Wszystkie inne tematy - Śmieszne!!

Andrew - 2004-09-15, 15:23
Temat postu: Śmieszne!!
Nie mogę znalesc starego tematu , wiec noey napisałem a moderatorzy niech tu posprzątaja :D

wymyslono tarcze zegarowe (samochodowe ) dla Pań :547:

http://www.mb.org.pl/foru...20blondynek.jpg

lizaa - 2004-09-15, 22:32

hehehehe...ja tez chce taka tarcze w samochodzie:):)
Student - 2004-09-15, 23:15

Dobre :) Ale czekaj jak zaraz kobiety afere zrobia :)
sophie - 2004-09-15, 23:29

Student napisał/a:
Dobre :) Ale czekaj jak zaraz kobiety afere zrobia :)


Eee tam, od razu afere :) Ja to widzialam juz dawno. I sie usmialam.
A przy wiekszych predkosciach (zwlaszcza na niemieckich autostradach :) ) czuje sie super i bynajmniej nie zamykam oczu :D

Triniti19 - 2004-09-16, 13:41

Tarcza fajna acz niepraktyczna. Bo kto będzie patrzył na nią w czasie jazdy :D .

Ale ogólnie fajna.

Andrew - 2004-09-17, 07:51

To nie patrzysz na tarcze podczas jazdy ?? ??????????????? ach te kobiety !! !! :547:

http://www.mb.org.pl/foru...928940-ptak.jpg

Triniti19 - 2004-09-17, 09:10

krzys napisał/a:
To nie patrzysz na tarcze podczas jazdy ?? ??????????????? ach te kobiety !! !! :547:

Krzysiu jeszcze nie jestem kierowcą (ale od jeszcze we wrześniu zaczynam kurs).

Andrew - 2004-09-17, 14:53

No to powodzenia !! choć jak nie zdasz to sie nie przejmuj , u mnas panuje taka chora tendencja by oblewac kursantów , by zas czerpac z tego kozyci w postaci dodadtkowych egzaminów ! :D
Maverick - 2004-09-17, 21:13

Ale tylko w malych miastach, bo w duzych nie za bardzo. Czasem wrecz musza puscic paru, bo w regulaminie jest ze termin mozesz miec max do 4 tygodni, a jak wszystkich zaczna ulewac to wydluzy sie ponad 4 tygodnie.
cytrynka - 2004-09-20, 21:10

dobre ;-D
Imperator - 2004-09-21, 06:38

A ja poznałem swoją ukochaną na egzaminie na prawo jazdy. :D :D:D
Andrew - 2004-09-21, 10:11

poczytajcie !! ! bedziecie mieli niezły ubaw , mnie zdgarstki rozje....ało popłakałem sie po prostu !! !!! :D to z innego forum !!


pisze "Sabina 110":

Wczoraj wieczorem zachciało nam sie kochać z moim chłopakiem i namawiał mnie do sexu analnego czego bardzo pragnełam. Niestety mu odmówiłam z uwagi na to, że nie czułam sie zbyt czysta w tym intymnym miejscu. Zatem Marcin zaczął mnie całować i pieścić jezyczkiem moją cipke. Po paru minutach doszłam do takiego podniecenia dostałam takich skurczy, że nie wytrzymując tego napiecia póściłam mu bąka prosto w twarz. I tu sie zrodził nie lada problem gdyż Marcin szybko uciekł i do dzisiejszego dnia sie do mnie nie odezwał. Co robić? dziewczyny pomóżcie ja go tak bardzo kocham a tak sie wstydzę tego co wczoraj zaszło. Pozdrawiam z nadzieją uzyskania pomocy zrozpaczona Sabina.

Komentarze:
Istnieje możliwość, że jemu to się bardzo spodobało, a jednocześnie poczuł się nieco zaskoczony sytuacją i stąd jego nagła ucieczka. Myślę, że szuka kontaktu z Tobą i powinnaś mu pomóc. Spotkajcie się i zachowujcie naturalnie. Pomyśl, że on może ciągle nosić w pamięci zapach Twojego bąka. Czy to nie romantyczne? Nie rozpaczaj
Sabinko, tylko działaj.


Oj, chyba dobrze ,że zrezygnowałaś z seksu analnego, widać wyczuł pismo nosem i szuka fajnej, czystej pupci a nie z batonem krymskim skitranym wewnątrz. Hihihihihi. Możliwe, że jakieś odpryski poszły w biedny nosek kolegi, albo jest teraz piegowaty. BO TRZA MYĆ PUPĘ ZAWSZE I WSZĘDZIE BO NIE WIADOMO CO BĘDZIE

Sabinko jeśli go jeszcze spotkasz zaproponuj mu wspaniały sex analny a jak juz do tego dojdzie to pierdz na niego ile wejdzie. Niech sie przekona co to natura.

No tak... biednemu zawsze wiatr w oczy...

Nie ma to jak poczuć wiatr we włosach!
Niezapomniane uczucie wolności!


Saba! Jestes wielka! Ciekaw jestem czy wrocil tez Twoj luby. Pewnie do tej pory docenia wyszukana won Twojego analnego wyziewu. Trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieje, ze Twoj lover wroci i nie bedziesz miec brazyliany w stylu - tutaj nazwa jak najbardziej adekwatna - "Przeminelo z wiatrem”

Nawal mu na jego przyrząd...

SABINA:
1)UMYJ DUPE NASTEPNYM RAZEM
2)JAK CHCESZ SIE ZJEBAĆ TO NIE NA RYJ FACETA
3)POWIEDZ MU ŻE JAK SIE NIE ODBRAZI TO MU PIERDOLNIESZ
JESZCZE JEDNEGO
KAPUŚNIAKA, TAKIEGO, ŻE MU OCZY WYJDĄ I PRZESIAKNA MU
UBRANIA
4)NIE JEDZ WIĘCEJ KAPUSTY I GROCHUWY
5)KUP MU ODŚWIERZACZ DO POKOJU, CHYBA ŻE PIERDZISZ
TYLKO W DOMU
6)O JAAAAAA pie...le, MUSISZ MIEŚ BARDZO ROZJEBANEGO
ROWA, JAK CI
POWIETRZE
SAMO SCHODZI


Myslę że oznaczenie 110 przy nicku, to nic jak ciśnienie 110 atmosfer z jakim wymsknąl się bączek, więc facio wylecial w kosmos i nic dziwnego że jeszcze nie wrócil. Zostal odrzucony w kosmos o miliony lat świetlnych. Myślę że powinnaś dziś wieczorkiem usiąść na parapecie i walnąć mega bączora aby polecieć w kosmos i poszukać go we wszechświecie, tylko uważaj na zielone lub brązowe ufoludki...


Wydaje mi się że w takiej sytuacji warto by bylo zaopatrzyć się w spinacz do wieszania bielizny. Przed minetą partner powinien za pomocą wspomnianego spinacza zabezpieczyć sobie nos. Tak na wszelki wypadek proponuję również zakupić stopery do uszu, co by bebenki nie popękaly:))) Gogle narciarskie też są wskazane co by nie dostal partner wytrzeszczu oczu. Jedyny problem w calej sytuacji, to brak zabezpieczeń w przypadku puszczenia przez partnerkę bączora z kleksem.................


Mam pytanie z innej beczki, jaki byl dźwięk wspomnianego bączka, czy to byl taki cieniutenki strzal - prut albo piard albo sru, czy to byl jakiś mocniejszy dźwięk jak z porządnego Subwoofera w sylu BUUUMMMM-BASSSEEE,SRRRUU-BAAASSSEEEE?

Ciekawe sabinko czy twoj pierd byl smaku szamba czy tez zgnitego jajka, niewaze twojego chlopaka jeszcze pewnie trzyma jest tak nacpany tym pierdem,ze cie nie pamieta. Do upierdzenia.


Dobrze że nie buchnęla bąka podczas dziurkowania bo by gościowi wybuchly jaja...

hehe Ciężka sprawa... Moim zdaniem chłopak powinien się cieszyć że wydobyłaś z siebie tylko pierda (hahaha) a nie popuściłaś czegos większego... Ten chłopak uciekł bo pewnie nie mógł sie nacieszyć czystym powietrzem i tym ze nie wyszedł od Ciebie z twarzą w gównie hahahaha! No cóż... Nastepnym razem zrezygnuj z minetki bo jeszcze sama się zatrujesz... Wiesz co? Na Twoim miejscu to ja bym się wstydziła powiedzieć o tym komukolwiek... Naprawde podziwiam Cie ze umieściłaś swoją gafe w necie...Wysłałam tą strone wszystkim moim znajomym i
zwijali się ze śmiechu tak samo jak i ja. Dzięki za darmowy kabaret hahaha trzymaj się ....


Hmm...mam nadzieje droga Sabinko, że nie robiliście tego wtedy w pozycji 69, bo wtedy nos w zasadzie leży bezpośrednio na kakaowym oczku i w razie pierda to koleś ma zamiast nosa spadochron. I jeśli z kleksem to na dodatek jeszcze deszcz meteorytów w zatokach. A tak generalnie to pierdzonko sie zdarza... Ale w twarz to przesada... Mnie kiedyś dziewczątko pryknęło jak bzykałem ją od tylca... Aż mi jaja zawibrowały Była z tego "kupa" śmiechu... ale jakbym dostał musztardowym w twarz to chyba bym sie nie śmiał... Pozdro Sabinko i jak bedziesz miała jeszcze kiedyś ochote coś takiego zrobić to po prostu złap gościa za głowe i odciągnij z miejsca rażenia.


Nastepnym razem jak mu bedziesz pierdziala w twarz podstaw se pod dupe
zapalniczke ale bedzie jazda...

Maverick - 2004-09-21, 10:39

O zesz w morde :) Niezle komentarze :D :556: :evilbat:
Buahahaha

Triniti19 - 2004-09-21, 10:45

Nie ma jak normalne forum :) :) . A komentarze jeszcze lepsze :D :D :D .
Sir Charles - 2004-09-21, 10:46

:D :D :D zaje..fajne. nie moge po prostu :547: :547:
a to znacie?? http://fun.from.berdyczow...26/stulejka.mp3

foxy_lady - 2004-09-21, 12:00

umarłam ze śmiechu :D

:509:

Student - 2004-09-21, 12:08

Buhauhahuauuhauhauhauhahuauhauhauhaauhauhauhauhuahauhahuahuauha
uhauhauhauhauhauhauhauhauhauhauhauhahuauhahuahuauhauhauhauhauhau
hauhauhauhauhauhauhauhauhauha o nie umarlem ze smiechu. To jesty chyba z forum o2 bo ktos mi juz mowil o tym :) Panna napisala takie gowno ale patrzcie jaka popularna sie stala:)

Sir Charles - 2004-09-21, 13:59

i co niezla ta mp3 co?? :D jak ja to pierwszy raz uslyszalem to mi sie lzy na klawiature laly :D
foxy_lady - 2004-09-22, 10:22

cos dla Mavericka :)
Ostatnio Janusz Weiss w swoim programie w Radiu Zet badał sprawę fotoradarów i mandatów wystawionych na podstawie zdjęć. Wynikiem rozmwy z rzecznikiem
warszawskiej Policji było ustalenie, że jeżeli twarz kierowcy na zdjęciu jest niewidoczna, to właściciel samochodu ma obowiązek podać, kto w tym czasie kierował pojazdem i wskazana osoba jest zobowiązana zapłacić mandat.
P. Weiss zapytał, a co będzie, jeśli wskazana przez nas osoba to np. Ulrich von Jungingen, zamieszkały w Niemczech? Na to rzecznik policji odpowiedział, że w takim przypadku, ponieważ nie można skontaktować się ze \'sprawcą\' sprawa jest umarzana!!!
W związku z tym na liście dyskusyjnej Mondeo Klub Polska przeprowadzona została akcja wymiany kontaktów, tak żeby w razie potrzeby można było posłużyć się \'bezpiecznym nazwiskiem\'. Zgłaszono następujących kandydatów:

> >> >>>Sven Skurvensen ze Szwecji
> >> >>>Makaku Nasteku - Chiny
> >> >>>Kiłamu Jajacharata i Kiwajajami Jakotako - Japonia
> >> >>>Manuelito di Alvarezo Makutasposampas - Hiszpania
> >> >>>Ijon Szczypopascu - Rumunia
> >> >>>Iwan Gromkopierdzew - Rosja
> >> >>>Gunter von Tryper - Niemcy,
> >> >>>Abdul Visimulacha - Egipt,
> >> >>>John Vcrockumafeler - USA,
> >> >>>Vasilis Masifilis - Litwa,
> >> >>>Jose Yondromahore - Meksyk
> >> >>>Don Pedro Jebiealerano - Hiszpania
> >> >>>Michał Szczadomiski - Polska
> >> >>>Wacław Swędzojajski - Polska
> >> >>>Jan Maria Szczydoniecki - Polska
> >> >>>Eduarda Kałmanawardze i Grigorij Jebieaszkwili z Gruzji
> >> >>>Adrew Fyooteck - USA
> >> >>>Jimmy Jonderbreak - USA,
> >> >>>Urwali Mujaja - Chiny.
> >> >>>Aristoteles Nastolecopoulos - Grecja
> >> >>>Thomasa Zweeotvoor - USA
> >> >>>Wsuńchuj Wczaj - Chiny
> >> >>>Anne Cycmilata
> >> >>>Kałnaoku Gównowidze - Gruzja
> >> >>>Okomu Jajemwybito - Japonia
> >> >>>Asłan Każdamudaje (Kirgizja)
> >> >>>
> >> >>>Poza tym:
> >> >>>
> >> >>>Polacy:
> >> >>>Moczdamski i Wyrwiwłos Kołopicki
> >> >>>Gruzini:
> >> >>>Syfamanaladze, Jaksratokwili
> >> >>>Chińczyk:
> >> >>>Pcharaka Domuru
> >> >>>
> >> >>>Brakuje jeszcze paru:
> >> >>>z Finlandii : Gunda Rowaniema
> >> >>>z Włoch: Adalberto Srapowoli
> >> >>>z Polski: Sradowazy Szczydoniecki
> >> >>>Niemcy: Helmut von Ruchafest
> >> >>>nawet Krzyżak: Ulryk von censored

sallvadore - 2004-09-22, 10:36

Dobre krzychu o mało z krzesła nie spadłem!!! :564:
Mysiorek - 2004-09-22, 11:45

Przeczytałem to godzinę temu i jeszcze się trzęsę...
Widocznie to był gruzin: Kałmanawardze :D :D :D

Maverick - 2004-09-22, 12:10

Foxy - niezle :D Hehehe. W sumie widoczna twarz nijak sie ma do tego kogo sie poda, bo co z tego jak maja moja twarz jak nei wiedza jak sie nazywam :D
Hehe

cytrynka - 2004-09-22, 21:54

tez ludzie maja pomysly !! !!
a tak na marginesie to bardzo lubie programy p.Janusza na zetce :D

Myszka - 2004-09-25, 18:39

Ale mam bombowy humor dzieki temu co tu poczytałam i usłyszałam...Siedze sama i kulam sie ze śmiechu :509:
Andrew - 2004-09-28, 12:38

http://www.mb.org.pl/foru...-stringi1_1.gif
fish - 2004-09-29, 12:09

To jeszcze tak dla ciekawości. Macie problemy z tym? :)
Andrew - 2004-09-29, 12:16

Bo to jest prawda , sczzegolnie jak sie szybko czyta ! :564:
fish - 2004-09-29, 13:31

Zona: Co bys zrobil gdybym umarla? Ozenilbys sie ponownie?
Maz: na pewno nie!
Zona: Dlaczego nie - nie podoba ci sie malzenstwo?
Maz: Podoba mi sie.
Zona: To dlaczego bys sie znów nie ozenil?
Maz: No dobrze ozenilbym sie.
Zona: Naprawde? (ma skrzywdzona mine)
Maz: (glosno westchnie)
Zona: Spalbys z nia w naszym lózku?
Maz: A gdzie indzie mielibysmy spac?
Zona: Zdjalbys moje zdjecia i zamiast nich wywiesil jej zdjecia?
Maz: To by bylo chyba w porzadku.
Zona: A pozwolilbys jej grac moimi kijami do golfa?
Maz: Nie, nie moglaby ich uzywac, bo jest leworeczna.
Zona: - - - cisza- - -
Maz: O censored ...

Andrew - 2004-09-29, 13:39

Ale sie wygadał , ja pitole!!!!! :564: :564: :564: :564: :564: :564:
natasza - 2004-09-29, 13:51

krzys napisał/a:
http://www.mb.org.pl/forum/files/67875-stringi1_1.gif


buehehhe
w życiu bym ze stringów nie zrezygnowała :D

Andrew - 2004-09-29, 13:59

Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę.

Pierwsza mówi:- Pani ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają,co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej zielone straszne.
Na to druga:- Pani to jeszcze nic wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy a do drugiej młoda para jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy a słyszę: "Jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi". Pani SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ...

:564:

natasza - 2004-09-29, 14:01

Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:
- Ciągnęłam druta.
Ksiądz zaaferowany, nie wie co powiedzieć i biegnie do ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Po Snickersie...


Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz komentują zawody w "zaliczaniu" panienek. Jako pierwszy wchodzi Rosjanin. D. Szpakowski: Pierwsza panienka, druga, trzecia... szesnasta i niestety... Rosjanin nie wytrzymał kondycyjnie.
W. Szaranowicz: Następnie witamy Niemca - pierwsza, druga trzecia... czterdziesta i Niemiec stracił przytomność.
D. Szpakowski: Teraz zawodnik z Hiszpanii zwany Szybki Lopez - pierwsza, druga, trzecia, setna, dwusetna, prawa trybuna, lewa trybuna... Włodek spierdalamy.....

Andrew - 2004-09-30, 20:16

i smieszne i piekne !
http://www.mb.org.pl/foru...-Stone-22_1.jpg

Olivia - 2004-09-30, 20:28

Coś dla studentów rachunkowości, ale nie tylko:
Czym różni się sekretarka od bilansu?
- Niczym szczególnym. Jak się nie zgadza, to się nie zgadza, a jak się zgadza, to w każdej pozycji.

Mysiorek - 2004-09-30, 23:46

List do matki


Koniec roku szkolnego. Pod wieczór matka zaglada do pokoju
córeczki i znajduje na lózku nastepujacy liscik:

Droga Mamo!
Nareszcie koniec szkoly. Dla mnie juz na zawsze. Jestem od
dawna zakochana i postanowilismy z moim chlopakiem wreszcie "sie urwac".
Wiem,ze Tobie sie to nie spodoba ale on jest taki slodki! Te jego tatuaze
i piercing na kazdym kawalku ciala... A ten jego motocykl! Ali ( tak
nazywa sie mój mily) twierdzi, ze jazda na nim w kasku to grzech. Ali jest
kompletnie na moim punkcie zwariowany. Mówi,ze go uratowalam, bo ten
alkohol by go w koncu zabil... Aha, i najwazniejsze. Bedziesz miala
wnuka!
Tak sie ciesze! Kolega Alego ma gdzis w lesie drewniana chatke. Trzeba ja
wyremontowac. Nie ma w niej swiatla ani wody, ale to bedzie nasz nowy dom.
Nie martw sie! Bedziemy mieli z czego zyc. Ali ma kapitalny pomysl.
Bedziemy uprawiac marihuane i sprzedawac ja w miescie. Ma byc z tego kupa forsy.
Tak sie ciesze! I nie martw sie prosze. Wkrótce bede miala 14 lat i naprawde moge
na siebie sama uwazac. Mam tylko nadzieje, ze szybko pojawi sie ta
szczepionka przeciwko ...........AIDS. Alemu bardzo by to pomoglo...
Twoja ukochana córeczka.

P.S.
Wszystko bzdura!!! Jestem u Krychy i ogladamy telewizje.
Chcialam Ci tylko uswiadomic, ze sa gorsze rzeczy niz to swiadectwo, które
znajdziesz na nocnym stoliku. Buziaczki

Andrew - 2004-10-01, 09:31

Prysznic kobiety:
1. Zdejmij ubranie i włóż je do odpowiedniego kosza na brudy(białe/kolorowe).
2. Przejdź w płaszczu kąpielowym do łazienki. Jeśli spotkasz po drodze swojego męża, zakryj nerwowym gestem każdy centymetr ciała i biegnij jak najszybciej!!!
3. Spójrz na swoje odbicie w lustrze i wypnij brzuch najmocniej jak możesz. Poskarż się teraz, że masz duży brzuch.
4. Wejdź pod prysznic. Poszukaj myjki do twarzy, myjki do rak, myjki do nóg,gąbki do reszty ciała i pumeksu.
5. Umyj włosy po raz pierwszy szamponem "4 w 1" z 83 witaminami.
6. Umyj włosy jeszcze raz szamponem "4 w 1" z 83 witaminami.
7. Użyj odżywki do włosów z dodatkiem oleju jojoba i suszonych bobrowych genitaliów. Zostaw odżywkę we włosach przez 15 minut.
8. Wetrzyj w twarz maseczkę z jajek, zmieszanych z miąższem z moreli. Wcieraj przez 10 minut, aż poczujesz, że twoja skora jest podrażniona.
9. Zmyj odżywkę do włosów. Zmywaj ją przynajmniej 15 minut, żeby mieć pewność, że twoje włosy są dobrze wypłukane.
10. Wydepiluj pachy i nogi. Nie zapomnij o "okolicach bikini", do tego wybierz jednak wosk.
11. Krzycz najgłośniej jak potrafisz, gdy twój mąż uruchomi spłuczkę lub odkręci gdzieś wodę.
12. Zakręć kurek pod prysznicem.
13. Osusz wszystkie mokre miejsca pod prysznicem za pomocą gąbki. Spryskaj uszczelki przy brodziku sprayem przeciwgrzybicznym.
14. Wyjdź spod prysznica. Osusz się ręcznikiem kąpielowym o powierzchni bilboardu. Włosy zawiń w drugi ręcznik.
15. Zbadaj każdy kawałek ciała, czy nie ma na nim pryszczy. Jeśli są, wyduś je.
16. Wróć do pokoju szczelnie owinąwszy się płaszczem kąpielowym i z ręcznikiem na głowie.
17. Jeśli spotkasz po drodze swojego męża, zakryjnerwowym gestem każdy centymetr ciała i biegnij jak najszybciej do pokoju, gdzie spędzisz następne 2 godziny ubierając się w świeże ubranie.

Prysznic mężczyzny:
1. Usiądź na łóżku, zdejmij ubranie i rzuć to wszystko na kupę.
2. Przejdź golusieńki do łazienki. Jeśli spotkasz po drodze swoją żonę, nie zapomnij w zachęcający sposób poruszać miednicą, żeby pokazać jej, jak dumny jesteś z tego, co masz miedzy nogami.
3. Obserwuj swoją zniewalającą męską sylwetkę w lustrze i wciągnij brzuch, aby sprawdzić, czy masz na nim mięśnie (oczywiście, że nie masz. Podziwiaj rozmiar swojego penisa, podrap się po genitaliach i ostatni raz wciągnij swój ostry męski zapach, podtykając sobie palce pod nos.
4. Wejdź pod prysznic.
5. Nie szukaj myjki (i tak nie używasz).
6. Umyj twarz.
7. Umyj się pod pachami.
8. Pierdnij z całej siły i rozkoszuj się wspaniałą akustyką kabiny.
9. Umyj sobie genitalia i ich okolice, zostaw przy okazji na mydle trochę włosów łonowych.
10. Umyj sobie tyłek.
11. Weź jakiś szampon i umyj włosy.
12. Odsuń zasłonę i spójrz na swoje odbicie w lustrze z wyszczerzonymi zębami i z pokryta pianą głową. Zasuń zasłonę ale tylko do połowy.
13. Nie zapomnij się wysikać.
14. Krótkie płukanie.
15. Wyjdź spod prysznica. Nie zwracaj uwagi na wodę, która rozlała się na podłodze, bo nie zasunąłeś zasłony pod prysznicem do końca.
16. Wytrzyj się szybko. Oczywiście zasłona prysznica ocieka woda na podłogę,nie do brodzika.
17. Spójrz na siebie w lustrze. Napnij mięśnie, wciągnij brzuch, podziwiaj nadzwyczajny rozmiar swojego penisa.
18. Nie spłukuj po sobie brodzika.
19. Zostaw za sobą włączone ogrzewanie i światło.
20. Przejdź powoli, odziany jedynie w ręcznik na biodrach, do kupy twoich rzeczy w pokoju. Jeśli spotkasz po drodze swoja żonę, rozchyl ręcznik pokaż jej z eleganckim rzutem bioder penisa, dodając: "Wow, widziałaś TO?"
21. Rzuć mokry ręcznik na łóżko.
22. W ciągu 2 minut załóż na siebie stare ubranie.

--------------------

foxy_lady - 2004-10-01, 09:52

UMARŁAM na meskim prysznicu :D :D :D
Andrew - 2004-10-01, 11:24

Ale sie wypiło i co teraz z tym zrobic ?? ?

http://www.mb.org.pl/foru...0na%20ziemi.jpg

ten tez ma poczucie humoru ( saperzy)

http://www.mb.org.pl/forum/files/51006-bomb.jpg

gdzie lecisz psino ?? ?

http://www.mb.org.pl/forum/files/52263-1398.jpg

ma powera co nie ?? ? :D

http://www.mb.org.pl/forum/files/26886-auto046.jpg

foxy_lady - 2004-10-01, 11:26

o ! ktos sfotografował nasze butelki po koloniach na słowacji, buehehehehe.
Blade - 2004-10-01, 20:25

W Polsce niemozliwe sa zamachy bo:- jak ktos zostawi walizke sama, to w 10 sekund już jej niema. - jak arab wyjdzie z mieszkania to dostanie wpierdol w pierwszej napotkanej bramie - zamachy na pociagi tez nie przejda bo maja takie opóznienia, ze ciezko zsynchronizowac atak - rzadu tez raczej nie obala bo i tak jego dni sa policzone - a wiekszosc samochodow pulapek podlozonych w Warszawie dziwnym trafem wybuchala pod Moskwa.

Przychodzi Bush do Saddama Husajna imówi: "Mam 2 wiadomości- dobrą i złą. Którą wybierasz?" A Husajn na to "Najpierw zła" Bush "Będziesz rzostrzelany" Husajn "a dobra" Bush "Będzie strzelał Beckham"

Hardcore - 2004-10-02, 00:08

Ja też mam dużo śmiesznych pierdółek i powciskam jak będę miał trochę czasu...

a wycinek z forum o bąku i komentarze po prostu mnie rozje*ały :D

Sir Charles - 2004-10-02, 12:15

Idą cztery zakonnice do nieba i stają przed świętym Piotrem.
Św. Piotr stawia przed nimi miskę z wodą świeconą i pyta pierwszej zakonnicy:
- Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka ?
- Tak, dotykałam go palcem .
- To niech siostra zanurzy tu ten palec a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba.
Zanurza i odchodzi.
Św. Piotr pyta następnej:
- Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka ?
- Tak, miałam go w dłoni .
- To niech siostra zanurzy tu tę dłoń, a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba.
Zanurza i po chwili odchodzi.
Juz ma iść trzecia ,ale w tym momencie wyrywa się czwarta:
- No nie ! Jak ona tam d** zanurzy ,to ja już tego nie wypiję !

natasza - 2004-10-04, 09:17

Temat: Chemiczna analiza kobiety

>
>>
>>>
>>>>
>>>> > > Pierwiastek: Kobieta
>>>>> > Symbol chemiczny: Ko
>>>>> > Odkrywca: Adam
>>>>> > Masa atomowa: Zwykle dopuszczalna to 53,6kg, ale zmienia się w
>>granicach
>>>>> od
>>>>> > 40 do 180kg.
>>>>> > Występowanie: Ogromne ilości we wszelkich obszarach zurbanizowanych.
>>>>> > Własności fizyczne:
>>>>> > - powierzchnia pokryta zwykle warstwą farby,
>>>>> > - gotuje się w zerowej temperaturze, zamarza bez przyczyny,
>>>>> > - topnieje tylko w wyniku odpowiedniego traktowania,
>>>>> > - gorzknieje, gdy używa się jej niewłaściwie,
>>>>> > - występuje w różnych odmianach - od dziewiczej rudy do zwykłego
>>stopu.
>>>>> > Własności chemiczne:
>>>>> > - posiada duże powinowactwo do złota, srebra, platyny i innych cennych
>>>>> > kruszców,
>>>>> > - zdolna do pochłaniania ogromnych ilości drogich substancji,
>>>>> > - może spontanicznie eksplodować, jeśli pozostawi się ją z ...,
>>>>> > - nierozpuszczalna w cieczach, ale jej aktywność silnie wzrasta pod
>>>>> wpływem
>>>>> > wchłaniania alkoholu,
>>>>> > - wydajność zależna od ciśnienia przyłożonego w odpowiednim miejscu.
>>>>> > Zastosowanie:
>>>>> > - zwykle ozdobne, np. w drogich samochodach,
>>>>> > - najpotężniejszy znany pierwiastek chemiczny zdolny do redukcji
>>ilości
>>>>> > pieniędzy,
>>>>> > - niezła pomoc w czasie relaksu.
>>>>> > Wykrywanie różnicowe:
>>>>> > - czysta próbka zmienia barwę na różowo-czerwoną, gdy bada się ją w
>>>>stanie
>>>>> > całkowicie naturalnym,
>>>>> > - zmienia barwę na zieloną, gdy umieści się ją w pobliżu lepszej
>>próbki.
>>>>> > Uwagi dotyczące użytkowania:
>>>>> > - wysoce niebezpieczna, poza pewnymi i doświadczonymi dłońmi,
>>>>> > - posiadanie więcej niż jednej jest nielegalne z wyjątkiem niektórych
>>>>> > obszarów.

fish - 2004-10-06, 13:07

STOSUNEK



- On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.
- Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym
- słyszałam od koleżanek.
- On: Najpierw wez go do reki.
- Ona: ALE OBLEŚNE
- On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedna ręką.
- Ona: Tak? I co dalej?
- On: Tak, a pozniej pociagnij druga reka.
- Ona: Ach tak
- On: No wlasnie, widzisz jak dobrze idzie?
- Ona: I co teraz?
- On: Teraz possij.
- Ona: NO Ty chyba żartujesz???
- On: Nie, nie żartuje. Zacznij ssać.
- Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią???
- On: Tak.
- Ona: Jesteś pewny?
- On: Tak, mówiłem ci ze jestem doświadczony.
- Ona: Dla mnie to nie pierwszy raz.
- On:Uwierz mi. Possij chwile.
- Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
- On: No, co uważasz?
- Ona: Słonawy w smaku.
- On: No, to chyba dobre nie?
- Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?
- On: Teraz rozsuwasz nóżki.
- Ona: CO, co ty powiedziałeś??
- On: Rozsuwasz nogi.
- Ona: Tak miałeś na myśli?
- On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko
- Dość! Pokaże ci!
- Ona: A, rozumiem.
- On: Właśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.
- Ona: Hmmm...
- On: Jak go już wyciągniesz to wsadzasz go do buzi.
- Ona: Taaak.
- On: Ooo, właśnie tak.
- Ona: A co zrobić z tym żółtawym? To tez się połyka?.
- On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.
- Ona: Spróbuje....Hmmmm.... PYCHAAA
- On: Hmm, no nie głupie.
- Ona: ---
- On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuje wyciągnąć to różowe palcami.
- Ona: Ooooo?
- On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomoc ustami.
- Ona: Hmmmmmmmm
- On: Można tez trochę possać, to czasami pomaga.
- Ona: (suck) Hmmmmmmmmmmmm
- On: Aaa Teraz poszło
- Ona: Taaak, czułam.
- On: I jak? Smaczne było?
- Ona: Musze się przyznać ze nie głupie.
- On: Chcesz więcej?
- Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie
skomplikowane???
- On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je raki.

Andrew - 2004-10-07, 09:58

http://www.moto-portal.pl/download.php?id=003

szalony tir , sciagnąc i zobaczyc :547:

foxy_lady - 2004-10-07, 10:31

to jest filmik jak kolesie w maluchu jada za tirem ktory wyprzedza z ogromna predkoscia przy fatalnych warunkach atmosferycznych ?
Mysiorek - 2004-10-07, 12:18

Tak, to ten filmik... taki sobie.
DREADMAN - 2004-10-07, 18:39

mam tu kilka smiesznych fotek :D
UWAGA PANOWIE
KOCHAJACA SIE PARA
AFROMEN
MODNE PAZNOKCIE
WC

ZYCZE MILEGO OGLADANIA :564:

foxy_lady - 2004-10-07, 18:47

z AFROMENEM niezle dales :563: :563: :563:
Baranisu - 2004-10-07, 18:52

afromen mnie rozsmieszyl
Andrew - 2004-10-08, 07:35

http://www.mb.org.pl/foru...74-lotnisko.jpg
foxy_lady - 2004-10-08, 08:09

lece na lotnisko, może mi się poszczęści :D

a tu cos dla miłośników świstaków http://www.krassus.in.tar...sh/swistaki.swf

Andrew - 2004-10-11, 19:32

przyjezdza kwasniewski w odwiedziny do zakladu pracy i widzi ze tu straszny ruch, ludzie biegaja z taczkami jak szaleni, po chwili zauwaza ze taczki sa puste, zatrzymuje jednego z pracownikow i pyta sie dlaczego oni biegaja z pustymi taczkami ? na to robotnik mu odpowiada : ooo panie taki dzis zapierdziel ze nawet nie ma czasu zaladowac
Mysiorek - 2004-10-11, 19:42

Nie radzisz sobie ze stresem?
Wkurzyła Cię jakaś menda?
Jest sposób na ukojenie nerwów...

Wyobraź sobie siebie nad strumieniem. Ptaki ćwierkają w rześkim, górskim powietrzu. Nic Cię nie rozprasza. Jesteś całkowicie oddzielony od tego, co nazywamy "światem zewnętrznym". Cichy dżwięk wody z oddalonego wodospadu spada łagodną kaskadą. Woda w strumieniu jest idealnie przejrzysta...
Bez trudu dostrzegasz twarz osoby, którą trzymasz pod wodą...

Andrew - 2004-10-14, 08:15

Kobieta zmienna jest !! ! :547:


http://www.mb.org.pl/forum/files/70846-zmiana.jpg

Maverick - 2004-10-14, 08:19

Niezle :D
Andrew - 2004-10-14, 19:18

Jak nalezy słuchac żonę !

http://www.mb.org.pl/foru...66-mazizona.jpg

szopen - 2004-10-14, 20:16

To ja moze kilka żarcików dodam, mam nadzieje ze nie ich jeszcze znacie :)

Maz mysliwy dzwoni z polowania do domu:
-Zosiu, kochanie, czekaj na mnie. Bede za dwie godziny.
-Jak tam lowy?
-Swietnie. Przez caly miesiac nie bedziemy kupowac miesa.
-Co, ubiles jelenia?
-Nie, przepilem cala pensje...

Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus patrzy a tu impreza na całego
drogie wino i luksusowe żarcie.
- Zaraz zaraz miało być skromnie... skąd wzięliście na to pieniądze ?
- Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.

Cala sprawa dzieje sie na Podhalu. Turysta przychodzi do baru, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
Barman:
- Ano, panocku drink "Góra cy".
Turysta:
- Jak to "góra cy"?!
Barman:
- Widzicie panocku, bierzemy sklanecke wina... abo dwie... no góra cy i wlewamy do garnka, hej. Poźniej bierzemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy, wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewamy to tegoż samego
garnecka, hej. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku ... no dwie... góra cy i wlewamy do
garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesajac sycko gzejemy cas jakiz, hej. Pózniej nalewamy i pijemy sklanecke... dwie... no góra cy.
Po wypiciu wstajemy...robimy krocek... dwa... no góra cy.

Jechał facet autostradą i naglę mu się zachciało do WC potrzeba niecierpliwa zwłoki. Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się więc za swoją potrzebą. Kiedy już siedział i skoncentrował się, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok. Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie:
- Cześć, co tam u ciebie słychać?
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi i to jeszcze w takim miejscu...Ale niepewnie odpowiedział.
- Nic, wszystko w porządku...
Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz tutaj zrobić?
- No, nie wiem... facet coraz bardziej czuł się skrępowany tą wymianą zdań.
A gdzie jedziesz?
- Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic...
- Wiesz co, zadzwonię do ciebie później... jakiś debil w kiblu obok odpowiada na wszystkie moje pytania!

Mówi mąż do żony: - Podaj mi obiad!
Żona na to: - a magiczne słowo?
- Biegiem! :) :)

Był sobie facet co bardzo dbał o swe ciało i kondycje. Podnosił codziennie ciężary, biegał po kilka mil. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż jego ciało jest pięknie opalone....Oprócz jego członka. Nie podobało mu się to, tak wiec postanowił cos z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało zostawiając członka sterczącego na zewnątrz. Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała cos wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna to w druga stronę.
"Życie nie jest sprawiedliwe" powiedziała do drugiej,
"czemu tak mówisz?" spytała tamta zdziwiona,
"gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa,
gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam,
gdy miałam 50 lat już za to płaciłam. W wieku 60 lat zaczęłam się
o to modlić, a gdy miałam 70 lat już o tym zapomniałam. Teraz mam
80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie potrafię przykucnąć"

Małżeństwo zapisało się do szkoły rodzenia. Aby uświadomić mężowi jak ciąża utrudnia kobiecie ruchy, instruktor przyczepił mu do brzucha worek z piaskiem. Mąż stoi sobie i mówi że wszystko w porządku, nie jest mu źle. Wtedy instruktor upuszcza pióro i prosi mężczyznę aby je podniósł.
- Znaczy chce pan abym podniósł to pióro tak jakbym był w ciąży, w taki sposób, w jaki zrobiłaby to moja żona?
- Dokładnie - odpowiada instruktor.
Mąż odwraca się do żony i mówi:
- Kochanie możesz podnieść mi to pióro?

Pozdrawiam

Elspeth - 2004-10-15, 14:16

no to dodam cos takiego ;) :
-> Jesli milosc jest slepa, to czemu sexowna bielizna jest tak popularna? ;)

-> Istnieje wiele mechanicznych urzadzen, które zwiekszaja seksualne pozadanie, szczegolnie u kobiet. Najwazniejszy miedzy nimi jest Mercedes Benz 380L, kabriolet

-> Gwalt jest niemozliwy - kobieta z podniesiona spodnica biegnie szybciej niz mezczyzna z opuszczonymi spodniami

Andrew - 2004-10-15, 14:17

380 L ?? ? PIERWSZE SŁYSZE ! :564:
Hardcore - 2004-10-15, 14:18

Elspeth napisał/a:

-> Gwalt jest niemozliwy - kobieta z podniesiona spodnica biegnie szybciej niz mezczyzna z opuszczonymi spodniami

haha, to mi się podobało.. :D

Elspeth - 2004-10-15, 14:19

ejj no nie czepiamy sie Krzysiu ;) doszlo do mnie poczta nie znam sie na autach wpisz sobie tam obiekt swojego pozadania (mowie o samochodzie ;) ) i bedzie ok :D
cytrynka - 2004-10-15, 21:04

krzys napisał/a:
http://www.mb.org.pl/forum/files/70174-lotnisko.jpg
dobre dobre:D:D:D::D:D
Maverick - 2004-10-16, 08:44

No to czas nastal na pare dowcipow :D
Cytat:
Szympansy - jak dzialaja mechanizmy spoleczne
Krok I:

Umieść 5 szympansów w jednym pokoju. Zawieś banana przy suficie i ustaw drabinę pozwalającą dotrzeć do banana. Upewnij się że nie ma innego sposobu by schwytać banana. Zainstaluj system, który będzie miał za zadanie wylać lodowatą wodę w całym pomieszczeniu (oczywiscie przez sufit) jak tylko któryś z szympansów zacznie wchodzić po drabinie.
-Szympansy szybko się nauczą , że nie należy wdrapywać się na drabinę.


Krok II:

Po jakimś czasie wyłącz system "polewania lodowatą wodą". Teraz zastąp jednego z szympansów nowym. Ten nowy wejdzie po drabinie i nie wiedząc
czemu dostanie wpierdol od innych. Zastap jeszcze jednego ze starych szympansów nowym Ten też dostanie wpierdol, i to szympans nr 6 (ten, który był przed nim wprowadzony) będzie bił najmocniej. -Kontynuuj wymianę starych szympansow na nowych aż będą sami nowi.

Krok III:

Zauważysz że żaden z nich nie będzie się starał wchodzić na drabinę, a jeżeli trafi się jeden który o tym choćby pomyśli to na pewno dostanie wpierdol od pozostałych. Najgorsze jest to że żaden z nich nie wie dlaczego.

Cytat:
Dżin
Warszawiak, Ślązak i Kaszub na wakacjach w Egipcie płynąc łódką wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Złamali pieczęć no i oczywiście z dzbana wyleciał dżinn. "Dobra, uwolniliście mnie, to macie wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego starczy."
Kaszub: "Ja tak kocham Kaszuby... niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb pod dostatkiem a turyści porządni i bogaci."
Dżinn: "Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione."
Warszawiak: "Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur żeby odgrodzić moje miasto
od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali."

Dżinn: "OK. Zrobione."
Ślązak: "Powiedz mi coś więcej o tym murze."
Dżinn: "No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześliźnie."
Ślązak: "Dobra. Nalej wody do pełna."

Cytat:
Znajomy jedzie w przedziale dla niepalących. Przedział pełny a jedna z pasażerek jest jakaś starsza nadwrażliwa dewota. Znajomy wyciąga papierosa a ta z grubej rury:
-No co pan, co pan ???!!! Nie pal pan tutaj !!!
-Prosze panią, ja nie pale tylko wyciągam papierosa ...
-No ale się pan przygotowuje !!!
Kumpel nic nie powiedział, wyszedł z przedziału, spalił peta i wrócił. Minęło parę chwil ta sama baba wyciąga kanapkę i zaczyna w dobre ja wtrząchać na co mój kumpel:

-No co pani, co pani ???!!! Będzie tu pani teraz kupę robiła ??? !!
Ludzie zdębieli, patrzą po sobie a baba:
-No... jak to... ja... ja tylko jem kanapkę...!!!"
-Ale się pani przygotowuje
Ludzie ryknęli takim śmiechem, ze przybiegła wiara z innych przedziałów spytać się co się stało !!

Cytat:
Czterech kumpli postanowilo sie zabawic, wiec spalili troche trawki i postanowili pojezdzic maluchem po miescie. Jezdza tak po miescie, w koncu wpadli na rondo i kreca sie na nim w kólko zeby faza byla lepsza.
No ale troche sie to im znudzilo wiec dla odmiany zaczeli jezdzic po tym rondzie do tylu. W pewnym momencie lup, walneli w drugi samochód. Przerazeni siedza dalej w samochodzie i nie wychodza. Zaraz zjawila sie
policja (tak to jest, jak sa potrzebni to ich nie ma a tu chwila moment i juz byli), blisko miala bo na nastepnym skrzyzowaniu jest komisariat. Chlopaki dalej stripowani siedza w tym aucie i nie wychodza, w koncu podchodzi do nich policjant i mówi: "Spokojnie chlopaki, nie bójcie sie, koles ma 2 promile i jeszcze mówi, ze jechaliscie do tylu."

Cytat:
Przedstawiciel Piekła proponuje reprezentacji Nieba rozegranie meczu piłkarskiego. Archanioł Gabriel mówi:
- Wygramy. Przecież wszyscy najlepsi piłkarze są w niebie.
Lucyfer:
- Nie bądź taki pewien. U nas są wszyscy sędziowie!

Cytat:
-Tato! Kto to jest TRANSWESTYTA??
-Nie wiem! Zapytaj Mamy... On Ci to powie...

Hardcore - 2004-10-16, 19:49

Cytat:
Przedstawiciel Piekła proponuje reprezentacji Nieba rozegranie meczu piłkarskiego. Archanioł Gabriel mówi:
- Wygramy. Przecież wszyscy najlepsi piłkarze są w niebie.
Lucyfer:
- Nie bądź taki pewien. U nas są wszyscy sędziowie!

ten mnie rozwalił... zajebisty :]

sophie - 2004-10-18, 17:45

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona. Temat: Jestem już na miejscu. Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco...

:D :D:D

Baranisu - 2004-10-18, 18:58

malzenstwo zaraz po slubie chcialo spedzic noc poslubna w hotelu wiec jada do hotelu pan mlody rezerwuje w hotelu pokuj na cala noc. gdy odchodzi ekspedientka mowi do jego swiezo poslubionej zony: musi sie pani mu wyjatkowo podobac bo zazwyczaj bral pokuj na 2 godziny.
DREADMAN - 2004-10-18, 19:01

heheh dobre ale fajniejsze sa fotki ;)
foxy_lady - 2004-10-19, 12:10

http://www.ministryofsoun...ix/vidMixer.swf

z dzwiekiem :D

Hardcore - 2004-10-19, 14:12

Kurde... brat robił wczoraj format dysku i nawet shocjwave'a nie mam. w ogóle to zainstalował Win 2000 zamiast XP :/ aż cud że net działa.
Nie mogę zobaczyć co to dokładnie, ale Eric Prydz to wiem kto to jest :)
Ostatnio widziałem jego smakowity teledysk z dziewczynami na aerobiku :P "Call On Me"

Hardcore - 2004-10-19, 18:23

No zainstalowałem sobie wkońcu...
właśnie o to chodziło, a tu mogę nawet konkretne sceny ustawiać :)

EDIT:
Co to jest 1/3 faceta, 1/3 kobiety i 1/3 diabła :? :
...
Odpowiedź: Jan Maria Rokita :D

DeLijKa - 2004-10-21, 20:59

Nie no z tych wszystkich kawałów, fotek i z tego mp3 po prostu nie mogę :D dajcie więcej jak macie!!
fish - 2004-10-21, 21:00

Ja codziennie dostaje na pocztę ze 20 sztuk tego. Dawaj maila to Ci będę podsyłał :)
Martyna - 2004-10-21, 21:11

Ja też mam i też się mogę bardzo chętnie powymieniać :D :564:
Próbki:

DeLijKa - 2004-10-21, 21:23

To dorzucę coś od siebie :D
Triniti19 - 2004-10-22, 13:39

Ten tekst spodobał mi się :) . To nie mój tekst ale teraz panowie będą wiedzieć czemu tak długo zawsze kobieta jest w toalecie :D .

Cytat:
Moja matka miała świra na punkcie publicznych toalet. Jak byłam mała, to wchodziła ze mną do kabiny i pokazywała, jak z papieru toaletowego zrobić kłębek służący do wytarcia deski. Następnie starannie zakrywała deskę kawałkami papieru. Po tym wydawała rozkaz: "Nigdy, przenigdy nie siadaj w publicznej toalecie!" I demonstrowała prawidłowo wykonany "Przysiad", który polegał na balansowaniu nad sedesem w pozycji półsiedzącej w taki sposób, aby żadnym kawałeczkiem ciała nie dotknąć deski. Do tego czasu zwykle już zdążyłam zsikać się w majtki i można było iść do domu.
To były dawne czasy. Jednak nawet teraz, kiedy jesteśmy już duże, Przysiad jest nadal zabójczo trudny do wykonania, szczególnie przy bardzo pełnym pęcherzu.

Kiedy cię przypili i musisz lecieć za potrzebą do toalety publicznej, zawsze zastaniesz tam kolejkę kobiet, która wygląda tak, jakby co najmniej sprzedawali tam staniki Triumpha na wagę. Stajesz więc na szarym końcu z i uśmiechasz się nadzwyczaj uprzejmie do wszystkich pozostałych babeczek, które również zaciskają nogi i uśmiechają się baaardzo uprzejmie. Wreszcie przychodzi upragniona chwila. Jesteś pierwsza! Sprawdzasz pod drzwiami, czy we wszystkich kabinach są nogi. Zajęte co do jednej.
W końcu otwierają się drzwi jednej z kabin, więc wbiegasz do środka jak furia, nie zważając na to, czy potrącasz wychodzącą stamtąd kobietę. Wbiegasz i... stwierdzasz, że drzwi nie dają się zamknąć. Czort z tym! Wieszasz torebkę na klamce, ściągasz majtki i wykonujesz Przysiad. Ulga. Narastająca ulga. Wtem zaczynają ci drżeć uda. Chciałabyś usiąść, ale przecież nie zdążyłaś wytrzeć deski ani obłożyć jej papierem, więc wytrzymujesz w Przysiadzie, a twoje uda szarpią drgawki, które w skali Richtera spokojnie osiągnęłyby ósemkę.

Aby zająć myśli czymś innym, sięgasz po papier. Puszka jest pusta! Uda drżą ci coraz bardziej. Przypominasz sobie, że w torebce masz maleńką chusteczkę, w którą wydmuchałaś nos. Będzie musiała wystarczyć. Targasz ją intensywnie, żeby zrobiła się jak najbardziej puszysta. I tak jest mniejsza niż paznokieć.
Ktoś otwiera drzwi do twojej kabiny, bo zamek od środka nie działa, i torebka wali cię w głowę. Wrzeszczysz "Zajęte!" i rzucasz się w kierunku drzwi, przy czym chusteczka spada ci w kałużę, a ty tracisz równowagę i opadasz na deskę. Podrywasz się z prędkością grzechotnika, ale jest już za późno. Gołym tyłkiem dotknęłaś wszystkich zarazków i mikrobów bytujących na niezabezpieczonej desce, bo przecież nie ułożyłaś na niej papieru - i to nie tylko dlatego, że go nie było. A gdyby tylko twoja mama się o tym dowiedziała, do końca życia nie przestałaby się za ciebie wstydzić, gdyż JEJ gołe cztery litery nigdy w życiu nie zetknęły się z klapą w toalecie publicznej, bo: "między nami mówiąc - kto wie, jakie zarazy tam krążą!"
Do tej pory czujnik automatyczny głupieje już doszczętnie i kibelek się spłukuje strumieniem wody bardziej przypominającym fontannę niż co innego. Natychmiast po tym zaczyna wciągać wszystko z taką siłą, że w panice chwytasz się pojemnika na papier, bo obawiasz się, że cię porwie i wywlecze do Chin.
W tym momencie dajesz za wygraną. Ociekasz wodą, którą ochlapał cię kibel. Masz serdecznie dość. Próbujesz się wytrzeć papierkiem od gumy do żucia, który znalazłaś w kieszeni, po czym starasz się niezauważalnie prześliznąć w kierunku umywalek. Pojęcia nie masz, jak sobie poradzić z kranem wyposażonym w czujnik automatyczny, więc czyścisz ręce śliną i wycierasz ręcznikiem papierowym, a idąc do wyjścia mijasz kolejkę oczekujących kobiet, stojących ze skrzyżowanymi nogami i absolutnie już niezdolnych do obdarzenia cię uprzejmym uśmiechem.
Jakaś uprzejma duszyczka na szarym końcu ogona zwraca ci uwagę, że obcasem ciągniesz za sobą ogon papieru toaletowego długi jak sama Wisła. Szarpnięciem zrywasz papier z buta i wtykasz go tej kobiecie do ręki ze słowami: "Proszę. Może się przydać."
Wtedy zauważasz swojego mężczyznę, który wszedł do łazienki, skorzystał z niej i wyszedł, a czekając na ciebie przeczytał "Wojnę i pokój". "Co tak długo?!" - pyta wkurzony. Dokładnie wtedy kopiesz go w piszczel i zarządzasz odwrót w kierunku domu.

Tekst ten dedykowany jest wszystkim kobietom na całym świecie, które kiedykolwiek zmuszone były skorzystać z toalety publicznej. A wszystkim facetom wyjaśnia raz na zawsze, co zajmuje nam tyle czasu.

PS. Odpowiedź na drugie dręczące wielu pytanie - dlaczego kobiety chodzą do kibelka parami. Otóż po to, żeby ta druga przytrzymała drzwi i podała chusteczki higieniczne.

Martyna - 2004-10-22, 14:58

Trinity umarłam ze śmiechu po przeczytaniu o tym kiblu!!!! To było super!!! Aż się popłakałam ze śmiechu! :564:
Maverick - 2004-10-23, 00:25

Tu trzeba plakac, a nie smiac sie... Po jakiego grzyba sie kladzie papier na klape skoro i tak sie na niej nie siada? Ja tam zawsze siadam...
Hardcore - 2004-10-23, 16:43

Trinity... to już wiem co tak długo w klopie robicie :) my faceci to mamy luz, chyba, że chodzi o inne czynności... wtedy mamy ten sam problem :D

A muzeum sromów jest przemistrzowskie :D

Triniti19 - 2004-10-23, 17:32

Ten tekst ostatnio znalazłam w necie i też był dla mnie bardzo śmieszny :) . Szukam jeszcze jednego fajnego tekstu.
foxy_lady - 2004-11-03, 14:35
Temat postu: dłuuugie ale warto :D
http://kgb-itp.blog.pl/ko...php?nid=8227509

Kilka lat temu, wiedziony moją wieczną ciekawością poznania wszystkiego, co tylko możliwe, w pawilonach na Marszałkowskiej zafundowałem sobie w seks shopie pokaz "szalonej miłości na żywo".
Usiadłem w pomieszczeniu za kotarą. Po chwili weszła, nawet niezła dziewczyna w fajnej bieliźnie i zaczęła udawać, ze robi striptiz, bo ile czasu można z siebie zdejmować dwa sznurki, nawet wliczając w to próby przecięcia się własnymi majtkami na pół?
Gdzieś po 5 minutach tych wygibasów nagle, bez ostrzeżenia walnęła się na wykładzinę wprost u mych stóp. Wystrzeliła w górę wyprostowanymi nogami i zastygła tak w bezruchu, trzymając nogi w kształcie litery, której, jak to mawiał generał Jaruzelski, nie ma w polskim alfabecie.
No i tak sobie oboje milczymy, ja siedzę, a ona leży przede mną.... Muzyka, czyli jakieś Ace of Basse się skończyła... cisza... Popatrzyłem się trochę, ale ile można się gapić w jedno miejsce, jak szpak w cipę? Ta leży, widzę, że jej nogi cierpną od tego trzymania w górze. W końcu nie wytrzymała i ryknęła na cala budę:
-Rysiek, censored ! Chodź już, bo klient zaczyna się nudzić!
Z za kotary doszedł mnie skrzekliwy męski glos:
-Już, censored idę, tylko się odleje!
Artystka, patrząc mi w oczy miedzy swoimi udami, przepraszająco wyszeptała:
- Pan się nie denerwuje, zaraz będziemy kontynuować szoł....
Zapaliłem sobie, a i artystkę na jej życzenie poczęstowałem. Palimy, ona, już dla wygody oparła pięty o podłogę, ja sobie siedzę, pale i uważam, żeby popiół jej na łono nie spadł.
Zza przepierzenia, niby kocim ruchem, wsunął się men... Wzrostu stołka barowego, blady niczym słonina mimo, ze był to środek lata. Poza tradycyjnym PSM na nadgarstku, jakimiś runicznymi znakami na łopatkach, miał jeszcze wytatuowany na brzuchu napis "Tylko dla pań!", ze strzałką niknącą w jego kąpielówkach w biało-niebieskie prążki.
Zaczął pląsać w tym pomieszczeniu, o wymiarach 2x2 metry. Musiał przeskakiwać przez leżącą na ziemi artystkę, opierać się rękoma o ściany pawilonu, robił wymachy nóg w góre i na boki. Nawet próbował dłońmi czynić przed swoją pryszczatą buzią podobne gesty, jak Travolta w Pulp Fiction, chcąc być jak on seksowny i tajemniczy.
Cos mi tu nie pasowało... I nagle do tego samego wniosku doszła i artystka leżąca na ziemi, znów z zawodowo rozłożonymi w gore szeroko nogami. Znudzonym głosem odezwała się:
- Rysiek, a może byś tak censored , muzykę włączył?
Rysiek zastygł na moment.
- Jaka pan sobie muzę życzy?
- Puśćcie jakąś pościelówę.
- E, takich tutaj nie mamy! - odrzekł Rysiek, podrapał się przez kąpielówki w jajko i poleciał na zaplecze.
Cos zacharczało, zastukało i po chwili znów poleciały rytmy "Ace...."
Rysiek wpadł z powrotem, ale już nie chciało mu się Nurejewa odstawiać, tylko łupnął na kolana z hukiem, jak Oleksy w Częstochowie, nosem wprost w srom znudzonej z lekka artystki i zaczął ją gwałtownie lizać. Liże, liże....chyba z piec minut tak to trwało, gdy
odchylił głowę w moim kierunku i zapytał:
- Wystarczy?
- Jej się pan spytaj!
- Gościu, my tu censored , jesteśmy w robocie, Gośce jest wszystko jedno!
Gośka widocznie była tego samego zdania, bo wypchnęła go z pomiędzy swoich ud i bezceremonialnie jednym szarpnięciem ściągnęła mu te pasiaste kąpielówki do kolan.
Rychu postanowił zupełnie się z nich wyswobodzić i wstając z klęczek, zaczął skakać na jednej nodze, by pozwolić gaciom swobodnie opaść. Był pełen Wersal, bo gdy mało nie
wyrżnął na ryj, zaplątując się we własne majtki i musiał się oprzeć na moim ramieniu, ze dwa razy gorąco mnie za to przepraszał. No i stanął taki zupełnie goluśki, z kuśką wielkości lanej
kluski. Przykry to był widok, ale dzielna artystka, zupełnie nie zrażona uklękła, oparła czoło o napis "Tylko dla pań" i łapczywie chwyciła w usta to, co udało jej się uchwycić, czyli niewiele. Zaczęła cmokać, siorbać i wydawać inne odgłosy mające pozorować że cos ssie, a nie gorączkowo próbuje utrzymać toto w ustach.
Rysiek zaczął odstawiać ruchy kopulacyjne, ruszając chudą dupiną do przodu i do tylu.
Wpił paluchy w burzę blond włosów i zaczął posapywać. Gdy już prawie mnie przekonał, ze to co wpycha w usta partnerki, sięga jej pewnie do końca przełyku, oderwał gwałtownie jej głowę od swojego podbrzusza i jednym sprawnym ruchem odwrócił ja do siebie tyłem, popchnął w plecy i zmusił by przyjęła pozycje bohaterskiej rzymskiej Wilczycy. Wszystko byłoby w porządku, gdyby naprzeciwko kusząco wypiętych damskich pośladków sterczało coś, co mogłoby sterczeć. A to nawet berlinki, czy nawet morlinki nie przypominało. Ot, taki sobie frankfurterek.. Facet dzielnie chwycił artystkę za biodra, położył jej na brzegu pośladków to "monstrum" i zwrócił się do mnie z pytaniem:
- Mam ją walić w cipę, czy chce pan zobaczyć anala?
Tu już nie wytrzymałem i ryknąłem śmiechem pytając:
- Czym, synu, czym!
Na to, nie wytrzymała i artystka, wstając z kolan i trzymając się ze śmiechu za brzuch, powiedziała:
- Rychu, daj spokój, znów trzeba będzie gościowi kasę zwrócić!
A Rychu na to :
- A bo to, censored , przyjdzie taki okularnik, papierosa kopci, gapi się jak na jakimś pokazie, zamiast uczciwie konia walić!

Dobrej zabawy:)
Relesław

Elspeth - 2004-11-03, 21:18

takich pare linkow ;)
http://www.fun.from.hell....are-karaoke.swf
http://www.fun.from.hell.pl/2003-04-09/nomilk.swf
http://www.kurde.pl/flash/pszczola.html
http://www.f5files.kneib.biz/hitthe.html

Triniti19 - 2004-11-04, 10:42

Foxy dobre :)
Linki Elepsen też bardzo fajne :) .

A ja mam troszke kawałów o tematyce erotycznej:
Młoda Japońska dziewczyna przez całe życie była uczona, iż jej celem w życiu jest uszczęśliwianie męża i sprawianie mu przyjemności. Tak więc kiedy wyszła za mąż, po nocy poślubnej cichutko wyślizgiwała się z łóżka, aby nie budząc go posprzątać ubrania. Kiedy schyliła się, by podnieść ubrania męża puściła bąka. Widząc otwarte oczy męża mówi:
- Wybaczyć, przednia dziurka być taka szczęśliwa, tylnia dziurka aż gwizdać.


Pani prosi do odpowiedzi Jasia.
Chłopiec nie może poradzić sobie z zadaniem, więc zaczyna pluć na rękę i wycierać ślinę w głowę.
Pani się pyta:
- Jasiu co robisz?
- Słyszałem wczoraj wieczorem jak tatuś mówił do mamusi: "Kochanie pośliń główkę to na pewno Ci lepiej pójdzie"


Wpada facet do burdelu. Włos zmierzwiony, wzrok cichy. Od progu wrzeszczy:
- Ej, ja chcę tak jak jeszcze nikt nie chciał.
Dziewczyny spłoszone chowają się po kątach. Szefowa przybytku myśli:
- Kurcze, dziewczyny się boją, wiadomo jaki to facet? Honor ratować muszę... Chodź, pan ze mną na górę.
Pozostałe panienki podsłuchują pod drzwiami. Nagle słychać:
- Nie chcę tak, zboczeńcu, nigdy przenigdy, won mi stąd chamie... Nie chcę ! Nie chcę !
Dziewczyny przerażone, przecież mamuśka taka doświadczona, co on jej chce robić ? Za chwilę wypada facet przez drzwi. Panienki wchodzą do pokoju, na łóżku roztrzęsiona szefowa.
- Szefowo, no jak on chciał, no jak?
- Pieprzony, na kredyt chciał...


- Co wspólnego mają: clitoris, rocznica i toaleta?
- Faceci w nie nigdy nie trafiają

szopen - 2004-11-07, 23:47

Cytat:
- Co wspólnego mają: clitoris, rocznica i toaleta?
- Faceci w nie nigdy nie trafiają


dobre :)

Czy mogę prosić o rękę pana córki?
- A co, nie masz swojej - zażartował ojciec
- Mam, ale jest już zmęczona...


pozdrawiam

sophie - 2004-11-09, 23:36

dostalam dzis ciekawy screen - onet do gory nogami!!! :D


Edit:
tylko czemu nie chce mi sie tu dodac zalacznik?
Wlasnie z tym screen'em... :(

Edit 2:
Juz wiem, bylo za duze :)

Triniti19 - 2004-11-10, 10:31

Sophie napisał/a:
"widzisz, Twojej matce różne dziwne rzeczy sie przytrafiają "

Też tak wczoraj miałam przed komputerem :D .

Ale na szczęście to była tylko jakaś reklama :) . A już się bałam, że to błąd w moim komputerze.

Andrew - 2004-11-11, 13:25

Dziewczyny !! !!! róbcie tak dalej !! :547: :547: :547: :547: :547:

http://www.mb.org.pl/forum/files/75296-waiting.jpg

cytrynka - 2004-11-12, 00:06
Temat postu: troche czytana ;-))
Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafi, więc
prosił koscielnego żeby mógł do swiętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby
się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju
znalazł list:
DROGI BRACIE
-Następnym razem dolóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "censored mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a
nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasza mówic "ten censored "
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w censored ;
-Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarene i
robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie censored ;
-Jezusa ukrzyżowli, a nie zajebali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus byl pasterzem a nie pierdolonym domokrążcą

Maverick - 2004-11-12, 01:08
Temat postu: Re: troche czytana ;-))
cytrynka napisał/a:
Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafi, więc
prosił koscielnego żeby mógł do swiętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby
się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju
znalazł list:
DROGI BRACIE
-Następnym razem dolóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "k*** mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a
nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasza mówic "ten censored "
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w p***;
-Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarene i
robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie k***;
-Jezusa ukrzyżowli, a nie zajebali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus byl pasterzem a nie p*** domokrążcą

Wydrukuje i powiesze na scianie :P Kurde rozwalil mnie ten kawal :) Znalem krotsza ale gorsza wersje :)
Pozdrawiam

Triniti19 - 2004-11-12, 13:12

Mnie ostatnio bardzo śmieszyły modlitwy małżeńskie:

Modlitwa kobiety:
Panie,
Zanim położę się spać,
Modlę się o faceta, który nie jest kaleką,
Przystojnego, mądrego i silnego,
Którego ptaszek jes długi i twardy.
Takiego, który pomyśli zanim coś powie,
I dzwoni kiedy obieca.
Modlę się żeby dużo zarabiał,
A gdy będę wydawać jego forsę, nie będzie się wściekał.
Będzie przysuwał mi krzesło i przepuszczał w drzwiach,
Masował mi plecy i błagał o więcej.
Och Panie! Ześlij mi faceta, który mnie zrozumie,
I będzie wiedział co odpowiedzieć gdy spytam się czy nie jestem gruba
Takiego, który bedzie się ze mną kochał cały czas,
W kuchni i w lesie, w windzie i na łące!
Modlę się by kochał mnie do końca życia,
I nigdy nie dobierał się do mojej najlepszej przyjaciólki.
I gdy tak klęczę i modlę się,
Patrzę
na tego
idiotę,
którego mi zesłałeś. Amen

Modlitwa mężczyzny:
Panie,
Ześlij mi laskę z dużym biustem.
Amen.

Hardcore - 2004-11-12, 15:17

no nawalony ksiądz jest niezły :D
Andrew - 2004-11-12, 18:07

http://www.sugarqube.com/....cfm?CardID=396

http://www.warka.com.pl/1.../strongfrag.swf

http://www.jerseyskydive.com/parachute.swf

cytrynka - 2004-11-12, 22:15

krzys jak zwykle wkleja linki :564:
warka jest najlepsza:D:D:D:D:D

Maverick - 2004-11-13, 01:15

Ile mieliscie punktow we warce? ja tylko ok 6500 :(
Hardcore - 2004-11-13, 01:44

Co tak słabiutko? Ja miałem 21115 i to zostały mi jeszcze 2 kapselki ale tata wpadł i zrobił awanturę, że palę papierosa w pokoju :D
cytrynka - 2004-11-13, 10:07

Hardcore napisał/a:
Co tak słabiutko? Ja miałem 21115 i to zostały mi jeszcze 2 kapselki ale tata wpadł i zrobił awanturę, że palę papierosa w pokoju :D
no widzisz dostalo ci sie :D :D:D:DD:D:D
Maverick - 2004-11-13, 13:10

No to sie poprawilem: niecale 24700
natasza - 2004-11-13, 13:18

http://www.dickshouse.com/games/donger/donger.htm
cytrynka - 2004-11-13, 22:18

natasza napisał/a:
http://www.dickshouse.com/games/donger/donger.htm
to znam fajne ale troche oblesne :)
lorenzen - 2004-11-14, 12:16

Śledzę ten dział i dzięki wszystkim autorom.
Ja raczej nie mam głowy do kawałów, a i poczucie humoru nieco dziwne, ale dziś słyszałem pewną historyjkę, która może się Wam spodobać.
Khm, khm...
Zatrzymali bacę na wozie policjanci i pytają o dokumenty:
- dowód osobisty ?
- ni mom
- karta pojazdu?
- ni mom
- a jakieś inne dokumenty, jakaś legitymacja, paszport???
- ni mom
- no ale adres baco musicie mieć
- Ja dyć - www.baca.com.pl
:564:
a co do reszty, to obejrzyjcie jeśli tylko będziecie mieli okazję cokolwiek Monty Pythona
ps - qrde balans, to powyżej to żaden link, więc proszę nie wchodźcie tam, bo cholera wie, ki diabeł tam siedzi ;)

Elspeth - 2004-11-14, 12:49

a ja zalacze pare obrazkow ;)
Hardcore - 2004-11-15, 16:44

Ja też coś dodam :P
Andrew - 2004-11-15, 22:18

http://www.23.com.pl/plikidredda/terrorists.jpg
:547:

Hardcore - 2004-11-15, 22:36

Krzysiu, zajebisty jot-peg :D terroryści grożą Polsce :!:
cytrynka - 2004-11-15, 22:54

Hardcore napisał/a:
Krzysiu, zajebisty jot-peg :D terroryści grożą Polsce :!:
dokladnie :D :D:D:D:D:D:D::D:D:D:D
stare ale jare :)

sophie - 2004-11-15, 22:56

A mi nie wchodzi :/
szopen - 2004-11-16, 12:34

Cytat:
http://www.23.com.pl/plikidredda/terrorists.jpg

dobre :564:

sophie - 2004-11-16, 12:42

Weszlo mi w koncu
Świetne! :D

Triniti19 - 2004-11-17, 10:03

Krzysiu - to było ekstra :)

A co powiedzie na taką reklame:

Andrew - 2004-11-17, 10:19

He he !! a ja o czym innym zaraz myslałem :547: :547: :547: :547:
cytrynka - 2004-11-17, 10:36

teraz troche linkow ode mnie jak sie powtarzaja to sorki :D :D :D :D :D
http://www.mocz.prv.pl/
http://age.pl/~benedykt/nuda/
http://schronisko.ptsm.com.pl/cube/kotek.html
http://www.djlucek.neostrada.pl/
http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.php?t=6086

cytrynka - 2004-11-18, 16:26

www.fanatycznie.neostrada.pl/video/Klip.wmv
Maverick - 2004-11-18, 22:27

Dla milosnikow Britney:
http://www.superlaugh.com/1/oops.swf

tr3sor - 2004-11-19, 02:35

http://student.uci.agh.ed.../DziubDziub.mp3

A kto widzial dziub dziuba ;> gdzie sie zchowal dziub dziub ^^ :P :564:

Mysiorek - 2004-11-19, 08:36

Autentyczne dialogi z Radia Maryja!!!

Tylko dla ambitnych i wytrwałych !! !!!!!!!!


Słuchaczka: - Ja mieszkam w Żarach i poszłam zobaczyć ten Przystanek
tego Owsiaka. To jest, proszę ojca, diabelstwo... mówię ojcu: diabelstwo.
Tam piwo leje się strumieniami i wszyscy ze wszystkimi się... no nie wiem,
jak to powiedzieć, żeby ojca nie obrazić... no, pieprzą się.

o. Jacek: - No, teraz to dopiero pani obraziła i mnie, i Pana Boga.

Trzeba było powiedzieć: uprawiają deprawację.

¤ ¤ ¤

fragmenty bezpośredniej relacji z Przystanku Woodstock:

Jest nas tu na Przystanku Jezus bardzo dużo... bardzo dużo katolickiej,
pięknej, wspaniałej młodzieży. Rozglądam się i widzę coś około pięćset
osób. A dookoła tłum... ze dwieście tysięcy młodych ludzi w rękach szatana.
Widziałem dziewczyny, nagie dziewczyny z kartkami: "Oddam się za pięć
złotych". Mój Boże... Jak one siebie cenią... za pięć złotych... To
jest chyba jakaś gorsza kategoria ludzi.
Tu są tysiące smutnej, bardzo smutnej młodzieży. I oni wszyscy się
śmieją.

¤ ¤ ¤

Telefon do RM: - Od trzech miesięcy słucham wyłącznie Radia Maryja.
Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a radiu urwałem gałkę, tak aby nikt
z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie
w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem.

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Polaków to powinno się rozróżniać po nazwiskach. Np. Płotka,
Kąkol, Krawiec, Hebel... od razu widać, że to prawdziwi Polacy z
dziada pradziada...

o. Jacek: - Tak, ma pan rację... Tylko z tym Heblem to ja bym
dyskutował...

¤ ¤ ¤

Ekspert RM: - Muzyka techno w takim samym, a może nawet większym
stopniu co narkotyki, uzależnia. Wywołuje bowiem w organizmie podobne
reakcje chemiczne. Prowadzi też do rozwiązłości seksualnej.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Każdy liberał jest durniem, każdy dureń - liberałem.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Pół emerytury będę oddawać dla mojego ukochanego Radia
Maryja.

o. Jerzy: - To pięknie. A ile ma pani tej emerytury?

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:

- Podchodzi do mnie taka mała dziewczynka... no może miała z dziesięć
lat i opowiada, że na początku wakacji przyszli do niej do domu koledzy
i koleżanki i zaproponowali: założymy bandę.
I założyli... podwórkowe kółko różańcowe. Takie wspaniałe dziecko...

¤ ¤ ¤

telefon do RM: - Od kilku lat postanowiłam walczyć z tymi wstrętnymi
wulgaryzmami w języku polskim. Na przykład idę przez park i słyszę,
jak młodzi ludzie - tacy po trzynaście, czternaście lat - co drugie słowo
tylko censored i censored . No to podchodzę do nich i mówię: "Ja wam,
gówniarze jedni, zaraz nogi z dupy powyrywam". I wie ksiądz, że to
skutkuje...

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Jest takie przysłowie: "Jedno jabłko zjedz dziennie, a lekarz
będzie z daleka od ciebie". Żydzi to jabłko zamienili na czosnek i teraz
wszyscy
porządni ludzie są z daleka od nich.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Skąd się w Polsce bierze ten antysemityzm? Ja jestem właśnie
takiego pochodzenia...

o. Jacek: - Współczujemy pani wszyscy...

¤ ¤ ¤

Transmisja mszy z udziałem ojca Rydzyka:
- Ile tu dzieci koło mnie! A tu taka mała dziewczynka... Ile masz lat?
No co, nie umiesz mówić? Ile masz lat? Nie powiesz księdzu? No, ile
masz lat?
Głupie jakieś to dziecko, czy co?

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Jak się do was dzwoni, to trzeba pochwalić Maryję zawsze
dziewicę... prawda?

o. Jerzy: - Tak jest przyjęte.

Słuchacz: - Ale to przecież było dwa tysiące lat temu, to skąd wiadomo,
że ona jest nadal dziewicą?

o. Jerzy: - No... pan sobie musiał dzisiaj nieźle golnąć.

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Jedziemy właśnie z pielgrzymką rowerową dookoła Polski, na
koniec do Częstochowy i co pięć kilometrów stajemy i odmawiamy
różaniec.

o. Rydzyk: - To pięknie, tylko czy w ten sposób dojedziecie do Częstochowy

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Postanowiłem w następnych wyborach głosować na Platformę
Obywatelską.

o. Rydzyk: - No to pan cierpi na schizofrenię. Trzeba się przebadać, a
ja pana na razie wyłączam.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Ludzie pokazują palcami, jakim ja samochodem jeżdżę. Że mercedesem klasy
S.
A niby czym mam jeździć? Na krowie mam jeździć? Głupoty takie gadają...
mogę na krowie, ale gdzie ja bym tę krowę trzymał w Radiu Maryja?

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Ja już z nerwów to nie mogę słuchać tych głupot, które wy
wygadujecie.
Gdybym miała jakąś spluwę, to bym wam wszystkim w łeb wypaliła.

o. Rydzyk: - No i widzicie państwo to komunistyczne miłosierdzie, które
czasem do nas
telefonuje, te esbeckie metody "w łeb bym wam wypaliła".
Ech... sam czasem żałuję, że nie mam - jak to ta pani powiedziała? - że
nie mam spluwy! Trzeba siać...

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Ja już pięć godzin do was dzwonię i dopiero teraz się
dodzwoniłem.
Chciałbym zaprotestować przeciwko temu, że wy tak bez przerwy na tych
Żydów nadajecie...

o. Rydzyk: - No to niech pan sobie następne pięć godzin jeszcze do nas
podzwoni.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:

- W Koszalinie podszedł do mnie taki jeden i prosi o pięćdziesiąt groszy,
a ja musiałem nos zatykać i uciekać... taki był niemyty. Dlaczego oni się
nie myją? Kochani, trzeba się myć i siać, siać, siać... bo tylko jak
będziemy
siać, to zgasimy płomień nienawiści.

¤ ¤ ¤

Ekspert RM: - Miłość do Boga można wyrażać w rozmaity sposób. Na przykład
można postanowić sobie: dziś nie nażrę się czekolady jak świnia.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Ja się tego nie wstydzę. Mam siedemdziesiąt lat i wszystkim
mówię,
że jestem dzieckiem Radia Maryja i ojca Rydzyka.

o. Jacek: - No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie może być
ryzykowne...

¤ ¤ ¤

o. Jerzy: - Ekonomia to jest coś takiego: mam w domu odkurzacz i muszę się
zastanowić,
czy odkurzać codziennie, czy też sprzedać ten odkurzacz i za te pieniądze
wynająć sobie firmę, która
będzie mi odkurzała.

Słuchacz: - Wie ksiądz co? Ja myślałem, że my rozmawiamy poważnie, a
ksiądz tu jakieś brednie
opowiada. A ten odkurzacz to niech sobie ksiądz w dupę wsadzi. Szczęść
Boże!

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Jest taka gazeta "Fakty i Mity" i wszyscy tam pracujący przedtem
pracowali w
departamencie czwartym UB. A ten ksiądz, który porzucił kapłaństwo...
Ja się modlę za niego i to nic nie daje, bo on jest coraz bardziej jakiś
pokaleczony.
Na niego to już nawet sierpa i młota szkoda używać...

¤ ¤ ¤

Młoda słuchaczka RM: - Odmawialiśmy koronkę do Najświętszego Serca, a do
domu przyszedł
pijany tatuś i zaczął kląć. Potem usnął...
No to mamusia położyła na nim orazek z Panem Jezusem. Od tego czasu już
nigdy nie
widziałam pijanego tatusia.

o. Jacek: - Przestał pić?

Młoda słuchaczka RM: - Nie wiem, bo w ogóle gdzieś zniknął.

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Wychowanie do życia w rodzinie. Ja wiem, co to jest... To jest
wychowanie
w polskich szkołach do życia w burdelach. Niech mi ksiądz nie przerywa.
Ja mam
osiemdziesiąt lat i już przed wojną bardzo często widziałem takie młode,
zdeprawowane
dziewczynki w burdelach we Lwowie.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Mam właśnie w ręku program SLD. Nie wiem, czy ja te ręce potem domyję...

¤ ¤ ¤

dobranocka w RM: - Masz na imię Wojtuś? Jak pięknie i bardzo ładnie
zaśpiewałeś
piosenkę, więc mamy dla ciebie nagrodę. Mam w ręku kasetę o podwórkowych
kółkach
różańcowych. Chcesz taką kasetę?

- Nie!

¤ ¤ ¤

rozmowa na antenie RM: -Proszę powiedzieć słuchaczom, dlaczego zdecydował
się pan
kandydować przyszłych wyborach do Sejmu.

-Bo Polska jest sprzedawana i tylko Radio Maryja o tym głośno mówi.
Jak będę posłem, to w każdym urzędzie, na ulicach i nawet w restauracjach
będą wisieć
głośniki nadające tylko audycję ojca dyrektora. Bo jak Polacy nie mają
żadnych wartości, to niech
chociaż mają wartości chrześcijańskie. Jestem też przeciwko eutanazji
nienarodzonych dzieci.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Mąż sprzedał dosłownie wszystko z domu na wódkę. Ale jak
chciał już sprzedać
radio, na którym słucham Radia Maryja, to się zdenerwowałam.

¤ ¤ ¤

o. dyrektor: - Pani Agnieszka? Jak miło... Prosimy o pani świadectwo...

Słuchaczka: - Trzeba siać, siać, siać, siać, siać... Siać...

o. dyrektor: - Zamurowało panią z tym sianiem, czy co?

¤ ¤ ¤

ojciec dyrektor w pogadance: - Pojawiły się billboardy reklamujące
miesięcznik... tak
zwany dla mężczyzn. A na nich była naga kobieta. Wuzdana, wstrętna,
brzydka. Idę i widzę
tych wszystkich młodych mężczyzn, kórym na jej widok ślina z gąb cieknie.
Szatan, mówię wam, szatan.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Tadeusz? Dzień dobry. To ja Maria...

o Rydzyk: - Dlaczego mi pani mówi po imieniu? Ja nie znam żadnej Marii...
To znaczy jedną znam... ale ona by raczej do mnie nie zadzwoniła...

lorenzen - 2004-11-19, 09:30

:569: Hah - Mysiorku WIELKIE PIWO :564: :564: :564:

- i jak to mówili w moich rodzinnych stronach - ciulów nie trza siać, sami się rodzą ;)

ps - teraz widzicie dlaczego szkoda czasu i pamięci na kawały, toż to przecież życie w okół nas
Piękna ta nasza Polska o. Mysiorku, co o. o tym sądzi :566:

Andrew - 2004-11-19, 09:36

Chciało by sie powiedziec "to nie mozliwe " :564:
Hardcore - 2004-11-19, 16:06

Już dawno się tak nie uśmiałem :D
Mysiorek - 2004-11-19, 20:06

lorenzen napisał/a:
Piękna ta nasza Polska o. Mysiorku, co o. o tym sądzi :566:

Ojciec dwójki dzieci sądzi, że taka też jest Polska. Bez takich o.-ów byłoby nudniej.
Ale dla równowagi wrzucę też coś znowu o naszej Polsce: :567:

Znowu autentyki, tym razem z teleturniejów dla normalnych ojców i matek (biezących i przyszłych), dla wytrwałych, bo już mniej śmieszne:

Teleturniej "Jeden z dziesięciu":

Tadeusz Sznuk : Ile nóg ma salamandra ?
Zawodniczka :Trzy
T Sz : To chyba kulawa...

- Proszę podać wzór na pole prostokąta...
- a kwadrat + b kwadrat. - O Boże powiedziałam wzór na obwód :(
- Niestety Pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...

- Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
- yyy...yyy... włosy?!

Pytanie: - Głowni bohaterowie "Nocy i dni"
Odpowiedź: - Jan i Bogumił
Sznuk: - To byłoby takie nowoczesne małżeństwo...

- Jak się nazywa szpital wojskowy?
- Latryna.

Pytanie (kategoria powiedzenia i przysłowia):
Proszę dokończyć. - Goły jak święty...?
Odpowiedź: - Mikołaj...

- Jak nazywa się mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje?
- Rogacz

- Postać z mitologii i znany klub piłkarski? Dla ułatwienia na literę A?
Odpowiedź po zastanowieniu równo z bipem: AC Milan.

- Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą?
- Syfon.

- Ile par oczu ma mucha?
- 100 milionów

- Jak się nazywał chłopiec z bajki o królowej śniegu
- yyy... będę strzelał... Pinokio

- Jak nazywa się para aktorów odtwarzających rolę Barbary i Bogumiła w
serialu "Noce i dnie"?
- Eeee, eeee, yyyy, yyyy (Biiip !! ! - koniec czasu). Zapomniałem. Ale
terazb już wiem.
- To proszę powiedzieć
- ... Dalej zapomniałem


Autentyk z innego teleturnieju

Odgadujący musiał być nieźle "stremowany":
- Dokąd jechał słynny pociąg o 15.10?"
- Do Garwolina...
Prowadzący zgłupiał:
- Dlaczego do Garwolina?
- A bo ja tam mieszkam.

Familiada

Podaj rodzaj farby.
- Czerwona!
Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy Strasburger pyta kolejnego
zawodnika: -Podaj rodzaj farby. -Zielona!

Sport, w którym biorą udział zwierzęta.
Odp. - Walka jeleni na rykowisku...

Były premier.
Odp. - Rakowiecki

- Podaj rodzaj potwora.
- Kangur!

- Więcej niż jedno zwierze, to...?
- Owca.
- Źle. Pytanie przechodzi na druga rodzinę. Więcej niż jedno zwierze,
to...?
- Lama?

- Co robią koty?
- Skakają

Pytanie: Dokąd rodzice nie zabierają ze sobą dzieci?
Odp.: Do agencji towarzyskiej.

Pytanie: Jaka może byc bańka?
Odp. 1: Mydlana (braaaaawo)
Odp. 2: Bańka na mleko (braaaaawo)
Odp. 3: Bańka wstańka, taka zabawka.

- Miasto na F?
- yyyyyyy.... FLORYDA!

- Nazwa przylądka?
- Przylądek Zdrój.

- Rodzaj kiełbasy?
- Szynka!

Pytanie: - Wymień zwierzę w paski...
Odpowiedź: - Biedronka!

Pytanie: Na czym można siedzieć?(Odpowiedzi na tablicy: na kanapie, na
krześle)
Głowa rodziny: na FOSIE

- Owoc z pestką?
- Truskawka!

- Biblijna para?
- Zeus i Hera!

cytrynka - 2004-11-19, 22:34

http://zattevrienden.realroot.be/depanneren.htm
http://www.hasiok.com/lin...501.html&id=254
to drugie jest the best :D :D:D:D::D

Bender - 2004-11-20, 01:21

trzymcie sie za brzuszki :D
3
2
1
go...


Dwoje młodych w intymnej pozycji:
- Ale jest cudownie!
- Właśnie chciałam powiedzieć, ale z ust mi to wyjąłeś!

Wampir do żony:
- Było fantastycznie! Widzimy się za 28 dni!

- Śniłeś mi się - mówi żona do męża.
- Tak? Opowiedz.
- Wyjechałeś gdzieś daleko i codziennie pisałeś do mnie listy. A listonosz, który je przynosił, był taki cudowny...

Mam juz dość tej Twojej zazdrości i podejrzliwości - wścieka się mąż na żonę - myślisz, że nie wiem, że kazałaś śledzić mnie pewnej zielonookiej blondynce, która była miła, pomimo, że za pierwszym razem trochę się opierała?!

Co ci dała żona na pięćdziesiątkę?
- Wspaniale się ze mną kochała.
- Tylko tyle po tylu wspólnych latach?
- Sorry, myślałem, że mówisz o swojej.

W zoo:
- Tato dlaczego ta gorylica tak krzywo na nas patrzy?
- Spokojnie synku to dopiero kasa.

- Kochanie! - mówi mąż do żony - dzisiaj wieczorem nie będziemy się widzieć!
- Dlaczego, wychodzisz?
- Nie! Tylko wezmę Cię od tyłu!

Dziewczyna mówi do swojego chłopaka:
- Ale z Ciebie supermen. Znamy się 2 miesiące a ja jestem już w 3 miesiącu ciąży.

- Wydaje mi się, że Pani jest nimfomanką. Ale żeby mieć pewność muszę Panią zaprosić na kolejną sesję. Stawka 80 $ za godzinę.
- Ok, to nawet nie tak drogo. A ile za całą noc?

Co powstanie z połączenia słonia z kangurem?
- Gigantyczne dziury w całej Australii.

Porno gwiazda przychodzi do ginekologa.
- Mam się rozebrać?
- Nie ma potrzeby wczoraj oglądałem pani ostatni film.

Co powinien powiedzieć mężczyzna, jeżeli pierwszy dojdzie podczas sexu?
- Kochana miałaś tyle samo czasu, co ja. :D

Terapeutyczna grupa wsparcia.
Nazywam się Ania. Przez 30 lat robiłam mężczyznom manicure. A wczoraj wieczorem dowiedziałam się, że to nie nazywa się manicure...

Jak powiedzieć po angielsku jednym słowem:
- Żona, teściowa i dzieci wyjechały na cały weekend?
- Yeees!!!!!

and Best of the Best
To, że przychodziłeś do mojej żony, gdy byłem w pracy, mogę ci wybaczyć. Ale za to, że pokazałeś jej, że można dwa razy to obije ci gębę. :D

lorenzen - 2004-11-20, 10:50

Sorki Ludziska, ale jak dla mnie żadne, ale to żadne kawały nie dorastają do pięt realowi, którego smakowite kawałki przedstawił Mysiorek.
Cóż..., aż trudno skomentować - zastanawia mnie jednak cały czas przemożna chęć ludzi do robienia z siebie idiotów...
A Tv jak pisałem nie mam - więc dzięki Mysiorku, dla mnie to top wszech czasów..., tylko że po chwili zrywania boków ... przestaje być tak śmiesznie... :/ :565:
:564:

edit - a wszystko załatwiłoby przecież jedne krótkie nie wiem, nie mam pojęcia i to jak najbardziej na miejscu w przypadku wielu durnych pytań... :!!: :059:

Aga - 2004-11-20, 12:30

To z radia Maryja i teleturniejów było po prostu genialne!
Hardcore - 2004-11-20, 15:55

Czy wiesz, że...?

Nie możliwe jest polizanie swojego łokcia?

Gdy kichasz mocno możesz połamać żebra?

Gdy próbujesz powstrzymać kichnięcie naczynia krwionośne w mózgu lub w szyi mogłyby pęknąć a ty umarłbyś/umarłabyś?

Gdy kichasz z otwartymi oczami gałki oczne mogą zostać wypchnięte?

Budowa ciała świni uniemożliwia jej spojrzenie w niebo?

50%ludności na świecie nigdy nie wykonała ani nie otrzymała telefonu?

Szczury i konie nie mogą wymiotować?

Założenie słuchawek tylko na jedną godzinę powoduje wzrost ilości bakterii w twoim uchu o 700%?

Zapalniczkę wynaleziono przed zapałkami?

Kwakanie kaczki nie powoduje echa i nikt nie wie dlaczego?

23% wszystkich uszkodzeń kopiarek powodowanych jest przez ludzi, którzy na nich siadają żeby skopiować własna dupę?

W swoim życiu, w śnie zjadasz około 70 insektów i 10 pająków?

Dokładnie jak odcisk palca, odcisk języka jest niepowtarzalny?

Ponad 70% osób które to czytają będą próbować polizać swój łokieć?

Gdybyś krzyczał/krzyczała nieprzerwanie przez 8lat, 7miesięcy, 6minut wyprodukowałbyś/wyprodukowałabyś energię potrzebną do zaparzenia filiżanki kawy? (opłaca się?)

Orgazm świni trwa 30minut?

Gdy uderzasz głową w mur tracisz 150 kalorii?

Karaluch bez głowy żyje przez 9dni do póki nie umrze z głodu?

Motyle liżą swoje stópki?

Słonie są jedynymi zwierzętami które nie potrafią skakać?

Kocie siki fosforyzują w ciemności?

Oko strusia jest większe niż jego mózg?

Rozgwiazdy nie posiadają mózgu?

Niedźwiedzie polarne są mańkutami?

Ludzie i delfiny to jedyne stworzenia które odczuwają przyjemność podczas stosunku?

fish - 2004-11-22, 11:25
Temat postu: Opowiadanko :)
Kilka lat temu, wiedziony moja wieczna ciekawoscia poznania
wszytkiego, co tylko mozliwe, w pawilonach na Marszalkowskiej zafundowalem
sobie w seks shopie pokaz "szalonej milosci na zywo".... Usiadlem w
pomieszczeniu za kotara... Po chwili weszla, nawet niezla dziewczyna w
fajnej bieliznie i zaczela udawac, ze robi striptiz, bo ile czasu
mozna z siebie zdejmowac dwa sznurki, nawet wliczajac w to proby
przeciecia sie wlasnymi majtkami na pol?...
Gdzies po 5 minutach tych wygibasow, nagle, bez ostrzezenia
walnela sie na wykladzine wprost u mych stop... Wystrzelila w gore
wyprostowanymi nogami i zastygla tak w bezruchu, trzymajac nogi w ksztalcie
litery, ktorej, jak to mawial general Jaruzelski, nie ma w polskim
alfabecie... No i tak sobie oboje milczymy, ja siedze, a ona lezy
przede mna.... Muzyka, czyli jakies Ace of Basse sie skonczyla...
cisza... Popatrzylem sie troche, ale ile mozna sie
gapic w jedno miejsce, jak szpak w cipe?... Ta lezy, widze,
ze jej nogi
cierpna od tego trzymania w gorze... W koncu nie wytrzymala i
ryknela na cala bude:
- Rysiek, censored ! Chodz juz, bo klient zaczyna sie nudzic!... Z za
kotary doszedl mnie skrzekliwy meski glos -"Juz, censored ide, tylko sie
odleje!"... Artystka, patrzac mi w oczy miedzy swoimi udami,
przepraszajaco wyszeptala
- Pan sie nie denerwuje, zaraz bedziemy kontynuowac szol....
Zapalilem sobie, a i artystke na jej zyczenie
poczestowalem... Palimy, ona, juz dla wygody oparla piety o podloge,
ja sobie siedze, pale i uwazam, zeby popiol jej na lono nie spadl...
Zza przepierzenia, niby kocim ruchem, wsunal sie men... Wzrostu stolka
barowego, blady niczym slonina, mimo, ze byl to srodek lata... Poza
tradycyjnym PSM na nadgarstku, jakimis runicznymi znakami na
lopatkach, mial jeszcze wytatuowany na brzuchu napis "Tylko dla pan!",
ze strzalka niknaca w jego kapielowkach w bialo-niebieskie prazki... Zaczal
plasac w tym pomieszczeniu, o wymiarach 2x2 metry...
Musial przeskakiwac przez lezaca na ziemi artystke, opierac sie
rekoma o sciany pawilonu, robil wymachy nog w gore i na boki... Nawet
probowal dlonmi czynic przed swoja pryszczata buzia podobne gesty, jak
Travolta w Pulp Fiction, chcac byc jak on seksowny i tajemniczy... Cos
mi tu nie pasowalo... I nagle do tego samego wniosku doszla i artystka
lezaca na ziemi, znow z zawodowo rozlozonymi w gore szeroko nogami...
Znudzonym glosem odezwala sie:
- Rysiek, a moze bys tak censored , muzyke wlaczyl?"...
Rysiek zastygl na moment...
- Jaka pan sobie muze zyczy?"
- Pusccie jakas poscielowe..."
- E, takich tutaj nie mamy!" - odrzekl Rysiek, podrapal sie
przez kapielowki w jajko i polecial na zaplecze... Cos zacharczlo,
zasukalo i po chwili znow polecialy rytmy "Ace....". Rysiek wpadl
z powrotem, ale juz nie chcialo mu sie Nurejewa
odstawiac, tylko lupnal na kolana z hukiem, jak Oleksy w
Czestochowie, nosem wprost w srom znudzonej z lekka artystki i zaczal ja
gwaltownie lizac... Lize, lize....chyba z piec minut tak to trwalo,
gdy odchylil glowe w moim kierunku i zapytal:
- "Wystarczy?"...
- "Jej sie pan spytaj!"
- " Gosciu, my tu censored , jestesmy w robocie, Gosce jest
wszystko jedno!"...
Goska widocznie byla tego samego zdania, bo wypchnela go
spomiedzy swoich ud i bezceremonialnie jednym szarpnieciem sciagnela mu te
pasiaste kapielowki do kolan... Rychu postanowil zupelnie sie z nich
wyswobodzic i wstajac z kleczek, zaczal skakac na jednej nodze, by
pozwolic gaciom swobodnie opasc... Byl pelen Wersal, bo gdy malo nie
wyrznal na ryj, zaplatujac sie we wlasne majtki i musial sie oprzec na
moim ramieniu, ze dwa razy goraco mnie za to przepraszal... No i
stanal taki zupelnie goluski, z kuska wielkosci lanej
kluski... Przykry to byl widok, ale dzielna artystka,
zupelnie nie zrazona, uklekla, oparla czolo o napis "Tylko dla pan" i
lapczywie chwycila w usta to, co udalo jej sie uchwycic, czyli
niewiele... Zaczela cmokac, siorbac i wydawac inne odglosy majace
pozorowac, ze cos ssie, a nie goraczkowa probuje utrzymac toto w
ustach... Rysiek zaczal odstawiac ruchy kopulacyjne, ruszajac chuda
dupina do przodu i do tylu.... Wpil paluchy w burze blond
wlosow i zaczal posapywac... Gdy juz prawie mnie przekonal, ze to co wpycha w
usta partnerki, siega jej pewnie do konca przelyku, oderwal gwaltownie
jej glowe od swojego podbrzusza i jednym sprawnym ruchem odwrocil ja
do siebie tylem, popchnal w plecy i zmusil by przyjela pozycje
bohaterskiej rzymskiej Wilczycy... Wszystko byloby w porzadku, gdyby
naprzeciwko kuszaco wypietych damskich posladkow
sterczalo cos, co mogloby sterczec.... A to nawet berlinki,
czy nawet morlinki nie przypominalo...ot, taki sobie frankfurterek...
Facet dzielnie chwycil artystke za biodra, polozyl jej na brzegu
posladkow to "monstrum" i zwrocil sie do mnie z pytaniem:
- "Mam ja walic w cipe, czy chce pan zobaczyc anala?"...
Tu juz nie wytrzymalem i ryknalem smiechem, pytajac:
- "Czym, synu, czym!"...
Na to, nie wytrzymala i artystka, wstajac z kolan i trzymajac
sie ze smiechu za brzuch, powiedziala:
- "Rychu, daj spokoj, znow trzeba bedzie gosciowi kase
zwrocic!"...
A Rychu na to :
- "A bo to, censored . przyjdzie taki okularnik, papierosa kopci,
gapi sie jak na jakims pokazie, zamiast uczciwie konia walic!"

