Seks, kontakt fizyczny - Prostytucja

dzidek - 2005-01-24, 17:58
Temat postu: agencja - potepiacie?
witam, mam 19 lat i zaczely mnie nachodzic myśli żeby pójść do agencji towarzyskiej. konkretnie to interesują mnie bardzo kobiece stopy - taki fetysz, i chciałbym myśle nad tym żeby sie tam w końcu wyżyć...
czy potępilibyście moje posunięcie zważywszy na to że jeszcze nie przezyłem swojego pierwszego razu? w tej agencji raczej nie chodziłoby mi o sam stosunek tylko o stopy chociaż sam nie wiem jak to by się skończyło....

krzyniu - 2005-01-24, 18:26

no spoko tylko zeby to byla pozadna agencja a nie censored z ulicy,ja nie potepiam,ale wg mnie to na pierwszy raz znajdz sobie partnerke,by nie byl to kupiony,wtedy bedzie ze tak powiem piekniejszy,
mowisz ze kreca cie stopy i co z tymi stopami byc taj pani robil???

Maverick - 2005-01-24, 18:54

Jak to co, nie ma nic bardziej ponizajacego (ekhmm - podniecajacego) niz lizanie stop dziwki.
Partnerki - rozumiem, ale prostytutka? Jaj dla mnie moga sobie agencje byc, ale kijem bym sie brzydzil takiej dotknac. Przynajmniej narazie, bo nie wiem co za 10 lat bedzie. Ale jestem za skapy zeby za seks placic :D
Poza tym dla mnie kobieta ktora swoje cialo sprzedaje to nic innego jak dziwka i censored , nie szanuje takowej i nie wiem jak z taka szmata moglbym cokolwiek robic...

damian24 - 2005-01-24, 19:14

Dzidek, na "kaczuchy" będziesz biegał za lat trzydzieści, jeśli będziesz akceptował płatny seks oczywiście ;) Prostytutka nie powinna być chyba Twoją pierwszą, seks to nie tylko fizyczność! Możesz się rozczarować.

Spróbuj ukierunkować zainteresowania masując stopy koleżankom. :D

:564:

Mroczny Piskacz - 2005-01-24, 19:45

Mav, nie mow ze jestes za skapy, jestes po prostu zbyt przystojny zeby za seks placic ;-)

nie potepiam, ale sadze ze maja racje mowiac zebys sprobowal kolezankom spoty masowac, a noz ktorejs sie zechce czegos wiecej ;-)


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

Lady_Jesika - 2005-01-24, 19:54

ja tam nie potepiam agencji,jak masz ochopte to idz , ale dla mnie facet który z nich korzysta nie jest wiele wart.
morte - 2005-01-24, 20:21

jesli chcesz przezyc swoj pierwszy raz (mam na mysli rownie pieszczenie stop) z prostytutka, bedzie to dla Ciebie spelnienie marzen no to stary bierz kase i zapier***aj do agencji..
jesli Ci sie tam nie spodoba...
no to poszukasz sobie tej jedynej z tymi jedynymi w swoim rodzaju stopkami
.....
wybor nalezy do Ciebie :564:

Samael - 2005-01-24, 20:29

Maverick napisał/a:

Poza tym dla mnie kobieta ktora swoje cialo sprzedaje to nic innego jak dziwka i k***, nie szanuje takowej


Przynajmniej zwykle nie udają, że są kimś innym... Po stokroć bardziej nie szanuję tzw. "przykładnych obywateli" z brudami wepchniętymi pod szafę. A ponieważ trudno ich zidentyfikować - bardzo ostrożnie obdzielam ludzi szacunkiem.

Maverick - 2005-01-24, 20:45

Co nie zmienia faktu ze nigdy nie bede szanowac kogos kogo moge kupic za pieniazki.
karol - 2005-01-24, 21:00

Wszystkich mozna kupic i wszystko ! pytanie tylko czy to bedzie szczere , to w jednym wypadku , i pozostanie sprawa bez wyjscia !w drugim
JEZELI postawiony zostaniesz w sytuacji szczególnej , kupię Cie po prostu Mav , bo wazniejsze wtedy bedzie dla Ciebie to co kochasz , i sam sie sprzedasz ! wiec ostroznie z nazywaniem kogoś szmatą !

Mroczny Piskacz - 2005-01-24, 21:02

a mi sie nasunela teraz scena z filmu Requiem for a Dream :|

Ja Ne,

    Motenai Gorgon

Maverick - 2005-01-24, 21:06

arol nie przesadzaj. Poza tym ja mowie o sytuacjach kiedy ma sie wybor. Nikt im nie kaze byc dziwka.
lilith - 2005-01-24, 21:29

Absolutnie nie potępiam. Ani samych agencji i ich "obecności na rynku". Ani kobiet tam pracujących.
karol - 2005-01-24, 21:33

Dziwki zawsze były i będą !! tak samo jak żule ! póki ich ktoś potrzebuje , stan sie nie zmieni , szmatą , a tego co kozysta z ich usług jak bys nazwał ?? :566:
Mysiorek - 2005-01-24, 21:34

Agencje??? To już relikt.
Teraz takim fachem utrzymuje się część studentek - wynajmują mieszkanie we dwie i aby je opłacić stukają się z 2-3-ma stałymi facetami.
Czy to jest agencja?

theBill - 2005-01-24, 21:35

Mam to gdzieś .. agencje..... ale z tym pierwszym razem to bym się zastanowił . Bo może jest ktoś bardziej wart niz taka agencja
księżycówka - 2005-01-24, 22:28

Na pierwszy raz bym odradziła.
Ale nie jestem przeciw agencjom w żadnym stopniu. Lepsze to niż pod Mariotem wystawanie.
Nie lubię tych spod Mariotu, bo nawet nie wskarzą drogi bo nie wiedzą. :565:

Hardcore - 2005-01-24, 22:32

ja też na pierwszy raz odradzam stanowczo...
od znajomych słyszałem, ze jak dymasz dziwkę to tak jakbyś płacił za mięso.... wchodzisz, następuje konsumpcja produktu i zapominasz o całej sprawie.... Chciałbyś aby tak wyglądał Twój pierwszy raz?
A pomysł nóżek to może zły nie jest, ale do kurew nie chodzi się wąchać stupki....

Student - 2005-01-25, 01:34

karol napisał/a:
Wszystkich mozna kupic i wszystko!


Ej to moje zdanie :) :564:

Ja nie potepiam agencji, sa tak zakompleksieni ludzie ze jedyna szansa dla nich jest agencja. Ja osobiscie wolal bym ta kase co mialbym przeznaczyc na dziwke wziac i isc do dyskoteki , postawic jakiejs laseczke kilka drinkow , zbajerzyc ja i pokopcic za darmo :)

Maverick - 2005-01-25, 06:08

Cytat:
a tego co kozysta z ich usług jak bys nazwał ??
Jak bym nazwal...? Frajer :)

Generalnie potepiam zarabianie cialem, uwazam ze to ponizej godnosci czlowieka.

Mroczny Piskacz - 2005-01-25, 06:30

Maverick napisał/a:
Generalnie potepiam zarabianie cialem, uwazam ze to ponizej godnosci czlowieka...


zacytuje dr Dudka "...a moze i kobiety" :okulary: ;-)


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

Mysiorek - 2005-01-25, 07:42

Cytat:
Nikt im nie kaze byc dziwka

Mówisz o osiąganiu korzyści ciałem....
To która gorsza???
Studentka chcąca zdobyć wiedzę i aby się utrzymać - zarabiająca ciałem? czy czyjaś żona, robiąca karierę ciałem?
Pójdźmy jeszcze dalej... a może pod "osiąganie prywatnych korzyści ciałem" podciągniemy jeszcze dobra niematerialne???...np. dobre samopoczucie, dowartościowanie, dodatkowe chwile uniesień???
Która gorsza? :564:

fish - 2005-01-25, 08:17

Agencje a zwłaszcza dziwki zawsze były, są i będą. Nie ma co potępiać. Ja bym je tylko zalegalizował ale muszą zmienic prawo bo wyszłoby na to, że Państwo jest alfonsem i utrzymuje się z nierządu.
Na pierwszy raz nie polecam.
Zresztą po co w ogóle płacić? Nie masz nikogo?
A tak dodatkowo zastanawiam się czasem czy nie taniej jest iść do agencji niż wyrwać jakąś pannę :) :) :)

Mysiorek - 2005-01-25, 08:19

Cytat:
zastanawiam się czasem czy nie taniej jest iść do agencji niż wyrwać jakąś pannę

Hehehe... idąc tą drogą (materialną) można dojść do wniosku, że tańsze są panienki niż żony :P :P :P :P

Mroczny Piskacz - 2005-01-25, 08:32

no... za slub sie cale zycie placi, a tak jednorazowo od przyjemnosci ;-)

osobiscie nie chcialbym swojego pierwszego razu odbyc z prostytutka... albo z ledwo co poznana osoba gdzies w clubie :| moze dziwny jestem, ale wolalbym z osoba ktora kocham :-)


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

Mysiorek - 2005-01-25, 08:45

Cytat:
wolalbym z osoba ktora kocham

Szkoda... bo ja z osobą , którą kocham i która mnie kocha :P

Mroczny Piskacz - 2005-01-25, 09:29

Mysiorek napisał/a:
Cytat:
wolalbym z osoba ktora kocham

Szkoda... bo ja z osobą , którą kocham i która mnie kocha :P


detal ;-)

a tak na serio to sie nie czepiaj slowek :P mialem to na mysli co napisales :okulary:


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

Mysiorek - 2005-01-25, 09:45

Cytat:
tak na serio to sie nie czepiaj slowek mialem to na mysli co napisales

Przecie wiem :D :D
Ale jeśli byłby wybór, powyższego, to lepiej miśkować się z osobą, która nas kocha, niż kochać się z osobą, którą tylko my kochamy.
Czy znowu zapętliłem?

A co do meritum: chyba większą dziwką jest osoba, która nas oszukuje i przyprawia rogi, niż "oficjalna" panienka.

Krystian - 2005-01-25, 09:51

Cytat:
czy potępilibyście moje posunięcie zważywszy na to że jeszcze nie przezyłem swojego pierwszego razu? w tej agencji raczej nie chodziłoby mi o sam stosunek tylko o stopy chociaż sam nie wiem jak to by się skończyło....


Agencja towarzyska? Fuj. Nigdy bym nie chciał współżyć z prostytutką choćby nawet było to za darmo. Brzydzę się takimi kobietami i zawsze będę się brzydził. Obrzydliwe! Szerzą się choroby przenoszone drogą płciową, jest coraz więcej zdrad, spada jakiekolwiek poczucie moralności w społeczeństwie. Miałem kiedyś znajomego co miał bardzo fajną panienke a zdradzał ją z nierządnicami z agencji. Potem wpadł w alkoholizm. Jego mi nie szkoda ale szkoda mi dziewczyny bo na pewno cierpiała.

Daj sobie spokój z prostytutkami. Według mnie każdy porządny facet powinien mieć stałą laskę a nie latać po jakiś burdelach. Nawet nie wiesz ile może ci dać fajna, porządna i oddana tobie dziewczyna. Znacznie więcej niż jakaś pani lekkich obyczajów. Zresztą co by powiedziała twoja pierwsza miłość gdyby się dowiedziała że korzystałeś z usług agencji? Oczywiście zrobisz to co będziesz chciał.

Dla mnie jak nie ma miłości to sexu też nie będzie. Agencja to tylko i wyłącznie sex i to mało podniecający. Przynajmniej dla mnie.

SEX TO NIE ZABAWKA

Samael - 2005-01-25, 10:35

Krystian napisał/a:
Cytat:
czy potępilibyście moje posunięcie zważywszy na to że jeszcze nie przezyłem swojego pierwszego razu? w tej agencji raczej nie chodziłoby mi o sam stosunek tylko o stopy chociaż sam nie wiem jak to by się skończyło....


Agencja towarzyska? Fuj. Nigdy bym nie chciał współżyć z prostytutką choćby nawet było to za darmo. Brzydzę się takimi kobietami i zawsze będę się brzydził. Obrzydliwe! Szerzą się choroby przenoszone drogą płciową, jest coraz więcej zdrad, spada jakiekolwiek poczucie moralności w społeczeństwie. Miałem kiedyś znajomego co miał bardzo fajną panienke a zdradzał ją z nierządnicami z agencji. Potem wpadł w alkoholizm. Jego mi nie szkoda ale szkoda mi dziewczyny bo na pewno cierpiała.


Weź mnie nie rozśmieszaj. Choroby weneryczne i poczucie moralności spada przez agencje? Nawet mi się rotflować nie chce. Gdzie popyt, tam podaż.

Cytat:
seks TO NIE ZABAWKA

A z tym się zgodzę.

Krystian - 2005-01-25, 10:46

Cytat:
Weź mnie nie rozśmieszaj. Choroby weneryczne i poczucie moralności spada przez agencje? Nawet mi się rotflować nie chce. Gdzie popyt, tam podaż.


Rozmieszać ciebie nie mam zamiaru. Bo w agencjach nie ma nic śmiesznego. To bardzo przykre że kobieta sprzedaje swoje ciało nie szanując jego, nie mając nawet poczucia własnej godności. A co do chorób to co ty myślisz że wszystkie prostytutki zawsze współżyją w prezerwatywach i regularnie się badają u lekarza? Z taką kobietą to strach współżyć bo nie wiadomo jakiego syfa może mieć.

Gdzie popyt tam podaż? Ale to nie znaczy że wszyscy muszą postępować tak samo i korzystać z usług agencji.

Sir Charles - 2005-01-25, 10:59

Tak czy siak prostytucja powinna byc zalegalizowana - tak samo jak aborcja i trawa, chociaz kazda z troche innych wzgledow...- chociaz jest jeden punkt wspolny... :
"Pecunia non olet" (pieniadza nie smierdza) powiedzial jeden z cesarzy rzmyskich (Wespazjan?) opodatkowywujac publiczne toalety. Mysle ze lista zalet pozytywnej regulacji kwestii prostytucji jest o niebo dluzsza niz lista wad. Hough. :)

natasza - 2005-01-25, 11:01

Cześć,

Nie sądze, żeby to był dobry sposób na przeżycie swojego pierwszego razu, ale jakies eksperymenty ze stópkami?Czemu nie!Tylko zasytanów się,czy nie lepie zwerbowac którąś koleżankę albo poznać kogoś nowego.

Jeśli agencja,to dobra agencja,gdzie sam możesz wybrać stopki ;)


A co do tych wyzwisk o censored i szmatach, to trochę szacunku Panowie!Maverick!Czasami życie zmusza do niektórych sytuacji, ale pewnie dla Was to za słaby argument i niech tak zostanie.Ale smutne jest to, ze na prostytutke powiesz szmata, a ta facet k tóry tam chodzi jest w porządku, nie jest męską censored , a skąąąąd !?

mrt - 2005-01-25, 11:12

Też jakoś odradzam agencję na pierwszy raz, a już płacić za same stopy, to w ogóle bez sensu.

Co do agencji: niech sobie będą. Normalnie wydają mi się brudne i nie zbliżyłabym się na milimetr, ale czasem, jak jestem nakręcona, to sama bym skorzystała. Nie dlatego, że nie ma innej alternatywy, ale dlatego, że mnie to kręci po prostu :p

Jeśli chodzi o agencje z facetami, to raz byłam zainteresowana, a poza tym to Ci faceci jacyś tacy mało męscy mi się wydają przez sam fakt, że to robią, i nic na to nie poradzę.

Moje oficjalne stanowisko w tej sprawie brzmi: NIE! Ale to tak na chłodno. Kwestia nakręcenia właśnie. Zresztą teraz jestem zakochana jak cholera i w pierwszy raz w życiu nie mam takich jazd łóżkowych. Widocznie miłość zastępuje wynalazki :p

Krystian - 2005-01-25, 11:24

Cytat:
Czasami życie zmusza do niektórych sytuacji


Nieprawda. Żadna sytuacja nie usprawiedliwia taplania się w seksualnych brudach czyli oddawania się komuś za pieniądze. Tak samo nie ma powodu dla którego mielibyśmy być stale brudni (np. stale chodzić spać nieumyci).

Cytat:
Ale smutne jest to, ze na prostytutke powiesz szmata, a ta facet k tóry tam chodzi jest w porządku, nie jest męską k***, a skąąąąd !?


A co myślisz że on tam chodzi?

mrt - 2005-01-25, 11:30

Cytat:
Czasami życie zmusza do niektórych sytuacji


Nieprawda. Żadna sytuacja nie usprawiedliwia taplania się w seksualnych brudach czyli oddawania się komuś za pieniądze.
Otóż sytuacja może to usprawiedliwić, ale żadna nie stanowi przesłanki do tego, żeby to robić. To dość istotny niuans, ale mam nadzieję, że zrozumiały.
tom23 - 2005-01-25, 11:40

Hmm do agencji nic nie mam ,a co do prostytutek nikogo nie chce potepiac bo rozne sa sytuacje zyciowe.Ale co do skorzystania z agencji odradzam.Zwlaszcza ze nie miales nigdy 1 razu.Lepiej poczekac i poszukac fajnych dziewczyn wokol niz pojsc do agencji i pozniej zalowac.tak ci szczerze radze.
Student - 2005-01-25, 12:29

Maverick napisał/a:
Cytat:
a tego co kozysta z ich usług jak bys nazwał ??
Jak bym nazwal...? Frajer :)



Hahhahahahaha wiesz w ogole na kogo mowi sie frajer?? Oj Mav czasami wypisujesz straszne glupoty ;) :564:

zaqqaz - 2005-01-25, 12:49

płacić za seks jak można go mieć za darmo? Jak dla mnie nie do pomyslenia.
Proponuję się trochę postarać i poznać jakąś fajną dziewczynę. I zdrowiej :) i przyjemniej :556:

Mona - 2005-01-25, 13:10

Proszę Cię,Dzidek - sex po raz pierwszy z prostytutką?Wyluzuj,no chyba,że chcesz.
Właśnie!Nikt nie pomyślał o tym,że może dzidek chce tego.No,ale z tymi stopami i to "obcymi",to już :587: .Tego sobie nie wyobrażam!

Co do agencji,to nic do nich nie mam.Były,są i będą.Podejrzewam,że dzięki ich istnieniu nie jedne małżeństwo nie rozpadło się.
Przykre to,ale cóż,czasami i tak bywa :603:

Coż,widziały gały co brały.........

karol - 2005-01-25, 13:58

Mysiorek napisał/a:
Cytat:
zastanawiam się czasem czy nie taniej jest iść do agencji niż wyrwać jakąś pannę

Hehehe... idąc tą drogą (materialną) można dojść do wniosku, że tańsze są panienki niż żony :P :P :P :P


No to ameryki nie odkryłeś , i na dodatek mozesz sobie pomarudzic i żadac czagoś, zazadaj czegoś od zony :D

ale nie polecam !! odradzam wrecz !

Krystian - 2005-01-25, 14:37

Cytat:
Podejrzewam,że dzięki ich istnieniu nie jedne małżeństwo nie rozpadło się.


Mona a ile małżeństw się przez to rozpadło...

To obrzydliwe jak mężczyzna żyje z żoną w małżeństwie a ponieważ ona go przestała pociągać to łazi do prostytutki i dzięki temu to małżeństwo istnieje... Ale to tylko z nazwy... Chyba lepiej jak by się rozwiedli... Smutne to.

karol - 2005-01-25, 14:42

LEPIEJ ?? to pojecie wzgledne w tym wypadku ! dla kogo lepiej ? oto jest pytanie ! :564:
Mona - 2005-01-25, 15:35

Krystian napisał/a:
Cytat:
Podejrzewam,że dzięki ich istnieniu nie jedne małżeństwo nie rozpadło się.


Mona a ile małżeństw się przez to rozpadło...

To obrzydliwe jak mężczyzna żyje z żoną w małżeństwie a ponieważ ona go przestała pociągać to łazi do prostytutki i dzięki temu to małżeństwo istnieje... Ale to tylko z nazwy... Chyba lepiej jak by się rozwiedli... Smutne to.


Oczywiście,że smutne,a tym bardziej obrzydliwe,ale tak bywa i to bardzo często, niestety :554:

Miltonia - 2005-01-25, 15:51

Tak czytajac to, to Wy chyba znacie najwiekszy dol prostytucji!!! Naprawde sa takie prostytutki, ze wiekszosc facetow chcialaby miec z nimi seks choc raz, ale po prostu ich nie stac na to. I nie mowcie mi prosze, ze wszyscy, zawsze kochacie sie z wielkiej milosci i ta druga strona tak samo. A nawet jak, to czasami uczuciem nie nadrobi sie brakow techniki i juz.
Jesli nie ma sie z kim kochac z miloscia, to dobra prostytutka nie jest zla, jesli sie to rozwiazanie akceptuje. A jak widac, skoro sie zastanawia, to moze akceptuje. Na pierwszy raz odradzam, a jak juz to naprawde warto zainwestowac w ten "interes", ale to duuuuzo kosztuje. Do byle jakiej nie ma co isc.

cytrynka - 2005-01-25, 22:27

jestem temu przeciwna ale szczerze mowiac jak facet ma zgwalcic panienke na ulicy bo mu sie chce to lepiej mniech idzie do agentury a nie na censored na ulicy
takie moje zdanie i sroki jesli kogos urazilam ;)

lukasz. - 2005-01-25, 22:29

nie polecam Igo razu w agencji... sam dlugo czekalem (do 19go roku) ale mam naprawde mile wspomnienia. nawet nie chodzi o to ze bylo super, tylko jak robisz to pierwszy raz i ci nawet nie wychodzi (nie mowie ze tak mialem :P ) to zawsze lepiej jest miec przy sobie kogos komu zalezy .. poza tym pierwszy raz sie pamieta chyba na zawsze, ja mam super wspomnienia, nie sadze zebym po agencji mogl to powiedziec.
zdziwila mnie reakcja osob na forum na sam temat 'agencje', nie sadzilem ze mlodzi ludzie sa w tym kraju tak konserwatywni Te wyzwiska od k%$#w o czyms jednak swiadcza.
Jak dla mnie agencje to naprawde fajna sprawa, raz na jakis czas ze znajomymi w ramach relaxu, ale nigdy nie da sie porownac z doznaniami ktore ma sie z kims kogo sie kocha.

cytrynka - 2005-01-25, 22:45

Cytat:
Te wyzwiska od k%$#w o czyms jednak swiadcza.
Jak dla mnie agencje to naprawde fajna sprawa, raz na jakis czas ze znajomymi w ramach relaxu, ale nigdy nie da sie porownac z doznaniami ktore ma sie z kims kogo sie kocha.
ja napisalma k... nieswiadomnie hehe
jasne ze co innego ale jeszcze co innego jak sie ma zone lub dziewczyne i sie kozysta z takich uslug tego juz nie rozumiem i nie popieram :565:

cubasa - 2005-01-25, 23:08

Agencje niech sobie istnieją, ale mnie najbardziej w nich drażnią Ci mafiosi, trzymający wszystko w ryzach. Przez to pewnie kojarzą mi się z nie do końca legalnym interesem.
Dla pierwszego razu w agencji stanowcze - nie!
Ale piszesz, że chodziłoby Ci raczej o stopy, choć nie wiesz jakby się skończyło. Ze stopami mniejszy problem jak podejrzewam ;) Może zrób tak: pójdź do agencji i powiedz, że zależy Ci tylko na stopach :) Kto wie, może dostaniesz jakąs zniżkę? :D

Lady_Jesika - 2005-01-25, 23:16

Cubasa,pewnie kojarza Ci sie z nie do konca legalnym ineteresem gdyz takim wlasnie są :)
cubasa - 2005-01-25, 23:22

Cytat:
Cubasa,pewnie kojarza Ci sie z niedokonca legalnym ineteresem gdyz takim wlasnie są


Ha! Właśnie, że nie! :564: Widzisz...domy publiczne są nielegalne...agencje towarzyskie są legalne...zależy co oni sobie wpiszą w działalności...wiadomo, że każdy wpisze agencję no nie? Dlatego troche zaciera się pierwotne pojęcie agencji, jako miejsca rozmów, dywagacji itp :)

cytrynka - 2005-01-25, 23:26

agencje rejestruje sie etraz jako dom odnowy biologocznej a w srodku burdel ale w papierach sie zgadza i to najwazniejsze ;)
Lady_Jesika - 2005-01-25, 23:48

:564: tak,albo taki wlasciciel twierdzi ze wynajmuje pokoje,a co sie tam w nich dzieje juz go nie obchodzi :P
Sir Charles - 2005-01-26, 00:45

no i takie sytuacje ucza braku szacunku dla prawa... a to niedobra sprawa

edit: ale rym :D

Mysiorek - 2005-01-26, 00:53

No, chyba niewiele osób przeczytało wszystko:

"Agencje??? To już relikt.
Teraz takim fachem utrzymuje się część studentek - wynajmują mieszkanie we dwie i aby je opłacić stukają się z 2-3-ma stałymi facetami.
Czy to jest agencja?"

Mafiozii z łańcuchami na szyji odchodzą do lamusa!!!
Otwierając gazetę macie tylko 25% takich ogłoszeń.
Reszta to "normalne" studentki!

Sir Charles - 2005-01-26, 01:15

ja przeczytalem tylko zapomnialem :D
Mysiorek - 2005-01-26, 01:26

Cytat:
ja przeczytalem tylko zapomnialem

:564: :564: :564: rozbrajasz mnie...

Sir Charles - 2005-01-26, 20:26

Mysiorek napisał/a:
Cytat:
ja przeczytalem tylko zapomnialem

:564: :564: :564: rozbrajasz mnie...


rece do gory Mysior !! ! :560: rozbrajam Cie !! :D :564:

Maverick - 2005-01-27, 00:48

Cytat:
To która gorsza???
Studentka chcąca zdobyć wiedzę i aby się utrzymać - zarabiająca ciałem? czy czyjaś żona, robiąca karierę ciałem?
Zona, bo oszukuje dodatkowo swojego faceta.
Cytat:
Pójdźmy jeszcze dalej... a może pod "osiąganie prywatnych korzyści ciałem" podciągniemy jeszcze dobra niematerialne???...np. dobre samopoczucie, dowartościowanie, dodatkowe chwile uniesień???
Chyba poszlismy za daleko :564:
Cytat:
Tak czy siak prostytucja powinna byc zalegalizowana
Jasne :) Dziwi mnie ze ci debile z wiejskiej jeszcze nie wpadli na to, bo przeciez zalegalizowanie = opodatkowanie, a to ostatnie lubia najbardziej :D
Cytat:
A co do tych wyzwisk o censored i szmatach, to trochę szacunku Panowie!Maverick!Czasami życie zmusza do niektórych sytuacji, ale pewnie dla Was to za słaby argument i niech tak zostanie.Ale smutne jest to, ze na prostytutke powiesz szmata, a ta facet k tóry tam chodzi jest w porządku, nie jest męską censored , a skąąąąd !?
Prostytutka to szmata i nie inaczej. Facet ktory tam idzie to... hmmm, brak okreslenia :) Frajer? Chociaz to interesujace, bo bycie u prostytutki moze dac odczucie wladzy. Za marna kase mozna kogos kupic...
A co do tego ze sytuacja zmusza - nie. To jest tylko wymowka. Jezeli ktos chce, to moze zyc bez tego. Poza tym sprzedac godnosc, intymnosc, samego siebie za kilkadizesiat lub kilkaset zl? Nie dzieki.
I wiesz co - powiem Ci rzecz najciekawsza. Ja bym mogl nawet na taka dziwke patrzec jak na czlowieka. Na to ze ma uczucia itd. Moze bym mogl szanowac, bo przeciez nic do nich nie mam, tylko tu uruchamia sie prosta zasada - sama siebie nie szanujesz to nie szanuja cie inni. I skoro one nie szanuja siebie to czemu ja mam szanowac je? I w ten oto sposob zostaja szmatami.

Ofkots nie mowie tu o sytuacjach kiedy jakas dziewczyna jest porwana i wykorzystywana... Takie cos bym tepil jak tylko sie da, byle by to zlikwidowac.
A swoja droga - ciekawe czy faceci chodzacy do burdeli zastanawiaja sie czy czasem to nie jakas porwana dziewczyna...
Cytat:
Otóż sytuacja może to usprawiedliwić, ale żadna nie stanowi przesłanki do tego, żeby to robić. To dość istotny niuans, ale mam nadzieję, że zrozumiały.
Zrozumialy, ale sie z nim nie zgadzam. Wg mnei jest w nim sprzecznosc. Skoro sytuacja nie stanowi przeslanki ku temu by to robic to jak moze usprawiedliwic?
Cytat:
a co do prostytutek nikogo nie chce potepiac bo rozne sa sytuacje zyciowe
I rozne mozliwosci wyjscia z nich.
Cytat:
Hahhahahahaha wiesz w ogole na kogo mowi sie frajer?? Oj Mav czasami wypisujesz straszne glupoty
Na kogo sie mowi frajer? Wiesz, to dosc ROZLEGLE okreslenie. Dla mnie taki facet to frajer bo musi placic zeby sie seksic. Albo inaczej, tu juz nawet o to placenie nie chodzi - jemu takie cos wystarcza. Seks jest czyms obustronnym, a idac do dziwki to ogranicza sie do wsadz - wyjmij - wsadz - wyjmij itd. Bez niepotrzebnych czulosci itd, bo po co to komu. Ot czyste zaspokojenie potrzeby, zeby nie powiedziec zwierzece.
Cytat:
Tak czytajac to, to Wy chyba znacie najwiekszy dol prostytucji!!! Naprawde sa takie prostytutki, ze wiekszosc facetow chcialaby miec z nimi seks choc raz, ale po prostu ich nie stac na to. I nie mowcie mi prosze, ze wszyscy, zawsze kochacie sie z wielkiej milosci i ta druga strona tak samo. A nawet jak, to czasami uczuciem nie nadrobi sie brakow techniki i juz.
Jesli nie ma sie z kim kochac z miloscia, to dobra prostytutka nie jest zla, jesli sie to rozwiazanie akceptuje. A jak widac, skoro sie zastanawia, to moze akceptuje. Na pierwszy raz odradzam, a jak juz to naprawde warto zainwestowac w ten "interes", ale to duuuuzo kosztuje. Do byle jakiej nie ma co isc.
Rozumiem ze masz na mysli te od 1500zl za noc w zwyz. Jak to sie mowi - ekskluzywna. No taka to co innego. Tzn nie zupelnie. Hmm, jakby to ujac. na pewno nie mozna powiedziec zeby sie szanowala bo daje za wiecej. To jak w tym kawale: "to ze jestes dziwka juz ustalilismy, teraz sie tylko licytujemy". Taka moze zapenwe dac wieksza przyjemnosc, no i placi sie za spotkanie a nie za godziny :) Czyli w domysle jedna noc.
Tylko ze co ja rozni od innych? Cena jej ciala, moze umiejetnosci, wyzsze mniemanie o sobie (bezpodstawne), inna grupa klientow. Reszta bez zmian. Poza tym nie wiem jakbym sie czul gdybym mial swiadomosc tego, ze ona to robi nie dla mnie a dla pieniedzy. Hmmm, dochodze do wniosku ze taki facet jest jeszcze gorszy od takiej babki. Bo on sie z nia brzydko mowiac pieprzy, majac swiadomosc tego, ze ona ma go w d..., ze chce tylko jego kase. I ona mu sie oddaje za kase, on jej sie oddaje za darmo, jeszcze za to placac. Dziwne :)
Cytat:
zdziwila mnie reakcja osob na forum na sam temat 'agencje', nie sadzilem ze mlodzi ludzie sa w tym kraju tak konserwatywni Te wyzwiska od k%$#w o czyms jednak swiadcza.
No fakt, jestem w tej materii dosc konserwatywno-liberalny :D Czyli zalegalizowac, ale to i tak i tak zwykle dziwki.
Cytat:
"Agencje??? To już relikt.
Teraz takim fachem utrzymuje się część studentek - wynajmują mieszkanie we dwie i aby je opłacić stukają się z 2-3-ma stałymi facetami.
Czy to jest agencja?"

