze piszesz na zas to rozumiem <jasne>
Aylin - 2005-11-06, 02:45

dobra już spokuj,już sie stało :P było super,normalnie (ani za krótko ani za długo),spontanicznie :P faceci to chyba mają w genach albo co bo jak bym nie wiedziała to bym nie przypuszczała że to jego pierwszy raz :P dobrze wiedział co robić i jak itd. generalnie powiem WOW :P
Andrew - 2005-11-06, 13:40

saint napisał/a:
Tylkonie wiem na jak dlugo :D <browar>

Czesc Saint , a moze zaś jakas mała sprzeczka ?? ? <aniolek2> nie mam normalnie sie z kim kłucić !! a Ty jestes moim ulubionym kompanem ! <browar> <browar> <browar>

Krzych(TenTyp) - 2005-11-06, 15:37

Aylin napisał/a:
dobra już spokuj,już sie stało Jezor było super,normalnie (ani za krótko ani za długo),spontanicznie Jezor faceci to chyba mają w genach albo co bo jak bym nie wiedziała to bym nie przypuszczała że to jego pierwszy raz Jezor dobrze wiedział co robić i jak itd. generalnie powiem WOW Jezor


Kurczaki no zero konkretów :?
Oczekiwałem czegoś więcej <browar>

Aylin - 2005-11-06, 20:22

a czego oczekiwałeś?? co mam ci napisać?? :P
Wstreciucha - 2005-11-06, 20:23

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Oczekiwałem czegoś więcej

jak chcesz wiecej idz do Chili :P

Krzych(TenTyp) - 2005-11-06, 22:57

już się rozpędzam :/
lollirot - 2005-11-06, 23:38

Andrew napisał/a:
nie mam normalnie sie z kim kłucić

tu jestem! <zglasza sie> <hahaha>

bubu - 2005-11-07, 01:22

Wstreciucha napisał/a:
Krzych(TenTyp) napisał/a:
Oczekiwałem czegoś więcej

jak chcesz wiecej idz do Chili :P


A jak mniej to do Wstreciuchy :P

Krzych(TenTyp) - 2005-11-07, 08:48

UUUU ... <siekiera>
robinho - 2005-11-07, 10:12

Aylin napisał/a:
a czego oczekiwałeś?? co mam ci napisać??



No Aylin, to my tu tak w pocie czoła doradzalismy Ci jak to powinno być, a Ty nie uraczysz nas pikantnym opowiadaniem pt 'jego pierwszy raz"?? <aniolek2>

Aylin - 2005-11-07, 15:10

tylko za bardzo nie wiem co mam opowiedzieć bo w sumie było normalnie,żadnych ekscesów :P i wszystko ma na miejscu :P nie wiem no jakoś żadne szczegóły mi do głowy nie przychodzą :P chyba że ktoś ma jakieś pytania :P
Wstreciucha - 2005-11-07, 15:14

Cytat:
A jak mniej to do Wstreciuchy

a Ty chcesz mniej czy wiecej ze tak czesto mnie odwiedzasz <hmm> bo zastanawiam sie nad sprzedaza "abonamentu na wrazenia" <belt1>

saint - 2005-11-07, 22:01

Andrew napisał/a:
saint napisał/a:
Tylkonie wiem na jak dlugo :D <browar>

Czesc Saint , a moze zaś jakas mała sprzeczka ?? ? <aniolek2> nie mam normalnie sie z kim kłucić !! a Ty jestes moim ulubionym kompanem ! <browar> <browar> <browar>


Andrew z niesamowita przyjemnoscia tylko ku... szla.... mnie trafia bo nie mam sie do czego przy... <browar> :>

maja - 2005-12-25, 23:56
Temat postu: jaka pozycje wybrac?
jestem dziewica.. ale w najblizszej przyszlosci mam zamiar zaczac wspolzyc z moim chlopakiem. ale jest taki maly problem.. chodzi o to.. ze on jest wysoki i chudy.. a ja dosc mala.. meidzy nami jest roznica 25-30cm. myslalam,ze to nie bedzie sprawialo zadnego problemu.. ale niestety :/ nigdy jakos nam to nie przeszkadzalo.. ale ostatnio jak zaczelam sie zastanawiac nad naszym pierwszym razem.. to nie wiem jaka pozyjce wybrac. podobno na pierwszy raz najlepsza jest pozycja klasyczna.. allle.. jak juz wspomnialam on jest wysoki i chudy.. gdy lezy na mnie deliktanie towbija mi swoje kosci .. to naprawde boli...z reszta idiotycznie sie czuje pod nim..bo to jest dosc duza roznica wzrostu.. gdy ja jestem na nim..to rowniez sprawia mi to bol..znowu jego kosci..hehe.. moze problem wydaje sie glupi...ale jest to naprawde dosc klopotliwe.. jak mozemy poradzic sobie z tym niedopasowaniem??
złotooka kotka - 2005-12-26, 00:14

Rozwiazanie dlugodystansowe - podtucz go. Bo stracicie wiele fajnych pozycji.

Rozwiazanie na juz: ty lezysz na pleckach z poduszeczka pod pupa, a partner kleczy przytrzymujac twoje biodra. Bardzo fajna pozycja. Ja tak tracilam dziewictwo :)


A co do roznicy wzrostu. Miedzy mna a moim partnerem tez jest cos kolo 25 cm i w niczym to nie przeszkadza. Bedzie dobrze.

maja - 2005-12-26, 00:27

z tym podtuczaniem to bardzo trudno bedzie.. bo on sam od dawna probuje przytyc.. i nic.. on po prostu ma taka budowe..i mysle,ze nawet gdyby przytyl to nadal te kosci by mi sie wbijaly.. heheh
a z ta druga opcja to boje sie,ze nadal bedzie bolalo :( ( ehh.. tyle czasu ze soba jestesmy i nigdy mi nie przeszkadzala ta roznica wzrostu... zawsze jakos tak wychodzilo.. ze to ja bylam na nim.. i to mi pasuje... ale gdy bedziemy sie kochac.. nie wyobrazam sobie mnie w pozycji gdzie jestem na gorze.. przy najmniej za tym pierwszym razem..
dzieki za rady :) sprobuje je wykorzystac ...

BÓŁKA - 2005-12-26, 00:38

właśnie soc pod pupe szeroko nóżki i jakos pójdzie! ale podstawa do długa i dobra bra wstępna>
Powodzenie i pozdrawiam

Paula - 2005-12-26, 08:50

Oj podtucz chłopaka. A róznica wzrostu żadnego nie ma znaczenia,bo "w łóżku wszystko sie wyrównuje" .
Yasmine - 2005-12-26, 10:33

Tu roznica wrostu nie jest problemem, tylko jego postura. Kto lubi kosci w lozku <chory> .
Ale wierze Ci,ze ciezko go podtuczyc. Znam dwoch takich - maja ok.195 cm i chudzi jak patyki. A jedza praktycznie bez przerwy. I dalej chudzi.

pajunk - 2005-12-26, 10:46

wyślij go na siłownie, to inwestycja długoterminowa pierwsze efekty cos koło po 3 miesiącach ale ja przytyłem z 60 do 68 kilo w te 3 miechy
Maverick - 2005-12-26, 11:13

A jakie kosci Ci sie wbijaja? Bo nie moge sobie tego wyobrazic...
Ignotus - 2005-12-26, 11:22

Spina iliaca anterior spuerior et inferior
Yasmine - 2005-12-26, 11:33

Cytat:
A jakie kosci Ci sie wbijaja? Bo nie moge sobie tego wyobrazic...

Moze miednica <aniolek2>

Nikola - 2005-12-26, 12:49

podtuczyc tak łatwo się nie da... sama jestem koscista i probuje przytyc, ale nic z tego.
złotooka kotka napisał/a:
Rozwiazanie na juz: ty lezysz na pleckach z poduszeczka pod pupa, a partner kleczy przytrzymujac twoje biodra.

tez myśle ze to jest dobra pozycja. chociaz wydaje mi sie ze jak będziesz dobrze podniecona i skoncentrowana na doznaniach to nie będziesz myslała o kosciach :)

TFA - 2005-12-26, 12:54

Pewnie wbijaja sie kosci biodrowe, a przeciez podobno kobiety lubia wystajace kosci biodrowe, tak slyszalem :D
pejot - 2005-12-26, 13:20

pajunk napisał/a:
wyślij go na siłownie, to inwestycja długoterminowa pierwsze efekty cos koło po 3 miesiącach ale ja przytyłem z 60 do 68 kilo w te 3 miechy


to nieźle musiałeś żreć odrzywki...

TFA - 2005-12-26, 13:24

pejot napisał/a:
to nieźle musiałeś żreć odrzywki...


eee tam na poczatku to normalny wyni,k oczywiscie pod warunkiem jak sie przykladasz, a nie po treningu idziesz na frytki i piwo albo palisz ziolo z kumplami.

Yasmine - 2005-12-26, 17:09

TFA napisał/a:
a przeciez podobno kobiety lubia wystajace kosci biodrowe, tak slyszalem

Od kogo <chory>

maja - 2005-12-26, 17:30

nie rozumiem... co ma silownia do kosci ?? jest chudy,ale nie znaczy, ze zle zbudowany.. z reszta nawet gdyby.. to ja go nie chce zmieniac! jest jaki jest.. tylko po prostu chcialam spytac sie o rady jaka pozycje polecacie,bo ja nie jestem doswiadczona.
a co do kosci to.. wbijaja mi sie kosci biodrowe..czy miednica.. sama nie wiem..

pajunk - 2005-12-26, 22:39

to ma siłownia że nie będą gołe kości
solar - 2005-12-26, 23:58

Cytat:
to ma siłownia że nie będą gołe kości


Tak... jezeli ta dziewczyna ma 1-2 lata czasuu, gosc jest wysoki i szczuply i zeby pozbyc sie "kosci" too raczej silownia jest zlym pomyslem ...... :| :|:|

Tutaj masz pozycje wybierz sobie i pokombinuj, moim zdaniem "Astride" powinna byc dobra

złotooka kotka - 2005-12-27, 01:18

solar napisał/a:
"Astride" powinna byc dobra

Na pierwszy raz? Bedzie dobra jak maja jest masochistka :/

Mijka - 2005-12-27, 13:15

zgadzam sie z kotka, Astrid fajna ale raczej nie na pierwszy raz ;) a jej pierwsza propozycja calkiem calkiem, mysle ze powinniscie tak sprobowac :)
Noise - 2005-12-30, 17:21
Temat postu: Ten pierwszy raz ...
Jestem jeszcze niedoświadczony i moje całe doświadczenie jeśli chodzi o seks to prawie wyłącznie teoria. Mam parę pytań na które chciałbym poznać odpowiedź.
1. Czym się różni łechtaczka od punktu G? Zaczynam się w tym trochę gubić ...
2. Czy u dziewicy można podrażnić łechtaczkę?
3. Czy dzięki minecie można doprowadzić kobietę do ekstazy?
4. Moja dziewczyna mam prawie 15 lat. CZy to normalne, ze ma nieregularne okresy? Trochę się tym martwię.

Jeśli coś mi się przypomni to na pewno to dopiszę. Liczę na w miarę szczerą odpowiedź.

TFA - 2005-12-30, 17:25

1. Lechtaczka znajduje sie na zewnatrz zaraz nad dziurka, a punkt G jest usadowiony wewnatrz na przedniej sciance pochwy, ale roznie to bywa.

2. Tak, bo jest na zewnatrz, a blona dziewicza wewnatrz.

3. Tak, u niektorych do wiekszej ekstazy niz przy stosunku, a niektore przezywaja tylko lechtaczkowy orgazm.

4. Tak, bo jest w okresie dojrzewania i jej hormony jeszcze sie nie ustabilizowaly.

Noise - 2005-12-30, 17:56

Chciałbym też wiedzieć, czy są jakieś specjalne techniki lizania "myszki", czy wszystko zależy od inwencji twórczej?
aniulka102 - 2005-12-30, 18:04

kurcze to ona nie ma jeszcze 15 lat ? A Ty ile masz?
Noise napisał/a:
Moja dziewczyna mam prawie 15 lat.

to jak to w koncu jest z Waszym wiekiem bo ja sie gubie :P

nieregularnymi okresami to sie nie przejmuj, tak jak TFA napisal to hormony i do pewnego wieku po prostu tak jest, a Twojej lasce skoro mialaby prawie 15 to jeszcze troche do tego.

Wszystko zalezy od inwencji tworczej <aniolek2>

Noise - 2005-12-30, 22:00

No cóż ... Trochę mi głupio, ale mam 17 skończoną. Miedzy nami jest 3 lata różnicy, ale jakoś nam to nie przeszkadza. Poza tym i tak nie zamierzamy zacząć, zanim nie skończy 15 lat (tak akurat wyszło). Poza tym ona nie czuje się gotowa. Szanuję to i poczekam Sobie trochę :D Póki co pozostaje nam seks oralny, ale i tak musielibyśmy od tego zacząć. Jedyne co mnie martwi, to jej braki w wiedzy. Ale jak sama powiedziała, od czego jest trening :D
księżycówka - 2005-12-30, 22:27

Twoje również sa przerażajace. <boje_sie>
Noise napisał/a:
3. Czy dzięki minecie można doprowadzić kobietę do ekstazy?

Nie.
Ekstaza to cos wiecej niz durny orgazm ;) Ale mozesz jej zrobic przyjemnosc ;P

Niunia_16 - 2006-01-03, 22:49

moon napisał/a:
Nie.
Ekstaza to cos wiecej niz durny orgazm Ale mozesz jej zrobic przyjemnosc

Zgadzam sie, mozna jedynie sprawic jej tym ogromna przyjemnosc, ale nie bedzie to... co nazwales ekstaza :) :):)

Mistrzo - 2006-01-09, 23:38

3. Czy dzięki minecie można doprowadzić kobietę do ekstazy?

moon napisał/a:
Nie.
Ekstaza to cos wiecej niz durny orgazm ;) Ale mozesz jej zrobic przyjemnosc :P


A czym jest dla Ciebie ekstaza ? (czyż nie orgazmem) :>

księżycówka - 2006-01-10, 01:23

Mistrzo napisał/a:
A czym jest dla Ciebie ekstaza ? (czyż nie orgazmem) Ciekawy

No raczej nie.
Stanem najwyższego zachwytu, uniesienia. A nei jakas przyjemnoscia najzwyklejsza wynikajaca z popedu płciowego człowieka.

Sex moze nieśc ekstaze, ale z pewnoscia nie zwykly orgaźmik jakich wiele.

Chlopak89 - 2006-01-10, 13:50

Ej no to napiszcie cos o tej ekstazie... i jak do niej doprowadzic :D
Mistrzo - 2006-01-10, 14:11

Chlopak89 napisał/a:
Ej no to napiszcie cos o tej ekstazie... i jak do niej doprowadzic


Np. szczera rozmowa z Twoją dziewczyną na temat co ja podnieca... jak możesz jej sprawić największą przyjemność :> ( albo niech Ci pokaże na sobie - jakie ruchy, natężenie - tak najlepiej <banan>

PS. Kobiety są różne i każda inaczej to odczuwa, więc polecam ROZMOWE albo zajęcia praktyczne pod okiem Twojej kobiety <browar>

Madzia - 2006-01-10, 14:45

Oooo Boże!1 To przerazające....

Jak ja miałam 15 lat nawet jeszcze nie skończone też "bawiłam" sie z moim chłopakiem, ale przynajmniej zadne z nas nie zadawało infantylnych pytań dotyczących naszych "zabaw".

Sex, cielesność jest dla lubi troszke dorosłych, nieprawdaż? A jak słysze ze ktoś ma 15 czy 16 lat i zadaje pytanie "jak doprowadić dziewczyne do ekstazy" toi mnie głowa zaczyna bolec.... Myślicie ze krok po kroku powie wam krtoś co trzeba zrobić? ze teraz dotknij ją "tu" a "tu" teraz pocałuj?
Widać żaden z nich nie dorósł zeby cokolwiek działać z dziewczyną...

Chlopak89 - 2006-01-10, 14:57

<hyhy> <hyhy> <hyhy> <hyhy> <hyhy> <hyhy> <hyhy> <hyhy> <hyhy> czy ja napisalem cos w stylu "napiszcie jak dziewczyne mam doprowadzic do ekstazy...krok po kroku...prosze bo chce tumiec tak jak wy :D " hahaha...dobre. NO Comment
Madzia - 2006-01-10, 15:22

To nie chodzi o to że napisałeś tak dosłownie...i znów widać Twoje braki nawet w odpowiednim czytaniu posta
Chlopak89 napisał/a:
Ej no to napiszcie cos o tej ekstazie... i jak do niej doprowadzic

dla mnie to nie brzmi inaczej jak "kurcze ja też tak chce umieć doprowadzać do ekstazy, powiedzcie jak?"
Poza tym mój post nie był skierowany tylko do ciebie ale też do autora tego tematu...oboje moim zdaiem nie dorośliście do tych spraw

Chlopak89 - 2006-01-10, 17:57

Mi chodzilo o czysta ciekawosc...zapytalem sie o to bo zapewne "KIEDYS" sie przyda wiec nie znajac powodow mojego pytania nie pisz
Madzia napisał/a:
Widać żaden z nich nie dorósł zeby cokolwiek działać z dziewczyną...

ForsakenXL - 2006-01-10, 18:35

Jeśli jesteś ciekawy co masz zrobić, to przyczytaj artykuł o pierwszym razie na stronie do której należy to forum - i to od deski do deski, bo na początku to właśnie to będzie najważniejsze. 'Ekstaza' przyjdzie z czasem.
księżycówka - 2006-01-12, 00:31

Chlopak89 napisał/a:
apytalem sie o to bo zapewne "KIEDYS" sie przyda wiec nie znajac powodow mojego pytania nie pisz

Wiec "KIEDYS" do tego moze dojdziesz. :]

Chlopak89 - 2006-01-12, 10:46

Pozyjemy, zobaczymy :P
Sepik - 2006-01-14, 02:27

zgadzam sie z reszta forumowiczow. musisz sam dojsc do tego co najbardziej kreci twoja partnerke. nie ma jakiegos przepisu czy instrukcji obslugi. my mielismy wiele przyjemnosci jak z moim kotkiem uczylismy sie wszystkiego na sobie. Twoja wiedza nie jest zbyt wielka wiec polecami ksiazki Lwa Starowicza. wiem ze teoria to nie wszystko ale jednak pomaga. mysle ze nie ma wiekszego sensu abym odpowiadal na twoje pytania bo reszta juz to chyba zrobila, ale po przecztaniu ich jeszcze bardziej zachecam do lektury zarowno tego forum jak i ksiazek dotyczacych wspolzycia
mrTea - 2006-01-14, 10:24

Nie powiem Ci gdzie i jak pieścić kobietę. Na początku musisz poczuć o co w tym wszystkim tak na prawdę chodzi. Dla mnie bycie z dziewczyną jest trochę jak gra na gitarze...

Pierwsza rzecz, to nieco przygotować salę koncertową. Tak żeby można było skupić się na grze. Ważne jest żeby odpowiednio nastroić instrument. Bo gra na nieprzygotowanym instrumencie nikomu nie sprawi przyjemności i tylko może zniechęcić. Gdy już uważasz, że wszystko jest tak jak powinno, zaczynasz delikatnie muskać struny. Grasz coś lekkiego, delikatnego i przyjemnego. Pamiętaj, że gra się na całej powierzchni gryfu, a nie tylko na wybranych jego częściach. Pełny efekt uzyskuje się dopiero wtedy jak się dobrze pozna swoją gitarę. Wtedy wiadomo, w którym momencie można nieco mocniej uderzyć w struny, kiedy szybkim riff’em przebiec po całej długości gryfu... Później już tylko czysta improwizacja.

Ale na początek musisz się spokojnie nauczyć paru rzeczy na temat gitar. A granie rozpoczynać od pojedynczych nutek i prostych melodii. Jak chcesz zaczynać naukę na ambitnych solówkach nie mając wcześniejszej wprawy, to możesz się tylko odsunąć od swojego celu.

księżycówka - 2006-01-14, 15:12

Sepik napisał/a:
polecami ksiazki Lwa Starowicza.

Ta zwłaszcza... Ja mam z nim zajęcia i on ma po prostu dobra reklame a nie dobry spec z niego. :/

Sepik - 2006-01-14, 15:16

moon napisał/a:
Ta zwłaszcza... Ja mam z nim zajęcia i on ma po prostu dobra reklame a nie dobry spec z niego.


mi jednak na poczatku sporo pomogly. teraz juz ucze sie sam lub korzystam z innych zrodel.
Moon jak znasz jeszcze jakies ciekawe tytuly to prosze podaj moze jeszcze sie komus przydadza, wiedzy w tej dziedzinie nigdy nie za wiele no chyba ze jest to tylko sucha teoria

księżycówka - 2006-01-14, 22:54

W sumie to nie znam, bo nigdy nie byłam za teorią na ten temat z książek.
Ale mogę polecić "Tajemnice udanego sexu" wydawnictwa Świat Ksiązki. Sensowna jest no.

nedved - 2006-01-15, 01:36

Proponuje troche fachowej literatury:
"Sztuka kochania" - M. Wisłocka - to jest naprawde dobra i pouczająca kniga, zarówno dla początkującego jak i bardziej obeznanego. A pozatym szukać, zaglądać, czytać itd...

Pozdrawiam
<banan>

Noise - 2006-01-18, 22:54

No fakt, każda kobieta jest inna. Z tego co już wiem to moja jest dość wrażliwa jesli chodzi o myszkę :D Wystarczy paluszek i już jej dobrze :D Póki co nie mam się zamiaru zapuszczać dalej niż seks oralny bo dla niej to zbyt wczesnie, a nie chcę na nią naciskać. Poczekam az mi powie ze jej się bardzo chce i może wtedy to zrobimy, gdy juz będzie gotowa. Póki co to poczekam :D
Marisa - 2006-01-27, 23:19

Moze tez tak byc ze kobieta jest bardzo spieta wtedy miesnie sa spiete i tak jakby sie "zmniejszało" wejscie pochwy. wtedy pomoze tylko mila atmoswera duze podniecenie swiece muzyka i facet:)
Wstreciucha - 2006-01-27, 23:42

Marisa napisał/a:
Moze tez tak byc ze kobieta jest bardzo spieta wtedy miesnie sa spiete i tak jakby sie "zmniejszało" wejscie pochwy. wtedy pomoze tylko mila atmoswera duze podniecenie swiece muzyka i facet:)

wszystko ladnie , ale darujmy sobie tematy z przed trzech lat <wazne> <chory>

PatyQ - 2006-01-27, 23:51

Wystarczy sobie poczytac :) Nic samo z siebie nie wyjdzie :P
Eisenritter - 2006-01-28, 06:43

Temat na forum pojawiał się wielokrotnie. Powtarzając się któryś raz stwierdzę: pracuj nad grą wstępną, rozluźnieniem i nawilżeniem. A raczej zapędź do tego swojego faceta.
xinerek - 2006-01-31, 22:30
Temat postu: Pierwszy raz i PROBLEM
Witajcie wszyscy uczestnicy forum,
mam taki problem, może dla niektórych okaże się on błachy ale dla mnie nie. Jestem ze swoją dziewczyną od prawie roku. Bardzo ją kocham i ona mnie także <przytul> .Od ok. roku uprawiamy pettning i różne pieszczoty orlane itp jest na oboje cudownnie ale.... jakieś trzy miesiące temu zaproponowałem że może moglibyśmy rozpocząć współżycie no ale usłyszałem że nie jestem gotowa. Teraz gdy już mija pare dobrych miesięcy po rozmowach i namawianiu mamy to zrobić ale jeszcze nie wiemy kiedy.... Ale ja zastanawiam się czy mam na to ochote..? Po tylu rozmowach i namawiamiu po prostu jakoś nie wiem czy chce.... chociaż jestem starsznie nakręcony:(Zastanawiam się czy to nie jest dlatego że ja na nią naciskam i jej o tym mówie... czy to z miłości...wkońcu jesteśmy 2 lata! Jestem skolownay!po prostu ją kocham i nie wiem czy to czegoś nie popsuje.... Pomóżcie.... !

gogusinski - 2006-01-31, 22:34

Powiem jedno Wsio z Toba ok :) po prostu przerwazliwiony jestes i za bardoz sie tym przejmujesz by wypasc jak najlepiej i w ogóle. Proponuje pelny relaks a wsio bedzie ok Zycze wszystkiego dobrego :)
Beggar - 2006-01-31, 22:35

nie naciskaj tak na nią.... jeżeli będzie gotowa sama ci się odda <aniolek> <aniolek> <aniolek> <aniolek> <aniolek> <aniolek> <aniolek> <aniolek>
gogusinski - 2006-01-31, 22:40

teraz mi sieprzypomniala fajan akcja jaka mialem Poznalem fajna panne ja bylem juz doswiadczony a ona dziewica Wiadomo tak jak u ciebie piewszczoty te sprawy W sumie orzmwaialismy kiedys ze ten jej pierwszy anasz wspolny raznastapi ale jakos czlowiek o tym zpaomnial i nie wracal do tematu. Pewnego dnia podczas naszych pieszcot calowalismy sie namietnie ja lezalem na niej i w pewnym momencie zpaytalem jej czy mam zejsc z niej a ona uslyszala wejsc - no i wiadomo co bylo dalej :) Wiec chlopie trzymaj sie i bedzie ok Zanim sie obejrzysz bedziecie juz po :)
Mijka - 2006-01-31, 22:49

pewnie mlodzi jestescie, nie powinienes jej naciskac, najlepiej pogadac co o tym sadzi, o antykoncepcji, delikatnie i czekac az ten moment przyjdzie - jak napisal gogusinski - spontanicznie z wielkiego pozadania - najlepiej tak :)
mikaaa - 2006-01-31, 22:52

Mia napisał/a:
spontanicznie z wielkiego pozadania - najlepiej tak :)


to sa najlepiej udane pierwsze raz bo praktycznie nie planowane , człowiek nie mysi cały czas jak to bedzie , ajk wypadne itp. po prostu czuje wtedy całym soba ze chce sie posunac dlaej... nalezy tylko zawsze byz zabazpieczonym zeby nei było chwili zpaomnienia

Kemot - 2006-01-31, 23:06

Też bym się głupio czuł, gdyby mojej dziewczynie się nie chciało...:/ Smutno tak. W końcu są już ze sobą 2 lata. Najfajniesze jest to, jak dziewczyna też jest można tak powiedzieć "lekko napalona" ale bez przesady :-)
Nie przejmuj się tak bardzo, myślę, że może czeka na odpowiedni moment. Ciesz się, ze masz dziewczynę, która Cię kocha :-) Też bym tak chciał....... Wszystko nadejdzie z czasem :-)

Creative - 2006-01-31, 23:45

Xinerek, według mnie pomyśl żeby zostawić COŚ "na potem", a nie zaznawać wszystkiego od razu... ;)

Pozdrawiam

broken18 - 2006-02-01, 11:17

A ja mam pytanie do autora tematu. Ile w końcu jesteście razem? Na początku piszesz:

xinerek napisał/a:
Jestem ze swoją dziewczyną od prawie roku.


A na końcu:


xinerek napisał/a:
wkońcu jesteśmy 2 lata!


A ja chce wiedzieć ile?

Marisa - 2006-02-01, 11:50

Wszystko w swoim czasie ja miałam tez taka sytuacje i im bardziej chłopak nalegał tym ja bardziej przestawalam miecnato ochote i rozne mysli przychodziły mi do głowy" a jak mu natym zalezy bardziej niz namnie". teraz wiem ze tak niebyło ale przyznam ze taki nacisk moze działac w przeciwna strone
Jarek - 2006-02-01, 13:13
Temat postu: Re: Pierwszy raz i PROBLEM
xinerek napisał/a:
.... Ale ja zastanawiam się czy mam na to ochote..?Pomóżcie.... !

No nie, ręce opadają...to niby my mamy wiedzieć czy masz ochotę? A po drugie, to "do tanga trzeba dwojga".Należałoby się najpierw zastanowić zanim się zada pytanie-to taka nauczka na przyszłość.

Eisenritter - 2006-02-02, 10:03

Po pierwsze, nie naciskaj. Przekonywuj, rozpieszczaj, sprawiaj, że będzie się dobrze czuła w twoim towarzystwie. Że będzie chciała więcej. Po drugie, sam się zastanów. Chcesz, czy nie?
Malutka - 2006-03-04, 22:36
Temat postu: Strach przed pierwszym razem..
Pewnie to juz było...

Mam 20 lat. Jestem dziewicą. Mam chłopaka (rok razem). Przy pieszczotach (rozbudowanych, że tak powiem) zaczynam się trzaść ze strachu. A łzy same płyną. Po prostu panicznie się boję. Wiem, że mnie nie skrzywdzi ale nie umiem się uspokoić.

Jest jakaś rada żeby się rozluźnić??

Pozdrawiam :*

Augusto - 2006-03-04, 22:38

Napij sie przed. Tylko nie za dużo.
ForsakenXL - 2006-03-04, 22:47

Zdajesz sobie sprawę, że to irracjonalny strach - to już połowa sukcesu. Teraz trzeba nad tym pracować. Jeśli nie pomogą rozmowy, odpowiednia atmosfera itp, to żaden wstyd iść z tym do seksuologa. Dla panów którzy nie mogą sobie poradzić ze stresem przed pierwszym razem są odpowiednie środki uspokajające, dla pań też się coś znajdzie.
Ale to ostatecnzość, spróbujcie problem 'przegadać', przejść do porządku dziennego nad pewnymi sprawami, przywyknąć, a przez przyzwyczajenie wyzbyć się choć odrobiny strachu.

blacknessie - 2006-03-04, 22:54

Przede wszystkim dużo rozmawiajcie... Bądżcie świadomi swoich pragnień i lęków. Spróbuj się przyzwyczaić do myśli o zbliżeniach, o bliskości, intymności. Jeśli jesteś z kimś, kogo kochasz, ufasz mu i wiesz że chce dla Ciebie jak najlepiej, otwórz się przed nim.

Wiele szczerych rozmów powinno pomóc.

Trzymam kciuki i powodzenia <przytul>

Sir Charles - 2006-03-04, 23:22

Masz jakieś złe doświadczenia?
Malutka - 2006-03-04, 23:37

Złe doswiadczenia? Skądże!? Sama nie wiem skąd się mi to bierze:(

I tylko żal mi jego. Bo jedyne co może to chusteczke mi dać i przytulić ...


;(

Mari* - 2006-03-05, 00:04

Ja też się panicznie bałam pierwszego razu. Znam ten lęk przy pieszczotach ale z czasem było lepiej. Chodziło głównie o moje nastawienie psychiczne. Trwało to długo zanim się udało bo 2 lata. Przy każdej nadarzającej się okazji poznawałam jego ciało a on moje. Skupialiśmy się na intymnych częściach, bo ja musiałam się oswoić z jego interesem. Kochałam go i też chciałam zrobić kolejny krok ale czułam, że jeszcze nie jestem gotowa na to. W końcu przyszedł ten dzień i było tak sobie jak to u niektórych bywa.
blacknessie napisał/a:
Spróbuj się przyzwyczaić do myśli o zbliżeniach, o bliskości, intymności. Jeśli jesteś z kimś, kogo kochasz, ufasz mu i wiesz że chce dla Ciebie jak najlepiej, otwórz się przed nim.

Nic dodać, nic ująć ale pamiętaj, że lęk przed pierszym razem może nie zniknie ale nie przeszkodzi wam w intymnym zbliżeniu.

księżycówka - 2006-03-05, 12:27

1)Ćwiczyc i sie przełamywać.
2)Oswajać z tym gadac duzo myslec duzo i takie tam.
3)sexuolog.

sweet_dreams - 2006-03-07, 23:07
Temat postu: pierwszy raz i ból "brzucha" :(
W piątek pierwszy raz zrobiłem to z moją dziewczyną. Od tego czas boli ją "brzuch" ;/
To był jej pierwszy raz aczkolwiek błony już nie miała i również nie wystąpiły krawienia.
Czym mogą być spowodowane te bóle? Czy to poważne? Proszę o radę bo martwię się o nią :(

Olivia - 2006-03-07, 23:19

sweet_dreams napisał/a:
Od tego czas boli ją "brzuch" ;/

Ale w której części dokładnie?

TFA - 2006-03-07, 23:21

Moze za gleboko jej zasadziles przy pierwszym razie i podrazniles cos, nie wiem.
sweet_dreams - 2006-03-08, 00:05

Olivia napisał/a:
sweet_dreams napisał/a:
Od tego czas boli ją "brzuch" ;/

Ale w której części dokładnie?


własnie nie wiem, ona nie chce o tym rozmawiać, mowi, zebym się nie martwił.. ;/

Olivia - 2006-03-08, 00:06

sweet_dreams napisał/a:
mowi, zebym się nie martwił.. ;/

To się nie martw. Powinno samo przejść. Poczekajcie jeszcze trochę. ;)

..::WdOwA::.. - 2006-03-08, 09:19

Ludzie... <cisza> Nie wiem czemu, ale jak z kimś rozmawiam, kto wląśnie to zrobił, to też boli brzuch... wiec moze to normalne. A martwic sie powinieneś bo wtedy okażesz troskę, której kobietom w dzisiejszych czasach brakuje. Ja osobiscie ci powiem, ze przejdzie jej za niedługo. Póki co rozmawiaj z nia. Styknie:P Pozdrowienia
sweet_dreams - 2006-03-08, 17:52

dziękuję za radę, właśnie tego potrzebowałem... ;)
..::WdOwA::.. - 2006-03-08, 18:48

Prosze bardzo... polecam sie na przyszłosć...:D
Mrówka - 2006-03-12, 11:27

Ja rownież nei mam jeszcze tego pierwszego razu.. i jak o tym mysle to również sie tego boje... chyba najbardizj to tego ze bedzie mnie bolało mocno i bede si ebac badź bede sie wstydzila powiedziec dla mego Miska ze cos jest nie tak.. nie chce go zawiezc...
Olivia - 2006-03-12, 11:30

Cytat:
nie chce go zawiezc...

Takie tam gadanie.
Ja się pierwszego razu bałam głównie ze względu na ewentualne zajście w ciążę. Ale i na to są sposoby.
Będąc z tamtym facetem, wiedziałam, że chcę to zrobić i że z Nim. Nie było latwo, ale się udało. I dobrze, że już mam to za sobą. ;)

Mi$ka - 2006-03-12, 11:58

Na pewno alkohol nie jest dobry :? wydaje mi się,że jeszcze do tego psychicznie nie dojrzałaś,mimo tego,że masz 20 lat...
księżycówka - 2006-03-12, 15:08

Mrówka napisał/a:
hyba najbardizj to tego ze bedzie mnie bolało mocno i bede si ebac badź bede sie wstydzila
To dojrzej do tej decyzji najpierw :) Bólu czy ciazy to sie zawsze człek boi ale i na ta sa sposoby, ale wstyd strach itd, to oznaki nie bycia gotowym.
Malutka - 2006-03-12, 22:09

Ćwiczymy. I rozmawiamy. Chyba pomaga:) Dziękuje za miłe słowa :*
Eisenritter - 2006-03-13, 11:11

Morał: bez zbędnych nerwów. Co nie zmienia faktu, że jeśli ją boli, to otoczenie czułością (byle nie nadmiernie nachalną - to zależy od charakteru danej kobiety co uważa za czułość, a co za wchodzenie sobie na głowę - jest jak najbardziej wskazane.
Eisenritter - 2006-03-13, 12:35

Spokojnie. Nie spieszcie się. Dużo rozluźnienia, pieszczoty etc. Nic na siłę. On powinien to zrozumieć i ci pomóc.
Chili - 2006-03-16, 18:06

Sir Charles napisał/a:
Masz jakieś złe doświadczenia?


o tym samym pomyślałam...

Qra - 2006-03-16, 19:15
Temat postu: Re: Strach przed pierwszym razem..
Malutka napisał/a:

Wiem, że mnie nie skrzywdzi ale nie umiem się uspokoić.
Jest jakaś rada żeby się rozluźnić??


Rada na rozluznienie ?? Hmm.. Rozluznic sie :P
Nie wiem.. A moze nie masz jeszcze na to ochoty ??
Bo placz to juz dziwna sprawa.. <hmm>

M. - 2006-03-17, 18:56

Też tak miałam na początku. Robiłam dobrą minę do złej gry ale z perspektywy czasu uważam że musicie rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać... no i może jeszcze rozmawiać :)
na pewno będzie dobrze <przytul>

X-ik - 2006-03-18, 23:02

Pytanko: w jakiej pozycji najlepiej zacząć "rozdziewiczać" dziewczynę żeby ból był jak najmniejszy???
*qbass* - 2006-03-18, 23:07

X-ik napisał/a:
Pytanko: w jakiej pozycji najlepiej zacząć "rozdziewiczać" dziewczynę żeby ból był jak najmniejszy???

Pozycja klasyczna, nogi szeroko u dziewczyny rozłożone i poduszka pod pupcią... <browar>

Qra - 2006-03-18, 23:30

Nogi tez najlepiej ugiac w kolanach.. :P
Szkoda ze nie wiem tego z doswiadczenia.. ;/

*qbass* - 2006-03-18, 23:41

Qra napisał/a:
Nogi tez najlepiej ugiac w kolanach..

Zapomniałem dodać <browar>
Qra napisał/a:
Szkoda ze nie wiem tego z doswiadczenia.. ;/

Jeszcze się dowiesz... :) Zanim sie zorientujesz... <diabel>
Pozdro!! <browar>

Qra - 2006-03-19, 08:35

Jak na razie ciesze sie innymi aspektami milosci :D
A seks potraktuje jako wisienka na torciku, kiedys tam..

Nie planuje raczej naglej chcicy z mojej strony :P

"Bedzie kochanie jak zaden strach nie zostanie.."

Jakiez to madre slowka...

*qbass* - 2006-03-19, 10:20

Qra napisał/a:
Jak na razie ciesze sie innymi aspektami milosci
A seks potraktuje jako wisienka na torciku, kiedys tam..

Fajnie byłoby tak jeszcze raz od początku zaczynać to wszystko... Taka nutka niepewności...
Qra napisał/a:
Jak na razie ciesze sie innymi aspektami milosci

I ciesz się najdłużej jak możesz... ;)

księżycówka - 2006-03-19, 12:44

X-ik napisał/a:
Pozycja klasyczna, nogi szeroko u dziewczyny rozłożone i poduszka pod pupcią...
Ja osobiście uważam, zę na pieska. ;P
ForsakenXL - 2006-03-19, 13:17

moon napisał/a:
Ja osobiście uważam, zę na pieska. ;P

Oj nie, zdecydowany błąd. Oczywiście co kto lubi i nie ma tu reguły, ale poczytaj artykilik na stronie głównej to zrozumiesz dlaczego. Już o wiele lepsza byłaby pozycja na jeźdźca, ale dziewczyna przytulona do faceta. To w zasadzie taka odwrócona 'klasyczna', a siłą rzeczy nogi są mocno rozchylone i ugiete w kolanach :]

Qra - 2006-03-19, 13:22

Za pierwszym razem na pieska ??
To takie niekontaktowe.. Wrecz chyba chamskie wobec kobiety...
Zamiast ja mocna przytulac i byc z nia w tym momencie to ja obracasz tylem..

Nie nie moon to byl na pewno kawal z Twojej strony :|

ForsakenXL - 2006-03-19, 13:42

Moon ma różne dziwne upodobania, więc mnie nie zdziwiła :]
Masz 100% racji co do tego przytulania itp, właśnie o to chodzi, to była magia <zakochany>

Qra - 2006-03-19, 13:44

To bedzie magia... :)
Czyli moon lubi pisac roznie dziwne rzeczy ??
Dobrze wiedziec na przyszlosc...

EDIT:
Na boczku od tylu to wyzsza szkola jazdy :P
Ja tutaj jestem laik...

kot_schrodingera - 2006-03-19, 13:54

a na boczku od tyłu?? nie przygnata się i jest dostęp do wszystkich szesciu warg??
*qbass* - 2006-03-19, 16:28

Blazej30 napisał/a:
a na boczku od tyłu?? nie przygnata się i jest dostęp do wszystkich szesciu warg??

Trzeba spróbować... :]
ForsakenXL napisał/a:
Masz 100% racji co do tego przytulania itp, właśnie o to chodzi, to była magia

Fajnie się wtulić w ukochaną osobę... <aniolek>

Eisenritter - 2006-03-19, 17:11

Tak, z boku jest trudno. Celowanie jest dość utrudnione, a i głębokość wejścia może być średnia. Za to przytulanie się jest zdecydowanie przyjemne.
księżycówka - 2006-03-19, 19:37

ForsakenXL napisał/a:
poczytaj artykilik na stronie głównej to zrozumiesz dlaczego.
Wiem dlaczego. Ale mówie po sobie. Ja np do tej pory wyje z bólu jesli mój ma wejśc w klasycznej. Nie lubie jej strasznie :/ Za to na pieska nigdy nie mieliśmy takich problemów np.
A przytulanie nie ma nic do rzeczy. Ja tu mowie o technicznych sprawach.

Ale wiem ze na pierwszy raz jest klasyczna polecana. Wiem rozumiem, ale ja mam inne zdanie. I nie nie lubie pisac różnych dziwnych rzeczy.

Yasmine - 2006-03-20, 06:55

Qra napisał/a:
Na boczku od tylu to wyzsza szkola jazdy

mniam. Na lyzeczke jest fajnie :) .

Rebeca2006 - 2006-04-07, 20:19
Temat postu: ten pierwszy raz- czy to mozliwe?
Planujemy z moim chlopakiem peirwszy raz j, dla mnie i dla niego to bedzie 1 raz,mam juz za soba pieszczoty petting .. no i tu pojawia sie problem, boje sie ze moje wejscie do pochwy jest za male !! ogladalam sie w lusterku ( wiem, to troche fglupie ale to ciekawosc ) i przy wejsciu do pochwy jest taki kawalek ciala i nie wiem czy to normalne, dodam ze nie uzywalam tamponiw, naprawde mam obawy ze penis sie moze nie zmiescic we mnie... proszebez glupich komentarzy ;(
księżycówka - 2006-04-07, 20:21

To se wyobraź że dziecko tamtedy wyjdzi kiedys ;P Dopiero bedzie spanikowana ;P
Spoko jak sie podniecisz to bedzie lepiej ;P

Tyrese - 2006-04-07, 20:22

Spokojnie, wszystko się zmieści, niemasz się czym martwić.
Rebeca2006 - 2006-04-07, 20:37

Tyrese napisał/a:
Spokojnie, wszystko się zmieści, niemasz się czym martwić.


Tylko mi sie wydaje ze ta moja "dziurka jest tak mala ze sie nie zmiesci ;-(

Sasetka - 2006-04-07, 20:38

<pijak> nie moge jak widze takie posty.....
tak nie zmiesci sie a rodzic to ty chyba bedziesz ustami :>
(wlasnie uwazajcie z oralem! chyba wiesz, ze od tego mozna zajsc w ciaze?)

Tyrese - 2006-04-07, 20:41

Rebeca2006 napisał/a:
Tylko mi sie wydaje ze ta moja "dziurka jest tak mala ze sie nie zmiesci

Dobrze powiedziane, wydaje Ci się

Ciekawski - 2006-04-08, 00:48

Do autorki tematu:
Nawet sobie nie wyobrażasz jak Twoja "mała dziurka" może się rozciągnąć. Nie masz powodów do obaw. Najważniejsze to się nie spieszyć i dobrze rozgrzać przed.
"Popieści, popieści to wszystko się zmieści ;) "

Olivia - 2006-04-08, 17:39

Temat już kiedyś był.
To powiedz mi, jak by kobiety dzieci rodziły, gdyby męskiego penisa nie pomieściły? Wszystko zależy od faceta. Jak się popieści, to się zmieści. Ale On musi myśleć też o Twojej przyjemności, a nie tylko o swojej. A podejrzewam, że do dojrzenia do tego, trochę Mu brakuje.

Pegaz - 2006-04-08, 18:13

Będzie ok..mniej się przyglądajcie a więcej działajcie..oczywiście nie zapominając o bezpieczeństwie :)
Bianconeri921 - 2006-04-08, 22:22

Ciekawski napisał/a:
Do autorki tematu:
"Popieści, popieści to wszystko się zmieści ;) "

hehe a jak inaczej !

Andrew - 2006-04-09, 14:00

wcale sie zmiescic nie musi , choc w tym wypadku moze byc tak iz dziewczyna panikuje !

jak masz podobnie to wszystko oki , zapodaje zdjecie

Tyrese - 2006-04-09, 14:14

Chyba że Twój partner ma coś takiego
http://www.totallycrap.co..._the_aftermath/
to rzeczywiście mogą być problemy

Rebeca2006 - 2006-04-09, 14:30
Temat postu: troche mnie pocieszyliscie
Dzieki za wypwoiedzi link post powyzej nie dziala ale tylko moge sie domyslic co tam ma byc ;D Obawy przed peirwszym razem ma chyba prawie kazda dziewczyna ?? A "jak sie popiesci to sie wszytsko zmiesci" no nie wiem jakos sobie nie wyobrazam czegokolwiek w mojej dziurce naprawde sie troche boje mam nadzieje jednak ze wszytsko pojdzie dobrze . A jeszcze pytanko na jaka glebokosc facet musi wlozyc swojego czlonka by przerwac blone ?
*qbass* - 2006-04-09, 14:46

Rebeca2006 napisał/a:
link post powyzej nie dziala
U mnie działa :P
Rebeca2006 napisał/a:
aprawde sie troche boje mam nadzieje jednak ze wszytsko pojdzie dobrze
Będzie ok, zobaczysz!!
Rebeca2006 napisał/a:
na jaka glebokosc facet musi wlozyc swojego czlonka by przerwac blone ?
Coś około 8-10 cm. chyba...
księżycówka - 2006-04-09, 15:37

Rebeca2006 napisał/a:
A jeszcze pytanko na jaka glebokosc facet musi wlozyc swojego czlonka by przerwac blone ?
Dla pewnosci - do końca ;P
Rebeca2006, mozecie byc fizycznie niedopasowani czy cos ale to baaaaardzo rzadkosie zdarza. Poza tym Ty tu ewidentnie histeryzujesz i tyle. Moze jeszcze nie jestes na to gotowa?

ewa0511 - 2006-04-09, 16:20
Temat postu: straszny ból przy pierwszym razie-pomożcie mi
Razem z moim chlopakiem podjelismy decyzje o wspolzyciu,dla mnie jak i dla niego bedzie to pierwszy raz,jednak każda proba wlozenia jego czlonka do mojej pochwy konczy sie niewyobrazalnym bólem ktorego nie moge zniesc..podkladalam se nawet poduszke pod plecy przy lekko uniesionych nogach(bo tak niby blona jest napieta i szybciej mozna ją przerwac) jednak to nic nie daje..caly czas czuje potworny bol..juz niewiem co mam zrobic,moze powinnam isc na rozciecie blony..?miedzy szczegolami to oboje bylismy rozluznieni,mila atmosfera byla,duze podniecenie a mimo to nic nie wychodzi przez ten ból. juz kilka krotnie probowalismy i nadal nic..moze ktos mial podobnie..?prosze o rade
księżycówka - 2006-04-09, 16:25

Wybacz, ale to musi poboleć. Jeden bardziej stanowczy ruch Twojego i juz.
Andrew - 2006-04-09, 16:28

odradzam ! bo nie znam budowy twej pochwy , zalecam wizyte u ginekologa , niektóre kobiety muszą miec ginekologiczie usunietą błonę .Nie mówie , ze Ty do takich nalezysz, ale?
lady.26 - 2006-04-09, 16:32

Moze cierpisz na suchość pochwy i potrzeba zastosować dodatkowy lubrykant. Spróbuj a jeśli to nie pomoże to wizyta u ginekologa konieczna. Pozdrawiam
Jarek - 2006-04-09, 19:59

[quote=ewa0511]podkladalam se nawet poduszke pod plecy przy lekko uniesionych nogach(bo tak niby blona jest napieta i szybciej mozna ją przerwac) jednak to nic nie daje../quote]

Poduszkę podkłada się pod pupę a nogi szeroko i nie wystarcza tylko unieść tylko kolanami dotknąć do piersi.

adi - 2006-04-09, 20:07

ja polecam pierw pouprawiać petting, poznać troche swoje ciała, nauczyć sie co was kręci, tzn bardziej co Ciebie rozgrzewa i nawet jak podczas pettingu stracisz błone, to nie martw sie, ale na pewno pierwszy raz będzie bezbolesny, jezeli podczas pettingu troche sie "rozciagniesz"
..::WdOwA::.. - 2006-04-09, 20:18

adi, ma racje...powinniscie troche popraktykować. To pozwoli Ci uniknąć takiego bólu, ale moze byc on tez spwodowany strachem...boisz sie kochac ze swoim facetem?
ewa0511 - 2006-04-09, 22:47

peeting uprawiamy,znamy sie doskonale i nie mamy przed sobą takiegos czegos jak wstyd czy zaskoczenie widokiem drugiej osoby,ten bol nie wydaje mi sie normalny bo podczas prob-a bylo ich bardzo wiele czuje sie tak jakby ktos probowal mi wyrwac wnętrznosci,ten bol jest naprawde nie do wytrzymania,a poduszke jak podkladam to nogi uginam najmocniej jak sie tylko da ale i to nic nie daje bo po dluzszym czasie bolu ja sie wycofuje..i szczerze to mam coraz to miejszą ochote na kolejną probe..a takbardzo oboje chcemy wspolzyc ze sobą,wszystko jest przemyslane i zaplanowane,mila atmosfera,nie musimy sie spieszyc i w ogóle i w sumie to ja sie niczego nie obawiam..tylko niechcem i nie zniose juz tego bolu...juz niewiem co mam zrobic...
Olivia - 2006-04-09, 22:51

Oj moon, nie zawsze da radę po prostu popchnąć. Coś o tym wiem. :]
Usiądź na Nim. To jedyna metoda. Najp[ierw niech może Cię rozciągnie. Będzie dobrze. Też przez to przechodziłam. :]

księżycówka - 2006-04-09, 23:03

Próbuj na pieska - mi to pomoglo, bo ta pozycj ao kotrej mowisz to masakra - do tej pory mine boli przy niej wszystko :/
złotooka kotka - 2006-04-09, 23:11

Olivia napisał/a:
Usiądź na Nim.
<boje_sie>
Toz to masochizm. W zyciu bym sie tak nie zdecydowala na utrate dziewictwa. Mialabym sama sobie sprawiac bol? W zyciu <boje_sie>
Skoro jest az tak tragicznie to lekarz konieczny.

Olivia - 2006-04-09, 23:42

złotooka kotka napisał/a:
Mialabym sama sobie sprawiac bol? W zyciu

Ale kontrolujesz swój ból i panujesz nad nim. My próbowaliśmy na 1000 sposobów, miesiącami, aż w końcu tak się udało. :]
złotooka kotka napisał/a:
Skoro jest az tak tragicznie to lekarz konieczny.

Mi tam lekarka kazała się rozluźnić. I pomogło. Ewentualnie jakiś żel ułatwiający ślizganie. :]

złotooka kotka - 2006-04-09, 23:48

Olivia napisał/a:
Ale kontrolujesz swój ból i panujesz nad nim

Dla mnie to jak odcinanie wlasnej reki. Bym robila powoli, ciagle sie cofajac "bo boli" i do smierci bym tak dziewica zostala.