Bender - 2004-11-22, 11:53

fish - alez wodzu - co wodz ? znowu dowcip o gasce balbince ?
niewatpliwie to swietny kawalek ale byl pare postow wyzej ;)

shame shame :)

natasza - 2004-11-22, 15:11

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=33780315
fish - 2004-11-22, 15:19

Sorki wszystkich, nie zauważyłem bo w ten dział rzadko zaglądam :)
Maverick - 2004-11-22, 18:07

Moze i bylo (ja w takim razie poprzedniego nie czytalem) ale i tak zajebiste :)
Olivia - 2004-11-23, 16:53

Wykład z makroekonomii:
"Popyt na trumny jest sztywny, tzn zviagrowany".
;)

Maverick - 2004-11-23, 18:02

Cytat:
Wykład z makroekonomii:
Jak juz to mikroekonomii
foxy_lady - 2004-11-23, 19:22

krowa do bzykania jest TROCHE zboczona a historie z sex shopu ja zamiescilam :)
Olivia - 2004-11-23, 19:44

Cytat:
Jak juz to mikroekonomii
Mav-chyba sama lepiej wiem, z czego mam wykłady!!! Jestem na 2 roku i mikroekonomię przerabiałam na 1 roku. A dobrze wiem, że jest to zagadnienie stricte mikroekonomiczne!!! Pfff
Maverick - 2004-11-24, 01:37

Wiesz, tak sie sklada ze tez studiuje ekonomie :D I popyt na trumny to zagadnienie z mikroekonomii, a napiasalas makroekonomii. Z makroekonomii to mozesz miec bezrobocie, inflacje itd.
Olivia - 2004-11-24, 09:35

Tak wiem. Ale co przeszkadza na wykładzie z makroekonomii mówić o takich rzeczach? Zwłaszcza, że mówiliśmy o popycie i podaży pieniądza. To było zwyczajne nawiązanie i porównanie na zasadzie kontrastu...
Maverick - 2004-11-24, 11:11

No dobra. Rozumiem :)
lorenzen - 2004-11-24, 13:40

Ach i bym zapomniał - śmieszny był nasz Prezydent powołując się 11-go listopada w przemówieniu przy grobie nieznanego żołnierza na święte prawo własności... :565:
Hardcore - 2004-11-24, 20:03

cytrynka napisał/a:
http://zattevrienden.realroot.be/depanneren.htm
http://www.hasiok.com/lin...501.html&id=254
to drugie jest the best :D :D:D:D::D

Faktycznie to drugie jest zajebiste :D
a pierwsze mi się nie chce otworzyć... :|

Andrew - 2004-11-25, 10:18
Temat postu: czytac nie marudzic
no troche trza poczytac ;)
Andrew - 2004-11-25, 10:22

a to ?? ?? :564:
cytrynka - 2004-11-25, 10:36

to drugie jest niezle :D :D:D:D:D:D:D
http://dingo.care-mail.co...90/cowgirls.swf
koniecznie z dzwiekiem ;)

Blade - 2004-11-25, 15:26

Mały gif :D
cytrynka - 2004-11-26, 11:47

to co Mav wsadzil dostalam dzis na e-maila ale nie z forum :)
fireman widze ze zyjesz kolorowo :D ::D
jakos to znajomo wyglada :)
pozdr

Maverick - 2004-11-26, 15:45

Co ja wsadzilem? I gdzie :diabel2: :027:
cytrynka - 2004-11-26, 15:50

uppps :(
jak zwykle pomylilam cie z Krzysiem :D :D:D
sorki :564:

Blade - 2004-11-26, 17:00

cytrynka napisał/a:
fireman widze ze zyjesz kolorowo

Tak - w snach :)

foxy_lady - 2004-11-26, 22:36

dobra, opowiem Wam kawał "rodem" z podstawówy:

wchodzi facet do windy a tam schody

Pozniej powstawały modyfikacje w stylu, wchodzi facet do windy a tam wiosło :684:





No dobra, chyba się trochę zakręciłam ginem. Zostanie mi wybaczone.

Hardcore - 2004-11-27, 15:21

foxy_lady napisał/a:
No dobra, chyba się trochę zakręciłam ginem. Zostanie mi wybaczone.

Nie martw się, Tobie zostanie wybaczone wszystko, niezależnie od ilości wypitego ginu :P

'Przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba'

foxy_lady - 2004-11-27, 15:24

Hardcore napisał/a:
Nie martw się, Tobie zostanie wybaczone wszystko, niezależnie od ilości wypitego ginu :P

ale fajnie :P mozna broic, haha.

Cytat:
'Przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba'

to jest poczucie humoru ;)

Blade - 2004-11-28, 15:36

Mozecie nie wierzyc - to jest autentyczne.
Hardcore - 2004-11-28, 15:44

chello też przyspieszyło... a co! :P
jamaicanflower - 2004-11-28, 23:00
Temat postu: hehe:D
Moze ktos to juz czytal ale inni niech tez sie ciesza ;>

Czesto zdarza się nam mieć zły dzień. I bardzo chcemy się na kimś wyżyć.
> > Tak, to się naprawdę zdarza. Ale moim zdaniem zbyt często wyżywamy się
na
> > bliskich i znajomych, podczas gdy o wiele lepiej jest wyładować stres na
> > kimś zupełnie obcym.
> >
> > Postąpiłem tak pewnego dnia. Przypomniałem sobie w biurze o zaległym
> > telefonie, jaki miałem wykonać. Odnalazłem numer w notesie i wystukałem
go
> > na klawiaturze telefonu. Usłyszałem, jak jakiś facet po drugiej stronie
> > mówi
> > "halo!", więc zapytałem grzecznie, czy mogę rozmawiać z Anią Jurkowską.
> > Facet bez słowa rzucił słuchawką. Byłem kompletnie zaskoczony Jak można
> być
> > tak źle wychowanym! Sprawdziłem jeszcze raz numer do Ani i wykręciłem go
> > (okazało się, że przekręciłem dwie ostatnie cyfry). A po zakończeniu
> > rozmowy
> > postanowiłem znowu zadzwonić pod poprzedni "zły" numer i kiedy tylko
> tamten
> > facet podniósł słuchawkę rzuciłem krótkim "ty censored !", po czym
rozłączyłem
> > się.
> > Zapisałem sobie jego numer na zółtej karteczce i przykleiłem na
monitorze.
> > Raz na kilka tygodni, kiedy coś wyjątkowo źle mi wychodziło, kiedy
> płaciłem
> > zaległe rachunki, dostałem mandat za parkowanie albo z innego powodu
> miałem
> > zły dzień, dzwoniłem do typa i kiedy tylko się zgłosił, serwowałam mu
> > głośne
> > "ty censored !". Od razu robiło mi się lepiej...
> >
> > Po pewnym czasie telekomunikacja wprowadziła program identyfikacji
numeru
> > dzwoniącego, przez co mój nowy sposób na chandrę i stres okazał się
> > poważnie
> > zagrożony. Zadzwoniłem więc do typa, przedstawiając się jako pracownik
> > telekomunikacji i zapytałem: "przepraszam, czy słyszał pan może o naszej
> > nowej ofercie w zakresie identyfikacji numeru dzwoniącego?". "Nie!" -
> uciął
> > i rzucił słuchawkę. Zadzwoniłem do niego ponownie: "nie słyszałeś o tym
> > programie dlatego, że jesteś zwyczajnym censored !".
> >
> > Kilka dni później, kiedy na parkingu przed supermarketem próbowałem
zająć
> > ostatnie wolne miejsce, jakiś dresiarz w BMW bezczelnie zajechał mi
drogę
> i
> > wepchał się na moje miejsce. Wkurzyłem się nielicho. Na beemce była
kartka
> > "na sprzedaż" i numer telefonu. Zanotowałem go skrupulatnie. Wieczorem
> > zadzwoniłem.
> > - "Halo, czy to pan ma beemkę do sprzedania?"
> > - "Tak."
> > - "A gdzie można ją obejrzeć?"
> > - "Stoi na podwórzu domu przy Leśnej 23."
> > - "A kiedy pana można złapać w domu?"
> > - "No tak od 17.00 już raczej jestem."
> > Zapisałem numer dresiarza na żóltej karteczce, tuż poniżej numeru
faceta,
> > do
> > którego miałem zwyczaj poprzednio dzwonić. Teraz miałem dwóch dupków, na
> > których mogłem się wyżyć. Ale po kilku dniach wydzwaniania do nich
> > poczułem,
> > że nie było to już takie podniecające, jak na początku... Wpadłem na
> > zupełnie inny pomysł... Zadzwoniłem do tego pierwszego faceta.
> > - Halo! - rzucił jak zwykle.
> > - Ty censored ! - krzyknąłem, ale tym razem nie odłożyłem słuchawki.
> > - Jesteś tam jeszcze?
> > - Jestem! - krzyknął. - Jestem, pieprzony palancie! Nie wiem, kim
jesteś,
> > ale chciałbym cię dostać w swoje ręce! Gnoju pierdolony! Powiedz, gdzie
> > mieszkasz, to zaraz pojadę i ci rozjebię ten oblany ryj!
> > - Tak? No to mieszkam przy Leśnej 23... Poznasz po czarnej beemie
> > zaparkowanej w podwórzu! Czekam na ciebie, ciemny baranie z lasu!
> > Facet rzucił słuchawką a ja natychmiast wykręciłem numer dresiarza.
> > - Halo, to ty, pedale? Dzwonię do ciebie, bo mam ochotę w końcu ci
> > przypierdolić! Jak masz jaj to wyjdź przed dom, zaraz u ciebie, censored ,
> > będe!
> >
> > W chwilę potem zadzwoniłem na policję, informując o bójce w okolicach
> > Leśnej
> > 23, oraz do telewizji regionalnej, wspominając coś o porachunkach
> > gangsterów. Na koniec podjechałem samochodem w okolice Leśnej i
patrzyłem
> z
> > dala na dwóch dupków, bijących się w światłach dwóch radiowozów i
> > reflektorów ekipy telewizyjnej...
> >
> > Mówię Ci - prawdziwa rozkosz!!!

jamaicanflower - 2004-11-28, 23:02
Temat postu: takie sobie i duzo wulgaryzmow
Drodzy Pracownicy!

Po wnikliwych obserwacjach i wielu skargach od pracowników, zarząd naszej firmy postanowił wprowadzić zakaz używania wulgarnego języka w czasie pracy.
Od dzisiaj nie wolno używać w komunikacji wewnątrz firmy słów powszechnie uznawanych za obraźliwe czy wulgarne. Drodzy pracownicy, musicie zdawać sobie sprawę, że bardzo często macie do czynienia z osobami o wiele wrażliwszymi od siebie i używając dość swobodnego języka możecie kogoś urazić czy spowodować u niego nieodwracalne zmiany psychiczne. Ten typ języka nie będzie już tolerowany, a kto się nie zastosuje do tego zarządzenia poniesie surowe konsekwencje.
Aby ułatwić wszystkim "przejście" na akceptowalny dla wrażliwych uszu język zarząd przygotował podręczną listę zwrotów zamiennych pod nazwą: "LEPIEJ POWIEDZ..."
Zwroty zostały tak opracowane, że sprawna wymiana pomysłów i informacji będzie możliwa bez straty czasu i wysokiej efektywności komunikacji.
A oto przygotowana na podstawie wnikliwych obserwacji rozmów pracowników lista:

LEPIEJ POWIEDZ: Być może mógłbym dzisiaj zostać po godzinach.
ZAMIAST: Czyś ty ochujał? Co ja censored domu nie mam czy co?

LEPIEJ POWIEDZ: Myślę, że w ten sposób nie uda nam się tego zrobić.
ZAMIAST: I tak censored do zajebania! Całe życie z kretynami!

LEPIEJ POWIEDZ: Może powinieneś jeszcze to sprawdzić...
ZAMIAST: No i weź tu censored tłumacz debilowi...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie uczestniczę w realizacji tego projektu.
ZAMIAST: A censored mnie to obchodzi!

LEPIEJ POWIEDZ: Hmmm... To bardzo interesujące...
ZAMIAST: Co ty pierdolisz?

LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujemy to jakoś rozplanować...
ZAMIAST: I censored dopiero teraz mi o tym mówisz?

LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznany ze sprawą...
ZAMIAST: Jak zwykle był zajęty lizaniem czyjejś dupy!

LEPIEJ POWIEDZ: Przepraszam Pana...
ZAMIAST: I censored ci w dupę...

LEPIEJ POWIEDZ: Jestem w tej chwili zawalony robotą...
ZAMIAST: I co censored jeszcze mam zrobić? Mam płacone na godzinę...

LEPIEJ POWIEDZ: Lubię wyzwania...
ZAMIAST: Poszukaj sobie kogoś głupszego od siebie do czarnej roboty...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie za bardzo mogę ci w tej chwili pomóc.
ZAMIAST: censored cię? Frajera szukasz?

LEPIEJ POWIEDZ: Ona jest agresywną i przebojową osobą.
ZAMIAST: To suka jakich mało!

LEPIEJ POWIEDZ: Mógłbyś więcej poćwiczyć robienie tego.
ZAMIAST: Przecież ty censored nie masz zielonego pojęcia jak to się robi!

Z góry dziękujemy za zastosowanie się do powyższego zarządzenia i życzymy miłej atmosfery w komunikowaniu się ze współpracownikami, mając nadzieję że nasz drobny wkład w postaci przygotowanej listy przyczyni się do zwiększenia efektywności pracy i usprawnienia komunikacji.

Jeszcze raz dziękujemy
Departament Kadr

Cristianna - 2004-11-29, 19:17
Temat postu: bluzeczka
hi
Cristianna - 2004-11-29, 19:19
Temat postu: hi
hi
Cristianna - 2004-11-29, 19:27
Temat postu: hi
hi
Maverick - 2004-11-29, 20:14

Cristianna - przeczytaj prosze regulamin i zastanow sie co zle zrobiles.
Cristianna - 2004-11-29, 20:30

http://www.agnieszka.com....opic.php?t=1765


najzabawniejsza strona na świecie --- :547:
http://marconi210.tripod.com/sztuczna/jak.html
panowie do dzieła
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69;jID=738
jak sie macie żabki
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=734
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=733
maw to cos dla ciebie
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=727
politycy
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=721
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=718
czy aby na pewno taki świety
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=701
rozmiarowo
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=693
poplątane nózki
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=687
komandos--hmmmm
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=668
no panowie
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=669
u la la
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=653
Kazio daj spokuj bo misio sie wkur...
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=644
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=638
bez komentarza
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=595
terror sie szerzy
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=585
hi hi
http://dentonet.pl/?s=1;sID=47;a=69&jID=576

cytrynka - 2004-11-29, 21:14

http://www.lustigestories.de/fun/videos/videos.php
duuuzo fajnych :D :D::D:D:D:D

Mona - 2004-12-01, 11:51

Dowcip dla pracusiów :509:

Postanowiłam wziąć krótki urlop. Uzmysłowiłam sobie jednak, że przecież wszystko już wykorzystałam. Ba! chyba nawet zalegam szefowi dzień lub dwa. Pomyślałam, że chyba najszybciej zmiękczę bossowe serce, gdy zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną litować! No, bo przemęczona jestem, przepracowana... Zaczyna mi odbijać. Samo życie...
Następnego dnia przyszłam trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałam się dookoła... MAM!!!
Odbiłam się od podłogi i poszybowałam w kierunku żyrandola; złapałam go
mocno... i - wiszę!
Wchodzi kolega z biurka obok - i rozdziawia gębę patrząc na mnie (on ma taki jakiś drewniany wzrok!!!)
- Ciiiii - szepczę konspiracyjnie - rżnę psychola, bo chcę kilka dni wolnego od starego. Gram żarówę, rozumiesz?
Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy swoim basem, co ja tam robię u góry.
- Ja jestem żarówka! - wypiszczałam.
- No co ty? Chyba cię coś straszy! Weź lepiej kilka dni wolnego i jedź się gdzieś przewietrzyć.
Wdzięcznie sfrunęłam na podłogę i zaczynam się pakować. Ale kątem oka widzę, że kolega też zaczyna się pakować...
A gdy szef zainteresowany pyta go: "a pan to dokąd?" - kolega odpowiada:
- No do domu... przecież po ciemku nie będę pracować!

:509:

Olivia - 2004-12-02, 09:35

Dieta ;)
cytrynka - 2004-12-02, 20:07

http://g.pl/~frontier/bmw.jpg
http://info.onet.pl/1,15,...01,0,forum.html

Elspeth - 2004-12-02, 22:57

a ja polecam to:

http://www.yonkis.com/mediaflash/cagale.htm

poklikajcie na jedzonko :D

Hardcore - 2004-12-02, 23:37

Z cyklu skoki narciarskie:

"Zenon za wcześnie wyszedł z progu..."

Maverick - 2004-12-03, 07:38

To z jedzonkiem... osobliwe, ale to z Zenonkiem zarabiste :D
lorenzen - 2004-12-03, 09:29

Obawiam się, że może być stare, ale co tam... - gdzieś w necie znalazłem tekścik, jak to ktoś lubi oglądać pornosy...
Tylko zawsze puszcza ja od tyłu i szczytuje, gdy pani oddaje klientowi pieniądze...

ps - wiem że obrzydliwe, ale jeszcze przed 1szą kawusią jestem :562:
:564:

szopen - 2004-12-03, 12:03

:564: dla Ciebie HC dawno się tak nie uśmiałem z rana :)
Martyna - 2004-12-03, 12:31

ja się tak uśmiałam z linku Elspeth jak i Harcore! Świetne :D :564:
A to o tematyce studenckiej: kolokwium :) (a raczej desperacja)

Hardcore - 2004-12-03, 15:42

Znajdź szczegły różniące te dwa rysunki:
Triniti19 - 2004-12-04, 14:01

Hardcore znalazłam szczegóły :D .

Troche kawałów:
Cytat:

Rozmawia dwóch dresów:
- Stary.Co to jest obrzezanie??
- To taki tunning kutasa.

Mała firma miała kłopoty finansowe i stanęła na granicy bankructwa. Właściciel wzywa do siebie obu swoich pracowników i mówi:
- Aby móc się utrzymać musimy zwiększyć sprzedaż.
Aby was zmotywować do lepszych wyników, ogłaszam, że temu który będzie miał lepsze wyniki zostanie zrobiona laska.
- Hmmm, a co będzie z przegranym?
- No wiecie... Ktoś tę laskę musi zrobić...

Kierownik domu pogrzebowego mówi do świeżo upieczonej wdowy :
- Szanowna Pani, mamy, hmm.. pewien problem z ciałem Pani męża
- Tak A jaki?
- Otóż, jakby to powiedzieć, Pani mąż ma nadal olbrzymią erekcję, nie wiem co mamy z tym zrobić, mamy problem z nałożeniem mu spodni
- Ha... wcale mnie to nie dziwi. Ale ja widzę wyjście. Utnijcie mu go i wsadźcie mu w tyłek!
- Jaaaak to? W tyłek? Czemu, nie rozumiem, w tyłek ??
- Dobrze Pan słyszał! W tyłek! To zapewne jedyna dziura w tym mieście w której nie był!

Facet pojechał do szpitala na rutynowe wycięcie wyrostka robaczkowego. Kiedy obudził się z narkozy, zobaczył grupkę lekarzy zgromadzonych wokół jego łóżka i szepczących coś między sobą.
- Co się stało? - zapytał z obawą w głosie.
- No cóż - powiedział jeden z lekarzy - nastąpiła mała pomyłka w dokumentach, i został Pan zamieniony z innym pacjentem. Zamiast wycięcia wyrostka, zrobiliśmy Panu operację zmiany płci. Usunięto Panu penisa wstawiając w to miejsce pochwę.
- COOO!!! - wrzasnął facet. - To straszne! I co ja mam żonie powiedzieć? Nie możecie tego jakoś odwrócić? Przecież to znaczy, że już nigdy nie poczuję erekcji!!
- Ależ poczuje Pan - zapewniam Pana - powiedział lekarz - ale będzie to musiała być kogoś innego.

Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi:
- Albo zaspokoisz mnie 100 razy albo mój kat zetnie ci głowę.
Drwal się zgodził i wspólnie z caryca odliczali kolejne orgazmy drwala:
- 1, 2, 3, ..50 ........90 ..... Katarzyna już nie wytrzymuje ale drwal mówi miało być 100 to będzie 100 i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy:
- 100!
- Nie 99 mówi drwal.
- 100 według moich rachunków jest już setny raz.
- Caryco mówi drwal ja jestem człowiek prosty ale uczciwy pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa!

Hardcore - 2004-12-04, 22:59

zapodam kilka ciekawych fotek:
sory Mav za zaśmiecanie serwera :D

Hardcore - 2004-12-04, 23:10

AAA i jeszcze jedno... najlepsze
śmieszne nazwy miejscowości :D

Bender - 2004-12-05, 02:23

poniewaz zbliza sie pora cos dla chlopcow tych duzych i tych malych
krzys, mav, tr3sor, HC i inni - wesolych swiat

http://www.musthavetoys.com/advent/

Mona - 2004-12-06, 15:21

:564:
Hardcore - 2004-12-06, 15:37

HEHE Wesółych świąt BN :)
Mona - 2004-12-07, 11:44

Maverick,łączę sie z Toba w bólu zęba :564:
Masz tu dowcip na pocieszenie:
***
Siedzi facet u dentysty. Od kilku godzin dentysta meczy się przy jego trzonowcach, wreszcie ociera pot z czoła i pyta facia:
- To co, zrobię przerwę na papierosa?
- O tak, tak, proszę!
I dentysta wyrwał mu obie jedynki...
***

:564:

Maverick - 2004-12-07, 13:12

Hehe, dzieki Monia :564:
Hardcore - 2004-12-07, 15:17

:564: Monia, super dowcip :D
Mona - 2004-12-07, 16:06

Dzięki,dzięki Hardcore :564: Gdzie oklaski g:D ?
***
Chłopak z miasta ożenił się z dziewczyną ze wsi, lecz bardzo wstydził się jej wiejskiej wymowy. Postanowił wysłać ją do Ameryki, aby tam nabyła manier, a przede wszystkim nauczyła się po "miejsku" mówić.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i woła do męża:
- Heloł bejbi! Heloł bejbi!
- O, proszę, jak ładnie! - myśli mąż.
A ona krzyczy dalej:
- Heloł bejbi! Juści jezdem nazad!
***

Rozmawiają dwie gwiazdy filmowe:
- Ogarnia mnie przerażenie na samą myśl o pięćdziesiątce...
- Moja droga, a co ci się wtedy przydarzyło?!

***

Stworzył Pan Bóg rośliny, patrzy i się cieszy, że takie ładne się udały. Stworzył Pan Bóg zwierzęta i patrzy na nie zadowolony bo są przepiękne. Stworzył Pan Bóg mężczyznę. No wyszedł idealny. Stworzył Pan Bóg kobietę. Patrzy, patrzy i stwierdza:
- Ty to się będziesz musiała malować...

***

W mieszkaniu dzwoni telefon. Kowalski, ojciec trzech dorastających córek podnosi telefon.
- Halo, czy to ty żabciu? - słyszy w słuchawce ciepły baryton.
- Nie, przy telefonie właściciel stawu.

***

Panie dyrektorze właśnie przyszedł SMS!
- Niech wejdzie...
***

Przyleciał facet do Stanów. Dostał do wypełnienia ankietę. Facet spokojnie wypełnia sobie tę ankietę i oddaje urzędnikowi. Urzędnik patrzy, a on w rubryce SEX wpisał: "Twice a week". No więc próbuje mu to wytłumaczyc i mówi: "No, no. Male or female?". A facet na to: "Doesnt matter".

***

Idzie Adam i Ewa przez Raj.
Ewa pyta Adama drżącym głosem:
- Adamie kochasz Ty mnie?
Adam odpowiada:
- A kogo mam kochać?

***

Roztargniony profesor pyta swoja sekretarkę:
- Czy była pani wczoraj w teatrze?
- Nie, panie profesorze, wieczór spędziłam w łóżku...
- Tak, tak. No i co? Dużo było ludzi?

***

Łowi rybak ryby, ale cholery nie biorą. Siedzi tak mocząc sobie kija przez pięć godzin głodny, niewyspany i mokry, bo tu jeszcze deszcz zaczął padać i w końcu powiada:
- Kur..!!! Jakbym nie wiedział, że to uspokaja nerwy, to bym to wszystko rzucił w cholerę!

***

Na pewnym szlacheckim przyjęciu jednemu z gości wymknął się mały wiaterek. Sala umilkła zaskoczona i patrzy się na niefortunnego biesiadnika. A nieszczęśnik zastanawia się, jak tu zatuszować to przykre zdarzenie. Wierci się, wierci na krześle, krzesło skrzypi przeraźliwie, a wszyscy nadal patrzą. Po chwili wstaje gospodarz i mówi:
- Waćpan, mebel spocisz, a tonacji i tak nie dobierzesz.

***

Mężczyzna w żółtych slipkach ma natychmiast opuścić teren pływalni - wrzeszczy ratownik.
- A dlaczego mam wyjść?
- Bo pan sika.
- Wszyscy to robią.
- Ale tylko pan z trampoliny.

***

Dwóch filozofów przy obiedzie:
- Po co jeść? I tak g...o z tego!
- Z głodu jeszcze nikt się nie zesrał

***

Dwóch wariatów bawi się w sklep:
- Poproszę litr chleba.
- Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
- Poproszę kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?

***

Jan Kochanowski siedzi pod lipą i cierpi, bo już od dłuższego czasu nie miał natchnienia. Wtem zobaczył unoszącą się nad nim muzę i woła:
- Wena! Wena! chodźno tutaj!
Weż mi coś podpowiedz, bo mnie skręci. Dzieciaki w szkole nie będą miały się o czym uczyć jak czegoś nie napiszę. Wena pochyliła się do ucha i coś zaszeptała. A Janek na to:
- Spadaj, to już było! Wymyśl coś lepszego.
Wena znów się nad nim pochyliła, zaszeptała, a Kochanowski znowu:
- Wena nie cuduj tylko coś wymyśl, bo ci przywalę.
Muza znów się nad nim pochyliła i znów zaszeptała.
Na twarzy Kochanowskiego zajaśniał uśmiech i mówi:
- Ty wiesz co, że to może być dobre.
Z błyskiem w oku krzyczy spod lipy w stronę dworu:
- Urszulka! Chodźże prędziutko do tatusia...

***


:509:

Olivia - 2004-12-08, 22:56

>Córka skarży się matce
> >- mamo, ja się chyba rozwiodę, ja już
> >tak dłużej nie mogę, ja tego nie wytrzymam - nic tylko seks, seks i
> >seks.
> >Kiedy wychodziłam za mąż miałam dziurkę jak dwadzieścia groszy
> >teraz mam jak pięć złoty.
> >Mama na to
> >- córeczko ty się dobrze zastanów. Dom masz?
> >Masz. Samochody przed domem stoją? Stoją.
> >Wczasy w najlepszych kurortach, ciuchy od najlepszych projektantów,
> >zabezpieczenie finansowe
> >dla ciebie i dzieci.
> >Naprawdę chodzi ci o te cztery osiemdziesiat ?

Bender - 2004-12-09, 00:08

http://www.joemonster.org...=thread&order=0
debesciak roku :)

matak strofuje corke wracajaca nad ranem z randki z ciuchami w nieladzie:
co ci mowilam i powtarzalam ciagle ? jak zlapie za biust mow NIE
jak wsadzi lapsko do majteczek mow PRZESTAN - a ty co ?
- alez mamo - wszystko tak robilam jak kazalas - ale on jeda reka zlapal za piers a druga wsadzil do majtek - wiec powiedzialam jak kazalas - NIE PRZESTAWAJ ;)

hmm to dowcip ktory niezbyt ladnie sie transponuje na nasze z angielskiego
w oryginale jest za piersi - DON'T a lapa w majkti to STOP
wiec dziewuszka powpiedziala tak jak mamam przykazala - DON'T STOP (nie przestawaj)

po polsku troszke kulawo wychodzi - lepiej go po angielsku opowiadac ;)

foxy_lady - 2004-12-09, 17:05

cos dla fanow tuningu :D
http://www.zubil.net/modu...=article&sid=72

Hardcore - 2004-12-09, 19:32

foxy_lady napisał/a:
cos dla fanow tuningu :D
http://www.zubil.net/modu...=article&sid=72

niezłe, niezłe, ale nie chciałbym mieć rejestracji '997' :D

cytrynka - 2004-12-10, 11:18

foxy_lady napisał/a:
cos dla fanow tuningu :D
http://www.zubil.net/modu...=article&sid=72
ruskie fury sa spoko :D :D:D:D:D
DREADMAN - 2004-12-11, 16:06

mam cos fajnego odnosnie skokow :D

Nieznany dotąd nikomu zawodnik w sokach narciarskich Hendryk Waciak z klubu Tornado PGR Wierciuchowo prezentuje światu nową sylwetkę opracowaną w Zakładzie Aerodynamiki Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Wierciuchowie. Sylwetka jest przeznacona do lotów narciarskich na wielkiej krokwi, a harakteryzuje się niezwykłym kątem natarcia, zwiększeniem powierzchni nośnej poprzez usytuowanie rąk z przodu ciała oraz (co wydaje się nam dziwne) skrzyżowaniem nóg. Na zdjęciu: Hendryk Waciak w momencie wyjścia z progu

Hendryk Waciak Malysz II :)
zycze ubawu i polamania krzesel :D

Hardcore - 2004-12-11, 16:12

no niedawno to już było tutaj, btw wstawione przeze mnie :P
DREADMAN - 2004-12-11, 16:14

tak to sory tak dawno tu niebylem z e sie nie orientuje teraz zbytnio :D
Mysiorek - 2004-12-11, 22:13

Tylko, że by nie było, że to moje opowiastki :) ))

Autentyki:))


> Północ. Kolega siedzi z dwiema koleżankami na przystanku autobusowym na
> Bemowie. Nagle podjeżdża samochód. Wysiada z niego czterech podchmielonych
> jegomości. Stają na przeciw kolegi i mówią: "Będziemy się bić!" Z głębi
> przystanku wychodzi trzech jegomości wzrostu 197 cm (co najmniej), 2 m w
> barach. Wychodzą przed mojego kumpla, zakasują rękawy i mówią: "W sumie
> dawno tego nie robiliśmy, ale nie ma sprawy".
> Czterej jegomoście uśmiechnęli się głupio i powiedzieli: "To my pojedziemy
> na następny przestanek."
>
>
> czekałem kiedyś na tramwaj i koło mnie spotkało się dwóch` kumpli w
> gustownych dresikach jeden był sam a drugi z dziewczyną , pogadali sobie
> trochę o pierdołach i ten drugi się zreflektował i przedstawił swoją
> dziewczynę koledze mówiąc: " a to jest moja świnia Jola "
>
>
> Kolega mój obsadzał sobie ostatnio w domu nowe okna. Mieszka na parterze,
> więc okraczył sobie parapet i walczy z tą pianką i z ościeżnicami. W
pewnym
> momencie patrzy idś sobie chodnikiem dwie małolatki (takie około 17/18
lat)
> i rozmawiają. Akurat przechodziły koło jego okna gdy do jego uszu dotarł
> strzęp ich rozmowy:
> - Wiesz, chyba zerwę z Robertem.. ..
> - Dlaczego?
> - A przyjeżdża do mnie, nie porozmawia, tylko laska i laska.. .
>
>
> Kolega był z kumplem na dyskotece, no i spodobała mu się jakaś sympatyczna
> dziewczyna, jako rasowy mężczyzna postanowił zaznajomić się z pieknością,
> więc podszedł do niej i zapytal:
> - Zatańczysz?
> Na co dziewczyna odpowiedziała:
> - Spoko...tylko pierdolnę szczocha!.
>
>
> "zabawa w remizie"
> Chłopak do dziewczyny:
> - censored , ale jesteś ładna z ryja ..
>
>
> Mój kolega opowiadał nam zdarzenie, w którym brał udział. Miało to miejsce
w
> Białymstoku. Wyglądało to mniej więcej tak:
> Stał na przystanku, przez dłuższy czas nie nadjeżdżał autobus, więc zaczął
> przysłuchiwać się rozmowie dwóch staruszek (ponad
siedemdziesięcioletnich -
> ważne w dalszej części opowieści). One, w sposób jednoznaczny, oskarżały
> Żydów o wszystko zło w Polsce. Chodziło głównie o to, że wszystko
wykupili.
> Po dłuższym przysłuchiwaniu się kumpel wtrącił, że Żydów jest w Polsce
tylko
> 5 tysięcy, więc nie mogli wszystkiego wykupić. Staruszki zignorowały tę
> uwagę i dalej jadą na Żydów. Więc kumpel nie wytrzymuje i mówi:
> "Ale przecież Jezus też był Żydem".
> Reakcja staruszek była natychmiastowa:
> "Bo jak ci censored pierdolnę tą torebką..." - i zaczęła go ganiać wokół
> przystanku.
>
> Byłem właśnie ze współtowarzyszami niedoli na tzw. lanczu, moja kobita
> przyniosła ze sobą czekoladki Michałki (notabene uwielbiam je) dostałem 2
> sztuki. Kiedy skończyłem jeść lancz zasadniczy, postanowiłem od razu zjeść
> podwieczorek, chwytając swymi smukłymi palcami 1 czekoladkę wygłosiłem z
> pietyzmem takie oto zdanie:
> - A teraz szarpnę sobie Michałka!
> Na co kolega przebijając się przez ogólny wybuch śmiechu:
> - To może wyjdziesz do ubikacji???
>
>
> Lata 80-te, w autobusie niewiele miejsca, więc żeby skasować bilet, trzeba
> go podać komuś, kto stoi bliżej kasownika. Na przystanku wsiada gość o
> wyglądzie "zakapiora" i podając bilet
> z pełną kurtuazją prosi sąsiada:
> - "Pierdolnij pan z łaski swojej!" - koniec cytata.
>
>
> Moja Mama, podówczas już dojrzała kobieta, szła w chłodny jesienny wieczór
> przez park. W Parku tym do?ć często grasował ekshibicjonista, który
> wyskakiwał z krzaków i rozchylaj?c płaszcz, próbował wzbudzić przestrach u
> kobiet. Idąc zauważyła gościa przemykającego się między krzakami. Ponieważ
> nie mogła zmienić trasy, szła dalej. Gość (młody dosyć) wyskoczył przed
nią
> i rozchylił płaszcz czekając na krzyk przerażenia..A Mama:
> - Synku, zmarzniesz...
>
> Coprawda nie miałem szansy odbyć służby wojskowej, ale mój znajomy opisał
mi
> przecudny monolog szefa kompanii, informującego żołnierzy o występie bądź
co
> bądź artystycznym, który na dniach miał się odbyć:
> - Żołnierze! Jutro idziecie na występ artystyczny! Umyć mi się, wysrać i
> odlać, coby potem nie łazić po sali tylko siedzieć na dupach i podziwiać!
> Występ będzie artystyczny! Znaczy, trochę tańczą, trochę śpiewają...takie
> tam ogólne pierdolenie...
>
> Kilka lub raczej kilkanaście lat temu razem z kolegą zaszliśmy do sklepu
> szumnie zwanego spożywczym w celu nabycia jakiegoś pieczywa. Pani
> "uprzejmie" raczyła zapodać bochenek. Kolega, biorąc chleb, podzielił się
z
> panią następującą uwagą :
> - Co? ten chlebek nadgryziony zębem czasu.
> Oburzona pani:
> - GDZIE???
> Na szczęście wyjście było blisko.
>
> Działo się to jakieś parę wieczorów temu, gdy przy blasku ulicznych latarń
> sączyłem z kolegami i koleżankami piwo w małej
> piwiarni. Gadka-szmatka, w pewnym momencie koleżanka wtrąca się
następującym
> zdaniem:
> - "Bo wiecie, tak myślałam, że lekarz od spraw kobiecych to ginekolog, a
od
> mężczyzn jak się nazywa?" Zapadła pełna minuta konsternacji w naszym
gronie,
> przerwana nagle przez drugą koleżankę, która z dumą w głosie oznajmiła:
> - " ORNITOLOG ... no wiecie ten gość bada ptaki"
> Co towarzystwo przyjęło śmiechem i gromkimi brawami.
>

cytrynka - 2004-12-11, 22:17

Cytat:
Hendryk Waciak Malysz II
zycze ubawu i polamania krzesel
nie udane wyjscie z progu:D:D:D:D:D
http://www.hasiok.com/lin...id=4136&id=1244
http://mishka.nm.ru/kamasutra/
:D :D:D:D::D:D

Mona - 2004-12-13, 09:41

:509:
***

A propos piwa...
- Jaka jest różnica miedzy punktem G a pubem?
- Wielu facetów wie, jak znaleźć pub.

***

Halo, wieża? Tu lot 453. Mamy awarię dwóch silników!
- Lot 453? Tu wieża. Zrozumiałem. Skreslam.

***
Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, daj szansę!
Na to mąż do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!

***

Żona z mężem w restauracji. Żona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina...
- A warzywo? - pyta kelner
- Och, dla niego to samo co dla mnie...


***

Blondzia kupiła sobie sportowy wózek, jakieś Porsche czy coś. Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówie. Pisk opon... dym spod kół, wziuuu... trzask, prask, pierdut! i naczepa w rowie... Porszak zdążył szczęśliwie wyhamować, za kółkiem siedzi zblazowana blondzia typu "no co, przecież nic się nie stało". Z kabinki Scanii wygramolił się mocno wkurzony szofer, wyciągnął z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na asfalcie. Następnie wyciągnął blondzię, postawił w tym kółku i krzyczy:
- Stój tu pokrako i nie ruszaj się stąd!
Blondzia stanęła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę w porszaku. Wyrwał drzwi, przednie fotele wyciepał do rowu, ogląda się za siebie..., blondzia nic, stoi i się uśmiecha...
- Czekaj no cholero... - pomyślał facet wyciągając majcher.
Spruł dokładnie tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie, blondzia chichoce...
- Zaraz cię jeszcze bardziej rozbawię... - facet poleciał po kanister, oblał porszaka i podpalił grata. Wraca do blondzi, a ta wciąż stoi, tylko buźka jej śmieje:
- Hihi... haha... hihiii...
- No i co w tym takiego śmiesznego?
- Hihi... a bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka, hihi!...

***

DeadHorse - 2004-12-13, 10:16

Pewien zamożny człowiek zdecydował się na safari w Afryce. Zabrał ze sobą
ulubionego psa dla towarzystwa. Jednego dnia pies pobiegł za motylami i nim
się obejrzał, odkrył, że się zgubił... Wędrując po dżungli zauważył lamparta
zmierzającego w jego kierunku z oczywistym zamiarem jedzenia lunchu. Pies
pomyślał:
- O, w mordę, ale wpadłem!.
Wtedy zobaczył, że wokół na ziemi leżą jakieś kości i natychmiast siadł przy
tych kościach zwrócony plecami do napastnika. Lampart już miał skoczyć, gdy
nagle pies krzyknął głośno:
- Kurcze, to był naprawdę pyszny lampart. Zastanawiam się, czy jest ich tu
więcej?
Słysząc to, lampart powstrzymał atak, po cichu cofnął się w zarośla i
odbiegł na bezpieczną odległość.
- Fiu, fiu! - tak myślał - W ostatniej chwili udało mi się zwiać... Ten pies
prawie mnie miał.
Tymczasem małpa, która oglądała całą scenę z pobliskiego drzewa,
postanowiła, że przehandluje swą wiedzę, by zapewnić sobie wdzięczność
lamparta. Pies jednak ją zauważył i zrozumiał, że coś jest na rzeczy. Małpa
wkrótce złapała lamparta i opowiedziała mu jak było naprawdę. Lampart
wściekły, że dał się nabić w butelkę, krzyknął:
- Dalej małpa, skacz mi na plecy i wracamy. Zobaczysz, co zrobię temu
cwaniaczkowi.
Pies zauważył lamparta zbliżającego się z małpą na plecach. Zamiast uciekać,
usiadł plecami do napastników i udawał, że ich jeszcze nie zobaczył. Kiedy
podeszli wystarczająco blisko, usłyszeli, że pies mówi:
- Gdzież u licha jest ta małpa?! Nikomu już nie można wierzyć. Wysłałem ją
pół godziny temu by przyprowadziła mi innego lamparta i nadal nici z
obiadu!!

:D :D:D

http://members.lycos.co.u...a/przybysze.jpg

:D :D:D

W pieknym kraju, w pieknej stolicy, w pieknym zamku, siedziala sobie piekna krolewna i pieknie grala na pieknej harfie. Przyjechal do zamku piekny krolewiecz i powiedzial:
- Piekna krolewno, jak ty PIEKNIE grasz na tej PIEKNEJ harfie.
A krolewna na to:
- Aaaa, tak se kur**** brzdakam...

:D :D:D

Rozmawia dwóch meneli:
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę: Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
- Nie, stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz.

szopen - 2004-12-13, 20:46

Na dalekich rubieżach naszego wschodniego sąsiad tj. Rosji mieszka nacja Czukczów. Jako ludzie przyzwyczajeni do życia w bardzo trudnych warunkach musieli oni poznać tajniki sztuki przetrwania, a m.in. również wszelkie sekrety polowania. Dlatego też, w całej Rosji słynęli oni jako najlepsi tropiciele i myśliwi.
Władze w Moskwie oczywiście nie mogły tego przeżyć. "Jak to możliwe, żeby prymitywni Czukcze w czymkolwiek byli lepsi od prawdziwych Rosjan z Moskwy" zastanawiali się dygnitarze. I w końcu uradzili, że wyszkolą jednego ze swoich agentów na najlepszego myśliwego na świecie i wyślą go do Czukczów, żeby się sprawdził w terenie. Jak wymyślili, tak zrobili. Po skończonym rocznym szkoleniu agent był tak dobrym myśliwym, że niedźwiedzia wytropiłby i na betonie, a w cel trafiał z kilometra. No i pojechał do Czukczów. Tam zgłosił się do mężczyzny uchodzącego za najlepszego z najlepszych myśliwych, mówiąc, że chce się z nim zmierzyć.
Bladym świtem wyruszyli z chatki Czukczy na polowanie. W trudzie i znoju przedzierali się przez dziką i zasypaną śniegiem tajgę. Przeszli 5 km - śnieg po kolana, przeszli kolejne 5 km - śnieg po pas, przeszli następne 10 km - śnieg po szyję. Wreszcie, jak Moskwiczanin zaczął się już wkurzać, doszli do polany. Patrzą, a po jej drugiej stronie stoi niedźwiedź. Czukcza na migi dał znać Ruskowi, żeby nic nie robił, a sam zaczął okrążać polanę i zachodzić niedźwiedzia od tył. W końcu jak był tuż za nim, klepnął go w ramię. Niedźwiedź zdumiony się odwraca, a Czukcza wali mu w pysk i zaczyna uciekać przez polanę prosto na Ruska.
Ten zaskoczony nie zdążył zmierzyć się do strzału, a Czukcza z niedźwiedziem na karku byli już tuż przy nim. Zdezorientowany tylko się odwrócił i też zaczął uciekać. Biegną przed siebie, przedzierają się przez śnieg i gęstwinę. Przebiegli, już 3 km, niedźwiedź cały czas za nimi, przebiegli 6 - niedźwiedź jest tuż tuż. Przebiegli 10 i Moskwiczanin zaczął czuć, że traci siły. W końcu zdesperowany, z nadludzką szybkością odwrócił się i strzelił do niedźwiedzia powalając go jedną kulą. Zdyszany i wkurzony odwraca się do Czukczy, a ten do niego z politowaniem:
- Ot ty durak... Teraz ciągnij go 10 km do chaty przez śnieg...

Maverick - 2004-12-13, 21:09

Buehehehe!!! SWIETNE!
Hardcore - 2004-12-13, 21:11

No zajebiste z tym polowaniem :!:
cytrynka - 2004-12-14, 12:21

http://www.trojmiasto.pl/...l?id_news=14507
szopen - 2004-12-14, 13:22

Początek meczu piłkarskiego pomiędzy dwoma szkockimi klubami.
Sędzia losuje strony... podrzuca do góry monetę... około dwustu rannych.
:)

Aga - 2004-12-14, 16:25

Nie wiem czy to było, ale chyba nie...dowcip pisze z pamięci więc mam nadzieję ze niczego nie przekrecę.

Na zawodach międzynarodowych w najwiekszym zaliczaniu panienek wystartowali Polak, Niemiec i Włoch. Komentują polscy komentatorzy Władek i Mietek.
Mietek- Prosze państwa oto zaczyna Polak. Bierze pierwszą kobiete, potem nastepną......óśma i.....padł!!!....nie wytrzymał do końca..Nienajlepszy wynik..
Władek- A teraz Niemiec!!! Pierwsza kobieta, dziesiata, dwudziesta...już nie może proszę państwa....ale jeszcze z dwudziesta pierwszą daje radę!!! Bierze sie za dwudziesta drugą...ale nie....zemdlał....
Mietek: I ostatni zawodnik z Włoch!!! Wzwód jakiego jeszcze nie widziałem!! Bierze się za pierwszą...trwało to 5 sekund!! Druga! Dziesiąta! Setna!!!! Lewa trybuna!! prawa trybuna..... Władek spierdalamy!!!!!

Mona - 2004-12-14, 19:41

Drogi serwisie techniczny!

W ubiegłym roku zmieniłam CHŁOPAKA na MĘŻA i zauważyłam znaczny
spadek wydajności działania, w szczególności w aplikacjach KWIATY i
BIŻUTERIA, które działały dotychczas bez zarzutu w CHŁOPAKU.
Dodatkowo MĄŻ - widocznie samoistnie - odinstalował kilka bardzo
wartościowych programów takich jak ROMANS i ZAINTERESOWANIE, a w
zamian zainstalował zupełnie przeze mnie niechciane aplikacje PIŁKA
NOŻNA i BOKS.
ROZMOWA nie działa zupełnie, a aplikacja SPRZĄTANIE DOMU po prostu
zawiesza system.
Uruchamiałam aplikacje wsparcia KŁÓTNIA aby naprawić problem, ale
bezskutecznie.
/-/Desperatka.


Droga Desperatko!

Na wstępie pragniemy zwrócić Twoją uwagę, iż CHŁOPAK jest pakietem
rozrywkowym, podczas gdy MĄŻ jest systemem operacyjnym.
Spróbuj wprowadzić komendę: C:\\\\MYŚLAŁAM_ŻE_MNIE_KOCHASZ, ściągnąć
ŁZY oraz zainstalować WINĘ. Jeśli wszystko zadziała jak powinno, MĄŻ
powinien automatycznie włączyć aplikacje BIŻUTERIA i KWIATY.
Pamiętaj jednak, iż nadużywanie tych aplikacji może doprowadzić MĘŻA
do wystąpienia błędu GROBOWA_CISZA lub PIWO. PIWO jest bardzo
nieprzyjemnym programem, który w pewnych sytuacjach może włączać
plik GŁOŚNE_CHRAPANIE.MP3
Cokolwiek byś robiła, pamiętaj jednak, żeby nie instalować TESCIOWEJ.
Nie próbuj też instalować nowego programu CHLOPAK. To nie są
współpracujące aplikacje i zniszczą MĘŻA.
Sumując: MAŻ jest wspaniałym programem, ale ma ograniczoną pamięć i
nie może szybko włączać nowych funkcji. Musisz przemyśleć możliwość
zakupu dodatkowego oprogramowania dla poprawienia pamięci i
wydajności.. Ja osobiście polecam GORĄCE_JEDZENIE lub SEX_BIELIZNĘ .
Powodzenia,
/-/ Serwis techniczny.

szopen - 2004-12-14, 23:07

-Co to jest - żona i teściowa w samochodzie?
- Zestaw głośnomówiący :)

Bender - 2004-12-15, 08:19

"Moim zdaniem seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych, najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze.”
Tom Clancy

"Pozwolić feministkom decydować o seksie to jak zafundować psu wakacje w Chinach."
Matt Barry


---------OooO---------

Idzie zapłakana lisiczka (nie foxy ;) ) przez las a za nią stado prosiaczków. Zatrzymuje ją
zajączek, i pyta się...
- Lisiczko, dlaczego taka smutna jesteś? Lisiczka szlochając odpowiada...
- A, wiesz zajączku... Najpierw mieszkałam z lisem. Po jakimś czasie
urodziłam mu prosiaczki, więc mnie wyrzucił. Później przygarnął mnie
wilk i dobrze nam było do czasu, aż zaszłam w ciążę i urodziłam prosiaczki...
Też mnie wyrzucił..
- Nie płacz lisiczko. Zamieszkasz ze mną i będzie nam dobrze.. żyli sobie
przez jakiś czas, ale los chciał że lisiczka znowu zaszła w ciążę i znowu
urodziła prosiaczki...

Jaki z tego morał?

Każdy facet to swinia:)))

cytrynka - 2004-12-15, 22:59

ladne autko :) mi sie podoba najbardziej licznik :580:
Hardcore - 2004-12-15, 23:12

i to ma być śmieszne? to jest smutne, bo nigdy go mieć nie będę ;) :564:
cytrynka - 2004-12-15, 23:15

Hardcore napisał/a:
i to ma być śmieszne? to jest smutne, bo nigdy go mieć nie będę ;) :564:
marudzisz ;)
to z cyklu ciekawe dla oka ;) ale jak nie to nie patrzcie :D :D:D:D mi sie podoba :)

Hardcore - 2004-12-15, 23:18

Nie no jest ZAJEBISTY i podwójnie wyczesany :D
Maverick - 2004-12-16, 09:48

Szczerze? Ten samochod jest oblesny i w zyciu bym sie w nim nei pokazal...
cytrynka - 2004-12-16, 10:07

nie znacie sie ;)
Andrew - 2004-12-16, 11:14

ŁŁŁOOOOOO JEZU!!!!!!!!! KTO TAK SPIERDOLIŁ MERCEDESA !! !!!!!! za to mu kit w oko i nich mu nigdy nie stanie !! :564: :547: co to ma być ?? tosz to kicz !

i ten licznik , ciekawe ile on faktycznie pojedzie , bo i tak najszybsze jest Ferrari :D

A ten spojler z tyłu to do czego ma byc , chyba tylko dla oka , bo nie wierze zespełnia funkcje aerodynamiczne ! przy powiedzmy 300km/h

A ta armata nadchu .... to przepraszam ...? jakiego kalibru !?? :D :D :D :D

Mona - 2004-12-16, 11:33

Krzyś,to kiedy kupujesz takie autko?
gracja - 2004-12-16, 13:52

Uwielbiam humor absurdu :)

Gdzie jest Zdzislaw??????

damian24 - 2004-12-16, 14:19

cytrynka napisał/a:
nie znacie sie ;)


Nie znamy się, ja nie lubię takich "plaskaczy", wolę takie autka :P

I takie zabawy :D

damian24 - 2004-12-16, 19:25

A jak już jestem przy off-roadzie, to załączam zdjęcie sytuacji, której byłem świadkiem.

Koledzy skutecznie zeszli na peryskopową swoim Land Roverem Discovery. Dodam, że autko wróciło tego samego dnia 60km do garażu o własnych siłach :P :)

Mysiorek - 2004-12-16, 20:40

Cytat:
wolę takie autka

Ja też... :564:
Choć moje Pajero nie było na peryskopowej, ale dupinę nieźle wytrzepało.

mariusz - 2004-12-16, 21:04

pytanie tylko gdzie jezdzic takim mercedesem?? Bo na naszych drogach to by było raczej mało prawdopodobne.
damian24 - 2004-12-16, 21:38

Mysiorek napisał/a:
Cytat:
wolę takie autka

Ja też... :564:
Choć moje Pajero nie było na peryskopowej, ale dupinę nieźle wytrzepało.


Hej hej!

A jaki model? Jakiś starszy? Bo te nowsze to w teren zabudowany niż prawdziwy się już nadają. Postęp psia mać.

To może na jakiś ekstrem się spikniemy? ;)

Ja pycę Land Cruiserem, klasykiem, lekko zmotanym do terenu :)

Tapicerkę i fotele już nie raz suszyłem :D

cytrynka - 2004-12-16, 22:02

Cytat:
Nie znamy się, ja nie lubię takich "plaskaczy", wolę takie autka

I takie zabawy
to juz zabawki bardziej realne :D :D:D
lubie szybkie auta i nic na to nie poradze :D :D
a kotka juz gdzies wczesniej widzilalam ale pozwalil mnie na lopatki :D :D:d

Maverick - 2004-12-16, 22:58

Pragne niesmialo przypomniec, ze o samochodach jest inny topik :D
cytrynka - 2004-12-16, 23:08

bede sie pilnowac
:564:

Bender - 2004-12-17, 13:48

http://www.ratedtoons.com/jokes/talibanbush.cfm
http://www.ratedtoons.com/jokes/nutbrero.cfm
http://www.ratedtoons.com/jokes/penisjack.cfm
http://www.ratedtoons.com...lessshemale.cfm
http://www.ratedtoons.com/jokes/pinocchio.cfm
http://www.ratedtoons.com/jokes/gspot.cfm

takie do smichu ;)

natasza - 2004-12-17, 14:20

buahahahaha Bender-pinokio jest swietny
Elspeth - 2004-12-17, 21:07

cos swiatecznego ;)
http://www.banditos.info/speles/sobersanta2.swf

cytrynka - 2004-12-18, 12:24

http://www.gutrecords.com/outoftouch/ :D :D:D:D:D:D:D:D
http://www.funpic.hu/swf/numanuma.html dzwiekiem :D :D:D

Hardcore - 2004-12-19, 04:19

Dużo śmiechu :D
Najlepsze jest Pearl Harbor, Basic Instinct i Piłkarz drapiący się po jajach :)

cytrynka - 2004-12-19, 21:17

http://www.ebaumsworld.com/supersonik.html dzwiekiem :D :D:D
http://www.ebaumsworld.com/shakethatass.html
http://www.riemurasia.net...up&cat=-5&pos=9
http://www.funpic.hu/swf/numanuma.html z dzwiekiem
http://www.riemurasia.net...album=5&pos=120

Mona - 2004-12-20, 01:30

:P
fish - 2004-12-23, 08:21

Troszkę klasyki Fredry.
Stare ale nadal śmieszy.

Mona - 2004-12-23, 09:43

Hardcore napisał/a:
Dużo śmiechu :D
Najlepsze jest Pearl Harbor, Basic Instinct i Piłkarz drapiący się po jajach :)


Hardcore!Po prostu extra! :564:



Tutaj możecie stworzyć sobie sami avatarek:


http://ala.snhs.uz.zgora.pl/~casha/swf/avatars.swf

wujo misiek - 2004-12-23, 10:55

hehe panowie to jest mercedes nie do kupienia to jest samochód robiony na wyścigi DTM, robieniem takich zabawek zajmuje się firma AMG dla mercedesa dla BMW też inna, i z tego co wiem w 100% TO 370km/h to jedzie spokojnie POZDRAWIAM
Chmielu - 2004-12-23, 12:45

:)
cubasa - 2004-12-23, 12:51

Zobaczcie jak się robi Św. Mikołaja
Hardcore - 2004-12-23, 13:01

Chmielu napisał/a:
:)
Ja to już wysyłałem, może przejrzyj sobie albo się spytaj... grrr
Chmielu - 2004-12-23, 13:50

Hardcore napisał/a:
Ja to już wysyłałem, może przejrzyj sobie albo się spytaj... grrr

WHATEVER
Nie popłacz się :562: :562: :D

foxy_lady - 2004-12-23, 14:14

HEHE :D chlopaki cii, bo Was Mav na priva wygoni.


p.s.[mam chyba lekka glupawke swiateczna]

Bender - 2004-12-23, 14:26

Chłopczyk z dziewczynką bawili się. W pewnym momencie dziewczynka pyta:
- Jasiu co to jest penis?
- Nie wiem - odpowiedział Jaś i w tym momencie mama zawołała go na obiad. Po obiedzie chłopak poszedł spytać ojca co to jest penis. Ojciec wyjął swojego członka, pokazuje synowi i mówi:
- To jest penis, w rzeczy samej to jest perfekcyjny penis.
Jaś wyszedł i poszukał dziewczynki. Zabrał ją w ustronne miejsce, po czym wyjął członka i mówi:
- To jest penis, a gdyby był parę centymetrów krótszy to byłby to perfekcyjny penis.

*****************
Synek wszedł do sypialni rodziców w momencie gdy ojciec zakładał prezerwatywę. Próbując ukryć swą erekcję ojciec położył się na łóżku i zagląda pod nie.
- Co ty robisz tato?
- Emmm... szukam kota, widziałem że wchodził pod łóżko.
- I co, chcesz go wyruchać?
***********************
Pewien bogaty szejk arabski jak to te typy miał cały harem kobiet pod ręką. Jednak miał swoją pierwszą... najcudowniejszą żonę. Piękna była niezmiernie, więc Szejk gdy tylko dowiedział się o ważnym służbowym wyjeździe ubrał swojej żonie pas cnoty z brzytwą umieszczoną w wiadomym miejscu. Zwołał wszystkich swoich podwładnych płci męskiej i rzekł:
- Wyjeżdżam z kraju .Nie wiem na jak długo. Moja żona jest dobrze zabezpieczona i jeśli tylko któryś z was będzie próbował się do niej dobrać po powrocie dowiem się o tym - koniec ze służbą u mnie!
Wszyscy oczywiście spuścili wzrok jednak żaden nie odważył się odezwać.
Minęły 2 lata i Szejk w końcu wrócił do domu. Zwołał wszystkich do wielkiej sali... ustawił w szeregu i padła komenda:
- Spodnie w dół!
Jak należało się spodziewać wszyscy słudzy, oprócz jednego mieli uszkodzone "interesy". Szejk oczywiście od razu wylał ich z roboty i podchodzi to jedynego "w całości":
- Szanowny sługo. Widzę, że potrafiłeś się powstrzymać. W nagrodę otrzymasz dwa razy większy pokój i dodatkowy posiłek. Jak Ci na imię?
- Ihybbhyyybyblhyyb*

*Trudno napisać jęczenie i odgłosy człowieka pozbawionego języka

**********************
- Młode małżeństwo kupiło sobie magnetowid. Na pierwszy ogień poszedł pornosik. Pooglądali, poszli spać. Rano młody wchodzi do pokoju z telewizorem a tam leci film , a teściowa siedzi w fotelu zamyślona, ze łzami w oczach.
- Co to mamusia oglądała całą noc?!
- Ach, rozmyślam jak zmarnowałam całe życie.
********************************



swiateczne pozycje
1) Na karpia w galarecie.
Kup rano w warzywniaku 20 kilo kiślu. Potem poczekaj, aż Twoja lepsza połowa będzie się chciała umyć i zaoferuj się, że przygotujesz jej kąpiel. Wsyp kisiel do wanny. Następnie zalej wszystko jakimiś 30 litrami wrzątku ciągle mieszając. Odczekaj aż wrzątek wystygnie i zaproś swoją panią do kąpieli. Następnie kochaj się z nią długo i namiętnie, aż zjecie cały kisiel. Jeśli dobrze się postarasz, powinniście skończyć w okolicach drugiego dnia świąt.

2) Na choinkę.
Poczekaj aż leśniczy (teściowa) opuści rewir który patroluje (znaczy Twój dom). Następnie zakradnij się do swojej lepszej połowy, rzuć się na nią, zetnij z nóg i rżnij aż pójdą wióry. Proste i skuteczne!

3) Na prezent 1 (sposób na spragnioną).
Dobry prezent to taki, którego pragniesz, ale się go nie spodziewasz. Powiedz jej wieczorem, że Cię boli głowa. Następnie poczekaj aż zaśnie. Jak tylko usłyszysz pierwsze chrapanie, rzuć się na nią i uprawiaj z nią dziki i namiętny sex. Skończ w okolicach stycznia i po czekaj ze dwie godziny aż wróci do siebie. Następnie z miną twardziela wstań, powiedz „Wesołych Świąt Kochanie”, puść oczko i z szelmowskim uśmiechem idź zrobić śniadanie. Podczas gdy ona będzie próbowała zapisać numery rejestracyjne autobusu, który właśnie ją przejechał (158 razy, jeśli dobrze liczyłeś) wsuń głowę do pokoju i dorzuć:
- No i szczęśliwego Nowego roku!
W tym momencie powinna zemdleć...

4) Na makiełki.
Bardzo prosta sprawa. Bierzesz ją w nocy tak dobrze, że aż ze szczęścia zaciska zęby. Osiągniesz sukces jeśli rano wstanie i nadal ma kiełki na wierzchu.

5) Na prezent 2 (sposób na oporną).
Zapakuj swojego „wielkoluda” w papier prezentowy. Następnie zawiąż jej oczy i daj prezent. Pozwól jej zgadywać co to jest, jednak za każdą pomyłkę ona zdejmuje część swojej garderoby. Zanim się zorientuje o co chodzi, powinieneś mieć drogę wolną.
Uwaga! Nie należy się zrażać, jeśli ona spyta: „Kochanie, kupiłeś mi plastelinę?!” tudzież ołówek.

6) Na pieroga.
Na prześcieradło wysyp 4 kilo mąki, wbij tuzin jaj i 3 litry wody. Następnie zawiń w nie swoją lubą. Powinna teraz wyglądać jak pieróg. No może nie dokładnie jest to coś podniecającego, ale da Ci to wiele frajdy!

7) Na sanie św. Mikołaja.
No cóż... Ta pozycja wymaga wiele odwagi i jest przeznaczona tylko dla najbardziej zaprawionych w boju. Zakładasz jej uzdę, bierzesz do ręki lejce... i takie tam...


Wesolych swiat :)

Mysiorek - 2004-12-23, 15:35

Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia
oraz sukcesów i pomyślności
w nadchodzącym Nowym Roku 2005

życzy
MYSIOREK

P.S. UWAŻAJCIE NA PREZENTY :) ))

Hardcore - 2004-12-23, 15:50

Mysiorek... Zajebiste z tym mikołajem :) :564:
Mysiorek - 2004-12-23, 16:03

HC... a Ty uważaj na Gwiazdkę :D :D :D
cytrynka - 2004-12-23, 21:41

http://nimportequi.com/video_popup.php?v=126
Hardcore - 2004-12-23, 23:14

Cytrynko... Tobie też należy się duże piwko :D :564:
cytrynka - 2004-12-23, 23:35

Fish Pan Taduesz dobry stary ale dobre to :D :D::D
:564: :564: :564:
http://plepsxe.emufanatics.com/upload/mikolaj.htm


Golf sypialniany

1. Gracz musi posiadać własny sprzęt: kij i dwie piłki.
2. Gra na polu rozpoczyna się po otrzymaniu zezwolenia od właściciela dołka.
3. W odróżnieniu od golfa trawiastego w golfie sypialnianym grający ma wprowadzić kij do dołka a piłki pozostają na zewnątrz.
4. Regulaminowy sprzęt ma posiadać twardy trzonek. Właściciel dołka posiada prawo sprawdzenia twardości trzonka kija przed rozpoczęciem gry.
5. Właściciel pola ma prawo ograniczenia długości kija w celu uniknięcia uszkodzenia dołka.
6. Zasadą gry jest wprowadzenie kija jak największą ilość razy aż do momentu, gdy właściciel pola będzie zadowolony i tak grający jak i właściciel pola uznają grę za zakończoną. Nie uzyskanie pozytywnego rezultatu może spowodować, że grający nie uzyska w przyszłości zezwolenia do gry na polu.
7. Za sprzeczne z dobrymi zasadami uważa się rozgrywanie dołka niezwłocznie po przybyciu na pole. Doświadczeni gracze poświęcają znaczną ilość czasu na podziwianie pola. Specjalnie dużo uwagi przyciągają zwłaszcza wspaniale ukształtowane wzgórza.
8. Ostrzega się grających przed opowiadaniem właścicielowi pola, na którym aktualnie ma być gra o innych polach, na których grający grał lub gra regularnie. Wyprowadzony z równowagi właściciel pola może uszkodzić sprzęt gracza.
9. Na wszelki wypadek gracz powinien być zaopatrzony w odpowiednią ochronną odzież gumową.
10. Gracz winien zawsze dokładnie sprawdzać czy jego czas gry jest właściwie ustalony, zwłaszcza gdy gra ma się odbyć na polu po raz pierwszy. Znane są przypadki zdenerwowania graczy, którzy stwierdzili, że inny gracz gra na polu uznanym za jego własne.
11. Każdy gracz powinien wiedzieć, że pole nie zawsze jest dostępne do gry. Niektórzy gracze czują się niezadowoleni, jeżeli stwierdzą, że pole czasowo nie nadaje się do gry. Zaawansowani gracze stosują w tym przypadku grę alternatywną.
12. Gracz winien otrzymać zezwolenie właściciela pola do gry na tylnym dziewiątym dołku.
13. Regulamin zaleca powolną grę, grający musi jednak być przygotowany do szybszego tempa gry przynajmniej okresowo jeżeli takie będzie życzenie właściciela pola.
14. Zagranie gry kilka razy w czasie tego samego meczu jest porównywalne z hole in one w golfie trawiastym
od Elspeth :564:

Blade - 2004-12-25, 19:12

Pisze z pamieci.

Jan Pawel umarl i puka do bram nieba. Sw Piotr otwiera brame.
Jan Pawel: Witaj sw Piotrze, to ja, Jan Pawel, przyszedlem do was - do nieba.
Sw Piotr: Ale Janie Pawle nie mam Cie na liscie i nie moge Cie wposcic.
Jan Pawel: Sw Piotrze to niemozliwe! Przeciez bylem papiezem!
Sw Piotr: Nie jestes na liscie i nie moge Cie wposcic. Na to trzeba sobie zasluzyc. Idz do czyscca.
Jan Pawel puka do drzwi czyscca.
Jan Pawel: Witam to ja, Jan Pawel. Nie chca mnie wposcic do nieba i kazali mi przyjsc do was.
Straznik bram czyscca: Ale Janie Pawle. Ja rowniez nie mam Cie na liscie i nie moge Cie wposcic.
Jan Pawel: Ale ja bylem papiezem! To skandal!
Straznik bram czyscca: Nie mam Cie na liscie i nie moge Cie wposcic - takie sa przepisy. Idz do piekla.
Jan Pawel puka do bram piekla po czym sie otwieraja. Nagle wszyscy swieci krzycza:
"Mamy Cie, mamy Cie".

Mona - 2004-12-27, 14:07

Cytrynko-świetne!
Napiszcie mi:kto wykonuje ten utworek z linka od Cytrynki?Bo nie pamiętam!


>
> > Patologiczna rodzina na wiejskiej melinie, najebana Krycha mówi do
> > Zdzicha:
> > - Zdzichu , censored ja chce komórke , wszyscy maja , ja tez chce ...
> > - A tam daj mi spokój stara , pij !
> > - Zdzichu komórke chce ! - i marudzi i marudzi caly wieczór Krycha
> > - Dobra tam dobra , pij ! - odburknął wkurzony juz Zdzisiek Krycha sie
> > najebała i zasnęła , a Zdzisiek najebany wyszedł na plac, wziął
> > kilka desek i gwozdzi i pozbija jej komórke i poszed spac .
> > W nocy nawalona ekipa zobaczyla przechodzac komórke i na deskach
> > napisa a sprayem "Krycha to censored " .
> > Wstaje Zdzisiek na mega kacu wychodzi i widzi na komórce napis
> > "Krycha to censored "
> > i drze sie do Krychy
> > - Krycha wstawaj censored , sms przyszedł ! "
> >
> >
:564:

cubasa - 2004-12-30, 23:46

Spójrzcie czy tak potrafilibyście ze swoja partnerką

perfekcyjne lądowanie

położony na łopatki



Nazwa tej strony nie ma nic wspólnego z trojanami
(Continue i macie filmik)

Bender - 2004-12-30, 23:50

http://flash.trojangames....vies/video2.swf to twoj
sproboj dac
http://flash.trojangames....vies/video1.swf
http://flash.trojangames....vies/video3.swf

Mona - 2004-12-30, 23:52

Dobre Cubasa!

Gdzie takie zawody odbywaja się :P ?

cubasa - 2004-12-30, 23:53

hehe wlasnie bender dopiero pozniej to odkrylem :D i dodalem ale twoj post pokazal sie pierwszy :D


A teraz dwie zagadki na myślenie:

Siedzi dwóch pedałów w wannie.
Który z nich pierdnął?
===>Ten, który ma wolny odbyt <===

Pewnego dnia kredka umówiła się z dwoma ołówkami na randkę.
Bawili się świetnie lecz po pewnym czasie okazało się, że kredka jest w ciąży!
Pytanie: tylko, z którym ołówkiem?
===>Tym bez gumki<===

I jeszcze jedna, ale do odpowiedzi pewnie byście nie doszli sami :D

Jaki jest najmniejszy sklep na swiecie?

===>Kobieca pochwa, bo obsługuje naraz tylko jednego klienta, klient musi zostawic torbę na zewnątrz i płaci przelewem<===

cubasa - 2005-01-01, 13:35

Hipcio i psiak śpiewają :)

Jakie jest najbardziej umuzykalnione zwierzę?
HIPHOPOTAM

A jak będzie nazywał się przywódca koalicji PO + PIS?
Kaczor Donald

cubasa - 2005-01-01, 13:43

Myślisz, że wiesz jak się robi samochody? Skonfrontuj
Dla mnie to aktualnie najlepsza reklama lecąca w telewizji. Pod tym adresem jest jej pełna wersja

Andrew - 2005-01-01, 14:13

:564: juz to wkleiłem chyba pół roku temu , zle zawsze miło wspomniec !! :547:
cubasa - 2005-01-01, 14:22

Sorka Krzyss :564:

Ile panienek zaliczysz podczas trwania muzyki?

cytrynka - 2005-01-01, 21:27

cos dla panow :D
zabawy z ogniem
prawoklik i zapisz jako :D :D
dla tych co lubia grac ;-))

Olivia - 2005-01-02, 11:42

;)
cubasa - 2005-01-03, 13:22

<rotfl>

Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowce:
- Synku chcesz orzeszka?
-Poprosze.
Na drugi dzien to samo ,kierowca mowi do babci:
-Niech pani tez zje.
-Chlopcze ja juz nie mam zebow.
Trzeci dzien i znowu
-Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
-Babciu ,a skad masz takie dobre orzeszki?
-Z Toffifee...

Zebrałem kilka fajnych zdjęć z politykami w roli głównej.

Goooool - Nie wiem czy to możliwe :D

cytrynka - 2005-01-04, 22:04

http://www.superlaugh.com/1/behappy.swf
http://users.belgacom.net...ite/dubdub.html
http://comeddy.com/happytogether.cfm
http://www.czemu.org/fun/granda.swf
http://fun.from.hell.pl/2002-03-21/goniec.html
http://www.superlaugh.com/1/chic.swf
http://i.flowgo.com/greet...p/madeapoop.swf
http://www.superlaugh.com/1/mypuppy.swf
http://members.home.nl/saen/Special/zoeken.html
http://www.spokorobi.prv.pl/

cubasa - 2005-01-04, 23:11

cytrynka napisał/a:
http://members.home.nl/saen/Special/zoeken.html


Ech, jak to dobrze, że troche chodze jeszcze po necie i wczesniej widziałem te stronę.
Zorientowałem się już po adresie. Oszczędziłem sobie
Swoją drogą, nie popdejrzewałem Cie o takie zagrywki ;) ;) ;)
Uważajcie!!! Ona chce przejąć to forum poprzez wykończenie pozostałych uzytkowników Hehehe :D :D

cytrynka - 2005-01-05, 15:39

cubasa napisał/a:
cytrynka napisał/a:
http://members.home.nl/saen/Special/zoeken.html


Ech, jak to dobrze, że troche chodze jeszcze po necie i wczesniej widziałem te stronę.
Zorientowałem się już po adresie. Oszczędziłem sobie
Swoją drogą, nie popdejrzewałem Cie o takie zagrywki ;) ;) ;)
Uważajcie!!! Ona chce przejąć to forum poprzez wykończenie pozostałych uzytkowników Hehehe :D :D
ja juz tej strony nie ootwieram hehe
raz mi wystarca mocne wrazenia :552: :552:

natasza - 2005-01-05, 15:48

cubasa napisał/a:
cytrynka napisał/a:
http://members.home.nl/saen/Special/zoeken.html


Ech, jak to dobrze, że troche chodze jeszcze po necie i wczesniej widziałem te stronę.


Też nie mam ochoty tam wracać :D

cubasa - 2005-01-05, 22:40

Hejjj!!! CZy ten topic ma umrzeć śmiercią naturalną?
Nie wierzę, że nie lubicie się pośmiać :D

Spójrzcie na komentarz :D

Filmik- Jak ona to zrobiła? :)

Człowiek orkiestra

Jak kręcą filmy porno?

cytrynka - 2005-01-05, 23:02

http://www.boreme.com/bm/APR04/a/m_the_best/fr.htm
z dzwiekiem:D:D:D

Olivia - 2005-01-05, 23:58

Normalnie coś strasznego. Ja tak śpiewam, ale się publicznie nie ośmieszam.
cytrynka - 2005-01-06, 00:00

wyluzuj Leszczyna:D:D:D
Olivia - 2005-01-06, 00:04

Nie no ja jestem wyluzowana i zbyt zmęczona, by padać ze śmiechu ;) Ale ludzi mimo wszystko podziwiam :564:
Maverick - 2005-01-06, 02:18

Sprytnie staneli na srodku wiec malo jaka butelka by doleciala ;)
cytrynka - 2005-01-06, 10:56

http://gprime.net/images/sidewalkchalkguy/
cos pieknego po prostu ;)

Przyjaciele !! ! W kupie raźniej !! !
http://www.millan.net/funp/80/friends.swf

Hillary na prezydenta USA?!! - to by było dopiero...
http://www.flowgo.com/funpages/view.cfm/6660

Urocze dziecko z gitarką pod ręką
http://www.flowgo.com/funpages/view.cfm/2277
Pavarotti - Viva Italia !! !
http://www.flowgo.com/funpages/view.cfm/1263

Uroczy przystojniak, któremu możesz dorysować to coś...
http://www.flowgo.com/funpages/view.cfm/1839

Kichanie może być niebezpieczne !! !
http://www.millan.net/funp/20/oops.swf


Miłość nie ma granic...
http://www.millan.net/funp/120/icandance.swf

karol - 2005-01-06, 21:13

ale se wybrał rejestrację :547:

http://www.mb.org.pl/foru...emsnsmail17.jpg

cytrynka - 2005-01-06, 22:08

http://www.hotcut.pl/galeria2.php
salon fryzjerski :550: :550: :550:
a to takie fajne cos :D :D:D

karol - 2005-01-07, 11:08

Nowa partia !! ! :564:
http://www.mb.org.pl/forum/files/82757-PMB.JPG

cubasa - 2005-01-07, 12:40

karol napisał/a:
Nowa partia !! !
http://www.mb.org.pl/forum/files/82757-PMB.JPG


buahahaha, na pierwszy rzut oka to wyglądało mi na jakiś koncert :D :D :D :D

Mysiorek - 2005-01-07, 23:35

Czym się zajmują studenci medycyny?
Mysiorek - 2005-01-07, 23:36

Czym...2.
Mysiorek - 2005-01-07, 23:37

Czym...3.
cubasa - 2005-01-08, 00:02

A te języki przy "czym 1" przypominają mi potwora z Loch Ness :D :D
natasza - 2005-01-08, 14:35

Nowy ksiądz był spięty, jak prowadził swoją pierwszą mszą wparafii, więc
>poprosił kościelnego,
>aby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić.
>I tak się stało.
>Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze, a nawet i lepiej jak
>na pierwszej mszy,
>ale gdy wrócił do pokoju, znalazł list:
>"Drogi Bracie, następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki
>wody do wódki.
>A teraz słuchaj i zapamietaj:
>- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
>- Jest 10 przykazań, a nie 12;
>- Jest 12 apostołów, a nie 10;
>- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
>- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
>- Jezusa ukrzyżowali, a nie zajebali i to Żydzi, a nie Indianie;
>- Nie wolno na Judasza mówić "ten censored ";
>- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w censored ;
>- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć "makarenę" i
>robić pociąg to przesada;
>- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
>- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta, to byłem ja -
>Biskup;
>- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie censored ;
>- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
>- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "censored mać";
>- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
>- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, anie zjeżdża po
>poręczy.

szopen - 2005-01-10, 00:11

Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest:
- Co to znaczy "robić loda" ?
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne" pytanie, spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi:
- Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi.
Na to ojciec:
- Jakie brać ... dawać! Syna przecież mamy.


Siedzi menel na ławce w parku, dosiada się do niego pani. Menel pyta:
- Łykniesz jabola?
- Nie co pan, ma mnie pan za jakąś prostytutkę?
No skoro mi do wyra wlazłaś?


Wierzysz w życie po śmierci?
- Nie, nie wierzę, a ty?
- No, ja też nie wierzyłem, ale odkąd umarła moja żona, znowu zaczynam żyć...

karol - 2005-01-10, 10:56

No to zobaczcie sobie ! tam powinni uczyc też jezdzic młodych kierowców !1 :547: :547: :547: :547:

http://www.akuku.pl/link_...do_w_anglii.pdf

a jak sie nie otwozy to tu

http://www.mb.org.pl/foru...sb=5&o=&fpart=1

Maverick - 2005-01-10, 17:29

Ponoc wyjechac z tamtych rond bez lamania przepisow to nawet dla anglika nielada wyczyn :)
Sir Charles - 2005-01-10, 17:58

Maverick napisał/a:
Ponoc wyjechac z tamtych rond bez lamania przepisow to nawet dla anglika nielada wyczyn :)


to samo powiedzialbym o rondzie naokolo luku triumfalnego w Paryzu - siedzialem tam jakies 45 min i dwie stluczki widzialem :)

karol - 2005-01-10, 20:21

Jak sie nie umie jezdzic to tak jest !! ! :562: :556:
Sir Charles - 2005-01-10, 20:59

karol napisał/a:
Jak sie nie umie jezdzic to tak jest !! ! :562: :556:


ciekawy jestem Karol jak Ty bys wygladal jakby Cie zepchneli do srodka 8-pasmowego ronda w godzinie szczytu i nie dali wyjechac :D :564:

cytrynka - 2005-01-11, 22:12

http://crass.on.ru/flash/who_let_dog_out.html :D :D:D:D
cytrynka - 2005-01-12, 23:02

http://iis.pwsz.elblag.pl..._i_bity_-_sesja!!!.mp3 prawo klik i zapisz jako :D :D
eng - 2005-01-12, 23:26

Trochę polskiej mowy ... :)
http://www.relaz.pl/art-market/motylek.swf
Z dzwiękiem prosze puszczać :)

Hardcore - 2005-01-13, 19:38

Who let dogs out! Czy wtym wypadku chcielibyście być psem na baby :d

no i... mam wszystko w d...., k.... ! :)

szopen - 2005-01-13, 19:42

Pewnego razu zmarło trzech gejów i ich ciała zostały poddane kremacji. Ich kochankowie spotkali się w domu pogrzebowym i odebrawszy urny zaczęli dyskutować, co zrobią z prochami.

- Mój Benny kochał latanie. Wynajmę samolot i rozsypię jego prochy po niebie - powiedział pierwszy z nich.

- Mój Carl był zapalonym wędkarzem. Zamierzam wynająć motorówkę i rozsypać jego prochy po jego ulubionym jeziorze - rzekł drugi.

W końcu trzeci z nich powiedział:

- Mój Jim był niesamowitym kochankiem. Zamierzam wsypać jego prochy do garnka z pikantną curry, żeby po raz ostatni mógł rozerwać mój tyłek.

Hardcore - 2005-01-13, 19:44

HAHA dobre Szopen :!: :564:
szopen - 2005-01-13, 19:48

dzieki HC :564:

Pewien Polak poszukujący pracy w Anglii, wyczytał w gazecie, że Lord Smith potrzebuje lokaja. " Co mi tam " pomyślał i poszedł.
Po paru dniach spotyka kolegę i na pytanie jak mu poszło odpowiada :
- Przychodzę. Pałac zaje***sty. Przyjęła mnie sama żona Lorda. Zaprosiła do salonu, wypytała o rodzinę, o to jak mi się podoba w Anglii i takie tam. Potem kazała mi pokazać ręce i stwierdziła, że będą na nich ładnie leżały białe rękawiczki. Następnie musiałem podwinąć nogawki, a pani orzekła, że mam muskularne łydki i że będą ładnie odznaczać się w białych pończochach od liberii.
Na koniec mówi " A teraz proszę pokazać mi swoje referencje "
- No i ?? - pyta zaciekawiony kolega
- No i okazało się, że tutaj popełniłem błąd.

Hardcore - 2005-01-13, 20:15

to też dobre :D
Mona - 2005-01-14, 01:29

:D
foxy_lady - 2005-01-14, 14:18

http://www.znaczenieimion.prv.pl/
fish - 2005-01-14, 14:52

Komisja wojskowa:
- Zawod ojca?
- Ojciec nie zyje.
- Ale kim byl?
- Gruźlikiem
- Ale co robil?
- Kaszlał..
- Ale z czego żył? z tego sie przeciez nie żyje
- przeciez mowie, ze nie zyje..

Mona - 2005-01-14, 15:02

Lisiczka - dobre! :564:

Fish - również! :564:


:509:

fish - 2005-01-14, 15:03

To jeszcze coś ale nie krzyczeć jak juz było bo nie wszystko tu przeglądam :)

Marzenia ...
Często myślisz o czymś ulotnym i odległym?
Pragniesz odmiany?
Zazdrościsz innym?
Przeczytaj fragment pamiętnika takiego "szczęśliwca"...



12 sierpnia.
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pięknie.
Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.



14 października
Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście
zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na
przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem
pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże,
jak mi się tu podoba.



11 listopada.
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić,
jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń . Mam nadzieję, że
wreszcie spadnie śnieg.

2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było
przykryte białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej.
Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy
drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną
(wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu
musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Beskidy.

12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył
dowcip z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.



19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną
drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony
odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.



22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe
dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny
czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. censored !

25 grudnia
Wesołych Pierdolonych Świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak
kiedyś wpadnie mi w ręce ten censored od pługu śnieżnego... przysięgam -
zabiję. Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno.



27 grudnia
Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą
białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. Możecie sobie
wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów
tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług
śnieżny ugrzązł w zaspie a ten censored przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę!
Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpierdoliłem o jego zakuty łeb.



4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do
jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pierdolony jeleń i
całkiem go rozjebał. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te
censored jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!



3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak
zardzewiał od tej jebanej soli, którą posypują drogi.



18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić,
jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś
zadupiu w Beskidach.

Mysiorek - 2005-01-14, 15:15

Fishuuu... dzięki...popłynęły mi łzy od śmiechu :D :D :D :564:


SUKINSYN

Do księdza w pewnej parafii ma przyjechać biskup. No to ksiądz
postanowił pójść na ryby i własnoręcznie coś złowić na obiad.
Siedzi nad rzeką wśród innych wędkarzy, nagle trach! ... coś
potężnego się złapało.
Ciągnie, ciągnie, ale nie może dać rady. Widzi to inny wędkarz,
podbiega do księdza i mówi:
- Niech ksiądz da mi wędke, wyciągnę sukinsyna!
Wyciągnęli rybę. Ksiądz patrzy i mówi:
- Ale duża ryba. Dziękuję za pomoc, ale to słownictwo trochę nie
na miejscu...
- Ale proszę księdza, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne się
nazywają śledzie, inne pstrągi, a te sukinsyn.
- Aha, no to w takim razie biorę tego sukinsyna do domu i na
obiad!
Biskup przyjeżdża dzisiaj, będzie zadowolony.
Ksiądz wrócił do kościoła. Wychodzi do niego zakonnica:
- O, jaka duża ryba!
- Niezłego sukinsyna złapałem, nie?
- Oj, proszę księdza, ryba duża, ale to słownictwo...
- Proszę się nie przejmować, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne
się nazywają śledzie, inne pstrągi, a te sukinsyn.
- Aha, no to ja wezmę tego sukinsyna i go oczyszcze, później
gosposia go przyrządzi, biskup dzisiaj przyjeżdża, będzie
zadowolony...
Zakonnica oczyściła rybę i idzie do gosposi, ta widząc rybę mówi:
- O, jaka duża ryba!
- Niezłego sukinsyna złapał ksiądz, prawda?
- No, ryba duża, ale to słownictwo...
- Oj, proszę się nie przejmować, sukinsyn to nazwa tej ryby.
Jedne się nazywają śledzie, inne pstrągi, a te sukinsyn.
- Aha, no to ja wezmę tego sukinsyna i go przyrządzę, biskup
przecież dzisiaj przyjeżdża...
Późne popołudnie. Ksiądz, zakonnica i biskup siedzą przy
stole, rozmawiają. Wchodzi gosposia z rybą. Biskup mówi:
- O, jaka duża ryba!
Ksiądz: - Tak, niezłego suknisyna złapałem!
Zakonnica: - A ja tego sukinsyna wyczyściłam!
Gosposia: - A ja sukinsyna przyrządziłam!

Biskup popatrzył, wyjął flaszkę wódki ze swojej torby i mówi:
- censored widzę, że jesteście sami swoi. No to zjedzmy tego censored !

fish - 2005-01-14, 15:29

Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta
profesora:
- Pan się łapie w tej logice panie Profesorze?
- Oczywiscie, co za pytanie!
- To ja mam taką propozycję panie Profesorze, zadam panu pytanie i jeśli pan
nie odpowie, stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie, wywala mnie pan
na zbity pysk.
- OK, niech pan pyta.
- Co obecnie jest legalne, ale nielogiczne, logiczne ale nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne?
Profesor nie znał odpowiedzi, więc postawił studentowi 5. Zdenerwowany woła
swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedź.
Ten mu odpowiada:
- Ma pan 65 lat i jest pan żonaty z 25-letnią kobietą, co jest legalne, ale
nielogiczne.
- Pana żona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne
ale nielegalne.
- Pan stawia kochankowi swojej żony 5, chociaz powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...

natasza - 2005-01-14, 15:35

:D
Mona - 2005-01-14, 16:53

No Panowie - leżę i płaczę ze śmiechu! :D :D :D :D :D :D :D

Natasza - niezła fotka!

cubasa - 2005-01-14, 16:56

heheheeh, wszystkie teksty (i obrazki) super :564:
aleście mnie rozśmieszyli :P :D

"Człowiek maczuga" - historia faceta, który powiększył sobie penisa :D :D :D :D

Sir Charles - 2005-01-14, 17:01

tez cos mam:
cubasa - 2005-01-14, 17:05

heheehhe, ja nie mogę charlie , ale zdjęcie !! ! :564: :564:
coś w tym jest ;)

karol - 2005-01-14, 21:02

No co ?? ?? komus ucieli kawałek penisa !! ! :564:
cytrynka - 2005-01-14, 22:00

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=39450190


Gosc dowiedzial sie, ze zona go zdradza.
>> > > > Wpada wczesniej niz zwykle do domu, wbiega do
>> > > > sypialni, patrzy: a tu zona lezy naga na lózku,
>> > > > a na niej wielki, umiesniony murzyn. Facet widzi
>> > > > ze w walce na piesci nie ma szans, wiec biegnie
>> > > > do kuchni i zrywa z wieszaka najwieksza patelnie.
>> > > > Wpada do sypialni i z calej sily wali nia murzyna
>> > > > w nerki. Na to murzyn odwraca sie, usmiecha się
>> > > > szeroko i mówi:
>> > > > - Dzieki stary, juz wszedl!


Wkurzony na maksa facet stoi w lazience
>> > > > i wyrywa sobie garsciami wlosy lonowe,
>> > > > rzucajac nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi
>> > > > do lazienki zona:
>> > > > - Kochanie co ty robisz?
>> > > > Maz na to:
>> > > > - Nie chce censored stac, to nie bedzie lezal
>> > > > na miekkim!

Zona do meza:
>> > > > - Kochanie, powiedz mi cos slodkiego...
>> > > > - Nie teraz, jestem zajety.
>> > > > - Kochanie, no powiedz mi cos slodkiego...
>> > > > - Naprawde, teraz nie mam czasu.
>> > > > - Ale kochanie, chociaz jedno slówko...
>> > > > - "Miód" do censored nedzy i censored sie!


Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu, żona
>> > > >>> pa
>> > > >>>trzy
>> > > >>> a
>> > > >>> na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
>> > > >>>- Kochanie co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
>> > > >>>- To znaczy, że zakup trzeba opić.


Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w
>> > > >>> rodziców
>> > > >>>jest
>> > > >>> :
>> > > >>>- Co to znaczy "robić loda" ?
>> > > >>>Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde
>> > "trudne"
>> > > >>>pytanie ( bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku ),
>> > spojrzeli
>> > > >>>porozumiewawczo na siebie i mama mówi :
>> > > >>>- Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi.
>> > > >>>Na to ojciec :
>> > > >>>- Jakie brać, ...dawać. Syna przecież mamy


> Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodowki.
> Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie
> kilogramowy kawał żołtego sera a drugą ciągnąc za sobą wielkie
pęto
> kiełbasy. Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie
> gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w strone
> szafy, pod którą ma wejście do swojej norki. Już jest przed
wejściem
> gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy a na niej
malutki
> kawałeczek słoninki. Mysz kreci z dezaprobatą głową i mruczy
pod
> nosem :
> - - Jak dzieci, censored , jak dzieci.

Hardcore - 2005-01-14, 22:08

Zajebiste kawały, prawi leżałem ze śmiechu :!: Pozdrawiam Cię Cytrynko :!: :564:
cytrynka - 2005-01-14, 23:31

http://www.funpic.hu/files/pics/00017/00017552.jpg slodkie ;)
cubasa - 2005-01-14, 23:48

"PRZEPIS NA SUPER CIASTO :D

SKŁADNKI:

2 SMIEJACE SIE OCZKA
2 ZGRABNE NOZKI
2 KOCHANE RACZKI
2 TWARDE KONTENERKI Z MLEKIEM
2 JAJKA
1 WYSCIELANA FUTERKIEM MISKA DO MIESZANIA
1 TWARDY BANAN

SPOSOB PRZYRZADZANIA:

1. SPOJRZ GLEBOKO W SMIEJACE SIE OCZKA
2. ROZDZIEL OSTROZNIE DWIE ZGRABNE NOZKI DWIEMA KOCHANYMI RACZKAMI
3. SCISKAJ I MASUJ KONTENERKI Z MLEKIEM BARDZO DELIKATNIE AZ WYSCIELONA
FUTERKIEM MISKA DO MIESZANIA BEDZIE DOBRZE NATLUSZCZONA, SPRAWDZAJ
W REGULARNYCH ODSTEPACH CZASU PALCEM
4. DELIKATNIE DODAWAJ TWARDEGO BANANA DO MISKI PRACUJAC NIM W PRZOD I W TYL
A TAKZE NA BOKI DO UBICIA PIANY ( DLA LEPSZYCH REZULTATOW WYRABIAJ W TYM
CZASIE KONTENERKI Z MLEKIEM )
5. GDY TEMPERATURA WZROSNIE WSUN BANANA GLEBOKO DO MISKI I NAKRYJ JAJKAMI
( POZWOL ABY WSZYSTKO PRZESIAKLO BYLE NIE PRZEZ CALA NOC )
6. CIASTO BEDZIE GOTOWE GDY BANAN STANIE SIE CALKIEM MIEKKI
7. POWTARZAJ KROKI OD TRZECIEGO DO PIATEGO LUB ZMIENIAJ MISKI DO MIESZANIA

UWAGA!!!!!!!!!!!!

JESLI PIECZESZ W NIEZNANEJ KUCHNI WYCZYSC DOKLADNIE PRZYBORY KUCHENNE
PRZED I PO UZYCIU. NIE WYLIZUJ MISKI DO MIESZANIA PO UZYCIU. JESLI
CIASTO ZBYT UROSNIE ULOTNIJ SIE Z MIASTA."

Mona - 2005-01-15, 12:10

Cubasa - dobre!
Hardcore - 2005-01-15, 12:17

Cubasa, najbardziej rozbawił mnie fragment 'Uwaga' :)
cubasa - 2005-01-15, 18:24

Na drodze z Koscieliska do Zakopanego stoi goral i lapie okazje. Zatrzymuje sie jakies auto, baca wyciaga ciupage, i rzecze do kierowcy:
- Łonanizuj sie pan !
Oslupialy kierowca poslusznie acz niechetnie posluchal rozkazu bacy, gdy skonczyl uslyszal znow ta sama komende:
- Łonanizuj sie pan !
Coz ... wyboru wielkiego nie mial. Nie mial tez wyboru gdy uslyszal kolejna komende:
- Łonanizuj sie pan !
Gdy skonczyl baca znow to samo:
- Łonanizuj sie pan !
Probowal tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodzilo, glos bacy naglil jednak nieublaganie:
- Łonanizuj sie pan !
- Łonanizuj sie pan !
- Łonanizuj sie pan !
I kiedy baca juz widzial, ze kierowca nie da juz na prawde rady spokojnym glosem rzekl do stojacej obok gazdziny:
- Siadaj Maryna, pan Cie do Zakopanego zawiezie !
-----------------------------------------------
Pewien facet ozenil sie z piekna kobieta. W noc poslubna
ucieszony lezy w lozku i czeka na zone.
- Kochanie, pospiesz sie i chodz do lozka...
Patrzy, a zona wyciaga szklane oko i sztuczna szczeke. Facet
troche zszokowany, ale trzyma fason i mówi:
- Kochanie, nie kaz mi czekac tak dlugo...
Na to zona odkreca drewniana reke. Maz, choc w szoku, ale
wciaz napalony:
- Wejdziesz w koncu do tego lozka??
Zona odpina sztuczna noge. Na to maz, zrezygnowany:
- Wiesz co, kochanie? Moze rzuc mi po prostu dupe....

Sympatyczny kotek :)

natasza - 2005-01-15, 18:26

Gdyby czas plynal w druga strone to byloby tak pieknie...
Zaczyna sie od tego, ze kilku gosci przynosi cie w skrzyneczce i
oczywiscie od razu trafiasz na impreze. - zyjesz sobie spokojnie jako
starzec w domku. Stajesz sie coraz mlodszy. Pewnego dnia dostajesz
odprawe w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy. He! Pracujesz
jakies 40 lat i poznajesz uroki zycia. Zaczynasz pic coraz wiecej
alkoholu, coraz czeoeciej chodzisz na imprezy no i coraz czesciej
uprawiasz seks. Jak juz masz to opanowane, jestes gotów zeby trafic
na studia. Potem idziesz do szkoly. Coraz mniej od ciebie wymagaja,
masz coraz wiecej czasu na zabawe. Robisz sie coraz mniejszy, az
trafiasz do... hmm, gdzie plywasz sobie przez 9 miesiecy wsluchujac
sie w uspokajajacy rytm bicia serca. A potem nagle BeC Twoje zycie
konczy sie orgazmem.

Mona - 2005-01-15, 21:19

:D
***

Jedzie Hrabia samochodem przez las.
- Janie zatrzymaj samochód, chce mi się sikać.
Jan zatrzymał.
- Janie otwórz drzwi i wyprowadź mnie pod drzewo.
Jan otworzył drzwi i wyprowadził Hrabiego.
- Janie otwórz rozporek i wyciągnij go.
- Janie, leje?
- Nie.
- Janie schowaj go i zamknij rozporek.
- Janie schowałe go?
- Tak.
- Szkoda, bo leje

***

Mężczyzna wsiadający do pociągu zwraca się do odprowadzającego go przyjaciela:
- Dziękuję ci za wspaniały weekend. Kolacja była znakomita, trunki wyśmienite, a tak wspaniałego seksu, jak z twoją żoną, nie przeżyłem jeszcze nigdy w życiu.
Siedząc w przedziale starsza kobieta jest wyraźnie zgorszona. Kiedy pociąg rusza, nie wytrzymuje jednak i odzywa sie z naganą w głosie:
- Przepraszam, że się wtrącam w intymne sprawy, ale czy pan mówił serio?
- Nooo. Nie całkiem. Pani mogę zdradzić, że ta kobitka wcale mi się tak bardzo nie podobała, ale przecież nie mogłem zrobić przykrości mojemu najlepszemu przyjacielowi.

***

Pewien Francuz wprowadził się do luksusowego apartamentu w paryżu i postanowił wykleić ściany tapetą. Nie chciało mu się jednak mierzyć pokoi, poszedł więc do sąsiada piętro wyżej, który miał identyczne mieszkanie i zapytał:
- Proszę pana, ile rolek tapety kupił pan do swojego mieszkania?
- Trzydzieści.
Zadowolony paryżanin kupił trzydzieści. Wykleił ściany i... zostało mu piętnaście zbędnych rolek tapety. Poszedł więc znowu do sąsiada.
- Proszę pana. Powiedział pan, że kupił trzydzieści rolek tapety, więc też tak zrobiłem i zostało mi piętnaście zbędnych. Jak to możliwe?
- Piętnaście?
- Piętnaście.
- To ciekawe. Mnie też.