Mafiozii z łańcuchami na szyji odchodzą do lamusa!!!
Otwierając gazetę macie tylko 25% takich ogłoszeń.
Reszta to "normalne" studentki!
Dla mnie dziwka to dziwka. Przykro tylko, ze mlode dziewczyny juz na starcie zycia stwierdzaja ze sie sprzedadza. To zostanie na zawsze.
Cytat:
Jak dla mnie agencje to naprawde fajna sprawa, raz na jakis czas ze znajomymi w ramach relaxu
Tak, zeby sobie poruchac bez zobowiazan. To sie nazywa uprzedmiotowienie seksu.
greg - 2005-01-27, 01:27

Ho, Ho, ostre teksty poleciały. Emocje przez duże E.
Więcej emocji niż chłodnego osądu. Daleki jestem od zajmowania jakiegokolwiek stanowiska w tej sprawie, bo ............ go nie mam. Temat dla mnie obcy, nie byłem, nie znam, znam ludzi, którzy byli, ale nie rozmawiamy o tym, zresztą tylko dlatego, ze sa ciekawsze przedmioty dyskusji.. Nie znam również Pań z drugiej strony barykady (szmat, k*****ew itd. he, he jak było powiedziane), nie znam ich motywacji do wykonywania tego zawodu.
Zastanawiam się tylko, kto dał nam prawo do rzucania takich epitetów.
Wiele aktywności życiowych wymaga stawiania osądów, ale jest żelazna zasada, sądźmy czyny, a nie ludzi. Ok, powiedzmy: źle zrobiłeś (wg. naszego oczywiście systemu wartości) , ale nie możemy powiedzieć: jesteś zły. Tu nie ma znaku równości. Mam nadzieję, że większość zrozumie różnicę.
Tak na marginesie, jest wiele zawodów, które też mogą wywoływać negatywne reakcje, ale o tym się nie mówi. Tylko dlatego, że kulturowo, przez wieki, "zaprogramowano" w ludziach negatywne, "nieczyste" skojarzenia z seksualnością. Jesli ktoś oddaje wyłacznie dla kasy(nie mylić z poświęceniem dla ratowania czyjegoś życia) swoją nerkę to jest ok, jeśli sprzedaje inny narząd (i to bez okaleczania się) to jest szmatą.

Maverick - 2005-01-27, 01:58

Cytat:
jeśli sprzedaje inny narząd (i to bez okaleczania się) to jest szmatą.
Wlasnie nie do konca! Myslisz ze tu chodzi tylko o sprzedanie tylka? Nie, sprzedajesz wtedy cos o wiele bardziej wartosciowego.
Co do emocji, nie sadze, moze Ci sie tak wydawac, bo nie czytales moich wszystkich rozmow i dyskusji :D

Sir Charles - 2005-01-27, 09:22

Maverick napisał/a:
Myslisz ze tu chodzi tylko o sprzedanie tylka? Nie, sprzedajesz wtedy cos o wiele bardziej wartosciowego.


co takiego bardziej wartosciowego sprzedaje - nie da sie kupic kobiecego uczucia, a namietnosc moze byc ale udawana... tak naprawde oddaje mu cialo i sie wylacza - co facet od dziwki dostaje bardziej wartosciowego niz tylek?

karol - 2005-01-27, 09:38

Nie sadz a nie bedziesz sadzony !! ! a ludzi którzy nie umią uszanowac , zaakceptowac czyjegos wyboru i ublizają im ?.... mam dla takich własne okreslenie , ale ze sie znamy Mav - nie uzyje go tutaj , bo sie obrazisz ! musisz jeszcze wiele przezyc i zrozumiec Mav ! tu nasówał by sie mi znowu cytat z Bibli "kto jest bez winy , niech pierwszy rzuci kamieniem " Nie sadze byś był czysty jak kryształ , a jednak to akceptujesz i uwazasz ze jest oki , wiec mysl co chcesz , tylko wyrazaj sie inaczej !
Maverick - 2005-01-27, 09:45

Cytat:
co takiego bardziej wartosciowego sprzedaje - nie da sie kupic kobiecego uczucia, a namietnosc moze byc ale udawana... tak naprawde oddaje mu cialo i sie wylacza - co facet od dziwki dostaje bardziej wartosciowego niz tylek?
No pomysl, czy gdybys zrobil komus loda za kase (sorki za bezposredniosc, ale tak chyba najlepiej) to jedyne so bys sprzedal to wlasne usta na 15 minut? Bo mi sie wydaje ze bylby to jeszcze honor, poczucie wlasnej wartosci itp.
Cytat:
Nie sadz a nie bedziesz sadzony !! !
A mnie tam moga sadzic :D Jak to spiewal HappySad "jestem czysty jak lza":D
karol - 2005-01-27, 09:52

Mav ja mam pomysła !! jestes bogatym synkiem swych rodziców , wez kase idaz do agencji ! ale dobrej popros o dziwkę , na poziomie , sam taka wybierz i pogadaj znią , ale tylko pogadaj ! załoze sie ze zmienisz zdanie !! ! juz nie bedziesz nazywał takiej szmatą , to tylko wynika z niewiedzy Twojej !! pyasz o czym z nia bedziesz gadał ?? ? no chocby o tej własnie szmacie !! :564:
Sir Charles - 2005-01-27, 10:13

albo najlepiej zapros ja na forum :D - w koncu jestesmy anonimowi :564:
Maverick - 2005-01-27, 10:41

Cytat:
jestes bogatym synkiem swych rodziców
Moze Cie zdziwie, ale nie jestem bogaty :) Nie wiem skad ta mysl.
Cytat:
ale dobrej popros o dziwkę , na poziomie , sam taka wybierz i pogadaj znią , ale tylko pogadaj ! załoze sie ze zmienisz zdanie !! ! juz nie bedziesz nazywał takiej szmatą , to tylko wynika z niewiedzy Twojej !! pyasz o czym z nia bedziesz gadał ?? ? no chocby o tej własnie szmacie !!
Ze zmienie zdanie? Dlaczego? Aha, bo poznam konkretna osobe. Tak? Co nei zmienia faktu ze jak mi sie zachce to bedem ogl sie jej spuscic prosto w oczy. I dlatego nie bede jej szanowal.
Lady_Jesika - 2005-01-27, 10:53

No wlasnie.Chobcy ta prostytutka miala nie wiem ile do powiedzenia,nie zmieni to faktu ze spzredaje cialo i swa godnosc.

A jeslki chodzi o jakies nadzwyczajne sytuacje....to nie prawda.Mozna sobie inaczej w zyciu poradzic,ale moze tak latwiej i szybciej.

karol - 2005-01-27, 10:54

Ty dalej swoje ? cóz czas to zweryfikuje , juz sie nie bede kłucił , i tylko wydaje Ci sie zebedziesz mógł zrobic to co piszesz !
natasza - 2005-01-27, 10:56

Krystian napisał/a:
Cytat:
Czasami życie zmusza do niektórych sytuacji


Nieprawda. Żadna sytuacja nie usprawiedliwia taplania się w seksualnych brudach czyli oddawania się komuś za pieniądze. Tak samo nie ma powodu dla którego mielibyśmy być stale brudni (np. stale chodzić spać nieumyci).

Cytat:
Ale smutne jest to, ze na prostytutke powiesz szmata, a ta facet k tóry tam chodzi jest w porządku, nie jest męską k***, a skąąąąd !?


A co myślisz że on tam chodzi?


- To kwestia uznania, czy jest czy nie jest usprawiedliwieniem, prawda leży po środku, a więc może być usprawiedliwieniem..

- Że mój facet chodzi do agencji?
Nie.


Student napisał/a:
Maverick napisał/a:
Cytat:
a tego co kozysta z ich usług jak bys nazwał ??
Jak bym nazwal...? Frajer :)


Hahhahahahaha wiesz w ogole na kogo mowi sie frajer?? Oj Mav czasami wypisujesz straszne glupoty ;) :564:


Buehee, też się uśmiałam.
Frajerem raczej nie jest, może po prostu jego partnerki są tak kiepskie, że woli profesjonalistke, która spełni jego wszystkie oczekiwania, nie musi to być burdel typowy, tylko naprawde ładne kobiety, które sam sobie wybierasz.Poza tym seks seksowi nierówny, wiele babek jest mocnych tylko w gembach, ale to co robia w lozku nie kazdemu facetowi musi odpowiadac...

Maverick - 2005-01-27, 10:59

A dlaczego bym nie mogl?

Poza tym, Karol - zrozum, ze dla mnie seks to nie zwykle posowanie. A juz nawet nie o to chodzi. Ja po prostu uwazam, ze czlowiek ma cos takiego jak godnosc, honor itd. Cos czego sie nie da w zaden sposob zmierzyc. I jezeli ktos sprzedaje swoje cialo to w moich oczach sie tego pozbywa. Dobrowolnie. Wiec jest szmata.
Jezeli natomiast ktos komus to odbiera sila, przemoca to wtedy jest na liscie moich wrogow. To dla mnie dosc drazliwy temat i jestem na to uczulony :D

karol - 2005-01-27, 11:09

Widze !! ! :547: dziwka też ma swój honor , jak i swą godnosć ! nie musi miec tego tak jak Ty to postrzegasz ! dziwki (wiekszosc ) nie pocałujesz , ale to drazliwy i ciezki temat dla osób które nie mialy z dziwkami do czynienia (choć w przpadku tirówek zgodził bym sie na Twoje okreslenie ) tak co do dziewczyn z agencji nie mogę ! to uogulnienie !
natasza - 2005-01-27, 11:13

karol napisał/a:
Widze !! ! :547: dziwka też ma swój honor , jak i swą godnosć ! nie musi miec tego tak jak Ty to postrzegasz ! dziwki (wiekszosc ) nie pocałujesz , ale to drazliwy i ciezki temat dla osób które nie mialy z dziwkami do czynienia (choć w przpadku tirówek zgodził bym sie na Twoje okreslenie ) tak co do dziewczyn z agencji nie mogę ! to uogulnienie !


No właśnie.
Topic jest o agencjach, a nie brzydkich pannach z ulicy,a to jednak różnica :547:

20lat - 2005-01-27, 12:44

uwazam ze niepowinno sie tak oceniac pan pracujacych w agencjach skoro sie niezna osoby,na pewno wiele z nich jest bardzo milych i fajnych i gdybys MAV spotkal taka na ulicy normalnie ubrana i niewiedzial bys ze to dziwka i pogadal bys z nia to zobaczyl bys ze to sa normalni ludzie,
a co do ich pracy to chyba lepiej puszczac sie i jakos godnie zyc niz sprzatac ulice za 500zl i ledwo wiazac koniec z koncem??

moje zdanie jest takie na pierwszy raz odradzam,sam osobiscie nieposzedl bym do agencji a jak kiedys by mi sie odwidzialo to zamowil bym sobie pania z najwyzszej polki co bierze za noc kilka tysiecy

Lady_Jesika - 2005-01-27, 16:23

"a co do ich pracy to chyba lepiej puszczac sie i jakos godnie zyc niz sprzatac ulice za 500zl i ledwo wiazac koniec z koncem??"

ja uwazam ze lepiej sprzatac,ale to juz kwestia moralnosci i zasad!!!
Tak jak mowilam,puszczac sie jest latwiej.

Niech sobie agencje istnieja,nie mam nic pzreciw ale wlasne z tych powodow tych pan szanowac nie bede.

Maverick - 2005-01-27, 16:26

Co wy tak ich bronicie? Przeciez jak mozna szanowac kobiete ktora moge miec za kilkaset zl? Wy sobie je szanujcie. Dla mnie to dziwka i szanowac szmaty nie bede.
A calowac bym Karol ich nie chcial. Po tym jak tego samego dnia z 5 lodow zrobila?
Cytat:
Topic jest o agencjach, a nie brzydkich pannach z ulicy,a to jednak różnica
No niby jest. W jakosci uslug. Ale ani jedna ani druga nie jest dla mnie kims wartosciowym.
Cytat:
na pewno wiele z nich jest bardzo milych i fajnych i gdybys MAV spotkal taka na ulicy normalnie ubrana i niewiedzial bys ze to dziwka i pogadal bys z nia to zobaczyl bys ze to sa normalni ludzie,
Owszem, ale gdybym sie dowiedzial jaki ma zawod... to znajomosc by sie skonczyla.
Cytat:
a co do ich pracy to chyba lepiej puszczac sie i jakos godnie zyc
Godnie zyc? Jak mozna mowic o godnym zyciu w chwili gdy sie sprzedajesz? Chyba nie wiesz co to godne zycie.
Pisales o DOSTATNIM zyciu, a to wielka roznica.
Cytat:
a jak kiedys by mi sie odwidzialo to zamowil bym sobie pania z najwyzszej polki co bierze za noc kilka tysiecy
Czyli wg Was, jezeli kobieta sie sprzeda za 50zl to jest najgorsza, ale jak bierze juz np 5000za noc, to juz mozna ja szanowac? Buahaha! Ja nie widze pomiedzy nimi roznicy! I jedna i druga sie sprzedaje! Roznica tylko w cenie. No ale to typowo polskie myslenie. Jak ktos ukradnie malo to mozna mu to puscic plazem, ale jak to bedzie milion to nie darujemy! Oceniaj czyn! Wiec oceniam! I nie ma dla mnie znaczenia czy robi loda za 50 czy za 5000zl! Ma znaczenie to ze tego loda robi! Czy wy tego nie rozumiecie? Albo ktos sie sprzedaje, albo nie.
Lady_Jesika - 2005-01-27, 16:28

"Czyli wg Was, jezeli kobieta sie sprzeda za 50zl to jest najgorsza, ale jak bierze juz np 5000za noc, to juz mozna ja szanowac? Buahaha! Ja nie widze pomiedzy nimi roznicy! I jedna i druga sie sprzedaje! Roznica tylko w cenie."


Brawo!!!!!!

Student - 2005-01-27, 18:26

Mav moge sie zalozyc ze bys ruchal az by trzeszczalo i z wywieszonym jezorem bys biegl do niejednej ekskluzywnej Pani z agencji. Bo w porzadnej agencji sa takie dupy ze szok! Takze nie swiruj :)
Maverick - 2005-01-27, 18:58

Cytat:
Mav moge sie zalozyc ze bys ruchal az by trzeszczalo i z wywieszonym jezorem bys biegl do niejednej ekskluzywnej Pani z agencji. Bo w porzadnej agencji sa takie dupy ze szok! Takze nie swiruj
Przepraszam, ale dlaczego zakladasz ze mysle penisem? Ja rozumiem ze ocena innych przechodzi przez pryzmat nas samych, ale zapewniam cie, ze nie kazdy taki jest.
I zaklad bys przegral. Moze i sa super dupy, ale czy to oznacza ze od razu mam dostac slinotoku i od razu musze taka panienke przerznac? No wez wyluzuj, ja sie naprawde szanuje w tej materii i jezeli jestem z dziewczyna, to po to by jej i mi bylo dobrze.

natasza - 2005-01-27, 19:20

Cytat:
jak mozna szanowac kobiete ktora moge miec za kilkaset zl?

mozesz miec jej cialo, a kobieta nietylko z tego sie sklada..
wiec nie mozesz jej kupic

Student - 2005-01-27, 19:27

Maverick napisał/a:
Przepraszam, ale dlaczego zakladasz ze mysle penisem? Ja rozumiem ze ocena innych przechodzi przez pryzmat nas samych, ale zapewniam cie, ze nie kazdy taki jest.
I zaklad bys przegral. Moze i sa super dupy, ale czy to oznacza ze od razu mam dostac slinotoku i od razu musze taka panienke przerznac? No wez wyluzuj, ja sie naprawde szanuje w tej materii i jezeli jestem z dziewczyna, to po to by jej i mi bylo dobrze.



Okej , niech ze i tak bedzie. Ja tam sie klocic nie bede , swoje wiem :)

Lady_Jesika - 2005-01-27, 20:11

Student,ja mysle ze Mav zgodzi sie z Toba ze w ekskluzywnych agencjach sa ladne panie ale to nie znaczy ze mialby ochote z nimi baraszkowac.tu chodzi o cos zupelnie innego.Nie o to czy brzydkie czy nie.To nie wazne.Sa prostytutkami i tyle,chocby nie wiem jak piekne i elokwentne...
gracja - 2005-01-27, 20:22

Cytat:
Ja po prostu uwazam, ze czlowiek ma cos takiego jak godnosc, honor itd. Cos czego sie nie da w zaden sposob zmierzyc. I jezeli ktos sprzedaje swoje cialo to w moich oczach sie tego pozbywa. Dobrowolnie. Wiec jest szmata.


dla mnie mav, godnosc tracisz jesli robisz cos wbrew sobie, jesli natomiast kobieta 'sprzedaje' sie za pieniadze, to godnosc gdzies ulatuje, ale w TWOIM czy moim pojeciu, w pojeciu osoby trzeciej, dla ktorej takie zachowanie kloci sie z jej wlasna moralnoscia. Dla tej kobiety mzoe to byc co najwyzej niekomfortowe.
takie porownanie: jesli Ciebie by ktos hmmm 'kochal analnie', czul by sie jak szmata, dla dziewczyny (niejednej) - to tylko kolejna forma sexu ;)

karol - 2005-01-27, 20:23

Lady_Jesika napisał/a:
Student,ja mysle ze Mav zgodzi sie z Toba ze w ekskluzywnych agencjach sa ladne panie ale to nie znaczy ze mialby ochote z nimi baraszkowac.tu chodzi o cos zupelnie innego.Nie o to czy brzydkie czy nie.To nie wazne.Sa prostytutkami i tyle,chocby nie wiem jak piekne i elokwentne...


dokładnie , są prostytutkami ...nie szmatami !!

Lady_Jesika - 2005-01-27, 22:54

no tu sie zgodze.Szmatam,i ich nie nazwe,ale tylko i wylacznie ze zwyklej grzecznosci.Tylko tyle
Maverick - 2005-01-28, 18:54

A co powiesz o tirowce przy ulicy? Ona jest szmata? Bo rozni sie tylko cena za usluge.
Cytat:
dla mnie mav, godnosc tracisz jesli robisz cos wbrew sobie, jesli natomiast kobieta 'sprzedaje' sie za pieniadze, to godnosc gdzies ulatuje, ale w TWOIM czy moim pojeciu, w pojeciu osoby trzeciej, dla ktorej takie zachowanie kloci sie z jej wlasna moralnoscia. Dla tej kobiety mzoe to byc co najwyzej niekomfortowe.
takie porownanie: jesli Ciebie by ktos hmmm 'kochal analnie', czul by sie jak szmata, dla dziewczyny (niejednej) - to tylko kolejna forma sexu
No fakt, moze to racja, ze jak jakas kobieta jest nimfomanka, to jej to przyjamnosc sprawia. Jednak nie do konca, bo przyjdzie taki oblecha i jego tez musi zaspokoic chocby sie :563: miala. I w tym momencie konczy sie przyjemnosc a zaczyna kurestwo. Tak by to mozna bylo okreslic. Zreszta jaka normlana dziewczyna wezmie po seksie pieniadze?
Dla mnie one chocby nie wiem jak sie ladnie ubraly, ile kasy braly za numerek to i tak sie sprzedaja. Czyli posiadajac odpowiednia ilosc gotowki moge je miec. Dlatego ich nie szanuje. Szanowac bede dziewczyne, o ktora chocby w minimalnym stopniu bede zabiegac. Rozumiecie. Jak ktos wam da 1000zl to bedizecoe go mniej szanowac niz glupie 500 ale ciezko zarobione. I idac tym tokiem dalej - nie szanuje ich, nie sa dla mnie nikim wartosciowym. Zaznaczam ze to wszystko jest w moim jakze subiektywnym odczuciu, no bo nie moge sie wypowiadac za kogos innego. No i nie sa nikim wartosciowym... sa prostytutkami, szmatami, dziwkami, censored . Znaczenia nie ma dla mnie ktore z okreslen uzyje bo i tak ich nie szanuje.

Miltonia - 2005-01-28, 19:13

Jakie tu wielkie slowa padaja: szcunek dla siebie, sprzedawanie sie itd. A czy wiekszosc ludzi nie sprzedaje czesto czegos wiecej? Tylko tego nie da sie dotknac, zobaczyc. A ile jest kobiet, ktore kochaja sie (?) ze swoim mezem z przymusu, bo nie maja mozliwosci, zeby wziac rozwod, bo nie widza takiej mozliwosci. Prostytutka sprzedaje sie (najczesciej) bo chce, bo tak wybrala. A co z ta reszta, ktora codziennie zagryza zeby sprzedajac swoje wartosci w czysciutkiej pracy biurowej?
Naprawde nie wiem, czego sie tu czepiac i dlaczego one niby sie nie szanuja??? To tylko jeden punkt widzenia.

Maverick - 2005-01-28, 20:36

O jakiej Ty znowu pracy biurowej mowisz? W moich oczach sprzedawanie wlasnego ciala jest zle i tyle. I ja takich osob nie szanuje. Koniec, kropka. Juz bardziej przejrzysciej nie napisze. Nie wiem jak mogliscie tego jeszcze nei zrozumiec.
Sir Charles - 2005-01-28, 20:38

Maverick napisał/a:
. Nie wiem jak mogliscie tego jeszcze nei zrozumiec.


my zrozumielismy - to Ty nie zrozumiales chyba Miltonii... ;)

Maverick - 2005-01-28, 20:39

No z ta praca w biurze to faktycznie nie mam bladego pojecia.
Reszte zrozumialem, jednak to absolutnie nie to samo.

Mysiorek - 2005-01-28, 21:12

Cytat:
W moich oczach sprzedawanie wlasnego ciala jest zle i tyle.

Ale za nerkę nieźle płacą! :D :D :D
O.K.
Ale Miss też sprzedają własne ciało, modelki też, uczeni swoje myśli, inni swoją pracę fizyczną, inni talent.
Gdzie, u Ciebie Mav, jest ta granica handlu (sprzedawania się)?

P.S.
Jedni chcą mieć dziewicę - inni partnerkę doświadczoną, po wielu przejściach. Po ilu przejściach? :564:

Maverick - 2005-01-28, 22:07

Cytat:
Ale Miss też sprzedają własne ciało, modelki też
Jezeli robi loda poza scena to zle, ale jezeli nie to ok. Bo jest jeszcze roznica jak. No przeciez doskonale wiesz o co mi chodzi to czemu takie bzdurne pytania zadajesz :)
Cytat:
uczeni swoje myśli, inni swoją pracę fizyczną, inni talent
Jak slusznie zauwazyles - mysli, umiejetnosci, talent to nie cialo :)
I nie chodzi o granice sprzedawania sie, ale o to CO sie sprzedaje.

Mysiorek - 2005-01-28, 22:53

Nie znasz kobiet, które przede wszystkim lubią przyjemność, a DODATKOWO biorą dobra, czy to w naturze czy w pieniążkach?

Np. nimfomanki... lubią sią stukać, nikomu nie robią krzywdy, i biorą "co łaska".
Np. singielki... potrzebują się stukać, nie robią nikomu krzywdy, i biorą co chcą.
Jest wiele kobiet, które stukają się (są parą przez np. 5 miesięcy), ale wymaga to stawiania kawy lub wycieczki na Malediwy.

One wszystkie też biorą jakąś kasę w walucie czy w naturze... one też szmaty?
Tak lubią i już! Taki życie sobie wybrały.
Prostytutki też.

Maverick - 2005-01-28, 23:03

A ja kurestwo potepiam i taki juz jestem :) W kazdej formie.
Sir Charles - 2005-01-28, 23:05

a - z ciekawosci - bycie szpiegiem to tez kurewstwo?
Maverick - 2005-01-28, 23:06

A co ma do tego bycie szpiegiem. Mi chodzi o dawanie ciala w celu osiagniecia korzysci materialnych.
Mysiorek - 2005-01-28, 23:07

Cytat:
A ja kurestwo potepiam i taki juz jestem W kazdej formie.

Jeśli w każdej formie, to.... musiałbyś wytłuc duuużo ludzików, bo i po 1 i po 2 stronie płci znalazłoby się dużo takowych.
Maverick - Terminator :546:
:564:

Maverick - 2005-01-28, 23:09

Ale ja napisalem ze potepiam, uwazam za cos odrazajacego. Jednak nie jest to powod by ich zabijac czy im tego zabranaic.
Chca niech sobie robia.
Poza tym co Wy sie tak mnie uczepiliscie? Takie moje zdanei i tyle.

Sir Charles - 2005-01-28, 23:15

no ja tak a propos tego sprzedawania sie - Kazik spiewal "wszysyc artysci to prostytutki" - cos chyba w tym jest skoro sie sprzedaja no nie? ;) no i tak jak napisal Mysior uczeni... a ludzie ktorzy maja wyzsza pensje za to ze sa "dyspozycyjni 24h/dobe" czy to nie jest kupczenie wlasna prywatnoscia? - wiem ze przekoloryzowuje ale takie jest zycie Mav - wszystko co da sie kupic mozna kupic, tylko akurat kupczenie cialem jest fe?
Mysiorek - 2005-01-28, 23:18

Cytat:
Poza tym co Wy sie tak mnie uczepiliscie? Takie moje zdanei i tyle.

Też miałem takie :564:
A dziś mi to lata :D
Porozmawiaj kiedyś z prostytutką lub w/w przeze mnie (pewnie czasami gadasz z tymi paniami, które potępiasz, choć nie wiesz, że są nimi) - może zmienisz zdanie.
Łodczepiam się łod Ciebie ;)

Hyhy - 2005-01-28, 23:31

Maverick napisał/a:
A ja kurestwo potepiam i taki juz jestem :) W kazdej formie.


Ta, nigdy takiej dziewczyny, nigdy :D

Student - 2005-01-29, 00:27

Dokladnie porostytutka to kobieta jak kazda inna! Znam kilka i na codzien to fajne dziewczyny z ktorymi normalnie mozna pogadac czy isc na kawe. Jest to po prostu zawód jak każdy inny.
Maverick - 2005-01-29, 00:45

Dla mnie to nie zawod jak kazdy inny i uwazam ze sprzedawanie ciala jest fe a wszystkiego innego nie. I koniec kropka. To moje zdanie, przedstawilem wam juz moj punkt widzenia. Poki co dziwka nie jest dla mnie partnerem do dyskusji, gdyz cenie siebie troszke wiecej i nie chce miec z takimi osobami nic do czynienia. Moze kiedys zmienie zdanie, tego nie moge przewidziec, lecz teraz jest takie i mi z tym dobrze.

I zapewniam ze na 90% nie umialbym z dziwka gadac, nawet gdybym o jej zawodzie nie wiedzial. Pewni ludzie po prostu tacy sa i tego sie nie przeskoczy (nigdy nie mieliscie tak ze byliscie w towarzystwie jakiegos imbecyla i zupelnia nie bylo wiadomo o czym mowic?). Taka panienka ma swoj swiat i o czym ja bym mial z nia rozmawiac? Sorki, ale nie naleze do ludzi super tolerancyjno-towarzyskich, moi znajomi sa specjalnie wyselekcjonowani i z byle kim mnie nie zobaczycie :) I nie chodzi mi o to ze sie oceniam w porownaniu do dziwki i sie dowartosciowuje, bo to tak jakby miec Ferrari, porobic na swiatlach malucha i sie cieszyc :)

Student - 2005-01-29, 00:47

Troche żal mi Ciebie za to ,że nie szanujesz tak drugiego człowieka! Ale cóż jak juz to kiedys napisalem , rozpieszczony jestes i życia za bardzo nie znasz ale i tak Cię lubie :) :564:
Maverick - 2005-01-29, 00:51

Ano nie szanuje. Trudno. Ludzie nigdy nie byli i nigdy nie beda rowni. Mysle ze kazdy o tym wie. :564:
20lat - 2005-01-29, 10:21

"Czyli wg Was, jezeli kobieta sie sprzeda za 50zl to jest najgorsza, ale jak bierze juz np 5000za noc, to juz mozna ja szanowac? "

A gdzie ja to napisalem naucz sie czytac MAV,napisalem ze jak bym sie juz zdesydowal na dziwke to na ta najdrozsza a to z tego wzgledu,ze takie kobiety zyja w innych warunkach niz zwykle dziwki maja duzo forsy i sa zajebiscie zadbane(lepiej niz niejedna normalna kobieta"),sa juz tak dopieszczone w kazdym wzgledzie ze niczego bys sie nieprzyczepil!! i nic o zadnym szacunku niepisalem

jest chyba roznica miedzy brudna lampucera stojaca na autostradzie,a dziwka z gornej polki z klasa super zadbana????

Hyhy - 2005-01-29, 10:29

Dla mnie wsztystkie sa dziwkami, i to nawet gorzej jak puszczaja sie za darmo.
Sir Charles - 2005-01-29, 11:05

Maverick napisał/a:
Sorki, ale nie naleze do ludzi super tolerancyjno-towarzyskich, moi znajomi sa specjalnie wyselekcjonowani i z byle kim mnie nie zobaczycie :)


Pewnie ze z byle kim Cie nie zobaczymy bo z byle kim to Ty sie nie zadajesz, czy tak? (ironia jakby ktos nie wyczul :568: )

karol - 2005-01-29, 13:17

[quote="charlie81"]
Maverick napisał/a:
Sorki, ale nie naleze do ludzi super tolerancyjno-towarzyskich, moi znajomi sa specjalnie wyselekcjonowani i z byle kim mnie nie zobaczycie :)


Buuuuuaaaachchchchcchaaaaaaaaaaaacha !! r o z j e b a ł o mi nadgarstki !! ! :D

Krystian - 2005-01-29, 13:31

A ja gadałem kiedyś z moją koleżanką która kiedyś była dość porządna ale potem niestety została prostytutką. Probówałem jej przetłumaczyć że to jest niewłaściwe ale ona nic nie zrobiła żeby zerwać z takim postępowaniem. Ale jedno mi się w niej podobało - że powiedziała mi "ja wiem że to jest złe i wiem że tobie się to też nie podoba". Chociaż tyle że ma świadomość co robi. Ale myśli to za mało żeby coś zmienić - potrzebne są jeszcze czyny. Niedawno znowu ją widziałem. Niewiem czy dalej to robi czy nie, ale pewnie robi. I chociaż potępiam jej postępowanie to szanuję ją jako człowieka. Ona też mnie darzy szacunkiem ponieważ między nami kiedyś była tylko przyjaźń - nic szczególnego nie zaszło. Chwilę porozmawialiśmy a potem ona powiedziała "no to nara" i dała mi przyjacielski całus w policzek. Mam nadzieję że kiedyś się zmieni.
Maverick - 2005-01-29, 14:16

Cytat:
Sorki, ale nie naleze do ludzi super tolerancyjno-towarzyskich, moi znajomi sa specjalnie wyselekcjonowani i z byle kim mnie nie zobaczycie
Nie wiem czy zauwazyliscie (a chyba jednak nie sadzac po waszym zachowaniu) ale to byla ironia z mojej strony.
A wrcajac do agencji - nie wiem co wy takiego fajnego widzicie w tych kobietach.
I nie widze powodu dla ktorego mialbym je szanowac. Bo na szacunek trzeba sobie zasluzyc.
No ale o tym juz pisalem. Dla mnie to podludzie i tyle :)

Sir Charles - 2005-01-29, 14:22

Maverick napisał/a:
Nie wiem czy zauwazyliscie (a chyba jednak nie sadzac po waszym zachowaniu) ale to byla ironia z mojej strony.
(...)
Dla mnie to podludzie i tyle :)


Dobra dobra, ironia jak ironia, byc moze czesciowa, cos z prawdy chyba jednak w tym bylo...

Sam jestes podludz, wiesz co to znaczy ze kazdy czlowiek ma przyrodzona NIEZBYWALNA godnosc? wiesz? jak nie to usiadz i sie zastanow

Maverick - 2005-01-29, 14:26

Jak to niezbywalna. godnosci mozna sie pozbyc i to w bardzo prosty sposob.
A, i mam prawo sadzic o kims tak jak mi sie podoba.