Robilam z nastawieniem "no OK, moze bolec, ale zrobmy to do cholery, ile mozna czekac".
I jedno stanowcze pchniecie, bez zwazanie w tym momencie na moj bol i gitez. Trwalo kilkanascie sekund i udalo sie przy pierwszej takiej probie na powaznie.
(bo wczesniej byly rozne falstarty, ale nie ze wzgledu na bol, tylko inne glupie rzeczy. Juz kiedys o tym pisalam ==').
I ja uwielbiam pozycje klasyczna z pupa wysoko. Mrauu.



A z tym lekarzem, to raczej o wyeliminowanie jakichs wad budowy mi chodzilo. Wtedy ginekolog moglby pomoc.

Mysiorek - 2006-04-09, 23:52

Jakie plecy? :|
Jaką pupę? :|
Pod lędźwie. Co by było przegięcie miednicy i naciągnięcie błony oraz kąt natarcia :D
Dżizass...
I niech facio nie bawi się, tylko niech se wreszcie pchnie. A nie jakiś gienek będzie Cię pchał.

księżycówka - 2006-04-09, 23:58

Mysiorek napisał/a:
Pod lędźwie
A gdzie to jest? :?
Mysiorek - 2006-04-10, 00:32

moon napisał/a:
A gdzie to jest?

Między pupą a plecami :)

Rebeca2006 - 2006-04-10, 12:15
Temat postu: Moon
Psychicznie jestem gotowa .... mysle ze duza role odegralo tu dlugie zwlekanie z rozpoczeciem wspolzycia ... pamietam ze byly takie momenty taka chwila ze nie myslalam o tym ze cos moze bolec moze nalezalo wtedy sie zedecydowac.... teraz chce tego ale za duzo mysle o stronie teoretycznej ze tak to nazwe !! Dokladne zabezpieczenie, odpowiednie miejsce itp itd ale mysle zo to nie jest zle :P
Co do dojrzalosci fizycznej to tez jestem mam 21 miesiaczkuje od jakis 8 lat ( o Boshe to juz tak duzo :D ) takze podjerzewam ze moje cialo ejst w 100% w porzadku no poza moja mala dziurka ... ale ginekolog nic nie mowil jak bylam na wizycie ( moze dlatego ze bylam badana przez odbyt ze wzgl. na to ze jestem dziewcia)
A obawy mam tego typy ze penis sie nie zmiesci... ;/

Olivia - 2006-04-10, 12:52

Rebeca2006 napisał/a:
A obawy mam tego typy ze penis sie nie zmiesci... ;/

Jak sprzęt mojego byłego zmieścił się we mnie, to dla Twojego tym bardziej znajdzie się miejsce. :]
Rebeca2006 napisał/a:
no poza moja mala dziurka ...

Rozciągnie się. ;)

Rebeca2006 - 2006-04-10, 13:17

No to mnie Olivia pocieszylas :Dmoze sie jeszcze jakas Pani wypowie jak to bylo za 1 razem :) bylabym wdzieczna
Dzindzer - 2006-04-10, 14:36

równiez taka obawa przemknęłam mi przez głowe, mój pierwszy facet miał sprzecior dośc pokaźnych rozmiarów. troche bolało, nie powiem. ale wszystko było dobrze. Musisz byc rozluxniona i nie myslec o tym, czy sie zmieści czy nie. nic sie nie martw, wszystko bedzie dobrze. bólem na poczatku sie nie zrazaj, każda z nas ma troche inna ta błonke. Pamietaj musisz byc dobrze nawilzona i baaaardzo podniecona
Rebeca2006 - 2006-04-10, 16:55

Moj ma normalnych rozmiarow choc ta ta chwile wolalabym mniejszy hihi nie wiem moze troszke alkoholu by pomoglo tak np ze 2 lampki winka albo szampana ?? Wiadomo nie upic sie ale rozluznic i pozbyc stresu no nie wiem sama... <browar>
ewa0511 - 2006-04-10, 17:45

tyle ze jak tez tak myslalam-poboli i przestanie,normalnie jestem w stanie zniesc bol,jestem do niego przyzwyczajona(ze względu na przebyte choroby i badania) ale tego bolu jaki wystepuje przy kazdej probie po prostu nie wytrzymuje choc bardzo sie staram..jest to po prostu nie mozliwe..mysle ze jedynym wyjsciem bedzie chirurgiczne usunięcie blony, bo w sumie to przy wizycie lakarka mi powiedziala ze mam grzybice pochwy a jak spytalam od czego to powiedziala ze mam slaby i wyniszczony organizm przez antybiotyki..alewątpie by ta grzybicapowodowala taki bol...
złotooka kotka - 2006-04-10, 17:52

ewa0511 napisał/a:
alewątpie by ta grzybicapowodowala taki bol...

Przykro mi, ale to wlasnie grzybica powoduje taki bol.
Najpierw sie wylecz, zrob cytologie, ze juz nic nie ma, troszke odczekaj i dopiero.

Ja mam ciagle problemy intymne, to grzybica, to opryszczka, wiec wiem co mowie.
Nie jestem dziewica, ale jak sie probuje kochac w szczycie chorobowym to gryze sciany z bolu. 5 sekund nie moge wytrzymac, az same mi lzy do oczu naplywaja.

Juz myslalam, ze to jakis prawdziwy problem, a tu =='

Jakbys miala rozcieta reke i probowala ja czyms szorowac to tez bys sie dziwila, ze boli?

lady.26 - 2006-04-10, 18:04

Cieszę się, ze nie tylko ja mam problemy z ciagle nawracajacymi stanami zapalnymi lub grzybicą. Postanowiłam sobie teraz zrobić kupracje z czopkami z bakteriami kw. mlekowego, żeby przywrócuć naturaną florę bakteryjną pochwy. ewa0511, jeśli cierpisz na infekcje grzybiczą pochwy, to masz tak taki stan zapalny, że wcale się nie dziwie, ze cię boli. Nawet powinnać przestać uprawiać seks na czas kuracji. Przy stanie zapalnym tarcie penisa, moze spowodować nadrzerki , a to jest b. trudne do wyleczenia.
złotooka kotka - 2006-04-10, 18:11

lady.26 napisał/a:
Postanowiłam sobie teraz zrobić kupracje z czopkami z bakteriami kw. mlekowego, żeby przywrócuć naturaną florę bakteryjną pochwy.

I myslisz, ze to Ci pomoze? Powodzenia.
Mi osobiscie nie dalo NIC.
Juz lepsze bylo przerzucenie sie na inny, polecony przez ginekologa plyn do higieny intymnej i regularne jedzenie prawdziwych jogurtow.

M. - 2006-04-10, 18:13

Rebeca2006 napisał/a:
jak to bylo za 1 razem

Bylam tak przejeta ze jakiegos wielkiego bolu nie pamietam :)

lady.26 - 2006-04-10, 18:45

Mówili mi na wykładach na uczelni, że takie czopki są bardzo skuteczne, wiesz każdy organizm jest inny, tobie nie poskutkowało ale moze mi pomoże.
Maverick - 2006-04-10, 21:21

Temat byl poruszany. Wystarczy wejsc do FAQ!!!
Tym razem scalam ze starym tematem, ale nastepnym razem powielony zablokuje i dam warna.

*qbass* - 2006-04-10, 21:28

Rebeca2006 napisał/a:
moze troszke alkoholu by pomoglo tak np ze 2 lampki winka albo szampana
Jak najbardziej... Tak jak napisałaś- z umiarem... <browar>
ewa0511 - 2006-04-12, 00:43

ja nie bylam nawet swiadoma tego ze mam grzybice pochwy..teraz sie juz wstrzymujemy z kolejnymi probami..chce szybko to wyleczyc...ja te z pije duzo jogurtow i uzywam plynu do higieny intymnej,musze jakos wzmacniac se organizm...lekarz mi powiedzial ze moge byc bezplodna..czasem to mysle ze od tych wszystkich lekarstw to sie uzaleznie bo tyle ich biore..a ciągle mi jakies zmieniają czy dostawiają..nie robi sie wesolo...od czego mozna miec taką grzybice?i jakie są jej objawy-bo w sumie ja zadnych niemam poza tym paskudnym bolem
lollirot - 2006-04-12, 06:24

ewa0511 napisał/a:
i jakie są jej objawy-bo w sumie ja zadnych niemam poza tym paskudnym bolem

właśnie pieczenie, szczypanie, zaczerwienienie, inne upławy.

Rebeca2006 - 2006-04-12, 08:45

No moze jeszcze ktos napisze jak to bylo za pierwszym razem ?? Dziekuje wszytskiim co sie wypowiedzieli <aniolek> :*
księżycówka - 2006-04-12, 13:47

Rebeca2006 napisał/a:
No moze jeszcze ktos napisze jak to bylo za pierwszym razem ??
Bytl temat. Poszukaj.

To 21 czy 19 masz w koncu ? ;P

Za duzo o tym myslisz i tyle.

Rebeca2006 - 2006-04-12, 16:37

No wlasnie male sprostowanie tam mialo byc 20 nawet nie wiem jak moglam nie zauwazyc :P Dzieki Mood 20 bedzie w tym roku pelnych jeszcze nie ma jeszcze troszke zostalo :)
Dzindzer - 2006-04-12, 17:12

Rebeca2006 napisał/a:
Co do dojrzalosci fizycznej to tez jestem mam 21
Cytat:
Wiek: 19
Rebeca2006 napisał/a:
male sprostowanie tam mialo byc 20
Rebeca2006 napisał/a:
Dzieki Mood 20 bedzie w tym roku pelnych

to ile ty masz lat:
podajesz ciagle inaczej, ja sie pogubiłam

szopen - 2006-04-12, 17:25

troszke alkoholu na rozluznienie, duuuzo pieszczot na nawilzenie i bedzie OK :) No i generalnie mnie gadania i teoretyzowania a wiecej działania :)
księżycówka - 2006-04-12, 23:00

Rebeca2006 napisał/a:
Mood
Moon <wsciekly> A nie zaden "mood" <foch>
Ciekawski - 2006-04-12, 23:34

Mood - LOL :)

A wiesz Moon, że może nawet trochę ta ksywa by do Ciebie pasowała?

Rebeca2006 - 2006-04-13, 17:56

Ojej MOON !! ! Przepraszam nie chcialam !! !! Nie obrazaj sie hihi :) a co do wieku 20 za pare meisiecy :P <glaszcze>
Hyhy - 2006-04-13, 18:50

Ale wygadana jestes:D Nie gadaj tyle jak juz bedziecie sie bzykac :D

I nie mysl o tym zrob to naprawde od tak jak bedziesz miala ochote:D

mrt - 2006-04-15, 13:25

Rebeca2006 napisał/a:
Wiadomo nie upic sie ale rozluznic
Ja na Twoim miejscu narąbałabym się do nieprzytomności, skoro się boisz. Bo niby dlaczego nie?
Rona - 2006-04-16, 22:07

Wiesz... tak zdaję mi sie, że jeszcze mało wiesz sama o swoim ciele i lepiej bedzie jezeli jeszcze troche poczekacie. Stres przed tym, ze on sie tam "nie zmiesci" moze dac Ci niepotrzebny lęk, który bedziesz potem odczówała, bo to jest tak ze ten 1 raz powinien byc bez stresu, bynajmniej wiekszego, musisz naprawde czuc sie gotowa a nie myslec ze zobaczysz co potem. Poważnie, poczekajcie jeszcze a pieszczoty sa jak najbardziej wskazane, jeszcze lepiej poznacie swoje ciala zanim zdecydujecie sie na taki wazny krok censored
batonik1 - 2006-04-18, 17:47
Temat postu: Po pierwszym razie.....
Mam pytanie. Jak dlugo po przerwaniu blony dziewiczej moze wystepowac krwawienie?
księżycówka - 2006-04-18, 18:00

Zalezy od typu błony. W skrajnych przypadlach to mysle i ze ze dwa dni.
Kosiarz umysłów - 2006-04-18, 19:21

hmmm

a ja mam pytanko, jak dlugo trzeba czekac po pierwszym razie aby sie wszystko zagoiło i aby się można bylo kochac drugi raz?

Andrew - 2006-04-18, 19:23

zalezy , mozna juz za 15 minut , za godzinę , za trzy , na drugi dzien
to nie poród ! <aniolek> kochani

Kosiarz umysłów - 2006-04-18, 19:51

Andrew napisał/a:
zalezy , mozna juz za 15 minut , za godzinę , za trzy , na drugi dzien
to nie poród ! <aniolek> kochani


Dla was którzy macie to juz za sobą to się wydaje takie proste, a ja pytalem jak najbardziej powaznie, dla mnie to jest bardzo istotne zeby moją dziewczyne później juz nic nie bolało i aby bylo cool, bo pierwszy raz pewnie trzeba spisac na straty

Andrew - 2006-04-18, 19:52

ja tam mialem same takie które mało co bolało , albo wcale , wiec sie nie stresuj , tylko rozpal ja do białosci
Krepelek - 2006-04-18, 20:22

W moim przypadku to było tak że pierwsze 3 razy były okropne i bolało, a więc nie wchodziła rola przerwy czasowej, bo czy mała czy duża i tak bolało. Wydaje mi sie że po prostu trzeba przez to przejść i to nie zależy od długości przerw międz stosunkami. Potem już będzie dobrze :]
księżycówka - 2006-04-18, 21:04

Kosiarz PC napisał/a:
jak dlugo trzeba czekac po pierwszym razie aby sie wszystko zagoiło i aby się można bylo kochac drugi raz?
Najpewniej po dwoch tygodniach ale od osoby zalezy generalnie.
Rebeca2006 - 2006-04-22, 14:42

Pieszczoty juz byly dobrze znamy swoje ciala... to lezy w mojej glowie ale czemu to nie wiem ... mam nadzieje ze pojdzie dobrze :) Dzieki za wszys <boje_sie> tkie rady !! !
Hatszepsut - 2006-04-22, 19:19

Moi Drodzy i Drogie...
Chciałabym Wam powiedzieć, żebyście nie bały się pierwszego razu. Otóż udowodniono naukowo, że ogólnie wpajane pojęcia typu 'będzie bolało, będzie dużo krwi' i inne w tym rodzaju, są przesadzone. Owszem, może się zdarzyć, że pojawi się krwawienie. Może być spowodowane przerwaniem błony lub uszkodzeniem nabłonka przy wejściu do pochwy. Krwawienie to nie powinno trwać długo, zdarzyć się może [bardzo rzadko], że trwa dłużej, co jest zazwyczaj spowodowane wyżej wymienionym uszkodzeniem nabłonka w wyniku czego tworzy się lekki krwotok. Wtedy trzeba udać sie do lekarza.
Poza tym, jeśli nie myśli się o bólu i o ewentualnym krwawieniu, efekt zbliżenia jest lepszy. Nie bójcie się, naprawdę, każdy prędzej czy później przez to przechodzi i nie należy się tego bać a czerpać radość z takiej chwili.
Co do błony dziewiczej, to znajduje się ona zaraz przy samy wejściu do pochwy. Jakiś centymetr od niego. Leżąc na plecach wyczujecie ją, przyciskając lekko lub trochę mocniej palcem dolną ściankę. Tak jakbyście włożyły prawy kciuk i przycisnęły. Tam właśnie znajduje się błona dziewicza. Można wyczuć charakterystyczne strzępki, choć nie zawsze.

Pozdrawiam!

księżycówka - 2006-04-22, 19:23

Ta...Tyle ze od tego jest glowna strona "u Agnieszki".

[ Dodano: 2006-04-22, 20:24 ]
Jak nie masz problemu to po cholere smietnik robisz?

ForsakenXL - 2006-04-22, 23:38

Eh, niepotrzebna panika. Przecież ludzie tutaj mówią to co zwykle wiedzą z własnego doświadczenia. Spokojnie, był moment kiedy i ja chciałem być "mniejszy" bo aż trudno było to sobie inaczej wyobrazić - dobrze że od myślenia o tym nie znalazło to odzwierciedlenia w rzeczywistości :]
foczunia - 2006-04-23, 13:32

czasami nawet dziewczyna może nie zdawać sobie sprawy,że już nie ma błony dziewiczej i często nawet jest tak,że krawienie wogle nie występuje więc spokojnie można dalej się kochać:)
Olivia - 2006-04-23, 17:41

Wg moon to ja jestem bardzo skrajny przypadek. :] Może nawet nie być krwawienia wcale. :]
Rebeca2006 - 2006-04-30, 15:06
Temat postu: no i nie wyszlo :(
Probowalismy .... nawet alkohol nie pomogl ... jak tylko moje kochanie zblizalo swojego penisa do mojej dziurki to sie odsuwalam ... tak jakby samo sie to dzialo automatycznie ... bzlam dosc podniecona dlugo sie piescilismy ale nie wyszlo ! Wszystko przez strach nie mam pojecia dlaczego tak sie dzieje .... nawet palca nie dam sobie wlozyc ... nie mam kompletnie pojecia co zrobic ! Tak bardzo chce to miec juz za soba zebz pozniej juz bylo dobrze .. <hmm>
złotooka kotka - 2006-04-30, 15:47

To oznacza jedno: nie jestes jeszcze gotowa, bardziej sie boisz niz chcesz.

Wstrzymajcie sie jeszcze, poprobujcie najpierw palcem, tak zebys do tego przywykla, a potem jak poczujesz, ze na pewno chcesz to niech Twoj facet przytrzyma Cie za biodra, zrobi jeden szybki i zdecydowany ruch i bedzie po wszystkim.
Ale to nie teraz, bo jak na moj gust to jeszcze dla Ciebie za wczesnie.

Rebeca2006 - 2006-04-30, 15:56

Tak, strach mnie paralizuje ... :( denerwuje mnie to kiedz bede gotowa ?? wzdaje mi sie ze skoro teraz nie to ze to sie juz nie zmieni... a ja chce sie kochac z moim chlopakiem tzlko ze tego 1 razu tak sie boje... pieszczoty sa wspaniale .. pragne go a z drugiej spray tak sie boje... chcialabym meic to za soba juz , ale nie moge sie przemoc :( <boje_sie>
TFA - 2006-04-30, 16:07

qbass17 napisał/a:
Rebeca2006 napisał/a:
na jaka glebokosc facet musi wlozyc swojego czlonka by przerwac blone ?
Coś około 8-10 cm. chyba...


Tyle to ma pochwa gdy kobieta jest niepodniecona, a pierwsze slysze zeby blona byla na koncu pochwy. spojrz na zdjecie ktore zapodal Andrew, blona jest zaraz przy wejsciu do pochwy i mozna ja przebic wsadzajac czubek palca.

złotooka kotka - 2006-04-30, 16:11

Rebeca2006 napisał/a:
zlko ze tego 1 razu tak sie boje... pieszczoty sa wspaniale .. pragne go a z drugiej spray tak sie boje...

Czego sie tak naprawde boisz? Bo dla mnie to sie o jakas paranoje ociera.

Pierwszy raz to nic szokujacego, chwila bolu, pewien dyskomfort, troche krwi. Nikt od tego nie umarl. Wolalabym przezywac pierwszy raz niz isc do dentysty.

Skoro uwazasz, ze chcesz i tak "na zimno" jestes zdecydowana to umowcie sie niech sprawde wezmie w swoje rece Twoj partner.
Najpierw proponuje pieszczoty lechtaczki i okolic wejscia, ale nie palcem czy jezykiem, a glowka penisa. To megaprzyjemne :) (i pozwoli Ci sie oswoic z czlonkiem w tamtych okolicach, mozecie tak robic kilka razy zanim zdecydujecie sie na dalsza czesc.)

Potem niech Cie mocno przytrzyma - tak zebys sie nie mogla wyrwac, odsunac - i po prostu w Ciebie wejdzie. Najpierw kawalek jeszcze bez przerwania blony, sekundka przerwy zebys twoje cialo moglo przywyknac do tego stanu rozciagniecia, a potem mocne zdecydowane pchniecie. I juz, po problemie.



TFA napisał/a:
blona jest zaraz przy wejsciu do pochwy i mozna ja przebic wsadzajac czubek palca.

Nie tam. Mozna wlozyc spora czesc glowki bez przerywania czegokolwiek.

TFA - 2006-04-30, 16:13

złotooka kotka napisał/a:
Nie tam. Mozna wlozyc spora czesc glowki bez przerywania czegokolwiek


No niby tak, ale glowka penisa nie ma 8-10 cm :D

złotooka kotka - 2006-04-30, 16:16

No nie.
Ale tez blona nie jest przy samym wejsciu.
Nigdy nie mierzylam, ale mysle, ze u mnie bylo to okolo 3-4 cm.

księżycówka - 2006-04-30, 16:31

Rebecca masz 19 lat i wieeele sie jeszcze zmieni. Teraz pieszczoty niech pozostaja bo takie odsuwanie sie to jakas groteska. Albo jestes gotowa albo nie. Tu nie ma chce byc gotowa to jestem. Nie dojrzalas jeszcze do tego, nie oswoilas sie i masz teraz. Poiczekaj jeszcze ile trzeba. Pol roku?Rok?Moze dwa. W koncu bedziesz naprawde gotowa. Jedni sa szybciej inni wolniej.
Yasmine - 2006-04-30, 21:23

Ale ja nie wiem czego tu sie bac.
Bolu <chory> ? To co bedzie przy porodzie <diabel>

Olivia - 2006-05-01, 09:46

Bać się bólu... Do mnie nie mógł się dotknąć, bo gdy tylko zbliżył się za blisko, to ból wszystko psuł.
Ja tam se myślę, że albo zachowasz się dojrzale, przestaniesz panikować, przeczytasz wszystkie topiki o pierwszym i weźmiesz się za siebie. Albo On w końcu się wkurzy i Cię przytrzyma. :]

księżycówka - 2006-05-01, 12:25

Olivia napisał/a:
Albo On w końcu się wkurzy i Cię przytrzyma. :]
Ta a ona np ryknie płaczem? <lol> Nie wykluczam tego po jej postach.
Lepiej niech sama do tego dojdzie niz lapanie i pchanie na sile.

Olivia - 2006-05-01, 12:44

moon napisał/a:
Lepiej niech sama do tego dojdzie

Z doświadczenia wiem, że nie dojdzie. :] I potrzebna będzie interwencja. <diabel>

Mijka - 2006-05-01, 13:10

Rebeca2006 napisał/a:
Obawy przed peirwszym razem ma chyba prawie kazda dziewczyna ??

nie kazda, tylko ta nie gotowa

Piernik - 2006-05-17, 12:15
Temat postu: Jka pokonac strach przed pierwszym razem ??
Witam ??

Macie jakieś sposoby jak pokonać strach przed 1szym arzem ? Zamierzam zrobić to z dziewczyną z którą troche sie znamy ale sie boje czy sie jej spodobam od pasa w dół albo czy jakoś sie nie skompromituje ? Pomóżcioe plis <fuckoff>

KocurekV - 2006-05-17, 12:26

Nie ma recepty na zlikwidowanie strachu przed p-szym razem,bo do tego dochodzą emocje i stres czy wszystko pójdzie tak jak sobie to wyobrażaliśmy.
Ale zapytaj kolegów może coś podpowiedzą :-P

księżycówka - 2006-05-17, 12:45

Piernik napisał/a:
Macie jakieś sposoby jak pokonać strach przed 1szym arzem ?
Zrobic to z osba z ktora naprawde sie chce a nie inna z braku laku. No i byc na to psychicznie gotowym. Wtedy czlowiek sie nie boi. i nie zastanawia nad wygladam swojego sprzetu. <pijak>
norew - 2006-05-17, 13:09

Moja recepta to zrobic to z osoba ktora sie kocha ...jezeli w Twoim wypadku tak jest to proponuje najpierw zapoznac sie ze swoimi cialami (od pasa w dól) a pozniej stworzyc odpowiednia atmosfere (winko. swieczki , muzyczka itp).
Najwazniejsze to rozmawiac rozmawiac rozmawiac i wszystko bedzie dobrze.....

saker33 - 2006-05-17, 22:26

moon napisał/a:
Zrobic to z osba z ktora naprawde sie chce a nie inna z braku laku. No i byc na to psychicznie gotowym. Wtedy czlowiek sie nie boi. i nie zastanawia nad wygladam swojego sprzetu. <pijak>
.... ktora sie KOCHA...ale nawet bycie gotowym psychicznie nie powstrzyma stresu jesli chce sie wypasc przed kochana dziewczyna dobrze.
norew napisał/a:
Moja recepta to zrobic to z osoba ktora sie kocha ...
doslownie :)
norew napisał/a:
proponuje najpierw zapoznac sie ze swoimi cialami
racja :)
norew napisał/a:
a pozniej stworzyc odpowiednia atmosfere (winko. swieczki , muzyczka itp).
wg mnie nie..budzi to atmosfere przy pierwszym razie zbyt stresujaca...
norew napisał/a:
Najwazniejsze to rozmawiac rozmawiac rozmawiac i wszystko bedzie dobrze.....
<banan>
Sepik - 2006-05-17, 23:56

ja polecam na poczatek jakas kapiel z piana prz siwcach z mila muzyka, duzo spokoju, nie spieszcie sie, duzo rozmawiajcie...
.... ale jak wszyscy wiedza i tak tego strachu sie nie da opanowac a jedynie troszke zredukowac bardziej bdziesz sie martwil tym zeby ci wacek nie zemdlal albo za szybko nie wystrzelil, ogolem caly mistycyzm i patos tej chwili to zwykla farsa zadko kiedy sie zdarza ze pierwszy raz sie udaje i tak sie radze do tego nastawic, moge cie jedynie zapewnic ze nawet jesli nie opanujesz stresu, jezli to nie bedzie seks twojego zycia (za pewne nie bedzie) to jesli jestes tego pewien i robisz to z odpowiednia osoba to bedziecie to bardzo milo wspominac i smiechu bedize co nie miara. ja do tej pory slysze docinki "sekundowe naliczanie(akurat wchodzilo na polski ryek), albo speedboy <pijak>
albo yyyyy kochanie moze lepiej wezmiemy kapiel <pijak>

no zawsze sie mozna tak zchlac zeby nic nie pamietac wtedy strachu nie bedzie <browar>

księżycówka - 2006-05-18, 00:44

saker33 napisał/a:
ktora sie KOCHA
To niekoniecznie ;P
Sepik napisał/a:
jakas kapiel z piana prz siwcach z mila muzyka, duzo spokoju, nie spieszcie sie, duzo rozmawiajcie...
Bosh a dla niej to pierwsazy raz? Bo ja bym takiego nie chciała mówiąc szczerze. przesłodzone :/
Sepik - 2006-05-18, 01:49

moon napisał/a:
Bosh a dla niej to pierwsazy raz? Bo ja bym takiego nie chciała mówiąc szczerze. przesłodzone :/
a przeczytalas reszta mojego postu? no na pewno pomoze mu sie troszke zrelaksowac, z reszta ja chyba tez przochodzilem takie ceremonialy, fakt faktem kapiel byla juz "po" ale co tam ;p
księżycówka - 2006-05-18, 09:39

Sepik napisał/a:
a przeczytalas reszta mojego postu?
Tak, oczywiście. Stąd sie pytam czy to dla niej pierwszy raz, że tez ma sie relaksowac.
Sepik - 2006-05-18, 09:47

moon napisał/a:
Tak, oczywiście. Stąd sie pytam czy to dla niej pierwszy raz, że tez ma sie relaksowac.
noie wiem czy pierwszy czy nie pierwszy ale powinna byc wyrozumiala w koncu wiedziala w co sie pakuje....albo i nie wiedziala...hehe
saker33 - 2006-05-18, 10:58

moon napisał/a:
To niekoniecznie ;P
ale lepiej sie czujesz gdy wiesz ze pierwszy raz z taka osoba.
moon napisał/a:
Sepik napisał/a:
jakas kapiel z piana prz siwcach z mila muzyka, duzo spokoju, nie spieszcie sie, duzo rozmawiajcie...
jak juz mowilem...w prostocie piekno tkwi :)
księżycówka - 2006-05-18, 15:15

saker33 napisał/a:
ale lepiej sie czujesz gdy wiesz ze pierwszy raz z taka osoba.
Znow niekoniecznie. Nieliczni ludzie robioa to po raz pierwszy z osobami ktore kochaja. Wiekszosc z osobami, ktore mysla ze kochaja.
saker33 - 2006-05-18, 23:35

Cytat:
Znow niekoniecznie. Nieliczni ludzie robioa to po raz pierwszy z osobami ktore kochaja. Wiekszosc z osobami, ktore mysla ze kochaja.
to juz jak mysla ze kochaja to raczej chodzi im o pozadanie...ja mowilem na swoim przykladzie..wiem ze kocham ja ogromnie.
księżycówka - 2006-05-18, 23:37

saker33 napisał/a:
to juz jak mysla ze kochaja to raczej chodzi im o pozadanie...
Nie, nie wiedza czym jest miłośc i pierwsze lepsze zauroczenie nia nazywają. :] Pożądanie to inna kwestia zupełnie.
saker33 - 2006-05-18, 23:41

moon napisał/a:
Nie, nie wiedza czym jest miłośc i pierwsze lepsze zauroczenie nia nazywają. :]
kurde znow aluzja? ... swoje przezylem i potrafie odroznic zauroczenie od milosci uwierz :)
księżycówka - 2006-05-18, 23:44

saker33 napisał/a:
kurde znow aluzja?
Bosh!Co mnie obchodzi Twoje zycie. Mowie przeciez ogolnie, nie bierz wszystkiego do siebie. :/
En Vouge - 2006-05-20, 14:41

chyba najważniejsze jet to żebyscie się obydwoje kochali i byli pewni swojego uczucia do siebie.Wiesz mi że zarówno dla dziewczyny jak i dla chłopaka pierwszy raz jest niestamowitym przezyciem....
Powodzenia zyczę <browar>

Pegaz - 2006-05-20, 16:45

Nie rozumiem przed czym ten strach..co ty myślisz że ona sie będzie z tobą bzykac dla zobaczenia twojego tyłka wacka czy czego?Jesli to zrobi to z tych samych powodów co ty..czy podobnych.
En Vouge - 2006-05-21, 13:30

Pegaz dla dziewczyny ten strach jest uzasadniony wierz mi !! !!!!!!!!!
Wiesz jak to cholernie boli???Chyba bys padł ,ciesz sie ze facetem jestes <pijak> <browar> Pozdr. !! !!

księżycówka - 2006-05-21, 13:53

En Vouge napisał/a:
Wiesz jak to cholernie boli???
Juz nie przesadzaj. o dkobiety zalezy.
Strach przed pierwszym rozwaznym [bez zapominania o antykoncepcji] nie jest uzasadniony.

Andrew - 2006-05-21, 14:01

En Vouge napisał/a:
Wiesz jak to cholernie boli???


rany to co bedzie jak bedziesz rodzic , bedziesz tą jedna dracych sie bez opamietania na porodówce , a które mialem okazje słyszec jak zona rodziła ? daj sobie zrobic cesarkę
i zebym dobrze został odebrany !! to dobra rada dla nieznoszacych bólu Pan <browar>

Yasmine - 2006-05-21, 14:10

Andrew, ja tam wiem co masz na mysli <browar>

Dla mnie ten strach tez nie jest niczym uzasadniony. Mnie tam nic nie bolalo :) .

En Vouge - 2006-05-21, 14:24

po części się zgadadzam że zależy to od kobiety .Ale nie mów mi ,ze pierwszy raz Cie nie bolał... :? :? :? z reszta pisałam to ze swojego doświadczenia (jak kazdy tutaj)
Yasmine - 2006-05-21, 14:26

En Vouge napisał/a:
Ale nie mów mi ,ze pierwszy raz Cie nie bolał...

No wlasnie mowie, a konkretnie pisze ;) . Nie bolal. Nie skupilam sie na takich pierdolach jak bol, bo w sumie podniecenie wzielo gore :) .

Andrew - 2006-05-21, 14:55

Panie moje drogie , wszystko zalezy od rodzaju błony , jedne boli drugie nie , jedni maja taką błone (zdjecia w innym dziale ) inne znowu inna !
Student - 2006-05-21, 14:59

Alkohol znieczula jeeee i przełamuje strach!! :) :) :) <browar>
Bulgo - 2006-05-28, 19:16

Student napisał/a:
Alkohol znieczula jeeee i przełamuje strach!! :) :) :) <browar>


ale jak wejdzie w nawyk, to moze byc problem...

Malutka - 2006-07-04, 23:02

Tak sobie czytam... Już nie jestem dziewicą. Czy bałam się bólu. Nooo... ale nie spodziewałam się że będzie aż taki:/ Pierwszy drugi trzeci raz... masakra:/ Klasyczna?? Doprowadza mnie do łez:(
Na razie mam dość. Tymbardziej, że bez tabletek to jeszcze większy stres...
No niby jak bedzie wpadka to pokochamy i wychowamy ale... nieeeee... ;)
ehhh...
Pozdrowionka :)

Meredith - 2006-07-06, 21:37

Kobieto -nie myśl otym tak dużo.
I przestań się nakręcać.

Mateo_20 - 2006-07-07, 11:37

Hatszepsut napisał/a:
Chciałabym Wam powiedzieć, żebyście nie bali się pierwszego razu.

Po przeczytaniu niektorych wypowiedzi (takze twojej Hatszepsut) strach jest minimalny, ale obawa jeszcze zostala bo jednak bol jest nieodzowny i na pewno bedzie towazyszyl podczas pierwszego razu, szczegolnie jesli chodzi o kobiete, ale mysle, ze ten pierwszy raz mnie i mojej Niuni nie odstraszy i bedziemy to pamietali do konca zycia jako piekne uczucie. <onajego>

Mam jeszcze pytanie, czy podczas "drugiego razu" bol jest praktycznie znikomy czy po prostu troche mniejszy niz podczas "pierwszego razu" ?? Glownie chodzi mi o bol dotyczacy kobiety.

Mateo_20 - 2006-07-07, 11:53

Ja to juz nie wiem co mam myslec na temat pierwszego razu, nie wiem czy pozycja klasyczna bedzie najodpowiedniejsza czy moze szukac jakiejs innej, co zrobic zeby zminimalizowac bol, swoja droga to slyszalem o prezerwatywach ze srodkim przeciwbolowym czy cos w tym rodzaju i slyszalem, ze sa skuteczne (caly czas chodzi mi o bol kobiety), ale nie wiem czy takie prezerwatywy na pewno istnieja, czy po prostu kumpel mi nasciemnial.
YuMe - 2006-07-07, 13:14

po pierwszym razie najlepiej odczekac kilka dni zeby sie zabliźniła rana po zerwanej błonie dziewiczej. Ja niestety nie obczekałam ze swoim ówczesnym i przezywałam ból po raz drugi :/
Elspeth - 2006-07-07, 13:33

Mateo_20 napisał/a:
Mam jeszcze pytanie, czy podczas "drugiego razu" bol jest praktycznie znikomy czy po prostu troche mniejszy niz podczas "pierwszego razu" ??


zależy od kobiety, bywa różnie tak samo jak z krwawieniem podczas pierwszego razu, u jednej jest więcej u drugiej prawie nie ma. U mnie przy drugim razie nie było żadnego bólu, z resztą przy pierwszym tez sobie nie przypominam <diabel>

księżycówka - 2006-07-07, 17:51

Mateo_20 napisał/a:
kumpel mi nasciemnial.
Owszem. Bol kobiety bierze sie z przebijania blony i niedostetecznego nawilzenia pochwy w wynki stresu i zaciskania miesni rowniez ze stresu. Tego nei zmienisz w sporej czesci.

Mateo_20 napisał/a:
nie wiem czy pozycja klasyczna bedzie najodpowiedniejsza czy moze szukac jakiejs innej,
Tylko 1 ? <boje_sie>

Mateo_20, co ja moge Ci poradzic - wyluzujta, nie planujta i sie zabezpieczyc.

księżycówka - 2006-07-07, 17:54

Mateo_20, poki kobieta sie nie wyrobi i bluesa nie poczuje bedzie bolec najpewniej. Niektore zxalapuja dopiero np po 20 razach.

Pierwszy raz nie jest niczym wspanialym. Nie warto nastawiac sie na filmowy pelny milosc sex. Bo najeczesciej technicznie nie i idzie i jest duze rozczarowanie.

Mateo_20 - 2006-07-08, 00:05

Z jednej strony nie moge sie doczekac "tej" chwili, z drugiej jednak chcialbym to juz miec za soba, coz latwo nikt nie ma, ale jestem dobrej mysli :)
TFA - 2006-07-08, 00:25

Stary przestac tak o tym myslec, liczyc dni, bo bedzie klapa zobaczysz :/ zrobcie to spontanicznie, a nie planujcie ...
Kubek - 2006-07-08, 17:37

Ech... planowanie czegokolwiek to dobra recepta na kłopoty.

Pamiętam jeszcze swój pierwszy raz (dla niej też)... dwa zaplanowane wcześniej i totalna klapa, nie mogłem wejść.
Potem była jakaś impreza ze znajomymi, wspólne nocowanie... znajomi pokój obok już śpią... i tak całkiem przez przypadek naszło nas obydwoje na amory... nawet nie zauważyłem, jak byłem w środku.

Planowanie czegokolwiek to o kant tyłka potłuc...

bartus1987 - 2006-07-09, 14:28
Temat postu: Nie było krwawienia przy pierwszym razie...
Witam wszystkich... Jestem tutaj nowy i przepraszam,jesli juz byl taki temat.Niestety jak go nie znalazlem :( albo nie umiem znalezc.

Problem polega na tym,ze przy pierwszym razie z moja dziewczyna nie bylo krwawienia i bolu(chyba) moze sie nie przyznala.Powiedziala mi,ze jestem pierwszy i jej wierze.I tutaj zadaje moje pytanie "czy jest mozliwe,ze nie ma krwawienia"??? bo z tego co sie orientuje i co czytalem to tak.Slyszalem,ze jest mozliwe samoczynne przerwanie blony np przez uprawianie sportu itp... Moj Aniolek trenuje wspinaczke... Prosze o odpowiedz

Bash - 2006-07-09, 14:31

bartus1987 napisał/a:
"czy jest mozliwe,ze nie ma krwawienia"??? bo z tego co sie orientuje i co czytalem to tak.Slyszalem,ze jest mozliwe samoczynne przerwanie blony np przez uprawianie sportu itp... Moj Aniolek trenuje wspinaczke... Prosze o odpowiedz

To wszystko jest możliwe.
A może Twoj Aniołek juz nie był dziewicą ?

lollirot - 2006-07-09, 14:43

możliwe, że nie było bólu i krwawienia, chociaż to rzadkie. skłaniam się raczej ku temu, że ma elastyczną błonkę, która nie uległa przerwaniu podczas pierwszego stosunku :-)
bartus1987 - 2006-07-09, 16:11

Wierze jej,ze jestem pierwszy i nie moge jej posadzac o to,ze klamie... nie chce jej skrzywdzic posadzajac ja o to... Rozumiecie mnie? :) Tak apropo nasz pierwszy raz byl juz bardzo dawno i przy kolejnych stosunkach tez nic nie bylo.Jak pisalem z Agnieszka to powiedziala,ze jest to mozliwe... Zreszta u niej na stronce jest tez o tym napisane.Po prostu bylem ciekawy czy jest duzo takich przypadkow,bo to jest bardzo nieliczne grono kobiet,ktore nie przechodza bolu i krwawienia.Jest to 20% kobiet w Polsce... Pozdro
Michal23 - 2006-07-09, 18:28

Z tego co wiem to błona dziewicza moze ulec przerwaniu albo znacznemu uszkodzeniu chocby poprzez intensywne cwiczenia fizyczne itp. Podczas pierwszego razu mojego i mojego kotka tez nie bylo krwawienia, byl bol ale krwawienia widocznego zadnego. Jestem pewien ze byl to jej pierwszy raz, ufam jej ) Zrezta nie miala powodu zeby klamac :P Tak wiec mysle ze trzeba ze sredniowiecza sie przeniesc i uznawac troche inne aspekty za stracone dziewidztwo niz brak blony dziwieczej.
Madzia - 2006-07-09, 20:28

bartus1987 napisał/a:
przy pierwszym razie z moja dziewczyna nie bylo krwawienia i bolu


Normalna rzecz, u mnie też nie bylo ani kropelki krwi ani bólu(tzn jedyie lekko czułam sie dziwne w podbrzuszu ale przy wejściu do "malej" nie było zadnych objawow). Śpij spokojnie.

złotooka kotka - 2006-07-09, 20:34

U mnie mozna powiedziec, ze nie bylo krwawienia. (ot, wieczorem, dobrych kilkagodzin po, odrobinka krwi na wkladce. Ale tyle co nic.) Bol byl, ale tez nie za bardzo ze wzgledu na przerwanie, a nieprzyzwyczajenie do uczucia rozciagniecia.
księżycówka - 2006-07-09, 20:59

Tak moze byc po prostu. nie masz sie czym martwic.
bartus1987 - 2006-07-09, 22:13

DZIEKUJE WAM :) <banan> heh
*qbass* - 2006-07-09, 22:20

Krwawienia nie musi być, ani bólu... Po prostu. <browar>
Kubek - 2006-07-10, 00:06

Ani krwawienia ani bólu być nie musi... gorzej jak jest (i to dość obfite), ale to osobny temat :D

Nie musisz swojego kochania o cokolwiek posądzać... po prostu ona tak miała i tyle. Powinieneś się cieszyć, że mieliście w miarę udany pierwszy raz dzięki temu.

Vilemo_88 - 2006-07-10, 14:58

ja piodczas swojego pierwszego razu nie krwawilam ani zbutnio bolu nie odczuwalam - i ja sie ztego ciesze, oboje sie cieszymy :D ja bym sie glupio czula wiedzac ze moj chlopak nie do konca mi wierzy ;-0 a swoja droga to powiedzial mize bylo czuc opor oraz jak pekla blona, Ty tego nie poczules?
inna sprawa jezeli uszkodzila blone sobie podczas cwiczen;)

Sky - 2006-07-10, 15:04

bartus1987 napisał/a:
Po prostu bylem ciekawy czy jest duzo takich przypadkow,bo to jest bardzo nieliczne grono kobiet,ktore nie przechodza bolu i krwawienia.Jest to 20% kobiet w Polsce... Pozdro


ja jestem taka kobieta :] nie bylo bólu..nei było krawienia...więc masz przykład :) ze mną było wszystko wporządku :) .... więc nei masz się czym martwić...Twoja kobieta była dziewicą :)

pozdro :*

Anula - 2006-07-10, 16:33

U mnie też nie było krwi, a bolało tylko troszkę. Uff, dobrze, że nie żyjemy w tych czasach kiedy sprawdzali prześcieradło po nocy poślubnej ;)
Olivia - 2006-07-10, 16:47

bartus1987 napisał/a:
Problem polega na tym,ze przy pierwszym razie z moja dziewczyna nie bylo krwawienia i bolu(chyba)

Problem? Ty się człopie ciesz, bo ile par przeżywa frustracje, bo kobietę tak boli, że nie mogą.
Tak jak jedne kobiety boli brzuch przy okresie a inne nie, tak samo z pierwszym razem. Są takie, które boli i krew leci (ale też nie jest to jakiś wodospad), a są takie, że nic nie odczuwają. :]

bartus1987 - 2006-07-10, 18:03

Vilemo_88, nie pamietam generalnie,bo bylem wtedy dosyc zestresowany i moja partnerka chyba jeszcze bardziej... wszystkim wam dziekuje za odpowiedz... to dla mnie wazne :)

pozdrawiam :D

IcemaN - 2006-07-11, 17:38

u mojej kobiety też nie było ani trochę krwawienia ....

ale bolało ją jak cholera <pijak>

me19 - 2006-07-12, 15:21

bartus1987 napisał/a:
o to jest bardzo nieliczne grono kobiet,ktore nie przechodza bolu i krwawienia.Jest to 20% kobiet w Polsce...


nie takie znowu nieliczne to grono..
ja ,mimo że sportu nie uprewiam ,też nie czułam bólu ,nie mówiąc już o krwawieniu. po prostu -taka natura niektórych cipek!

zadurzona - 2006-07-12, 19:29

mam jedno pytanie: ile jesteście ze sobą, jak wam ze sobą jest, i czy decyzja o podjęciu "tych" przyjemności byłą przemyślana... Jak sobie zadasz te pytanie to przeczytaj co piszę dalej...;) Jesli się kochacie, i jeśli jesteś przekonany że ona jest byłą i zawsze będzie z Tobą szczera to musisz jej wierzyć ze była dziwcią a ty byłeś jej peirwszym... wszytsko jest możliwe, nie musiałą krwawić nie musialo ją też boleć...! Widocznie byłą bardzo rozluźniona i było to dla niej samą przyjemnosci... Możliwe jednak ze Cię okłamała... To czy się krwawi czy nie zaleyż od budowy anatomicznje kobiety wiec u każd wyglada to inaczej... Podałeś chyab za mało szczegółów na temat wszego wziazku aby można było wywnioskować coś wiecej... ;) a wiesz jakie ejst najlepsze rozwiazanie...? jesli nei jesteś pewny... to poprstu porozwawiaj z nią jeszcze raz szczerze na ten temat... a potem już tylko same przyjemnosci do rana... ;)
pozdrawiam

zadurzona - 2006-07-12, 19:35

moje zdanie jest takie... fakt najepiej niczego nie palnować bo to tylko stresuje, ale skoro już tego "trochę" próbiwaliscie to chayb pierwsze lody macie za sobą... sprawa przednia jest oczywisće zabezpieczenie wiec myslcie najpeir o tym! i nei wierzcie w bzdury typu że podczas pierwszego razu się nie zachodzi! chyab ze ma to polekać tylko na włożeciu i wyciągnięci aby porostu "cię przebić"... ja tez miałą podobnie musieliśmy pare razy sporóbować aby porostu zoabczyć czym to się je... tzn ja musiałam bo on już był doświadczony... najelpiej porzmawiajcie o tym wspoólnie jak chilibyście by to wyglądało, jakies szczególe marzenia fantazje, takei słodki romantycznie i niewinne bo wkoncu to tenm peirwsz raz... na exprymenty będzie czas potem... wiec nie śpieszcie się... poropstu puścić wodze fantazji... :D eh jak to pisze zaczyna żałowac ze juz to zorbiłam... :D hihihi choć było fantastycznie... wam tez tego życzę pozdrawiam <aniolek>
Wstreciucha - 2006-07-12, 20:21

zadurzona napisał/a:
od budowy anatomicznje kobiety

od ukrwienia blony
zadurzona napisał/a:
jesli nei jesteś pewny... to poprstu porozwawiaj z nią jeszcze raz szczerze na ten temat... a potem już tylko same przyjemnosci do rana... ;)

a po co o tym gadac, jakie to ma znaczenie, liczy sie to , iz go kocha a jednym z "objawow" tej milosci jest sex.
Ja nie kumam - jedni maja problem jak krwawia i boli, a inni jak nie krwawia i nie boli <pijak>

[ Dodano: 2006-07-12, 21:22 ]
Olivia napisał/a:
Ty się człopie ciesz,

moze czopie :P

bartus1987 - 2006-07-12, 21:36

zadurzona, otoz jestesmy ze soba juz ponad rok.Jest nam ze soba wspaniale!! :) i decyzje odnosnie tych przyjemnosci podjelismy razem!!
Olivia - 2006-07-12, 23:09

Wstreciucha napisał/a:
moze czopie :P

Miało być "chłopie". <pijak>

Doris - 2006-07-13, 21:18
Temat postu: Pomocy... problem z pierwszym razem!
Witajcie... Na tej stronie jestem juz od bardzo dawna ale dopiero dzisiaj sie zalogowalam i to jest moj pierwszy post... Wiec jak bede popelniac jakie blendy to przepraszam... i nie wiem czy ktos mial takie problemy jak ja? Wiec... do rzeczy... z moim facetem jestem juz od ponad roku... czesto sie piescilismy... on bawil sie moja muszelka a ja jego skarbem (ale nie bralam go do buzi bo... nie moge)... chcielismy juz przezyc nasz pierwszy raz... ale jak sie do tego zabralismy... to nasza graw wstepna trwala ponad godzine czasu... i jak chcialam zeby juz wszedl we mnie to... jego skarb nie chcial stac ;( piescilam go dlonia ale nic z tego... ;( I jeszcze nie mamy naszego pierwszego razu za soba! ;( DLACZEGO TAK JEST ZE MU NIE CHCE STAC PRZY WEJSCIU DO MUSZELKI?? :? :? :? :? :? :? :? Nie czytaj tylko ODPISZ!
paula19 - 2006-07-14, 00:08

Może po prostu przezywa za duży stres... za bardzo na niego naciskasz... wydaje mi się że za bardzo ci zależy na pozbyciu się dziewictwa:

I jeszcze nie mamy naszego pierwszego razu za soba! - cytuje

Może daj mu czas, próbujcie a wam wyjdzie...

Andrew - 2006-07-14, 07:46

za długa gra wstepna ! spróbujcie spontanicznosci i raczej szybszego numerku , tak to jest , jak sie naczyta pierdoł o dłuuuugiej grze wstepnej <aniolek>
ponad godzinę ! <hahaha> moj by juz po 30 minutach sie obraził jak by był pieszczony, a nie pozwolono by mu , trzymano tak długo w ryzach.

zadurzona - 2006-07-14, 08:27

to jest problem chyab ok 40% polaków w polsce którzy jeszcze nei rpzeżyli swojego peirwszego razu... głowa do góry stanie mu na pewno i niedlugo bedzie sie wspaniale kochać... być moze gra wstępna była za długo, czasem porpostu tak się dziaja, to naprawde nic takiego!
tylko teraz twaoj w tym głowa żeby pokażac mu że nic się nie stało, ze się za to eni gniewasz, że go kochasz i że włąśnei z nim chcesz to zrobić...
powodzenia pozdrawiam.. :*

Joasia - 2006-07-14, 09:31

Doris napisał/a:
nasza graw wstepna trwala ponad godzine czasu...
Może zasnął? ;) Ponad godzinę to strasznie długo!
Chłopak pewnie czuje się teraz niedowartościowany i stąd wasze problemy.

Marissa - 2006-07-14, 15:25

Właśnie, za długa gra. Ja miałam dosyć szybką i jakoś było oki :)
A i stres pewnie powodem. Zresztą co tu pisać, to wszystko już napisali przedmówcy.

Powodzenia :D

TFA - 2006-07-14, 15:28

Gra wstepna to mit, albo wymyslili ja ci co nie potrafia rozpalic kobiety.
Hardcore - 2006-07-14, 15:44

Doris napisał/a:
(ale nie bralam go do buzi bo... nie moge)

a powiem, że to błąd, bo to chyba najlepszy sposób byś mu skarb postawiła w gotowość bojową.

Asiunia:* - 2006-07-14, 16:20
Temat postu: Re: Pomocy... problem z pierwszym razem! :-[ PISZCIE - PROSZ
Doris napisał/a:
on bawil sie moja muszelka a ja jego skarbem (ale nie bralam go do buzi bo... nie moge)...


hehe a to moze wez z niego przyklad ..skoro on ciebie rozpalil to ty zrob to samo z nim tym samym sposobem :P hehe moze sie uda:P a taka dluga gra wstepna to nic dobrego..:)))najlepiej nie planuj niczego..wtedy na pewno bedzie o wiele lepiej <diabel>
hmm a czemu nie bralas go do buzi??

*qbass* - 2006-07-14, 16:46

http://agnieszka.com.pl/f...highlight=opada
http://agnieszka.com.pl/f...highlight=opada
http://agnieszka.com.pl/f...highlight=opada

Takie same tematy. <browar>
Cytat:
Nie czytaj tylko ODPISZ!
A jak to się robi?? :?
Madzia - 2006-07-14, 17:18

Doris napisał/a:
ale nie bralam go do buzi bo... nie moge)


Bo nie możesz??? Nie jaże jak można nie móc...jesteś egostką...