***

Przewodnik tatrzański (baca) mówi do grupy turystów:
- Zbliżamy się do bardzo niebezpiecznego miejsca. Wiele osób poślizgnęło się tu i spadło w przepaść. Gdyby komuś z Państwa to się przytrafiło, proszę zwrócić głowę w lewą stronę. Z lotu ptaka rozciąga się piękny widok na dolinę.

***

Siedzi Baca na górze,a na dole idzie wycieczka i woła:
- Hej Baco co tam u góry słychać?
- Hej, co was to obchodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!

***
:D

Andrew - 2005-01-15, 21:39

To nie jest smieszne , wiec ostrzegam !! !

http://www.kladblog.com/i...neral/crash.htm

karol - 2005-01-15, 21:46

to teznie jest smieszne , ale za to fajne zdjecie , choc fajne to pojecie wzgledne w tej kwesti


http://www.mb.org.pl/foru...0-Thailand1.jpg

Samael - 2005-01-15, 21:57

http://www.joemonster.org...358901&t=358863

http://www.joemonster.org...361634&t=361634

Żebyż tak cała służba w zdrowiu wyglądała :D

Maverick - 2005-01-16, 02:25

Cytat:
to teznie jest smieszne , ale za to fajne zdjecie , choc fajne to pojecie wzgledne w tej kwesti


http://www.mb.org.pl/foru...0-Thailand1.jpg
Wyglada jak fotomontaz. Tym bardziej ze fala musialaby miec ze 60 metrow.
Bender - 2005-01-16, 19:46

tylko tyle ze zabojady to szowinistyczne swinie
nei znam sie na francuskim ;) ale skoro les Hommes jest z duzej litery to dlaczego kobiety z malej ? rowni i rowniejsi ? Les Femmes PRZEDEWSZYSTKIM z duzej :P

cytrynka - 2005-01-16, 21:13

Andrew napisał/a:
To nie jest smieszne , wiec ostrzegam !! !

http://www.kladblog.com/i...neral/crash.htm
bleee
widzialam juz wczesniej ;)

Mysiorek - 2005-01-16, 23:10

"To nie jest smieszne , wiec ostrzegam !! ! "

Dobre...
Ja takie mam, ale z człowiekiem.
Nie będę wklejał.
Dajcie coś śmiesznego!

cytrynka - 2005-01-17, 15:10

http://biezanow.net/~meri...topic.php?t=424 byl sobie autobus ;/
karol - 2005-01-17, 15:20

FAJNE podoba mi sie , dajcie wiecej !! a tak na marginesie ...to Niemiecki autobus był !! nie Polski :547: :547: :547: :547:

cóz ..........nasze sie tak ładnie nie pala !! ! :D a ciagle sie tylko nazeka na nasz tabor !! :P

Sir Charles - 2005-01-17, 23:37

:D :D :D
cytrynka - 2005-01-19, 22:10

tak z sejmu pare rzeczy :D :D
szopen - 2005-01-20, 00:21

to ja moze kilka kawalow wkleje :)

Pewna kobieta miała romans z sąsiadem przez ścianę - i to dosłownie: pod makatką wywierciła dziurę w ścianie, by zaoszczędzić czas podczas nieobecności męża, kobieta zdejmuje makatkę, puka w ścianę, po chwili w otworze pojawia się interes sąsiada i zaczynają zabawę.
Któregoś dnia mąż wyjechał w delegację, kobieta momentalnie stosuje się do procedury i po chwili w otworze pojawia się wyposzczony członek sąsiada. Zgodnie z procedurą rozpoczynają się harce...
Nagle kobieta słyszy, że ktoś otwiera drzwi - mąż wrócił! Starczyło jej czasu tylko na zejście z interesu faceta i nakrycie się szlafrokiem..
Mąż wchodzi do pokoju i mówi:
- Zadzwonił szef, że jedziemy dopiero jutro... co tu tak cicho? Włączę radio... - i zbliża się w kierunku wystającej gałki - sąsiad, niczego nieświadom, cały czas myśli, że chodzi tylko o zmianę pozycji...
Mąż łapie za gałkę i kręci z całej siły...
- AAAAAUUUUUUAAAAAUUUUAAAAJEEE!!! - drze się przez ścianę sąsiad.
- K**wa, znowu Niemen!!!

Mąż do żony:
- Kochanie mam do ciebie 3 pytania
- W d*pe nie dam zapomnij!!!
- Dobra ....to tylko dwa..

Pewien farmer miał pole arbuzów. Podczas jednego z obchodów farmy zauważył, że ktoś mu je regularnie podkrada i robi sobie ucztę.
Pomyślał nad sposobem zabezpieczenia się na przyszłość przed kolejnymi kradzieżami i postawił przy polu znak:
"UWAGA! Do jednego z tych arbuzów wstrzyknięto cyjanek"
Kilka dni później wybrał się na kolejny obchód swojej farmy, gdy doszedł do arbuzów, zauważył, że tym razem żaden z nich nie został skradziony, ale zobaczył przy nich inny znak, na którym widniał napis:
"Teraz już do dwóch"

Dwóch myśliwych z Texasu polowało na łosie nad jeziorem na Alasce. Obaj upolowali piękne sztuki. Wrócili do samolotu którym przylecieli, a pilot mówi, że nie ma mowy, żeby wystartowali z oboma upolowanymi łosiami, jeden musi zostać.
- Bzdury - krzyczy jeden z myśliwych - Kiedy byliśmy tu w zeszłym roku pilot zabrał nas stąd a wcale nie miał większego samolotu niż twój. Tamten miał jaja i nie bał się polecieć!
Pilot się zdenerwował i powiedział:
- Do cholery, jeżeli on to zrobił to ja też potrafię. Nie latam gorzej niż inni!
Załadowali się, silnik na pełną moc i startują. Niestety nie wznieśli się nad drzewa na końcu jeziora. Zahaczyli o wierzchołki, samolot spadł i rozbił się. Żywi ale trochę połamani wyczołgują się z krzaków, a pilot potrząsnął głową i pyta:
- Gdzie jesteśmy?
Jeden z myśliwych podnosi się z ziemi i mówi:
- Powiedziałbym... że przynajmniej sto metrów dalej niż w zeszłym roku...

Spotyka się dwóch znajomych:
- Słyszałem, że się ożeniłeś. Jak się teraz czujesz?
- Jak nastolatek. Piję i palę po kryjomu.

fish - 2005-01-20, 11:03

Mamy z żoną sposób na szczęśliwe pożycie małżeńskie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej restauracji, trochę wina, dobre jedzenie... Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki.
-------
Ktoś mi ukradł wszystkie karty kredytowe, ale nie zamierzam zgłosić tego na policję. Złodziej wydaje mniej niż moja żona.
-------
Wszędzie zabieram moją żonę, ale ona zawsze znajduje drogę powrotną.
------
Zapytałem żonę: "Gdzie chciałabyś pójść na naszą rocznicę?" Ona na to:
"Gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam". Więc mówię: "Może do kuchni?"
-----
Zawsze trzymamy się za ręce. Jak puszczę, to zaraz robi zakupy.
------
Żona ma elektryczną sokowirówkę, elektryczny toster, elektryczny piecyk do chleba. Kiedyś powiedziała, że ma tyle gadżetów, że nie ma gdzie usiąść.
Więc jej kupiłem krzesło elektryczne.
-------
Moja żona uwielbia robić zakupy w Auchan. Przynoszę jej tam pocztę dwa razy w tygodniu.
-----
Żona zrobiła sobie maseczkę błotną i wyglądała świetnie przez dwa dniu.
Potem błoto odpadło...
-----
Ostatnio podróżując po kraju, postanowiłem zrzucić 60 kilo tłuszczu.
Zostawiłem żonę na stacji benzynowej...
------
Kumpel wyjaśnił mi ostatnio, dlaczego nie chce się żenić. Twierdzi, że obrączki wyglądają, jak malutkie kajdanki...

Bender - 2005-01-20, 12:00

Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy 3-cim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty - ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano, gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik "
W odpowiedzi usłyszałem: "Odp....ol się, kije są w szafie..."

Irina napisała tielegrammu do Wani:
"Waniuszka, maich radzicieli niet. Prijezżaj - budziem jobat&#8217;sia"
Na to Wania odpisał:
"Ja paniał twoju subtielnuju aluzju - prijezżaju"

Trzech kolegów ostro przechwala się przy piwku swoimi osiągnięciami seksualnymi. Pierwszy mówi:
- Wczoraj w nocy strzeliłem sześć numerków i rano jak tylko otworzyłem oczy to na stole stało gorące śniadanko, a żonka z uśmiechem przytuliła mnie i ucałowała.
Drugi przebija:
- Dwa dni temu przeleciałem żonę osiem razy, a ona od rana szczebiotała jaki to ze mnie wspaniały mężczyzna i że nigdy mnie nie opuści.
Trzeci milczy.
- No co wstydzisz się? Powiedz ile razy dzisiejszej nocy zrobiłeś to z żoną?
- Raz - odpowiada trzeci gość.
Koledzy roześmieli się szyderczo i jeden z uśmieszkiem mówi :
- Toś się nie popisał. A co małżonka mówiła jak wstawałeś rano z łóżka ?
- Nie przestawaj................

Hrabia po przebudzeniu mówi do Jana:
- Janieeee!!!
- Tak Panie Hrabio...
- Proszę mi zrobić na śniadanie dwa jaja na twardo, przygotować garnitur na wyjazd, odebrać prasę, wyprowadzić psa.....
- Tak Panie i co potem?
- Potem wracaj do wyrka zwierzaku!!!!


31 prawd o życiu, których możesz dowiedzieć się filmów porno
1. Kobiety kiedy idą do łóżka zawsze ubierają szpilki .

2. Impotencja to fikcja literacka.

3. 10 sekundowy stosunek jest więcej niż zadawalający.

4. Kiedy masturbująca się kobieta zostanie przyłapana przez obcego
mężczyznę nie będzie krzyczeć lecz zacznie nalegać aby natychmiast uprawiali
seks.

5. Kobiety uwielbiają seks z brzydkimi facetami w średnim wieku.


6. Kobiety uśmiechają się z aprobatą kiedy mężczyźni pokrywają ich twarz
spermą.

7. Kobiety kiedy robią loda jęczą bez opamiętania.

8. Kobiety zawsze mają orgazm wtedy kiedy mają go faceci.

9. Kobieta zawsze może się wymigać od mandatu robiąc laskę.

10. Wszystkie panienki robią dużo hałasu podczas stosunku.

11. Ludzie w latach 70 nie mogli uprawiać seksu bez dzikiego solo na gitarze.

12. Te cycki SĄ prawdziwe.

13. Powszechną i przyjemną czynnością jest kiedy mężczyzna uderza swoim nie w
pełni wzwiedzionym członkiem o pośladki partnerki.

14. Faceci zawsze mamrotają do siebie &#8222;OH YEAH&#8221; kiedy szczytują.

15. Jeżeli jest ich dwóch to przybijają sobie piątkę.

16. Podwójna penetracja sprawia, że kobiety się uśmiechają.

17. Mężczyźni-Azjaci nie istnieją.

18. Jeżeli napotkasz parę uprawiającą seks w krzakach to facet nie skopie ci
tyłka jeżeli wsadzisz swojego członka do ust jego kobiety.

19. JEST jakaś fabuła.

20. Klepanie kobiet po pośladku podczas stosunku niewyobrażalnie je podnieca.

21.Pielęgniarki nie dają zastrzyków tylko robią loda.

22.F aceci zawsze wyjmują penisa zanim się spuszczą.

23. Kiedy twoja kobieta nakryje jak jej najlepsza przyjaciółka robi ci loda
to najpierw się wkurzy a potem pójdzie z wami do łóżka.

24. Kobiety nigdy nie miewają bólów głowy.

25. Bardzo ważne jest wielokrotne nakazywanie kobiecie aby &#8222;ssała&#8221; podczas
kiedy ona właśnie to robi.

26. Odbyt jest czysty.

27. Widok mężczyzny spuszczającego się na kobiece pośladki jest wyjątkowo
przyjemny dla wszystkich którzy to widzą.

28. Kobiety zawsze są mile zaskoczone kiedy zdejmują mężczyźnie spodnie i
dostrzegają jego członka.

29. Mężczyźni nie muszą o nic błagać.

30. Kiedy kobieta klęczy przed mężczyzną zaspokajając go oralnie to ma on
obowiązek umieścić jedną rękę na głowie kobiety a drugą dumnie na swoim
biodrze.

31. Kucyki = uchwyty.

fish - 2005-01-20, 12:05

Na ławce w parku siedzi chlopaczek i zajada cukierek za cukierkiem.
Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi :
- Młodzieńcze, wiesz, że jak będziesz jadł tyle słodyczy to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Chlopaczek popatrzył na gościa i odpowiedział :
- Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
- Tak ?? ? A też jadł tyle cukierków ?
- Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy.

cubasa - 2005-01-20, 12:08

:D :diabel2: :D :diabel2: :D :diabel2: :D

W celi siedzą razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista

Gwałciciel:
-Eh, jak bym kogos zgwałcil
Zoofil:
-Kotka na przyklad
Pedofil:
-Tak, tylko młodego,dwumiesiecznego
Gerontofil:
-A potem poczekac jak sie zestarzeje i jeszcze raz
Sadysta:
-Aha, tylko lapy mu jeszcze polamac, podpalic troszke
Nekrofil:
-A kiedy umrze bedzie najlepiej
Masochista:
-Miau...

foxy_lady - 2005-01-20, 12:09

uwielbiam :D
fish - 2005-01-20, 12:20

Spotykają się trzy prostytutki:
Pierwsza: Ostatnio mialam klienta z taką parową, że ledwo mi ja wsadził, ale bolało.
Druga: A ja miałam raz orgietke z 4 faciami - myślałam, że mnie rozerwą ...
Trzecia: Eeee tam, życia nie znacie -wczoraj jechałam rowerem i jak mi sie
łechtaczka wkreciła w łancuch, to myślałam że z bólu dzwonek odgryzę

Szakalik - 2005-01-20, 13:33

Szefów dzielimy na 5 grup:

1. Pedałów.
2. Superpedałów.
3. Antypedałów.
4. Pedałów-magików.
5. Pedałów-pirotechników.

Dlaczego:

Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski censored ..."
Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich censored ".
Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą pierdolić nie będę"
Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak censored , że ty nawet nie zauważysz kiedy"
Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski censored z hukiem".

P.S.
Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski censored w kosmos gołymi rękami..."

Myszka - 2005-01-20, 19:13

Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony. Pracownik szpitala mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliœmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejœ innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które sš które. Szczerze mówišc, ani te, ani te nie sš nadzwyczajne.
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.
- Ale chyba badania można powtórzyć?!
- Teoretycznie można, ale te badania sš bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robić?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł Pan żonę do œródmieœcia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.

Myszka - 2005-01-20, 19:40

Kowalski, czy lubicie cieple piwo i spocone kobiety?
-No....nie, panie Dyrektorze.
-To dobrze, bo przesunelismy wam urlop na listopad.

przychodzi baba do lekarza z córką...
lekarz patrząc w strone córki
-prosze sie rozbierać
mamusia zaintrygowana zwróciła uwagę
- to ja do pana
- aaa... to prosze wysunąc język i powiedziec "A" :P ___Dlaczego nie należy denerwowac kobiet przed okresem? ___

Gosć chciał rozweselić żonę przeżywajaca własnie TE DNI, zadając jej
pytanie:
- "Ile kobiet, ze stresem przedmiesiaczkowym, jest potrzebnych by
wymienić przepaloną żarówkę?"

Odpowiedz żony brzmiała:
- Jedna! Tylko jedna! A wiesz DLACZEGO? Ponieważ jest jeszcze ktoś w
tym domu, kto wie JAK wymienić przepaloną żarówkę!
Wy, mężczyzni byście się nawet nie zorientowali, że jest PRZEPALONA!
Siedzielibyscie w ciemnosciach TRZY DNI, zanim byście zrozumieli co
K...A
jest nie tak! A jesli to już zrozumiecie, to nie jesteście w stanie
znaleźć w domu zapasowej żarówki, pomimo tego, że od 17 lat są ZAWSZE w tej samej szafce! A jeżeli już stałby się CUD i w jakis niewytłumaczalny sposób znajdziecie w końcu te
pierd...ne żarówki, to przez dwa jebane dni problemem nie do pokonania
będzie POSTAWIENIE KRZESŁA pod żyrandolem i WYMIENIENIE tej PIER....NEJ ŻARÓWKI.
Kolejne DWA kurewskie dni zajmie wam ODSTAWIENIE tego jeba..go KRZESŁA
z powrotem na miejsce!
A w miejscu gdzie stało, i tak na podłodze zostanie pierd...ny, PUSTY,
ZGNIECIONY KARTONIK po wkręconej, nowej żarówce, bo wy nigdy ku..a NIE POTRAFICIE po sobie posprzatać!
Gdyby nie my, to byscie do usranej smierci brnęli po pachy w smieciach,
i dopiero gdyby zginał wam PIER....NY PILOT OD TELEWIZORA,
zatrudnilibyscie pod hasłem: "AKCJA RATUNKOWA" cała pierd..oną armię do tego jeb..ego sprzatania! I TAK KUR.A AŻ DO ZAJEB...A!
CAŁE ŻYCIE Z KRETYNAMI!

Olivia - 2005-01-20, 19:52

Z czego śmieją się stewardessy z LOT-u?
-Śmialiśmy się już z amerykańskich pasażerów ale tak naprawdę wszystko co
najlepsze jest u nas w kraju! Polacy ze swoimi tekstami na pokładzie po
prostu biją wszystkich na głowę!

* * * * *

-Pasażerka: "Pani powie temu tam, żeby swoje manele z mojego pawlacza zabrał."

-Pasażerka: "Czy kibel to tam w sieni?" (wskazując na tylną kuchnię)

* * * * *

-Pasażerka: -Czy lecimy już nad Atlantykiem?
-Stewardessa: -Jeszcze nie.
-Pasażerka: -To co tak ciągnie po nogach???

* * * * *

-Pasażer: - Poproszę drinka.
-Stewardessa: - Jakiego?
-Pasażer: - No drinka!

* * * * *

Na pytanie "Czego się Pan/Pani napije?"
-Poproszę oranż dżus, może być jabłkowy.
-Poproszę o sok z piczy.
-Whisky on the rocks, ale bez lodu.;-)
-Poproszę o białą na Helenie. (czytaj: wódka z sokiem firmy "Helena")

* * * * *

Karty lądowania w USA - co wpisują pasażerowie w okienku "Sex"? (Chodzi oczywiście o wpisanie płci)

Sex: nie dotyczy

Sex: dziewica

Sex: trzy razy w tygodniu

* * * * *

Ile osób podróżuje z Panem/Pania?
Odp: 243 + 10 osób załogi

* * * * *

Edyta Górniak w drodze do Londynu:
-Stewardessa: - Zamawiala Pani porcję wegetariańską? Czy mogę prosić o Pani nazwisko?

-Edyta z oburzeniem w głosie: - To pani nie wie jak ja się nazywam?

-Stewardessa: - A pani wie jak ja się nazywam?

* * * * *

VIP-y na pokladzie: Agata B., córka byłego premiera, po wylądowaniu w Warszawie (rejs z Rzymu):
-Agata B: Czy jest transport dla VIP'a?

-Szefowa pokladu: Nie było VIP'ów na pokładzie.

-Agata B.: Czy mówi pani coś nazwisko "Buzek"?

-Szefowa: Nie jednemu psu na imię Burek.

cytrynka - 2005-01-20, 21:39

tylko bierzcie sobie tego do serca ;)
Hardcore - 2005-01-20, 22:25

do walenia to mamy fotki fotomodelek, a nie forum
... chyba że avatary ;) haha

Olivia - 2005-01-20, 22:39

Skuteczna reklama :568:
cytrynka - 2005-01-20, 23:04

grunt to dobra reklama :D :D:D:D
Bender - 2005-01-20, 23:09

paskudny fake ledwo sie ktos nauczyl fotoszopy :)
cubasa - 2005-01-20, 23:13

tu fejka nie ma. Macie jakąś koncepcję? :D
Hardcore - 2005-01-20, 23:29

moja koncepcja to rząd na samym dole 8 kwadracik od lewej. To moja matka znalazła :D :D:D
Maverick - 2005-01-21, 00:18

E tam, psujecie wszystkie zagadki.
Powiedzcie lepiej kto mowi wszystkimi jezykami swiata :D

fish - 2005-01-21, 08:04

Niemowa :)
Maverick - 2005-01-21, 08:37

niemowa to zla odpowiedz :)
fish - 2005-01-21, 09:40

Facet wraca w nocy do domu.

Z kieszeni wystaje mu wejściówka do agencji towarzyskiej.

Żona w płacz i pyta czemu ty mi to robisz. Dbam o dom, gotuję
sprzątam, dzieciakami się zajmuje. Czemu Ty chodzisz na te dziwki.?

On na to - kochanie wiesz jak ja z nimi uprawiam sex to one tak fajnie jęczą a Ty nie.

-No a gdybym ja jęczała to nie chodziłbyś do tego burdelu?

On na to - no wtedy nie!

No więc wieczorem zaczyna się gra wstępna -mąż żonę całuje a ta odrywa
ustaod jego ust i pyta: "mam już jęczeć?
NIE- poczekaj facet schodzi do parteru - napalony już jak nie wiem co
a ta znów MAM JUŻ JĘCZEĆ?
NIEEEE poczekaj kochają się wreszcie, klient dochodzi i szepcze:
O teraz jęcz jęcz!

Ona " NA życie mi brakuje, znów za gaz
podnieśli, nie mam za co jutro kupić na obiad..."


-----------------------------------------------------------------------------------

Pewna para była małżeństwem od dwudziestu lat. Za każdym razem
gdy się kochali, mąż domagał się zgaszenia światła. Tymczasem po tych 20
latach żona stwierdziła, że to nieco śmieszne. Umyśliła sobie, że złamie to jego
dziwne przyzwyczajenie. Tak więc pewnej nocy, gdy byli w trakcie dzikiej,
pełnej rozkoszy, romantycznej sesji, ona nagle zapaliła światło.
Patrzy w dół... i widzi, że mąż trzyma napędzany bateriami... wibrator! Miękki,
cudowny i większy niż prawdziwy...
Kompletnie wytrącona z równowagi zaczęła na niego wrzeszczeć:
- Ty dupku! Ty impotencie!!! Jak mogłeś okłamywać mnie przez te
wszystkie lata! Lepiej się wytłumacz!!!
Mąż spojrzał prosto w jej oczy i spokojnie powiedział:
- Wytłumaczę Ci skąd ten wibrator... ale ty najpierw wytłumacz skąd
mamy dzieci...

Hardcore - 2005-01-21, 16:17

fish napisał/a:

Pewna para była małżeństwem od dwudziestu lat. Za każdym razem
gdy się kochali, mąż domagał się zgaszenia światła. Tymczasem po tych 20
latach żona stwierdziła, że to nieco śmieszne. Umyśliła sobie, że złamie to jego
dziwne przyzwyczajenie. Tak więc pewnej nocy, gdy byli w trakcie dzikiej,
pełnej rozkoszy, romantycznej sesji, ona nagle zapaliła światło.
Patrzy w dół... i widzi, że mąż trzyma napędzany bateriami... wibrator! Miękki,
cudowny i większy niż prawdziwy...
Kompletnie wytrącona z równowagi zaczęła na niego wrzeszczeć:
- Ty dupku! Ty impotencie!!! Jak mogłeś okłamywać mnie przez te
wszystkie lata! Lepiej się wytłumacz!!!
Mąż spojrzał prosto w jej oczy i spokojnie powiedział:
- Wytłumaczę Ci skąd ten wibrator... ale ty najpierw wytłumacz skąd
mamy dzieci...

hahaha zajebiste :)

Agnieszka - 2005-01-22, 12:07
Temat postu: Dlugie ale mnie bardzo rozbawilo
Oficjalny Katolicki Regulamin Odbywania Stosunków Płciowych z Osobami Wierzącymi

Imprimatur
ks. bp. Alojzy Paczka, SJ
In Nomine Patris, Filii et Spiritus Sancti Amen. Hosanna


Celem niniejszego "Regulaminu" ma być uporządkowanie często sprzecznych informacji o stosunkach płciowych, docierających do wiernych za pośrednictwem różnorakich środków przekazu. Kościół zdaje sobie sprawę ze szkodliwego wpływu, jaki wywierają na wiernych takie - z gruntu fałszywe i niezgodne z prawem kanonicznym oraz Dekalogiem - informacje, szczególnie te rozpowszechniane przez antychrystów mieniących się lekarzami. Dlatego postanowiono zwołać specjalny Kongres Lekarzy Katolickich, wynikiem pracy którego jest prezentowany zbiór wskazówek i porad dla początkujących oraz zaawansowanych katolików chcących odbyć stosunek płciowy nie narażając się przy tym na wieczne potępienie Wprawdzie - co trudno ukryć - sama istota stosunku płciowego powoduje ryzyko zgrzeszenia nawet przy próbie jego odbycia, lecz odrobina dobrej woli i stosowanie się do wskazówek zawartych w "Regulaminie" pozwala uniknąć grzechu śmiertelnego i tym samym zapewnia miejsce w Raju po krótkim okresie przebywania w Czyśćcu.
Pojęcia podstawowe

W razie wątpliwości patrz pod resztą.

Mężczyzna: dziecię Boże, posiadające organ (p. organ) zwany penis (p. penis).
Kobieta: istota żywa, z żebra mężczyzny (p. mężczyzna) poczęta przez Stwórcę, posiadająca organ (p. organ) zwany vaginą (p. vagina).
Penis: organ (p. organ) męski zwisający lub nie, zależnie od stanu podniecenia (p. stan podniecenia), służący podczas stosunku płciowego (p. stosunek płciowy) jako tymczasowe wypełnienie vaginy (p. vagina).
Długość penisa (p. penis) nie powinna być mniejsza w stanie podniecenia (p. stan podniecenia) niż 6 cm.
Vagina: (pochwa): organ (p. organ) w postaci podłużnego kanału przebiegającego od sromu (p. srom) w kierunku północnym
Żołądź: (glans penis) - czołowa cześć penisa (p. penis) w stanie podniecenia (p. stan podniecenia) w postaci czerwonego kapturka z dziurka.
Srom: (pudenda): podłużna szczelina w kroczu (p. krocze) kobiety (p. kobieta), stanowiąca wylot (lub wlot - zależnie od sytuacji) vaginy (p. vagina).
Wargi sromowe: (labia pudendae): płaty skórno-mięśniowe u wlotu (wylotu) vaginy (p. vagina). Wargi sromowe (p. wargi sromowe) dzielimy na mniejsze (labia pudendae minor) i większe (labia pudendae major). Całość, czyli wargi sromowe (p. wargi sromowe) większe i wargi sromowe (p. wargi sromowe) mniejsze stanowi srom (pudenda) (p. srom).
Organ: narząd (p. narząd).
Narząd: organ (p. organ).
Stan podniecenia: szczególny stan umysłu, w którym wszystkie myśli i działania są skierowane tylko i wyłącznie na odbycie stosunku płciowego (p. stosunek płciowy).
Stosunek płciowy: działanie polegające na wypełnieniu wolnej przestrzeni vaginy (p. vagina) penisem (p. penis) i poprzez rytmiczne poruszanie tym ostatnim tam i z powrotem dążenie do poczęcia (p. poczęcie).
Pozycja: stosunek płciowy (p. stosunek płciowy) może być realizowany przy rożnym ułożeniu ciał mężczyzny (p. mężczyzna) i kobiety (p. kobieta). Podstawowym celem pozostaje tylko wypełnienie vaginy (p. vagina) penisem (p. penis) i pozostawienie sobie minimalnej swobody, pozwalającej na rytmiczne ruchy (p. stosunek płciowy) penisem (p. penis). Ułożenie ciał nazywamy pozycją (p. pozycja). Kościół zasadniczo zaleca stosowanie w praktyce tylko jednej pozycji (p. pozycja), szczegółowo opisanej w dalszej części "Regulaminu".
Poczęcie: zakończenie stosunku płciowego (p. stosunek płciowy) I jedyny słuszny jego cel.
Reszta: jest milczeniem Gloria in aeternam.

1. Przygotowania do odbycia stosunku płciowego

Całość przygotowań do odbycia stosunku płciowego dzielimy na:
- spowiedź;
- zadumę;
- skupienie;
- członków umywanie;
- serca oczyszczenie.

Uwagi: Co się tyczy zadumy i skupienia, to szczegółowe zalecenia w tym względzie należy odszukać w encyklice Papieża Sekstusa CXLVI "Sursum penis". Członków umywanie opisane jest natomiast w książce Ignacego Loyoli "Societatis Jesu et Psychopathia Sexualis", wydanej przez Pomyłkę w Rzymie w 1597 roku. Serca oczyszczenie polega na zmówieniu modlitw adekwatnych do sytuacji.

Zalecane szczególnie są: Psalm XXXI, od wersetu: "Jakobym patrzeć nie chciał, takom zawżdy jeno sromotę postrzegał, a niewiasty, co spać ze mną pragnęły, szybkom zapładniał ku większej chwale Twojej i radości Syna Twego..."; hymn: "Panie nasz, nie tylko serca nasze, ale i członki Tyś stworzył, chociaż niedoskonale, to jednako ku poczęciu zdolne. Wiec pobłogosław nam Panie, i wybacz grzech nasz śmiertelny, musim jednak ku pożytkowi własnemu, a coby niewiasta nudzić się nie zaczęła, począć to małe dziecię na chwałę Twoją wieczną, a bez grzechu nijak się nie uda. Niechaj gniew Twój Panie przeciw innym się obróci, oko przymknij i pozwól nam szybko dokonać czynu tego grzesznego w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Amen."; a także Psalm LVI od wersetu: "Miłość ma Panie bezgraniczna do stworzenia wszelakiego, lebo niewiastę jeno przy poczęciu pokochać zdolnym, aliści Tyś tak chciał, za co chwała i na wieki wieków".

Kobiety powinny natomiast w takiej sytuacji zmówić następująca modlitwę: "Azaliż nie Pan nasz z żebra Adamowego stworzył
[16.12] 18:17 cd
aliż nie Pan nasz z żebra Adamowego stworzył niewiastę, coby radość tworzenia dała dziecku Jego? Czy nie ku większej chwale Pańskiej miedzy nogi moje wniknie jasność wielkiego aktu Tworzenia? O Panie, choćby nawet ból ciało me przeszył na wskroś, a cierpienie rozerwało serce, dam Ci te dziecię, aby imię chwały Twojej niosło poprzez świat na wieki wieków Gloria, gloria in excelsis Deo!"

Obowiązkowym zakończeniem każdej modlitwy jest słowo "Amen".

2. Wprowadzanie się w stan podniecenia

Po odbyciu niezbędnych przygotowań należy wprowadzić się w stan podniecenia, co najlepiej wykonać po ciemku i z zamkniętymi oczami. Kobiety w stan podniecenia wprowadzać nie należy, ponieważ wówczas może zostać zakłócony normalny porządek rzeczy. Podniecone kobiety zaczynają domagać się jakiejś "przyjemności" i jej brak - naturalnie przyjemność jest niemożliwa do uzyskania w żaden sposób - doprowadza je do stanu frustracji i chęci odbycia stosunku z innym mężczyzną, na ogół Szatanem. To zrozumiale, że do takiej sytuacji dopuścić nie można. Dlatego kobieta powinna do ostatniej chwili zajmować się sprawami domowymi. W opisanej sytuacji mężczyzna może wprowadzić się w stan podniecenia ręcznie, chociaż da się spróbować innych sposobów. Kościół jednak stanowczo nie zachęca do oglądania filmów o treści pornograficznej i niebanalnej. Zalecane filmy to: "Jak Pan to robił"; "Ręka Pańska"; "Cierpienie tworzenia"; "Serce w smutku, dłoń w rozporku". Ręczne wprowadzanie w stan podniecenia polega na długotrwałym ściskaniu i głaskaniu penisa w części czołowej. Kiedy osiągnie on maksymalny rozmiar i dalsze głaskanie i ściskanie nic nie daje poza bólem, należy zawołać żonę i kazać jej ściągnąć majtki. Nic więcej ściągać nie powinna. (No, chyba ze nosi spodnie, ale jaka katoliczka nosi spodnie!?)

3. Czynności poprzedzające akt stosunku płciowego

3.1 Ułożenie ciał osób odbywających stosunek płciowy

W celu odbycia stosunku płciowego z osoba płci żeńskiej należy po przygotowaniach omówionych w punkcie 1 "Regulaminu" i wprowadzeniu się w stan podniecenia zająć pozycje, umożliwiającą sprawne wsuniecie penisa do vaginy. Kobieta wiec kładzie się na wznak na jakiejkolwiek płaszczyźnie poziomej (zalecane jest łóżko, lecz mogą to np. być drzwi wyjęte z zawiasów, lub deska do prasowania), natomiast mężczyzna umieszcza swoje ciało w płaszczyźnie równoległej do ułożenia ciała kobiety, celując penisem w otwór sromu, znajdujący się mniej więcej w odległości 1 i 1/3 długości przeciętnego penisa w stanie podniecenia poniżej pępka niewiasty, miedzy jej udami. Srom najczęściej jest pokryty włosiem, co stanowi dodatkowy element ułatwiający rozpoznanie tego miejsca. Uwaga! Nie należy próbować celować penisem w inne owłosione miejsca na ciele kobiety, ani tym bardziej inne otwory.

3.2 Wkładanie penisa do vaginy

Po przyjęciu odpowiednio wygodnej pozycji należy spróbować umieścić penisa w vaginie. Nie jest to proste, najlepiej w tym celu poprosić o pomoc kobietę. Powinna ona ująć penisa palcami kciukiem i wskazującym lewej dłoni, zaś następnie spróbować palcami ręki prawej namacać otwór sromu i wsunąć do niego penisa. W tym czasie mężczyzna utrzymuje się ponad kobieta, podpierając rękoma. Uwaga! W sytuacji, gdy kobieta nie ma rak, penisa powinna wsadzić osoba trzecia, najlepiej wujek, ciocia lub ewentualnie proboszcz odpowiedniej parafii. Gdy zaś nie ma rak mężczyzna, to w zasadzie nie ma problemu.

4. Przebieg stosunku płciowego

Po włożeniu penisa do vaginy mężczyzna starając się utrzymywać dłońmi w pewnym oddaleniu od kobiety (nie jest to konieczne, kobietę można z powodzeniem przywalić swoim ciałem, żeby oduczyć raz na zawsze chęci do stosunku) porusza rytmicznie biodrami, starając się co nieco wysuwać i na przemian wsuwać penisa głębiej do vaginy. Siła tych ruchów nie jest istotna. Należy pchać tym mocniej, im głośniej kobieta krzyczy z bólu.

5. Poczęcie

Akt poczęcia należy do najważniejszych podczas całego stosunku. Można wręcz rzec, że stosunek jest nieważny i gdyby dało się począć naturalnie inną drogą, to byłby w ogóle niewskazany. Jak na razie niestety nie dało się. (To znaczy można począć w sposób sztuczny, lecz jest to mało katolickie i wprost potworne.) Dlatego poczynać należy jednak jak najszybciej: optymalna ilość ruchów penisem w vaginie od momentu rozpoczęcia stosunku do aktu poczęcia nie powinna przekraczać 10. Może to liczyć kobieta dla odpędzenia nudy. Najlepiej, żeby liczyła głośno i po doliczeniu do dziesięciu robiła mężczyźnie wymówki, ze jeszcze nie począł. Każdy normalny człowiek wie chyba na czym polega poczęcie, wiec opisywać go nie trzeba. W razie gdyby były jakieś wątpliwości, to prosimy się zgłosić do najbliższej Poradni Katolickiej przy kościele parafialnym. Generalnie przyjmuje się, że jeśli mężczyzna poczuje ulgę i zachce mu się spać, to już na pewno jest po poczęciu. Niezłym sposobem na skrócenie czasu poczynania jest poprzedzające akt stosunku długotrwałe masowanie penisa w części czołowej. Należy jednak przy tym uważać, aby poczęcie nie nastąpiło bez kobiety, albowiem wówczas cały akt jest nieważny i należy przed kolejną próbą udać się do spowiedzi.

6. Zakończenie

Po poczęciu mężczyzna powinien natychmiast wysunąć penisa z vaginy i oddalić od kobiety. Najlepiej, gdy zajmie się np. przeglądaniem Biblii, [16.12] 18:19 cd , lub najnowszego numeru "Rycerza Niepokalanej", jeśli oczywiście umie czytać. Kobieta natomiast chwile leży na wznak, by lepiej się poczęło, a potem może np. posprzątać, lub uprać skarpetki. Po wieczornej lub porannej mszy oboje natychmiast przystępują do spowiedzi, dokładnie zdając relacje księdzu zarówno z poczynionych uprzednio przygotowań, jak i przebiegu samego stosunku płciowego. W szczególności należy nadmienić o:
- przebiegu wprowadzania się w stan podniecenia i z jakich środków w tym celu skorzystano (w razie, gdyby były wykorzystane jakieś filmy, należy przynieść kasety do Kościoła dla ocenzurowania
- ilości ruchów penisa w vaginie od początku stosunku aż do aktu poczęcia;
- zachowaniu kobiety podczas aktu.
Ksiądz spowiednik ma prawo zażądać od kobiety, aby poddała się oględzinom w celu stwierdzenia, czy stosunek odbyty został prawidłowo i nie spowodował jakowyś zmian w stanie fizycznym jej ciała. Kobieta powinna ułatwić księdzu wszystkie te czynności, a także - w razie wątpliwości - powtórzyć dokładnie stosunek płciowy w obecności księdza, lecz bez męża. (Ze względu na tajemnice spowiedzi. Ksiądz udzieli we własnym zakresie odpowiedniej pomocy.) W razie stwierdzenia jakowyś nieprawidłowości, ksiądz jest obowiązany do udzielenia niezbędnego szkolenia kobiecie; szkolenie takie musi być powtarzane aż do skutku, czyli osiągnięcia przez kobietę pełnej sprawności Ksiądz sam ocenia, czy sprawność taka została osiągnięta, czy nie.

Mroczny Piskacz - 2005-01-22, 12:57

ten regulamin odbywania stosunkow jest smieszny ale... gdyby ludzie sie do niego stosowali po czesci [ale tylko czesci :!: bo sa tu takie kretynizmy...] bardziej by cenili sobie seks, a nie traktowali go jako "odbebnic" albo "kolejna zaliczyc" czy inne :|


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

Hardcore - 2005-01-22, 15:59

Ja pierdzielę.... mam tylko nadzieję, że nikt nawet najbardziej wierzący nie stosuje się do tych idiotyzmów. Oczywistym jest że to jest tylko jakiś żart, bo jak ksiądz może udzielacz praktycznych rad kobiecie, bez obecności męża :D
Maverick - 2005-01-22, 23:34

Cytat:
ten regulamin odbywania stosunkow jest smieszny ale... gdyby ludzie sie do niego stosowali po czesci [ale tylko czesci bo sa tu takie kretynizmy...] bardziej by cenili sobie seks, a nie traktowali go jako "odbebnic" albo "kolejna zaliczyc" czy inne
Ja w nim nie znalazlem ani jednego przydatnego i madrego zdania.

w ogóle mysle, ze kosciol az tak glupi nie jest i ze tego nie napisal. ktos to chyba dla jak skrobnal. A jezeli jednak kosciol... i co gorsza ktos sie do tego stosuje... to jest skonczonym debilem, idiota i sklonowana owca z wodoglowiem.

Obrzydliwe to jest, tu nie ma sie co smiac, tu trzeba plakac :)

Krzych(TenTyp) - 2005-01-23, 00:37

JAk choć część z tego naprawdę zostało napisane przez WiELKIE IMPERUM WATYKAŃSKIE :D To normalnie należy mu się kastracja .... Nieda się opiaćco mógłbym zrobić temu kto to napisał . NAPRAWDĘ

Przynajmniej to http://www.kladblog.com/i...neral/crash.htm

Sir Charles - 2005-01-23, 10:22

przeciez oczywiste jest ze cala ta - smieszna skadinad - instrukcja jest od poczatku do konca stworzona w charakterze dowcipu, przeciez nie ma co tu nawet dyskutowac.. natomiast smiac mi sie chce z ludzi ktorzy zaczeli rozkminiac czy to przypadkiem nie jest prawdziwe - zapewniam Was ze nie :) :564:
Agnieszka - 2005-01-23, 11:43

pewnie ze ten regulamin to bujda - chyba nikt nie jest az tak ograniczony zeby uznac to za prawdziwe a co gorsza sie do tego stosowac.

a tu cos innego:

Maverick - 2005-01-23, 13:15

Mnie tam tamto nie smieszy :)
Agnieszka - 2005-01-24, 10:45

to moze to - jakby ktoś nie wiedził jak wygląda pozycja 69
szopen - 2005-01-24, 12:41

Pewien młody proboszcz podczas spotkania z biskupem poprosił o radę, jak prawić kazanie aby nie było nudne i zaciekawiło ludzi. Doświadczony duchowny pomyślał chwilę i rzekł:
- Zacznij tak - "zakochałem się...", - zrób krótką przerwę i kontynuuj - "w mężatce...", - poczekaj aż ludzie poszemrają i dodaj - "z dzieckiem". - I znowu po chwili dokończ - "na imię jej Maryja", - tym przyciągniesz ich uwagę.
Proboszcz wrócił i w niedzielę na mszy zastosował się do rady:
- Biskup się zakochał!...
...
- ...w mężatce...
...
- ...z dzieckiem.
...
...
- Mówił, jak jej na imię, ale zapomniałem. :)

fish - 2005-01-24, 15:21

> - Bajka o rozsądnej mrówce i leniwym pasikoniku.
>
> Wersja klasyczna
>
> Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.
> Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
> "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na
> tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała
> się w domu i skosztowała zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.
>
>
> Wersja współczesna
>
> Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.
> Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
> "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na
> tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała
> się w domu i skosztowała zapasów.
> Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołuje konferencję
> prasową, na której zadaje publicznie pytanie dlaczego na świecie są
> mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią podczas, gdy inni muszą
> cierpieć głód i nie mają dachu nad głową. TVN, Polsat i Telewizja Polska
> pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej przy kominku
> zadowolonej mrówki.
> Polska jest zszokowana tym kontrastem. Jak to możliwe, że w środku
> Europy na początku trzeciego tysiąclecia są jeszcze takie różnice.
> Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?
> Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje
> w głównym wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o uprzedzenie do koników.
> W programie Łzy nie kłamią Główny Konik Polski razem z Głównym Konikiem
> Polnym śpiewają "Nie łatwo być konikiem." Piosenka błyskawicznie zdobywa
> pierwsze miejsce na listach przebojów.
> Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy
> wzrost sprzedaży.
> Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w pierwszym dniu
> kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki
> organizuje demonstrację pod hasłem "Każdy chce żyć".
> Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie internetowej
> memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki
> mają klucze do spiżarni.
> Prezydent z żoną w specjalnym oświadczeniu informują naród o ogromnym
> przywiązaniu do wszystkich nieszczęśliwych koników i zapewniają, że
> zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić im nadzieję w
> sprawiedliwość.
> Redaktor Mrówkojad w cyklicznej audycji Kto to zrozumie? pyta czy nie
> warto sprawdzić w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w
> kraju, w którym jest tak dużo biedy. "Należy wprowadzić podatek,który
> wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników" - postuluje
> dziennikarz.
> Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala
> ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku
> nadmiar
> zapasów do Centralnego Spichlerza.
> Główny Meteorolog Kraju prof. Koniec Polski dementuje pogłoski o
> rzekomym odwołaniu zimy.
>
> 20 lat później
> Konik polny zjada resztki zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za
> pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę, który
> rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają czasy
> wyzysku i teraz będzie już sprawiedliwość.
>
> Bajka... a jaka prawdziwa - wystarczy włączyc telewizor :-)


-----------------------------------------------------------------------------------------------

Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ja wypróbować na żonie.

Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera a on:

- Słuchaj, skończyło się babci sranie ! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne ? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny.

No, i nie musze chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze ? No ?! Kto ?

- Zakład pogrzebowy censored !

kurek - 2005-01-25, 00:08

nie wiem czy to bylo ale:
co mysla dzieci o nas- studentach:
http://www.zdybel.com/zsyp/mp3/0010.mp3
NO COMMENT

"ile dalbym by zapomniec..." - student wersjon
http://zeus.polsl.gliwice.pl/~rado1orb/1.mp3

jedyne co mam to zludzenie...
http://www.studenci.cad.pl/jedyne.zip

EDIT:
PANOWIE I PANIE!!!
OTO NASZ MESKI MANIFEST!!!

fish - 2005-01-27, 09:43

Facet lekko na bani wraca do domu. Zona od razu, srata-ta- ta, pijak,
tylko wódka ci w glowie... Facet siega do kieszeni, wyciaga kartke i
i mówi:
- OK, przynioslem test, zara zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna
jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakies dwie waluty.
- Heh, no chociazby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy srodków antykoncepcyjnych.
- Jejku, moge ci conajmniej 10 podac.
- Wierze. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii... Milczysz?
- Ha! Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, zadnych censored zainteresowan!

----------------------------------------------------------------------------------------------


Po doswiadczeniu kłopotów z komputerem, nieznany użytkownik,
zadzwonił do serwisu technicznego:

T: Witam. W czym mogę pomóc?
K: Z zasilacza mojego komputera unosi się dym...
T: Wygląda na to, ze potrzebuje pan nowego zasilacza do komputera...
K: Nie, wcale nie! To trzeba tylko zmienić cos w plikach startowych...
T: Proszę pana, to co pan opisał, to zepsuty zasilacz. Musi go pan
wymienić...
K: W żadnym wypadku! Ktoś mi powiedział, ze to wystarczy tylko
zmienić pliki startowe, żeby się pozbyć tego problemu! Niech mi pan
tylko poda właściwe komendy...


Przez następnych 10 minut, pomimo wysiłków technika w wyjaśnieniu
problemu i jego rozwiązania, klient uparcie twierdził, ze to on ma racje. W
końcu zirytowany technik powiedział...


T: Przepraszam. Zwykle nie mówimy o tym naszym klientom, ale jest taka
nieudokumentowana komenda w DOS'ie, która załatwia ten problem...
K: Wiedziałem!!
T: Proszę tylko dodać linie "LOAD BEZDYMU.COM" na końcu pańskiego pliku
CONFIG.SYS, i wszystko powinno zacząć działać. Proszę zadzwonić i
powiedzieć jak poszło...


Dziesięć minut później, klient oddzwonił...


K: Nie zadziałało. Z zasilacza ciągle unosi się dym...
T: Której wersji DOS'a pan używa?
K: MS-DOS 6.22...
T: No, to tu leży problem. Ta wersja DOS'a nie obsługuje komendy
BEZDYMU. Musi się pan skontaktować z Microsoft'em i zapytać ich o łatę na
system.

Proszę zadzwonić i powiedzieć jak panu poszło...


Po około godzinie, telefon znowu zadzwonił...

K: Będę potrzebował nowego zasilacza...
T: Jak pan do tego doszedł?
K: No wiec, zadzwoniłem do Microsoft'u i powtórzyłem ich technikowi to co
pan mi powiedział, a on zaczął mnie wypytywać o wytwórcę zasilacza...
T: I co panu powiedział?
K: Ze mój zasilacz nie jest kompatybilny z komenda BEZDYMU...

fish - 2005-01-27, 09:49

Pewien grzesznik zmarł i oczywiście trafił do piekla. Tam przywitał go
diabeł i oswiadczyl, ze pieklo jest teraz miejscem bardziej miłym i
gościnnym i ze moze wybrac sobie jedną z trzech rodzajów tortur.
Facet poszedł z diabłem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy
był biczowany lancuchami. Facet kazal Diablu minac to miejsce.
Dalej doszli do sali gdzie pokutnik powieszony za ramiona biczowany
był batogiem uplecionym ogonów kotów. Znowu facet przeczaco pokrecil głową.
W końcu doszli do sali, w której zobaczyli nagiego mezczyzne
przywiązanego do ściany. Piękna kobieta klęczała przed nim i uprawiala
z nim seks oralny.
Facet mówi:
-Tak to jest miejsce, gdzie chce odbyc swa kare.
Diabeł na to:
-Jesteś pewny? To trwa az 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawę?
-Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
-OK - powiedział Diabel. Podszedl do pieknej blondynki, puknął ja
w ramie i rzekl:
-Jestes wolna, przyszedl twój zmiennik.

fish - 2005-01-27, 09:51

Teoria stada bizonów


Stado bizonów może poruszać się tak szybko jak najwolniejszy bizon. Kiedy myśliwi polują na bizony, to zabijają najpierw te z tyłu, czyli najsłabsze i najwolniejsze.

Taka naturalna selekcja jest dobra dla stada jako całości, ponieważ ogólna prędkość i zdrowie całej grupy poprawia się poprzez regularną eliminację najsłabszych osobników.

W podobny sposób ludzki mózg może pracować tak szybko, jak jego najwolniejsze komórki. Nadmierne spożycie alkoholu, jak powszechnie wiadomo, zabija komórki mózgu. Naturalnie, najpierw atakuje najwolniejsze i najsłabsze komórki.

W ten sposób regularne spożywanie alkoholu eliminuje najsłabsze komórki, sprawiając, że mózg pracuje szybciej i bardziej skutecznie. I dlatego właśnie zawsze czujesz się mądrzejszy po kilku drinkach

szopen - 2005-01-27, 23:45

Mam dzisiaj dobry humorek to wam tez poprawie :)

Zajęcia z seksuologii dla przyszłych pielęgniarek. Prowadzący omawia właśnie zasady samokontroli piersi i jąder oraz niebezpieczeństwa wynikające z zagrożenia nowotworami tychże narządów. W pewnym momencie jedna ze studentek pyta się siedzącego obok niej studenta:
- Słuchaj, a czy jak badacie sobie jądra, zdarza wam się erekcja?
- Zdarza się, w końcu to też stymulacja. Ale to nic nadzwyczajnego. - odpowiada student.
- No i co z tym robicie? - pyta dalej studentka.
- Nic? A co mamy robić - odpiera zdziwiony student.
- Czyli chodzicie cały dzień z tą erekcją?
- Nie, skąd. Samo mija.
- Samo mija? Czyli męski członek może opaść bez orgazmu? - pyta dalej bardzo zaskoczona przyszła pielęgniarka.
- Jasne. - odpowiada nie mniej zaskoczony student.
Po chwili zamyślenia, pokrywająca się purpurą złości studentka mówi:
- Zabiję mojego chłopaka...


Jan jest wielkim fanatykiem boksu, a właśnie dziś odbędzie się walka o Mistrzostwo Wszechwag.
60 min do rozpoczęcia walki... Jan wychodzi z pracy
50 min ... w sklepie kupuje 4 puszki piwa i paczkę chipsów
30 min ... piwo w lodówce
5 min ... Jan siedzi w fotelu przed telewizorem, w jednej ręce otwarte, zimne piwo, w drugiej otwarta paczka ulubionych chipsów...
rozpoczyna się walka... nagle, w 28 sek. nokaut!!! Koniec pojedynku!!!!
Jan nie może w to uwierzyć, siedzi z otwartymi ustami, pustym wzrokiem spogląda w ekran, piwo schłodzone upada na ziemię.
Nagle Jan spostrzega za sobą, stojąca jego żonę.
Maria oparta o futrynę z założonymi rękami mówi:
- Może teraz w końcu mnie zrozumiesz.....


Siedmiolatka powiedziała rodzicom, że Billy Brown pocałował ją dziś w obecności całej klasy.
- Jak to się mogło stać? - zdziwiła sie matka.
- To nie było proste - przyznała młoda dama - ale trzy koleżanki pomogły mi go złapać i przytrzymać.

Telefon do radia (gramy i życzymy na żywo):
- Znalazłam dziś czarny skórzany portfel, a w nim 50 tys. zł, 1000$ i 2000 euro. Była w nim kartka z nazwiskiem właściciela tego portfela. Jest to niejaki pan Kowalski zamieszkały na ul. Wieczorka, Warszawa. Chciałabym pięknie poprosić, żebyście zagrali mu jakąś piękną piosenkę...


- Znalazłem fifkę pod szafa! Kiedy ty skończysz z narkotykami?
- Jakie narkotyki! Uwierz mnie od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoja przeszłością, jesteś jedyną którą kocham.
- Jestem twoim ojcem!

Na lekcji religii nauczyciel omawia z 5 i 6-latkami 10 Przykazań. Właśnie omówili przykazanie o szanowaniu rodziców i nauczyciel spytał:
- A czy jest jakieś przykazanie, które mówi o tym, jak traktować braci i siostry?
Mały chłopiec (najstarszy z rodzeństwa) odpowiedział:
- Nie zabijaj.

Pan młody wchodzi do kościoła i zajmuje swoje miejsce tuż przy ołtarzu. Siedzący za nim drużba zauważa na jego twarzy ogromy uśmiech.
- Co się stało kolego? Wiem, że cieszysz się że zaraz weźmiesz ślub ale wyglądasz taki szczęśliwy i jakiś nawet podniecony...
Pan młody odpowiada:
- Jak tu nie być szczęśliwy...przed chwilą miałem najlepsze obciąganko w życiu, a zrobiła je kobieta, z którą zaraz się żenię.
Po chwili do kościoła wchodzi panna młoda uśmiechnięta i widocznie szczęśliwa.
- O co chodzi? Nie wiedziałam że tak bardzo się cieszysz z tego ślubu - pyta zdziwiona druhna.
- Jak tu się nie cieszyć.... właśnie przed chwilą zrobiłam ostatniego loda w życiu!

Milego weekendu :)

Sir Charles - 2005-01-27, 23:48

koncowke pierwszego Ci urwalo i w srodku wsadzilo... ale generalnie bardzo sie usmialem :) :) :564:
szopen - 2005-01-28, 00:12

zauwazylem i zmienilem :)
dzieki za uwage Charlie :564:

P.s: wlasnie zobaczylem opis gg kumpla:
"Ruch to zdrowie, wiec sie ruchajmy"
:)

Krzych(TenTyp) - 2005-01-30, 01:57

WEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE :D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:
cytrynka - 2005-01-30, 23:18

http://madziulka.onsi.pl/pytania.htm :D :D
kurek - 2005-01-31, 01:02

http://www.krytykapolityc...6-1027_mowa.swf

http://www.cda.pl/gry-online/g/f_granda.html

http://www.coolki.madonet.pl/index1.html

Elspeth - 2005-01-31, 15:22

nie wiem czy juz bylo ale :

Mężczyzna spaceruje kalifornijską plażą pogrążony w głębokiej modlitwie. Nagle przemówił głośno: - "Panie Boże spełnij jedno moje życzenie" I usłyszał głos Boga: - "Ponieważ zawsze chodziłeś moimi drogami spełnię twoje życzenie". Mężczyzna poprosił: - "Zbuduj dla mnie most na Hawaje żebym mógł tam jeździć samochodem, kiedy tylko zechce". Bóg odpowiedział: - "Twoje życzenie jest bardzo materialistyczne. Pomyśl logicznie, jak wielkich nakładów wymaga takie przedsięwzięcie. Ile betonu, stali. Rzecz jasna mogę to zrobić, ale trudno znaleźć usprawiedliwienie dla takiej prośby. Może wymyśliłbyś inne życzenie, które bardziej oddałoby mi chwalę. mężczyzna długo się zastanawiał i w końcu odrzekł: - "Dobrze Panie Boże, w takim razie chciałbym być w stanie zrozumieć kobiety. Chciałbym, wiedzieć, co one czują, w głębi duszy, co myślą, kiedy nie odzywają się do mnie albo, kiedy płaczą. O co tak naprawdę im chodzi, kiedy na moje pytanie - o ci jest? - odpowiadają - a nic. I chciałbym wiedzieć, jak mogę uczynić kobietę naprawdę szczęśliwą". Po kilku minutach ciszy Bóg odpowiedział: - "Chcesz dwa, czy cztery pasy ruchu na tym moście?"

:564: :564: :564:

i jeszcze:
http://gnu.univ.gda.pl/~sen/pipa.swf

Maverick - 2005-01-31, 16:07

To bylo z dzinem :)
kurek - 2005-02-03, 12:02

http://tcc.itc.it/people/rocchi/fun/europe.html
Sir Charles - 2005-02-03, 12:08

:D
Hardcore - 2005-02-03, 12:56

haha :) no zajebiste :D
Olivia - 2005-02-03, 13:57

Jak mi to qmpel pokazywał, twierdził, że to Jego faworyt... Kapitalne zdjęcie ;-)
natasza - 2005-02-03, 14:21

http://fishki.net/pics/mail/babkakur.jpg


dla kopicuchow
nielzy wypas;-P

Maverick - 2005-02-03, 14:26

O co chodzi w tym zdjeciu?
Krzych(TenTyp) - 2005-02-03, 14:27

Nieładnie oj oj ;)
Sposób na jaranie trafci
A potem wyglądasz tak :D :D:D:D

Hardcore - 2005-02-03, 15:07

Hahaha...
babcia z wnuczkiem jarają z faji wodnej własnej konstrukcji domyślam się co :D

Krzych(TenTyp) - 2005-02-03, 15:13

Albo tak
Mroczny Piskacz - 2005-02-03, 15:20

no to odemnie stary Garfield


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

fish - 2005-02-04, 09:34

>>> > Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje sie jego dziewczyna.
>>> > > - Co robisz kochanie?
>>> > > - Odchodze od Ciebie...
>>> > > - Ale dlaczego?????
>>> > > - Bo jestes pedofilem!!!!
>>> > > - Mocne slowa jak na dziewieciolatke.
>
>
>
>>> > >
>>> > > Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...
>>> > > - Gdzie byles? - pyta zona.
>>> > > - Na... czynie.
>>> > > - Na jakim czynie?
>>> > > - Naczynie, bede rzygal.... ..
>>> > >
>
>
>
>>> > > Przychodzi facet zadowolony krzyczac:
>>> > > - Jozka wygralismy w totolotka pakuj sie!
>>> > > - A co wyjezdzamy?
>>> > > - Nie, censored !
>>> > >
>
>
>
>>> > >
>>> > > Dwoch przyjaciol wybralo sie do baru na drinka. Jeden z nich
>>> > > zaglada do szklanki i wola do drugiego:
>>> > > - Stary! Pierwszy raz widze kostke lodu z dziurka! Drugi smetnym
>>> > > glosem odpowiada:
>>> > > - Malo widziales. Ja z taka zyje od 15 lat...
>
>
>
>
>>> > > Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
>>> > > Ż: Piłeś?
>>> > > M: No coś ty, ani kropelki
>>> > > Ż: Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się.
>>> > > Piłeś?
>>> > > M: Nie piłem
>>> > > Ż: Powiedz Gibraltar
>>> > > M: Piłem.
>
>
>
>
>>> > > Szef do pracownika:
>>> > > - Panie Kowalski w tym tygodniu przychodzi pan juz czwarty raz
>>> > > spozniony,
>>> > dlaczego?
>>> > > - Poniewaz to czwartek.
>>> > >
>
>
>
>>> > > Przychodzi facet do lekarza.
>>> > > - Panie doktorze, ostatnio dzieje sie ze mna cos niedobrego. Mam
>>> > > czerwone genitalia i bardzo mnie one swedza.
>>> > > - Czy ma pan zone?
>>> > > - Tak.
>>> > > - Czy pan z nia wspolzyje?
>>> > > - Tak.
>>> > > - Jak czesto?
>>> > > - Po kazdym posilku, w soboty i niedziele czesciej.
>>> > > - A kontakty z innymi kobietami?
>>> > > - Tez. Po kilka razy dziennie z sasiadka i kolezanka z pracy.
>>> > > - Pana klopoty wynikaja ze zbyt intensywnego zycia seksualnego
>>> > > oraz czestych zmian partnerek...
>>> > > - Dzieki Bogu, bo juz myslalem, ze to od onanizowania sie...
>
>
>
>
>>> > > Wraca maz do domu po pracy, w lózku lezy zona cokolwiek
>>> > > rozanielona. Maz otwiera szafe i widzi golego faceta, który
>>> > > klaszcze w dlonie.
>>> > > - Co pan tu robi?
>>> > > - Mole odganiam.
>>> > > - Na golasa?
>>> > > - Patrz pan, ciuchy mi zzarly.

Sir Charles - 2005-02-04, 14:13

Fishu - :564: , szczegolnie za Gibraltar :D
Mroczny Piskacz - 2005-02-04, 20:55

fish napisał/a:
>>> > Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje sie jego dziewczyna.
>>> > > - Co robisz kochanie?
>>> > > - Odchodze od Ciebie...
>>> > > - Ale dlaczego?????
>>> > > - Bo jestes pedofilem!!!!
>>> > > - Mocne slowa jak na dziewieciolatke.


nie sadzilem ze Cie takie rzeczy bawia :> mnie tez :D


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

Krzych(TenTyp) - 2005-02-05, 15:35

Albo tak :D :D
cytrynka - 2005-02-05, 23:34

co wy z tymi zwierzakami tak tu wyskakujecie :P
Krzych(TenTyp) - 2005-02-06, 01:06

Bo z nich jest najwiekrza zwała :D
Maverick - 2005-02-06, 01:16

Nie chce nic mowic, ale te chomiki wygladaja jakby byly zdechle a to wcale nie jest smieszne.
Krzych(TenTyp) - 2005-02-06, 01:29

Albo najarane
Mona - 2005-02-06, 02:04

***

Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wysokczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego... Dowódca usiłuje nakłonić go do skoku.
-Skacz!
-Nnnie...
-Dlaczego nie?
-Bbbo sssię bbboję...
-Skacz, bo pójdę po pilota!
-Ttto idddź...
Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d...
-Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siłą...
-Nnnie, bbbo sssię bbboję...
W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu widać sylwetkę człowieka wypchniętą z samolotu. Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu:
-Silny był - mówi dowódca.
-Nnno, chhhyba cccoś tttrenował...

***

Pułkownik do majora:
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca,
co nie zdarza się każdego dnia. Niech wszyscy żołnierze wyjdą
na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie deszczu,
ponieważ i tak nic nic nie będzie widać, proszę zebrać ludzi
w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
Na rozkaz pułkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbędzie się
uroczyste zaćmienie Słońca. Jeśli zajdzie konieczność deszczu,
pan pułkownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co
nie zdarza się każdego dnia.
Kapitan do porucznika:
Na rozkaz pułkownika jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca.
W razie deszczu zaćmienie odbędzie się w sali gimnastycznej,
co nie zdarza się każdego dnia.
Porucznik do sierżanta:
Jutro o 9:00 pułkownik zaćmi Słonce na sali gimnastycznej,
co nie zdarza się każdego dnia.
Sierżant do kaprala:
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie pułkownika z powodu Słońca.
Jeżeli na sali gimnastycznej będzie padał deszcz, co
nie zdarza się każdego dnia, żebrać wszystkich na plac ćwiczeń.
Dwaj szeregowi pomiędzy sobą:
Zdaje się, ze jutro będzie padał deszcz. Słońce zaćmi pułkownika
na sali gimnastycznej. Niewiadomo dlaczego nie zdarza się to
każdego dnia

***

Blondynka i prawnik siedzą obok siebie w samolocie. Prawnik pyta blondynkę, czy nie zechciałaby zagrać z nim w ciekawą grę. Blondynka mówi, że jest zmęczona, odwraca się do okna i próbuje zasnąć. Ten jednak nalega i wyjaśnia, że "gra" jest bardzo prosta i wesoła. Mianowicie, będą zadawać sobie pytania i jeśli któreś nie zna odpowiedzi - płaci 5$. Blondynka ponownie odmawia i znów próbuje zasnąć, ale prawnik nie daje jej spokoju i proponuje inny układ - jeśli ona nie będzie znała odpowiedzi - płaci 5$, jeśli natomiast on nie będzie znał odpowiedzi - płaci 5000$. To przykuwa jej uwagę, poza tym i tak zdaje sobie sprawę, że on nie da jej spokoju, dopóki nie zagrają w tą grę, więc zgadza się. Prawnik zadaje pierwsze pytanie:
- Jaka jest odległość pomiędzy Ziemią a Księżycem?
Blondynka bez słowa sięga do portfela i wyjmuje banknot 5$.
- Ok - mówi prawnik. - Twoja kolej...
- Co to jest, wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik jest zaskoczony, wytęża umysł i nic, dzwoni do znajomych, wysyła maile, przeszukuje internet i nic. Po godzinie poddaje się i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca się i próbuje zasnąć. Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta:
- Co to jest, co wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Blondynka odwraca się i wyciąga banknot 5$.

***

Krzych(TenTyp) - 2005-02-06, 02:13

Siedzi koń i hipopotam na ławce. Podchodzi żyrafa i mówi:
- Ty, hipopotam, posuń się...
- Nie mogę, bo zwalę konia....

Mona - 2005-02-06, 12:50

:D
sophie - 2005-02-06, 13:11

Jaki slodki :D :D:D
Krzych(TenTyp) - 2005-02-06, 17:05

Głodny naco czekasz :D
Krzych(TenTyp) - 2005-02-06, 18:19

http://www.puc.be/NewFiles/bkpcw2004_foto.html
Żut kompem na odległość :D
http://www.das-essig.com/tweetie/
Ptaszkowy Anihilator :D

Mona - 2005-02-07, 08:03

:DDDDDD

http://www.ziemni.risp.pl/

Sir Charles - 2005-02-07, 15:42

:D

edit - sorry Karol zapomnialem o tlumaczeniu :) - no wiec w skrocie kobieta zostala przebita na wylot zamarznietym slupem moczu wyrzuconym z samolotowej toalety :D

gracja - 2005-02-07, 19:03

Poszedl maly Jasio do cyrku i tak sie zlozylo, ze musial usiasc w pierwszym
rzedzie. Rozpoczal sie wystep i na arene wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi
do Jasia i pyta:
- Jak masz na imie?
- Jasiu.
- A wiec Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
- Nie.
- A czy ty jestes tulowiem krowy?
- Nie.
- A wiec Jasiu, ty jestes dupa wolowa HAHAHA! (zasmial sie szyderczo Klaun
Szyderca). Smutny Jasio wrocil do domu, opowiedzial wszystko tacie, na co
ten mu mowi:
- Jasiu, jutro tez pojdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bedzie sie smial.
- Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z toba Wujek Staszek Mistrz Cietej
Riposty. No i tak sie stalo. Nastepnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek
Mistrz Cietej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzedzie i czekaja na
wystep Klauna Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arene i zaczyna swoj
znany wystep. Podchodzi do Jasia pyta:
- Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty:
- censored !

cytrynka - 2005-02-07, 21:42

kosmici atakuja :D :D:D
diablica - 2005-02-07, 22:12

a ja jestem dzis wkur...............i stad moj link.....

http://www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf

Krzych(TenTyp) - 2005-02-07, 22:13

Pale pale :D

A tak poza tym to
Rozmawia dwóch kumpli:
- wczoraj byłem w łóżku z Miriam
- no i co?
- no i censored !

cytrynka - 2005-02-07, 22:16

diablica napisał/a:
a ja jestem dzis wkur...............i stad moj link.....

http://www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf
stare
Krzych :564:

Krzych(TenTyp) - 2005-02-07, 22:21

Dzięki Cytrusku :564:
szopen - 2005-02-07, 23:09

Jasio miał 11 lat i był (jak każdy chłopiec w tym wieku) bardzo ciekawski. Słyszał co nieco o "zalotach" od starszych chłopaków i chciał wiedzieć jak to jest i jak to się robi. Co robi mały chłopiec żeby się takich rzeczy dowiedzieć? Ano idzie do mamusi. Tak też nasz Jasio zrobił był. Mamusia się zakłopotała i miast wyjaśniać, nakazała schować się za zasłoną w pokoju siostry. Miał tamże Jasio podglądać ją (siostrę) i jej chłopaka.

Tak też Jasio zrobił.

Następnego ranka Jasio opowiada wszystko mamie:

Siostra i jej chłopak usiedli i rozmawiali przez chwilę, po czym on wyłączył większość świateł zostawiając tylko jedną lampkę. Zaczął ją całować i obściskiwać. Zauważyłem, że siostra musiała być chora, bo jej twarz stała się nagle taka śmieszna. On też musiał to wyczuć, ponieważ wsadził jej rękę pod bluzkę, aby znaleźć serce - tak jak lekarz na badaniu. Ale on nie był taki zdolny jak lekarz, bo miał problemy w znalezieniu jej serca. Wydaje mi się że on też był chory bo wkrótce zaczęli obydwoje dyszeć i zaczynało im brakować tchu. Druga ręka musiała mu zmarznąć, ponieważ włożył ją jej pod sukienkę.
Wtedy siostra poczuła się gorzej i zaczęła jęczeć, wzdychać, skręcać się i ślizgać tam i z powrotem na kanapie. I tu zaczęła się jej gorączka. Wiem że była to gorączka, ponieważ powiedziała mu że jest napalona. W końcu dowiedziałem się co spowodowało, że byli tacy chorzy - wielki węgorz dostał mu się jakoś do spodni. Tak nagle wyskoczył ze spodni i stał tak długi chyba na 25cm., tak szczerze to on złapał go żeby nie uciekł. Kiedy siostra to zobaczyła, wystraszyła się naprawdę, oczy zrobiły się jej wielkie, a usta otworzył. Zaczęła wzywać Boga i takie tam... Mówiła że to największy jakiego do tej pory widziała. Powinienem powiedzieć jej o tych jakie łapaliśmy z tatą nad jeziorem. Te to dopiero były wielkie. Ale wracając do nich, siostra była bardzo dzielna i chciała go zabić, więc rzuciła się na niego żeby mu odgryźć głowę. Nagle złapała go w dwie ręce i trzymała mocno, kiedy on wyciągnął pysk z worka i zaczęła ślizgać ręką po jego głowie tam i zpowrotem żeby powstrzymać go przed ugryzieniem. Siostra położyła się następnie na plecach i rozłożyła nogi, aby móc go ścisnąć. Chłopak jej pomagał i położył się na węgorzu. Wtedy dopiero rozpoczęła się prawdziwa walka. Siostra zaczęła jęczeć i piszczeć, a jej chłopak o mało co nie rozwalił kanapy. Podejrzewam, że chcieli zabić węgorza przez ściśnięcie go między nimi. Po chwili przestali się ruszać i głośno wzdychali. Chłopak wstał prawie pewien że zabili węgorza. Wiem, bo wisiał taki wiotki, a resztka jego wnętrzności wisiała na zewnątrz. Siostra i jej chłopak byli trochę zmęczeni walką, ale powrócili do zalotów. Zaczął ją znowu całować i ściskać. Nagle okazało się że węgorz żyje! Szybko się podniósł i zaczęli walkę na nowo. Podejrzewam, że węgorze jak koty mają 9 żyć, albo jakoś tak. Tym razem siostra wskoczyła na niego i próbowała go zabić przez siadanie na nim. Po 35 minutach ciężkiej walki, w końcu zabili węgorza. Jestem tego pewien, bo widziałem jak chłopak siostry ściągnął z niego skórę i wyrzucił do toalety.

Mama zemdlała...

Krzych(TenTyp) - 2005-02-08, 00:35

NIe powiem dobre :]
A nawet bardzo :D
Ale tego węgoza to na pewno zatłuką na śmierć :D

szopen - 2005-02-08, 11:05

kilka krotkich dżołkow na dobry początek dnia :)

Najbardziej paradoksalna rzecz na świecie?
- Sraczka, bo sra się jednocześnie często i rzadko...

- Dlaczego został pan zwolniony z poprzedniej pracy?
- Bo... uciekłem z żoną dyrektora.
- Znakomicie, może pan zaczynać od dziś!

Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor:
- Kto wczoraj pił?! - pyta
Grobowa cisza, w pewnej chwili Fracik mówi:
- Jo pił.
- To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!

Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
- Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach? Wstaje Jasiu i mówi: - Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.

Synek podchodzi do taty i pyta:
- Tato, a co to znaczy: HDD Format complete?
- To znaczy, że już nie żyjesz.

Rozmawiają przyjaciółki. Nagle jedna pyta:
- Słuchaj, mój mąż wziął pięć złotych i poszedł na dziwki. Nie było go u ciebie?

Świeżo upieczony ojciec fotografuje swego potomka ze wszystkich stron, mrucząc pod nosem: świetny, zajebisty...
Podchodzi położna:
- Ooo! Pierwsze dziecko ?
- Nie, trzecie, ale pierwszy aparat cyfrowy

Czy mógłbym prosić pańską córkę o rękę?
- Nie! Albo całość albo wynocha!

Milego dnia :)

Krzych(TenTyp) - 2005-02-08, 16:19

Ale dobre te kawały te naj krutsze sa najbardziej śmieszne :564: ubaw po pachy :D
cytrynka - 2005-02-08, 22:29

http://www.krc.cn.pl/filmiki/snow.avi
maly filmik a propo zimy :D :D:D

Krzych(TenTyp) - 2005-02-08, 22:37

W tv to widziałem "niemogli uniknąc wypadku to wyskakiwali z samochodów" :D

http://www.sexnfun.net/20...suicides_1.html
http://www.sexnfun.net/20...suicides_2.html
Sie uśmiałem
Zwała :D
http://www.adayinthelife.whad.pl/zwaly.htm
69
http://www.toya.net.pl/~kazzie/flash/69.swf

szopen - 2005-02-09, 00:49

Cytat:
Ale dobre te kawały te naj krutsze sa najbardziej śmieszne ubaw po pachy
czasem taki krótki a cieszy :) :) :) :564:
fish - 2005-02-09, 10:15

- Po czym poznać, że twoja dziewczyna chce się z tobą kochać?
- Po tym, że jak włożysz rękę pod jej spódnicę to masz
wrażenie, jakbyś karmił konia...

--------------

- Co jest najlepsze w seksie oralnym?
- 10 minut ciszy...

------------

Babcia widzi, jak wnuczka szykuje się na imprezę i pyta:
- A dlaczego nie założyłaś majtek?
Na to wnuczka:
- A czy jak babcia idzie do filharmonii to wkłada watę do
uszu?

---------------

Między przyjaciółkami:
- Muszę teraz szczególnie uważać, żeby nie zajść w ciążę.
- Jak to? Przecież wyznałaś mi niedawno, że twój mąż nie
może mieć dzieci.
- No właśnie!

--------------

Zosia mówi do babci:
- Babciu... ja chyba nigdy nie zajdę w ciążę.
- Dlaczego wnusiu?
- Bo jakoś nie mogę tego przełknąć...

-----------

Siedzi w barze samotny facet. Siedzi tak już długo, kiedy
zauważył przy
barze piękną dziewczynę. W końcu zebrał się na odwagę i
podszedł do
niej:
- Cześć. Możemy porozmawiać?
Dziewczyna odwróciła się do niego i wrzasnęła na cały
głos:
- Nie chcę z tobą rozmawiać, tylko się pieprzyć!!!
W barze zrobiła się cisza, wszyscy spojrzeli na faceta a
ten usiadł
zawstydzony na swoim miejscu. Po chwili dziewczyna
podeszła do niego i
mówi:
- Przepraszam, że tak wrzasnęłam. Studiuję socjologię i
właśnie badam,
jak nietypowe i stresujące sytuacje wpływają na
zachowania ludzi.
A wtedy facet wrzasnął na cały głos:
- 200 starczy?!

------------

Bóg stworzył mężczyznę i mówi do niego:
- Ależ ty jesteś piękny...
Potem stworzył kobietę, popatrzył... popatrzył, skrzywił
się i mówi:
- A ty to do końca życia będziesz się malować!

------------

Przed kioskiem ruchu:
- Poproszę paczkę kondomów.
- Panie..., na ucho..., dzieci...
- Ja nie potrzebuję na ucho, tylko na penisa.

-------------

W autobusie podmiejskim, na tylnym siedzeniu siedzi
chłopak w gustownym dresie i jego wytapetowana panienka. On powoli ją
obejmuje, patrzy za okno, chce być romantyczny. Wreszcie w przypływie
natchnienia przełamuje
się i mówi:
- Bo wiesz... zajebałem się w tobie na censored ...

-----------------

Jaka jest różnica między 6, 16, 26 i 36-latką?
6-latkę kładziesz do łóżka i opowiadasz jej bajki, 16-latce
opowiadasz bajki, żeby ją ściągnąć do łóżka, 26-latka to bajka
w łóżku, 36-latka mówi przestań opowiadać bajki, tylko chodź
wreszcie do łóżka!

---------

Facet spotyka w barze bardzo atrakcyjną kobietę. Stawia
jej drinka, później dwa, następnie jadą do jej domu. Już na klatce
schodowej zaczynają się całować i oczywiście idą do łóżka. Po doskonałym
seksie faceta naszła chęć na papierosa. Wyciąga fajkę z kieszeni leżących pod
łóżkiem dżinsów, szuka zapalniczki, ale nie może jej znaleźć.
- Skarbie, może masz zapałki? - pyta kobietę.
- Jasne, powinny być w szufladzie nocnego stolika -
odpowiada dziewczyna.
Facet otwiera szufladę i widzi, że pudełko zapałek leży
na zdjęciu jakiegoś grubego, brodatego faceta. Zaczyna się martwić:
- To pewnie twój mąż...
- Nie, głuptasie - potrząsa głową dziewczyna i przytula
się do niego.
- No to pewnie chłopak...
- Nie...
- Ojciec? Brat?
- Nie, kochanie - mówi panienka, kładąc mu głowę na
ramieniu
- To ja, przed operacją...

------------------

Były 2 wyspy: Na wyspie 1 było 100 mężczyzn i jedna
kobieta, na wyspie 2
-
100 kobiet i jeden mężczyzna. Pozostawiono ich na okres
jednego roku.
Ekspedycja naukowa płynie po tym okresie na 1 wyspę gdzie
było 100 mężczyzn i jedna kobieta.Okazuje się że panuje tam ład i
porządek.
Wybudowano nawet miasto i kręgielnię. Pytają się mężczyzn
jak radzą
sobie z tymi sprawami?
- Jest ok. Obleci.

Płyną na drugą wyspę, gdzie było 100 kobiet i jeden
mężczyzna:
Spustoszenie i na środku wyspy tylko jedna palma. Na
czubku tej palmy
trzyma się kurczowo wystraszony facet, a kobiety skandują:
- Jak już nie możesz, to chociaż pokaż!

-----------

Mąż pyta żonę po stosunku:
- Miałaś orgazm?
- Tak.
- I co się mówi?
- Dziękuję.

- Miałaś orgazm?
- Nie...
- I co się mówi?
- Przepraszam...

----------------

Zmarła teściowa. Na ceremonii pogrzebowej zięć klęczy i tuli się do policzka teściowej... żałobnicy znając napięte relacje zięcia z teściowa podchodzą i pytają...
- widzę ze pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem...
- nie, nie oto chodzi... jak się dowiedziałem wczoraj, że umarła to
piłem ze szczęścia z kumplami cala noc, a teraz mnie tak głowa napierdala... a ONA taka zimniutka

cytrynka - 2005-02-11, 21:59

http://www.lebonze.co.uk/stuff/move.htm :D :D:D
Mona - 2005-02-12, 20:02

Wiersz o siku

Poranek wczesny
Jade pospiesznym
Wprost do Warszawy
Zalatwiac sprawy
Pociag o czasie
Ja w drugiej klasie
Wagon sie kiwa
Pije trzy piwa
Lódz Niciarniana
W pecherzu zmiana
Pecherz nie sluga
A podróz dluga
Ruszam z tej racji
Do ubikacji
Kto zna koleje
Wie, jak sie leje
Wyciagam lape
Podnosze klape
Biada mi biada
Klapa opada
Rzednie mi mina
Trza klape trzymac
Lokiec, kolano
Trzymam skubana
Celuje w szparke
Puszczam Niagarke
Tryska kaskada
Klapa opada
Fatum zlowieszcze
Wszak wciaz szcze jeszcze
Organizm plynna
Spelnia powinnosc
Najgorsze to, ze
Przestac nie moze
Tocze z nim boje
Jak Priam o Troje
Chce sie powstrzymac
Ratunku ni ma
Pociag sie giba
A piwo splywa
Lece na sciane
Z mokrym organem
Lecac na druga
Zraszam ja struga
Wagonem szarpie
Leje do skarpet
Tanczac Czardasza
Nogawki zraszam
O, straszna meko
Kozak, flamenco
Tancze, cholera
Wzorem Astair'a
Miota mna, ciska
Ja organ sciskam
Wagon sie chwieje
Na lustro leje
Sklad sie zatacza
Ja sufit zmaczam
Wszedzie Labedzie
Jezioro bedzie
odtanczam z placzem
La Kukaracze
Zwrotnica, podskok
Spryskuje okno
Nierówne zlacza
Buty nasaczam
Pociag hamuje
Drzwi obsikuje
I pasazera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora
Resztka mi kapie
Na skrót PKP
Wreszcie pomalu
Brne do przedzialu
Pasazerowie
Patrza spod powiek
Pytania skape
Gdzie pan wzial kapiel?"
Warszawa, Boze!
Nareszcie dworzec!
Chwilo szczesliwa
Na peron splywam
Walizke trzymam
Odziez wyzymam
Ach, urlop blogi
Od fizjologii
Ulga bezbrzezna
Pociag odjezdza
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach.

***

Don't make a village - nie rób wiochy
Don't turn my guitar - nie zawracaj mi gitary
Penis is walking around me - ch... mnie to obchodzi
A shit is going around me - gówno mnie obchodzi
I tower you - wierzę ci
I'll animal to you - zwierzę ci się
Thanks from the mountain - dziękuję z góry
Paintings coin - obrazy Moneta
I feel train to you - czuję do ciebie pociąg
Go out on people - wyjść na ludzi
Cut off myself a nap - uciąć sobie drzemkę
It's after apples - już po jabłkach
It's after birds - już po ptokach
Without small garden - bez ogródek
Brain tire fire = zapalenie opon mózgowych
To go to the second page of the street = przejść na drugą stronę ulicy
Do you divide my sentence? = Czy podzielasz moje zdanie?
Give me the second time = daj mi sekundę czasu
Heritage of prices = spadek cen
The Universal Pregnancy Law = Prawo Powszechnego Ciążenia
To make the profit on time = zyskać na czasie
Rail on you! = kolej na ciebie!
The profits are flying into the hole = zyski lecą w dół
Serious music concert = koncert muzyki poważnej
Can you throw me up? = możesz mnie podrzucić?
Nie mam innego wyjścia = I have no other exit.
Golnąć kielicha = to shave a glass
Cukier w kostkach = sugar in ankles
Pójść komuś na rękę = to step someone's hand
Droga Pani X... = Road Mrs X...
Pociąg do Zakopanego = a train to the buried
Na wszelki wypadek = On every accident
Ale jaja = But eggs
O kurczę! = Oh, chicken!
Pokój z tobą = Room with you
nie łódź się = don't boat yourself
nie drzyj się = don't tear yourself
Nowe ustalenia = new lazy boy's lips
Ożenilem się = I wifed myself
Psiakosc! = dogs bone
W morde jeża! = in the face of hedgehod!
Motyla noga! = butterfly's leg!

***



Nie jesteś studentem
Nie jesteś już studentem, jeśli zdradzasz następujące oznaki:

O 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się
W lodówce trzymasz więcej jedzenia niż picia.
Twoje fantazje o seksie z trzema kobietami o skłonnościach lesbijskich naraz zostały zastąpione przez fantazje o seksie z kimkolwiek.
Nie zgłaszasz się już do testów nowych leków na ochotnika.
Znasz każdego ze śpiących w twoim domu.
Swoją ulubioną melodię słyszysz w windzie w budynku, w którym pracujesz.
Nie dostajesz już listów z pogróżkami z banku.
Nosisz ze sobą parasol.
Siedmiodniowe popijawy już się nie zdarzają.
Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciółmi.
Korzystasz ze stałych zleceń i kredytu w rachunku bieżącym.
W domu działa ogrzewanie.
Twoi przyjaciele zawierają związki małżeńskie, zamiast się po prostu spotykać i rozstawać.
Płacisz rządowi co rok tysiące złotych.
Zamiast 130 dni wakacji masz ich 20.
Dżinsy i pulower nie są już eleganckim strojem.
Dzwonisz na policję, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chcą ściszyć muzyki.
Wstajesz rano z łóżka, nawet jeśli pada.
Mycie się nie jest nudnym rytuałem.
Starsi krewni nie krępują się opowiadając przy tobie kawały o podtekście seksualnym.
Nie masz pojęcia, o której zamykają najbliższą budkę z hamburgerami.
Ubezpieczenie samochodu jest coraz tańsze, a koszty utrzymania coraz wyższe.
Pomysłów na drinki nie czerpiesz z doświadczenia lokalnych włóczęgów.
Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodówki na później.
Nie spędzasz polowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach.
Nienawidzisz cholernych studentów - pasożytów.
Gdy jesteś pijany nie czujesz już tego dziwnego pociągu do znaków drogowych.
Nie przystoi już spać w poczekalni dworcowej.
Nie potrafisz już przekonać mieszkających z tobą do picia aż do rana.
Zawsze wiesz, gdzie jesteś, gdy się budzisz.
Nie zdarzają ci się już drzemki od południa do 18.
Ogień w kuchni nie jest już powodem do dobrej zabawy.
Do apteki chodzisz po Panadol i coś na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciążowe.
Pamiętasz imię osoby, obok której się budzisz.
Śniadania jesz w porze śniadania.
W twojej kuchni nie mieszkają myszy ani szczury.
Lista zakupów jest dłuższa niż zupka z kubka i sześciopak piwa.
Używasz odkurzacza.
Złamanie prawa oznacza przekroczenie dozwolonej prędkości o 10 km/h.
Zamiast mówić Już nigdy tyle nie wypiję mówisz Nie potrafię już pić tyle, co kiedyś.
Ponad 90% twojego czasu spędzonego przed komputerem to zwykła praca.
Nie eksperymentujesz już z zakazanymi substancjami.
Już nie pijesz w domu przed wyjściem do knajpy, żeby tam zaoszczędzić.

***

cytrynka - 2005-02-12, 21:05

http://ciapek.uci.agh.edu.pl/~krataja/mig.mpg
prawo klik i zapisz jako :D
25mb fajnego teledydku:D:D:D



--------------------------------------------------------------------------------

http://www.funnyjunk.com/p/fatblackwoman-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/prettywoman-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0078-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/...uirrel-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/baby_bubble-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/monkeykiss-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/oldgirlscout-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0336-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/sleepingpuppy-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/...at_cat-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0536-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/...office-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0553-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0328-gif.html
http://www.funnyjunk.com/p/toocute-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/dumbdog-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/alarm_redneck-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/Carpark-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0452-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/...dwhich-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0255-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0290-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0196-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0534-jpg.html
http://www.funnyjunk.com/p/0057-jpg.html

Krzych(TenTyp) - 2005-02-15, 14:47

Babka czekała na stopa zatrzymała auto wsiadła i nie ujechali 3 km jak facet krzyczy
- wynocha
- czemu - pyta babka.
- bo ci tak z cipy jedzie ze nie mogę jechać taki smród!
babka censored ale wysiadła złapała następnego i to samo:
- wynocha
dlaczego?
- bo ci z cipy jedzie.
zatrzymała kolejnego tira, pyta się gościa czy ja podrzuci ale na wszelki wypadek powiedziała ze jej jedzie z cipska i czy mu to nie przeszkadza.
- spoko - odpowiedział facet - mam katar i nic nie czuje.
przejechali kilka km:
- wynocha - mówi kierowca.
- dlaczego mówiłeś że nie czujesz? - dziwi się kobieta.
- nic nie czuje, ale tak censored że aż mnie w oczy szczypie i nie mogę prowadzić!

Czerwony kapturek idzie przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk i mówi Czerwony kapturku chodź tu szybko w krzaki. Czerwony kapturek posłusznie wchodzi w krzaki i nie zadawając głupich pytań podnosi spódnicę, opuszcza majty, wypina dupę.......a wilk na to CO TY MI TU censored SRAĆ BĘDZIESZ? DAWAJ TEN KOSZYK I censored ....

Małgosia ma pierwszą miesiączkę, nie wie biedna, co się stało
i pokazuje swój problem Jasiowi. Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem i rzecze:&middot;- Nie wiem, Małgośka, na Mój gust to ci jaja urwało

Mamo, mamo mam na świadectwie same piątki...
-i co z tego... i tak masz raka...

No i klasyk :d

Siedzą 2 głuche gołębie na dahu i jeden do drugiego mówi :
-Mam cie wdupie
a drugi
-Mam cie w dupie
:D

gracja - 2005-02-15, 15:11

:P :547:
Hardcore - 2005-02-15, 20:43

to też jest niezłe :D
http://www.funnyjunk.com/p/baddesign-jpg.html


EDIT:

szopen - 2005-02-16, 23:14

http://www.mp3s.pl/dzienpo/
normalnie jak to ogladam to mi sie pić odechciewa :) Polecam obejrzenie wszystkich 18 podstron :)

cytrynka - 2005-02-16, 23:25

Cytat:
http://www.funnyjunk.com/p/baddesign-jpg.html
o rany boskie :551:
:D :D

gracja - 2005-02-17, 01:06

HC- HASACZ?! buhahahahaha, JAKI UCIESZONY, jakby miał się z czego śmiać hahah, nie wyrobię :D :D::D:D:D
kurek - 2005-02-17, 11:53

http://www.manaszk.it.pl/zarty/kamasutra.jpg - uczcie sie dzieci ;P

http://yellowfrog.icenter...%20muminkow.gif

http://gnu.univ.gda.pl/~sen/pipa.swf

http://www.butik.pl/samoobronos - kupcie sobie takie

http://fanpo.webpark.pl/ - troszke polityki :P

http://www.allegro.pl/sho...pe=fb_recvd_all - wcale si enie uczymy na bledach...

http://tcc.itc.it/people/rocchi/fun/europe.html wlosi - inni

http://www.cda.pl/gry-online/g/f_granda.html - jak bylo to przepraszam...


Teleturniej "Jeden z dziesięciu":

Tadeusz Sznuk: Ile nóg ma salamandra ?
Zawodniczka: Trzy
T.Sz.: To chyba kulawa...

- Proszę podać wzór na pole prostokąta...
- a kwadrat + b kwadrat. - O Boże powiedziałam wzór na obwód
- Niestety Pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...

- Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
- yyy...yyy... włosy?!

Pytanie: - Głowni bohaterowie "Nocy i dni"
Odpowiedź: - Jan i Bogumił
Sznuk: - To byłoby takie nowoczesne małżeństwo...

Pytanie: - Jak się nazywa szpital wojskowy?
Odpowiedź: - Latryna.

Pytanie (kategoria powiedzenia i przysłowia):
Proszę dokończyć. - Goły jak święty...?
Odpowiedź: - Mikołaj...

- Jak nazywa się mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje?
[odp: słomiany wdowiec]
Odpowiedź jednego z graczy: - Rogacz

- Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą?
- Syfon.

- Ile par oczu ma mucha?
- 100 milionów

- Jak się nazywał chłopiec z bajki o królowej śniegu
- yyy... będę strzelał... Pinokio

- Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej,
a ile w liczbie mnogiej?
- Tyle samo

Sznuk: Znajduję się w spodniach i na świadectwie?
Zawodniczka: PAŁA!
Sznuk: Hmm...to też, ale chodziło nam o pasek


A to nie dawno znalazłem:

Jest to fragment autentycznego pamietnika faceta około "30"
"Jednym z moich problemów życiowych są skarpety. Problem dziur w skarpetach, singli walających sie po szufladzie, multikolorowości itd. Dość, owiedziałem. Komunizm jest rozwiązaniem. Wyrzuciłem stare zróżnicowane społeczeństwo skarpeciane i wprowadziłem nowe na jego miejsce.Kupiłem 10 par identycznych czarnych skarpet. Dziura, ok, jedna leci do kosza zastępuje ją druga. Brak pary, no problem, wszystkie są biseksualne, mogą być lewymi i prawymi. Nie było już starych panien, dziurawych wyrzutków bez przyszłości w szufladzie. A gowno, powiedziały skarpety i wyszły z pralki w różnych odcieniach czerni i porozciągane z różną intensywnością. O censored mać, powiedziałem ja, gdy zobaczyłem to już wysuszone towarzystwo. Zasralala hipisi. Ale się władowałem.Faszyzm, tak faszyzm będzie wyjściem. Ten sam kolor, lepsza jakość i różne serie takich samych skarpet. Było lepiej. Do czasu. Zawsze z tej pieprzolala pralki wychodziły zdekompletowane. I zawsze w liczbie nieparzystej.Było nieźle dopóki nie zostało po jednej z każdej serii. Czy one są kanibalami? A może mi spieprzlala oknem? Piszę ten tekst, bo znowu censored siedzę w dwóch różnych skarpetach."

kurek - 2005-02-17, 11:55

Leciwy profesor opowiada studentom, że za jego czasów nieobecność albo spoźnienie na zajęciach usprawiedliwione były tylko w dwóch przypadkach:
1. Choroba potwierdzona zaświadczeniem lekarskim
2. Śmierć kogoś z najbliższej rodziny
Z tyłu sali jakiś dowcipniś pyta:
- A jeżeli ktoś byłby krańcowo wyczerpany przez seks?
Cała sala ryczy. Gdy śmiechy umilkły profesor odpowiada:
- W twoim przypadku, chłopcze, należałoby po prostu pisać drugą reką.

Pociag gwaltownie zahamowal i mloda dziewica z rozpedem wpada na ksiedza.
-Przepraszam,tak szybko stanal....
-Alez skad moje dziecko,to tylko klucz od plebanii...

Ida sobie dwie zajkonnice ulica i spotykaja dwoh metali.Jedna do drugiej ze zgroza:
-Ojej ,oni chyba w zyciu nie widzieli prysznica!
Zakonnice poszly,a metale miedzy soba
-Ty co to jest prysznic?
-nie wiem,jestem niewierzacy

mlody ksiadz spowiada po raz pierwsy.Przychodzi do niego dziewczyan i mowi:
-Ciagnelam druta.
Ksiadz zaaferowany ,nie wieco powiedziec wiec biegnie do ministranta i sie pyta :
-Co Ksiadz Proboszcz daje za ciagniecie druta?
na co ministrant
-Po snickersie...

Dlaczego Ksiadz powinien zawse pod prysznic chodzic w szoratach?
-By nie spogladac z gory na bezrobotnego

Na budowie slychac okrzyk:
-Franek podaj kur** cegle!
Przechodzacy Ksiadz zwraca uwage:
-Moze tak delikatniej??
-Dobra - Franek podaj kur** cegielke!

http://www.axefeather.com...red=&country=uk


Zagryzka

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mówię, że kiełbasa.
- Proszę wyjąć.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!

Nie ma głupich pytań

Pewien profesor mówi do studentów:
- Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Na to jeden ze studentów:
- Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj?

Buty

Żona ZOMO-wca (oops, funkcjonariusza służby prewencyjnej) zażyczyla sobie na rocznicę ślubu buty z krokodyla. Więc ten wybrał się do Egiptu. Po powrocie opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy:
- Poszedłem nad ten Nil, szukałem, szukałem, szukałem, aż wreszcie znalazłem krokodyla. Wyskoczyłem z krazków, dopadłem gada, pała, gaz, pała, gaz, pała, gaz. Wreszcie krokodyl padł. Odwracam go do góry nogami i...
- No i co?!!!
- Nic. Bez butow był, skur..syn!


W barze

Do baru przychodzi policjant:
- Poprosze frytki.
- Niestety nie ma już kartofli.
- Nie szkodzi, zjem z chlebem!

Napad

W nocy policjant wraca do domy i mówi żonie:
- Napadła mnie banda chuliganów, ale jednego tak kopnąłem że mu kredki z tornistra wypadły

Gołoledź

Policjant zatrzymuje ciężarówkę: Po raz kolejny Panu mówię, że gubi Pan towar. - A ja po raz kolejny Panu odpowiadam, że jest gołoledź a ja jeżdżę piaskarką.

Dresiarz

Zatrzymuje policjant dresiarza, prosi go o dowód i zaczyna przepytywać: - Nazwisko? - Kowalski. - Imię? - Stefan. - Adresik? - Nie widać? Adidasa.

Andrew - 2005-04-11, 07:19

http://www.icq.com/friend..._page_18968.php
fish - 2005-04-11, 12:46

Lekarz wypisując chorego po operacji udziela mu rad:

- Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu

dziennie.

- A co z seksem?

- Tylko z żoną, wszelkie podniecenie mogłoby pana zabić!

kurek - 2005-04-11, 16:52

Na egzaminie student prosi, aby ktoś otworzył okno, bo jest duszno. Na to profesor- Otwórzcie, nikt tu orłem nie jest to nie wyfruniecie. Po egzaminie student pyta się profesora :Pan profesor tez drzwiami?