Sir Charles - 2005-01-29, 14:30

Maverick napisał/a:
Jak to niezbywalna. godnosci mozna sie pozbyc i to w bardzo prosty sposob.
A, i mam prawo sadzic o kims tak jak mi sie podoba.


nie, Mav, nie mozna - ludzka godnosc posiada i wiezien obozu koncentracyjnego i oczekujacy w celi smierci wrak czlowieka i torturowana "czarownica" i wreszcie zwykla uliczna censored - kazdemu z tych ludzi brakuje wiele, niekiedy bardzo wiele do godnego zycia, co nie zmienia faktu ze kazdy z nich posiada godnosc - tak to niezbywalną

Maverick - 2005-01-29, 14:31

No to moze roznie rozumiemy slowo godnosc. Co to wg Ciebie jest?
Sir Charles - 2005-01-29, 14:40

"GODNOSC LUDZKA - to zaslugujaca na szacunek wlasny i innych ludzi wartosc czlowieczenstwa, przyslugujaca kazdemu czlowiekowi bez wyjatku, ze wzgledu na sam fakt jego istnienia; godnosc ludzka jest wartoscia niestopniowalna - przysluguje ona wszystkim w tym samym, rownym stopniu, bez wzgledu na jakiekolwiek zaslugi lub zaniedbania, psychiczne zdrowie czy chorobe, czy tez inne czynniki roznicujace ludzi..."
Wielka Encyklopedia PWN

rozumiesz?

mrt - 2005-01-29, 14:50

Godność jest to wartość przysługująca człowiekowi z samego faktu jego istnienia. I to nas różni od innych bytów - właśnie to, że z samego faktu, że istniejemy, przysługuje nam godność.

Właśnie przeczytałam, że Charlie zdążył przede mną, więc edytuję, bo skasować nie mogę.

Maverick - 2005-01-29, 15:05

Cytat:
GODNOSC LUDZKA - to zaslugujaca na szacunek wlasny i innych ludzi wartosc czlowieczenstwa
No wiec dobrze, wartosc czlowieczenstwa dziwki zasluguje na szacunek, ale dziwka na niego juz nie zasluguje.
Widzisz roznice?
Aha - i jaki zwiazek ma to, ze dla mnie dziwka jest podczlowiekiem z jej godnoscia?

mrt - 2005-01-29, 15:10

Mav: A widzisz różnicę między szacunkiem dla człowieka a szacunkiem dla jego postępowania? No to masz już odpowiedź.

A podludzi nie ma, tak jak nie ma podpunktów. Załóżmy, że to czysto matematyczna sprawa, nie podlegająca dyskusji.

Maverick - 2005-01-29, 15:13

Nie, to dla Ciebie sprawa nie podlegajaca dyskusji.
W moich oczach dziwka jest podczlowiekiem, nie szanuje jej i takie mam prawo i Wy tego nie zmienicie.
Cytat:
Mav: A widzisz różnicę między szacunkiem dla człowieka a szacunkiem dla jego postępowania?
Mozna nie szanowac i czlowieka i jego postepowania. Proste, nie? Chyba mi nie wmowisz ze czlowieka nalezy szanowac za samo to ze jest czlowiekiem? Bylaby to najwieksza bzdura jaka ostatnio uslyszalem.
Sir Charles - 2005-01-29, 15:19

Maverick napisał/a:
Nie, to dla Ciebie sprawa nie podlegajaca dyskusji.
W moich oczach dziwka jest podczlowiekiem, nie szanuje jej i takie mam prawo i Wy tego nie zmienicie.


prawo faktyczne moze i masz - ale od czasow Hitlera i jeog dziela zniszczenia nie masz moralnego prawa klasyfikowac KOGOKOLWIEK jako podczlowieka

Maverick napisał/a:
Chyba mi nie wmowisz ze czlowieka nalezy szanowac za samo to ze jest czlowiekiem? Bylaby to najwieksza bzdura jaka ostatnio uslyszalem.


niewazne czy najmniejsza czy najwieksza, bo to w ogole nie jest bzdura - to fundamentalna zasada Konwencji Praw Czlowieka ratyfikowanej tuz po wojnie przez Narody Zjednoczone, a co wazniejsze jest to naczelne osiagniecie nowozytnej filozofii, podwalina na ktorej buduje sie kazda w swiecie demokracje...

mrt - 2005-01-29, 15:19

No to uznaj, że usyszałeś :p

I nie masz prawa, chociaż swoim zdaniem skutecznie je łamiesz. To, że jesteś człowiekiem, nie znaczy, że Ci wszystko wolno.

Maverick - 2005-01-29, 15:23

Cytat:
nie masz moralnego prawa klasyfikowac KOGOKOLWIEK jako podczlowieka
Nie ma czegos takiego jak prawo moralne.
Cytat:
niewazne czy najmniejsza czy najwieksza, bo to w ogole nie jest bzdura - to fundamentalna zasada Konwencji Praw Czlowieka ratyfikowanej tuz po wojnie przez Narody Zjednoczone, a co wazniejsze jest to naczelne osiagniecie nowozytnej filozofii, podwalina na ktorej buduje sie kazda w swiecie demokracje...
O nie. Co to to nie. Czlowieka sie szanuje za to kim jest, za to co robi, ale nie za sam fakt ze jest!!! Wam sie chyba we lbach poprzewracalo! Zastanowcie sie nad soba! Nikt, zadna Konwencja Praw Czlowieka nie bedize mi kazac szanowac kogos za sam fakt jego marnego istnienia! Na moj szacunek trzeba sobie zasluzyc!
Cytat:
I nie masz prawa, chociaż swoim zdaniem skutecznie je łamiesz. To, że jesteś człowiekiem, nie znaczy, że Ci wszystko wolno.
Mrt - co Ty wykladasz? Mam prawo myslec co mi sie tylko podoba i mam prawo szanowac kogo mi sie chce i mam prawo uwazac za podczlowieka, gowno, szmate, censored , ku...., smiecia, gnoja, bydla, osla kogo mi sie tylko podoba!
mrt - 2005-01-29, 15:25

Prawa moralnego nie masz.
Maverick - 2005-01-29, 15:28

Nie ma czegos takiego jak prawo moralne. Co to w ogóle jest???
karol - 2005-01-29, 15:29

Gadasz Mav jak JAREK z " Baru" !! :547: rzeczywistosc jest taka , ze masz prawo umrzec ! wszystko inne jest wzgledne ! :564:
Charlie !! duza beka Bieeru !! :564: :564: :564:

Sir Charles - 2005-01-29, 15:31

Maverick napisał/a:
O nie. Co to to nie. Czlowieka sie szanuje za to kim jest, za to co robi, ale nie za sam fakt ze jest!!! Wam sie chyba we lbach poprzewracalo! Zastanowcie sie nad soba!


nie mowimy o szacunku tylko o godnosci... i uspokoj sie troche bo zachowujesz sie co najmniej dziecinnie - tak po prostu jest, jezeli nie wierzysz nie tylko Mrcie czy mnie, ale nawet przytoczonemu przeze mnie cytatowi z encyklopedii to napisz wlasna

EDIT: dzieki Karol - dla Ciebie tez :) :564:

Maverick - 2005-01-29, 16:19

Cytat:
Gadasz Mav jak JAREK z " Baru" !! rzeczywistosc jest taka , ze masz prawo umrzec ! wszystko inne jest wzgledne !
Gowno prawda.
Cytat:
nie mowimy o szacunku tylko o godnosci
Nie, o godnosci juz ustalilismy. Teraz mowie o szacunku, a szacunek to nie to samo co godnosc.
Cytat:
i uspokoj sie troche bo zachowujesz sie co najmniej dziecinnie
W twoich oczach, w moich nie. Do was po prostu nic nie dociera!
Cytat:
tak po prostu jest, jezeli nie wierzysz nie tylko Mrcie czy mnie, ale nawet przytoczonemu przeze mnie cytatowi z encyklopedii to napisz wlasna
Czyli jezaeli napisze wlasna to stanie sie prawda to co tam napisze cokolwiek to bedzie? Nie badz smieszny.
Aha - i apropo godnosci (bo cos przeoczyles):
"No wiec dobrze, wartosc czlowieczenstwa dziwki (czyt: jej godnosc ludzka) zasluguje na szacunek, ale dziwka na niego juz nie zasluguje.
Widzisz roznice?"
Czyli na szacunek u kazdego czlowieka zasluguje jego godnosc ludzka, lecz nie sam czlowiek.
Droga dziwko - szanuje twa ludzka godnosc, ale ciebie mam w dupie. I tak jest prawidlowo.

EDIT:
A tak w ogóle to o co wam wszystkim chodzi? O to ze dla mnie dziwka jest podczlowiekiem? I dobrze. Dla was moze bys uosobieniem czlowieczenstwa, ja mam to gleboko. To moj punkt widzenie, mam do niego swiete prawo i niktn ie jest w stanie zabronic mi tak myslec.

Sir Charles - 2005-01-29, 16:43

Maverick napisał/a:
Czyli jezaeli napisze wlasna to stanie sie prawda to co tam napisze cokolwiek to bedzie? Nie badz smieszny.


Czy ja mowie ze stanie sie prawda? po prostu jak nie ufasz obiektywnym zrodlom, to komu ufasz?

Maverick napisał/a:
Czyli na szacunek u kazdego czlowieka zasluguje jego godnosc ludzka, lecz nie sam czlowiek.

mylisz pojecia i tyle - mozesz nie miec szacunku do danej osoby, ale nie mozesz pozbawic jej godnosci, a pozbawieniem godnosci jest uznanie kogos za podczlowieka...

Maverick napisał/a:

A tak w ogóle to o co wam wszystkim chodzi? O to ze dla mnie dziwka jest podczlowiekiem? I dobrze. Dla was moze bys uosobieniem czlowieczenstwa, ja mam to gleboko. To moj punkt widzenie, mam do niego swiete prawo i niktn ie jest w stanie zabronic mi tak myslec.


oczywiscie ze nikt nie zabroni, tylko stawiasz sie w ten sposob poza nawiasem cywilizowanego spoleczenstwa uznajacego pewne przyjete, humanistyczne wartosci - tak samo jak nie przekonam kogos kto uwaza ze najlepszym rozwiazaniem jest gospodarka planowana... skoro odwolanie sie do argumentow historycznych to za malo to nic wiecej nie mozna zrobic - kazdy na wlasnej skorze musi sie przekonac dlaczego jego poglady pieknie wygladaja tylko na papierze... Zycze Ci abys nigdy nie musial zrozumiec dlaczego godnosc ludzka ma tak fundamentalne znaczenie...

Maverick - 2005-01-30, 02:37

Cytat:
a pozbawieniem godnosci jest uznanie kogos za podczlowieka...
Nieprawda. Przeciez godnosci nie mozna pozbawic. Wiec skoro nie mozna to uznajac za podczlowieka tej godnosci nie pozbawiam, wiec nie wiem o co Ci chodzi. Bo w definicji tego wiarygodnego zrodla napisane bylo "nie mozna" a nie "nie powinno sie" lub "zabronione jest". To sa pewne istotne roznice. A zauwazam je bo sie niemieckiego ucze i kazdy kto modalne zna ten wie :)
Cytat:
stawiasz sie w ten sposob poza nawiasem cywilizowanego spoleczenstwa uznajacego pewne przyjete, humanistyczne wartosci
O czym Ty piszesz w ogóle. Czy to co ja o kims mysle jest jakas humanistyczna wartoscia? To moja prywatna sprawa. Wara od moich mysli i przekonan. Rzucasz jakies hasla "cywilizowane spoleczenstwo" albo "humanistyczna wartosc" - to zycie a nie podrecznik od polskiego. Czas wysciubic nos poza ksiazke i temu zyciu sie przyjzec! Z bliska!
lorenzen - 2005-01-30, 11:10

Doczytałem, to się włączę...
Co do oceny agencji i ich pracowników (l. mn. świadoma, bo faceci też tam i tak pracują!), to jest to dla mnie "inny świat" i to zarówno ze sporym ładunkiem niechęci w ogóle go poznania, czy zrozumienia, jak również z wyobraźnią, że są w życiu różne sytuacje, które jestem w stanie przyjąć jako uzasadnienie zaczęcia, jak i trwania w "zawodzie"...
Wszystko to nie zmienia faktu, że każdego tam pracującego człowieka szanuję, ze względu właśnie na godność (sorki dyskusji definicyjnej nie podejmę - są aksjomaty, których definiowanie, to czasem sztuka dla sztuki), ze względu na to, że tak mnie wychowano i nauczono i ze względu na to, iż sam chciałbym być szanowany (to może powiew życiowego podejścia Mav, którego domagałeś się od Charliego).

Ale kilku Twych słów Mav niesposób pozostawić bez komentarza...(cyt. z pamięci)
"podczłowiek", "ludzie nie są równi..."
Ktoś kiedyś powiedział, że kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią (uczciwszy te miłe zwierzątka) - i coś w tym jest.
Podczłowiek Mav - to słowo demon, mam nadzieję, iż tylko prowokacja.
Ludzie nie są równi ... - ano zupełnie nie są, ale po pierwsze na poziomie fundamentalnych, podstawowych wartości są, a po drugie nikomu nic do oceniania, kto równy, równiejszy, a kto mniej równy...
W sumie to banały, a jednocześnie rzeczy nie do dyskusji - raczej nie odpowiem, choć na pewno przeczytam Twego posta, jeśli pojawi się riposta. To po prostu podstawy, wygłasza się swoje zdania i albo się zgadzamy, albo nie - dajemy se po szlagu, wychylamy kolejny kielonek - wszystko jedno, ale dyskutować niesposób.
Howgh. :564:

Sir Charles - 2005-01-30, 11:17

Maverick napisał/a:
Rzucasz jakies hasla "cywilizowane spoleczenstwo" albo "humanistyczna wartosc" - to zycie a nie podrecznik od polskiego. Czas wysciubic nos poza ksiazke i temu zyciu sie przyjzec! Z bliska!


wyhamuje troche ;) ale chcialem Ci uswiadomic ze jezeli te pojecia spotkales do tej pory tylko w ksiazce do polskiego to - jakby to powiedziec - szczerze Ci wspolczuje...

lorenzen napisał/a:

Podczłowiek Mav - to słowo demon,

no i o to mi ciagle chodzi - zeby nie budzic demonow... no ale jak obiecalem wyzej :) juz hamuje

lorenzen napisał/a:

Ktoś kiedyś powiedział, że kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią (uczciwszy te miłe zwierzątka) - i coś w tym jest.


o ile dobrze pamietam to Hemingway :) :564:

Maverick - 2005-01-30, 12:16

To bylo raczej: "kto za mlodu nie byl socjalista, ten na starosc bedzie zgredem". Albo i nie, ale ja to tak znam :)
A do socjalisty mi chyba duzo brakuje, bo wyznaje pelen liberalizm gospodarczy :D

Co do "podczlowieka" - fakt, byla to w znacznej mierze zamierzona prowokacja, jednak nie znowu az tak bezcelowa. Mialo to wyrazic fakt, ze czuje sie po prostu lepszy od kogos kto sprzedaje siebie (swoje cialo).
Cytat:
Ludzie nie są równi ... - ano zupełnie nie są, ale po pierwsze na poziomie fundamentalnych, podstawowych wartości są
No jakby tak rozlozyc czlowieka na kawalki (w przenosni ofkors) to byliby ludzie rowni, jednak ja patrze na to tak jak jest teraz. W dzisiejszym swiecie, na ulicy - gdzie nikt na tego typu rzeczy nie zwraca uwagi. Taki juz swiat jest, ze patrzy sie na to jak sie ubierasz, co masz w papierach i ile w portfelu. A pod tym wzgledem ludzie rowni nie sa.

Generalnie to chcialem po prostu przekazac, ze osoba ktora moge miec za pieniadze nie jest dla mnie nic warta.

lorenzen - 2005-01-30, 12:24

Może być zbyt ostro, ale taka to już specyfika kontaktu przez neta:
Cytat:
Taki juz swiat jest, ze patrzy sie na to jak sie ubierasz, co masz w papierach i ile w portfelu. A pod tym wzgledem ludzie rowni nie sa.

A zastanawiałeś się Mav dlaczego świat niektórych ludzi tak wygląda???
Moim zdaniem właśnie dlatego, że myślą kategoriami, które oddają te Twoje słowa:
Cytat:
Generalnie to chcialem po prostu przekazac, ze osoba ktora moge miec za pieniadze nie jest dla mnie nic warta.

Kiedyś było mi takich ludzi szkoda, a teraz po prostu ich unikam.
:564:

Bender - 2005-01-30, 13:13

edit : troszke chaotycznie - przepraszam -a el nie bede juz edytowal - chyba widac o co chodzi ? ;)

Cytat:
Cytat:
Generalnie to chcialem po prostu przekazac, ze osoba ktora moge miec za pieniadze nie jest dla mnie nic warta.

Kiedyś było mi takich ludzi szkoda, a teraz po prostu ich unikam.


o dzieki Mav ze uwazasz wielu ludzi za nic nie wartych ;)
nie mowie tu o sprzedawaniu ciala
pojdziesz do pracy to zobaczysz jak to jest
na razie zresz chlebek rodzicow i w dupke masz cieplo - wiec fajnie ci sie zyje i krytykuj innych

pojdziesz do pracy w wielkiej korporacji - przedasz im za marna pensyjke (do tego wroce) swoj czas, swoje umiejetnosci, swoja wiedze - po prostu sprzedasz swoj umysl
w zamian zostaniesz zredukowany do wyrobnika, szarej mrowki za iles tam zlotych miesiecznie - placa moze i atrakcyjna ale szybko sie nauczysz ze nieadekwatna do tego co sie od ciebie wymaga - ze sa osbonicy ktorzy w tym wyscigu szczorow odniesli sukces - sa twoimi przelozonymi, zarabiaja kase wieksza kilkakrotnie od ciebie - za to tylko ze sa - wykorzystuja cie, poganiaja oczekuja, sami rozdzielaja ttylko zadania, chwala sie twoimi osiagnieciami jako osiagnieciami ICH zespolu - dostaja za to premie a ty jakies marne ochlapy

a z drugiej strony wez dziewczyne ktora ma sponsora albo dwoch - tak to tez dziwka (pominimy tu dziwki z ruskich burdeli - bo to juz dno morlane i nie tylko)

sprzedaje swoje cialo - fakt ale nie sprzedaje swojego umyslu
zarabia niezla kase - bierze tyle ze przeciegtne go leszcza na to nie stac ( a to wlasnei oni wyzywaja ich od dziwek, podludzi etc)

jest powiedzenie - zadna praca nie hanbi
wydaje mi sie ze od tego nalezalo by wyjsc
znam np malzenstwo gdzie ona pracuje w agencji a on zajmuje sie domem i dziecmi
on moglby isc do pracy - pojechalby na saksy na jakas budowe za granice - ale co z tego - nie bedzie go w domu miesiacami, kasy zarobi mniej niz ona
a zyc trzeba i wszystko drozeje

to ze ktos sprzedaje cialo - nie koniecznie oznacza ze jest gnoj i dno moralne - lezace gowno na ulicy nie warte spluniecia "porzadnego" obywatela

ktos sprzedaje cialo - bo tylko to mu zostalo - jedyne i wartosciowe co ma
jesli sie ktos znajdzie w trudnej sytuacji - bardzo trudnej - to wejdzie w gowno po uszy byle tylko przezyc

wzniosle idealy to sa dobre w literaturze
zycie weryfikuje wszystko - bo zycie to dol z takim gownem
wiec po co wdeptywac innych w ten szlam tylko dlatego ze wpadli nizej od nas ?

Mav - nie lubisz czarnych - ale przypowiesc o Marii Magdalenie to cos dla ciebie

jesli kogos agencje i pracujacy tam ludzie kogos brzydza wkurzaja czy wywoluja niechec - coz - nie trzeba tam chodzic, kamieniem niech rzuca ten kto jest bez winy

PS - Mav - rozumiem ze dziwce reki nie podasz

a proktologowi ? ;)

Maverick - 2005-01-30, 13:26

Cytat:
Kiedyś było mi takich ludzi szkoda, a teraz po prostu ich unikam.
O jakich mowisz? O takich jak ja, czy o takich o jakich ja pisze?
Cytat:
pojdziesz do pracy w wielkiej korporacji - przedasz im za marna pensyjke (do tego wroce) swoj czas, swoje umiejetnosci, swoja wiedze - po prostu sprzedasz swoj umysl
Ale ja mowie o sprzedawaniu ciala. Logicznym jest ze trzeba sprzedawac swa wiedze i umiejetnosci by zyc.
Cytat:
ktos sprzedaje cialo - bo tylko to mu zostalo - jedyne i wartosciowe co ma
Nie, bo idzie na latwizne. Bo we lbie ma siano i nic nie umie, wiec sprzedaje swoje cialo, cos co powinno nalezec do niej, a nie do setek facetow.
Cytat:
znam np malzenstwo gdzie ona pracuje w agencji a on zajmuje sie domem i dziecmi
Szczerze? Ciota nie facet z niego. Jest jeszcze gorszy od tej kobiety, bo nie dosc ze sie na to godzi, to jeszcze ma lenia w dupie i dobrze mu z tym.
Cytat:
Mav - nie lubisz czarnych - ale przypowiesc o Marii Magdalenie to cos dla ciebie

jesli kogos agencje i pracujacy tam ludzie kogos brzydza wkurzaja czy wywoluja niechec - coz - nie trzeba tam chodzic, kamieniem niech rzuca ten kto jest bez winy
Ale czy ja rzucam w nie kamieniem? Ja tylko pisze, ze dla mnie one sa nic nie warte. Nic wiecej. Dla was niech sobie beda boginiami milosci, wzorowymi zonami, wymarzonymi corkami - mnie to nie obchodzi, nie interesuje mnie to co wy o nich myslicie. Ja mysle o nich tak i nie inaczej i co was to obchodzi?
Cytat:
PS - Mav - rozumiem ze dziwce reki nie podasz
Jak bede wiedzial ze jest dziwka to nie.

Ps: Chcielibyscie by wasza zona lub corka pracowala w agencji?

lorenzen - 2005-01-30, 13:38

Cytat:
O jakich mowisz? O takich jak ja, czy o takich o jakich ja pisze?

O takich co na poważnie myślą Mav podobnie jak Ty.
W realu można to łatwiej ocenić - tu nie wiem, na ile to prowokacja, a na ile poważna wymiana poglądów z Twej strony - a prowokacją i "odwracaniem kota ogonem" mocno zalatuje np:
Cytat:
Chcielibyscie by wasza zona lub corka pracowala w agencji?


Ale nic mnie do tego, chcecie to dyskutujcie sobie dalej - miłej zabawy.
:564:

Sir Charles - 2005-01-30, 13:47

ja tez juz pasuje - mzoe Bender podtrzyma wątek? :)
karol - 2005-01-30, 14:34

Mav napisał >
" Mialo to wyrazic fakt, ze czuje sie po prostu lepszy od kogos kto sprzedaje siebie (swoje cialo)."
Wczesniej gdzies pisałeś tez , ze nie szanujesz kogoś kogo mozesz kupić za pieniadze !

Powiem któtko , Gdyby Owa pani wiedziala jakie masz poglady nie dała by Ci za zadna kase !! wiec w tym wypadku , nie mozesz jej mieć , kupić
Czy teraz rozumiesz w czym rzecz?
:564:

lizaa - 2005-01-30, 18:21

oj wydaje mi sie ze nigdy nie zroumie w czym rzecz i dlugo by tu mozna pisac i sie produkowac. na sam poczatek dam mu ksiazke pt "11 minut" P. Coelho
jesli prostytutka nie czuje sie szmata to nia nie jest.
jesli Ty uwazasz ze sprzedaje sie i czuje sie z tym dobrze to jest szmata, wg mnie nie.
jesli czuje sie zle bo to robi i sama nazwie sie szmata to i Ty mozesz ja za szmate uwazac. takie moje zdanie.
kazdy ma inny punkt widzenia i kazdy ma inne zdanie.
cielesnosc to bardzo wanza sprawa i szczerze mowiac nie wyobrazam sobie abym mogla sie oddac komus za pieniadze.
nie ukrywam , dobrze o nich nie mysle. ale reke na pewno bym podala. to jej wybor kim jest i co robi. moze wg niej slowo "sprzedac sie" oznacza co innego?

Maverick - 2005-01-30, 18:26

Karol - moze tak, moze nie. W kazdym razie jak to mowia - pecunia non olet, pieniadz nie smierdzi - i sadze ze nawet jezeli by ja to poruszylo to bylaby to tylko kwestia ceny. Taka prawda.
Cytat:
prowokacją i "odwracaniem kota ogonem" mocno zalatuje np:
No po prostu sie spytalem. Bo tak doniosle mowicie ze zadna praca nie hanbi, ze taka kobiete tez mozna szanowac itd wiec sie pytam, czy chielibyscie aby taka niehanbiaca i dobrze platna prace miala bliska Wam osoba. Tylko ze odpowiedz znam: "nie" - i wszystko na ten temat.
Cytat:
O takich co na poważnie myślą Mav podobnie jak Ty.
W realu można to łatwiej ocenić - tu nie wiem, na ile to prowokacja, a na ile poważna wymiana poglądów z Twej strony
Tak, tamto akurat pisalem naprawde serio bez koloryzowania i wyolbrzymiania. Tylko ze mi chodzi o seks za pieniadze, nie o normalna prace - zebys mnie zle nie zrozumial.
Ale to dziala w dwie strony - jezeli jakas dziewczyne moge miec za pienaidze to jej nie szanuje, jezeli wyciagam 200zl a ona zaczyna loda robic ot jak mozna kogos takiego szanowac. Inna sprawa by byla gdybym np za taka propozycje dostal w dziub. Myslalbym o niej bardzo pozytywnie, bo dziewczyna sie szanuje. Rozumiecie co mam na mysli?

Skarbie - ale mnie nie obchodzi co ona o sobie mysli. Nie interesuja mnie jej motywy takiego postepowania. Jestem facetem, a facet to najlepiej zrozumie - sa pewne zasady i koniec kropka.

Na koniec cytat z Paktofoniki:
"- Wiesz czym sie rozni szmata od kobiety?
- Czym? (ona - z placzem)
- tym ze kobiete sie szanuje"

lorenzen - 2005-01-30, 18:27

Coś jednak jeszcze dopiszę, bo wpadłem w wir topiku bez trzymanki.
Jasne że nie pochwalam takiego sposobu na życie - ale zupełnie serio bardziej odrażają mnie ludzie uważający innych za pozbawionych godności/podludzi/nie godnych tego by im rękę podać etc. od prostytuujących się.

ps - tyle że to, jak pisałem wydawało mi się jasne i nie podlegające dyskusji

Maverick - 2005-01-30, 18:33

A co sadzisz o cytacie w moim poscie powyzej?
Cytat:
ale zupełnie serio bardziej odrażają mnie ludzie uważający innych za pozbawionych godności/podludzi/nie godnych tego by im rękę podać etc. od prostytuujących się.
Odrazaja Cie ludzie czujacy sie lepsi od innych? Przeciez to powszechne.
Lady_Jesika - 2005-01-30, 19:18

nie wiem dlaczego tak usilnie staracie sie przekonac mavericka do swoich racji.On ma swoje zdanie i jest ono wlasciwie....z tego powodu ze jest jego.

Ja jeszcze raz powiem.Mam inne zdanie niz wiekszosc wypowiadajacych sie osob.W wiekszosci zgadzam sie z Maverickiem.Ale nikomu nie bede swojego zdania narzucac i na sile udowadniac ze mam racje.

lorenzen - 2005-01-30, 19:27

Cytat:
Odrazaja Cie ludzie czujacy sie lepsi od innych? Przeciez to powszechne.

To chyba niestety prawda Mav - oczywiście najczęściej na jakimś płytkim poziomie, w jakichś głupich szczegółach.
A odraża mnie to i odpycha od takich ludzi, bo jak sądzę (choć mogę się mylić) jest to najczęściej wyrazem jakichś głupich kompleksów, pomijając fakt, że jest to po prostu cholernie puste i żałosne...
Żeby było jasne piszemy cały czas w topiku o ludziach prostytuujących się, więc nie czyniących nikomu szkody, krzywdy etc.

A co do cytatu - wiesz ja szanuję jednak bardziej prostytutki od autora tego sądu.

ps - heh mam jednak ciągle wrażenie, że bronisz się tu nieco siłą rozpędu - w ferworze dyskusji można użyć określenia dziwka, qr** etc., ale po prostu wystarczy się wycofać i przeprosić, bo uderzenie w tony godności, szacunku jest jednak mocno niepoważne.
Jeśli myślisz inaczej - to obawiam się, że pozostaniemy przy swoich zdaniach.

Alice - 2005-01-30, 20:05

Czytam i czytam i oderwac sie nie moge.. Jestem tu nowa wiec, przy okazji, witam wszystkich! :)

Padło tu wiele pieknych, a takze przerazajacych slow.. Pokusze sie o skomentowanie tych, ktore najbardziej zapadly mi w pamiec:

"a co do ich pracy to chyba lepiej puszczac sie i jakos godnie zyc niz sprzatac ulice za 500zl i ledwo wiazac koniec z koncem??"

Zszokowana jestem ze w ogole mozna tak sadzic <szok> jak ktos pozniej napisal- totalne pomylenie GODNOSCI z dostatkiem...

"Poki co dziwka nie jest dla mnie partnerem do dyskusji, gdyz cenie siebie troszke wiecej i nie chce miec z takimi osobami nic do czynienia."

Mimo, iz czytalam Twoje pozniejsze wypowiedzi Mav, nadal nie rozumiem jak wyjasnisz przypadek, gdybys nie wiedzial o fachu takiej osoby... Twierdzisz, ze prostytutki emanuja jakims swiatlem i sa od razu zauwazalne..? Jestem pewna, ze o niektorych kobietach NIGDY bys nie powiedzial, ze sie tym trudnia... Profesja czlowieka nie bije od neigo zadnym blaskiem...

"Taka panienka ma swoj swiat i o czym ja bym mial z nia rozmawiac? "

Nie wiem dlaczego wszystkie prostytutki wrzucasz do jednego worka? Przynajmniej na plaszczyznie IQ, wiedzy, elokwencji i sposobu bycia, moglbys je jakos podzielic..

"maja duzo forsy i sa zajebiscie zadbane(lepiej niz niejedna normalna kobieta"),sa juz tak dopieszczone w kazdym wzgledzie ze niczego bys sie nieprzyczepil"

Hah no wlasnie ich zadbanie wynika glownie z tej ilosci forsy.. i oczywiscie z racji zawodu... Gdy mialam praktyki w gabinecie kosmetycznym, "najlepsza" ( tzn najbardziej dochodowa) klientka byla wlasnie pani trudniaca sie prostytucja.. I co, Mav, mialam jej powiedziec,ze pani nie przyjme i wiecej nie przychodzic prosze, bo pani nie szanuje i obsluzenie pani kloci sie z moim swiatopogladem..? Ciekawa jestem jakby sie taki Mav zachowal w takiej sytuacji hmmm....

"Dla mnie to podludzie i tyle"

Chyba najbardziej szokujace dla mnie stwierdzenie w tym temacie.. 'podludzie' to slowo zakazane, zakazane dla mnie, dla Ciebie Mav i dla kazdego innego czlowieka... Ale ta kwestia zostala szeroko omowiona, nie bede sie powtarzac, podpisuje sie rekami i nogami pod wypowiedziami Charliego ! (podziwiam i klaniam sie ;) )

Ktos pozniej powiedzial ze sa pewne zasady.. Ogolnoludzkie..Charlie napisal o cywilizowanym swiecie, o humanistycznych wartosciach, ktore musza istniec, by zycie tylu istot na jednej planecie bylo mozliwe...

Mav-sam powiedziales: "Jestem facetem, a facet to najlepiej zrozumie - sa pewne zasady i koniec kropka. "

Wiec dlaczego nie potrafisz przyjac tych podstawowych, ktore powinny laczyc nas wszystkich i stanowic podstawe do zrozumienia sie wzajemnie..?