I tak jak moi poprzednicy troszke za długa gra wspepna. chłopak przez całe 60 minut myśli "mały stój na baczność" a po godzinie mały już nie daje rady.....:)

Asiunia:* - 2006-07-14, 17:20

moze ona woli raczke:))kazdy woli co innego :)hehe
impicek - 2006-07-14, 23:20

mi zdażyło się to raz, ale już w trakcie...
ale to też przez to że się całą noc czailiśmy. poczekałiśmy 10min i ...ehh

Moja rada
jak wszyscy radzą trzeba skrócić gre wstępną
mało się napieściliście, no chyba już wam starczy, 20min max
jak będziesz gotowa, bo dziewczynom też dużo nie trzeba, bynajmniej sie nie spotkałem
zrób tak:
chłopak na pewno się stresuje, a to przecież nie rozmowa kfalifikacyjna!!
każ mu się położyć, zamknąc oczy i odprężyć, po 20min nie powinien chłopak osłabnąć, a nawet jak by to powiedz żeby sie nie przejmował!!!! to bardzo ważne
usiądź i delikatnie zacznij się poruszać powinno go postawić;)
i tak też możesz zacząć, będziesz miała kontrole przynajmniej na początku,
no wiesz żeby Cię tak nie bolało, bo z tym różnie bywa
dla chłopaka bardzo podniecająca pozycja, a później ... ehh sami będziecie wiedzieli co i jak

powodzenia

Mateo_20 - 2006-07-14, 23:38

Ja takze mam taki problem, mam wielka nadzieje, ze to minie jak najszybciej !!
saker33 - 2006-07-15, 00:23

impicek, dobrze napisal/napisala...
Doris napisał/a:
bo... nie moge
i tuz tu twoj blad jest...jak sie na cos decydujesz(na sex) to pisz sie na wszystko co w miare normalne czyli np. lodzik a nie sama raczka i szparka..
Doris napisał/a:
z moim facetem jestem juz od ponad roku... czesto sie piescilismy...
tym bardziej lodzik i minetka powinna juz byc...meczysz go swoja niesmialoscia a to naprawde nic zlego..
Doris napisał/a:
LACZEGO TAK JEST ZE MU NIE CHCE STAC PRZY WEJSCIU DO MUSZELKI?? :? :? :? :? :? :? :?
stres...moze cos łyknijcie przed? <browar>
Doris napisał/a:
Nie czytaj tylko ODPISZ!
jakbym nie czytal to bym nie wiedzial co odpisac...

POWODZENIA. :)

impicek - 2006-07-15, 11:09

Z tym łyknięciem "czegoś" to nie głupi pomysł, ale troszkę, żeby tylko w głowie zaszumiało...

Oj ludzie, niektórzy się po prostu brzydzą, tak już jest.
Jeżeli chodzi o zapach, bądź smak, polecam wspólny prysznic, fajna sprawa;)
Ja tam żadnej dziewczyny o lodzika nie prosiłem, jak zrobiła to fajnie, nie no trudno...

Doris, Ty tez pamiętaj żeby się tam zadbać;)
Na pare dziewczyn TYLKO jedna była tak zadbana, że naprawde miło się jej robiło minetkę, a nie jak byś lizał jakiś ser pleśniowy...

coleta - 2006-07-15, 17:42

Ja za pierwszm razem też nie krwawiłam <aniolek> Dopiero za drugim moje Kochanie oficjalnie zdjęło mi sim-locka <browar> <diabel>
Ciekawski - 2006-07-15, 18:00

coleta napisał/a:
Dopiero za drugim moje Kochanie oficjalnie zdjęło mi sim-locka <browar> <diabel>

LOL tygodnia ;)

Krawienie nie jest konieczne przy pierwszym razie. Kiedy przeżywałem swój, partnerka również nie krwawiła (to był także jej pierwsze raz), ale jakoś nie zamierzałem posądzać kogokolwiek o kłamstwa, et cetera. Po co, skoro są tylko powody, aby się cieszyć?

Radusia - 2006-07-15, 21:54

Colera, że też mam ten sam problem....My już próbowaliśmy włożyć, ale nie chce wejść, staję się spięta i wszystko jest niewypałem....Ty masz 20 lat......
bartus1987 - 2006-07-16, 10:34

dzieki za wszystkie posty :) RESPECT
Mateo_20 - 2006-07-17, 00:00

Ciekawski napisał/a:
Krawienie nie jest konieczne przy pierwszym razie.


Oczywiscie, ze nie jest ale najczesciej tak bywa, w przypadku moim i mojej kobiety krwawienie bylo podczas pierwszego razu, no ale to nie jest zasada.

Kasia-2006 - 2006-07-24, 14:18
Temat postu: pierwszy raz-pytanie dla bardziej doświadczonych
Witam wszystkich!niedawno przeżyłam swój pierwszy raz-bolało mnie -ale ból do wytrzymania.Mam pytanie czy jeśli uprawiamy już seks przez miesiąc - praktycznie codziennie-czy jest mozliwosc nadal odczuwania bólu?dokładnie podczas "wejścia"?! i prosze o porade do bardziej doświadczonych dziewczyn - jakie pozycja jest bajlepsza dla"początkujących" czy gdy używam plasterków to czy to jest wystarczające zabezpieczenie przed niechcianą ciążą?Czekam na wskazówki i o porady w tej sprawie.
Hardcore - 2006-07-24, 14:54

Chyba plasterki przypisał Ci lekarz.... i nie powiedział Ci, że to wystarczająca metoda antykoncepcji? Nawet niektóre doświadczone dziewczyny czują taki ból przy "pierwszym wejściu". Dłuższa gra wstępna raczej załatwia sprawę, bo jest bardziej.... ślisko :P
księżycówka - 2006-07-24, 21:34

Kasia-2006, masz rane od zerwanej blony. Nalezy odczekac zeby sie zagoila i dopiero sie brac za sex.
A swoja droga sa takie co je boli przez cale zycie...Nie poradzisz nic kwestia trenigu, pryzzywczajenie itp.
Kasia-2006 napisał/a:
jakie pozycja jest bajlepsza dla"początkujących"
Poszukaj w odpowiednich tematach w tym dziele.
Kasia-2006 napisał/a:
dy używam plasterków to czy to jest wystarczające zabezpieczenie przed niechcianą ciążą?
Masz caly dzial o antykoncpecji do przecyztania. :]
Mysiorek - 2006-07-24, 21:41

moon napisał/a:
Nalezy odczekac zeby sie zagoila i dopiero sie brac za sex.

Niom. Bo inaczej to będzie ciągle niezagojona rana.

Kasia-2006 napisał/a:
praktycznie codziennie

Niom. Musi upłynąć czas na zagojenie. A kiedy to będzie? Wtedy, gdy w trakcie wejścia nie poczujesz bólu. Jeśli Cię boli do tej pory, przerwij stukanie: niech się zagoi. Po tygodniu "sprawdź", czy przy wejściu Cię boli, czy nie. Jesli tak - goń ptaszysko. :)

*qbass* - 2006-07-25, 00:51

Nie będę oryginalny- daj sobie czas na zagojenie, bo możecie cały czas rozdrapywać rankę po błonie i będzie bolało <browar>
Kasia-2006 - 2006-07-25, 09:07
Temat postu: !!!
Dziekuje wszystkim za wskazówki! Będę musiała "odgonić ptaszysko" zeby mi się wszystko zagoiło!jeszcze raz dzięki.
Feless - 2006-08-07, 16:16

jesli zblizenie boli to powinnismy zrezygnowac z niektorych pozycji? (w ktorych bardziej odczuwamu bol? ) czy powinnam poczekac az z czasem minie :?

sorki jezeli ten temat juz byl..ale nie znalazlam go w liscie ...

księżycówka - 2006-08-07, 22:03

Feless napisał/a:
jesli zblizenie boli to powinnismy zrezygnowac z niektorych pozycji?
Jak chcesz. Moza unikac albo troche probowac, ale nie na sile jak ma bolec.
pinka_154 - 2006-08-16, 21:43

Czesc wszystkim, wieletu postow z podobnymi problemami ale zaden nie jest dokladnie taki jak moj, chyba ze nie widze, ale duzo tego wiec napisze, moze ktos mi pomoze...
Wiec chodzi o to, ze ja i moj chlopak zdecydowalismy sie na swoj pierwszy raz bo oboje jeszcze nigdy tego nie robilismy. Probowalismy juz milion razy i nic, a to dlatego ze on nie moze go nawet wlozyc! Nie wiem czy ma za duzego, czy moje wejscie do pochwy jest za ciasne... A jak wciska na sile to strasznie boli :-( a zawsze najpierw sie piescimy takze oboje jestesmy nawilzeni...Moze powinnam isc do lekarza co o tym myslicie?? bo rozumiem gdyby wszedl i bolalo przy blonce a on nawet nie moze wsadzic :/

księżycówka - 2006-08-16, 21:46

pinka_154, uwazam ze to bylo tu juz multum razy identyczne. Nie moze wejsc bo najpewniej Ty mimowolnei spinasz miesnie. Weź se tak zepnij i korka [tampona] wsadzaj - tez nei jest to przyjemne.
pinka_154 - 2006-08-16, 21:53

No własnie o to chodzi ze ja nawet korka nie moge wsadzic:/ po prostu nie chce przejsc a uwierz mi nie spinalam miesni bo sama chce kochac sie z moim facetem i wsadzac korki bo sa wygodniejsze. Probowalam wsadzic palca ledwo sie udalo a strasznie pieklo i to tylko kawaleczek wsadziłam! a jak bylam u lekarza zanim chcialam sie kochac to powiedzial ze wszystko ok, ze zadnych opryszczek itp nie mam, tylko przodowygiecie macicy...nie mam zielonego o co chodzi..moze przez to taki bol jest?
Haro - 2006-08-17, 22:37

Kurde, otworzylem topic zupelnie niepotrzebnie! Bo tutaj widze jeden jest!
Kochani, prosba! Najlepsza pozycja (bo z tego co wyczytalem niewiele sie dowiedzialem) zeby bol byl jak najmniejszy, albo zeby nie bylo go wcale. Zaznaczajac jednoczesnie, ze dziewczyna do "luznych" nie nalezy. Sytuacje kiedy chcialbym wlozyc jeden palec cholernie ja bola! Kiedy natomiast wkladam czubek czlonka, wejde grzybkiem, a pozniej docisne dalej - boli! Nie wiem co robic, a czuje, ze zbliza sie moment, w ktorym do pierwszego razu dojdzie!

megane - 2006-08-20, 06:45

Jesli boli ja juz jeden palec to moze byc problem...
Najlepsza pozycja to klasyczna, wieksza poduszka pod pupe zeby biodra byly leko uniesione. Musi byc wilgotna, co oczywiste, ale nie nalezy przesadzac z gra wstepna zeby okolice blony nie byly zbyt ukrwione. No i delikatnie, jesli wejdziesz i ja bedzie bardzo bolalo zatrzymaj sie, lub po prostu nie koncz.

Jesli jednak nie uda sie 'na sile' to nie panikujcie, niech idzie z tym do lekarza. Czasem potrzebna jest drobna internwencja chirurgiczna... ponoc, bo ja takiego przypadku nie znam osobiscie.

Green Aplle - 2006-08-20, 08:56

Haro napisał/a:
Najlepsza pozycja (bo z tego co wyczytalem niewiele sie dowiedzialem) zeby bol byl jak najmniejszy, albo zeby nie bylo go wcale. Zaznaczajac jednoczesnie, ze dziewczyna do "luznych" nie nalezy. Sytuacje kiedy chcialbym wlozyc jeden palec cholernie ja bola! Kiedy natomiast wkladam czubek czlonka, wejde grzybkiem, a pozniej docisne dalej - boli! Nie wiem co robic, a czuje, ze zbliza sie moment, w ktorym do pierwszego razu dojdzie!



Ja miałam to samo, teraz widze że po prostu trzeba na siłe. Innego sposobu nie ma, gdyby nie stanowczość mojego chłopaka do dziś była bym dziewicą. Bolało bradzo, najgorsze było pierwsze wejście.

Haro - 2006-08-20, 12:41

O Boze :/ Znaczy palec boli kiedy wkladam i np. zegne go leciutko lub krzywo wloze. Ale mimo wszystko ten jeden palec boli, i to mnie martwi. Nie chce zeby Ja bolalo, chce zeby bylo jak najdelikatniej :/ Ona mowi, ze sra na bol, ze najwazniejsze jest to co przezyjemy, ale... Przeciez ja przy palcowce (nie dlugiej, bo nie chcialem dlugo), wkladajac tego jednego palca ze strachu tak zaczalem sie trzasc, reka mi cala latala, ze moje Pieknosci smialo sie, ze to lepsze jak wibrator. Co robic? :/
Olivia - 2006-08-20, 12:44

Haro napisał/a:
Ona mowi, ze sra na bol,

No to popchnij dalej. Prędzej się zesra, niż Cie wpuści, jeśli Ją boli tak mocno, jak to opisujesz.

Haro - 2006-08-20, 12:46

Olivia napisał/a:
Prędzej się zesra

Moze ze szczescia? :?

Olivia - 2006-08-20, 12:49

Haro napisał/a:
Moze ze szczescia?

No i do tego się jeszcze poryczy.

Jak facet próbował wejść, to był tylko wrzask i czasami łzy z bólu. Tego chcesz?

paula19 - 2006-08-20, 15:44

pinka_154 napisał/a:
No własnie o to chodzi ze ja nawet korka nie moge wsadzic:/ po prostu nie chce przejsc a uwierz mi nie spinalam miesni bo sama chce kochac sie z moim facetem i wsadzac korki bo sa wygodniejsze. Probowalam wsadzic palca ledwo sie udalo a strasznie pieklo i to tylko kawaleczek wsadziłam! a jak bylam u lekarza zanim chcialam sie kochac to powiedzial ze wszystko ok, ze zadnych opryszczek itp nie mam, tylko przodowygiecie macicy...nie mam zielonego o co chodzi..moze przez to taki bol jest?


Wg mnie taki ból jest całkowicie normalny... ale są różne kobiety jedną będzie bardziej bolałao inną wcale...

Maciek1 - 2006-08-22, 12:48
Temat postu: Pierwszy raz :)
Hej jaka pozycje polecacie na ten pierwszy raz z dziewczyna ? :> <diabel2>
Arya - 2006-08-22, 13:08

Najwłaściwsza pozycja na pierwszy raz to taka,kiedy dziewczyna lezy na plecach z poduszka pod pupa,a kolanami dosiega klatki piersiowej. Wtedy jest to najmniej bolesne:)
Dzindzer - 2006-08-22, 13:31

ja swój pierwszy raz miałam na pieska i prawie nic nie bolało.
ale jaka jest najlepsza to nie wiem

Haro - 2006-08-22, 13:47

Ja z kolei slyszalem, ze na jezdzca. Wowczas dziewczyna sama siada tak, zeby jak najmniej Ja bolalo.
lollirot - 2006-08-22, 13:49

Haro napisał/a:
a z kolei slyszalem, ze na jezdzca. Wowczas dziewczyna sama siada tak, zeby jak najmniej Ja bolalo.

co Ty, sama za wolno i za mało pewnie to zrobi, jeśli w ogóle.

Haro - 2006-08-22, 13:52

lollirot napisał/a:
co Ty, sama za wolno i za mało pewnie to zrobi, jeśli w ogóle.

No ale przeciez moze sobie regulowac jak szybko, jak wolno, jak gleboko zeby bolalo najmniej, prawda?

Dzindzer - 2006-08-22, 13:54

lollirot napisał/a:
co Ty, sama za wolno i za mało pewnie to zrobi, jeśli w ogóle.

dokładnie, zaboli i dalej nie da rady, zejdzie z ciebie. to tak jak z odklejaniem plastra, trudno sobie tak samemu szrpnac i od razu zerwac.
Tu raczej facet powinien wchodzic w nia

lollirot - 2006-08-22, 13:56

Haro napisał/a:
No ale przeciez moze sobie regulowac jak szybko, jak wolno, jak gleboko zeby bolalo najmniej, prawda?

najmniej będzie bolało przy jednym zdecydowanym i pewnym ruchu, na który samej ciężko się zdobyć ze strachu przed bólem, ginger zresztą świetne porówniała:

Dzindzer napisał/a:
to tak jak z odklejaniem plastra, trudno sobie tak samemu szrpnac i od razu zerwac.

Haro - 2006-08-22, 13:56

Dzindzer napisał/a:
dokładnie, zaboli i dalej nie da rady, zejdzie z ciebie. to tak jak z odklejaniem plastra, trudno sobie tak samemu szrpnac i od razu zerwac.
Tu raczej facet powinien wchodzic w nia

Chyba ze Jej na chama nogi rozsune jak bedzie siadac i obali sie na penisa ;)
To ja juz nic nie wiem, taka pozycja nie wchodzi w gre?

lollirot - 2006-08-22, 13:57

Haro napisał/a:
To ja juz nic nie wiem, taka pozycja nie wchodzi w gre?

w grę wchodzi każda, ale moim zdaniem wskazane są te, w których to facet ma kontrolę.

Haro - 2006-08-22, 13:58

A kiedy dziewczyna nie boli sie bolu? Mowi, ze na niego sra i najwazniejsze jest cudowne przezycie pozniej? (a najbardziej boi sie ciazy? Wlasnie, tak a'propo... jak wytlumaczyc, ze nie masz szans przy zabezpieczeniu zajsc w ciaze po pierwszym razie? Bo moja sie tego najbardziej boi. Mozemy sie zabezpieczyc jak cholera, a mimo wszystko bedzie sie bac...)
lollirot - 2006-08-22, 13:59

już nie mówiąc o tym, że sporo początkujących kobiet pozecja na jeźdźca onieśmiela - bo widać całe ciało, a ona może mieć kompleksy; bo ma niemal całkowitą kontrolę nad sytuacją, a może nie bardzo wiedzieć, co ma robić, etc.
Haro - 2006-08-22, 14:00

lollirot napisał/a:
już nie mówiąc o tym, że sporo początkujących kobiet pozecja na jeźdźca onieśmiela - bo widać całe ciało, a ona może mieć kompleksy;

Nie wstydzimy sie swojego ciala w zaden sposob. Ale po tym co napisalyscie juz nie wiem jaka pozycje wybrac.

lollirot - 2006-08-22, 14:01

lollirot napisał/a:
Mozemy sie zabezpieczyc jak cholera, a mimo wszystko bedzie sie bac...)

to może... jeszcze nie czas? :]

Haro napisał/a:
A kiedy dziewczyna nie boli sie bolu? Mowi, ze na niego sra i najwazniejsze jest cudowne przezycie pozniej?

to życzę spełnienia marzeń, bo widzę, że ma trochę idealistyczne podejście :]

Haro napisał/a:
Ale po tym co napisalyscie juz nie wiem jaka pozycje wybrac.

za pierwszym razem - stawiam na klasyczną.

Haro napisał/a:
Mowi, ze na niego sra

jak tak mówi, to to jest zwyczajnie niesmaczne <szczerbaty>

Haro - 2006-08-22, 14:11

lollirot napisał/a:
to może... jeszcze nie czas?

Czas czas! :) Nawet mi tak nie gadaj :) Chce to zrobic, dla Niej bardziej liczy sie nasze zblizenie niz strach przed bolem. Nie boi sie niczego, tylko obawy przed ciaza, ale to normalnie przy pierwszym razie chyba, prawda?

lollirot - 2006-08-22, 14:14

Haro napisał/a:
ale to normalnie przy pierwszym razie chyba, prawda?

przy dobrym zabezpieczeniu, nie sądzę. kochany, na pierwszy raz jest się gotowym, kiedy posiada się ŚWIADOMOŚĆ. Twemu dziewczęciu chyba trochę jej brakuje :]

i żeby nie było, ja wiem, że nikt PRZED nie jest i nie ma prawa być alfą i omegą, ale warto by znać swoje ciało i coś tam o antykoncepcji wiedzieć [takie konkretne coś tam], żeby sobie oszczędzić niepotrzebnych stresów. i tak na pewno będzie ich sporo, jeśli nie teraz, to w tym konkretnym momencie,

Haro - 2006-08-22, 14:31

Jest swiadoma i gotowa na wszystko. Ale to jest najzupelniej normalne, ze dziewczyna 17-letnie boi sie wpadki. Zadna metoda antykoncepcyjna nie daje 100% pewnosci nie zajscia w ciaze.
księżycówka - 2006-08-22, 16:37

Haro napisał/a:
tylko obawy przed ciaza, ale to normalnie przy pierwszym razie chyba, prawda?
Jesli ktos nie jest gotowy to tak.
Jesli o mnei chodzi to piesek - tak do tematu.
Choc koljne razy tez byly dla mnie mocno bolesne - najlepszy wtedy okazał sue jeżdziec :)

Haro - 2006-08-23, 01:32

moon napisał/a:
Jesli ktos nie jest gotowy to tak.

Przestancie mnie wku*wiac! Chcecie mi wmowic, ze Wy jestescie gotowe na to, zeby zajsc w ciaze? Ze bzykacie sie ze spokojem, ze jak wpadniecie to trudno, sie wychowa? Co to za brednie, Boze... Swiadomosc zajscia w ciaze i strach przed Nia to normalna sprawa. Mozna byc gotowym na pierwszy raz i obawiac sie, bo nikt nie chce sobie spieprzyc zycia przez jedna wpadke! Ku*wa, co za chore myslenie. Wku*wilyscie mnie dziewczyny <wsciekly>

księżycówka - 2006-08-23, 06:39

Haro napisał/a:
Swiadomosc zajscia w ciaze i strach przed Nia to normalna sprawa.
Nie Haro. Nie jest to normalna sprawa...
Haro napisał/a:
Chcecie mi wmowic, ze Wy jestescie gotowe na to, zeby zajsc w ciaze?
Chcemy Ci powiedziec ze bierzemy to pod uwage ze wpasc mozemy i jestesmy tego swiadome. I tak nei boimy si etego ze mozemy wpasc.
Dzindzer - 2006-08-23, 08:10

Ja tam sie boje wpaśc, ale nie jakos panicznie, nie mysle za kazdym razem o tym. Ale dziecko to u mnie rozwalenie dotychczasowego porzadku. Ale jestem swiadoma, że kiedys zabezpieczenia moga być zawodne i wiem co wtedy zrobie. W jakims stopniu jestem na to gotowa. Nie bedzie to sytuacja wymarzona, ale znam gorsze
Haro - 2006-08-23, 09:31

moon napisał/a:
Chcemy Ci powiedziec ze bierzemy to pod uwage ze wpasc mozemy i jestesmy tego swiadome. I tak nei boimy si etego ze mozemy wpasc.

I jak zaczynalas sie seksic tez sie tego nie obawialas? Wtedy to juz normalnie nie jest, niestety.
Dzindzer: moja tez sie nie boi panicznie, ma swiadomosc jedynie, ze moze dojsc do wpadki, i tej wpadki sie obawia. No ale wg. naszych forumowych muz odrobina strachu przed wpadka oznacza, ze nie jestes gotowa. Wiec jak najszybciej powinnas zaniechac procederu zwanego w szerszym gronie jako seks. <chory>

Andrew - 2006-08-23, 09:37

Pujsc za tem do spowiedzi ...jak i w kosciele usiasc i odmawiac rózaniec .
Haro - 2006-08-23, 09:52

Andrew napisał/a:
Pujsc za tem do spowiedzi ...jak i w kosciele usiasc i odmawiac rózaniec .

Nie kumam tego co napisales Andrew :) Co to ma do rzeczy? :)

leeloo - 2006-08-23, 14:21

a przewiduje się jakieś pozycje, dla faceta, jeśli to jego pierwszy raz a nie jej?
lollirot - 2006-08-23, 16:42

Haro napisał/a:
odrobina strachu przed wpadka


Haro napisał/a:
najbardziej boi sie ciazy? Wlasnie, tak a'propo... jak wytlumaczyc, ze nie masz szans przy zabezpieczeniu zajsc w ciaze po pierwszym razie? Bo moja sie tego najbardziej boi. Mozemy sie zabezpieczyc jak cholera, a mimo wszystko bedzie sie bac...)

odrobina? :-)

mój drogi haro, znajomość własnego organizmu i zasad działania środków antykoncepcyjnych ogranicza obawy przed wpadką do minimum. tego minimum nie można już chyba nazwać strachem.

księżycówka - 2006-08-23, 19:58

Haro napisał/a:
I jak zaczynalas sie seksic tez sie tego nie obawialas?
Tak, Haro.
Haro napisał/a:
wytlumaczyc, ze nie masz szans przy zabezpieczeniu zajsc w ciaze po pierwszym razie? Bo moja sie tego najbardziej boi. Mozemy sie zabezpieczyc jak cholera, a mimo wszystko bedzie sie bac...)
Haro napisał/a:
odrobina strachu przed wpadka
To jest dla Ciebie odrobina? :?
lollirot napisał/a:
odrobina? :-)
<lol> To samo co ja pomyslane.
Haro - 2006-08-24, 10:12

Nie wiem czy to ja jestem ciemny, czy Wy. Zadna metoda antykoncepcyjna nie zapewnia 100% zabezpieczenia przed ciaza. Stad pojawia sie "odrobina" strachu przed tym, ze te ulamki % moga wejsc w zycie, i dac zycie.
Jesli Ty Moon nie balas sie i mialas w glowie ulozony plan przyszlosci jesli zaszlabys w ciaze podczas pierwszego razu, to kto tutaj jest chory - ja czy Ty? Bo podobno zaczynalas niezwykle wczesnie.

księżycówka - 2006-08-24, 17:02

Haro napisał/a:
Jesli Ty Moon nie balas sie i mialas w glowie ulozony plan przyszlosci jesli zaszlabys w ciaze podczas pierwszego razu,
Nie mialam takiego planu. Przeciez nie podchodzilam do sexu jak nei wiadomo czego zeby sie tak przejmowac. Wiedzialam ze ułamki procent obliczone wg wskaźnika Pearla sa znikome. Wiedzialam ze to tak jakbym w totaka wygrala.
Haro napisał/a:
Zadna metoda antykoncepcyjna nie zapewnia 100% zabezpieczenia przed ciaza. Stad pojawia sie "odrobina" strachu przed tym, ze te ulamki % moga wejsc w zycie, i dac zycie.
Kochany jest roznica miedzy odrobina strachu [choc strachem to ciezko nazwac raczej obawa pewna] a
lollirot napisał/a:
Bo moja sie tego najbardziej boi. Mozemy sie zabezpieczyc jak cholera, a mimo wszystko bedzie sie bac...)
A czyms takim. I to spora. Choc mzoe Ty jakos źle tego posta wczensiejszego napisales.

I przestań sie rzucac. Ja z Toba normalnie bez złośliwosci rozmawiac chce a Tobie juz szajba odbija.

Dzindzer - 2006-08-24, 17:09

moon napisał/a:
Ja z Toba naormalnei bez złośliwosci rozmawiac chce a Tobie juz szajba odbija.

zakochany i broni swojej lubej, inna sprawa, że nie ma przed czym
Haro <przytul> nikt nie chcial urazic Ciebie ani Twojej dziewczyny

księżycówka - 2006-08-24, 17:17

Dzindzer napisał/a:
nikt nie chcial urazic Ciebie ani Twojej dziewczyny
No dokladnie! <foch>
yaho - 2006-08-24, 18:00

moon napisał/a:
Wiedzialam ze ułamki procent obliczone wg wskaźnika Pearla sa znikome


Te ulamki to zreszta kobiety ktore zapomnialy wziasc tabletki lub zwymiotowaly zaraz po jej przyjeciu, faceci ktorzy uzywali gumek kilka razy i takie tam...

jamajka17 - 2006-08-24, 19:33

propozycja na pierwszy raz hmmm...dobrze byłoby gdyby twoja kobieta leżAłA na pleckach i pod pupa miała poduszkę pozycja na misjonarza najbardziej polecana przezemnie pozdrawiam
Haro - 2006-08-24, 20:42

Dzindzer napisał/a:
zakochany i broni swojej lubej, inna sprawa, że nie ma przed czym

No ale na sile staraja mi sie wmowic, ze jednak nie jest gotowa. Powiem Wam jak to jest:

Wczesniej, przed poznaniem mnie wychodzila z zalozenia, ze seks to tylko po slubie, z kims kogo kocha. Uciekala od tego jak diabel od wody swieconej. Poznala mnie, po miesiacu zaczelo sie cos wiecej, rozpoczela swoje zycie seksualne (pieszczoty, petting... pierwszy orgazm, pierwszy wielokrotny i maksymalny wzrost apetytu na pieszczoty i pozniej... seks!). Jej poglad sie drastycznie zmienil. Pokochala mnie. Uznala niedawno, ze nie boi sie niczego: nie boi sie bolu, ale jest swiadoma ze bedzie. Nie boi sie wpadki, chociaz jest swiadoma, ze moze byc. Odrobina strachu przed wpadka. Taka sama odrobina strachu jak procentowy poziom pewnosci wpadki przy zabezpieczeniu - znikomy. Chce to zrobic, jest na to w 100% gotowa. Jeszcze nigdy w swoim zyciu nie widzialem dziewczyny, ktora wlasnie az tak jak Ona byla pewna, ze tego wlasnie chce. Slowo Wam daje. Dlatego bronie...

księżycówka - 2006-08-24, 20:57

yaho napisał/a:
Te ulamki to zreszta kobiety ktore zapomnialy wziasc tabletki lub zwymiotowaly zaraz po jej przyjeciu, faceci ktorzy uzywali gumek kilka razy i takie tam...
Prawda. :]
Haro napisał/a:
. Dlatego bronie...
Ale bez sensu. Trzeba bylo tak od razu pisac a nie glupio pytac a potem sie wkurzac!Skroo czuje sie gotowa i Ty tez. Gdzie problem?
Haro - 2006-08-24, 21:07

W tym, zeby zrobic zeby Ja jak najmniej bolalo :(
księżycówka - 2006-08-24, 21:39

Haro, srednia dlugosc gry wstepnej. Lubrykant ewentualnie [zmiejsza tarcie i tak nei wysycha] ostry jeden ruch i po wszystkim.
Haro - 2006-08-24, 21:41

moon napisał/a:
ostry jeden ruch i ...

... Agata lezy nieprzytomna z bolu. Ewentualnie Haro lezy nieprzytomny bo sprawil swojej Ukochanej taki bol... Mi chodzi o jak najmniejszy bol! <chory>

księżycówka - 2006-08-24, 21:43

Haro napisał/a:
... Agata lezy nieprzytomna z bolu. Ewentualnie Haro lezy nieprzytomny bo sprawil swojej Ukochanej taki bol... Mi chodzi o jak najmniejszy bol! <chory>
Przesadzasz. Myslisz ze ja nigdy nie beczalam przy wchodzeniu?Nie przy pierwszyam a przy 10 i 50 razie teaz bywalo. I jest to do zneisienia. Nie przesadzaj. Tak juz jest i tyle.

[ Dodano: 2006-08-24, 22:44 ]
Ewentualnie niech idzie do ginka wpierw i neich ja tam sprawdzi ewentualnei natnie.
Bo od blony wszytsko zalezy. Moze jest tak ze jest cienka i be zbolu bedzie. A moze byc gruba i mocna i baedzie cholernie bolec.

lollirot - 2006-08-24, 21:44

Haro napisał/a:
Mi chodzi o jak najmniejszy bol! <chory>

to pojmij, że jak się będziesz dziubdział przy jej wejściu to powolne nadrywanie będzie ją bolało o wiele bardziej! nie chodzi o takie pchnięcie, żeby jej gardłem wyszło, ale o zdecydowanie, które pozwoli przerwać błonkę na raz.

Anula - 2006-08-24, 21:50

Haro napisał/a:
W tym, zeby zrobic zeby Ja jak najmniej bolalo

Może po prostu jej się zapytaj jak chce. Wiem, że większość zaleca jedno ostre i zdecydowane pchnięcie. Może i tak jest dobrze, ale u mnie było zupełnie na odwrót i nie bolało wcale a wcale :) Chciałam tego, byłam rozluźniona, podniecona, było mokro itp. ale gdy chłopak zaczynał napierać to bolało jak cholera. Wtedy zaczął wchodzić tylko do momentu napotkania oporu, troszkę napierał - akurat tyle, żeby mnie nie bolało ale podniecało. I nagle po kilkudzisięciu ruchach BACH! i już był cały w środku. W ogóle nie poczułam przerwania błony. Nawet mu nie chciałam wierzyć, że to już :) Pozycja standardowo - misjonarz, poducha itd. ;)

Haro - 2006-08-24, 21:53

Anula: ja dzisiaj ze swoja chcialem ot tak zobaczyc jak to bedzie gdy wloze. Problemem dla mnie jest samo wlozenie ktore nawet MNIE boli! Jest az tak ciasno. Ale powolutku, powolutku i bardzo delikatnie kiedy sie wsuwal, to bolalo Ja duzo mniej. W pewnym tylko momencie powiedziala, zebym wyszedl, bo zabolalo. Ale to bylo chyba wina tego, ze krzywo wlozylem, bo nie miala zadnej poduszki pod pupa ani nic.
księżycówka - 2006-08-24, 22:09

Haro napisał/a:
Problemem dla mnie jest samo wlozenie ktore nawet MNIE boli!
Dlatego niech idzie do leakrza sprawdzic kwestie swej budowy.
Haro - 2006-08-24, 22:24

Tia, jak my w poniedzialek sie za siebie bierzemy :/
księżycówka - 2006-08-24, 22:36

Haro napisał/a:
Tia, jak my w poniedzialek sie za siebie bierzemy
To weźcie sie wwe wtorek a w poniedzialek nich idzie do gienka. Jeden dzien Was nie zbawi.
TFA - 2006-08-24, 23:22

O czym wy gadacie, jaki ginek. Z kazda dziewica tak jest, ja ze swoja tez tak mialem, a nie mam zaganiacza jak kon, ale w kocu sie udalo, a tez na pocztaku mialem wrazenie ze wsadzam do dziurki od gniazdka a nie cipki :/
księżycówka - 2006-08-24, 23:25

TFA, wiesz ja tamnie wiem zadnej nie rozdziewiczlam. Ale ja tak nie mialam ze nawet plaec bolal albo faceta fiut.
hasan-beja - 2006-08-25, 00:44

ja jak widziałem wyraz twarzy swojej ukochanej to mi się wszystkiego odechciało...
zwyczajnie..
a mówił jedno - boli jak cholera..
było mi ogromnie przykro...
Zastanawia mnie czy to nie była za bardzo traumatyczna forma pierwszego razu( i jeśli była to żeby sie nie odbiła na mojej i tak nierównej psychice:P) - że po nim czułem wyrzuty sumienia i przygnębienie ilekroć widziałem we wspomnieniach i obrazach w głowie wyraz twarzy..
Prześladował mnie przez miesiąc..:) więc juz jakiś czas temu...

dobra rada dla wrażliwych gości.. nie patracie w ogóle na twarz... bo raczej odglosow nie będzie żadnych... gdybym mógł cofnąć czas to bym sobie opaskę na twarz załozył...;/

Haro - 2006-08-25, 23:09

Ja. Dzisiaj sie zdecydowalismy sprobowac. Bylo cholernie ciezko. Kilka prob, i gowno... Bolalo okropnie. Przy ostatniej probie wlozenia nie wiem, wydawalo mi sie, ze wsadzilem do konca i teraz nie wiem, czy przebilem Jej blone czy nie. Mowila, ze okropnie bolalo. Po wszystkim bolalo Ja okropnie podbrzusze i czula pzez kilka godzin, jakbym dalej w Niej siedzial. Myslicie, ze blonka poszla sie kochac?
lollirot - 2006-08-25, 23:31

możliwe. ale niekoniecznie.
Haro - 2006-08-25, 23:40

A jakie sa objawy kiedy ow blonka zostanie przerwana? Krwawienia nie bylo, tak sadze, zapytam sie Jej jeszcze jutro czy nie bylo sladow na majtkach... ale wiem, ze takowe nie zawsze musi wystepowac.
księżycówka - 2006-08-26, 12:34

Haro napisał/a:
A jakie sa objawy kiedy ow blonka zostanie przerwana?
No krew zazwyczaj. A poza tym bol w tym miejscu jednym gdzie byla a nie ma. Sprawdzicie nastepnym razem. :)
Haro - 2006-08-26, 12:44

Sprawdzimy? Jak? :P
księżycówka - 2006-08-26, 13:07

Cytat:
Sprawdzimy? Jak?
Normalnie. Jak bedziesz wchodzil czy bedzie bolec. Nie tak po prostu bo ciasno tylko w jakims miejscu ona to powinna czuc :)
Haro - 2006-08-26, 13:40

No w poniedzialek to zobaczymy. Ale widzisz, moja wiedza o tym gdzie jest blona byla zerowa! Teraz wiem, ze wystarczylo wlozyc koniuszek penisa zeby ja przebic! I moglo do tego dojsc nawet podczas pettingu, niekoniecznie wczoraj gdy wkladalem calego (tak mi sie zdaje, bo bylem strasznie zestresowany!). A bol to nie jest chyba tylko wynikiem blony, ale rowniez kurczenia sie miesni pochwy.
Dzindzer - 2006-08-26, 13:51

No zobacz jaka ja bolało to sie spinała, mięsnie sie zaciskały, to z kolei potegowało ból, takie koło zamkniete
Haro - 2006-08-26, 13:58

No wlasnie. I jak w takiej sytuacji wyczuc czy przebita czy nie? :/
Dodam jeszcze, ze mimo ze strasznie Ja bolalo Ona chce w poniedzialek powtorke!Bo kocha mnie i bardzo Jej zalezy na tym, zeby sie ze mna kochac. A bolu w daldszym ciagu sie nie boi! :) <banan>

Dzindzer - 2006-08-26, 17:38

Haro napisał/a:
Ona chce w poniedzialek powtorke!

to dobrze, ze sie nie zraziła. boboli i przejdzie, taki już nasz los

Haro - 2006-08-26, 22:38

Ale ja nie chce zeby bolalo, chce zeby w poniedzialek bylo cudownie i magicznie. A nie jak wczoraj, kiedy wlozylem kilka razy (wlozylem, wyciagnalem bo bolalo, pozniej znow, i tak kilka prob). chce sie normalnie kochac z Nia.
księżycówka - 2006-08-27, 00:39

Haro napisał/a:
mimo ze strasznie Ja bolalo Ona chce w poniedzialek powtorke
Niech sie puknie raczej!Haro jesli jej przebiles blone to ona ma tam rane i nei powinna wpsolzyc prze ztydzien jakis!
Haro - 2006-08-27, 00:48

moon napisał/a:
Niech sie puknie raczej!Haro jesli jej przebiles blone to ona ma tam rane i nei powinna wpsolzyc prze ztydzien jakis!

Nie leciala krew. A rana twory sie chyba wtedy, kiedy takowa sie wydobywa, prawda?
Jakie moga byc konsekwencje tego, ze po kilku dniach (trzech dokladniej) zechce jeszcze raz?

A tego co yblo przedwczoraj wspolzyciem nazwac nie mozna. 6 prob wlozenia przy czym dwie ostatnie tylko do polowy lub 3/4 dlugosci czlonka.

księżycówka - 2006-08-27, 00:57

Haro napisał/a:
A rana twory sie chyba wtedy, kiedy takowa sie wydobywa, prawda?
Nie wlasnie neikoniecznie.
Haro napisał/a:
Jakie moga byc konsekwencje tego, ze po kilku dniach (trzech dokladniej) zechce jeszcze raz?
Jeszcze gorszy bol. Jesli rana jest jakas to teraz sie goi lekko. Wtedy nawet jesli nei przebiles do konca blony tylko np naderwales ona sie zagoi. I bedzie znow bolec co prawda ale nie az tak.
Oj nei wiem jak CI to wyjasnic. Powiedzmy ze to tak jakbys rane sola posypal. A mozes zpoczekac az sie zagoi. :P

Haro - 2006-08-27, 01:01

To ja juz nie wiem. Nie chce rezygnowac z poniedzialku, bo wiem jak bardzo Jej (i zreszta mi tez) na tym zalezy. Moze jednak zaryzykuje, chyba ze mocno i dobitnie mi jakos doradzicie wybijajac to z glowy. A noz widelec nie bedzie bolec. Chyba, ze bol bedzie nie do zniesienia - wowczas, zrezygnuje po kilku probach wejscia.
księżycówka - 2006-08-27, 01:05

Cytat:
Chyba, ze bol bedzie nie do zniesienia - wowczas, zrezygnuje po kilku probach wejscia.
No i rozsadnie :]
Haro - 2006-08-27, 01:22

Czyli sprobowac mozemy?
megane - 2006-08-27, 07:45

Raany, nie pali sie przeciez. Poczekajcie, az wszystko jej sie zagoi i przestanie ja bolec. Skad pomysl, ze to _musi_ byc w poniedzialek... Tydzien przerwy, conajmniej.
Jak ja bedzie znowu bolalo jak sporbujcie, to juz bedzie za pozno, i tak bedziecie musieli zaczekac.

księżycówka - 2006-08-27, 12:44

Haro napisał/a:
Czyli sprobowac mozemy?
Masz moje pozwolenie ;P
kot_schrodingera - 2006-08-27, 13:19

Haro, znam się akurat na tym jak kura na pieprzu ale podchodzicie do tego jak stonka do wykopków. Co to w ogóle za terminy ?? <zalamka> może raczej powinieneś raczej trochę ja rozluźnić ?? Jakieś białe chardone ?? jakiś mały masażyk ?? a może ciepła kąpiel ?? A może to ona powinna panować nad sytuacją i np zasosowac pozycję na jeźdźca ??
Kubek - 2006-08-27, 14:07

@Haro
Jak będziecie tak planować "w poniedziałek znów" itepe itede, to na pewno będzie boleć jak cholera, bo ona pamiętając, że bolało ją za pierwszym razem będzie spięta i zestresowana.

Może po prostu poczekajcie, aż "stanie się" spontanicznie, miast planować?
To, że włożyłeś nie oznacza, że przebiłeś. Oporna błona może zrywać się "na raty" przez długi czas, powodując ból (a nawet delikatne krwawienie) jeszcze przy nastym stosunku.
Nic na siłę... i przygotuj się, że na prawdziwy seks możesz jeszcze trochę poczekać, bo ból partnerce może sprawiać nie tylko przebicie błony, ale też (na początku współżycia) pochwa, nieprzyzwyczajona jeszcze do "wizyt wesołego Jasia". Albo zerwiesz "na brutala i w gumowcach", ryzykując, że zrazisz partnerkę do seksu na długo, albo trochę cierpliwości i małymi krokami do przodu. A wy planujecie seks jak socjalistyczny planista wytop surówki i dojność krów a zabieracie się do tego bez podstawowej wiedzy na temat dziewictwa i rozdziewiczania. Było na forum naście topików na temat pierwszego razu
Zgodzę się z Błażejem, zabieracie się do tego jak do niewiadomo czego... a to seks tylko i wszystko musi przyjść z czasem. Centralne planowanie nawet w gospodarce nie wychodzi a co dopiero mówić o seksie :D
A co do pozycji- najlepiej klasyczna, misjonarska... pomaga poduszka pod pupą lub lekkie uniesienie bioder przez nią (dla uzyskania idealnego "kąta natarcia" :D ). "Na jeźdźca" jak partnerkę masz strachliwą, to przez miesiąc będziecie wsadzać po kawałeczku i na raty... takie pitolenie kotka za pomocą młotka wam wyjdzie a nie seks :D

Haro - 2006-08-27, 14:07

Hm, myslisz ze jakis alkohol bardziej rozluzni i tak mocno luzna sytuacje? :-) Warto sie nad tym zastanowic.
Co do terminu: chcemy wtedy bo bedzie mogla isc na cala noc, a chcemy to zrobic przy blasku kilkudziesieciu swiec, w bardzo romantycznej atmosferze, w nocy. A w poniedzialek jest najlepsza okazja.

pani_minister - 2006-08-27, 14:12

Haro napisał/a:
jakis alkohol bardziej rozluzni

Może pomóc. Jej - nie Tobie. Ty powinieneś być trzeźwy, a ona na lekkim rauszu, broń Boże pijana.
Haro napisał/a:
chcemy to zrobic przy blasku kilkudziesieciu swiec

Zanim uda Wam się je wszystkie zapalić, dziewczyna z nerwów Ci zejdzie :D Im dłużej to planujecie, im więcej pracy to wymaga, tym bardziej ją stresujesz :)

A tak poza tym - nie schizujcie. Za miesiąc będzie naprawdę fajnie :]

hasan-beja - 2006-08-27, 22:06

co do planowania...;/
mając 17 lat i skromne kieszonkowe zaplanowałem świece, pokoj w hotelu, pizze i wiele innych (dużo wysiłku w to włożyłemi i czasu)... a nic nie wyszło z powodów fizjologicznych;/ - zanik wzwodu po założeniu prezewatywy...;/ później oczywiście to pokonałem...;/
*ahh te pierwsze razy..

Tak więc planowana piękna upojna noc nie wyszła, ale i tak bylo miło i wesoło...

*więc gdyby zaszła wielka załamka to się nie przejmuj;P zwykle jak coś się planuje to sprawy nieoczekiwanie biorą w łeb i głupi drobiazg uniemożliwia realuzację pięknych planów...;)
Powodzenia Jutro;)

PS: PRECZ Z GUMKAMI !! !! < są okropne...;/ taki ofttopic;)

Dzindzer - 2006-08-27, 22:58

hasan-beja napisał/a:
PS: PRECZ Z GUMKAMI !! !! < są okropne...;/ taki ofttopic;)

a bycie ojcem/matka w młodym wieku nie jest okropne ??

debest - 2006-08-28, 11:48
Temat postu: zabezpieczenie
tak propo waszej rozmowy jakie jest najlepsze zebezpieczenie zeby niebyc prze wczesnym ojcem ?? ?? co daje duz skutecznosc nie zajscia w ciazy????
Pooh - 2006-08-28, 13:01

Cytat:
chce zeby w poniedzialek bylo cudownie i magicznie


Dzisiaj poniedziałek .. .hehehe ... Nie ma to jak wyznaczanie sobie terminu ... ;)

A co do Twojego problemu zeby ją nie bolało lub jak najmniej bolało ...

To mozesz ją upić <diabel> JOKE (żeby nikt po mnie za to nie pojechał...)

Z tego co się orientuję ... To błona nie koniecznie musi zostać przerwana podczas stosunku... może być tam przez wiele wiele lat... ale nie o tym mowa... ;)

Jeżeli chodzi o najlepszą pozycję:
uważam że na piwerwszy raz dla faceta (jako prawiczka) lub dziewczyny (jako dziewicy) najlepsza jest klasyczna ... Ponieważ łatwiej trafić... ;)

a co do pieska (tu jest banał) ale piesek na pierwszy raz IMHO odpada ponieważ jest to "Zbliżenie dalsze" :)

[ Dodano: 2006-08-28, 14:02 ]
aha co do Magi i cudowności to zapomnij... ;)

Bo to nawet za 10 razem moze sie nie udać.... ;)

A co do bólu to moze postaraj się ją lepiej "zrelaksować"

kaska1818 - 2006-08-28, 19:38
Temat postu: Po pierwszym razie
Dwa dni temu miałam swój pierwszy raz. Ale kilka godzin po zaczęło mnie bolec podbrzusze. ból wcale nie ustępuję.
Krwawienie tez dopiero ustało po 24 h. Czy to normalne?

jamajka17 - 2006-08-28, 20:08

mnie też brzuch bolał ale tylko jeden dzień ja nie krwawiłam najlepiej by było jabyś poszła do lekarza skoro dalej Cie boli...
księżycówka - 2006-08-28, 20:54

kaska1818 napisał/a:
Czy to normalne
Niom tak :]
Żabcia - 2006-08-28, 21:24

to masz fajnie :/
bo ja nie wiem nawet w którym momencie straciłam dziewictwo, a jeśli już w tym co myślę (choć nic nie czułam) to były 3 różowe kropelki na poscieli i nico więcej :/

Jagoda - 2006-08-28, 22:31

no raczej normalne. Juz wolalabym aby bolalo mnie tak jak Ciebie niz zebym stracila dziewictwo dzieki tamponowi <sad>
Haro - 2006-08-29, 11:27

Juz po wszystkim :) Bylo cudownie :) Najpiekniejsza noc w moim zyciu :) Wspolnie udekorowalismy pokoj swieczkami zapachowymi, ktore po odpaleniu rozjasnily caly pokoj pieknym pomaranczowym kolorem :) Polaly sie dwa piwka dla Niej, jedno dla mnie. Fakt, dodalo to troche wiecej odwagi, ale zdecydowanie moglo sie obejsc bez alkoholu. Pozycja? Na poczatku chcielismy klasyczna, jednak okropnie bolalo, wrecz krzyczala z bolu :/ Pozniej powiedziala, ze mozemy sprobowac na jezdzca, sama sobie wybierze jak wkladac zeby bolalo najmniej. 3 minuty delikatnego siadania by po chwili Ona z usmiechem powiedziala: wszedl caly i nic nie boli! Coz, spojrzalem w dol, penis lezal na moim brzuchu... usmialismy sie :P Po chwili wlozyla jeszcze raz i z grymasem, ale szczesliwa powiedziala: "Caly". Poruszala sie delikatnie, ale prosila zebym nic nie robil bo ja boli. Po okolo 5 minutach mowila, ze boli, ale ten bol jest przyjemny bardzo. Pozniej juz i ja zaczalem ruszac pupa. Zaczelismy od 23, skonczylismy o 1 w nocy. Kochalismy sie non stop, a Ona dostala 5 rogazmow pochwowych :P Czy sie chwale? Jasne! I mam nadzieje, ze moje doswiadczenie moze komus w pierwszym razie pomoze! Dzisiaj powtorka! <diabel>
asiorek;* - 2006-08-29, 14:09

Jesli nadal bedzie Cie bolec lepiej skontaktuj sie z lekarzem ale to raczej normalne.Mnie osobiscie po pierwszym razie brzusio nie bolal ale krawienie trwalo ok 24.godz moze mniej ale tak okolo.Poczekaj jeszcze bo jest normalne;)
Miltonia - 2006-08-29, 14:43

Hmmmm, nie chce tu defetyzmu siac, ale jesli za pierwszym razem (!) dostala 5 orgazmow pochwowych, to majatek zbije jak zacznie prowadzic kursy. Albo niech ja w ksiedze rekordow umieszcza.
Rozumiem entuzjazm, ale w cuda to ja nigdy nie wierzylam.
Haro, czasami przesadzasz. W chwaleniu sie... . A poza tym Cie lubie, wiec nie wyjedz mi zaraz, ze to z zazdrosci. Orgazmy mam, wozkiem tez jezdze lepszym, wiec spokojnie :*

Andrew - 2006-08-29, 14:50

Haro napisał/a:
a. Zaczelismy od 23, skonczylismy o 1 w nocy. Kochalismy sie non stop, a Ona dostala 5 rogazmow pochwowych :P Czy sie chwale? Jasne! I mam nadzieje, ze moje doswiadczenie moze komus w pierwszym razie pomoze! Dzisiaj powtorka! <diabel>


Haro naucz mnie tego , bo mimo iż stary wyjadacz ze mnie , to mi sie nigdy kobiety tak by miala 5 orgazmów w takim czasie doprowadzic nie udało !! :| a moze mi jednak opiszesz jakprzebiegal jej orgazm ? po czym wiesz , ze miala ich az 5 ? powiedziala Ci ? <aniolek>
acha ?? a ile ty w pzreciagu tych 2 h miales orgazmów ?
Bo widzisz ....pzrez ciebie Ja złapałem doła !! a co dopiero młodzi , doprowadzic kobiete w pzreciagu 2 h do 5 orgazmów ? ...ide se powiesic ja też tak chce !! <foch>

kot_schrodingera - 2006-08-29, 15:00

Haro napisał/a:
Polaly sie dwa piwka dla Niej, jedno dla mnie
to mój pomysł <banan>
Haro napisał/a:
Pozniej powiedziala, ze mozemy sprobowac na jezdzca, sama sobie wybierze jak wkladac zeby bolalo najmniej
ten też <banan>
Miltonia napisał/a:
dostala 5 orgazmow pochwowych, to majatek zbije jak zacznie prowadzic kursy.
nie, to ja zbiję majątek dając rady dziewicom <diabel> <hahaha>
Haro napisał/a:
Zaczelismy od 23, skonczylismy o 1 w nocy. Kochalismy sie non stop, a Ona dostala 5 rogazmow pochwowych
czyli jakiś jeden na 20 min. Szybko dochodziła <evilbat>
Candy Killer - 2006-08-29, 15:28

szczesciara hehehe :)
ale tak na serio..to skad wiesz ze miala orgazmy i do tego pochwowe?bo mnostwo kobiet ma z tym problemy i nie wielki procent kobiet osiaga orgazmy pochwowe:)
oczywiscie nie mowie ze to niemozliwe bo sama przy pierwszym razie mialam orgazm ale lechtaczkowy ale 1 a nie 5 :) hehe
gratuluje udanego pierwszego razu :) <browar>

lollirot - 2006-08-29, 16:22

Haro napisał/a:
a Ona dostala 5 rogazmow pochwowych

eee... naiwny [:D]

księżycówka - 2006-08-29, 16:36

Candy Killer napisał/a:
nie wielki procent kobiet osiaga orgazmy pochwowe
Dosyc duzy raczej :]

Gartki Haro ale tez nei za abrdzo wierze ;)

Jawka - 2006-08-29, 19:30

Haro napisał/a:
Na poczatku chcielismy klasyczna, jednak okropnie bolalo, wrecz krzyczala z bolu
Haro napisał/a:
Poruszala sie delikatnie, ale prosila zebym nic nie robil bo ja boli.
Haro napisał/a:
Po okolo 5 minutach mowila, ze boli, ale ten bol jest przyjemny bardzo.
Haro napisał/a:
Kochalismy sie non stop, a Ona dostala 5 rogazmow pochwowych
Najpierw dziewczyna krzyczy z bólu, później dostaje 5 orgazmów pochwowych.... wszytsko w ciągu 2 godzin i przy pierwszym stosunku. <hmm> według moich obliczeń możliwości są trzy:
1) Haro ładnie opowiada bajki
2) Haro jest cudotwórcą
3) Harowa jest masochistką lub lubi sobie pożartować :]

Katastrofa - 2006-08-29, 20:10

Jagoda napisał/a:
no raczej normalne. Juz wolalabym aby bolalo mnie tak jak Ciebie niz zebym stracila dziewictwo dzieki tamponowi <sad>

Jak to mozliwe? :| Ja uzywam tamponow i tak sie nie stalo.. Wiem, ze budowa moze byc rozna, no ale nadal nie łapie..