---------------------------

Przed wykładem, student patrzy się na koleżankę z roku, i wszedłszy do auli napisał do niej liścik: Masz ladną nogę!: Na to ona:Drugą też mam niezłą! Na to student podjarany odpisuje: A możemy sięspotkać między pierwszą a drugą ?. I po wykładzie wyszli razem. Później kolejny student próbuje samego numeru z inną studentką i pisze do niej : Masz niezłą nogę!. Na to ona odpowiada : druga też nie gorsza. Na to student pita jej się czy mogą umówić się między trzecią a czwartą. Ona oburzona, wychodząc z auli rzuca mu odpowiedź: Między trzecią a czwartą możesz umówić się z krową !! !!!!!

---------------------------------
Jedzie sobie chłop wozem i wiezie dwie beczki.
Nagle zatrzymuje go policjant i pyta:
-co tam wieziecie chlopie na tym wozie?
_ a nic takiego panie władzo!
- nic?Pewnie bimber wieziecie ?
-nie, nie broń Boże, to tylko "sok z banana"
- sok z banana, to sprawdzimy!
chłop zsiada z wozu i wyciaga kubek i nalewa policjantowi.Ten nagle zrobil się najpierw żółty, zielony i kiwnął ręką :Jeźdzcie chłopie!
- Dziękuję Panie władzo, wio BANAN :564:

megaziomek - 2005-04-11, 20:47

A dokąd to obywatelu? - pyta policjant pijanego.
- Idę wysłuchać kazania!
- A kto wygłasza kazania o trzeciej w nocy?!
- Moja żona.

* * * * *

Siedzi dwóch pijaczków w knajpie. Pija ostro. Około północy:
- Wiesz stary, musze już iść.
- A daleko masz?
- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
- Tak? Ja tez mieszkam na Matejki. Dwanaście.
- Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójka na parterze.
- Zaraz... To JA mieszkam pod dwójka!
- Chwila....... JACUS!?
- TATA???????

* * * * *

Siedzi sobie w restauracji pijak i ma wbite w oczy widelce, którymi
zawzięcie kręci. Podchodzi do niego drugi pijak:
-Ty, co robisz?
-Oglądam telewizjęDrugi pijak też wbija sobie w oczy widelce.
-Nic nie widzę!
-Bo musisz wyregulować ostrość!

* * * * *

Stoi sobie pijaczyna pod ścianą kasy biletowej PKP. Podchodzi do kasy student i mówi:
- Polówkę do Radomia
A pijaczek na to:
- A ja ćwiartkę na miejscu.

* * * * *

Trzeźwiejący gościu po spędzonej nocy z panienka, która właśnie cierpiała na 3 dniowa kobieca przypadłość, ogłada się w lustrze myśli:
- Kurde, zabiłem kobietę!... I do tego jeszcze ja zjadłem!!!

* * * * *

W restauracji zawiany klient przegląda kartę dań. W końcu przywołuje kelnerkę:
- Poprośże tego inwalidę.
- Jakiego inwalidę? - pyta zdziwiona kelnerka.
- No, tu przecież pisze - Tatar z jednym jajem.

* * * * *

W świąteczny wieczór żona bezskutecznie oczekuje na męża, który najwidoczniej zasiedział się z kolegami na tradycyjnym "śledziku". Wreszcie słyszy znajomy zgrzyt klucza w drzwiach:
- O mój Boże! - załamuje ręce małżonka.- Ty znowu wracasz z knajpy! O tej porze?!...
- Wybacz, moja droga - odburkuje maź. - Ale już zamykali i dłużej nie mogłem zostać.

* * * * *

Pan Władek wraca po alkoholowym przyjęciu do domu. Puka do drzwi.
- To ty Władek? - pyta się przez drzwi żona.
Odpowiada jej milczenie, wiec wraca do łóżka. Po chwili znowu słyszy pukanie.
- Władek, czy to ty pukasz?
Cisza, wiec żona na dobre udaje się na spoczynek. Rano otwiera drzwi i widzi swojego męża siedzącego na wycieraczce i trzęsącego się z zimna.
- Władziu, to ty pukałeś w nocy?
- Ja...
- To dlaczego nie odpowiadałeś na moje pytania?
- Jak to nie odpowiadałem, kiwałem głowa...

* * * * *

Patrol policyjny zatrzymał kierowcę, który prowadził wóz w sposób dość ekscentryczny.
- Czy pan przypadkiem nie wypił paru kieliszków?
- Skąd znowu!
- Wiec prośże przejść parę kroków po linii wyznaczającej os jezdni.
- Po lewej czy po prawej?

* * * * *

Pijak jedzie tramwajem, i ledwo trzyma się na nogach. Obok stoi elegancka kobieta i cały czas patrzy na niego z obrzydzeniem. W pewnym momencie pijak nie wytrzymuje i wymiotuje na kobietę.
- Pan jest świnia!
- Ja świnia? To niech pani zobaczy, jak pani wygląda...

* * * * *

Pijak jedzie tramwajem, i ledwo trzyma się na nogach. Obok stoi elegancka kobieta i caly czas patrzy na niego z obrzydzeniem. W pewnym momencie pijak nie wytrzymuje i wymiotuje na kobiete.
- Pan jest swinia!
- Ja swinia? To niech pani zobaczy, jak pani wyglada...

* * * * *

Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...
- Gdzie byłe? - pyta żona.
- Na... czynie.
- Na jakim czynie?
- Naczynie, będę rzygał.

* * * * *

Co wy tam robicie, na tych próbach chóru?
- Pijemy wódkę i gramy w karty.
- To kiedy śpiewacie?
- Jak wracamy do domu...

* * * * *

Kto cię tak pogryzł?
- Mój pies.
- Jak to się stało?
- Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał.

* * * * *

Panie doktorze. Alkohol źle wpływa na mój wzrok!
- A czym to się objawia?
- Na drugi dzień po popijawie nie mogę znaleźć pieniędzy!

* * * * *

Tu wieża, tu wieża, 747 odezwij się!
- ...
- Tu wieża, 747, do cholery! Kapitan!!!
- hik... epf... ka..kapitan nie hik nie może... teraz podejść!
- A co mu się stało?
- hik... hik... jest... kompletnie... zalany!
- To dajcie drugiego pilota!
- efp... bleeee... uh... drugi piiiiilot... hik, nie może podejść... eee, jest kompletnie... fffff... wcięty!
- Do cholery! To dajcie stewardesę!
- Ste... hep... buuu stewar... desa nie może podejść bo ... uf..ep... jest kompletnie... pffff pijana...
- A z kim ja w ogole rozmawiam?
- Epf, jak to, hik, z kim? Hik, tu hep, automatyczny pilot!

* * * * *

Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu - mówi Antek do kolegi - ze wreszcie sobie powiedziałem, czas raz na zawsze z tym skończyć!
- Z piciem?
- Nie, z czytaniem.

* * * * *

Bylo sobie takie rednio dobrane małżeństwo: żona dewotka, a mąż pijak. Pewnego razu zona

* * * * *

Było sobie takie średnio dobrane małżeństwo: żona dewotka, a mąż pijak. Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi:
- Słuchaj, nawróciłby się, poszedł do kościoła...
- Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.
- A za sto tysięcy? - pyta małżonka.
- A, za 100 to spoko.
Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myli: "Pójdę, zobaczę co on tam robi". Przyszła do kościoła, patrzy a mąż chodzi po całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A mąż na to:
- Zrzuta była i nie wiem gdzie piją...

* * * * *

Notoryczny przestępca, alkoholik został skazany na karę śmierci. Sad pyta się go jaki sobie wybiera rodzaj egzekucji. Alkoholik na to:
- Proszę o powolne zatruwanie organizmu alkoholem.

* * * * *

Pijak złapał nad morzem złota rybkę i ona obiecała mu spełnić jego 3 życzenia w zamian za wolność. Pierwsze życzenie:
- Niech woda w rzekach zmieni się w wino!
Pijak podbiega do wplywajlcej do morza rzeczki, próbuje i rzeczywiście, świetne wino.
- To to niech cala woda w morzach zmieni się w wódkę!
Próbuje wody z morza, świetna wódka. Facet ma jeszcze trzecie życzenie, myśli, myśli, myśli, nic mu nie przychodzi do głowy, w końcu mówi:
- No, złota rybko jeszcze pól litra i jesteśmy kwita!

* * * * *

Wsiada pijak do taksówki i mówi:
- Proszę do domu.
- Mógłby pan to sprecyzować?
- Do dużego pokoju.

* * * * *

Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo...
Idzie dalej i po chwili znowu zderza się z drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. Wkoncu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
- Poczekam, aż ta cholota przejdzie...

* * * * *

Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo...
Idzie dalej i po chwili znowu zderza się z drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. Wkoncu zirytowany i porzadnie poobijany siada na lawce i mowi:
- Poczekam, az ta cholota przejdzie...

* * * * *

Żona strofuje męża:
- Czy naprawdę musiałeś znowu wypić cala butelkę wódki?
- Kochanie, tym razem zostałem zmuszony...
- Przez kogo?
- Przez przypadek. Zgubiłem nakrętkę od butelki.

* * * * *

Do samochodu wsiada dwóch podpitych osobników. Samochód ostro rusza z miejsca. Kawalerska jazda trwa już dobry kwadrans. Wóz zarzuca.
- Te, jak jedziesz? - mówi jeden z pijanych.
- Ja? Przez cały czas byłem przekonany, ze to ty prowadzisz...

* * * * *

Dwaj koledzy po pracy wybrali się do knajpy na wódkę. Późno w nocy wracają do domu przez park. Stanęli pod drzewem aby się odlać. Jeden z nich patrzy ze zdumieniem, ze ten drugi ściągnął spodnie, podniósł jedna nogę do góry i sika jak pies.
- Władek, czy ty oszalałeś?!
- Wcale nie, po prostu on mnie ostatnio zawiódł gdy byłem w łóżku z kapitalna babka i od tego czasu nie podaje mu ręki...

* * * * *

Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i słyszy pytanie:
- Klinika?
- Pomyłka, prywatne mieszkanie.
* * * * *
Za krótka chwil unię ponownie telefon:
- Klinika?
- Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
- Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz, tu Mietek. Pytam czy strzelimy sobie klinika z rana.

* * * * *

Fąfara wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy:
- Codziennie wieczorem wracasz pijany!
- Jesteś niesprawiedliwa! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to, że wychodzę trzeźwy!

* * * * *

Idzie dwóch zalanych gości przez most. Jeden potężny siłacz a drugi taki chuderlak. Ten chudy mówi:
- Ja to podniosłem 200 kilo...
A ten gruby:
- A ja 300 ...
Chudy:
- To ja 500!
Nagle ni stad ni z owad pojawia się przed nimi dwóch gliniarzy. I mówią:
- Dowody!
Na to gruby plum i skacze do rzeki... Po chwili słychać z dołu wołanie:
- Tooooneeeee!...
Na to chudy, który został na moście:
- A ja dwie tony....

* * * * *

Idzie pijak ulicą i co chwila się śmieje, to znowu macha ręką. Podchodzi do niego jaki gość i pyta:
- Z czego pan się śmieje?
- Opowiadam sobie kawały.
- To dlaczego macha pan ręką?
- Bo niektóre już znam.

* * * * *

Jedzie sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spadło mu cos na głowę, ocknął się i rzuca hasło do gościa obok:
- Przepraszam gdzie my jesteśmy?
- W Lodzi - odpowie da facet.
- To wiem, ale dokąd płyniemy?

* * * * *

Kiedyś jednego pijaczka zapytano, ile razy w życiu się upił. A on:
- Tylko raz. Ale dotąd jeszcze porządnie nie wytrzeźwiał.

* * * * *

Kolo kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona patrząc na niego z pogarda mówi:
- Aleś się pan uchlał!
- A pani jest strasznie brzydka!
I dodaje z triumfem:
- A ja jutro będę trzeźwy!

* * * * *

Pijany facet wtacza się do baru i mówi:
- Wy tam co siedzicie po lewej stronie - jesteście idioci, a wy co siedzicie po prawej jesteście rogacze...
Na sali zalęgła cisza. Nagle jedna z pan odzywa się do męża:
- Władek, nie pozwolisz się chyba obrażać?
Pan Władek wstaje i zwraca się do pijanego:
- Panie, ja nie jestem rogaczem...
- W porządku, możesz pan przejść na lewa stronę...

* * * * *

Podchodzi pijak do policjanta
- Panie, gdzie tu jest druga strona ulicy.
- No, tam.
- Q*.*a! Jak byłem tam to mi powiedzieli, że tu.

* * * * *

Podchodzi pijany facet do taksówki, patrzy na bagażnik i pyta sie taksówkarza:
- Panie, zmieszczą się tam dwie flaszki żytniej?
- Zmieszczą się.
- A talerz bigosu?
- Pewnie.
- 5 piw?
- No jasne.
- A torcik czekoladowy?
- Torcik się zmieści.
- Słoik śledzi?
- Wejdzie.
- A butelka szampana?
- Zmieści się.
- 15 kanapek?
- Też się zmieści.
- Otwieraj pan!
Taksówkarz otworzył bagażnik, a facet:
- BUUUUEEEEEEEE.....
(jakby ktoś nie wiedział: BUUUUEEEEEE to odgłos rzygania)

* * * * *

Podpity mąż wraca do mieszkania w środku nocy - otwiera cicho drzwi, zdejmuje buty i na palcach wkrada się do sypialni. W tej właśnie chwili słyszy głos żony:
- To ty? O tej porze?!
- A co, kochanie, spodziewałaś się kogoś innego?

* * * * *

Kowalski postanowił zrobił w domu porządek. Wraca podpity i od progu wola:
- Za trzy minuty widzę na stole obiad i pól litra!
- Jak to?! - protestuje żona.
- Co takiego?! - wtóruje teściowa.
- A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie?
Zjadł, wypił i mówi:
- A teraz prześpię się z teściowa!
- Jak to?! - krzyczy żona.
- Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się teściowa.

* * * * *

Maź rano patrzy w lustro i mówi do żony
- Co sobie pomyślałaś wczoraj jak przyszedłem pijany do domu z tym sińcem?
- Jak przyszedłeś to go wcale nie miałeś!

* * * * *

Maź wraca do domu, całuje żone i mówi:
- Możesz mi pogratulować, dziś wieczorem założyliśmy klub abstynentów!!!
- A to dopiero musieliście był porządnie urżnięci! - zdumiewa się żona.

* * * * *

Mąż wraca późno w nocy do domu. Aby nie budzić żony - rozbiera się w przedpokoju i nagi wchodzi do sypialni. Budzi się żona.
- To dzisiaj nawet ubranie przepiłeś???!!!

* * * * *

Mocno podpity Nowak wraca o trzeciej nad ranem do domu. W małżeńskiej sypialni zegar właśnie zaczyna wybijać godzinę.
- Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać...

* * * * *

Na ulicy zepsuł się hydrant i leje się z niego woda. Przyszedł fachowiec, który kluczem francuskim zakręca zepsuty zawór. W tym samym czasie z przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczając się na boki. Wreszcie podchodzi do fachowca i mówi:
- Papanie, przestań pan kręcić ta ulica bo nie moge utrzymać równowagi!

* * * * *

Najbardziej ponury sen pijaka:
- Wylanie pól litra wódki na pieluszkę Pampers.

* * * * *

Pijak złowil złotą rybkę. Rybka prosi pijaka:
- Puść mnie a spełnię twoje trzy życzenia.
- No to postaw mi pół litra!
Bach! Jest flaszka! Pijak wypił, pomyślał i mówi:
- Dobra, postaw mi jeszcze raz pół litra.
Bach! Druga flaszka. Pijak wypił i mówi:
- No to teraz postaw mi pół litra i będziemy kwita.
Bach! Jest trzecia flaszka. Pijak wypil, potem takim troche zaćmionym wzrokiem patrzy na pustą flaszkę, potem na rybkę i mówi:
-O, jest nawet zagrycha!

* * * * *

Przychodzi alkoholik do sklepu: - Czy jest denaturat?
- Nie ma.
- To poprośże jakieś inne wino.

* * * * *

Przychodzi do restauracji w Sosnowcu facet i zamawia kurę, ale zastrzega, ze musi to być kura z Czeladzi. Kelner przynosi mu kurę, a ten wpycha jej rękę do dupy i mówi:
- To jest kura z Sosnowca.
Kelner przychodzi z nowa, a ten robi to samo i mówi:
- To tez jest kura z Sosnowca.
Po kilku rundkach podchodzi do stolika przyglądający się wszystkiemu pijaczek, obraca się tyłem i mówi:
- Sprawdź pan, q*.*a, skąd ja jestem, bo od tygodnia nie umie do domu trafić.

* * * * *

Przyjechał zapaśnik do znajomego na wieś i jak to znajomi poszli sobie do baru na kielicha. Gdy już wracali po paru w drodze zaatakował ich byk. Jak przystało na silnego faceta (a zapaśnik był mistrzem) nie ulekl się. Złapał byka za rogi i zaczął z nim walczyć. W końcu byk zrezygnował i udało mu się uciec..
Zapaśnik na to:
- Kurcze, gdyby nie ten ostatni drink to bym go zciagnal z tego roweru.

Bender - 2005-04-13, 19:59

barmanki atakuja znowu

http://www.virtualbartender.beer.com/VB2/

Mona - 2005-04-14, 21:42

Mam nadzieję, że nie było tego:

http://rozrywka.krakow.pl...sf/liikenne.swf

http://web.telia.com/~u82.../laskilaski.htm

http://www.gatki.terramail.pl/pliki/tekst7.html

fish - 2005-04-15, 15:28

:)
Mona - 2005-04-15, 16:25

Dobre Fish :D

***
Kobieta wpada do ginekologa. - Panie doktorze proszę mi pomóc!
- W zasadzie jest już po godzinach mojej pracy, więc proszę przyjść jutro.
- Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, proszę mi pomóc!
- A co się stało?
- No więc, mrówka weszła mi tam gdzie nie powinna i chodzi, łaskocze
mnie szczypie... no po prostu nie do wytrzymania! Proszę mi ją wyciągnąć!
- Wie pani, jest już po pracy, narzędzia nie wysterylizowane, nie bardzo mogę pani pomóc...
- Ależ musi pan cos wymyślić... Błagam! Doktor po chwili namysłu:
- No jest sposób, ale musi się pani zgodzić, bo jest trochę niekonwencjonalny...
- Zgadzam się na wszystko, byle by ją wyciągnąć!
- Pani się rozbierze i położy na leżance. Ja mam tu taki krem, który nałożę
sobie na czubek prącia, wsunę je, mrówka przyklei się do kremu i ją wyciągnę.
- Dobrze niech pan działa. Lekarz zrobił jak powiedział, krem, wsunął prącie i w tym momencie mówi:
- Wie pani, ja zmieniłem zdanie. Ja ją po prostu zatłukę.
***

megaziomek - 2005-04-15, 16:41

dobre :D
Jasta20 - 2005-04-16, 15:07

http://lac.pl/~lam/rocky.htm


:)

kurek - 2005-04-16, 18:06

bylo :P
Jasta20 - 2005-04-16, 22:13

ups...gapa ze mnie :D :D
Mona - 2005-04-18, 14:33

***
Nauczycielka poleciła dzieciom, żeby napisały wypracowanie, które zawierać będzie cztery tematy: monarchia, seks, religia, tajemnica.
Powiedziała, że kto skończy będzie mógł iść do domu. Dzieci zaczęły pisać.
Po kilkunastu sekundach wstaje Jasio i oddaje prace. Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się już skończyć. Prosi go, żeby odczytał swoje wypracowanie. Jasio czyta z dumą:
- Ktoś zerżnął królową! Mój Boże! Kto ?
***

Bender - 2005-04-19, 00:21

Trzech kolegów ostro przechwala się przy piwku swoimi osiągnięciami
seksualnymi. Pierwszy mówi:
- Wczoraj w nocy strzeliłem sześć numerków i rano jak tylko otworzyłem oczy
to na stole stało gorące śniadanko, a żonka z uśmiechem przytuliła mnie i
ucałowała.
Drugi przebija:
- Dwa dni temu przeleciałem żonę osiem razy, a ona od rana szczebiotała
jaki to ze mnie wspaniały mężczyzna i że nigdy mnie nie opuści.
Trzeci milczy.
- No co wstydzisz się? Powiedz ile razy dzisiejszej nocy zrobiłeś to z
żoną?
- Raz - odpowiada trzeci gość.
Koledzy roześmieli się szyderczo i jeden z uśmieszkiem mówi :
- Toś się nie popisał. A co małżonka mówiła jak wstawałeś rano z łóżka ?
- Nie przestawaj................

:D


Przy konfesjonale:
- Ojcze, jestem gejem !
- Wierzącym czy praktykującym ?

Ranek w akademiku. Student pierwszego roku mówi:
- Chodźmy na zajęcia, bo się spóźnimy!
Student drugiego roku na to:
-E, pośpijmy jeszcze...
Student trzeciego roku:
- Może skoczmy na piwo?
Student czwartego roku:
- Może od razu na wódkę?
Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta piątego roku, by ich
rozsądził. Ten zarządził:
- Rzućmy monetą. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę. Jak reszka - idziemy na
piwo. Jak stanie na kancie - śpimy dalej. Jak zawiśnie w powietrzu - idziemy
na zajęcia

Co trzeba zrobić, aby kobieta krzyczała jeszcze godzinę po stosunku?
- Trzeba małego wytrzeć w nową firankę!

natasza - 2005-04-19, 12:24

;]
Wiola - 2005-04-19, 12:37

w tym topiku to pewnie pisze sie same zarty czy jak?
natasza - 2005-04-19, 12:40

Wiola napisał/a:
w tym topiku to pewnie pisze sie same zarty czy jak?


Pisz co chcesz, i tak cała jesteś jak żarcik :D

fish - 2005-04-19, 12:41

Wiola napisał/a:
w tym topiku to pewnie pisze sie same zarty czy jak?


To też potraktowaliśmy jak żart :D :D :D
Ja na pewno :D :D :D :D

Sir Charles - 2005-04-19, 14:32

natasza napisał/a:
Wiola napisał/a:
w tym topiku to pewnie pisze sie same zarty czy jak?


Pisz co chcesz, i tak cała jesteś jak żarcik :D

dokladnie - powinnas sie tylko tutaj wypowiadac, bo wszedzie indziej to mozna pod offtopic podciagnac :D :D

katerina - 2005-04-19, 18:58

Mam nadzieję, że nie było jeszcze tego:
:)
Trzech kolesi uratowało się z katastrofy morskiej i wylądowało na bezludnej wyspie. Ogólnie było kulawo. A zrobiło się ch*ujowo, gdy zachciało im się seksu. Jakimś trafem złapali gorylicę. Po dwóch dniach walki ze sobą zdecydował się w końcu Roman na ’akcję’.
- Ale chłopaki, plisss, nałóżcie jej na łeb worek...
Nałożyli. Roman robi swoje, po ’misjonarsku’. Gorylica stęka. Nagle założyła łapy na barki Romana. Nogami objęła jego biodra. Roman z lekka poczerwieniał.
- Zdejmijcie... zdejmijcie... - stęka.
- Jak mamy Cię zdjąć, kiedy leżysz na niej?!
- Worek zdejmijcie, pocałować chcę...

kurek - 2005-04-19, 19:54

http://www.crazyrussian.com/02/entry_866.php#body
ruskie mortal kobmat :570:

fish - 2005-04-20, 07:58

W pewnej miescinie byl piekarz, który piekl pieczywo nienadajace sie
w ogóle do jedzenia. W sekrecie przed nim zebrali sie mieszkancy i
postanowili uradzic co z nim zrobic...
Radza tak kilka godzin i nic nie moga wymyslec... w pewnym momencie
wstaje
kowal, chlop wielki i barczysty jak wól i mówi :
- Moze mu jebne ?!...
na co ludzie mówia:
- Nie no... tak nie mozna... w koncu mamy tylko jednego piekarza, nie
mozemy zostac w ogóle bez... i dalej debatuja... za jakis czas znowu
wstaje kowal i mówi:
- To moze jebne stolarzowi... mamy dwóch...

Mona - 2005-04-20, 15:50

<swir>
Sir Charles - 2005-04-20, 19:25

Krótko ale treściwie <banan> :

Śpią Bolek i Lolek w Namiocie, i Lolek mówi:
-Walisz konia?
-Tak.
-To wal swojego

fish - 2005-04-21, 07:55

Lekarz do pacjenta:
- Nie wolno panu palić papierosów , pić alkoholu i kawy. Musi pan cały czas stosować surową dietę, żadnych tłuszczy, skrobi i węglowodanów. Ze względu na serce proszę zaprzestać uprawiania seksu. No i najważniejsze...
Więcej radości z życia mój drogi, więcej radości z życia !! !

kurek - 2005-04-21, 21:32

Stajnia Ferrari zwolniła całą załogę boksu. Decyzję podjęto po
przejrzeniu dokumentacji dotyczącej grupy młodych, bezrobotnych
Polaków z Berlina, którzy byli w stanie w ciągu czterech sekund
odkręcić
wszystkie koła od samochodu, nie dysponując przy tym żadnymi
potrzebnymi narzędziami. Team Ferrari uznał to za mistrzowskie
osiągnięcie, jako że w dzisiejszych czasach
o zwycięstwie lub przegranej w wyścigach Formuły 1 nierzadko
decyduje czas pobytu w boksie i zaproponował im pracę. Projekt
jednak zakończono równie szybko, jak go rozpoczęto:
młodzi mechanicy, co prawda, zmienili wszystkie koła w ciągu
czterech sekund, ale równocześnie kompletnie przelakierowali
bolid, przebili numery silnika i sprzedali teamowi McLarena... <swir>

Mona - 2005-04-21, 22:21

<komputerowiec>

Miałem marzenie, gdy byłem chlopcem.
Marzenie jedno - zostać sieciowcem,
Codziennie rano z uśmiechem wstawać
Sieci życie swe mlode oddawać.
I oto, proszę, to czego chciałem,
Marzenie moje, stało się ciałem.
Więc Sieci życie moje oddaje.
Nie chcę podwyzki, po co trzynastki,
To wszystko tylko szcześcia namiastki.
A szczęście dla mnie - to praca szczera:
Dwanaście godzin przy komputerach.
Dla dobra WANu, niech w siłę rośnie.
Łopocze sztandar z orłem radośnie.
Ku słońcu jutra, lepszej przyszlości
Niech radość w sercach naszych zagości.
Nie wzbraniaj, Ojcze! Precz z oczu Matko!
Nie dla mnie żona i dzieci stadko.
Jeść, spać, dorastać - Ja pragnę w biurze
I umrzeć - z dłońmi na klawiaturze......

<komputerowiec>

Jasta20 - 2005-04-22, 11:49

nie moge, wymieklam normalnie!!
moj podopieczny, 2,5 roczku, kochane dzieciatko, odwalil dzisiaj numer ze do teraz mnie brzuch boli ze smiechu.
siedzimy sobie w pokoju, maly woła nagle, "ciocia macius chce kupke". no to ja go za raczke, do kibelka, na nocnik posadzilam i stoje koło niego i maly puscil bączka i sie pyta"ciocia slyszalas??" mowie ze tak. slyszalam a maly na to " no to taki mały bączek, widzisz ciocia jak lata??" i pokazuje palcem w gore ze niby widzi baczka!!!! ja płakałam ze smiechu!!! wymieklam na maxa!!!

foxy_lady - 2005-04-22, 12:30

dzieci sa niesamowite <brawo1>
Jasta20 - 2005-04-22, 14:05

nie wiem czy powinno sie to zakwalifikowac do smiesznych czy moze raczej bulwersujacych, ale ze nie ma tego trugiego tematu pisze tutaj.

Ostatnio w moim parafialnym kosciele zemdlała siostra na schodach, przyjechala karetka, oczywiscie pełno zaraz pod kosciolem, wynosza zakonnice na noszach, lezy sobie ladnie pieknie na plecach i kazdemu ukazal sie dosc spory brzuch i jak sie okazalo przypadlosc zakonnicy to 6 miesiac ciazy!! całe miasto huczy, za tydzien pewnie lokalne gazety tez beda o tym pisały.
jak mi brat o tym powiedzial o niemoglam uwierzyc, no ale cóż i takie rzeczy sie zdarzaja.... <banan>

Blade - 2005-04-22, 21:29

http://www.ebay.pl/viItem?ItemId=7969980387 - ciekawa aukcja

http://www.ebay.pl/viItem?ItemId=5971153716 - ciekawa aukcja

http://www.sports.pl/inde...74&tid=285&fp=0 - nieśmiertelne komentarze sprawozdawców sportowych

Krzych(TenTyp) - 2005-04-22, 22:48

Zakonnica też człowiek :]
Pociupciac musi :]

kurek - 2005-04-23, 01:32

<lamer>
Mona - 2005-04-23, 12:28

***

Przy konfesjonale:
- Ojcze, jestem gejem !
- Wierzącym czy praktykującym ?

***

Idzie ksiądz polna droga, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa. Patrzy a tam chłop cos z desek kleci. Ksiądz zagaduje:

- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz?
- A k***a, kibel nowy stawiam, bo się stary roz***ał.
- O, mój drogi! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
- Co mam owijać w bawełnę? Dechami opie***le naokoło i c*uj!

***

kurek - 2005-04-23, 14:36

http://www.milosierdzieboze.com/
buehehehehehhehes... <banan> <banan> <banan>

megaziomek - 2005-04-23, 20:34

Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą:
- Jaki piękny łańcuszek ! Ile dałaś za niego ?
- A, z pięć razy...


- Mamusiu - mówi 14-letnia Basia - dzisiaj w szkole badał nas wszystkich pan doktor...
- No i co ?
- Okazało się, że tylko jedna z nas jest jeszcze dziewicą.
- Oczywiście ty.
- Nie, nasza pani profesor.


Synek mówi do tatusia:
- Całowałem się z dziewczyną !
- I co mówiła ?
- Nie słyszałem bo uszy mi zatkała udami.


Małgosia ma pierwszą miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje swój problem Jasiowi. Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem i rzecze :
- Nie wiem, Małgośka, ale na mój gust to ci jaja urwało.


Dwoje maluchów zagląda przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców. Chłopiec mówi do siostry:
- Co za paskudztwo, a nam nawet w nosie nie pozwalają podłubać...


Na plaży leży rozebrana, ładna dziewczyna. Obok niej położył się facet z radiem. Nastawiając radio, niby przypadkiem, pogładził ją po piersiach.
- Panie, co pan robi ?!
- Szukam Wolnej Europy...
Dziewczyna spojrzała krytycznie na jego kąpielówki.
- Z taką anteną to pan nawet Warszawy nie złapie.


Córeczka do matki na plaży:
- Mamo dałam nurka....
- Nie mówi się dałam nurka, tylko dałam nurkowi... i żeby mi to było ostatni raz...

Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy przechodzą obok półki z prezerwatywami, synek pyta:
- Tato, a co to jest ?
- To są prezerwatywy, synu - odrzekł ojciec.
- A po co one są ? - Kontynuuje malec.
- Prezerwatywy są po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z kobietą - odpowiada ojciec.
- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki ? - nie daje za wygraną chłopczyk.
- Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się: raz w piątek, raz w sobotę, raz w niedzielę.
- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 6 ? - pyta synek
- Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów: dwa razy w piątek, dwa razy w sobotę, dwa razy w niedzielę - odpowiedział ojciec.
- Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12 ? - kontynuuje malec.
- Hmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych mężczyzn.
Raz w... styczniu, raz w lutym, raz w marcu...

Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Czy rozmawiasz z mężem w czasie stosunku?
- Jak dzwoni, to tak.

- W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka?
- Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza wizyta u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
Chłopak się rozochocił:
- Panie, daj Pan dwie, jej Mama to podobno też fajna dupa.
Po gościnie dziewczyna mówi do chłopaka:
- Gdybym wiedziała, że Ty jesteś taki niewychowany, cały wieczór nic nie powiedziałeś i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym Ciebie nie zaprosiła.
- Gdybym wiedział ze twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do Ciebie nie przyszedł !

Żona w czasie stosunku pyta się męża:
- A jeśli urodzi nam się dziecko, to jak damy mu na imię?
Mąż bierze prezerwatywę i robi jeden supełek, drugi, trzeci, po dwudziestym mówi:
- Jeśli się stąd wydostanie, to nazwiemy go MacGaywer.

Syn pyta ojca:
- Tato co to jest wirtualny seks?.
Ojciec:
- Odpowiem ci na przykładzie:
Pyta córki:
- Jadźka dałabyś arabowi za 10 000$?
- No pewnie!
Pyta żony:
- Zośka dałabyś murzynowi za 10 000$?
- No oczywiście.
Pyta dziadka:
- Dziadek dałbyś obcemu dupy za 10 000$?
- No jasne że by dał!
- Widzisz synu to jest tak, wirtualnie w domu mamy 30 000$, a realnie tylko dwie k**** i pedała.

Córeczka pyta mamę:
- Co to jest impotencja?
- Hmm... widzisz... to jest tak, jakbyś chciała grać ugotowanym makaronem w bierki.

Wraca syn późno do domu, a tu ojciec na progu się wydziera, że za późno wrócił. Na to syn, że miał właśnie swój pierwszy raz.
- No to chodź, synu, masz tu wódkę - napij się, papierosa - zapal
sobie i siadaj!
Syn:
- Napić się - napiję, zapalić - zapalę, ale siadać nie będę!!

- Dzieci, co jest najprzyjemniejsze na świecie?
- Wakacje!
- Święta!
- Wycieczka!
- Imieniny!
A Jasiu mowi:
- Pogrzeb!
Pani zbaraniała:
- Jasiu, czemu pogrzeb?
- Ja nie wiem proszę pani, ale kiedyś mamusia powiedziała do tatusia - pogrzeb stary, pogrzeb, to tak przyjemnie!

Nawalony facet wraca do domu i kładzie się do łóżka.
Nagle zebrało mu się na amory więc zaczyna przystawiać się do żony, łapie ją za nogę:
- Ogoliłaś nogi kochanie !
Wsuwa rękę w majteczki :
- Wygoliłaś cip****, mniam !
Ręka wędruje wyżej głaszcze po brzuszku:
- Schudłaś kochanie pewnie dużo ćwiczyłaś...
...Nagle facet krzyczy:
ALE PIERSI TO STANOWCZO ZA DUŻO ZMNIEJSZYŁAŚ, WIESZ ŻE LUBIĘ OBFITY BIUST !
Z pod kołderki nieśmiały głosik :
- Tatusiu ja mam dopiero 13 lat!

Facet przychodzi do burdelu i zamawia specjalność dnia po korzystnej cenie. Potem idzie do pokoju, w którym ma się spotkać z prostytutką, patrzy, a tu co chwila z pokoju wywożą trupy na taczkach. Facet myśli: co jest grane, ale w końcu wszedł. Widzi, na sofie leży taka rozjechana dziwka, a nad nią szyld: KTO MNIE NIEZASPOKOI, TEN GINIE! Facet myśli:
- Kurde, co tu zrobić?
Nagle wpadł na pomysł, zerwał ze ściany gaśnicę i dalej! Na co ona:
- Widzę, że od palcówki zaczynamy !?

Jasta20 - 2005-04-27, 22:49

nie wiem czy to smieszne ale fajne :D

http://drewniany.w.interia.pl/rozmait/age.htm

Maverick - 2005-04-28, 06:57

Jasta20 napisał/a:
nie wiem czy to smieszne ale fajne :D

http://drewniany.w.interia.pl/rozmait/age.htm
Zle pokazuje kiedy bede mial nastepone urodziny :)
fish - 2005-04-28, 07:35

<banan>

Kliknąć to się powiększy.

Wiola - 2005-04-28, 07:39

jejku jejku fish i to ty wszysktko robisz?co za zyciowe wezwania a co musza kobiety?

[ Dodano: 2005-04-28, 08:41 ]
ja jakbym mezczyzna byla bym tego nie robilla.to same prawie negatywy,tylko wspolczuc



megaziomek ale swietne kawaly!!!! skad je wziales?

Jasta20 - 2005-05-04, 13:55

http://dzafel.s3.pl/aukcje/auction.php


to trzeba po prostu zobaczyc:)

xiu - 2005-05-08, 10:36

http://strony.aster.pl/filonfun/download/video.wmv
<banan> <banan><banan>

cajmer - 2005-05-09, 17:19

http://www.home.autocom.p...oltym_serze.mp3



i wswzystko....

Bender - 2005-05-11, 22:46

http://www.funiaste.net/o...imp_my_Ride.mpg
super :D

w ogóle polecam funiaste :D

Krzych(TenTyp) - 2005-05-11, 23:08

http://www.rysiek.abc.pl/
natasza - 2005-05-12, 08:07

Bender napisał/a:

w ogóle polecam funiaste

O tak ;]

Andrew - 2005-05-13, 16:54

Z innego forum ! <aniolek2> <aniolek2> <aniolek2> <aniolek2>


Cześć wszystkim! Mam na imię Magda, mam 16 lat i jestem jedynaczką. Mieszkam z rodzicami oraz z naszym psem Szczekaczem w domu jednorodzinnym. Musze Wam opowiedzieć, co mi się wczoraj przytrafiło... Wszystko zaczęło się dość niewinnie. Byłam w swoim pokoju, oglądałam sobie telewizję jedząc kanapkę z szynką. Mój pies siedział koło mnie. Było bardzo gorąco, więc rozebrałam się do naga. W tym dniu byłam zmęczona i przysypiałam przy telewizji. Kanapka szła mi bardzo opornie, ale starałam się nie zasnąć. Jednak w pewnym momencie zasnęłam i szynka z kanapki wyleciała mi z ręki i dziwnym zbiegiem okoliczności trafiła prosto do......mojej cipki!!!!!!...... Szczekacz postanowił to wykorzystać, przysunął swój pysk między moje nogi i próbował wyciągnąć szynkę. Kiedy to robił (a ja już spałam) czułam przyjemność, ale nie wiedziałam, że to pies robił mi minetę, bo w tym samym czasie miałam sen o prawdziwym seksie. Kurde, jak ta szynka głęboko tam wpadła... Szczekacz nie mógł jej wyciągnąć, wsuwał swój długi język, ale nie dał rady, nie dosięgał szynki. Lizał tak moją cipkę chyba 15 minut, było mi coraz przyjemniej (przypominam, że cały czas spałam i śniłam o prawdziwym seksie), coraz mocniej czułam przyjemność i w pewnym momencie dostałam orgazmu!!!!!! Szynka wystrzeliła Szczekaczowi prosto do pyska, a ja zbudziłam się!!! Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że zostałam zgwałcona przez psa, ale za chwile (jako ze jestem bardzo inteligentna) domyśliłam się tego!!! Mój własny pies zgwałcił mnie i jednocześnie odebrał mi moje dziewictwo, z którego byłam taka dumna!!! Zostałam tak bardzo poniżona, a on patrzył się na mnie cwaniakowatą miną, oblizując swój pysk z resztek szynki... Wyglądał na bardzo z siebie zadowolonego... I co ja mam teraz zrobić? Co Wy byście zrobili na moim miejscu? Powiedzieć rodzicom? Nie dać psu za karę jeść? Zapomnieć o tym, czy zgłosić to na policję? Czy w polskim prawie można oskarżyć psa o gwałt? Jeśli tak, to na ile go wsadzą i czy dostanę jakieś odszkodowanie? Pomóżcie mi, proszę. Pozdrawiam, Magda.

megaziomek - 2005-05-13, 20:09

hehe..dobre...zgwałcona przez psa <banan>
Jasta20 - 2005-05-13, 22:54

hahahaaha :)
załosne to jest! biedna! szynka wystrzeliła jej z cipki! niesamowite! ahahah

Maverick - 2005-05-14, 00:17

Andrew no wiesz, off topy walisz bo cytujesz Wiole. Poza tym topik o zlotych myslach z naszego forum jest gdzie indziej :D
Elspeth - 2005-05-15, 13:10

jak wytlumaczyc dzieciom czym jest seks? ;)

Edit-> kliknijcie na obrazek...

xiu - 2005-05-15, 16:41


Pogosia - 2005-05-15, 17:10

:D dobre
solensan - 2005-05-15, 20:04

Historia prawdziwa:

Znajomy mojego wujka wracał autem z trasy. Po drodze spotkał dwie kobiety łapiące stopa. Zatrzymał się, po czym okazało się, że auto pań nawaliło. Znajomy wujka po próbie naprawy auta zaproponował holowanie do najbliższego warsztatu. Panie się zgodziły.

I jadą sobie spokojnie aż tu nagle BUMM! i wjechały mu w tył.

I nie było by w tym nic śmiesznego ale...

Jak się znajomy wujka zorientował po stłuczce, co się okazało....?

Okazało się, że dwie Panie usiadły na tylnich siedzeniach swojego auta i rozmawiały w najlepsze !! !!!

Krzych(TenTyp) - 2005-05-15, 22:43

http://www.funpic.hu/en.p...1&c=-1&s=dd&p=7
hehe

kurek - 2005-05-17, 10:12

Kod:
Wchodzi Ja? do ?azienki, gdzie k?pie się mamusia.
Spogladaj?c na jej wzgórek pyta:
- Mamusiu co to jest?
- Szczoteczka odpowiada mama.
Ja? na to:
- Ee, tatu? ma lepsz?, bo na patyku.
Mama: - a skad wiesz?
Ja? na to:
- Widziałem jak tata s?siadce z?by czyścić.
Kod:
Wczesnym rankiem my?liwy wybra? się na polowanie. Przeszed? kawałek i my?li:
- Tak zimno, dziś na pewno nic nie upoluj?.
Wrócil więc do domu, rozebra? się i wszed? do łóżka.
- To ty kochanie? - spytańa w póż?nie ?ona my?liwego.
- Tak, skarbie.
- Zimno?
- Oj, bardzo.
- No widzisz, a ten kretyn poszed? na polowanie.
Kod:
- jasiu, czemu masz taka podrapana twarz?
- wywaloilem sie na rowerze
- ty nie masz roweru!
- no to wpadlem w krzaki na podworzu
- na podworzu nie ma krzakow!
- yyyyyyyy, spadlem ze schodow..
- nasz dom jest PARTEROWY!
- no dobra, ale to moj kot, i bede go pierdolil kiedy mi sie podoba!
Kod:
W małej wiosce mieszka? leciwy proboszcz. By? bardzo dobry dla swoich parafian dbaj?c o ich potrzeby, zarówno te duchowe jak i materialne. Pewnego dnia wraca? po wieczornej mszy na plebani?. Juz otwiera? drzwi, kiedy us?ysza? z trawy ciche wołanie:
- Ksi??e proboszczu, ksi??e proboszczu.
Księdz odwrócić się, ale było zbyt ciemno aby cokolwiek zauwa?y?. Po chwili znów us?ysza?:
- Ksi??e proboszczu, ksi??e proboszczu.
Na kamyku siedziała mała ?abka. Księdz schyli? się, a ona powiedziała:
- Ksi??e proboszczu, jestem piłknym, młodym ministrantem. Z?a czarownica zakl??a mnie w ?ab?. Musisz zabra? mnie na plebani?, umy?, nakarmi?, po?o?y? w łóżku i uca?owa?, a wtedy stan? się z powrotem ministrantem.
Księdz pomyślał chwilk? i zabra? ?abk? na plebani?. Umy? j?, nakarmi?, po?o?y? w łóżku i uca?owa?. Noc była już późna, więc sam również po?o?y? się spa?. Rano obudziś się, przetar? oczy i... obok niego leżał piłkny, młodziutki ministrant.
- I taka w?a?nie jest nasza linia obrony wysoki sądzie.
Kod:
Rodzice chcieli uprawac seks. Niestety w domu byl maly Jasio. Mama powiedziala mu:
-Jasiu idz na balkon i opowiadaj co widzisz, a ja z tatusiem bedziemy sluchac!
Jasio wyszedl na balkon i zaczal mówic:
-o jaka ladna dzisiaj pogoda. Slonko swieci. Na dole w piaskownicy widze moich kolegów, a na przeciwko jest blok. Na jednym z balkonów stoi jakas mala dziewczynka. Pewnie jej rodzice tez sie pierdola....
Kod:
Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem: "censored".
- Co powiedziałe? tatusiu? - pyta Jasio.
- Aaaa... powiedziałem... "dudu?" - odpowiada ojciec.
- Tatusiu, a co to jest dudużą
- Aaa, wiesz synku dudu? to takie zwierz?tko .
- Tato, a jak on wyglądać
- A, ma takie r?czki i nóżki...
- Tatusiu, a co jedz? dudusie?
- Mmm. Jedz? warzywa, owoce...
- A tato, a czy dudusie mają dzieci?
- Noo, tak.
- To znaczy, że dudusie się rozmnałaj??
- Tak.
- A jak się nazywaj? dzieci dudusia?
- Eee... dudusi?tka.
- A jak wyglądają dudusi?tka?
- Te? mają r?czki i nóżki... tak samo jak doros?e.
- A co jedz? dudusi?tka?
- Eeee... mleczko pij?...
- Tato, a gdzie mieszkaj? dudusie?
- censored ! POWIEDZIA?EM censored !
Kod:
Mamusia sprzata w pokoju syna, i znajduje pisemka - sam hardcor - baty, maski, pejcze...
Zawolala ojca. Ten przyszedł - popatrzyl - popatrzyl i mowi:
"Chyba go za to nie bedziesz biła..."
Kod:
-Tatusiu, dlaczego ty masz bia?? skór?, mama również ma bia?? skór?, a ja mam czarn??
- Synku, ciesz się, że nie szczekasz, taka była balanga!
Kod:
Wchodzi facet na dyskotek? w Wo?ominie, ochroniarz go pyta:
- Ma Pan pistolet?
- Nie.
- A może ma Pan nóż?
- Nie.
- Siekier??
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelk?, daje mu tulipana i mówi:
- Ja pier..., to niech chociaż to Pan weźmie!
Kod:
[b]Siedzi Kopciuszek nad misk? soi i płacze. Pojawia się wróćka.
- Czemu płaczesz?
- Aaaaaaaa! A boo bo siostry idź na baaaal a jaaaaaa nieeeee!
- Nie placz! Mam tu dla ciebie prezent - mówi wróćka - wspania?? sukni?!
- Huuuuuuurrraa! Dziękuję matko chrzestna! Ale nie mam powozu...
Wróćka machn??a różd?k?!
- Oto i powóz..
- Ale.. ale mam okres!
Wróćka znowu machn??a różd?k? i wyczarowała tampaxa!
Kopciuszek uchachana p?dzi na bal, a wrozka krzyczy za niż:
- Tylko wróc przed póżnoc? bo czar pry?nie
Kopciuszek bawi się na balu, królewicz jest niż oczarowany i nagle
spostrzega, że zegar zaraz wybije póżnoc... ruszy?a w kierunku ogromnych
schodów... p?dzi, p?dzi... zegar bije po raz szósty, a Kopciuszek jest w
połowie schodów... siedem... osiem... już zbliżała się do powozu, kiedy
zegar po raz dwunasty wybi? godzin?... i wtedy...
Tampax zamieni? się w dyni?...[/b]
Kod:
Jasio podejrza?, jak jego dziadek "załatwia? się" za stodość. Po chwili pyta:
- Dziadku, co to było takiego, co ci z rozporka zwisa?o?
Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedzieć, więc mówi:
- To był ?limak.
- Tak też myślałem - mówi Jasio - bo to do ch... nie było podobne!
Kod:
Halina pyta kole?ank?:
- Dlaczego zerwała? z Adamem?
- Bo miał TDS.
- Co? AIDS?
- Nie, TDS, to znaczy: Tylko Do Siusiania.
Kod:
<v`> ja peirdole!
<v`> dziadek mi wypi? spirytus do czyszczenia Cdromu :
<b3x> rotfl 
<v`> ;/
<v`> jeszcze mowil ze jakis cierpki
<v`> censored mac...
Kod:
<koyot> cos blysnelo za oknem! idzie burza xD
<covall> daj screena
Kod:
[b]<perez> CaNo: jakie masz IQ ?
<CaNo> perez: nie mam juz wywalilem
<CaNo> zamialo miejsca na dysku ma
<perez> rotfl
<perez> jeszcze raz dam mu sznse
<perez> CaNo: jakie masz IQ ?
<CaNo> perez nei mam
<CaNo> kurde
<perez> buehuehuee
<CaNo> mam gadu gadu
<perez> wezcie mnie stad !! !!
<CaNo> a po censored ci icq?
<perez> IQ !! !
<Kafar{s}> CaNo : nie masz IQ ? 
<Kafar{s}> heuehueheuheu[/b]
Kod:
[b]<alpha-> pytania typu: jakiego koloru jest czerowny maluch ;]
<fracti> 
<HelDoLek> hmmm .... #ff0000 ?[/b]
Kod:
5X8X3X1@gg.chrome.pl: na niewidocznym o 23.00 wszyscy chcemy mieć czerwone s?oneczka przez minute na gg uczcijmy papie?a minut? ciszy. Roze?lijcie to dalej warszwa
sznik: znam Cie?
[b]5X8X3X1@gg.chrome.pl: dupe zamknij i rozsyłaj chodzi o wiare i o papieza[/b]
Kod:
[b]gramy w pingponga?
ja na necie moge zagrac 
Ivim: to grasz?
RAVEN: zagrasz z nami?
gozda: a gdzie :> ?
poczekaj chwilke
bo do ping ponga trzeba trzech
ja tez.
RAVEN: no wiec?
 
ok
Ivim: no to gramy
Ivim: jestes pilka
ok ;]
-!- Ivim was kicked from #polska by gozda [ping]
-!- Ivim [~ivim@62.233.231.86] has joined #polska
-!- Ivim was kicked from #polska by RAVEN [pong]
-!- Ivim [~ivim@62.233.231.86] has joined #polska
-!- Ivim was kicked from #polska by gozda [ping][/b]
Kod:
<_michal_> ty mnie nawet nie denerwuj zrobiles mnie w bambuko
<_michal_> przez ciebie dostalem od matki wpierdel
UuUuU za pralke tak ?
<_michal_> tak
hmm
za jaka pralke?
<_michal_> stoi u mnie w pokoju i zawadza mi teraz
utek mnie nie pytaj :p
<_michal_> utek zal mowic, jestem idiota
<_michal_> podpuscil mnie zebym kupil pralke do routowania sdi
<_michal_> jakies przewodnictwo
<_michal_> a ja debil kupilem
Kod:
"censored censored , stul pysk!" means "good night" ??
Kod:
[b]To jest na prawdę zupełnie odmienny od wszystkich "?a?cuszek". Nic cię nie kosztuje, a możesz tylko zyskać! Po prostu wyślij go do 9 znajomych.

INSTRUKCJE:

U?pij swoją ?on? (możesz użył klasycznych ?rodków anestezjologicznych), włóż ją do dużego kartonu, (nie zapomnij o wykonaniu otworów wentylacyjnych) i prze?lij ją poczt? do osoby znajdującej się na pierwszym miejscu listy.
Wkrótce, twoje nazwisko znajdzie się na pierwszym miejscu listy i otrzymasz poczt? 823542 kobiet. Statystycznie, w?ród tych kobiet znajdziesz przynajmniej:
0.5 Miss ?wiata
2.5 Modelki
463 Dzikie nimfomanki
3,234 żadne nimfomanki
20,198 Kobiet mających wielokrotny orgazm
40,198 Kobiet biseksualnych.
To daje w sumie 64,294 kobiet bardziej napalonych, mających mniej zahamowa?, i atrakcyjniejszych od tej zrządliwej zo?zy, któr? wysłałe?. A co najważniejsze, masz gwarancj?, że paczka któr? wysłałe? nie wróci do ciebie.

NIE PRZERYWAJ TEGO ?A?CUSZKA.

Jeden gość, który wysłać tą wiadomość tylko do 5 zamiast do 9 osób otrzyma? z powrotem swoją własną paczk?, ciągle w tej samej niemodnej sukni, w jakiej ją wysłać, ciągle miała ten sam atak migreny i oskarżycielski wyraz twarzy. Tego samego dnia, międzynarodowa supermodelka, z któr? mieszka? od czasu wysłania swojej starej, przeprowadziśa się do jego najlepszego przyjaciela (akurat tego, do którego nie wysłać on ?a?cuszka).
W czasie gdy piszę ten list, gość, który jest o sze?? pozycji przede mn?, otrzyma? już 837 kobiet i znalaz? się w szpitalu z powodu wyczerpania. Przy drzwiach sali w której le?y czekaj? na niego jeszcze 452 nie rozpakowane paczki.

UWIERZ W TEN LIST!

To jest unikalna okazja, by uzyskać całkowicie satysfakcjonujące życie erotyczne. żadnych drogich kolacji, żadnych długich rozmów o pierdo?ach (którymi zainteresowane są tylko kobiety).żadnych zobowiąza?, zrządliwych teżciowych i niemi?ych niespodzianek w stylu ma??e?stwa. Nie zwlekaj........prze?lij ten list do 9 najlepszych przyjacióż .

PS. - Jeśli nie masz ?ony, możesz wysłać odkurzacz; jedna z kobiet, któr? ktoś inny wyźle będzie wiedziała jak go użył.
PPS. - Ten list możesz wysłać również do znajomych kobiet, żeby mogęy się przygotowa? na tą wielk? przygod?, jak? wkrótce mogę prze?y?[/b]
Cytat:
Rektor:



1. Bierzemy kota (nie za starego)
2. Przygotowujemy pajde chleba (nie musi byc swiezy, raczej nie bulka)
3. Smarujemy pajde maslem (nie margaryna) może byc grubo
4. Przywiazujemy pajde do kota
Wazne: pajda musi znajdowac sie na grzbiecie kota, czescia sucha stykac sie z jego grzbietem.
5. Calosc zrzucamy z wysokiego drzewa, ewentualnie balkonu.




Wnioski:

A. Kot zawsze spada na cztery lapy.
B. Posmarowana kromka chleba spada zawsze maslem na dól
Naped antygrawitacyjny gotowy.

Tydzien pózniej:

Drogi kolego P.
Poniewaz do testów uzywam sporych rozmiarów kocura, zakupilem chleb okragly, aby pajda byla stosunkowo jak najwieksza i uzylem masla xxx, aby efekt byl jak najbardziej okazaly zrzucilem kota z 4 pietra i : kot ledwo przezyl bo spadl na cztery lapy i 2 z nich sobie zwichnal - naped antygrawitacyjny nie zadzialal, a przyczyna tego jest fakt, ze w trakcie lotu wyglodnialy kocur zlizal powloke antygrawitacyjna czyli maslo.

I teraz nasuwaja sie pytania:
1. czy jesli zaknebluje tego kota, to czy z fizycznego punktu widzenia nic sie nie zmienić
2. skoro kot po upadku zwichnal 2 lapy to czy mozna go stosowac w kolejnych próbach (wszak jeden z warunków brzmi: - kot spada zawsze na 4 lapy)

Szanowny S:
1. Proponuje przed eksperymentem nakarmic kota.
2. Kot nadal powinien spasc na 4 lapy, z uwagi na fakt, ze je nadal posiada. zwichniete, ale posiada.
3. 4 pietro to troche za duzo. Obiekt badan może sie popsuc na dobre, w razie niepowodzen.

P:
Ok. Teraz mi Pan pomógl, ale i tak pewnie kot zlize maslo.
A może go usztywnie az po kark kijem?

S:
Prosze posypac sola.
Znaczy sie maslo, nie kota....

P:
Nie, bo może to zepsuc powloke antygrawitacyjna - tzn. zmieni jej molekule.

S:
Myslalem o tym. Fakt. Tylko czy kij przymocowany do karku nie zmieni struktury kota?
Czy to nadal kot, czy juz kot z kijem? Bo kot z kijem może nie spadac na 4 lapy.

Z:
Pozwolicie panowie ze sie wtrace. Mam w domu 3 koty, postaram sie sprawdzic (w sposób bezbolesny dla kotów), czy ta teoria ma jakiekolwiek szanse bytu. Generalnie jest OK, ale praktyczne wykorzystanie kotów może byc trudne - sam sposób montazu kotów jest trudny - wymyslilem cos takiego:
- laczymy 3 koty brzuchami - tak ze lapami sie oplataja - przez to otrzymujemy kotowalec o rozstawie lap 120°
- miedzy koty wkladamy kij od szczotki (odpowiednio skrócony).
Wynik: koty powinny lewitowac na malej wysokosci, kij nabiera duzych obrotów, po zamontowaniu na kijku zebatki i podpieciu do tego generatora mamy mala elektrownie o napedzie antygrawitacyjnym.

P:
Co do elektrowni - jest maly problem - kij musi byc oblepiony ziemia, a do kotów przymocowane kromki chleba z maslem, oczywiscie maslem w kierunku kota - to po to aby rotujace koty nie opadaly na rdzen. Ale reszta zdaje sie gra...

S:
Mozna inaczej - wziac mercedesa (starego, zóltego z zatartym silnikiem), odkrecic kola, a do podwozia przymocowac 40 wypreparowanych kocich grzbietów. Mozna spróbowac z zywymi kotami, jednak wycie stada wscieklych powiazanych kotów na pewno mialoby negatywny wplyw na komfort jazdy. Nalezy równiez wymontowac kierownice i zainstalowac joystick. Bedzie to sterowanie tzw. "fly by wire".
Drogi sa dwie - albo po dwa zewnetrzne grzbiety w kazdym nadkolu beda posiadaly nogi i specjalny naped elektryczny po wychyleniu drazka przez kierowce obróci odpowiednio prawe lub lewe grzbiety z sila proporcjonalna do nacisku na drazek.
Inne wyjscie to ukrycie w nadkolach duzej ilosci kromek chleba swobodnie opuszczanych z nadkola. Co Panowie na to?

Z:
Albo jeszcze: bierzemy garsc ziemi, oblepiamy ja maslem i owijamy nia kota - od spodu. Potem smarujemy wierzch kota maslem, posypujemy delikatnie ziemia i naciagamy kolejnego kota, i tak dalej i tak dalej... Jak przekroczymy mase krytyczna - bedziemy mieli czarna dziure.

Genialne, doktorze Z !! !


NIE PROBOWAC Z WLASNYM KOTEM!!
Kod:
Koles przychodzi (ujarany) do panny...
Wchodzi calusy.., ble ble ....
Ona mu mowi, ze musi sie wykapac i mowi zeby usiadl na kanapie i poczekal na nia...
No wiec tak sie stalo.
Po 10 min zachcialo mu sie kupy - tak, ze nie mogl wytrzymac. Zobaczyl psa siedzacego...
Dlugo nie myslac zesral sie obok psa i pomyslal, ze zwali na psa.
Panna wychodzi z kapieli, patrzy sie - S Z O K !
Panna:
* Co to jest..?!
Kole?:
* Pies sie zesral.
Panna:
* Pluszowy censored ..!?
Kod:
[b]Mama, tata i synek wybrali się do cyrku.
Gdy na arenie pojawił się s?o?, tata poszed? kupi? słodycze.
Nagle chłopiec wstaje i wyciągaj?c r?k?, krzyczy: - Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada: - To jest ogon s?onia.
Syn jednak wykrzykuje dalej: - Nie! Pod spodem.
Zakłopotana mama odpowiada: - Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomniał kupi? napojów, więc idzie po nie mama.
Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu.
Tato, tato, co to jest? - To jest ogon, synu. - Nie, pod spodem.
To jest siusiak s?onia. Ch?opiec chwil? się zastanawia, po czym mówi:
A mama powiedziała, że to "nic takiego".
Ojciec z dum? rozpiera się na fotelu: - No cóż, synku.
Tatu? trochę mamusi? rozpu?ci?!!!!!!!!![/b]
Kod:
Na komisariat doprowadzono trzech mezczyzn, oskarzonych o wywolanie bojki w tramwaju. Komisarz chce ich jednego po drugim przesluchac. Pierwszy zeznaje Murzyn: - Moja nic nie rozumiec. Moja jechac sobie spokojnie tramwajem, i nagle mezczyzna stojaca kolo mnie dac mi rek? w buzia. Drugi zeznaje student: - Jechalem sobie tramwajem a uczelnie. Nagle widze: wsiada Murzyn i staje kolo mnie. No nic, Murzyn jak Murzyn, jade sobie dalej. I wtedy Murzyn stanal mi na stopie. Mysle sobie: Murzynowi zwracac uwage to tak jakos glupio, pewnie nie za dobrze rozumie jezyk polski, może sam zejdzie .... Dam mu minute. Odczekalem z zegarkiem w reku minute, a ten mi dalej stoi na nodze. No to dalem mu jeszcze minute. Patrze, kolejna minuta mija, a ten jak gdyby nigdy nic stoi dalej na mojej stopie. Wytrzymalem tak cztery kolejne minuty, a potem tak sie wkurzylem, ze po prostu mu dalem w ryj. Potem zeznaje trzeci facet: - Jade sobie tramwajem. Patrze, przede mna stoja kolo siebie: Murzyn i student. I ten student tak patrzy - to na zegarek, to na Murzyna. I znowu: to na zegarek, to na Murzyna. I nagle spojrzal na zegarek i jak Murzynowi nie da w morde! No to ja pomyslalem, ze w calej Polsce sie zaczelo.
Kod:
Noc. M?? ?pi z ?on? w łóżku, gdy nagle budzi ich g?o?ne ?up, ?up, ?up w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.
- Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywa? - my?li i przewraca się z powrotem.
S?ycha? g?ośniejsze ?up, ?up, ?up.
- Idź otwórz, zobacz kto to - mówi ?ona.
M?? zwleka się póżprzytomny i schodzi na dóż (mieszkaj? w domku). Otwiera drzwi, a na progu stoi facet, od którego jedzie alkoholem na kilometr:
- Dobry wieczór - be?kocze. - Czy mógłby pan mnie popchn???
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlok?e? mnie pan z łóżka - warczy m?? i zatrzaskuje drzwi. Wraca do ?ony i mówi co zasz?o.
- No co ty, jak mogęe?? - mówi ?ona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy samochód zepsuł, kiedy jechali?my odebra? dzieci z kolonii i sam musiałe? szukać kogo?, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby też ci ktoś powiedział, żeby? spada??!
- Ale kochanie, on był pijany!
- Nieważne, potrzebuje pomocy.
No więc m?? jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dóż. Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, więc wo?a:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchn???
Z ciemności dochodzi glos:
- Taaaa...
Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizowa? faceta, krzyczy:
- A gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na hu?tawce...
Kod:
Ojciec z synem je?dzili furmank? i sprzedawali w?giel. Podjechali raz pod kamienic? i ojciec mówi:
- Idź zapytaj, czy kto nie chce w?gla kupi?.
Ch?opak poszed?, puka do wszystkich drzwi po kolei, zagaduje, ale nikt nie chce kupi?. Wreszcie na poddaszu widzi uchylone drzwi. Wchodzi i pyta panienk? w szlafroku:
- Chce pani kupi? w?giel?
- A po ile tona?
- Po 360 z?otych.
- A teraz? - panienka odchyla szlafrok i pokazuje nag? pier?.
- No, też 360.
- A teraz? - pokazuje drugą pier?.
- Te? 360.
- No dobrze, a teraz? - panienka zdejmuje ca?y szlafrok i staje całkiem naga.
Ch?opak patrzy, przygląda się i mówi:
- Wie pani co? Pójd? się ojca zapytań, bo my w tym tygodniu już dwie furmanki przedupcyli.
Kod:
[b][i][u]- Name?
- Abu Dalah Sarafi.
- Sex?
- Four times a week.
- No, no, no... male or female?
- Male, female... sometimes camel...[/u][/i][/b]
Kod:
[b]Sznuk: Znajduje sie w spodniach i na ?wiadectwie?
Zawodniczka: PALA!
Sznuk: Hmm...to też, ale chodziło nam o pasek[/b]
Kod:
Co robi zydowskie dziecko na hu?tawce?
Wkurza snajpera!
Kod:
[b]Jak poinformowala TVP jest niemal pewne, ze polska reprezentacja pilkarska pojedzie do Niemiec na MS w 2006 roku.
Trener Janas oznajmil, ze kazdy z naszych zawodnikow zebral juz po 20 kodow kreskowych ze Snickersow[/b]
Kod:
do nas kolezanka doszla do klasy
tez cos miala jakis konflikt z prawem
i miala do wyboru, albo nasza szkola, albo poprawczak
Kod:
Na lotnisku, przed startem samolotu:

Wszyscy pasażerowie już zajęli miejsca.
Nagle pojawiają się 3 osoby: dwóch niewidomych z białymi laskami i trzeci człowiek, który ich prowadzi niewidomych do kabiny pilota. Po chwili ten trzeci człowiek wychodzi, a samolot zaczyna startować.
Kołuje na pasie startowym i w końcu zaczyna się rozpędzać aby wystartować.
Ale jedzie po tym pasie i jedzie i nie wznosi się do góry...
Ludzie zdenerwowani trochę w samolocie zaczynają szeptać między sobą:
- czemu nie startujemy?
A samolot dalej jedzie po pasie... W końcu pasażerowie widzą, że pas startowy już się kończy, a samolot dalej nie wznosi się. Zaczynają nerwowo krzyczeć:
- Ratunku! Rozbijemy się!!
- Pomocy!
- Aaaaaaaaaaa!!!
- To już koniec - zginiemy!
Ale w tej samej chwili samolot nagle zaczyna się odrywać od pasa i wznosi się w powietrze, a pasażerowie uspokajają się.
W tej samym czasie w kabinie pilotów:
- Wiesz co, Rysiu? Jak kiedyś nie zaczną krzyczeć, to się w końcu rozbijemy!
Kod:
- Tato jak przyszedłem na świat?
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tą rozmowę:
tata poznał mamę na chatroomie.
- Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama
zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick`a.
- Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla.
- Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach "ustawienia".
- Mamy antywirus już od dłuższego czasu nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem.
- Więc nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy"...
Kod:
Korespondencja pomiedzy obsluga jednego z hoteli w Londynie, a jego gosciem.
_________________________________________________________________

Szanowna Pokojówko,

Prosze nie zostawiaj juz wiecej tych malych mydelek w mojej lazience
jako ze kupilem sobie normalnej wielkosci mydlo kapielowe Dial.
Prosze wziac tych szesc nieotwartych mydelek z póleczki pod apteczka i
kolejne
trzy z mydelniczki w kabinie z prysznicem. Zawadzaja mi. Dziekuje,

J. Martin
_________________________________________________________________

Szanowny Pokoju 234,

Nie jestem twoja regularna pokojówka. Ona wróci jutro, w czwartek, po dniu
wolnym od pracy. Wzielam 3 mydelka hotelowe z mydelniczki jak prosiles.
Tych 6 mydelek zabralam z póleczki, aby ci nie zawadzaly i polozylam
na pojemnik na reczniki papierowe, na wypadek gdybys zmienil zdanie.
Tak wiec pozostaly jedynie 3 mydelka, które przynioslam dzisiaj,
zgodnie z zaleceniami kierownictwa hotelu, aby zostawiac 3 mydelka dziennie.
Mam nadzieje, ze usatysfakcjonowalam pana.

Betty, Zastepujaca Pokojówka
_________________________________________________________________

Szanowna Pokojówko - mam nadzieje, ze jestes moja regularna pokojówka.
Najwyrazniej Betty nie powiedziala ci o calej sprawie dotyczacej
tych malych mydelek. Kiedy wrócilem do mojego pokoju dzis wieczorem
zauwazylem, ze dolozylas 3 mydelka Camay na póleczke pod apteczka.
Mam zamiar przebywac w tym hotelu dwa tygodnie, tak wiec nabylem
wlasne mydlo kapielowe Dial i nie potrzebuje tych 6 mydelek Camay,
które znajduja sie na mojej póleczce. Zawadzaja mi kiedy gole sie, myje
zeby itd. Prosze je zabrac.


J.Martin
_________________________________________________________________

Szanowny Panie Martin,

Ostatniej srody mialam dzien wolny i zastepujaca mnie pokojówka,
wedle danych nam przez dyrekcje instrukcji, zostawila trzy hotelowe
mydelka.
Zabralam z pólki 6 mydelek, które ci zawadzaly i wlozylam je do
mydelniczki, gdzie bylo twoje mydlo Dial. Dla twej wygody
przelozylam mydlo Dial do apteczki. Nie wzielam 3 zapasowych mydelek,
znajdujacych sie zawsze w apteczce na wszelki wypadek, a co do których
nie miales obiekcji zagladajac tam w ostatni poniedzialek. Prosze
poinformowac mnie jesli moge czyms jeszcze sluzyc.

Twoja regularna pokojówka,
Agnes
_________________________________________________________________

Szanowny Panie Martin,

Kierownik, Pan Preston, poinformowal mnie dzisiaj rano, ze dzwonil
pan do niego wczoraj wieczorem skarzac sie na obsluge pokoju. Wyznaczylam
nowa pokojówke do panskiego pokoju. Mam nadzieje, ze przyjmie pan moje
przeprosiny za zaistniale niedogodnosci. Jesli w przyszlosci bedzie pan
mial jakies uwagi prosze kontaktowac sie ze mna, bym mogla sie nimi
zajac osobiscie. Telefon wewnetrzny nr 1020 miedzy 8 rano i 5 po poludniu.

Dziekuje.

Harriet Stone
Kierownik Personalny
_________________________________________________________________

Szanowna Pani Stone,

Niemozliwe jest dla mnie skontaktowac sie z pania albowiem wychodze z
hotelu o godzinie 7:45 rano i nie wracam wczesniej jak o 5:30 lub 6
wieczorem. Z tego tez powodu dzwonilem do pana Prestona zeszlego
wieczoru. Pani byla juz nieosiagalna. Jedynie spytalem pana Prestona
czy móglby zrobic cos z tymi mydelkami. Nowa pokojówka, która mi pani
wyznaczyla, musiala dojsc do wniosku, ze jestem nowym gosciem, jako
ze zostawila mi kolejne 3 hotelowe mydelka w apteczce, oprócz
regularnie zostawianych 3 mydelek w mydelniczce. Przez 5 dni pobytu tutaj
uzbieralem juz 24 mydelka. Dlaczego mi to robicie?

J. Martin
_________________________________________________________________

Szanowny Panie Martin,

Twoja pokojówka, Betty, zostala poinstruowana, by nie dostarczac juz
mydelek do twojego pokoju i by zabrac wszystkie zbedne. Jesli bede
mogla w czymkolwiek jeszcze pomóc prosze dzwonic pod wewnetrzny 1020 miedzy
8 rano i 5 po poludniu. Dziekuje,
Harriet Stone
Kierownik Personalny
_________________________________________________________________

Szanowny Panie Preston,

Moje kapielowe mydlo Dial zniknelo. Wszystkie mydla zostaly zabrane
z mojego pokoju razem z moim wlasnym mydlem kapielowym Dial. Wrócilem
wczoraj wieczorem i musialem prosic gonca by przyniósl mi 4 mydelka
Cashmere Bouquet.

J. Martin
_________________________________________________________________

Szanowny Panie Martin,

Poinformowalem nasza Kierowniczke Personalna, Harriet Stone, o panskim
mydlanym problemie. Nie moge zrozumiec dlaczego nie bylo w ogóle mydla
w pana pokoju, jako ze pokojówki sa poinstruowane zostawiac 3 mydelka za
kazdym razem, kiedy sprzataja pokoje. Sytuacja ta bedzie niezwlocznie
wyjasniona. Prosze przyjac moje przeprosiny za zaistnialy klopot.

Andrew F. Preston
Kierownik
_________________________________________________________________

Szanowna Pani Stone,

Kto u diabla zostawil 54 mydelka Camay w moim pokoju? Wrócilem
ostatniego wieczoru i znalazlem 54 mydelka. Nie chce 54 mydelek Camay.
Chce do cholery moje kapielowe mydlo Dial. Czy zdaje sobie pani sprawe
z tego, ze mam tu 54 mydelka. A wszystko, czego chce, to moje kapielowe
mydlo Dial. Prosze oddac mi moje kapielowe mydlo Dial.

J. Martin
_________________________________________________________________

Szanowny Pnie Martin,

Skarzyl sie pan na zbyt duza ilosc mydla w panskim pokoju, wiec zabralam
wszystkie. Po tym poskarzyl sie pan pnau Prestonowi, ze cale mydlo
zniknelo, wiec osobiscie je zwrócilam. 24 mydelka Camay, które
wczesniej zostaly zabrane i 3 mydelka Camay, które jest pan zobowiazany
dostawac codziennie (sic). Nic nie wiem o 4 mydelkach Cashmere Bouquet.
Najwidoczniej pana pokojówka, Betty, nie wiedziala, ze juz zwrócilam
panu mydelka i tez zostawila 24 mydelka Camay wraz z 3 mydelkami Camay
zostawianymi codziennie. Nie wiem jak wpadl pan na pomysl, ze nasz
hotel daje tez kapielowe mydlo Dial. Udalo mi sie znalezc dla pana
kapielowe mydlo Ivory, które zostawilam w panskim pokoju wraz z pozostalymi
mydelkami.

Harriet Stone
Kierownik Personalny
_________________________________________________________________

Szanowna Pani Stone,

Prosze zorientowac sie w moim ostatnim zestawieniu mydlanego
inwentarza. Jak do dzisiaj posiadam:
* Na pólce pod apteczka - 18 mydelek Camay w czterech slupkach po
4 i jeden z 2.
* Na pojemniku na reczniki papierowe - 11 mydelek Camay w 2 slupkach
po 4 i jeden z 3.
* Na komódce w sypialni - 1 slupek z 3 mydelkami Cashmere Bouquet,
1 slupek z 4 mydlami kapielowymi Ivory, 8 mydelek Camay w 2 slupkach po 4.
* W apteczce - 14 mydelek Camay w 3 slupkach po 4 i jeden slupek z 2.
* W mydelniczce pod prysznicem - 6 mydelek Camay, bardzo wilgotnych.
* Na pólnocnowschodnim rogu wanny - 1 mydelko Cashmere Bouquet,lekko zuzyte.
* Na pólnocnozachodnim rogu wanny - 6 mydelek Camay w 2 slupkach po 3.

Prosze poinstruowac Betty, aby sprzatajac mój pokój wyrównala i
odkurzyla slupki. Prosze ja równiez poinformowac, ze slupki skladajace sie z
wiecej niz 4 mydelek maja tendencje do przewracania sie. Jesli moge cos
zasugerowac, to mój parapet okienny nie zostal jeszcze wykorzystany, a
jest wspanialym miejscem dla mydelek dostarczonych w przyszlosci.
Jeszcze jedno, nabylem kolejne mydlo kapielowe Dial, które trzymam w
hotelowym schowku na wypadek kolejnych nieporozumien.

J. Martin

---------OooO---------
i jeszcze http://monetqa.sympatia.onet.pl/ :]

kurek - 2005-05-17, 10:26

Kod:
<LuTeK> A wlasnie.. nie kupujcie alufelg na allegro!
<LuTeK> Wygralem licytacje, i koles mi napisal, ze musze poczekac tydzien, bo musi zlokalizowac samochod z takimi alusami w w-wie.
Kod:
<Dis> moja matka zrobila mi dzis zarcika, polozyla sie kolo mnie chwile przed tym jak sie obudzilem, potem jak juz otworzylem oczy to wstala i powiedziala ze jestem lepszy niz ojciec
Kod:
<OkO> zauwazyliscie ze mam dzis wpisanego nicka od tylu?
Kod:
<amanda99> siemaaa, z kad klikaci??????
<Loki> z tond
<ramirez> z tamtond
<Vesuvio> Ze wszond.
<Dis> Z nienacka
<bercik> Z komputra
<amanda99> dziwne miasta
<amanda99> to nie ma rzadnych ziomkuw z wawy????
Kod:
<vasquess> ejjj jutro mamy jakis sprawdzian, etc ?
<grzesiek> no ... matura
<vasquess> k****! wiedzialem, ze o czyms zapomnialem
Kod:
<[psv]sEt-> ksiadz sprawdzal dzisiaj zeszyt i pytal czemu mam tylko co 3 lekcje
<[psv]sEt-> to mu powiedzialem ze to wersja demo a za pelna musi zaplacic
Kod:
<Neze> smutno mi ;p
<Neze> wlaczylem filtr antyspamowy ;p
<Neze> i juz nic do mnie nie przychodzi
<Neze> a takto mialem po 50 maili dziennie ;p
<Neze> wszyscy chcieli powiekszac mojego penisa
<Neze> paranoja
<Neze> ;ppppp
Kod:
Agnieszka: (21:29)
za 2 minety wracam ;]
Agnieszka: (21:29)
*minuty
Kod:
<czemu> my tu gadu gadu a dziewczyny od rana nic cieplego w ustach nie mialy...
Kod:
<Krzyk> kurde jak pielegniarka dawala mi ostatni zastrzyk to na koncu powiedziala "i po Krzyku"
Kod:
Na kanał przychodzi wielu nagabywaczy, czasem aż nie można się powstrzymać.

-!- joirk_CAM [~kvirc@000.000.000.000] has joined #poland
<joirk_CAM> hi everyone
<liku> Hello.
<joirk_CAM> any girl with cam here?
<joirk_CAM> any girl who speaks english?
<liku> joirk_CAM: Well...
<liku> joirk_CAM: There aren't many girls here, and especially with cams, but I can tell you where you can find some.
<joirk_CAM> so tell me liku. thanx
<joirk_CAM> ?
<liku> Before you ask any questions say "jem kupy", it's an polish invitation, go to #bbb or #ccc.
<joirk_CAM> jem kupy
<liku> Not here, there.
<joirk_CAM> ok
<joirk_CAM> thankx
<liku> your welcome


<liku> posylam tu kogos...
-!- joirk_CAM [~kvirc@000.000.000.000] has joined #wroclaw
<joirk_CAM> jem kupy
<joirk_CAM> is there any girl here with cam?
Kod:
<Nestor-> ej
<Nestor-> fajny ten hl2
<Nestor-> zajebista jest ta fizyka
<Nestor-> wszysko sie zachowuje jak trzeba
<Nestor-> wlasnie napierdalalem telewizorami z okna ;D
<xaffu> symulator akademika?

Maverick - 2005-05-17, 10:48

Znasz-li ten kraj,
gdzie biurokracja dojrzewa,
gwiazd żółtych blask
błękitu płat olśniewa?
Znasz-li ten kraj?
Ach, tam, o moja miła!
Tam jest im raj,
o jakimś Ty nie śniła!
Znasz-li ten gmach,
gdzie wielkich sto podwoi,
gdzie urzędników rząd
każdego z kasy doi?
A wszyscy mnie
witają twarzą –skałą:
poddańcze nasz
wciąż dałeś nam za mało!
Znasz-li ten kraj?
Ach tam, o moja miła!
Tam jest im raj
o jakimś Ty nie śniła.
A znasz ten brzeg?
Gdzie po skalistych górach
strudzony człek
swej drogi szuka w chmurach?
Gdzie w głębi jam
czyhają nań kłopoty
a z wierzchu skał
ogniste zieją smoki?
Znasz-li ten brzeg?
Ach, tu o moja miła!
Tu byłby raj
gdyby tu wolność była.

Mona - 2005-05-17, 20:22

Może nie śmieszne, ale ciekawe :

http://will_vandom.webpark.pl/czytnik.html

solensan - 2005-05-17, 20:28

Rozgryzłem to Moona - trik polega na tym że każda dziesiątka liczb ma swój wynik odejmowania taki sam i tak dla liczb z przedziału

10,19=9
20,29=18
30,39=27
40,49=36
50,59=45
60,69=54
70,79=63
80,89=72
90,99=81

Zauważ że te liczby są po przekątnej i wszystkie one maja przyporządkowany jeden symbol .
Czyli jakiej liczby nie wymyślisz i wykonasz na niej działania to zawsze będzie ten sam znak.
A przy każdej następnej próbie znaczki sie zmieniają dla zbici z tropu. :D

To żadne czytanie w myślach hehe

Krzych(TenTyp) - 2005-05-17, 21:39

U mnie nie zgaduje za cholere :D
Hardcore - 2005-05-17, 21:39

u mnie nie wyświetliła się zadna lista, a jak klikam na ten kwadrat to nic się nie dzieje :P
Jasta20 - 2005-05-17, 21:41

system dziewiatkowy :)
Bender - 2005-05-17, 21:41

hehe raczej zle myslisz :P

ten czytnik dziala na prostej zasadzie
liczby 99 do 90 daja 81
89 do 80 daja 72
wiec mozna myslec o dupie maryni a wyskoczy ZAWSZE symbol ktory generowany jest przy liczbach 81,72,63,54,45,36,27,18,9 - reszta tablicy generowana jest losowo dla sciemy

tak wiec sory ale to ch..j jak ogon pokemona a nie czytacz mysli

edit
Jasta - nie moze byc dziewiatkowy - bo jest 9:P
system dziewiatkowy mialby cyfry od 0 do 8

solensan - 2005-05-17, 21:47

Czyli tak jak pisałem wcześniej. :D

A tobie Krzychu jak nie wychodzi to po prostu źle liczysz, bo to nie mam innej możliwości musi wyjść.

Bender - 2005-05-17, 21:55

wczesniej pisales cos innego
ze jak myslisz dwa razy to samo to sie myli

no ale co tam :P

Jasta20 - 2005-05-17, 22:00

Cytat:
Jasta - nie moze byc dziewiatkowy - bo jest 9
system dziewiatkowy mialby cyfry od 0 do 8

no fakt, pomyła :)

solensan - 2005-05-17, 22:03

Masz racje pisałem ale późiej wpadłem o co biega i poprawiłem posta<piwko>
Krzych(TenTyp) - 2005-05-17, 22:33

solensan napisał/a:
A tobie Krzychu jak nie wychodzi to po prostu źle liczysz, bo to nie mam innej możliwości musi wyjść.

To policz sobie 27 :d nigdy ci nie wyjdzie :D
Już wiem dlaczego bo ja patrzałem jakie obrazki będa puźniej a to wychodzą te co były wcześniej :D :D:D lol

Bender - 2005-05-18, 09:17

najpierw tak :
http://www.funiaste.net/n...maj/05/onet.wmv

a potem http://www.ajebnacciciupaska.onet.pl


Mav podepnij gdzies to
Instrukcja korzystania z forum
http://www.toya.net.pl/~qqraczy/lekcja1.swf
http://www.toya.net.pl/~qqraczy/lekcja2.swf

Maverick - 2005-05-20, 10:16

Bender napisał/a:
Mav podepnij gdzies to
Instrukcja korzystania z forum
http://www.toya.net.pl/~qqraczy/lekcja1.swf
http://www.toya.net.pl/~qqraczy/lekcja2.swf

Hehe, fajne :]

sophie - 2005-05-20, 10:27

Bender napisał/a:
Mav podepnij gdzies to
Instrukcja korzystania z forum
http://www.toya.net.pl/~qqraczy/lekcja1.swf
http://www.toya.net.pl/~qqraczy/lekcja2.swf


"Jak znalesc" :D
"Nie musisz pisać nowych topiców, do censored nędzy, durnych topiców, rozumiesz" buhahah, świetne <rofl2>
I ten entuzjazm "a tu klikamy i już mam wyniki" :D
Zajebiste, skąd to wytrzasnąłeś Bender? :D

maga - 2005-05-20, 11:47

coś śmiesznego :D

www.garfield.com - codziennie nowy komiks :)

Sir Charles - 2005-05-20, 12:00

sophie napisał/a:
"Nie musisz pisać nowych topiców, do k*** nędzy, durnych topiców, rozumiesz"

Ten tekst rządzi - Mav, TO sobie powinienes walnac w podpisie :D

Bender - 2005-05-20, 13:39

a przwinelo sie n innym forum
stricte komputerowym
konkretnie chodzi o board na www.twojepc.pl
tam siedza komputerowcy i nie tylko ale gada sie tez na inne tematy choc nie tak luzne jak tutaj :D

pozatym board twoje PC jest ewenementem na skale polksi jak nie swiatowa
bo wszedzie tylko phpBB albo UBB threads - a tam jest inaczej i przez to fajnie



zeby nie oftopicowac
zapodam wiazanke:

Ostatnie stadium nudy w pracy: zaczynasz czytać spamy.

W internecie pojawił się nowy wirus napisany przez hakerów zanzibarskich.
Przenika on do poczty elektronicznej i zjada małpę w adresie.

- Jak najlepiej wytłumaczyć obcokrajowcowi znaczenie wyrażenia "za krótki"?

"Za krótki" - jest wtedy, gdy dorosły mężczyzna z członkiem w stanie pełnej erekcji, wstaje w nocy z łóżka aby wziąć z kuchni piwo i wpadając na ścianę w ciemnym pokoju łamie sobie nos.


Poznałem cudowną dziewczynę. Oczy z figlarnymi iskierkami, słodka buźka z dołeczkami, płowe włoski ostrzyżone na pazia, smukła szyja, pełne piersi, na widok których opuszki palców mnie rozbolały z pragnienia zważenia ich pełni, uroczy brzuszek, biodra przy których amfora pękłaby z zazdrości, nogi tak strzeliste, że dostawałem przy każdym spojrzeniu na nie zawrotu głowy. Ona była jednym wielkim powodem do zawrotu głowy...
Wieczór razem, kolacja, tańce...
Naturalną koleją rzeczy tchnąłem jej do ucha:
- Może przestaniemy tracić czas i przeniesiemy się do mnie?
- Wybacz, pomyślisz pewnie, że jestem staromodna - wyszeptała zmysłowo - ale postanowiłam oddać moje dziewictwo tylko mężczyźnie, którego naprawdę kocham... takie mam zasady. Jesteś cudowny, rozpalasz mnie do białości, ale nasze pożądanie nie zostanie dziś zaspokojone, znamy się zbyt krótko...
- Musi ci z tym być ciężko - odpowiedziałem z wyrozumiałością i czułością, jak zawsze w takich sytuacjach.
- Eeee, nieee - odparła - tylko mąż czasami świruje.


Siedzi gość w gabinecie i czeka na lekarza. Po paru minutach wchodzi doktor i ledwo spojrzawszy na pacjenta, zaczyna zakładać fartuch i informuje:
- Ma pan początki Altzheimera, problemy z trzymaniem moczu i dosyć zaawansowaną cukrzycę.
Facet zrobił wielkie oczy i mówi:
- Ależ panie doktorze, przecież pan nawet mnie nie zbadał i tak od razu stawia pan diagnozę i to tak poważną?
- Mam duże doświadczenie - odpowiada konował - Wchodząc zauważyłem, że nie zamknął pan rozporka, na spodniach w okolicy krocza są mokre plamy moczu, a wkoło nich lata pszczoła.


Turystka zabłądziła w górach. Po paru dniach wyczerpaną i odrętwiałą znalazł pewien góral. Zabrał ją do chałupy nakarmił ogrzał i jak to w takich sytuacjach bywa, turystka zaproponował mu w podzięce seks, z czego góral skwapliwie skorzystał. Seks był tak niezwykły, że kobieta wręcz zakochała się w jurnym mieszkańcu Tatr (można rzec, że "od pierwszego wejrzenia"). Ponieważ z natury lubiła mieć wszystkie sprawy uregulowane natychmiast, zaproponowała mu małżeństwo.
- Nie mogą - odparł baca - mam żonę, siedmioro dzieci, ino że są na hali. Ale może chciałabyś wyjść za mojego młodszego brata?
- A on jest równie świetny co ty w seksie?
- Aaa tego to nie wiem - powiedział góral - ale jak kiedyś wyruchał niedźwiedzicę to ona nam teraz trzy razy do roku miód przynosi.
:D

- Jurek to straszna świnia!
- Dlaczego?
- Jak mu robiłam loda powiedział mi, że Anka robi to lepiej
- I co mu na to powiedziałaś?
- Jak mu miałam powiedzieć, zacisnęłam tylko ze złości zęby...

Ćwiczenia w wojskach desantowych. Komandosi jeden po drugim wyskakują w pełnym bojowym rynsztunku z samolotu. Jeden z zawodowych młodych oficerów po opuszczeniu samolotu szarpie za "otwieradło" spadochronu - nic, szarpie za "otwieradło" zapasowego - nic. Wojak zrozumiał, że nadszedł jego koniec. Przed oczami jak film zaczęły mu się przesuwać obrazy wszystkich dziewczyn, które przeleciał w ciągu swojego krótkiego, acz intensywnie spędzonego życia. Łzy zaszkliły mu oczy, wyjął spadochroniarski nóż, rozpiął rozporek i odciął sobie fiuta. Chwilę popatrzył na niego i odrzucił go w bok mówiąc:
- Teraz nie jesteś mi już potrzebny.
W tym momencie jak na ironię zadziałał mechanizm otwierający spadochronu i biała czasza rozwinęła się z łopotem nad głową żołnierza. Ten spojrzał w górę, poczerwieniał na twarzy i ze złością wykrzyczał :
- Teraz ku**a ty nie jesteś mi już potrzebny - i przeciął linki.

Czym różni się seks analny od oralnego?
Dupa nie wypluwa...

Rozmawiają dwie sekretarki.
- Słuchaj jak jedziesz w podróż służbową to ile szef ci płaci??
- 100 zł. A tobie?
- Mnie 80 zł.
- A loda mu robisz??
- No robię...
- A połykasz???
- Połykam...
- Czyli wszystko jasne, potrąca ci dietę.

Kobiecina na 18 piętrze wieżowca trzepie dywan, nagle wiatr zawiał i wyleciała. Leci sobie i tak myśli jaka to głupia była i że szkoda przez taką głupotę umierać. Nagle wpadła w ręce facetowi z 14 piętra:
- Ssiesz? - pyta facet
- Nie! - odparła oburzona.
Facet puścił ją wolno. Leci i znowu myśli o swojej głupocie. Zatrzymała się w ramionach gościa z 12 pietra:
- Pier***sz się? - pyta gościu.
- Nie! - wrzeszczy oburzona.
I znowu facet puścił ją wolno. Lecąc zaczęła się głośno modlić i prosić o kolejną szansę. I bum! Wylądowała w rękach faceta z 8 piętra. Nauczona wcześniejszymi przypadkami wrzasnęła:
- Pier***ę się i będę ssać!
- Dziwka! - wrzasnął facet i puścił ją wolno.

Tata królik uczy syna jak się bzyka:
- Widzisz synku, jesteśmy małe zwierzątka, wszyscy nas chcą zjeść, dlatego musimy wszystko robić szybko. Oto cztery królicze dziewczynki. To się robi tak, przyglądaj się: Razdwatrzycztery! Zrozumiałeś? To powtórz!
- Raz, dwa, trzy, cztery!
- Nie! Razdwatrzycztery! Powtórz.
- Raz dwa trzy cztery.
- NIE! Patrz uważnie: razdwatrzycztery. Powtórz!
- Razdwatrzyczterypięć. Oj, przepraszam tato!

RODZAJE SEKSU

Seks po francusku: Francuz ma kochankę.

Seks po angielsku: Anglik podgląda przez dziurkę od klucza jak Francuz dyma jego żonę.

Seks po rosyjsku: Rosjanin ma Anglika, który podgląda przez dziurkę od klucza jak ...

Seks po włosku: Włoch kręci film o tym jak Rosjanin ma Anglika, który podgląda przez ...

Seks po polsku: Polak na spotkaniu przyjaciół prezentuje film Włocha.




Obóz skautowski. Noc. Słychać płacz. Wpada do sali drużynowy.
- Co się dzieje?
- Skaut-Roman płacze i płacze.
- Czemu?
- Mówi, że zawsze przed snem ananasy zjada...
- Ch*uj mu du*pę, a nie ananasy!
- Próbowaliśmy, ale ciągle płacze...

Pytanie z Ziemi do kosmonautów ze stacji MIR orbitujących drugi rok:
- Co Wam wysłać statkiem transportowym?
Kosmonauci odpowiadają zgodnym chórem:
- Kobietę. Jakąkolwiek. Nadmuchiwaną, plastikową, gumową. Jakąkolwiek!!!
- OK - odpowiada Ziemia.
Przylatuje "PROGRESS, kosmonauci zaczynają rozładunek. W samym końcu ładowni znajdują pudełko z napisem "Kobieta w płynie". Otwierają pudełko
i wyjmują z niego tubkę taką jak do pasty do zębów. Czytają instrukcję załączoną do tubki:
- Wycisnąć 2 - 3 gramy "Kobiety w płynie" na dłoń i wcierać według uznania do pełnego zadowolenia.



have pfun :)


idol


natomiast ze dzis jest dzien taki sam jak inne
dla wszystkich pan:
prezencik od bendera

Mona - 2005-05-20, 14:45

Bender - dobre! :D

A ten kolo z kopytkami, to Ty? :D

<aniolek2>

EDIT: ciekawe, czy wszyscy zauważyli ( na głównej stronie forum), iż dzisiaj dzień wcale nie jest taki zwykły ;)

Twoje zdrowie Bender <browar>

Bender - 2005-05-20, 16:15

mona - dla ciebie moge tak wystapic :P
i to nie kopytak ale trampki :P


ciiiii bo zbankrutuje na piwo :)

Pogosia - 2005-05-20, 17:37

no to bender <browar> i jeszcze <pijak>
Bender - 2005-05-21, 23:37

poprawiona wersja prezencika dla pan
klikac

panowei lepiej nie klikac bo sie zgorszycie :P

sophie - 2005-05-21, 23:40

Bender napisał/a:
poprawiona wersja prezencika dla pan
klikac

panowei lepiej nie klikac bo sie zgorszycie :P


Buhaha, jak dawno tej piosenki nie słyszałam :]

Jasta20 - 2005-05-22, 23:19

:P
Mona - 2005-05-23, 00:34

Dobre Jasta! :D
***
W przedszkolu chłopiec zadaje pytanie drugiemu:
- ile mas lat?
-niewiem, tsy albo ctely
-palis?
-tak
-pijes?
-tak
-pi********?
-nie
-to mas tsy
***
Dlaczego kobiety cierpią na zespół napięcia przedmiesiączkowego?

-BO TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
***
<banan>

Pogosia - 2005-05-23, 10:56

Mona napisał/a:
Dlaczego kobiety cierpią na zespół napięcia przedmiesiączkowego?

-BO TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


hje hje hje

****************
Na łące stoją sobie dwa dorodne byki, piękne, młode, zwinne....stoją i skubią leniwie trawkę. Nagle jeden podnosi wzrok i widzi gospodarza, który prowadzi starą wychudzoną a na domiar złego obsraną krowe. Byki z przerażeniem patrzą po sobie, a jeden rzecze:

-pałka zapałka, dwa kije. Kto się nie schowa ten kryje !

Jasta20 - 2005-05-23, 12:30

Pogosia napisał/a:
pałka zapałka, dwa kije. Kto się nie schowa ten kryje !



hhahahahahaa, zajebiste! hahaaha

Zuber - 2005-05-23, 12:47

moze dla was nie bedzie to simiesze ale jak ja to czytam to nie moge wytrzymac www.alfa.pl <-- moj dostawca neta przeczytajcie wiadomosci z ostatniej chwili oni sie na politykow nadaja kieblbase robia niezla :D :D:D:D
Krzych(TenTyp) - 2005-05-23, 12:49

Hehe ... znam
kurek - 2005-05-23, 22:51

http://hem.bredband.net/privaten/pics/frog.swf
uwag plik ma 8.1 MB :/ ale warto :)

Jasta20 - 2005-05-23, 22:52

Przychodzi mały Romuś z przedszkola. Buzia cała podrapana. Aż przykro
patrzeć.
- Co się stało, Romanie? - pyta mama.
- Aaaaaa... Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało, a jodełka
spora...

:D :D

[ Dodano: 2005-05-24, 00:16 ]
znajomy ma taki opis na gg :)

'Era, Idea i Plus biją się o Gołotę. Ma reklamować naliczanie sekundowe'


hahahahah :D :D <banan> <banan>

Hardcore - 2005-05-24, 14:38

Jasta20 napisał/a:
Przychodzi mały Romuś z przedszkola. Buzia cała podrapana. Aż przykro
patrzeć.
- Co się stało, Romanie? - pyta mama.
- Aaaaaa... Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało, a jodełka
spora...