Maverick - 2005-01-30, 21:02

Cytat:
ps - heh mam jednak ciągle wrażenie, że bronisz się tu nieco siłą rozpędu
Caly czas podtrzymuje zdanie, ze czuje sie lepszy od niektorych ludzi. Nie mowie od wszystkich, bo sa i lepsi ode mnie, ale jestem z pewnoscia lepszy od dziwki.
Cytat:
Mimo, iz czytalam Twoje pozniejsze wypowiedzi Mav, nadal nie rozumiem jak wyjasnisz przypadek, gdybys nie wiedzial o fachu takiej osoby... Twierdzisz, ze prostytutki emanuja jakims swiatlem i sa od razu zauwazalne..? Jestem pewna, ze o niektorych kobietach NIGDY bys nie powiedzial, ze sie tym trudnia... Profesja czlowieka nie bije od neigo zadnym blaskiem...
Cytat:
Nie wiem dlaczego wszystkie prostytutki wrzucasz do jednego worka? Przynajmniej na plaszczyznie IQ, wiedzy, elokwencji i sposobu bycia, moglbys je jakos podzielic..
Pewnie bym nie poznal ze jakas babka jest dziwka, ale gdybym sie juz o tym dowiedzial to by to wiele zmienilo.
Cytat:
Hah no wlasnie ich zadbanie wynika glownie z tej ilosci forsy.. i oczywiscie z racji zawodu... Gdy mialam praktyki w gabinecie kosmetycznym, "najlepsza" ( tzn najbardziej dochodowa) klientka byla wlasnie pani trudniaca sie prostytucja.. I co, Mav, mialam jej powiedziec,ze pani nie przyjme i wiecej nie przychodzic prosze, bo pani nie szanuje i obsluzenie pani kloci sie z moim swiatopogladem..? Ciekawa jestem jakby sie taki Mav zachowal w takiej sytuacji hmmm....
Przeciez to byla inna sytuacja. Ona byla klientka, a Ty mialas ja obsluzyc.
Cytat:
Chyba najbardziej szokujace dla mnie stwierdzenie w tym temacie.. 'podludzie' to slowo zakazane, zakazane dla mnie, dla Ciebie Mav i dla kazdego innego czlowieka... Ale ta kwestia zostala szeroko omowiona, nie bede sie powtarzac, podpisuje sie rekami i nogami pod wypowiedziami Charliego ! (podziwiam i klaniam sie )

Ktos pozniej powiedzial ze sa pewne zasady.. Ogolnoludzkie..Charlie napisal o cywilizowanym swiecie, o humanistycznych wartosciach, ktore musza istniec, by zycie tylu istot na jednej planecie bylo mozliwe...

Mav-sam powiedziales: "Jestem facetem, a facet to najlepiej zrozumie - sa pewne zasady i koniec kropka. "

Wiec dlaczego nie potrafisz przyjac tych podstawowych, ktore powinny laczyc nas wszystkich i stanowic podstawe do zrozumienia sie wzajemnie..?
Dlaczego nie potrafie? Bo dziwka nigdy nie bedzie mi rowna. W moich oczach jest ode mnie gorsza i tyle. Dlatego jej nie szanuje.
Sir Charles - 2005-01-30, 22:18

Alice napisał/a:
Ale ta kwestia zostala szeroko omowiona, nie bede sie powtarzac, podpisuje sie rekami i nogami pod wypowiedziami Charliego ! (podziwiam i klaniam sie ;) )


uprzejme dziekuje za poparcie :) zwlaszcza tak jednoznaczne :D :564:

Mysiorek - 2005-01-30, 22:33

Cytat:
Caly czas podtrzymuje zdanie, ze czuje sie lepszy od niektorych ludzi. Nie mowie od wszystkich, bo sa i lepsi ode mnie, ale jestem z pewnoscia lepszy od dziwki.

Heh... na chwilę się jeszcze przyczepię...

W czym?! Mav... w CZYM ?!

Pewna dziwka miała 2 doktoraty, dziecko i takie pierdoły jak 40.000,- PLN czystego dochodu miesięcznie (jeśli mowa o kasie),zajebistą chatę i 10 stałych klientów.
Była wykształcona, miała marzenia, miała dziecko, które było jej największym oczkiem w głowie (chciała mu zapewnić świetlaną przyszłość - i już zapewniła), teraz ma męża (on wie), i ma takie same prawa wyborcze jak Ty. Ma 40-kę, przeszła na emeryturę. Jest elokwentna, wykształcona, zjadła wszystkie książki i filmy, ma szerokie zainteresowania, kocha życie, kocha rodzinę, rodzina ją kocha...

Co tu nie gra???
:559:

Lady_Jesika - 2005-01-30, 22:37

Czasem wazne jest to w jaki sposob do czego sie doszlo.
greg - 2005-01-30, 22:40

Cytat:
Czasem wazne jest to w jaki sposob do czego sie doszlo


Tak, jeśli się to uczyniło kradzieżą, oszustwem lub w inny podobny sposób.
W przykładzie Mysiorka niczego takiego nie znalazłem

Lady_Jesika - 2005-01-30, 22:44

dla mnie jest to rowniez prostytucja.No takie mam zdanie.
lizaa - 2005-01-30, 22:44

przypomnial mi sie przypadek z "Rozmow w Toku", byla tam kobita ktora od czasu do czasu robila cos dla kasy , ale tylko i wlacznie dlatego bo ja to krecilo. poodbalo jej sie jak facet na koniec wyciagal ze spodni 100zl. wciagnelo ja.. ale nie robila tego dla kasy tylko dla jakiejs "satysfakcji", to ona wykorzystywala tych panow dla swej przyjemnosci.
co Ty na to Mav?

greg - 2005-01-30, 22:53

Cytat:
dla mnie jest to rowniez prostytucja.No takie mam zdanie.


Czyli winien ten to co bierze kasę, a nie ten, który płaci ?
Idąc tym tokiem myślenia, jeśli panu X zamarzy się samochód, na który go nie stać i zadłuży rodzinę tak, że dzieciom zabraknie na podstawowe potrzeby, to jest to wina pana X czy dealera samochodów ?
Wg Towjego toku myślenia - dealera.

Mysiorek - 2005-01-30, 22:59

Lady_Jesika napisał/a:
dla mnie jest to rowniez prostytucja.No takie mam zdanie.

Nie mów we wtorek, że jest wtorek!!!
Jakie masz zdanie???... bo jeszcze tego nie poznaliśmy ;)

Co ona zrobiła złego na swej drodze życia, po wcześniejszym rozwodzie, po zostaniu, z dzieckiem bez środków do życia, bez wykształcenia... itd., itp.
Wyszła na kogoś? Czy dalej jest nikim?

Czy prostytucja nie jest celem w osiągnięciu szczęśliwego zycia?
Czy TA prostytutka to śmieć?
:564:

Lady_Jesika - 2005-01-30, 23:06

Greg o czym Ty w ogóle mowisz?co to za argument i jak on sie ma do mojej wypowiedzi?Czy ja pisalam cos o klientach (ci ktorzy korzystaja z uslug prostytutki)?

Nawet jesli to nie bardzo widze zwiazek miedzy facetem ktory idzie do prostytutki zeby sobie pobzykac a facetem ktory zadluza rodzine aby kupic samochod...malo trafne porownanie.

Mysiorku,wyrazilam swoje zdanie w tym temacie.Nie szanuje prostytutki mniej wiecej z tych samych przyczyn co Mav.Nie szanuje,bo sprzedaje swoje cialo,nie obchodzi mnie jak i dlaczego.

A kobiety ktora ma taka pzreszlosc nie potepie.Co nie znaczy ze bede ja szanowac.Szczesliwe zycie mozna osiagnac w inny sposob.

Sir Charles - 2005-01-30, 23:12

lizaa napisał/a:
przypomnial mi sie przypadek z "Rozmow w Toku"(...)


swoja droga - wiecie ze ludzie ktorzy tam siedza i opowiadaja najintymniejsze szczegoly swojego zycia dostaja za to na reke 150zl !! ktos moglby powiedziec ze to z kolei prostytucja mentalna, na dodatek za psie pieniadze... ale... ale ja nie potepiam... moze robia to dla zaistnienia w telewizji, tak jak prostytutka moze brac pieniadze a robic to dla przyjemnosci tak jak bylo gdzies wyzej napisane...

Maverick - 2005-01-30, 23:18

Cytat:
W czym?! Mav... w CZYM ?!
Odpowiedz do cytatu o dziwce z dwoma doktoratami - jak to w czym? W tym, ze ja nie sprzedawalem wlasnego ciala :)
Cytat:
Czasem wazne jest to w jaki sposob do czego sie doszlo.
To akurat jest nieistotne jak. Bo ja nie patrze na to ze ona ma wykrztalcenie, kase itd. Patrze na CZYN.
Cytat:
przypomnial mi sie przypadek z "Rozmow w Toku", byla tam kobita ktora od czasu do czasu robila cos dla kasy , ale tylko i wlacznie dlatego bo ja to krecilo. poodbalo jej sie jak facet na koniec wyciagal ze spodni 100zl. wciagnelo ja.. ale nie robila tego dla kasy tylko dla jakiejs "satysfakcji", to ona wykorzystywala tych panow dla swej przyjemnosci.
co Ty na to Mav?
Ciezkie pytanie, bo to wariacja. Trzeba by wiedziec wiecej niz napisalas.
Cytat:
Czyli winien ten to co bierze kasę, a nie ten, który płaci ?
Prostytucji winien jest ten ktory bierze kase. Bo to on daje ciala. Mozna by rzec, ze jest popyt to jest podaz. Jednak popyt zawsze bedzie, a od nas samych zalezy co bedizemy ze soba robic. Jakos nie kazda kobieta zostaje dziwka mimo tak ogromnego popytu. A przyklad z samochodem conajmniej dziwny.
Cytat:
Co ona zrobiła złego na swej drodze życia, po wcześniejszym rozwodzie, po zostaniu, z dzieckiem bez środków do życia, bez wykształcenia... itd., itp.
Wyszła na kogoś? Czy dalej jest nikim?
Szkoda ze doszla do tego dajac dupy.
Cytat:
Czy prostytucja nie jest celem w osiągnięciu szczęśliwego zycia?
Uwazasz ze cel uswieca srodki?
greg - 2005-01-30, 23:18

Cytat:
Greg o czym Ty w ogóle mowisz?co to za argument i jak on sie ma do mojej wypowiedzi?Czy ja pisalam cos o klientach (ci ktorzy korzystaja z uslug prostytutki)?

Nawet jesli to nie bardzo widze zwiazek miedzy facetem ktory idzie do prostytutki zeby sobie pobzykac a facetem ktory zadluza rodzine aby kupic samochod...malo trafne porownanie


Napisałaś, że istotne jest jak się dochodzi do pieniędzy.
Polemizowałem z tym, twierdzac, że sposób dojścia do nich można ocenić negatywnie, jesli dzieje się tak poprzez kradzież, oszustwo, generalnie poprzez czyjąś krzywdę.
Odpisałaś, że zaliczasz do tego prostytucję.
Być może zbyt zawile skonstruowany przykład, który miał pokazać, że w takim zdobywaniu pieniędzy, nie ma nic nieuczciwego. Nieuczciwe (w niektórych przypadkach) może być jedynie wydatkowanie pieniędzy na ten cel

Lady_Jesika - 2005-01-30, 23:23

Greg,w ktorym miejscu napisalam ze zdobywanie w ten sposob pieniedzy jest nieuczciwe.Nigdzie,gdyz tak nie uwazam.

Uwazam ze to niegodne,a jest jednak pewna roznica :)

Mysiorek - 2005-01-30, 23:24

Cytat:
Cytat:
Co ona zrobiła złego na swej drodze życia, po wcześniejszym rozwodzie, po zostaniu, z dzieckiem bez środków do życia, bez wykształcenia... itd., itp.
Wyszła na kogoś? Czy dalej jest nikim?
Szkoda ze doszla do tego dajac dupy.

A Ty dasz swoja wiedzę i Cię będą okradać w podatkach i quasi podatkach. Sprzedasz się!
Cytat:
Cytat:
Czy prostytucja nie jest celem w osiągnięciu szczęśliwego zycia?
Uwazasz ze cel uswieca srodki?


Zależy jaki "środek"?

Sir Charles - 2005-01-30, 23:26

Maverick napisał/a:
[Prostytucji winien jest ten ktory bierze kase. Bo to on daje ciala. Mozna by rzec, ze jest popyt to jest podaz. Jednak popyt zawsze bedzie, a od nas samych zalezy co bedizemy ze soba robic. Jakos nie kazda kobieta zostaje dziwka mimo tak ogromnego popytu.


no dobrze Mav, ale jako wielki zwolennik liberalizmu gospodarczego powinienes wiedziec ze popyt po prostu nieuchronnie rodzi podaz, jezeli jest wolny rynek (a jest wolny, bo cialo jest do twojej dyspozycji) - a wiec jezeli chcialbys zrobic cos zeby przeciwdzialac prostytucji (z motyka na slonce - toz to najstarszy zawod swiata :) ) to trzeba by sie chyba bylo najpierw zajac likwidacja popytu...

Maverick - 2005-01-30, 23:31

No jasne, ale jest popyt na tyle innych rzeczy, dlaczego akurat to? Jest tez popyt na pornografie dziecieca - i co? Zaczniesz ja produkowac?
Cytat:
A Ty dasz swoja wiedzę i Cię będą okradać w podatkach i quasi podatkach. Sprzedasz się!
Boze juz tyle razy pisalem ze widze roznice miedzy sprzedawaniem ciala, a sprzedawaniem wiedzy i umiejetnosci!
greg - 2005-01-30, 23:31

Cytat:
Czasem wazne jest to w jaki sposob do czego sie doszlo


Cytat:
Tak, jeśli się to uczyniło kradzieżą, oszustwem lub w inny podobny sposób.
W przykładzie Mysiorka niczego takiego nie znalazłem


Cytat:
dla mnie jest to rowniez prostytucja.No takie mam zdanie


Sorry, ale nie dało się tego inaczej zrozumieć

Sir Charles - 2005-01-30, 23:36

Maverick napisał/a:
No jasne, ale jest popyt na tyle innych rzeczy, dlaczego akurat to? Jest tez popyt na pornografie dziecieca - i co? Zaczniesz ja produkowac?


nie moge zaczac bo podaz jest ograniczona prawem - czyli po prostu jest to zabronione... chcesz zakazac prostytucji? no nie podejrzewam Cie o to... :)

Lady_Jesika - 2005-01-30, 23:37

wiec zle zrozumiales :)


powiem tak...uwazam to za niegodne...

Znam pewna osobe ktora swojego czasu miala bardzo ciezko.Mogla liczyc tylko na siebie.Nie miala pracy,nie miala pieniedzy,a tez marzyla o tym by sie uczyc.Lapala sie kazdego zadania,kazdej pracy za grosze,raz gdzies posprzatala,drugi raz gdzies pomogla,poukladala w sklepie towar..nie bylo jej latwo.Ale nie poszla sprzedac swojego ciala.To co robila kosztowalo ja wiecej wysilku i czasu,ale osoagnela swoj cel.Teraz zyje skromnie,uczy sie.Zycie toczy sie dalej,I wcale nie musiala dochodzic do tego poprzez prostytucje.

Na prawde,mozna inaczej.I wtedy moim zdaniem mozna spojrzec na siebie w lustrze i byc pewnym ze zachowalo sie twarz.

Maverick - 2005-01-30, 23:38

Nie chce zakazac. A gdyby bylo to legalne? Np w jakims dziwnym afrykanskim panstwie. Robilbys to?
Sir Charles - 2005-01-30, 23:42

tzn rozumiem ze masz na mysli pornografie dziecieca...

po pierwsze watpie zeby to bylo dozwolone bo krzywdzi dzieci ktore nie moga w sposob zupelnie swiadomy kierowac tym co robia.... no a pod przymusem to juz w ogole okrucienstwo...

ja bym tego nie robil (tzn nie robilbym zdjec nagim dzieciom) ale ktos by na pewno to robil.... i od tego jest wlasnie prawo - zeby zakazywac praktyk ktore moga skrzywdzic innych ludzi, ale nie mozna zakazywac komus decydowania o sobie...

Mav to nie ja optuje za skrajnym liberalizmem gospodarczym tylko Ty wiec nie obracaj kota

EDIT - widze ze Elspeth tez napisala wiec rozwine - pomysl dlaczego streczycielstwo, sutenerstwo i cos tam jeszcze jest scigane przez prokurature a prostytucja nie... chyba nie dlatego ze ktos sobie tak wymyslil tylko dlatego ze jest to efekt glebokich przemyslen filozoficznych do jakiego stopnia czlowiek mzoe byc wolny...

Elspeth - 2005-01-30, 23:42

ale pornografia dziecieca Mav jest jak dla mnie zbudowana na krzywdzie dzieci zmuszanych do tego (nie wiem czy jakies dziecko robi to z wlasnej woli ) a prostytucja nie (pomijam kobiety do tego zmuszane- mowie o sytuacji gdy to robia z wlasnej woli )
Kurcze jak podejsc do tego od Twojego punktu widzenia to prostytucja tez jest sprzedawaniem wlasnych umiejetnosci! ;)

Mysiorek - 2005-01-30, 23:45

Cytat:
powiem tak...uwazam to za niegodne...

Niegodne czego???!!!
Godność każdy nosi w sobie i nie mów komuś, że jeśli podłoży się komuś, żeby uratować innemu życie, w sposób niegodny - że to jest niegodziwość!!

Maverick - 2005-01-30, 23:50

Cytat:
Kurcze jak podejsc do tego od Twojego punktu widzenia to prostytucja tez jest sprzedawaniem wlasnych umiejetnosci!
Wiedzialelm ze ktos to kiesys powie. Ale to bardzo mocno naciagane :)
Cytat:
po pierwsze watpie zeby to bylo dozwolone bo krzywdzi dzieci ktore nie moga w sposob zupelnie swiadomy kierowac tym co robia.... no a pod przymusem to juz w ogole okrucienstwo...
No przeciez mowie o jakims dzikim kraju w afryce :) Albo gdziekolwiek indziej, z pewnoscia jest miejsce na swiecie gdzie jest to dozwolone. (pomijam tu cala mase innych gdzie nikt tego nie sciga)
Cytat:
ja bym tego nie robil (tzn nie robilbym zdjec nagim dzieciom) ale ktos by na pewno to robil.... i od tego jest wlasnie prawo - zeby zakazywac praktyk ktore moga skrzywdzic innych ludzi, ale nie mozna zakazywac komus decydowania o sobie...
No wiem, wiem, ale mi chodzilo wlasnie o pokazanie tego, ze mimo ze cos by moglo byc dozwolone to i tak nikt by tego nie robil. A chocby prostytucje zakazac to i tak i tak te same osoby beda sie sprzedawac pomimo zakazu, tak jak teraz pedofile krzywdza dzieci.
Ale nie o tym dyskusja.
Mnie chodzi caly czas o to, ze ja uwazam ze to zle, w moich oczach, w moich oczach one sa zle, nie szanuje dziwki. Nie nazucam Wam mojego zdania. A o co wam chodzi?

Sir Charles - 2005-01-30, 23:53

juz o nic - nie szanuj sobie... tylko jako rozsadny czlowiek nie uzywaj okreslenia "podczlowiek"... i poczytaj troche co najtezsze glowy filozofow mowily o godnosci ludzkiej :)
tyle chyba w temacie :) :564:

księżycówka - 2005-01-30, 23:54

A mnie zastanawia co waszym zdaniem ważniejsze.
Wnętrze czy ciało?

Dla mnie wnętrze. A tego żadna prostytutka przecież nie sprzedaje.

Poza tym gdzies tutaj czytałam wypowiedź Mava o róznicy miedzy zawodami.
Było coś o tym, że np modelka czy nie pamiętam już...sprzątaczka? nie zarabiają sprzedajać swpje ciało.
Z drugiej strony pamiętam wypowiedź o paniach z Playboya - bo tez ponoć dziwki.

To ja już nie rozumiem. :570:
Czyli taka fotomodelka czy striptizerka to też prostytutki?Bo one tylko pokazują swoje wdzięki, a nie oddają się za kasę.
Idąc dalej to pani., która założy bluzkę z większym dekoltem by mieć dodatkowy atut starając się o coś czy uczennica, która założy krótszą spódniczkę żeby dostac lepszy stopien to też prostytutki?Bo też w pewnien sposób sprzedają swoje wdzięki.

Elspeth - 2005-01-30, 23:54

ja tam nie chce zebys nagle zmienil zdanie tylko pokazac, wyrazic co ja o tym mysle- w koncu forum jest po to by wymieniac sie pogladami czyz nie? i moze trenowac swoja tolerancje? :P
Maverick - 2005-01-30, 23:58

Cytat:
Czyli taka fotomodelka czy striptizerka to też prostytutki?Bo one tylko pokazują swoje wdzięki, a nie oddają się za kasę.
Za kase sie obnazaja. To nie sa prostytutki. I tego tez nie popieram, choc nie mysle o takiej dziewczynie zle. Conajwyzej sie dziwie ze tak latwo jej przychodzi rozbieranie sie przed obcymi... dla pieniedzy. Ze cialo, nagosc nie ma dla niej wartosci.
Cytat:
uczennica, która założy krótszą spódniczkę żeby dostac lepszy stopien
Powiem tak: nie badz smieszna. Nie wiem do jakich ty szkol chodzilas, ale ja sie z tym nigdy nie spotkalem.
Mysiorek - 2005-01-31, 00:10

Cytat:
uczennica, która założy krótszą spódniczkę żeby dostac lepszy stopien
Powiem tak: nie badz smieszna. Nie wiem do jakich ty szkol chodzilas, ale ja sie z tym nigdy nie spotkalem.

Nie bądź śmieszny... na jakie studia Ty chodzisz???
Wiem coś o tym!

Maverick - 2005-01-31, 00:22

No ja myslalem o liceum i gimnazjum :) Napisala uczennica a nie studentka :)
A jezeli jakas laska robi dobrze wykladowcy zeby zaliczyc, to chyba jasne jest jak o niej mysle?

Alice - 2005-01-31, 00:32

Cytat:
Pewnie bym nie poznal ze jakas babka jest dziwka, ale gdybym sie juz o tym dowiedzial to by to wiele zmienilo

No tak, ale powiedziales ze takie panie maja swoj swiatek nie ma z nimi o czym gadac itp... To jak to w koncu jest, jakbys nie wiedzial ze to prostytutka, to wszystko ok, i mozecie pogadac na rozne tematy (bo to akurat dosc elokwentna panna), a jak sie dowiadujesz ze trudni sie prostytucja to nagle 'ma swoj swiat i o czym mialbym z nia rozmawiac..?" dziwne...
Cytat:
Przeciez to byla inna sytuacja. Ona byla klientka, a Ty mialas ja obsluzyc
Ale dla klientki trzeba byc grzecznym a nie traktowac jak szmate ;) No ale mniejsza z tym

Chodzilo mi konkretnie o fragment
Cytat:
sa pewne zasady i koniec kropka.

Wiec jakie sa te zasady, skoro nie te ogolnoludzkie? Ze dziwka jest beee to jest ta zasada ktora "jako facet najlepiej rozumiesz" ?

Cytat:
poodbalo jej sie jak facet na koniec wyciagal ze spodni 100zl. wciagnelo ja..

haha zaloze sie ze kazdej prostytutce ten moment wyciagania kasy sie podoba :P
Cytat:
jako rozsadny czlowiek nie uzywaj okreslenia "podczlowiek"... i poczytaj troche co najtezsze glowy filozofow mowily o godnosci ludzkiej

Po raz kolejny w pelni popieram..
Cytat:
Powiem tak: nie badz smieszna. Nie wiem do jakich ty szkol chodzilas, ale ja sie z tym nigdy nie spotkalem.

A niby czemu miales sie spotkac skoro jestes facetem...? Pewne rzeczy nie sa oczywiste dla calej spolecznosci uczniowskiej..
Cytat:
A jezeli jakas laska robi dobrze wykladowcy zeby zaliczyc, to chyba jasne jest jak o niej mysle?

A kto mowi o robieniu dobrze..? myslalam ze ktos mowil o noszeniu spodniczek tylko.. Chyba ze zalozenie spodniczki jest zrobieniem dobrze wykladowcy :P

Maverick - 2005-01-31, 00:38

Cytat:
No tak, ale powiedziales ze takie panie maja swoj swiatek nie ma z nimi o czym gadac itp... To jak to w koncu jest, jakbys nie wiedzial ze to prostytutka, to wszystko ok, i mozecie pogadac na rozne tematy (bo to akurat dosc elokwentna panna), a jak sie dowiadujesz ze trudni sie prostytucja to nagle 'ma swoj swiat i o czym mialbym z nia rozmawiac..?" dziwne...
Wiesz, nie pisz nastepnym razem takich bzdur.
Cytat:
Wiec jakie sa te zasady, skoro nie te ogolnoludzkie? Ze dziwka jest beee to jest ta zasada ktora "jako facet najlepiej rozumiesz" ?
Widac ze jestes kobieta. nie codzi o to jakie to zasady. Kazdy facet moze miec inne. Ale zasada jest zasada i koniec.
Cytat:
Po raz kolejny w pelni popieram..
A ja nie, uwazam ze filozofia to sztuka dla sztuki i nic nie daje.
Cytat:
A niby czemu miales sie spotkac skoro jestes facetem...? Pewne rzeczy nie sa oczywiste dla calej spolecznosci uczniowskiej..
Chocby dlatego ze w calym LO jak bylem byly same nauczycielki :D buahahahahaha!!! To troche komplikuje sprawe zakaldania krotkich spodniczek :D LOL
A na studiach to ja wiem ze takie rzeczy sie dzieja. Ale to juz nie uczennica a studentka ;)

księżycówka - 2005-01-31, 00:50

Cytat:
rozbieranie sie przed obcymi... dla pieniedzy. Ze cialo, nagosc nie ma dla niej wartosci.
Skoro dostają za to kasę to chyba w jakiś sposób swoje ciało wyceniają? :D Ale tak na serio to zrozumiałam.
Cytat:
Nie wiem do jakich ty szkol chodzilas, ale ja sie z tym nigdy nie spotkalem.
To, że Ty się z tym nie spotkałeś nie znaczy, że to się często nie zdarza. To juz norma. Jak ja np miałabym mieć inaczej 6 z infy? :570:
Cytat:
A jezeli jakas laska robi dobrze wykladowcy zeby zaliczyc, to chyba jasne jest jak o niej mysle?
Jasne, ale ja aż tak szybko nie przebiegam: krotka spódniczka->robienie dobrze wykładowcy.
Cytat:
A na studiach to ja wiem ze takie rzeczy sie dzieja. Ale to juz nie uczennica a studentka
A jest naprawdę aż tak wielka różnica?Chodzi o samo wykorzystywanie swojego ładnego ciała do osiągnięcia pewnym korzyści.
Maverick - 2005-01-31, 00:57

Cytat:
Jasne, ale ja aż tak szybko nie przebiegam: krotka spódniczka->robienie dobrze wykładowcy.
No dobrze, przesadzilem. W sumie zalozenie krotkiej spodniczki nie jest zle.
Alice - 2005-01-31, 01:40

Juz nie cytuje, bo widze ze i tak niczego sie nie dowiem o TWOICH zasadach, wiec nie ma sensu. Z nadinterpretacja i czepianiem sie pojec (uczennica/studentka) tez nie ma sensu walczyc. Tylko o jeden cytat sie pokusze
Cytat:
Wiesz, nie pisz nastepnym razem takich bzdur.

Hah, ladnie tu witacie nowych, az sie prosi o dalsze udzielanie sie, nie ma co.. ;)

A co do filozofii itp.. "Umieramy zbyt mlodo potrzebujemy wiec utartych praktyk.." Przemysl..

Ostry 2 - 2005-01-31, 02:06

STARY LIZ TE STOPY JESLI TO CIE RAJCUJE !! ! Wiesz rob to na co masz ochoty ZERO Ograniczen bo pozniej bedziesz piszczal !! A jesli chodzi o prostytutki to w agencji czasem gorzej niz na ulicy :D :D: Wiem z opowiadań :D
Maverick - 2005-01-31, 08:16

Cytat:
"Umieramy zbyt mlodo potrzebujemy wiec utartych praktyk.." Przemysl..
O co ci chodzi?
Cytat:
Juz nie cytuje, bo widze ze i tak niczego sie nie dowiem o TWOICH zasadach, wiec nie ma sensu
Przeciez wiesz jakie sa moje zasady. dziwka jest szmata i jej sie nie szanuje. Tyle w tej materii.
Sir Charles - 2005-01-31, 11:49

Ostry 2 napisał/a:
STARY LIZ TE STOPY JESLI TO CIE RAJCUJE !! ! Wiesz rob to na co masz ochoty ZERO Ograniczen bo pozniej bedziesz piszczal !! A jesli chodzi o k*** to w agencji czasem censored niz na ulicy :D :D: Wiem z opowiadań :D


hahah ale sie koles wcial :)

Maverick napisał/a:
Cytat:
"Umieramy zbyt mlodo potrzebujemy wiec utartych praktyk.." Przemysl..
O co ci chodzi?


no jak to o co - o to ze filozofia nie jest sztuka dla sztuki, a jest uzyteczna w zyciu... tak samo ten cytat mozna zastosowac do historii - nieznajomosc zarowno historii jak i filozofii prowadzi do tragicznych skutkow... wiele juz bylo takich jak Ty Mav, takich ktorzy mowili - po co mi to, to niedzisiejsze, dzisiaj sie zyje szybko, stanowczo, co mnie obchodzi jakas tam wojna, albo poglady filozofa - no i niestety mozna sie na tym przejechac....

Maverick - 2005-01-31, 12:19

Zamiast lac wode moglbys tamto haslo rozwinac. Abym namacalnie zobaczyl przydatnosc filozofii.
Sir Charles - 2005-01-31, 12:22

no przeciez haslo proste jak drut - co tu jest do rozwijania? a jezeli chodzi o przydatnosc to dlugo by tlumaczyc - zainteresuj sie choc w nieznacznym stopniu to zobaczysz o czym mowie... no ale to juz Twoj wybor czy Ci sie bedzie chcialo :)
Maverick - 2005-01-31, 12:26

Ja tego hasla nie kapuje.
Umieramy mlodo - nieprawda
utarte praktyki - slyszalem o utartych sciezkach, ale praktyki? I jaki to ma zwiazek z umieraniem mlodym ktorego nie ma?

Sir Charles - 2005-01-31, 13:16

Maverick napisał/a:

Umieramy mlodo - nieprawda


w tym kontekscie prawda - zobacz jaka jest przecietna dlugosc ludzkiego zycia, a ile lat liczy sobie historia ludzkiej mysli, zaczynajac - powiedzmy - od filozofow przyrody...

Maverick - 2005-01-31, 16:12

Ale jest pewna subtelna roznica miedzy umieraniem mlodo, a zyciem krotko. Wiadomo, ze czlowiek zyje dosc krotko w skali chocby dziejow historii ludzkiej. Jednak to ze wczesnie nie oznacza mlodo, bo taki pomarszczony 70 letni staruszek to mlody juz nie jest ;)

Ps: Ale zesmy z tematu zeszli :)

Sir Charles - 2005-01-31, 16:32

Maverick napisał/a:
Ale jest pewna subtelna roznica miedzy umieraniem mlodo, a zyciem krotko. Wiadomo, ze czlowiek zyje dosc krotko w skali chocby dziejow historii ludzkiej. Jednak to ze wczesnie nie oznacza mlodo, bo taki pomarszczony 70 letni staruszek to mlody juz nie jest ;)



no dobra ale "mlodo" w porownaniu ze "starym" swiatem...

Maverick napisał/a:
Ps: Ale zesmy z tematu zeszli :)


i za to ze to wypowiedz admina :D kocham to forum :564:

Lady_Jesika - 2005-01-31, 17:06

i dobrze ze zeszliscie,ilez mozna sie tak pzrekomarzac,wiadomo ze kazdy ma swoje stanowisko i go nie zmieni :)
Sir Charles - 2005-01-31, 17:34

Lady_Jesika napisał/a:
i dobrze ze zeszliscie,ilez mozna sie tak pzrekomarzac,wiadomo ze kazdy ma swoje stanowisko i go nie zmieni :)


no wlasnie teraz zamiast sie przekomarzac to sie przepszczalamy :D :564:

szopen - 2005-02-01, 00:46

woow, ale mnie dyskusja ominela, raptem tydzien minal a tu prawie 200 postów nabite :)
Nie bede polemizowal z wypowiedziami, zwlaszcza naszego admina szanownego :) bo dlugo by pisac, wiec wyraze tylko moją opinie o prostytutkach, zatem:
moze bycie prostytutką wielkiej chwaly nie przynosi, ale tez w mysl słów "żadna praca nie hanbi" powodem do wielkiego wstydu nie jest.
Az mnie kusi zeby napisac ze to zawod jak kazdy inny, ale nie chce przesadzic z liberalizmem :) Koniec i kropka, bo jakbym chcial polemizowac z wypowiedziami i cytowac to bym do rana posta nie napisal :)

Mav polecam ksiazke "11 minut" Coelho, ogolnie o dziwce i seksie, przeczytaj moze zmienisz zdanie :)

greg - 2005-02-01, 01:49

Cytat:
Mav polecam ksiazke "11 minut" Coelho, ogolnie o dziwce i seksie, przeczytaj moze zmienisz zdanie


Zgadzam się generalnie ze opiniami Szopena, ale książka moim zdaniem nie powala na kolana :-)

Maverick - 2005-02-01, 01:58

Znam jej fabule i tresc. O tym jak to pewna panienka przyjechala do maista i wpadla na genialny pomysl zeby sie censored .
Wprost genialne.

greg - 2005-02-01, 02:00

Cytat:
Znam jej fabule i tresc. O tym jak to pewna panienka przyjechala do maista i wpadla na genialny pomysl zeby sie k***.
Wprost genialne

Mav, dlaczego wiedziałem, że coś takiego napiszesz ? Ha, ha :-)

Maverick - 2005-02-01, 02:04

Bo znasz moje zdanie na temat prostytutek?
Rownie dobrze laska mogla zmywac gary i sprzatac restauracje, ale wtedy co to by byla za ksiazka?