Haro - 2006-08-29, 21:09

To, ze dostawala pochwowe powiedziala mi sama. To, ze 5 to zauwazylem ja po reakcjach Jej ciala, ktore przeciez znam. Czesto robilem swojej Ukochanej minete, ale nigdy nie wyczulem jezykiem, zeby tak strasznie duzo ludzi siedzialo w Jej pochwie. Nie mam gigantycznego sprzetu. Ona sama wychodzi z zalozenia, ze lepiej jest piescic swoje ciala przez kilka dni i dostac, niz piescic przez chwile i udawac, ze sie dostalo. Bo przeciez takie cos jest bez sensu;. Dostawala roznie, na poczatku bardzo szybko, pozniej troszeczke pozniej by znow nastepny dostac wolniej. Krzyczala z bolu bo madry Haro wlozyc nie potrafil. Kiedy sama wlozyla, sprawa wygladala juz o niebo lepiej. Ja nie dostalem tego dnia zadnego orgazmu, dopiero dzisiaj. Prosze, nie wmawiajcie mi, ze to nie jest orgazm, bo znam swoja dziewczyne i wiem, ze takich kitow nie wciska. Zapytalem sie Jej dzisiaj czy jest pewna, ze to byl pochwowy, ze jest pewna, ze nie pomylilo jej sie z lechtaczkowym. Powiedziala, ze roznica jest naprawde spora i akurat taka mimo malego doswiadczenia potrafi wyczuc. Jest to cos innego, zdecydowanie krotszego niz orgazm lechtaczkowy. Po takowym cala sie spina i ma dosc na jakies 10 minut, bo musi odpoczac. Po pochwowym dostaje krzyczac (mocno jeczac) i wbijajac mi pazury w cialo (przy lechtaczkowym tylko sie wije) zupelnego zesztywnienia organizmu, kladzie sie na mnie i lezy, a ja kontynuuje dopoki nie nabierze kolejnej ochoty. A nabiera szybciutko. Generalnie - nie slucham Was :) Maly procent? Moze na takowy trafilem? ;) Anyway, wiem co sie dzieje i kiedy dostaje, lub kiedy dostac ma. Znamy swoje ciala i wiemy co gdzie i jak. Tak wiec zapewniam, kitow nie wciskam, chwalic sie nie chwale bo to dla mnie zadna nagroda napisac to na forum. Najwieksza nagroda jest dla mnie rozkosz, jaka moge dac swojej dziewczynie.

[ Dodano: 2006-08-29, 22:13 ]
Andrew napisał/a:
Haro naucz mnie tego , bo mimo iż stary wyjadacz ze mnie , to mi sie nigdy kobiety tak by miala 5 orgazmów w takim czasie doprowadzic nie udało

Moje doswiadczenie jest zerowe, ja penisa do pochwy wlozyc nie potrafie! Moze tutaj chodzi o kobiete, nie o mozliwosci? Nie wiem, nie znam sie. Widze i czuje co sie z Nia w lozku dzieje. Ale to jest akurat moja dziewczyna, inna kobieta moze nigdy pochwowego nie dostanie. Moja dostaje kilka i jestem z tego powodu szczesliwy chyba rownie mocno jak Ona.

[ Dodano: 2006-08-29, 22:15 ]
Jawka napisał/a:
2) Haro jest cudotwórcą
<hyhy>
lollirot - 2006-08-29, 21:30

Haro napisał/a:
Znamy swoje ciala i wiemy co gdzie i jak. T

no i dlatego tak długo trząsłeś d*pą, bo nie wiedziałeś, jak się za to zabrać.

albo jesteś bardzo naiwny, albo bardzo ślepy, albo nie wiem. ale śmiem się domyślać, że znaczna część użytkowników ma już dość Twoich bezsensownych przechwalanek w tym i innych tematach oraz przelewania 3/4 własnego życia na forum.

Haro - 2006-08-29, 21:49

lollirot napisał/a:
no i dlatego tak długo trząsłeś d*pą, bo nie wiedziałeś, jak się za to zabrać.

Znac swoje ciala a umiejetnosc zabrania sie za bezbolesne kochanie sie z druga osoba to dwie rozne sprawy przeciez, o czym Ty mi pieprzysz? Znaczna czesc uzytkownikow forum nie stanowisz Ty i Olivia wiec daruj sobie te posty bo tak jak bylas mi obojetna, tak zaczynasz mi dzialac na nerwy. Moze ani naiwny ani slepy nie jestem, a jedynie wielkim szczesciarzem ze po tylu przykrych chwilach trafila mi sie taka dziewczyna a nie inna? Zdecydowanie tak. Kolo dupy lata mi takie zarzucanie prosto w oczy czegos takiego. Nie siedzicie nikomu w kroczu, mozecie sie jedynie opierac na wlasnym doswiadczeniu, ktore z tego co widze jest moze mniej ciekawe jak to moje, ktorego teraz doswiadczam. EOT!
Pierwszy raz mam za soba, bede sie tutaj udzielac jedynie po to, by dawac rady na podstawie wlasnego, jak juz napisalem, malutkiego doswiadczenia.

Haro - 2006-08-29, 21:53

Tampon sie z dziewczyna kochal? Dziewictwo, jak juz w jednym topicu pisalem, to nie samo przebicie blony przeciez!
Miltonia - 2006-08-29, 22:01

Haro, po prostu przesadzasz. W wielu rzeczach. I troszke juz to na nerwy dziala. Mnie na razie bardziej smieszy czasami. Sprawiasz wlasnie wrazenie, ze bardzo chcesz sie pokazac, ze wszystkim. To, ze inni nie mowia o urodzie partnerek po 10 razy dziennie, o jej orgazmach, nie wklejaja setek zdjec, nie chwala sie studiami, osiagnieciami, tatusiami, samochodami, mieszkaniami, to jeszcze nie znaczy, ze tego wszystkiego nie maja. Moze maja, moze nie. Po prostu Twoje zachowanie kluje w oczy, wkurza lub bawi. A jesli Cie to nie obchodzi, Twoja sprawa. Inni maja prawo pisac, co mysla o Twoich wypowiedziach na publicznym forum.
I nie goraczkuj sie tak. Przemysl sobie troszke.

Haro - 2006-08-29, 22:04

Miltonia napisał/a:
Inni maja prawo pisac, co mysla o Twoich wypowiedziach na publicznym forum.

A ja mam prawo pisac co mi sie podoba, wiec nie rozumiem o co to halo? Nigdzie sie niczym nie chwale, bo nie mam w tego w naturze. Wychowano mnie tak, aby byc skromnym i jelsi sie o cos pytam i o czyms pisze to nie po to, zeby zablysnac w oczach innych, obcych mi ludzi (z ktorymi mimo wszystko czuje sie zzyty), ale po to, zeby uzyskac pomoc w danej rzeczy, w ktorej moje doswiadczenie nie jest niestety az tak duze.

[ Dodano: 2006-08-29, 23:09 ]
Nigdy nie napisalem niczego chcac pokazac kim to ja nie jestem. Bo gowno w rzeczywistosci wielkie mam oraz gowno moge i potrafie. Piszac ze moge przeznaczyc na nowe auto 50.000 nie pisalem tego, zeby sie pochwalic, ale zeby ktos pomogl mi wybrac jakis dobry samochod wlasnie za takie pieniadze. Przeciez gdybym nie napisal kwoty to wyskakiwaliby mi ludzie z Trabantami lub innymi wynalazkami, za ktore dalbym grosze lub na ktore nie byloby mnie stac. "Tatusiem" sie nigdzie nie chwalilem. Mieszkaniem tez nie. Jesli juz o czyms takim pisze to w odpowiedzi na posty ludzi, ktorzy pytaja o dana rzecz. O urodzie partnerki pisze bo uwazam, ze jest dla mnie nieprzecietna i wlasnie TYm chce sie pochwalic najbardziej - ze w koncu chociaz jedna rzecz w zyciu mi sie udala. Zdjecia wrzucam bo fotki lubie robic i czytac opinie ludzi na ich temat. Czy to jest cos zlego? No chyba nie :/

kaska1818 - 2006-08-29, 22:52

Naszczescie juz przestało. Dzieki za wsparcie.
SaliMali - 2006-08-30, 07:30

Haro napisał/a:

Czy sie chwale? Jasne!

mowisz, ze sie nie chwalisz... a jednak... ja pomimo tego, że nie jestem jakaś super aktywną forumowiczką zauważam to na każdym kroku.... a co do 5ciu orgazmow wojej dziewczyny... hmmm.... 1. Gratulkuję jej i Tobie, jeżeli to prawda. 2. Piszesz, ze doskonale znacie swoje ciała nawzajem. Wierzę. Ale ona chyba zna swoje ciało jeszcze lepiej niż Ty i wie, jak może niektóre sprawy troszke naciągnąc... wcale nie tak trudno jest udawać orgazm...

Andrew - 2006-08-30, 07:42

Przesadzacie ! gdyby nie moja sytuacja też bym tu wkleił setki zdjec , w koncu jest temat o zdjeciach to dlaczego ma w nim byc nudno ? Haro ponosi pewne skutki pisania tego czego sie nie powinno pisac , z wiekiem zmadzeje !! <aniolek>
Tak se to teraz przemyslalem co Haro pisze o swej kobiecie i jej pieciu orgazmach , porównałem ją ! jego kobiete , bo jeli ma te orgazmy to jest to jej zasługa, a nie Harusia (i tu sie ze mna wiekszosc zgodzi ...prawda) do siebie jak z lat modosci tak teraz , gdybym tu napisał co sie dzialo wszyscy też by mnie uznali za fantaste i bajkopisarza ! ale skoro taki ktos jak ja jest , to i Harusiowa istniec moze i moze miec 5 orgazmów ! to jest mozliwe !! ! choc ciezko przyznaje trafic na kogoś takiego !
Nie ma jednak orgazmów pochwowych i łechtaczkowych, jest jeden ORGAZM ! do którego prowadza dwie drogi , albo przez pieszczenie łechtaczki , albo przez penetracje pochwy i stymulacji punktu "G"
To tak jak u faceta , masz orgazm gdy twoja panna bawi sie ci fiutem , ale jaki bedziesz mial orgazm , gdy do tych zabaw fiutem dołaczy pieszczenie twojej prostaty !! <aniolek> <boje_sie> INNY , ale pzreciez nie nazwiesz go orgazmem prostatowym ! no ludzie ...teorie "froyda" juz dawno obalono !!

[ Dodano: 2006-08-30, 08:43 ]
madziorka.m napisał/a:
. wcale nie tak trudno jest udawać orgazm...


ta ! jasne ze nie <hahaha> <hahaha> <hahaha> wiec oszukaj mnie ? <aniolek>

Miltonia - 2006-08-30, 09:21

Nie ma co sie spierac o orgazmy lub ich brak. Ale podobno ona nawet czesniej nie stymulowala, nigdy w zyciu, wiec nie wiem jak miala poznac to swoje cialo, ale ok, niech bedzie 8)
Chodzi po prostu o sposob podawania informacji przez haro. Nie tylko odpowiadasz na pytania, tego mi nie wmawiaj (przyklad z watku o samochodach, gdzie ktoras z dziewczyn mowi, ze takie pieniadze by sobie na mieszkanie odlozyla, a Ty zaraz wypalasz, ze mieszkanie juz masz. Widzisz rozniece? Pewnie nie...), Ty po prostu sie chwalisz.
Andrew, a zdjecia sa nie tylko w watku o zdjeciach, ale wszedzie!!! Poza tym tam jest pokaz swoja twarz. Moze niech ona sie tu zarejestruje i wtedy sama bedzie wklejac swoje zdjecia? Nie sadze zeby wtedy pojawialy sie wszedzie.
Haro, jest juz przesyt tego i namiawialam Cie do zbastowania i przemyslenia. a Ty mi tu taka odpowiedz piszesz, jak nabzdyczony chlopiec. A przeciez caly czas podkreslasz, ze jestes na III roku studiow... .

Dzindzer - 2006-08-30, 11:00

Andrew napisał/a:
Nie ma jednak orgazmów pochwowych i łechtaczkowych, jest jeden ORGAZM ! do którego prowadza dwie drogi , albo przez pieszczenie łechtaczki , albo przez penetracje pochwy i stymulacji punktu "G"

kiedys o tym czytałam. asle nadal tak nazywam te orgazmy dla uproszczenia./ zreszta czy to istotne jaka droga prowadzi, najwazniejsze ze orgazm jest, ze sie jest zadowolonym ze swojego zycia seksualnego a jak sie to nazwie jest najmniej istotne

act - 2006-08-31, 11:54

najpierw powitam wszystkich bo pisze pierwszy raz - witam!

Nigdy nie mialam orgazmu pochwowego i zawsze wydawalo mi sei to moja ulomnoscia...natomiast orgazm lechtaczkowy znam nader dobrze, od dawna sama sobie sprawiam ta przyjemnosc. ale jak kocham sie ze swoim mezczyzna to zadko kiedy mam ochote przezyc orgazm lechtaczkowy...tak jakby przyjemnosc plynaca ze stosunku mogla zostac jedynie zaklucona przez taki ogazm...ale jednak pochwowego orgazmu nie udaje mi sie osiagnac...kochanie sie sprawa mi ogromna przyjemnosc i uwielbiam to robic, nawet czesciej niz moj chlopak...ale chcialabym zobaczyc jak to jest przezyc orgazm pochwowy...wydaje mi sie ze za bardzo przyzwyczailam sie juz (wyrobilam sobie odruch) do orgazmu lechtaczkowego i przez to osiagniecie orgazmu w inny sposob jest prawie niemozliwe a w kazdym raize bardzo trudne. byc moze faktycznie jest to jeden orgazm, jednak wydaje mi sie ze sposoby jego osiaganie wplywaja znacznie na jego intensywnosc....jednak stwierdzam to jedynie apriori niestety:/

księżycówka - 2006-08-31, 16:29

act, mi kiedys Mrta dala rade tutaj. Jaja sobie z niej robilam ale powtorzylam mojemu, I podziallo po 2 dniach milam pochwowy jak przez lata go wczesniej nigdy nei mialam. Zakutkowalo : brak łechtaczkowego.
Miltonia - 2006-08-31, 21:00

moon, to moze napisz o co chodzi, pomozesz pewnie wielu osobom.
księżycówka - 2006-08-31, 21:27

Miltonia, ale napisalam :| "brak łechtaczkowego" Mrta rzucila zeby sie ztrzymac z pieszczotami u kobiety powodujacymi orgazm łechtaczkowy. jak jednego nie bedzie i bedzie normalny sex to drugi "zaskoczy". Nie wiem czy to to u mnei bylo czy co innego. Bo ciezko zeby po 2 dniach podzialolo czy podobnym czasie ale dobrze sie stalo :D A rade zawsz emozna wyprobowac ;)
Haro - 2006-08-31, 21:33

A co powiecie na dwa orgazmy w krotkim przedziale czasowym (kwestia kilkunastu sekund) - najpierw lechtaczkowy, pozniej pochwowy?

P.S. Andrew, dzieki. Naprawde nie wiem jak moge juz ludziom tlumaczyc. Przez to wszystko co mi tutaj zarzucano wreszcie sam z ciekawosci zapytalem Swoja. powiedziala mi jak to wyglada, a ja pozniej wrzucilem to na forum, w kwestii potwierdzenia. Orgazm to orgazm, ale dwie drogi do niego prowadza :P (w sumie wiecej, ale ja poznalem na razie u Swojej dwie).

Mysiorek - 2006-08-31, 21:34

Andrew napisał/a:
Nie ma jednak orgazmów pochwowych i łechtaczkowych, jest jeden ORGAZM !

A ten znowu swoje <hahaha>
Nie. Są dwa! Dochodzi się do nich różnymi drogami i odczucia są inne.
Panie dr. Freundrjuł, nie wie Pan, że wszystko się zmienia i już obalono Twoją teorię jednego orgazmu? :D

Haro - 2006-08-31, 21:37

Niby tak, ale roznica miedzy jednym a drugim jest niewielka podobno.
paula19 - 2006-09-01, 00:16

Haro napisał/a:
3 minuty delikatnego siadania by po chwili Ona z usmiechem powiedziala: wszedl caly i nic nie boli! Coz, spojrzalem w dol, penis lezal na moim brzuchu... usmialismy sie


<hahaha>

Candy Killer napisał/a:
ale tak na serio..to skad wiesz ze miala orgazmy i do tego pochwowe?bo mnostwo kobiet ma z tym problemy i nie wielki procent kobiet osiaga orgazmy pochwowe:)


szczególnie przy pierwszym razie...


Haro napisał/a:
Krzyczala z bolu bo madry Haro wlozyc nie potrafil. Kiedy sama wlozyla, sprawa wygladala juz o niebo lepiej.


Wejście jest jedno i tu nie ma zbyt wiele mozliwości, jesli chodzi o wprowadzenie członka....

Haro napisał/a:
A ja mam prawo pisac co mi sie podoba, wiec nie rozumiem o co to halo? Nigdzie sie niczym nie chwale, bo nie mam w tego w naturze. Wychowano mnie tak, aby byc skromnym i jelsi sie o cos pytam i o czyms pisze to nie po to, zeby zablysnac w oczach innych, obcych mi ludzi (z ktorymi mimo wszystko czuje sie zzyty)


Haro napisał/a:
Czy sie chwale? Jasne! I mam nadzieje, ze moje doswiadczenie moze komus w pierwszym razie pomoze! Dzisiaj powtorka!



I wszystko wiemy <pijak>

Co do rady moon, brzmi interesująco... Bedzie trzeba wypróbować...

księżycówka - 2006-09-01, 06:45

paula19 napisał/a:
Co do rady moon, brzmi interesująco... Bedzie trzeba wypróbować...
To rada Mrty nie moja. :) Ja tylko powtarzam :)
act - 2006-09-01, 08:43

przyznam sie ze juz dawno myslalam zeby 'zapomniec' o orgazmie lechtaczkowym i zobaczyc co sie z tego wykluje :) zawsze jednak brakowalo mi ostatecznie mobilizacji. moze faktycznie warto jednak sie zmusic przez jakis czas i zastosowac do rady marty-moon;)
Andrew - 2006-09-01, 08:46

Mysiorek napisał/a:
Andrew napisał/a:
Nie ma jednak orgazmów pochwowych i łechtaczkowych, jest jeden ORGAZM !

A ten znowu swoje <hahaha>
Nie. Są dwa! Dochodzi się do nich różnymi drogami i odczucia są inne.
Panie dr. Freundrjuł, nie wie Pan, że wszystko się zmienia i już obalono Twoją teorię jednego orgazmu? :D

odczucia sa inne ? odezwala sie kobieta <aniolek>
JEST JEDEN !
a co do odczuc to jak pisalem - inne masz odczucie jak masz orgazm (tu o facetach teraz pisze) a inne gdy ten sam orgazm jest wspomagany stymulacją gruczołu prostaty !
Zatem faceci w Mysl tego co piszesz Mysior , mają orgazmy "prostatowe" <hahaha> i zwykłe ?
Odczucia ! beda inne jezeli piescisz kobiecie sama łechtaczkę i dostanie orgazmu , inne jesli piescisz łechtaczkę i paluszkami stymulujesz ..penetrujesz pochwe ! , inne gdy piesisz łechtaczkę i piescisz brazowe oczko , i inne gdy piescisz łechtaczke i stymulujesz i oczko i pochwe ....wreszcie inne gdy stymulujesz punkt G i inne gdy stymlujesz punkt G i piescisz brazowe oczko . Kazdy orgazm bedzie inny , jednak taki sam

Samo zwalenie sobie konia , mozna zrobic tak by odczucia i intensywnosc orgazmu była znacznie rózna , ale orgazm to orgazm !

WIELCY TEGO SWIATA W TEJ DZIEDZINIE , PISZą WYRAZNIE ORGAZM JEST JEDEN ale dróg do niego wiele

Kubek - 2006-09-01, 20:20

@Andrew

Porównaj orgazm w partnerce do orgazmu poza nią... (gdy ona robi to Tobie ustami/rączką lub gdy sam sobie ulgę sprawiasz).

Jest różnica?
Ale przecież Twoim zdaniem to jeden Orgazm :D

lukeboss - 2006-09-11, 09:25
Temat postu: peeting po pierwszy razie i krew...
Witam, tydzien temu przezylam swoj pierwszy raz ze swoim chlopakiemi poszlo wszystko po naszej mysli, moj chlopak mial gumke (wtedy nie pojawiła sie krew) Wczoraj tj. 10 wrz. uprawialismy z chlopakiem peeting... tez bylo wszystko dobrze. Jak juz bylam w domu to moj chlopak napisal mi smsa ze zobaczyl ze mial czerwone palce z krwi... no i wtedy ja zobaczylam, ze moje majtki sa tez z krwi. Czy moj chlopak mogl przerwac mi blone dziewicza podczas peetingu? ktora nie zostala przebita podczas pierwszego razu? Czy peeting na krew moze nie miec w ogole znaczenia tylko nie udany pierwszy raz i juz oznaki ciazy? Prosze o pomoc bo sie denerwuje. z góry dziekuje
gogusinski - 2006-09-11, 10:37

Cytat:
Czy moj chlopak mogl przerwac mi blone dziewicza podczas peetingu? ktora nie zostala przebita podczas pierwszego razu?


tak jest to mozliwe

Cytat:
juz oznaki ciazy?


Oznak ciąży ne ma "z dnia na dzień" więc spokojnie :)

Niczym się nie martw Wg mnie wsio jest ok :)

Jarek - 2006-09-11, 12:38

gogusinski napisał/a:
Oznak ciąży ne ma "z dnia na dzień" więc spokojnie


A po drugie:krew nie jest oznaką ciąży. A czułaś ból albo pieczenie podczas pettingu?Zgadzam się z poprzednikiem, a druga możliwość, to nie do końca wygojona ranka po przerwaniu błony przy pierwszym razie, albo krótkotrwałe plamienie przedokresowe.
Wyluzuj i możesz spać spokojnie.

Trelele:) - 2006-09-11, 23:43
Temat postu: Jak "zakończyć" pierwszy raz?
Witam!!!Moze wyda sie to troche dziwne ale mam pewne pytanie na ktore nie moglam znalezc odpowiedzi na zadnym forum...moze wiec tutaj:)
...otóż z moim chlopakiem planujemy współżycie i to w juz niedlugim czasie:) ale nie wiemy w jaki sposób ma sie zakończyć stosunek...tzn czy on ma skonczyc "we mnie"(w ramach wyjasnien biore tabletki antyukoncepcyjne i ginekolog powiedzial mi ze nie potrzeba juz uzywac prezerwatywy aby uniknac ciazy)...bo wydaje mi sie to takie troche...nieestetyczne...jesli pomysle jeszcze o moim krwawieniu to juz w ogóle:/...prosze pomozcie mi!!! no a jesli tak to...co ja mam od razu po wytrysku isc sie...umyc?;) no i jeszcze jedno...czy podlozyc pod posladki recznik zeby nie zaplamic poscieli?
pozdrawiam

Anula - 2006-09-12, 01:35

Trelele:) napisał/a:
nie wiemy w jaki sposób ma sie zakończyć stosunek...tzn czy on ma skonczyc "we mnie"
Trelele:) napisał/a:
bo wydaje mi sie to takie troche...nieestetyczne

Mi to się wydaje podniecające, ale ja to truskawki cukrem... ;)
Trelele:) napisał/a:
co ja mam od razu po wytrysku isc sie...umyc?;)

Chcesz to idź, nie chcesz to se poleż ;)
Trelele:) napisał/a:
czy podlozyc pod posladki recznik zeby nie zaplamic poscieli?

Nawet wskazane.

księżycówka - 2006-09-12, 06:30

Trelele:) napisał/a:
co ja mam od razu po wytrysku isc sie...umyc?;
A jak Ty chcesz? :|
Ja nie biegam mimo ze ze mnie sperma wycieka sie myc, bo mi to nie przeszkadza zwyczajnie. Jesli Tobie tak to sie wytrzyj umyj czy co innego.
Trelele:) napisał/a:
czy podlozyc pod posladki recznik zeby nie zaplamic poscieli?
Mozesz podlozyc.
Hardcore - 2006-09-12, 16:15

Trochę głupie jest jak baba odrazu po stosunku idzie myć psiochę... takie conajmniej mało romantyczne :P
Candy Killer - 2006-09-12, 18:22

no dziwnie tak troszke:)ja nigdy nie lecialam od razu sie myc:)mozesz sie wytrzec ale polez z chlopakiem..nacieszccie sie soba:)
Olivia - 2006-09-12, 23:18

Dziewczyno, podczas pierwszego razu morze czerwone aż tak nie wylewa, żebyś się miała cała ubrudzić. Podczas okresu można bać się krwi, ale z pierwszego razu... Bez przesady.
Tak, może od razu skończyć w Tobie. Po to chyba bierzesz tabletki?

Jarek - 2006-09-13, 05:21

Sorry, ale czarno widzę wasz pierwszy raz. A to dlatego, że wszystko tak jest wyreżyserowane i zaplanowane. Z jednej strony się nie dziwię, że już na długo przed... chcesz wszystko wiedzieć, ale jak już jesteś zabezpieczona, to wg. mnie najlepiej będzie jak wszystko odbędzie się spontanicznie, jednak w warunkach zapewniających pełną intymność i bezpieczeństwo-bez pośpiechu.
Jawka - 2006-09-13, 07:57

Jarek napisał/a:
A to dlatego, że wszystko tak jest wyreżyserowane i zaplanowane
Oczywiście, że czarno.... lepiej nie wiedzieć nic. Tak jak większość użytkowników. Po stosunku zadawać setki pytań: a czy mogę przenieść spermę na palcu, a jak się liczy dni płodne, nie było wytrysku ale czy moge być w ciąży itd, itd....
Lepiej zaplanować i nie miec przykrych niespodzianek.

Jarek - 2006-09-13, 09:00

Jawka napisał/a:
Lepiej zaplanować i nie miec przykrych niespodzianek


Wszystkiego i tak nie da się zaplanować, najważniejsze, że dziewczyna wie jak się zabezpieczyć i to robi, więc niespodzianek naq tyle % ile wynosi skuteczność tabletek być nie powinno. Myślę też, że dziewczyna do widoku krwi w tym miejscu jest przyzwyczajona. Z resztą nie ma jej tyle ile zazwyczaj podczas okresu.
Po drugie spontan ma tę zaletę, że później nie będzie rozczarowań, że czegoś się nie przewidziało i zaplanowało. Życzę powodzenia i śmiało do dzieła!

Jawka - 2006-09-13, 09:06

Jarek napisał/a:
Myślę też, że dziewczyna do widoku krwi w tym miejscu jest przyzwyczajona. Z resztą nie ma jej tyle ile zazwyczaj podczas okresu.
Ja te myślę, że jest przezwyczajona ale jej facet pewnie nie i pewnie pyta się o jak zrobić tak aby ich pierwszy raz bł czysciutki i estetyczny. Dziewczyny przezd pierwszym stusunkiem czesto zaprzątają sobie głowę masą szczegółow... póżniej im to z głowy wylatuje :)
Jarek - 2006-09-13, 09:34

Na pewno będzie czyściutki i estetyczny jak zrobią to w domowych, komfortowych warunkach, a nie np. w dyskotekowej toalecie. Jeśli chwilowo takich warunków nie ma, to warto poczekać, żeby nie pozostał uraz na dalsze życie intymne. Wiem, że łatwo się mówi jak już się chce, ale co nagle to po diable. Było nie było, to ważny moment szczególnie w życiu dziewczyny.
anikasO - 2006-09-13, 12:26

Jednak lepiej jest jak coś się podłoży, aby pościeli nie pobrudzić. Poza tym pigułki załatwiają sprawę więc daj trochę radości facetowi i pozwol mu skończyć w środku
Jasta20 - 2006-09-13, 12:28

Jezeli biezresz pigułki to chyba włąsnie po to aby kochac sie bez gumki i konczyc w srodku.
Jednak uwazam ze recznik bedzie zbędny, najwyzej przescieradło wrzucisz do pralki i po klopocie.

księżycówka - 2006-09-13, 16:54

Olivia napisał/a:
Po to chyba bierzesz tabletki?
Mi sie wydaje ze po to zeby w ciaze nie zajsc. A jej problem polega na tym ze sie brzydzi wyciekajacej zniej potem spermy. Czego jeszcze bardziej nie rozumiem :|
Bender - 2006-09-13, 19:26

no to koreczek - albo niech nie zlazi z niego - to wyciekac nie bedzie :]
pocahoka - 2006-09-21, 23:10
Temat postu: Re: Nie było krwawienia przy pierwszym razie...
bartus1987 napisał/a:
Witam wszystkich... Jestem tutaj nowy i przepraszam,jesli juz byl taki temat.Niestety jak go nie znalazlem :( albo nie umiem znalezc.

Problem polega na tym,ze przy pierwszym razie z moja dziewczyna nie bylo krwawienia i bolu(chyba) moze sie nie przyznala.Powiedziala mi,ze jestem pierwszy i jej wierze.I tutaj zadaje moje pytanie "czy jest mozliwe,ze nie ma krwawienia"??? bo z tego co sie orientuje i co czytalem to tak.Slyszalem,ze jest mozliwe samoczynne przerwanie blony np przez uprawianie sportu itp... Moj Aniolek trenuje wspinaczke... Prosze o odpowiedz


Ja bylam takim przypadkiem. Bolalo mnie ulamek sekundy przy samym wejsciu, krwi zero :]

hathor - 2006-09-21, 23:21
Temat postu: Re: Nie było krwawienia przy pierwszym razie...
bartus1987 napisał/a:
Witam wszystkich... Jestem tutaj nowy i przepraszam,jesli juz byl taki temat.Niestety jak go nie znalazlem :( albo nie umiem znalezc.

Problem polega na tym,ze przy pierwszym razie z moja dziewczyna nie bylo krwawienia i bolu(chyba) moze sie nie przyznala.Powiedziala mi,ze jestem pierwszy i jej wierze.I tutaj zadaje moje pytanie "czy jest mozliwe,ze nie ma krwawienia"??? bo z tego co sie orientuje i co czytalem to tak.Slyszalem,ze jest mozliwe samoczynne przerwanie blony np przez uprawianie sportu itp... Moj Aniolek trenuje wspinaczke... Prosze o odpowiedz


A to szczęściara... Moje doświadczenia są zupełnie odmienne. Udało się dopiero za czwartym razem, bolało jak diabli i polała się krew... :/

Anecunamun - 2006-10-02, 16:05
Temat postu: ten pierwszy raz
Witam serdecznie, mam 18 lat, jestem ze swoją dziewczyna 1,5 roku, niedawno postanowiliśmy zrobić to pierwszy raz, czekamy tylko na dogodną chwile, wolna chata i te sprawy. Mam kilka obaw:

1. na pewno był już tu poruszany temat wielkości członka, no ale spytam, czy wielkość ma znaczenie, ja mam 13,5 cm długości i 12 szerokości, nie za dużo dlatego strasznie się krępuje, takze prosiłbym kobiety o opinie co o tym sądzą

2. Chce kupić prezerwatywy, gdzie najlepiej to zrobić. Strasznie boje sie pytania ekspedeintki: " jaki rozmiar prezerwaty pan chce" no bo chyba są różne z tego co wiem.

3.CHyba najgorsza sprawa, panicznie sie boje przedwczesnego wytrysku, bedzie to nasz pierwszy raz, jak sie mam zachować po nim, a wiem, że na pewno tak sie to skończy

Pozdrawiam, naprawde fajne forum, mam nadzieje ze mi pomozecie

TFA - 2006-10-02, 16:24

1. Powinno wystarczyc. I nie 12 szerokosci, tylko 12 obwodu, jesli juz.
2. W aptece. Nikt sie nie pyta o rozmiar, mowisz ze chcesz normalne prezerwatywy i tyle. Przynajmniej mnie nikt nigdy o to nie pytal, jesli juz to o rodzaj nie o rozmiar.
3. W gumce nie powinno byc z tym problemu, ale to juz chyba indywidualna sprawa. Mi np. w gumce zawsze opadal, a co dopiero wytrysk :P

[ Dodano: 2006-10-02, 17:28 ]
Pozatym, o wszystkim bylo na forum :]

aniołek88 - 2006-10-02, 16:51

najwazniejsze nie myslec o tym jakiego sie ma:d dla dziewczyny naprawde jets to nieistotnem... ona zapewne tehs sie bedzie denerwowac wiec wskazane rozluznienie i czerpanie samej przyjemnosci choc za 1 razem to nie wiem czy to bedzie takie przyjemne:P
pozdrawiam

yale - 2006-10-02, 17:04
Temat postu: Re: ten pierwszy raz
Anecunamun napisał/a:

1. na pewno był już tu poruszany temat wielkości członka, no ale spytam, czy wielkość ma znaczenie, ja mam 13,5 cm długości i 12 szerokości, nie za dużo dlatego strasznie się krępuje, takze prosiłbym kobiety o opinie co o tym sądzą

2. Chce kupić prezerwatywy, gdzie najlepiej to zrobić. Strasznie boje sie pytania ekspedeintki: " jaki rozmiar prezerwaty pan chce" no bo chyba są różne z tego co wiem.

3.CHyba najgorsza sprawa, panicznie sie boje przedwczesnego wytrysku, bedzie to nasz pierwszy raz, jak sie mam zachować po nim, a wiem, że na pewno tak sie to skończy


Ad.1 Ona jeszcze nie ma porównania, a poza tym nie o wielkość tu chodzi :)
Ad.2 Jeśli tak palisz się ze wstydu, to proponuje sklep samoobsługowy :) mówię całkiem serio, powybierasz sobie jakie będziesz chciał, proponuje na początek Durexy IMHO łatwo się nakładają....
Ad.3 No to podłamę Cię :) licz się nawet z tym i dlatego potraktujcie swój pierwszy raz na luzie na zasadzie "pierwsze koty za płoty" nie wiążcie głębszych nadzieji że będzie super a może właśnie wtedy będzie <banan> .

Głowa do góry nie ma się co bać nie taki diabeł straszny <browar>

hathor - 2006-10-02, 20:09

Anecunamun napisał/a:
na pewno był już tu poruszany temat wielkości członka, no ale spytam, czy wielkość ma znaczenie, ja mam 13,5 cm długości i 12 szerokości, nie za dużo dlatego strasznie się krępuje, takze prosiłbym kobiety o opinie co o tym sądzą

dla młodej i niedoświadczonej dziewczyny rozmiar nie będzie miał znaczenia... a tak na przyszłość, to ważniejsza jest umiejętność używania go, a nie sam rozmiar :P
Anecunamun napisał/a:
Chce kupić prezerwatywy, gdzie najlepiej to zrobić. Strasznie boje sie pytania ekspedeintki: " jaki rozmiar prezerwaty pan chce" no bo chyba są różne z tego co wiem.

idź do hipermarketu na rekonesans, bo w aptece farmaceuta/tka zapyta o rodzaj, a jak nie będziesz wiedział, jakie są, to spalisz cegłę :P albo polecam serwisy durexa lub unimila, tak, żeby się dowiedzieć czegoś o rodzajach gumek... na pierwszy raz chyba najlepsze byłby pogrubione i dodatkowo nawilżone...
Anecunamun napisał/a:
CHyba najgorsza sprawa, panicznie sie boje przedwczesnego wytrysku, bedzie to nasz pierwszy raz, jak sie mam zachować po nim, a wiem, że na pewno tak sie to skończy

jak będziesz o tym myślał i myślał, to możesz być pewien tego, że tak będzie... podejdź do sprawy na luzie, a jak się nie uda, to przecież to nie jest koniec świata... zawsze można spróbować kolejny raz... ;)

i jeszcze jedna rzecz, żebyś wiedział, jak masz "postępować" z partnerką podczas inicjacji, przeczytaj poradnik na stronie Agnieszki... może to coś ci rozjaśni, tak żeby skrócić jak najbardziej chwile ewentualnego bólu...

powodzenia :P

theBlueSky - 2006-10-02, 20:34

1. jest naprawde ogromny :D
2. biorąc pod uwagę punkt 1 weź rozmiar XXXL
3. jesli dobrze władasz kondonami to nie ma się o co bać ;P

Wstreciucha - 2006-10-02, 21:15

Anecunamun napisał/a:
czy wielkość ma znaczenie, ja mam 13,5 cm długości i 12 szerokości

z reguly nie ma , masz w normie
Anecunamun napisał/a:
Chce kupić prezerwatywy, gdzie najlepiej to zrobić

w super marketach przy kasie lapiesz paczke i rzucasz na tasme , nie ma problemu z pytaniami .
Anecunamun napisał/a:
panicznie sie boje przedwczesnego wytrysku

paniczny strach czesto jest przyczyna braku wzwodu , zatem juz masz jeden powod wiecej by sie bac - ze w ogóle Ci nie stanie :]

Anecunamun - 2006-10-03, 07:33

Anecunamun napisał/a:
panicznie sie boje przedwczesnego wytrysku

paniczny strach czesto jest przyczyna braku wzwodu , zatem juz masz jeden powod wiecej by sie bac - ze w ogóle Ci nie stanie :] [/quote]

O to sie akurat nie martwie praktycznie przez caly czas chodze z czlonkiem na bacznosc tak mnie nosi <fuckoff> . Dzieki za wszelkie rady i podczymanie na duchu, na pewno poczytam troszeczke o tych sprawach na stronie agnieszki, chociaz juz takich roznych stron mam juz za soba, acha no i oczywiscie to byl obwod nie szerokosc <lodzik>

Wstreciucha - 2006-10-03, 08:08

Anecunamun napisał/a:
<fuckoff>

a to co :?

maly_tomy - 2006-10-24, 19:40
Temat postu: problem pierwszego razu
Mam pytanko bardziej do kobiecej czesci tego forum.
Jestem ze swoja dziewcyna juz prawie rok.
Niedawno kochalśmy sie pierwszy raz, w ogóle ja bylem prawiczkiem ona dziewica, problem teraz w tym ze ona sie teraz zalamala i ma hmmm, depresje, w ogóle jest cos takiego mozliwe??. Prosił bym o rade i jakies wyjasnienie tego, bo nieweim zupelnie co robi, wkoncu jestem w takiej sytuacji pierwszy raz. Oczywiście uzywalem prezerwatywy.

księżycówka - 2006-10-24, 19:51

maly_tomy napisał/a:
ogóle ja bylem prawiczkiem ona dziewica, problem teraz w tym ze ona sie teraz zalamala i ma hmmm, depresje
A dlaczego?Cos Wam nie idzie?
maly_tomy - 2006-10-24, 20:30

Ogolnie to miedzy nami dobrze sei uklada, zaczy ukladało, a co do samego stosunku to za pierwszym razem rewelacji to sei chyba niema co spodziewac.
Mi sie wydaje ze to bardziej sprawy mentalne, moze psychiczne, niewiem, wkońcu kazda kobieta inaczej do tego wszystkiego podchodzi. Dlatego dalem temat na forum, zeby uslyszec wasze opinie i moze porady, wkoncu poto sa fora.
Czekam z niecierpliwoscia na wasze odpowiedzi.

Bash - 2006-10-24, 20:52

maly_tomy napisał/a:
Mi sie wydaje ze to bardziej sprawy mentalne, moze psychiczne, niewiem, wkońcu kazda kobieta inaczej do tego wszystkiego podchodzi. Dlatego dalem temat na forum, zeby uslyszec wasze opinie i moze porady, wkoncu poto sa fora.

Skoro zdecydowaliście się na współzycie, to powinna być także gotowa na konsekwencje tego. Fizyczne jak i psychiczne. Z tego wynika, że chyba jednak nie była na to gotowa

księżycówka - 2006-10-24, 21:53

Bash napisał/a:
Z tego wynika, że chyba jednak nie była na to gotowa
Albo jest po prostu rozczarowana.
katerina - 2006-10-24, 22:08

moon ma racje. Mogla sie naczytac tych roznych wspanialosci dla rodzaju zenskiego przeznaczonych i nie wytrzymala konfrontacji z realiami :)
hathor - 2006-10-24, 23:14

maly_tomy napisał/a:
ja bylem prawiczkiem ona dziewica, problem teraz w tym ze ona sie teraz zalamala i ma hmmm, depresje

może ona żałuje tej decyzji <hmm> być może ktoś jej powiedział coś takiego, że zaczęła żałować, co zrobiła... albo jej samej przyszła refleksja... ale teraz to już po ptakach... nie powinna "płakać" nad tym, co się stało, bo to się nie odstanie... może porozmawiaj z nią delikatnie...

TakaOna - 2006-10-26, 16:13
Temat postu: Przerwanie błony i dalszy stosunek
Pytanie kieruję do dziewczyn, które swój pierwszy seks mają już za sobą. Z reguły ból towarzyszący przerwaniu błony jest krótkotrwały, a co potem? Czy sam stosunek nie był bolesny? Nie wolałyscie zakonczyc i powrócić do tego za np. kilka godzin?
Pozdrawiam serdecznie

Hardcore - 2006-10-26, 16:20

Nie wiem czy moje zdanie bdzie dla Ciebie się liczyć, ale moja obecna dziewczyna też była dziewicą. Jak robiliśmy to pierwszy raz to po przebiciu błonki nie robiliśmy żadnych przerw. Ona raczej była zadowolona z tego faktu :P
Dzindzer - 2006-10-26, 16:42

TakaOna napisał/a:
Z reguły ból towarzyszący przerwaniu błony jest krótkotrwały, a co potem? Czy sam stosunek nie był bolesny? Nie wolałyscie zakonczyc i powrócić do tego za np. kilka godzin?

jak ból jest krótkotrwały to po cholere za kilka godzin cos tam konczyc. Jesli przebicie bołało i dalszy seks boli za bardzo, to te klika godzin w niczym nie pomoga

zadurzona - 2006-10-28, 19:03

tak włąsnie... i trzeba wtedy spóbowac za pare dni kiedy sie poorstu wygoii... są maście i tabeltki dopochwowe które przyspieszaja ten proces... to zalezy od indywidualnego indywidułum... :P
mrt - 2006-10-29, 11:18

Gadać to raczej z nią nie powinieneś, przynajmniej nie teraz. Teraz to się lepiej zamknij i ją przytulaj.

Musisz oczyścić to, co się stało. Przerzucić ciężar na czułość, delikatność i niewinność. Łapy przy sobie, przytulaj. Ma się poczuć bezpiecznie i czysto.

I może się okazać, że Wasz kolejny raz tak prędko nie nastąpi.

Pozdro.

Wujo Macias - 2006-10-29, 17:51

Pierwszy raz to przewaznie jest kaszana, wiec jesli o to chodzi uspokoj ja.
Teraz to sie smieje, ale moje poczatki tez mocno sien odbijaly na moim meskim ego:)

kinomaniak - 2006-10-29, 19:52

maly_tomy napisał/a:
Dlatego dalem temat na forum, zeby uslyszec wasze opinie i moze porady, wkoncu poto sa fora.
Czekam z niecierpliwoscia na wasze odpowiedzi.


dałes temat ? to sie zgadza ! ale juz sam opis tego co sie stało , a raczej dlaczego sie stało, to co sie stało, jest mierny.
Na podstawie tego co napisałes , nie opisujac całego przebiegu wydazeń mozemy tylko dywagowac .
Byc moze Ona spodziewala sie innego przebiegu wydazen , słowem jak sie do tego zabrałeś ? jak wygladał ten wasz sex? i co było po nim ? to nie moja ciekawosc !! ale dane potrzebne , by Ci udzielic jakiejs normalnej rady !
I nie prawdą jest bys z nią o tym nie gadał , to wazne ! by wyraziła Tobie co sie stało i dlaczego ?

mrt - 2006-10-29, 20:01

kinomaniak napisał/a:
I nie prawdą jest bys z nią o tym nie gadał , to wazne ! by wyraziła Tobie co sie stało i dlaczego ?
Jak ją zacznie cisnąć od razu, to dopiero wyjdzie kaszana. Ona nie może czuć żadnego ciśnienia. Będzie chciała, to sama powie. A zachcieć to może, jak się poczuje bezpieczna.

Na moje oko problem tkwi w tym, że dziewczyna utraciła poczucie czystości czy jak to tam nazwać. I należałoby jej to odbudować, żeby poczuła, że seks może być czymś, co uzupełnia związek.

Seks na pierwszy rzut oka i po pierwszym razie może wydać się czymś brudnym i niewiele mającym wspólnego z delikatnością i czułością, z jakimi miało się dotychczas w związku do czynienia.

kinomaniak - 2006-10-29, 20:11

mrt napisał/a:
Jak ją zacznie cisnąć od razu, to dopiero wyjdzie kaszana


Czy Ty wiesz co to jest rozmowa ? Byc moze z Tobą rozmawiają inaczej , ze tak piszesz , nie wiem ? tak sobie domniemam .
Moze byc tak , ze nigdy nie powie i bedzie problem , nie znasz jej , nie wiesz jaka to dziewczyna , sa i takie , co z nich trzeba to wyciagnac , sama taką jestem .

Mrt napisał/a:
Seks na pierwszy rzut oka i po pierwszym razie może wydać się czymś brudnym i niewiele mającym wspólnego z delikatnością i czułością,


Tego nie wiesz niestety , jak i tego czy był delikatny , czy nie , bo o tym nie wspomnial .

mrt - 2006-10-29, 20:21

kinomaniak napisał/a:
Tego nie wiesz niestety , jak i tego czy był delikatny , czy nie , bo o tym nie wspomnial .
Wiesz, co znaczy "może"?
kinomaniak napisał/a:
Czy Ty wiesz co to jest rozmowa ?
Nie, nie wiem. Domyślam się, że rozmowa w Twoim mniemaniu polega na wyartykułowaniu wszystkich szczegółów, wraz z użyciem słów typu: "penis", "pochwa" i "łechtaczka". I jeśli jednak rację mam ja, to na końcu rozmowy paw panienki gwarantowany.

Rozmowa - tak, ale w odpowiednim momencie. Żeby była rozmowa, to muszą być warunki odpowiednie i atmosfera. Inaczej rozmowa staje się przesłuchaniem. Póki co, wypadałoby atmosferę odbudować, a do tego służą gesty, nie słowa.

kinomaniak - 2006-10-29, 20:33

Kazdy jak widze pisze tu chyba po sobie , ja i owszem ! Niepodoba mi sie to co napisalas o nierozmawianiu, co i napisalam - wyrazilam . Ktro ma racje ? trudno teraz powiedziec .Bowiem post owego Pana jest tak skapy , ze mozna tu w zasadzie wszystko "wsadzic"
mrt - 2006-10-29, 20:36

kinomaniak napisał/a:
Bowiem post owego Pana jest tak skapy , ze mozna tu w zasadzie wszystko "wsadzic"
Zaczyna się jazda... To jak masz za mało informacji, żeby coś odpowiedzieć, po kij w ogóle piszesz?
kinomaniak - 2006-10-29, 20:44

Bo nie podoba mi sie to co Ty napisalaś , bo wcale tak byc nie musi , rozumiem jednak , ze wyraziłas to co miałas do powiedzenia , co ja sama też przeciez uczynialam .

Mrt napisał/a:
Gadać to raczej z nią nie powinieneś, przynajmniej nie teraz. Teraz to się lepiej zamknij i ją przytulaj.

To brzmi jak polecenie .

mrt - 2006-10-29, 20:56

kinomaniak napisał/a:
To brzmi jak polecenie .
Prosił o radę - dostał. Co z nią zrobi - jego decyzja.
brysia - 2006-10-30, 13:46

maly_tomy napisał/a:

Niedawno kochalśmy sie pierwszy raz, w ogóle ja bylem prawiczkiem ona dziewica, problem teraz w tym ze ona sie teraz zalamala i ma hmmm, depresje, w ogóle jest cos takiego mozliwe??


Depresja spowodowana seksem? Tylko w przypadku jeśli ktoś jest niegotowy, albo ewidentnie tego nie chce (o na przykład w przypadku gwałtu).
Pierwszy raz to duże przeżycie, ale żeby się załamywać, popadać w depresje to nie bardzo.
Stawiam, na to że jest to "depresja" jak ją zowią - " jesienna"... w końcu czas zmienialiśmy ostatnio...

złotooka kotka - 2006-10-30, 15:01

brysia napisał/a:
Depresja spowodowana seksem? Tylko w przypadku jeśli ktoś jest niegotowy, albo ewidentnie tego nie chce (o na przykład w przypadku gwałtu).