:D :D

[ Dodano: 2005-05-24, 00:16 ]
znajomy ma taki opis na gg :)

'Era, Idea i Plus biją się o Gołotę. Ma reklamować naliczanie sekundowe'


hahahahah :D :D <banan> <banan>

jedno i drugie niezłe :)

sophie - 2005-05-24, 16:14

Ja widziałam już w kilku miejscach:

"Nowa jednostka miary: 1 gołota = 53 sekundy" :]

megaziomek - 2005-05-24, 21:53

kurek napisał/a:
http://hem.bredband.net/privaten/pics/frog.swf
uwag plik ma 8.1 MB ale warto

zajebiste :) rindinnnndinndinndinnn ...
beka

kurek - 2005-05-24, 22:15

Jasta20 napisał/a:
znajomy ma taki opis na gg

'Era, Idea i Plus biją się o Gołotę. Ma reklamować naliczanie sekundowe'
to jeszcze nic!!!
macie to:

Kod:

> Masz modem ? Nic nie szkodzi, i Ty mozesz sciagnac  walke
> Goloty! cala walka
> bedzie dostepna jako wygaszacz na Nokie 3310 ************

> w TV Shopie: "Nasza maszynka robi miske makaronu w 10 sekund.
> Podczas
> jednego meczu bokserskiego jestescie Panstwo w stanie
> przyrzadzic makaron na
> niedzielny obiad dla 6 osób!" ************

> TVN zadecydowalo, ze jezeli dojdzie do kolejnych walk z
> udzialem "Endru
> Goloty", to przed rozpoczeciem kazdej transmisji bedzie sie
> pojawialo
> krótkie ostrzezenie: PROSIMY... NIE MRUGAJ! ********

> Po ostatniej kompromitujacej walce Golota zamierza odejsc od
> boksu. Po
> analizie statystyk z walk, trener Andrzeja zapowiedzial zmiane
> dyscypliny...
> na sprint!
>
>
>  *** Od rana niezadowoleni kibice (po wczorajszej
> walce) zwracaja
> piwa do sklepów. Wiekszosc  z nich, nawet nie zdazyla ich
> otworzyc...

sophie - 2005-05-24, 22:18

Cytat:
macie to:

Kod:

> Masz modem ? Nic nie szkodzi, i Ty mozesz sciagnac  walke
> Goloty! cala walka
> bedzie dostepna jako wygaszacz na Nokie 3310 ************

> w TV Shopie: "Nasza maszynka robi miske makaronu w 10 sekund.
> Podczas
> jednego meczu bokserskiego jestescie Panstwo w stanie
> przyrzadzic makaron na
> niedzielny obiad dla 6 osób!" ************

> TVN zadecydowalo, ze jezeli dojdzie do kolejnych walk z
> udzialem "Endru
> Goloty", to przed rozpoczeciem kazdej transmisji bedzie sie
> pojawialo
> krótkie ostrzezenie: PROSIMY... NIE MRUGAJ! ********

> Po ostatniej kompromitujacej walce Golota zamierza odejsc od
> boksu. Po
> analizie statystyk z walk, trener Andrzeja zapowiedzial zmiane
> dyscypliny...
> na sprint!
>
>
>  *** Od rana niezadowoleni kibice (po wczorajszej
> walce) zwracaja
> piwa do sklepów. Wiekszosc  z nich, nawet nie zdazyla ich
> otworzyc...


<rofl2>
To ostatnie chyba najbardziej mnie rozbawiło :]

KsiążeRytm - 2005-05-24, 22:21

buahahahahahhahahhahhaahah buahahah hahah hahahahah <banan> <brawo1> głównie to "Masz modem ? Nic nie szkodzi, i Ty mozesz sciagnac walke
Goloty! cala walka
bedzie dostepna jako wygaszacz na Nokie 3310 "
<banan> <brawo1>

Jasta20 - 2005-05-24, 22:22

hahahaha, dobre! :D :D <banan> <banan>
biedny gołota! chciał mistrza a zrobił z siebie posmiewisko! hahahaha :D

[ Dodano: 2005-05-25, 00:38 ]
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch
zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego wniosku. Aby to
sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie.
Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje
i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i
wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem
bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest niezły, ma
klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze
i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "Szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka -
kaloryfer, wysportowany.
Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu penis - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem,
obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja pie.....! Ale wstyd przed Ryśkiem

[ Dodano: 2005-05-25, 00:44 ]
sorki ze tak w czesciach, ale znajduje i nie moge sie powstrzymac aby ich tu nie dac :D

[ Dodano: 2005-05-25, 00:45 ]
haahhaha, sorki jeszcze raz, ale z tego wszytskiego zapomniałam wkleic kawału :D hahahaa
no znak ze pora isc spac :D
W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani się pyta dzieci - Jakie
dźwięki wydaje krowa.
Małgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę - Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasiu podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na ziemie sku***synu, ręce na głowę i szeroko nogi..

[ Dodano: 2005-05-25, 01:09 ]
Trzech dziadków spierało się któremu z nich bardziej się trzęsie ręka.No i ci
dwaj opowiadają jak
nie mogą nic zrobić bo im się ręce trzęsą itp.Wkońcu wstaje trzeci i mówi:
-mi się tak ręka trzęsie że jak chcę się odlać to ze trzy razy się spuszczę.


Gość wynajął pokój hotelowy na jedna noc. Rano płacąc rachunek mowi do
recepcjonistki :
- zasłałem łóżko
- och prosze pana nie trzeba bylo ale dziekuje panu
- płose bałdzo




Niedoświadczona para nowożeńców znalazła się w sypialni. Przejęty sytuacją pan
młody dzwoni do ojca:
- Tato, ratuj, co mam robić?!
- Rozbierz się i wejdź do łóżka.
Młody posłuchał polecenia ojca. Stremowana panna młoda nie wiedziała jak ma na
to zareagować, więc zadzwoniła do matki:
- Rozbierz się i połóż się obok niego – brzmiała rada.
Pan młody znów zadzwonił do ojca.
- Teraz synu popatrz na nią uważnie, a potem wprowadź najtwardszą część swego
ciała tam, gdzie kobiety sikają.
Po chwili młoda żona dzwoni do matki:
- Mamo, nie wiem co mam robić! On właśnie wkłada głowę do klozetu!



Idzie Czerwony Kapturek ścieżką, patrzy a z krzaków wystaje głowa Wilka.
- Wilku czemu masz takie wielkie oczy?
- Kurde, nawet się spokojnie wysrać nie można...



Ludozercy segreguja zlapanych bialych:
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mieso. Nastepny.
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mieso. Nastepny.
- Zdrowy?
- Chory.
- Na co?
- Na cukrzyce.
- Na kompot...


na dzis koniec, ide lulac :D

kurek - 2005-05-25, 00:34

dobre :D


a ja dam jeszcze jdno o golocie <browar>
http://www.for.itware.pl/f0/lg.jpg

i dowcipasy
Kod:
W księgarni klient pyta sprzedawczynię:
- Czy jest książka "Mężczyzna, władca kobiet"?
- Fantastyka, na drugim stoisku.
Kod:
dlaczego zwolnilem moja sekretarke?
Dwa tygodnie temu byly moje urodziny, ale jakby nikt tego nie zauwazyl.
Mialem nadzieje, ze rano przy sniadaniu zona zlozy mi zyczenia, moze
nawet
bedzie miala jakis prezent...
Nie powiedziala nawet "czesc kochanie", nie mówiac juz o zyczeniach.
Myslalem, ze chociaz dzieci beda pamietaly -ale zjadly sniadanie, nie
odzywajac sie ani slowem.
Kiedy jechalem do pracy, czulem sie samotny i niedowartosciowany.
Jak tylko wszedlem do biura, sekretarka zlozyla mi zyczenia urodzinowe i
od
razu poczulem sie duzo lepiej - ktos pamietal.
Pracowalem do drugiej.
Okolo drugiej sekretarka weszla i powiedziala:
- Dzisiaj jest taki piekny dzien, w dodatku sa pana urodziny, moze zjemy
gdzies razem obiad?
Zgodzilem sie - to byla najmilsza rzecz, jaka od rana uslyszalem.
Poszlismy do cudownej restauracji, zjedlismy obiad w przyjemnej atmosferze
i
wypilismy po lampce wina.
W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziala:
- Dzisiaj jest taki piekny dzien. Czy musimy wracac do biura?
- Wlasciwie to nie - stwierdzilem.
- No to chodzmy do mnie-zaproponowala.
U niej wypilismy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialismy
chwile, a ona zaproponowala:
- Czy nie masz nic przeciwko temu, jesli pójde do sypialni przebrac sie
w
cos wygodniejszego?
- Jasne - zgodzilem sie bez wahania.
Poszla do sypialni, a po kilku minutach wyszla.....niosac tort urodzinowy
razem z moja zona, dziecmi i tesciowa.
Wszyscy spiewali "Sto lat"
A ja, k****...! siedzialem na kanapie...w samych skarpetkach."

Kod:
Pewien [ocenzurowano] obrażał wszystkich na pewnym kanale IRC. Większość ludzi uważała to nawet za dość zabawne, ale zabawa miała się dopiero zacząć...  Niebiezpieczny haker o ksywie bitchhecker postanowił zaatakować autora tej historyjki i komentarzy, znanego jako Elch.


* bitchchecker (~java@euirc-a97f9137.dip.t-dialin.net) Quit (Ping timeout#)
* bitchchecker (~java@euirc-61a2169c.dip.t-dialin.net) has joined #stopHipHop
{bitchchecker} czemu mnie wykopaliście
{bitchchecker} nie potraficie normalnie rozmawiać
{bitchchecker} odpowiedzcie!
{Elch} nie wykopaliśmy cię
{Elch} miałeś ping timeout: * bitchchecker (~java@euirc-a97f9137.dip.t-dialin.net) Quit (Ping timeout#)
{bitchchecker} jaki ping człowieku?
{bitchchecker} timing mojego pc jest prawidłowy
{bitchchecker} mam nawet dst
{bitchchecker} zabanowałeś mnie
{bitchchecker} przyznaj to sukinsynu
{HopperHunter|afk} LOL
{HopperHunter|afk} kurde, ale jesteś głupi, DST^^
{bitchchecker} zamknij się MAMY DST!
{bitchchecker} już od dwóch tygodni
{bitchchecker} jak włączasz kompa to pokazuje się komunikat od windowsów, że zastosowano DST
{Elch} Jesteś prawdziwym ekspertem do komputerów
{bitchchecker} zamknij się bo cię zhakuję
{Elch} ok, już jestem cicho, tylko nie pokazuj nam jakim jesteś dobrym hackerem ^^
{bitchchecker} podaj mi swoj numer sieciowy chlopie i jestes martwy
{Elch} to chyba 129.0.0.1
{Elch} albo może 127.0.0.1
{Elch} tak, właśnie: 127.0.0.1 Czekam na twój wielki atak
{bitchchecker} za pięć minut wykasuję ci twardziela
{Elch} Zaczynam się bać...
{bitchchecker} zamknij się, już cię nie ma
{bitchchecker} mam taki program gdzie wprowadzę twój IP i leżysz
{bitchchecker} pożegnaj się
{Elch} z kim?
{bitchchecker} z samym sobą koleś
{bitchchecker} buy buy
{Elch} Cały drżę na myśl co taki wielki Hack0rs może mi zrobić
* bitchchecker (~java@euirc-61a2169c.dip.t-dialin.net) Quit (Ping timeout#)


To co się stało było oczywiste: gościu wprowadził własny adres IP do swojego Wielkiego Programu Hakującego i doprowadził do padu własnego systemu. Trochę mu ten atak nie wyszedł. Myślałem, że mam z nim spokój, ale dobry haker nigdy się nie poddaje. Po dwóch minutach wrócił...


* bitchchecker (~java@euirc-b5cd558e.dip.t-dialin.net) has joined #stopHipHop
{bitchchecker} koles masz szczęście, że mój komp padł bo byłoby po tobie
{Metanot} lol
{Elch} bitchchecker: Więc spróbuj znowu... Mam nadal ten sam IP: 127.0.0.1
{bitchchecker} aleś ty głupi
{bitchchecker} powiedz buy buy
{Metanot} ach, [cenzura] się
{bitchchecker} buy buy elch
* bitchchecker (~java@euirc-b5cd558e.dip.t-dialin.net) Quit (Ping timeout#)


Napięcie rosło... Czy po tych dwóch wpadkach będzie potrafił doprowadzić do padu MÓJ komputer? Czekałem lecz nic się nie działo. Poczułem ulgę... Minęło całe sześć minut zanim przygotował następny atak. Był Hackerem łamiącym zabezpieczenia największych baz danych, więc tym razem już wiedział, co się stało.


* bitchchecker (~java@euirc-9ff3c180.dip.t-dialin.net) has joined #stopHipHop
{bitchchecker} elch ty sukinsynu
{Metanot} bitchchecker ile masz lat?
{Elch} co jest bitchchecker?
{bitchchecker} masz frie wal
{bitchchecker} fire wall
{Elch} może, nie wiem
{bitchchecker} mam 26
{Metanot} takie zachowanie w wieku 26 lat?
{Elch} jak się dowiedziałeś o tym firewallu?
{bitchchecker} bo twój pedalski fire wall przekierował mój sygnał do mnie
{bitchchecker} bądź facetem, wyłącz to gówno
{Elch} fajne, nie wiedziałem, że to możliwe.
{bitchchecker} wtedy mój wirus zniszczy twojego pcta koleś
{Metanot} hakujecie się chłopaki?
{Elch} tak bitchchecker próbuje mnie zhakować
{Metanot} ej bitchchecker jeśli jestes hakerem to musisz obejść firewalla, nawet ja wiem jak to zrobić
{bitchchecker} tak koles, hakuje elcha ale ten cienias ma firewalla
{Metanot} jakiego masz firewalla?
{bitchchecker} jak dziewczynka
{Metanot} firewall to norma i prawdziwy haker musi umieć sobie z nim poradzić... dziewczynkol^^
{He} Bitch daj se jacksona (przypis tłumacza: ?? ?) i wyluzuj. Pozwalasz się sprowokować i dajesz tym dzieciaczkom nowe powody do śmiechu
{bitchchecker} wyłącz firewalla to wyśle ci wirusa [ocenzurowano]
{Elch} Nieee
{Metanot} ej bitchchecker czemu on ma wyłączać, ty powinienes to zrobić
{bitchchecker} boisz się?
{bitchchecker} nie będę hakował jak on się chowa jak dziewczynka za firewalleml
{bitchchecker} elch wyłącz twój @!#$ wall!
{Metanot} chciałbym tu coś powiedzieć, czy znasz definicję hackingu??? jak on wyłączy firewalla to będzie jak zaproszenie i to nie ma nic wspólnego z hackingiem
{bitchchecker} siedź cicho
{Metanot} lol
{bitchchecker} moja babcia używa fire walla
{bitchchecker} a ty cieniasie myślisz, że jesteś cool ale nie masz odwagi łazić po sieci bez fire walla?


Nazywa mnie dziewczynką i mówi, że tylko jego babcia używa firewalla. Wiem, że starsi ludzie są o wiele inteligentniejsi od młodych ale nie mogłem tego tak zostawić. Aby sprawdzić jego umiejętności postanowiłem go okłamać. Nie mam firewalla, tylko router. Zostawiłem wszystko tak jak jest...


{Elch} bitchchecker, kolega pokazał mi jak wyłączyć firewalla. Możesz zaczynać
{Metanot} bitchhacker can&#8217;t hack
{Black{TdV}} ładna gra słów ^^
{bitchchecker} czekaj koleś
{Elch} bitchchecker: czekam na twój atak!
{Metanot} mówie wam, że to nie haker
{bitchchecker} koleś chcesz wirusa?
{bitchchecker} podaj mi twój IP to wykasuję ci twardziela
{Metanot} lol daj se siana sam jestem hakerem i wiem jak się zachowuja hakerzy a ty na 100.00% nie jesteś hakerem.^^
{Elch} 127.0.0.1
{Elch} łatwizna
{bitchchecker} lolololol ty głupku, zaraz cię załatwię
{bitchchecker} i już pierwsze pliki znikają being deleted
{Elch} mamuniu...
{Elch} sprawdzę


W panice odpaliłem Explorera, serce waliło mi jak młot. Czyżbym go nie doceniał?


{bitchchecker} nie ma już ratunku sukinsynu
{Elch} oj niedobrze
{bitchchecker} elch ty durniu, twojego dysku g: już nie ma
{Elch} tak, nic na to nie mogę poradzić
{bitchchecker} a za 20 sekund zniknie f:


Tak. To była prawda. Nie miałem dysków G: and F:. Czy w ogóle kiedykolwiek miałem takie dyski? Nieważne, nie miałem czasu na myślenie. Byłem przerażony, a bitchchecker uspokajał mnie odniesieniami do muzyki:


{bitchchecker} tupac rules
{bitchchecker} elch sukinsynu f: juz nie masz i e: też


Dysk E:? O mój Boże... Tam były wszystkie gry. I zdjęcia z wakacji. Sprawdźmy... No wszystko jest. Ale haker mówi, że to wymazał...

A może to się nie dzieje na moim komputerze?


{bitchchecker} d: wykasowany w 45% idioto lolololol
{He} czemu meta nic nie mowi
{Elch} prawdopodobnie tarza sie po podlodze ze smiechu
{Black{TdV}} ^^
{bitchchecker} nie masz już d:
{He} dalej CWELU


Gość jest niezły. Przypuszczalnie wykasował mi CD-ROM! Zamienił mojego starego CDka na nagrywarkę!! Ale jak tego dokonał? Muszę go zapytać. Trochę go ośmielić. Sam udziela mi porad jak uniknąć takich katastrof na twardych dyskach.


{bitchchecker} elch chlopie aleś ty głupi, nigdy nie dawaj twojego ip nikomu w internecie
{bitchchecker} dysk c: 30 percent


Czy powinienem mu powiedzieć, że to nie mój komputer atakuje?


* bitchchecker (~java@euirc-9ff3c180.dip.t-dialin.net) Quit (Ping timeout#)


Za późno... Była 20:22 gdy zobaczyliśmy ostatni wpis hakera o imieniu "bitchchecker". Widzimy, że miał "Ping timeout". Od tamtej pory go nie widziano... pewnie to przez zmianę czasu na letni...



Kilka słów wyjaśnienia dla mniej zorientowanych w temacie hackowania: ;)
127.0.0.1 to zawsze adres IP komputera, którego używasz. Jakiekolwiek komendy skierowane pod ten adres wrócą do komputera, który te komendy wysyła.
DST to daylight saving time czyli zmiana czasu na zimowy i letni.

Zuber - 2005-05-25, 08:34

<browar><browar> brawo kurek :D jestem ciekaw zkad sciagnal ten program przypuszczalnie byl to jakis bachor i sciagnal trojana nie wiedzial i odpalil go chyba na swoim kompie :Djak bys go jeszcze spotkal to mu powiedz zeby cie znowu zhakowal a i mu podaj mu moje gg :D powiedz ze za 50 windowsa mu zainstaluje <joke> <rofl2> kocham takich noobow :D zwala nisamowita :D
Elspeth - 2005-05-25, 18:17

Posuwa zajączek żyrafę i nagle jej głowa weszła w druty wysokiego napięcia i żyrafa zaczyna się telepać a zajączek na to:
- Drżyj maleńka, drżyj

Jak z murzyna zrobić kwiatek? obciąć mu i będzie czarny bez.

Kobieta ma w życiu trzy okresy: w pierwszym działa na nerwy ojcu, w drugim mężowi, w trzecim zięciowi

KsiążeRytm - 2005-05-25, 18:49

kurek napisał/a:
http://hem.bredband.net/privaten/pics/frog.swf
uwag plik ma 8.1 MB :/ ale warto :)


Zajebiste :D Masz wiecej takich :> ?? (chyba to reklamują na MTV na dzwonek do komorki :P )

Jasta20 - 2005-05-26, 00:16

Na łące leży i opala się goła panna.
Nagle między jej nogami wykopuje kopczyk kret.
Wychodzi z ziemi rozgląda się, a że wzrok ma kiepski - wącha - niuch, niuch
- Jeżyk ??
Podchodzi bliżej - niuch, niuch
- Jeżyk ?? ?
Podchodzi maksymalnie blisko - niuch, niuch
- Jeżyk, żyjesz ?? ?



:D :D

megaziomek - 2005-05-26, 20:37

kurek napisał/a:
http://hem.bredband.net/privaten/pics/frog.swf
uwag plik ma 8.1 MB ale warto


Mam pytanie...jak można sciagnac sobie ta muzyczke co leci na tej stronce???bo mi sie spodobała???

Peace <banan>

Elspeth - 2005-05-27, 15:33

W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża.
Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka:
"Mężczyźni tutaj mają pracę" - To już coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci" - Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.
Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomyślała - ale wyżej, to musi być już zajebiście.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej.
Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku" - No niesamowite, wręcz cudownie - pomyślała kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?!
Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam, babom, za cholerę nie można dogodzić..."

megaziomek - 2005-05-27, 21:56

hehe...dobre <banan>
Zuber - 2005-05-28, 17:14

dzisiaj myslalem ze zjade kumpel mi daje adres strony zebym wszedl wchodze i ku moim zdumionym oczom ukazuje sie napis:

Strona nie dziala z powodu zawalenia się budynku przy ktorym stał server.

:D D :D D :D D :D D :D D :D D :D D :D D :D D

Krzych(TenTyp) - 2005-05-30, 23:15

http://download.wbr.com/thesun/rd.mov
Niewniem czy tośmieszne ale ciekawe na pewno. Autor popisał sie kreatywnością :D
DŁUGO SIE ŁADUJE WIĘC CZEKAĆ :D
http://www.dkbnews.com/flash/2005/movie01.swf
Brońcie sie kobitki :D :P

[ Dodano: 2005-05-31, 23:22 ]
Kici ckici

kurek - 2005-06-01, 00:24

Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągłe kłopoty z jednym z uczniów. Spytała więc:
- Jasiu, o co ci chodzi?
Jasiu odpowiedział:
- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora .
Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi cala sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie, będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej kłopotów. Nauczycielka się zgodziła.

Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu, po czym dyrektor zaczął zadawać pytania.
- Ile jest 3 x 3?
- 9.
- Ile jest 6 x 6?
- 36 .
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor, uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi .
Dyrektor spojrzał na panią Magdę i powiedział:
- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.

Pani Magda spytała,czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań.
Zarówno dyrektor, jak i Jasiu zgodzili się (i wtedy się zaczęło).
Pani Magda spytała:
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
- Nogi - po chwili odpowiedział Jasiu.
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
- Kieszenie.
- Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
- Kokos.
- Co wchodzi twarde i różowe, a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział:
- Guma do żucia.
Pani Magda kontynuowała:
- Co robi mężczyzna - stojąc, kobieta - siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać.. .
- Podaje dłoń.
Jako że Jasiu radził sobie nadzwyczaj dobrze, pani Magda postanowiła zadać mu kilka pytań z serii "kim jestem".
- Wkładasz we mnie drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
- Namiot.
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma mnie pierwszy.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty, ale Jasiu odpowiada bez wahania:
- Obrączka ślubna.
- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
- Nos.
- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
- Strzała - odpowiedział Jasiu, po czym dyrektor odetchnął z ulgą i rzekł:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia. Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!

kurek - 2005-06-01, 00:34

temat na forum 13 "Lubiecie sex??"
Cytat:
taki temat zebyscke weszly xD..
znacie jakies strony z kursem HTML'a ?? ?
tio mi b. potrzbne
<pijak>

temat: co mozna robic z chlopakiem jak si ema 12 lat:
Cytat:
Ja jak miałam dwanaście lat to normalnie siem całowałam, chodziłam za rączkę z chłopakami, bawiłam sie z nimi w koteczka i myszke na podwórku razem wspinalismy sie po drabinkach i razem spaliśmy z kuzynem i było tak, że on wyciągnął to co ma w majtkach no i mi wsadził w moją dziurę co ją ja mam w moich majtkach i to bardzo fajne było, ale zapomniałam jak sie nawywa, jak sobie przypomne to ci powiem bo to fajne jest musisz spróbować a i jeszcze zdjęcia sobie robiłyśmy z koleżankami, bez niczego i je w internecie umieszczałyśmy i taki facet co miał chyba ze dwadzieścia lat, stary był jak nie wiem, prawie już umierał, powiedział że ma na mnie ochote i sie spotkalismy bo nikt mi tak wczesniej nie mówił i ja chciałam zobaczyć co to znaczy i on mnie wzioł do siebie i mnie rozebrał i wszędzie dotykał, też było fajnie, ale z moim kuzynem było lepiej.

Bender - 2005-06-01, 10:00

Krzych(TenTyp), kurcze ubiegles mnie
wlasnie chcialem to wkleic

w ogóle polecam fishki.net

Krzych(TenTyp) - 2005-06-01, 16:13

Nie pierwszyt i nie ostatni :D <browar> <browar>
Zuber - 2005-06-01, 22:13

Jasiu zyl w bardzo bogatej rodzinie na urodziny zawsze dostawal super prezęty na stwierdzil jednak ze chce dostac jakis normalny prezent jak inne dzieci wiec rodzice kupili mu deseczke jasiu byl bardzo zadowolony jednak szybko mu sie deseczka znudzila i wyrzucil ją przez okno. Jego mamusia wracając z pracy patrzy O deseczka jasia pewnie zgubil zaniose mu bedzie zadowolony Jasiu podziekowal mamie poszedli wrzucil deseczke do jeziora. Tata jasia będąc na rybach wyciagnął deseczke i mysli o deseczka jasia pewnie zgubil oddam mu bedzie zadowolony jasiu torche poddenerwowany zakopal deseczke w ogrodzie. Brat Jasia bawiąc sie w ogrudku wykopal deseczke i mysli o deseczka jasia oddam mu bedzie zadowolony jasiu bardzo zdenerwowany poszedl i polozyl deseczke na tory.
kurek - 2005-06-02, 10:09

Kod:
Rozporządzenie
MINISTRA FINANSÓW

z dnia 1 CZERWCA 2005 r.

w sprawie określenia nowych tytułów podatkowych podatku dochodowego od osób
fizycznych

(Dz.U. z dnia 30 maja 2005 r.)

Na podstawie art. 10 ust. 1 oraz art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991
r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 1993 r. Nr 90, poz. 416
i Nr 134, poz. 646, z 1994 r. Nr 43, poz. 163, Nr 90, poz. 419, Nr 113, poz.
547, Nr 123, poz. 602 i Nr 126, poz. 626, z 1995 r. Nr 5, poz. 25 i Nr 133,
poz. 654 oraz z 1996 r. Nr 25, poz. 113, Nr 87, poz. 395, Nr 137, poz. 638 i
Nr 147, poz. 686)

zarządza się, co następuje:

§ 1. W związku z koniecznością zwiększenia dochodów budżetu ustanawia się
nowe źródła przychodów podlegające opodatkowaniu podatkiem dochodowym od
osób fizycznych o:

1) Panny cnotliwe
- podatek od luksusu 10 %
2) Panny niecnotliwe
- podatek od użyteczności publicznej 10 %
3) Stare panny
- podatek od nieużyteczności publicznej 20 %
4) Prostytutki
- podatek dochodowy 15 %
5) Mężatki
- podatek obrotowy 8 %
6) Cichodajki
- podatek od ruchomości 18 %
7) Żonaci z wdową posiadającą dzieci
- podatek spadkowy 12 %
 Kobiety w okresie
- podatek VAT

a) 7 dni 22 %
b) 9 dni 40 %
c) 22 dni 100 %

10) Stare babcie
- podatek od nieruchomości 10 % podstawy emerytury
11) Nosiciele wirusa HIV
- podatek od darowizn 25 %
12) Panny w mini
- podatek od widowisk 80 %
13) Spółkujący w krzakach
- podatek leśny i gruntowy 45 %
14) Spółkujący w samochodzie
- podatek drogowy 25 %
15) Teściowe
- podatek od nakładów zbędnych 50 %
16) Kobiety w ciąży
- podatek od wartości dodanej 80 %
17) Małżeństwa
- podatek za użytkowanie wieczyste 450 %

§ 2. W związku z koniecznością natychmiastowego i właściwego wprowadzenia w
życie powyższych przepisów karze podlegają:
1) Wdowcy
- za zniszczenie mienia społecznego 60 %
2) Bezdzietne mężatki
- za sabotaż 75 %
3) Panny z dzieckiem
- za prowadzenie działalności bez wpisu do rejestru
100 %
4) Kawalerowie
- za kłusownictwo 75 %
5) Rozwodnicy i rozwódki
- za dezercję 35 %
6) Panny mówiące, że to pierwszy raz
- za składanie fałszywych zeznań 40 %
7) Cnotliwe kobiety pow. 18-go roku życia
- za nieterminowe świadczenia 30 %

§ 3. Zarządzenie wychodzi w życie z dniem ogłoszenia i ma zastosowanie do
przychodów osiąganych od 01.01.2006 r.

WICEPREMIER RADY MINISTRÓW
MINISTER FINANSÓW
prof. Marek Belka

Justa - 2005-06-02, 10:33

http://kurde.pl/flash/zwierzaki.html buhahaha
Zuber - 2005-06-02, 11:14

jeszcze jednego kawala zapodam :D

jedzie baba z psem w pociagiem i siedzi w przedziale z facetem ktory pali papierosa
i baba mowi
-niech pan wyrzuci tego papierosa za okno
-wyrzuce jak pani wyrzuci tego kundla
facet wyrzuca papierosa a bada psa
po chwili wraca pies co co przynosi ?? ???????????????????????



Deseczke jasia :D

Kumpel byl raz najebany i to opowiadal zwala byla :D

kurek - 2005-06-02, 18:28

to dopiero harcore :]
Pogosia - 2005-06-02, 18:53

Kurku <browar>
kurek - 2005-06-02, 19:07

Pogosia napisał/a:
Kurku <browar>
dzieki :] ale ja yba sie powstrzymam od takiego oralu... :P
moze jak kiedys wpadne do krakowa to sobie odbiore :P ;)

Pogosia - 2005-06-02, 19:25

kurek napisał/a:
moze jak kiedys wpadne do krakowa to sobie odbiore


hehe :]
A wpadaj, wpadaj :D

<browar> <browar> <browar>

foxy_lady - 2005-06-03, 09:13

chyba tak zrobie z kanapkami u siebie :D
greg - 2005-06-04, 22:46

Na dyskotece w Niemczech bawil sie Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY
MAJA TRZY PROBLEMY".
Nie trwalo dlugo, stanal przed nim Turek, byczysko chlop:
Ty, a w dziób chcesz?
To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedzial Rosjanin - agresja.
Ciagle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma zadnego powodu.
Dyskoteka sie skonczyla, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tlum Turków
czeka.
No, teraz sie z toba policzymy - warkneli Turcy gremialnie.
A to jest drugi z waszych problemów - powiedzial Rosjanin. - Nie
potraficie zalatwiac spraw po mesku sam na sam, tylko zawsze musicie
zwolywac wszystkich "swoich".
Zaraz nam to odszczekasz! - zawrzasli Turcy wyciagajac noze.
I to jest trzeci z waszych problemów - westchnal ciezko Rosjanin - zawsze
na strzelanine przychodzicie z nozami...

Piraci zdobyli i zatopili na pełnym morzu statek pasażerski. Pasażerów przenieśli na swój okręt i ustawili kobiety przy lewej burcie, a mężczyzn przy prawej. Po godzinie wyszedł na mostek pijany w dupę kapitan korsarzy i powiedział :
Kobiety za burtę, a mężczyzn wyruchamy.
Ale mężczyzn się nie rucha - krzyknęły chórem kobiety
Rucha się rucha - krzyknęli chórem mężczyźni.

Noc. Upojna, nie da się ukryć. Po ostrym seksie żona przytula się do męża i namiętnie szepce.
A nie chciałeś nigdy kochanie spróbować seksu analnego?
No coś ty, Jolu, z moimi hemoroidami?!

Przed wyjazdem nad morze żona pracowicie usuwa sobie mężowską maszynką, Gilette II zbędne owłosienie z miejsc, których nie zakrywają stringi. Jest właśnie w okolicach najbardziej niebezpiecznych, a maszynka cuś nie chce brać zmierzwionych włosów.
Co się dzieje kochanie ? - pyta męża
Musisz zrobić o tak - mówi mąż wypychając językiem wargi

Barman opieprza kelnera:
Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz??
Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu
Ale k**wa nie w "WARSIE"!!!

Gość z firmy produkującej wazelinę robił ankietę przez telefon. Dzwoni więc do ludzi i zadaje im różne pytania. Aż raz dodzwonił się do jakiejś babki i pyta:
Do czego w domu wykorzystuje Pani wazelinę?
Och, do wielu rzeczy... - odpowiada kobieta - Na przykład do skaleczeń, suchej skóry, spierzchniętych warg i seksu.
Przez moment na łączach zapanowała cisza po czym ankieter dodał:
Uhm, w jaki sposób wykorzystuje ją Pani do seksu, jeśli mógłbym wiedzieć?
To proste, - mówi kobieta - smarujemy nią klamkę, żeby dzieci do pokoju nie właziły...

kurek - 2005-06-09, 08:50

http://www.mercuryparadise.com/flash/BabyQueen.swf <banan>

[ Dodano: 2005-06-10, 01:11 ]
Cytat:

Title: The Witch
From: Monty Python and the Holy Grail
Transcribed By: unknown



Bedevere stands on a stage in front of a large crowd of wild villagers.

Villager: We have found a witch, may we burn her?
Crowd: BURN!! BUUUURN HER!
Bedevere: But how do you *know* she is a witch?
Villager: She looks like one!
Other Villagers: Yeah! She looks like one!!!
Bedevere: Bring her forward.

(a young woman is pushed through the crowd of villagers to the platform. She
is dressed all in black, has a carrot tied around her face on top of her nose,
and a black paper hat on her head. She talks funny because her nose is
closed by the carrot.)

Witch: I'm not a witch, I'm not a witch!
Bedevere: Er,...but you are dressed as one.
Witch: THEY dressed me up like this.
Villagers: No! nooo! We didn't! We didn't!
Witch: And this isn't my nose, it's a false one!

(Bedevere lifts up the carrot to reveal the woman's real nose, which is in
fact rather small.)

Bedevere: Well?
One Villager: Well, we did do the nose.
Bedevere: The nose?
Villager: And the Hat. But she's a witch!
Villagers: Yeah! Burn her! Burn! Burn her!
Bedevere: Did you dress her up like this?
Villagers: NO! No, no, no, no, no, no...
One Villager: yes.
Villagers: yes. yes. yes. A bit. yes. a bit. a bit.
Another Villager: (hopefully) She has got a wart...
Bedevere: What makes you think she is a witch?
Villager: Well, She turned me into a newt!!

(pause)

Bedevere: a newt?

(long pause)

Villager: I got better...
Villagers: BURN HER anyway! BURN! BURN! BURN HER!
Bedevere: Quiet, quiet, quiet, QUIETA There are ways of *telling* whether she
is a witch!
Villagers: Are there? What? Tell us, then! Tell us!
Bedevere: Tell me. What do you do with witches?
V: BUUUURN!!!!! BUUUUUURRRRNN!!!!! You BURN them!!!! BURN!!
Bedevere: And what do you burn apart from witches?
Villager: More Witches!
Other Villager: Wood.
Bedevere: So. Why do witches burn?

(long silence)
(shuffling of feet by the villagers)

Villager: (tentatively) Because they're made of.....wood?
Bedevere: Goooood!
Other Villagers: oh yeah... oh....
Bedevere: So. How do we tell whether she is made of wood?
One Villager: Build a bridge out of 'er!
Bedevere: Aah. But can you not also make bridges out of stone?
Villagers: oh yeah. oh. umm...
Bedevere: Does wood sink in water?
One Villager: No! No, no, it floats!
Other Villager: Throw her into the pond!
Villagers: yaaaaaa!

(when order is restored)

Bedevere: What also floats in water?
Villager: Bread!
Another Villager: Apples!
Another Villager: Uh...very small rocks!
Another Villager: Cider!
Another Villager: Uh...great gravy!
Another Villager: Cherries!
Another Villager: Mud!
Another Villager: Churches! Churches!
Another Villager: Lead! Lead!
King Arthur: A Duck!
Villagers: (in amazement) ooooooh!
Bedevere: exACTly!
Bedevere: (to a villager) So, *logically*...
Villager: (very slowly, with pauses between each word)
If...she...weighs the same as a duck......she's made of wood.
Bedevere: and therefore...

(pause)

Villager: A Witch!
All Villagers: A WITCH!


(they do consequently weigh her across from a duck on Bedevere's largest
scale, and she does indeed weigh the same as the duck.)


[ Dodano: 2005-06-10, 01:18 ]
Tlumaczenie : Tomasz Beksinski
Wstukal w komputer : Nowhere Man
Skecz z Pierwszej Serii , Osmego odcinka
"Latajacego Cyrku Monty Pythona"
Cytat:
Wnetrze sklepu ze zwierzetami. Do srodka wchodzi Pan Pralinka , niosac klatke z martwa papuga w srodku. Podchodzi do lady, za ktora usiluje sie schowac sprzedawca.

PRALINKA (Cleese) : Dzien dobry, przyszedlem z reklamacja...Halo! Prosze pani!
SPRZEDAWCA (Palin) : Co to ma znaczyc, "prosze pani" ?
PRALINKA : Przepraszam , mam katar. Przyszedlem z reklamacja.
SPRZEDAWCA : Przykro mi , ale teraz mam przerwe obiadowa.
PRALINKA : To mnie nie interesuje , kolego. Chce zareklamowac te oto papuge, ktora kupilem w tym oto sklepiku niecale pol godziny temu.
SPRZEDAWCA : O tak , Norweska Blekitna. Cos z nia nie tak ?
PRALINKA : Zaraz panu powiem . co z nia nie tak. Jest martwa, ot co z nia nie tak.
SPRZEDAWCA : Wcale nie , ona drzemie , niech pan spojrzy !
PRALINKA : Sluchaj no , kolego , umiem odroznic martwa papuge od zywej . Ta jest martwa.
SPRZEDAWCA : Alez skad, prosze pana! Ona tylko drzemie.
PRALINKA: Drzemie ?
SPRZEDAWCA : Wlasnie. Niezwykle ptaki te Norweskie Blekitne. Piekne piora, no nie ?
PRALINKA : Upierzenie nie wchodzi tu w gre. Ta papuga jest martwa jak kamien.
SPRZEDAWCA : Wcale nie , ona po prostu drzemie.
PRALINKA : Dobrze. Skoro drzemie , obudze ja. (wrzeszczy do klatki) Hej, Polly !! Mam dla ciebie smakowite sniadanko , tylko sie zbudz , Polly !!
SPRZEDAWCA (tracajac klatke) : O poruszyla sie !
PRALINKA : Wcale nie. To pan pchnal klatke.
SPRZEDAWCA : Nic takiego nie zrobilem !
PRALINKA : Zrobil pan. (wyjmuje papuge z klatki i wrzeszczy do niej) Hej , Polly !! Polly !! (wali papuga o lade) Papuzko Polly , przebudz sie ! Polly !! (rzuca papuge w powietrze i czeka , az spadnie na podloge ) Oto , co nazywam martwa papuga.
SPRZEDAWCA : Nie jest martwa , tylko ogluszona .
PRALINKA : Sluchaj no , kolego , mam juz dosc tej komedii. Ta papuga bezwarunkowo nie zyje. A gdy kupowalem ja niecale pol godziny temu , zapewnial mnie pan , ze jej totalny brak ruchu spowodowany jest zmeczeniem po dlugim i wyczerpujacym skrzeczeniu !
SPRZEDAWCA : Przypuszczalnie usycha z tesknoty za fiordami .
PRALINKA : Usycha z tesknoty za fiordami ? Co pan mi tu wciska ? Dlaczego lezy nieruchomo na plecach , odkad przynioslem ja do domu ?
SPRZEDAWCA : Norweskie Blekitne lubia kimac lezac na plecach . Przepiekny ptak, jakie sliczne upierzenie ...
PRALINKA : Pozwolilem sobie dokladnie obejrzec te papuge i stwierdzilem , ze poczatkowo siedziala na grzedzie tylko dlatego , ze byla do niej przybita !
SPRZEDAWCA : No jasne , ze byla przybita ! Inaczej powyrywalaby prety i fru !
PRALINKA : Sluchaj no koles ... (podnosi papuge z podlogi) Ta papuga nie zrobilaby zadnego "fru" nawet , gdybym przepuscil przez nia 4 tysiace woltow ! Ona spi cholernym snem wieczystym!
SPRZEDAWCA : Wcale nie. Usycha z tesknoty.
PRALINKA : Nie usycha , ale juz uschla ! Tej papugi juz nie ma ! Przestala istniec ! Odeszla na spotkanie ze swoim stworca ! To zdechla papuga ! Sztywniak ! Opuscilo ja zycie , teraz spoczywa w spokoju ! Gdyby nie przybil jej pan do grzedy, nie wachalaby kwiatkow od spodu! Strzelila w kalendarz i spiewa teraz w anielskim chorze ! To jest ex-papuga !
SPRZEDAWCA : W takim razie wymienie ja panu.
PRALINKA : W tym kraju trzeba sie nagadac do utraty tchu , zeby cie wysluchano.
SPRZEDAWCA : Przykro mi, ale papugi sie skonczyly .
PRALINKA : Rozumiem . wszystko jasne.
SPRZEDAWCA : Ale mam slimaka.
PRALINKA : Czy on gada ?
SPRZEDAWCA : Raczej nie.
PRALINKA : Zamienil stryjek siekierke na kijek.
SPRZEDAWCA : Niech wiec wybierze sie pan do Bolton, do mojego brata , on prowadzi tam sklep ze zwierzetami i wymieni panu te papuge. (daje mu wizytowke sklepu, Pralinka wychodzi).


[ Dodano: 2005-06-10, 01:21 ]
Cytat:
Monty Python - Ostatnia Wieczerza

Sanktuarium Papieża. Wchodzi Michał Anioł.
MICHAŁ ANIOŁ(Eric Idle): Dobry wieczór, Wasza Świętobliwość.
PAPIEŻ (John Cleese): Dobry wieczór, Michale Aniele. Chciałbym z tobą pogadać o tym twoim nowym obrazie Ostatnia Wieczerza. Nie jestem nim zachwycony.
MICHAŁ ANIOŁ: O rany, kosztował mnie tyle pracy.
PAPIEŻ: Wcale nie jestem nim zachwycony.
MICHAŁ ANIOŁ: Nie podoba ci się galaretka. Dodaje trochę koloru. Aha, chodzi o kangura?
PAPIEŻ: Jakiego kangura?
MICHAŁ ANIOŁ: Żaden problem, zamaluję go.
PAPIEŻ: Nie widziałem tam żadnego kangura.
MICHAŁ ANIOŁ: Jest z tyłu. Nie ma sprawy, zamaluję go, zrobię z niego apostoła. Zgoda?
PAPIEŻ: Właśnie w tym problem.
MICHAŁ ANIOŁ: Jaki?
PAPIEŻ: Apostołowie.
MICHAŁ ANIOŁ: Są za bardzo żydowscy? Judasza zrobiłem najbardziej żydowskiego.
PAPIEŻ: Nie o to chodzi. Jest ich tam dwudziestu ośmiu.
MICHAŁ ANIOŁ: No to jeszcze jeden nie zaszkodzi, zrobię go z kangura.
PAPIEŻ: Nie w tym rzecz.
MICHAŁ ANIOŁ: No to zamaluję kangura. Mowiąc szczerze, nie byłem z niego zadowolony.
PAPIEŻ: Nie o to chodzi. Tam jest dwudziestu ośmiu apostołów!
MICHAŁ ANIOŁ: Za wielu?
PAPIEŻ: No jasne, że zbyt wielu!
MICHAŁ ANIOŁ: Chciałem oddać nastrój prawdziwej ostatniej wieczerzy, nie jakiejś tam ostatniej kolacyjki, ostatniego posiłku czy finałowej przekąski. Chciałem, żeby to było, kurczę, z wykopem...
PAPIEŻ: Tylko dwunastu apostołów uczestniczyło w ostatniej wieczerzy.
MICHAŁ ANIOŁ: Może niektórzy przyszli z...
PAPIEŻ: Tylko dwunastu w sumie.
MICHAŁ ANIOŁ: Może wpadli ich przyjaciele?
PAPIEŻ: Posłuchaj. Tylko dwunastu apostołów i Pan uczestniczyło w Ostatniej Wieczerzy. W Biblii wyraźnie jest to napisane.
MICHAŁ ANIOŁ: Żadnych przyjaciół?
PAPIEŻ: Żadnych
MICHAŁ ANIOŁ: Kelnerzy?
PAPIEŻ: Nie.
MICHAŁ ANIOŁ: Kabaret!
PAPIEŻ: Nie!
MICHAŁ ANIOŁ: Lubię sceny z dużym rozmachem. Mogę kilku zamalować, ale...
PAPIEŻ: Było tylko dwunastu apostołów.
MICHAŁ ANIOŁ: Mam! Mam. Nazwiemy obraz Przedostatnia Wieczerza.
PAPIEŻ: Co?
MICHAŁ ANIOŁ: Musiała być i taka. Skoro była ostatnia, musiała być i przedostatnia. Tak więc to będzie ta przednajwiększa wieczerza. Biblia chyba nic nie mówi, ilu ludzi tam było, prawda?
PAPIEŻ: Nie, ale...
MICHAŁ ANIOŁ: Właśnie!
PAPIEŻ: Słuchaj, Ostatnia Wieczerza to ważne wydarzenie w historii naszego Pana, a przednajwiększa taka nie była. Nawet jeśli był na niej zaklinacz węży i zespół rockandrollowy. Zamówiłem u ciebie Ostatnią Wieczerzę. Z dwunastoma apostołami i jednym Chrystusem.
MICHAŁ ANIOŁ: Jednym???
PAPIEŻ: Tak. Jednym. Co cię opętało, że namalowałeś tam aż trzech Chrystusow?
MICHAŁ ANIOŁ: To robi wrażenie, koleś.
PAPIEŻ: Wrażenie?
MICHAŁ ANIOŁ: Jasne! Wspaniale wygląda! Jeden gruby idealnie równoważy dwóch szczupłych.
PAPIEŻ: Był tylko jeden Odkupiciel!
MICHAŁ ANIOŁ: Wiem o tym. Wszyscy wiemy, ale co z moją licencją artysty?
PAPIEŻ: Chcę jednego Mesjasza!
MICHAŁ ANIOŁ: Powiem ci, czego ty chcesz, koleś. Chcesz jakiegoś cholernego fotografa, ot co! Ja jestem artystą, do ciężkiej cholery!
PAPIEŻ: Zaraz ci powiem, czego chcę. Chcę Ostatniej Wieczerzy z jednym Chrystusem, dwunastoma apostołami, bez kangurów, bez numerów na trampolinie, do południa w czwartek, albo ci nie zapłacę!
MICHAŁ ANIOŁ: Cholerny faszysta!
PAPIEŻ: Jestem cholernym Papieżem. I może nie znam się na sztuce, ale wiem co lubię!

Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Wstukał w komputer: Nowhere Man


[ Dodano: 2005-06-10, 01:23 ]
Cytat:
Title: Bring Out Your Dead
From: Monty Python and the Holy Grail
Transcribed By: Malcolm Dickinson ( CLARINET@YALEVM.BITNET )


A cart passes through the muddy road through a village.
A baby cries. People wrestle in the mud. A woman beats a cat.

The cart-master chants wearily as they trudge along:

Bring out your dead!
Bring out your dead!
Bring out your dead! etc. while beating occasionally on a large
triangle with a wooden spoon.

As each person comes forward with his or her dead relative, they throw them on
the cart. He holds out his hand and they pay.

Bring out your dead!

A man comes out with a dead-looking old man in a nightshirst slung over his
shoulder. He starts to put the old man on the cart.

Man: Here's one-
Cart-master: Ninepence.
Old Man: (feebly) I'm not dead!
Cart-master: (suprised) What?
Man: Nothing! Here's your ninepence....
Old Man: I'm not dead!
Cart-master: 'Ere! 'E says 'e's not dead!
Man: Yes he is.
Old Man: I'm not!
Cart-master: 'E isn't?
Man: Well... he will be soon-- he's very ill...
Old Man: I'm getting better!
Man: No you're not, you'll be stone dead in a moment.
Cart-master: I can't take 'im like that! It's against regulations!
Old Man: I don't want to go on the cart....
Man: Oh, don't be such a baby.
Cart-master: I can't take 'im....
Old Man: I feel fine!
Man: Well, do us a favor...
Cart-master: I can't!
Man: Can you hang around a couple of minutes? He won't be long...
Cart-master: No, gotta get to Robinson's, they lost nine today.
Man: Well, when's your next round?
Cart-master: Thursday.
Old Man: I think I'll go for a walk....
Man: You're not fooling anyone, you know--
(to Cart-master) Look, isn't there something you can do...?

(they both look around)

Old Man: I feel happy! I feel happy!

(the Cart-master deals the old man a swift blow to the head with his wooden
spoon.The old man goes limp.)

Man: (throwing the old man onto the cart) Ah. thanks very much.
Cart-master: Not at all. See you on Thursday!
Man: Right! All right....

King Arthur and his trusty servant, Patsy, "ride" through the town and past
the men.

Man: 'Oo's that then?
Cart-master: I don't know. Must be a king.
Man: Why
Cart-master: 'E 'asn't got shit all over 'im.


[ Dodano: 2005-06-10, 01:34 ]
Kod:
Andrzej Waligórski Pan Tadeusz - obszerne streszczenie

KSIĘGA I: GOSPODARSTWO
Cichy wieczór na Litwie, owczarz owce maca
A Tadeusz po studiach do domu powraca
Chce usprawnić rolnictwo, do pracy aż wzdycha
Ale Wojski natychmiast daje mu kielicha
Pod wpływem alkoholu Tadzio czując Wenę
Podrywa własną ciocię, starą Telimenę
A Asesor z Rejentem kłócą się przy wódce
Wreszcie wszyscy posnęli. Dalszy ciąg już wkrótce.


KSIĘGA II: ZAMEK
Pośród krat, baszt i różnych innych dupereli
Siedzi Hrabia po mieczu, pochwie i kądzieli
Zaś Gerwazy oparty na swym Scyzoryku
Opowiada mu serial o starym Stolniku
Co Jackowi Soplicy nie chciał dać swej córki
Więc tamten go - i słusznie - uwalił z dwururki
Hrabia pije z Gerwazym i zemstę przysięga
Zaś Woźny pędzi bimber. Tu kończy się księga.


KSIĘGA III: UMIZGI
Wszyscy idą na grzyby. Wybucha panika
Bo krótkowzroczny Sędzia zeżarł sromotnika
Szczęściem kapitan Ryków co tam był akurat
Wrzasnął: "Wy jemu dajtie skorje dienaturat.
Na truciznu - trucizna." Sędzia chwycił flaszkę,
Ucałował odbitą na niej trupią czaszkę
Wypił, huknął jak wszystkie pułki artylerii
I wyzdrowiał. Niestety, koniec trzeciej serii.


KSIĘGA IV: DYPLOMATKA I ŁOWY
Lud prosty w wiejskiej karczmie szykuje powstanie
Zaś Hrabia z Tadeuszem robią polowanie
Lecz że obaj pijani kiepsko im się wiedzie
I każdy zamiast jednego widzi dwa niedźwiedzie
Aż dopiero ksiądz Robak wybiegłszy zza krzaka
Wygrzmocił misia pałą jak Ryndszus Polaka
Pałą? - zdziwił się Wojski - A gdzie ksiądz ją znalazł?
Dał mi ją przeor Kiszczak. Dalszy ciąg już zaraz.


KSIĘGA V: KŁÓTNIA
Asesor pił Jarzębiak, Rejent ćpał Wiśniówkę
Jankiel z Woźnym Protazym chlali Pejsachówkę
Telimena Vistulę obciągała bratu
Gdy Klucznik wleciał z okrzykiem: Biorą do Senatu !
Zaraz tam pogonili wypluwając płuca
Płócienniczak, Gargamel, brat Glempa i Guca
Z tym, że jakoś do Izby Wyższej nie trafili
Więc są w izbie wytrzeźwień. Dalszy ciąg po chwili.


KSIĘGA VI: ZAŚCIANEK
Słynie szeroko w Litwie Dobrzyński Zaścianek
Spożyciem alkoholu, ilością skrobanek
Pieśniami, które nuci lud prostolinijny
Czasem jakaś głodówka, strajk protestacyjny
Lud przyciśnięty nędzą, szlachcic mazowiecki
Za kilka marek pacierz odmawia niemiecki
Zaś miejscowej starszyźnie profesor Wisłocka
Doradza, jak dać dupy. Teraz dobranocka.


KSIĘGA VII: RADA
Szlachta radzi jakby tu pozbyć się Moskali
Nadjeżdża pędem Hrabia, strasznie konia wali
Wiezie wieść, że jak słychać z plotek i przecieków
Ksiądz Jankowski masowo nawraca Ubeków
Jezu ! - krzyknął ksiądz Robak - To dopiero kino !
To przez to pół kościoła mam zapchane gliną !
Wzburzona tym niechlujstwem szlachty cała zgraja
Wyrusza na Soplicę. Teraz będą jaja.


KSIĘGA VIII: ZAJAZD
Podkomorzy miał właśnie obalić Pershinga
Gdy wleciał cwałem Hrabia, w dłoni lśni mu klinga
Za nim szlachta szturmuje dwór, kuchnie, piwnice
Gerwazy lewą dłonią pochwycił Soplicę
I z okrzykiem Soplico ! Giń kanalio chytra !
Odbiwszy główkę wypił Soplicy pół litra
Ale zaraz uczciwie wszystko zwrócił z pluskiem
Padł i zasnął. W następnej księdze przyjdą Ruskie.


KSIĘGA IX: BITWA
Szlachta związana w pęczki, leży chłop przy chłopie
Patrząc, jak brzydki Moskal polską wódkę żłopie
Major Płód Telimenę już dosiadał gwałtem
Gdy kwestarz Robak wjechał swoim starym autem
I wykrzyknął basem: "Zciągnąć z niej tę carską glizdę !"
Za późno ! Płód wystrzelił. Salwa poszła w izbę
A cała rota jegrów poszła spać do piachu
W następnej księdze nasi będą wiać na Zachód


KSIĘGA X: EMIGRACJA
Nazajutrz wszyscy zbiegli do Napoleona
Tylko ksiądz Robak nie mógł, bo akurat kona
Kona, kona, aż zgłodnał. Zerwał jabłko z krzaka
Nadgryzł je i w środku też ujrzał robaka
Cześć kuzynie - rzekł robak. Ksiądz zasłonił lica
I wyszeptał: censored , jam Jacek Soplica
"Wiedziałem - mruknął Sędzia - już od pierwszych kartek"
Koniec księgi. W następnej wkroczy Bonaparte.


KSIĘGA XI: ROK 1812
O roku ów ! Kto cię widział na Litwie i w Rusi
Ten wiedział, że ten burdel źle się skończyć musi
Tłok, że nie ma na czym usiąść, co najwyżej w kucki
Poniatowski, Dąbrowski, Wałęsa, Piłsudski
Jankiel miast poloneza majofesa grzmoci
Zosia płacze, bo Tadzia złapała na cioci
A z RFN-u już wraca stara wołowina
Co ją kiedyś skradł Hitler. Łoj, zbliża się finał !


KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ!
Pije szlachta przy Wiejskiej ulicy skupiona
Zdrowie Sędziego, Zosi i Napoleona
Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany !
I prezydent tych Stanów, pan Clinton kochany
Nikt nie chodzi do pracy, wszędzie dzwony dzwonią
Towarzysze pancerni do spowiedzi gonią
Bonaparte ocipiał i na Moskwę rusza
No, tu na szczęście koniec Pana Tadeusza.


KSIĘGA XIII: GEOPOLITYKA
Już się przed Litwą przyszłość rysowała lepsza
Gdy nagle krzyk się podniósł: "Napoleon spieprza !"
Faktycznie, cesarz nawiał w kapciach i w negliżu
"Aj, waj - zmartwił się Jankiel - uciekł do Paryżu"
W tejże chwili od wschodu wśród gromkich okrzyków
W kufajce i walonkach wszedł kapitan Ryków
I rzekł patrząc życzliwie na szlachtę struchlałą:
"Nu, wot my znowuż razem" I tak już zostało.

Krzych(TenTyp) - 2005-06-12, 22:29

Miekki jak kaczuszka....
ostrzegam to nie jest śmieszne :D :D::D:D:D:D:D
http://koti.mbnet.fi:80/a...akKvaak.wmv.avi

Krystian - 2005-06-14, 12:13

Dwa śmieszne filmiki:

Filmik 1
Filmik 2

unlucky_sink - 2005-06-15, 15:32

http://svt.se/hogafflahag...r/hestekor.html
http://www.icq.com/friend..._page_18967.php
http://deathclock.com/
http://kni.prz.rzeszow.pl/~peu/likeu.swf

poniżej moje ulubione :) ))
http://www.toya.net.pl/~kazzie/flash/bier.swf

Palenie zabija:)) filmik trzeba wejść w linki:)
http://jobejt.spymac.com/

http://www.caro.ro/games/bird.swf

http://www.sugarqube.com/....cfm?CardID=395

[ Dodano: 2005-06-15, 16:37 ]
http://www.toya.net.pl/~kazzie/flash/youare.swf to też mi sie podoba :] wysłałam paru znajomym :D

[ Dodano: 2005-06-15, 16:38 ]
http://www.toya.net.pl/~kazzie/flash/smoochie.swf coś dla zakochanych..

[ Dodano: 2005-06-16, 16:06 ]
http://www.krytykapolityc...6-1027_mowa.swf

Bluegrass - 2005-06-20, 15:15

daje do myslenia czy nie? http://www.guzer.com/videos/buckleupcommercial.php

koniecznie glosniki http://www.g-ce.pl/kici/

Blade - 2005-06-21, 21:38

Przychodzi facet do Urzedu Pracy, podchodzi do okienka i mowi:
- Dzien dobry. Szukam pracy.
- Oczywiscie. 6 tysiecy miesiecznie, mieszkanie, samochod, telefon sluzbowy - odpowiada pracownica UP.
- Pani chyba zartuje?
- To Pan pierwszy zaczal.

Olivia - 2005-06-21, 21:47

Fireman.......Czarny humor-śmiejesz się, żeby nie płakać...
fish - 2005-06-22, 08:48

>Kim był Jezus?
>
>Trzy dowody na to, że Jezus był Meksykaninem.
>1. Miał na imię Jezus
>2. Był dwujęzyczny
>3. Władze go nie lubiły.
>
>Ale możemy też wysnuć wniosek, że JEZUS BYŁ CZARNY
>1. Mówił do wszystkich \'bracie\'
>2. Lubił Gospel
>3. Nie miał uczciwego procesu
>
>Równocześnie jednak mamy dobre argumenty na to, że JEZUS BYŁ ŻYDEM
>1. Wszedł w Interes Ojca
>2. Mieszkał w domu aż do ukończenia 33 lat.
>3. Był pewien, że jego Matka była dziewicą, a ta z kolei była pewna, że On jest Bogiem
>
>Znakomicie możemy udowodnić też, że JEZUS BYŁ WŁOCHEM
>1. Gestykulował
>2. Pił wino do każdego posiłku
>3. Używał oliwy z oliwek
>
>Udowodnimy też niezbicie, że JEZUS BYŁ KALIFORNIJCZYKIEM
>1. Nigdy nie obcinał włosów
>2. Chodził boso
>3. Rozpoczął nową religię.
>
>Równocześnie możemy przypuszczać, że JEZUS BYŁ IRLANDCZYKIEM
>1. Nigdy się nie ożenił
>2. Ciągle opowiadał różne historie
>3. Uwielbiał jarzynki i wszelakie zielsko.
>
>Choć z pewnością najdalej idącym wnioskiem jest ten, że JEZUS BYŁ KOBIETĄ
>1. Musiał nakarmić tłumy akurat wtedy, kiedy nie było nic do jedzenia.
>2. Usiłował nauczać facetów, którzy NIC NIE KUMALI
>3. Nawet gdy był już martwy musiał wstać, bo ciągle miał coś do zrobienia.
>

Yasmine - 2005-06-22, 09:25

fish, <browar> heheh
Olivia - 2005-06-22, 10:19

http://www.akuku.pl/link_...%2Fskeleton.wmv

Jakby ktoś wiedział, jaki tytuł i wykonawca jest tych piosenek w oryginale to będę wdzięczna...

fish - 2005-06-23, 08:43

Byl sobie facet, który dbal o swoje cialo.Pewnego razu stanal
przed lustrem, rozebral sie i zaczal podziwiac swe cialo. Ze zdziwieniem
stwierdzil jednak, iz wszystko jest pieknie opalone oprócz jego czlonka! Nie
podobalo mu sie to, wiec postanowil cos z tym zrobic.

Poszedl na plaze, rozebral sie i zasypal cale swe cialo,
zostawiajac czlonka sterczacego na zewnatrz.

Przez plaze przechodzily dwie staruszki. Jedna opierala sie
na lasce.
Przechodzac obok zasypanego faceta ujrzala cos wystajacego z
piasku.
Koncem laski zaczela przesuwac to w jedna, to w druga strone.

- Zycie nie jest sprawiedliwe - powiedziala do drugiej.

- Czemu tak mówisz? - spytala tamta zdziwiona.

- Gdy mialam 20 lat bylam tego ciekawa, gdy mialam 30 lat
bardzo to lubilam, w wieku 40 lat juz sama o to prosilam, gdy mialam lat 50 juz
za to placilam,
w wieku 60 lat zaczelam sie o to modlic, a gdy mialam 70 to
juz o tym zapomnialam.
Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosna na dziko, a ja censored
nawet nie
moge przykucnac !

natasza - 2005-06-23, 16:16

> > > Rozmowa kwalifikacyjna na kierunek: nauki polityczne. Profesor
rozmawia
> z
> > > kandydatką.
> > > - Co pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski,
> > > realizowanego
> > > przez ministra Hausnera? Dziewczyna milczy.
> > > - No to co pani wie o polityce społecznej rządu Leszka Millera?
> Dziewczyna
> > > milczy.
> > > - A wie pani chociaż, kto to jest Leszek Miller? A nazwisko
Kwaśniewski
> z
> > > jakim urzędem w Polsce się pani kojarzy? Dziewczyna milczy.
> > > - A skąd pani pochodzi?
> > > - Z Bieszczad, panie profesorze. Profesor podchodzi do okna, wygląda
na
> > > ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:
> > > - censored .... ?!?!? ... może by tak wszystko pierdolnąć i wyjechać w
> > > Bieszczady...?

Maverick - 2005-06-23, 21:55

natasza napisał/a:
> > > Rozmowa kwalifikacyjna na kierunek: nauki polityczne. Profesor
rozmawia
> z
> > > kandydatką.
> > > - Co pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski,
> > > realizowanego
> > > przez ministra Hausnera? Dziewczyna milczy.
> > > - No to co pani wie o polityce społecznej rządu Leszka Millera?
> Dziewczyna
> > > milczy.
> > > - A wie pani chociaż, kto to jest Leszek Miller? A nazwisko
Kwaśniewski
> z
> > > jakim urzędem w Polsce się pani kojarzy? Dziewczyna milczy.
> > > - A skąd pani pochodzi?
> > > - Z Bieszczad, panie profesorze. Profesor podchodzi do okna, wygląda
na
> > > ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:
> > > - k***.... ?!?!? ... może by tak wszystko p***ąć i wyjechać w
> > > Bieszczady...?
Swietne!!! :D
Krystian - 2005-06-26, 17:43

Polewa --> http://s9.yousendit.com/d...2P2AKMIYAKFF795
Krzych(TenTyp) - 2005-06-26, 20:42

Normalka przecież to QOTS :D
kurek - 2005-06-27, 20:57

http://info.wsisiz.edu.pl/~baranek/SR/IMG_5208.JPG
megaziomek - 2005-07-03, 13:24

http://www.complex.com.pl/~wisienka/
:D

Andrew - 2005-07-07, 09:31

http://maxior.pl/?p=index&id=60&11

http://maxior.pl/?p=index&id=1595&11

http://maxior.pl/?p=index&id=1061&11

http://maxior.pl/?p=index&id=438&11

http://www.yonkis.com/w.php?id=154200513257.jpg

http://maxior.pl/?p=index&id=1197&11

http://maxior.pl/?p=index&id=1284&11

http://maxior.pl/?p=index&id=1329&11

http://maxior.pl/?p=index&id=1336&11

Blade - 2005-07-11, 16:51

http://sport.onet.pl/1,16...76,0,forum.html
megaziomek - 2005-07-13, 22:05

no zapodajcie jakies smieszne stronki jeszcze...
pozdro <browar>

sadi - 2005-07-16, 23:18

tak na imie to nie chce miec na pewno...:P
http://www.igk.hr/clan.as...=FA&clan_id=427


pileczki & fortepian

http://www.chaser.com.au/...638&ED=68&CAT=6


gracja - 2005-07-16, 23:46

Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo.
> Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
> - Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję,
> przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs
> będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość.
> Jeszcze nie wszystko stracone...
> Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze
> jedną szansę i poszła z nim na statek.
> Jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas
> podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali
> na miłosnych igraszkach.
> Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
> - Co tu robisz? - zapytał surowo.
> - Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie,
> a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieję, że kapitan go nie
> ukarze?
> - Nie - odpowiedział kapitan. - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała,
> że jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin.

Sir Charles - 2005-07-17, 01:04

idas napisał/a:
pileczki & fortepian

Niesamowite :O

Krzych(TenTyp) - 2005-07-17, 21:12

To patrz to :D
Dużo dużo rzeczy i w ogóle wypas ino po ruski :D
www.fishki.net
Ekwilibrystyka ;)
http://www.badgirlshotel.com/thumbs0001.html
Blink Blink -_-
http://blinkorama.blogspot.com/
Również duzia baza smiechów
http://www.funpic.hu/en.index.php
Znów baza:D PL
http://fun.from.berdyczow.org/
To jest obowiązkowa pozycja
http://www.hugi.is/hahrad...51208&f_id=1323

The world Jump Day .... This is not a joke :D
http://www.worldjumpday.org/

Kamazutra---> dużo kraks i tego typu zeczy Sprawdźcie Owned 1 i 2
http://www.kamazutra.be/
Mała śmieszna bazka
http://hoti.ru/
German stuff
http://daemlich.net/
Każdy facio powinien tu zajżeć. Wsumie to kobitkom też się przyda W zrozumieniu miśków kotków i innych zwieżaczków :D
http://wsciekly.pl/
Szusty zmysł w klimacie Star Wars. Prowadzi Darth Vader
http://sithsense.com/
Baza nta™
http://www.insaneclips.com/

No to ci-Pa :D [/b]

[ Dodano: 2005-07-24, 19:35 ]
http://fishki.net/podborka2/52/picccsd16.jpg

[ Dodano: 2005-07-24, 19:35 ]
http://fishki.net/podborka2/52/picccsd16.jpg

fish - 2005-07-26, 06:57

Facet mial trzy przyjaciolki. Jednak tylko jedna mogl wybrac za zone. Postanowil wiec kazdej dac po 2000 zl. Chcial sprawdzic co kazda z nich z tym zrobi.
Pierwsza pobiegla od razu do fryzjera, kupila sobie tez nowe ciuchy. Przyszla do faceta i mowi, ze to wszystko dla niego, bo go tak kocha.
Druga kupila mu zestaw Cyfra plus i kilka skrzynek piwa. Przyszla do faceta i mowi, ze to dla niego, bo tak kocha.
Trzecia zainwestowala pieniadze, zarobila wiecej, zainwestowala znowu i znow zarobila. I tak kilka razy. Dorobila sie majatku, przeszla do faceta i mowi, ze zrobila to dla niego, bo go tak kocha.
Po namysle facet wybral kobiete z wiekszym biustem. Jaki z tego moral???
...ze faceci w przeciwienstwie do kobiet nie leca na kase!!! :)

Mloda para przychodzi do ksiedza, aby zaplacic za msze weselna. Pan mlody mowi:
- Ile sie nalezy?
- Spojrz na swa wybranke i zasugeruj kwote. - mowi ksiadz.
Pan mlody patrzy i wyciaga 100zl z portwela, a ksiadz patrz y na panne mloda i wydaje 50zl.

- Jak nazywa sie czlowiek, ktory nie uzywa prezerwatyw?
- Ojciec.

- Wiesz, wprowadzaja nam nowy plan pracy w firmie.
- Tak? Jaki?
- Darmowe wieczory i weekendy - juz od 18...

Swiezo osadzony wiezien drze sie zza krat:
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sasiedniej celi:
- No, to juz niedlugo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic...

- Puk, puk!
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- A ja kombajn.

- Czy cos stoi na przeszkodzie, zeby pokochac paskudna dziewczyne?
- Wlasnie to, ze nie stoi.

Ciec siedzi sobie w sluzbowym mieszkaniu w bloku i popija piweczko przedtelewizorem. Nagle pukanie do drzwi. Ciec otwiera, a przed progiem stoi zyrafa z krokodylem i chomik. Zyrafa cichutko pyta:
- Na ktorym pietrze mieszka ten Kowalski, ktory ma halucynacje?

fish - 2005-07-26, 08:56

Małego Abramka wywalili ze szkoły żydowskiej oczywiście za brak >
postępów w nauce i nieposłuszeństwo.
Przenieśli do go innej szkoły - też żydowskiej.
Po kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych samych powodów. Do
kolejnej - to samo.
Po jakimś czasie w mieście nie została ani jednaj żydowska szkoła, w
której by już Abramka nie znali, został więc umieszczony w szkole
katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu, jakim
wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle
najlepszym uczniem w szkole.
Tate po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka:
- Abramek, co się z tobą stało?
Mówią mi, że jesteś najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wzór
cnót.

CO ONI Z TOBĄ ZROBILI?
Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu
zaprowadził mnie do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś pan
przybity do krzyża i powiedział:
"Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem".
I wtedy zrozumiałem, że to nie przelewki.

GNRose - 2005-07-26, 13:20

Koniec roku szkolnego, dzieci przyniosły pani wychowawczyni prezenty.
Marysia, której mama ma kwiaciarnie przyniosła pudło. Wychowawczyni potrząsneła i zapytała:
- Kwiaty?
- Ojej, skąd pani wie...
Kolejny byl Marcinek, którego tata ma cukiernie. Wychowawczyni
potrząsneła prezentem i spytala:
- Czekoladki?
- Tak, jak pani zgadła?
Nastepny w kolejce był Jasio, którego tata miał sklep monopolowy.
Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało. Polizala i spytała:
- Wino?
- Nie...
Polizała jeszcze raz.
- Koniaczek?
- Nie... Świnka morska
:D D

No i dla tych, ktorzy moze jeszcze nie widzieli:
http://f.kafeteria.pl/tem...1183607&start=0
:)

Martyna - 2005-07-26, 18:40

Z tego linka, który podał GNRose http://f.kafeteria.pl/tem...1183607&start=0 umarłam ze śmiechu uff... :D
fish - 2005-07-27, 08:50

- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.

Maverick - 2005-07-27, 11:52


Krzych(TenTyp) - 2005-07-27, 17:13

Cytat:
O.S.T.R. czyli mc i producent
Świat na kwaśne jabłko stłucze
Jak Korwin-Mikke,
bo wybrałem siłę głosu jak Bill Clinton cipkę.
Pokazuję to co brzydkie,
Dając komentarze szybkie.

WOW

Maverick - 2005-07-28, 01:30

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Cytat:
O.S.T.R. czyli mc i producent
Świat na kwaśne jabłko stłucze
Jak Korwin-Mikke,
bo wybrałem siłę głosu jak Bill Clinton cipkę.
Pokazuję to co brzydkie,
Dając komentarze szybkie.

WOW
Hehe, fragment kawalka OSTR'a pt: Z...
:)

sadi - 2005-07-28, 01:47

Transformacja
Uwaga to naprawde rozpierdala i ukazuje szokujaca prawde :D

fish - 2005-07-28, 07:22

Morphing nieźle zrobiony ale mogliby tło dopracować aby było takie same.
fish - 2005-07-28, 10:00

Przychodzi facet do sex shopu z zamiarem kupienia gumowej lalki.
- Chciałby pan mężczyznę czy kobietę?
- Kobietę poproszę.
- Czarną czy białą?
- Białą.
- Chrześcijankę czy Muzułmankę?
Pytanie zbiło faceta z tropu.
- Co ma wyznanie do rzeczy? Przecież to tylko gumowa lalka.
- No cóż. Muzułmanka wybucha.

Krzych(TenTyp) - 2005-07-28, 11:49

Maverick napisał/a:
Hehe, fragment kawalka OSTR'a pt: Z...

Z płyty masz to jak w banku :D Jednej z najleprzej :D reszta również jest całkiem fajowa :D

Maverick - 2005-07-29, 09:32

http://www.zipperfish.com...it2004-pop.html

Tutaj mozna sobie sprawdzic czy jest sie... pedofilem :)

fish - 2005-07-29, 10:17

Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa, aby otrzymac promocje do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
- Jasiu, przeliteruj slowo TATA
- T-A-T-A
- Swietnie! Zdales!
- A teraz Monika, przeliteruj slowo MAMA
- M-A-M-A
- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
- A teraz ty, Ahmed... Przeliteruj prosze... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W SWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH....


Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, ostatnio dzieje sie ze mna cos niedobrego. Mam czerwone genitalia i bardzo mnie one swedza.
- Czy ma pan zone?
- Tak.
- Czy pan z nia wspolzyje?
- Tak.
- Jak czesto?
- Po kazdym posilku, w soboty i niedziele czesciej.
- A kontakty z innymi kobietami?
- Tez. Po kilka razy dziennie z sasiadka i kolezanka z pracy.
- Pana klopoty wynikaja ze zbyt intensywnego zycia seksualnego oraz czestych zmian partnerek...
- Dzieki Bogu, bo juz myslalem, ze to od onanizowania sie...



Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, daj szansę!
Na to mąż do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!



Malzonkowie wpadaja na dworzec kolejowy, co sil biegna na peron, niestety, za pozno. Maz odwraca sie do zony i krzyczy:
- Gdybys sie tak nie guzdrala, to bysmy zdazyli!
- Gdybys mnie tak nie poganial, to bysmy krocej czekali na nastepny!


Panie graja w golfa. Jedna z nich uderzyla pileczke - chciala prosto, poszlo w lewo. Z obserwujacych je panów jeden zgial sie w pól, wsadzil dlonie pomiedzy uda i wrzasnal. Pani podeszla do niego:
- Ja bardzo pana przepraszam, ale to bylo niechcacy.
Pan dalej jeczy :)
- Jestem fizykoterapeutka, moze bede w stanie panu pomóc. Pan nadal jeczy. Pani rozpoczyna masowanie okolic krocza; po chwili pyta:
- No i jak?
- Bardzo przyjemnie, ale kciuk nadal boli...


Facet postanawia unieszkodliwic swoja tesciowa, udaje sie wiec do sklepu po jakies drapiezne zwierze. Niestety, sa jedynie pelikany, ale sprzedawca zapewnia, ze ptaki sa w stanie zadziobac starsza pania w kilka sekund. Facet decyduje sie na zakup dwóch sztuk. Po powrocie do domu nadchodzi czas próby:
- Pelikany na stól! - pelikany rozwalaja stolik w pyl. Facet, wniebowziety, mówi dalej:
- Pelikany na krzeslo! - ptaki rozdziobuja krzeslo w drobny mak.
Nagle wchodzi tesciowa i od progu pyta:
- A na censored ci pelikany?

Maverick - 2005-07-29, 11:04

Zobaczcie koniecznie ta gierke:
http://www.2flashgames.com/f/f-267.htm

Lata sie jakims stateczkiem, rozwala plemniki, bakterie a cala akcja dzieje sie... wewnatrz kobiety :D

Blade - 2005-08-01, 09:48

http://www.szpital.lublin.pl/pomoc.html

Bez komentarza.

Blade - 2005-08-01, 10:03

Krzychu Ty sie zjarales czy co??
Komu chce sie to czytac. Jak ktos przeczyta ma ode mnie <brawo1> za wytrwalosc.

Mysiorek - 2005-08-01, 11:43

Niee .. noo.. to najdłuższy post tutaj.
Jutro go wytnę, za duży :)

Mysiorek - 2005-08-03, 11:33

Rozprawa o wstydzie.

Kobieta jako istota bardziej złożona odczuwa wstyd pięć razy w życiu, natomiast mężczyzna wstydzi się tylko dwa razy.
Tak wiec kobieta odczuwa wstyd: pierwszy raz jak robi to pierwszy raz, drugi raz jak robi to pierwszy raz ze swoim mężem, trzeci raz jak pierwszy raz zdradza swojego męża, czwarty raz jak pierwszy raz bierze za to pieniądze, i piąty raz jak pierwszy raz musi za to płacić.
No cóż, mężczyzna istota prosta, wstydzi się: pierwszy raz jak nie może drugi raz i drugi raz jak nie może pierwszy raz

Yasmine - 2005-08-03, 18:35

poczatek ludzkosci...
1.Pewnego dnia w rajskim ogrodzie, Ewa zwraca się do Boga.
- Mam problem.
- O co chodzi Ewo?
- Ja wiem, że dzięki Tobie istnieję i mam ten przepiękny ogród, wszystkie zwierzęta, tego zabawnego węża, ale ja po prostu nie jestem szczęśliwa.
- Dlaczego Ewo?
- Jestem samotna i po prostu rzygać mi się chce jabłkami.
- Aha Ewo, w takim wypadku stworze ci mężczyznę.
- Co to jest "mężczyzna"?
- Mężczyzna będzie wadliwym stworzeniem, mającym wiele złych cech. Będzie kłamać, oszukiwać i będzie próżny, tak czy inaczej będziesz miała z nim ciężkie życie. Będzie większy, szybszy i będzie lubił polować i zabijać. Będzie wyglądał głupio, kiedy się pobudzi, ale odtąd nie będziesz narzekać. Stworzę go w taki sposób, aby dostarczał ci fizycznej satysfakcji. Będzie nierozsądny i będzie zabawiał się walką lub kopaniem piłki. Nie będzie zbyt sprytny, więc również będzie potrzebował twojej rady, aby postępować rozsądnie.
- Brzmi wspaniale - powiedziała Ewa z ironicznym uśmiechem - ale w czym tkwi pułapka?
- Hm... Możesz go mieć pod pewnym warunkiem.
- Jakim?
- Będzie on dumny, arogancki, egocentryczny, więc musisz wmówić mu, że został stworzony pierwszy. Pamiętaj, to nasz malutki sekret... Wiesz, tak między nami kobietami...

[ Dodano: 2005-08-03, 19:43 ]
Punktacja faceta :)
Zrób coś co się jej spodoba - dostajesz punkt, zrób coś co się jej nie podoba - punkty tracisz, niestety nie dostajesz punktów gdy zrobisz coś czego ona oczekuje (np. wyrzucenie śmieci) - niestety, takie są reguły gry...
Oto przewodnik po punktacji:

1. Zwykłe obowiązki
- ścielisz łóżko +1p.
- ścielisz łóżko ale zapominasz o ozdobnych poduszkach 0p.
- pod kołdrą jest wymięte prześcieradło -1p.
- wychodzisz z domu żeby kupić jej extra chłonne podpaski z
potrójnymi skrzydełkami +5p.
- ale wracasz z piwem -5p.
- sprawdzasz w nocy podejrzane dźwięki 0p.
- sprawdzasz w nocy podejrzane dźwięki i nic nie znajdujesz
0p.
- sprawdzasz w nocy podejrzane dźwięki i dostrzegasz coś
+1p.
- nokautujesz to coś wielkim żelazkiem +5p.
- to coś to jej ojciec -10p.

2. Zachowania społeczne:
- nie odstępujesz jej na krok podczas bankietu 0p.
- dotrzymujesz jej towarzystwa przez chwilę, lecz potem
odchodzisz na bok odświeżyć znajomość ze studiów -2p.
- znajomość ma na imię Weronika -4p.
- jest tancerką w klubie nocnym -6p.
- i ma wspaniałe implanty -15p.

3. Jej urodziny:
- zabierasz ją na obiad 0p.
- zabierasz ją na obiad i to nie jest klub dla kibiców piłkarskich
+2.
- no dobra, to jest klub dla kiboli -2p.
- to klub dla kiboli a wszystko co możecie zamówić to
hamburger -3p.
- to klub dla kiboli, wszystko co możecie zamówić to
hamburger a twoja twarz jest pomalowana barwami twojej
ukochanej drużyny -10p.

4. Wyjście z kumplem:
- wychodzisz wieczorem z kumplem -5p.
- kumpel jest szczęśliwy w małżeństwie -4p.
- lub straszliwie samotny -7p.
- jeździ Mustangiem i rwie laski nałogowo -10p.
- a rejestracja jego auta to GR18 BED -15p.

5. Rozrywka:
- zabierasz ją do kina +2p.
- zabierasz ją na film który uwielbia +4p.
- zabierasz ją na film którego nienawidzisz +6p.
- zabierasz ją na film który ci się podoba -2p.
- zatytułowany " Martwy glina III" -5p.
- zawierający sceny z cyborgami uprawiającymi seks -9p.
- okłamałeś ja mówiąc, że to będzie zagraniczny film o
sierotach -15p.

6. Anatomia:
- wyhodowałeś sobie duży, łatwo zauważalny brzuszek -15p.
- lecz ostro zabierasz się za ćwiczenia aby go zrzucić +10p.
- nie ćwiczysz lecz poszerzasz swoje dżinsy i kupujesz
workowate koszule hawajskie -30p.
- mówisz: pi****le to, ty masz większy -800 p.

7. Ważne pytania:
- ona pyta : czy wyglądam według ciebie grubo? -5p.
- wahasz się co odpowiedzieć -10p.
- pytasz się: w którym miejscu? -35p.

8. Dyskusje:
- kiedy ona chce omówić jakiś problem, słuchasz jej z wyraźnym zainteresowaniem 0p.
- kiedy ona chce coś powiedzieć, słuchasz jej ponad 30 min.
+5p.
- kiedy ona chce coś powiedzieć, słuchasz jej ponad 30 min
nie patrząc na TV +10p.
- ona zdaje sobie sprawę, że jest tak ponieważ znudzony
dawno zdążyłeś zasnąć -25p.

Martyna - 2005-08-03, 19:07

Maverick napisał/a:
Zobaczcie koniecznie ta gierke:
http://www.2flashgames.com/f/f-267.htm

Lata sie jakims stateczkiem, rozwala plemniki, bakterie a cala akcja dzieje sie... wewnatrz kobiety :D

Strasznie ciężko się nim steruje :/
Ja wole tę grę co jest na grzendzie. Przynajmniej mam swoje dziecko :D (ma narazie miesiąc i jest w "moim brzuszku") <aniolek2> <banan>
http://grzenda.art.pl/antykoncepcja/ 8)

Yasmine - 2005-08-04, 23:11

Co To Jest Seks Analny?, sonda uliczna - mp3
http://www.megaupload.com/?d=1271M5KU

fish - 2005-08-05, 12:09

:)
cubasa - 2005-08-07, 21:00

> Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
> Jeden z tych kolesiów do drugiego:
> - Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
> - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
> Łysy się odwraca, a koleś:
> - Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
> Łysy:
> - Żaden Krzychu, censored , dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebne! - i się odwraca.
> Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
> - Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
> - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
> Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
> - Krzychu, no censored , 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzielismy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
> Łysy:
> - censored , nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdole, że się nie pozbierasz!
> Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
> - No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i ogladajmy...
> Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Pierwszy koleś znowu do drugiego:
> - Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymysliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
> - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
> Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
> - Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napierdalam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!

xiu - 2005-08-09, 15:51

Pilne pytane. Proszę o pomoc.
Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry dziękuję.
Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę
Skąd się dowiedziałem. No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji.
Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę.
Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę.
Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka", odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam.
Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej
i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim.
Kiedyś wziąłem jaj komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina.
Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu.
Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim.
Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek.
Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła.
Ja się zainteresowałem, że coś nie tak. Wyszedłem na zewnątrz.
Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice,
co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie.
Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe
przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy.
Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć?
Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak,
to które najlepiej?

Elspeth - 2005-08-14, 15:39

dla ludzi bedacych w zwiazkach i skaczacych na boki ;)
http://alibi.zdrada.pl/

___ToMeK___ - 2005-08-17, 16:26

gołąbek <hahaha>

to takie... hmmm... sowieckie :D

Maverick - 2005-08-19, 13:48

Kwasniewski i Blair spotykaja sie w zoladku (???) G.Dablju Busha.
Blair pyta:
- I co? ciebie tez polknal?
Kwasniewski na to:
- Nieee... Ja przyszedlem od drugiej strony...

sadi - 2005-08-23, 17:51

Proponuje to przykleic w kazdym dziale jako lekcje uzycia opcji szukaj ;)
Osobiscie spadlem z krzesla jak to obejrzalem ;)
LEKCJA UZYWANIA OPCJI "SZUKAJ"
I co daje rade :? :

Andrew - 2005-08-23, 18:24

smieszne ?? ? <aniolek2>

http://www.hoomor.pl/swf/motylek.html

fish - 2005-08-30, 11:36

"Oto cytaty z amerykańskiej książki 'Disorder in the Court'.

Są to autentyczne zdania, które padły w sądach - słowo w

słowo. Nagrane i opublikowane przez reporterów sądowych.





P: Kiedy są Pana Urodziny?

O: 15 lipca.

P: Którego roku?

O: Każdego roku.



****************

P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do zapamiętywania?

O: Tak.

P: W jaki sposób się ona objawia?

O: Ja zapominam.

P: Pan zapomina. Może nam Pan podać jakiś przykład czegoś, co Pan

zapomniał?



****************

P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Panią mieszka?

O: 38 albo 35, stale mi się myli.

P: Jak długo on już z Panią mieszka?

O: 45 lat.



****************

P: Co powiedział Pani mąż tamtego poranka, jak się Pani obudziła?

O: On powiedział: "gdzie ja jestem Cathy?"

P: Dlaczego to Panią tak zdenerwowało?

O: Ja mam na imię Susan.



****************

P: No wiec Panie Doktorze, czy to nie jest tak, że jak człowiek

we śnie umrze, to zauważy to dopiero jak się obudzi?



****************

P: Pani najmłodszy syn, ten 25-letni, w jakim jest wieku?



****************

P: Był Pan obecny przy tym, jak zrobiono Panu zdjęcie?



****************

P: Poczęcie dziecka nastąpiło wiec 8 sierpnia?

O: Tak.

P: Co Pani w tym czasie robiła?



****************

P: Ona miała troje dzieci, zgadza się?

O: Tak.

P: Ilu było chłopców?

O: Żadnego.

P: Były wiec jakieś dziewczynki?



****************

P: Jak zakończyło się Pani pierwsze małżeństwo?

O: Śmiercią.

P: Czyją śmiercią ?



****************

P: Może Pani opisać tę osobę?

O: On był średniego wzrostu i miał brodę.

P: Czy to była kobieta, czy mężczyzna?



****************

P: Panie Doktorze ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach?

O: Wszystkie moje autopsje dokonuję na zwłokach.



****************

P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK?

Do której szkoły chodziłeś?

O: Słownie.



****************

P: Czy ma Pani kwalifikacje, aby oddać próbę moczu?



***************

P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsje, zbadał Pan puls?

O: Nie.

P: Zmierzył Pan ciśnienie ?

O: Nie.

P: sprawdził Pan oddech?

O: Nie.

P: A wiec jest możliwe, ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji?

O: Nie.

P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?

O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole.

P: Czy pomimo to, mogło być możliwe, ze pacjent był jeszcze przy

życiu?

O: Tak, było możliwe, ze jeszcze żył i praktykował gdzieś jako

adwokat."

fish - 2005-08-31, 09:13

:)
fish - 2005-08-31, 12:39

:)
___ToMeK___ - 2005-08-31, 16:18

trzymajac sie klimatow koscielnych:
http://www.free-hoster.cc...er/message2.jpg

:)

Krzych(TenTyp) - 2005-08-31, 19:04

Big piard
fish - 2005-09-01, 08:51

Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście :)

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila- pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył.

Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił> Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze

strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.

Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.

Może nie wszystko stracone- myśli pudelek i dopada do padliny.

Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór

coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale

słyszy jak stwór mruczy do siebie:

Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz... Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.

Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.

Oj, niedobrze - myśli pudelek.

Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?

Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart wnerwił się strasznie. Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:

Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta cholera, nie wraca i nie wraca...

fish - 2005-09-02, 08:17

:)
Yasmine - 2005-09-02, 14:35

Wolalam prosbe o wyjscie wieczorem kolesia z kumplami <banan>
mikaaa - 2005-09-02, 14:37

no ja tez :>
Maverick - 2005-09-02, 14:45

10te przykazanie najlepsze :D <aniolek2>
Sir Charles - 2005-09-02, 15:40

Cytat:
Wolalam prosbe o wyjscie wieczorem kolesia z kumplami


Cytat:
no ja tez


Przeciez oba wysmiewaja kobiety <hahaha>

Yasmine - 2005-09-02, 15:48

charlie napisał/a:
Przeciez oba wysmiewaja kobiety

A tam :P . Pierwsze to bardziej wysmiewaja mezczyzn, ktorzy sa pod takim pantofelkiem, ze musza o wszystko prosic ;) . Poza tym zabawniejsza ta prosba :P .

Maverick - 2005-09-02, 18:05



Maverick - 2005-09-02, 18:07


Yasmine - 2005-09-04, 15:59

:)
5_G - 2005-09-06, 10:26

http://www.frozenden.x3fu...sh/kittenc.html

latajacy kociaczek !! !
ja mialem ponad 1300 8)
ciekawe jak wam pujdzie :>

fish - 2005-09-06, 11:26

Majster do czeladnika:
- Tu jest zawór. O 20.00 go odkręcasz, a o 6.00 zakręcasz, kapujesz?
- Nie.
- Kuźwa. To zawór. O 20.00 - odkręcasz, a o 6.00 zakręcasz, rozumiesz?
- Nie.
- Żesz w mordę kopany... To jest zawór. O 20.00 go odkręcasz, a o 6.00 zakręcasz, pojmujesz?
- Panie majster, czy pan jesteś debilem?! Trzeci raz mówię, że NIE ROZUMIEM!

Olivia - 2005-09-06, 12:12

Sopot.
Mandaryna właśnie zakoczyła śpiewanie.... Publika szaleje.....
Jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!....?No dobra to zaśpiewała.
Skończyła a publika
jeszcze raz......No i tak trzeci, czwarty, piąty.....?dziewiąty raz?.... W
końcu już zrezygnowana - do publiczności:
- Kochani, ale ja już nie mam siły śpiewać?...
A publiczność:
- K****! śpiewaj aż się nauczysz!

Maverick - 2005-09-06, 12:22

Olivia napisał/a:
Sopot.
Mandaryna właśnie zakoczyła śpiewanie.... Publika szaleje.....
Jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!....?No dobra to zaśpiewała.
Skończyła a publika
jeszcze raz......No i tak trzeci, czwarty, piąty.....?dziewiąty raz?.... W
końcu już zrezygnowana - do publiczności:
- Kochani, ale ja już nie mam siły śpiewać?...
A publiczność:
- K****! śpiewaj aż się nauczysz!

buahahaha!!!!!!!!!!!

A ona w Sopocie spiewala z playback'u?

Olivia - 2005-09-06, 12:23

Maverick napisał/a:
A ona w Sopocie spiewala z playback'u?

No właśnie próbowała na żywo ;)

Maverick - 2005-09-06, 12:28

Czyli to nagranie co krazy po sieci to faktycznie ona tak spiewala? I Wisniewski jej nie wywalil z chaty? A publicznosc nie obrzucala pomidorami?
LOL

cubasa - 2005-09-06, 13:52

Cytat:
A publicznosc nie obrzucala pomidorami?

raczej mandarynkami :)

Sex. Jak oni to robią ?

Listonosz - dochodzi szybko
Businessman - dużym interesem
Bankier - na raty
Policjant - twardą pałą i z kajdankami
Szachista - zwykle bije konia
Disc Jockey - wszystko na życzenie
elektryk - jest zawsze spięty
Hydraulik - ma dużą rurę, ale zwykle zatkaną
Dentysta - wiadomo, zawsze oralnie
Detektyw - tylko w ciemnościach i incognito
Inżynier - zgodnie z planem
Strażak - grubym wężem i wszędzie mokro wokoło
Śmieciarz - dochodzi raz w tygodniu
Ogrodnik - stoi tylko w krzakach
Pracownik stacji benzynowej - końcówka za każdym razem w innej dziurce, a najrzadziej w aktualnie posiadanej
Dżokej - galopuje ostro "na jeźdźca" i zawsze chce być pierwszy
Nurek - ma wielkie ciśnienie, zwłaszcza jak jest głęboko
Muzyk - niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
Dostawca pizzy - jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny
Kierowca ciężarówki - nie rusza się bez gumy
Pracownik Biura Podróży - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca
Polityk - kończy na obietnicach
Poliglota - "żeby język giętki zrobił więcej niż pomyśli głowa..."
Piłkarz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie może trafić
Golfista - małe piłeczki, a upiera się żeby zaliczyć 18 dziurek
Pracownik Administracji - nigdy nie dochodzi na czas
Dealer samochodów - nieważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom

Yasmine - 2005-09-06, 17:48

Maverick napisał/a:
I Wisniewski jej nie wywalil z chaty?

Mysle,ze kwestia czasu :D

Maverick napisał/a:
A publicznosc nie obrzucala pomidorami?

Nie wzieli pomidorow, bo nie sadzili,ze ktos tak moze zaspiewac i to w SOPOCIE !
Slychac bylo tylko salwy smiechu :) .

Krzych(TenTyp) - 2005-09-06, 21:22

cubasa napisał/a:
dlaczego faceci mają dwa jaja? bo z trzeciego wykluł się ptaszek

Dobre :P

5_G - 2005-09-06, 22:40

hehehe
maci ekamerke internetowa?
to lepiej uwazajcie!!!
http://www.panorama.nl/fu....htm?filmpjeci={5f0c6f84-9334-45e2-b840-25dfdf64fa8d}

[ Dodano: 2005-09-06, 23:46 ]
jechalisci ekiedys traktorem?
nie?
a co powiecie na wyscigi!!! :>
http://www.123games.dk/ga...y/rally_eng.php

[ Dodano: 2005-09-07, 00:00 ]
jak chcecie sie wyzyc to:
http://majman.net/fly_loader.html

[ Dodano: 2005-09-07, 01:08 ]
http://spam.art.pl/_new/s...entacjafot.html

foxy_lady - 2005-09-09, 08:21
Temat postu: funny
Sznuk - 1 z 10.

"Na swiadectwie i przy spodniach"

uczestnik: "Pała"

Sznuk: "tez, ale chodzilo Nam o pasek"

<hahaha>

Maverick - 2005-09-09, 08:41

Hehe, no ale odpowiedz powinni mu zaliczyc <aniolek2> <banan>
fish - 2005-09-09, 08:55

:)
beatkaktbg - 2005-09-09, 16:12

coś o mleczku :)

Przychodzi dziewczynka do apteki i mówi poprosze prezerwatywe
A sprzedawczyni na to: dziecko ale ty masz jeszcze mleczko na nosie
Dziewczynka odpowiada; prosze pani to nie mleczko.

Blade - 2005-09-09, 16:45

http://sport.onet.pl/1,16...99,0,forum.html

[ Dodano: 2005-09-09, 17:50 ]
HAAAAAAALO, ze słynnego old trafford..... (wydanie 2 rozszerzone)
(-4 min.)
- HAAAAAAALO, ze słynnego teartu marzeń old trafford w Menczesterze, gdzie przed historyczną szansą stoi Reprezentacja Polski, wita Państwa Dariusz Szpakowski...i...
- STREJLAU: "... Andrzej Strejlau"
- SZPAK: .... miliony przed telewizorami.... na trybunach atmosfera wielkiego piłkarskiego święta ...... komplet 48 tysięcy widzów, wśród nich tysiącosobowa grupa Polaków, z białoczerwonymi flagami i szalikami, oni jak i my z Państwem przed telewizorami wierzymy że dziś, po tylu latach możemy tutaj znów awansować do finałów mistrzostw Świata....... oby powtórzyła się ta niesamowita historia z siedemdziesiątego trzeciego roku .... historyczny mecz ... historyczna bramka Janka Domarskiego ...i... nieodżałowany Jan Ciszewski na komentatorskim stanowisku..... pamiętam te wszystkie mecze które miałem zaszczyt komentować w 82, 87, 92 roku ..... i dziś znów będzie historycznie ...... i jedno nurtujące nas wszystkich od kilku dni pytanie..... już wiemy że od pierwszej minuty zagrai Jacek Krzynówek ....jego występ do samego końca stał pod wielkim znakiem zapytania.... przez ostatnie dni cała Polska obserwowała wyścig z czasem, konsultacje, zabiegi, to wszystko aby Jacek mógł zagrać w tym najważniejszym być może meczu w karierze.... na trybunach wiele znakomitości świata biznegu i polityki.... jest królowa Elżbieta druga..... są inni oficjele.... muszę państwu powiedzieć, że mieliśmy dziś problemy z dotarciem na stadion, kilka godzin w korkach ...