Lady_Jesika - 2005-02-01, 10:42

a ja chyba z ciekawosci siegne po te ksiazke.
lizaa - 2005-02-01, 13:41

ksiazka jest ciekawa. szkoda Mav ze Ci ja opowiedzialam. za kare bedziesz musial jeszcze przeczytac "Samotnosc w Sieci" :D
karol - 2005-02-01, 13:51

Tosz to wstretne romansidło !! !! :564: aaaaaaaaaaaaaaaaaa teraz juz wiem skad MAV taki madry !! ! :547: :547:
Student - 2005-02-06, 15:07

Przeczytalem ta ksiazke wczoraj. Fajna , podobala mi sie i wcale nie potepam glownej bohaterki... inteligentna babka z niej byla ,a że sie censored , po prostu wybrala złą profesje :)
sophie - 2005-02-06, 15:10

Ja "11 minut" przeczytałam jesienią w jeden dzień. Dobra książka :) , tylko koniec według mnie kiepski :>
A "Samotność w sieci" jest świetna, dwa razy czytałam :)

Maverick - 2005-02-06, 22:07

Nie sadze by spodobala mi sie samotnosc ani 11 minut. Samotnosc to dla mnie kiepskie romansidlo (kazde romansidlo jest kiepskie tak dla jasnosci) a 11 minut by mnie irytowalo. Fakt, moze laska i byc super czlowiekiem, wartosciowym itd. Ale z chwila kiedy moge jej cialo kupic za pieniadze jej wartosc w moich oczach ulega silnej dewaluacji :)
krzak - 2005-04-15, 17:07

Właczam sie do dyskusji po niewczasie i pierwszy raz na forum - ale tak mnie trzepnęła wymiana argumentów, że musiałem coś napisać.

1. Istnieje prawo moralne - inaczej: nakazy i zakazy wynikające z moralności obowiązujacej okreslona społeczność. To jest własnie system kryteriów pozwalających oceniać co jest dobre i złe. Moralność jest koniecznościa życia społecznego - rodzi sie tam gdzie razem żyje dwoje ludzi - powstaje na styku czynników biologicznych (egoistycznych) i społecznych.
2. Zasadniczo w moralności pewne aksjomaty są wspólne wszystkim ale oczywiście pojawiają sie róznice interpretacyjne. Aksjomaty tylko pozornie są aksjomatami.
3. Bowiem moralność podlega przemianom, różne odizolowane grupy społeczne mogą mieć różną moralność. Relatywizm jest dopuszczalny - ale w pewnym czasookresie aksjomaty dla porządku uznawane są za niewzruszalne - jeśli już jest to proces powolny.

4. To co większość oponentów Marva tu uprawiała to jest moim zdaniem relatywizm moralny posunięty do absurdu.
5. Dla Marva słowo prostytutka ma samo w sobie zabarwienie pejoratywne - na tyle, że inne np. "szmata" jest jego synonimem - ponieważ nie jest to dla wszystkich jasne używa "szmata" czy "k...a" żeby oddać to innym - to jest ok. W końcu po coś wymyślono słowa niosące w sobie ujemną ocenę nazywanego desygnatu.

6. Ja nie rozumiem dlaczego nie możecie zrozumieć Marva. Kwestia "szacunku" dotyczy oceny zjawiska - nakazany jest względem każdego człowieka pewien formalny "szacunek" ale to nie może przesłaniać faktu, że każdy czlowiek, jego czyny może podlegać ocenie i wartościowaniu - z tego bierze się różnica między "szacunkiem" formalnym - dlatego że jest człowiekim - niepozwalającym uderzyć czy opluć drugiej osoby a realnym - tzn. jakim jest człowiekiemw w czyjejś ocenie - oddaje to subtelna różnica między tolerowaniem a akceptowaniem czegoś.

7. Jeśli ktoś nie wie dlaczego można nie dażyć szacunkiem prostytutki - to chodzi tu o dwie sprawy - można tolerować prostytutkę jako człowieka - ok zaradna, zarabia, może nawet interesująca osobowość ale ... własnie nie zasługuje na szacunek jako kobieta. A dlaczego? Niech sobie każdy odpowie co ceni u drugiej osoby jako potencjalnej/ego partnera?

8. I teraz test na szacunek - kto chciałby mieć za partnera prostytutkę/meską prostytutkę - i dlaczego nikt lub prawie nikt?
Dlaczego to może uwierać - przecież to zawód jak każdy inny, profesjonalistka oddziela życie prywatne od zawodowego - i nie powinno to ważyć na wizerunku tej osoby, nie jest przez to niegodna naszej miłości, mozna wręcz sie cieszyć, że potrafi duzo zarobić.
W zasadzie to dlaczego nie rzyczyć takiego losu własnej córeczce? Przecież tak łatwo można usprawiedliwić taką ścieżkę kariery - w zasadzie to nie powinnismy jej nawet oceniać bo godność jest niezbywalna i każdy zasługuje na szacunek.

Na którejś randce z taką - powiedz ilu miałaś partnerów, nie ty pierwszy, no dobra 8 - a ty, coś koło dwóch tysięcy. Albo - córciu jak tam w pracy, kiepsko tylko 4 laski zrobiłam, ale jedną z połykiem a jedną na twarz więc są 2 bonusy ekstra. Aha dobra to porzycz mi 100.

Celowo nie robiłem eseju filozoficznego, żeby kazdy dokonał sobie szybko, instynktownie ocen takich sytuacji zgodnie z obowiązującym imperatywem moralnym.

9. A jakie każdy ma wyobrażenie o partnerze, nawet potencjalnym: ma kochać, być wiernym, szanować, i byc godnym zaufania. No to co z tego zostawia dla swego partnera prostytutka, która sprzedaje za pieniadze to co ma być wspólnym intymnym przeżyciem, co staje się fundamentem, na którym sa budowane wzajemne relacje oprte na 4 wspomnianych wartościach.
To właśnie degraduje ją jako kobietę i pozbawia szacunku - bo świadome odrzucenie określonych społecznych zasad, wybranie łatwej ścieżki, wyzbycie się częsci godności przez uczynienie z siebie za pieniądze przedmiotu w rękach innego człowieka, zrezygnowanie na te chwilę ze swojej podmiotowości, zinstrumentalizowanie w wyrafinowany sposób swojej osoby to właśnie pozbawia ją szacunku. Jeśli rezygnuje z tego za pieniądze, czyli dla wygody to jaka gwarancja, że dla wygody nie zawiedzie zaufania w innej sytuacji. Jeśli stanowi dla niej problemu sprzedanie wlasnej godności dla pieniędzy, to co z innymi sprawami, które nie wymagają aż takich poświęceń?

10. Niech sobie prostytutki będą - nie mam nic do nich - ale sorry na szacunek jako kobiety nie zasługują - nie zakocham sie w takiej, nie chcę na partnerkę, jest dla mnie skreślona w wielu kwestiach jako osoba bardzo ograniczonego zaufania. Oczywiście osoby prostytuujące się to sobie inaczej tłumaczą.
I szanuję np. nimfomankę, która umawia się z setkami facetów dla przyjemności ale nie bierze za to pieniędzy - to jest ta granica, która strefę cienia i zmienia optykę postrzegania kobiety.

11. Oczywiście w innej społeczności niż nasza, np. wśród jakiś "dzikusów", gdzie inaczej są ułożone stosunki społeczne - tzw. prostytucja mogłaby nie być niczym złym. Ale jesteśmy produktem naszych uwarunkowań i czasów i musimy sie trzymać naszych aksjomatów.

Maverick - 2005-04-15, 21:36

Swietnie napisane :)
fish - 2005-04-15, 21:40

Sorki nie chciało mi się czytać :)
Ale jestem za, zawsze były, są i zawsze będą, tylko trzeba to coś zalegalizować.

Mysiorek - 2005-04-15, 23:51

krzak napisał/a:
..........................................
.............................
.............
.

Czyli Twoja moralność mówi córka-prostytutka be, a syn śmieciarz(MPO) cacy?
Bo śmieciarz jest zawodem aprobowanym moralnie przez TO społeczeństwo.
Czy jednak wolałbyś uniknąć takiej drogi życiowej dla pociechy i nie chwaliłbyś się funkcją dziecka, mimo iż on taką by chciał?
Jak z tą moralnością u Ciebie? Masz ją jedną?

Maverick - 2005-04-16, 09:00

Co to jest MPO?
Mysiorek - 2005-04-16, 09:02

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania :D
Jasta20 - 2005-04-16, 09:05

u nas jest MGK
Miejska Gospodarka Komunalna :)

a wracajac do temtu
fish napisał/a:
Ale jestem za, zawsze były, są i zawsze będą, tylko trzeba to coś zalegalizować.

Mam takie same zdanie jak Fishu :)

Naja - 2005-04-16, 09:05

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania....do usług:)

[ Dodano: 2005-04-16, 10:20 ]
moim zdaniem agencje istniały, istnieją i będą istnieć...i ja...jako kobitka nie mam nic przeciwko..ale gdyby mój facet tam poszedł to biada mu...uuuuuj... :wpale:

Yasmine - 2005-04-16, 09:40

Nie potepiam, bo one zawszy byly sa i beda, w koncu to najstarszy zawod swiata :)
Jesli ktos ma ochote to niech tam idzie, ale osobiscie nie mam zbytnio szacunku do takich osob.

___ToMeK___ - 2005-04-16, 10:28

Mysiorek napisał/a:
Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania :D


eeee... wcale nie :/
MPO = Mlodziez Po Ogolniaku :D

do tematu:
w moich oczach prostytutka tez jest zerem, nie mam do nich zadnego szacunku. Ze tak napisze: dupa machac moze kazdy, nie wymaga to zadnego wysilku, ani fizycznego ani tym bardziej intelektualnego. Najwieksze ponizenie dla kobiety to sprzedawac wlasne cialo...
A kolesie korzystajacy z ich uslug? Coz, staraja sie rownac poziomem...

p.s. nic nie mam do ogolniakow btw, sam konczylem ;]

Mysiorek - 2005-04-16, 14:50

___ToMeK___ napisał/a:
Ze tak napisze: dupa machac moze kazdy, nie wymaga to zadnego wysilku, ani fizycznego ani tym bardziej intelektualnego.

Hahahaha :D :D :D
To pomachaj sobie swoją dupą... ciekawe jakie miałbyś powodzenie u kobiet???
Taaa.... bez wysiłku...
Jaka jest różnica między panną z dyskoteki, która grzmoci się co tydzień z innym, a call girl za wielką kasę? Nie ma?
:P :P :P

Maverick - 2005-04-18, 22:25

Mysiorek - nie porownujmy prostytutek z MPO.
SET - 2005-04-20, 09:35

No wiec prostytucjia to najstrszy zawód świata więc pewnie bedzie istniał zawsze chyba że popyt na tą usługę nagle by zaniknął w co nie wierze , ja san nie chodze po takich lokalach , nie musze spełniać fantazje w takich lokalach czy kożystać z takich bo spełniam je z ukochaną , ale jeśli ktoś korzysta z agencji czy z usług prywatnych pań to jego sprawa tylko pamiętajmy bo nie narażać osób trzecich na różnego rodzaju choroby.
blondii - 2005-07-20, 18:52

zdradzanie zony w burdelu to w ogóle nie bede ja sie o tym wypowiadala... ale nawet jesli chodzi o facetow singli...zastanowcie sie co bedzie jesli sie zakochacie w jakiejs kobiecie?jak jej powiedziec o swojej przeszlosci? bo chyba trzeba o tym powiedziec...niewiem czy wasza ukochana sobie z tym poradzi ...
jesli jest taka kobieta to prosze o odpowiedz...bo ja sobie nie radze...

GNRose - 2005-07-20, 19:03

blondii napisał/a:
nawet jesli chodzi o facetow singli...zastanowcie sie co bedzie jesli sie zakochacie w jakiejs kobiecie?jak jej powiedziec o swojej przeszlosci? bo chyba trzeba o tym powiedziec...

Gorzej byloby chyba zakochac sie wlasnie w TEJ kobiecie :) Ja osobiscie nic jakos specjalnie niemoralnego w tym nie widze-co najwyzej moze to nie najlepiej swiadczyc o facecie w sensie takim, ze nie jest w stanie samodzielnie laski poderwac, bez placenia jej za seks. Dla mnie to akurat byloby troche ponizajace... No, chyba, ze facet ma taka prace, ze ciagle jezdzi po swiecie, nie przebywa nigdzie na stale itp.-trudno wtedy cos zbudowac od podstaw, a potrzeb tez sie nie zagluszy i trzeba je jakos po prostu zaspokoic...

Andrew - 2005-07-21, 07:28

Jak sobie nie poradzi ..to znaczy ze nie zakochała sie !! !ot wsio !!
Mysiorek - 2005-07-21, 08:14

blondii napisał/a:
bo ja sobie nie radze...

W jaki sposób sobie nie radzisz?
Czyżbyś się odkochiwała w nim po tych wiadomościach?

Andrew - 2005-07-21, 08:19

Mysiorku ....przeciez Ty doskonale wiesz jak to działa ...kazdy chce miec czysty talez , z uzywanego juz sie nie je z takim smakiem , trzeba wiec głodu !! i to porzadnego , by smakowało <aniolek2> Nie martwmy sie zycie jej dokopie to zje nawet z ziemi !! ! <browar> <aniolek2> i nie istotne bedzie to czy miał czy chodził na lewo ! wazne bedzie jakim jest człowiekiem ! teraz !! i jaki ma widoki na jutro !!
Mysiorek - 2005-07-21, 08:37

Andrew napisał/a:
Mysiorku ....przeciez Ty doskonale wiesz jak to działa ...

Sie wie!!... ale nie wszyscy :)

Andrew napisał/a:
zycie jej dokopie to zje nawet z ziemi !! !

To było dobre <browar> , choć wtrącę, że nie u wszystkich tak jest.
Niektórzy wybierają śmierć głodową i dobrze się z tym czują :P

guli - 2005-07-21, 11:07

Hmmm co do agencji:
Jeżeli nie jesteś rolnikiem a chcesz zjeść mięsko to idziesz i płacisz za nie - tak samo nie masz dziewczyny a chcesz po*** idziesz, płacisz i wymagasz.
Na pierwszy raz może niezbyt dobre wyjście faktycznie. No i ostroznie - to podobno wciąga jak nałóg!!

Maverick - 2005-07-21, 11:31

W sumie to nie wiem dlaczego robi sie z tego problem (zwlaszcza dziewczyny) ze jak on o tym powie przyszlej dziewczynie itd. A co to ja w ogóle obchodzi...?
Ja bym to traktowal jak pojscie do fryzjera i tyle. Z ta drobna roznica ze u fryzjera nie zaraze sie HIV :) A tu to nigdy nie wiadomo i dlatego nie sadze bym sie tam kiedykolwiek wybral.

Zreszta to wszystko zalezy od ilosci gotowki ktora chce sie przeznaczyc na dany cel. Bo jak czlowiek ma sporo kasy to agencje ma wszedzie (na ulicy, w sklepie, w restauracji itd) :) Bo nie chodzi o to "czy" a "za ile" ;)

blondii - 2005-07-21, 12:36

dzieki za rady... czemu robimy my dziewczyny z tego problem? niepotrafie odpowiedziec na to pytanie...moze nie jestm normalna ale wiem od roku ze moj facet kiedys bywal w agencjach i wcale mi nie jest lepiej..czas wcale dobrze nie dziala. jestm w nim zakochana po uszy..to milosc mego zycia..ale ja chyba naprawde z nim zerwe po niechce cale zycie plakac jak tlyko zobacze lub pomysle o jakiejs dziwce...zeby mi na nim nie zlazalo to odrazu bym mu podziekowala...jak ktos nie jest w mojej sytuacji to moze tlyko sobie poteoretyzowac...ja tez kiedys bym pwoiedziala ze to nic takiego...a teras to zrera moje zycie..
Andrew - 2005-07-21, 14:53

Ne ma tu mowy o zakochaniu ... zauroczenie , fascynacja ...Tak !! ale nie miłosć
Jarek - 2005-07-21, 15:01

Ja osobiście potępiam, bo taką zemstę za to, że partnerka nie chce dać (nie lubię tego określenia) uważam za wątpliwą. Nigdy nie korzystałem z tej formy zaspokojenia swego popędu, bo:
1. Nie musiałem;
2. Nawet gdybym musiał, to obawiałbym się czy tak za kasę by mi stanął (nawet gdyby była najbardziej "atrakcyjna").

blondii - 2005-07-21, 18:43

andrew o co ci chodzi bo nie kumam...
Andrew - 2005-07-21, 19:09

To pomysl ...i wcale sie nie dziwie , iż nie kumasz?? <aniolek2>
sabinka - 2005-07-21, 19:33

sophie napisał/a:
Ja "11 minut" przeczytałam jesienią w jeden dzień. Dobra książka :) , tylko koniec według mnie kiepski :>
A "Samotność w sieci" jest świetna, dwa razy czytałam :)



no wlasnie..... moze temat nie o ksiazce ale to zakonczenie mnie dobilo :|
myslalam ze bedzie taki, nad ktorym bede musiala sie zastanowic itd itp a tutaj jak w romansidle ... ehh..... nie spodobalo mi sie to :)
ale poza tym ksiazke przeczytalam w dwa wieczory (mam ja na kompie i oczy mnie bolaly potem :D ), a teraz wzielam sie za Zahir - tego samego autora :)

blondii - 2005-07-22, 12:17

a ja przeczytalam biografie stinga
Mysiorek - 2005-07-22, 12:23

No i co z tymi agencjami?
Bo o książkach jest cały inny topic. 8)

osiemnastolatek - 2005-07-31, 00:31

mój pierwszy raz był w agencji, miałem wtedy 15 lat
Jarek - 2005-07-31, 09:16

osiemnastolatek napisał/a:
mój pierwszy raz był w agencji, miałem wtedy 15 lat

Chłopcze, na tym forum piszą ludzie w różnym wieku, ale w większości poważni i nie wiem, czy jest ktoś kto w to uwierzy (pod warunkiem, że nie opowiadasz tu swojego snu).

Yasmine - 2005-07-31, 09:19

Jarek napisał/a:
ale w większości poważni

W wiekszosci <aniolek2>
<banan>

Jarek - 2005-07-31, 09:26

Yasmine napisał/a:
W wiekszosci


Tak, Ciebie też do nich zaliczam.

Pegaz - 2005-07-31, 09:43

Gorgon napisał/a:
Mav, nie mow ze jestes za skapy, jestes po prostu zbyt przystojny zeby za seks placic ;-)

Co za skromnośc haha:) Ja jeszcze moge dodac że za młody jest żeby za to płacić jak to powiedział ktoś w poranku kojota :P
A swoją drogą jak to sięstało że tego typu usługi nie są opodatkowane?Heh pewnie nasi osłowie korzystają a tego nie mogli by sobie odliczyć :P

osiemnastolatek - 2005-07-31, 10:34

Jarek napisał/a:
osiemnastolatek napisał/a:
mój pierwszy raz był w agencji, miałem wtedy 15 lat

Chłopcze, na tym forum piszą ludzie w różnym wieku, ale w większości poważni i nie wiem, czy jest ktoś kto w to uwierzy (pod warunkiem, że nie opowiadasz tu swojego snu).


kolego jak masz pieniądze to wchodzisz wszędzie, no prawie wszędzie jeśli mi nie wierzysz to trudno. i powiedz po co miał bym ściemniać ? co by mi to dało ?

Maverick - 2005-07-31, 17:46

Bo nie ma w ewidencji dzialalnosci gospodarczej mozliwosci wybrania zawodu "prostytutka"... Zreszta bylby problem ze sciagnieciem podatku :) Trzebaby na ryczalcie jechac.

Ale ja tam wole obnizyc podatki wszystkim niz kolejnym podniesc.

Mysiorek - 2005-08-02, 00:08

osiemnastolatek napisał/a:
co by mi to dało ?

Co Ci dała agencja? A raczej pani z agencji?
Kiedy był ten "raz"? Jakie wrażenia? :)

osiemnastolatek - 2005-08-02, 01:29

Mysiorek napisał/a:
osiemnastolatek napisał/a:
co by mi to dało ?

Co Ci dała agencja? A raczej pani z agencji?
Kiedy był ten "raz"? Jakie wrażenia? :)


a jak myślisz co mogła mi dac pani z agencji :-)
a wrażenia zajebiste, w końcu miałem ledwo 15 lat skończone

Yasmine - 2005-08-02, 07:36

Mysiorek napisał/a:
Co Ci dała agencja? A raczej pani z agencji?
Kiedy był ten "raz"? Jakie wrażenia?

PEwien znajomy mojego chlopaka mial pierwszy raz w agenci (niedawno - ma 18 lat).
Caly czas sie podniecal, ze mogl zadac czego chce (za 150 zloty) i oczywiscie na poczatewk wybral lodzika. Pozniej byl juz normalny seks. On juz dawno sie spuscil, a laska dalej po nim jezdzila <lol> .

Jarek - 2005-08-02, 07:49

Yasmine napisał/a:
oczywiscie na poczatewk wybral lodzika. Pozniej byl juz normalny seks. On juz dawno sie spuscil, a laska dalej po nim jezdzila <lol> .

Pewnie na długo odechce mu się seksu <belt3>

Mysiorek - 2005-08-02, 08:48

osiemnastolatek napisał/a:
a wrażenia zajebiste

Stukałeś się w normalny sposób tzn. z dziewczyną?
Który sex bardziej Ci się podobał?

lollirot - 2005-08-02, 11:47

Yasmine napisał/a:
Caly czas sie podniecal, ze mogl zadac czego chce (za 150 zloty)

biedny desperat.

Yasmine - 2005-08-02, 11:50

lollirot napisał/a:
biedny desperat.

Hehe tak samo pomyslalam <aniolek2>
Tracic miano prawiczka w agencjii, hmmm nie wiem to... brak szacunku do samego siebie.

osiemnastolatek - 2005-08-02, 12:15

Mysiorek napisał/a:
osiemnastolatek napisał/a:
a wrażenia zajebiste

Stukałeś się w normalny sposób tzn. z dziewczyną?
Który seks bardziej Ci się podobał?


wiadomo d****a zrobi prawie wszystko co chcesz, ale i tak sex ze zwykłą dziewczyną bardziej mi sie podoba

Yasmine napisał/a:

Tracic miano prawiczka w agencjii, hmmm nie wiem to... brak szacunku do samego siebie.


wydaje Ci sie, a to pewnie dlatego że jesteś kobietą, wiadome jest przecież że większość kobiet nie zrobi tego pierwszy raz z byle kim, a faceci ? :-)

GNRose - 2005-08-02, 12:21

Ja slyszalem o kolesiu, ktory jest tak zdesperowany, ze kupil sobie gumowa lale. Dla mnie to o wiele bardziej zalosne niz agencja i ja na jego miejscu zaplacilbym lasce i przelecial ja, zamiast kase na taki shit wydawac. Moze by sie przynajmniej nauczyl czegos czy nabral pewnosci siebie po "zaliczeniu".
Yasmine - 2005-08-02, 12:26

GNRose napisał/a:
Ja slyszalem o kolesiu, ktory jest tak zdesperowany, ze kupil sobie gumowa lale. Dla mnie to o wiele bardziej zalosne niz agencja i ja na jego miejscu zaplacilbym lasce i przelecial ja, zamiast kase na taki shit wydawac.

GNRose, a lala sie zalicza do tracenia dziewictwa :P ??
Moj kumpel dostal na nastke taka censoredista gumowa lale -murzynke :) , ale watpie zeby z niej korzystal bo ma dziewczyne :)

osiemnastolatek napisał/a:
wydaje Ci sie, a to pewnie dlatego że jesteś kobietą, wiadome jest przecież że większość kobiet nie zrobi tego pierwszy raz z byle kim, a faceci ? :-)

Niektorzy faceci tez nie zrobia tego z byle kim.

GNRose - 2005-08-02, 12:29

Yasmine napisał/a:
GNRose, a lala sie zalicza do tracenia dziewictwa ??

Hehehe, w tych kategoriach to i wlasna reka by sie musiala zaliczac :P ...chyba, ze chodzi o dziewictwo lali :D Wlasnie o to chodzi, ze dalej prawiczkiem bedzie, do tego szczuplejszym o troche kasy i jeszcze bardziej przeswiadczonym o swojej beznadziajnosci :/ Wyobraz sobie kolesia lezacego na gumowej lali :| Zreszta dowiedzialem sie o tym przy okazji tego, ze potrzebowal przetlumaczyc instrukcje naprawy tej lali, bo mu powietrze przepuszczala :D D

Yasmine - 2005-08-02, 12:37

GNRose napisał/a:
Wyobraz sobie kolesia lezacego na gumowej lali

Zobacz sobie komedie "Sex is Zero" tam wlasnie widzialam taki obrazek :)

[ Dodano: 2005-08-02, 13:38 ]
OMG juz 1000 postow na tym forum nabilam <boje_sie>

osiemnastolatek - 2005-08-02, 12:39

Yasmine napisał/a:

osiemnastolatek napisał/a:
wydaje Ci sie, a to pewnie dlatego że jesteś kobietą, wiadome jest przecież że większość kobiet nie zrobi tego pierwszy raz z byle kim, a faceci ? :-)

Niektorzy faceci tez nie zrobia tego z byle kim.


zapomniałem napisać słowo "większość" :-)

gratuluje 1000 posta ;-)

Yasmine - 2005-08-02, 12:42

osiemnastolatek napisał/a:
zapomniałem napisać słowo "większość" :-)

No wlasnie :) . Dla mnie ta mniejszosc to beda szanujacy sie faceci :) .

osiemnastolatek napisał/a:
gratuluje 1000 posta ;-)

Dziekuje <browar>

osiemnastolatek - 2005-08-02, 12:48

Yasmine napisał/a:
No wlasnie :) . Dla mnie ta mniejszosc to beda szanujacy sie faceci :) .


każdy ma inne zdanie, może wypowie sie ktoś z gości

lollirot - 2005-08-02, 12:51

osiemnastolatek napisał/a:
wiadome jest przecież że większość kobiet nie zrobi tego pierwszy raz z byle kim, a faceci ? :-)

pierwszy raz z nie-miloscia-swojego-zycia a z płatną dziwką to dla mnie różnica. to drugie jest po prostu śmieszne. ale kiedy ktos jest naprawde zdesperowany.... o chryste :D D

Sir Charles - 2005-08-02, 13:55

To ja moze przytocze pare cytatow...
"(...) censored , Moi Mili, są bowiem dla Mężczyzny tym, czym górka pod domem dla przyszłego alpinisty - w miarę bezpiecznym miejscem, gdzie można nauczyć się podstaw i postawić pierwsze kroki w drodze na ośnieżone szczyty ośmiotysięczników!
(...)Ha! Pamiętam pewien program Ewy Drzyzgi, w którym jakiś zdezorientowany seksualnie Krzyś z publiczności toczył pianę z pyska, że jak to, ze on sobie nie wyobraża, że w lustro by spojrzeć nie mógł, gdyby musiał płacić za seks.

Uśmiałem się wtedy jak norka:) Dlaczego?

Bo to trochę jak z pytaniem: "Czy istnieje życie po śmierci?" Zadają je sobie wszyscy i jest to wątpliwość najzupełniej normalna. Mało kto jednak zastanawia się: "czy istnieje życie przed śmiercią" a jeśli tak to jakie:). Dlatego pozwólcie Żuki, że zadam Wam pytanie: "Czy istnieje seks za darmo?" "

Dobra wystarczy, bo jeszcze mnie kobiety (nieslusznie :P ) szowinistyczna swinia obwolaja :D

karmen - 2005-08-02, 14:00

Jarek napisał/a:
osiemnastolatek napisał/a:
mój pierwszy raz był w agencji, miałem wtedy 15 lat

Chłopcze, na tym forum piszą ludzie w różnym wieku, ale w większości poważni i nie wiem, czy jest ktoś kto w to uwierzy (pod warunkiem, że nie opowiadasz tu swojego snu).


no własnie.... ja w to nie wierze... ale fajna bajka.. nie ma co ..

[ Dodano: 2005-08-02, 15:06 ]
Cytat:
kolego jak masz pieniądze to wchodzisz wszędzie, no prawie wszędzie jeśli mi nie wierzysz to trudno. i powiedz po co miał bym ściemniać ? co by mi to dało ?


osiemnastolatek: a po co byś mial ściemniac...?? hmmm żeby zaimponowac.. pochwalic sie jaki to dojrzały jestes a raczej glupi... jeśli masz szmal to jestes głupi ze wkładasz je w agencje... chlopak 15 lat powinien interesowac sie czyms ciekawszym, jesczze mleko pod nosem wisi ale o agencji juz wie... i co ci dało ze twoj pierwszy raz był w agencji... ?? nie lepiej bylo czekac na wspaniała dziewczyne i zrobic to z miłosci... ahhh brak mi słów...

lollirot - 2005-08-02, 14:06

o jej, charlie, ale autorytet żes zacytowal, przeciez on to kolejny zabawny desperat.
GNRose - 2005-08-02, 14:13

charlie81 napisał/a:
zadam Wam pytanie: "Czy istnieje seks za darmo?"

Ehehehe, dobre, jesli sie porzadnie zastanowic <rofl3>

Bender - 2005-08-02, 14:16

charlie81 napisał/a:
"Czy istnieje seks za darmo?"


nie
facet ZAWSZE w ten czy inny sposob placi

a nawet jak mu sie trafi ze zostanie zgwalcony za darmo to wyda na badania i leczenie urologiczne potem hehe

osiemnastolatek - 2005-08-02, 15:07

karmen napisał/a:
Jarek napisał/a:
osiemnastolatek napisał/a:
mój pierwszy raz był w agencji, miałem wtedy 15 lat

Chłopcze, na tym forum piszą ludzie w różnym wieku, ale w większości poważni i nie wiem, czy jest ktoś kto w to uwierzy (pod warunkiem, że nie opowiadasz tu swojego snu).


no własnie.... ja w to nie wierze... ale fajna bajka.. nie ma co ..

[ Dodano: 2005-08-02, 15:06 ]
Cytat:
kolego jak masz pieniądze to wchodzisz wszędzie, no prawie wszędzie jeśli mi nie wierzysz to trudno. i powiedz po co miał bym ściemniać ? co by mi to dało ?


osiemnastolatek: a po co byś mial ściemniac...?? hmmm żeby zaimponowac.. pochwalic sie jaki to dojrzały jestes a raczej glupi... jeśli masz szmal to jestes głupi ze wkładasz je w agencje... chlopak 15 lat powinien interesowac sie czyms ciekawszym, jesczze mleko pod nosem wisi ale o agencji juz wie... i co ci dało ze twoj pierwszy raz był w agencji... ?? nie lepiej bylo czekac na wspaniała dziewczyne i zrobic to z miłosci... ahhh brak mi słów...


głupia to jesteś ty !! ! nie chce zaczynać tu żadnej kłótni, ale niestety sama ją chyba chcesz zacząć!!! komu ja mam tutaj imponować ?? ? czym tu sie jest chwalić ?? ? ja tu nikogo nie znam i mnie nikt tu nie zna.

charlie81 napisał/a:
To ja moze przytocze pare cytatow...
"(...) k***, Moi Mili, są bowiem dla Mężczyzny tym, czym górka pod domem dla przyszłego alpinisty - w miarę bezpiecznym miejscem, gdzie można nauczyć się podstaw i postawić pierwsze kroki w drodze na ośnieżone szczyty ośmiotysięczników!


wiesz już co mi to dało ?? ?

Sir Charles - 2005-08-02, 15:19

lollirot napisał/a:
o jej, charlie, ale autorytet żes zacytowal, przeciez on to kolejny zabawny desperat.