Nieprawda. Wystarczy konfrontacja wybujalych marzen z rzeczywistoscia.

Tez mialam dolka po pierwszym razie, teraz sie z tego smieje, ale wtedy bylo mi trudno. Tyle, ze u mnie cala sytuacja byla dosc skomplikowana i moja "depresja" wynikala z innych przyczyn.

Na takie momenty najlepsza jest szczera rozmowa, wzajemne wspieranie sie i poglebianie wiezi na wszelkich mozliwych poziomach. Nie wolno przecenic znaczenia fizycznosci lub psychiki. Tylko jak to sie odpowiednio wyposrodkuje to bedzie OK.

creativ - 2006-10-30, 17:03
Temat postu: Pierwszy raz(temat niezwykle trudny)
Witam wszszystkich forumowiczów.
Otóż jestem już z dziewcznyną jakiś czas, któregoś dnia bedąc sami zapropnowałem jej sex miał to być nasz pierwszy raz, Ona delikatnie odmówiła, ja jestem na ogół bardzo wyrozumiały i zrozumiałem to mówiąc ze nic się nie stało i takie tam rózne rzeczy.Na tej dziewczynie naprawdę mi bardzo zależy.ostatnio dużo rozmawiamy na ten temat czy to przez gg czy na żywo ja znam jej obawy, wiadomo są jak u każdej dziewczyny:
-co by powiedzieli rodzice (ja odp. ze nie muszą się dowiedzieć)
-a jak zajdę w ciąze( KOchanie jest antykoncepcja-prezerwatywy)
-myślę że jestem nie gotowa (na Ciebie moge czekać)
-a jak potem bedą komplikacje( i tu naprawde nie wiedziałem co powiedzieć)
No i jak tak rozmawiamy ja czuję z Ona jest blizej tej decyzji, wiadomo rozmowa wiele daje.Często pytam sie jej czy ma jeszcze jakieś obawy itp.A gdy Ona się mnie pyta czy ja mam jakieś ja mówię ze ma ale tylko takie aby jej było dobrze itp. a tak naprawde mam jeszcze jedną obawę, tu na forum naczytałem sie ze moga być komplikacje typu dłuugie krwawienie itp. po prostu tego się obawiam bo co zrobię gdy do tego dojdzie przecież nie wypadało by aby nasi rodzice się dowiedzieli, o jej rodziacach to już w ogóle nie ma co myśleć, moze ktoś mi poradzi jak pozbawić się tej obawy?Co zrobić a by ten pierwszy raz był przyjemny?I jeszcze jedno jak założyć prezerwatywę w którym momencie, co w tym czasie powiedzieć?Bardzo proszę na pomoc i gorąco na nią licze pozdrawiam.P.S. nie jestem napalonym 16 latkiem 18 mam skończoną:)

Ciekawski - 2006-10-30, 17:13

Jeśli chodzi o komplikacje to nie powinno ich być, bo zdarzają się dość rzadko (poszukaj zresztą na forum, przerabialiśmy już wszystkie opcje), najważniejsze abyście zapewnili sobie intymność i spokój, bo komfort psychiczny, kobiety w szczególności jest niezwykle ważny i w dużej mierze wpływa na odczuwanie tego - bądź co bądź - ważnego momentu.
Nie ma recepty na przyjemny pierwszy raz, poza tym przyjemność jest w tym wypadku względna: najważniejsze, abyście mogli rozkoszować się swoją bliskością, czuli sie komfortowo.
creativ napisał/a:
I jeszcze jedno jak założyć prezerwatywę w którym momencie

Najlepiej przed tym jak w nią wejdziesz, ale różnie to ludzie robią - przede wszystkim na członek w stanie wzwodu.
Cytat:
co w tym czasie powiedzieć?

Kochanie, nadchodzę! <hahaha>

creativ - 2006-10-30, 17:19

hehs dzięki ciekawski za odp:) no tak wiem jak ją założyć i kiedy przeciez nie bede chodził w prezerwatywie od rana tak ja w pewnym polskim filmie:D Ale jak sie zachowawyać pod czas jej zakładania, w sumie to takie trochę dziwne i wybjajace z rytmu tu jest fajnie elegancko a tu nagle uszczelkę trza zakładać, później jak już się współzyje to partnerka może założyć i nie staje się to takim utrapieniem jednak ten pierwszy raz to wiadomo.A co do komplikacji co zrobić jak już by wystąpiły tfu tfu przez lewe ramie:)Pozdrowił
Ciekawski - 2006-10-30, 17:27

No więc niech Twoja kobieta pomoże Ci założyć prezerwatywę. Sam moment jest mało romantyczny, ale nie wytrącający z rytmu całej sytuacji. Moja wskazówka: jeśli będziesz wiedział, której nocy to się stanie, przygotuj sobie już rozpakowaną (ale nie rozwiniętą, ofkors), bo potem tak Ci się ręce mogą trząść, że będziesz miał nie lada problem :)
Lina - 2006-10-30, 17:43

Pierwszy raz niestety na ogół nie jest zbyt przyjemny. dobrze też po nim odczekać z 10 dni na następny raz, aż się zagoi (chyba nie tak się pisze...ale zagoji jeszcze gorzej ;D)...
nie martw się niczym...oboje pewnie będziecie trochę zestresowani także nie przejmuj się jak coś nie dokońca będzie szło po Twojej myśli. czasem śmiech dobrze rozładowuje stres. jak nie będziesz mógł dać rady z prezerwatywą po prostu zażartuj z tego. dziewczyna zobaczy, że nie musi być przy tobie spięta...
no i tak z własnego doświadczenia: uwaga na prześcieradło!!!!
powodzenia. I pamiętaj: nie zmuszaj jej do tego. przyjdzie jej dzień.

creativ - 2006-10-30, 18:12

Dzięki Wam za odp.Jasne że nie zmuszasz jedyne co to rozmawiam z NIą o tym próbuje przełamać jej lęki itp.Hmm Lina prześcieradło chodzi Ci o krew;/?? jak coś to zapiorę wyjścia nie widzę przecież nie bede szmat podkładał:) :?
Ciekawski - 2006-10-30, 18:20

Ręcznik może załatwić sprawę, ale jeśli możesz wyprać to nie ma powodów do obaw.
creativ - 2006-10-30, 18:32

no tak czy fakt ręcznik też bym musiał prać, a prześcieradło można zaprać, woda utleniona idelanie zmywa krew, wiem bo kiedyś po pewnej bujce na disco pod czas której zakrwawiony koleś poleciał na mnie miałem rękaw we krwi i zaraz zmyłem wodą utlenioną, mówię Wam śladu nie było:)A co do krwi z mojej ukochanej to wiecie mam w sercu taką cichą nadzieję ze nie bedzie jej, nie bedzie dużó bólu!A nadal nie odpowiedzieliście mi co zrobić jak by wystąpiły te kompliakcje lecz gorąco wierzę że ich nie bedzie
Ciekawski - 2006-10-30, 18:49

Creativ - nie przejmuj się na zapas, jak narazie. A pieściłeś swoją lubą palcem? Bo, choć to uzależnione od rodzaju błony i paru innych czynników, to jednak częściowo może złagodzić sprawę, gdyż błona może zostać naderwana, a i krwi nieco ubędzie, heh.
creativ - 2006-10-30, 19:03

hmm nie nie pieściłem, tylko dotykałem ją w miejscach intymnych co sprawiało i mi i jej(tak mi się wydaje) przyjemność!Oj Ciekawski tak Ci łatwo mówić nie przejmuj sie:P jak by nie było stres to dla mnie jest:/

tak dodam jeszcze na marginesie że Kwiatuszek mój tamponów używa:)Ma to jakiś wpływ?

SaliMali - 2006-10-30, 19:17

mi tez latwo sie powie, ze masz sie nie przejmowac, wiem z doswiadczenia :)
ból nie zawsze wystepuje tak samo jak krew. A ona kiedy bedzie juz gotowa na 100% odstawi czesc obaw kawalek od siebie. Na pewno bedzie sie bala, jak chyba wiekszosc kobiet, ale bedzie latwiej. Jak na razie kiedy nie jest gotowa starajacie sie o tym rozmawiac chociaz(tylko nie rob tego zbyt czesto, zeby nie pomyslala ze jestes z nia tylko dla seksu).

Wujo Macias - 2006-10-30, 19:39

Ciekawski napisał/a:
Cytat:
co w tym czasie powiedzieć?

Kochanie, nadchodzę! <hahaha>

No, albo "Yatta De!" (kto Yattamana za danwych czasow ogladal, ten wie 8) )

Nie wiem, jak ja zaczynalem tez mialem obawy, oczywiscie byla cala rozmowa i w ogole, ale bez takiego dociekania co i jak. Postanowlismy ze jak sie stanie to sie stanie i tyle. O czym tu dywagowac

creativ - 2006-10-30, 20:17

hehe wydaje mi się ze jej obawy są już mniejsze zreszta sama mi delikatnie nadmieniła że dużo o tym myśli ze przy mnie obawy są mniejsze itp.A co do rozmawiania oczywiście wychodzę z założenia co za dużo to nie zdrowo.Ale z tekstem to dalej nie wiem, chyba powiem prosto i jasno:Czas na prezerwatywę albo coś innego, sam już nie wiem:)Jedno jest pewne Durex bananek <banan> uszykowany:)Pozdrawiam:)
Wstreciucha - 2006-10-30, 21:11

Daj spokoj z tymi krwotokami, bo Ci predzej z nosa pojdzie, na sama mysl o tym, ze masz w nia wejsc - i Ty sie wykrwawisz ; nie ona. To takie samo ryzyko, jak to , ze idac do sklepu wpadniesz pod samochod, albo jedzac kurczaka zadlawisz sie koscia. Wypadki sie zdarzaja, ale to nie znaczy, ze mamy sie zamknac w klatce. Wyluzuj a gume naloz , kiedy bedziesz uwazal za stosowne.
Nie krepujecie sie gmerac w jajach w miejscu publicznym i spluwac na chodnik, ale macie obawy przed tym kiedy i jak sobie prezerwatywe zalozyc <zalamka>

idea - 2006-10-30, 23:58

Lina napisał/a:
Pierwszy raz niestety na ogół nie jest zbyt przyjemny


No co Wam, normalnie któryś raz to słyszę i w ogóle się z tym nie zgadzam. Mój pierwszy był super, dodam że stres wielki też był bo rodzice byli piętro niżej <diabel>

Lina napisał/a:
dobrze też po nim odczekać z 10 dni na następny raz


Czemu aż 10dni?? Fakt jak ona będzie się źle czuła to ok. mała przerwa się przyda, ale 10dni??

I jedna uwaga, mnie też na to ktoś uczulił-nie wyrzucać gumki do wc -hehe może się coś zatkać, szczególnie w domkach <hahaha>

TFA - 2006-10-31, 01:01

idea moze sie zabawialas juz czyms przed straceniem dziewictwa i dlatego tak gladko poszlo ? np. jakies wibratorki itd.
creativ - 2006-10-31, 05:53

Witam serdecznie z rana!
Otóż nikt nie powiedział mi czy wpływ może mieć to ze moja dziewczyna używa tamponów?

aniołek88 - 2006-10-31, 13:37

Nie ma zadnego wplywu uzywanie tamponow , wiec nie przejmuj sie az tak:p kazdy ma musi miec za soba ten 1 raz kiedys:p wiec poddaj sie chwili i wszytsko jakos ci pojdzie wporzadku:) zapewniam :0
pozdrawiam

Lina - 2006-10-31, 20:39

idea napisał/a:
Lina napisał/a:
Pierwszy raz niestety na ogół nie jest zbyt przyjemny


No co Wam, normalnie któryś raz to słyszę i w ogóle się z tym nie zgadzam. Mój pierwszy był super, dodam że stres wielki też był bo rodzice byli piętro niżej <diabel>


piszę z własnego doświadczenia...bolało w cholerę i łóżko zalane. nie chodzi o stres, bo byłam na to gotowa i bardzo tego chciałam. chodzi o doznania czysto fizyczne. następny też był średni bo trochę za wcześnie. później już super... ale wiadoma.każda ma inaczej
co do 10 dni to tyle czasu potrzeba żeby się wszystko podgoiło jak trzeba. lepiej poczekać tę pare dni niż potem mieć nieprzyjemności bo w rankę może się wdać stan zapalny. ..

_Wiktor_ - 2006-10-31, 21:01

czesc mam 16 lat i planuje rozpoczac wspolzycie z dziewczyna niedlugo. Chcialbym wiedziec jakie pozycje beda do tego najlepsze (do 1 razu dla dziewczyny) mam dosc duzego penisa (17.5 cm dlugosc 4.3 srednica) dlatego nei chcialbym jej sprawidz bólu. Powiedzcie mi jaka pozycja bedzie najlepsza ?
creativ - 2006-10-31, 21:07

Hmmm Lina, chyba masz rację, użyję ręcznika, jednak wg Ciebie łóżko zalane to dużo tej krwi?
Lina - 2006-10-31, 21:13

sporo. prześcieradło do wyrzucenia ogólnie i łożko też brudne...ale nie martw się na zapas. może Twoja kobieta przejdzie przez to zupełnie inaczej...bezboleśnie nawet bo i takie znam dziewczyny...zadbaj przede wszystkim o to by czuła się pewnie...niech zapamięta atmosferę. ja dobrze wspominam Ten Dzień jako całość. a że bolało? trudno. ważniejsze od tych czysto fizycznych doznań jest poczucie bezpieczeństwa i akceptacji...a to zależy od ciebie
Maverick - 2006-11-01, 03:56

Ta, jasne. Cala masa krwi. Radze uszykowac ze 2 litry zeby jej zapodac po stosunku w kroplowce bo moze sie odkrwinic. ehhh, zazwyczaj nie ma krwi za wiele. A poza tym krew latwo schodzi... w zimnej wodzie.

Poza tym tez macie problemy. Zabierasz sie do tego jka pies do jeza. to sie robi a nie o tym gada. Jeszcze sie nie dowiedziales o tym ze laski to taki narod co chce ale sie boi?
creativ napisał/a:
-a jak zajdę w ciąze( KOchanie jest antykoncepcja-prezerwatywy)
Znajdz mi metode antykoncepcyjna ktora daje 100% gwarancji na nie zajscie w ciaze to masz u mnie piwo :)
creativ napisał/a:
-myślę że jestem nie gotowa (na Ciebie moge czekać)
Indyk myslal o niedzieli...
creativ napisał/a:
a jak potem bedą komplikacje( i tu naprawde nie wiedziałem co powiedzieć)
To nie operacja. tu nie ma komplikacji. Moze dluzej krwawic. To wszystko. No chyba ze laska ma problemy z krzepliwoscia krwi... to moze byc zonk :)
creativ napisał/a:
No i jak tak rozmawiamy ja czuję z Ona jest blizej tej decyzji, wiadomo rozmowa wiele daje.Często pytam sie jej czy ma jeszcze jakieś obawy itp
Ta, wieel daje. Tyle ze jej sie ona juz nudzi i da Ci zebys sie odczepil <pijak>
creativ napisał/a:
moze ktoś mi poradzi jak pozbawić się tej obawy?
3 piwa proponuje
creativ napisał/a:
Co zrobić a by ten pierwszy raz był przyjemny?
Dla Ciebie czy dla niej? Na to czy dla niej bedzie nie masz az takiego wplywu. Zwlaszcza jako osoba niedoswiadczona.
creativ napisał/a:
I jeszcze jedno jak założyć prezerwatywę w którym momencie, co w tym czasie powiedzieć?
Przeczytaj instrukcje obslugi prezerwatywy. Dowiesz sie ze zaklada sie ja przed stosunkiem. Ale nie tak ak w "Chlopaki nie placza" tylko bezposrednio przed. A co powiedziec? A po co cos mowic? PRzeciez wszystko widac.
Wujo Macias - 2006-11-01, 05:24

Maverick- ja jedna znam,wiec stawiasz browara.
Szklanka wody.

Maverick - 2006-11-01, 11:14

Taaa, tylko ze to nie metoda antykoncepcyjna <pijak>
Oki, koniec off topiku.

pracocholik - 2006-11-01, 12:38

Maverick napisał/a:

creativ napisał/a:

Co zrobić a by ten pierwszy raz był przyjemny?

Dla Ciebie czy dla niej? Na to czy dla niej bedzie nie masz az takiego wplywu. Zwlaszcza jako osoba niedoswiadczona.


A ja się nie zgadzam! Nawet jako osoba niedoświadczona może mieć bardzo wielki wpływ - może nie tyle na sam ból, co na jego odczuwanie!!! Wystarczy by zadbał o odpowiednią atmosferę, komfort i żeby nic nie robił na szybko, a sam ból będzie wtedy zupełnie inaczej odebrany... A bardziej doświadczeni potrafią zrobić dużo, dużo więcej i może się okazać że pierwszy raz jest naprawdę przyjemny!
Brutalna prawda jest taka że od dziewicy sexu się nie nauczy :( I największą rolę grają tutaj pewne zahamowania psychiczne.

Little-insane - 2006-11-01, 14:20

Nie widzę sensu w przerwyaniu stosunku i powracaniu do niego za kilka godzin. zaboli chwilke przy przebiciu pozniej juz bedzie ok :) jednak pozniej warto poczekac kilka dni az wszystko się zagoi jak juz ktos wczesniej wspomniał ;) <plemnik2>
Wstreciucha - 2006-11-01, 15:37

Mnie bolalo przerwanie blony oraz kontynuacja seksu - nie przerwalam, ale dlugo to nie trwalo. Nastepnego dnia nie bylo mowy o kochaniu sie ponownie-wszystko bolalo. Drugi raz tez bolal. Popraktykowalam i bol ustapil.
To Ty masz zdecydowac o tym, czy chcesz przerwac a nie my. Jesli bol bedzie nie do zniesienia , to bedziesz z uporem maniaka dazyla do odbycia stosunku , tylko dlatego ze wiekszosc forumowiczow wyrazila taka a nie inna opinie ?

toya - 2006-11-01, 17:09

a ja blony chyba nie mialam <aniolek> poczułam ból, ale krwawienia nie bylo, kochalismy sie dalej, nie dlugo <banan>
księżycówka - 2006-11-11, 16:27

Wstreciucha napisał/a:
Mnie bolalo przerwanie blony oraz kontynuacja seksu - nie przerwalam, ale dlugo to nie trwalo.
I piekne i bajkowe nie bylo.
Dzindzer - 2006-11-11, 16:57

toya napisał/a:
a ja blony chyba nie mialam <aniolek>

miałas
toya napisał/a:
poczułam ból, ale krwawienia nie bylo, kochalismy sie dalej, nie dlugo <banan>

zdaza sie bez krawwienia, zreszta nie zawsze błona peka, czasami sie bardzo rozciaga

kajot - 2006-11-12, 18:23

z moją dziewczyną kochaliśmy się po paru godzinach, bo dosyć mocno ją bolało, ale wieczorem już nie wytrzymała :) troszkę ją bolało jeszcze, później zrobiliśmy tydzień przerwy i było już w porządku!
Maggot - 2006-11-29, 07:00

a u mnie dziwnie... używam tamponów, czasem rozmiar "super" i nie boli. A jak doszło do pierwszego razu - brrr..po pierwsze mój chłopak stwierdził, że jestem bardzo ciasna i spuścił się zanim wszedł do końca. A mnie to i tak bolało.. Teraz się zastanawiam kiedy powinniśmy spróbować znowu? I czy będzie ponownie bolało? To było takie uczucie rozrywania przy każdym głębszym pchnięciu... Miał ktoś tak kiedyś?
kajot - 2006-11-29, 09:42

no z tydzień przerwy powinien być, żeby wszystkie pęknięcia itp mogły sie wygoić spokojnie,
ból może byc jeszcze później jakiś czas, zanim się pochwa przyzwyczai do obecności "ciała obcego" ale raczej już nie taki

Maggot - 2006-11-29, 16:37

on skończył przedwcześnie, zanim wszedł do końca, więc chyba mi nie przerwał błony..
księżycówka - 2006-11-29, 17:23

Maggot napisał/a:
raz się zastanawiam kiedy powinniśmy spróbować znowu?
A nie chcesz? :?
Maggot napisał/a:
I czy będzie ponownie bolało?
Pewnie ze tak. I pare nastepnych pewnie tez.
Cytat:
Miał ktoś tak kiedyś?
Mysle ze jakies 90% dziewczyn na tym swiecie.
Maggot - 2006-11-29, 18:01

moon napisał/a:
Maggot napisał/a:
raz się zastanawiam kiedy powinniśmy spróbować znowu?
A nie chcesz? :?

chcę, ale nie wiem jak mu to powiedziec? Znaczy jak rozmawiamy na ten temat,to głównie o tym, że będziemy się dzielić kosztami kondomów, ale nic o tym kiedy spróbujemy znowu

księżycówka - 2006-11-29, 18:05

Maggot napisał/a:
chcę, ale nie wiem jak mu to powiedziec?
A po co mowic?Po prostu zainicjuj cos.
Maggot - 2006-11-29, 18:18

Do tej pory uprawialiśmy petting i seks oralny, więc jeśli on najpierw nie kupi prezerwatyw moje zainicjowanie się skończy tym co do tej pory
kajot - 2006-11-29, 20:56

to widać że ci zależy jak czekasz as sam na to wpadnie,

kupienie prezerwatyw boli czy co??

z resztą nic dziwnego skoro zamiast swojego faceta pytasz nas co i kiedy, może warto porozmawiać z nim??

księżycówka - 2006-11-29, 22:35

Maggot napisał/a:
więc jeśli on najpierw nie kupi prezerwatyw
To sama kup. To nie majatek co by koszty rozkladac.
DarkAngelSoul - 2006-12-01, 16:54

nie tylko Ty masz taki problem karinko..... ja też odczuwam ból za każdym razem.... :/
Misiek_1988 - 2006-12-01, 17:57

[ Dodano: 2006-12-01, 17:58 ]
DarkAngelSoul napisał/a:
nie tylko Ty masz taki problem karinko..... ja też odczuwam ból za każdym razem.... :/

Dziewczyny... Muszą sie wam przyzwyczaić do przyjmowania "wewnętrznych" gości, rozciągnąć, itd... :)
Nikt nie mówił, że sex to zawsze przyjemność, szczególnie przy rozpoczęciu współżycia... 8)

Próbujcie... Moją już nie boli... Powodzenia... <przytul>

Maggot - 2006-12-02, 01:10

SIę tak zastanawiam.. Już zrobiliśmy to z chłopakiem po raz drugi, na początku bolało, potem przestało, ale nie czułam nic. Ani przyjemności ani bólu :? Z czasem zacznę odczuwac przyjemność? Na początku tak jest zawsze?
hathor - 2006-12-02, 01:54

Maggot napisał/a:
na początku bolało, potem przestało, ale nie czułam nic. Ani przyjemności ani bólu :?

to dopiero drugi raz, więc nie oczekuj od razu fajerwerek... To przyjdzie z czasem... Ale zanim do tego dojdzie, to twój chłopak może ciebie doprowadzać do orgazmu innymi sposobami... ;)

Maggot - 2006-12-02, 08:58

Kurczę.. ale ja nie chcę dojść zanim on we mnie wejdzie, bo wtedy nie mam żadnych szans na dojść w trakcie.. Chyba, że po stosunku..
Mona - 2006-12-02, 09:17

Maggot napisał/a:
ale ja nie chcę dojść zanim on we mnie wejdzie, bo wtedy nie mam żadnych szans na dojść w trakcie..

Wszystko fajnie, ale musisz bardzo dobrze poznać siebie, aby seks zakończył się "sukcesem" w trakcie. Jednak, czy nie za bardzo o tym myślisz? Jak będziesz skupiała się tylko na tym, to szanse na pełne zadowolenie zmniejszają się.
Orgazm nie jest głównym celem, ale wynikiem tego, co przed, bo to jest najważniejsze.

Pani Batman - 2006-12-11, 13:11
Temat postu: (przed) Pierwszy raz ....
witam serdecznie;)

z tego co sie zorientowalam to podobne tematy juz sa,ale ja mam potrzebe zapytanie sie tak 'indywidualnie'. Chyba mnie zrozumiecie....

Planujemy z chlopakiem pierwszy raz (tzn.moj-(nasz-spolny) pierwszy raz). Jest to swiadomy wybor z naszej strony,ale chcemy przezyc to najcudowniej jak tylko sie da,wiec czekamy na odpwiedni moment, z ta te klika pytań:

-> chcielismy to zrobic zaraz przed okresem,ale zauwazylam,ze przed okresem, nawet jak jestem pobudzona, nawet jak petting sprawia przyjemnosc to tam w srodku-glębiej odczuwam strraszna suchosc. Stosunek raczej niemozliwy .... :| Czy to normalne w tych dniach cyklu?

-> jak to jest z ta krwią? wiem,wiem...glupie pytanie jakich setki,to wszystko indywidualna sprawa..ale w najbadziej krwawym przypadku to krew pojawia sie jak? Tzn. ile ? cos do podlozenia niezbedne?

Dzindzer - 2006-12-11, 13:44

Pani Batman napisał/a:
ale chcemy przezyc to najcudowniej jak tylko sie da,wiec czekamy na odpwiedni moment

nie da sie pewnych rzeczy przeskoczyc. Bedziesz miała klimat, ale co z tego jak np. moze cie bolec bardziej niz myslisz. Nastawisz sie na wielkie przezycia a tu malo co przyjemnego poczujesz.
Pani Batman napisał/a:
chcielismy to zrobic zaraz przed okresem

dlaczego wtedy ??
Pani Batman napisał/a:
nawet jak petting sprawia przyjemnosc to tam w srodku-glębiej odczuwam strraszna suchosc

jak nie jestes dostatecznie nawilzona to sa żele nawilzajace
Pani Batman napisał/a:
Tzn. ile ? cos do podlozenia niezbedne?

no zalezy na czym ten seks uprawiac bedziesz. Jak zalezy ci na nieupapraniu poscieli to podłóż cos sobie.
Pani Batman napisał/a:
z tego co sie zorientowalam to podobne tematy juz sa,ale ja mam potrzebe zapytanie sie tak 'indywidualnie'. Chyba mnie zrozumiecie....

a nie mogłas poczuc sie indywidualnie dopisujac sie do istniejacego tematu ??

mateusz.zmc - 2006-12-11, 15:48

Witam, nie chce zakladac nowego tematu, a mam kilka pytan.
Otoz...

Jakie polecacie prezerwatywy na piwerwszy raz (nie mam o tym zielonego pojecia), dlugosc penisa ok. 12 cm.? Najlepiej jakby ktos pokazal jakies zdjecie opakowania.

Jaka polecacie pozycje na poczatek, klasyczna bedzie odpowiednia?

Jakies wskazowki?

Dlaczego tu nie ma FAQ na ten temat? 8)

MiSiO_20 - 2006-12-11, 16:42

wejdz na sronke np UNIMIL albo DUREX.unimile sa tanie i nie sa najgorsze a durex ceni martke ale tez dobre.kup na poczatek standard i zobaczysz czy Ci odpowiadaja.pozdro :)
Dzindzer - 2006-12-11, 16:56

o pierwszym razie masz tu mase rzeczy
http://www.agnieszka.com....wtopic.php?t=40
tu tez masz
http://www.agnieszka.com....opic.php?t=2915

hathor - 2006-12-11, 18:02

mateusz.zmc napisał/a:
Jaka polecacie pozycje na poczatek, klasyczna bedzie odpowiednia?

zależy, czy masz doczynienia z dziewicą czy nie... bo jeśli z dziewcą, to najlepiej pozycja klasyczna...

z resztą... cały poradnik jest tutaj:
http://www.agnieszka.com.pl/twoj_pierwszy_raz.htm

księżycówka - 2006-12-11, 18:03

hathor napisał/a:
bo jeśli z dziewcą, to najlepiej pozycja klasyczna...
Na pieska <foch>
Pani Batman - 2006-12-12, 09:47

Dzindzer napisał/a:
"nie da sie pewnych rzeczy przeskoczyc. Bedziesz miała klimat, ale co z tego jak np. moze cie bolec bardziej niz myslisz. Nastawisz sie na wielkie przezycia a tu malo co przyjemnego poczujesz.


Nastawim sie nie 'na wielie przezycia' a na cos w swoim rodzaju szczegolnego. Wiem ze bedzie bol. Dlaczego podchodzisz do tego tak..,. fizycznie? :?

Cytat:
a nie mogłas poczuc sie indywidualnie dopisujac sie do istniejacego tematu ??


nie :D <diabel>

Beggar - 2006-12-12, 09:55

pierwszy raz w sumie mhmmm trudno go okreslic, moim zdaniem nic specjalnego.. lepsze sa ktorestam tysieczne razy :lol: :P duzo wiecej sie wie i w ogole
Dzindzer - 2006-12-12, 10:05

Pani Batman napisał/a:
Dlaczego podchodzisz do tego tak..,. fizycznie? :?

bo ta fizycznosc jednak bierze góre, ta fizycznosc wszystko popsuc moze. Niefizycznosc mialam po. dla mnie przed i po było wazniejsze, a po to juz chyba najwazniejsze. wtedy jest miejsce na cudownosci jakies.

Rebeca2006 - 2006-12-16, 23:13

Też mam problem z przerwaniem błony
u mnie jednak polega to na tym, że błona jest tak zbudowana że w ogóle nie ma w niej otworków i nawet niewiadomo w co "celować"w ogóle nie widać wejścia, po prostu nic nie widać całkiem zwrośnięta, dodam że uniemożliwia to nawet stosowanie tamponów. Byłam już parę razy u ginekologa, coprawda badanie było przez odbyt, ale lakarka nic nie mówiła że coś jest tam źle budowane, jednak już zaczynam myśleć że tak, bo próbowaliśmy wiele razy i nic, tylko ból, Błona jest gruba i jakaś dziwna całkiem zasłania wejście. Nie wiemy już co robić probójemy dośc długo i nie wiemy co mamy robić dalej , to jest już naprawdę męczące. Proszę poradźcie coś.

hathor - 2006-12-17, 00:01

Rebeca2006 napisał/a:
w ogóle nie ma w niej otworków

Rebeca2006 napisał/a:
w ogóle nie widać wejścia, po prostu nic nie widać całkiem zwrośnięta

a okres to ty masz normalnie co miesiąc? to chyba jednak jakieś otworki są, co nie? :> a jeśli masz kłopoty z błoną, to idź do ginekologa, powiedz mu o tym i poproś o jej nacięcie...

Rebeca2006 - 2006-12-17, 10:31

Chodziło mi że jest ale go nei widać bo okres oczywiście mam, problem w tym, że jak ten otworek jest taki mały to niewiadomo jak w niego "wycelować" aby błona się przerwała.
C!3k4w4 - 2007-01-11, 15:36
Temat postu: Chcę zacząć współżycie z moim chłopakiem.Poradźcie... ;(
Planuję od dłuższego czasu zacząć współżycie seksualne z mom chłopakiem... Bardzo dużo rozmawialiśmy na te tematy i jesteśmy ze sobą bardzo długo... Nie będę ukrywać, w tym roku będę miała 17 lat, a on 18... lecz nie w tym rzecz... otóż chodzi o to, że chcemy to zrobić czujemy do siebie to silne uczucie i porównując do innych związków w naszym wieku, to można naprawdę stwierdzić, że jest ono dojrzałe i odpowiedzialne... ale mam pytanie... jak zrobić ten pierwszy raz, chodzi mi jakich podjąć środków... czy prezerwatywa czy tabletki... narazie szykujemy się na prezerwatywę, ale nie pierwsza lepszą tylko z Apteki, mimo, że są droższe dają nam tę pewność, że nie są byle jakie... tylko najgorsze jest to, że obawiam się bólu podczas tego stosunku oraz że wpadnę w ciążę... wiem, że są sposoby na to, aby kontrolować to wszystko, a zwłaszcza, by ona nie pękła i w ogóle, lecz jeśli się to zdarzy, to najbardziej obawiam się paniki i wtedy musiałabym sięgnąć po te tabletki, które zabijają płód w 72 h.
Nie byłoby żadnego tematu, którego bym nie poruszyła z moim chłopakiem, o wszystkim rozmawiamy... jest bardzo wierny, dbający, przy którym czuję się bezpiecznie i przede wszystkim jest dojrzały nie tylko fizycznie lecz psychicznie, a to jest najważniejsze, żeby wszystko traktować poważnie...
Lecz ważna dla mnie by była Wasza rada... jak najlepiej zrobić ten "pierwszy raz" tak, by nie zajść w ciążę, gdyż tego najbardziej się obawiam...
Ps: Nie chciałabym, by na mój post odpowiadały osoby, które mają zamiar się "nabijać" bądź naśmiewać, bo uważam, że to jest normalne, a zwłaszcze te obawy są normalne w tym wieku u dziewczyny, lecz proszę o Waszą radę...

Dziękuję... Ania 8)

Dzindzer - 2007-01-11, 15:46

C!3k4w4 napisał/a:
jesteśmy ze sobą bardzo długo..

a ile to bardzo długo ??
C!3k4w4 napisał/a:
i porównując do innych związków w naszym wieku

jak to porównujecie, co porównujecie, jakie macie kryteria tego porównania ??
C!3k4w4 napisał/a:
czy prezerwatywa czy tabletki...

a masz pewnosc, ze ani ty ani on nie jestescie nosicielami jakiejśc choroby przenoszonej droga płciową ??
i czy na prawde w tak młodym wuieku chcesz brac pigułki ??
czy zdajesz sobie sprawe, ze to nie witaminki, że to ma wpływ na organizm ??
C!3k4w4 napisał/a:
tylko najgorsze jest to, że obawiam się bólu podczas tego stosunku oraz że wpadnę w ciążę...

ból da sie przezyci, im bardziej sie rozluźnisz tym mniej bólu.
seks jest powiazany z zachodzeniam w ciaze. to ryzyko jest zawsze. skoro boisz sie tak bardzo to poczekaj z ta decyzja. Poprzestań na pieszczotach
C!3k4w4 napisał/a:
to najbardziej obawiam się paniki i wtedy musiałabym sięgnąć po te tabletki, które zabijają płód w 72 h.

jejsli miała bys dzien niepłodny to niekoniecznie
i jak plód. Uwazasz, że po 72 godzinach masz juz jakis płód tam w srodku ??
C!3k4w4 napisał/a:
tak, by nie zajść w ciążę, gdyż tego najbardziej się obawiam...

zabezpieczyc sie, a jak tak panikujesz to zrobic to w dzień nieplodny z zabezpieczeniem

a i nie pisz kolorowo, bo sie źle czyta

[ Dodano: 2007-01-11, 15:48 ]
A i poczytaj inne tematy na temat pierwszego razu bo jak sama piszesz
C!3k4w4 napisał/a:
to jest normalne, a zwłaszcze te obawy są normalne w tym wieku u dziewczyny

więc nic nie stoi na przeszkodzie bys czerpała z tematów innych ludzi

pani_minister - 2007-01-11, 15:48

Dawno temu ktoś stworzył takie pożyteczne narzędzie jak wyszukiwarka... i jak większość doskonałych wynalazków także i to narzędzie jest niedoceniane i niezauważane.

Z tematów najbliższych Twojemu wybrałam:
klik1
klik2
klik3
klik4

...a jeśli w żadnym z nich nie znajdziesz odpowiedzi - polecam przejrzeć pozostałych kilkaset wyników, które pojawiają się, gdy tylkko wpiszesz "pierwszy raz".

PS. Ta niebieska pogrubiona czcionka wzbudza we mnie agresję :>

C!3k4w4 - 2007-01-11, 15:52
Temat postu: Re: Chcę zacząć współżycie z moim chłopakiem.Poradźcie... ;(
Dobrze postaram się nie pisać kolorowymi... :P <banan>

Otóż masz rację co do tych tabletek i myślę, że prezewatywa będzie najlepsza... a jeśli Tobie chodzi o choroby... ja nie muszę się martwić, bo wiem, że nie jestem nosicielką... on także, ale nie martw się masz rację prezerwatywa jest najlepsza... a ta ciąża to prawda... zawsze jest to ryzyko... bowiem to wszystko zależy od partnera...

Dzindzer - 2007-01-11, 16:22

C!3k4w4 napisał/a:
. ja nie muszę się martwić, bo wiem, że nie jestem nosicielką...

mniemam, że takie wnioski wysnułas na podstawie tego, że jestes dziewica.
tylko, ze wiele chorób sie przenosi nie tylko przez seks
C!3k4w4 napisał/a:
... on także

a to sakad wiesz ??
C!3k4w4 napisał/a:
bowiem to wszystko zależy od partnera...

ale co zalezy od partnera ??
to, ze mozna zajśc
czy to co bedzie jak juz sie zajdzie ??

C!3k4w4 - 2007-01-11, 16:33

Hm... tak otwarcie się przyznam, iż jestem dziewicą... Hm... "to wszystko zależy od niego" tutaj chodzi o to... tak myślę... aby zapanować nad wytryskiem, bo bądź co bądź on ma nad tym kontrolę, a nie ja... i on będzie miał prezerwatywę, nie ja... ale jeśli chodzi o to, to generalnie to od niego zależy czy dojdzie do płodu czy też nie:)

[ Dodano: 2007-01-11, 16:36 ]
Ja bardzo przepraszam jeśli piszę coś nie zrozumiałego, ale zrozumcie, że to jest normalne, że chce się ten pierwszy raz podjąć z człowiekiem, który jest dla Nas ważny... nie chcę tutaj żadnych "objazdów" lecz o rady... po prostu czy to jest aż jest straszne, czy seks jest taki straszny??

pani_minister - 2007-01-11, 16:39

C!3k4w4 napisał/a:
to od niego zależy czy dojdzie do płodu

Do płodu to on raczej nie dojdzie, bo pominąwszy fakt, że w ciąży nie jesteś, to musiałby miec penisa dłuższego niż ręka :D

C!3k4w4 - 2007-01-11, 16:41

hehe... hm... inna interpretacja :P <brawo>
OneLove - 2007-01-11, 19:56

Dzindzer napisał/a:
bo ta fizycznosc jednak bierze góre, ta fizycznosc wszystko popsuc moze.


Dokładnie,nie bedziesz przed oczami widziała aniołków i gwiazdek jak Cię będzie bolało. Pierwszy raz to raczej jest przełamanie jakiejś bariery,wejście w zycie seksualne a nie ogromna przyjemność (choć i tego nie wykluczam)

C!3k4w4 napisał/a:
jeśli Tobie chodzi o choroby... ja nie muszę się martwić, bo wiem, że nie jestem nosicielką


Wiesz żółtaczką czy HIV (może troche brutlany przykład) można sie nie tylko zarazić przez kontakt fizyczny ale też np. w szpitalu itd. a potem przekazać "dalej" własnie poprzez uprawianie seksu bez gumki. Więc 100% pewności,bez badań,nikt nigdy mieć nie może.

pani_minister napisał/a:
C!3k4w4 napisał/a:
to od niego zależy czy dojdzie do płodu

Do płodu to on raczej nie dojdzie, bo pominąwszy fakt, że w ciąży nie jesteś, to musiałby miec penisa dłuższego niż ręka


<hahaha>

Pegaz - 2007-01-11, 20:40

Weź ty sie dobrze zastanów..czy na pewno chcesz..
Dzindzer - 2007-01-11, 21:07

C!3k4w4 napisał/a:
aby zapanować nad wytryskiem, bo bądź co bądź on ma nad tym kontrolę, a nie ja... i on będzie miał prezerwatywę

a po jakiego dzwonca jak bedzie mial prezerwatywe ma panowac nad wytryskiem ??
Pegaz napisał/a:
Weź ty sie dobrze zastanów..czy na pewno chcesz..

i czy aby jestes gotowa na to. Bo widze, ze nawet w teorii za wiele nie wiesz.
A bliskośc z facetem to nie tylko seks i moze na tym nietylko poprzestań

hathor - 2007-01-11, 23:35

C!3k4w4 napisał/a:
tak otwarcie się przyznam, iż jestem dziewicą...

nietrudno się domyślić, że nią jesteś, skoro chcesz mieć pierwszy raz... :P
C!3k4w4 napisał/a:
generalnie to od niego zależy czy dojdzie do płodu czy też nie

po pierwsze: do tanga trzeba dwojga... żeby doszło do zapłodnienia (a nie płodu, matko kochana, czy Ty wiesz, że płód i zapłodnienie to nie to samo ?? <zalamka> ) to i kobieta musi mieć dni płodne...
C!3k4w4 napisał/a:
jest dojrzały nie tylko fizycznie lecz psychicznie, a to jest najważniejsze, żeby wszystko traktować poważnie...

"dojrzały" powiadasz... a czy wykazałby się także dojrzałością, gdybyście wpadli? :> (to raz) czy nie uważasz, że to trochę jednak za wcześnie? macie za sobą jakieś pieszczoty typu petting lub chociażby oral? małe kroczki, a nie zaraz skok na głęboką wodę, bo możesz się rozczarować... nie myślisz o tym, że kiedyś możesz tego żałować?
inna sprawa: boisz się bólu, który może się pojawić i jeszcze:
C!3k4w4 napisał/a:
czy to jest aż jest straszne, czy seks jest taki straszny??

ekhm... straszny? jeśli tak sądzisz, to nie wydaje mi się, że jesteś gotowa... pewnie wyobrażasz sobie romantyczny wieczór, chwilę, od której zmieni się jakoś twoje życie... ale trzeba uprzedzić, że w zasadzie pierwszy raz to jakby zabieg, który dopiero toruje drogę i umożliwia późniejsze fajne przeżycia...

megane - 2007-01-11, 23:48

Nie odbieraj tego co psizemy jako nabijanie albo złośliwości.
Ale z tego co psizesz po prostu wynika, że nie dojrzałas jeszcze do tego, tak jak Ci się wydaje.
Strach przed ciążą jest zawsze, przynajmniej na początku. W pewnym momencie chęć na seks, na spróbowanie, jest po prostu większa niż ten strach.
No i to, że pytasz czy seks jest straszny..? To w ogólnie nie ten epitet. Skąd Ci takie pytanie do głowy przyszło? Boisz się po prostu, i to bardzo. Bólu, ciąży. Jak to hathor napsała - małymi kroczkami, pieszczoty, dużo intymności, romantyzmu, powoli te obawy znikną praktycznie. Wtedy będziesz wiedziała, że to już czas.

Co do zabezpieczenia to poczytaj inne tematy, dużo o tym było pisane.

Tylko zastanów się jeszcze zwyczajnie.

lollirot - 2007-01-12, 19:37

hathor napisał/a:
macie za sobą jakieś pieszczoty typu petting lub chociażby oral?

jakiś czas temu założyła topic o tym, jak to się brzydzi orala, więc nie sądzę.

Pegaz - 2007-01-12, 20:23

No teraz widze że zdecydowanie za wcześnie.. a pewnie jeszcze koleżanki ci powiedziały że straciły dziewictwo x czasu temu.. <pijak>
hathor - 2007-01-12, 20:54

lollirot napisał/a:
jakiś czas temu założyła topic o tym, jak to się brzydzi orala, więc nie sądzę.

faktycznie... no to z takim podejściem, to w ogóle odradzam... kategorycznie...
Pegaz napisał/a:
pewnie jeszcze koleżanki ci powiedziały że straciły dziewictwo x czasu temu..

bo wszyscy tak robią, więc ona też powinna... <zalamka>

Martyna91 - 2007-01-21, 10:43
Temat postu: Boję się pierwszego razu ... :(
Cześc wszystkim o tym forum dowiedzialam sie od kolezanki bo powiedziala ,ze tu dowiem sie duzo ciekawych rzeczy na temat związku i nie tylko ... a wiec przejdzmy do setna sprawy.

Otoz jestem z chlopakiem 2 miesiace kocham go a on kocha mnie( przynajmniej tak mowi) siedzimy czesto w domu(wiadomo jaka teraz pogoda) sluchamy muzki i calujemy sciskamy sie nawet on czasami wlozy reke w to miejsce yyy... (kazdy pewnie wie oco chodzi) i ostatnio sie mnie pytal czy bym nie chciala tego zrobic , bardzo sie zdziwilam jestesmy dopiero 2 miesiace ja mam dopiero 16 lat (albo az ?) i boje sie pierwszego razu ,boje sie bolu i boje sie wpadki :/
Ja bym chciala ale jakos nie wiem odrzuca mnie to ze moge miec dziecko ...ja mysle ,ze jestem za mloda na to ??

Chciala bym uzyskac jakas pomoc od was jakies rady ?

Bardzo prosze z góry dziekuje.

edit: poprawiłem tytuł. 8)

księżycówka - 2007-01-21, 10:49

Cytat:
Wiek: 15
Martyna91 napisał/a:
ja mam dopiero 16 lat
Ciutke mniej chyba.
Martyna91 napisał/a:
estesmy dopiero 2 miesiace ja mam dopiero 16 lat (albo az ?) i boje sie pierwszego razu ,boje sie bolu i boje sie wpadki :/
Ja bym chciala ale jakos nie wiem odrzuca mnie to ze moge miec dziecko ...ja mysle ,ze jestem za mloda na to ??
Jestes za mloda i zupelnie na to nie gotowa. Odmow mu powiedz ze chcesz do tego jeszcze dojrzec i poznac go lepiej jeszcze.

[ Dodano: 2007-01-21, 10:50 ]
Inaczej na serio - bedziesz zalowac. Wiecej bedzie Cie bolec i bedziesz sie denerwowac, a potem mozliwe bardzo ze mocno zalowac.
Ja na Twoim m iejscu bym stanowczo poczekala.

Jawka - 2007-01-21, 11:01

Martyna91 napisał/a:
czasami wlozy reke w to miejsce yyy... (kazdy pewnie wie oco chodzi)
Chyba jeszcze do konca nie jesteś oswojona ze swoim ciałem- a to najlepszy znak, ze trzeba jeszcze trochę poczekać.
Atanazy - 2007-01-21, 11:07

Zdecydowanie nie ulegaj chłopakowi. Nie rób nic dlatego, bo on tego chce. Masz dopiero 16 lat, poczekaj. Jeśli natomiast twój chłopak będzie cię bardzo namawiał, nie zważając na to, że ty odmawiasz, to go do diabła odeślij. Jeśli koleś jest aż tak napalony, to niech sam se ulży. Powtarzam, nie zmuszaj się. Nadejdzie taki moment, w którym świadomie będziesz gotowa do pierwszego razu. I nie sugeruj się koleżankami. To ty jesteś najważniejsza, pamiętaj o tym. Poza tym, jeśli kocha, to poczeka. Proste.
Imperator - 2007-01-21, 11:11

I przede wszystkim oddal myśl "jak mu nie ulegnę to mnie rzuci, a ja go bardzo kocham". Otóż gdyby nie poszło po jego myśli, a Cię rzucił, to znaczy, że nie kochał, tylko chciał Cie przelecieć. :]
Olivia - 2007-01-21, 11:22

Martyna91 napisał/a:
Chciala bym uzyskac jakas pomoc od was jakies rady ?

Odłóż jeszcze decyzję o pierwszym razie.
Jak przestaniesz się bać, albo partner będzie potrafił zadbać, by zmniejszyć Twój strach (będziesz mogła Mu zaufać), to wtedy możesz wrócić do myśli o inicjacji.

Dzindzer - 2007-01-21, 11:23

Martyna91 napisał/a:
...ja mysle ,ze jestem za mloda na to ??

wiec jestes za młoda na to
a wlasciwie nie dojrzalas do tego
skoro czujesz, ze nie, skoro masz tyle obaw, to nie rób tego
do tego piszesz
Martyna91 napisał/a:
on kocha mnie( przynajmniej tak mowi)

czyli nie jestes jednak tego taka pewna
Martyna91 napisał/a:
on czasami wlozy reke w to miejsce yyy... (kazdy pewnie wie oco chodzi)

wlasnie kazdy wie o co chodz i wiekszosc uzywa innych nazw niz to miejsce yyy
jeszcze sama ze swoja seksualnościa sie nie oswoiłas, za wczesniej.
Cieszcie sie pocalunkami, przytulaniem, pieszczorami, nie ma co sie spieszyc.
Imperator napisał/a:
Otóż gdyby nie poszło po jego myśli, a Cię rzucił, to znaczy, że nie kochał, tylko chciał Cie przelecieć. :]

dokladnie
bo to taki szantaz emocjonalny, powiedziec, ze kocha i wpedzic w poczucie winy, ze odmawia ukochanemu, nic bardziej mylnego, jak kocha to pozwoli poczekac, zrozumie
a w jakim on jest wieku ??
miał juz jakies doswiadczenia seksualne ??

tygrysiaaa - 2007-01-21, 15:04

mowisz...16lat...masz okazje wykazac sie dojzaloscia,sama mowilas,ze obawiasz sie ciazy.To idz zalatwic tabletki antykoncepcyjne...no ale pewnie w tedy zaczniesz panikowac,czy lekarz nie powie mamie. dajcie sobie ejszcze spokoj...poczekajcie do wiosny...i zamiast siedziec w domu,idzcie pograc w pilke:P.teraz powaznie...zastanow sie,czy tez tego chcesz,nie podejmuj decyzji pod presja chlopaka.trzymaj sie
hathor - 2007-01-21, 18:52

tygrysiaaa napisał/a:
masz okazje wykazac sie dojzaloscia,sama mowilas,ze obawiasz sie ciazy.To idz zalatwic tabletki antykoncepcyjne...

bardzo "mądra" rada, pogratulować... w wieku 15 lat ma się faszerować tabletkami, bo facet ma chcice ?? Martyna91, 2 miesiące związku to za mało, żeby zaraz wskakiwać mu do łóżka... tym bardziej, że masz tyle obawy... nie daj mu się wykorzystać, bo on może sięgnąć po szantaż... moze powiedzieć, że skoro go kochasz (czy aby na pewno tak jest?), to co stoi na przeszkodzie, by uprawiać z nim seks itp. jeśli się zgodzisz, to jestem pewna, że w przyszłości będziesz tego żałowała. masz tyle obaw, więc mu powiedz, że nie czujesz się gotowa, nie dojrzałaś jeszcze do tego etapu... jeśli to zrozumie i uszanuje twoją decyzję, to jest warty tego, żeby z nim być, ale jeśli będzie strzelał fochy, bo nie chcesz z nim uprawiać seksu, to go olej, bo zależy mu wówczas jedynie na zaliczeniu ciebie... i nie żałuj go wówczas, bo takich chamów nie ma co żałować... a póki co, młoda jesteś, więc wykorzystaj to, co masz teraz... pocałunki, przytulanie... a takie zabawy, żeby ci wkładał rękę w majtki przystopuj, bo w chwili uniesienia możesz mu ulec, pójdziecie na całość (oczywiście bez zabezpieczenia) i będzie duże prawdopodobieństwo tego, że zostaniesz bardzo młodą mamą...

Martyna91 - 2007-01-21, 20:30

moon napisał/a:
Cytat:
Wiek: 15
Martyna91 napisał/a:
ja mam dopiero 16 lat
Ciutke mniej chyba.
Martyna91 napisał/a:
estesmy dopiero 2 miesiace ja mam dopiero 16 lat (albo az ?) i boje sie pierwszego razu ,boje sie bolu i boje sie wpadki :/
Ja bym chciala ale jakos nie wiem odrzuca mnie to ze moge miec dziecko ...ja mysle ,ze jestem za mloda na to ??
Jestes za mloda i zupelnie na to nie gotowa. Odmow mu powiedz ze chcesz do tego jeszcze dojrzec i poznac go lepiej jeszcze.