(1 min.)
- SZPAK: .... No to prosze państwa, zaczynamy ..... za chwilie pierwszy gwizdek hiszpańskiego arbitra..... Polacy na biało czerwono... w bramce Boruc, dalej w obronie o lewej z numerem trzecim Rząsa, z szóstką Bąk, czwórka Tomek Kłos .....ale groźnie Anglicy ... fil newil przy piłce ... ale za długie podanie wyłapuje Boruc .... ważny jest ten pierwszy kontakt z piłką .... aby mógł bramkarz nabrać pewności .... Krzynówek do tyłu, do Rasiaka, ten przyspiesza i długa piłka do Żurawskiego, ten na prawo do Smolarka... ale jest na posterunku aszli kol........ ten do lamparda ale jest przy nim radek Sobolewski ..... na prawo do Rasiaka, Rasiak... nie, to jest oczywiście Smolarek....... ale piłka wychodzi poza linię boczną boiska ... mówił to Paweł Janas, mówili to polscy piłkarze: to nie będzie wielkie widowisko, to nie będzie wielki piłkarski spektakl, ale mecz walki, walki o każdy centymetr, każdy milimetr kwadratowy boiska .....

(13 min.)
- SZPAK: ..... Marcin Baszczyński, gdy go widziałem dziś rano był bardzo skoncentrowany .... jakby nieobecny, zamyślony, ale na twarzy było widać ogromne skupienie ... Karager .... ta ostatnia instancja przed bramką Robinsona.... przytomne rozciągnięcie gry .... wspaniałe mecze w Liwerpulu .... rosły .... umiejętnie potrafiący czytać grę ..... Ołen ... czeka na podanie w polu karnym ... lampard..... ale wróciół yyy wrócił świetnie kamil Kosowski .... umiejętnie ... mądrze spokojnie....
- STREJLAU: ..... dobry powrót kosowskiego i od razu próba szybkiego, diagonalnego podania do naszych szybkich napastników w te sektory boiska, które są najsłabiej kryte przez obronę przeciwnika ...
- SZPAK: ... spokojnie anglicy.... Łejn Róni, cudowne dziecko angielskiej piłki.... zna to boisko jak własną kieszeń ... bo przecież tutaj na co dzień występuje w najwspanialszym klubie świata.... Menczesterze Junajted ..... skoncentrowany .... on wie, że dziś z Polską muszą wygrać..... wie, że ten mecz może być kluczowym w jego karierze ...... ale teraz NIEBEZPIECZNIE!!!! .... Ołen!!!! świetnie broni Artur Wichniarek wybijając piłkę poza boisko......
- STREJLAU: ... tak, doskonała interwencja Boruca..... refleks, dobra gra na linii, jak i na przedpolu...

(25min.)
- SZPAK: .. dobrze, mądrze Polacy.... uważnie w obronie, świetnie Kłos.... yyy Jacek Bąk
- STREJLAU: "...tak.... dobry przegląd pola... niezły strzał z prawej jak i z lewej nowi, bardzo dobra gra głową...."
- SZPAK: ...... może uda nam się jeszcze przed przerwą przeprowadzić się jakiś kontratak ... tak jak przecież grać lubimy i potrafimy..... i może w wyniku którego uda nam się zdobyć tę jedną-jedyną, upragnioną bramkę..... rozmawiałem wczoraj ze Swenwm Juranem Eriksonem, mówi do mnie "Darku...".... ale szansa... Frankoski!!!!!!!... będzie gol!!!!!!... ajjjjjj jak niewiele brakowało!!... nie udało się nam wyjść na prowadzenie .... gdyby lepiej Tomek przymierzył..., ale teraz uwaga... Lampard, Defołłłłłłł i ....ajaj ..... niestety proszę Państwa w dwudziestej piątej minucie gry tracimy bramkę.... mówiłem, przestrzegałem, że jest takie piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje się mszczą........, znów Defołłłł strzela bramkę Polakom .... ale poczekajmy,.... może jeszcze nie wszystko stracone ... jak mawiał Kazimierz Górski, serdecznie pozdrawiamy panie Kazimierzu, że piłka jest okrągła a bramki są dwie....
- STREJLAU: "....dobra akcja drużyny angielskiej, podania rozciągające nasze szyki obronne, błąd naszej pary stoperów, w wyniku czego Defoł zdobywa bramkę.... strzał praktycznie nie do obrony..."
- SZPAK: ...... pressing, pressing panowie ........ musimy teraz bronic wyniku, 27min...ach, jak Kamil Kosowski jest zmeczony...... widać ile wysilku go kosztowało to spotkanie....
(50 min)
- SZPAK: .... no niestety Proszę Państwa.... koniec snów, koniec marzeń...., po Linekerze, Szirze, Skolsie, naszym katem jest Żermajn Dfołłłłłł ....... chyba nadszedł czas na zmiany, ale nie te na boisku,.... chodzi bardziej o zmiany systemowe, w PZPN-ie, szkoleniu zawodników,.... wczoraj na łamach "la gazetta dello sport" czytałem wywiad z... ale o tym za chwilę .... lampard z dystansu .... ale na nasze szczęście był to bardziej strzał na wywjad......yyy na wiwat ..... ale teraz szansa - dobre podanie ... Kosowski ... idzie mu w sukurs Żurawski... dośrodkowanie do Rasiaka, aj jezus maria!!!, ależ była szansa ....... popatrzmy na powtórce czego zabrakło Rasiakowi w tej akcji.... teraz musimy wracać pod własne na pole karne.... bronić tego niezwykle korzystnego wyniku.... i brawo Mariusz Jop wybija piłkę w trybuny...
(89 min.)
- SZPAK: ... znów zamieszanie pod naszą bramką, Rząsa wybija na nasze szczęście daleko,..... ale przejmuje Żurawski!!,.... szansa!!! SAM NA SAM Z BRAMKARZEM!!!!!!! iiiii GOOOOOOOOL!!!!!, GOL!!!!, GOL!!!, GOL!!!, GOL!!!!, GOL!!!, GOL!!!!, jeden - jeden !! !!!!! piękna bramka Maćka Żurawskiego!!!,....wykorzystał ten moment zagapienia... cieszy się Paweł Janas, cieszą się polscy kibice.... i rozradowany Maciek Żurawski...... miał problemy z aklimatyzacją.... i w Seltiku Glezgoł i w reprezentacji Polski, nie szło mu, nie wytrzymywał presji, ale teraz Żurawski w najważniejszym momencie tę presję uniósł i potwierdził swoją wielką klasę......
- STREJLAU: .... długie, krzyżowe podanie od Baszczyńskiego do Kosowskiego i dobry odbiór piłki było kluczowym zagraniem przesądzającym o powodzeniu tej akcji.....
- SZPAK: ....... i jeszcze minuta do końca spotkania.... plus to co doliczy arbiter.... nie było zbyt wielu przerw w grze ........ żeby wytrzymać .... żeby dowieźć ten rezultat do końca, wytrzymajmy panowie!!!, ten rezultat daje nam upragniony awans, bez kalkulacji... bez kunktatorstwa... ale z pierwszego miejsca w grupie.....ale już Anglicy ..... Ferdinand... rosły.... na prawo do Bekama, Bekam do Runeja, ale pięknie ubiego go Jacek Bąk... sędzia dolicza dwie minuty...... prostopadłe podanie, Krzynówek.... dośrodkowanie...... SZANSA!!!!!!!!!!! i GOOOOOOOOL!!!!!, GOL!!!!, GOL!!!, GOL!!!, GOL!!!!, GOL!!!, GOL!!!! EUZEBIUSZ SMOLAREK! sterzela swojego drugiego, ale jakże ważnego gola w tych eliminacjach..... rozradowany Paweł Janas i Maciej Skorża i nasi rezerwowi... tego się nikt nie spodziewał...... na minutę przed końcem prowadzimy z Anglią na Łemblej 2:1 ...... Cieszy się tata ebiego ... panie Włodku, my też się cieszymy jak wspaniałego syna pan wychował.... ale już rozpoczynają anglicy, cała nasza drużyna na własnej połowie.... Stiwen Dżerard, przy nim Mila.... groźnie!!! dośrodkowanie!!!!!!!! WYBIĆ TĘ PIŁKE!!!!!!.......... świetnie Radek Sobolewski!!..........ale przejmują anglicy... ostatnia szansa... I......... KONIEC SPODKANIA!!!!!! nie będzie już ostatniej szansy.... Polska w Finałach Mistrzostw Świata.... dwadzieścia dwa lata czekaliśmy na to zwycięstwo.... Wreszcie mamy Reprezentację zdolną wygrywać z najlepszymi..... Popatrzcie Państwo na tę radość naszych zawodników, sztabu szkoleniowego, kibiców..... było różnie, dobre i słabsze momenty, można powiedzieć, że miłe złego początki ale radosny koniec ....do zobaczenia w Niemczech za 8 miesięcy... dziękuję państwu, z teatru marzeń na OLD TRAFFORD gdzie spełniły się dziś nasze marzenia, żegna Państwa Dariusz Szpakowski i....
- STREJLAU: "... Andrzej Strejlau"


~weryk, 2005-09-09 13:43

Yasmine - 2005-09-11, 08:22

:)
p1tbull - 2005-09-11, 08:37

sprawdzcie ten link
Yasmine - 2005-09-11, 08:40

p1tbull napisał/a:
sprawdzcie ten link

bylo i to jeszcze ile razy

Albercik - 2005-09-12, 09:49

Zasłyszane na imprezie:
Znajomy (Z) robił w średniej wielkości sklepie zakupy (alkohol, boczek na grilla itp.). Do zapłaty miał 200,90 zł, a w portfelu jedynie 200. Wszystko, co kupił dostał spakowane w gustowne, przezroczyste reklamówki.
[Z] - Czy mogę zapłacić kartą?
Młodziutka ekspedientka (E):
- Niestety nie ma takiej możliwości, ale może pożyczy pan od kogoś 90 groszy?
[Z] (rozglądając się dookoła) - ?
[E] (wspinając się na palce) - CZY KTOŚ POŻYCZY TEMU PANU 90 GROSZY NA JEDZENIE?

foxy_lady - 2005-09-12, 21:40

Albercik napisał/a:
[E] (wspinając się na palce) - CZY KTOŚ POŻYCZY TEMU PANU 90 GROSZY NA JEDZENIE

ale o co chodzi ?

___ToMeK___ - 2005-09-12, 21:58

zabrzmialo to jakby koles byl biedakiem, ktory nie ma na kawalek chleba :]
solensan - 2005-09-12, 22:12

Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód, jadący
z nadmierną prędkością.
A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
Co to znaczy: "w naturze"?
No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać..
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
Potrzebne ci są majtki?
Nie!
Mnie też nie...

fish - 2005-09-14, 13:05

Stoje sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoje

sobie .... stoje...
Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i uśmiechającą się
się DO MNIE blondynę.
Ale jaką blondynę! Mówie Wam! Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...!

Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem
do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to
było 10 lat temu...
Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka
znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć
skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki...

Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka
adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez
zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka,
uśmiech bez zmian:

- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...

Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować
nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z
najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem
szargającym nerwy szanującego się mężczyzny.Po co ją jeszcze dodatkowo
komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki,
które były odstępstwem od tej zasady.
Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, że sama jej twarz była
najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po
takim alkoholu, że mi nie do końca ... tego...
Jest! Pozostała tylko jedna możliwość. kiedy mogłem sobie "strzelić"
dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z
matką "mojego" nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:

"Już wiem! Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na
mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty! Pamiętam, że za niewielką
dodatkową opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w
jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym
rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku!"

Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej
ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako "Deep
Purple" wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan sie myli! ...Karaiby zastapila Arktyka....

- Jestem wychowawczynią pana syna w 2b...

Yasmine - 2005-09-14, 16:50

fish, <hahaha> swietny tekst ;) .
Olivia - 2005-09-14, 17:04

Fish, rządzisz w tym tygodniu!!! <browar>
Blade - 2005-09-14, 18:05

Fish zawsze wkleja najlepsze kawaly.
___ToMeK___ - 2005-09-14, 19:43

:D
Mysiorek - 2005-09-14, 21:09

Spróbujcie to przetłumaczyć na naprawdę polski język!!!



Manager ze swoją świtą obszedł już wszystkie zakamarki fabryki, porozmawiał z kilkoma uśmiechniętymi (i o dziwo znającymi doskonale język angielski) robotnikami, aż na koniec dotarł do hali produkcyjnej. Po chwili zauważył dwóch stojących naprzeciw siebie gości w zaplamionych kombinezonach, mocno gestykulujących i przekrzykujących warkot maszyn. "Pewnie rozmawiają o jakichś ważnych sprawach produkcyjnych" - pomyślał manager, skinął na swoją osobistą tłumaczkę i powiedział:

- Proszę podkraść się do nich niezauważenie, podsłuchać o czym mówią, przetłumaczyć na angielski i wieczorem dostarczyć mi spisaną rozmowę. Jestem przecież fachowcem i zdaję sobie sprawę z tego, że więcej dowiem się o problemach zakładu z takiej rozmowy, niż ze wszystkich papierów i ocen prywatyzacyjnych.

Wieczorem, po powrocie do hotelu zastał na łóżku kartkę z zapisem rozmowy:

Majster do robotnika: "...wstępuję w intymne związki seksualne z tobą i twoją mamą, ty, kobieta lekkich obyczajów, nawet gwałconej tokarki, kobieta lekkich obyczajów, nie możesz, kobieta lekkich obyczajów, prawidłowo włączyć. Dyrektor, kobieta lekkich obyczajów, polecił w żeński organ rozrodczy, kobieta lekkich obyczajów, wejść z tobą w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder, kobieta lekkich obyczajów, jeśli przez ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy, kobieta lekkich obyczajów, tego nie podobnego do męskiego organu rozrodczego planu, kobieta lekkich obyczajów, który musi zrobić gwałcona z tyłu w linii bioder fabryka."

Robotnik do majstra: "Majster to mógł wstąpić w intymne związki seksualne ze swoją mamusią, ja już wstąpiłem w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder z panem dyrektorem, i nie będę wchodził w takie związki, kobieta lekkich obyczajów z gwałconymi tokarkami. A co najważniejsze na męskim organie rozrodczym wiszą mi wszystkie, kobieta lekkich obyczajów, plany tego gwałconego zakładu."

Bender - 2005-09-14, 23:15

fish mysior <bicz1>
shame on you wy plagiatory

bezwstydnie joemonstera przepisujecie :P

Mysiorek - 2005-09-14, 23:18

Bender napisał/a:
bezwstydnie joemonstera przepisujecie

Nigdy tam nie byłem. Dostałem to w mailu :D

Bender - 2005-09-15, 10:23

a to shame on you twice
wstyd i hanba

na kolanach do czestochowy grzeszniku :P

JM rulz

i fishki.net :)

Yasmine - 2005-09-16, 07:34

Nie wiem czy to smieszne, czy raczej tragiczne.
Wczoraj bylam na rozprawie o alimenty(moj ojciec chce obnizyc).
Zawsze zalamywala mnie glupota rodziny od ojca, ale to wczoraj przekroczyla ludzkie granice.
Moja mama byla moim swiadkiem, a matka od mojego ojca byla jego swiadkiem.
Pytanie do mojej mamy : "Kim jest pani z wyksztalcenia?" - ta odpowiada zgodnie z prawda.
Nastepnie pytanie do mamy mojego taty" Kim jest pani z wyksztalcenia?".
Moja babcia <pijak> po chwili namyslu odpowiada - "Ja jestem emerytka!"
...Z ledwoscia opanowalam smiech.
Moze zaczniemy sie wszyscy ksztalcic w tym kierunku <banan>

Olivia - 2005-09-18, 21:30

http://www.lebonze.co.uk/stuff/move.htm
The window shaker ;)

Yasmine - 2005-09-19, 21:55

Lata mężczyzn:
0 - 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny.
20-30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny.
30-40 lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny.
40-50 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić.
50-60 lat - mężczyzna jest jak ZUK: trzeba go ręcznie zastartować.
60- ... lat - wypada zmienić markę.

Lata kobiet:
0 - 20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale
jeszcze nie odkryta.
20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna.
30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie
doskonała.
40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach
światowych, wykorzystana ale wciąż piękna.
50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie
to jest, ale nikt nie chce tam jechać

Krzych(TenTyp) - 2005-09-20, 19:02

Cosik Dla pań
http://www.livejournal.co...yle=mine#cutid1
http://www.livejournal.co...our/715106.html
Si-Fi ego
http://www.livejournal.com/users/jmstrange/

cubasa - 2005-09-20, 19:07

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Cosik Dla pań
http://www.livejournal.co...yle=mine#cutid1
http://www.livejournal.co...our/715106.html

hehe, no nie wiem czy to dla Pań bedzie śmieszne :D

xiu - 2005-09-20, 19:29

<skasowane i wlasnie szukam opcji "kasuj" pewnie niedlugo znajde :D >
lollirot - 2005-09-20, 19:30

o w morde <pijak>
xiu - 2005-09-20, 19:35

ewa mi ssała <wstydnis>


uwaga trzynastki!



lol






chyba sie zakochalem



wiecej tego shitu znajdziecie TUTAJ

Krzych(TenTyp) - 2005-09-20, 21:09

cubasa napisał/a:
hehe, no nie wiem czy to dla Pań bedzie śmieszne Usmiechnij sie!


Wręcz tragiczne. A zwłaszcza dla panów tych pań ....

___ToMeK___ - 2005-09-20, 22:00

xiu napisał/a:

wiecej tego shitu znajdziecie TUTAJ


xiu, to jest Twoje konto na cs'ie czy dostales ten link przez przypadek?

xiu - 2005-09-20, 22:33

nie moje :P
cubasa - 2005-09-20, 23:39

Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para.
- Na czym polega państwa problem? - pyta Poradnik.
- Bo żona nie daje mi... - zaczyna mąż
- Uch, ty jełopie zakłamany! - przerywa żona - Ja ci nie daję, napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w głowie, co?!
- ...nie daje mi dojść...
- O ty kutafonie wygięty! Ja ci dojść nie daję?! Jak ty masz niby dojść, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
- ...do słowa.
:D

lollirot - 2005-09-21, 16:05

- Poruczniku, tak nie wolno! Kobietę należy najpierw zdobyć...
- Uuuuurraaaa - krzyknął Rżewski, złapał członka w dłoń i rzucił się na nagą Nataszę.

<hahaha> kocham porucznika Rzewskiego!

___ToMeK___ - 2005-09-22, 10:52

ekspert na antenie RM:
- Wezmy slowo "komputer". Wszystkie litery w tym slowie przyporzadkujmy kolejnym
liczbom w alfabecie, potem dodajmy je do siebie i pomnozmy przez 6. Co
otrzymamy? Otrzymamy 666. A wiec komputer i internet to narzedzia diabla.
<diabel> <hyhy>

Olivia - 2005-09-27, 10:38

80%KOBIET JUŻ NIE WYCHODZI ZA MĄŻ, BO ZROZUMIAŁY, ŻE DLA
60 GRAM LICHEJ KIEŁBASY NIE OPŁACA SIĘ BRAĆ CAŁEGO WIEPRZA DO DOMU <banan>

Mysiorek - 2005-09-27, 14:18

Nooo... w sumie śmieszne:
sophie - 2005-09-27, 14:23

Jezu, on naprawde ma to wszystko przyczepione do wiadomo czego?? <boje_sie>
Yasmine - 2005-09-27, 15:27

OMg, i jeszcze mu sie nie urwał <boje_sie>
Mysiorek - 2005-09-27, 22:22

sophie napisał/a:
Jezu, on naprawde ma to wszystko przyczepione do wiadomo czego??

No i wisi na piercingu <hahaha>
On nie stoi, on cały wisi na hakach <bicz1>

cubasa - 2005-09-27, 22:43

To ja zapodaję Rosyjskiego Górnika. Jesli ktos jesczze jakims cudem nie widzial....
http://www.49mb.com/users/cubasa/RusskijGornik.avi
(poprzez zapisz element docelowy jako)

Krzych(TenTyp) - 2005-09-27, 22:46

Widziałem fajniejsze zdjątko w podobnym stylu :D
Msyiorek to nie było Cool

cubasa - 2005-09-27, 22:47

I jeszcze Pianista...jak facet potrafi grać za pomocą przyrządu...tfu,narządu :]
http://www.49mb.com/users/cubasa/pianista_1.mpeg

TFA - 2005-09-27, 22:48



<boje_sie>

Olivia - 2005-09-27, 22:55

Chyba okradli... :P
sophie - 2005-09-28, 17:49

http://www.liquidgenerati...al_sabotage.asp
Różne iluzje - część ogólnie znana, jedna chyba mniej (szachownica)

beatkaktbg - 2005-09-28, 22:09

Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para.
> - Na czym polega państwa problem? - pyta Poradnik.
> - Bo żona nie daje mi... - zaczyna mąż
> - Uch, ty jełopie zakłamany! - przerywa żona - Ja ci nie daję,
> napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w głowie,
> co?!
> - ...nie daje mi dojść...
> - O ty kutafonie wygięty! Ja ci dojść nie daję?! Jak ty masz niby
> dojść, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
> - ...do słowa.

[ Dodano: 2005-09-28, 23:13 ]
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągłe kłopoty z jednym z uczniów. Spytała więc:

* Jasiu, o co ci chodzi?

Jasiu odpowiedział:

* Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!

Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora . Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi cala sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie, będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu, po czym dyrektor zaczął zadawać pytania.

* Ile jest 3 x 3?
* 9.
* Ile jest 6 x 6?
* 36 .

I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor, uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi . Dyrektor spojrzał na panią Magdę i powiedział:

* Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.

Pani Magda spytała, czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dyrektor, jak i Jasiu zgodzili się (i wtedy się zaczęło). Pani Magda spytała:

* Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
* Nogi - po chwili odpowiedział Jasiu.
* Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
* Kieszenie.
* Co zaczyna się na K kończy na S, jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
* Kokos.
* Co wchodzi twarde i różowe, a wychodzi miękkie i klejące?

Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział:

* Guma do żucia.

Pani Magda kontynuowała:

* Co robi mężczyzna - stojąc, kobieta - siedząc, a pies na trzech nogach?

Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać.. .

* Podaje dłoń.

Jako że Jasiu radził sobie nadzwyczaj dobrze, pani Magda postanowiła zadać mu kilka pytań z serii kim jestem.

* Wkładasz we mnie drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
* Namiot.
* Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma mnie pierwszy.

Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty, ale Jasiu odpowiada bez wahania:

* Obrączka ślubna.
* Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
* Nos.
* Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
* Strzała - odpowiedział Jasiu, po czym dyrektor odetchnął z ulgą i rzekł:
* Wyślijcie Jasia od razu na studia. Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!

[ Dodano: 2005-09-28, 23:16 ]
Siedza w gównie dwa robaczki, tatuś i synek.
> Synek pyta:
> - Tato, tyle lat mieszkamy już tutaj, w tym gównie.. a powiedz tato,
> moglibyśmy mieszkać w jabłuszku?
> - Tak synku, moglibyśmy.
> - A moglibyśmy mieszkać w gruszeczce?
> - Tak synku, w gruszeczce też.
> - A w brzoskwince?
> - W brzoskwince też.
> - A na przykład... w winogronku?
> - W winogronku też byśmy mogli.
> - To czemu ciągle mieszkamy w tym gównie?
> - Bo, synu, jest takie pojęcie: "ojczyzna".

[ Dodano: 2005-09-28, 23:22 ]
Na plaży dla nudystów rozmawiają dwa penisy. Jeden śliczny, wypasiony a drugi jakiś taki szary i pomięty.
- Ładnie wyglądasz - mówi ten brzydki.
- Wiesz - dumnie odpowiada piękniś - bo ja strzelę jedno ruchanko i potem tydzień odpoczywam.
- To masz fajnie, ja dzień w dzień "rąbię" po pięć, sześć razy. Nie mam, kiedy odpocząć...
- To spróbuj się nie podnosić - radzi pierwszy - Słyszałem, że to pomaga.
- Gówno tam pomaga - odpowiada ze złością ten "pracowity" - Kiedyś się nie podniosłem, to mnie k**** mało nie zjedli!

Pani w szkole:
- Z czego robi się kiełbasę?
Dzieci milczą.
- Jasiu, ty powinieneś wiedzieć - twój tata jest masarzem.
- Ja wiem, ale tatuś powiedział, ze jak komuś powiem, to mnie zabije.

- Czemu tak krzyczałeś w nocy?
- Miałem straszny sen. Śniło mi się, że muszę się ożenić!
- Z kim?
- Znów z tobą!!!

Gdy żona wszczęła kolejna awanturę, doprowadzony do ostateczności mąż krzyczy:
- Nooo, teraz powiem ci całą prawdę. Dziesięć lat temu zagwizdałem na taksówkę, nie na ciebie.

fish - 2005-09-30, 13:15

>Drogi Mężu:
>
>Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre.
>Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie
>otrzymałam za to nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie
>piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś
>robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że
>mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje
>ulubione mięso i mam na sobie nową, piękną i kuszącą bieliznę.
>Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i poszedłeś spać zaraz po
>obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś
>podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.
>
>P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja
>przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!
>
>Twoja Była Małżonka.
>
>
>
>
>Droga Była Małżonko:
>
>W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda,
>że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było
>Ci naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś
>mnie swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć.
>Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym
>tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!".
>Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w
>stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione
>mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem
>jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy
>zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z
>ceną. Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego
>rano pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na
>metce 199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić.
>Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć
>milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy
>jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to
>stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie
>życie, tak jak zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który
>do mnie napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z
>Twojej winy i nie dzielić majątku. Zatem trzymaj się.
>
>P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina.
>Mam nadzieję, że to nie problem.
>
>Podpisano - Bogaty Jak censored i Wolny!
>

cubasa - 2005-09-30, 21:25


Olivia - 2005-10-06, 15:08

Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.
Opowiada Woskowinek:
"Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie
wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać"
Na to Próchniaczek:
"Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może zrobić..."
Dołącza się Grzybek Pochewka:
"A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę...!"
Na to wyrywa się Próchniaczek:
"O,o! Tego gnoja to ja też znam!"

Yasmine - 2005-10-07, 14:03

http://piw.internetdsl.pl...stop_kom_pl.swf

lol :D

Bender - 2005-10-07, 22:13


5_G - 2005-10-08, 08:00

http://flashe.rajsmichu.c...i_eskymaci_.swf

<kaj> dupa.8
<Malpa> dupa21
<kaj> dupa.997
<Maverick> trzeci raz zmienam haslo na ruta, dajcie spokoj :D

<Quel> ale fakt faktem policja tylko raz u mnie byla :D
<Quel> ale myslalem ze dzieciaki sie wyglupiaja i tak zaczalem przeklinac przez domofon ze hoho :D
<Quel> zeszlem na dol modziakom wpier.. patrze a tam 2 gliniarzy po cywilnemu i mi blacha pokazywali odrazu :D
<Quel> a jeszcze z klatki wychodzilem i na glos "wpierdol!"
<Mav> i co Ci zrobili?
<Mav> ;d
<Quel> nic brata chcieli :D

[ Dodano: 2005-10-11, 10:29 ]
Poniższy test został ułożony przez naukowców z Oxford. Jego wyniki są zaskakująco prawdziwe, a opiera się on na jednym prostym pytaniu:
Jaki jest kolor Twojego ulubionego teletubisia?

A.Żółty
B.Purpurowy
C.Zielony
D.Czerwony

Odpowiedzi dla Kobiet:

A. Jeśli wybrałaś żółtego teletubisia... Jesteś łagodna i pogodna. Ludzie często przychodzą do Ciebie, a Ty doskonale poprawiasz im humor. Nie najlepiej układa Ci się z ludźmi, którzy wybrali czerwonego Teletubisia.

B. Jeśli wybrałaś purprowego teletubisia... Jesteś bardzo aktywna i pełna energii. Masz mnóstwo pomysłów, które pomagają lepiej żyć Tobie i Twoim znajomym. Wystrzegaj się ludzi spod zielonego teletubisia - oni często Cię nudzą.

C. Jeśli wybrałaś zielonego teletubisia... Jesteś spokojna i opanowana. Rodzina odgrywa najważniejszą rolę w Twoim życiu. Często poświęcasz się dla innych. Ludzie, którzy wybrali żółtego teletubisia są dla Ciebie najlepszymi partnerami.

D. Jeśli wybrałaś czerwonego teletubisia... Jesteś wulkanem emocji i namiętności. Potrafisz zaciekle bronić swoich opinii oraz walczyć o to w co wierzysz. W połączeniu z ludźmi spod purpurowego teletubisia tworzysz mieszankę wybuchową...




Odpowiedzi dla Mężczyzn:

A. Jeśli wybrałeś żółtego teletubisia - jesteś gejem.

B. Jeśli wybrałeś purpurowego teletubisia - jesteś gejem.

C. Jeśli wybrałeś zielonego teletubisia - jesteś gejem.

D. Jeśli wybrałeś czerwonego teletubisia - jesteś gejem.
Kto to słyszał, żeby normalny, dorosły facet oglądał bajki dla 3-latków?!

cubasa - 2005-10-11, 19:39

Kto ogladal wiadomości na Jedynce ten może slyszał. Duchowni zalecają takie modlitwy przy nastepujących prędkościach:

90 km/h – „To szczęśliwy dzień”
100 km/h – „Cóż Ci Jezu damy”
110 km/h – „Ojcze, Ty kochasz mnie”
120 km/h – „Liczę na Ciebie, Ojcze”
130 km/h – „Panie, przebacz nam”
140 km/h – „Zbliżam się w pokorze”
150 km/h – „Być bliżej Ciebie chcę”
160 km/h – „Pan Jezus już się zbliża”
170 km/h – „U drzwi Twoich stoję Panie”
180 km/h – „Jezus jest tu”
200 km/h – „Witam Cię, Ojcze”
220 km/h – „Anielski orszak niech Twą dusze przyjmie...”

Myslalem, ze padne ze smiechu :D D

3000GT - 2005-10-11, 19:48

http://oz.sss.org.pl/merolek.wmv , mnie ta babka rozbawila na przejsciu dla pieszych ...
sophie - 2005-10-13, 02:03

Legenda głosi, że w 1240 r. strażnik pełniący straż na wieży Kościoła Mariackiego, zauważywszy zbliżających się Tatarów, rozpoczął granie hejnału, by ostrzec załogę grodu przed zbliżającym się niebezpieczeństwem. Gdy zaczął trąbić na alarm, ugodziła go w szyję strzała tatarskiego wojownika...
...i był to pierwszy w historii Polski przypadek puszczenia komuś strzałki.


Sobota. Późna noc. Nawalony jak messerchmitt mąż wraca do domu. W myśl zasady "wejście smoka" z hukiem otwiera drzwi i stylem Alberto Tomby, czyli slalomem gigantem wtarabania się do środka. Już w przedpokoju czeka szanowna żonka uzbrojona w "wunderwałek"... ale mąż nie odzywa się do niej ani słowem, tylko zaczyna biegać po całym mieszkaniu zawzięcie przeszukując wszystkie domowe zakamarki. Żona zaskoczona jakże nietypową reakcją męża pyta w końcu:
- Czego szukasz pijaczyno???
Na to mąż opiera się o ścianę i ze zbolałą miną odpowiada:
- Odrobiny zrozumienia...


- Panie doktorze, jest pan pewien, że żona jednak wyzdrowieje?
- Tak, z całą pewnością.
- Cholera, a zna pan może kogoś, kto trumnę potrzebuje?


Sunie wypasiony Mercedes wolno ulicami Moskwy. Zatrzymuje się obok punka z pięknym, wielokolorowym irokezem na głowie. Kierowca obwieszony złotymi łańcuchami pyta:
- Słuchaj młodzieńcze, na ch*j taką fryzurę sobie zrobiłeś?
Punk zakłopotany:
- .... yyy... no... żeby się wyróżniać od innych....
Kierowca Mercedesa, gładząc upierścienioną ręką swoją wygoloną na łyso czaszkę konstatuje:
- Intelektem trza się wyróżniać, intelektem...


Kierownik do asystentki (ton ostry):
- Pani Małgosiu! Pan Franciak skarżył mi się, że przychodzi pani do pracy w wyzywających kreacjach, i to bez stanika! Nie będę tolerował czegoś takiego w moim biurze! Jest pan zwolniony, panie Franciak!


Świt. Słonko ledwie wstało. Wieś Babianka, niedaleko Ostrowa Lubelskiego. Chatynka, a w chatynce ludziska. Nagle zamuczała krówka.
- Ooooo – mówi matka. – Mućka muczy... Pewnie jej się byka chce.
- Kokokoko... – słychać gdakanie.
- Ooooo... – mówi matka. – Kurka gdacze... Pewnie jej się koguta chce.
- Yeeeeeahhhh – przeciąga się Mariola.
- Ooooo... – mówi matka. – Nie wyspałaś się córuś?
- Taaa... ku*wa... Mućce chce się byka, kurze koguta, tylko ja się nie wyspałam. Dobre...


Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Szef dał mi podwyżkę, kiedy dowiedział się, że swojemu synowi dałam jego imię!
- Mi także dał podwyżkę, kiedy swojemu synowi nie dałam jego nazwiska.


- Baco, co robicie żeby wam wilk owiec nie porwał?
- Ano stucek takich zem je ponaucał...
- Jakich sztuczek, baco?
- Naucyłech je, ze jak wilka wyczujom, to majom po całej łące jak te kangury skakać... cały rok je ucyłem!
- Dość oryginalny pomysł...
- Potem mają się jedne drugim kolejno na grzbiet wdrapać, coby utwozyć takom wielką górę... dwa lata treningu!
- Niesamowite...
- A na samej górze jedna owiecka umie tak przednimi kopytkami jedno o drugie stukać, że snopy iskier krzesze...
- Nie do wiary! I co, skutkuje?
- A nie wiem, w tych lasach nie ma wilków...


Sędzia:” Oskarżony! Za chwilę odczytany zostanie wyrok. Jak się pan czuje?
Oskarżony: „Hmm... jak by to powiedzieć...podobnie jak panna młoda przed nocą poślubną. Już się domyślam co będzie, tylko jeszcze nie wiem jak długi...”


Mąż postanowił zrobić niespodziankę i odwiedzić żonę przebywającą od tygodnia na delegacji. Przyjechał wyposzczony, więc od razu wziął ją do łóżka, seks urozmaicony, orgazm nieunikniony, finałłłłł!!!! Nagle zza ściany:
- Kur*a ciszej tam!!! Przez was już piatą noc nie można zasnąć!


Przychodzi młode małżeństwo do seksuologa:
- Panie doktorze - żali się kobieta - Prowadzimy regularne pożycie seksualne ale ani razu nie miałam orgazmu.
Lekarz posadził ją na samolocie, obejrzał bardzo "dogłębnie", potem kazał rozebrać się mężczyźnie, obejrzał jego narząd i mówi:
- Moi drodzy, pan ma prącie wygięte w dół i w trakcie stosunku w pozycji "po bożemu" omija ono punkt G, który na równi z łechtaczką odpowiedzialny jest za pobudzenie seksualne pańskiej żony, stąd właśnie pochodzą problemy z pani brakiem orgazmu. Proponuję państwu abyście odbywali stosunki w pozycji " taczka".
- A jak wygląda ta pozycja? - pyta kobieta
- To bardzo proste. Pani kładzie się na brzuchu, mąż łapie panią od tyłu za kolanka, unosi tak aby opierała się pani tylko na rękach i jazda.
Po wyjściu z gabinetu żona zwraca się do męża:
- Dobra spróbujemy tej pozycji, którą poradził konował ale mam dwa warunki. Po pierwsze: jak tylko powiem, że ręce mi się zmęczyły, od razu przestajemy i po drugie: nigdy, ale to nigdy nie będziemy jeździć po ulicy, przy której mieszkają moi rodzice.

3000GT - 2005-10-13, 09:29

Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi

- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka ! Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...

- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy ! Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku .... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ...

- No nie bądź taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups !

- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć ... :)

Martyna - 2005-10-14, 08:28

3000GT napisał/a:
http://oz.sss.org.pl/merolek.wmv , mnie ta babka rozbawila na przejsciu dla pieszych ...


3000GT umarłam ze śmiechu <hahaha> <hahaha>

Krzych(TenTyp) - 2005-10-14, 11:04

No bo jebne <YhY>


[ Dodano: 2005-10-14, 12:04 ]
Sam to wykryłemNIe znaleziono Towaru

Mroczny Piskacz - 2005-10-15, 16:39





moze i bylo juz ;)

TFA - 2005-10-15, 18:41

http://www.yuretz.ru/prikol.php?id=471

czarnobyl dal sie we znaki :D

cubasa - 2005-10-15, 20:35

TFA napisał/a:
http://www.yuretz.ru/prikol.php?id=471
czarnobyl dal sie we znaki

Mają ludzie pomysły
Ale cholerka...chyba tak nie bedzie? <boje_sie>

Yasmine - 2005-10-16, 09:23

TFA napisał/a:
http://www.yuretz.ru/prikol.php?id=471

hehe, z niektorych to sie mozna posmiac :)

Ted Bundy - 2005-10-16, 14:22

Dlaczego Mojżesz przeprowadził Żydów przez Morze Czerwone?
Bo przez miasto się wstydził

Szczyt optymizmu to:
13 letnia gimnazjalistka w 6 miesiącu ciążu, smarująca sobie brzuch kremem odchudzającym

Z cyklu: uwagi w dzienniczku:
pani córka na lekcji biologii bezcześci wypchanego cietrzewia, wsadzając mu w dziób papierosa

:)

Jasta20 - 2005-10-17, 21:42

http://immortal_life.webpark.pl/test_imm.htm

Polecam! rewelacja!!

Olivia - 2005-10-20, 09:24

Stewardesa dostala polecenia od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowala pasazerów o tym, ze samolot ma awarie i za kilka chwil sie rozbije...
Stewardesa wychodzi do pasazerów i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
Pasazerowie z entuzjazmem odpowiadaja:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosa i zamachaja do mnie.
Pasazerowie podnosza paszporty w góre i radosnie machaja.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad glowa, rolujemy... ciaśniutko, ciaśniutko...
Pasazerowie entuzjastycznie zwijaja dokumenty, ciaśniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadza sobie je gleboko w dupe, zeby latwiej było zidentyfikowac zwloki

Sir Charles - 2005-10-20, 10:28

Nie w samolocie tylko w autobusie, nie w powietrzu tylko na granicy z Bialorusia, i nie stewardessa tylko bialoruski celnik :D

Poza tym sie zgadza ;)

Aha - i jeszcze to byla wycieczka biznesmenow :P

Olivia - 2005-10-20, 10:36

Cóż, ja dostałam w tej wersji. We wcześniejszej nie znałam. Ale co tam się będę spierać... :P
radomir - 2005-10-21, 20:21

Olivia napisał/a:
Stewardesa dostala polecenia od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowala pasazerów o tym, ze samolot ma awarie i za kilka chwil sie rozbije...
Stewardesa wychodzi do pasazerów i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
Pasazerowie z entuzjazmem odpowiadaja:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosa i zamachaja do mnie.
Pasazerowie podnosza paszporty w góre i radosnie machaja.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad glowa, rolujemy... ciaśniutko, ciaśniutko...
Pasazerowie entuzjastycznie zwijaja dokumenty, ciaśniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadza sobie je gleboko w dupe, zeby latwiej było zidentyfikowac zwloki


twoja jest oryginalna

madzik - 2005-10-21, 20:55

Jasta20 napisał/a:
http://immortal_life.webpark.pl/test_imm.htm

Polecam! rewelacja!!


U*śmiałam sie strasznie :D
Wyszło mi, że napoczątku mój wymarzony mężczyzna pocałuje mnie w tyłek :D

Olivia - 2005-10-21, 21:02

madzik napisał/a:
Wyszło mi, że napoczątku mój wymarzony mężczyzna pocałuje mnie w tyłek

A ja zamówiłam pieczonego bociana... buahahahahahaha

cubasa - 2005-10-21, 22:45

madzik napisał/a:
Jasta20 napisał/a:
http://immortal_life.webpark.pl/test_imm.htm

Polecam! rewelacja!!


U*śmiałam sie strasznie :D
Wyszło mi, że napoczątku mój wymarzony mężczyzna pocałuje mnie w tyłek :D

A mi ta strona w ogóle nie dziala. Hehehe

Przyjeżdża św. Mikołaj do Etiopii i widzi chude dzieci. Pyta się więc:
- Dlaczego te dzieci są takie chude?
- Bo nie jedzą.
- Oooo, to nie bedzie prezentów...

Sir Charles - 2005-10-22, 14:36

radomir napisał/a:
twoja jest oryginalna

Wymyśliles ten dowcip? :]

3000GT - 2005-10-23, 20:39

http://sheendigital.com/alba/ polecam ... mi sie spodobalo :)
Olivia - 2005-10-23, 20:48

A mi ten link nie działa :>
złotooka kotka - 2005-10-23, 20:52

To lepiej nie probuj, chyba, ze lubisz masakre.
cubasa - 2005-10-23, 21:05

3000GT napisał/a:
http://sheendigital.com/alba/ polecam ... mi sie spodobalo

Bylo i to już dawno...ehhh

Haro - 2005-10-23, 22:42

Aaa! Ciemno w pokoju jak w dupie, a tu taka niespodzianka. F*ck this shit, malo nie narobilem w gacie :|
radomir - 2005-10-24, 07:33

charlie81 napisał/a:
radomir napisał/a:
twoja jest oryginalna

Wymyśliles ten dowcip? :]


słyszałem go 20 lat temu... a kto 20 lat temu słyszał o Białorusi <aniolek2>

3000GT - 2005-10-24, 10:37

cubasa napisał/a:
Bylo i to już dawno...ehhh

no to bedzie drugi raz :p


Haro napisał/a:
Aaa! Ciemno w pokoju jak w dupie, a tu taka niespodzianka. F*ck this shit, malo nie narobilem w gacie Nie rozumiem

czyli sie podobalo <jasne>

5_G - 2005-10-25, 11:18

http://media.putfile.com/KaczaCzaCza

http://www.tamtamrecords....Bob1-Kaczor.ogg

Cytat:
<vrok> Sponsorem wyborów były tanie linie lotnicze CentralWings. CentralWings - Ucieknij z Polski już jutro za mniej niż 600zł!

sophie - 2005-10-25, 15:59

Podchodzi synek do ojca i pyta:
- Tato, jaka jest różnica miedzy 'praktycznie' a 'teoretycznie'?????
- Wiesz co synu, idź się zapytać każdego z naszej rodzinki, czy daliby dupy za milion dolarów.
Synek poszedł do mamy i się pyta:
- Mamo, dałabyś dupy za milion dolarów?
Dostał w pysk, ale po chwili matka mówi:
- Czekaj ile? Milion dolarów ? Dałabym.
Poszedł do siostry tu tak samo najpierw w pysk, a po przemyśleniu - dałabym!
Poszedł do brata to samo.
Idzie do ojca i mówi:
- No wszyscy by dali.
- No wiec synku, teoretycznie mamy 3 miliony dolarów, a praktycznie mamy 2 kur*y i pedała

złotooka kotka - 2005-10-25, 18:34

5_G napisał/a:
http://media.putfile.com/KaczaCzaCza

http://www.tamtamrecords....Bob1-Kaczor.ogg



<rofl2> <rofl2> <rofl2>

Siedze i wyje na pol domu. Dobrze, ze sama jestem...

foxy_lady - 2005-10-26, 10:28

3000GT napisał/a:
http://sheendigital.com/alba/ polecam ... mi sie spodobalo


kur.wa mac ! jak ja nie lubie takich zagrywek !! !!!!
powinni za to dostawac bana !
<silacz>
moje serducho

Sir Charles - 2005-10-26, 10:45

Ja tez podskoczylem :)

Ale wyslalem to swojej ex, co sie w horrorach wszelkiej masci lubuje, to napisala, ze zaczelo wyc, a ona siedzi i czeka co dalej. :D

To jej odpisalem ze ma zdegenerowana wrazliwosc :P

3000GT - 2005-10-26, 10:50

foxy_lady, :D
Cytat:
powinni za to dostawac bana !

ciekawe ktory punkt regulaminu zostal zlamany <ze co> odp : żaden !! !! (zabanowac to sie mozesz sama... HEH)

[ Dodano: 2005-10-26, 11:56 ]
aaa zapomnial bym jeszcze o tym :

Dwóch ćpunów na zgięciu , ostro ich wykręca , nie ma czego zapodać po kablach
Nagle jeden sobie przypomniał:
-Ty stary. Kiedyś słyszałem , że pierdy mogą nieźle dać w dekiel.

Drugi na to:
-Ty , niemożliwe...

-No mówię Ci , co nam szkodzi spróbować.

-No dobra ale jak to zrobimy?

-Weź rurę od odkurzacza wsadź se do tyłka , a ja z drugiej strony będę ciągnął.

Jak pomyśleli tak zrobili . Pierwszy się sztachnął i mówi,że całkiem miły odjazd . No to drugi też zechciał spróbować nowego narkotyku.

Bierze rurę do gęby , ciągnie i nagle...

...się zakrztusił!

-Co jest? - pyta się drugi.



- eeeeee nic , kometa...

foxy_lady - 2005-10-26, 12:06

3000GT napisał/a:
(zabanowac to sie mozesz sama... HEH)

no co Ty ?
nie moge HEH
<belt1>

3000GT - 2005-10-26, 15:04

foxy_lady napisał/a:
no co Ty ?
nie moge HEH

szkoda hyhyhy ... ale masz cos na poprawienie humoru <aniolek2> :

Przychodzi żaba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, coś mnie w stawie jeb*e
A na to lekarz:
- Podejrzewam raka

---------------------------------------------

Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili
go pożegnać, każdy na swój własny pomysł.
Przychodzi do pierwszego domu, otwiera mu facet, bierze listy i
wręczan mu czek na 200zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky.
Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo ponętna
"blondynka".
Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni.
Jeden,dwa,trzy,....pieć orgazmów.
Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniały obiad.
Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięcio złotowy.
Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te
dziesięć
złotych?
- Zastanawiałam się, co panu dac w zwiazku z odejsciem na emeryturę.
W końcu mąż powiedział :" Pierd$% go Daj mu dychę!"
- A posiłek to sama wymysliłam .........

Krzych(TenTyp) - 2005-10-26, 23:02

Ja chyba w ostatnim momęcie wyłaczyłem ... :D dojechało do piersi i wyłączyłem bi już wiedziałem ze coś sie święci :D
Tfa mnie rozwalił tym ...

robinho - 2005-10-27, 09:30

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł
niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po
dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek poszedł grać w
golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".

Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się
objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do
drzwi w nadziei na zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go
do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani,
specjalizuję się w dzieciach.
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie!! - mówi kobieta
i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się
zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak
ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z
pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w
salonie. Naprawdę można się wyluzować.

- "dywan w salonie." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i
Harry'emu nic nie wychodziło."
- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. -
kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli
strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że
będzie pani zadowolona z rezultatu.

Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija
dalej:
- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas
roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i
wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć,
że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania.

Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia.
- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne
bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi
przy współpracy.
- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
- Straszliwie. Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do
parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby
zobaczyć mnie w akcji. TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY
GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała
tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się
spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy
wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt.
- Sprzęt. - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan
powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu. khem.. sprzęt..?
- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak
hartowana stal. No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się
zabierać do
roboty.
- STATYW ?
- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest,
żeby ją stale nosić.

- Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!

Martyna - 2005-10-27, 10:34

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Ja chyba w ostatnim momęcie wyłaczyłem ... dojechało do piersi i wyłączyłem bi już wiedziałem ze coś sie święci

Ja tak samo. Tzn. doszło do piersi i sie coś zawiesiło, a potem dalej obrazek się nie zmieniał i zaczęło wyć, po chwili dopiero się zmieniło, na szczęście się nie przestraszyłam, bo bym zawału dostała <chory>

Yasmine - 2005-10-27, 22:32

Kaczyński przedstawia swój program w sejmie, kolejno wymienia postulaty
"..chciałbym stworzyć 3 mln mieszkań, ograniczyć inflację, ale
jednocześnie zwiększyć wydatki publiczne, wprowadzić nieodpłatne
kształcenie dla wszystkich studentów, 2 krotnie zwiększyć emerytury i
renty a jednocześnie ograniczyć dziurę budżetową ..(...)"
Nagle wypowiedź przerywa głos z sali :
- Panie Kaczyński, tak to tylko Panu w Erze dopasuja...

Olivia - 2005-10-28, 11:53

Kaczyński c.d http://www.muglets.com/1gti
Pixi - 2005-10-29, 11:53

http://media.putfile.com/Majteczki_w_kropeczki

Kiedyś to było w telewizji - może ktoś pamięta :D
p.s : 1 pościk mój

Olivia - 2005-10-29, 12:14

Pixi napisał/a:
Kiedyś to było w telewizji - może ktoś pamięta

Szansa na sukces? Nie da się zapomnieć ;)

beatkaktbg - 2005-10-29, 16:30

NOWA WERSJA "KACZKI DZIWACZKI"
>> >
>> >> W Warszawie w ratusza krzaczkach
>> >> Mieszkala Kaczka Blizniaczka
>> >> Co caly dzien na wyscigi
>> >> Robila z bratem intrygi
>> >> Zamiast sie miastem zajmowac
>> >> Kochala siebie promowac
>> >> I by pokazac jak dziala
>> >> Muzea wciaz otwierala
>> >> Pomawiac innych lubila
>> >> Sprytnie to z bratem czynila
>> >> Wciaz ponoc gdzies cos slyszala
>> >> Tak w mediach sie zaklinala
>> >> Wsciekli sie ludzie okropnie
>> >> Niech intrygantke ges kopnie
>> >> Poszli w paradzie z plakatem
>> >> Gej Kaczko jest twoim bratem
>> >> Nad Polska sie chmury zbieraja
>> >> Juz ludzie po katach gadaja
>> >> Premierem ma byc jedna Kaczka
>> >> A prezydentem Blizniaczka
>> >> Bron Boze przed widmem nas kaczym
>> >> Cokolwiek w tym kraju to znaczy
>> >> Niech lepiej historia starannie
>> >> Upiecze te Kaczki w brytfannie

*********************************

Niestety.... kaczka nie znika

Za sprawa Ojca Rydzyka

A popularność jej wzbiera

Za sprawa samego Leppera



Od nich to elektorat

Zasięga światłych porad

Niech giną liberały,

Nad nami... Kaczor Biały !! !

tr3sor - 2005-10-30, 17:57

Wiesiek umiera.
Jego zycie konczy się w straszliwych męczarniach, których nawet on sam nie
jest w stanie opisac. Wiesiek choruje na ostra odmianę egzotycznej choroby
zwanej przez specjalistów KAC (Kurewska Abrakadabra Czachy).
Znajomi oraz pani Halinka, sprzataczka z bloku Wieska i jednoczesnie
przyjaciólka rodziny twierdza, ze w obecnej sytuacji niewiele juz mozna
zrobic - Wiesiek jest skazany na smierc. Pomysl, jak straszne musi byc zycie
z wyrokiem. A wszystko zacęlo się tak niewinnie na imieninach u szwagra
Wieska, niejakiego Czeslawa Dz. ...
Ale jest jeszcze szansa! Mozemy pomóc Wieskowi!
Firma W.P.U.P.E.X s.a. z Rozworowa Podlaskiego, producent czopków
przeciwgrzybicznych "Solaris", zgodzila się sponsorowac kampanię ratowania
Wieska. Za kazde przeslanie tej wiadomosci nowej osobie, firma wplaca
na konto Wieska 2 ruble bialoruskie. Uzbieralismy juz 374764687098176523,5
rubli, co jest równowartoscia okolo 26 groszy. Jezeli uzbieramy 1,50 zl mama
Wieska będzie mogla kupic mu mineralkę w osiedlowym sklepie spozywczym i jej
syn będzie uratowany (byc moze wystarczny nawet na regeneracyjna zupkę
chinska). Tak więc nie czekaj! Los Wieska lezy w twoich rękach!

Olivia - 2005-10-30, 19:31

tr3sor, to już jest stare jak świat!!!
lollirot - 2005-10-30, 23:30

Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to,co o
nich mówia
jest prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza,Herkules
najsilniejszy, a
Quasimodo najbrzydszy. Postanowili zapytac o to
zwierciadelka.Pierwsza od
zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy:
- Hurra, jestem najpiekniejsza!
Potem kolej na Herkulesa:
- Hurra, jestem najsilniejszy!Na koncu wychodzi Quasimodo:
- censored ! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy?!

Martyna - 2005-10-30, 23:34

Dzisiaj dostałam :]
Blade - 2005-10-31, 00:17

Ogarnela mnie wena i na onecie napisalem komentarz. Nie wiem czy go dodadza, wiec pisze go tutaj. Dla jednych bedzie glupi, dla innych smieszny, dla jeszcze innych irytujay itd. itp. Od razu mowie, ze nie macie po co mnie prowokowac, bo i tak nie odpisze na zaden komentarz - czy to pozytywny, czy negatywny, bo mnie to ... co myslicie o tym komentarzu. Temat, do ktorego jest komentarz:
http://wiadomosci.onet.pl/1187550,11,item.html
Komentarz:
Marcinkiewiecz juz dawno dogadal sie z Samoobrona i Ministrem Gospodarki ma zostac Renata Beger. Jak zaznacza Marcinkiewiecz jest ona ekspertem w swojej dziedzinie i nie widzi on na tym stanowisku zadnego liberala z PO, bo po prostu oni na niczym sie nie znaja.
Eksperci z PO beda, wg Marcinkiewicz, zajmowac sie mniejszymi problemami, bo jak podkreslil, tylko o takich maja jakie kolwiek pojecie. Tym samym Jan Maria Rokita jako obojnak bedzie propagowal tolerancje, a Donald Tusk doczepi sobie zolty dziob i zajmie sie problemami dzieci w wieku przedszkolnym. Sam byly kandydat na prezydenta powiedzial, ze jest zadowolony ze swojej przyszlej funkcji, bo to co najbardziej ceni to rodzina, a male dzieci sa jej czlonkami - zakonczyl jakze trafna konkluzja swoja wypowiedz.

TFA - 2005-11-01, 19:31

Pijany szczęściarz

Justyna Kowalska, dzisiaj o 17:06

O nieprawdopodobnym wprost szczęściu może mówić pewien 17-letni mężczyzna z Podkarpacia. Będąc pod wpływem alkoholu, znalazł się na torach czynnej linii kolejowej, na których zasnął. Ocalenie może zawdzięczać chyba tylko swojemu szczęściu - ułożył się bowiem tak, że pociąg nad nim przejechał, nie powodując tragedii.

Ta nieprawdopodobna i, co najważniejsze, szczęśliwie zakończona historia, wydarzyła się na stacji PKP w Grębowie w powiecie tarnobrzeskim. Maszynista pociągu relacji Warszawa - Zagórz, dojeżdżając do stacji w Grębowie zauważył człowieka leżącego pomiędzy torami. Uruchomił hamulce. Lokomotywa i cztery pierwsze wagony przejechały nad człowiekiem, dopiero piąty zatrzymał się nad nim.

Do mężczyzny podbieglli konduktorzy, maszynista i kierownik pociągu. Na ich oczach mężczyzna... zaczął się budzić. Chwilę później zdziwiony, ziejąc alkoholem, wygramoilił się spod wagonu. Na jego głowie widoczna była rana, ale krew na niej była wyraźnie zaschnięta.

Przy torach na peronie stał oparty o słupek rower tego 17-letniego, jak się okazało, mieszkańca Poręb Furmańskich koło Tarnobrzega. Stała tam też butleka z wódką, pepsi i szklaneczka...

Wiele wskazuje, że 17-latek upadł na tory, kiedy po pijanemu zatoczył się na peronie. Uderzył głową w szynę i stąd rana, następnie albo usnął, albo stracił przytomność. Obudził go dopiero pociąg, który nad nim się zatrzymał.

Mężczyzna po zaopatrzeniu rany, wyszedł ze szpitala na własne życzenie.

źródło: Policja

Pijanego pan Bog strzeze <hahaha>

złotooka kotka - 2005-11-01, 23:06

Mam nadzieje, ze sie za bardzo nie powtorze.



Swiety Piotr przychodzi do Boga, zeby zadac pytanie w kwestii techniczno - konstrukcyjnej: "Witam, pracujemy nad tymi ludzmi i nie za bardzo wiemy ile 'koncoweki nerwowych mamy wlozyc w dlonie Ewy "A ile daliscie Adamowi?" - pyta Bog.
"Jakies dwiescie" - Odpowiada Piotrek.
"No to dajcie tyle samo kobiecie".
"acha, no i jeszcze nie wiemy ile im nawkladac tych nerwow w genitalia".
"A ile dostal Adam?"
"Czterysta dwadziescia"
"No i dobrze, dajcie tyle samo Ewie"
Po chwili Bog krzyczy za Piotrem: "Albo wiesz co, dajcie jej jakies dziesięć tysiecy, niech wykrzykuje moje imie za kazdym razem jak pojdzie z facetem do
lozka".


Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi ?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna ?
- hee ?? ?????????????
- Dziękuję panu. Dwója.Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi. Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta :
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi ?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi :
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.




Spółkuje lekarz z pielęgniarką podczas nocnego dyżuru. Nagle pielęgniarka
pyta lekarza:
- A Pan doktor to chirurg czy anestezjolog?
- Oczywiście, że chirurg - odpowiada oburzony lekarz.
- To rżnij Pan, a nie usypiaj - odpowiada na to pielęgniarka



Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek".
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- One zarabiają na nierządzie.
- A co to znaczy?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić??
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta żona.
- Stan tu, ja stane 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się mercol.
Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 7 dych. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, ze za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga węża. Oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek nie bądź świnia! Pożycz mu te trzy dychy!


Przychodzi babcia do centralnego banku i chce wpłacić 5 milionów Euro na książeczkę. Ale chodzi o tyle pieniędzy, więc chce tylko osobiście rozmawiać z naczelnym dyrektorem. Dyrektor pyta, w jaki
sposób babcia doszła do takiej sumy. Babcia mówi:
-Przez zakłady.
-Jak to przez zakłady?
-No tak zakładam się z ludźmi o różne sprawy. Mogę się z panem założyć o 1 tys. że pan ma kwadratowe jajka. Dyrektor śmieje się i przyjmuje zakład (chodzi przecież o dużą sumę, on wie dokładnie że nie ma kwadratowych jajek).
- Babcia mówi, ponieważ chodzi o dużo pieniędzy:
- Przyjdę jutro o 10 z moim adwokatem i wtedy stwierdzimy kto zakład wygrał.
Dyrektor banku centralnego nie śpi cala noc, sprawdza kształt jajek no i jest przekonany że są okrągłe.
Następnego dnia przychodzi babcia z adwokatem, dyrektor ściąga spodnie. Babcia mówi:
-Przepraszam, ale chodzi o tyle pieniędzy, musiałabym jajka wziąć do ręki,
żeby się przekonać, czy naprawdę nie są kwadratowe.
Dyrektor zgadza się (chodzi przecież o dużą sumę). W pewnej chwili adwokat babci zaczyna tłuc głową o ścianę. Dyrektor banku pyta, co się dzieje z pani adwokatem?
-Ach, nic, ja się z nim założyłam o 50 tys. że dziś rano o 10-tej będę trzymała jajka dyrektora banku centralnego w ręku...




Rozmawiają dwie koleżanki:
- Wyobraz sobie, wczoraj w domu wchodze do kuchni i widze jak mój mąż się onanizuje.
- I co zrobiłaś?
- Zrobiłam mu laske.
- Dlaczego?
- Wolałam umyć zęby niz podłoge.



Pewnego razu Romek i Jarek staneli obok siebie przy pisuarach.
Katem oka Romek zauwazyl, ze czlonek Jarka jest krety niczym korkociag.
- Cholercia - rzekl Romek przygladajac sie uwazniej. - Nigdy w zyciu takiego nie widzialem!
- To znaczy jakiego?
- Tak zawinietego jak swinski ogon!
- A twój jest jaki? - zagail Jarek.
- No... Normalny, prosty. Sam zobacz.
- Popatrz no... Do dnia dzisiejszego myslalem, ze wszystkie sa takie jak mój - odparl zbity z tropu Jarek i zadumal sie gleboko. Roman skonczyl szasowanie balastu i zaczal energicznie potrzasac swoim przyrodzeniem.
- Co robisz? - zainteresowal sie Jarek. - Po co to?
- Wiesz, strzasam ostatnie kropelki. Jak zwykle.
- Psia mac! - jeknal Jarek. - Ja od dziecka wykrecam



I jeszcze dowcip ze związanym z nim autentykiem:

Cytat:
Trzy fazy otyłości męskiej:
1 - nie widać, jak wisi;
2 - nie widać, jak stoi;
3 - nie widać kto klęczy


A kawal usłyszałam od mojego narzeczonego w pewnej sytuacji.
Stoimy sobie w Rossmannie, kupujemy gumki, bo wlasnie mielismy jechac do niego na wolna chate i obserwujemy ludzi stojacych w kolejce przed nami. Tak się akurat złozyło, ze stal tam facet z bardzo okazalym brzuszyskiem. Ja obserwuje go od dłuższej chwili az w pewnym momencie odwracam się do mojego narzeczonego oznajmiajc idealnie powaznym i wyrażającym szczere zaciekawienie, glosem: „Kochanie… Czy tamten pan jest w ciazy?
Malo mi nie zmarl biedaczek ze smiechu. I mam nadzieje, ze tamten facet tego nie usłyszał. :/

Nikola - 2005-11-03, 07:37

Pewnemu rolnikowi z dnia na dzien przestal stawac. Chlopina z rozpaczy zaczal pic, bic babe, generalnie popadł w stan depresji. Nic nie pomagalo. Jak mu wisial tak wisial. Jednak szczescie mu dopisalo i któregos dnia gdy wracał od lekarza, w autobusie PKS-u podsluchal rozmowe o pewnym znachorze, który czynil wrecz cuda, a mieszkal niedaleko. Na drugi dzien byl juz pod drzwiami cudotwórcy. Ten wysłuchał z uwaga opowiesci o problemach naszego bohatera i powiedzial:
- Mam na to sposób. Dam ci malego trolla, którego zlapalem kiedys w Norwegii. Zabierz go do domu i daj mu jakas ciezka prace, Jak troll bedzie zajety, to tobie bedzie Ci stal jak maczuga. Ale gdy tylko uwinie sie z robota to znowu ci zmieknie i bedzie wisial.
Chlopina troche niezadowolony wracal do domu, bo tak szczerze mówiac nie za bardzo wierzyl w zapewnienia znachora. Ale gdy wrócil postanowil spróbowac. Kazal trolowi skopac ogródek. O dziwo gdy ten wbil w ziemie pierwsza łopatę stanął mu jak maczuga. Radosny chlop rzucil babe na lózko zaczal zdzierac z niej ubranie i... nagle wchodzi troll i mówi:
- Skonczylem.
Fiut wrócił do stanu pierwotnego.
-Qr**a - wrzasnal chlopina - To teraz buduj garaz...
Fiut znowu zaczal sie podnosic. Juz sie zabierał za babe.... a tu wchodzi troll.
- Skonczylem - mówi z usmiechem patrzac na resztki erekcji swojego wlasciciela.
Wtedy wstala baba i powiedziala cos na ucho trollowi, ten pokiwal glowa i wyszedl. Erekcja wrócila, rzucili sie na lózko i tak baraszkowali bez jedzenia i bez spania cale trzy dni. W koncu chlop zapytal z ciekawosci:
- Jaką ty zes dala temu stworzeniu robote, ze juz trzy dni nie wraca?
Kobieta pociagnela go za reke nad pobliskie jezioro.
Podchodzą... patrzą ....a tam troll siedzi nad brzegiem jeziora caly w mydlinach wyciąga z wody chłopa kalesony, ogląda pod słońce i ze złościa mruczy do siebie:
- K..rwa, caly czas żółte na dupie!!!

fish - 2005-11-03, 10:59

PRZYSZŁA PORA NA KACZORA

czyli

KACZA REPUBLIKA – JUŻ OD PAŹDZIERNIKA?



Znowu na Zachodzie

Żurnalistów zgraja

Z Trzeciej Najjaśniejszej

Robi sobie jaja.



Tym razem ofiarą

Tej niesmacznej draki

Padły najsłynniejsze

Na świecie bliźniaki.



Fotki z bobasami

Pokazuje prasa

Leżących w beciku

Całkiem na golasa.



Wydało się również

Że te cwane smyki

Mają na swym koncie

Poważne wybryki.

Gdy byli uczniami

Bodaj drugiej klasy

Księżyc chcieli ukraść

Zwyczajnie – dla kasy.



Jest to prowokacja

Drwina i szydera

Z Lecha - prezydenta

I Jarka - premiera.



Chociaż u mnie w chacie

Też jest kupa śmiechu

Gdy babcia nam wmawia

Że Jarek – to Lechu.



Dziwią się, że mamy

Chłopów jak byk zdrowych

A wybrano karłów

Dwóch jednojajowych.



Ja tam im nie będę

Badał przyrodzenia

Ważne aby mieli

Głowy do rządzenia.



A z tego co słychać

Z pomocą Platformy

Szykują dla kraju

Poważne reformy.

W pierwszym swym dekrecie

Choć to nie do wiary

Chcą obniżyć w kiblach

Wszystkie pisuary.



By chłop ich postury

Kiedy idzie "z wodą"

Nie walnął w pisuar

Czołem albo brodą.



Drugi z postulatów

Jak mówią eksperci

To bój z bezrobociem

Poprzez karę śmierci.



Wbrew wytycznym Unii

I apelom świata

Do łask ma powrócić

Znowu zawód kata.



W programach swych mają

Też postulat taki

By wsadzić czym prędzej

Pół Polski do paki.



W ten sposób od ręki

Jednym prostym chwytem

Bezrobocie będzie

Tak zwane ukryte.



Hymnem narodowym

Dochodzą mnie słuchy

Mają stać się słynne

Przed laty "Kaczuchy".



Przestarzałe godło

Zmienić też już pora

Jak mówi ten starszy

Z orła na kaczora.



Ludzie maja dosyć

Komuny, faszyzmu

Czas więc posmakować

Epoki "kaczyzmu".



Niechaj z woli ludu

Przez wolne wybory

Czwartą Pospolitą



Budują Kaczory!

cubasa - 2005-11-03, 17:25

Facet bierze prysznic. Zaczyna się onanizować. Do łazienki wchodzi jego żona i widzi ze cos tam się dzieje:
- Co Ty tam robisz? - pyta.
- To moje cialo, prawda? Więc, będę je mył z taką predkoscia jaka mi się podoba.

Ted Bundy - 2005-11-03, 18:26

A to mój ulubiony teksty z powyborczego tygodnia :)

Lech - oj...będzie się działo...... <browar> :)

Olivia - 2005-11-04, 13:47

http://www.azonic.w.inds.pl/arrrr/untitled-2.jpg -> Klik!
sadi - 2005-11-05, 11:58

Siedzi dwóch kolesi w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, i koleś:
- Zbyszek, to Ty? A nie... to przepraszam...
Łysy:
- Żaden Zbyszek, censored , dotknij jeszcze raz to Ci jebnę! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, zajebiście to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy censored się odwraca, a koleś:
- Zbyszek, no censored , 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce
przesiedzieliśmy, Zbyszek no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- censored , nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdolę, że się nie pozbierasz! Zaczyna się podnosić, żeby jebnąć kolesiowi, ale dziewczyna
łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu i siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000 że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi. Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w glace.
Łysy się odwraca censored , a koleś:
- Zbyniu, to ja tam jakiegoś łysego w glace napierdalam na górze, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!

Krzych(TenTyp) - 2005-11-05, 12:32

Olivia napisał/a:
http://www.azonic.w.inds.pl/arrrr/untitled-2.jpg -> Klik!


lol censored lollll like lol .... :D

Yasmine - 2005-11-05, 13:46

USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia.
-To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
-Dobrze, zobaczmy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie czyje to słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza. Suzuki podnosi rękę:
-Patrick Henry, 1775, Filadelfia.
-Bardzo bobrze Suzuki. A kto powiedział: Państwo to ludzie, ludzie nie powinni więc ginąć"?
Znowu Suzuki:
-Abraham Lincoln,1863, Waszyngton.
Nauczycielka do uczniów z wyrzutem:
-Wstydźcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niż wy!
W klasie zapadła cisza i nagle słychać głośny szept.
-Pocałuj mnie w dupę pieprzony Japończyku...
-Kto to powiedział? -krzyczy nauczycielka, na co Suzuki podnosi rękę i mówi:
-Generał MacArthur w 1924 roku na Guadalcanal i Lee lacocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu Chryslera.
W klasie jeszcze ciszej... Ktoś szepce:
-Rzygać mi się chce.
-Kto to?! - wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada:
-George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 roku podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno:
-Obciągnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
-To już koniec. Kto tym razem?
-Bill Clinton do Moniki Lewinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu - Odpowiada Suzuki.
Na to inny uczeń:
-Suzuki to kupa gówna!
A Suzuki:
-Valentino Rossi w Rio na Grand Prix w Brazylii w 2002 roku!
Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor:
-Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem!
Suzuki:
-Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku.

robinho - 2005-11-08, 10:41

<browar> zajebiste Yasmine, zajebiste!!!!!!!!! <banan>
Olivia - 2005-11-08, 11:35

Małe ponoć jest piękne...
Martyna - 2005-11-08, 14:16

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się
dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
-kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę.. .
-tutaj? jesteś nienormalny .
-noooo, tak szybciuko, nic się nie stanie.. .
-nie! a jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna.. .
-ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto.. .
-nie, a jak ktoś będzie wychodził.. .
-no dawaj nie bądz taką...
-powiedziałam ci że nie i koniec!
-no weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia .
-nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
-Tata mówi że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. a jak nie, to tata mówi że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego kurewskiego domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!

Olivia - 2005-11-08, 21:36

Stary dowcip jak świat i o jeden dzień dłużej :P
robinho - 2005-11-09, 07:39

Olivia napisał/a:
Stary dowcip jak świat i o jeden dzień dłużej


stary ale jary

Krzych(TenTyp) - 2005-11-09, 10:47


hehe

robinho - 2005-11-09, 11:08

słyszałem z emarszałkowie sejmu pokłocili sie bo jeden z pokojów dla marszałków nie miał kibelka.

I ten bez kibelka ostatecznie dostał Lepper. Czyżbymusiał załatwiac potrzeby w toalecie na korytarzu i udawał sie tam w takim stroju??
<banan> <banan>

Krzych(TenTyp) - 2005-11-09, 11:10

Niewiem niewiem ale dorwałem to zdjęcie i lekko przerobiłem :D
robinho - 2005-11-09, 11:13

a więc to Twoja robota

nieźle nieźle

profesjonalka

Krzych(TenTyp) - 2005-11-09, 12:00

NIe no zwała ...
Olivia - 2005-11-09, 17:23

http://granda.room-303.com/ ;)
Krzych(TenTyp) - 2005-11-09, 18:41

Ojojoj jakie to stare :D Starsze od węgla :]



A teraz skup[cie się
Tylko proszę nie za mocno bo może byc kłopot
Bynajmniej nie mróżcie oczek, tylko postarajcie sie
Rozjebać totalnie ostrośc , zrobić tzw. mgłę przed oczkami...
Wyjdzie bardzo fajny efekt :]



unlucky_sink - 2005-11-11, 20:19

http://rozrywka.krakow.pl/znalezione/happy.php
Krzych(TenTyp) - 2005-11-12, 11:08

censored ccoś mi nie wyszło .. :/
Ogólnie macie instrukcje wyżej

Andrew - 2005-11-18, 14:35

Pewien człowiek zmarł i normalną podobno koleją rzeczy stanął przed świętym Piotrem. Ten mówi:
- Niestety, przyjacielu. Popełniłeś w życiu straszny grzech i nie zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz.
Oszukiwałeś mianowicie na podatku dochodowym od osób fizycznych. Twoja kara będzie polegała na tym, że wrócisz na Ziemię i spędzisz pięć lat z obrzydliwą, otyłą i paskudną babą, ze wszystkimi małżenskimi obowiązkami włącznie. Jeśli ci się uda, wejdziesz do nieba.
Człowiek uznał, że pięć lat to niewiele wobec perspektywy wieczności w niebie, wrócił na Ziemię i żył z kaszalotem, którego mu święty Piotr przeznaczył. Któregoś dnia, idąc z nią po ulicy, zobaczył swego przyjaciela, idącego z naprzeciwka w towarzystwie tak odrażającego babsztyla,
że w porównaniu z nią kobieta naszego bohatera była niczym erotyczny sen nastolatka.
- Czołem, stary. Jak to się stało, że urzędujesz z taką paszczurą?!
- Hm, no wiesz. zmarło mi się niedawno. Święty Piotr powiedział mi, że popełniłem straszliwy grzech, oszukując na podatku dochodowym od osób fizycznych, przez co narżnąłem rząd na grubą kasę, i że muszę odpokutować, przeżywając pięć lat na Ziemi z tym mięchem, które widzisz.
Panowie uścisnęli sobie dłonie w pełnym zrozumieniu i obiecali sobie wspomagać się nawzajem w biedzie. Kiedy już mieli się rozejść, zauważyli wspólnego znajomego, idącego ulicą w towarzystwie kobiety pięknej jak marzenie, o boskiej figurze, seksownej jak wszyscy diabli.
- Hej, stary! Rany boskie, skądżeś ty, stary kawaler, dorwał taką lufę?
- Hm, szczerze mówiąc nie wiem. Pewnego razu obudziłem się, a ona leżała koło mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mogę marzyć: piękną kobietę, cudownie prowadzony dom i obłędny, naprawdę bajeczny seks. Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy się skonczymy kochać, ona odwraca się do
ściany i mruczy coś jak "jebany podatek dochodowy od osób fizycznych"...?


jeszcze mozecie złozyc korektę !! <aniolek2> <banan>
jak nie macie w czym isc na sylwestra to kiliknij na link (do kobiet)

http://www.mb.org.pl/foru...6-Kiecuszka.jpg

Olivia - 2005-11-18, 14:50

Andrew, znałam kawał w podobnym stylu... ;)

Skarga:
Witam Serdecznie,

Jako Klient Państwa banku jestem głęboko poruszony troską i dbałością o
mnie w tych ciężkich dla bankowości czasach.

Z ogromną radością przywitałem zaproszenie do grona
WYSELEKCJONOWANYCH,WYBITNYCH i SPECJALNYCH klientów państwa banku.

Przepustka do tego swiata VIP-ów w formie SREBRNEJ karty kredytowej dotarła
do mnie bezpośrednio za pośrednictwem niezawodnej Poczty Polskiej.

Bycie VIP-em, osobą nagrodzoną lub wyróżnioną niesie ze sobą wiele
korzyści. Taka nobilitacja sama w sobie powinna być powodem do dumy i
radości.

Pewnie by i była... Jak na razie jedyna korzyść to korzyść BANKU BPH w
postaci 4,50zet za "obsługę karty"

Czymże jest jednak taka symboliczna opłata dzięki której można stac się
VIP-em.!!

Osobowością wybitną, ze zdaniem której wszyscy się liczą .. No bo jak nie
liczyć się ze zdaniem VIP-a!! .

Otóż okazuje się, iż głownie BANK BPH-a VIP-a w DUPIE ma. !! !

WIELOKROTNIE informowałem, iż NIE JESTEM ZAINTERESOWANY żadną kartą
kredytową!!!!

ŻADNĄ oznacza ŻADNĄ ani dla siebie, mojej firmy, mojego kota ani chomika!!!
Po prostu żadną!!!!

Osoby nadal nie rozumiejące określenia ŻADNA odsyłam do encyklopedi lub
słownika jezyka polskiego.!!!!!

Jakież było moje zdumienie gdy pewnego pięknego poranka otrzymałem Pocztą
ten /dla niektórych/ plastikowy przedmiot pożądania.

W liscie podpisanym przez samego prezesa /sratatata/ było stwierdzenie, iż
teraz wystarczy tylko abym udał się do oddziału i AKTYWOWAŁ kartę.

Do żadnego oddziału się nie udałem, a aktywacja karty polegała na
przecieciu jej na pół nożyczkami i wywaleniu do kosza. /notabene wywalam
tam wszystko czego nie chce, nie chciałem i o co nie prosilem/

Jakież było moje zdumienie, gdy logując się w niedziele do systemu SEZAM,
zauważyłem otwarte subkonto kartowe z limitem 10tys do karty, której NIE
AKTYWOWAŁEM i o którą NIE PROSIŁEM i której NIE CHCIAŁEM!!

Co wiecej z konta osobistego zapewne "zgodnie z tabelą opłat i prowizji"
ściągnięto mi 4,50 zł tytułem "obługa karty " tak, tak, dokladnie tej
samej karty której nie chciałem i o którą nie prosiłem !! !!

Sytuacja ta jest BULWERSUJĄCA i wybitnie NAGANNA!!

W dupie /bez przeproszenia/ mam 4,50 zeta natomiast nie zgadzam się na
traktowanie mnie jak IDIOTY i IMBECYLA.

Nie wnikam czyja to WINA. PODKREŚLAM, iż z obsługi PERSONELU bankowego do
dnia dzisiejszego byłem WYBITNIE zadowolony. Całą tę sytuację odbieram jako
złodziejska praktykę banku, której to mówie ZDECYDOWANE NIE!

NINIEJSZYM RZĄDAM i DOMAGAM SIĘ!!! / nie proszę/ natychmiastowego
zamknięcia subkonta kartowego ORAZ bezzwłocznego ZWROTU kwoty w wysokości
4,50 na moje konto bankowe!!!

Domagam się również:
a) PISEMNYCH PRZEPROSIN !
b) usuniecia mojej zgody na otrzymywanie materiałów REKLAMOWYCH z banku
BPH.

Sugeruję SZCZEGÓLNE zajęcie się moim postulatem z podpunktu b), gdyż mail ten
zostanie przeze mnie wydrukowany i zachowany a w sytuacji gdy otrzymam
jakąkolwiek przesyłkę reklamową od BANKU BPH, poinformuję o tym fakcie
GIODO. (Główny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych)

Pozdrawiam Serdecznie
Michał Owsiewski
PS
We wtorek podstawię pod siedzibe banku mojego Jeepa wraz z kluczykami i
fakturą za wynajem tego auta na miesiąc! Faktura będzie wystawiona na
2000 złotych +VAT tytułem "Promocyjne WYPOŻYCZENIE SAMOCHODU" Ja wiem że
Państwo nie zamawialiście tej usługi. Jeepa Nie chcecie i nie potrzebujecie
wynajmować. Ale dla Mnie jesteście prawdziwymi mistrzami w sztuce wyłudzania
kasy za niechciane usługi, .. A każdy mistrz to prawdziwy VIP!! I jako
VIP-y załapaliście się na specjalna ofertę promocyjną mojej firmy":
"JEEP na miesiąc za jedyne 2 tysiące"
Wkrótce planuję szereg nowych promocji, w których weźmiecie jako bank
udział wbrew swojej woli.. No bo przecież w BPH to normalne prawda ?? ??

Blade - 2005-11-18, 19:45

Smieszne to nie jest, ale fajne na pewno :)
http://img329.imageshack....naldinho5yb.gif

cubasa - 2005-11-18, 20:31

fireman napisał/a:
Smieszne to nie jest, ale fajne na pewno

No jasne, ze fajneee :D Heh, nie widząc nawet jego twarzy zgadłbym, kto tak kiwa :D

Krzych(TenTyp) - 2005-11-19, 01:38

Zreklamy wsumie :P
fish - 2005-11-22, 08:31

:)
Nikola - 2005-11-22, 16:09

spadłam z krzesła <aniolek2>
Krzych(TenTyp) - 2005-11-25, 23:16

http://fishki.net/comment.php?id=6272
Wassuuuupp :P

Ojojoj :D
http://fishki.net/comment.php?id=5878

Tanie numerki :D

___ToMeK___ - 2005-11-26, 01:24

O ku*wa fish <hahaha>

az sie nie chce wierzyc, ze to nie jest spreparowane :D

Ted Bundy - 2005-11-27, 21:48

Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki. Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację:
- Jeszcze, jeszcze! Facetowi już się przelewa z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następny. Gdy wraca widzi że facet ma pustą torebkę a wszyscy pasażerowie wymiotują.
- Przelewało się to upiłem - komentuje facet.

- Mamusiu, ja chce ciasteczko!
- Są na stole, weź sobie...
- Mamusiu, ale ja nie mam rączek!
- Nie ma rączek, nie ma ciasteczka!

Pan Jezus z apostołami przechodził koło domu publicznego. Po długich namowach apostołów zgodził się wejść do środka, a nawet do pokoju jednej z panienek. Po chwili wybiega przerażona panienka krzycząc: CO ON MI ZROBIŁ, CO ON MI ZROBIŁ!!! Gdy z pokoju wyszedł Jezus apostołowie obskoczyli go i zaczęli wypytywać: Panie cóż jej uczyniłeś? Jezus odpowiedział: Wszedłem do środka, widzę leży kobieta nogi rozłożone, rana cięta w kroczu. Wiec ją uleczyłem.

- Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Złote rybki - rypią jak złoto.
5. Słomiane - rżną się jak sieczka.
6. Pobożne - najchetniej leżą krzyżem.
7. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
8. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
9. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
10. Domatorki- byle komu, aby w domu.

Młody człowiek wchodzi do sklepu i pyta:
- Czy są widokówki z napisem "Dla jedynej"?
- Są!
- To poproszę 12 sztuk.

Idzie sobie ulicą dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chłopak:
- Nie chciałbym Cię urazić, ani nie chciałbym, żebyś mnie źle zrozumiała, ale chciałbym, żebyś mi dała polizać.
- ... ?? ?!!! - ale wyciąga w kierunku chłopaka rękę z lodem.
- Wiedziałem, że mnie źle zrozumiesz.

Córka opowiada o swoim nowym narzeczonym:
- Mówię ci, mamuś, on jest fantastyczny! Uczciwy, solidny, bez nałogów, ma dobrze płatną pracę, super samochód, willę.
- Cieszę się, kochanie, że tak dobrze trafiłaś! A wiesz coś o jego rodzinie?
- Tak! Wyobraź sobie, że poznałam już jego żonę. Jaka ona miła! A jego dzieci to po prostu aniołki!

Do nieba trafia dwójka małych dzieci, białe i czarne. Przyjmuje je Św.Piotr. Bierze białe dziecko na ręce i mówi:
- O, jakie ty masz śliczne białe nożki, a jakie śliczne białe rączki, a jakie śliczne białe uszka, jaki masz śliczny biały nosek! Masz tu skrzydełka, będziesz aniołkiem!
Potem bierze czarne dziecko i mówi:
- O jakie masz śliczne czarne kolanka, a jakie śliczne czarne rączki, a jakie śliczne czarne ramionka, a jakie śliczne czarne policzki... Masz tu skrzydełka, będziesz muchą!

Siedzą dwie blondynki przy kawie i plotkują.
- Wiesz kocham naturę - mówi jedna.
- Tak? To dziwne, szczególnie po tym co z tobą zrobiła...

12-letni blizniacy, Adam i Jakub, porównują prezenty, które otrzymali na urodziny od rodziców.
- Zobacz Jakub, jak mnie kochają. Dostałem komputer, sprzęt hi-fi, rower, hulajnogę, nowy telewizor i nowe wideo, a ty?
- Ja dostałem tylko ten przerobiony przez matkę wełniany sweter po ojcu i ciepłe skarpety z wyprzedaży. Ale nie narzekam. To przecież nie ja umieram na raka - odpowiada bratu Adam.

Mamo, mam już 16 lat, mogę nosić stanik?
- Nie, Adasiu.

- Czym się różni blondynka od żaby?
- Blondynka nie kuma.
- A jakie są podobieństwa?
- Obie są zielone.

Jak nazywa się wiatr, którego boją się Żydzi?
- Cyklon.

Ksiądz do młodej dziewczyny:
- Dokąd się wybierasz moja córko?
- Do Genewy.
- O mój Boże, do Genewy?! cóż chcesz tam robić?
- Pracować w nocnym lokalu jako striptizerka i w ogóle.
- O, jak to dobrze, bo już myślałem, że chcesz przejść na kalwinizm.


- Mamo ja nie chce braciszka...
- Mamo ja nie chce braciszka...
- Jedz co ci dają!

lollirot - 2005-11-27, 23:24

Tedi <hahaha> <browar>
unlucky_sink - 2005-11-29, 23:50

był sobie raz jeżyk który oddychał pupą, pewnego dnia usiadł na kamieniu i się udusił :]
prien - 2005-11-30, 00:11

Cytat:
był sobie raz jeżyk który oddychał pupą, pewnego dnia usiadł na kamieniu i się udusił

<hahaha> Nie ma jak żarciki w stylu: "Wsiada facet do windy a tam zakręt!" :D

P.S. To jest bez sarkazmu - proszę się nie czepiać - naprawdę lubię takie kawały :)

unlucky_sink - 2005-11-30, 07:10

był sobie jeżyk, który oddychał przez pupę. Pewnego dnia miał zaparcie i się udusił :DDD
prien - 2005-11-30, 10:59

unlucky_sink napisał/a:
był sobie jeżyk, który oddychał przez pupę. Pewnego dnia miał zaparcie i się udusił

:D Tez dobry ale pierwsze było lepsze :P

Sasetka - 2005-11-30, 15:43

http://www.kalisz.mm.pl/~cycaty/cyc/spec.mp3
unlucky_sink - 2005-11-30, 16:46

był sobie jeżyk co normalnie oddychał i usiadł na kamieniu, ale nie umarł, bo oddychał normalnie. I spotkał kiedyś jeżyka co oddychał przez pupę...
Krzych(TenTyp) - 2005-11-30, 17:07

Łuuusssaaaaa !! !
Ted Bundy - 2005-12-02, 13:21

<Master> cze
<Blondi-80> heja
<Blondi-80> czemu nic nie piszesz
<Master> pisze pisze
<Blondi-80> to pisz bo zaraz bedem się zbierac na rejw patry
<Blondi-80> jak masz na imie ?
<Master> norbert
<Blondi-80> ja jestem kaska
<Master> fajnie sluchasz techno ?
<Blondi-80> nie ale lubie się przy nim bawic
<Blondi-80> cos malomowny jestes misiu
<Blondi-80> skont jestes , bo ja z gliwic
<Master> e to kawalek odemnie bo ja z zabrza, znaczy doklafnie to z zaborza ale w sumie z zabrza
<Blondi-80> kawalek jak kawalek, zalezy czym się jedzie
<Master> ja bym dojechol w 8 minut
<Blondi-80> A czym jezdzisz
<Master> BMW 320 Z KLIMĄ
<Blondi-80> ojjjooooooooo. Suuuuuper pewnie bardzo bogaty jestes
<Master> wiadomo
<Blondi-80> a jaki silnik i który rocznik
<Master> 2 litry benzyna 91 rocznik nie bity stuningowany ful opcja
<Blondi-80> a co w tej ful opcji
<Master> radio tosziba 200 watowe tuby basowe w bagazniku alusy spojler przyciemniane szyby tlumik basowy i napis z tylu master
<Blondi-80> kurcze to niezla gablota, a masz skure kseony i stroboskop ? kiedys jechalam w takich bmw, cudo bylam taka podniecona ze uhhhhh
<Master> o troboskopie mysle, skura wiadomo kseony kupie se w niemczek bo tam turcy majom wszystko kradzone tansze. W sosnicy koledzy z klasy sprzedaja ale nic nie spuszcza
<Blondi-80> a gdzie chodziles do szkoly
<Master> 2 lata do samochodowki ale olalem to i pojechalem do niemcow
<Master> teraz mam czas to jakie studia bym se zrobil ino jeszcze nie wiem co bo same jakies badziewia , resocjalologia i inne takie bzdety
<Master> no i ta mature musze w koncu zalatwic
<Blondi-80> czyli nie pracujesz na stale
<Master> na stale inni pracuja dla mnie w niemczek mialo się kasy jak lodu, w polsce nie jest tak latwo bo pały się czajom na kazdym kroku
<Blondi-80> jak masz taka fure to musisz niezle zarabiac
<Master> wiadomo, teraz wszedlem w handel a ty co robisz ?
<Blondi-80> ja mam 2 fakulety i w obu zawodach pracuje
<Master> co masz ? co to som fakulety
<Blondi-80> to sa kierunki jakie się ukonczylo i z jakich się ma dyplom
<Master> a jakie ty masz
<Blondi-80> jestem zaruwno fryzjerka jak i sprzedawczyni
<Master> super, ale ani do sklepuw nie chodze ani do fryzjera
<Blondi-80> czemu
<Master> mo sklepu mama a żeby się obciac na lyso nie musze chodzic do fryzjera
<Master> masz fotke ?
<Blondi-80> mam, ale ty pierwszy
<Master> daj mejla moj to master666@wp.pl
<Blondi-80> spoko ty wyslij na blondikasia@inteira.pl
<Master> cos mi się tu piepszy nie kce wyslac
<Blondi-80> aha sory blondikasia@inteiia.pl
<Blondi-80> eeeeeee blondikasia@interia.pl teraz dobrze
<Master> ok
<Master> już cie widze
<Master> kurde niezla foczka blond blosy rozowa mini
<Blondi-80> Ja ciebie jeszcze nie widze
<Master> super wygladasz w tych bialych kozakach na obcasach i samym staniku
<Blondi-80> dzieki
<Master> masz czym oddychac
<Blondi-80> no wiem chuda nie jestem, ale ostatnio wiecej pale to tak się nie tyje
<Master> a nie pieprz dupa musi być okragla gdzie chodzisz na impry ? może by my wyskoczyli kiedy
<Blondi-80> mam twoja fote- twardziel jestes ale wygladasz inteligentnie takie muskuly musisz dozo na siloownie chodzic
<Master> wiadomo się chodzi, troche koksu i w pol roku kark znika
<Blondi-80> Suuuuuper , nigdy nie mialam takiego silnego faceta
<Master> a chciala bys mieć ?
<Blondi-80> nie wiem
<Blondi-80> znaczy chciala bym mieć ale cie nie znam
<Master> to mogę przyjechac zaraz i mnie poznasz
<Master> czy się wstydzisz , ja tam nie owijam w bawelne
raz dwa i myk
<Blondi-80> a przyjechal bys BMW ?
<Master> wiadomo
<Blondi-80> kurcze już cala podniecona jestem
<Blondi-80> a pojedziemy do gwarka wodo czy spirali?
<Master> do gwarka wiadomo a gzie indziej ? do studentuw chcialas isc do spirali ? z tymi matolami tanczyc ?
<Blondi-80> nie mow mi o spirali , tam takie biedaki chodza zawsze sama musialam sobie kupowac drinki i wracac autobusem.
<Master> jak bym tam wszedl to wszystkim bym od razu ......
<Master> a gdzie mam po ciebie przyjechac ?
<Blondi-80> wiesz gdzie jest pszczynska ?
<Master> wiadomo
<Blondi-80> to skrecasz na bojkowska a potem tak jak się na lotnisko jedzie ul lotnikow 3 blok po prawej
<Master> to jest tak pod gorke jak się jedzie ?
<Blondi-80> no
<Master> to bardzo dobrze znam, kiedys pol nocy tam czatowalem na ....... co mi kolpaki ...... I urwal naklejke z bmw
<Blondi-80> mowiles ze masz alusy
<Master> wtedy jeszcze nie mialem
<Blondi-80> a przyjedziesz do mnie w alusach
<Master> wiadomo
<Blondi-80> a przyjedziesz po mnie w czarnej skurze ?
<Master> A w czym mam przyjechac, w kurce jak jakis jełop ?
<Blondi-80> suuuuper
<Master> a ty co ubierzesz ?
<Blondi-80> a co mam ubrac ?
<Master> no nie wiem jakas krutkom kiecke dekolt
<Blondi-80> a wlosy mam spiac w kucyk czy rozpuszczone ?
<Master> co ty w kucyku wygladala bys jak dziwka a ja mam w gwarku reputacje
<Blondi-80> dobra, mam super mocno rozowa bluzeczke z serduszkiem z duzym dekoltem
<Master> a możesz ubrac te biale kozaki
<Blondi-80> jasne zawsze w nich chodze na impry
<Blondi-80> to o ktorej bys był ?
<Master> jak ci pasuje, może się jeszcze wykompie i mogę jechac tak kolo 21 mogę być
<Blondi-80> 21.30 bo musze jeszcze do kolezanki skoczyc poprawic tipsy i pozyczyc kosmetyki
<Master> dobra to akurat se bankomatu skocze
<Blondi-80> a duzo kasy będziesz wyciagal ?
<Master> no w gwarku czeba się pokazac no nie ? ale ty nie biesz ja stawiam
<Blondi-80> Suuuuuper
<Blondi-80> mam jeszcze prosbe
<Blondi-80> jak przyjedziesz to zaparkuj nie na ulicy ale wjedz za ten 3 blok tam stoi takie granatowe bmw mojego brata ale <stare I zjebane to zaparkuj obok niego
<Blondi-80> otwosz okna i zalacz jakies techno
<Blondi-80> wiesz bo mam w bloku 2 takie szpanerskie censored , to im slepia wyjda z orbit jak zobacza wypasiona bmw
<Master> a mam wyjsc z auta ?
<Blondi-80> no możesz wyjsc i palic , ale tak żeby było widac ze to twoje auto
<Master> wiadomo
<Master> dobra to ja sie jednak wykompie I tak 21.20 bede pod tym blokiem
<Blondi-80> A mozesz udawac ze z kims rozmawiasz przez telefon ??
<Master> po co mam udawac, podzwonie po ziomkach ma się 500 zl na karcie
<Blondi-80> ale patsz sie w strone okien czy te suki sie patsza
<Master> dobra
<Blondi-80> bedom srały z zazdrości
<Blondi-80> to narazie Norbi lece robic te tipsy
<Master> k....a skont wiesz ze mowia na mnie norbi
<Blondi-80> bo masz na imie norbert nie ?
<Master> aha
<Master> dobra to do zobaczenia foczka jestes piersza klasa bedziemy sie super bawic
<Blondi-80> jasne od razu bylo widac ze jestes swoj czlowiek to przyjezdzaj ale ta muzyke to glosno pusc
<Master> wiadomo

Olivia - 2005-12-02, 13:27

A gdzie ciąg dalszy tej znajomości? ;)
Ted Bundy - 2005-12-02, 13:45

*podczas gry sieciowej
<aaa> Ja *^$%# po co campiles, gdyby nie ty, to na pewno byśmy wygrali
<bbb> Człowieku wyluzuj to tylko gra.
<aaa> Jak mam $@#@ wyluzować, dzisiaj zawaliłem kolokwium.
<bbb> Jaki ty głupi jesteś, było trzeba iść na studia zaoczne, tak jak ja. Wtedy byś nie miał takich problemów jak kolokwia.
<ccc> Ja *%@$ jakie wy macie głupie problemy. Pomyślcie przez chwile o tych co maja gorzej. Np. ja zaraz musze iść na wywiadówkę syna...

<qba> Ej sory, założyabyś buty gdybyś nie miała nogi?
<Justyś> Nie... A co?
<qba> To po co ci stanik

<Phaet> Radze ostrożnie podchodzić do związków przez neta
<llio> ja wiem że to dziewczyna! już raz się widzieliśmy
<Phaet> Ja też kiedyś miałem dziewczyne, którą wcześniej przez neta poznałem
<Phaet> W sumie mi było łatwo bo cały czas siedziałem na jej skrzynce mailowej
<Phaet> Po tym jak mnie zostawiła dla innego też, ale z innych powodów
<llio> Jakim cudem włamałeś sie na jej skrzynke?!
<Phaet> Miała zwierzaka który zdechł. Jego imie było hasłem
<llio> Mojej zdechł kotek 3 lata temu
<Phaet> sprawdź czy pasuje jako hasło :D
<llio> ja pierdole!
<llio> Jestem na jej skrzynce :D
<Phaet> Te baby to jednak głupie są

<czarna21> ehehe a propo przed tygodniem mialam niezla akcje :D :D
<zuzkAa> jaka?
<czarna21> w sobote szlam na zajecia na 13 (grubo spozniona) i jak to zawsze przygotowywalam sie w lazience az nagle uslyszalam taki tekst w kierunku lazienki: "no wychodz malenka bo mam na ciebie taka ochote ze jak wejde moim kacperkiem to nie wyjde przez 2 godziny", no nic powstrzymujac smiech dalej sie kremuje, nakladam podklad itp. a tu dalej "no koteczku tygrysek na ciebie czeka ma ochote zmoczyc dzis futerko" w koncu wychodze i z glupim usmieszkiem oznajmiam starszemu "mama wyszla na zakupy", i w zyciu tak czerwonego ojca jescze nie widzialam :D :D juz od tygodnia nic nie mowi w mojej obecnosci :D
<zuzkAa> eheheh dobrego masz ojca :P

<v3n0n> szkoda ze w Zywcu nie ma burdelu bo bym sie wybral... nigdy nie bylem ;]
<neodave> sex is like software
<neodave> the best when its free
<v3n0n> neodave: czasami trzeba sprobowac tez komercyjnych rozwiazan

<HaVeL> yeah dostalem 15kg paczke z jedzeniem:)
<^Abaddon^> a co, w afganistanie mieszkasz

<anAKiN`> a ja ostatnio przeczytalem, ze "w programie jest jeden bug"
<anAKiN`> i mi sie skojarzylo z religia, bo tam tez mowia
<anAKiN`> "jest jeden bug"
<anAKiN`> ;P
<splatch> ta w trzech osobach ;)

<Neze> piatek i nikogo przy kompie
<Neze> nagle wszyscy znalezli przjaciol prawdziwych?>
<Neze> i cel w zyciu?
<Neze> nie wierze ;ppp
<Innero> lol

djrzulf> o k**** ja p****** !
<djrzulf> właśnie stachursky leci za oknem
<gausus> a kto go wyrzucil ?? ??????????