Jakby nie byl zabawny, to bym nie cytowal ;)

Yasmine - 2005-08-02, 15:41

osiemnastolatek napisał/a:
głupi to jesteś ty !! ! nie chce zaczynać tu żadnej kłótni, ale niestety sam ją chyba chcesz zacząć!!! komu ja mam tutaj imponować ?? ? czym tu sie jest chwalić ?? ? ja tu nikogo nie znam i mnie nikt tu nie zna.

o ile mi wiadomo Karmen to kobieta... no chyba ,ze Ty nie wiesz co oznaczaja symbole obok nickow...

Bender - 2005-08-02, 15:53

rozowy znaczek - to takie meskie <aniolek2>
osiemnastolatek - 2005-08-02, 15:55

Yasmine napisał/a:
osiemnastolatek napisał/a:
głupi to jesteś ty !! ! nie chce zaczynać tu żadnej kłótni, ale niestety sam ją chyba chcesz zacząć!!! komu ja mam tutaj imponować ?? ? czym tu sie jest chwalić ?? ? ja tu nikogo nie znam i mnie nikt tu nie zna.

o ile mi wiadomo Karmen to kobieta... no chyba ,ze Ty nie wiesz co oznaczaja symbole obok nickow...


nie zwróciłem na to uwagi :-)
zmiany juz wprowadzone :-)
zainteresowaną przepraszam :-)

Yasmine - 2005-08-02, 15:56

osiemnastolatek napisał/a:
zainteresowaną przepraszam :-)


osiemnastolatek napisał/a:
głupia to jesteś ty !! !

hahhaha no nie moge <banan>

sadi - 2005-08-02, 16:26

Prowadzcie dyskusje a nie czepiacie sie kolesia co napisal ze sobie poszedl do agencji jak mial 15 latek... Wierzyc czy nie??? Nie macie ciekawszych rzeczy do napisania???
Karmen jakbym chcial to rozpatrywac w kategorii glupot to powiedzialbym ze ta twoja zdrada byla xxxraz glupszym posunieciem itp itd...[tego twojego "dodanego posta" latwo przerobic zeby obrazowal twoja sytuacje] wiec odpusc sobie...


Yasmine napisał/a:
OMG juz 1000 postow na tym forum nabilam Boje sie

A prawie w tym samym czasie zesmy sie tu zjawili .... :P <browar>
Gratuluje :D

A wracajac do rozmowy:
- 1 raz w agencji -> jak dla mnie odpada...nazwijcie mnie prochnem [albo zastanawiajcie sie czy mowie prawde i nie podpierniczam... :P ] ale mam zasady i jestem romantyczny <aniolek2> A jak do lozka to tylko z milosci <browar>
- kolejne razy w agencji -> odpadaja bo jak do lozka to tylko z milosci [chyba ze zakocham sie w jednej z tych panien... ]


blondii napisał/a:
zdradzanie zony w burdelu to w ogóle nie bede ja sie o tym wypowiadala... ale nawet jesli chodzi o facetow singli...zastanowcie sie co bedzie jesli sie zakochacie w jakiejs kobiecie?jak jej powiedziec o swojej przeszlosci? bo chyba trzeba o tym powiedziec...niewiem czy wasza ukochana sobie z tym poradzi ...
jesli jest taka kobieta to prosze o odpowiedz...bo ja sobie nie radze...

A nie jest tak w zwiazku ze nie rozmawia sie z Ukochana o przeszlosci bo to zawsze w jakis sposob "boli"/nie jest przyjemne?

Yasmine - 2005-08-02, 16:41

idas napisał/a:
A prawie w tym samym czasie zesmy sie tu zjawili ....
Gratuluje

A no fakt, dopiero teraz to zauwazylam :) . no ale widac ze mnie bardzo praktykujaca forumowiczka :) .

idas napisał/a:
jak dla mnie odpada...nazwijcie mnie prochnem [albo zastanawiajcie sie czy mowie prawde i nie podpierniczam... ] ale mam zasady i jestem romantyczny A jak do lozka to tylko z milosci

Jesli Ty jestes prochnem to ja w takim razie tez <aniolek2>

Mysiorek - 2005-08-02, 20:30

Karmen, proszę bez inwektywów!!!
18-latek - nie musisz odpłacać tym samym.
Spox <cisza>

karmen - 2005-08-04, 16:49

OKI OKI zrozumiałam...

Idas zwróć uwage że moja zdrada a sex w agencji 15-ka to dwie różne sprawy... widze że ta zdarda jest mi tu wypominana... nawet mój facet mi tego tak nie wypomina...

osiemnastolatek... jeśli niezauważyłes znaczka to proste jest że po samym nicku KARMEN można sie zorientować że to kobieta...


dobra dobra... dalej nie będe komentowac...

runeko - 2006-01-24, 02:19
Temat postu: Prostytucja
Ostatnio wybuchnelismy z mezem szczeroscia (po paru glebszych ze tak dodam) i on przyznal sie, ze kiedys, raz w zyciu uprawial seks z prostytutka. Nie powiem, wiadomosc z typu sztyletujacych ale jest to przeszlosc itp. Glownym zalozeniem tematu jest dowiedzenie sie
1)od mezczyzn-czy korzystaliscie, ile razy i co o tym sadzicie
2)od kobiet-jak reagowalyscie lub byscie zareagowaly dowiadujac sie, ze wasz mezczyzna jeszcze nie bedac w zwiazku z wami placil za seks, czy zmniejszyloby to wasze zaufanie do niego? czy jest to dla was podstawa do dyskredytacji ewentualnego kandydata? czy moze to po prostu przeszlosc?

frer - 2006-01-24, 07:08

runeko napisał/a:
czy korzystaliscie, ile razy i co o tym sadzicie


Ja nie korzystałem, głównie z braku kasy i zresztą chęci też. Seks z kobietą która robi to dla kasy jakoś mi nie pasuje, bo nie dość, że nie wiadomo kto ją wcześniej posuwał to nie chciałbym robić tego z kobietą która pójdzie do łóżka z każdym kto zapłaci. Może jestem jeszcze młody i głupi i moje podejście do tego tematu się zmieni jeszcze, ale póki co nie mam ochoty na takie usługi. Z drugiej strony jednak mam więcej szacunku dla kobiety która wprost robi to dla kasy niż dla tych co pieprzą się na imprezach z kolesiami za postawienie drinka.

Yasmine - 2006-01-24, 07:45

Zawsze twierdzilam,ze mam o wiele wiecej szacunku do kobiety, ktora w taki sposob zarabia, niz do facetow, ktorzy koszytaja z ich uslug.
kot_schrodingera - 2006-01-24, 08:11

Yasmine napisał/a:
Zawsze twierdzilam,ze mam o wiele wiecej szacunku do kobiety, ktora w taki sposob zarabia, niz do facetow, ktorzy koszytaja z ich uslug.

Nie zawsze są to idioci.A co z facetami którzy mają powarzne uchybienia w urodzie??np.:są karłami??
runeko napisał/a:
1)od mezczyzn-czy korzystaliscie, ile razy i co o tym sadzicie

Chyba się zarumieniłem <hahaha> Może raz w tygodniu?Bo ja wiem?Wszystko jest dla ludzi.Jeśli pojawia się podaż to dlatego że istnieje popyt.Są mężczyźni którzy nie mogą spełnić swoich pragnień a nie chcą czekać dekad,więc mogą ku ogólnemu zadowoleniu zrobić to z kurtyzaną. Sex z dziwką nie jest chyba trochę inny od sexu z kobietą.Jest bardziej dosadny,może wyuzdany.Jeśli ktoś lubi ostrą jazdę lub np.:biczowanie, to ma pole do popisu.Zresztą kontakt z dziwką nie ogranicza się do piep... Przynajmniej z tymi droższymi.Te rozmowy są naprawdę ciekawe.Jeśli ktoś chce wiedzieć więcej polecam "11 minut"Coelcho.

Yasmine - 2006-01-24, 08:16

Blazej30 napisał/a:
Nie zawsze są to idioci.

a czy ja tak napisalam :| .

Blazej30 napisał/a:
A co z facetami którzy mają powarzne uchybienia w urodzie??np.:są karłami??

czemu Ty znow podajesz skrajnosci <co?>

kot_schrodingera - 2006-01-24, 08:28

Yasmine napisał/a:
czemu Ty znow podajesz skrajnosci <co?>

Dlaczego skrajności??On by się tak nie nazwał.To też czlowiek.Dla niego jego problem nie jest "skrajnością" I zdziwiłabyś się ilu jest facetów bez szans u kobiet.Tzn.przeciętnych,szarych,nie umiejących błyszczeć.

robinho - 2006-01-24, 08:29

runeko napisał/a:
1)od mezczyzn-czy korzystaliscie, ile razy i co o tym sadzicie

nigdy


runeko napisał/a:
2)od kobiet-jak reagowalyscie lub byscie zareagowaly dowiadujac sie, ze wasz mezczyzna jeszcze nie bedac w zwiazku z wami placil za seks, czy zmniejszyloby to wasze zaufanie do niego? czy jest to dla was podstawa do dyskredytacji ewentualnego kandydata? czy moze to po prostu przeszlosc?

moja dziewczyna powiedziała mi kiedyś że bardzeij skłonna byłaby mi wybaczyć zdradę z inną kobietą, niż pójście do prostytutki.

kot_schrodingera - 2006-01-24, 08:56

Cytat:
moja dziewczyna powiedziała mi kiedyś że bardzeij skłonna byłaby mi wybaczyć zdradę z inną kobietą, niż pójście do prostytutki.

Czy są kobiety które by cos takiego wybaczyły??

Ted Bundy - 2006-01-24, 09:01

Paru kumpli bywa czasem na dziwkach, usilnie mnie niektórzy z nich do tego namawiali - ba! chcieli nawet fundować <diabel> . Odmawiałem. Z prostego powodu - nie odczuwam takiej potrzeby (na razie). I tyle w tym temacie...
Pegaz - 2006-01-24, 09:02

runeko napisał/a:

1)od mezczyzn-czy korzystaliscie, ile razy i co o tym sadzicie
2)od kobiet-jak reagowalyscie lub byscie zareagowaly dowiadujac sie, ze wasz mezczyzna jeszcze nie bedac w zwiazku z wami placil za seks, czy zmniejszyloby to wasze zaufanie do niego? czy jest to dla was podstawa do dyskredytacji ewentualnego kandydata? czy moze to po prostu przeszlosc?


Nie korzystałem nie ma takiej potrzeby..w ogóle to zabawna sprawa temat jest ukierunkowany czyni z kobiet niewiniątka ktorymi nie są :) a ten niedobry mąż to sobie na dziwki chodzi...a niektore nie pamiętają ile razy same zdradzały.flirtowały itp :)

Mona - 2006-01-24, 09:02

Są... <evilbat>
robinho - 2006-01-24, 09:02

Blazej30 napisał/a:
Cytat:
moja dziewczyna powiedziała mi kiedyś że bardzeij skłonna byłaby mi wybaczyć zdradę z inną kobietą, niż pójście do prostytutki.

Czy są kobiety które by cos takiego wybaczyły


myślę że są.
Kochać to także wybaczać. Choć to trudne. I nie można mieć pretensji do kogolwiek w stylu: "Nie wybaczyłą mi. Jest nidobra. Nie kochała mnie naprawdę."

Pegaz - 2006-01-24, 09:04

Nie wspominam o tym że nieraz coś doproadza do tego że taki mąż własnie na dziwki chodzić zaczyna..wieczne "bóle głowy" i tym podobne..robienie z seksu marchewki na końcu długiego kija..
eng - 2006-01-24, 09:14

Nie miałem chęci a może i okazji z usług 'panienek do towarzystwa' skorzystać ...
Nie rozumiem tylko facetów którzy łażą na dziwki mając w domu kobietę ...
jak im ona nie pasuje to niech sobie zmienią na inny egzemplarz ...
no ale w sumie prostytucja to 'najstarszy zawód świata' ... czyli popyt był i będzie zawsze ...

A jak ktoś wolny i nie wystarczająco atrakcyjny na 'podryw' to dlaczego nie ?

frer - 2006-01-24, 09:25

Yasmine napisał/a:
Zawsze twierdzilam,ze mam o wiele wiecej szacunku do kobiety, ktora w taki sposob zarabia, niz do facetow, ktorzy koszytaja z ich uslug.


A co jeśli facet np. robi kariere i się z nikim nie chce wiązać, albo nie może znaleść odpowiedniej partnerki. Jak każdy facet ma swoje potrzeby, więc płaci za ich zaspokajanie. Zresztą kobiety też mogą korzystać z usług męskich prostytutek (prostytutków? :) ). Moim zdaniem lepiej jak facet zapłaci wprost za to co chce i to dostanie niż jak ma być z jakąś kobietą tylko dla seksu, albo wyrywać młode dupy na imprezach na jedną noc.

Blazej30 napisał/a:
Sex z dziwką nie jest chyba trochę inny od sexu z kobietą.


Prostytutka to zawód, dziwka to cecha charakteru.

Blazej30 napisał/a:
I zdziwiłabyś się ilu jest facetów bez szans u kobiet.Tzn.przeciętnych,szarych,nie umiejących błyszczeć.


No dokładnie.

Blazej30 napisał/a:
Czy są kobiety które by cos takiego wybaczyły


Ja rozumiem, że można nie wybaczyć seksu z prostytutką w czasie trwania związku, ale jeśli robiło się to w przeszłości to co w tym złego. Może po prostu facet chciał się czuć dowartościowany. Prostytutka raczej nie powie po wszystkim "spieprzaj, byłeś kiepski więc nic z tego nie będzie".

TedBundy napisał/a:
Odmawiałem. Z prostego powodu - nie odczuwam takiej potrzeby (na razie). I tyle w tym temacie...


Jakby mi kumple chcieli fundować to bym się pewnie zgodził. :)

[ Dodano: 2006-01-24, 09:26 ]
eng napisał/a:
A jak ktoś wolny i nie wystarczająco atrakcyjny na 'podryw' to dlaczego nie ?


Właśnie dlatego ja bym spróbował gdyby mi ktoś fundował. :D

kot_schrodingera - 2006-01-24, 09:33

frer napisał/a:
Blazej30 napisał/a:
Sex z dziwką nie jest chyba trochę inny od sexu z kobietą.


Prostytutka to zawód, dziwka to cecha charakteru.

Nie o to mi chodziło. Nie mam doświadczenia,ale to sex bez czułości
frer napisał/a:
Prostytutka raczej nie powie po wszystkim "spieprzaj, byłeś kiepski więc nic z tego nie będzie".

W zasadzie tak.Ale może poganiać.To peszy niedoświadczonych.

frer - 2006-01-24, 09:37

Blazej30 napisał/a:
Nie o to mi chodziło. Nie mam doświadczenia,ale to sex bez czułości


Kto mówi, że bez czułości, jak zapłacisz to nie koniecznie będzie się ograniczać do www czyli włóż, wyjmij, wytryśnij. Jeżeli chodzi ci natomiast o uczucia to się zgodze, ale co zrobić jak się nikogo nie ma i w najbliższym czasie się nie będzie mieć. Można żyć w celibacie, bawić się ręką, albo iść do prostytutki.

Maverick - 2006-01-24, 09:57

Nie widze najmniejszego powodu, by kobieta miala prawo roscic sobie pretensje do tego co jej facet robil przed zwiazkiem. Zwlaszcza jezeli to tylko seks z dziwka.
Ciekawski - 2006-01-24, 10:48

Dokładnie. Nigdy z usług prostytutek nie korzystałem i korzystać nie zamierzam. Nie widzę jednak przeszkód, aby robili to inni. Czują taką potrzebę i są do tego stanu wolnego? Albo byli, kiedy to robili? Co w tym złego? Niektórzy chodzą na dziwki tylko dlatego, że kręci ich fakt, że one robią to dla kasy. Inni lubią się raz na jakiś czas zabawić z "ekskluzywną" kobietą (za takie, o ile mi wiadomo, płaci się grube banknoty) nie chcąc mieszać się w związki. Do wyboru do koloru. Panie mają też do swojej dyspozycji "Chłopców do towarzystwa".
Olivia - 2006-01-24, 11:16

Kiedyś byłam z facetem, który był prawiczkiem i rozstaliśmy się zanim zdążył mieć inicjację. I później dowiedziałam się, ze swój pierwszy raz miał z kobitą z agencji, musiałam poznać szczegóły z Jego ust, że była sporo starsza, niezbyt ładna i dlatrgo nie chciał Mu stanąć... I szczerze mówiąc, myślałam, że <belt>

Ale lepsza kobieta z agencji, niż z trasy chyba... Tylko teraz mamy takie czasy, że nie trzeba wcale iść do domu publicznego, gdy najdzie ochota na sex...

broken18 - 2006-01-24, 12:04

Mój facet zanim ze mną się związał, raz korzystał z usług prostytutki. Oboje mamy temperament więc mu się nie dziwie. I nie potępiam go za to. Mogę zrozumieć takie zachowanie, gorzej ze wspomnianym wyrywaniem młodych panienek na 1 noc. Prostytutka wie czego chce i dostaje za to pieniądze. Jest świadoma tego co robi i zgadza się na to (może z wyjątkiem panienek "sprzedawanych" do domów publiczych - tym szczerze współczuje). A taka wyrwana na 1 noc albo co gorsza myśląca że facet ją pokochał, a jak dostał co chciał to koniec - żal mi ich.
Dużo rozmawiamy z partnerem o naszej przeszłości, wiem ile miał dziewczyn, z którymi spał, z którymi nie itd. i jestem zadowolona że wiem. Ale wracając do tematu... gdyby zrobił to w trakcie trwania związku pewnie bym kiedyś wybaczyła, ale na pewno nie zapomniała i zaufanie byłoby bardzo ograniczone. Ale zanim się poznaliśmy? Robił co chciał, ja też, więc nie mogę go z tego rozliczać i na pewno nie wpłynęło to na decyzję związania się nim.

zielona - 2006-01-24, 12:24

eno eno dlaczego mam nie wybaczyc PRZESZLOSCI? jakby sie to zdarzylo podczas bycia ze mna to bylby dla mnie policzek nie do zniesienia :/ ale to co sie wydarzylo zanim sie zwiazalismy? rozne maja przeszlosci ludzie, jeden pojdzie na dziwke, drugi chleje dzien w dzien :/
swoja droga mniej 'przezylabym' dowiadujac sie, ze robil to z dziwka, zaspokajajac tylko swoj poped plciowy (a ow wiadomo, ze jest to odruch bezwarunkowy, zlozony to zlozony, ale jest :P ) niz w laską, z która zwiazany bylby silnie emocjonalnie, naprawde :)

Dzindzer - 2006-01-24, 12:29

frer napisał/a:
A co jeśli facet np. robi kariere i się z nikim nie chce wiązać, albo nie może znaleść odpowiedniej partnerki

jest jeszcze cos takiego jak seks bez zobowiazań, sa kobiety robiace kariere które tez potrzebuja tego samego co Ci faceci

Nie rozwazała bym tego w kategoriach wybaczania, bo tu nie ma co wybaczać. To przeszłośc. Jednak chciała bym zrozuymiec dla czego, co sprawiło, że poszedł do dziwki. wiem, ze nigdy nie korzystał. Kiedys rozmawialiśmy o dziwkach, agencjach.
Nie rozumiem i cholernie potepiam zdrade z dziwka. Takie branie wszystkiego na tacy. zamiast sie postarac by w zwiazku cos naprawic, on woli iśc zapłacic i dostac.

Gregor - 2006-01-24, 12:37

za t ja uwazam ze jesli ktos chce,lubi to niech idzie do agencji,lepsze to niz ma wieczorami czyhac w krzakach by zgwalcic przypadkowa osobe...i chyba nie sposob tego nie potwierdzic <browar>
frer - 2006-01-24, 12:41

Dzindzer napisał/a:

jest jeszcze cos takiego jak seks bez zobowiazań, sa kobiety robiace kariere które tez potrzebuja tego samego co Ci faceci


Ta? To daj mi znać gdzie takie znajde... :)

AlfaRomeo1939 - 2006-01-24, 12:45

Ja tam raczej nie skorzystam z tych usług wole chyba być prawiczkiem niż pierwszy raz z taką kobietą ale jak ktoś lubi to czemu nie
Dzindzer - 2006-01-24, 12:53

frer za duzo robiacych kariere nie znam, ale mam kolezanki kt.ore traktuja seks w sposób niezobowiazujacy.
Ja podałam tylkop inne wyjscie nize panna za kase, ale skoro ktos chce niech chodzi, lepsze to niz uwodzenie i porzucanie

robinho - 2006-01-24, 12:54

frer napisał/a:
Dzindzer napisał/a:

jest jeszcze cos takiego jak seks bez zobowiazań, sa kobiety robiace kariere które tez potrzebuja tego samego co Ci faceci


Ta? To daj mi znać gdzie takie znajde...


bardzo dużo, ale to coś o czym kiedys pisał Lew-Starowicz. Że te kobiety "karierowiczki" szukają takich smaych partnerów. Mają z nimi dobry seks. Bo satysfakcję seksualną osiągają z bycia z kimś tak samo jak one robiącym karierę, na stanowisku, i z kasą.

Z takiej "kasty" też szukaja facetów. Więcfrer, jeśli do nich należysz, to nie wiem na co czekasz! <aniolek>

Yasmine - 2006-01-24, 13:48

Blazej30 napisał/a:
Dlaczego skrajności??

bo karlowatosc to choroba. Dlatego.



frer napisał/a:
co jeśli facet np. robi kariere i się z nikim nie chce wiązać, albo nie może znaleść odpowiedniej partnerki. Jak każdy facet ma swoje potrzeby, więc płaci za ich zaspokajanie. Zresztą kobiety też mogą korzystać z usług męskich prostytutek (prostytutków? ). Moim zdaniem lepiej jak facet zapłaci wprost za to co chce i to dostanie niż jak ma być z jakąś kobietą tylko dla seksu, albo wyrywać młode dupy na imprezach na jedną noc.

wlasnie chodzi o fakt placenia. Facet placi za seks. po prostu mi to jakos desperacja zalatuje.
Przystojny, mlody facet - czemu ma placic za seks <pijak>

Gregor - 2006-01-24, 13:58

Yasmine napisał/a:
Przystojny, mlody facet - czemu ma placic za seks


moze dlatego ze mimo ze przystojny to jednak nie potrafi znalezc sobie partnerki a potrzeby ma jak kazdy inny i gdzies to chce rozladowac, a z reka mu glupio...mnie osobiscie nie ciagnie do tego ale jesli ktos tak chce to czemu nie
no i uwazam ze jesli facet korzystl z uslug prostytutki przed zwiazaniem sie z kobieta to ta nie ma za bardzo powodow by mu robic wyrzuty,co prawda moze to powodowac jakas niechec do neigo ale w koncu jej nie zdradzil

kot_schrodingera - 2006-01-24, 14:07

Yasmine napisał/a:
Facet placi za seks. po prostu mi to jakos desperacja zalatuje.

bo to jest desperacja

Yasmine napisał/a:
Przystojny, mlody facet - czemu ma placic za seks

Przystojny??Wiem że sprowokuję teksty jak z przemówień prezydenta Iranu,ale nie wszyscy są przystojni(vide photo)
Gregor napisał/a:
moze dlatego ze mimo ze przystojny to jednak nie potrafi znalezc sobie partnerki a potrzeby ma jak kazdy inny i gdzies to chce rozladowac, a z reka mu glupio

Cały w tym ambaras żeby dwoje chciało naraz.A o to ciężko,czasami bijąc głową w mur nie ma nadzieji na przebicie go <zalamka>

Yasmine - 2006-01-24, 14:08

Blazej30 napisał/a:
bo to jest desperacja

nie lubie desperatow :)



Blazej30 napisał/a:
Wiem że sprowokuję teksty jak z przemówień prezydenta Iranu,ale nie wszyscy są przystojni(vide photo)

Blazej30, <zalamka>

mikaaa - 2006-01-24, 14:14

eh nie wiem jakbym sie poczuła gdyby moj acet by mi oswiadczył takie cos no i ma nadzieje ze nie bede miala okazji...
ale znam kolega ktory korzysta z takich usług zamiast sobie dziewczyne znaleść...
musi byc naprawde zdesperowany...ale skoro woli wszystko podane na tacy

kot_schrodingera - 2006-01-24, 14:25

mikaaa napisał/a:
musi byc naprawde zdesperowany...ale skoro woli wszystko podane na tacy

No to albo zdesperowany albo wygodny

eng - 2006-01-24, 14:35

A po co ma sobie znaleźć ? moze potrzebna mu tylko na chwilę, potrzebuje konsumpcyjnie usługi a nie całej reszty ... nie trzeba kupować kurzej farmy dla zjedzenia rosołu ...
Na świecie biznesmeni pochłonięci pracą zamawiają sobie dziewczyny do towarzystwa, do zabawy, lub po prostu do wspólnego spędzenia czasu bo na co dzień nie mają możliości czasowych poświęcić uwagi jakiejkolwiek kobiecie ... tzw escort service...

To że facet korzysta z usług profesjonalistki nie znaczy że jest zdesperowany !
Wie czego chce i szkoda mu czasu na całą resztę wynikającą z relacji damsko-męskich ... jest klientem, odbiorcą usługi ....

Czy takim samym desperatem jest ktoś stołujący się w restauracji bo nie chce mu się robić zakupów, w domu gotować i potem jeszcze zmywać ?
<aniolek>

Yasmine - 2006-01-24, 14:44

Nie wiem, nigdy z takich uslug nie korzystalam ;P
Tylko po prostu facet, ktory korzysta w uslug prostytuki wydaje mi sie w jakis sposob mniej atrakcyjny. Bo to on placi, on zada, dla kobieta to tylko praca i ona spelnia swoja powinnosc, za chwile bedzie nastepny klient. To nie jest tak, jak byc powinno. A powinno byc tak,ze kobieta sama ma go pragnac. Mam takie wrazenie, jakby normalne kobiety nie chcialy go - a nie,ze on nie chce tych kobiet.

Jakis niesmak to u mnie wywyoluje. Ale to tylko moje zdanie :) .

Olivia - 2006-01-24, 14:50

Yasmine napisał/a:
Tylko po prostu facet, ktory korzysta w uslug prostytuki wydaje mi sie w jakis sposob mniej atrakcyjny.

Jest taka bardzo mądra książka, w której autor pisze, że na początku należy chodzić do domu publicznego, bo jak się uczyć, to od profesjonalistek. A potem, gdy doda się do tego uczucia i wszelkie komplikacje, można zadowolić się amatorkami...

Gregor - 2006-01-24, 14:52

Yasmine napisał/a:
To nie jest tak, jak byc powinno. A powinno byc tak,ze kobieta sama ma go pragnac.


owszem nie jest tak jak byc powinno ale jesli facet robi kariere i nie ma czasu na zycie rodzinne to w sume lepiej ze w ten sposob da upust swoim emocjom niz by mial szukac zony ktora i tak bedzie wiecznie sama bo on w pracy,w delegacji,tu i tam tylko nie w domu...

oczywiscie taki stosunek to nie to samo,mysle ze przyjemnosc jest podwojna jesli robi sie to z osoba z ktora nas wiele laczy...

kot_schrodingera - 2006-01-24, 14:53

Yasmine napisał/a:
Ale to tylko moje zdanie

Ale cenne
[quote="Yasmine"]Tylko po prostu facet, ktory korzysta w uslug prostytuki wydaje mi sie w jakis sposob mniej atrakcyjny. Bo to on placi, on zada, dla kobieta to tylko praca i ona spelnia swoja powinnosc, za chwile bedzie nastepny klient. To nie jest tak, jak byc powinno. A powinno byc tak,ze kobieta sama ma go pragnac. Mam takie wrazenie, jakby normalne kobiety nie chcialy go - a nie,ze on nie chce tych kobiet.[/qu
Masz rację!!

eng - 2006-01-24, 15:16

Yasmine napisał/a:
A powinno byc tak,ze kobieta sama ma go pragnac


A jak żadna go nie chce to co ma bidok zrobić ? ;)
Prawiczek do końca życia ? :D

Yasmine napisał/a:
Mam takie wrazenie, jakby normalne kobiety nie chcialy go - a nie,ze on nie chce tych kobiet.


No własnie one nie chciały jego, ale bywa i odwrotnie ...
Nie każdy jest wysoki, przystojny, kasiasty i śmiały... bywają przeciwieństwa a i im się coś należy od życia ...

Ted Bundy - 2006-01-24, 15:22

mikaaa napisał/a:
ale znam kolega ktory korzysta z takich usług zamiast sobie dziewczyne znaleść...
musi byc naprawde zdesperowany...ale skoro woli wszystko podane na tacy


bo to z jednej strony na pewno fajna, kręcąca sprawa:) płacisz-wymagasz - czujesz adrenalinę i udowadniasz sobie samemu nadludzką siłę pieniądza..... <evilbat>

Olivia napisał/a:
Jest taka bardzo mądra książka, w której autor pisze, że na początku należy chodzić do domu publicznego, bo jak się uczyć, to od profesjonalistek. A potem, gdy doda się do tego uczucia i wszelkie komplikacje, można zadowolić się amatorkami...


bardzo mądra książka, o taaak....... <hahaha> co za pajac napisał takie brednie??

BT - 2006-01-24, 15:28

Olivia napisał/a:
Jest taka bardzo mądra książka, w której autor pisze, że na początku należy chodzić do domu publicznego, bo jak się uczyć, to od profesjonalistek. A potem, gdy doda się do tego uczucia i wszelkie komplikacje, można zadowolić się amatorkami...

Dla mnie jest to bardzo głupie podejście, bo to niewinne zbieranie doswiadczeń jest najfajniejsze. Taka wzajemna nieporadność jest urocza. A przeciez ta nieporadnosc nie trwa 10 lat zeby nie mozna bylo jej zasmakować, prawda? Nieporadnośc trwa kilka, kilkanaście, kilkadzisiąt stosunków (w zależności od usposobienia i chęci); niedługo potem się kończy i można delektować się seksem po same uszy.
Olivia, czy twoim głównym celem jest dążenie do perfekcji w sferze seksu? :]

Yasmine - 2006-01-24, 15:30

eng napisał/a:
Nie każdy jest wysoki, przystojny, kasiasty i śmiały... bywają przeciwieństwa a i im się coś należy od życia ...

toz to ja wlasnie mowie, o normalnych przystojnych facetach, ktorzy wcale nie musieliby placic za takie uslugi :) .


eng napisał/a:
A jak żadna go nie chce to co ma bidok zrobić ?
Prawiczek do końca życia ?

no jak prawiczkiem do konca zycia byc nie chce, to raczej wyboru nie ma ;)

kot_schrodingera - 2006-01-24, 15:32

Yasmine napisał/a:
toz to ja wlasnie mowie, o normalnych przystojnych facetach, ktorzy wcale nie musieliby placic za takie uslugi

Zdziwiłabyś sie ilu takich jest samotnych i bez szans na związek

eng - 2006-01-24, 15:45

Yasmine napisał/a:
toz to ja wlasnie mowie, o normalnych przystojnych facetach, ktorzy wcale nie musieliby placic za takie uslugi


Ale takich jest 10-20% może co nie mają kłopotu z poderwaniem kogoś ... a reszta co ?

Olivia - 2006-01-24, 15:53

TedBundy napisał/a:
bardzo mądra książka, o taaak....... .hahaha. co za pajac napisał takie brednie??

Eric Emmanuel Schmit "Pan Ibrahim i kwiaty koranu". Książka jest zupełnie o czym innym, zdanie o burdelu to tylko epizod.
BT napisał/a:
Dla mnie jest to bardzo głupie podejście, bo to niewinne zbieranie doswiadczeń

Też się zgodzę, ale mimo posiadania własnego zdania lubię znać podejście kogoś innego. I to podejście ma rację bytu, zależy od człowieka...
BT napisał/a:
Olivia, czy twoim głównym celem jest dążenie do perfekcji w sferze seksu? :]

Moim głównym celem jest mieć dużo pieniędzy. Sorry, że Cię zawiodłam. :]

Elspeth - 2006-01-24, 16:06

prostytucja byla jest i bedzie i tego sie nie zmieni. Skoro przeszlosc jest przeszloscia i sie nie liczy dla mnie za bardzo w zwiazku to czemu niby mialabym "nie wybaczyc" swojemu lubemu ze jakis czas przed zwiazaniem sie ze mna poszedl do prostytutki? Czul taka potrzebe wyladowania to poszedl i nic mi do tego. Nie miala bym mu czego wybaczac. Grunt tylko zeby sie zabezpieczyl.
A co gdyby sie mu to zdarzylo podczas trwania zwiazku? szczerze napisze ze nie wiem. Pewnie z jakis rok temu bym napisala ze "nie wybaczyla bym, to oznaczalo by koniec zwiazku" ale teraz... nie wiem czy bardziej zmadrzalam czy raczej zglupialam - rozpatrujcie to sobie jak chcecie - ale nie jest to dla mnie juz takie oczywiste. Na pewno nie bylo by to cos nad czym moglabym ot tak sobie przejsc do porzadku dziennego, nie splynelo by po mnie jak po kaczce...