[ Dodano: 2007-01-21, 10:50 ]
Inaczej na serio - bedziesz zalowac. Wiecej bedzie Cie bolec i bedziesz sie denerwowac, a potem mozliwe bardzo ze mocno zalowac.
Ja na Twoim m iejscu bym stanowczo poczekala.


Mam 16 tylko rocznikowo ...

On ma 17 lat

Soul - 2007-01-21, 20:39

Martyna91 napisał/a:

Mam 16 tylko rocznikowo ...

On ma 17 lat


Wlasnie dlatego powinniscie poczekac. Ile wiecie na temat sexu? Sama przyznajesz ze sie boisz co jest najlepsza oznaka tego ze powinniscie poczekac.

księżycówka - 2007-01-21, 20:52

Martyna91 napisał/a:
Mam 16 tylko rocznikowo ...
Czyli jeszcze nie masz. Nie ma co sobie dodawac. :>

A ma on jakies juz doswiadczenia w tej materii? :?

sophie - 2007-01-21, 20:56

tygrysiaaa napisał/a:
masz okazje wykazac sie dojzaloscia,sama mowilas,ze obawiasz sie ciazy.To idz zalatwic tabletki antykoncepcyjne...
Dojrzałością w sensie tabletek to może się wykazać za jakiś czas. Jak już będzie gotowa na pierwszy raz - bo teraz ewidentnie nie jest. W tej chwili ta Twoja rada tygrysiaaa jest o kant...
Future_Raver - 2007-01-21, 22:44

Witam! Wszystko w swoim czasie... osobiście uważam, że lepiej się wstrzymać z tak ważną decyzję do właściwego momentu - a jest on sprawą indywidualną - by później mieć dobre wspomnienia. By być pewnym i świadomym swej decyzji. By nie żałować... Wydaje mi się, że w sytuacji opisanej w poście jeszcze za wcześnie. Są inne sposoby, by okazywać sobie miłość, oddanie, poczuć bliskość drugiej osoby i zaspokoić naturalne potrzeby <banan> Albo ON to uszanuje, albo wyjdą jego prawdziwe zamiary i okaże się censored . Pozdrawiam!
Yenna - 2007-01-21, 22:52

Za wcześnie (jesteś za młoda, nawet jeśli uważasz że już do tego dojrzałaś) i za szybko (2 miesiące i on już cię tak bezgranicznie kocha??? no nie bądź głuptasem, tylko otwórz szerzej oczka). Jeśli kocha to uszanuje Twoją decyzję -> i to będzie dowód miłości.
i'm - 2007-01-21, 23:25

zdecydowanie nie ulegaj 16 latkowi, nie warto, aaa po dwóch miesiącach to nie miłość to zauroczenie, minie szybciej niż myślisz
ohoi - 2007-01-22, 13:44

Myślę że jesteście za młodzi i byłoby to za wcześnie (po 2 miesiącach). My z moją dziewczyną (ona 16 lat a ja 21) robiliśmy to po 8 miesiącach bycia ze sobą. Zaznaczam jeszcze że poza tym znaliśmy się 11 miesięcy. No i nie zrobiliśmy tego pod wpływem emocji tylko po dokładnych rozmowzch i przemyśleniach. To jest poważna dectzja i lepiej się zastanowć. POZDRO
Mariola Maniara - 2007-01-24, 19:21
Temat postu: Re: Boję się pierwszego razu ... :(
hej ja mialam 16 lat jak mialam pierwsz raz od tego zacznijmy ze za pierwszym razem boli zabezpieczcie sie dobrze i bedzie ok ale musisz byc gotowa ja to zrobilam 6 grudnia dalam prezennt mikolajkowy chlopakowi a chodzilam z nim niecale 5 miesiecy ale ty podejmiesz decyzje


ale wydaje mi sie ze jeszcze poczekaj troszke :)

ohoi - 2007-01-25, 10:54

nie zgadzam się. Moją dziewczynę wcale nie bolało za pierwszym razem! :)
hathor - 2007-01-25, 17:54

ohoi napisał/a:
nie zgadzam się. Moją dziewczynę wcale nie bolało za pierwszym razem!

ale komentarz... bo ty się nie zgdzasz, żeby ją bolało, bo nie bolało twojej, to jej też nie będzie <hahaha> tak to wygląda :P każda kobieta jest inna i to nie znaczy, że jeśli twojej nie bolało, to autorki tematu też nie będzie...

Mariola Maniara - 2007-01-25, 20:09

do OHOI myslisz ze jezeli twoja dziewczyne nie bolalao to innej tez nie bedzie ?? ???? zastanow sie a moze twoja dziewczyna tak powiedziala bo nie chciala robic ci przykrosci?????????????????
hathor - 2007-01-25, 20:16

Mariola Maniara napisał/a:
zastanow sie a moze twoja dziewczyna tak powiedziala bo nie chciala robic ci przykrosci?????????????????

jeśli bardzo boli, to nie ma siły, żeby to ukryć i taka jest prawda... jeśli coś boli, to chcesz uniknąć bólu, nawet podświadomie... po prostu odruch, więc gdy boli podczas pierwszego stosunku to chyba nie da się tego ukryć...

kajot - 2007-01-25, 20:28

a co to za przykrość, normalni uświadomieni ludzie powinni wiedzieć, że ryzyku bólu jest dosyć duże i to żadna przykrość, ale element pierwszego razu! więc nie rozumie motywów ukrywania o ile to w ogóle możliwe...
D3$TRO!3R - 2007-01-26, 12:09

Dziecko ty masz 15lat wes sie do nauki a nie za chlopakow głowa cie boli? a twój chlopak niech sie leczy na nogi bo na głowe już zapużno
ohoi - 2007-01-28, 14:51

wiem!! :> Ale chodziło mi o to że nie zgadzam się żeby się przygotowała na ból, bo nie zawsze boli :P

[ Dodano: 2007-01-28, 14:54 ]
Mariola Maniara na pewno moją partnerke nie bolało bo my się nigdy nie okłamujemy!!!

C!3k4w4 - 2007-02-01, 16:24

Nie mam Hiva i jestem tego pewna... na 100% a jeśli chodzi o pierwszy raz to jestem gotowa Dziekuje
fluffy - 2007-02-06, 20:44

czy bedzie bolało to chyba nikt nie może powiedzieć ;) u każdego jest inaczej <diabel> mnie nic nie bolało i nie ma sie co bać ;) nie pęknie bo racznej pierwszy raz jest 'delikatny' a nei jakies 'rżnięcie' . a to pięknee chwile ;)
Sky - 2007-02-06, 22:35

On ma 17 lat[/quote]

to tez gowniarz.....

uuulllaaa - 2007-02-09, 20:45
Temat postu: co po pierwszym razie?
Czy za drugim razem tez jest krew? Kochalam sie jakis miesiac temu.
kina - 2007-02-09, 20:50

Janie miałam ani za pierwszym ani za drugim!! Jezeli błona zostala tylko naderwana za pierwszym to za drugim moze tez sie pojawic krew jezeli zostala przerwana do konca....
madzix:) - 2007-02-09, 20:51

uuulllaaa napisał/a:
Czy za drugim razem tez jest krew?

U mnie krwi nie było.Tylko dzień po stosunku pojawiła sie taka wydzielina troszke z krwią.Pewnie było to spowodowane tym iz nie kochałam sie przez dłuższy czas i troszke bolało przy drugim razie ale ten ból był dla mnie do zniesienia ;)

uuulllaaa - 2007-02-09, 21:37

Błona raczej została przerwana, bo w czasie stosunku było jej trochę, ale potem jeszcze więcej się pojawiło.
cajmer - 2007-02-09, 22:09

U mojej byłej panny to za kazdym razem przez pierwsze trzy była krew... Albo poźniej jej przeszło ; p
Marcel18 - 2007-02-09, 22:43

ja z moja myszką kochałem się jakies 3 miesiące temu , <ten I raz> ,potem mieliśmy przerwe,ale prawde mówiąc to tak z miesiąc jeszce nawet po paluszku były krewka ,ale to mineło ,niektóre kobiety mają "wielkie" krwawienie ,a inne nie maja <to chyba zalezy od rodzaju błony >tak sie mi o uszy obiło:)
dziwny321 - 2007-02-10, 14:55

witam :)

To ja tutaj dodam tez swoje zapytanie/a.

No wiec ONA mowi ze z zadnym z bylych tego nie zrobila. I ze chce zeby to ja Ja rozdziewiczyl. Tylko mnie takie cos zastanawia...

Zaczalem z nia od pieszczot. Powoli ja wprowadzam w sex (nie uwazam sie tutaj za specjaliste,doswiadczenie z poprzednich zwiazkow). Ostatnio wkorczylem do jej bram paluszkiem....

I wlasnie mnie tak zastanawia czy ona jest dziewica No bo jak paluszek wszedl i ja tam ogolnie to nic nie czulem i zadnego krwawienia po tym nei bylo....

Czy ta blona dziewicza to jeszcze dalej jest? niz moj paluszek? ZGUBILEM sie :)

Dodam ze chciala to zrobic w Aucie :) (tak jej predko do rozdziewiczenia ze Mna) ale powiedzialem jej ze bedzie musiala poczekac, bo ten pierwszy raz chcialbym zeby dla niej byl czyms milym czyms co bedzie wspominac. Dlatego w tajemnicy rezerwuje bilet dla nas do Wenecji :) i tam.......

Dzieki za jakies info i ewentualne styranie mojej nie wiedzy na ten temat :)

gentler - 2007-02-10, 15:28

dziwny321 napisał/a:
Ostatnio wkorczylem do jej bram paluszkiem....

I wlasnie mnie tak zastanawia czy ona jest dziewica No bo jak paluszek wszedl i ja tam ogolnie to nic nie czulem i zadnego krwawienia po tym nei bylo....


Po pierwsze moze nie mieć błony dziwiczej od różnorakich ćwiczeń gimnastycznych, a po drugie być moze nie wyczułeś błony gdyż jest ona niewielka i tylko na śniankach pochwy, a po trzecie, błona dziewicza jest bardzo elastyczna i mogłeś nie poczuć ze ja nawet przerwałeś. Krwawienie nie zawsze jest, wiec jak nie ma to lepiej ;];]

dziwny321 napisał/a:
Dodam ze chciala to zrobic w Aucie


No jezeli ma byc to wyjatkowy pierwszy raz, to auto, wybacz ale jest kompletnie beznadziejne, stres stres i jeszcze raz stres dla dziewczyny. Najlepiej łóżko, świerza pościel pod którą możecie lezec cali nadzy ( <wazne> bez skarpetek!) . Wytłumacz jej:) Powodzenia!

i'm - 2007-02-10, 16:07

dziwny321 napisał/a:
witam :)

To ja tutaj dodam tez swoje zapytanie/a.

No wiec ONA mowi ze z zadnym z bylych tego nie zrobila. I ze chce zeby to ja Ja rozdziewiczyl. Tylko mnie takie cos zastanawia...

Zaczalem z nia od pieszczot. Powoli ja wprowadzam w sex (nie uwazam sie tutaj za specjaliste,doswiadczenie z poprzednich zwiazkow). Ostatnio wkorczylem do jej bram paluszkiem....

I wlasnie mnie tak zastanawia czy ona jest dziewica No bo jak paluszek wszedl i ja tam ogolnie to nic nie czulem i zadnego krwawienia po tym nei bylo....

Czy ta blona dziewicza to jeszcze dalej jest? niz moj paluszek? ZGUBILEM sie :)

Dodam ze chciala to zrobic w Aucie :) (tak jej predko do rozdziewiczenia ze Mna) ale powiedzialem jej ze bedzie musiala poczekac, bo ten pierwszy raz chcialbym zeby dla niej byl czyms milym czyms co bedzie wspominac. Dlatego w tajemnicy rezerwuje bilet dla nas do Wenecji :) i tam.......

Dzieki za jakies info i ewentualne styranie mojej nie wiedzy na ten temat :)



to z kim Ty jesteś że niewiesz czy mówi prawde czy nie ?? jak jesteś z kłamczuchą to po co z nią jesteś ??

Ted Bundy - 2007-02-10, 17:28

gentler napisał/a:
bez skarpetek!) . Wytłumacz jej:


wszystko fajnie, ale co masz do tych skarpetek? :D

hathor - 2007-02-10, 18:59

gentler napisał/a:
nie wyczułeś błony gdyż jest ona niewielka i tylko na śniankach pochwy

jakich ściankach pochwy? wprowadzasz w błąd człowieka... błona otacza wejście do pochwy, a nie jest w środku <zalamka>
dziwny321 napisał/a:
Zaczalem z nia od pieszczot. Powoli ja wprowadzam w sex (nie uwazam sie tutaj za specjaliste,doswiadczenie z poprzednich zwiazkow). Ostatnio wkorczylem do jej bram paluszkiem....

I wlasnie mnie tak zastanawia czy ona jest dziewica No bo jak paluszek wszedl i ja tam ogolnie to nic nie czulem i zadnego krwawienia po tym nei bylo....

to, że włożyłeś palec i nic nie czułeś, nie było krwawienia może oznaczać, że wcale nie przerwałeś błony, bo może ona być półksiężycowata i możesz palcem nic nie czuć... nie było krwi, bo nie każda dziewczyna krwawi podczas pierwszego razu...

Dzindzer - 2007-02-10, 19:18

Takie wysokie mniemanie o sobie, że Mna ( o sobie) z duzej litery pisze, a nie wie gdzie błona dziewicza jest <chory>

Sa rózne błony, elastyczne, cienki grube, maja rózne otworki. Błone mozna naciagnac lub nawet przerwac przez różnego rodzaju ćwiczenia lufb nawet przy uzywaniu tamponów ( czasami sie zdaża). Krwawienia nie musi byc, ja nie miałam. Włozenie palca nic nie oznacza, dziewice tez uzywaja tamponów, a pewno nie wiesz, że je tez trzeba wsadzic.
Błona dziewicza nie jest głeboko w pochwie, jak juz zostało napisane jest na poczatku wejścia do pochwy.
Bierzesz sie za rozdziewiczanie a nie wiesz nawet gdzie błona jest.
Co do auta i Wenecji. To jej pierwszy raz i niech ona zdecyduje. Samochód nie jest najlepszym miejscem, ale czy ona chce w Wenecji to inna sprawa. Ja bym wolała z Wenecji miec wspomnienia wspaniałego seksu, a pierwszy raz najczesciej do wspaniałych nie nalezy

gentler - 2007-02-10, 19:40

hathor napisał/a:
jakich ściankach pochwy? wprowadzasz w błąd człowieka... błona otacza wejście do pochwy, a nie jest w środk


Przepraszam. Chodzilo mi o to właśnie :
hathor napisał/a:
to, że włożyłeś palec i nic nie czułeś, nie było krwawienia może oznaczać, że wcale nie przerwałeś błony, bo może ona być półksiężycowata i możesz palcem nic nie czuć...


TedBundy napisał/a:
wszystko fajnie, ale co masz do tych skarpetek?


bez skarpetek ( i z czystymi nogami ) bo fajnie jest czasem poczuc swoje stopy wzajemnie sie nimi dotykajac:D <pejcz>

karioka871 - 2007-02-10, 23:12
Temat postu: Dziwny pierwszy raz?
Dzis przezylam swoj pierwszy raz...Jestem z moim chlopakiem juz 18 miesiecy i nie planowalismy tego pierwszego razu stwierdzilismy, ze kiedy ma byc to bedzie samo wyjdzie jak bedziemy obydwoje gotowi to to zrobimy...Noo i dzis mialam duza ochote by to zrobic i w sumie sama do tego doprowadzialam,myslalam ze jestem juz gotowa bylam tego pewna, lecz sie mylilam...boooo moj chlopak w trakcie mi powiedzial, ze mnie kocha ja tez mu to szczerze powiedzialam po czym sie rozplakalam i bylo coraz gorzej w momencie zdalam sobie sprawe, ze jednak to nie ten czas, ze chce byc jeszcze dziwica, choc wiem, ze nia nie jestem;/ bo w koncu wprowadzil czlonkai to robilismy:/Ja po calym akcie poprosilam go o chusteczke myslal ze chce do lez jednak ja ja potrzebowalam do czegos innego:/....wytarlam nia swa psipsie chcac sprawdzic czy krwawie, jednak krwi nie bylo. Wiem, ze mi nie przebil blony, bo ciagle czulam opor i bol wynikajacy z tego oporu...Wracajac do domu moj chlopak mi powiedzial ze jak na pierwszy raz to bylo bardzo lajtowo, ze on nic nie czul za to mnie bardzo bolalo boje sie ze on w przyszlosci tez nic nie bedzie czul bo kurcze skoro teraz nic nie czul a mnie bardzo bolalo to co bedzie potem:/? On myslal ze my sie tylko ocieramy oi siebie nawet nie wiedzial ze wlozyl swojego czlonka do mojej pochwy:/ Czemu on nic nie czul? Czy potem bedzie to samo? Moze ktos mial podobnie? Poradzcie A tak w ogole mamy po 19 lat i oboje wczesniej tego nie robilismy....Dzieki za wszelkie komentarze:)
Marcel18 - 2007-02-10, 23:55

karioka871 napisał/a:
Wracajac do domu moj chlopak mi powiedzial ze jak na pierwszy raz to bylo bardzo lajtowo, ze on nic nie czul za to mnie bardzo bolalo boje sie ze on w przyszlosci tez nic nie bedzie czul bo kurcze skoro teraz nic nie czul a mnie bardzo bolalo to co bedzie potem:/? On myslal ze my sie tylko ocieramy oi siebie nawet nie wiedzial ze wlozyl swojego czlonka do mojej pochwy:/

Po pierwsze musisz chłopakowi powiedzieć ,że dla Ciebie nie było tak całkiem "lajtowo" ze to Cie bolało i że myslisz że jeszce nie przebił Ci błony ...
Nie masz się czego obawiać ,niekiedy za pierwszym razem nie przebija się blony , być może potrzebujecie innej pozycji ,innego kata nachylenia . Jeśli on nie prezbił błony ...to fizycznie dalej jestes dziewicą i ciesz sie tym albo nie .

Marcel18 - 2007-02-11, 00:17

jeśli z nia jestes to powinienes jej ufac, dotego chcesz się z nia kochać , więc jesli mówi że ejst to jest !chyba po zachowaniu przy pierwszym razie mozna wywnnnioskowac czy nia jest , czy nie... chyba że ladnie udaje:P
OneLove - 2007-02-11, 01:46

karioka871 napisał/a:
On myslal ze my sie tylko ocieramy oi siebie nawet nie wiedzial ze wlozyl swojego czlonka do mojej pochwy:/ Czemu on nic nie czul?


Jak to nie wiedział? Nie widział? Nie czuł? Nie bardzo rozumiem.

karioka871, nie martw sie,pierwszy raz raczej nie bywa przyjemny i piekny jak w bajce. To tylko formalne wejście w życie seksualne,za jakiś czas dopiero w pełni będziecie się tym cieszyć.

Pogadaj z chłopakim,powiedz mu co czułas,jak było itd. Że nie masz narazie ochoty tego powtarzać. Chęć na kolejną próbe przyjdzie z czasem.

Powodzenia <glaszcze>

karioka871 - 2007-02-11, 09:26

[quote="OneLove"]
karioka871 napisał/a:
On myslal ze my sie tylko ocieramy oi siebie nawet nie wiedzial ze wlozyl swojego czlonka do mojej pochwy:/ Czemu on nic nie czul?


Jak to nie wiedział? Nie widział? Nie czuł? Nie bardzo rozumiem.

Nooo wlasnie chodzi o to,ze nie wiedzial, nie czul:/Wlasnie jak dla mnie to tez jest dziwne i tez tego nie rozumiem, ze nie czul, bo przeciez skoro sie wchodzi w waska dziurke to jak mozna nie czuc? Hmm, ale tak sobie mysle, ze moze to przez zel nawilzajacy...moze ona sprawila za duze nawilzenie i moze przez to nie czul? Nooo nie wiem sama jak mam sobie to tlumaczyc:( Boje sie wlasnie, ze nastepne razy tez beda na zasadzie"ale ja nic nie czulem":/....Moze jestem za bardzo przewrazliwiona, ale nie wiem jak to jest, wiec sie martwie:/

[ Dodano: 2007-02-11, 09:36 ]
Marcel18 napisał/a:
Po pierwsze musisz chłopakowi powiedzieć ,że dla Ciebie nie było tak całkiem "lajtowo" ze to Cie bolało i że myslisz że jeszce nie przebił Ci błony ...
Nie masz się czego obawiać ,niekiedy za pierwszym razem nie przebija się blony , być może potrzebujecie innej pozycji ,innego kata nachylenia . Jeśli on nie prezbił błony ...to fizycznie dalej jestes dziewicą i ciesz sie tym albo nie .


Hehe no ja mu odrazu powiedzialam co i jak:) Ogolnie mamy bardzo dobre relacje, a ja jestem impulsywna takze to co czuje to mowie tym bardziej w zwiazku:)Takze mu powiedzialam, ze jak dla mnie nie bylo wcale"lajtowo" bo bolalo mnie i wytlumaczylam mu ze blony pewnie tez nie przebil i osobiscie sie bardzo ciesze z tego,bo poki co ciezko mi sie z nia rozstawac ...:) I dlatego tez wczoraj sie pojawily lzy i mysl "Co Ty dziewczyno zrobilas?" Taki jakis smutek mnie ogarnal, ze moglabym juz nie byc dziewica:( On powiedzial, zebym sie tym nie martwila, bo poczeka, ze nie zaley mu na tym glownie tyle miesiecy zylismy bez tego stosujac inne formy zadowolenia to teraz tez damy rade...

[ Dodano: 2007-02-11, 09:42 ]
Aaaa jeszcze do tego czy nie widzial to nie widzial;P Bo ja bylam na nim i ja powiedzmy "dowodzilam" wiec nie widzial mogl jedynie czuc, ale tez nie czul:/Ogolnie dziwna sprawa:/

Jarek - 2007-02-11, 11:55

karioka871 napisał/a:
Bo ja bylam na nim i ja powiedzmy "dowodzilam"


To nieco wyjaśnia sprawę, ponieważ to ty decydowałaś o głębokości penetracji i pozwalałaś tylko na taką, która uniemożliwiała przerwanie (rozciągliwej) błony, więc częściowo jestem w stanie mu uwierzyć, że mógł nie czuć. A czy on miał wcześniej kontakty seksualne z niedziewicami?

karioka871 - 2007-02-11, 12:01

Noo wlasnie o to chodzi, ze nie mial wczesniej zadnej partnerki z ktora wspolzyl. Mial blizsze kontakty z dziewczynami, ale nigdy nie doszlo do stosunku... Zarowno to byl jego jak i moj pierwszy raz:P Ale ja nadal nie wiem jak mogl nic nie czuc skoro wlozylam prawie calego czlonka, co prawda wszystko odbywalo sie delikatnie i ruchy tez nie byly szybkie to jednak nie rozumiem tego ze mial prawie calego czlonka we mnie, a nic nie czul:/ Ja to mysle ze to chyba przez ten srodek nawilzajacy za duze bylo nawilzenie...Co o tym sadzicie?
Marcel18 - 2007-02-11, 12:13

to że było wielkie nawilżenie , na pewno i to ma jakis wpływ , ale przecież każdy facet czuje , że jest w partnerce ...chocby niewiadomo jak szeroka była , czuje chocby ciepło itp . , następnym razem pozwól mu przejąc inicjatywę , pozycja klasyczna ... na pewno poczuje , a jak nie to zauważy , że jest w Tobie ,, a kremy nawilżające ..nic nie powiem bo nie stosujemy czegos takiego...
karioka871 - 2007-02-11, 12:19

Hehe noo wlasnie:) A przeciez szeroka nie jestem bo w koncu nie robilam tego jeszcze a jak sie zabawialismy to ogolnie zawsze bylo, ze wkladal jednego palca dwa tez sie zdarzyly, ale rzadko wiec nie moge byc szeroka:D A mimo to nie czul:/ Noo potem zmienilismy pozycje wlasnie na klasyczna... Pogadam z nim dzis o tym....
Marcel18 - 2007-02-11, 12:21

porozmawiaj , i moze sprobojcie bez kremu nawilżającego , dluga gra wstepna i powinnas być wilgotna ...

[ Dodano: 2007-02-11, 12:25 ]
karioka871 napisał/a:
wkladal jednego palca dwa tez sie zdarzyly, ale rzadko wiec nie moge byc szeroka

no właśnie , ja mojej partnerce przed tym pierwszym raz wkładałem 2 place ...ale potem gdy kochalismy sie , odrazu wiedziałem ze jestem w niej , szerokośc gra tutaj jakąś role ale nie ogromną!

dziwny321 - 2007-02-11, 12:25

A jak to jest podczas okresu (tzn juz to robilem podczas) ale Jesli chodzi o zerwanie tej blony dziewiczej...czy to sie jakos ma do tego a to do tamtego

Ale w sumie to ja mysle ze ona juz jej nie ma :D nie wiem od czego Ale spanikowana jest i boi sie (co normalne)

No dobra pogubilem sie :D co bedzie to bedzie Wazne zeby bylo dobrze

Dzieki wielkie za wasze rady (jak zwykle pomocne)

karioka871 - 2007-02-11, 12:29

Hehe noo dzieki za rade:) Na pewno ja wykorzystam, ale w przyszlosci...:) Teraz dam sobie spokoj, bo chce jeszcze pobyc dziewica:) Noo w sumie ciezko mi mowic czy pisac ze jestem dziewica bo akt sie odbyl, ale moze powem w ten sposob, ze nie chce jeszcze tracic blony:), ale dzieki za porade:)
Jarek - 2007-02-11, 13:37

Nie sądzę, aby nawilżenie miało coś z tym wspólnego, bo to nie zmniejsza czucia tylko zwiększa poślizg. A czy wkładając sobie jego członka miał pełny wzwód tzn. cała żołądź byla odsłonięta.tzn ściągłaś skórkę? (bo to daje czucie) Jeśli nie, to mu wierzę i czy u niego doszło do wytrysku i czy czułaś ten wytrysk w środku? W sumie jednak odnoszę wrażenie, że jednak nie narzekasz, bo i do sexu doszło i błonę zachowałaś. Co prawda żadki to przypadek, ale jak widać się zdaża.
karioka871 - 2007-02-11, 13:50

W sumie to do konca nie wiem czy mial pelny wzwod:/Hmm to wyniklo szybko i jakos nie zwrocilam na to uwagi, ale chyba musial miec pelny wzwod, bo tak to nie moglby wejsc.Czy sie myle?Do wytrysku nie doszlo, bo przerwalismy, bo zaczelam plakac:/ Noo wlasnie nie jestem zadowolona, nie jest mi z tym dobrze, bo jakby bylo mi dobrze nie plakalabym po calym tym zdarzeniu.Dzis czuje kaca moralnego i nie moge sobie wybaczyc, ze doprowadzilam do tego, bo czekalibysmy dalej i chyba lepiej bysmy na tym wyszli...Mnie nie chodzilo o to by posmakowac tego zrobilam tego bo czulam i myslalam ze jestem do tego w pelni gotowa...Noo teraz bedzie fajnie jak przy kolejnych razach nie przebije mi blony:/, bo ogolnie to nie mile uczucie jest czuc nacisk i opor...Pozyjemy, zobaczymy....

[ Dodano: 2007-02-11, 14:03 ]
A moze to ze za duzo nie czul wynika z jego nawykow masturbacyjnych? Wiem ze wczesniej bardzo czesto sie masturbowal odkad jestesmy razem wyszedl z pomyslem ze bedzie sie masturbowal tylko przy mnie i z tego co mowi to dotrzymuje slowa. Moze to przez to tez?

Jarek - 2007-02-11, 14:09

karioka871 napisał/a:
W sumie to do konca nie wiem czy mial pelny wzwod

Przy nie pełnym wzwodzie i nie ściągniętej skórce z żołędzi przy dobrym nawilżeniu można wsunąć do szparki, ale on nie będzie miał czucia. Nie chcę się tu wdawać w naukowe wywody, ale to właśnie żołądź jest najbardziej unerwiona i odsłonięta odbiera bodźce czuciowe.

karioka871 - 2007-02-11, 14:16

Hehe nooo ja wiem troszke mam orientacji i wiem co jest najbardziej wrazliwe ale po prostu nie zwrocilam na to uwagi...Nastepnym razem na pewno na juz nie popelnie tego bledu i bede sie starala zwrocic na to uwage;P A co sadzisz o tej masturbacji??
lollirot - 2007-02-11, 14:25

karioka871 napisał/a:
nie chce jeszcze tracic blony:)

możesz mi wytłumaczyć, po co Ci ona? O_o

karioka871 - 2007-02-11, 14:30

Jejciu po to zebys sie pytal...:P Nie jestes dziewczyna nie wiesz jak to jest:P a ja tez nie jestem panienka ktora sie puszcza na prawo i lewo tylko szanuje swoje dziewictwo i jak bedzie odpowiedni czas by ja stracic to ja strace. Czuje ze jeszcze nie nadszedl odpowiedni moment i tyle..Hehe pewnie mnie wysmiejesz ale zwiazana jestem z nia tak amo z faktem ze jestem dziewica (no bylam)...Nie chce do slubu nie uprawiac seksu ale wszystko z czasem...
Joasia - 2007-02-11, 14:37

karioka871 napisał/a:
Nie jestes dziewczyna nie wiesz jak to jest:P
Jak nie jak tak? Chyba że to do lollirot nie było?!
Skoro tak się szanujesz i nie chcesz tracić dziewictwa to po co się chłopakowi do łóżka pchasz?

karioka871 - 2007-02-11, 14:37

o.O jestes dziewczyna przeoczylam to:/ I chce cie przeprosic bo nie chce powiedziec ze jestes puszczalska czy cos bo moglo to tak wygladac po napisaniu mojego ostatniego posta tylko po prostu odnosze to do siebie tylko i wylacznie i do niczego nie jest mi potrzeba ale jestem z nia zwiazana...Trudno wyjasnic:/

[ Dodano: 2007-02-11, 14:40 ]
Ej sory nie pcham sie kazdemu jednemu facetowi do lozka chodze ze swoim chlopakiem juz poltora roku wiec czemu niby mam sie nie pakowac? W koncu jestesmy juz troszke czasu i jak napisalam na poczatku myslalam ze jestem gotowa czulam ze chce tego...

Jarek - 2007-02-11, 14:43

karioka871 napisał/a:
A co sadzisz o tej masturbacji??


To raczej nie przez to.Całkiem inne wrażenia:czuć swoją dłoń i pochwę swojej kochanej.
A tak przy okazji: przy następnym razie sprawdź czy chłopak czsami nie ma stulejki.

karioka871 - 2007-02-11, 14:47

Nie nie ma to wiem juz teraz:)
Jarek - 2007-02-11, 14:56

No to nie pozostaje nic innego jak tylko doprowadzić go do pełnego wzwodu i sprawdzić czy cała żołądź jest odsłonięta i czy skórka na nim swobodnie się przesuwa.
Może na początek jakiś oralik w ramach gry wstępnej...

karioka871 - 2007-02-11, 14:59

Nom dzieki za rady:) Noo jesli dojdzie do nastepnego razu( a kiedys tam dojdzie) to na pewno oralik bedzie jako gra wstepna:) A tak poki co narazie wlasnie na tego rodzaju seksie poprzystaniemy;)
Jarek - 2007-02-11, 15:08

karioka871 napisał/a:
A tak poki co narazie wlasnie na tego rodzaju seksie poprzystaniemy;)

Też mi się wydaje, że to najlepsze rozwiązanie do czasu podjęcia decyzji o rozstaniu się ze swoją cnotą.

karioka871 - 2007-02-11, 15:12

Dokladnie, bo przeciez nie bede niczego robic na sile...W koncu to ma sprawiac przyjemnosc obojgu...;)
Jarek - 2007-02-11, 15:17

karioka871 napisał/a:
W koncu to ma sprawiac przyjemnosc obojgu...;)


Tylko pamiętaj, że mocno podniecony chłopak nie doprowadzony do wytrysku może potem trochę cierpieć (ból w jądrach).

karioka871 - 2007-02-11, 15:19

o.O to tego akurat nie wiedzialam:/ Czemu tak jest??
Imperator - 2007-02-11, 15:28

Cytat:
o.O to tego akurat nie wiedzialam:/ Czemu tak jest??

Nasienie gdzieś tam było już przygotowane do wystrzelenia. I potem zalega. Tak mi się wydaje. :?

Moze tak być lecz wcale nie musi. Możesz się go spytać, jak on czuje. :]

Jarek - 2007-02-11, 15:28

Pewnie nagromadzona sperma to powoduje-mówię to z autopsji z młodszych lat.
Nie mówię, że same pieszczoty oralne nie są przyjemne, ale jak dla mnie teraz powinny się kończyć pełnym stosunkiem z wytryskiem i oczywiście orgazmem mojej lubej.
Życzę powodzenia.

OneLove - 2007-02-11, 17:08

karioka871 napisał/a:
Wlasnie jak dla mnie to tez jest dziwne i tez tego nie rozumiem, ze nie czul, bo przeciez skoro sie wchodzi w waska dziurke to jak mozna nie czuc?


No własnie nie wiem,dlatego pytam.

karioka871 napisał/a:
....Moze jestem za bardzo przewrazliwiona


Pewnie tak ale sie nie dziwie.

karioka871 napisał/a:
nie wiem jak to jest, wiec sie martwie


To się nie martw,będzie dobrze. Gadaliście o tym? Zapytaj co dokładnie czuł itd. Poza tym może on miał nieco inne wyobrażenie o seksie,że to niekończące sie fajerwerki (będą jak potrenujecie) a sie przekonał,że jednak nie.

karioka871 napisał/a:
Aaaa jeszcze do tego czy nie widzial to nie widzial;P Bo ja bylam na nim i ja powiedzmy "dowodzilam" wiec nie widzial


Czyli co? Nie patrzył? :P
karioka871 napisał/a:
I dlatego tez wczoraj sie pojawily lzy i mysl "Co Ty dziewczyno zrobilas?"


Jeśli go kochasz i chciałaś to zrobić to nie rób sobie wyrzutów. Teraz jesteś zła na siebie bo nie wszystko poszło dobrze,gdyby było świetnie to byś nie żałowała.

Marcel18 napisał/a:
pozycja klasyczna ... na pewno poczuje


Własnie!

karioka871 napisał/a:
musial miec pelny wzwod, bo tak to nie moglby wejsc.Czy sie myle?


Mógłby.

karioka871 napisał/a:
Noo teraz bedzie fajnie jak przy kolejnych razach nie przebije mi blony:/


Przebije. To nie mur obronny :P

madzix:) - 2007-02-11, 18:43

OneLove napisał/a:
Noo teraz bedzie fajnie jak przy kolejnych razach nie przebije mi blony:/

jesli będziecie sie kochali w pozycji klasycznej Ty na dole to raczej na pewno przebije.A teraz radze Ci troche wyluzować bo nie ma nic gorszego niz myslenie o tym nieduanym stosunku 24h na dobe :] i nastepnym razem będzie lepiej jeśli pogadasz szczerze ze swoim chłopakiem oraz obydwoje dołozycie wszelkich starań to powinno być dobrze <aniolek>

Jarek - 2007-02-11, 19:09

madzix:) napisał/a:
Noo teraz bedzie fajnie jak przy kolejnych razach nie przebije mi blony:/

Nie ma takiej opcji.Tylko chłopak musi się wykazać własną inicjatywą. Jedno zdecydowane pchnięcie (w klasycznej z poduszką pod pupcią/miednicą) i będzie po bólu i po krzyku i po błonie. Ale jeden podstawowy warunek przed-pewność że oboje tego chcecie!

madzix:) - 2007-02-11, 19:12

Jarek napisał/a:
Ale jeden podstawowy warunek-pewność że oboje tego chcecie!

Właśnie bo skoro karioka871, obsesyjnie o tym myśli to może być tak że z jedej strony cholernie bardzo tego chce i pragnie a z drugiej strony panicznie sie tego boi.Jak zwykle sa dwie strony medalu

Marcel18 - 2007-02-11, 19:20

nie ma się czego bać , jeśli czujesz że własnie z tym facetem chchesz zrobić ten I raz ,wiec nie ma nad czym się zastanawiać! predzej czy później trzeba bedzie to zrobić, póki jest czas:) a dopiero po przebiciu zasmakujesz rozkoszy ze stosunku :)
Jarek - 2007-02-11, 19:20

I nie dziw się madzix- jak każda dziewica- i chce i się boi. Sorki, że tak uogólniam, ale jest takie powiedzonko o ludziach niezdecydowanych.
Olivia - 2007-02-12, 14:25

Niech zgadnę, to Wasz wspólny pierwszy raz?
Właśnie dlatego nie chciałam mieć inicjacji z prawiczkiem. Jeszcze dla Niego było lajtowo, On skończył w ogóle?

Uważam, że skoro chciałaś to zrobić, to byłaś gotowa. Tylko chłopak nie za bardzo był przygotowany i schrzanił sprawę.

lollirot - 2007-02-12, 16:08

Olivia napisał/a:
Niech zgadnę

nie zgaduj, bo przecież napisała wyraźnie:
karioka871 napisał/a:
oboje wczesniej tego nie robilismy

Olivia - 2007-02-12, 16:10

lollirot napisał/a:
nie zgaduj, bo przecież napisała wyraźnie:

No to dokładnie nie doczytałam.

W każdym razie porozmawiaj z Nim, dziewczyno. Szczerze. Powinno pomóc. :)

karioka871 - 2007-02-12, 16:23

Hehe powiem wam ze wczoraj pogadlismy o tej calej sytuacji iiii jakos mnie uspokoil:) Powiedzialam mu o tym, ze boje sie, ze nie przebije mi tej blony, bo skoro teraz nawet sie nie naderwala to potrzebne beda kolejne razy,a ja nie chce tego powtarzac iles tam razy, bo to nie jest nic przyjemnego:/ Teraz sie ciesze, ze jednak sie nie przebila, ale jesli nastepnym razem dojdzie to takiego zblizenia chcialabym by ja przebil. Pocieszyl mnie mowiac, ze nastepnym razem na pewno sie uda, ze teraz bylo wszystko wolno i delikatnie wiec mogla nie peknac i ze jak dojdzie do tego to po prostu zrobi to raz i zdecydowanie i na pewno sie uda...:)Noo nie wiem,ale jakos mnie podbudowal:)
madzix:) - 2007-02-12, 16:46

Jarek napisał/a:
I nie dziw się madzix- jak każda dziewica- i chce i się boi

wiesz Jarek to nie jest tak że się dziwie :) sama kiedyś byłam dziewicą i wiem że każda dziwica boi sie jak to będzie i ma różne wizje tego pierwszego razu.Ja na szczęście mam już to za sobą <cwaniak2> <aniolek>
a co do karioka871, możesz wypić sobie przed stosunkiem jakieś dobre winko tylko nie całe <pijak> <aniolek> bo efekt będzie przeciwny do oczekiwanego lub piwko rozluźnisz sie i pewnie pójdzie lepiej niż sa pierwszym razem.
karioka871 napisał/a:
Noo nie wiem,ale jakos mnie podbudowal:)

To chyba dobrze że Ci to podbudowało i przede wszystkim,że porozmawialaś ze swoim facetem.Teraz to ja tylko 3mam kciuki żeby sie Wam udał ten pierwszo-drugi raz ;] <przytul>

karioka871 - 2007-02-12, 16:50

Olivia napisał/a:
Niech zgadnę, to Wasz wspólny pierwszy raz?
Właśnie dlatego nie chciałam mieć inicjacji z prawiczkiem.


Hehe ja tez nie chcialam;P Zawsze myslalam o kims bardziej doswiadczonym, ale przeciez nie zerwe z nim i nie pojde do kogos innego tylko dlatego, ze jest prawiczkiem;P;)!!!Beeeeeez przesady..:D A zreszta wszystko ma swoje dwie strony medalu i ja mysle, ze mimo tych wszystkich stresow itp rzeczy zwiazanych z tym NASZYM pierwszym razem potem bedziemy miec z tego duzo ubawu i bedzie co wspominac;) I jednak jak dla mnie podkreslam JAK DLA MNIE ciesze sie, ze mozemy razem siebie odkrywac i poznawac i ze nikt nie mial wczesniej dostepu do mojego Miska;)a bynajmniej niew takim stopniu jak ja;)

Olivia napisał/a:
Uważam, że skoro chciałaś to zrobić, to byłaś gotowa. Tylko chłopak nie za bardzo był przygotowany i schrzanił sprawę.

Noo czy ja wiem?Chyba nie bardzo;P Bo od chcenia jest jeszcze daleka droga do gotowosci....;PJak dla mnie bynajmniej;)

[ Dodano: 2007-02-12, 16:53 ]
Cytat:
Teraz to ja tylko 3mam kciuki żeby sie Wam udał ten pierwszo-drugi raz ;]
Dzieki wielkie za wsparcie i cieple slowa na pewno sie przydaja i podtrzymuja na duchu;) Z Wami jakos latwiej i lepiej DZIEKI:*:)
Rebeca2006 - 2007-02-12, 21:29

A co się stało że teraz nei chcesz tarcić błony skoro w tamtym momencie tak czułaś że chcesz? Pozatym nie masz gwarancji że jej nei straciłaś bo mogałaś miec taką blonę że pękła bez krwawienia. Eh ja mam cąłkiem odwrotny problem niż ty :(
karioka871 - 2007-02-12, 21:40

o.O odwrotny tzn konkretniej? Nooo wlasnie nie wiem, ale hmm jakos tak poczulam zal i smutek, ze moglabym juz przestac byc dziewica;P Mam 19 lat tyle wytrzymalam i chyba jeszcze chcialabym dluzej wytrzymac i nie moglam sie pogodzic z tym ze uleglam pokusie. Chcialam jak najdluzej przytrzymac to ze wzgledow na to, ze wczesniej nie bylam gotowa psychicznie na ten krok, a teraz gdy wydawalo mi sie ze jestem tak naprawde wyszlo ze nie jestem...i sie ciesze, bo jednak zadko sie juz trafiaja 19letnie dziewczyny ktore sa dziewicami..choc teraz to hmm ciezko powiedziec ze jestem dziewica:D Noo niby blonka jest (chyba!!!!!) psychicznie tez sie nie czuje na silach jak bylo widac to jednaj juz pierwszy akt mam za soba chcac nie chcac....Mimo ze doszlo tam do tego ja tego nie czuje wiem ze na pewno bedzie fajnie itd ale jeszcze nieeeee nie wiem dziwne ale mam jeszcze blokade, ze jeszcze chce poczekac...
Joasia - 2007-02-12, 22:41

karioka871 napisał/a:
Pocieszyl mnie mowiac, ze nastepnym razem na pewno sie uda
A powiedziałaś mu że ten następny raz to szybko nie będzie?
karioka871 - 2007-02-12, 23:06

Hehehe pewnie;) Ale to nie jest tak ze on naciskal;) To ja doprowadzila do zblizenia i gdyby nie to to dalej bysmy czekali dlatego, ze on myslal ze ja jestm jeszcze nie gotowa i powiedzial, ze on od jakiegos tam czasu juz chcialby to zrobic ale zrobimy to jak ja bede chciala i jak poczuje, ze juz tego chce.Powiedzialam i wcale sie nie zdziwil:D Stwiedzil" Przeciez wiem Kochanie:*Nie przejmuj sie tym juz ci powiedzialem ze zaczekam to zacekam:*Zrobimy to jak bedziesz gotowa bez nacisku i nerwow:*"takze przyjal to bezproblemowo;)
Rebeca2006 - 2007-02-13, 14:58

karioka871 napisał/a:
o.O odwrotny tzn konkretniej?

A taki że bardzo chce już się pozby tej błony to się nam nei udaje :( Ja mam ponad 20 lat i andal ejstem dziewica wiec nie jestes sama :P Tylko ja już nie chce nią być, musze się zebrać na idwagę i iśc na zabieg :(

Candy Killer - 2007-02-13, 15:23

a moze to kwestia psychiki? sobie wyobrazal ze niewiadomo jak to bedzie czuc i w porownaniu z jego wyobrazeniem to nie czul tego co myslal ze poczuje? nie wiem jak to jest u facetow..tak sobie gdybam. Moze to byla kwestia tego niepelnego wzwodu?
Szczerze mowiac to tez za bardzo nie wiem po co Ci ta blona..przeciez to szczatkowy "narzad" ze tak powiem.Rozumiem ze nie jestes gotowa ale to przywiazanie do niej? Juz nie jestes dziewica czy chcesz czy nie..stosunek sie odbyl,klamka zapadla <aniolek>

jamaicanflower - 2007-02-13, 15:30

karioka871 napisał/a:
Hehehe pewnie;) Ale to nie jest tak ze on naciskal;) To ja doprowadzila do zblizenia i gdyby nie to to dalej bysmy czekali dlatego, ze on myslal ze ja jestm jeszcze nie gotowa i powiedzial, ze on od jakiegos tam czasu juz chcialby to zrobic ale zrobimy to jak ja bede chciala i jak poczuje, ze juz tego chce.Powiedzialam i wcale sie nie zdziwil:D Stwiedzil" Przeciez wiem Kochanie:*Nie przejmuj sie tym juz ci powiedzialem ze zaczekam to zacekam:*Zrobimy to jak bedziesz gotowa bez nacisku i nerwow:*"takze przyjal to bezproblemowo;)

A gdzie w tym wszystkim miejsce na jego potrzeby ?? Fajnie, że czekał na Ciebie, ale to nie był tylko Twój pierwszy raz, on też zaczął swoją przygodę z seksem z Tobą. W łóżku ma być dobrze obojgu, nie tylko Tobie, więc lepiej byłoby, gdybyś następnym razem wykazała się większą konsekwencją i rozwagą przy podejmowaniu decyzji. Dobrze, że to Wasz początek. Zważ na to, że nie powinnaś rządzić w łóżku, nie w sensie decydowania kiedy i co robicie. Bo jakbyś po dwóch miesiącach współżycia oświadczyła chłopakowi, że od dziś nie będziesz się z nim kochać, bo jednak się pomylilaś i nie jesteś jeszcze gotowa, to wcale nie zdziwiłabym się, gdyby wkurzył się nie na żarty...
Powodzenia na nowej drodze życia ;)

mar.tusia - 2007-02-15, 02:03

[quote="karioka871"]
OneLove napisał/a:
karioka871 napisał/a:
On myslal ze my sie tylko ocieramy oi siebie nawet nie wiedzial ze wlozyl swojego czlonka do mojej pochwy:/ Czemu on nic nie czul?


Jak to nie wiedział? Nie widział? Nie czuł? Nie bardzo rozumiem.

Nooo wlasnie chodzi o to,ze nie wiedzial, nie czul:/Wlasnie jak dla mnie to tez jest dziwne i tez tego nie rozumiem, ze nie czul, bo przeciez skoro sie wchodzi w waska dziurke to jak mozna nie czuc? Hmm, ale tak sobie mysle, ze moze to przez zel nawilzajacy...moze ona sprawila za duze nawilzenie i moze przez to nie czul? Nooo nie wiem sama jak mam sobie to tlumaczyc:( Boje sie wlasnie, ze nastepne razy tez beda na zasadzie"ale ja nic nie czulem":/....Moze jestem za bardzo przewrazliwiona, ale nie wiem jak to jest, wiec sie martwie:/

[ Dodano: 2007-02-11, 09:36 ]
Marcel18 napisał/a:
Po pierwsze musisz chłopakowi powiedzieć ,że dla Ciebie nie było tak całkiem "lajtowo" ze to Cie bolało i że myslisz że jeszce nie przebił Ci błony ...
Nie masz się czego obawiać ,niekiedy za pierwszym razem nie przebija się blony , być może potrzebujecie innej pozycji ,innego kata nachylenia . Jeśli on nie prezbił błony ...to fizycznie dalej jestes dziewicą i ciesz sie tym albo nie .


Hehe no ja mu odrazu powiedzialam co i jak:) Ogolnie mamy bardzo dobre relacje, a ja jestem impulsywna takze to co czuje to mowie tym bardziej w zwiazku:)Takze mu powiedzialam, ze jak dla mnie nie bylo wcale"lajtowo" bo bolalo mnie i wytlumaczylam mu ze blony pewnie tez nie przebil i osobiscie sie bardzo ciesze z tego,bo poki co ciezko mi sie z nia rozstawac ...:) I dlatego tez wczoraj sie pojawily lzy i mysl "Co Ty dziewczyno zrobilas?" Taki jakis smutek mnie ogarnal, ze moglabym juz nie byc dziewica:( On powiedzial, zebym sie tym nie martwila, bo poczeka, ze nie zaley mu na tym glownie tyle miesiecy zylismy bez tego stosujac inne formy zadowolenia to teraz tez damy rade...

[ Dodano: 2007-02-11, 09:42 ]
Aaaa jeszcze do tego czy nie widzial to nie widzial;P Bo ja bylam na nim i ja powiedzmy "dowodzilam" wiec nie widzial mogl jedynie czuc, ale tez nie czul:/Ogolnie dziwna sprawa:/



dziwna sprawa, moze bede sakrastyczna, ale nie moge zrozumiec jak facet nie poczul, ze w ciebie wszedl... no sorki... pamietam ze jak ja bylam dziewica to moj facet z trudem wkladal tam najmniejszy pluszek...:| co jak co to troche daliscie ciala;)

wiem ze pierwszy raz to ludzie sobie wyobrazaja niewiadomo jaki a potem jest rozczarowanie, a wy jestescie takim przykladem jakby z ksiazki:P

romantyczna dziewczyna jestes plakac przy stosunku, a myslalam, ze tylko ja mam takie jazdy;)

nie wiem tylko jak bym sie czula, gdybym byla facetem a moja laska wyjechala z tekstem typu - jej, jestem jeszcze dziewica ? super, bo juz sie balam...

macie racje, poczekajcie i poznawajacie swoje ciala wzajemie.... zwiazek to nie tylko seks.

Marcel18 - 2007-02-15, 16:02

mar.tusia napisał/a:
zwiazek to nie tylko seks.

ale i sex też, chyba że zamierzasz dotrzymać tę błone do slubu ,.ale chyba lepiej poznac sie ze swoimi cialami przezd slubem ,bo potem mozecie dopiero zauwazyc ze jestescie niedpasowani do siebie pod tym wzgledem i bedzie klapa.:)

karioka871 - 2007-02-15, 16:21

mar.tusia napisał/a:
pamietam ze jak ja bylam dziewica to moj facet z trudem wkladal tam najmniejszy pluszek...:| co jak co to troche daliscie ciala;)


Mnie tez bolalo na poczatku jak zaczynalismy zabawy z paluszkami..hmm ale nie rozumiem co masz na mysli, ze dalismy troche ciala, bo przeciez to nie nasza wina...bynajmniej poki co tak mi sie wydaje :? nooo chyba ze mnie uswiadomisz z czym dalismy ciala:)

mar.tusia napisał/a:
wiem ze pierwszy raz to ludzie sobie wyobrazaja niewiadomo jaki a potem jest rozczarowanie, a wy jestescie takim przykladem jakby z ksiazki:P


Ale ja sobie nie wyobrazalam niewiadomo czego o tym pierwszym razie i wcale nie jestem rozczarowana nim, bo pomiomo tego mnie sie podobalo, a ze byl placz to nie przez rozczarowalnie czy bol:P Moze faktycznie nie bylo idealnie, ale wiem ze to moze dawac wiele przyjemnosci, bo mimo bolu bylo mi przyjemnie...:P

mar.tusia napisał/a:
omantyczna dziewczyna jestes plakac przy stosunku, a myslalam, ze tylko ja mam takie jazdy;)


niom jestem romantyczna i jazdy tez mam, a to przez moj impulsywny charakterek;P Mojemu chlopakowi akurat sie to podoba we mnie, choc czasem mam przez to problemy czego chocby przykladem jest wlasnie tamten placz;P

mar.tusia napisał/a:
nie wiem tylko jak bym sie czula, gdybym byla facetem a moja laska wyjechala z tekstem typu - jej, jestem jeszcze dziewica ? super, bo juz sie balam...