<ndv> kurde
<ndv> stanal mi
<ndv> edonkey
<ndv> i nie chce dalej ssac :(

-masz nowego counter strike???
-no
-kupiłeś??? :)
-nie, promocja była na emulu :)

<[psv]sEt-> ksiadz sprawdzal dzisiaj zeszyt i pytal czemu mam tylko co 3 lekcje
<[psv]sEt-> to mu powiedzialem ze to wersja demo a za pelna musi zaplacic

<Nestor-> ej
<Nestor-> fajny ten hl2
<Nestor-> zajebista jest ta fizyka
<Nestor-> wszysko sie zachowuje jak trzeba
<Nestor-> wlasnie napierdalalem telewizorami z okna ;D
<xaffu> symulator akademika?

[ Dodano: 2005-12-02, 13:51 ]
dużo więcej na www.bash.org.pl - ja się popłakałem ze śmiechu:)

Krzych(TenTyp) - 2005-12-02, 14:57

O jeju
Olivia - 2005-12-02, 15:42

Lepsze to jest to:

<WYPOSAZONY> Czesc GORACA. Jak wygladasz ?
<GORACA> Mam na sobie czerwona, jedwabna bluzeczke, spódniczke mini i buty na obcasie. Codziennie trenuje jogging. Jestem perfekcyjna, mam wymiary 90-60-90.A Ty jak wygladasz?
<WYPOSAZONY> Mam 190 cm wzrostu i waze 110 kg. Mam na sobie bokserki z wyprzedazy w markecie. Mam równiez na sobie koszulke z plamkami z sosu, które zostaly po obiedzie. Smiesznie pachnie ten sos...
<GORACA>Chce Ciebie. Bedziesz kochac sie ze mna?
<WYPOSAZONY> OK!!!
<GORACA> Jestesmy w mojej sypialni. Lagodna muzyka szczy sie z glosników, na mojej szafce i na stoliku stoja zapalone swieczki. Spogladam w Twoje oczy i usmiecham sie. Moje dlonie dotykaja Twojego ciala, znajdujac droge do Twojego krocza i zaczynaja masowac Twojego olbrzyma.
<WYPOSAZONY>Zaczynam sie pocic, mam dusznosci.
<GORACA> Podnosze Twoja koszulke i zaczynam calowac Twój tors
<WYPOSAZONY>Teraz ja rozpinam Twoja bluzeczke.
<GORACA>Mrucze delikatnie...
<WYPOSAZONY> Chwytam Twoja bluzke i zdejmuje ja z Ciebie powoli...
<GORACA> Odrzucam glowe do tylu i bluzka rozkosznie zeslizguje sie po mojej skórze. Sciskam Twojego olbrzyma szybciej...
<WYPOSAZONY> Moja reka szarpnalo niespodziewanie i rozrywam Twoja bluzke. Przepraszam!
<GORACA>Nie szkodzi, nie byla droga.
<WYPOSAZONY> Zaplace Ci za nia.
<GORACA> Nie przejmuj sie. Mam zalozony czarny biustonosz. Moje piersi unosza sie i opadaja w tempie mojego coraz szybszego oddechu...
<WYPOSAZONY>Placze sie z zapieciem Twojego stanika. Mysle, ze sie zacial. Masz tu jakies nozyczki ?
<GORACA>Chwytam Twoja dlon i caluje ja delikatnie. Siegam do tylu i rozpinam zapiecie. Biustonosz zeslizguje sie po moim ciele. Powietrze oddzialuje na moje piersi, moje sutki twardnieja...
<WYPOSAZONY>Jak to zrobilas? Podnosze stanik i sprawdzam zapiecie.
<GORACA>Wyginam plecy w luk. Och kochanie!!! Chce czuc Twój jezyk na calym ciele...
<WYPOSAZONY>Zostawiam stanik. Lize Twoje piersi. One sa mile!
<GORACA>Bawie sie Twoimi wlosami i caluje Twoje ucho...
<WYPOSAZONY> Nagle kichnalem. Twoje piersi pokryte sa slina i flegma.
<GORACA> Co?
<WYPOSAZONY> Przepraszam, naprawde nie chcialem.
<GORACA>Scieram to pozostalosciami mojej bluzki.
<WYPOSAZONY> Ok wiec ja zrzucam z Ciebie ta mokra bluzke.
<GORACA>Zdejmuje Twoje spocone bokserki i bawie sie Twoim twardym narzedziem.
<WYPOSAZONY>Piszcze jak kobieta! Masz lodowate rece!
<GORACA>Unosze moja spódniczke. Zdejmij moje majteczki.
<WYPOSAZONY>Zdejmuje Twoja bielizne. Mój jezyk piesci cale Twoje cialo i zbliza sie do Twojej... Czekaj chwilke...
<GORACA>Co sie stalo ?
<WYPOSAZONY>Polknalem Twój wlos lonowy i krztusze sie nim!
<GORACA>Wszystko w porzadku ?
<WYPOSAZONY>Mam problem z kaszlem, zaczynam sie dusic i czerwienic.
<GORACA>Jak Ci moge pomóc?
<WYPOSAZONY>Biegne do kuchni potykajac sie o meble, szukam szklanki. Gdzie trzymasz szklanki ?
<GOPRACA>W szafce z prawej strony zlewu.
<WYPOSAZONY>Wypijam kubek wody. Juz mi lepiej.
<GORACA>Wróc do mnie kochasiu...
<WYPOSAZONY>Juz tylko kubek umyje.
<GORACA>Czekam rozpalona w lózku...
<WYPOSAZONY>Osuszam kubek i chowam go do szafki. Wracam do sypialni. Tu jest ciemno, chyba zabladzilem, gdzie jest sypialnia?
<GORACA>Ostatnie drzwi z lewej strony korytarza.
<WYPOSAZONY>Znalazlem.
<GOARCA>Zrywam z Ciebie bokserki. Jecze z rozkoszy, pragne Cie strasznie...
<WYPOSAZONY>Ja Ciebie tez.
<GORACA>Zdjelam Twoje gatki. Caluje Cie namietnie - nasze rozpalone ciala naciskaja na siebie...
<WYPOSAZONY>Twoja twarz wciska moje okulary w moja twarz, to boli.
<GORACA>To czemu ich nie zdejmiesz ?
<WYPOSAZONY>Ok, zdejmuje okulary, ale zle bez nich widze. Klade je na nocnym stoliku.
<GORACA>Przewracam sie w lózku, zrób to wreszcie kotku!!!
<WYPOSAZONY>Dobrze, ale musze sie odlac. Na slepo ide do ubikacji.
<GORACA>Ale pospiesz sie mój kochanku...
<WYPOSAZONY>Znalazlem lazienke ale jest w niej ciemno. Wyszukuje dotykiem toalety. Unosze klape.
<GORACA>Kochasiu niecierpliwe sie...
<WYPOSAZONY>Daje rade, potrzebuje umyc rece ale nie moge znalezc umywalki. Ala !! !
<GORACA>Co znowu ?
<WYPOSAZONY>Wlasnie zdalem sobie sprawe z tego, ze nasikalem do Twojego kosza na pranie. Przepraszam jeszcze raz. Juz wracam na slepo do sypialni.
<GORACA>Tak, czekam.
<WYPOSAZONY>Teraz wloze mojego... no wiesz... sprzet... w Twój kobiecy... ten... sprzet.
<GORACA>Tak! Zrób to! Teraz!
<WYPOSAZONY>Pieszcze Twój tyleczek, to takie przyjemne. Caluje Twoja szyje. Oho, mam maly problem...
<GORACA>Poruszam tyleczkiem w tyl i naprzód jeczac! Nie wytrzymam dluzej! Wejdz we mnie! Przelec mnie teraz!!!
<WYPOSAZONY>Jestem flak.
<GORACA>Co?
<WYPOSAZONY>Jestem miekki. Nie mam erekcji.
<GORACA>Wstaje, odwracam sie i patrze z niedowierzaniem na Ciebie.
<WYPOSAZONY>Siadam ze smutkiem na twarzy. Mój penis jest miekki. Zaloze okulary, moze zobacze co jest nie tak.
<GORACA>Nie, niewazne. Ubieram sie. Zakladam bielizne i moja mokra bluzke.
<WYPOSAZONY>Nie, zaczekaj! Teraz ja w pospiechu staram sie znalezc nocny stolik. Dotykam stolika, a szukajac okularów przewracam puszki z perfumami, zdjecia i Twoje swieczki!
<GORACA>Zapinam bluzke. Ubieram buty.
<WYPOSAZONY>Czekaj! Znalazlem okulary! Zakladam je. O mój Boze! Jedna z Twoich swieczek poszla na firanke i teraz firanka sie pali! Zszokowany patrze na to!
<GORACA>Idz do diabla. Wylogowuje sie frajerze!
<WYPOSAZONY>A teraz zajal sie dywan! O nieeeeeeeeee...
odchodzi ~GORACA

prien - 2005-12-02, 16:08

jeżeli to jest autentyk to nic tylko sobie w łeb palnąc :D
blacknessie - 2005-12-02, 16:34

:D <rotfl> Jeeezu gdzie tacy ludzie sie rodzą :)
Andrew - 2005-12-02, 16:38

Dobre !! ! podoba mi sie ! <aniolek2>
Olivia - 2005-12-02, 17:36

Przecież ten gościu robił sobie ewidentne jaja... A nawet jeśli nie, to i tak się uśmiałam... :)
unlucky_sink - 2005-12-04, 22:04

:)

[ Dodano: 2005-12-04, 22:28 ]
Jak wykończyć "bezkonkurencyjne" Radio Maryja?
1. W urzędach pocztowych znajdują się specjalne druki o następującej
treści: "Cel Radio Maryja Dar dla Radia Maryja w Toruniu Bank Pocztowy SA pierwszy oddział w Toruniu 131263-61580-27006-100-0/0".
2. Wypełniamy druk i wysyłamy na rzecz Radia Maryja 1 grosz. W urzędzie mogą nie chcieć przyjąć jednego grosza, ale wtedy trzeba się kłócić, bo pocztowcy nie mają prawa odmówić przyjęcia naszego wsparcia na rzecz naszej "ulubionej" stacji.
3. Za nami staje nasz kolega i tez wpłaca 1 grosz. Uwaga: nie płacimy nic za przekaz, ponieważ płaci za niego odbiorca - taka jest umowa radia z pocztą.
4. Za nim staje nasz trzeci kolega i również wpłaca grosz.
5. Następnie znowu my wpłacamy 1 grosz i tak w kółko.
6. Wysyłamy w sumie 120 groszy, trzy razy (w sumie 360 groszy, czyli 3,6 PLN).
7. Operacja ma sens. Za każdy z przekazów Radio Maryja płaci poczcie opłatę pocztową (ok. 3,6 zł). 3,6 x 360 to 1296 zł opłaty pocztowej zapłaconej przez radio.
8. 1296 zł odjąć wpłacone przez nas 3,6 zł daje 1292,4 zł ujemnego wsparcia dla rozgłośni.
9. Wpłacać pieniądze na rzecz radia mogą również niewierzący.
Roześlij to dalej a wykończymy Rydzyka

Yasmine - 2005-12-04, 22:45

cholernie podoba mi sie 2 zdjecie <aniolek2>
unlucky_sink - 2005-12-04, 23:22

no, a 4te sobie wydrukuję i na lodówce powieszę :P
złotooka kotka - 2005-12-04, 23:23

Co do obrazka nr 3 to myslalam, ze zawalu dostane. Objawienie jakies czy jak O_O
Maverick - 2005-12-05, 02:45

Co jest na tym 3 obrazku?
unlucky_sink - 2005-12-05, 15:29

:)
cubasa - 2005-12-08, 23:02

unlucky_sink napisał/a:
Jak wykończyć "bezkonkurencyjne" Radio Maryja?
1. W urzędach pocztowych znajdują się specjalne druki o następującej
treści: "Cel Radio Maryja Dar dla Radia Maryja w Toruniu Bank Pocztowy SA pierwszy oddział w Toruniu 131263-61580-27006-100-0/0".
2. Wypełniamy druk i wysyłamy na rzecz Radia Maryja 1 grosz. W urzędzie mogą nie chcieć przyjąć jednego grosza, ale wtedy trzeba się kłócić, bo pocztowcy nie mają prawa odmówić przyjęcia naszego wsparcia na rzecz naszej "ulubionej" stacji.
3. Za nami staje nasz kolega i tez wpłaca 1 grosz. Uwaga: nie płacimy nic za przekaz, ponieważ płaci za niego odbiorca - taka jest umowa radia z pocztą.
4. Za nim staje nasz trzeci kolega i również wpłaca grosz.
5. Następnie znowu my wpłacamy 1 grosz i tak w kółko.
6. Wysyłamy w sumie 120 groszy, trzy razy (w sumie 360 groszy, czyli 3,6 PLN).
7. Operacja ma sens. Za każdy z przekazów Radio Maryja płaci poczcie opłatę pocztową (ok. 3,6 zł). 3,6 x 360 to 1296 zł opłaty pocztowej zapłaconej przez radio.
8. 1296 zł odjąć wpłacone przez nas 3,6 zł daje 1292,4 zł ujemnego wsparcia dla rozgłośni.
9. Wpłacać pieniądze na rzecz radia mogą również niewierzący.
Roześlij to dalej a wykończymy Rydzyka


Nic z tego :) Wpłata musi wynosić więcej niż opłata pocztowa :)

sadi - 2005-12-09, 01:59


robinho - 2005-12-09, 09:33

Sadi jesteś wielki!

Ręce wiwat!

Ted Bundy - 2005-12-09, 10:48

http://img161.imageshack....aja1jpg62pz.jpg

:)

Haro - 2005-12-09, 10:59

http://www.sms.internetdsl.pl/fotki/ostre/fo04.jpg
http://ethnicolor.zamoyski.edu.pl/~dlwaszki/x.jpg

Nikola - 2005-12-09, 20:42

ten gość jest obrzydliwy... <belt3>
Krzych(TenTyp) - 2005-12-09, 21:04

Stary To ja nie x znalazłem na llekcji tyko ze
2 Do kwasdratu to 2+2...

ten kolo przebija możliwości wszystkich :)
http://www.kvikmynd.is/myndband.asp?id=1673

cubasa - 2005-12-09, 22:26

Krzych(TenTyp) napisał/a:
ten kolo przebija możliwości wszystkich
http://www.kvikmynd.is/myndband.asp?id=1673

buehehe, ludzie potrafią znaleźc sobie zajęcie <hahaha>

Sasetka - 2005-12-10, 10:35

http://www.crushcalculato.../love/788963949
checksum - 2005-12-10, 13:27
Temat postu: Narzeczona programisty
Blog narzeczonej programisty

Widzieliście to? Czy wg was to jest miłość?

Sasetka - 2005-12-10, 13:29

raczej niesmieszny zart checksum, trzeba bylo wkleic do dzialu smieszne, a nie robic problem, bo niektorzy tutaj naprawde potrzebuja pomocy....
ale podobalo mi sie to :
"Dziś siedzi przy komputerze i gra. Nie słucha, chociaż mówi, że może ze mną rozmawiać i grać. Mówię do niego, a on i tak mnie nie słucha.
-Kochany, czy zerżnęło Cię dziś stado dzikich kaczek w dupę?
-Tak, kocham Cię.
-Nie słuchasz mnie, czy wiesz co powiedziałam?
-Tak, zapytałaś się czy cię kocham. Nie wmawiaj mi, że Cię nie słucham. Na Boga kobieto… proszę Cię!!
-Dobrze kochanie…" <banan>

Lawrence - 2005-12-10, 13:31

Kurcze, jak zobaczylem temat: "Narzeczona programisty" pomyslalem ze jest to watek o klawiaturach komputerowych :)
Kermit - 2005-12-10, 13:34

kicha tak w sumie
Blade - 2005-12-10, 13:50

Checksum nie obraz sie, ale zglaszam Twoj post do moderatora, bo nic nie wnosi.
I nie pisz, ze uwierzyles w to, co jest napisane na tamtej stronie.
I tak jak napisala Asiula - wklej ten link do tematu "Smieszne".

Cranberry - 2005-12-10, 13:54

Cytat:
Puszcza bąki i mówi, że jakby je powstrzymywał to miałby posrane myśli.


to powinno być motto tej stronki...
ogólnie to zakrawa na jakąś jedną wielką paranoję <pijak> <pijak>

Yasmine - 2005-12-10, 18:16

Haro mowiles, ze wyslesz swoje zdjecie tutaj przed swietami, ale takiego widoku sie nie spodziewalam <boje_sie>

;)

Maverick - 2005-12-11, 01:50

Co powiecie na to?

http://www.megaupload.com/?d=1JXNX2KJ
http://george444.w.interia.pl/autobus.wmv

Krzych(TenTyp) - 2005-12-11, 02:11

autobus przetestuje jutro :) ciężko będzie ale luz .. Skakanei z kłądki było leprze :)
oczywiście na autobek )

Mijka - 2005-12-11, 13:36

co do blogow jeszcze to ten jest fajny (mam nadzieje ze jeszcze sie nie pojawil tu bo nie chce mi sie calego tematu czytac :P )

http://rozmawiamy.blox.pl/html

Nikola - 2005-12-11, 21:32

Facet budzi się ok 13.00. na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:
- Kochanie, wypoczywaj, jak będziesz czegoś potrzebował to zadzwoń, zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona.
On na to pyta syna co się stało, czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to:
- Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie powiedziałeś:
"censored ty stara censored , jestem żonaty!"

lollirot - 2005-12-11, 21:58

uwielbiam ten dowcip :DDD
ptaszek - 2005-12-11, 23:20

nie wiem... może się powtarzam.... przed chwilą to dostałam:

Urodziny Babci:
Uroczystosc w restauracji:500,00 zl-placone karta Mastercard...
piwo wino: 500,00 zl-placone karta Mastercard...
Striptiser 250,00 zl/godz. -placone karta Mastercard..
Zdjecie Babci z uroczystosci: bezcenne: http://www.gizycko.mm.pl/~beliar/image001.JPG

Yasmine - 2005-12-11, 23:29

ptaszek napisał/a:
nie wiem... może się powtarzam.... przed chwilą to dostałam:

Urodziny Babci:
Uroczystosc w restauracji:500,00 zl-placone karta Mastercard...
piwo wino: 500,00 zl-placone karta Mastercard...
Striptiser 250,00 zl/godz. -placone karta Mastercard..
Zdjecie Babci z uroczystosci: bezcenne: http://www.gizycko.mm.pl/~beliar/image001.JPG

<hahaha>

fajne <browar>

Sir Charles - 2005-12-12, 11:13

Ptaszku ! <aniolek2> Cicha woda z Ciebie :D ;)
Ted Bundy - 2005-12-12, 11:15

Co za ochydztwo..... :/ <belt1> Humor po bawarsku, uhehehehe
unlucky_sink - 2005-12-12, 14:58

http://www.nipponham.co.jp/winny/kazari/index.html
http://www.nemarov.com/me...-Thetest-uk.swf
http://www.zaunteam.com/zaunspiel/



Żona jednego znajomego oświadczyła że wybiera się na damski wieczór, wzięła Volvo i pojechała. On spokojnie obejrzał mecz w telewizji, wypił parę piw i poszedł spać. Małżonka wróciła do domu nad ranem i to z lekka nawalona, wiec z samego rana facet zerwał się z łóżka i poleciał obejrzeć, czy może auto gdzieś nie stuknięte. No cóż, auto okazało się nieuszkodzone, ale i tak potem wzieli rozwód.

Yasmine - 2005-12-12, 18:02

TedBundy napisał/a:
Co za ochydztwo.....

co tu ochydnego :P ?

Ted Bundy - 2005-12-12, 18:38

Yasmine napisał/a:
co tu ochydnego


te stare próchna bez krztyny przyzwoitości i męska dziwka na środku pokoju :/ <belt1>

ptaszek - 2005-12-13, 00:08

Sir Charles napisał/a:
Ptaszku ! <aniolek2> Cicha woda z Ciebie :D ;)

Ja tylko przekazuję dalej :P


Ted.... A może "im też się coś wreszcie od życia należy" :P Zresztą.... nie takie rzeczy się dzieją. Ale o tym przecież wiesz ;)

cubasa - 2005-12-15, 20:09

Ostatni hit Moherowe Berety.
Zadania:
-Aktywizacja Beretu,
-Czesanie Beretu,
-Bronienie Rydza,
-Rzut Beretem

http://moheroweberety.net/go/pl/

<hahaha>

Maverick - 2005-12-16, 01:26

To ja moze dopisze ze w podpisie mam fajne rzeczy :)
Orbital - 2005-12-18, 05:39

No oki zapodam też parę kawałów ;)

Pewien staruszek bardzo lubil grac w golfa.
Pewnego razu mowi do zony.
- Ja to mam kurde pecha. Tak lubie grac w golfa w jak uderze pileczke to
jej potem nie widze. Nawet jak zaloze okulary to i tak nie widze gdzie
upadla.
- To co za problem. Idz tam z jakims twoim kumplem co ma lepszy wzrok !!
Tak zrobil. Dwa dziadki poszli grac. Gracz uderzyl i pyta:
- I jak ? Widziales gdzie poleciala ?
- Tak.
- No to gdzie ?
- Nie pamietam........



Synek w ojcem, idąc przez miasto, przechodzą obok burdelu. Synek, zaciekawiony nietypowym wyglądem budynku pyta się ojca, cóż też to za gmach. Ojciec, nie chcąc powiedzieć prawdy, ale też nie chcąc skłamać, mówi:
- Synku, to jest taki dom, w którym za pieniądze możesz zaznać rozkoszy.
Synek myśli: "Cudoffnie:)"
Po jakimś czasie, po kolacji w domu, synek zagaduje:
- Tato, daj mi dychę na kino.
Ojciec dał mu dychę, a ten zamiast do kina, poszedł do burdelu. Wchodzi, rozgląda się, w końcu
zauważywszy za biurkiem burdelmamę, podchodzi skonsternowany do niej i tako rzecze:
- Plose pani, ja bym za 10 zł kciał zasnać roskosy.
Burdelmama spojrzała na niego, myśli co by tu zrobić. W końcu pieniądz jest pieniądz. Wzięła 3
kromki chleba i posmarowała je miodem. Synek zadowolony wraca do domu i z wielkim uśmiechem
zwraca się do ojca:
- Tatusiu, zgadnij gdzie byłem!
- ... w kinie ...?
- Nie! W domu roskosy!
- ... i co...?!
- No... dwóm dałem rady, ale trzecią to zdołałem tylko wylizać



W pewnej rodzince był taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych. Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "in figlanti".
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie :
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co ? A trudno.
Dziewczyna sobie mysli :
- Aj, miało byc fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia k*.*ę poznali.
Ojciec sobie myśli :
- Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d**a !
A serce matki :
- Jak ta k*.*a nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie !



Tir łapie na stopa zakonnicę.... Ta wsiada zdyszana i po jakiś paru minutach zagaduje do kierowcy...
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... i ty i paniena jesteście zaspokojeni...
Kierowca uśmiecha się pod nosem, ale nic... Na to zakonnica:
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... i ty i paniena jesteście zaspokojeni...
Kierowca zajarzył o co chodzi, skręcił w las, stanął, zabrał zakonnicę do przyczepy i wyciągną pałę. Zakonnica mówi:
- Tylko w dupę proszę, bo proboszcz co tydzień chodzi i błony sprawdza.
- OK.
Kierowca ją przeleciał ze cztery razy i jadą dalej. Nagle zakonnica mówi:
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... A my pedały musimy kombinować...



Pewnego razu tata miał popilnować Jasia pod nieobecność mamy. Założył malcowi słuchawki, włączył adapter i nastawił płytę z bajką, a następnie poszedł do sąsiadki na małe "sam na sam". Wraca po trzech godzinach i od progu słyszy jakieś głuche odgłosy oraz krzyki dochodzące z pokoju syna. Wchodzi tam i widzi dziecko bijące głową o ścianę oraz wrzeszczące:
- Chcę! Chcę! Chcę!
Zdziwiony zakłada słuchawki, a tam głos:
- Czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchr, czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchr, czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchr...



Pani zadała dzieciom skonstruowanie pułapki na myszy. Na drugi dzień pani sprawdza prace. Podchodzi do Jasia. Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek. Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź. Pani na to, że to zbyt makabryczne i że musi wymyśleć coś nowego.
Na drugi dzień przynosi Jasiu inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.
- Jak to działa? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać, który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce... - informuje Jasio.
No, ale to znowu było zbyt makabryczne, więc Jasiu miał znowu wymyśleć coś nowego.
Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:
- Jasiu, dlaczego twój projekt to tylko mała deseczka?
- To jest moja pułapka na myszy.
- Więc powiedz, jak działa.
- Ano myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: nie ma serka, nie ma serka!



panna młoda
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie
Kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę
zamiast ciebie i sprawdzę o co chodzi.
I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i
leży, nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę
wkładać.
Wyskoczyła teściowa z lóżka i do córeczki,
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...



Idzie wkurzony niedźwiedź przez las i się zastanawia gdzie by tu się rozładować. Spotyka zajączka i sobie myśli: "zaraz mu przyłoże, no ale tak bez powody to nie wypada". Podchodzi do niego i mówi:
-Zając czemu ty bez czapki chodzisz?!
I mu przwalił. Ale taki mały zając mu na długo nie wystarczył i nadal idzie wkurzony niedźwiedź. Spotyka wilka.
-Wilk! Dzisiaj jestem wkurzony i zaraz ci przyłoże!
-Zaczekaj! Zając jest taki mały, bezbronny jemy pobij.
-Ale tak bez powodu to nie wypada.
-To ja mam pomysł. Pójdź do niego i poproś go o fajka: Jak ci da z filtrem to powiesz że chciałeś bez i mu przywalisz, a jak da ci bez filtra to powiesz że chciałeś z filtrem i też mu przywalisz.
Niedźwiedź zadowolony z dobryego pomysłu wilka idzie przez las, spotyka zająca i mówi:
-Siema zając Daj fajka.
-Z filtrem czy bez?
-A ty znowu bez czapki chodzisz...!!!



Idzie gość przez pustynie i nie miał nic do picia............ a picia i tak mu wyp***dolil!

Przychodzi facet do lekarza, kładzie mu wacka na biurku i milczy. -co boli pana? -nie. -to co, za mały? -nie. -za duży? -nie, nie jest za duży. -To co wkońcu? -Fajny nie?!



Spotyka sie Edyp z Syzyfem:
-yo muthaf*ker
-yo rolling stone



Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Daewoo.
Od razu jej uwagę przyciągnął piękny, czarny, błyszczący, sportowy matiz II.
Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie
podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem
obitym czarnym miękkim welurem.
Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle...niespodziewanie... wymknął jej się głośny pierd !
Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić
czy ktoś tego nie usłyszał!
Okazało się, ze cały czas tuz za jej plecami stal sprzedawca.
- W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina.
Kobieta szybko rzucała pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zesra.



Kolejarze jada na manifestacje do Warszawy i zeby umilic
sobie czas w czasie drogi opowiadaja rozne przygody z
kursow:jeden odzywa sie:-Mielismy ostatnio z Henkiem trase
Lublin-SZCZECIN.Jedziemy patrzymy a tu zajebista dupa przy
torach,wiec mowie do HENKA-TY moze ja wezmiemy a noz cos
sie wydyma...?Zabralismy ją i ja ją 2 razy przelecialem do
Szczecina i Heniek tez dwa razy i z powrotem to samo...Na
to wychyla sie podniecony maszynista z konca autokaru i
mowi:-Chlopaki a brala do buzi??? - A nie wiem glowy
nie znalezlismy...



Pewna Pani kupila sobie papuge. Przyniosla ja w klatce do
domu,podnosi plachte i mowi:
- Ale jestes ladna. Powiedz cos.
Na to papuga
- Ty mnie tu censored nie pierdol, tylko dawaj krakersa.
Oburzona pani zlapala za sluchawke i dzwoni do sklepu
zoologicznego
- Prosze pana, ja dzisiaj kupilam u pana papuge. Ona
starsznie przeklina. Co ja mam z tym zrobic?
- Niech ja pani wsadzi do ciemnej szafy na 15 minut. To
powinno pomoc.
No to kobieta wsadzila ptaka do szafy. Wyciaga go za 15
minut,podnosi plachte, a papuga na to:
- No co to censored bylo? Dawaj mi tu tego krakersa.
Przerazona pani dzwoni do goscia z zoologicznego. Tamten
znalazl kolejne rozwiazanie.
- Niech ja pani schowa na pol godziny do lodowki.
Pani postanowila ze wsadzi papuge nie na pol godziny tylko
na poltorej, i
nie do lodowki tylko do zamrazalnika. Minelo 90 minut.
Wyciaga
straszliwie zmarznieta papuge z zamrazalnika
- Ty, censored , to co zrobilas strasznie mnie censored .
Ale zastanawia mnie jedna rzecz - co przeskrobal kurczak?



Przychodzi Eskimos do baru i mowi:
-Poprosze whisky
-Z lodem?-pyta barman
-a pierdolnac ci...??



Gostek przychodzi do teatru z piwem i rybą. Siada, patrzy, a tu dookoła tyle ludzi... Pić jakoś tak niewygodnie i piwa nawet nie ma jak otworzyć. Nagle sąsiad z prawej do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?
Gostek:
- No.
Sąsiad:
- Piwo o podłokietnik Pan otworzy.
Gostek tak i zrobił i pije z uśmiechem, ale potem
myśli sobie co by z tą rybą zrobić. I tu sąsiad z lewej do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?
Gostek:
- No.
Sąsiad:
- Ma Pan program przedstawienia przecie - ryba niech se Pan na nim położy i już.
Gostek siedzi, piwo pije i rybę wpieprza, ale tak coś go pęcherz uwiera a wyjść niewygodnie jakoś niby w pierwszym rzędzie... Ale tu sąsiad z tyłu do
niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?.
Gostek:
- No.
Sąsiad:
- Przecież my na balkonie jesteśmy, wiec wstań se Pan i lej na parter.
Gostek wstał i leje. No ale tam w dole podnosi się łysy na którego głowę się odlewał i krzyczy do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze czy jak?
Gostek:
- No.
Łysy:
- No to nie lej Pan w jedno miejsce co!!!



Żyrafa opowiada zajączkowi:
- Nawet nie wiesz, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyje.
Sięgnę wszędzie, do każdej gałązki, a potem.... Pomyśl, każdy
listek, który zerwę i przeżuje, wędruje potem tak dłuuuguo,
długo w dół... Ach... jaka to rozkosz...
Zajączek słucha, nie reagując. Żyrafa ciągnie dalej:
- A gdy przychodzi upał... Idę nad rzekę, pochylam głowę,
zaczerpnę wody... Nie wyobrażasz sobie, jaka to rozkosz, gdy
zimna, ożywcza woda spływa w dół, chłodząc mnie coraz bardziej i bardziej...
Moja szyja rozkoszuje się tym chłodem, centymetr po
centymetrze, metr po metrze, a ja wraz z nią...
Ech, gdybyś wiedział, zajączku, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyje...
Zajączek przechyla tylko lekko głowę i pyta:
- A powiedz... Rzygałaś kiedyś?



Wchodzi kobieta do apteki i mowi do aptekarza, ze chce kupic arszenik.
-Po co pani arszenik? -pyta aptekarz
-Chce otruc mojego meza, ktory mnie zdradza.
- Droga pani, nie moge pani sprzedac arszeniku, aby pani zabila meza, nawet w przypadku gdy ma on romans z inna kobieta.
Na to kobieta wyciaga zdjecie na ktorym jej maz kocha sie z zona aptakarza.
"Ooo!" - mowi aptekarz- nie wiedzialem , ze ma pani recepte



W samolocie siedzi para pedałów:
g1:choć się poruchamy
g2:No co ty, nie ma bata, za dużo ludzi
g1:no chodż
g2:No dobra jak wstane i poproszę o długopis i
nikt mi go nie da to coś wymyslimy...
Wstał, poprosił, nikt się nie odezwał, więc przesz
li do rzeczy...po pewnym czasie stewardesa idzie przez samolot
i widzi typa w ostatnim rzędzie całego obrzyganego...podchodzi i pyta:
s:czemu pan nie poprosił o śjakąś torebkę?
t:O torebkę??? Jak jeden z przodu poprosił o długopis to go w dupę wyruchali!!!



Mały chłopiec wchodzi do sypialni rodziców i widzi, że jego matka siedzi na jego ojcu i podskakuje.
Matka zauważyła swego syna, gdy wyszedł zsiadła szybko z ojca, ubrała się i zaniepokojona tym,
co mógł zobaczyć, poszła się dowiedzieć, co naprawdę widział.
Syn spytał: "Co robiłaś tatusiowi, mamusiu?"
Mamusia odparła "Wiesz, jaki twój tata ma wielki brzuch?"
Chłopczyk odpowiedział: "tak, rzeczywiście ma".
"Widzisz, wiec czasami pomagam mu go spłaszczyć", wyjaśniła mamusia.
Chłopczyk na to:"Tylko marnujesz czas, to nigdy nie zadziała"
Mamusia, skonfundowana, spytała "Dlaczego tak uważasz, synku?"
"Bo za każdym razem, jak idziesz na zakupy, ta pani z drugiej strony ulicy przychodzi,
klęka w sypialni przed tatusiem i pompuje go znowu!"



Dentysta schyla sie nad pacjentem i ma zamiar rozpoczac borowanie, nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi sie to tylko wydaje, czy tez trzyma pan reke na moich jadrach?
Pacjent:
- To tylko taka mala asekuracja. Bo przeciez nie chodzi o to, zebysmy sobie zadawali ból, prawda?



Przychodzi Fafara do zakladu fryzjerskiego i pyta:
- Czy zastalem tego nowego fryzjera?
- Za chwile przyjdzie. Poszedl sie ogolic do innego salonu fryzjerskiego.
- Dlaczego? To juz sam nie potrafi sie ogolic?
- Potrafi, ale nie stac go na te usluge, bo za drogo bierze.



Do zatloczonej pijalni piwa wchodzi mezczyzna i widzac, ze przy stoliku siedzi tylko jeden gosc, zwraca sie do niego:
- Czy to miejsce jest wolne?
Siedzacy schyla sie pod stolik i pyta:
- Janek, bedziesz jeszcze siedzial?



Wycieczka całej klasy na budowę. Pani rozdaje kaski i mówi:
- Załóżcie je dzieci. Kiedyś przyszli tu chłopiec i dziewczynka. Ona założyła kask, a on nie chciał.
I wyobraźcie sobie, że z góry spadły cegły. Chłopczyk zginął na miejscu, a dziewczynka tylko zaśmiała się i uciekła.
- Ja znam tę dziewczynkę - słychać głos z tyłu. - Ona dalej śmieje się i biega w kasku po naszym osiedlu...



Niewidomy leży na plaży. Wyciąga gumową lalkę i zaczyna ją nadmuchiwać. Ludzie się gapią, jakaś pani odważyła się, podeszła i nieśmiało zwraca mu uwagę:
- Wie Pan, tu się dzieci bawią, a Pan lalkę z sex-shopu dmucha...
- O KU*WA! To ja całą zimę posuwałem ponton!???



Siedzi pirat w portowej tawernie. Marynarze go pytają:
- Czemu masz kij zamiast nogi?
- A bo mi kur.. rekin upierdolił.
- A czemu masz hak zamiast dloni?
- A bo się napierdalałem z jednym ch...em i mi zdążył ujebać szablą, jak go kur.. zajebałem już nie miałem dłoni!
- A czemu masz opaskę zamiast oka?
- A bo mi kur.. mewa nasrała!
- Od tego się nie traci oka!?
- To był pierwszy dzień z hakiem.



Na ławce, przed bramą cmentarza, siedzi dwóch staruszków.
- A ty, Stasiu, ile masz lat?
- Osiemdziesiąt. A ty?
- Dziewięćdziesiąt trzy...
- O, to tobie się nawet nie opłaca do domu wracać.

Olivia - 2005-12-19, 23:16

Obrzydliwy, ale wpiszę:

rozmawia dwoch braci:
1- nasz siostra chyba ma okres....
2- dlaczego?
1-.....bo tato mial slodkiego censored ...

Jasta20 - 2005-12-21, 14:58

http://www.max.boo.pl/ibf/index.php?showtopic=1118

Jingle Bells od tylu...... :)

Olivia - 2005-12-21, 15:13

Jasta20 napisał/a:
ingle Bells od tylu......

Spadaj z takimi rewelacjami... Kurna, mało to zabawne było...

złotooka kotka - 2005-12-21, 15:17

Jasta20 napisał/a:
http://www.max.boo.pl/ibf/index.php?showtopic=1118

Jingle Bells od tylu......


UWAGA! Osoby o slabszych nerwach nie wchodzic!!!


Kurcze, takie rzeczy nie sa smieszne. Prosze o pisanie ostrzezenie, bo mnie np nie bawi wydzierajacy sie nagle idiota.
Tym razem sie nawet nie wystraszylam, bo mialam cichutko, ale nie mam przyjemnosci kiedys dostac zawalu bo ktos nie raczy ostrzezenia napisac. <belt1>

((missi)) - 2005-12-21, 15:20

http://www.maxior.pl/?p=index&id=2274&8

:P

Jasta a Ciebie to ubije ahahahah normalnie az sie spocilam masakra zawalu jeszcze dostane <browar>

Ted Bundy - 2005-12-21, 15:29

Olivia napisał/a:
Spadaj z takimi rewelacjami... Kurna, mało to zabawne było


a mnie się bardzo podobało, hehehe, zajebiste:) <browar>

Jasta20 - 2005-12-22, 12:35

Gdybym dala odtrzezenie ze bedzie buuuuuuu to by nie bylo sensu tego dawac :)
Jezeli kogos to wkurzylo to sorki <browar> <browar>

fish - 2005-12-22, 12:52

Super :)
Nikola - 2005-12-22, 15:43

http://atol.com.pl/~buczo/akademik.swf
Olivia - 2005-12-22, 17:45

Jaka jest najlepsza dziwka???

Zezowata TIRówka. Jak robi loda to i auto ma na oku.

prien - 2005-12-22, 22:34

http://rapidshare.de/files/8352550/cap.wmv.html
Nawet nie będe komentował <hahaha>

cubasa - 2005-12-22, 23:39

von Gargoyle napisał/a:
http://rapidshare.de/files/8352550/cap.wmv.html

bue bue bue heheheehhehe
Nieźle gostek sie wpultał <hahaha> <rofl2>

Yasmine - 2005-12-23, 10:14

Podoba mi sie :)
Imperator - 2005-12-23, 10:39

http://spero.fm.interia.pl/index.htm
Jasta20 - 2005-12-23, 13:30

Sopot..
Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie..
publika szaleje:-jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!...
no dobra to zaśpiewała
Skończyła
publika:jeszcze raz ..
No i tak trzeci , czwarty piąty ...dziewiąty raz...
W końcu już zrezygnowana do publiczności.
- kochani ale ja już nie mam siły śpiewać...
A publiczność: "Śpiewaj! Śpiewaj! Śpiewaj... aż się nauczysz"






Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy
zpiasie dengao solwa.

Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu
nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu.

Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.






Siedzi babcia z dziadkiem w chalupie, w ktoryms momencie dziadek gada:
-Wiesz Wandziu taka nuda, moze bysmy cos zrobili, moze umowimy sie na rande?
Pamietasz? Tak jak za dawnych dobrych czasow.
Babka na to:
-Dobrze. Jutro w parku o 8 na tej lawce co kiedys...
Dziadek przyszedl, godzina 8-ma babci nie ma, godzina 8:30 babci dalej nie ma,
dochodzi juz 9- ta a babki nie ma. Dziadek wsciekl sie, leci do chapuly i do
babki:
- A co Ty, zapomnialas ze sie umowilismy?
Na co babka polszeptem:
- Mama mi nie pozwolila.




- Kochanie, wyrzuć śmieci...
- K...wa, dopiero co usiadłem!
- A co do tej pory robiłeś?
- Leżałem.




Na poboczu autostrady superhiperblondyna w superhipermini wypina swoją
superhiperpupę wymieniając koło w swoim superhipersamochodzie. Zatrzymuje się
policjant i najdelikatniej jak umie zwraca uwagę:
- Rozumiem, że jest Pani zdenerwowana, ale stoi Pani niebezpiecznie
wyeksponowana na poboczu, a ja coś nie widzę trójkąta.
- No.. bo.. ja.. mam wydepilowany - zarumieniło sie dziewczę..



dwóch gejów zabawia się w najlepsze...
jeden mowi: Jacuniu, bylem dzis u lekarza i badałem sie na HIFa....
- no co ty dopiero dzisiaj?
- żartuję, ale lubie jak ci sie dupka kurczy....

Buhahahaa <banan>



Janusz Weiss dzwoni do Miriam:
- dzwonię do Pana/Pani w bardzo nietypowej sprawie....

sadi - 2005-12-27, 02:38

Rzeznik mial syna, malo rozgarnietego, ale jedynego wiec chcial mu
przekazac dorobek zycia. Prowadzi go do fabryki i mowi:
-Zobacz, synu. tu jest maszyna. Wkladasz do niej barana,wychodzi
parowka,kapujesz ?
-Nie.
-No, censored , co tu do nierozumienia, baran, maszyna, parowka kapujesz?
-Nie.
-No ja pierdole - patrz tutaj: tu wkladasz barana. Chodz na druga
strone widzisz, wychodzi parowka. Kumasz nie?
-Tato, a jest taka maszyna, gdzie wklada sie parowke a wychodzi
baran?
-Tak, censored , - twoja matka!

Jasta20 - 2005-12-27, 13:01

http://www.hoomor.pl/swf/volare.html
fish - 2005-12-30, 09:22

Akurat na czasie :)

Ewolucja postanowień noworocznych... ;-))))


Postanowienie 1
2002: Będę lepszym mężem dla mojej Kasi
2003: Nie rozwiodę się z moją Kasią
2004: Postaram się odzyskać moją Kasię
2005: Będę lepszym mężem dla Wandy.



Postanowienie 2
2002: Będę co niedzielę chodził do kościoła.
2003: Będę chodził do kościoła tak często, jak będę mógł.
2004: Codziennie poświęcę parę minut na modlitwę i medytację w domu.
2005: Co wieczór pooglądam TV Trwam.



Postanowienie 3
2002: Nie pozwolę, by szef rozstawiał mnie po kątach.
2003: Nie pozwolę by mój sadystyczny szef doprowadził mnie do myśli
samobójczych.
2004: Będę twardy i nie dam mojemu szefowi szydzić ze mnie przy
współpracownikach.
2005: Opowiem o szefie mojemu psychiatrze.



Postanowienie 4
2002: Przeczytam w tym roku 20 wartościowych książek.
2003: Przeczytam w tym roku 10 wartościowych książek.
2004: Przeczytam w tym roku 5 książek.
2005: Dokończę krzyżówkę.



Postanowienie 5
2002: Nie będę się przejmował, jak Tomek i Ola będą się śmiali z mojej
łysiny.
2003: Nie będę się przejmował, jak Tomek i Ola będą się śmiali z mojego
tupeciku.
2004: Nie będę się przejmował, jak Tomek i Ola będą się śmiali z mojego
gorsetu.
2005: Nie będę więcej rozmawiał z Tomkiem i Olą.



Postanowienie 6
2002: Postaram się schudnąć do 80 kg.
2003: Postaram się schudnąć do 90 kg.
2004: Postaram się zejść z wagą do setki.
2005: Stworzę realistyczne podejście do kwestii mojej wagi.



Postanowienie 7
2002: Nie będę pił przed 17.00
2003: Nie tknę butelki przed południem.
2004: Nie zostanę alkoholikiem.
2005: Przestanę się spóźniać na spotkania AA.



Postanowienie 8
2002: Przestanę wydawać pieniądze bez opamiętania.
2003: Spłacę pożyczkę jak najszybciej.
2004: Spłacę pożyczki jak najszybciej.
2005: Wyjdę z długów do końca roku.



Postanowienie 9
2002: Pójdę w tym roku na okresowe badanie do dentysty.
2003: Zrobię sobie wypełnienia.
2004: Pójdę na leczenie kanałowe.
2005: Będę używał lepszego kleju do protez.

Olivia - 2005-12-30, 09:27

Postanowienie 4 mnie rozwala... :P
Yasmine - 2005-12-30, 09:41

a mnie 4, 7 i 9 :D
Paula - 2005-12-30, 12:11

Głęboka Syberia. Mała chatka na wzniesieniu pod lasem, widok po horyzont na ośnieżone pustkowie.
Pewnego poranka mieszkaniec chatki widzi na horyzoncie dwie maleńkie kropki. Z każdym dniem stają się coraz większe, po tygodniu widać, że ktoś zmierza z wizytą.
W końcu, następnego dnia wieczorem pukanie.
Gospodarz otwiera i widzi dwie postaci w szubach i futrzanych czapach. Jedna z nich odzywa się:
- Zdrastwujtie, doczka doma?
- Niet, ujechała...
- Wot żałko, a my censored priszli...

Mijka - 2006-01-02, 17:27

http://www.joemonster.org/article.php?sid=5208 swietna reklama Gliwic i Zabrza :P
Yasmine - 2006-01-02, 17:33

Mia napisał/a:
http://www.joemonster.org/article.php?sid=5208

dobre <hahaha>

aniulka102 - 2006-01-04, 15:01

kilka smiesznych obrazkow, moze juz je widzieliscie:
Haro - 2006-01-04, 20:47

http://www.greggvalentino...ures/gregg9.jpg
http://www.bigheatherd.com/wse01/wse11.JPG

To sa PRAWDZIWE zdjecia. I to jest w tym wszystkim najtragiczniejsze! Niewypal kulturystyki, jak napisal mi moj kumpel. <belt1>

Olivia - 2006-01-04, 20:48

Haro napisał/a:
To sa PRAWDZIWE zdjecia.

Niesmaczne... To ja wolę być drobniutka. :P

Orbital - 2006-01-10, 12:07

www.patrz.pl - śmieszne filmiki, zdjęcia, flashe itd. Polecam - można się pośmiać :P
Olivia - 2006-01-10, 15:59

W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Trzej fizycy stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal.

[ Dodano: 2006-01-11, 19:52 ]
Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu

...zamawia drinka i gdy pije to małpka zaczyna skakać po całym barze. Podkrada oliwki z
baru i je zjada. Następnie bierze pokrojone cytryny i je również pałaszuje. Potem wskakuje
na stół bilardowy bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich jakoś ją połyka. Barman
krzyczy do faceta:
- Widział pan co zrobiła pańska małpa?!
- Nie, co?
- Właśnie zjadła jedna bilę z mojego stołu bilardowego!
- Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku, łajdaczka.
Przepraszam, zapłacę za wszystko. Gościu kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką. Dwa
tygodnie później znowu przychodzi do tego samego baru, z małpką na ramieniu, zamawia
drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy kończy drinka, małpka znajduje wisienke
na talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a nastepnie zjada. Barman jest
wyraźnie zdegustowany:
- Widział pan co zrobiła tym razem?!
- Nie, co?
- Hmm, wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek poczym zjadła!
- Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku, ale odkąd połknęła bilę,
najpierw wszystko mierzy.

Elspeth - 2006-01-12, 23:05

http://www.ojciec-dyrektor.de/grzechy.htm
Eisenritter - 2006-01-13, 09:37

Dowcip, jaki usłyszałem na szkoleniu od faceta, będącego kontrolerem w Najwyższej zbie Kontroli.

Święty Piotr postanowił rozpisać przetarg na remont Bram Niebieskich. Wiadomo, intensywnie używane, dość stare, naprawa się należy. Do przetargu przystąpiło trzech wykonawców, jeden Rumun, jeden Niemiec i jeden Polak. Święty otwiera najpierw ofertę Rumuna i widzi, że cena wykonania zamówienia wynosi 1000 jednostek niebiańskiej waluty. Ucieszony, Piotr otwiera ofertę Niemca. Tu gorzej, 2000. Wreszcie przychodzi pora na ofertę Polaka. 3000! Zadziwiony tak wysokoą ceną Piotr przywołuje wykonawcę i pyta go tak:
- Oferty otworzyłem, ale twoja jest bardzo droga. Może powiesz mi dlaczego, bo ciekaw jestem?
- To bardzo proste. Za jednego tysiaka zatrudnimy Rumuna, a resztą dzielimy się fifty-fifty. Wchodzisz w to?

Normalka.

sadi - 2006-01-15, 02:08

Top Ten faktów o Chuck'u Norrisie
Chuck Norris kontratakuje!

Szczegolnie rzadzi "kopniak z polobrotu" <hahaha> oraz
- Chuck Norris nie czyta książek. Gapi się na nie dopóki nie dowie się z nich tego czego chce.
- Samochody zostały wymyślone by szybciej uciekać przed Chuckiem Norrisem. Chuck Norris wymyślił wypadek samochodowy.
- Chuck Norris jest jedyną osobą, która pokonała ściankę w tenisa.
No i na koniec moze cos z polobrotem :D
- Chuck Norris sprzedał duszę diabłu za cudowny wygląd i doskonałe umiejętności w walce wręcz. Chwilę po transakcji Chuck kopnął diabła w twarz z półobrotu i zabrał z powrotem swoja duszę. Diabeł, który zauważył ironię, nie mógł się gniewać i przyznał, że mógł to przewidzieć. Od tamtej pory grają co piątek w pokera.

Jak dla mnie hit sezonu <banan>

lollirot - 2006-01-15, 15:23

oj tak, to jest hicior :D

mój ulubiony:
- W czasie narodzin, pierwsza wyszła noga Chucka Norrisa, żeby mógł kopnąć lekarza z półobrotu w twarz.

<hahaha>

tu jest więcej:
- http://www.joemonster.org/article.php?sid=5498
- http://www.joemonster.org/article.php?sid=5494

Ted Bundy - 2006-01-15, 16:04

Pinochet pod koniec swoich rządów chodzi po swoim pałacu, wreszcie staje przed swoim portretem i głośno myśli:
-co z nami będzie???
Na to portret:
-jak to co?? Mnie zdejmą, a ciebie powieszą

<hahaha>

Mysiorek - 2006-01-16, 00:46

Kiedy tak sobie patrzę na tę otaczającą nas rzeczywistość,

to mi przychodzi do głowy taka myśl,

że wczoraj było censored , dziś jest censored , jutro będzie censored .







Czyżby, ku.rwa, wreszcie długo oczekiwana stabilizacja? <banan>

Eisenritter - 2006-01-16, 09:43

TedBundy napisał/a:
Pinochet pod koniec swoich rządów chodzi po swoim pałacu, wreszcie staje przed swoim portretem i głośno myśli:
-co z nami będzie???
Na to portret:
-jak to co?? Mnie zdejmą, a ciebie powieszą

<hahaha>


Ja to o Jaruzelskim słyszałem, ale dowcip jest dość... elastyczny w zastosowaniu. :D

Olivia - 2006-01-16, 20:52

Człowiek orkiestra: http://www.maxior.pl/?p=index&id=1153&8
złotooka kotka - 2006-01-16, 21:15

Niesamowity facet jest O_O
AlfaRomeo1939 - 2006-01-17, 15:17

Może tan kawał już był
Siedzi Polak Murzyn I Żyd złowili złotą rybke murzyn mówi co robimy kłucą się Polak już chce wszystkim najeba... a złota rybka każdy ma po jednykm życzeniu no to czarny ja bym chciał żeby wszyscy czarni wrucili do Afryki i stworzyli jedno państwo puźniej Żyd mówi ja bym chciał żeby wszyscy Żydzi wrucili do Izraela i stworzyli jedno państwo a rybka do Polaka a ty co byś chciał Polak myśli i mówi aaaaaaaa teraz to już nic

Ted Bundy - 2006-01-18, 14:49

Ot, co:)
unlucky_sink - 2006-01-20, 17:32

http://images.google.pl/i...cial_s%26sa%3DN
http://www.nnm.ru/imagez/...i_4051_full.jpg
http://images.google.pl/i...cial_s%26sa%3DN

Eisenritter - 2006-01-20, 17:51

No nie no! Żeby tak Cathy Bell i Monikę Belucci zmasakrować! To zakrawa o profanację.
złotooka kotka - 2006-01-20, 18:02

Eisenritter napisał/a:
Żeby tak Cathy Bell i Monikę Belucci zmasakrować!


Monica Bellucci mimo tego postarzenia i tak wyglada super.
Uwielbiam ja, moj prywatny wzorzec zmyslowosci.

lollirot - 2006-01-20, 18:05

http://www.joemonster.org/article.php?sid=5525 Nowy chuck norris!!!!!! <hahaha>

moj the best: Chuck Norris nie szuka okazji do picia, to okazja do picia znajduje Chucka Norrisa. <pijaki>

[ Dodano: 2006-01-20, 18:15 ]
a tu cos absolutnie przepieknego, czyli Chuck Norris w Polsce ehehehehehhe http://www.joemonster.org/article.php?sid=5520

Eisenritter - 2006-01-20, 18:23

TO jest niemożliwe. Chuck Norris nawet nasz kraj przeżyje.

Gorzej z towarzystwem z Al-Kaidy. Pamięta ktoś tą historyjkę? Kiedyś była na Kurde, ale nie znalazłem. Grrr... Ale za to coś idiotycznego:

Dwie blondynki kłócą się, na co pójść do kina:
- Chodźmy na "Matrixa".
- Nie, lepiej na "Aniołki Charliego".
- Lepiej na "Matrixa"!
- Nie, na "Aniołki"!

Wtrąca się brunetka:
- To może pójdziecie na kompromis?!

Blondynki:
- Fajnie, a gdzie grają?

Yasmine - 2006-01-20, 22:25

złotooka kotka napisał/a:
Uwielbiam ja, moj prywatny wzorzec zmyslowosci.

<pijaki> ja tez ja uwielbiam :D

gracja - 2006-01-20, 22:55

lollirot napisał/a:
Nowy chuck norris

Chuck Norris potrafi polizać się po łokciu. <hahaha>

Łeee <foch> , a ja mam taki język, że jak mi czekoladka upadnie na podłogę to nie muszę się schylać :P

___ToMeK___ - 2006-01-21, 01:01

Gdy Chuck Norris spotka drugiego Chucka Norrisa, to i tak wygra :D .

W autobusie komunikacji miejskiej stoja naprzeciwko siebie dwie osoby zwrocone twarza do siebie:
"informatyk" - pomyslala studentka.
"studentka" - pomyslal bezdomny.

:D

mati25 - 2006-01-21, 12:58

To być może już było, jeżeli tak to sory, niebijcie.

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek.
Podczas pakowania ekspendientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:

Kochanie,
Ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania.
Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko.
Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne.
I pomyśl tylko, jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór.
Z całą moją miłością.

PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak, by widać było trochę futerka.

milenka112 - 2006-01-21, 18:51

mati25, no spoko <browar> ja też mam jutro urodziny...mam nadzieję,że nie dostanę rękawiczek ;)
lollirot - 2006-01-22, 15:30

śliiiiczny <zakochany> :D http://www.allegro.pl/show_item.php?item=82977011
Olivia - 2006-01-22, 15:41

lollirot napisał/a:
śliiiiczny

Prawdziwa gratka... <hahaha> Dawno się tak nie uśmiałam!!!

mati25 - 2006-01-22, 15:48

Skoro już jesteśmy na allegro to na tej stronie znajdziecie inne śmieszne aukcje
http://www.allegrofun.pl/aukcje.html

Yasmine - 2006-01-22, 15:55

http://www.allegrofun.pl/...d245d5ce53c542c

http://www.allegrofun.pl/item-3i74495192.html

http://www.allegrofun.pl/item-3i74680634.html



<hahaha>

Olivia - 2006-01-22, 18:49

Na pracowniczy bal maskowy przyszli:
* sekretarka w masce kota,
* ksiegowa w masce królika,
* dyrektor w masce lwa,
* informatyk w masce 255.255.255.0

Bender - 2006-01-22, 21:23

to moj ulubiony kawal - bo branzowy ;)

lubie tez inny np

kumpel do kumpla
wpadnij jest impreza
impreza ? a co jest ?
no muza, piwo, panienki ...
panienki a ile ?
no tak z 5 giga :P

ale maska rzadzi <banan>

mati25 - 2006-01-22, 23:34

http://szok.neostrada.pl/dzienpo/index.html
fish - 2006-01-23, 10:35

Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy.
Zdziwiony lekarz pyta:
- Boli pana?
- Nie boli.
- To może za duży?
- Nie, wcale nie.
- A co, za mały?
- Nie. Nie jest za mały.
- To co w końcu?!
- Fajny, nie?!

Stoi nagi mężczyzna przed lustrem i mówi do żony:
- Dwa centymetry więcej i byłbym królem.
Na to żona:
- Dwa centymetry mniej i byłbyś królową!

Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:
- Co porabiasz, ślicznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać kogo się da. Od kiedy skończyłam nauki, nie robię nic innego. Na to on:
- No proszę, coś podobnego! Bo ja też jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje?

W parku na ławce siedzi atrakcyjna blondynka i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak i pyta:
- Jaką książkę pani czyta?
- "Geografię seksu".
- I jaka jest główna myśl tej książki?
- Że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie.
- Pani pozwoli, że się przedstawię. Nazywam się Mojżesz Winnetou.

Na wykładzie na temat wychowania seksualnego lektor przekonuje, że istnieje 300 rozmaitych sposobów wykonania aktu seksualnego. W tym momencie jeden ze słuchaczy krzyczy, że możliwości jest aż 301.
Wykładający nie zwrócił na to wtrącenie najmniejszej uwagi i zaczyna opisywać pierwszą pozycję:
- Pierwszy sposób polega na tym, że mężczyzna kładzie się na kobiecie z góry...
Wtem z sali dobiega ten sam głos:
- O! To są aż 302 możliwości - tego sposobu nie znałem!

Wieczór, cała rodzina w domu, ojciec siedzi na fotelu i czyta gazetę. Do pokoju wchodzi syn i mówi:
- Tato, chciałem ci powiedzieć, że jestem gejem.
Ojciec opuścił gazetę, spogląda na syna i pyta:
- A jeździsz Mercedesem 600 SEL?
- Nie.
- A ubierasz się w drogie markowe garnitury?
- Nie.
- To jesteś zwykłym pedałem!

Drogą szybkiego ruchu Katowice - Kraków jedzie biskup. Nagle zobaczył prostytutkę stojącą na poboczu i krzyczy:
- Dziecko, jesteś na złej drodze!
- A co, tiry już tędy nie jeżdżą?

Wbiega mąż przerażony do domu, a żona naga leży w łóżku.
- Dom się pali, ubieraj się szybko! - krzyczy facet.
Nagle z szafy dobiega głos:
- Meble, ratujcie meble!

Przed nocą poślubną pan młody maluje sobie interes na granatowo. Przyuważył go drużba:
- Po co to robisz? Zwariowałeś?!
- Już ja wiem, po co. Jak się zdziwi, to znaczy, że widziała inne...

Rozmawia dwóch starszych panów:
-Wiesz, taki stary już jestem, a w ogóle nie mam problemów z potencją.
Na to drugi:
- Jak ty to robisz?
- Jem pumpernikiel.
Panowie się rozeszli, jeden do domu, drugi do sklepu.
- Dzień dobry. Jest pumpernikiel?
Ekspedientka odpowiada:
- Jest.
- To poproszę 10 opakowań.
- Proszę pana, pół panu stwardnieje...
- To 20 proszę!

Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i
mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę, będzie mógł kochać się ze mną całą noc.
Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Skłonna jestem uznać.

Wraca wnuczek ze szkoły, patrzy, a jego dziadek siedzi bez spodni na ganku w bujanym fotelu.
- Dziadku, czemu nie masz spodni?
Ale dziadek milczy...
- Dziadku, pytałem czemu nie masz spodni?!
Dziadek się trochę zmieszał i cichutko powiedział:
- Wczoraj siedziałem bez koszuli i mi cały kark zesztywniał. A dziś to był babci pomysł...

Przychodzi facet do apteki, pokazuje dłoń i mówi:
- Pięć.
- Co pięć? - pyta aptekarz
- Pięć tabletek viagry. Zaprosiłem pięć fajnych lasek na wieczór.
Następnego dnia ten sam facet przychodzi znowu i pokazuje dwie dłonie.
- Co? Dziesięć? - pyta aptekarz
- Nie, krem do rąk. Nie przyszły...

Sekretarka z dyrektorem kochają się w biurze, i nagle warkocz sekretarki dostał się do niszczarki
- Warkocz, warkocz ! krzyczy sekretarka
a dyrektor na to : Wrrrrrrr, wrrrrrrr

Do małego hoteliku przyjechali na miesiąc miodowy nowożeńcy. On - 95 lat, ona - 23. Cała obsługa zakładała się, czy pan "młody" przeżyje w ogóle noc poślubną. Rankiem panna młoda wyszła powoli z pokoju, zeszła po schodach trzymając się kurczowo poręczy, dowlokła się do baru i opadła z wysiłkiem na stołek.
"Co się pani stało? Wygląda pani, jak po zapasach z niedźwiedziem" pyta barman.
Ona odpowiada z rozpaczą:
"Myślałam, że miał na myśli pieniądze, kiedy mówił, że oszczędzał od 75 lat!..."

Facet podczas podróży samochodem poczuł, że chce mu się siu-siu. Przy drodze nie było żadnego parkingu i po dłuższym czasie gdy nacisk na ścianki pęcherza się zwiększał postanowił zatrzymać się przy drodze. Tak zrobił, wyszedł z samochodu i poszedł do lasu. Rozpiął rozporek i z ulgą zaczął siusiać. Po kilku chwilach mówi do swojego penisa "No widzisz kiedy ty chcesz to ja zawsze staję".

- Córuś, ty córuś, trza ci za mąż iść!
- Oj trza, mamuś, trza!
- Tylko pamiętaj córuś, że twój narzeczony mą być: oszczędny, głupi i nieruszany.
- Dobrze mamuś, będę pamiętać.
Minął jakiś czas i córka przyjeżdża do domu rodziców z narzeczonym z miasta.
Zasiedzieli się długo, no i wichura ze śnieżycą na dworze się rozszalała.
Matka więc proponuje:
- Nikaj nie pojedziecie, prześpita się tutaj. Pościele wam w izbie dwa łóżka.
Młodzi zgodzili się na to, więc tak też się stało. Rankiem córka wychodzi z pokoju cała uśmiechnięta. Widząc to matka się pyta:
- I jak córuś? Ten twój kawaler oszczędny jest?
- Oj mamuś, jaki on oszczędny. Tylko co żeśmy weszli do izby to on mówi /Po co mamy brudzić dwa łóżka, prześpijmy się w jednym.
- Oj oszczędny jest, córuś, oszczędny. A głupi jest?
- Oj mamuś, jaki on głupi!!! Poduszkę zamiast pod głowę to on mi po zadek wsuwa.
- Oj głupi, córuś, głupi. A nie ruszany jest?
- Oj mamuś, siusiaka to on mial w celafonie jeszcze!

/ Pewna kobieta podczas spowiedzi mówi do spowiednika:
- Ojcze, mam pewien problem. Otóż mam w domu dwie gadające papugi, samiczki, ale nie wiem czemu strasznie bluźnią.
- A co takiego mówią? - zapytał ksiądz.
Kobitka na to:
- W kółko powtarzają: /Cześć, jesteśmy dziwkami. Chcecie się zabawić?/ Ojciec zniesmaczony myśli i myśli, aż w końcu mówi:
- Ja też mam dwie gadające papugi, samce, tylko że moje całe dni czytają Pismo Święte i odmawiają różaniec. Przyprowadź swoje papugi do zakrystii, wpuścimy je do jednej klatki i wtedy moje papużki oduczą twoje brzydkiej mowy.
Kobita się zgodziła i następnego dnia przyprowadza swoje nieznośne papugi do księdza. Wpuścili je do klatki. Ptaki popatrzyły na nowe towarzystwo i po chwili odezwały się papugi kobiety:
- Cześć, jesteśmy dziwkami. Chcecie się zabawić?
Papugi księdza podniosły oczy znad Biblii, popatrzyły na siebie i jedna
mówi:
- Wyrzuć tę książkę, bracie. Nasze modły zostały wysłuchane!

Sir Charles - 2006-01-23, 11:48

Mam coś, przy czym wymiekają wszystke plecaki z Jar Jar Binksami :D

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=82693290

Ted Bundy - 2006-01-23, 12:02

towarzysz do towarzysza:
-miałem dziś piękny sen. Śniła mi się góra kawy, na której siedział Chrystus
-przecież Chrystusa nie ma
-a kawa jest?

Japończyk wrócił z wycieczki, odwiedził ZSRR. Pytają go po powrocie, co mu się najbardziej podobało. Mówi:
-dzieci?
-nic więcej?
-nic. Wszystko, co wykonano rękami jest obrzydliwe

W czasie spaceru po moskiewskim parku przedszkolanka pokazuje dzieciom jeża. Mówi: a to, dzieci,jest ten, o którym tak wiele wam opowiadałam. O którym jest tyle wierszy i piosenek. Mała Saszka, delikatnie głaszcząc jeża, mówi: a więc tak wyglądasz, Włodzimierzu Iliczu....

Pewnej kobiecie zmarł mąż pracujący za granicą. Otrzymała telegram, by odebrać urnę z prochami. Nie była już młoda, więc wysłała dwóch dorosłych synów. Synowie pojechali, wszystko załatwili, lecz pech chciał, że przed blokiem potknęli się nieszczęśliwie i wszystko z urny wysypali. Nie tracąc czasu zgarnęli ze śmietnika popiołu i wręczyli wszystko matce. Matka otworzyła urnę, popatrzyła i mówi:
-widzisz Józek, co z ciebie zostało?! Ino ten popiół i te skorupki po jajkach

lollirot - 2006-01-23, 13:11

TedBundy napisał/a:
W czasie spaceru po moskiewskim parku przedszkolanka pokazuje dzieciom jeża. Mówi: a to, dzieci,jest ten, o którym tak wiele wam opowiadałam. O którym jest tyle wierszy i piosenek. Mała Saszka, delikatnie głaszcząc jeża, mówi: a więc tak wyglądasz, Włodzimierzu Iliczu....

wymiotłeś, tedziu ;-)

gracja - 2006-01-23, 16:54

W pewnej wiosce mieszkal sobie gospodarz, ktory mial kurnik. Co noc do tego kurnika przychodzil sprytny lisek i pozeral jedna kure albo koguta, zalezy na co mial chrapke. I tak to trwalo miesiacami, az pewnego dnia gospodarz schwytal liska i zapytal:
- Czy to ty wyjadasz stopniowo moj drob?
Na co sprytny lisek odpowiedzial:
- Nie!
A tak na prawde to byl on.

<hahaha> co za absurd.

Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie. Wchodzi jakiś gość i pyta barmana:
- Czy to nie Bush i premier Pakistanu?
- Tak.
Gość podchodzi do nich i pyta:
- Co robicie chłopaki?
- Planujemy wojnę w Afganistanie.
- I co się wydarzy?
- Zabijemy 14 milionów Afgańczyków i 1 mechanika rowerowego.
- 1 mechanika rowerowego?
Na to Bush do premiera:
- Widzisz, mówiłem Ci, że nikogo nie obchodzi 14 milionów Afgańczyków.

[ Dodano: 2006-01-23, 17:32 ]
Przychodzi najebany facet do burdelu i mowi:
-poprosze dziwke
burdel mama:
-nie ma wszystkie zajete.....ale jest jedna z okresem
facet:
-moze byc
budzi sie rano patrzy na spodnie a tam krew i mowi:
-o boze zabilem ja!!!
idzie do lustra patrzy i mowi:
-o k.u.rwaa i zjadlem!!!!

lol

mati25 - 2006-01-23, 18:50

Zimno ostatnio, trzeba dbać o swoje skarby...
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=81935948

Olivia - 2006-01-24, 14:55

Coca cola łączy ludzi:

http://www.akuku.pl/link_...92549%26q%3Dfun

[ Dodano: 2006-01-24, 14:59 ]
No i Wyginam śmiało ciało:

http://www.akuku.pl/link_...26id%3D6909%268

Gregor - 2006-01-24, 14:59

Olivia napisał/a:
Coca cola łączy ludzi:

http://www.akuku.pl/link_...92549%26q%3Dfun


niezle niezle,szczegolnie koniec jak koles z szafy wybiega <hahaha>
polecam www.borewicz.prv.pl i film animowany "mucha"
czekam na opinie

lollirot - 2006-01-24, 18:37

mati25 napisał/a:
Zimno ostatnio, trzeba dbać o swoje skarby...
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=81935948

byly-jedyny kiedys cos podobnego ode mnie dostal <hahaha>

Yasmine - 2006-01-24, 18:39

mati25 napisał/a:
Zimno ostatnio, trzeba dbać o swoje skarby...
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=81935948

fajne :D
ale wole te bez babelka na koncu :D

Eisenritter - 2006-01-26, 08:46

Dla fanów Pingwina... fakt, stereotypowe: Linux a sprawa spłuczki

Czytajcie i bójcie się.

Olivia - 2006-01-26, 17:25

Tonie luksusowy liniowiec. Lodzi ratunkowych jest jak zwykle za
mało. Każdy z pozostałych na pokładzie pasażerów dostaje po kamizelce
ratunkowej i dobre słowo na drogę w lodowatą otchłań. Wszyscy
trzymają się relingu i mają stracha skakać. Załoga próbuje ich do
tego nakłonić, ale bezskutecznie. Proszą o pomoc kapitana. Ten udaje
sie do każdej grupki, wymienia z nimi parę słow, po czym... wszyscy
skaczą kolejno do wody.
Po chwili na pokładzie zostaje już tylko załoga. Kapitan pytany, jak
dokonał tej sztuczki stwierdza:
- Całkiem łatwo. Niemcom powiedziałem, że to rozkaz, Amerykanom
zaapelowałem do ich patriotyzmu, Francuzow zapytałem, czy chcą byc
gorsi od Amerykanow, Japonczykom wyjaśniłem, że takie skoki sa dobre
na potencję, Rosjanom oznajmiłem, że i tak nie warto zostawać, bo
skończył sie alkohol... Najtrudniej było z Polakami ale też w końcu
zmiękli, gdy im powiedziałem, że skoki z pokładu do wody są surowo
zabronione.

Mijka - 2006-01-27, 00:18

http://forumwns.org/search.php?search_id=lastvisit
LOVE_DOCTOR - 2006-01-27, 00:42



:)



<browar> ;)

Eisenritter - 2006-01-27, 08:15

Komentarz do zdjęcia numer 1: mutanci istnieją i poruszają się wśród nas... RUN!
Sir Charles - 2006-01-27, 11:21

Logest napisał/a:
mmm... uwielbiam ssac dla mego Koteczka pytunie.. to jst super, po prostu booosko.Uwielnbiam jego smaczek. Czas i jest slonawy ale jak patrze na Niego podczas ssania to az ciary mam. Nie wyobrazam sobie zycia bez lodzika.. BOSKIE!!


<hahaha>

Ciekawski - 2006-01-27, 12:05

Zachowujecie się, jak gdyby w tym sforumułowaniu było coś śmiesznego... <hahaha>


W metrze:
-Halo, halo, zapomniał pan walizki!
-Allah Akhbar!

Blade - 2006-01-27, 14:26

Ciekawy apel, ktory dzisiaj dostal m.in. moj znajomy (apel dostali wszyscy mieszkancy bloku. Musieli sie nawet podpisac na liscie lokatorow, ze odebrali ow apel).
To co jest w nim napisane to prawda, ale za to styl jest powalajacy.
Komuna powraca.

Dzindzer - 2006-01-27, 14:33

najlepsze jest to
"Zewnetrzny i wewnetrzny wyglad kazdego domu świadczy o gospodarnosci i kluturze lub nie jego mieszkańców"

za cholere nie wiem do czego odnosi sie to lub nie <hahaha> <hahaha>

lollirot - 2006-01-27, 15:00

Dzindzer napisał/a:
za cholere nie wiem do czego odnosi sie to lub nie

no kulturze lub nie, w sesnie swiadczy czy meszkanczy sa kulturalni czy nie ;-)

jezu, uprzedzajcie mnie przed czyms takim! ja mogę czytać świństwa, oglądać świństwa, słuchać świństw - nie jestem nadwrażliwa. ale od takiego kaleczenia języka mam torsje <chory> <zalamka> <pijak>

Andrew - 2006-01-27, 15:04

Dzindzer napisał/a:
najlepsze jest to
"Zewnetrzny i wewnetrzny wyglad kazdego domu świadczy o gospodarnosci i kluturze lub nie jego mieszkańców"

za cholere nie wiem do czego odnosi sie to lub nie <hahaha> <hahaha>


odnosi sie to faktu kto w takim domu mieszka , jesli wejde do kogos do mieszkania a tam bedzie syf itd. to wiadomo kto to jest i co sobą reprezentuje

Olivia - 2006-01-27, 15:27

A widzieliście słynnego capa? ;)
Dzindzer - 2006-01-27, 16:46

lollirot napisał/a:
no kulturze lub nie

przy nadinterpretacji sens sidac, ale bez tego tak po "gramatyczno-logicznemu"
to wychodzi, ze swiadzcy o tej kulturze lub nie swiadczy
świadczy o kuluurze lub nie-kulturze

gracja - 2006-01-27, 16:56

CZYJA TO BABUNIA?
http://img70.imageshack.u...czynska10lv.jpg

mati25 - 2006-01-27, 17:29

gracja napisał/a:
CZYJA TO BABUNIA?
http://img70.imageshack.u...czynska10lv.jpg

Panów Kaczyńskich.

Eisenritter - 2006-01-27, 19:40

Miłośnicy fantasy którzy tego nie znają... nie umierać!

Władysław Oczeret (Czerwony Sztandar 24 maja 1971)

Wiele jest sposobów, jakimi może posłużyć się wróg dla upokorzenia naszego, rozwijającego się w duchu współzawodnictwa pracy kraju. Oto angielski pisarz J.R.R. Tolkien opublikował jakiś czas temu książkę, atakującą w zakamuflowany sposób nasz sprzyjający człowiekowi ustrój. Tytułowy Władca Pierścieni - Sauron jest przywódca biednego kraju, w którym rozwinięty kolektyw posiada autentyczna władzę, sprawowana przez wybranych na dożywotnią kadencję Nazgulów (zwanych w powieści, o ironio, upiorami). Orkowie - klasa robotnicza Mordoru są opisani jako postacie ohydnego wyglądu i obyczajów (jakże mógł dostrzec piękno ludzi pracy wymuskany angielski panicz - potomek narodu imperialistów?). {...} Świetnej organizacji, pracy i porządkowi w Mordorze, kraju przedstawionym jako spopielona pustynia (czyżby nutka zazdrości?), przeciwstawia się obraz krain żyznych, mlekiem i miodem płynących, w których wszelkich dobra konsumpcyjne rosną nieomal na drzewach. Jednak skąd biorą się w rzeczywistości, ciężko stwierdzić - może pomoc istoty nadprzyrodzonej, tzw. boga? Ha ha! {...} Podczas, gdy w pracujacym dzień i noc Mordorze brak jest podstawowych produktów żywnościowych i wody, kraje sąsiednie opływajš w dostatki. Jak to mało subtelne odniesienie do naszej rzeczywistości, w której wybujały kapitalizm mami nas obrazkami dobrobytu, którego żródeł nic sposób się dopatrzyć (czary Gandalfa i elfów?), a chłopi i robotnicy naszego obozu pracują rzetelnie i uczciwie, dorabiając się bez krzywdy ludzkiej, dochodząc do wszystkiego praca własnych rąk {...}. Elfy, hobbici i tzw. szlachetni duzi ludzie symbolizują grupę próżniaczej arystokracji i burżuazji, próbującej przeciwstawić się globalnej rewolucji, podczas gdy orkowie i trolle, ukazani jako stwory ciemności, kryją się pod ziemia i niby górnicy w pocie czoła harują na kawałek suchego chleba (nie dla nich lembasy ani miruvor!) Organizujący ich w związki, dokarmiający i walczący o prawa mniejszości, czarodziej Saruman, zostaje napiętnowany i nazwany zdrajca, jego siedziba zniszczona przez zawsze gotową do chuligańskich wybryków reakcyjna, bikiniarską alternatywę. {...} Szerząc socjalizm w Shire, Saruman zostaje schwytany i ukarany bez sądu przez hobbitów, wspomaganych (i opłacanych) przez kapitalistyczne mocarstwo Gondoru. {...} Siły dobra w książce Tolkiena są złożone z indywidualistów, których ręce nigdy nie skalały się ciężką praca. I to dyskryminuje Froda, Aragorna, Boromira oraz szerzyciela zabobonów i guseł czarodzieja Gandalfa. A Tom Bombadil to w jednej osobie przedstawiciel bananowej młodzieży i satrapa we własnym kraiku, utracjusz i tyran, dysponujący nieograniczona władzą - jakim prawem? {...} Jeszcze Faramir, zawsze elegancki, inteligentny i czarujący niczym James Bond, sabotujący wszelkie przejawy internacjonalizmu. Galeria postaci bez ideologicznego kręgosłupa, poderwanych do walki na zasadzie przeciw inności. Jakie to szczęście, że rewolucji socjalistycznej nie da się powstrzymać przez wrzucenie jakiejkolwiek, choćby i najcenniejszej relikwii do ognia. Trzymaj się Mordorze, otoczony przez wrogich reakcyjnych sąsiadów! {...}

To coś dla ciebie, Ted. :D

LOVE_DOCTOR - 2006-01-28, 01:17

JĘZYK NIEMIECKI

Język niemiecki jest stosunkowo łatwy. Osoba obznajomiona z łaciną oraz z
przypadkami, przyzwyczajona do odmiany rzeczowników, opanowuje go bez
większych trudności. Tak w każdym razie twierdzą wszyscy nauczyciele
niemieckiego podczas pierwszej lekcji...

Na początek, kupujemy podręcznik do niemieckiego. To przepiękne wydanie,
oprawne w płótno, zostało opublikowane w Dortmundzie i opowiada o
obyczajach
plemienia Hotentotów (auf Deutsch: Hottentotten). Książka mówi o tym, iż
kangury (Beutelratten) są chwytane i umieszczane w klatkach (Koffer)
krytych
plecionką (Lattengitter) po to by ich pilnować. Klatki te nazywają się po
niemiecku "klatki z
plecionki"(Lattengitterkoffer) zaś, jeśli zawierają kangura, całość nazywa
się: Beutelrattenlattengitterkoffer.

Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują mordercę (Attentater), oskarżonego o
zabójstwo jednej matki (Mutter) hotentockiej (Hottentottenmutter), matki
głupka i jąkały (Stottertrottel). Taka matka po niemiecku zwie się:
Hottentottenstottertrottelmutter, zaś jej zabójca nazywa się
Hottentottenstottertrottelmutterattentater. Policja chwyta mordercę i
umieszcza go prowizorycznie w klatce na
kangury(Beutelrattenlattengitterkoffer), lecz więźniowi udaje się uciec.
Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania. Nagle przybiega Hotentocki
wojownik krzycząc:
- Złapałem zabójcę! (Attentater).
- Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.
- Beutelrattenlattengitterkofferattentater, - odpowiada wojownik.
- Jak to? Zabójcę, który jest w klatce na kangury z plecionki? - pyta
Hotentocki wódz.
- To jest - odpowiada tubylec -
Hottentottenstottertrottelmutterattentater
(zabójca hotentockiej matki głupiego i jąkającego się syna).
- Ależ oczywiście - rzecze wódz Hotentotów - mogłeś od razu mówić, że
schwytałeś
Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentater!

Niemiecki jest łatwym i przyjemnym językiem... :)

Eisenritter - 2006-01-28, 06:25

Niemieckie nadrzeczowniki.. taaak, na tym można zejść.
LOVE_DOCTOR - 2006-01-28, 16:45

Coś dla tegorocznych maturzystów... :)

LETNI PORANEK

PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA,
W GÓRZE SŁOŃCE ZAPIE***LA,
ŻABA D*PĘ W WODZIE MOCZY,
K**WA! CO ZA DZIEŃ UROCZY!!!


Analiza wiersza:

Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie
rozłożonym akcentem.
Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go
świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu
we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda.
Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody d*pa żaby jest
pretekstem do euforii.
Zapierd***jące inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat
zwierzęcy obudził się z otchłani zimy.
Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. JA liryczne
personifikuje słońce.
W słowie "zapie***la" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które
przecież nie jest istota ludzka i nie może "zapier***ać" senso stricte.
Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych
korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. Można przypuszczać,
że autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł
za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia.
Szkoda, ze tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju!
:)

Ciekawski - 2006-01-28, 17:09

LOVE_DOCTOR napisał/a:
JĘZYK NIEMIECKI...(...)

<hahaha>

1. Pani doktor nie może zasnąć - rozum walczy w niej z sumieniem.
Sumienie: "Nie można spokojnie zasnąć, kiedy się zdradziło męża!"
Rozum: "A to niby dlaczego! Jeśli mąż wiecznie zajęty, nie ma czasu na seks z braku czasu - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś... "śpij spokojnie, śpij"...
Sumienie: "Zdrada zdradzie nierówna! Kopulować z pacjentem - to naruszenie etyki lekarskiej!"
Rozum: "Zalewska kopuluje z pacjentami i wszyscy są zadowoleni, wszystkim jest dobrze." Sumienie milknie. Kobieta zapada powoli w sen... Nagle - sumienie odzywa się nieśmiałym szeptem: "No, ale Zalewska nie jest weterynarzem!"

2. (z gatunku absurdalnych)
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znalazł w lesie jeżyka. Leżał biedak pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatę, aby zabrali zwierzaka do domu. Tata się zgodził i jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o zwierzaka. Poił go mleczkiem i karmił pędrakami. Jeżyk zjadał je ze smakiem i czasem ku zdziwieniu chłopca ,pomrukiwał z zadowolenia. Na zimę jeżyk, jak przystało na wszystkie porządne jeżyki, zapadł w sen zimowy. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydełka, a na czole róg. W końcu wyleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopiec wraz z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś ch*j wie co...

3. Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać. Nagle objawił mu się Bóg i zapytał: "Dlaczego płaczesz?" Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody. Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą. "To Twoja siekiera?" - zapytał.
- Nie - odpowiedział drwal. Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę pytając drwala czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę. "A może ta?"
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal. Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy. Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną. Nagle żona potknęła się i wpadła do wody. Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał: "Dlaczego płaczesz?" Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody. Bóg jeszcze raz stąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez. "To Twoja żona?" - zapytał.
- Tak - odparł drwal.
Bóg się na poważnie zdenerwował - "Ty kłamco! To nie jest Twoja żona!" Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym 'nie' Jennifer Lopez, wróciłbyś i wyszedł z Cameron Diaz i jeśli znowu powiedziałbym 'nie', poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną, której powiedziałbym 'tak', a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy. Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem 'tak' za pierwszym razem.
Morał: Jeśli mężczyzna kłamie, to zawsze w szczytnym celu!!!

4.
Policjant zatrzymuje blondynkę za przekroczenie szybkości.
- Dzień dobry. Widzi pani co to jest? (tu pokazuje na radar)
- Dzień dobry. Nie. Co to? - Suszareczka, he he he.
- Nie, proszę panią. To radar. I co my tu mamy? Widzi pani te cyferki?
- 140. Widzę.
- No właśnie. Prawo jazdy proszę i dowód rejestracyjny samochodu.
- Nie mam.
- Jak to pani nie ma?
- No, bo widzi pan tak to wszystko się tak szybko dzisiaj działo.... i
ten samochód nie jest mój.
- Jak to nie pani?
- No tak, ukradłam go. Bo jak zabiliśmy tamtą kobietę, to trzeba było
jakoś pozbyć się zwłok, a nie chciałam brudzić swojego, więc ukradłam
ten i zapakowałam zwłoki do tego bagażnika. I teraz tak szybko jadę,
aby jak najprędzej pozbyć się ciała.
- To ma pani na dodatek trupa w bagażniku???????? Proszę stać, ręce na
maskę i nie ruszać się!!!
Policjant dzwoni po wsparcie.
- Mam tu trupa w bagażniku, kradzież samochodu i przekroczenie
prędkości.
Za chwilę na miejscu jest cała ekipa z ostrą bronią.
Dowodzący podchodzi do kobiety.
- Ma pani jakieś dokumenty?
- Mam, ale w samochodzie, w skrytce. Mogę wyciągnąć?
.... po czym sięga do skrytki, podaje dokumenty, prawo jazdy i dowód
rejestracyjny samochodu.
Wszystko w największym porządku.
- Jak to, to samochód nie jest kradziony?
- Nie, oczywiście, że to mój samochód.
- To proszę otworzyć bagażnik.
Blondynka otwiera bagażnik, a tam porządek, trójkąt ostrzegawczy na
miejscu, koło zapasowe itp.
Dowódca zdezorientowany: No jak to, mamy zgłoszenie, że samochód
kradziony, w bagażniku trup...
- I co? jeszcze naopowiadał, może, że niby predkość przekroczyłam?

gracja - 2006-01-29, 00:08

mózgowiec :]
http://img90.imageshack.u...artkowka5my.jpg

[ Dodano: 2006-01-31, 02:06 ]
Donald Tusk po smierci trafil do nieba. U bram niebios spotyka sw. Piotra, ktory go oprowadza po niebie. Tuska bardzo zaciekawily zegary rozmieszczone w ogromnej ilosci po calym niebie. Pyta sie wiec sw. Piotra:
- Co to sa za zegary i czemu wskazuja rozne godziny?
- Widzisz Donaldzie - odpowiada sw. Piotr - Kazdy czlowiek ma taki zegar, ktorego wskazowki przesuwaja sie do przodu z kazdym klamstwem. Z chwila urodzin zegar kazdego czlowieka wskazuje godzine 12. Widzisz tu na przykladjest zegar Matki Teresy, ktory wciaz wskazuje godzine 12.
- A gdzie sa zegary Kaczynskich?
- Ich zegary robia za wentylatory w holu glownym....!

Olivia - 2006-01-31, 12:49

Jestem debilem-Tokio Hotel
LOVE_DOCTOR - 2006-02-01, 03:04


<browar> ;)

złotooka kotka - 2006-02-01, 19:53

Moj mezczyzna pracuje w pokoju z dziewczyna noszaca imie Agnieszka.
Rozmawiam sobie dzis z nim przez telefon (on w pracy) i wywiazala sie rozmowa o jakims topicu z tego forum.
Gadamy sobie w najlepsze az w pewnym momencie on radosnie oznajmia "Kotek, poczekaj zaraz ci cos przeczytam." Po chwili uswiadamiajac sobie, ze forum muli i nic sie nie chce otworzyc z rezygnacja stwierdza "Nie pokaze ci, bo Agnieszka nie dziala :( "

W tym momencie jego wspolpracowniczka w niezlym szoku pyta: "Ze co ja...???".
Dostalismy takiego napadu <hahaha> , ze sie dluga chwile uspokoic nie moglam.

cubasa - 2006-02-01, 20:20

Jak tatuś kocha swoje dziecko?
http://www.metacafe.com/watch/1291/a_fathers_love/
Mały stary:
http://www.metacafe.com/watch/32450/laughter/
Koreański wypadek ze szczęką, hehe:
http://www.metacafe.com/w...ses_his_speech/

IRC

<kasia> cze, poklikamy
<jebie_twiją_starą> zobacz moj nick
<kasia> no widze i co ?
<jebie_twiją_starą> nie rozumiesz...
<kasia> nie, ale moze sie lepiej poznamy :]
<jebie_twiją_starą> ja cie znam
<kasia> z kad ?
<jebie_twiją_starą> popatrz na moj nick...
<kasia> tata ?

złotooka kotka - 2006-02-01, 20:25

cubasa napisał/a:
http://www.metacafe.com/watch/36923/korean_leader_loses_his_speech/


Piekne!! I ten smiech w tle <hahaha> <hahaha> <hahaha>

((missi)) - 2006-02-02, 10:25

Zdania, które padły w sądach.*
>>Pytanie: Kiedy są Pana urodziny?
>>Odpowiedz: 15 lipca.
>>P: Którego roku?
>>O: Każdego roku.
>>*******************

>>P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do zapamiętywania?
>>O: Tak.
>>P: W jaki sposób się ona objawia?
>>O: Ja zapominam.
>>P: Pan zapomina. Może nam Pan podać jakiś przykład czegoś, co Pan
>>zapomniał?
>>************************

>>P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Panią mieszka?
>>O: 38 albo 35, stale mi się myli.
>>P: Jak długo on już z Panią mieszka
>>O: 45 lat.
>>**********************

>>P: Jak zakończyło się Pani pierwsze małżeństwo?
>>O: Śmiercią.
>>P: Czyja śmiercią?
>>*******************

>>P: Może Pani opisać ta osobę?
>>O: On był średniego wzrostu i miał brodę.
>>P: Czy to była kobieta, czy mężczyzna?
>>*************************

>>P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach?
>>O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwłokach.
>>*****************

>>P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK? Do której
>>szkoły chodziłeś?
>>O: Słownie.
>>*******************

>>P: Przypomina sobie Pan, o której zaczął Pan autopsje?
>>O: Autopsje zacząłem o godzinie 8:30.?
>>P: Czy Pan "X" był wtedy martwy?
>>O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim
>> autopsji.
>>*********************

>>P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsje, zbadał Pan puls?
>>O: Nie.
>>P: Zmierzył Pan ciśnienie?
>>O: Nie.
>>P: sprawdził Pan oddech?
>>O: Nie.
>>P: A wiec jest możliwe, ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan
>>autopsji?
>>O: Nie.
>>P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
>>O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole.
>>P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, ze pacjent był jeszcze przy
>> życiu?
>>O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako
>> adwokat.
>>*****************

>>P: I co się stało potem?
>>O: Powiedzał: musze cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać.
>>P: I zabił Pana?
>>***************

>>P: Jestem pewien, ze jest pan uczciwym i inteligentnym
>>człowiekiem...
>>O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga, odwzajemniłbym
>>komplement.

Jasta20 - 2006-02-03, 00:06

Siedzi sobie duży Jasiek w jednostce w Iraku. KtóregoŁ dnia przyszedł do niego list od dziewczyny:
- "Kochany JaŁku, niestety nie mogę być już dłużej z Tobą. Ta odległoŁć jest za duża, a do tego zdradziłam Cię dwa razy, więc sam widzisz ze to nie ma sensu. Dlatego proszę Ciebie, abyŁ odesłał mi to zdjęcie, które Ci kiedyŁ dałam na pamiątkę - Buziaki Ania".
JaŁkowi przykro się zrobiło, ale co miał zrobić. Wziął swoje zdjęcie i zaczął chodzić po jednostce i zbierać od chłopaków zdjęcia ich dziewczyn, dziwek z którymi spali, sióstr i w ogóle wszystkich lasek jakich zdjęcia mieli. Uzbierało się tego ze 60 sztuk, więc Jasiek zapakował to wszystko w kopertę i wysłał do Anki.
Kiedy Anka otworzyła list, wszystkie zdjęcia wysypały się na podłogę, a pomiędzy nimi była notatka:
-"Kochana Aniu, niestety nie mogę sobie Ciebie przypomnieć, dlatego wyŁwiadcz mi tę przysługę i wybierz sobie swoje zdjęcie a resztę odeŁlij mi do jednostki - Buziaki Jasiek".



Fizyk, matematyk i polonista dyskutują czy lepiej mieć żonę czy kochankę.
Matematyk: Zdecdowanie żonę. Żona to pewna stałość, constans, pewność. Zdecydowanie lepiej mieć żonę.
Fizyk: Panie Kolego jest pan w błędzie. Lepiej mieć kochankę. Kochanka to nowe doświadczenia, eksperymenty. Na tym opiera się nauka, natym polega zycie.
Polonista: Oboje jesteście w błędzie. Najlepiej jest mieć i zonę i kochankę.
Matematyk i Fizyk: ?? ???? Jak to??
Polonista: Żona mysli, ze jestes u kochanki. Kochanka mysli, ze jestes u żony. A ty możesz sobie spokojnie myk myk do czytelni!!



-jakie jest ulubione ciastko szefa?
-tyrajmisiu :)

ptaszek - 2006-02-03, 01:37

jeden z moich ulubionych
lollirot - 2006-02-03, 01:50

piękne :D
fish - 2006-02-03, 15:31

:)
Olivia - 2006-02-03, 15:57

Fishu, czemu nie widać tych obrazków? :>
fish - 2006-02-03, 16:05

Nie mam pojęcia, już poprawiam.
Olivia - 2006-02-03, 16:44

Gorący kubek na allegro.pl
Ciekawski - 2006-02-03, 17:20

A tutaj foto bodajże z koncertu Bolt Thrower w Polsce, choć głowy sobie nie dam uciąć. To się nazywa oddanie muzyce! :)

Olivia - 2006-02-03, 17:22

Ciekawski napisał/a:
To się nazywa oddanie muzyce! :)

Ja od kolegi słyszalam, że Jego kumpel tak się nawalił przed koncertem, że nie był w stanie złapać równowagi, więc wnieśli Go na drzwiach, i nie wiem, czy nie puścili tak w publikę. :P

cubasa - 2006-02-03, 19:56

Program. Ludzie z dziwnym głosem. Zajebisty śmiech prowadzącego. Słowem:
http://www.killsometime.com/Video/video.asp?ID=353
Koniecznie do samego końca :P

Olivia - 2006-02-04, 10:27

Słynne wypowiedzi w Familiadzie
AlfaRomeo1939 - 2006-02-05, 18:12

Opowiem historyjke z życia
Siedzimy na podwórku dzielnicowy wpada i zachciało mu się spisywać dane i bierze krutkofalówke i tam do tej dyspozytorki, potwierdź dane mówi imię i nazwisko itp a głos w słuchawce, przeciesz wiesz że nam komputery padły i ci nie potwierdze, on się patrzy na nas u mnie pojawia się odrazu uśmiech jak i ureszty dzielnicowy patrzy na nas zmulił się strsznie i poszedł, śmialiśmy się z tego jeszcze długo a jak mi się teraz to przypomni to nadal maluje mi się uśmiech

Olivia - 2006-02-05, 20:11

AlfaRomeo1939 napisał/a:
to nadal maluje mi się uśmiech

Nie widzę w tym nic zabawnego, wybacz...

AlfaRomeo1939 - 2006-02-05, 20:17

Nasz dzielnicowy jest znany z cwaniactwa to typ który chce pokazać że coś znaczy idzie dumny a tu taka niespodzianka
Imperator - 2006-02-05, 20:18

AlfaRomeo1939 napisał/a:
Nasz dzielnicowy jest znany z cwaniactwa to typ który chce pokazać że coś znaczy idzie dumny a tu taka niespodzianka


Ale faktu to nie zmienia, jaki Olivia podała. :]

Olivia - 2006-02-05, 20:19

AlfaRomeo1939 napisał/a:
Nasz dzielnicowy jest znany z cwaniactwa to typ który chce pokazać że coś znaczy idzie dumny a tu taka niespodzianka

Chyba mamy inne poczucie humoru...