Maverick - 2006-01-24, 16:10

Yasmine napisał/a:
Bo to on placi, on zada

Hehe, i to boli baby najbardziej. Ze jak facet idzie do prostytutki, to nie ma z niczym problemu, nie bedzie go szantazowac emocjonalnie, wyniszczac psychicznie, nie ma nad nim wladzy, za to wladze ma portfel faceta :D A kobiety lubia miec te wladze, jednak przy ukladach finansowych jej nie maja.

KyLu - 2006-01-24, 17:02

Dla mnie pojscie do prostytutki to by byla po prostu porazka - placic za seks? Trzeba byc prawdziwym desperatem :) No ale coz sa tacy, ktorzy wola zaplacic, zamiast sie postarac :)
Olivia - 2006-01-24, 17:10

Cytat:
No ale coz sa tacy, ktorzy wola zaplacic, zamiast sie postarac :)

Są tacy, co wolą zapłacić, niż wplątywać się w takie kłopoty jak jeden z forumowiczów, który nie może się uwolnić od dziewczyny...

Każdy ma prawo wyboru i nie zawsze dobre czy lepsze znaczy to samo.

kot_schrodingera - 2006-01-24, 17:11

KyLu napisał/a:
No ale coz sa tacy, ktorzy wola zaplacic, zamiast sie postarac

Wierz mi szukam miłości, ale przez 30 lat nie usłyszałem od kobiety "tak".Mam poczekać do 50??

frer - 2006-01-24, 17:36

robinho napisał/a:
Więcfrer, jeśli do nich należysz, to nie wiem na co czekasz!


Też się nad tym zastanawiam. :)

Yasmine napisał/a:
wlasnie chodzi o fakt placenia. Facet placi za seks. po prostu mi to jakos desperacja zalatuje.
Przystojny, mlody facet - czemu ma placic za seks


Ta niech lepiej idzie do łóżka z przypadkową laska spotkaną na imprezie albo sobie znajdzie jakąś dziewczyne tylko po to żeby się z nią pieprzyć.

Blazej30 napisał/a:
bo to jest desperacja


A może facet chce czegoś więcej. Lubi spełniać swoje erotyczne fantazje czy coś, ale nie chce tego robić z "zwykłą" dziewczyną. Jak pójdzie do prostytutki to zrobi co będzie chciał i już, płaci, wymaga, a prostytutce to wisi, bo pewnie nie jedno na oczy widziała. Ze zwykłą kobietą tak łatwo raczej by nie poszło.

mikaaa napisał/a:
ale znam kolega ktory korzysta z takich usług zamiast sobie dziewczyne znaleść...
musi byc naprawde zdesperowany...ale skoro woli wszystko podane na tacy


Może woli być wolny, a że swoje potrzeby ma... Zresztą nie każdy lubi się bawić w gierki, podrywanie itp. tylko po to żeby przelecieć dziewczyne. Jak ty takich facetów lubisz to współczuje...

Olivia napisał/a:
Jest taka bardzo mądra książka, w której autor pisze, że na początku należy chodzić do domu publicznego, bo jak się uczyć, to od profesjonalistek. A potem, gdy doda się do tego uczucia i wszelkie komplikacje, można zadowolić się amatorkami...


No i to jest mądra książka. Niestety poglądy niektórych kobiet przypominają mi ogłoszenia o pracy w stylu "szukam pracownika z wyższym wykształceniem i kilkuletnim doświadczeniem zawodowym w wieku do 25 lat". na pewno byście chciały, żeby wasi faceci byli świetni w łóżku, ale nie podoba wam się, że mogli się uczyć od prostytutki, albo w ogóle od innych kobiet. Troche pod hipokryzje to podchodzi.

Yasmine napisał/a:
normalnych przystojnych facetach, ktorzy wcale nie musieliby placic za takie uslugi


Normalni przystojni faceci mają dziewczyny, kobiety, albo po prostu nie chcą sie z nikim wiązać a chcą uprawiać seks.

KyLu - 2006-01-24, 20:52

Olivia napisał/a:
Cytat:
No ale coz sa tacy, ktorzy wola zaplacic, zamiast sie postarac

Są tacy, co wolą zapłacić, niż wplątywać się w takie kłopoty jak jeden z forumowiczów, który nie może się uwolnić od dziewczyny...

Każdy ma prawo wyboru i nie zawsze dobre czy lepsze znaczy to samo.

No, ale przeciez ja nikogo nie oceniam :) Tylko wyrazilem swoje zdanie :) Od razu tez wyjasniam, ze jezeli ja kiedykolwiek skorzystalbym z uslug prostytutki to siebie rowniez uznalbym za desperata :)


frer napisał/a:
Yasmine napisał/a:
normalnych przystojnych facetach, ktorzy wcale nie musieliby placic za takie uslugi


Normalni przystojni faceci mają dziewczyny, kobiety, albo po prostu nie chcą sie z nikim wiązać a chcą uprawiać seks.

Ciekawe, ze o dziewczynach/kobietach uprawiajacych seks bez zobowiazan piszesz dziwki, a o facetach jakos latwo i plynnie bez wzburzenia piszesz na ten temat :)
frer napisał/a:
na pewno byście chciały, żeby wasi faceci byli świetni w łóżku, ale nie podoba wam się, że mogli się uczyć od prostytutki, albo w ogóle od innych kobiet. Troche pod hipokryzje to podchodzi.

U Ciebie chyba jest to samo, na pewno bys chcial, aby Twoja kobieta byla swietna w lozku, ale nie podobalby Ci sie fakt, ze uczyla sie tego od meskiej prostytutki, albo w ogóle od innych mezczyzn.(wnioskuje z tego co piszesz na forum) :)

frer napisał/a:
Blazej30 napisał/a:
bo to jest desperacja


A może facet chce czegoś więcej. Lubi spełniać swoje erotyczne fantazje czy coś, ale nie chce tego robić z "zwykłą" dziewczyną. Jak pójdzie do prostytutki to zrobi co będzie chciał i już, płaci, wymaga, a prostytutce to wisi, bo pewnie nie jedno na oczy widziała. Ze zwykłą kobietą tak łatwo raczej by nie poszło.

Wniosek - facet idzie na latwizne, bo ja jakos do prostytutek nie chodze, a w lozku mam wszystko (a troche tego jest) co chce (i zeby bylo jasne, nie chwale sie tylko pisze i uzywam tego jako argument).

frer napisał/a:
Yasmine napisał/a:
wlasnie chodzi o fakt placenia. Facet placi za seks. po prostu mi to jakos desperacja zalatuje.
Przystojny, mlody facet - czemu ma placic za seks


Ta niech lepiej idzie do łóżka z przypadkową laska spotkaną na imprezie albo sobie znajdzie jakąś dziewczyne tylko po to żeby się z nią pieprzyć.

Zwierzak jakis <lol>
frer napisał/a:
mikaaa napisał/a:
ale znam kolega ktory korzysta z takich usług zamiast sobie dziewczyne znaleść...
musi byc naprawde zdesperowany...ale skoro woli wszystko podane na tacy


Może woli być wolny, a że swoje potrzeby ma... Zresztą nie każdy lubi się bawić w gierki, podrywanie itp. tylko po to żeby przelecieć dziewczyne. Jak ty takich facetów lubisz to współczuje...

Koles jest po prostu zalosny, woli placic, bo tak latwo zamiast sie wysilic lun znalezc sobie np. dziewczyne do seksu gdzie oboje to akceptuja, tylko ze przy tym tez trzeba sie wysilic, a mu najwidoczniej sie nie chce.

kot_schrodingera - 2006-01-24, 21:06

KyLu napisał/a:
Koles jest po prostu zalosny, woli placic, bo tak latwo zamiast sie wysilic lun znalezc sobie np. dziewczyne do seksu gdzie oboje to akceptuja, tylko ze przy tym tez trzeba sie wysilic, a mu najwidoczniej sie nie chce.

No właśnie nie zawsze tak się da
KyLu napisał/a:
U Ciebie chyba jest to samo, na pewno bys chcial, aby Twoja kobieta byla swietna w lozku, ale nie podobalby Ci sie fakt, ze uczyla sie tego od meskiej prostytutki, albo w ogóle od innych mezczyzn.(wnioskuje z tego co piszesz na forum)

A może wolą połączenie Stiva Martina,Dicaprio i Bila Gatesa??

cubasa - 2006-01-24, 22:00

runeko napisał/a:
)od mezczyzn-czy korzystaliscie, ile razy i co o tym sadzicie
Nie korzystałem <aniolek> Zresztą wzorowanie się na epizodzie we wspomnianej książce Schmitta, byloby z mojej strony lekkim przegięciem.
Co o tym sądzę?
Nie popieram prostytucji przydrożnej, bo według mnie jest to niepotrzebne afiszowanie. Domy publiczne rozumiem - miejsce niejako przygotowane do tego, czysta usługa tak jak wymiana baterii w zegarku ;)
Przydrozna kojarzy mi się z czyms na szybko - raz dwa i do samochodu; agencja wydaje mi się bardziej ludzka.
Wolni faceci? Bardzo proszę - dowoli. Zajęci faceci jak podejrzewam są motywowani problemami w związku, lub potrzebą przezycia przygody - nie popieram.

asurbanipal - 2006-01-24, 23:43

To pytanie na początku jest tendencyjne. Ja dodam swoje: a czy nasze forumowe Panie kożystały, bądź chciały skorzystać z usług "pana do towarzystwa"?
frer - 2006-01-24, 23:45

KyLu napisał/a:
Ciekawe, ze o dziewczynach/kobietach uprawiajacych seks bez zobowiazan piszesz dziwki, a o facetach jakos latwo i plynnie bez wzburzenia piszesz na ten temat


Każdy facet MUSI uprawiać seks, bo zbyt długie przetrzymywanie nasienia może prowadzić do późniejszych problemów z erekcją lub nawet do raka prostaty. Zresztą kontekst jest inny.

[quote="KyLu"]U Ciebie chyba jest to samo, na pewno bys chcial, aby Twoja kobieta byla swietna w lozku, ale nie podobalby Ci sie fakt, ze uczyla sie tego od meskiej prostytutki, albo w ogóle od innych mezczyzn.(wnioskuje z tego co piszesz na forum)
KyLu napisał/a:
mają na ogół małe wymagania co do łóżkowych wyczynów i raczej kobiety do tego przywiązują większą wage. Czasem zaczynam podejrzewać, że szczytem kobiecych fantazji jest umięśniony przystojny maczo z dużym przyrodzeniem, świetny w łóżku, ale prawiczek...

[quote="KyLu"]Wniosek - facet idzie na latwizne, bo ja jakos do prostytutek nie chodze, a w lozku mam wszystko


Boże... A co niby, facet ma podrywać jakąś laske na dyskotece, bo ma ochote na barabara i jeszcze pewnie z odrobiną perwersji, tylko po to żeby nie było za łatwo?? Jak facetowi wprost chodzi o seks to chyba lepiej jak nie będzie oszukiwał ani kobiety ani siebie. Przynajmniej idąc do prostytutki dostaje czego chce i ona też dostaje czego chce więc nie może mieć do niego pretensji.

Cytat:
Koles jest po prostu zalosny, woli placic, bo tak latwo zamiast sie wysilic lun znalezc sobie np. dziewczyne do seksu gdzie oboje to akceptuja, tylko ze przy tym tez trzeba sie wysilic, a mu najwidoczniej sie nie chce.


Może nie ma gdzie takiej znaleść, może nie ma czasu, może byłoby to dla niego i tak za duże zobowiązanie. Tych "może" może być wiele. Ja nie chce oceniać tego dlaczego niektórzy faceci chodzą do prostytutek, uważam, że to ich sprawa, a negatywna ocena ich, bo idą na "łatwizne" jest moim zdaniem nie na miejscu.

mikaaa - 2006-01-24, 23:50

frer napisał/a:


Może woli być wolny, a że swoje potrzeby ma... Zresztą nie każdy lubi się bawić w gierki, podrywanie itp. tylko po to żeby przelecieć dziewczyne. Jak ty takich facetów lubisz to współczuje...


eh ja takich nie wole...
ale dlaczego ma nie poszukac dziewczyny ktora mu sie podoba i nie tylko po to by ja przelecieć...
Ja jak bym wiedziała ze chłopak w ten sposób sie zadowala o chyba nie potrafilabym sie z takim zwiazac...
swoje potrzeby ma mówisz ... dla mnie to tylko próba wytłumaczenia samemu sobie a nie powod ktory kieruje takich ludzi do kobiet ktorym placa za seks...

kot_schrodingera - 2006-01-24, 23:52

mikaaa napisał/a:
eh ja takich nie wole...
ale dlaczego ma nie poszukac dziewczyny ktora mu sie podoba i nie tylko po to by ja przelecieć...
Ja jak bym wiedziała ze on w ten sposób sie zadowala o hcyba nie potrafilabym sie z takim chłopakiem zwiazac...
swoje potrzeby ma mówisz ... dla mnie to tylko alibi i próba wytłumaczenia samemu sobie a nie powod ktory kieruje takich ludzi do kobiet ktorym placa za seks...

A jeśli ktoś faktycznie ma pecha,garba lub krzywy ryjek??

mikaaa - 2006-01-25, 00:03

Blazej30 napisał/a:
A jeśli ktoś faktycznie ma pecha,garba lub krzywy ryjek??


wiesz ja nie wiem ale kazdy twoj jest w tym własnie sensie...
nie wiem dlaczego...
domyslac sie jedynie moge ze masz problem jesli chodzi o twoj wyglad, ale to juz chyba jakas obsesja nikt w kólko na okretke nie pisze o swojej czy innych brzydocie i nie zwalaja na to wszystkich porażek zyciowych...
Zaczął bys pisac cos naprawde sensownego bysmy mogli sie przekonac jaka wartosc masz w sobie naprawde , bo o tym ze nie grzeszysz uroda to juz wszyscy wiedza...
zaprezentuj charakter on jest najwazniejszy i prosze nie zaczynaj znowu ze to nie prawda bla bla bla.... jak juz mowiłam w ktorymz poscie to- jak o sobie myslisz tak cie postrzegaja inni ,wiec nei dziw sie ze cie tak a nie inaczej postrzegaja bo ty sam o sobie myslisz jak o jakimś wybryku natury ktorego to los ukarał....

KyLu - 2006-01-25, 00:04

Blazej30 napisał/a:
mikaaa napisał/a:
eh ja takich nie wole...
ale dlaczego ma nie poszukac dziewczyny ktora mu sie podoba i nie tylko po to by ja przelecieć...
Ja jak bym wiedziała ze on w ten sposób sie zadowala o hcyba nie potrafilabym sie z takim chłopakiem zwiazac...
swoje potrzeby ma mówisz ... dla mnie to tylko alibi i próba wytłumaczenia samemu sobie a nie powod ktory kieruje takich ludzi do kobiet ktorym placa za seks...

A jeśli ktoś faktycznie ma pecha,garba lub krzywy ryjek??

To jest wlasnie tym desperatem, o ktorym pisalem powyzej, gdyz idze do prostytutki bo jest zdesperowany brakiem seksu i jakichkolwiek perspektyw na owa przyjemnosc.

mikaaa - 2006-01-25, 00:09

KyLu napisał/a:
To jest wlasnie tym desperatem, o ktorym pisalem powyzej, gdyz idze do prostytutki bo jest zdesperowany brakiem seksu i jakichkolwiek perspektyw na owa przyjemnosc.


bedzie desperatem jak spotka w koncu wartosciowa dziewczyne i zostawi go bo dowie sie o jego przeszłosci. I mozecie mi tu mowic ze przeszłosć to przeszłosc ale nie wszystkim jest łatwo ja zaakceptować...

KyLu - 2006-01-25, 00:17

frer napisał/a:
na pewno byście chciały, żeby wasi faceci byli świetni w łóżku, ale nie podoba wam się, że mogli się uczyć od prostytutki, albo w ogóle od innych kobiet. Troche pod hipokryzje to podchodzi.

U Ciebie chyba jest to samo, na pewno bys chcial, aby Twoja kobieta byla swietna w lozku, ale nie podobalby Ci sie fakt, ze uczyla sie tego od meskiej prostytutki, albo w ogóle od innych mezczyzn. "Troche pod hipokryzje to podchodzi"(wnioskuje z tego co piszesz na forum) :)


frer napisał/a:
KyLu napisał/a:
Ciekawe, ze o dziewczynach/kobietach uprawiajacych seks bez zobowiazan piszesz dziwki, a o facetach jakos latwo i plynnie bez wzburzenia piszesz na ten temat


Każdy facet MUSI uprawiać seks, bo zbyt długie przetrzymywanie nasienia może prowadzić do późniejszych problemów z erekcją lub nawet do raka prostaty. Zresztą kontekst jest inny.

po prostu stosujesz podwojne standarty, ot co...

frer napisał/a:
Cytat:
Koles jest po prostu zalosny, woli placic, bo tak latwo zamiast sie wysilic lun znalezc sobie np. dziewczyne do seksu gdzie oboje to akceptuja, tylko ze przy tym tez trzeba sie wysilic, a mu najwidoczniej sie nie chce.



Może nie ma gdzie takiej znaleść, może nie ma czasu, może byłoby to dla niego i tak za duże zobowiązanie. Tych "może" może być wiele. Ja nie chce oceniać tego dlaczego niektórzy faceci chodzą do prostytutek, uważam, że to ich sprawa, a negatywna ocena ich, bo idą na "łatwizne" jest moim zdaniem nie na miejscu.

A moze po prostu idzie na latwizne ? Mom zdaniem jest jaknajbardziej na miejscu :)


frer napisał/a:
Boże... A co niby, facet ma podrywać jakąś laske na dyskotece, bo ma ochote na barabara i jeszcze pewnie z odrobiną perwersji, tylko po to żeby nie było za łatwo?? Jak facetowi wprost chodzi o seks to chyba lepiej jak nie będzie oszukiwał ani kobiety ani siebie.

Sam pisales, ze na swiecie duzo "dziwek" wiec co za problem jakby sobie jakas taka zarwal? Z dwoch stron chodziloby o to samo :) Wiec albo tu sie wali Twoja koncepcja o "dziwkach", albo wali sie Twoja koncepcja usprawiedliwiania facetow chodzacych do prostytutek :)

I pytanie do frerera - czy tak samo usprawiedliwialbys chodzenie kobiet/dziewczyn do meskich prostytutek? Bo z tego co pamietam to dziewczyny/kobiety "sekszace sie" bez zobowiazan krytykowales (delikatnie mowiac), a facetow to robiacych to tu bardzo bronisz (pogrubilem, zeby nie bylo, ze nie zauwazyles :) )

frer - 2006-01-25, 06:09

mikaaa napisał/a:
ale dlaczego ma nie poszukac dziewczyny ktora mu sie podoba i nie tylko po to by ja przelecieć...


Mi właśnie chodzi o sytuacje, gdy taki facet nie chce w danym momencie mieć nikogo w związku "uczuciowym". Jeśli facet szuka dziewczyny, umawia się z nimi, a do tego odwiedza prostytutki to wtedy jest coś nie tak i nie życzyłbym żadnej kobiecie takiego faceta, bo wiadomo jak się to może skończyć.

KyLu napisał/a:
I pytanie do frerera - czy tak samo usprawiedliwialbys chodzenie kobiet/dziewczyn do meskich prostytutek? Bo z tego co pamietam to dziewczyny/kobiety "sekszace sie" bez zobowiazan krytykowales (delikatnie mowiac), a facetow to robiacych to tu bardzo bronisz


Po pierwsze jak odmieniasz mojego nicka to rób to dobrze, pisz albo "frera" albo "frer'a" w ostateczności. Co do pytania to ja krytykowałem 17 latke która mówiła, że jest tylko i wyłącznie dla seksu z 34 letnim facetem. Natomiast jak kobieta (chociaż te przed 30 raczej nie mają problemu ze znalezieniem nawet przygodnego partnera) idzie do męskiej dziwki, bo jest wolna, a nie ma czasu na szukanie faceta, bo np. robi kariere to czemu nie. Tylko, że zwykle mało kobiet ma problemy ze znalezieniem facetów jeśli chodzi o seks, a w przypadku facetów szukających kobiet już jest to większy problem. I żebyś wiedział, że ja stosuje podwójne standardy, bo moim zdaniem równouprawnienie całkowite to bujda...

Yasmine - 2006-01-25, 08:08

frer napisał/a:
Każdy facet MUSI uprawiać seks, bo zbyt długie przetrzymywanie nasienia może prowadzić do późniejszych problemów z erekcją lub nawet do raka prostaty. Zresztą kontekst jest inny.

no to moze sobie sam robic dobrze, nie :] .

Tak, tak kontekst jest inny, kazdy argument sobie wymyslicie byleby tylko dla faceta wskazane a dla kobiety zabronione.

Andrew - 2006-01-25, 08:18

Oczywiste jest , ze ida faceci na łatwiznę ! płacą jak za towar , i wymagac mogą , by to zrobić z kobieta inną niż dziwka , kosztuje to po pierwsze o wiele wiecej w finale , jak i staran o wiele wiecej też ! wiec prosciej jest wejsc do budynku , powiedzieć tą Panią proszę ! zapłacic 200zł i powiedzieć jej rób to i to , albo samemu robic to na co sie ma ochotę !
kot_schrodingera - 2006-01-25, 09:07

KyLu napisał/a:
Sam pisales, ze na swiecie duzo "dziwek" wiec co za problem jakby sobie jakas taka zarwal?

Bo ta z zawodu bieże tyle ile mówi a ta z charakteru ile zdoła unieść.Przeważnie pół pensji.
frer napisał/a:
Tylko, że zwykle mało kobiet ma problemy ze znalezieniem facetów jeśli chodzi o seks, a w przypadku facetów szukających kobiet już jest to większy problem.

No właśnie.To dlatego więcej jest kobiecych prostytutek
Yasmine napisał/a:
no to moze sobie sam robic dobrze, nie

Wybacz ale moja łapka to nie to samo co c...a lub usta

Smorte - 2006-01-25, 10:03

Jeżeli kocha się swoją kobietę całym sercem to nigdy się jej nie zdradzi!!! Twój mąż jest jakiś dziwny, jak można zdradzić żone i do tego jeszczez z dziwką ;/
Yasmine - 2006-01-25, 10:59

Blazej30 napisał/a:
Wybacz ale moja łapka to nie to samo co c...a lub usta

to napisalam tylko i wylacznie w kontekscie postu frer'a.

runeko - 2006-01-26, 00:53

Pegaz napisał/a:
a ten niedobry mąż to sobie na dziwki chodzi

Chodzilo mi o sytuacje 'przedmalzenskie', czyli co zrobic jak sie facet przyzna, ze kiedys tam byl taki motyw. Bo jesli odstawilby mi taki show w chwili obecnej to -tak mi dopomoz Bog- deportuje go z powrotem do Meksyku w jeden dzien.
TedBundy napisał/a:
czujesz adrenalinę i udowadniasz sobie samemu nadludzką siłę pieniądza.....

Oh yeah...w przypadku mego faceta-cale 20 dolarow.
frer napisał/a:
Olivia napisał/a:
Jest taka bardzo mądra książka, w której autor pisze, że na początku należy chodzić do domu publicznego, bo jak się uczyć, to od profesjonalistek. A potem, gdy doda się do tego uczucia i wszelkie komplikacje, można zadowolić się amatorkami...

To jest najzwyczajniejsze traktowanie kobiety jak przedmiotu a seksu jako najwyzszego priorytetu zyciowego. Myslec a nie o pierdolach ksiazki pisac.
Smorte napisał/a:
Twój mąż jest jakiś dziwny, jak można zdradzić żone i do tego jeszczez z dziwką ;/

Ja przepraszam, Ty mowisz o MOIM mezu???? Bo jak tak to znaczy, ze czytac albo nie umiesz albo czytasz po lebkach i pozniej kacapoly piszesz. A jak faktycznie sie dowiesz, ze mnie zdradza to mi powiedz, ok? <hahaha>

Ostatnio dowiedzialam sie tez kolejnego LOLa. Otoz kiedys, jak tylko trafil maz moj do Chicago to znalezli sie chetni, zeby go 'sponsorowac'. Za co? Za dupe. Bogu dzieki maz zdecydowanie hetero i stwierdzil, ze woli pracowac te 12 czyl ile tam godzin na dobe i zarabiac mniej niz dawac dupy za utrzymanie. Znalezli sie jednak tacy jego znajomi, ktorzy skorzystali z oferty. Jak sie o tym dowiedzialam i jak widze teraz owych znajomych to mnie ogarnia wielka radosc. Czyli facet tez moze zostac prostytutka 'utrzymanka'.I to co gorsza u innych mezczyzn. Jednakze pochlebia mi fakt, ze maz podoba sie wszelkiej plci :]

robinho - 2006-01-26, 08:02

runeko napisał/a:
Jednakze pochlebia mi fakt, ze maz podoba sie wszelkiej plci

nie ma to jak pozytywnie patrzeć na życie <hahaha>

Eisenritter - 2006-01-26, 11:39

Profesjonalna pomoc w utracie cnoty i nabyciu doświadczenia... nie wiem jak dla was, ale dla mnie to conieco odpychające. Redukuje seks do rubryczki "doświadczenie zawodowe" w CV. A co do prostytutek - nie dziękuję bardzo. I nie tylko dlatego, że jestem w stałym związku i prędzej skoczę z kamieniem u szyi z mostu niż w bok, ale dlatego, że nie kręci mnie seks za pieniądze bez uczuć.
Dzindzer - 2006-01-26, 11:58

No to wam cos powiem
Znajomy ojca zabrał swojego syna( 18l) do agencji, bo syn nie ma jeszcze dziewczyny, a doswiadczenie zdobywac trzeba. Motywacja ojca, żeby zadna pinda nie oceniała mi niedoswiadczenia mopjego synusia, żeby miał to za soba bez zbednego stresu. Bo liczy sie profesjonalizm, bo chłopak sie nie moze zrazic za pierwszym razem przez amatorke.
Miałam zapytac owego faceta czy przyszła dziewczyne syna osobiscie "wyrenuje" by synus nie musiał marnowac sił na amatorke, ale sie powstrzymałam.

Eisenritter - 2006-01-26, 13:07

Dzindzer napisał/a:
No to wam cos powiem
Znajomy ojca zabrał swojego syna( 18l) do agencji, bo syn nie ma jeszcze dziewczyny, a doswiadczenie zdobywac trzeba. Motywacja ojca, żeby zadna pinda nie oceniała mi niedoswiadczenia mopjego synusia, żeby miał to za soba bez zbednego stresu. Bo liczy sie profesjonalizm, bo chłopak sie nie moze zrazic za pierwszym razem przez amatorke.
Miałam zapytac owego faceta czy przyszła dziewczyne syna osobiscie "wyrenuje" by synus nie musiał marnowac sił na amatorke, ale sie powstrzymałam.


Taaak. Normalnie genialne podejście. Nie ma to jak odebrać komuś całą przyjemność z odkrywania samodzielnie wszelkich tajników seksu tylko z jakichś chorych ambicjonalnych powodów. Synek pewnie na początku się cieszył - ale potem będzie żałował.

Dzindzer - 2006-01-26, 13:22

Eisenritter napisał/a:
Synek pewnie na początku się cieszył

tak cieszy sie i poleca ta metode komu sie da.

Eisenritter - 2006-01-26, 14:41

A to w takim przypadku gratuluję intelektu. Potem będzie miał trudności w ocenie swoich normalnych partnerek. Ciekawe, jak je będzie traktował. Ja tam stawiam na typ sportowca i podejście "kobieta"="dziwka". Żałosne.
Andrew - 2006-01-27, 08:14

No to pogratulowac ojcu <aniolek>

Jak wyglada sex z prostytutką ? mysle ,ze wiele osób wie , a wiele sie domysla , z prostytutką która widzi danego kolesia raz pierwszy ,i nie jest to jej znajomy , bo to też wazne !
Całą inicjatywe pzrejmuje Ona - prostytutka , i jaka dobra by w te klocki nie była , to ona kieruje tym rydwanem który ma na imię sex !
Wiec nie rozumiem co chciał ojciec tym osiagnać ?
Juz jakis bardzo dobry film pornograficzno erotyczny , ale własnie taki , nie sam porno , wiecej by tego synalka nauczył niz pujscie do prostytutki
I teraz , co sie stanie jak ten syn bedzie miał swoja dziewczynę ? , bedzie czakał aż Ona zrobi to samo co ta prostytutka ? <aniolek>No bo co Ona go mogła nauczyc , w pewien sposób ze tak powiem go zgwałciła , nic nie nauczyła ! <browar>

robinho - 2006-01-27, 12:24

Dzindzer napisał/a:
Znajomy ojca zabrał swojego syna

Dzindzer, Twój tata ma fajnych znajomych i znajome (z innego topicu ztego co pamiętam).

Dzindzer - 2006-01-27, 12:28

robinho napisał/a:
Dzindzer, Twój tata ma fajnych znajomych i znajome

on zna wiele dziwnych bosób

runeko - 2006-01-27, 19:56

Cytat:
runeko zasługuje na tytuł "Najsympatyczniejszego Forumowicza"!

Aj low ju tu. Hiehiehie. Staram sie, staram :D
A co do postu Dzindzer- sama znam wielu takich yntelygentnych, ktorzy prowadzili swoich synow, mlodszych kolegow i kuzynow do burdelu. U jednego z nich(mlodszy kumpel)spowodowalo to brak pewnosci siebie do tej pory (minely jakies trzy lata i on mowi, ze po prostu nie chce bo caly czas przed oczami stoi mu ta dziwka) <boje_sie>
Oj niedobrze.

Dzik - 2006-01-27, 20:09

ma potrzebe, nie ma z kim => prostytutka

dla mnie proste ... choc nie sprobowal bym

JuliaS - 2006-02-01, 21:28

Kiedyś dość często, a pózniej wręcz nałogowo korzystałem z usług tych pań.
Dlatego śmieszą mnie wypowiedzi niektórych osób, które o prostytucji nie mają pojęcia !
Przede wszystkim charakterystyka faceta korzystającego z usług prostytutki bazuje na jakiś dziwnych stereotypach i wynaturzeniach niektórych dziennikarzy piszących o prostytucji.
-Dlaczego facet korzystający z usług prostytutki musi być mały, brzydki, czy gruby ? -Dlaczego musi być nieśmiały ?
Przecież do prostytutek chcodzi cały przekrój społeczeństwa. Korzysta więc z jej usług biznesmen, polityk,urzędnik, adwokat, lekarz, księgowy, ale i robotnik budowlany, dresiarz, a nawet ksiądz. Ich wygląd też pewnie bywa różny. Od bardzo przystojnego po kalekę, który ma małe szanse na znalezienie kobiety. A pamiętacie aferę z przydrożną prostytutką znanego aktora m. in. "Cztery wesela i pogrzeb", zresztą uwielbianego przez kobiety Pana Granta ?
Sam także należę do przystojnych facetów i nigdy nie miałem problemów z kobietami. To wręcz przeciwnie zazwyczaj one zwracają na mnie uwagę. Tak było w liceum, kiedy nieomal wylądowałbym w łóżku ze swoją profesorką, tak było też na studiach, kiedy bzykałem się ze swoją doktorantką.
A jednak korzystałem z usług prostytutek. Było w tym coś, co było silniejesze ode mnie, co mnie pociągało. Wiem, że to w pewnym momencie wymknęło mi się spod kontroli.
Abstrachując jednak od tego muszę stwierdzić, że to "normalna usługa" dla facetów, którzy nie chcą wchodzić w żadne związki (z różnych przyczyn: Mają żony, chcą być samotni, nie mają czasu, nie mogą -tu księża) . Dla facetów, którzy nie chcą bawić się uczuciami ...
Po prostu potrzebują seksu i go mają. I raczej nie ma to nic wspólnego z jakimś "niedojstwem". Choć na pewno jest to wygodne, ale na tym właśnie ma polegać usługa.
To tyle. Jeszcze się odezwę.

przyjaciel - 2006-02-01, 21:36

popieram nareszcie szczera i prawdziwa wypowiedź ale na pewno Cie wszscy opluja bo to tacy młodzi więc o zyciu niewiele wiedza gratulije Ci s\zczerej i prawedziwej wypowiedz
Beggar - 2006-02-01, 21:41

nie chodze na dziffki !! jestem za młody, za przystojny, a pozatym szkoda kasy.... sex jest jedyną przyjemnością za którą nie zapłace, jest po prostu bezcenny !! !! !! !! !! !! !! !! stać mnie na to żeby wyrwać kobiete, powalczyć o nią i w ogóle...... dlatego dziffkom stanowcze nie !! !! !! !! !! !!
kot_schrodingera - 2006-02-01, 21:49

Jareczek napisał/a:
nie chodze na dziffki jestem za młody, za przystojny, a pozatym szkoda kasy.... sex jest jedyną przyjemnością za którą nie zapłace, jest po prostu bezcenny

Korzystanie z płatnego seksu jest nowym rodzajem przyjemności.Są takie dziwki którychbyś nie interesował.