Ja tez nie wiem;P ale moj chlopak jest bardzo wyrozumialy i rozumie moja reakcje

mar.tusia napisał/a:
macie racje, poczekajcie i poznawajacie swoje ciala wzajemie....
;P

Noo wlasnie z tym to tez nie do konca tak;P, booo kurcze zamierzamy juz nie dlugo to powtorzyc. Chce tego i wiem, ze juz takiej akcji nie bedzie, przemyslalam sobie to i wiem, ze chce juz to zrobic i z nim:P Jestesmy ze soba juz dosc troche, kocham go, on mnie chcemy razem zyc i budowac przyszlosc wiec czemu nie? Nie mowie ze juz za kilka dni czy tydz ale niebawem...

Marcel18 napisał/a:
ale i sex też, chyba że zamierzasz dotrzymać tę błone do slubu ,.ale chyba lepiej poznac sie ze swoimi cialami przezd slubem ,bo potem mozecie dopiero zauwazyc ze jestescie niedpasowani do siebie pod tym wzgledem i bedzie klapa.:)


Aaaa nooo wlasnie;P Nie chce jej trzymac do slubu, bo slub akurat planuje gdzies dopiero za 6 lat wiec nie ma takiej opcji;) A po drugie uwazam wlasnie,ze lepiej zobaczyc, czy pasujemy do siebie i pod tym katem booo wlasnie zawiazek to nie tylko seks ale i tez jak dobrze powiedziales ;P;)

Dzindzer - 2007-02-15, 16:53

karioka871 napisał/a:
Jejciu po to zebys sie pytal...:P Nie jestes dziewczyna nie wiesz jak to jest:P

racja nie jest
to Kobieta jest
karioka871 napisał/a:
tylko szanuje swoje dziewictwo i jak bedzie odpowiedni czas by ja stracic to ja strace.

daj na msze w intencji tej błonki <chory>
tak szanujesz, ze prawie sie jej pozbyłas, spanikowałas i teraz piszesz dyrdymały o szacunku do błony, padne.
karioka871 napisał/a:
Hehe nooo ja wiem troszke mam orientacji

no widac, ze tylko troszke
Jarek napisał/a:
I nie dziw się madzix- jak każda dziewica- i chce i się boi

ja tam sie nie bałam
Cytat:
Tylko chłopak nie za bardzo był przygotowany i schrzanił sprawę.

no schraznil jak nic, ale ona tez nie wiele bardziej gotowa niz on
karioka871 napisał/a:
ze moglabym juz przestac byc dziewica;P

no i co by sie stalo, wasy by wyrosły, w prasie by napisano o tym <chory>
karioka871 napisał/a:
Mam 19 lat tyle wytrzymalam i chyba jeszcze chcialabym dluzej wytrzymac i nie moglam sie pogodzic z tym ze uleglam pokusie

no tak kochanie sie z kims kogo sie kocha z kim jest sie tyle czasu to faktycznie zla pokusa, jak mogłas córko szatana, do spowiedzi a nie na internecie siedzisz, a potem pokute odprawiaj ty jawnogrzesznico <chory>
karioka871 napisał/a:
choc teraz to hmm ciezko powiedziec ze jestem dziewica:D Noo niby blonka jest

moja kumpela tez ma, nie przebiła jej sie, taka skubana rozciagliwa była, seks uprawia juz iles lat, to co taka z niej dziewica chyba jak z ciebie
karioka871 napisał/a:
jak bylo widac to jednaj juz pierwszy akt mam za soba chcac nie chcac...

nie rozumiem, kochasz tego faceta a zalujesz, tego aktu z nim ??

Ted Bundy - 2007-02-15, 16:57

Dzindzer napisał/a:
daj na msze w intencji tej błonki


nie czepiaj się dziewczyny :) Naprawdę ta fraza razi? Wątpię. I obawy wydają się normalne.

Dzindzer - 2007-02-15, 17:09

TedBundy napisał/a:
Naprawdę ta fraza razi?

śmieszy :)
zwłascza, ze npisala to dziewczyna któr ponoc chciala seksu.
Teraz przywiazana do tej blony jest
zreszta przypomnij sobie co pisałes o tym kiedy dziewczyna powinna isc z facetem do łózka, po jakim czasie to juz za dlugo tego czekania

karioka871 - 2007-02-15, 17:30

Dzindzer napisał/a:
racja nie jest
to Kobieta jest


Hmm widze, ze nie czytasz do konca, a probujesz sie wymadrzac;P bo nie zauwazylam, ze to dziewczyna pisze, ale za chwile sprostowalam, wiec tego akurat sie nie czepiaj;P

Dzindzer napisał/a:
daj na msze w intencji tej błonki
tak szanujesz, ze prawie sie jej pozbyłas, spanikowałas i teraz piszesz dyrdymały o szacunku do błony, padne.


nie daje na tace, wiec tym bardziej za blonke nie dam;P Ze szanuje to owszem, bo widzisz nie jedna byla okazja by ja stracic i nie mowie tu o swoim chlopaku tylko o wczesniejszych, wiec nie pieprz mi tu, ze wypisuje dyrdymaly!!! Mam 19 lat i wiele okazji by sie jej pozbyc, a skoro sie nie pozbylam to raczej znaczy, ze jakis szacunek do swojego dziewictwa mam!!

Dzindzer napisał/a:
no widac, ze tylko troszke


Noo troszke przeciez sie przyznaje, ze troszke mam orientacji , a ty nawet sie tego czepiasz:/Noo coz radze sobie kupic jakies kropelki na uspokojenie, bo bardzo nerwowa z ciebie dziewczynka!!!

Dzindzer napisał/a:
ja tam sie nie bałam


To sie ciesz...albo nie?!!! Ja tam sie jednak ciesze, ze nie jestem w tej grupie dziewczyn co ty, bo wydaje mi sie, ze mam zdrowsze podejscie do tego pierwszego razu niz ty. To raczej normalne, ze ktos sie boi przed czyms takim? Nie mowie by sie ciagle panicznie bac, ale ten jeden jedyny raz chociaz...Potem sie z tego bede smiac, juz sie z tego smieje...

Dzindzer napisał/a:
no i co by sie stalo, wasy by wyrosły, w prasie by napisano o tym


Moze nie tylko wasy...;p

Dzindzer napisał/a:
no tak kochanie sie z kims kogo sie kocha z kim jest sie tyle czasu to faktycznie zla pokusa, jak mogłas córko szatana, do spowiedzi a nie na internecie siedzisz, a potem pokute odprawiaj ty jawnogrzesznico


Akurat cie rozczaruje dziewczynko, bo nie naleze do grupy dziewczynek ktore potulnie chodza do kosciolka, sluchaja sie grzecznie mamusi i tatusia;P ....wiec przykro mi;P

Dzindzer napisał/a:
no schraznil jak nic, ale ona tez nie wiele bardziej gotowa niz on


Ok mnie mozesz ocenic na podstawie tego co napisalam, ze jestem nie gotowa i schrzanilam, ale skad mozesz wiedziec, ze on schrzanil? Nie oceniaj, nie wiesz jak jest i jak bylo....

Dzindzer napisał/a:
moja kumpela tez ma, nie przebiła jej sie, taka skubana rozciagliwa była, seks uprawia juz iles lat, to co taka z niej dziewica chyba jak z ciebie


Radze sie nauczyc czytania ze zrozumieniem, bo w wieku 24lat to juz raczej nie przystoi;pRozumiem 7 letniego dzieciaka, ale powazna kobiete, ktora byla na tyle odwazna i silna by sie nawet nie bac swojego pierwszego razu? Noo nie bardzo:/....Bo widzisz napisalam, ze juz tego nie cofne i pierwszy raz sie odbyl, wiec dziewica nie jestem, blona jest wiec moze fizycznie moze jeszcze jestem pod tym wzgledem, ze blona nie zostala przebita, ale nie nazywam sie DZIEWICA. Napisalam tyle, ze ciesze sie,ze trafiaja sie 19letnie dziewice choc teraz mnie ciezko nia nazwac bo pierwszy raz mam za soba i mialam czlonka w pochwie, wiec niby jak moge byc dziewica? Choc bylam dziewica przez 19 lat i to nie zmienia faktu, ze sie z tego ciesze!! I nie porownuj mnie z Twoja kolezanka, bo ja nie uprawiam seksu iles lat po pierwsze po drugie jak napisalam wczesniej i sie powtazam ze TRUDNO powiedziec ze jestem dziewica TRUDNO wiec troche czytania ze zrozumieniem radze sie nauczyc;P....

Dzindzer napisał/a:
nie rozumiem, kochasz tego faceta a zalujesz, tego aktu z nim


Czy napisalam, ze tego zaluje, ze to sie stalo??? Nooo nie bardzo....!!!!

Dzindzer - 2007-02-15, 17:39

karioka871 napisał/a:
Noo coz radze sobie kupic jakies kropelki na uspokojenie, bo bardzo nerwowa z ciebie dziewczynka!!!

od kropli pewno bym zgagi dostala
a dziewczynka prszestała byc juz dawno:]
karioka871 napisał/a:
Ja tam sie jednak ciesze, ze nie jestem w tej grupie dziewczyn co ty, bo wydaje mi sie, ze mam zdrowsze podejscie do tego pierwszego razu niz ty.

no zwłaszcza, ze raz chcesz raz nie, certolisz sie, to tak masz zdrowsze. bo ja swiadomie podjełam decyzje za pierszym razem blonki sie pozbyłam nie żłowałam decyzji, nie zawracałam dupy na forum. Tak Ty masz zdrowsze podejście <hahaha>
karioka871 napisał/a:
Nie oceniaj, nie wiesz jak jest i jak bylo....

wiesz ja moge nie wiedziec, bo mnie tam nie było, ale, ze Ty nie wiesz . . .

Nie rozumiem cie, unosisz sie jak nastolatka, sama nie wiesz czego chcesz. wiecej pokory i zdecydowania.

karioka871 - 2007-02-15, 17:39

TedBundy napisał/a:
daj na msze w intencji tej błonki


nie czepiaj się dziewczyny Naprawdę ta fraza razi? Wątpię. I obawy wydają się normalne.


Tez wlasnie nie wiem co tak razi w tym? Noo mnie tez sie obawy wydaja normalne, normalne obawy normalnej dziewczyny....

[ Dodano: 2007-02-15, 17:51 ]
Dzindzer napisał/a:
o ja swiadomie podjełam decyzje za pierszym razem blonki sie pozbyłam nie żłowałam decyzji, nie zawracałam dupy na forum.


Znajdz mi fraze gdzie napisalam, ze zaluje tego, ze to sie stalo:P Moze zawracam dupe na forum, ale wcale nie musialam jej zatruwac Tobie, bo skoro zatruwam to moglas nie czytac i sie nie wypowiadac...Zreszta nie Tobie osadzac czy zawracam komus tu dupe..:P

Dzindzer napisał/a:
od kropli pewno bym zgagi dostala


jak od kropelek masz zgage to podobno dobre sa na nia tabletki renni...radze sprobowac:P a jak nie to na uspokojenie jakies tableteczki...No chyba ze kobietka ma tez ma jeszcze jakies dolegliwosci po tabletkach:P

Dzindzer napisał/a:
Nie rozumiem cie, unosisz sie jak nastolatka,


To ja sie unosze jak nastolatka? Moze i sie unioslam, ale sama nie jestes lepsza walac tekstami chociazby o tacy...wiec nie wytykaj komus jak sama tak robisz:P A Ty zawsze taka zdecydowana? Nooo chcialabym zobaczyc to...Kazdy ma jakies obawy, frustracje, kazdemu sie zdarza byc nie zdecydowanym w jakis roznych sytuacjach...mnie akurat zdarzylo sie w tej...wyciagnelam wnioski, ponioslam konsekwecje i teraz bedzie tylko lepiej, bo w koncu czlowiek sie uczy na swoich wlasnych bledach...

mar.tusia - 2007-02-17, 01:31

nie klocic sie <cisza>

z daniem ciala to chodzilo o to, jak wam wyszlo a raczej nie wyszlo.....


karioka871 napisał/a:
tylko szanuje swoje dziewictwo i jak bedzie odpowiedni czas by ja stracic to ja strace.

----to ten ostatni byl najwyrazniej 'niodpowiedni...'

Marcel18 napisał/a:
ale i sex też, chyba że zamierzasz dotrzymać tę błone do slubu ,.ale chyba lepiej poznac sie ze swoimi cialami przezd slubem ,bo potem mozecie dopiero zauwazyc ze jestescie niedpasowani do siebie pod tym wzgledem i bedzie klapa.:)

karioka871 - Aaaa nooo wlasnie;P Nie chce jej trzymac do slubu, bo slub akurat planuje gdzies dopiero za 6 lat wiec nie ma takiej opcji;) A po drugie uwazam wlasnie,ze lepiej zobaczyc, czy pasujemy do siebie i pod tym katem booo wlasnie zawiazek to nie tylko seks ale i tez jak dobrze powiedziales ;P

to ja szanujesz czy chcesz sie jej pozbyc ? bo masz taki problem jak conajmniej - gdzie isc na studia <zalamka> <aniolek>

chce zauwazyc ze petting czy oral to tez seks, a to czy masz przebita blone czy ni, to tylko tak jakby dosc wazna formalnosc

Haro - 2007-02-18, 14:48

Nie bede czytac tego co inni napisza, ale utrata dziewictwa nie laczy sie bezposredino z przerwaniem blony. To stan ducha, umyslu... Ja np. caly czas jestem prawiczkiem <diabel>




Zartowalem... <hahaha>

Stormy - 2007-02-18, 15:41

chmmm... pojawia sie pytanie.... czy ta blonka ktora tak u siebie cenisz, ktora moglas z tyloma facetami stracic, faktycznie czyni z ciebie dziewice? mowisz ze praktykujecie oral? to tez jest rodzaj seksu... ktos kiedys napisal ze (to bedzie skrajny przyklad) mozna miec blone i robic lody wszystkim w okolicy (nie mowie ze ty tak robisz) - ale dziewica sie juz nie jest.... to tyle mojego....

dziewictwo to nie tylko kawalek blony miedzy nogami... to jakies doswiadczenie... a ty je masz...wiec jak dla mnie dziewica nie jestes...

Zakochana:* - 2007-02-18, 16:00

Lilian napisał/a:
ja moglas z tyloma facetami ztracic, faktycznie czyni z ciebie dziewice? mowisz ze praktykujecie oral?

Ona zdecydowała sie na to tylko z jednym facetem a to że była wczesniej może z innym to nie znaczy żę z nimi tez chciała-w sumie sama tak napisała...tylko z tyum sie zdecydowała na pozbycie sie dziewictwa..
Lilian napisał/a:
mowisz ze praktykujecie oral? to tez jest rodzaj seksu

A co to ma do tracenia dziewictwa??to przerwania błony??Przecież ona może robić mu loda a on jej minetke i sama błona sie nie przerwie....
Lilian napisał/a:
ale dziewica sie juz nie jest....

Dziewica sie nie ejst jesli sie blone przebije a ona sądzi że ma nie przebita błone czyli dziewica jeszcze jest...

Stormy - 2007-02-18, 16:19

nie jesr dziewica jak dla mnie jezeli pokonala pewna granice... dziewictwo w dawnych czasach bylo kwestia pewnej czystosci i niewinnosci... a ona ani czysta ani niewinna.... tak wg tych norm... nie powiesz mi chyba ze kobieta ktroej blone przerywa po urodzeniu dziecka jest do tego momentu dziewica?? mimo ze na swoim facecie, pod nim i w innych konfiguracjach byla tyle razy ile gwiazd na niebie... ale to juz inny temat.
jak dla mnie : blona nie znaczy ze jest sie dziewica. zgwalcona dziewczyna ma prawo sie nia czuc dalej, bo stalo sie to wbrew jej woli. z fizycznego punktu widzenia dziewica nie jest, spoko... ale o najwiekszej lodziarze na osiedlu (jeszcze raz mowie ze nie uwazam za taka autorke tematu), ktora pol miasta popychalo w tylek a drugie pol spuszczalo sie w twarz ale ktora ma blonke nie powiesz ze jest dziewica??

kasssikk19 - 2007-02-24, 15:21

a u mnie było to tak że gdy we mnie wszedł lekki opór nic więcej nie bolało szczerze mówiąc uśmiechnełam się i jeszcze chwilke sie kochalismy ale na drugi dzień nie było z tym problemu :)
madzix:) - 2007-02-25, 14:29

Ja kochałam sie od razu po przerwaniu błony (nie miałam jakiegoś nieprzyjemnego bólu ot troszke mnie zablolało krwi też na szczęście nie było ani odrobiny a tak sie bałam <aniolek> ) Nie kochaliśmy sie zbyt dużo zresztą byłam i tak skrępowana, pierwszy stosunek był dla mnie wjeściem w sfery seksu.Potem miałam dłuzsza przerwe w seksie kochałam.I jak sie ponownie kochałam to czułam lekki ból przyj wejściu członka ale był to ból do zniesienia
madzialenka - 2007-02-26, 22:40

Mnie tez bolalo przerwanie blony, ale podczas stosunku juz nie.Zato na nastepny dzien tak mnie bolalo "krocze", ze nie moglam usiasc hehe, pozdrawiam
Magiczna - 2007-02-27, 00:28

kurcze, ja to chyba farta mialam bo mnie tylko troszke bolalo przerwanie blony, a pozniej to juz nic

ale porod, to juz hardcore <diabel>

Jagienka06 - 2007-02-27, 14:39

Magiczna napisał/a:
kurcze, ja to chyba farta mialam bo mnie tylko troszke bolalo przerwanie blony, a pozniej to juz nic
ale porod, to juz hardcore <diabel>

przy drugim bedziesz przynajmniej wiedziala czego sie spodziewac.....

track2 - 2007-02-28, 09:11
Temat postu: problemy po pierwszym razie
witam wszystkich ! Mam problem i prosze was o rade (pomoc) ... przedwczoraj przezylem pierwszy raz ze swoja dziewczyna... bolalo ja ... nie bylo krwawienia ... ale na powrocie do domu pojawila sie krew... i pojawia sie az do dzis (to juz 3 dzien) ... czy to normalne ?? jesli nie to co moglo sie stac ?? z gory dziekuje i pozdrawiam
Marcel18 - 2007-02-28, 11:14

zależy w jakich ilościsciach jest ta krwe,może potrzeba wybrać sie do lekarza aby dziewczyna nie wykrwawiła... mozesz napisac w jak wielkich ilosciach wystepuje owe krwawienie?
track2 - 2007-02-28, 11:53

wczoraj bylo bardzo male ... dzis ponoc wieksze, niestety nie wiem dokladnie jak wielkie bo nie widzialem sie jeszcze z moja kobita
Marcel18 - 2007-02-28, 13:08

więc zobacz się z nią ,być może konieczna będzie wizyta u lekarza...
track2 - 2007-02-28, 13:29

za pare godzin bede sie z nia widzial... dzieki
tygrysiaaa - 2007-02-28, 15:29

jak ja sie peirwszy raz kochalam z moim chlopakiem...to tez krwawilam...ale to byl glownie bol,i szybko przestalam. jesli,to sie ejszcze utrzymuje...to jest cos nie tak...a moze ona ma okres tyle?:p hehe
Olivia - 2007-02-28, 16:04

tygrysiaaa napisał/a:
a moze ona ma okres tyle?:p hehe

Weź się dziewczyno <puknijsie>

Właśnie mi się przypomniało, że po pierwszym razie przez jakieś ok. 3 dni miałam lekkie krwawienie. Myślę, że wszystko jest ok. :]

Stormy - 2007-02-28, 16:12

heh, a kto wie czy to nie okres... ja po poerwszym razie dostalam o 2 tygodnie za szybko tak sie mojemu organizmowi poprzestawialo... ale radze do lekarza
Jarek - 2007-02-28, 16:57

Jeśli nic nie boli i nie piecze, to też mi się wydaje że to może być okres, ale wizyta u gin., tak na wszelki wypadek, nie zaszkodzi.
track2 - 2007-02-28, 17:24

jesli do jutra krwawienie nie ustanie wybierzemy sie do ginekologa ... dziekuje wam wszystkim za odpowiedz i pozdrawiam.
bobsztajn - 2007-03-04, 14:59

zlap go ja jajka (delikatnie ) wytarmos poliz jezykiem (to nic strasznego) i za dluga gra wstepna tez nie jest za dobra 15min u nasadz sie delikatnie i jazda!! tylko sami badzcie w domu by sie nie stresowal!! to nic tudnego!! <banan>
track2 - 2007-03-04, 20:07

moze jego maly jest po prostu znudzony po tej godzinie ... bo ile mozna
K_t_o_s t_a_m - 2007-03-04, 22:39
Temat postu: Pierwszy raz! POMOCY! CO MAMY ROBIC!? wiem ze juz pisalicie
Witajcie! Wiem że temty już były ale nasz probem jest podobny, lecz wydaje mi sie ze mam tez inny problem, przejde juz do rzeczy. Chodzi o to że próbowaliśmy pare razy i nam nie wychodź. <hmm> Próbowała jej włożyć, ale nie moge nie chce wejść, nie wiem czemu...? <hmm> Czytałem już troche o tym ale wydaje mi się że za mało wiem. Próbuje ustawić taką pozycje jaka byla opisana na tej stronie, ale moja ukochana prostuje nogi, panikuje i sie boi!!!??? (I TU SZCZEGÓLNIE NIE WIEM CO MAM ROBIĆ). Mam ją przywiązać i stanąć twardo i wziąść swoje sprawy w swoje sprawy. <pejcz> Nie wiem gdzie dokładnie włożyć i jak to zrobić, może ktos ma jakiś rysunek a filmki gdzie widać jak to zrobić. Te otwór w pochwie jest jakby taki mały i wydaje się że mój enis tam się nie zmieści. Może jakiś opis krok po kroku?! Ja juz nie wiem co mam robić HELP ME!!! Panie prosze piszcie co wy czułeście przy pierwszym razie i co powinnienem robić i jak sobie poradziłyście z bólem i strachem? Czekam na wasze rady!!! Panów też zachęcam!!!


HELP ME!!! DU HELFST MIR!!! POMOZCIE MI!!! Ja już głupieje <zakrecony>

tarantula - 2007-03-04, 22:42

Ile macie lat?
Marcel18 - 2007-03-04, 22:43

K_t_o_s t_a_m napisał/a:
Nie wiem gdzie dokładnie włożyć i jak to zrobić,

Niech ona pokaze namacalnie Ci gdzie ta malutka dziurka i niech tam umiesci czlonka
K_t_o_s t_a_m napisał/a:
Może jakiś opis krok po kroku?

Wkladasz penisa w ta dzurke do czasu kiedy nie bedziesz czul oporu,gdy go poczujesz jeden szybki i zdecydowany ruch i po placzu
K_t_o_s t_a_m napisał/a:
Próbuje ustawić taką pozycje jaka byla opisana

Najlepiej na klasyka <misjonarka>mozesz podlozyc jej cos pod pupe,
aha i po pierwszytm razie ok tydzien abstynecji aby sie wszystko ladnie zagoiloo i bedzie wporzo:*
pOWODZENIA

K_t_o_s t_a_m - 2007-03-04, 22:45

Mamy 18 i 16 lat :)
tarantula - 2007-03-04, 22:51

Cytat:
Mamy 18 i 16 lat

Ja to jednak jestem "starej daty"...

Od technicznej strony to juz Wam wyjasnil kolega wyzej.

Marcel18 - 2007-03-04, 23:06

tylko bez niczego na siłe, ale jesli oboje tego chcecie , mozesz takze kupic jej piwk czy tam dwa...zalezy ile moze,nie aby sie naj***ła,ale aby sie rozluźniła, i naprawde wszystko pojdzie jak z płatka!
Jarek - 2007-03-05, 04:51

Zajrzyj na:

http://agnieszka.com.pl/f...720f7730876b8b8

tam opisałem krok po kroku szczegółowo.

K_t_o_s t_a_m - 2007-03-05, 15:42

a może ktoś sprecyzować gdzie ja mam dokładnie włożyć? jakies foto? błagam pomozcie!!!
Dzindzer - 2007-03-05, 15:53

K_t_o_s t_a_m napisał/a:
panikuje i sie boi!!!???

to zapytaj czego tak panikuje, moze ona nie jest gotowa do tego
K_t_o_s t_a_m napisał/a:
Mam ją przywiązać i stanąć twardo i wziąść swoje sprawy w swoje sprawy. <pejcz>

wiazac to mozna kobiete jak tego chce, a nie wystraszona dziewice, co ty w ogóle wypisujesz <boje_sie>
K_t_o_s t_a_m napisał/a:
Nie wiem gdzie dokładnie włożyć i jak to zrobić

do ucha :>
jak ma wam cos wyjsc z tego jak nie wiece gdzie sie wkłada
K_t_o_s t_a_m napisał/a:
Te otwór w pochwie jest jakby taki mały i wydaje się że mój enis tam się nie zmieści

ona jest dziewica, wejście do pochwwy sie rozciaga, czego sie spodziewałes dziury wiekosci denka od buteli po piwie
Marcel18 napisał/a:
Niech ona pokaze namacalnie Ci gdzie ta malutka dziurka i niech tam umiesci czlonka

wybacz ale jak bym miała pokazywac gdzie to bym chyba albo sie załamała, albo smiechem zabiła, tak czy siak zrobiła bym taaakie oczy <boje_sie>

a tak pozatym to Ty w ogóle chyba nie dorosłes do seksu, skoro podstawowych rzeczy nie wiesz <chory>

Marcel18 - 2007-03-05, 16:07

Dzindzer napisał/a:
Marcel18 napisał/a:
Niech ona pokaze namacalnie Ci gdzie ta malutka dziurka i niech tam umiesci czlonka

wybacz ale jak bym miała pokazywac gdzie to bym chyba albo sie załamała, albo smiechem zabiła, tak czy siak zrobiła bym taaakie oczy <boje_sie>

Chodziło mi o to ,aby ona wziela jego penisa i sama go włożyła raczka...:)nie wiem ale smiechem wybuchnac nie powinna ;)

Dzindzer - 2007-03-05, 16:15

Marcel18 napisał/a:
Chodziło mi o to ,aby ona wziela jego penisa i sama go włożyła raczka...:)

no to co innego.
ale widzisz to dziewcze panikuje, nie jest chyba pewne tego co robi.
Jak by była pewna, chetna i sprytna to juz dawno by nakierowała

Marcel18 - 2007-03-05, 16:49

Cytat:
Jak by była pewna, chetna i sprytna to juz dawno by nakierowała

No własnie, byc moze ona jeszce nie dorosła do tego ...jeszce sama nie wie czy chce stracic dziewictwo.

Jarek - 2007-03-05, 16:55

K_t_o_s t_a_m napisał/a:
a może ktoś sprecyzować gdzie ja mam dokładnie włożyć?

Chłopcze z taką wiedzą (z obu stron), to stanowczo za wcześnie na sex. Może jeszcze się spytasz co masz włożyć. Poznajcie najpierw swoje ciała.

Marcel18 - 2007-03-05, 17:11

K_t_o_s t_a_m napisał/a:
a może ktoś sprecyzować gdzie ja mam dokładnie włożyć? jakies foto? błagam pomozcie!!!

kolego a pomysleliscie moze nad jakims zabezpieczeniem??skoro Ty nie wiesz jak wlozyc,to wiesz jak gumke zalozyc?moze nie potrzeba bylo opuszczac lekcji przystosowania do zycia?heh smieszne jak dla mnie to jest.

K_t_o_s t_a_m - 2007-03-05, 17:19

Wiem jak gumke nakladac juz to robilem nie raz. Teraz sobie obejrzalem jeden film i chyba wiem gdzie robilem blad a nwet jestem pewien. Tylko ze moja ukochana powiedziala ze boi sie tej pozycji, nie wiem dlaczego :? Musze z nia pogadac dokladnie o tym wiem. Dzieki wam za wszystko jesli macie cos to piszcie z checia bede sluchac rad. Skoro mowa ze malo wiem to wasnie prubuje dowiedziec sie od ludzi bardziej doswiadczonych czyli was!!! Piszcie dalej z checia poczytam!!!
Dzindzer - 2007-03-05, 17:35

K_t_o_s t_a_m napisał/a:
Tylko ze moja ukochana powiedziala ze boi sie tej pozycji, nie wiem dlaczego

a co to za pozycja ??

Jarek - 2007-03-05, 17:56

K_t_o_s t_a_m napisał/a:
Teraz sobie obejrzalem jeden film i chyba wiem gdzie robilem blad a nwet jestem pewien.

Czarno to widzę, jak ty już chcesz się wzorować na filmach porno. Ja bym proponował zacząć od pieszczot i pettingu, poznając przy tym swoje ciała, a z sexem jeszcze poczekać. Ona się boi, bo nie jest jeszcze gotowa na sex, a i ty masz jeszcze marne o nim pojęcie. Jeśli myślisz, że jesteś gotowy, bo ci kuśka staje, to jesteś w błędzie.

Marcel18 - 2007-03-05, 22:11

sex nie polega tylko na wkladaniu i wyjmowaniu penisa z pochwy,powinienes troche sie dowiedziec,asle najlepiej nie wzorowac sie na pornusach,bo z tego...heh mozesz sobie tylko wszystko zle wyobrazic...i napisz co to za pozycje ktorej boi sie Twa partnerka.
Stormy - 2007-03-05, 23:10

pytanie czy przypadkiem nie znalazles filmu z seksem analnym (jesli TU tkwil twój błąd i myliłeś dziurki to to faktycznie porazka). dziwie sie: jesli ty masz 18 lat to coś nie coś wiedzieć już powinieneś, jeśłi ona - to że nie potrafi ci pomóć? zgadzam sie z przedmowcami - za wczzesnie na was. zacznijcie od jakiegos pettingu, paluszkow, orala, a nie odrazu z grubej rury. przynajmniej dziurce sie przyjrzysz i bedziesz wiedzial gdzie wkladac...
paula16 - 2007-03-08, 17:01
Temat postu: Pierwszy raz - kiedy i gdzie
chodzę ze swoim chłopakiem juz od pewnego czasu mam 16 lat i jestem dziewią a on chce abyśmy na następnym spotkaniu kochali sie i to jeszcze w samochodzie ja nie jestem pewna czy to jest w ogóle odpowiednie mniejsce na 1 raz ?
Bash - 2007-03-08, 17:03

<cisza>
Nie ten dział.
Nie ten wiek.
Nie ten poziom.

Mona - 2007-03-08, 17:17

paula16 napisał/a:
jestem dziewią a on chce abyśmy na następnym spotkaniu kochali sie i to jeszcze w samochodzie ja nie jestem pewna czy to jest w ogóle odpowiednie mniejsce na 1 raz ?

Nie jest odpowiednie, jeśli chodzi o 1wszy raz :)

tygrysiaaa - 2007-03-08, 18:12

miejsce nie bardzo wymyslne jak na pierwszy raz,spytaj sie go co bedzie jak mu wszystko zabrudzisz :D moze to sam przemysli...a z reszta ten wiek?? 16 lat...stanowczo za malo...a Ty tego chcesz?nic na sile przeciez.
Marcel18 - 2007-03-08, 18:21

Cytat:
.a z reszta ten wiek?? 16 lat...stanowczo za malo...a Ty tego chcesz?nic na sile przeciez.

jesli do tego dorosla i jest pewna ze wlasnie to z tym facetem chce zrobic to dlaczego nie?a co do miejsca i krawawienia to nie koniecznie musi krwawic...ale miejsce heh nie zbyt wygodne na rozdziewiczenie...

Marissa - 2007-03-08, 18:23

Marcel18 napisał/a:
jesli do tego dorosla i jest pewna ze wlasnie to z tym facetem chce zrobic to dlaczego nie?

15-latce też to powiesz?? W końcu to tylko roczek różnicy...
Jeśli ma takie pytania o miejsce, pisze że CHŁOPAK chce, a nic o sobie nie pisze to stanowczo nie dorosła.

paula16 - 2007-03-08, 19:15

tyle ze to nie bardzo chodzi o to czy ja do tego dorosłam bo tez juz bym chciała chociaz sie jeszcze wacham ale chodzi o samo mniejsce bo nie wiem czy to ma sie odbywac w samochodzie nie wiem czy on myslał o zabrudzonej tapicerce chyba nie on ciągle mówi o tym jak będzie nam dobrze ale ja nie chciałabym przezyc tego w samochodzie bo moze byc nie wygodnie lub tez bardzo krępująco u mnie w domu to nie ma zabardzo jak a do niego mam bardzo daleko no i dojazdu tez nie mam ja myslałam o jakims hotelu ale tez nie wiem czy to jest dobry pomysł?
Marissa - 2007-03-08, 19:24

paula16 napisał/a:
tyle ze to nie bardzo chodzi o to czy ja do tego dorosłam bo tez juz bym chciała chociaz sie jeszcze wacham

paula16 napisał/a:
bo nie wiem czy to ma sie odbywac w samochodzie

paula16 napisał/a:
ale ja nie chciałabym przezyc tego w samochodzie bo moze byc nie wygodnie

Dla mnie to wygląda że nie wiesz czy chcesz czy nie chcesz. Szczególnie te Twoje "wahanie się", jakbyś chciała to byś się nie wahała.
Jak nie chcesz przeżywać tego w samochodzie to czemu mu tego nie powiesz :?

I naucz się korzystać z interpunkcji, czasem to pomaga w czytaniu <cisza>

OneLove - 2007-03-08, 22:19

Dziewczyno skoro nie jestes pewna to poczekaj. A pomysl z samochodem jest kiepski,powiedz mu to! I nic nia sile!
Joasia - 2007-03-08, 22:22

W samochodzie? Może od razu w krzakach?!
Widzę że mu zależy jedynie na tym żeby sobie pobzykać bo się z Tobą nie liczy. Tobie chyba zależy żeby nie robić tego byle gdzie i byle jak? A gdzie miejsce na uczucie? Dziewczyno to ma być Twój pierwszy raz. Będziesz go pamiętać do końca życia. Chcesz wspominać że to było w samochodzie? <pijak>

agata - 2007-03-08, 22:25

sorki ale dla mnie to wyglada ze koles po prostu ma ochote sie wyszalec...ma ochote na seks to podjedzie fura i nie wazne ze niewygodnie ze to Twoj pierwszy raz itp.itd.
gdyby cie kochał, gdybys była dla niego wazna to wiedziałby ze najwazniejsze abys czuła sie swobodnie i komfortowo...

czy to aby na pewno odpowieni facet??

Andrew - 2007-03-09, 07:38

A co za róznica gdzie ? a jestes pewna , ze Ona bedzie sie czóła np w pokoju hotelowym komfortowo ? mniemam , ze też nie !
"ciulatej baletnicy przeszkadza i rabek u spudnicy"
I by nikt sie nie obraził powiem tak :
Ona nie jest gotowa na sex , jak bedzie bedzie to chciala zrobic wszedzie !! a tak byle co jej przeszkadza

Dzindzer - 2007-03-09, 07:53

Marcel18 napisał/a:
jesli do tego dorosla i jest pewna ze wlasnie to z tym facetem chce zrobic to dlaczego nie?

jak by byla taka pewna to by tematu tu nie zakladala :>
paula16 napisał/a:
ale ja nie chciałabym przezyc tego w samochodzie

skoro nie chcesz w samochodzie to sie na to nie zgadzaj.
paula16 napisał/a:
ja myslałam o jakims hotelu ale tez nie wiem czy to jest dobry pomysł?

wydaje mi sie, ze całkiem dobry
Andrew napisał/a:
Ona nie jest gotowa na sex , jak bedzie bedzie to chciala zrobic wszedzie !!

nie jest to fakt, ale z tym wszedzie bym nie przesadzała. toi jest pierwszy raz. Ja tu od strony fizycznej patrze. W czasie pierwszego razu moze bolec, moze nawet bardzo, tak do pierwszego razu kobieta/dziewczyna musi miec dobre warnki, takie jakie jej pasuja. Ja bym nie chciała pierwszego razu w samochodzie, bo niewygodnie, bo po prostu nie.
a czemu on chce w samochodzie ??
rozumiem, ze moze krci go wizja seksu w samochodzie, spoko, ale nie koniecznie na pierwszy raz. jako którys tam moze być nawet ciekawie

Andrew - 2007-03-09, 07:57

co jest nie wygodnego w sexie w samochodzie ? <aniolek> nie zebym do t ego tu namawiał , tylko pytam sie z czystej ciekawosci ?
gdzie jest wygodniej - rozumiem łózko , ale poza nim , nie ma miejsca wygodniejszego mniej lub bardziej . Mnie tam łózko co dzien by drażniło no i nie wszystkie pozycje daja sie w nim zrobic <aniolek>
ale pierwszy raz ..... moze byc , ze w łózku <browar>

lemonka - 2007-03-09, 08:02

podzielam zdanie Joasi- to że facet na to nalega i do tego chce tego w samochodzie, świadczy wg mnie o tym, że zależy mu tylko na tym żeby szybko, w jak najmniej obciążający go pod kątem organizacyjnym i uczuciowym sposób przelecieć tę dziewczynę
a ona młoda, boi sie że jak tego nie zrobi, to ją zostawi i choć ma wątpliwości woli to zrobić wbrew nim i potem może będzie żałować-
paula zastanów się czy warto

Dzindzer - 2007-03-09, 08:03

Andrew napisał/a:
co jest nie wygodnego w sexie w samochodzie ? <aniolek>

w samochodzie nie ma miejsca na rozłozenie sie, w samochodzie jest dobrze na jakis szybki seks.
Ja swój pierwszyraz milam po imprezie, ale wprzyzwoitych warnkach, w hotelu i to nie takim kiepskim. zobacz gdzie obolala pani moze sie połozyc, polezec, poprzytulac. dla wielu kobiet to jest wazne.
Andrew napisał/a:
Mnie tam łózko co dzien by drażniło no i nie wszystkie pozycje daja sie w nim zrobic <aniolek>

ale ja nie o codziennosci, tylko o pierwszym razie. O tym, ze na pierwszy raz to faktycznie łózko chyba najlepsze. a potem potem jak juz nic nie boli mozna praktycznie gdzie sie da. Daleka jestm od pisania, ze seks to tylko w łózku, bo bym hipokrytka byla. tu mi o pierwszy raz chodziło :)
Andrew napisał/a:
moze byc , ze w łózku <browar>

a znasz lepsze miejsce ??

Andrew - 2007-03-09, 08:03

ale w tym wieku aż 85% facetów sie tak zachowuje , skoro tak - wiec to norma , i nie ma sie co mu dziwic

Mnie tam w samochodzie wygodnie , ale ja mam duzy samochód <aniolek> i sex w nim uprawiamy tylko jak nas nadrze <aniolek> nikt wtedy nie narzeka , przytulic sie i lezec w nim mozna godzinami też .
lepsze miejsce ?? niz łózko . kazde !! powiem , ale musza byc , czy raczej zaistniec szczegulne okolicznosci .
Na zabawe w sex jednak - nie ma lepszego miejsca niz ono <przytul>

lemonka - 2007-03-09, 08:13

Andrew napisał/a:
ale w tym wieku aż 85% facetów sie tak zachowuje , skoro tak - wiec to norma , i nie ma sie co mu dziwic


dziwić może, co nie znaczy że trzeba robić tak jak wszyscy- czy w utracie dziewictwa, czy w każdej innej sprawie
taki swoisty owczy pęd uwłacza naszemu kreacjonizmowi

a na pierwszy raz ważne jest miejsce zapewniające spokój i bezpieczeństwo.. samochód więc odpada

Andrew - 2007-03-09, 08:18

NA PIERWSZY RAZ wazne sa checi !! one są najwazniejsze , kobieta musi chciec to zrobić , tak mocno chciec , jak jej facet , albo nawet bardziej , i rola faceta w tym, by ja do takiego stanu doprowadził , wtedy zrobi to i na (przeniosnia) srodku skweru <aniolek> Bo jak mu ma dac , chciec to zrobic , ale sie boi , zastanawia nad konsekwencjami , boi też bólu - to niech dają sobie takie spokój <hahaha> <browar>

A jak nie One ,. to facet niech ów spokoj sobie da . :>

paula16 - 2007-03-09, 14:50

chciałabym dostać również od płci przeciwnej kilka opini na ten temat bo naprawdę nie wiem co mam zrobić a to tuż tuż :(
Marcel18 - 2007-03-09, 14:54

paula16 napisał/a:
chciałabym dostać również od płci przeciwnej kilka opini na ten temat bo naprawdę nie wiem co mam zrobić a to tuż tuż :(

Planujecie swoj pierwszy raz?i to w samochodzie , nie no cos nie tak z Wami..rozumie jazda gdzies wspolne nagly przyplyw emocji...i wtedy ale nie planowanie ...to jak to ma wytgladac"ej ja przyjad epo Ciebie a potem bedziemy sie kochac w samochodzie i spedzimy bardzo romantyczny wieczor?)dziewczyno swoj pierwszy raz zapamietasz do konca zycia ,chcesz aby kojarzyl Ci sie z samochodem? moze lepiej poczekac jeszce troche i miec lepsza okazje w domu ?skoro ma prawko to chyba jest juz na tyle dorosly aby mogl zaprosic Cie do domku na noc , albo moze u Ciebie , na imprezie u znajomych,albo w hotelu...mozliwosci jest wiele ... cieplo idzie ...wiec mozna i na lonie natury...ale samochod...jak dla mnie feee na pierwszy raz

Dzindzer - 2007-03-09, 15:13

Marcel18 napisał/a:
Planujecie swoj pierwszy raz?i to w samochodzie , nie no cos nie tak z Wami.

jak bys uwaznie czytał, to wiedzial bys, ze to on a nie oni planuje, a własciwie on tak chce.
Marcel18 napisał/a:
albo moze u Ciebie

przeciez napisała
paula16 napisał/a:
u mnie w domu to nie ma zabardzo

Marcel18 napisał/a:
na imprezie u znajomych,

no tak nie ma to jak uprawiac seks kiedy za sciana masa ludzi
Marcel18 napisał/a:
.jak dla mnie feee na pierwszy raz

jak dla mnie tez

szilkret - 2007-03-09, 15:14

Uważam że to niezbyt dobry pomysł.
Fakt że pytasz o to na forum świadczy o twoich wątpliwościach i twój umysł dobrze ci podpowiada że to nie jest właściwe.
Jeśli nie jesteś pewna daj sobie czas. Przełóż spotkanie. Zobaczysz też jak on się zachowa.
Jestem też przekonana o tym że jeśli facet chce dostać to od kobiety niech się postara i np: zamówi hotel itp. Zorganizuje atmosferę. Ułatwiasz mu sprawę. Zagraj z nim. Odwlecz spotkanie i zasugeruj by zorganizował odpowiednie miejsce. Nie samochód. Co ty drogowa prostytutka jesteś a zresztą jak tylko na to liczy to niech jedzie do specjalistek z tej branży. Jak go podliczą to by sobie na supeł zawiązał i wytrzymał.
Szanuje się kobieto. To że jesteś czysta jest skarbem, nie zmarnuj go dla byle kogo a jeśli już tak bardzo chcesz to nie za darmo.

Dzindzer - 2007-03-09, 15:23

szilkret napisał/a:
Zagraj z nim. Odwlecz spotkanie i zasugeruj by zorganizował odpowiednie miejsce

ale po co ma cos tam grac, albo sugerowac. Niech powie, ze jeszcze nie czuje sie gotowa, że chcesz poczekac. a samochód na pierwszyraz ci nie pasuje. Powiedz jak widzisz ten pierwszy raz i tyle. Przynajmniej ja bym tak zrobiła. Żeby ktos szanował Twoje potrzeby musi o nich wiedziec, a czasami ( nawet czesto) jest tak, ze trzeba wyrazic swoja potzrebe, bo nie kazdy jest jasnowidzem, albo jerst malo domyslny.
szilkret napisał/a:
To że jesteś czysta jest skarbem, nie zmarnuj go dla byle kogo a jeśli już tak bardzo chcesz to nie za darmo.

od kiedy to skarby takie czyste sa
i skad pomysl, ze ona czysta musi byc.
A za co ma sie skarbu pozbyc ??

LauRKa - 2007-03-09, 15:26

po prostu powiedz mu, że nie chcesz, żeby Twój pierwszy raz odbył się w samochodzie. Wolałabyś w jakimś hotelu, żeby było wygodniej i żebyś się mogła rozluźnić i odprężyć.
Jeżeli mu na tobie zalezy i Ciebie kocha, to zrozumie.

W ogóle to jeżeli by mu na Tobie zależało i gdyby Cie kochał, to by nie proponował ci sexu w samochodzie. Chyba, że on nie wie, że to Twoj pierwszy raz będzie?
Daj sobie spokój z czymś takim.
Co to ma być w ogóle: "On chce w samochodzie". A Twoje uczucia i Twoje chcenie się nie liczą?? Szanuj sie i daruj sobie takiego typa!

"Jak kocha to poczeka" :)

szilkret - 2007-03-09, 15:27

Dzindzer napisał/a:
szilkret napisał/a:
Zagraj z nim. Odwlecz spotkanie i zasugeruj by zorganizował odpowiednie miejsce

ale po co ma cos tam grac, albo sugerowac. Niech powie, ze jeszcze nie czuje sie gotowa, że chcesz poczekac. a samochód na pierwszyraz ci nie pasuje. Powiedz jak widzisz ten pierwszy raz i tyle. Przynajmniej ja bym tak zrobiła. Żeby ktos szanował Twoje potrzeby musi o nich wiedziec, a czasami ( nawet czesto) jest tak, ze trzeba wyrazic swoja potzrebe, bo nie kazdy jest jasnowidzem, albo jerst malo domyslny.
szilkret napisał/a:
To że jesteś czysta jest skarbem, nie zmarnuj go dla byle kogo a jeśli już tak bardzo chcesz to nie za darmo.

od kiedy to skarby takie czyste sa
i skad pomysl, ze ona czysta musi byc.
A za co ma sie skarbu pozbyc ??


Dokładnie to miałam na myśli ;) Może za obcesowo napisałam. Uważam czasem że należy kogoś zszokować by dotarło choć trochę co chcę przekazać.

"za darmo" jest ogólną przenośnią. Niech zrobi to w odpowiedniej chwili, oprawie itp.
Dać tyłka jest łatwo z byle kim i byle gdzie.

Dzindzer - 2007-03-09, 15:32

LauRKa napisał/a:
W ogóle to jeżeli by mu na Tobie zależało i gdyby Cie kochał, to by nie proponował ci sexu w samochodzie.

nie koniecznie, moze on mało domyslny, moze nie zdaje sobie sprawy, ze to nie jest najlepsze miejsce. Ja bym nie wydawała takich zdecydowanych sądów nie majac wystarczajacych podstaw.
LauRKa napisał/a:
A Twoje uczucia i Twoje chcenie się nie liczą??

a własnie, czy on wie co Ty myslisz o tym samochodzie, o tym, ze nie do konca jestes gotowa ??
szilkret napisał/a:
Dokładnie to miałam na myśli ;)

a to w takim razie źle zrozumialam ;)

[ Dodano: 2007-03-09, 15:34 ]
a z tym szacunkiem do siebie to ja rozumiem tak. Seks w samochodzie nie oznacza braku szacunku do siebie, ale seks w samochodzie kiedy sie nie ma ochoty, kiedy to nie pasuje, tak wbrew sobie jest własnie brakiem szacunku do siebie

jamaicanflower - 2007-03-09, 17:27

paula16 napisał/a:
chodzę ze swoim chłopakiem juz od pewnego czasu mam 16 lat

To że chodzisz z nim już od jakiegoś czasu nie obliguje Cię do niczego :)
paula16 napisał/a:
tyle ze to nie bardzo chodzi o to czy ja do tego dorosłam bo tez juz bym chciała

Wiesz, chęć, a dorośnięcie do seksu to jednak dwa odległe bieguny. Tu bardziej chodzi o to, byś swojemu chłopakowi umiała opowiedzieć o własnych potrzebach, nie bała się przed nim przyznać do wahania i wątpliwości i nie obawiała się ośmieszenia, bo coś czuję, że Ty boisz się narazić na wykpienie albo tego, że nie spełnisz w należyty sposób jego wymarzonej wizji o seksie w samochodzie <glaszcze>
paula16 napisał/a:
odpowiednie mniejsce

paula16 napisał/a:
chodzi o samo mniejsce

Piszemy "miejsce" ;)
Joasia napisał/a:
Widzę że mu zależy jedynie na tym żeby sobie pobzykać bo się z Tobą nie liczy. Tobie chyba zależy żeby nie robić tego byle gdzie i byle jak?

Joasiu, ale dlaczego od razu zakładać, że chłopak się nią bawi, nie liczy, nie troszczy i w ogóle jest "be". Może właśnie dla jej chłopaka nijako byłoby kochać się tak jak wszyscy - w łóżku, a według niego seks w autku jest czymś naprawdę niesamowitym, dlatego chce podarować jej wspomienie o pierwszym razie własnie tam "popełnionym". I ma nadzieję, że ona to doceni. Wystarczy, by mu powiedziała, że jednak pierwszy raz w samochodzie to niekoniecznie jej marzenie :)
agata napisał/a:
gdyby cie kochał, gdybys była dla niego wazna

I tak doszliśmy do wniosku, że trzeba sobie odpowiedzieć nie na pytanie czy to jest odpowiednie miejsce, a czy to odpowiedni facet :D A tak w ogóle to musi kochać?
agata napisał/a:
nie wazne ze niewygodnie ze to Twoj pierwszy raz itp.itd.

A czy autorka o tym wie? Bo zdaje się nie być pewna :D
Najwyraźniej oboje są jeszcze dzieciakami, które niewiele wiedzą o tym, do czego się zabierają. On wyobraził sobie, że seks na tylnim siedzeniu będzie censoredisty (nie twierdzę, że nie jest :P ), a ona pewnie zgodziłaby się na to, gdybyśmy wszyscy chórem orzekli, że takowy seks jest czadowy ;)
Andrew napisał/a:
rozumiem łózko , ale poza nim , nie ma miejsca wygodniejszego mniej lub bardziej

Skoro nie ma ani mniej, ani bardziej komforowego, to wychodzi na to, że łóżko jest jedyne w swoim rodzaju :D Mnie jest wygodniej ot tak, na podłodze :)
Dzindzer napisał/a:
Ja swój pierwszyraz milam po imprezie, ale wprzyzwoitych warnkach, w hotelu i to nie takim kiepskim.

Super! :) Ja podobnie :) W ogóle miałam taką potrzebę, by pierwszyznę odrobić na neutralnym gruncie, to znaczy w miejscu, którego nie będę mijać kilka razy w tygodniu. Tak na wypadek jakiegoś kryzysu łóżkowego.
Andrew napisał/a:
lepsze miejsce ?? niz łózko .powiem , ale musza byc , czy raczej zaistniec szczegulne okolicznosci .