Ciekawski - 2006-02-05, 20:22

cubasa napisał/a:
Program. Ludzie z dziwnym głosem. Zajebisty śmiech prowadzącego. Słowem:
http://www.killsometime.com/Video/video.asp?ID=353
Koniecznie do samego końca

W tym momencie spadłem z łóżka na podłogę.
Olivia napisał/a:
Słynne wypowiedzi w Familiadzie

A w tym z podłogi na ścianę :)

mrt - 2006-02-05, 20:40

Autentyk, cytat z "CD Action":

Znajomi znajomych stanowili małżeństwo mieszane polsko-japońskie, które dorobiło się było dziecka. Latorośl owa historią w wieku szczenięcym pasjonować się poczęła, później zaś zainteresowanie z wiekiem rosło, wiadomości również. Pewnego dnia, przeczytawszy kolejny rozdział jakiejś historycznej książki, młody człowiek wszedł do pokoju i pełnym oburzenia tonem stwierdził:
- Jak ja strasznie nie znoszę Ruskich!
- A dlaczego?
- Bo oni nam zabrali i Lwów, i Kuryle!!!

Ted Bundy - 2006-02-05, 21:35

co to jest? 180-120-180?

dwie obejmujące się supermodelki....

wchodzi młody koleś do żeńskiego akademika:
-a ty do kogo, młody człowieku? - pyta portierka
-a kogo by mi pani poleciła?

Trzy dni i trzy noce Alladyn pocierał lampę....
aż zobaczył napis "Made in China"

Kawał w czterech słowach:

"Stowarzyszenie Urzędnicy Przeciw Korupcji"

Imperator - 2006-02-05, 21:44

Dwóch gości pije piwo:
- Ja to jak wypiję, to nie boję się nikogo!
- A żony?
- Nie no, tak to się jeszcze nie schlałem! :D

LOVE_DOCTOR - 2006-02-06, 00:14
Temat postu: Re: Śmieszne!!

<pijaki>

cubasa - 2006-02-06, 01:09

Gazociąg Wassermana :]

Eisenritter - 2006-02-06, 09:44

<Kosma> wrr, mam głupi zwyczaj obgryzania powyginanego spinacza
<minder> jakaś zaszłośc po Wordzie?

Oczywiście z Basha. :D

((missi)) - 2006-02-06, 10:44

cubasa napisał/a:
Program. Ludzie z dziwnym głosem. Zajebisty śmiech prowadzącego. Słowem:
http://www.killsometime.com/Video/video.asp?ID=353
Koniecznie do samego końca

hahahahaha masakra poplakalam sie ze smiechu, koles neiziemski haahah

lollirot - 2006-02-09, 19:18

"Pan tu nie stał" - powiedziała baba do Waldemara, który tam stał.
<hahaha>
http://waldemar.blox.pl
gracja, Tobie powinno się spodobać, bo upodobanie do absurdalnego humoru to to, co nas łączy ;-)

cubasa - 2006-02-09, 21:07

Cytat:
"Mielonka" - stwierdził Waldemar po otwarciu puszki Pandory.
Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus, a Waldemar cały z ziemi.
Wycieczka do huty była udana. Waldemarowi spodobała się odlewnia.

ahahahaha <hahaha>

<browar>

ptaszek - 2006-02-09, 21:30

A o Stirlitzu już było? :) coś w podobnych klimatach jak Waldemar.... :D (jak ktoś nie wie, Stirlitz to radziecki odpowiednik naszego Klossa). Wrzucam kilka:


Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:
- Kto to był
- Stirlitz, radziecki szpieg.
- Czemu go nie aresztujesz?
- Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.


Dom Stirlitza okrążyli gestapowcy.
- Otwieraj! - krzyknął Müller.
- Stirlitza nie ma w domu! - powiedział Stirlitz.
Odjechali. W ten oto sprytny sposób Stirlitz już piąty raz przechytrzył gestapo.


Wróciwszy do swego gabinetu, Müller zauważył, że Stirlitz w podejrzany sposób kręci się w pobliżu sejfu.
- Co tu robicie Stirlitz? - srogo zapytał.
- Czekam na tramwaj - odpowiedział Stirlitz.
- W porządku! - rzucił Müller, wychodząc. Ale na korytarzu pomyślał: Jakiż u diabła może być tramwaj w moim gabinecie? Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było. - Pewnie już odjechał - pomyślał Müller.


Stirlitz na popijawie u Müllera mocno przeholował. Następnego dnia, żeby rozwiać wątpliwości, wchodzi do gabinetu Müllera i pyta: - Słuchajcie, czy domyśliliście się po wczorajszym, że jestem radzieckim agentem?
- Nie - przyznał Müller.
Stirlitz odetchnął z ulgą.


Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.


Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może czapka-uszanka, może walonki, a może ciągnący się za nim spadochron?


Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Staje przed biurkiem i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje jakieś dziwne gesty. W końcu mówi:
- Słonie idą na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem.
Bormann patrzy na przybysza z wyraźnym niesmakiem:
- Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - odpowiada.


Kloss ze Stirlitzem uciekają przed gestapo. Wpadają na podwórko, gdzie stoi kubeł na śmieci a drugiego wyjścia nie ma. Kloss chowa się do kubła, Stirlitz nie ma się gdzie schować, po chwili na podwórko wpadają gestapowcy, łapią Stirlitza i wyprowadzają z podwórka. Kiedy mijają kubeł Stirlitz stuka w niego i woła:
- Dobra, Kloss, wychodź, złapali nas!


Stirlitz, przechodząc korytarzem, jakby od niechcenia pchnął drzwi gabinetu Bormanna. Drzwi ani drgnęły. Stirlitz zatrzymał się, rozejrzał i pchnął mocniej. Bez skutku.
- Pewnie zamknięte - pomyślał Stirlitz.


Stirlitz pojechał na wielką akcję w Alpy francuskie. Bladym świtem wyszedł przed schronisko, wyjął lornetkę i popatrzył przed siebie. Zobaczył mężczyznę z deskami na nogach i z kijkami w rękach.
- Pewnie to narciarz - pomyślał Stirlitz.


Stirlitz poszedł do lasu, ale ani borowików, ani podgrzybków, ani nawet opieniek nie było.
- Pewnie nie sezon - pomyślał Stirlitz, siadając w zaspie.


Stirlitz wchodzi do gabinetu Müllera:
- Nie chciałby pan pracować dla radzieckiego wywiadu? - pyta. - Nieźle płacą.
Zszokowany Müller patrzy podejrzliwie. Stirlitz zmieszany kieruje się w kierunku drzwi. Przystaje:
- Nie ma pan przypadkiem aspiryny? - pyta. Wie, że ludzie zapamiętują tylko koniec rozmowy.


Rocznica Rewolucji Październikowej. Stirlitz wkłada czerwonoarmijską czapkę, chwyta czerwony sztandar i maszeruje korytarzem Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, śpiewając Międzynarodówkę. Nagle przystaje, twarz mu tężeje.
- O mały włos nie zostałem zdekonspirowany. - mówi, schroniwszy się w swoim gabinecie.


Stirlitz szedł lasem. W dziupli jednego z drzew zobaczył duże żółte oczy.
"Dzięcioł" - pomyślał Stirlitz.
"Sam jesteś dzięcioł" - pomyślał Borman.

lollirot - 2006-02-09, 22:09

ehehehh ptaszku, uwielbiam dowcipy o nim! :D :D
a równie bardzo o rozpustnym poruczniku Rżewskim <diabel>
wulgarne, ale w tym ich urok ;-)



W małym miasteczku na Smoleńszczyżnie zatrzymał się na odpoczynek pułk
gwardyjski. Pierwszego wieczoru oficerowie wypili cały zapas alkoholu,
zgwałcili miejscowe kobiety i pobili mężczyzn. Drugiego dnia zrujnowali
karczmarza, zgwałcili mężczyzn i pobili kobiety. Trzeciej nocy złupili
wszystkich "samogonszczikow" i poszli do stajen i obór. Na czwarty dzień
do pułku dojechał porucznik Rżewski i zaczęły się hulanki.....



Siedzi Rżewski, coś pisze... Wchodzi pułkownik:
- Cóż to pan pisze, panie poruczniku?
- Hymn pułku tworzę.
- Doprawdy? Pozwól pan spojrzeć... Toż to same bluzgi!
- Jakże same bluzgi? O, w drugiej linijce - słowo "sztandar!



-Żenię się z Natalią Rostową! - oznajmił Rżewski niespodziewanie kolegom oficerom.
- Co też pan, poruczniku, toż ona mężatka! Za Pierre’a Bezuchowa wydana!
- Ot figlarka, ilem razy ją je*ał, zawsze ktoś za ścianą chrapał. - Niedźwiedź, mówiła, oswojony.



Zakochany Pier Biezuchow klęcząc u stóp Nataszy Rostowej:
- Nataszka, ja gotów bym całować piasek, po którym pani chodziła, naczynia, których dotykała...
Idyllę przerywa brutalnie porucznik Rżewski:
- Pier***, lepiej pocałuj mojego ch*ja, na którym ona siedziała!



- Nataszeńko, chodźmy się pie*rzyć! - zagadnął Rżewski Nataszę Rostową w tańcu.
- Fi donc, poruczniku, jest pan cham i nachał!
- A co, nie chce pani?
- Owszem, ale jest pan cham i nachał!



Rżewski tańczy z damą na balu, w pewnej chwili dama pyta kokieteryjnie:
- Nie sądzi pan, poruczniku, że mam zbyt głęboki dekolt?
Rżewski zapuszcza tak zachęcony żurawia:
- Pani ma włosy na piersiach, madam?
- Co też pan, poruczniku! - wykrzyknęła dama przerażona.
- To za głęboki.



Porucznik Rżewski opowiada kolegom:
- A Natasza to ma takie wielkie stopy! Rozmiar 46!
- Bujasz, poruczniku, takie płetwy?
- Gdzie tam bujam! Prawdę mówię! Sam ch*jem mierzyłem!



- Poruczniku, spał pan ze mną, a dziś nawet nie chce się przywitać ?
- Madame, kopulacja to jeszcze nie powód do znajomości...



- Uratowałem dziś kobietę przed gwałtem - mówi porucznik.
- Wspaniale! Jak pan to zrobił ?
- Wytłumaczyłem, że po dobroci będzie lepiej....



- Poruczniku, jeśli pan mnie kocha, powinien pan od dziś traktować wszystkich ludzi tak, ja by pan chciał, żeby oni pana traktowali! - powiedziała Natasza Rostowa podjemując kolejną próbę ucywilizowania porucznika Rżewskiego.
- Znaczy co, Nataszeńka? Mam wszystkim robić laskę? - zdziwił się porucznik.



Porucznik i Natasza płyną razem w łódce.
- Nataszko czy jechała pani kiedy gołymi jajami po rżysku ?
- Nie..., a co ?
- E... nic.... tak tylko chciałem rozmowę podtrzymać...



Porucznik Rżewski dowiedział się, iż aby poznać dziewczynę, trzeba do niej swobodnie podejść, porozmawiać o pogodzie i przedstawić się.
Pewnego razu spotkał śliczną dziewczynę spacerującą z pudelkiem. Podszedł więc, z całej siły kopnął pieska i rzekł:
- Nisko leci. Chyba na deszcz... Nawiasem mówiąc, niech pani pozwoli się przedstawić: Porucznik Rżewski jestem!



Jedzie pociągiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rżewski. Cisza. Nagle dama głośno puszcza bąka.
- Przepraszam, boli mnie żołądek - dzielnie bierze na siebie incydent dobrze wychowany Francuz.
Po chwili dama znów głośno psuje powietrze.
- Przepraszam, żołądek nie wytrzymał... - winę na siebie bierze Anglik.
Wstaje porucznik Rżewski.
- Panowie, idę zapalić na korytarz. Jak ona jeszcze raz pierdnie, powiedzcie, że to ja.



Porucznik Rżewski z kompanami, pijaństwo ogólne oczywiście.
- Panowie huzarzy, wykąpmy konie w szampanie!
- Ale panie poruczniku, toż to wydatek byłby straszny, a żołdu nie było od trzech miesięcy!
- Ech, wy... To chociaż oblejmy piwem kota!



Tańczy Rżewski z Nataszą, w pewnym momencie mówi:
- Ale u was szyja.....
- Całe ciało mam takie! - odpowiada kokieteryjnie Natasza.
- To się myć trzeba....



Natasza tańczy na balu z oficerami.
- Jajcew, ma pan kurz na mundurze - mówi złośliwa Rostowa.
Kapitan wybiega i strzela sobie w durny łeb.
- Bezuchow, ma pan zakurzone spodnie.
Major wybiega i strzela sobie w łeb.
- Rżewski ma pan kurz na butach.
- To nie kurz, to gówno. Jak przyschnie to samo odpadnie.



Poruczniku, czy w młodości miał pan jakieś hobby ?
- Nawet dwa. Polowanie i kobiety.
- O, to ciekawe. Na co pan polował ?
- Na kobiety...



Jedzie Natasza z porucznikiem w jednym przedziale. Porucznik czyta
gazetę, Natasza bezskutecznie usiłuje zwrócić na siebie jego uwagę.
- Poruczniku, jak nazywa się kamień w pańskim pierścionku ?
- Ech, Nataszko... jakoś mi się dziś nie chce...



Bal w kasynie. Zauważono brak Rżewskiego.
- Kornet! A gdzie to pan porucznik ?
- Powiedział, ze wpadnie za dwie godziny jak da radę....
- A jak nie da ?
- To za 10 minut....



- Poruczniku, podobno w młodości był pan członkiem Towarzystwa Naukowego?
- Ech, madame... młodość... członkiem tu, członkiem tam..



Porucznik Rżewski tańczy z Nataszą Roztową.
- Poruczniku, niezbyt ładnie pan pachnie - zwraca uwagę dama - chyba
ma pan brudne skarpetki. Proszę natychmiast wyjść stąd i je zdjąć!
Porucznik po kilku minutach powrócił i znowu tańczy z Nataszą.
- Panie poruczniku, ciągle pan źle pachnie - dama wyraźnie się niecierpliwi
- nie zdjął pan?!
- Ależ zdjąłem! - Broni się porucznik Rżewski eleganckim ruchem wydobywając
skarpetki spod munduru.



Porucznik Rżewski wyprowadziwszy Nataszę Rostową w czasie balu na werandę nie zwlekając wsadził jej rękę pod suknię.
- Ależ poruczniku! - wykrzyknęła Natasza oburzona - skąd panu przyszło do głowy, że pan sobie może na takie coś ze mną pozwolić?
- Cały szwadron tak powiedział.



a to jest mój ulubiony, tak prosty i absurdalny, że ja się tarzam <hahaha> :

- Poruczniku, tak nie wolno! Kobietę należy najpierw zdobyć...
- Uuuuurraaaa - krzyknął Rżewski, złapał członka w dłoń i rzucił się na nagą Nataszę.

<hahaha> <hahaha>

Sir Charles - 2006-02-10, 11:07

Chyab to wklejałem już gdzieś, ale wkleję jeszcze raz, bo jest cudne <zakochany>
lollirot - 2006-02-11, 15:28

brodate to już odrobinę, ale może jeszcze ktoś nie widział. jedna z moich ulubionych - oksana.

<diabel>
http://www.megaupload.com/?d=H9YHM2VM

Jagienka06 - 2006-02-12, 19:32
Temat postu: Re: Śmieszne!!
W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i zauważa że trzech jest
identycznych.
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwie piersi więc ja musiałem pić browar.


Nauczyciel pyta dzieci na lekcji:
-Co to jest rarytas?
-Rarytas to jest pomarańcza - powiedziała Kasia.
-No i co jescze? - zapytał klasy nauczyciel.
Karol podnosi ręke i mówi:
- rarytas to jest czekolada.
-Dobrze! Czy coś jeszcze? - pyta nauczyciel.
Jasiu podnosie rękę i mówi:
-Rarytas proszę pana, to jest dupa szesnastolatki.
Nauczyciel oburzony wyrzucił go z lekcji i kazał mu przyjść na drugi dzień z
ojcem. Na drugi dzień Jasio wszedł do klasy i bardzo szybko pobiegł do
ostatniej ławki, i usiadł bez słowa. Podszedł do niego nauczyciel i zapytał:
- Czemu tak od razu uciekłeś do ostaniej ławki i gdzie masz ojca?!
- Tata nie przyjdzie. Powiedział mi, że jeżeli dla pana dupa szesnastolatki nie
jest rarytasem, to jest pan pedałem i kazał mi się trzymać od pana z daleka

Hrabia puka do drzwi Hrabiny:
- Hrabino azaliz moge wejsc?
Hrabina na to:
- A wejdz, a zaliz!

A teraz z innej beczki, opowiastaka

Pani przedszkolanka pomaga dziecku wlozyc male kowbojskie buty, bo dziecko ja
poprosilo. Tak wiec oboje szarpia, ciagna, a buty nie chca na noge wejsc. A
kiedy sie juz udalo i oboje spoceni siedli, dziecko mowi:
- Prosze pani mysmy ubrali buciki na odwrot.
Pani popatrzyla, faktycznie na odwrot. Znow makabra ze sciaganiem, potem
szarpanie, meka, az sa ubrane prawidlowo. Dziecko patrzy na buty i mowi:
- Ale to nie sa moje buty.
Nauczycielka ugryzla sie w jezyk, nic nie mowi, tylko gehenna po raz trzeci.
Buty sciagniete, dziecko:
- To nie sa moje buty, tylko mojego brata, a mama mi je kazala nosic. Pani juz
nie wie czy sie smiac, czy plakac i znowu pomaga ubrac buty. Kiedy pomagala mu
ubrac kurtke zapobiegawczo pyta:
- A gdzie masz rekawiczki?
- Mam je schowane w butach. - odpowiada dziecko.
Proces sadowy przedszkolanki zacznie sie w przyszlym miesiacu...

Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na
żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z
kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera, a on:
- Słuchaj, skoczyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a
ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki,
obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz,
potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę chyba
mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No Kto?!
- Zakład pogrzebowy censored !

Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą gromadkę
dzieci. Pewnego wieczora chłop, pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywę.
Małzonka oburzona podnosi lament:
- Jasiek, czyś ty zgłupioł do reszty? Dzieciska butów na zimę ni mają, a ty se
ciula stroisz?!

kot_schrodingera - 2006-02-12, 19:34

Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
-Znasz jakiś facetów
-Pewnie
-To dzwonimy do 32-óch
-A po co nam tylu?
-Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
-Ale po co nam16-tu?
-Po drugie: połowa się upije.
-Ośmiu to też dużo.
-Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
-A czterech?
-A co, nie chcesz dwa razy?

Jagienka06 - 2006-02-12, 19:52
Temat postu: Re: Śmieszne!!
Na babskiej imprezie rozmawiają trzy mężatki.
Pierwsza mówi: - Wiecie, jak kocham się z moim Zenkiem, to on zawsze ma zimne jajka.
Druga mówi: - Faktycznie, jak ja się kocham z moim Frankiem, to on także ma zimne jajka.
Na to trzecia: - Wiecie, ja nie wiem? Nigdy nie sprawdzałam jakie ma jajka mój Jacuś w trakcie stosunku.

Po dwóch dniach ponownie się spotkały w tym samym gronie. Trzecia mężatka (ta od Jacka) przychodzi cała poobijana, z potarganymi włosami i ubraniem. Pozostałe dwie pytają się - co jej się stało?
Ona odpowiada:
- Kochałam się z Jackiem, sprawdzam te jego jajka i tak mu mówię:
- Jacek !! ! Ty masz w trakcie kochania tak samo zimne jajka, jak Zenek i Franek.


Bogdan baraszkował w najlepsze z kochanką, gdy usłyszał, że samochód jej męża wjeżdża na podjazd. Niewiele myśląc złapał swoje ubranie i wyskoczył przez okno,mimo że na zewnątrz padał deszcz. Traf chciał, że ulicą przebiegał właśnie maraton.Bogdan postanowił dla niepoznaki dołączyć do zawodników.
- Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy.
- Tak - odparł Bogdan. - Czuję się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie chłodzi moją skórę.
- To dlaczego biegniesz z ubraniem pod pachą? -dopytuje się sportowiec.
- Po zakończonym biegu mogę od razu ubrać czyste ciuchy - wyjaśnił Bogdan.
- A zawsze biegasz z nałożoną prezerwatywą? - zapytał zawodnik.
- Nie, tylko kiedy pada.

O czwartej rano wraca osiemnastoletni syn do domu. Ojciec
zdenerwowany długim czekaniem pyta się:
- Dlaczego tak późno wracasz?! Za cztery godziny musisz iść do szkoły!
Syn odpowiada:
- Tak wiem, ale dzisiaj miałem swój pierwszy w życiu seks.
- Ach, to co innego. Siadaj, zapal papierosa, weź piwo, pogadamy sobie.
- Pogadać z tobą jest OK, zapalić też chętnie zapalę i na piwo też mam ochotę tato, ale siadać na razie nie mogę.

[ Dodano: 2006-02-12, 20:43 ]
Instrukcja obsługi

Fachowa obsługa butelek bełtowych. Bądź profesjonalistą, nie amatorem!

1. Przed otwarciem Bełta należy łokciem mocno uderzyć w denko od spodu aby siara się odczepiła od dna, a następnie potrząsnąć w celu równomiernego rozłożenia składników w Winie.

2. Następnie szybkim energicznym ruchem zdjąć plastykowy korek - podważając go wcześniej.

3. Obalić Bełta do końca - "Co masz wypić jutro - wypij dzisiaj!"

4. Z Winem należy obchodzić się jak z jajkiem tzn. NIE TŁUC BUTELKI!!!

5. Zebrane butelki wymienić w sklepie. (tzw. obieg zamknięty)

Ted Bundy - 2006-02-12, 22:34

Lollirot, te o poruczniku są boskie:D <browar> <browar> <hahaha> <hahaha>
TFA - 2006-02-12, 22:36

http://www.krc.cn.pl/user...oswiadczyny.avi
Sir Charles - 2006-02-12, 22:41

TFA napisał/a:
http://www.krc.cn.pl/user_krc/janos/rozne/oswiadczyny.avi


Mooocno przyciężkawe :]

*qbass* - 2006-02-12, 22:46

Sir Charles napisał/a:
Mooocno przyciężkawe

Zgadzam się... :)
Coś co mi sie spodobało http://mp3.wp.pl/i/sciagnij?id=27999

TFA - 2006-02-12, 23:08

Sir Charles napisał/a:
Mooocno przyciężkawe


No, tez sie spodziewalem czegos bardziej zaskakujacego :D tak samo "tępy" humor jak ani mru mru, albo tych dwoch debili z reklamy plusa.

gracja - 2006-02-12, 23:17

TedBundy napisał/a:
Lollirot, te o poruczniku są boskie:D

ahahhaha fakt :D

germański, k u r w a, oprawca to juz klasyk :) Evil Kot i jego przyjaciel Pidżon :]
Baaaaabilon :]
http://pvek.org/?cat=6&paged=2 (zmienili stronkę, nie ma już dostepu do archiwum, które zwalało z nóg :)

tu coś dla miłośników:
http://www.spreadshirt.net/shop.php?sid=113357


Himmler wzywa po kolei swoich współpracowników:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 45.
- A czemu nie 54?
- Bo 45!
Himmler zapisuje w aktach "charakter nordycki" i wzywa następnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 28.
- A czemu nie 82?
- Może być i 82, ale lepsza jest 28.
Himmler zapisuje w aktach "charakter bliski nordyckiemu" i wzywa kolejnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 33.
- A czemu nie... A, to wy, Stirlitz.

sophie - 2006-02-12, 23:23

gracja napisał/a:
http://pvek.org/?cat=6&paged=2 (zmienili stronkę, nie ma już dostepu do archiwum, które zwalało z nóg

Oj, dawno nie zgladalam na strone z Pvek'iem. Szkoda, ze zmienili i juz nie ma archiwum :/ Pvek jest genialny!! :D Na szczescie za wczasu sciagnelam troche na kompa :D

Olivia - 2006-02-13, 11:25

Z bash.org.pl:

Cytat:
<haczyk> nom
<haczyk> firefox rulezzzz
<haczyk> a co?
<karlik> a jest jakas roznica miedzy firefox rulezzz a mozilla firefox?

Cytat:
<erryk> heh obnizyli vat na kosmetyki
<erryk> tylko komu to potrzebne???
<neon> zrobili to ze wzgledu na pierwsza dame

Ciekawski - 2006-02-13, 11:30

Rozwaliliście mnie Stirlitzem i Waldemarem <hahaha>
To jest dopiero początek dnia :)

Eisenritter - 2006-02-13, 12:19

Ech... Ja cały czas żałuję, że Debil Motoryczny i jego Ewiltun już nie wychodzą. To było coś... Za to Howard Tayler dalej walczy: www.schlockmercenary.com - absolutnie pogięty humor.

- Paniusiu! Co ty sobie wyobrażasz! Nie będziesz związkowców zatrudniać w swojej firmie? Posłuchaj, mam do dyspozycji wszystkich ochroniarzy, bramkarzy i trenerów z siłowni w tym mieście. Jak się za ciebie wezmą to będzie żle!

- A, tak, znam to. Ja dowodzę kompanią najemników. Mam dokładnie to samo, tylko że w pakiecie z bronią energetyczną, kawalerią pancerną, artylerią i wsparciem orbitalnym. To co z tym "żle"?

Olivia - 2006-02-13, 14:52

Ktoś po prostu nie wytrzymał :P
ptaszek - 2006-02-14, 01:11

przypomniało mi się "nie lubię poniedziałku" :)
Yasmine - 2006-02-14, 09:04

Dla ogladajacych "M jak milosc" :D :D

M jak Miłość - tajny scenariusz...........

Cytat:
Lucek wygrywa w szachy z komputerem Deep Blue , dostaje milion bugsów, rozpija się, podpala pub, trafia za kraty.
Basia romansuje z Egonem, zakładają restaurację w centrum Warszawy, ale tak naprawdę żyją z handlu prochami, które z Niemiec przemycają Stefen i Simona, a dystrybucją zajmuje się Marek, który w miejsce spalonego pubu otwiera dom publiczny. Tam zatrudnia jako główną atrakcję swoją siostrę Małgosię, która w tej pracy i stylu życia naprawdę czuje się szczęśliwa. Hanka wyjeżdża do Afryki, żeby tworzyć największą na świecie oragnizację charytatywną, ale gdy dołącza do niej Jaroszy zmienia poglądy i razem handlują niewolnikami - w handlu pośredniczy Norbert -znajduje kontakty w internecie, do zysków nie przyznaje się Marcie, która czując odpowiedzialność za utrzymanie rodziny bierze pierwszą dużą łapówę od mafii, od kasy przewraca się jej w głowie, skuszona przez Jacka płynie z nim w rejs dookoła świata, jednak w Australii porzuca go w porcie dla przypadkowo spotkanego Rafała

LOVE_DOCTOR - 2006-02-14, 14:32


<hahaha>

lollirot - 2006-02-14, 17:28

http://img338.imageshack....ge=sesja8uh.jpg
Ted Bundy - 2006-02-18, 14:02

To bardzo brzydki i wulgarny dowcip :D

Do górnika strzałowego Mietka przyjechał dziennikarz, by przeprowadzić z nim wywiad.
Pyta go: "co pan najbardziej lubi w życiu robić?"
"Dwie rzeczy.....palić...lubie palić, tak se siednę po szychcie i palę, palę....mógłbym bez końca...."
"I co jeszcze?" - pyta dziennikarz
"Jeszcze ruchać.....najchętniej to bym czasem cały do censored mojej kobity wlazł i tam siedział...Ale nie! - wylazłbym czasem..."
"A po co?" - pyta z uśmiechem pismak
"No jak to po co - by palić...."

Olivia - 2006-02-18, 14:04

TedBundy napisał/a:
To bardzo brzydki i wulgarny dowcip :D

Tam wulgarny od razu. Mógłby palić, będąc w kobiecie. <evilbat>

miś - 2006-02-18, 14:52

40Cent w akcji

http://www.maxior.pl/?p=index&id=8902&8 <banan>


Zabawa: Jak masz bardzo sprawną rękę:

http://www.winterrowd.com/maze.swf

Doszedłem do 3 lvlu...

Moherowe Berety, gierka:

część 1.
http://www.cda.pl/gry-online/1/moher.php
część 2.
http://www.cda.pl/gry-online/1/gra1.php

Parę anegdot o Chucku Norrisie:

http://www.chucknorris.glt.pl/
(CKM to skrót od Chuck Kopie Mocno <aniolek> )

Nie mam pytań, łóżko wodne:

http://lozko.wodne.patrz.pl/

Mortal Żulorz(a może po prostu ustawka)

http://www.maxior.pl/?p=index&id=3931&8

Rozmowa na GG:

http://www.akuku.pl/link_...olo%2Fomfg.html
Cytat:
ŚpIoChAm :* BrAcIsZeK dZiA zA rOzMoWe :* BuZi SiSs DaDzIa PiOtRuŚ :* KoM :*


Po przetlumaczeniu tego statusu straciłem wiarę w normalnośc społeczeństwa ,które mnie otacza

cubasa - 2006-02-18, 16:33

Przy okazji twierdzenia forsakena o wyższości Krakowa nad Warszawą przypomniał mi sie taki dowcip:

W szpitalu urodziła się trójka dzeci. Jedno czarnoskóre i dwa białe: z Warszawy i Krakowa.
Niestety, zdarzyło się nieszczęście i przypadkowo dzieci 'pomieszano'... Nie bardzo wiedząc co z tym fantem począć, postanowiono aby ojcowie wybrali sobie, ich zdaniem, odpowiednie dziecko.
Pierwszy podchodzi ojciec z Krakowa. Przygląda się, ogląda, dogląda, kiwa głową, zaczyna się pocić i w końcu wybiera... czarnoskórego malca.
- No co, pan - woła oburzona pielęgniarka - wybrał pan czarnoskóre dziecko???!!!!
- Pieprzę to, nie zaryzykuję Warszawiaka...


Jak jest u babci na stancji? Filmik przydługawy, ale warto <hahaha>
Jakie te wspolczesne babcie są nowoczesne Ten filmik zmieni Wasze postrzeganie babć <lol>
http://media.putfile.com/Stancja-u-babci

złotooka kotka - 2006-02-18, 21:44

miś napisał/a:
Zabawa: Jak masz bardzo sprawną rękę:

http://www.winterrowd.com/maze.swf

Doszedłem do 3 lvlu...

Nie klikac, obrzydlistwo. Wrzeszczaca truposzka, bleee <belt>

Olivia - 2006-02-22, 12:48

Zagadki o wysokim stopniu abstrakcji:
http://www.w3crew.net/rebus2/rebus2.html

ForsakenXL - 2006-02-22, 18:40

http://media.saait.net/94923/Japanese_Karaoke.wmv
http://media.saait.net/94...Is_For_Porn.wmv
<hahaha>

ptaszek - 2006-02-25, 09:34

Śmieszne, czy raczej przerażające <boje_sie> .... Jak komputer potrafi doprowadzić młodego człowieka do frustracji.... Filmik ma ponad 4 minuty (oglądać z głośnikami - na końcu scena finałowa :] ):
http://www.filecabi.net/video/pclunatic.html

TFA - 2006-02-26, 00:32

> Pilne pytanie. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi.
> Z góry dziękuję.
>Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę Skąd się
>dowiedziałem. No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji.
>Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę.
>Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po
>książkę.
>Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka",odpowiadała,
>że
>są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam.
>Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona
>wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że
>nigdy
>nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim.
>Kiedyś wziąłem jej komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy
>ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu.
>Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o
>tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek.
>Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że
>coś nie tak.
>Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd
>był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego
>samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem
>zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś
>brunatne plamy, podobne do rdzy.
>Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi,
>czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba je wymienić, to czy
>można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które
>najlepiej?

Koko - 2006-02-26, 00:41

TFA <hahaha>
Dobre <browar>

TFA - 2006-02-27, 02:24

Kod:
http://rapidshare.de/files/12966485/Film_2_.3gp.html
<hahaha>

Ciekawski - 2006-02-27, 10:32

<hahaha> <hahaha> <hahaha>
Na pamiątkę, z pewnością :)

Ted Bundy - 2006-02-27, 10:42

http://www.gratka.pl/pr/p...=1&start=1&nr=6

padłem,po prostu... :D

Olivia - 2006-02-27, 10:45

TedBundy napisał/a:
padłem,po prostu...

Facet sie ceni-minimalne wykształcenie-średnie. ;)

Jasta20 - 2006-02-27, 17:59

1. Moderator nie nabija postów - moderator ma wiele do przekazania
2. Moderator nie myli się - moderator ma inne zdanie
3. Moderator nie obija się - moderator czuwa
4. Moderator nie rozmywa tematu - moderator przypomina o innych ważnych sprawach
5. Moderator nie obraża innych - moderator dobitnie zwraca uwagę
6. Moderator nie flooduje - moderator ekspresywnie wyraża swoje myśli
7. Moderator nie wykłóci się - moderator szkoli forumowiczów
8. Moderator nie zakłada głupich tematów - moderator sprawdza czujność forumowiczów
9. Kto przychodzi ze swoimi przekonaniami - wychodzi z przekonaniami moderatora.
10. Szanuj moda swego - możesz mieć gorszego.
<brawo> <browar>

gracja - 2006-02-28, 01:48

Papiez Ratzinger przyjezdza na msze do Polski. Staje przed zebranym tlumem pod Czestochowa i za cholere nie moze znalesc kartki z zapisem fonetycznym swojego kazania. szuka w kieszeni...w drugiej...kartkuje biblie...w koncu znalazl jakas stara, rozpadajaca sie, pozolkla karteczke. dobra cos tam jest, powinno wystarczyc mysli. Zaczyna czytac:

- O..b..r..o..n..c.y W..e...s...t..e..r..p... l....a...t...t...e P...o...d...d....a..j... c...i..e s...i.....e

Ted Bundy - 2006-02-28, 16:54

CZAK w wersji full exclusive :D

-Chuck Norris nie ma przyrodzenia jak kon. konie maja przyrodzenie jak Chuck Norris
-Jednostka militarna Chuck Norris nie znalazła sie w Civilization 4, bo jeden Chuck Norris był w stanie pokonac wszystkie narody w ciagu jednej tury.
-Jako nastolatek Chuck Norris zapłodnił kazda zakonnice w górach Toskani. Dziewiec miesiecy pózniej na swiat przyszli Miami Dolphins, jedyna druzyna w historii footballu, która nigdy nie przegrała ani nie zremisowała
-Kazdy moze naszczac na podłoge w toalecie ale tylko Chuck umie nasrac na sufit.
-Zeby udowodnic, ze rak to dla niego pestka, Chuck palił dziennie 15 paczek papierosów przez dwa lata i doczekał sie 7 odmian raka tylko po to by pozbyc sie ich za pomoca kopniaka z półobrotu
-Chuck Norris przeszedł gre Super Mario Bros 3 nie dotykajac nawet konsoli. Pomiedzy dwoma gryzami kanapki z filetem z dziecka spojrzał groznie na telewizor. Gra wygrała sie sama ze strachu.
-Chuck Norris regularnie oddaje krew w PCK Ale nigdy swoja
-Obcy robia doswiadczenia na ludziach. Chuck Norris robi doswiadczenia na obcych
-Plemniki Chucka Norrisa sa wielkie jak wegorze
-Chuck Norris sciagnał internet na dyskietke.
-Sekretem sukcesu Tokio Hotel jest to ze poród kazdego z członków zespołu odbierał Chuck Norris.
-Wycieki z Blizzardu mówia, ze w Diablo III dostepna bedzie umiejetnosc "Kop z półobrotu". Przeciwnicy tego pomysłu twierdza, ze gra bedzie zbyt prosta.
-

miś - 2006-02-28, 17:46

[b]Nie grajcie w q3[b]

http://www.mp3.fajnelaski.pl/Quake_3.mp3

<banan>

lollirot - 2006-03-05, 00:04

http://www.tutaj.be/

słodkie :D myszką mu można pomagać jak się zaklinuje ;-)

Yasmine - 2006-03-05, 00:15

lollirot napisał/a:
http://www.tutaj.be/

<hahaha>
jaki gietki :D

Olivia - 2006-03-05, 00:33

<D4> mam nowy pomysl na reklame GG
<D4> wisniewski w zolto-pomaranczowych wlosach
<D4> i spiewa: "ciagle padam..."

From www.bash.org.pl ;)

ForsakenXL - 2006-03-05, 00:49

Olivia napisał/a:
<D4> mam nowy pomysl na reklame GG
<D4> wisniewski w zolto-pomaranczowych wlosach
<D4> i spiewa: "ciagle padam..."

No przynajmniej w tej roli by się sprawdził <hahaha>

Bender - 2006-03-07, 00:13

Facet domyslil sie, ze zona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekal, az wyjdzie z domu, po czym wskoczyl do taksowkii nakazal kierowcy ja sledzic. Chwile pozniej wszystko było jasne - zona pracowała w agencji towarzyskiej! Zszokowany facet mowi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobic stowe?
- Jasne! Co mam robic?
- Wejsc do agencji, zabrac moja zone i wsadzic ja do taksowki i zawiesc nas oboje do domu.
Taksowkarz zabral sie do pracy.Kilka minut pozniej drzwi agencji otworzyly sie z hukiem i poiawil sietaksowkarz trzymajacy za wlosy wijaca sie kobiete.Otworzyl drzwi samochodu, wrzucil ja do srodka i powiedzial:
- Trzymaj pan ja!
A facet krzyknal do taksowkarza:
- To nie jest moja zona!
- Wiem, censored , to moja! Teraz ide po panska.

[ Dodano: 2006-03-08, 00:19 ]
Wypadek samochodowy.
Kierowca siedzi w rozpierdzielonym samochodzie z wybałuszonymi oczami, a
policjant zwraca się do niego z ojcowskim pouczeniem w te słowa:
- No i widzi pan? Pan zapiął pas i nawet pan nie draśnięty, a pana kobita nie
zapięła i teraz się wala tam w krzakach z penisem w zębach...

Dzindzer - 2006-03-08, 09:36

Sposoby na ptasia grype:
1. Nie bawic sie ptaszkiem.
2. Nie chodzic spac z kurami.
3. Nie siadac na jajach.
4. Nie puszczać pawia.
5. Nie wycinac orla w progu.
6. Uwazac na wylatujace gile.
7. Nie pic na sepa
8. Nie zapuszczac żurawia
9. Nie zadawć się z kurami domowymi

Lawrence - 2006-03-08, 09:51

Okolo 80% kobiet nie chce wychodzic za maz....

Doszly do wniosku ze dla 60 gram lichej kielbasy nie warto brac calego wieprza do domu :/

[ Dodano: 2006-03-12, 22:56 ]
foxy_lady napisał/a:
[b][...]nazwiskiem\'. Zgłaszono następujących kandydatów:

> >> >>>Sven Skurvensen ze Szwecji
> >> >>>Makaku Nasteku - Chiny
> >> >>>Kiłamu Jajacharata i Kiwajajami Jakotako - Japonia
> >> >>>Manuelito di Alvarezo Makutasposampas - Hiszpania[...]


I jeszcze:

Indianski wlasciciel burdeli - Minnetou
Klaus von Szturchendupen - Niemcy
Agito Matasejebta - Japonia
Erykos Podupoklepos - Grecja....i najwiekszy z nich:

censored Posampas - Hiszpania :D

[ Dodano: 2006-03-12, 22:57 ]
foxy_lady napisał/a:
[b][...]nazwiskiem\'. Zgłaszono następujących kandydatów:

> >> >>>Sven Skurvensen ze Szwecji
> >> >>>Makaku Nasteku - Chiny
> >> >>>Kiłamu Jajacharata i Kiwajajami Jakotako - Japonia
> >> >>>Manuelito di Alvarezo Makutasposampas - Hiszpania[...]


I jeszcze:

Indianski wlasciciel burdeli - Minnetou
Klaus von Szturchendupen - Niemcy
Agito Matasejebta - Japonia
Erykos Podupoklepos - Grecja

[ Dodano: 2006-03-12, 22:58 ]
BTW -

Dlaczego kobiety podczas okresu gotuja zupe w 3 garnkach?????

BO TAK!!!!!!!!!!!!!

AMX - 2006-03-13, 02:19

Na uczelni medycznej w dawnym ZSRR student zdaje egzamin końcowy. Egzaminator pokazuje mu szkielet i pyta:
- Czyj jest to szkielet?
Student się zastanawia:
- Pies czy wilk?
- To szkielet psa - odpowiada.
- Dobrze, a ten?
Student myśli:
- Krowa albo żubr? Eee, skąd by mieli szkielet żubra?
- To szkielet krowy - odpowiada.
- Dobrze, no i ostatni szkielet.
- Choroba, człowiek albo małpa - zastanawia się student. - Chyba człowiek, ale pewien nie jestem.
- No słucham? - ponagla egzaminator.
- Kurcze jak powiem człowiek a to będzie małpa to się zbłaźnię - zastanawia się nadal student.
Denerwujący się egzaminator podpowiada:
- No, o czym uczyliście się przez pięć lat?
Zdumiony student:
- Niemożliwe!!! Lenin???

- Jak w KFC uczczono walentynki?
- W ofercie były serca z kurczaka.

Platforma Obywatelska zażądała od Premiera natychmiastowej dymisji ministra rolnictwa.... Ojciec Rydzyk odmówił.

"Niech Będzie Pochwalony Lech Kaczyński, Prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i Brat Jego Jarosław - zawsze Dziewica"

CNN News: Luksemburg rozpoczął wycofywanie swego żołnierza z Iraku.

- Jak powstała Francja?
- Gdy Rzymianie wypływali, żeby podbić Anglię, zostawili chorych i wariatów.

Z danych WKU wynika, że statystyczny poborowy to wyznający krisznę homoseksualista z płaskostopiem.

W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego.
(Teraz mówi komentator na tych zawodach.)
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pil napój narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił napój narodowy Polski tj. żytnią butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił napój narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak! Zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra.

Pewna młoda kobieta spotyka w barze fantastycznego faceta. Zaczepia go, rozmawiają cały wieczór, na koniec opuszczają razem bar. Wieczorny spacer kończy się pod drzwiami mieszkania faceta. Facet zaprasza kobietę do środka... W mieszkaniu znajduje się mnóstwo pluszowych misiów, cale półki, posegregowane według wielkości. Małe na najniższych półkach, średnie na środkowych półkach i te duże, na samej górze... Kobieta jest zdziwiona, że trafiła na zbieracza pluszowych misiów, ale nic nie mówi, jest zaskoczona, ale z drugiej strony cieszy się, że trafiła na takiego uczuciowego i wrażliwego faceta. Odwraca się do niego... całuje go... zdejmuje suknię... Stało się to, o czym cały wieczór marzyła... Po fantastycznej nocy pełnej namiętności, leży obok swojego wyśnionego faceta i pyta:
- I jak było?
- Możesz sobie wybrać nagrodę z najniższej półki...

Po randce:
- Czy odprowadzisz mnie do domu, Romanie?
- Tak, wzrokiem...

-Dzwonek. W progu mieszkania stoi mężczyzna.
Słucham pana? - mówi właściciel.
-Czy to tu przecieka rura?
- Nie.
- A czy tu mieszkają państwo Kowalscy?
- Już nie. Wyprowadzili się trzy miesiące temu.
- Co za ludzie? Zamawiają hydraulika, a potem się wyprowadzają!

Jedzie facet ciężarówką wysoko załadowaną.
Jedzie pod mostem, zaklinował się. Przyjeżdza policja.
- Co, zaklinowało się?? - pytają policjanci.
- Nie ku**!!! Wiozłem most i mi paliwa zabrakło!!!

Ulica w Moskwie.
Korespondent zachodniej prasy podchodzi z mikrofonem do przechodnia i pyta:
- Prezydent Putin chce wprowadzić prohibicję, zabronić Rosjanom alkoholu, co pan na to?
Rosjanin drapie się w głowę i mówi:
- Wie pan, ja to już swoje wypiłem, ale dzieci szkoda....

Eisenritter - 2006-03-13, 10:14

Szczerze? Nawet Wołodię by obalili, gdyby pić zabronił. Nowa Rewolucja Październikowa by się odbyła, na bank. :D
AMX - 2006-03-13, 11:11

Byłem (ku...a) w niebie

Cholera wie co się stało. Jakaś żyłka w mózgu, czy serce alkoholowe nie wytrzymało. Podczas "uniesienia" z Joasią, coś we mnie pękło, i pognałem przed siebie, słynnym już tunelem, w stronę światełka. Światełko jak światełko, białe i silne. Malutkie było, a ja gnałem jak oszalały. Szybciej niż Polonezem Siwego.
Nie wiem ile czasu minęło, gdy światełko zaczęło się powiększać, a gdy było już rozpoznawalne okazało się, że to wielki neon z napisem ROZDZIELNIA nr 2 EUROPA. W owej rozdzielni zobaczyłem masę ludzi (ludzi?) stojących w kolejkach do jakiś recepcji, czy coś takiego. Ustawiono mnie w rządku krótszym za przemiłą grupką około 70 staruszków. Jak się okazało później, ofiar wypadku autobusowego w Pirenejach. Za biurkiem siedział gruby facet ze złotymi lokami, Cherubin, k***a jego mać. Gdy nadeszła moja kolej spytał:
- Nazwisko ?
- C., Ryszard C.
- Miejsce zamieszkania na Ziemi ?
- Kraków, Polska. Nowa Huta dokładniej.
- Co wy tak, jak Chopin, z Polski do Paryża umierać przyjeżdżacie ? A potem burdel w papierach...
Zimny pot mnie oblał. Więc jednak k***a umarłem. To nie sen. Zrobiłem sobie szybciuteńki rachunek sumienia w myśli. Ja pierdole, dożywocie w Piekle, jak tra la la. Zrobiłem najżałośniejszą minę, na jaka mnie było stać i cicho spytałem:
- Piekło ?
- d**a tam, nie piekło. Nie ma Piekła, jest tylko Niebo. Piekło jest na Ziemi, tu jest tzw. RAJ. A czy się komuś podoba, czy nie to już jego sprawa. Udacie się teraz, jako Dusza z Polski, do korytarza 12567843, tam was skierują do sektora Krakowskiego. No szczęść Boże!
Obróciłem się na pięcie i idę do owego korytarza. Zatrzymał mnie krzyk Cherubina z recepcji:
- Halo, obywatelu ! Wróćcie tu na sekundkę. Zapomniałem wam wydać Aureole i skrzydła. Macie, i tu pokwitujcie. A tu macie instrukcje jak skrzydła dopinać. Aureoli nie zgubcie, bo następna wam będzie za wiek wydawana. No, żegnam.
Długo się ze skrzydłami męczyłem. Krzywo leżały. Aureola w miarę się prosto kołysała nad banią. Rozglądałem się dookoła. Od zajebania dusz. Koło mnie grupka Niemieckich dusz też sobie nie mogła poradzić ze Skrzydłami. Klęli jak fiks. Polazłem w swoja stronę do korytarza Polskiego, po drodze mijałem korytarze Włoskie, Francuskie, Niemieckie. Zacząłem żałować, że do Francuzów mnie nie przydzielono, dużo fajnych laseczek.
Zobaczyłem w końcu i mój korytarz. Chyba fajnie tu jest, siedzą goście na poboczu, ćmiki jarają. Zaraz też podszedłem do jednego, poczęstował. Okazało się, że to góral z Żywca, zamarzł po pijaku w lesie. Przyszedł tu przed godzinką. A ćmiki rozdaje Św. Piotr Polski, przed bramą. Wpuszczą nas do środka za kilka godzin, bo jakaś inspekcja w środku czy coś. Zebrała nas się już spora grupka, staliśmy, siedzieli, i gwarzyliśmy jak tu który
trafił. Ze mnie lali najbardziej, jak powiedziałem, że zaciupciałem się na śmierć. Ładny obciach.
Było dwóch zagryzionych przez psy, jeden zatłuczony przez żonę, czterech z wypadku pod Jasłem, piątka topielców z Sopotu. Niezła ekipka, wszyscy na bani tu przyszli. Okazało się, że można prosić tu w ADMINISTRACJI o zmianę wieku. Np. jak ktoś wykitował mając 90 lat, to tu może mieć 20, 30 lat. Od nowa laseczki rwać, których tu więcej niż na ziemi. Góralowi ćmiki się skończyły, więc teraz ja poszedłem do Piotra po szlugi. Stał tam pod bramą. Mały chudy, taki wypłosz. Klepłem go w łopatkę i mówię.
- Dziadziuś, kopsnij paczuszkę, bo nam się jarać chce.
Ten wyciągnął ramkę HEAVENFIELDÓW i dorzucił zapałki. Uśmiechnął się, pokazując żółte od tytoniu zęby. Wróciłem do moich nowych znajomych i zapaliliśmy po całym.
- k***a, piwka bym się napił - powiedział Góral, okazało się, że piwko nam dadzą, ale dopiero w środku. Bo tu nie wolno.
Przyszły jakieś dziewczyny i zaczęły nam skrzydła poprawiać. U mnie było w sumie ok, a u Górala ledwie się trzymały. Aureola mi błyszczała jak psie jaja, tylko nie mogłem się przyzwyczaić do tej sukienki, w której miałem łazić. Kieszenie są to łapy jest gdzie wsadzić, ale taka długa, pląta się między nogami.
Otworzyli w końcu bramę. Zaczęliśmy się przepychać z Góralem jak najbliżej wejścia, żeby nas nie rozdzielili. Widać swój chłop, bo przypadliśmy sobie do gustu. W ADMISNISTRACJI skierowano mnie do bloku KRAKÓW, piętro 3499, pokój 21897 w skrzydle C. Miałem być sublokatorem niejakiego Mariana E. zmarłego w 1937 roku. Lat 89, zmienione na 35. censored , Gienek (ten Góral) poszedł do Blockhausu ŻYWIEC, to kilka godzin na piechotkę od mojego. Obiecałem mu, że się odwiedzimy za jakiś czas. Potem poszedłem do MAGAZYNU. Tam mi mieli wydać pościel, zapasowe suknie i Skrzydła Galowe, na Święta i specjalne okazje. k***a, jak w wojsku... magazynierem był Żyd rozstrzelany przez Hitlerowców w Płaszowie w 1942. Ledwie mi wydał pościel
już zaczął kombinować, że załatwić u niego mogę wszystko. Aureole jak zgubię, lub przepije, skrzydła, wygodniejsze suknie. Nawet tu kombinują.
Z tobołem pojechałem windą na moje piętro, dużo wiary tu łazi. Niektórzy maja skrzydła poodpinane, inni Aureole w kieszeniach. Luzik. Dość długo szukałem mojego skrzydła C i pokoju. Dobrze, że były tzw. szybkie chodniki, bo łaziłbym chyba całą wieczność. Marian E. okazał się szczupłym facetem z wąsami i łysą pałą. Uściskał mnie jak starego znajomego i wyciągnął z lodówki dwa piwka. Wpierw rozłożyłem swoje klamoty. Pościel na kojo, skrzydła i suknie do szafy. Skrzydła odpiąłem, bo przeszkadzały i chwyciłem zimniutkie piwko. Jeszcze zajaralismy po szlugu, i Marian zaczął mnie wtajemniczać w życie Niebiańskie.
- Widzisz stary. Tu jest faktyczny RAJ, niczym się nie przejmujesz, głodny nie chodzisz, alkohol masz, fajek pod dostatkiem, dziewuchy latają. Nie chorujesz, nie umrzesz na nic bo już nie żyjesz. Zajebiście jest. Raz do roku tylko się wszyscy spotykają, bo Główny przemawia i trochę to trwa, zanim we wszystkich językach nie pobłogosławi. A tak to robisz co chcesz. Chcesz pracować? Idziesz do roboty, chcesz leżeć i chlać cały dzień? Leżysz i chlejesz cały dzień. Panienki lecą na chłopów, zwłaszcza Zakonnice, wpierw celibat na ziemi to tu się sypią jak choinka po 3 królach. Trzeba na pedałów uważać, bo w sukience to czasami nie poznasz kto jest kto. Ja się naciąłem kilka razy, Podnoszę suknie a tu fujara, wystrzelałem po mordzie, skrzydła połamałem i wyjebałem z pokoju. Takie to censored przebierańcy. Jak chcesz się opić to co 100 pięter jest knajpa, wszystko za darmo, podchodzisz i bierzesz. Szwedzki stół. My mamy blisko, bo schodami możesz przeskoczyć piętro do góry, i na wprost schodów masz knajpę. Mordownia straszna, leja się często. Dwa lata temu Mickiewiczowi tam dojebano, tęgo. Chopin kuflem zarobił od górali, a pijanemu Wyspiańskiemu Aureole ukradziono. Na aureole trzeba uważać, stracisz to masz przejebane. Do raportu idziesz. W każda niedzielę są organizowane wycieczki do innych Niebios, ja polecam Indonezje i Włochy, najlepsze panienki, lecą na Słowian jak cholera. AIDS nie złapiesz, więc stukasz na całego. Nie polecam wyjazdów do Niebios Arabskich, tacy sami censored jak na Ziemi, tu też maja Hamas i Hezbollah, złapią Cię i skrzydła z aureolą zajebią, a wtedy raport. Dużo znanych umarlaków możesz w podróżach poznać, od 1945 prawdziwym gwiazdorstwem cieszył się Hitler, od nas z Nieba Polskiego pojechało 30 milionów go oglądać, pecha miał jak poszedł do knajpy bodajże 10 lat temu. Grupka pijanych kolesi go przecweliła. Afera była na pół Nieba. Listy gratulacyjne nawet z Nieba Izraelskiego przychodziły. Kolesie do raportu poszli, a za Hitlerem do dzisiaj wszyscy Adolfina wołają. Potem w 1977, przyszedł Presley, to fani korytarz Amerykański zablokowali. Kilkaset milionów po autograf poleciało, censored . Tu jest tak, że możesz spotkać kogoś komu życie uprzykrzyłeś na Ziemi, rewanżyk gotowy. Ja zostałem w 37 powieszony za zabójstwo żony. Znalazła sobie jakiegoś gacha tutaj, z którym mieszka i ten gach mi dojebał. Nowiuśkie skrzydła mi połamał. Nie podałem go do raportu, żal mi chłopa. Z taka censored mieszka, że RAJ to dla niego piekło musi być. Sąsiad obok z pokoju to seryjny morderca z XVIII wieku. Boi się do knajpy chodzić, bo na niego polują. Już 200 lat na niego się sadzą, nawet raz mu wjazd do pokoju zrobili. Wszyscy do raportu poszli. Znanych w Naszym Niebie jest też masa, Królowie mieszkają na niższych piętrach, ale nie warto tam łazić. Czasami możesz ich w knajpach na 200, i 300 piętrze spotkać. Dzikusy. Zwłaszcza Kazimierz, pije sam przy stoliku i nie odzywa się do nikogo. Rozrywek też mamy pełno, w TV lecą wszystkie kanały ziemskie, nawet te XXX. W wypożyczalni masz wszystkie filmy jakie na ziemi nakręcono. Sport też jest tutaj szalenie popularny. Co 4 lata są Mistrzostwa Nieba w piłce nożnej. Najlepsi byli Brazylijczycy, do 58. Potem w wypadku zginęła ekipa Manchesteru Utd. i Anglicy mieli Mistrza przez 20 lat. W 88 piorun zabił na boisku 8 Zairczyków i teraz Zair to potęga niebiańska. Polacy też grają dobrze. Wpierw nas lali jak cholera wszyscy, ale odkąd doszedł Deyna to ćwierćfinały mamy na każdej imprezie. Mecz z Anglią oglądały 3 mld ludzi na stadionie, a przed telewizorami całe niebo. Przegraliśmy w karnych, Reyman bramki nie strzelił. Żarcie nam dają o każdej porze. Otwierasz lodówkę i zawsze jest pełna. Kible czyściutkie, prysznice też. Przyzwyczaisz się. No, ja idę na karty do sektora D. Wrócę wieczorem, drzwi się nie zamyka.
Marian polazł, a ja zacząłem myśleć. Myślenie nie było moja najmocniejszą stroną, więc poszedłem się załatwić. Nawet nie wiecie, jak niewygodnie sra się ze skrzydłami !! ! Odpiąłem je w cholerę i postawiłem obok. Gdy spuszczałem wodę, zdarzyło się nieszczęście, schyliłem się żeby zobaczyć czy czysto zostawiłem, i aureola mi do klopa wpadła.
-k***a mać !
Poszedłem po jakiś przyrząd do wyłowienia, znalazłem wieszak od sukien i po chwili już suszyłem aureole w ręczniku Mariana. Co tu robić? Idę się rozglądnąć, po sektorze Krakowskim, skoczę do knajpy, może jakieś laseczki będą. Czas się przyzwyczajać. Może niedługo Joasia ze smutku za mną wykituje i dołączy? Fajnie by było.
Zapisałem sobie na kartce nr pokoju, żeby się nie zgubić i polazłem schodami do knajpy. Długo lazłem, co chwila spotykałem zawianych aniołów - znak, że dobrze idę.
Wreszcie mym oczom ukazała się knajpa - no, to jest knajpa!! Wielkości Maracany, stoliki 4 -osobowe, bar cały ze złota. Przyśpieszyłem kroku, wyminąłem grupkę najebanych w trupa aniołów śpiewających:
- NIECH ŻYJE NAM REZERWA !! !!
I już byłem przed ladą. Barmanem był Ogromny Anioł z wielkimi wąsami. Poprosiłem o setę i piwo, do żarcia wziąłem tatara i ogóreczki. Poszukałem wzrokiem miejsca, z którego mógłbym obserwować sale i siadłem przy stoliku oznaczonym nr 210. Koło mnie toczyła się zażarta kłótnia między kilkoma aniołami:
- Ty d**a jesteś nie Janosik !
- Ja nie jestem Janosik?!! Ty censored zajebany... Jak ja ludzi prałem w Ojcowie, to ty jeszcze w worze u starego hulałeś...
Tak to okazało się, że Janosik faktycznie żył. Po piwku lać mi się zachciało, więc poszedłem do klopa. Pod drzwiami spał jakiś siwy Anioł, bez aureoli, pewnie mu zajebali. Kopłem go w biodro i mówię:
- Dziadziuś, wstawaj bo Ci bachora podrzucą
Mruknął coś i obrócił się na drugi bok. Twarz jakaś znajoma. Ale nie kojarzyłem skąd go mogę znać. W kiblu wszystkie ściany zapisane, nad moim pisuarem widniał napis: PONIATOWSKI PEDAŁ, POLSKĘ SPRZEDAŁ. Niżej było: CRACOVIA MISTRZ POLSKI 1927 he, he... dopisałem: III LIGA - A.D. 2001.
Jak wróciłem do stolika to Janosik już spał na stole, a jego kompan wylatywał właśnie z knajpy. Wpierw on, potem skrzydła. Powiedziałem barmanowi, ze jakiś dziadziuś śpi pod kiblem, można by go przenieść, bo drzwi tarasuje. Barman machnął ręką:
- To Bierut, pije już tak od 20 lat jak go żona z Sobieskim zostawiła. Aureole zostawia w barze i chleje na umór. Wziąłem jeszcze raz to samo i oglądałem aniołów. Przeważnie młode chłopaki, skrzydła u niektórych żółte od dymu z fajek, cwaniacko aureole na bok założone, kufle w łapach i dyskutują o czymś. Zastanawiałem się, czy swoich tu w Niebie nie poszukać, ale zdecydowałem, że jeszcze nie czas. Może później.
W drodze do pokoju wyrwałem fajną anielice, Marzena. Zmarła w dwa lata temu na raka. Śliczna dziewucha, umówiliśmy się na wieczór w knajpie. Mi się spać chciało, tyle emocji.... Obudziło mnie szarpanie i krzyk bladego jak prześcieradło Mariana:
- Wstawaj, coś ty narobił!! Wstawaj... chłopie coś ty wykręcił?!
Nie wiedziałem o co mu chodzi. Okazało się, że szuka mnie od godziny cała straż Niebiańska. Mają mnie doprowadzić do Głównego.... Przeraziłem się. k***a, za co? Za kopnięcie Bieruta ? A może za wyrwanie jakiejś szychy niebiańskiej ? Nie wiedziałem czy spieprzać do innego Nieba, czy poddać się. Po chwili było za późno, bo kilku blondynów wpadło do pokoju i pod ręce mnie wyprowadzili. Całą drogę nic nie mówili, wszystkie Anioły się za nami oglądały i coś szeptały. Pewnie myśleli, że do Raportu idę.
Po kilku godzinach jazdy (jechaliśmy jakimś łazikiem) dotarliśmy pod drzwi z napisem: DYREKCJA - GŁÓWNY SEKRETARIAT. Wprowadzono mnie do środka. Za biurkiem siedział mały chłop, z bokserskim nosem i grzywką ulizaną na lewy bok. Nad łbem mu hulała purpurowa aureola. A skrzydła miał błękitne. Ładnie to kolorystycznie wyglądało. Wskazał mi fotel, uśmiechnął się i poczęstował ćmikiem. Potem tak patrzył na mnie i powiedział do mikrofonu:
- Pani Zosiu, wprowadzić strażnika Rafała W.
Wlazł młody, przestraszony anioł. Nerwowo ugniatał palce i przestępował z nogi na nogę.
- No co tam, strażniku Rafale.. Popiło się na służbie?! Co?!! - zagrzmiał Główny.
- Ale.. ja...
- Jakie, k***a mać, JA... Jakie ja ? Opiliście się i nie tego sprowadzili co potrzeba. Chłopak miał jeszcze długo żyć, a wy mu taki kawał wycinacie. Pokoje żeście pomylili. Ryszard miał żyć, a obok w pokoju już tydzień staruszek na gruźlicę umierał. I dalej umiera. Zdegraduję was!!! - grzmiał dalej Główny.
Ja sobie ćmika jarałem i zacząłem co nieco kapować. Rafał się opił i pomyliło mu się. Może mnie cofną na Ziemie...
- I co my z panem, panie Rysiu zrobimy ? - popatrzył na mnie po ojcowsku - Musimy pana cofnąć, chyba, że chce pan zostać...
Kurna, nie wiedziałem. Zostawać, czy iść na Ziemie. Tu jest chyba fajnie. Za kilkanaście lat może chłopaki z osiedla
dołączą, Polska gra w ćwierćfinałach, laski są świetne. ale znów na Ziemi, Lew, Joasia, chłopaki ze spirytusem, Polska w finałach, Legia mistrzem, Wisła z każdym prawie dostaje..., Mamusia mi gotuje...
- Wracam. I tak tu trafię z powrotem, więc nic nie tracę.
Główny odetchnął z ulgą. Musieliby dziadka uzdrawiać, żeby przeżył moje życie, a plan cudów już wykonali na ten rok. Pożegnałem się z Głównym, Rafałowi dałem w pysk, wziąłem paczkę szlugów i odprowadzono mnie do recepcji. Cherubin z lokami jak mnie zobaczył to mu szczena opadła. Anioły na mnie z zazdrością patrzyły, jak mnie wrzucają do tunelu, z którego wylatują co chwila kolejne dusze.
Błysło, hukło, jebło i znalazłem się znów w mym ciele. Spocony, ciężko oddychając leżałem na Joasi. Tak samo spoconej i ciężko oddychającej:
- Nie uwierzysz, Kochanie jaką miałam jazdę...
- Oooo, a jaką ja.....

Yasmine - 2006-03-13, 12:40

No wiec w koncu moge dodac :
http://rapidshare.de/file...ka_sld.avi.html
Wojciech Olejniczak byl gosciem Kuby Wojewodzkiego. Polecam <hahaha>

TFA - 2006-03-20, 12:40

http://www.maxior.pl/?p=index&id=10147&18 <diabel>
Elspeth - 2006-03-22, 12:35

rady radia maryja:
http://s63.yousendit.com/...FB1UMEDN75SJL13

Olivia - 2006-03-22, 13:09

Elspeth napisał/a:
rady radia maryja:

<hahaha> Dobre to... ;)

Lies - 2006-03-22, 21:44

Kotek Chuck'a N.

http://www.klubzoo.pl/kot.jpg

TFA - 2006-03-23, 00:11

Pan elektryk:

http://www.maxior.pl/?p=index&id=6421&0

Sasetka - 2006-03-23, 18:48

Jak doniosły nam nasze wtyczki z zarządu TV-Trwam z
Torunia, z dniem 01.01.2006 uruchomiony zostanie nowy pakiet rozrywkowy w
skład którego wchodzić będą następujące programy:
TELETURNIEJE

"Różaniec z gwiazdami"
"Jaka to modlitwa?"
"Jeden z dwunastu"
"Szansa na odpust"
"Od Torunia do Opola"
"Intifada" lub "Diecezjada" lub "Parafiada" (jeszcze nie wybrano
ostatecznego tytułu)
"Wielka Msza"
"Ananasy z mojej parafii"
"Miliard w Ambonie"
"Diecezja należy do ciebie!"
"Berety do mety"
"Jedno z dziesięciu przykazań"
"Najsłabsze ogniwo" - krótki poradnik z cyklu sam napraw swój różaniec
"Big Brother bitwa" - bonifratrzy vs. franciszkanie
"Śpiewające organy"
"O dwóch takich, co ukradli księżyc" - biograficzny
"Idź na całość" - czyli poradnik jak wypełnić przekaz pocztowy

TALK SHOW I REALITY SHOW

"Jestem jaki jestem" - reality show w domu o. Rydzyka
"Prałat Ja****ski Show"
"Co za adwent!"
"Z wizytą u Was" - program kolędowy.
"Parafia należy od Ciebie"
"Zakrystia - dokument jak powstaje msza"
"Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" - program Wielkiej Inkwizycji
"Miliard na tacy"

SERIALE

"Pensjonat pod Toruniem"
"Parafia na peryferiach" - serial
Nowa seria wzorowana na "Pierwszej miłości" - "Pierwsza Komunia"
"M jak modlitwa"
"Świat wg redemptorystów" - reż. Okił Khamidov
"Tata, a Ojciec Marcin powiedział... " serial edukacyjny dla rodziców
"Strażnik dekalogu" z Chuckiem Norrisem
"Sutannah" - serial obyczajowy
"Plebania" - a nie, przecież już jest...

PROGRAMY NOCNE

"Telesklep o. Łukasza"
"Liga Mistrzów - historia zakonu"
"Moherowe igraszki" - audiotele z nagrodami
"TRWAM - wkręca"
"Purpurowy kapturek" - bajka dla (starszych) dzieci
"Tygodnik Moherowego Spokoju"
"Czarny pijar" - nowy magazyn detektywistyczny
"Moherowa landrynka"

PROGRAMY HOBBYSTYCZNE

"Podróże kulinarne siostry Alfredy - pieczeń licheńska"
"Mo' Hair" - program o najnowszych, światowych trendach w nakryciach głowy i fryzurach
"Darz Bóg" - program łowiecki - odcinek o polowaniu na jelenie.
"1001 rzeczy które można zrobić z moheru" - drzwi balkonowe
"Samo szycie" - kurs robienia moherowego beretu
"Siostro, po prostu gotuj" - program kulinarny siostry Eutanazji..
"Katechetyczne podróże Ojca Rydzyka"
"Wacha do Maybacha" - magazyn moto

PONIEDZIAŁKOWE MEGAHITY

"Lord of the rings - The Bishop"
"Moherowa podszewka"
"Allo, allo, kto się do nas dodzwonił?"
Koncert zespołu "The Redemptorists" - gościnnie Zbigniew Wasserman na
bongosach

PROGRAMOWY INFORMACYJNE

"Inforeformacje"
"Telekuria"
"Pana rama"
"Purpurowe Forum" - program publicystyczny
"Ogłoszenia paranormalne"
"Tour de Częstochowa" - Studio Sport - relacja z wyścigu pielgrzymek
"Zaćmienie słońca nad Toruniem" - program popularno naukowy.

PROGRAMY DOKUMENTALNE

"Zbuntowany anioł" - historia Macierewicza
"Ministrant" - pierwszy krok kariery parlamentalnej
"Nowoczesna Genetyka - czy można braci bliźniaków połączyć w jeden
organizm?"
"Ziarno" - reportaż z Mennicy Państwowej
"Idź precz Darwin" - program o kreacjonizmie
"Z kamerą wśród kaczek" - film dokumentalny o historii najnowszej


A my już dzisiaj wieczorem zapraszamy cię na przedpremierowy pokaz
znanego
klasyka czyli kultową sztukę w wykonaniu młodych studentów seminarium pod
tytułem:

"Matrix V - rekolekcje"

AlfaRomeo1939 - 2006-03-23, 22:14

Opowieść koleszki łapią ich psy na ziemie każdy po pale dostaje i tak gdzie mieszkacie ! a koleszka no w tym bloku i pokazuje palcem klatke która jest tuż obok psy się tak przyglądają i mówia a dokładniej <hmm> a mój kolega censored po schodach i pierwsze drzwi na lewo <hahaha>
ptaszek - 2006-03-24, 20:35

Mały słowniczek - może to już było, ale..... <hahaha>

CD-ROM cygan sprzedający płyty kompaktowe

MAGNAT człowiek posiadający kość

PAPIER pożegnanie Piotra po francusku

HALIBUTY obuwie Haliny

MIKRUSEK niewielki Rosjanin

MINIATURKA mała Turczynka

KOSZMAR pojemnik ze zjawami

PERSONA NON GRATA człowiek bez mebli

SEKRETARKA tajemnica Arkadiusza

PARYŻ pożegnanie z orientalnym jedzeniem

PORTMONETKA przystań pieniędzy

CZYTANIE pytanie, czy coś jest niedrogie

MASZYNKA klient po udanych zakupach w sklepie mięsnym

MARATON dźwięk z koszmaru

OMOTANIE reklama taniejącego proszku OMO

STARY SĄCZ zachęta dla starszego człowieka, aby pił przez słomkę

CELIBAT bat Celiny

KOTLINA sznurek pochodzenia zwierzęcego

KASANOWA wypłata

MAPET człowiek z niedopałkiem

GAZDA dostawca propanu - butanu

PAMPERS kot Pameli Anderson

METAFIZYKA nielegalny punkt sprzedaży alkoholu dla pracowników naukowych

PARAPET dwa wypalone papierosy

PARLAMENT płacz we dwoje

NATOMIAST porozumienie stolic państw Paktu Atlantyckiego

GRAHAMKA aktorka grająca perfidne role

KOTARA skrzyżowanie kota z papugą

KAJZERKA (gwarowe) gdzie on patrzy?

TYKWA oddanie głosu Prezydentowi RP

SYNOPTYK syn optyka

CIĘŻARÓWKA bardzo ciężka żarówka

SZAFA ciche mydło

EKSTRADYCJA dawne zwyczaje

PANDA prośba o jałmużnę

HONOLULU cisza nocna

FABRYKA porozrzucane pojemniki dezodorantów

PIKNIK inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli grający w karty

FAMA człowiek używający mydła lub dezodorantu

PARKOMAT ochrona parkingu grająca w szachy

Mysiorek - 2006-03-25, 01:03

ptaszek napisał/a:
Mały słowniczek -

Super <browar>

Tyrese - 2006-03-29, 17:20

www.przystankersi.com
lollirot - 2006-03-30, 22:36

http://www.gry-online.pl/...3/196975797.jpg
Eisenritter - 2006-04-01, 19:16

http://macrochan.be/vjejk...mplex=1&count=1

Ostrzegam, niebezpiecznie śmieszne. Dla fanów wszelkiego rodzaju imageboardów. Polecam sekcję "One does not simply into Mordor". Czasem hermetyczny humor, trzeba znać subkulturę na 4chan albo Somethingawful, ale zabawne i tak.

Mam nadzieję, że mnie nikt nie zabije, ale oto próbka:


Ted Bundy - 2006-04-04, 08:16

wygrzebane znów z bash.org :D

<Poncki> Dolary mają znaki wodne, czy tylko pasek?
<jceel> Poncki, olej, drukuj jak leci.

<markoll> dostalem wczoraj 5 z reli
<markoll> ale na dodatek uwage i 1
<markoll> bo zapytala mnie ile trwa post
<Aramroth> no i?
<markoll> powiedzialem, ze 40 dni
<markoll> a ona: a od czego pan jezus sie oddalil bedac na pustyni?
<markoll> powiedzialem,ze komputera

<ande> lol.. starsza mnie nakryla jak stalem pod prysznicem i sobie walilem..
<kind> i co powiedziala?
<ande> zapytala sie co robie, a ja powiedzialem, ze to jest moje cialo i bede je czyscil tak szybko jak mi sie podoba ;o

<natas> a czy Ty dzis dales juz kwiatka swojej...
<natas> ...prawej rece ?

<only_irssi> mhm, ciekawe czy laska sie obrazi za esa 'czesc censored , co porabiasz'
<only_irssi> numery mi sie pomylaly

<lisaaa> a od kiedy to Ty sie do mnie przytulasz?
<dzikus1984> od 2 piw

xxxxxxxx> dlaczego piszesz cukier przez u zamknięte??
<yyyyyyyy> zeby sie nie wysypał...:)

<[PiaST]MiSia> ma ktos Film Jan Paweł 2?
<[6]Kred> to jest sequel?

<piotrek> czemu Jolka ze mną nie gada od ostatniej imprezy??
<kaśka> trzeba było z jej ojcem nie pić w kuchni i nie rozmawiać o procesorach, zwracając sie do niego teściu...

<Gruby_Jakub> wiesz ze jeden paczek ma 200 kcal ? :P
<Zander> i trzeba 40 minut seksu na spalenie go
<Zander> myslisz, ze czemu dzis zjadlem 8 :D
<Gruby_Jakub> bedziesz walil sobie pol nocy ? :d

<moonshit> napisz cos smiesznego a jednoczesnie budującego i krótkiego
<mogster> bob budowniczy

<slashbeast> polec mio cos na przeziebienie
<slashbeast> bo ja juz pierdolca dostaje
<HuTu> okład z młodych piersi
<slashbeast> a cos co kupie w aptece ?
<HuTu> zostaw apteke, postaw na medycyne domowa

<kicius> kurde, ale mam mokra myszke, jak mam ja osuszyc?
<mikado> podpaska czy tampon?
<kicius> Aniu, myszke komputerowa...

<prn> na discovery mówili wczoraj że jak się uprawia sex to się dłużej żyje
<prn> i jest się bardziej odpornym na choroby
<prn> i tak sobie o tym myslałem
<prn> i doszedłem do wniosku, że aktorki porno to będą żyć wiecznie

<Psycho> my mamy Kelerisy z biedronki za 3,80
<Psycho> smakuje jak tymbark wiśniowy
<Psycho> problem w tym,że to wino jest o smaku winogronowym

<maro> co robisz w walentynki?
<niemczuk> biceps i klate

<Rany> Myj zęby pastą Colgate, a będziesz je miał jak bóbr.
<Johnny___> Takie mocne?
<Rany> Nie... dwa.

<bartosz> co za nuda, nie ma z kim wyjść na miasto
<manowce> a moje życie towarzyskie kwitnie
<manowce> dziś dostałam smsa o treści "cześć, czy masz ochotę na znajomość przez sms, mam na imię ewa, mieszkam na wsi"

<emkael> zakochałem się
<marek> ja też
<emkael> ale ja w dziewczynie, a nie nowym linuksie

<zorki> jak jest lód po angielsku
<3WE> blowjob...

<ja> oglądałam dzisiaj straznika texasu... w pewnym momencie zaczełam sie brechac... ale chuck tak dziwnie sie na mnie spojrzał :/ nie wiem co mam o tym myslec....
<magda> a ty to moze z the ringem pomylilas, co?

<Lucek> piliscie fante o smaku bamboocha?
<Moloh> ty głupi jesteś, to jest promocja, nie smak...
<Lucek> to czemu zamiast 'pomaranczowa' jest 'bamboocha'?
<Moloh> Boshe, to promocja. To tak, jakbys pil Coca Cole o smaku 'Coraz blizej swieta' ;/
<finxo> ROTFL XD

<Quiz> Misie: Na co - wedlug Kubusia Puchatka - zawsze jest pora?
<Quiz> Podpowiedz: .. .... .......
<tajna> na seks analny

<ona_87> czeźć
<ona_87> nazywam się kasia
<ona_87> jestem z Lublina
<Cplus> to źle wróży
<ona_87> ale co źle wróży, "nazywam sie kasia", czy "jestem z lublina"?
<Cplus> "czeźć"

jabłoń - 2006-04-04, 15:11

HODOWLA MĘŻCZYZNY <boje_sie>

Pierwszy dzień w domu....

Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki.
Nie można zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu, ani nawet
poprzedniej właścicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy,
jak był traktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie należy
wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia głosu,
bo może się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć odkurzacz
żeby go wypłoszyć. Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym,
acz stanowczym głosem. Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie
(ostrożnie, bo może nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymać paletko,
by czuł zapach z poprzedniego domu. Pierwsza noc jest zazwyczaj
najtrudniejsza, ponieważ może pochlipywać i piszczeć, ale musimy
wykazać się konsekwencją i nie brać go od razu do swojego łóżka,
żeby się nie przyzwyczaił.


Złe nawyki....

Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się
pobieżnie, jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca,
na którym spędził pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji
horyzontalnej. Często z pilotem od telewizora w dłoni.
Czasem z gazetą, sporadycznie z książką. Ponieważ mało mówi, mogłoby się
wydawać, że myśli, ale najczęściej okazuje się, że to tylko złudzenie.
Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po kuchni.
Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia.
W przeciwnym razie w kuchni zastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych
naczyń, pod stopami lepkie substancje, a wszystko posypane zgrzytającym
cukrem i okruszkami chleba. W lodówce natomiast puste kartony po mleku.
W żadnym wypadku nie wolno wtedy bić mężczyzny. Bo ucieknie.


Karmienie....

Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio
zdolna kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych przypadkach
również i związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią
mężczyzny na temat smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas nie potrafi
gotować tak, jak jego mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle było ciepłe,
ponieważ on i tak nie oderwie oczu od gazety lub telewizora. Podobno
znane są przypadki, że udało się nauczyć mężczyznę, żeby kanapki jadł nad
talerzem, a nie w łóżku oraz nie podjadał z rondla, ani też nie gryzł
całego pęta kiełbasy jak barbarzyńca, ale informacje te nie zostały
potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna lubi dostawać jeść
regularnie i szybciej się wtedy oswaja.


Pielęgnacja - ubieranie....

Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru.
Nikt, kto jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy,
jaki obowiązek bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i w święta.
Pierwszorzędną sprawą jest skompletowanie nowej garderoby.
W przeciwnym wypadku mężczyzna nie porzuci rozciągniętego podkoszulka,
wypchanego na kolanach dresu. No chyba, że się na nim rozpadną ze starości.
Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano gotowy zestaw do ubrania, prać,
czyścić, prasować, przyszywać guziki, zestawiać kolory i chwalić,
że świetnie wygląda. Bywa, że jedynym znakiem uznania za pielęgnacją
mężczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku.


Pielęgnacja - higiena....

Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście
można wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience
godzinami. Co za tym idzie, musisz zaakceptować, (bo jeszcze nikt
nie wymyślił na to sposobu) permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę,
zachlapania w promieniu 5 metrów, niezakręconą pastę, wodę w mydelniczce
i zdeptany na podłodze, twój osobisty biały ręczniczek.
W skrajnych przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć
mężczyznę do obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na podłogę,
ale twoje łydki po spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały
jak po walce z tygrysem bengalskim.


Pielęgnacja - kosmetyki....

Zazwyczaj mężczyźni niechętnie używają kosmetyków, ale piankę do golenia
i dezodorant podbierają z twojej półki, a do tego bezczelnie pyskują,
że ma za bardzo kwiatowy zapach. Często idą dalej i podłączają się również
do szamponu i odżywki, pasty i płynu do płukania ust. To jest irytujące,
ale jeszcze nie naganne. Niepokoić się trzeba, kiedy ubywa brokatowego
pudru, szminki, a zwłaszcza, kiedy zauważasz,
że ktoś chodził w twojej koronkowej bieliźnie...


Zdrowie....

W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być
niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko dla nas.
Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy w domu
rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko
wyspecjalizowanej opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień,
że na pewno nie umrze. Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy jakoś
przeżyć te erupcje hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń, że gdy my
będziemy umierać w malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę wody.
W sytuacji naszej choroby on przyjdzie i zapyta "a co dzisiaj mamy na obiad?".


Ruch....

Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot,
potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń.
Nie licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu.
Będzie się wił jak diabeł pod kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer.
Gotów jest wtedy nawet wziąć się za jakąś pracę domową i lepiej nie stawać
mu w tym na przeszkodzie. Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać jego i siebie
w kondycji, jest sprowokowanie aktywności seksualnej.
To nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku, gimnastyki artystycznej, hiperwentylacji
i drenażu limfatycznego. Sposób domowy - tani i zdrowy.


Mnożenie....

Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa.
Tu nie można popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży,
ani też żywić nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę rozwiąże
tę palącą kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się pozagryzają.
A zatem pamiętajmy, że w rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc
i odegrać w tym kluczową rolę. Jedyne, co mężczyzna powinien samodzielnie
mnożyć, to środki na wychowanie potomstwa.


Kontrola....

Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się z nami i zacznie
ufnie jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z domu.
Najpierw tylko do pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie
nawet na piwo z kolegami. Ale trzeba być czujnym. Wprawdzie nie można go
przykuć do kaloryfera, ani wszędzie mu towarzyszyć, ale, od czego mamy komórki.
Jak ma czyste sumienie i kocha, to sam się melduje średnio, co godzinę,
przynajmniej SMS-em. Martwić się należy, gdy za długo
"abonent jest czasowo niedostępny". Wtedy trzeba przykrócić smycz,
bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego wypielęgnowanego ulubieńca
używała jakaś flądra. I to za nasze pieniądze.


Tresura....

Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczysz czegoś
mężczyznę. Tresura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeśli została
zaniedbana w rodzinnym gnieździe, to nie mamy żadnych szans, żeby to zmienić.
W wypadku braku elementarnych zasad dobrego wychowania, najlepiej po prostu
zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać!!! Można przecież oddać w dobre ręce
irytującej nas od dawna koleżanki, z ostawić w schronisku wysokogórskim,
bądź porzucić w lesie na parkingu.


Czas wolny....

Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, że wypełni nam przyjemnościami nasz
czas wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, że w związku
z posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego. Raczej pozostaje nam
zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał do reszty.
Niektóre optymistki odnajdują się, oglądając transmisje sportowe,
lepiąc samolociki, albo przekopując ogródek jego rodziców.
Pesymistki biorą drugi etat, prace zlecone i robią błyskotliwe kariery.


Posłuszeństwo....

Mężczyźni nigdy nie słuchają tego, co się do nich mówi.
Mają, co prawda dwoje uszu, ale jedno z nich służy do wpuszczania naszych słów,
drugie natomiast do natychmiastowego ich wypuszczania. Jeśli czasem wydaje się
nam, że słuchają naszych wywodów w skupieniu na twarzy, to niechybnie boli ich
brzuch, albo muszą niezwłocznie udać się do toalety. Dlatego próby obarczenia
ich nawet pozornie prostymi obowiązkami, takimi jak zrobienie podstawowych
zakupów, wyrzucenie śmieci lub podlanie kwiatka podczas naszej nieobecności,
nie mają najmniejszego sensu i powodują w nas samych niepotrzebną irytację.


Sztuczki....

Jeżeli trafił nam się mężczyzna o wesołym i skorym do zabawy usposobieniu,
mamy szansę nauczyć go paru sztuczek, które ułatwią nam nieco życie.
Na przykład wracanie do domu na telefoniczne zawołanie, celność przy korzystaniu
z toalety, umiejętność wrzucania brudnej bielizny do wnętrza pralki,
aportowanie dóbr materialnych, oraz używanie ze zrozumieniem słów -
"proszę", "przepraszam" i "dziękuję". Ot, taka edukacyjna zabawa.
Na efekty trzeba długo czekać, ale nie zaszkodzi spróbować.


Własny kąt....

Bardzo ważne, żeby mężczyzna miał w domu swoje miejsce, gdzie mógłby się
schować i nie plątać się nam pod nogami. Najlepiej własny pokój z biurkiem
pełnym nietykalnych świętości, ryczącym telewizorem, nietykalnym legowiskiem,
gdzie mógłby drzemać, udając, że ciężko pracuje. Pamiętajmy, że nie wolno nam
tam wchodzić bez potrzeby i bez pukania. Zresztą byłby to duży szok dla naszego
poczucia estetyki i porządku. Wkraczamy tam tylko w ostateczności,
kiedy zaczyna brzydko pachnieć w mieszkaniu.
Najlepiej w skafandrze do utylizacji radioaktywnych odpadów.


Mężczyzna w łóżku....

Nieuniknione, że raczej prędzej niż później mężczyzna będzie się wpychał
do naszego łóżka. Wślizgnie się od ściany, odepchnie łapami i zrzuci nas
w nocy na podłogę, a wcześniej ściągnie z nas kołdrę. Jeśli jakimś cudem
nie damy się zrzucić, uczepi się nas jak ośmiornica, przygniecie całym ciężarem
i będzie chrapał prosto do ucha. Właściwie nie ma na to sposobu, ale pewnym
pocieszeniem jest fakt, że mężczyzna wydziela bardzo dużo ciepła
i można zaoszczędzić na ogrzewaniu w okresie jesienno - zimowym.


Zabawki....

Mężczyzna najbardziej lubi bawić się "w doktora". Niestety, jak we wszystkim,
nie zna umiaru, a my nie zawsze mamy ochotę mu w tym towarzyszyć, bo mamy
swoją pracę i potrzebę przespania choćby sześciu godzin na dobę. Dlatego też,
żeby się nie nudził, albo nie szukał innego towarzystwa, trzeba mu pozwolić
bawić się jego ulubionymi zabawkami. Nowym samochodem, motorem, kinem
domowym, albo monumentalnym sprzętem grającym, w najlepszym wypadku
najnowszą komórką z internetem i wodotryskiem. Ważne, żeby się czymś zajął,
a my w tym czasie bawimy się w naprawiacza kranów, elektryka, stolarza,
kucharkę, zaopatrzeniowca... itd. itp.


Sam w domu....

Zdarza się tak, że musimy pilnie wyjechać na parę dni i zostawić mężczyznę
samego w domu. Wtedy zabezpieczamy, co tylko się da. Kwiatki wynosimy
do sąsiadów, papugi do przyjaciółki, a oszczędności do banku.
Zostawiamy pełną lodówkę i ogarnięte mieszkanie, żeby mu było przyjemnie.
Wracając zastajemy kosmiczny bałagan i pustą lodówkę. Oddychamy z ulgą,
bo jeśli byłoby posprzątane, to znak, że albo wcale nie spał w domu,
albo ktoś mu pomógł zacierać ślady wiarołomstwa.

kot_schrodingera - 2006-04-04, 15:34

Instrukcja obsługi kobiety:
Zasady ogólne.



Wbrew powszechnemu mniemaniu urządzenie nazywane Kobieta nie jest szczególnie skomplikowanym urządzeniem. Oczywiście poziom skomplikowania uzależniony jest do modelu, otoczenia, w którym funkcjonuje oraz od wgranego software’u.

Pomijając ekstremalne przypadki wynikające z błędów konstrukcyjnych niektórych modeli czy nienaprawialnych uszkodzeń, wynikających chociażby z zaaplikowania software’u by Puchatek ze „Świata według Garpa”, Kobieta to urządzenie user friendly.



Jak nabyć urządzenie.



W celu nabycia Kobiety należy udać się gdziekolwiek, ponieważ , urządzenie to dostępne jest w każdym zakątku świata. Uwaga! Nie należy nabywać urządzenia, które samo nagabuje nabywcę, chociażby za pomocą komunikatów słownych w rodzaju: „Choć, złociutki, za stówkę to ja ci [....] [Tekst usuniety na podstawie ustawy o kontroli publikacji i widowisk z dnia 13 grudnia 1981 roku]. Urządzenia tego typu najczęściej zawierają wady ukryte, które dają o sobie znać po około dwóch tygodniach. Ponadto korzyści wynikające z tego typu urządzenia są krótkotrwałe i kosztowne. Proponuje się w związku z tym nabycie innego, nie nagabującego urządzenia, ponieważ z punktu widzenia kosztów efekt będzie dużo mniej obciążający portfel a na dodatek, przy zapewnieniu odpowiedniego serwisu, długotrwały.

Nabywca powinien w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na następujące cechy urządzenia: jakość estetyczna interfejsu, odpowiednie gabaryty, kompatybilność z softwarem nabywcy oraz inne parametry mierzalne, na przykład w jednostkach S/min (skrót od słowo na minutę – im mniej S/min tym właściwości użytkowe lepsze).

Po dokonaniu wyboru wstępnego należy wgrać w urządzenie plik startowy zawierający sekwencję słowną „Ale masz piękne oczy, jak fijołki i w ogóle cała jesteś piękna jak wiosenny poranek albo i jutrzenka jakaś”. W tym momencie powinno się zaobserwować ożywione działania na interfejsie urządzenia, chociażby w postaci trzepotania rzęsami. Następnie należy spodziewać się jednej z trzech wersji komunikatu wysłanego przez urządzenie: brak komunikatu; komunikat w postaci sekwencji słownej „Weź no spadaj, koleś”; komunikat w postaci sekwencji słownej „Hihihihihi” połączony ze zmianą koloru interfejsu urządzenia na różowy. Pierwsze dwa komunikaty oznaczają, że urządzenie jest wadliwe lub ma już innego użytkownika. Komunikat trzeci oznacza, że urządzenie może być brane pod uwagę przy podejmowaniu ostatecznych decyzji co do zakupu. Urządzenia posiadające już użytkownika również mogą być brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji zakupowych, należy jednak liczyć się z tym, że koszty będą większe niż przy nabyciu urządzenia użytkownika nie posiadającego. Ponadto, w niektórych przypadkach, należy wziąć pod uwagę potencjalną reakcję użytkownika dotychczasowego. Szczególnie wtedy gdy się do urządzenia przywiązał i nadal chce je użytkować (czyli że od dnia nabycia nie minęło więcej niż pięć tygodni, gdyż tyle mniej więcej trwa radość z nabycia nowego urządzenia).

Po podjęciu ostatecznej decyzji co do zakupu określonego urządzenia należy zadbać o to, aby miało ono zapewniony odpowiedni software, niezbędny szczególnie w pierwszych dniach po nabyciu. Wgrywany software powinien zawierać jak najwięcej komunikatów tekstowych w typie: „Jeszcze nigdy nie spotkałem kobiety tak pięknej, mądrej i wrażliwej jak Ty” oraz „Dla Ciebie zrobię wszystko, nawet przestanę palić i sikając będę siadał na sedes”. Oczywiście, powyższych sekwencji nie należy rozpatrywać w kontekście klasycznej, Arystotelesowskiej koncepcji prawdy, rozumianej jako zgodność słów z rzeczywistością. Jedynym celem komunikatów jest nie dopuszczenie do sytuacji, że urządzenie skusi się na software startowy innego, potencjalnego użytkownika.

Zaleca się, przed umieszczeniem urządzenia w miejscu docelowym, dokonać pewnych zmian w wystroju tegoż, ponieważ nie wszystkie urządzenia mogą podzielać zamiłowanie użytkownika do pustych butelek po piwie pod łóżkiem, petów w puszkach po konserwie rybnej, serka topionego na ścianie i pamiątki po odwiedzinach kolegi ze słabym żołądkiem na podłodze w łazience. Większość urządzeń przejawia ponadto ponadprzeciętną estymę dla kwiatów, niekoniecznie jednak dla samych łodyg, i to na dodatek od dwóch lat suchych. I wgranie pliku tekstowego „No, gdzieś kot się musi przecież załatwiać” niekoniecznie zostanie potraktowane z należytym dystansem, tym bardziej, że kot dawno zdechł, co zresztą czuć po wyjściu na balkon. Nie pomogą również komunikaty, że to nie wina użytkownika że był mróz akurat, no i że muzyka głośno grała i nie było słychać miauczenia. W przypadku braku dokonania zmian w wystroju niektóre urządzenia mogą zareagować automatycznym zresetowaniem się, które spowoduje utratę nie zapisanych na stałe danych, chociażby pliku startowego.

3. Szczegółowe zasady użytkowania



Na pierwszym etapie użytkowania urządzenia (około jednego tygodnia) należy szczególną uwagę zwracać na komunikaty przez nie wysyłane. Oczywiście, biorąc pod uwagę ich ilość, nie do wszystkich należy przykładać jednakową wagę, nie należy jednak lekceważyć komunikatów typu: „Ty mnie w ogóle nie słuchasz”; „Skończył mi się krem”; „Jest nowa kolekcja esprit”. Etap ten jest, niestety, szczególnie kosztotwórczy, dlatego z komunikatów powyższych należy wyciągać takie wnioski, jakich oczekuje urządzenie. Na pierwszym etapie wskazane jest również jednorazowe wgranie pliku tekstowego: „Kochanie, tobie to ja kwiaty i bez okazji kupuję”. Tutaj, wyjątkowo, należy zastosować klasyczną definicję prawdy, ponieważ komunikat powyższy nie poparty odpowiednim działaniem naraża użytkownika na ciąg nieprzyjemnych zmian na interfejsie urządzenia połączony z komunikatami dla użytkownika średnio pochlebnymi.

Na drugim etapie użytkowania urządzenia można przestać reagować na większość komunikatów wysyłanych przez urządzenie ewentualnie ograniczyć się do wgrywania każdorazowo plików tekstowych typu: „Oczywiście, kochanie”; „Tak, kochanie”; „Oczywiście, że tylko ciebie kochanie”; „Nie, nie zwróciłem uwagi na to jak była ubrana, kochanie. Nawet nie widziałem jej na imprezie”. Oczywiście znowu nie należy przykładać szczególnej wagi do klasycznej definicji prawdy. Na tym etapie użytkowania należy również rozpocząć przystosowywanie interfejsu oraz oprogramowania urządzenia do konkretnych potrzeb i gustów użytkownika. Na pewne elementy, zarówno interfejsu (jak np. kolor oczu) i oprogramowania (np. IQ) użytkownik ma wpływ ograniczony, dlatego proponuje się skoncentrowanie działań na tych elementach, których dostosowanie przyniesie efekt natychmiastowy i odczuwalny. Dotyczy: kształtu i koloru fryzury oraz opakowania (tutaj dla uproszczenia zastosowano combo box z ograniczoną liczbą kombinacji: krótka czerwona spódniczka, że majtki widać, oczywiście czarne, plus top adidasa; krótka spódniczka w szkocką kratę plus biała bluzeczka z dużym dekoltem; obcisłe dżinsy wciągnięte na body; bojóweczki khaki plus obcisła czarna bluzeczka założona na gołe ciało, bez stanika. Nie spotkano dotychczas użytkownika, który by nie zadowolił się jedną z powyższych opcji). Uwaga! Na tym etapie nie należy wgrywać plików tekstowych typu: „Jakbyś zrzuciła z pięć kilko to mogłabyś pójść ze mną na plażę nie robiąc mi przed kumplami kaszanki”. Komunikaty takie mogą spowodować zmiany na interfejsie urządzenia oraz wysyłanie przez nie komunikatów dla użytkownika średnio pochlebnych. Można natomiast zacząć wprowadzać odpowiednie ustawienia dotyczące pracy urządzenia w trybie nocnym. Uwaga techniczna: nie należy się przejmować w tym aspekcie komunikatami wysyłanymi przez urządzenie, ponieważ jakiekolwiek komunikaty wysyłane przez urządzenie w trybie pracy nocnej nie korespondują z klasyczną definicja prawdy. Na tym etapie dostosowywania ustawień zaleca się użytkownikowi sięgnięcie do literatury fachowej, zarówno z kręgu cywilizacji śródziemnomorskiej jak i z innych kręgów kulturowych. Urządzenie wprawdzie zadziała i dostarczy użytkownikowi wielu wrażeń, nawet przy standardowym oprogramowaniu, skoro już jednak mamy urządzenie to dlaczego nie wykorzystać całego jego potencjału? Z czasem można coraz częściej stosować ustawienia z trybu nocnego w trybie dziennym, ponieważ urządzenie, pomimo swoich usilnych działań samonaprawczych w postaci kierowania całej dostępnej chemii na interfejs, bynajmniej nie staje się coraz młodsze i trzeba korzystać, póki urządzenia ma interfejs w miarę estetyczny.

Na dalszych etapach użytkowania można ignorować wszelkie komunikaty emitowane przez urządzenie, jednak należy reagować natychmiast w przypadku komunikatów mogących obniżyć wartość użytkową urządzenia, typu: „Kochanie, dziś boli mnie głowa”. Należy natychmiast wgrać plik tekstowy: „OK, to ja idę na imprezę do Zdziśka. Do zobaczenia jutro”. Uwaga! Ostatni plik odniesie należyty skutek jeśli urządzenie przechowuje na twardym dysku dane dotyczące tego jak wyglądają imprezy u Zdziśka.



Błąd krytyczny w funkcjonowaniu urządzenia



Wgrywając urządzeniu komunikaty tekstowe mające na celu spowodowanie określonych działań należy pamiętać,