Może bez przesady? :D W łóżku nie trzeba szczególnych okoliczności, by zapewnić pełen komfort.
Andrew napisał/a:
Bo jak mu ma dac , chciec to zrobic , ale sie boi , zastanawia nad konsekwencjami , boi też bólu - to niech dają sobie takie spokój

Daj spokój. Strach przed nieznanym zawsze będzie, bo człowiek to myślące zwierze, a jak dodatkowo w grę wchodzi zupełnie nowe doświaczenie, to mózg zaczyna pracować na zwiększonych obrotach.
Andrew napisał/a:
kobieta musi chciec to zrobić , tak mocno chciec , jak jej facet , albo nawet bardziej , i rola faceta w tym, by ja do takiego stanu doprowadził , wtedy zrobi to i na (przeniosnia) srodku skweru

Jak juz wyżej pisałam - człowiek to zwierze, ale myślące, w związku z tym pożądanie nie rzuca mu się na mózg, przyćmiewając po drodze nerwowe, aczkolwiek najczęściej niepotrzebne pytania. Dlatego też nie skreślałabym takich odrobinę strachliwych panienek. Sama zachowywałam się chwilami niczym pensjonarka <zawstydzony2> Cóż, taki urok rzeczy pierwszych ;)
Andrew napisał/a:
Mnie tam w samochodzie wygodnie , ale ja mam duzy samochód <aniolek>

Domyślam się, że aż tak duży samochód nie dotyczy tej pary młodych ludzi.
Dzindzer napisał/a:
a z tym szacunkiem do siebie to ja rozumiem tak. Seks w samochodzie nie oznacza braku szacunku do siebie, ale seks w samochodzie kiedy sie nie ma ochoty, kiedy to nie pasuje, tak wbrew sobie jest własnie brakiem szacunku do siebie

Ja na przykład nie rozumiem tego:
szilkret napisał/a:
jeśli facet chce dostać to od kobiety niech się postara

Szczerze mówiąc, niedobrze mi się zrobiło, jak to przeczytałam - poczułam się jak suczka. Dlaczego to facet ma się starać ?? Czy on chce Ci coś zabrać wbrew Tobie ?? Do łózka chodzi się parami (nie zawsze, ale to w następnym odcinku :D ) A u Ciebie wygląda to chyba tak, że to on Cię prowadzi, a Ty tylko mu ulegasz, albo nie. Równie dobrze mogłabym powiedzieć, że skoro ona czuje się na tyle dorosła, by wziąć odpowiedzialność za to, co zrobi, to powinna również umieć zadbać o to, by było jej wygodnie!
LauRKa napisał/a:
Co to ma być w ogóle: "On chce w samochodzie". A Twoje uczucia i Twoje chcenie się nie liczą?? Szanuj sie i daruj sobie takiego typa! "Jak kocha to poczeka" :)

Kurcze, a powiedziała mu o tym ?? Chłopak przy pierwszym razie już kompletnie przestaje się liczyć, ważne tylko, coby księżniczka przypadkiem nie zasnęła na ziarnku grochu ??
<pijak>

agata - 2007-03-09, 19:41

jamaicanflower napisał/a:
agata napisał/a:
gdyby cie kochał, gdybys była dla niego wazna

I tak doszliśmy do wniosku, że trzeba sobie odpowiedzieć nie na pytanie czy to jest odpowiednie miejsce, a czy to odpowiedni facet A tak w ogóle to musi kochać?
ja uwazam ze jednak dobrze jest gdy jest miedzy osobami jakies silne uczucie...dobra moze miłosc to za duze słowo...ale trzeba czuc cos do drugej osoby (takie jest moje zdanie)
a propozycja tego faceta wskazuje ze jemu niekoniecznie chodzi o uczucia a tylko o to by zaliczyc laske...
a po drugie dziwi mnie ze dziewczyna nie potrafi mu powiedziec ze ma watpliwosci...kim on jest ze nie chcesz mu tego powiedziec?? jaka jest miedzy wami relacja ze nie umiesz z nim szczerze pogadac??

El B - 2007-03-09, 20:35

koles po prostu przegina i wykorzystuje to ze cos do niego czujesz (bo chyba czujesz skoro jednak sie wahasz czy mu sie oddac w samochodzie czy nie). dla mnie to sie w pale nie miesci ze mozna dzieczynie oswidaczyc (bo on chyba tak zrobil), ze jej pierwszy raz odbedzie sie w samochodzie i ma sie na to przygotowac... parnoja jakas
Dzindzer - 2007-03-10, 11:31

agata napisał/a:
a propozycja tego faceta wskazuje ze jemu niekoniecznie chodzi o uczucia a tylko o to by zaliczyc laske...

to tak jakby pierwszy raz oznaczał wielki szacunek i uczucie ogromne. Złe miejsce a ludzie juz ta sie złych intencji doszukuja. Jasne, ze moze mu zalezec tylko na zaliczeniu. ale skad czytajacy maja o tym wiedziec, za mało informacji by tak zdecydowanie pisac.

venix - 2007-03-10, 12:06

To twoja decyzja co zrobisz. Wg mnie miejsce jest lipne, samochód? eeee, zero klimatu jak na tak 'ważne wydarzenie'. Co do Twojego wieku, to się może jeszcze nad tym zastanów, a jak już pomyślisz i będziesz pewna że tego chcesz i pewna będziesz swojego chłopaka, to rób co chcesz.
:)

Dzindzer - 2007-03-10, 12:20

Juz wiem. Przypomniałam sobie, kiedys zanim jescze zaczęłam uprawiac seks ktos powiedzial mi, że zanim pójde do lózka powinnam zastanowic sie co bedzie jak zaczne uprawiac z tym kims seks, a zwiazek rozpadnie sie np. miesiac po tym, czy nie bede żałowala, ze zrobilam to z kims kto odszedl. znaczy miałam sie wczuć w taka sytuacje. Zdac sobie sprawe, ze związek sie skonczyc moze, że wazne jest to bym z tego powodu nie zalowala.
Nie wiem czy to istotne dla mnie bylo.

Jarek - 2007-03-10, 12:20

paula16 napisał/a:
chodzę ze swoim chłopakiem juz od pewnego czasu mam 16 lat i jestem dziewią a on chce abyśmy na następnym spotkaniu kochali sie i to jeszcze w samochodzie ja nie jestem pewna czy to jest w ogóle odpowiednie mniejsce na 1 raz ?


Wg. mnie, to nie tylko nie odpowiednie miejsce, ale i nie odpowiedni czas. Radzę jeszcze troszkę poczekać, może znajdzie się bardziej szanujący cię chłopak, który będzie coś do ciebie czuł, a nie tylko zależało mu na zaliczeniu dziewicy i to w samochodzie.

Andrew - 2007-03-10, 12:42

jamaicanflower napisał/a:

Jak juz wyżej pisałam - człowiek to zwierze, ale myślące, w związku z tym pożądanie nie rzuca mu się na mózg, przyćmiewając po drodze nerwowe, aczkolwiek najczęściej niepotrzebne pytania. Dlatego też nie skreślałabym takich odrobinę strachliwych panienek. Sama zachowywałam się chwilami niczym pensjonarka <zawstydzony2> Cóż, taki urok rzeczy pierwszych ;)


Ale ja nie lubie takich zachowan (gdzie słowo ja , jest tu kluczowe ) dlatego pisze swoje zdanie tu i teraz . Tak jak kobiety nie lubią mazgajów facetów , tak ja pensjonarek nie trawie i nie wyskakuj tu <aniolek> z tym myslacym zwierzeciem , bo mam takie w domu (przepraszam mą zone w tym momencie ) i wcale mi to nie pasuje , bo omija mnie piekno zycia , dreszczyk emocji , adrenalina .... jak ma mi tego brakowac to mozesz mnie nazwac nie myslacym zwierzeciem .
Facet zatem , ma byc facetem - kobieta kobietą , a tak na marginesie wczoraj fajny film leciał "niewierna" sie tytuował. <aniolek>

jamaicanflower - 2007-03-10, 16:19

Andrew napisał/a:
Ale ja nie lubie takich zachowan (gdzie słowo ja , jest tu kluczowe ) dlatego pisze swoje zdanie tu i teraz . Tak jak kobiety nie lubią mazgajów facetów , tak ja pensjonarek nie trawie i nie wyskakuj tu <aniolek> z tym myslacym zwierzeciem , bo mam takie w domu (przepraszam mą zone w tym momencie ) i wcale mi to nie pasuje , bo omija mnie piekno zycia , dreszczyk emocji , adrenalina .... jak ma mi tego brakowac to mozesz mnie nazwac nie myslacym zwierzeciem .

Andrew, teraz to Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem <aniolek> Ja pisałam tylko o strachu przed nieznanym, nowym doświadczeniem, jakim jest pierwszy raz. Nie chodzi mi o to, że człowiek nie może ulegać rozkoszy, dać się ponieść chwili czy pozwolić sobie na chwilę zapomnienia, a o to, że taki człowiek oprócz uczuć ma też rozum i to nim, nie chucią, winien się kierować. Z uwagi na cenny dar, jakim jest rozum, człowiek jako myślące zwierze powinien uznać za oczywiste, że czas na myślenie jest przed pojęciem decyzji, a nie, że najdzie mnie wielkie pożadanie i wskakuję z kimś do łózka, a potem rwę sobie włosy z głowy, bo chciałabym wymazac to zdarzenie, bo ja przecież nie chciałam... W skrócie: myśleć, potem szaleć <banan>
Więc nie wyjeżdżaj mi tu z Twoją żoną, bo to nie myślenie krępuje w niej zwierze <glaszcze>
Andrew napisał/a:
Facet zatem , ma byc facetem - kobieta kobietą , a tak na marginesie wczoraj fajny film leciał "niewierna" sie tytuował. <aniolek>

Jestem baardzo ciekawa, po czyjej stronie się opowiesz i stawiam na żonkę. Bo mąż, kochający ją do szaleństwa, nie zachowywał się jak facet, bo nie umiał jej przelecieć tak jak ten młody ogier, bo czuła się znudzona, niedowartościowana i nieatrakcyjna...
Oglądałam ten film jak miałam 18 lat i broniłam kobitki, moje obecne zdanie już znasz. Powiedz mi, Andrew, wobec tego - zmądrzałam czy zgłupiałam przez te 4 lata? <aniolek>

Andrew - 2007-03-10, 18:53

Ty to piszesz jak by chodziło o obcego faceta , ja pisze o ludziach którzy stanowią parę i tu - nie rozumiem obaw kobiet i tego tzw. strachu o którym Ty piszesz .
Ja staje po stronie meza - to w kwesti owego filmu , dlaczego ?
Dlatego , ze w domu mam byc moze taką wlasnie zonę jak owa pani z tego filmu , gdzie ja ! nadal zakochany w niej i pragnacy jej wszedzie i zawsze -Ona ...... niestety <foch> Reszta - w domysle

paula16 - 2007-03-11, 09:02

zgodził sie aby to nie było w samochodzie tylko na łące w ciepłą noc na kocu. Byc może jest to wygodniejsze mniejsce i póżniejszy czas :) Tylko, że on chce aby początek był "brutalny" tzn. stanowczy, mocny i zdecydowany. Bo podobno jak on to powiedział wtedy mniej boli a ja nie jestem tego taka pewna:(
lemonka - 2007-03-11, 09:43

Paula to nie tak, początek nie może być brutalny, bo na pewno będzie Cię bolało i to bardzo jak sądzę...
owszem, facet kiedy rozkręci już kobietę na maksa delikatnymi pieszczotami (tak, żeby czuła sie bezpieczna, rozluźniona i bardzo podniecona) powinien wykonać stanowcze pchnięcie, tak, aby szybko i skutecznie przebić błonę dziewiczą...
ale brutalność <boje_sie> ...coś się kolesiowi pomyliło chyba i ma jazdy z jakiegoś hard core'a

LauRKa - 2007-03-11, 10:55

paula16 napisał/a:
zgodził sie aby to nie było w samochodzie tylko na łące w ciepłą noc na kocu. Byc może jest to wygodniejsze mniejsce i póżniejszy czas :)Tylko, że on chce aby początek był "brutalny" tzn. stanowczy, mocny i zdecydowany. Bo podobno jak on to powiedział wtedy mniej boli a ja nie jestem tego taka pewna:(

Słucham??? Normalnie rozwaliło mnie to na maxa. Dziewczyno! Zastanów sie co ty robisz.
"On zgodził się, żeby nie było w samochodzie" <hahaha>
Cały czas tylko on chce, on nie chce, on zgodził sie, on nie zgodził sie. A ty?
Co ty chcesz w ogóle?????

amazonka - 2007-03-11, 11:41

LauRKa napisał/a:
Cały czas tylko on chce, on nie chce, on zgodził sie, on nie zgodził sie. A ty?


Dokładnie. Niepojęte są te Wasze relacje. Nie chciałabym być złym prorokiem, ale jemu chyba naprawdę średnio na Tobie zależy. Zastanów się jeszcze 100 razy zanim to z nim zrobisz, bo możesz później żałować...

Dlaczego on stawia warunki? Zgodził się łaskawie, że nie rozdziewiczy Cię w samochodzie, że może być nawet i na łące, ale za to brutalnie? Gdzie sens, gdzie logika? Przecież jeśli Cię odpowiednio nie "przygotuje" to nie będzie to dla Ciebie przyjemne. Dla niego możliwe że tak, ale gdzie Twoje uczucia w tej bajce? Jak chce na brutala to niech wali w kaloryfer a nie zawraca gitarę szesnastoletniej dziewicy.

jamaicanflower - 2007-03-11, 11:51

lemonka napisał/a:
Paula to nie tak, początek nie może być brutalny, bo na pewno będzie Cię bolało i to bardzo jak sądzę...
owszem, facet kiedy rozkręci już kobietę na maksa delikatnymi pieszczotami (tak, żeby czuła sie bezpieczna, rozluźniona i bardzo podniecona) powinien wykonać stanowcze pchnięcie, tak, aby szybko i skutecznie przebić błonę dziewiczą...
ale brutalność <boje_sie> ...coś się kolesiowi pomyliło chyba i ma jazdy z jakiegoś hard core'a

Oj, zaraz brutalnie. Musicie tak dosłownie wszystko brać? Pewnie chodziło własnie o to, co opisywałaś - stanowczo, zdecydowanie, by jak najszybciej miała to za sobą :) Jak tak teraz myślę o swojej pierwszyźnie, to wolałabym szybkie szast-prast i poprzytulać się bez tego delikatnego podgrzewania :)
LauRKa napisał/a:
Słucham??? Normalnie rozwaliło mnie to na maxa. Dziewczyno! Zastanów sie co ty robisz.
"On zgodził się, żeby nie było w samochodzie" <hahaha>

Łomatko, tak trudno zrozumieć, że ten jeden czasownik "zgodził się" zapewne nawet nie padł? To tylko jej skrót myślowy, jej wersja. Być może powiedział: "Kochanie, dlaczego nie powiedziałaś mi wcześniej, że auto Ci nie odpowiada? W porządku, zróbmy to gdzie indziej. Co propnujesz?" - tu paula16 bezradnie trzepocze rzęsami, więc chłopak proponuje dalej: "To może zrobimy to w jakiejś romantycznej scenerii - na łące, na kocyku, co Ty na to?" - paula16 kiwa główką na znak zgody. I znowu wędruje na forum, bo ona jednak nie wie, czy tego chce. I gdzie w tym wszystkim wina chłopaka, hmm ??
Masakra, no co za ludzie się za seks biorą <pijak>
Paula16 marsz do książek, bo o wszystkim powiem Twoim rodzicom !! <evilbat>

toya - 2007-03-11, 17:23

nie rob, tego, nie teraz, nie z tym mezczyzna

po tym co przeczytalam, tak sadze, ale to moje zdanie

musisz byc na 100 % pewna, jesli piszesz i zadajesz tyle pytan, nie jestes pewna - a wiec tego nie chcesz, tyle

LauRKa - 2007-03-11, 20:19

jamaicanflower napisał/a:
Być może powiedział: "Kochanie, dlaczego nie powiedziałaś mi wcześniej, że auto Ci nie odpowiada? W porządku, zróbmy to gdzie indziej. Co propnujesz?" - tu paula16 bezradnie trzepocze rzęsami, więc chłopak proponuje dalej: "To może zrobimy to w jakiejś romantycznej scenerii - na łące, na kocyku, co Ty na to?" - paula16 kiwa główką na znak zgody. I znowu wędruje na forum, bo ona jednak nie wie, czy tego chce. I gdzie w tym wszystkim wina chłopaka, hmm ??

Z tego co napisałaś wynika, że Paula nie wie czego chce i poddaje sie zupełnie temu, co proponuje jej chłopak. Może masz racje, bo tak naprawdę nie wiemy jak sprawa się ma między nimi. Może powiedział jej: "No dobra. Nie chcesz w aucie, to niech będzie na łące. Ale od razu ci mówie, że zrobie to ostro, żeby łatwiej przebić ta błone." A może, cytuję: "Kochanie, dlaczego nie powiedziałaś mi wcześniej, że auto Ci nie odpowiada? W porządku, zróbmy to gdzie indziej. Co propnujesz? To może zrobimy to w jakiejś romantycznej scenerii - na łące, na kocyku, co Ty na to?" A to jest różnica.

A teraz do Pauli:
Jak narazie moje wnioski są takie, że nie jsteś gotowa na to. Chciałabyś, bo pewnie "wszystkie koleżenki już mają to za sobą", albo "chcesz juz poczuć się dorosła". A tak naprawde nie dorosłaś do tego. Poczekaj jeszcze i przede wszystkim rozmawiaj o tym ze swoim chłopakiem. On musi wiedzieć co ty czujesz, jakie ty masz zdanie, jak chciałabyś to przeżyć. Może masz jakies swoje wyobrażenia co do twojego 1 razu?
Mam nadzieje, ze weźmiesz do siebie to, co ludzie tutaj napisali i naprawdę, przemyślisz to.
Pzdr.

Mychola - 2007-03-11, 21:59

zgodził sie aby to nie było w samochodzie

o matko! <szok> chyba wspólnie powinniście zdecydować, a biorać pod uwagę, że jesteś dziewicą to raczej Ty powinnaś mieć ostatnie słowo a'propos miejsca.... :|

[Bo podobno jak on to powiedział wtedy mniej boli

a skąd on może to wiedzeć, ma aż takie doświadczenie...? :|
ze swojej strony dodam, że nie ma racji. Powinno być powoli i bardzo delikatnie, troszkę mocniej tylko w momencie przebijania błony dziewiczej...

Marissa - 2007-03-11, 22:39

Dlatego uważam że nie powinna w ogóle myśleć o rozpoczynaniu współżycia bo nie dorosła jeszcze do tej roli.
Martuś - 2007-03-11, 22:53

w 100% sie zgadzam - jeśli masz jakiekolwiek watpliwosci - pogadaj z nim. jesli jestes tak potulna jak sie wydajesz, to boj sie dziewczyno. nie mozesz slepo isc za kims kto jest od Ciebie silniejszy (nie mowie tylko o sile fizycznej). masz prawo do decydowanie o sobie, swoim ciele. skorzystaj z tego. ustalcie wspolna wersje,ale taka, ktora by Tobie w 100% odpowiadal. to ulatwi sprawe wam obojgu - on nie bedzie tak zestresowany wiedzac, ze Ty jestes jak najbardziej za, a Ty nie przezyjesz koszmaru, tylko zyskasz cudowne wspomnienie utraty dziewictwa z ukochana osoba w pieknej scenerii. dopoki nie zyskasz przeswiadczenia o gotowosci do tego kroku - nie rob tego, nie warto.
Andrew - 2007-03-12, 07:55

Obawiam sie jednak , ze Ona nigdy nie bedzie gotowa na sex <aniolek> tak sama od siebie i czy czasem nie oczekuje jej podswiadomosc gdzies tam w swych zakamarkach ksiecia !!
Jak sie chce kochani - to i na łace i w aucie moze byc zajebiscie , wcale nie musi to byc łózko obsypane płatkami róz o kolorze czerwonym z swiecami itd. wyobraznie trza miec ! <aniolek>

[ Dodano: 2007-03-12, 07:58 ]
paula16 napisał/a:
tyle ze to nie bardzo chodzi o to czy ja do tego dorosłam bo tez juz bym chciała chociaz sie jeszcze wacham ale chodzi o samo mniejsce bo nie wiem czy to ma sie odbywac w samochodzie nie wiem czy on myslał o zabrudzonej tapicerce chyba nie on ciągle mówi o tym jak będzie nam dobrze ale ja nie chciałabym przezyc tego w samochodzie bo moze byc nie wygodnie lub tez bardzo krępująco u mnie w domu to nie ma zabardzo jak a do niego mam bardzo daleko no i dojazdu tez nie mam ja myslałam o jakims hotelu ale tez nie wiem czy to jest dobry pomysł?

jak na razie !! ! to Ty nic nie wiesz , wiec zabierz sie za to jak juz bedziesz wiedziala i wtedy powiedz mu jak Ty chcesz <przytul>

Dzindzer - 2007-03-12, 08:51

Andrew napisał/a:
Jak sie chce kochani - to i na łace i w aucie moze byc zajebiscie , wcale nie musi to byc łózko obsypane płatkami róz o kolorze czerwonym z swiecami itd. wyobraznie trza miec ! <aniolek>

Na upartego, na pierwszy razm moze, na kolejne razy to jak najbardziej.
Ale na ten pierwszy raz i płatki zbedne. Chodzi o to by miec taka pewnosc, takie poczucie bezpieczeństwa. Zobacz jak jest łozko, jest pokój gdzie nikt nie wejdzie, to mozna polezec, mozna czuc ze nigdzie spieszyc sie nie trzeba. Mozna od razu po sie przytulic i lezec, usnac mozna.
Andrew napisał/a:
wiec zabierz sie za to jak juz bedziesz wiedziala i wtedy powiedz mu jak Ty chcesz

dokladnie. Nie podobaja ci sie jego pomysly a zdajesz sie na nie, tu na forum cos pisniesz jeszcze, ze to nie tak, ale jemu ??
Powiedz mu jak chcesz by wygladał ten pierwszy raz. Chociaz uwazam, że jeszcze nie teraz. Nie o Twoj wiek mi chodzi, ale dojrzalośc do tego ( to nic obraźliwego z ta dojrzaloscia). wiec jak juz bedzie sie ten pierwszy raz zblizał powiedz mu ( facetowi) jak to ma wygladac, jak bys chciała by wygladało.

paula16 - 2007-03-12, 21:26

chcecie wiedziec jak to było dokładnie?
zapytałam sie jego czy on nadal chce abysmy sie kochali w samochodzie?
a on na to - a gdzie chcerz sie kochać?
wtedy to ja powiedziałam mu, ze przedewszystkim to chyba w łóżku!
on na to powiedział: ale gdzie w tym łóżku?
wtedy ja mu napisałam, ze jak mnie w łóżku to ciepła noc, łąka i koc
wtedy on powiedział: w nocy na kocu na łące może być co ty na to?
ja mu powiedziałam: ,że może być
a on na to: fajnie
koniec!

Mychola - 2007-03-12, 21:35

A ile czasu jesteście razem...?
paula16 - 2007-03-12, 21:37

razem jesteśmy od października 2006 roku
Marissa - 2007-03-12, 21:43

A czy rozmawialiście o zabezpieczeniu się? Jak on na to patrzy?
paula16 - 2007-03-12, 21:45

tak rozmawialiśmy ale tylko o prezerwatywie
Mychola - 2007-03-12, 21:46

to dość krótko... :| czy aby na pewno chcesz tego pierwszego razu? Przyznam się, ze też w miarę wcześnie zaczęłam uprawiac sex (mając lat 17) i z perspektywy czasu stwierdzam, ze mogłam z tym poczekać jeszcze z rok. Czujecie coś do siebie w ogóle? Pomyśl lepiej czy jesteś na to w 100% gotowa. Jesteś młoda, nie ulegaj presji chłopaka...może też i koleżanek, bo różnie to bywa. Nie warto, licz się ze sobą i myśl o sobie :)
Marissa - 2007-03-12, 21:47

Powiedz... dlaczego tak się spieszysz do seksu?
paula16 - 2007-03-12, 21:50

tak ja czuję cos do niego, on mówił mi, ze też.
Nie kieruję się koleżankami bo w przeciwnym razie poczekałabym.
Ale ja go kocham!

Marissa - 2007-03-12, 21:53

paula16 napisał/a:
Ale ja go kocham!

I tylko dlatego że go kochasz chcesz rozpocząć współżycie, nie będąc nawet w pełni pewna czy tego chcesz?
Seks to wspaniała rzecz - tu nikt nie może temu zaprzeczyć ale... Do seksu trzeba dorosnąć psychicznie i wiedzieć czego się chce. A w Tobie wyczuwa się bardziej "kocham go, więc chce dla niego zrobić wszystko, żeby było mu wspaniale i dobrze", a pewnie troszkę zapominasz o sobie, a to błąd. Musisz przede wszystkim myśleć o sobie.

Mychola - 2007-03-12, 21:55

A czy jesteś na to gotowa? Jesteś młoda, naiwna...To, ze go kochasz nie znaczy, że musisz iść z nim do łózka. Na Twoim miejscu wstrzymałabym się trochę, chociażby, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście mu na Tobie zależy. Chyba lepiej być kogoś pewnym niż potem żałować swojego posunięcia. Przemyśl to pożądnie
paula16 - 2007-03-12, 21:57

ależ o to chodzi, że ja myśle o nas i również o sobie

[ Dodano: 2007-03-12, 21:58 ]
Narazie ja to wstrzymałam do lata, a potem to jeszcze nie wiem?

Mychola - 2007-03-12, 22:02

to jakie masz wątpliwości, skoro piszesz o tym na forum?
paula16 - 2007-03-12, 22:07

wstrzymałam to dzięki temu forum gdyby nie ono to teraz mogłabym lezec pod nim ale gdzie w samochodzie!
Marissa - 2007-03-12, 22:09

Słuchaj, a jak on zareagował, co powiedział kiedy się wstrzymałaś?
paula16 - 2007-03-12, 22:10

powiedział, że jeżeli nie czuję się gotowa to jeszcze poczeka :)
Marissa - 2007-03-12, 22:14

Ciekawe jak długo <diabel>
Dobra rada: nie spieszcie się, cieszcie się własnymi ciałami, pieście się, czas upłynie, aż nagle będziesz wiedzieć że chcesz to już teraz zrobić. I wtedy nie będziesz miała żadnych wahań żeby zrobić to na łące, w samochodzie, czy w łóżku.

jamaicanflower - 2007-03-12, 22:14

paula16 napisał/a:
chcecie wiedziec jak to było dokładnie?
zapytałam sie jego czy on nadal chce abysmy sie kochali w samochodzie?
a on na to - a gdzie chcerz sie kochać?
wtedy to ja powiedziałam mu, ze przedewszystkim to chyba w łóżku!
on na to powiedział: ale gdzie w tym łóżku?
wtedy ja mu napisałam, ze jak mnie w łóżku to ciepła noc, łąka i koc
wtedy on powiedział: w nocy na kocu na łące może być co ty na to?
ja mu powiedziałam: ,że może być
a on na to: fajnie
koniec!

Czyli potwierdziła się moja wersja rozmowy :)
paula16 napisał/a:
powiedział, że jeżeli nie czuję się gotowa to jeszcze poczeka :)

No i jak teraz wyglądają te wszystkie posty o tym, że chłopak pauli chce ją tylko szybko zaliczyć? Pomyslcie, zanim kogoś tak surowo osądzicie!
Paula16 bardzo dobrze, że odłożyłaś decyzję o podjęciu współżycia na później. Macie czas na rozmowy. Nie bój się powiedzieć "nie", jeśli coś Ci nie odpowiada, bo robisz tym krzywdę nie tylko sobie, ale i chłopakowi :)

Dzindzer - 2007-03-13, 07:40

paula16 napisał/a:
tak ja czuję cos do niego, on mówił mi, ze też.
paula16 napisał/a:
Ale ja go kocham!

to kochasz go czy cos czujesz tylko ??
a skoro kochasz to czemu z takim dzinnym problemem przyszlac, bo problemem nie bylo, ze on w samochodzie chcial, ale to, ze ty nie umialas powiedziec, ze nie chcesz. A komus kogo sie kocha chyba mozna takie cos normalnie powiedziec.
Mychola napisał/a:
Chyba lepiej być kogoś pewnym niż potem żałować swojego posunięcia.

ona ma byc przede wszystkim pewna siebie.
paula16 napisał/a:
gdyby nie ono to teraz mogłabym lezec pod nim ale gdzie w samochodzie!

i tu pokazalas, ze do seksu nie dorosłaś. Ty potrzebujsz by ktos powiedział ci co robic a czego nie ??
Gdyby nie forum to co nie powiedziala bys, ze tak nie chcesz, robila byc cos co ci nie pasuje tylko dlatego, ze on tak chce ??
Żaden facet nie jest wart tego

Lilith78 - 2007-03-13, 07:52

Dzindzer napisał/a:
i tu pokazalas, ze do seksu nie dorosłaś. Ty potrzebujsz by ktos powiedział ci co robic a czego nie
Gdyby nie forum to co nie powiedziala bys, ze tak nie chcesz, robila byc cos co ci nie pasuje tylko dlatego, ze on tak chce
Żaden facet nie jest wart tego


Myśle , ze oceniasz Paule zbyt surowo.Dziewczyna ,ma dopiero 16 lat ,ma prawo ,nie wiedziec co zrobic i poradzic sie.W koncu od czego jest forum??I bardzo dobrze to swiadczy ze wlasnie korzystajac z forum przemyślala sprawe i powstrzymala sie od pochopnej decyzji.A toze chlopak Pauli wyrazil akceptacje jej decyzji tylko dobrze o nim swiadczy.

[ Dodano: 2007-03-13, 07:55 ]
A jesli chodzi o niedorosniecie do sexu ,byc moze cos w tym jest .I chwala jej za to ,nie musi przeciez juz sie bzykac.Uwzam ze 16 lat to troche zawczesnie do rozpoczecia wspolzycia.

Dzindzer - 2007-03-13, 08:09

Lilith78 napisał/a:
Dziewczyna ,ma dopiero 16 lat ,ma prawo ,nie wiedziec co zrobic i poradzic sie

tez kiedys miala tyle lat.
Nie oceniam jej za surowo. Ona wiedziala czego nie chce, ona nie wiedziala czy i jak ma powiedziec sowjemu. Przeciez napisała wyraźnie
paula16 napisał/a:
to dzięki temu forum gdyby nie ono to teraz mogłabym lezec pod nim ale gdzie w samochodzie!

że gdyby nie forum mogła by juz miec ten pierwszy raz w samochodzie. Gdyby nie forum nie pisnęła by słowa, ze tak nie chce. Ja miałóam swój pierwszyraz w jej wieku

Lilith78 - 2007-03-13, 08:20

Dzindzer napisał/a:
że gdyby nie forum mogła by juz miec ten pierwszy raz w samochodzie. Gdyby nie forum nie pisnęła by słowa, ze tak nie chce.


Dokladnie.I chyba dobrze sie stalo , ze sie poradzilla na forum.

Dzindzer napisał/a:
Ja miałóam swój pierwszyraz w jej wieku


No to podziwiam ,z jednej strony ,bylas widocznie osoba poniekad juz dojrzala i gotowa na to.Uprawialam duzpo sportu ,moze gdzies ta niespozyta energia uchodzilaJa majac 16 lat bylam niedojrzała i w ogóle o tym nie myslalam ,konczylo sie na czasami na onanizmie.Swoj ,pierwszy raz przezylam ,w wieku 21 lat ,dopiero albo juz.Bo to pojecie wzgledne. Znam dziewice podchodzace pod 30 ,aczkolwiek ,nie jest to normalne.Ba ,znam ,dziewice majaca 93 lata:) ,moja Ciocia ,byla zakonnica notabene ,bardzo fajna osoba.

lemonka - 2007-03-13, 08:30

a ja straciłam dziewictwo w wieku 28 lat i naprawdę nie żałuję że tak późno- nie było wcześniej nikogo, a kim byłabym pewna że chcę to zrobić...
z Nim byłam- za kilka miesięcy planujemy ślub
piszę o tym dlatego by podkreślić, że utrata dziewictwa to kwestia BARDZO indywidualna

Andrew - 2007-03-13, 08:38

Nie !! to kwestia temperamentu !!
Lilith78 - 2007-03-13, 08:45

lemonka napisał/a:
piszę o tym dlatego by podkreślić, że utrata dziewictwa to kwestia BARDZO indywidualna


Bardzo ale to bardzo indywidualna .

Andrew napisał/a:
Nie to kwestia temperamentu


tak ,zgodze sie.Jesli wczesniej czujesz to cos , chec na sex ,kontakt fizyczny ,buzuja hormony to ,po prostu robisz to.Ktos kto ,nie czuje potrzeby ,moze byc dziewica ,do np ,28 roku zycia.To po prostu jest niskie libido ,temperament.

LauRKa - 2007-03-13, 09:23

Ja, tak jak Dzindzer miałam 16 lat i nie żałuje. Byłam z facetem 3 miesiące i zdecydowałam się na "kolejny krok". Może dlatego, że doświadczyłam wtedy bardzo wielkiej tragedii i niejako z dnia na dzień "musiałam dorosnąć"? Nasz związek też stał sie jakiś taki bardziej poważny. Nasze rozmowy, przemyślenia, plany na przyszłość. To był coś naprawdę serio. Może właśnie dlatego ja czułam się dojrzała i dorosła i zdecydowałam się na wspólżycie. Nie wiem.
lemonka - 2007-03-14, 07:27

Andrew "między słowami" posądził mnie o brak temperamentu
czasem późne początki to nie kwestia temperamentu a samotności..życie różnie się plecie,
byle frajer zawsze się znajdzie, a dla mnie seks zawsze wiązał się z miłością;
wcześniej po prostu nie kochałam
napisałam w ogóle tyle o sobie bo wkurzył mnie fakt że bycie dziewicą w wieku 28 lat zostało określone jako nienormalne- każdy rozumny i odpowiedzialny człowiek sam tworzy swoją normę i nic innym do tego

Andrew - 2007-03-14, 08:30

lemonka napisał/a:
Andrew "między słowami" posądził mnie o brak temperamentu
czasem późne początki to nie kwestia temperamentu a samotności..życie różnie się plecie,
byle frajer zawsze się znajdzie, a dla mnie seks zawsze wiązał się z miłością;
wcześniej po prostu nie kochałam
napisałam w ogóle tyle o sobie bo wkurzył mnie fakt że bycie dziewicą w wieku 28 lat zostało określone jako nienormalne- każdy rozumny i odpowiedzialny człowiek sam tworzy swoją normę i nic innym do tego

nie o brak , ale o niską , mniejsza jego zawartosc .
Samotnosci ? no wlasnie , dlaczego takie osoby są samotne ? madra , fajna dziewczyna z temperamentem zawsze ma kogoś !
Byle frajer .... uszczypliwie napisze <aniolek> ot dama sie znalazła <hahaha> (prosze sie nie gniewac na mnie . <przytul>
Dla mnie sex wiaze sie z miłoscia i !! ! pożądaniem ....ale ja Cie rozumiem , taki typ z ciebie , masz do tego pełne prawo !!

lemonka napisał/a:
"określone jako nienormalne-"
a Ty to uwazasz za normalne ? zatem - cała reszta jest nienormalna ?

lemonka napisał/a:
każdy rozumny i odpowiedzialny człowiek sam tworzy swoją normę i nic innym do tego


Pełna zgoda , w tej ale kwesti tu opisanej ,ale komentowac mogą <aniolek>

ano innym do tego i wiele - przykład - ja bym nie pozwolił na rodzenie kobietom dzieci po 45 ruku ich zycia , mimo iż Ona - takowa , taką normę sobie stworzyła.

Madison - 2007-03-14, 08:37

Andrew napisał/a:
Nie !! to kwestia temperamentu !!


Według Twojej teorii, dziewczyna, która straciła dziewictwo w wieku 12 lat, ma ogromny temperament, tak?
:|

Andrew - 2007-03-14, 08:47

Madison napisał/a:
Andrew napisał/a:
Nie !! to kwestia temperamentu !!


Według Twojej teorii, dziewczyna, która straciła dziewictwo w wieku 12 lat, ma ogromny temperament, tak?
:|

jak bys właczył myslenie , to bys nie zadawał takich niepowaznych pytan !!
12 to latka , to nie dziewczyna , a dziewczynka , dziecko jeszcze , a my tu jak bys nie zauwazył o czym całkiem innym .Ja zas mniemam ze pisze do ludzi rozumnych , ale rozumiem też ze czasem sie im nie chce , norma ....nie przejmuj sie , ja tez tak czasem mam. <browar> <aniolek>

Boreczek - 2007-03-14, 15:25

Najpierw Paula zastanów się, czy chcesz tego, już teraz. Później przemyśl, czy to ten jeden, z którym chcesz aby Twój pierwszy raz nastąpił. Pamiętaj jedno, że dla faceta nie liczy się aż tak mocno z kim będzie jego pierwszy raz, kobiety się bardziej nad tym zastanawiają. A co do miejsca, samochód nie jest do tego najlepszym miejscem. No i to jego stwierdzenie: że jeszcze może poczekać. Co to znaczy jeszcze? Jak go przypiliło, to niech sobie spiści z kija. Dziewczyno, masz dopiero 16 lat. Chyba za wcześnie o jakies co najmniej dwa lata na podejmowanie takiej decyzji, która zaważy na całym Twoim zyciu erotycznym. I nie zapominaj, że jeśli już to zrobisz, to twoj chłopak nie zapomni pochwalić się tym swoim kolegom. I nie zawsze komentarze jego znajomych będą dla Ciebie miłe. Może wstrzymaj się z tym jeszcze kilka lat. Przemyśl tą decyzję bardzo ale to bardzo dokładnie.
aguleck 24 - 2007-03-15, 14:35

Mówicie tutaj dużo o tym, że utrata dziewictwa to bardzo indywidualna sprawa, szczególnie jeśli chodzi o wiek.
Ostatnio miałyśmy z koleżankami taki babski wieczór i okazało się, że jedna z nich (26lat) jest nadal dziewicą. Czy uważacie, że należy jej współczuć i ją pocieszać? Dodam, że ją bardzo dołuje ta sytuacja.
Pytanie do lemonki: Jak Twój chłopak zareagował, że w wieku 28 lat jesteś nadal dziewicą? Ona niedawno kogoś poznała, ale boi się mu powiedzieć. To facet, któremu zależy na pewno nie tylko na seksie (wiem, bo znam go osobiście), ale na pewno się zdziwi, bo ona zupełnie nie wygląda na jakąś "cnotkę". Poza tym może się trochę przestraszyć, że jak ona już mu się odda (wiem, koszmarne okrelenie) to od razu będzie go chciała zaciągnąć przed ołtarz.
A wy panowie, co myślicie na ten temat?
Może trochę odbiegłam od głownego wątku, ale nie chciałam zakładać nowego tematu, bo lemonka go jakby tutaj wywołała.

Dzindzer - 2007-03-15, 14:39

aguleck 24 napisał/a:
Czy uważacie, że należy jej współczuć i ją pocieszać?

w zyciu nie pocieszałam kogos, bo ma jakas błone
aguleck 24 napisał/a:
bo ona zupełnie nie wygląda na jakąś "cnotkę".

a jak wyglada cnotka ??

I nie rozumiem, czemu piszesz w imieniu kolezanki. Czy chcesz zdobyc wiedze a potem udawac, że to tak od ciebie pochodzi ??
A może ta kolezanka to ty ??

aguleck 24 - 2007-03-15, 14:55

Rozgryzłaś mnie po części. Faktycznie chciałam się trochę powymądrzać. Bo jakoś sama się dziwnie poczułam. Też by mi wcześniej nie przyszło do głowy, żeby kogoś pocieszać z tego powodu i nie wiedziałam, jak się zachować, bo to nawet nie jest jakaś moja bliska przyjaciółka, a ja raczej rzadko z koleżankami rozmawiam o życiu intymnym. W sumie masz rację, to nie moja sprawa, ale chciałabym, żeby jej wyszło z tym facetem, a nie wiem, czy ona tego nie spiep... ze strachu. I postanowiłam się poradzić, tak trochę w jej imieniu.
A i źle się wyraziłam z tą cnotką. Przepraszam wszystkich urażonych. Po prostu chciałam, żebyście mieli jakieś wyobrażenie o tej dziewczynie.

pani_minister - 2007-03-15, 15:01

Przypuszczam, że nie fakt dziewictwa ją dołuje, tylko to, że ponad ćwierć wieku za nią, w otoczeniu pewnie same pary (i małżeństwa), a ona jeszcze tego "jedynego" wartego uwagi nie spotkała. Sama błona chyba nie ma na nią takiego dołującego wpływu, jest tylko uwidocznieniem tej dotychczasowej samotności i braku bliższych związków. Pocieszać wtedy trzeba ją w sferze miłosnej, uczuciowej, a nie seksualnej. No, chyba, że faktycznie dziewictwo samo w sobie ją dręczy, ale w takim przypadku pozbycie się problemu jest naprawdę proste i na pewno miałoby miejsce dawno temu.
Boreczek - 2007-03-15, 17:29

Chyba należy jej gratulować, że nie poszła jak inne, na tzw. żywioł i swój pierwszy raz miała z pierwszym lepszym. Inicjacja seksualna powinna być przemyślana. Ale jak czytam niektore wypowiedzi pewnych osób tutaj, to chyba nie za bardzo myśleli jak robili, to pierwszy raz. To takie moje przemyślenia ;)
Jarek - 2007-03-15, 20:12

aguleck 24 napisał/a:
Poza tym może się trochę przestraszyć, że jak ona już mu się odda (wiem, koszmarne okrelenie) to od razu będzie go chciała zaciągnąć przed ołtarz.

I wcale bym się nie zdziwił gdyby tak było. Tak jak wszystkie dziewczyny piszą na tym forum ona tę cnotę trzymała dla tego jedynego, z którym chce spędzić resztę życia.

Andrew - 2007-03-15, 20:17

Jarek napisał/a:

ona tę cnotę trzymała dla tego jedynego, z którym chce spędzić resztę życia.


a przepraszam - po h uj mi ta cnota ? po to by potem cale zycie sie ona zastanawiala ze z innym byc moze by jej było lepiej w łózku ? <hahaha> reszta w domysłach <browar>

Boreczek - 2007-03-16, 06:58

Typowy samiec. Co to by pukał wszystko co nie ucieka na drzewo. Nie kazdy mysli tak jak Ty. Dla wiekszosci kobiet liczy sie to z kim spedzaja swoj pierwszy raz, no chyba ze inicjacje zaczna w wieku 16 lat, wtedy to juz nic nie ma znaczenia.
Dzindzer - 2007-03-16, 07:19

Boreczek napisał/a:
Dla wiekszosci kobiet liczy sie to z kim spedzaja swoj pierwszy raz, no chyba ze inicjacje zaczna w wieku 16 lat, wtedy to juz nic nie ma znaczenia.

no sobie wypraszam, zaczełam w wieku 16 i mialo dla mnie znaczenie z kim <foch>
no chyba, ze patrzysz po sobie <aniolek>

Boreczek - 2007-03-16, 08:11

Jak pisałem wyżej, facetowi jest to zarówno. Nie jest aż tak uczuciowy jak kobiety. No a co do Twoich poczatków. Hmm nie wiem co powiedziec, czy pogratulować, czy moze zganic. Twoja sprawa. Powiem tylko tyle, wg mnie. ludzie w wieku 16 lat, nie sa zdolni do podejmowania odpowiednich decyzji, ale każdy jest inny. To teraz pewnie doswiadczona jestes w ... te klocki ;) To chyba dobrze, dla Twoich obecnych partnerów, lub partnera.
Dzindzer - 2007-03-16, 08:16

Boreczek napisał/a:
Hmm nie wiem co powiedziec, czy pogratulować, czy moze zganic. Twoja sprawa

dokladnie, nie ma czego gratulowac, ani za co ganic. Życie, kiedy siue zaczyna uprawiac seks.
Boreczek napisał/a:
ludzie w wieku 16 lat, nie sa zdolni do podejmowania odpowiednich decyzji, ale każdy jest inny

ludzie w wieku 16 lat sa w stanie podejmowac odpowiedzialne decyzje, oczywiscie nie w kazdej sprawie. Jeśli chodzi o mój 1 raz to było to w pełni świadome, bez wydumania, ochów i oczekiwania na jakies ogromne uniesienia. Ze świadomoscia, ze nigdzie nie jest napisane, ze ja musze do konca zycia byc z tym z którym miałam pierwszy raz. z perspektywy czasu nie załuje.

Boreczek - 2007-03-16, 08:48

Czym skorupka za młodu nasiaknie ... itp itd. To odnośnie wieku, w którym podjełaś decyzję aby stać się kobietą. Nigdzie nie napisałem, że musisz być z tym, z którym się pierwszy raz przespałaś. Z tego co piszesz, to wynika, że chciałaś to mieć za sobą. Może presja otoczenia, to wiesz tylko Ty. No a jesli nie załujesz, to tym lepiej dla Ciebie, nie będziesz rozpamiętywać po nocach w starczym wieku, że mogła byś zmienić swojego pierwszego partnera :P
Dzindzer - 2007-03-16, 08:56

Boreczek napisał/a:
To odnośnie wieku, w którym podjełaś decyzję aby stać się kobietą.

kobieta stalam sie duzo później, po tym byłam uprawiajaca seks dziewczyna.
Boreczek napisał/a:
Z tego co piszesz, to wynika, że chciałaś to mieć za sobą

gdyby tak było zaczęłam bym w wieku lat 15. Jednak wtedy nie byłam gotowa. Skoro chciałam juz uprawiac seks, miałam z kim, wiedziałam, że z nim chce to tak, chciałam ten pierwszy raz mieć za soba, wiedzialam, ze to nie jest cholernie przyjemne. Ten pierwszy raz nie mial szczególnego znaczenia, przynajmniej mniejsze niz fakt, ze chce własnie z tym seks uprawiac.
Boreczek napisał/a:
Może presja otoczenia, to wiesz tylko Ty.

co tylko ja ??
aaa tylko ja dziewica byłam. Szczerze to nie mialo dla mnie znaczenia, zreszta w moim otoczeniu nie było az tak wiele niedziewic w moim wieku.

Marissa - 2007-03-16, 09:00

Żal mi takich ludzi co to myślą "wszyscy już mieli to za sobą, a ja nie" i są niby pod presją otoczenia. Nie rozumiem takich ludzi po prostu. Przecież sex nie jest czymś censored , ot chwila przyjemności :)
Boreczek - 2007-03-16, 09:08

Marissa jesteś moim idolem :)
Marissa - 2007-03-16, 09:10

Wyczuwam ironię... Czemu niby??
Boreczek - 2007-03-16, 09:18

Jaką ironię? Dlaczego niby? Jakby była ironia, to inaczej bym to napisał. Po prostu Twoje poglądy odnośnie pierwszego razu, a przynajmniej tego co napisałas, są zbieżne z moimi. Stad jesteś moim idolem. Bez żadnej ironii.
lemonka - 2007-03-16, 09:26

odpowiadając na pytanie zadane mi kilka postów powyżej- dla nas obojga był to pierwszy raz i wspominamy to jako piękne przeżycie; fajnie tak uczyć się wszystkiego razem
co z tego że nikt teraz już tak nie chce/nie potrafi
to moje życie:)

Ted Bundy - 2007-03-16, 16:58

Andrew napisał/a:
po h uj mi ta cnota ? po to by potem cale zycie sie ona zastanawiala ze z innym byc moze by jej było lepiej w łózku ?


słusznie :D Ale są faceci, mający pier.dolca na punkcie dziewictwa swej potencjalnej partnerki i mający schizę na tym punkcie, całą resztę uznający za "zbrukaną hołotę" . Swoją drogą, powinni ich usypiać <diabel>

Andrew - 2007-03-17, 16:06

Boreczek napisał/a:
Typowy samiec. Co to by pukał wszystko co nie ucieka na drzewo. Nie kazdy mysli tak jak Ty. Dla wiekszosci kobiet liczy sie to z kim spedzaja swoj pierwszy raz, no chyba ze inicjacje zaczna w wieku 16 lat, wtedy to juz nic nie ma znaczenia.


A zrozumiales chociaż co chcialem pzrekazac tym co napisalem ? wiadc wyraznie , ze NIE !
Jak ja mysle ? a skad Ty mozesz to wiedziec , jak nawet mojego posta nie rozumiesz - odbierasz prawidłowo . <aniolek>

Zosieńka18 - 2007-03-18, 16:05

Paulo 16! Radze Ci uciekać gdzie pieprz rośnie. Napisałaś dokładnie, że to on chce i na dodatek rzucił Ci termin i miejsce <zalamka> On Cię nie kocha, a jak twierdzi, że kocha to kłamie. Decyzja o rozpoczęciu współżycia powinna być wspólna poprzedzona rozmowami, a poza tym nie wyznacza się na to daty (w Twoim przypadku następna randka). Samochód jest mało komfortowy, widziałam tu wiele postów dotyczących odpowiedniego miejsca na pierwszy raz i zauważyłam, że wiele osób preferuje, własne domki, gdzie czują się bezpiecznie, a w pobliżu zawsze jest łazieneczka. pozdr.
Dzindzer - 2007-03-18, 16:21

Zosieńka18 napisał/a:
Decyzja o rozpoczęciu współżycia powinna być wspólna poprzedzona rozmowami, a poza tym nie wyznacza się na to daty

z jego strony wyglada to na wspólna decyzje. On zaproponował, ona nie protestowala. On miejsce wybrał ona sie nie sprzeciwiła. wiec Wyglada to na pełna aprobate, czyli wspólne ustalenia, na to, ze ona tego samego chce.
zrozumiala, ze nie chce w samochodzie i ze nie chce teraz. Powiedzial, on przyjął do wiadomosci. Ona zaproponowała miejsce, on cos dodał od siebie.
Zosieńka18 napisał/a:
Samochód jest mało komfortowy,

z samochodu juz na p[oprzedniej stronie zrezygnowąła Paula oraz Paulowy facet

Green - 2007-03-20, 13:56
Temat postu: Re: Pomocy... problem z pierwszym razem! :-[ PISZCIE - PROSZ
Ja za pierwszym razem miałem to samo:) Raz, że to jednak stres, dwa, że troszkę ta Wasza gra wstępna trwała za długo:)
Jedyne co możecie zrobić, to próbować dalej, ale na zdecydowanie większym luzie. Ponadto skróćcie grę wstępną. Powinno być ok.
Wiem, że stres tak szybko nie minie, ale jak drugi raz się nie uda, to trzeba spróbować trzeci i nie przejmować się...to nie jest olimpiada <wazne>
Powodzenia :)

Smerfetka;) - 2007-04-01, 20:52

ja właśnie w ten czwartek przeżyłam swój pierwszy raz i powiem wam, ze tematy na forum typu, że tak strasznie bolało mnie przerażały, ale za bardzo chciałam to zrobić, zeby rezygnowac i powiem wam, ze bolało, ale nie tak bardzo i króciótko, a kontynuacja była wspaniała :D ;) a i jeszcze krwi nie pojawiła się ani kropeczka :D na drugi dzień mnie nic nie bolało, i dlatego też korzystaliśmy przez cały week :) do tej pory czuje się wspaniale :) pozdrawiam
K_t_o_s t