Dzindzer - 2006-02-01, 21:51

przyjaciel napisał/a:
popieram nareszcie szczera i prawdziwa wypowiedź

tak sie cieszysz ??
to dla czego sam nie dałes takiej ??
sugerujesz, że inne były nieszczere ??
nie bede nikogo opluwała. Uwazam tylko, ze kozystanie z tych usług bedąc w zwiazku jest niesmaczne i bardzo nie w porzadku wobec tej 2 osoby. O innych rzeczach wypowiadać sie nie bede

Beggar - 2006-02-01, 21:52

Blazej30 napisał/a:
Korzystanie z płatnego seksu jest nowym rodzajem przyjemności.Są takie dziwki którychbyś nie interesował.


fajna mi przyjemnośc buahahahahaha życze powodzenia w takim razie w korzystaniu !! płać dalej <lol> :hahaha: na ciebie lecą pewnie wszystkie, musisz mieć gruuuuby portfel <lol>

Maverick - 2006-02-01, 22:07

A ja chyba rozumiem te przyjemnosc. Jest to pewnie dosc specyficzna satysfakcja, przynajmniej ja bym tak to odczowal, kupienia czlowieka. Zawladniecia nim, za nic nie warte papierki. Dla diabla to transakcja wysmienita. Nie wspomne juz, jak czlowiek jest bogaty to moze sobie dziewczyne doslownie kupic. Odpowiednia umowa i np swiadczenei uslug seksualnych przez 5 lat bez przerwy. A jak zrezygnuje (ona) to oddaje kase albo jej czesc. Niezly interes.

Co innego w zwiazku, tam tez sie placi, nerwami, prezentami itd. ale tej wladzy tam nie ma. I dobrze ze nie ma, taka specyfika zwiazkow. Ale to co innego.

cubasa - 2006-02-01, 22:43

JuliaS napisał/a:
Tak było w liceum, kiedy nieomal wylądowałbym w łóżku ze swoją profesorką, tak było też na studiach, kiedy bzykałem się ze swoją doktorantką.

JuliaS napisał/a:
Było w tym coś, co było silniejesze ode mnie, co mnie pociągało.

To się libido nazywa. A konkretnie za wysokie libido.
przyjaciel napisał/a:
popieram nareszcie szczera i prawdziwa wypowiedź ale na pewno Cie wszscy opluja bo to tacy młodzi więc o zyciu niewiele wiedza gratulije Ci s\zczerej i prawedziwej wypowiedz

Czego tu gratulować? Że fiutek nim rzadzi?

amazonka - 2006-02-01, 22:50

Blazej30 napisał/a:

Korzystanie z płatnego seksu jest nowym rodzajem przyjemności.


Nie takim nowym znowu... W końcu podobno to najstarszy zawód świata ;-)

kot_schrodingera - 2006-02-01, 23:13

cubasa napisał/a:
To się libido nazywa. A konkretnie za wysokie libido.

Nie o to chodzi.To raczej

Maverick napisał/a:
A ja chyba rozumiem te przyjemnosc. Jest to pewnie dosc specyficzna satysfakcja, przynajmniej ja bym tak to odczowal, kupienia czlowieka. Zawladniecia nim, za nic nie warte papierki. Dla diabla to transakcja wysmienita.

to perwersja
amazonka napisał/a:
Nie takim nowym znowu... W końcu podobno to najstarszy zawód świata ;-)

Chodzi o jakość
Jareczek napisał/a:
fajna mi przyjemnośc buahahahahaha życze powodzenia w takim razie w korzystaniu płać dalej :hahaha: na ciebie lecą pewnie wszystkie, musisz mieć gruuuuby portfel

Za 1000 $ za godzinę to musi być extra

cubasa - 2006-02-01, 23:36

Blazej30 napisał/a:
To się libido nazywa. A konkretnie za wysokie libido.

Nie o to chodzi.To raczej

Jak to nie o to? Przecież JuliaS sam pisze.
JuliaS napisał/a:
Po prostu potrzebują seksu i go mają.

"Usługa" ma to do siebie, że realizuje jakąs potrzebę. Prostytuowanie się to przecież nic innego jak usługa. Żeby nie było, JuliaS też pisze jako o usłudze.
Czy idąc do fryzjera, myslisz sobie: "Przez najblizsze 30 minut fryzjerka bedzie moja"?
To przeciez też przykład mający status usługi :]

Dzindzer - 2006-02-02, 02:34

to posiadanie kogos jest cholernie złudne
chyba nigdy kobieta nie jest tak nie twoja jak podczas seksu za pieniadze. Ona cos Ci robi, mysli cholera wie o czym, jestes dla niej nikim, mozesz uzyc jej jako"zaspokajacza" ale to wszystko

robinho - 2006-02-02, 08:12

Dzindzer napisał/a:
to posiadanie kogos jest cholernie złudne
chyba nigdy kobieta nie jest tak nie twoja jak podczas seksu za pieniadze. Ona cos Ci robi, mysli cholera wie o czym, jestes dla niej nikim, mozesz uzyc jej jako"zaspokajacza" ale to wszystko


Dzindzer, masz racje. To jest bardzo niezdrowy układ, i tzra byc mocna zakłamanym żeby aprobować taki układ.
facet:
-daje kasę
- jest napalony (uzależniony)
- szuka ekstazy / przyjemności
- szuka zawładniecia
- chce podnieść sowoje męskie ego

dziwka
-bierze kase
- ma cię gdzieś
- uważa tylko żeby się czymś od Ciebie nie zarazić
- nie jest od tego uzależniona - traktuje to zimno jako swój zawód
- jeśli jest prawdziwa dziwką to jest też cwana, i jak sie da to wyciągnie od Ciebie jak najwięcej kasy
- jest niewolnikiem pieniądza, a nie Ciebie
- chce żebyś skończył jak najszybciej.

Jak o tym układzie myślę to chcę zwymiotować.

Andrew - 2006-02-02, 08:49

Maverick napisał/a:


Co innego w zwiazku, tam tez sie placi, nerwami, prezentami itd. ale tej wladzy tam nie ma. I dobrze ze nie ma, taka specyfika zwiazkow. Ale to co innego.

Nie ma władzy ?? ? <aniolek> zaobaczymy jak bedziesz w takim zwazku co wtedy powiesz i kto ją ma ! <aniolek>
W kwesti sexu zawsze władze ma kobieta ! w zwiazkach
prostytucja , nic szczegulnego !
moge komus zapłacić 10 zł by umył mi samochód , wychodzi po czesci na to samo !
ale Wy wszyscy przeciw , zbyt moralnoscią sie przejmujecie , ale ?? ? dlaczego zapłacisz komus za umycie samochodu 10 zł jak stac Cie na danie mu 100zł ?
w tym momencie kto myje , jest dziwką !

Eisenritter - 2006-02-02, 09:22

Robinho, lepiej tego bym nie podsumował.

Druga strona transakcji też nie należy zwykle do najszczęśliwszych. Owszem, ma pieniądze (jak jej ktoś nie zabierze), ma seks (zwykle dość kiepski), ale co z resztą? Z życiem, z jakimś związkiem, z sumieniem? Ludzie parający się tym zawodem w większości przypadków są samotni, sfrustrowani i nieszczęśliwi.

A co do "siły pieniądza", to nie sądzę, że wielu mężczyzn myśli w taki sposób. Zbyt skomplikowane dla wielu.

Ted Bundy - 2006-02-02, 10:44

Dzindzer napisał/a:
A co do "siły pieniądza", to nie sądzę, że wielu mężczyzn myśli w taki sposób. Zbyt skomplikowane dla wielu.


możesz rozwinąć tę myśl??? ;) co jest zbyt skomplikowanego w "sile pieniądza"??

kot_schrodingera - 2006-02-02, 10:53

robinho napisał/a:
Dzindzer, masz racje. To jest bardzo niezdrowy układ, i tzra byc mocna zakłamanym żeby aprobować taki układ.
facet:
-daje kasę
- jest napalony (uzależniony)
- szuka ekstazy / przyjemności
- szuka zawładniecia
- chce podnieść sowoje męskie ego

dziwka
-bierze kase
- ma cię gdzieś
- uważa tylko żeby się czymś od Ciebie nie zarazić
- nie jest od tego uzależniona - traktuje to zimno jako swój zawód
- jeśli jest prawdziwa dziwką to jest też cwana, i jak sie da to wyciągnie od Ciebie jak najwięcej kasy
- jest niewolnikiem pieniądza, a nie Ciebie
- chce żebyś skończył jak najszybciej.

Są jeszcze bardziej skąplikowane związki.Ale to już z sado-maso

Yasmine - 2006-02-02, 12:55

robinho napisał/a:
Dzindzer, masz racje. To jest bardzo niezdrowy układ, i tzra byc mocna zakłamanym żeby aprobować taki układ.
facet:
-daje kasę
- jest napalony (uzależniony)
- szuka ekstazy / przyjemności
- szuka zawładniecia
- chce podnieść sowoje męskie ego

dziwka
-bierze kase
- ma cię gdzieś
- uważa tylko żeby się czymś od Ciebie nie zarazić
- nie jest od tego uzależniona - traktuje to zimno jako swój zawód
- jeśli jest prawdziwa dziwką to jest też cwana, i jak sie da to wyciągnie od Ciebie jak najwięcej kasy
- jest niewolnikiem pieniądza, a nie Ciebie
- chce żebyś skończył jak najszybciej.

Jak o tym układzie myślę to chcę zwymiotować.

widze ,ze nie tylko ja tak mysle :) <browar>

Jarek - 2006-02-02, 16:57

Nigdy nie korzystałem i chyba nie skorzystam. Nie wyobrażam sobie, żeby za sex płacić (i bynajmniej nie chodzi tu o skompstwo).
JuliaS - 2006-02-02, 19:48

Ostatnio nie zgadzałem się z większością Waszych wypowiedzi odnośnie osób, które korzystały (korzystają) z usług prostytutek. A teraz napiszę o samych prostytutkach, bo znowu widzę, że macie w głowach jakiś utarty stereotyp.
Otóż każdy z nas wyobraża sobie prostytukę w bardzo prosty sposób: Jest to kobieta ubrana w wyzywający sposób, mocno wymalowana, pracująca na ulicy albo w agencji towarzyskiej. Tymczasem jest to zbyt mocne uproszczenie.
Z prostytutkami jest podobnie jak z ich klientami. Mamy tu cały przekrój społeczeństwa, poczynając od alkoholiczki utrzymującej swojego męża, poprzez "etatowe dziwki" pracujące tylko w agencji lub na kawalerce jako tzw. cichodajka, studentki (-dorabiające sobie tak do studiów, a skończywszy na paniach, które dorabiają sobie tak tylko w weekendy tzw. Weekendowe divy: -Tu zazwyczaj Sprzedawczynie z butików, a nawet urzędniczki czy nauczycielki !
Podsumowując, będą to panie z bardzo zróżnicowanym wykształceniem i zawodem, pracujące tak na stałe, dorywczo lub przy okazji, głupie i bardzo inteligentne, ładne i brzydkie. Poza tym jest to specyficzna profesja do której trzeba mieć odpowiedni charakter.
Nie każda kobieta może być dziwką !
Większość dziwek na pewno lubi sex. Niektóre wręcz nałogowo. Są wśród nich ninfomanki, które rajcuje praktycznie każdy facet, który potrafi je zaspokoić.
Tak więc może to być kobieta, która niczym się nie wyróżnia. W tygodniu pracuje w urzędzie, a w weekend zmienia się w zupełnie kogoś innego. I tak naprawdę nikt o tym nie wie.

A teraz o układzie klient-prostytutka:
To bardzo zdrowy układ. Dlaczego ?
Dziwka:
1. Bierze kasę:
To chyba oczywiste. Jest dawcą usługi, sprzedaje ją. Mamy tu jasny układ i wiadomo kto jest kim. Nie ma tu jakiś dodatkowych zobowiązań typu: A teraz zaproś mnie do kina, restauracji, kup mi jakiś kosmetyk.
2. Ma cię gdzieś:
Nie zawsze tak jest ! Zresztą taka pani szybko kończy swoją profesję. (Wieści szybko się rozchodzą i traci w ten sposób klientów) Poza tym Klient płaci i ma prawo wymagać. One doskonale o tym wiedzą (patrz: kasa) i robią wszystko, żebyś przyszedł jeszcze raz. Zresztą każda chce mieć swoich stałych klientów. Wtedy wie, czego się może po nim spodziewać.
3. Uważa tylko, żeby się czymś od ciebie nie zarazić:
To kolejna zaleta. Duża liczba kontaktów naraża dziwki na różnegorodzaju choroby. Dlatego tym lepiej, że dbają o swoje zdrowie, robią badania, używają dobrych prezerwatyw i nie godzą się na ryzykowne kontakty : zbliżenie bez prezerwatywy, to dla mnie samobójstwo !
4.Nie jest od tego uzależniona-traktuje to zimno jak swój zawód:
Kolejna nieprawda. Jest wręcz przeciwnie. Prostytucja uzależnia i jedną i drugą stronę układu. Na prostytutkę na pewno działa kasa. To łatwy zarobek i w dodatku duży ! Jak na polskie warunki starcza na dobre życie. Gdzie zarobi taką kasę ? Na pewno nie w sklepie, szkole , czy urzędzie ! Łatwa forsa wciąga, a czasami wręcz uzależnaia !
5.jeśli jest prawdziwą dziwką, to jest cwana i jak się da, to wyciągnie od Ciebie najwięcej kasy :
Kolejna nieprawda. Choć novum dla mnie jest rozróżnianie prawdziwych dziwek.
To znaczy, że są też fałszywe ?
Poza tym.to, czy ktoś jest cwany nie zależy od wykonywanego zawodu, tylko od charakteru danej osoby. Sam znam jeden serwis samochodowy w którym tak naciągają na usłudze, że aż się nóż w kiezszeni otwiera.
Kolejną sprawą jest cena usługi. Jest ona stała i zanim się zdecydujesz na divę, wiesz za co i ile płacisz. A płaci się zawsze z góry. Czasami za jakieś dodatkowe usługi się dopłaca, ale wtedy też o tym wiesz, zanim się zdecydujesz. Zawsze możesz zrezygnować ! To twoja sprawa.
6. Jest niewolnikiem pieniądza, a nie Ciebie:
Pisałem o tym już wyżej. Pieniądz potrafi uzależnić.
Z drugiej strony, to przecież klient daje jej zarobić. I tu kłania się odwieczne prawo rynku.
Poza tym chyba nie o niewolnictwo tutaj chodzi. Mnie bynajmniej nie rajcuje sado-macho !
7. Chce. żebyś skończył jak najszybciej
Znowu jakiś stereotyp. Zresztą to też zależy od konkretnej prostytutki i sytuacji.
Trzeba też pomyśleć o tym, że kobieta może być chora, zmęczona, mieć zły dzień, albo klient jest beznadziejny... (problemy z erekcją itp.) Jak wszędzie ! Czasami w tej samej restauracji to samo danie za każdym razem smakuje inaczej !
Chciałbym tu jeszcze coś napisać o pewnym zdarzeniu, które mi się przytrafiło, ale może następnym razem.

kot_schrodingera - 2006-02-02, 20:12

Widzę że JuliaS zna się na rzeczy jak Chuck na zabijaniu. <siekiera2> Czy to TY Chuck? <poklony>
JuliaS napisał/a:
Ostatnio nie zgadzałem się z większością Waszych wypowiedzi odnośnie osób, które korzystały (korzystają) z usług prostytutek

mam nadzieję że nie z moimi!
JuliaS napisał/a:
Mamy tu cały przekrój społeczeństwa, poczynając od alkoholiczki utrzymującej swojego męża, poprzez "etatowe dziwki" pracujące tylko w agencji lub na kawalerce jako tzw. cichodajka, studentki (-dorabiające sobie tak do studiów, a skończywszy na paniach, które dorabiają sobie tak tylko w weekendy tzw. Weekendowe divy: -Tu zazwyczaj Sprzedawczynie z butików, a nawet urzędniczki czy nauczycielki !

Nie zapominaj o eskort girl lub coolgirl.To znacznie wyższy poziom.Te dziewczyny przeważnie mają magistra a po arabsku mówią lepiej niż Bin Laden.Są jak maklaren wśród maluchów
JuliaS napisał/a:
Większość dziwek na pewno lubi sex. Niektóre wręcz nałogowo. Są wśród nich ninfomanki, które rajcuje praktycznie każdy facet, który potrafi je zaspokoić.
Tak więc może to być kobieta, która niczym się nie wyróżnia. W tygodniu pracuje w urzędzie, a w weekend zmienia się w zupełnie kogoś innego. I tak naprawdę nikt o tym nie wie.

Niektóre Panie wśród swoich marzeń mają marzenie o sexie za forsę
JuliaS napisał/a:
2. Ma cię gdzieś:
Nie zawsze tak jest ! Zresztą taka pani szybko kończy swoją profesję. (Wieści szybko się rozchodzą i traci w ten sposób klientów) Poza tym Klient płaci i ma prawo wymagać.

To zależy taż od klienta.czy wygląda na kandydata na "
JuliaS napisał/a:
3. Uważa tylko, żeby się czymś od ciebie nie zarazić:

stałego"
To zależy od "klasy" dziwki

Napisz też co sądzisz o klientach

robinho - 2006-02-03, 11:21

Blazej30 napisał/a:
Niektóre Panie wśród swoich marzeń mają marzenie o sexie za forsę
fantazja erotyczna to nie to samo co sex-biznes.
Dzindzer - 2006-02-03, 12:33

JuliaS napisał/a:
Otóż każdy z nas wyobraża sobie prostytukę w bardzo prosty sposób: Jest to kobieta ubrana w wyzywający sposób, mocno wymalowana, pracująca na ulicy albo w agencji towarzyskiej. Tymczasem jest to zbyt mocne uproszczenie.

a stwierdzenie kazdy znas zbyt wiekim uogólnieniem.
nie mam takiego wyobrazenia, tak też, podkreslam tez wykladaja prostytutki, ale nie tylko też. wiem, że za pieniadze oddaja sie wszelakie kobiety. nie kazdy chce wyzywajacej i wulgarnej. Do tego dolicz panny szukające sponsorów.

Nie rób niewiadomo kogo z klientów, tym paniom ( wiekszosci) nie robi sie mogro na wasz widok. Wiele pracujacych tam kobiet w głebi serca gardzi wami

kot_schrodingera - 2006-02-03, 19:27

Cytat:
Nie rób niewiadomo kogo z klientów, tym paniom ( wiekszosci) nie robi sie mogro na wasz widok. Wiele pracujacych tam kobiet w głebi serca gardzi wami

no niezupełnie.fakt to nie jest miłość,ale...
-dziwki raczej nie gardzą klientam.Dla zdrowia psychicznego.Wkońcu to oni przynoszą im pieniążki.Jeśli gardzisz tym co pozwala ci zarobić długo nie popracujesz.Zresztą one na klientów mówią "misie"...
-u dziwek faceci nie szukają tylko seksu.Z dziwką mozna porozmawiać.Wynajmujesz ją na godzinę i możesz robić z nią co chcesz.Oczywiście nie ze wszystkimi.Nie ma co liczyć na to u tirówki...
Prawie 2/3 kobiet świadczących usługi seksualne zapytane o to, kim są ich klienci odpowiedziały, że „zwykli ludzie”. Następnie najczęściej wymieniani klienci przez respondentki to drobni przedsiębiorcy (59%) lub robotnicy (57%). Zanotowano też wysoki odsetek studentów (50%), jako klientów płacących za seks,
Jeśli chodzi o kientów to powody są tak różne jak faceci
-szukają tam zaspokojenia,bo nie mogą dostać go za darmo.Powody są różne.Brzydota,nieśmiałość,kalectwo,nietypowe wymagania;
-szukają drezszczyku emocji.Seks z dziwką można nazwać "zakazanym owocem".czuje się wtedy dreszczyk emocji porównywalny z tym gdy po raz pierwszy otwiera się "świerszczyka"
-płacenie kobiecie pozwala mężczyźnie poczuć się dowartościowanym
-u dziwki dostaje się to czego nie można dostać u swojej partnerki ( nie wszystkie są takie wspaniałe jak forumowiczki)
czy warte jest to znoszenia pogardy?Każdy musi sam sobie na to odpowiedzieć

Augusto - 2006-02-03, 19:48

Dobry post, idealnie oddaje obraz sytuacji bez żadnych farmazonów.
sylwusia - 2006-02-03, 20:40

sama nigdy sie nie spotkalam ze znajomymi co korzystali z prostytucji... albo po prostu nic nie mowili i unikali tematu :)
kot_schrodingera - 2006-02-04, 09:20

sylwusia napisał/a:
sama nigdy sie nie spotkalam ze znajomymi co korzystali z prostytucji... albo po prostu nic nie mowili i unikali tematu

Pewnie przynajmniej jeden z twych znajomych miał takie kontakty...pewnie jest zwykłym facetem i nie matego wypisanego na czole

TFA - 2006-02-04, 09:45

Moze sie powtorze, moze juz to pisalem, ale jestem zbyt piekny i mlody zeby za to placic <diabel>
kot_schrodingera - 2006-02-04, 18:37

Wypisz wymaluj typwy klient
Dzindzer - 2006-02-05, 06:34

Blazej30 napisał/a:
-dziwki raczej nie gardzą klientam.Dla zdrowia psychicznego.Wkońcu to oni przynoszą im pieniążki.Jeśli gardzisz tym co pozwala ci zarobić długo nie popracujesz.Zresztą one na klientów mówią "misie"...


a znales jakas dziwke ale nie jako klient. bo ja tak. Przeciez nie genaralizuje, pisze wiele a nie wszystkie.

Blazej30 napisał/a:
Wypisz wymaluj typwy klient

by w burdelach nie czyni ciebie znąwca tematyki. Zbyt bardzo generalizujesz.
sam napisałes , że klienci to cały przekruj połeczny. wiec nie moze byc typowego klienta

MKV - 2006-02-05, 07:45

mnie dziwki jakos w ogóle nie kreca i nie mam najmniejszego zamiaru korzystac z ich uslug... ja potrzebuje dziewczyny... mam dziewcyzne i jestem verry happy <banan>
kot_schrodingera - 2006-02-05, 10:47

Dzindzer napisał/a:
by w burdelach nie czyni ciebie znąwca tematyki. Zbyt bardzo generalizujesz.
sam napisałes , że klienci to cały przekruj połeczny. wiec nie moze byc typowego klienta

Klienci są tacy jak większość facetów w naszym społeczeństwie.Młodzi i przystojni.Powiem więcej.Tych jest proporcjonalnie więcej.Dlaczego?Bo przeważnie mają więcej wolnych środków finansowych,odwagi i większe libido.

Augusto - 2006-02-05, 11:57

Czyli co ci brzydcy mają mniejsze libido? Mi sie wydaje że własnie sporo brzydszych mezczyzn chodzi na dziwki bo nie maja kobiety.
kot_schrodingera - 2006-02-05, 12:32

tanebo napisał/a:
Czyli co ci brzydcy mają mniejsze libido? Mi sie wydaje że własnie sporo brzydszych mezczyzn chodzi na dziwki bo nie maja kobiety.

To prawda,sam jestem najlepszym przykładem.Ale z drugiej strony pięknym i gładkim jesteś gdyś młody.A wtedy najbardziej kusi.

JuliaS - 2006-02-05, 12:34

Cyba nikt nie prowadzi takich statystyk jacy (pod względem urody) mężczyzni chodzą do prostytutek. Zresztą byłoby to zupełnie bez sensu !
-Dlaczego ?
Ponieważ uroda jest pojęciem względnym.
Dla jednej ładny (raczej przystojny, bo ładne są kobiety, a nie faceci) będzie szczupły brunet o niebieskich oczach, a dla drugiej misiowaty blondyn z długimi włosami. A dla jeszcze innej łysy, napakowany King Kong o wzroście 2 m. !
Dlatego dajmy już sobie spokój z tą atrakcyjnością mężczyzn chodzących do prostytutek,
bo jak już stwierdziliśmy będzie tu cały przekrój naszego społeczeństwa. Dotyczy to też zapewne urody. A jakich mamy panów ? -Wystarczy wyjść na ulicę !

kot_schrodingera - 2006-02-05, 12:38

JuliaS napisał/a:
Cyba nikt nie prowadzi takich statystyk jacy (pod względem urody) mężczyzni chodzą do prostytutek

Mam się cytować?? Podałem statystykę
JuliaS napisał/a:
Ponieważ uroda jest pojęciem względnym.

Nie jest!! Mam wrócić do starego avataru??
JuliaS napisał/a:
A jakich mamy panów ? -Wystarczy wyjść na ulicę !

No właśnie!! Czasami słyszę od koleżanek że na niektórych nie splunełyby nawt jeśli polaliby się benzyną i popalili.I są w tym zgodne.

TFA - 2006-02-05, 12:50

O czym wy w ogóle gadacie ! Dla mnie to infantylna dyskusja o stereotypach i zabobonach, co ma uroda do libido to ja naprawde nie wiem. Jesli by mial naukowo podejsc do tematu, to predzej sliczni chlopcy moga miec mniej testosteronu, takie cieple kluchy, ale to tez nie idzie w parzez libido, w ogóle bez sensu dyskusja.
Maverick - 2006-02-05, 13:04

Dzindzer napisał/a:
to posiadanie kogos jest cholernie złudne
chyba nigdy kobieta nie jest tak nie twoja jak podczas seksu za pieniadze. Ona cos Ci robi, mysli cholera wie o czym, jestes dla niej nikim, mozesz uzyc jej jako"zaspokajacza" ale to wszystko

Tu nie chodzi o to ze moge jej uzyc jako zaspokajacza. Chodzi o to, ze placac jej kupuje ja. Andrew napisal o myciu samochodu. Ale to nie to samo. Bo ten co myje samochod raczej nie bedize dawal dupy, a dziwka samochod tez umyje. Zazwyczaj u ludzi jedyna rzecz ktorej sie nei da kupic to wlasnie seks. Przynajmniej tak tanio jak to dziwki sprzedaja, bo wiadomo ze jak ktos zaproponuje 300tys zl to prawiek azda na ulicy mu da dupy <aniolek>
Ale za 100zl to raczej nie. A tutaj placisz za to ze masz ja jakis czas. Np godzine. I przez godzine ona zrobi wszystko. Bez wzgledu czy to bedzie mega zbocozne czy umycie samochodu.
O to mi chodzilo.

Augusto - 2006-02-05, 15:10

JuliaS napisał/a:

Ponieważ uroda jest pojęciem względnym.

Tanie farmazony którymi sie karmi pasztetów w celu "pocieszenia". Nie jest pojęciem względnym. Są ładne jednostki jak i przeciętne, są też brzydsze. Życie to nie bajka.

runeko - 2006-02-05, 15:30

tanebo napisał/a:
Życie to nie bajka

A jak to zdanie sie ma do brzydoty na przyklad? Bo wiesz, w bajkach tez byle wszelkie brzydkie kaczatka, Quasimodo itp. :D Jak przypuszczam tanebo jest bozyszczem tlumow. To ja w takim razie pasztet jestem i ludzie ,ktorych na codzien widze to pasztety bo zawsze znajdzie sie jakas osoba, dla ktorej jestesmy grubi, garbaci, zezowaci i w ogole wygladasz jak przez okno. A swoja droga pasztet dobra sprawa, szczegolnie w postaci pasztetowej na chlebku. Co przypomina mi, ze jestem glodna. A temat o prostytucji zdaje mi sie byc zamkniety bo nie zapowiada sie, zeby ktos cos swiezego dolozyl. Zaczynaja sie tylko wymiany zdan.

Augusto - 2006-02-05, 15:38

runeko napisał/a:
tanebo napisał/a:
Życie to nie bajka

A jak to zdanie sie ma do brzydoty na przyklad? Bo wiesz, w bajkach tez byle wszelkie brzydkie kaczatka, Quasimodo itp. :D Jak przypuszczam tanebo jest bozyszczem tlumow. To ja w takim razie pasztet jestem i ludzie ,ktorych na codzien widze to pasztety bo zawsze znajdzie sie jakas osoba, dla ktorej jestesmy grubi, garbaci, zezowaci i w ogole wygladasz jak przez okno. A swoja droga pasztet dobra sprawa, szczegolnie w postaci pasztetowej na chlebku. Co przypomina mi, ze jestem glodna. A temat o prostytucji zdaje mi sie byc zamkniety bo nie zapowiada sie, zeby ktos cos swiezego dolozyl. Zaczynaja sie tylko wymiany zdan.

W bajkach pasztet gdy worośnie stanie sie piękny (brzydki kaczątko). W bajkach pasztetów z dobrym sercem zawsze ktoś pokocha bo "liczy sie wnętrze nie wygląd" buahaha (Piękna i bestia, Shrek) itd. Tak sie ma do bajki. A co do mnie to mówiąc pasztet to mam na myśli siebie bo jestem skrajnie brzydki (bez hipokryzji) więc troche wiem jak to jest.

runeko - 2006-02-05, 15:46

Skrajnie brzydki?? Daj spokoj, takie pojecie nie istnieje. Dla pocieszenia 'kazda potwora znajdzie swego amatora'. Czesto nawet wielu.
kot_schrodingera - 2006-02-05, 16:46

tanebo napisał/a:
A co do mnie to mówiąc pasztet to mam na myśli siebie bo jestem skrajnie brzydki (bez hipokryzji) więc troche wiem jak to jest.

Witaj w klubie

runeko napisał/a:
Skrajnie brzydki?? Daj spokoj, takie pojecie nie istnieje

Chcesz mogę ci przesłać foto?Są pewne kanony urody i są ludzie brzydcy, ale czy oni mogą znaleźć kogoś?Mogą.Ale muszą wpaść tem komuś w oko z innego powodu.A to nie zawsze jest możliwe.Po prostu mogą nie mieć możliwości zaprezentowania swojej osobowości.Zresztą nawet Lew-Starowicz ukuł nazwę "kompleks shreka".Taki ktoś ma bogat wnętrze ale np.: jest 50-letnim górnikem z nadwgą i nalaną twarzą z ślagami po ospie.A też ma prawo marzyćo pięknej kobiecie.
Zresztą większość facetów chodzących do robi to ze względu na dodatkowe podniety niż z konieczności...

TFA - 2006-02-05, 16:54

Blazej a czy uslyszales kiedys od kogos ze jestes brzydki ? slyszysz to co chwila od ludzi, czy kobiety krzywia sie na twoj widok ?? bo jak narazie to widze ze ty sam tylko o sobie mowisz ze jestes brzydki, a to jest nic innego jak niskie mniemanie osobie. Z tego co pamietam po wklejeniu swojego zdjecia na forum w "Pokaz twarz" dziewczyny powiedzialy ze jestes przystojny, ze masz ladne oczy itd. wiec nie wie o co ci chodzi. Pewnie wkreciles sobieze wszyscy sciemniaja zeby cie pocieszyc.
kot_schrodingera - 2006-02-05, 17:02

TFA napisał/a:
Blazej a czy uslyszales kiedys od kogos ze jestes brzydki ?

-w szkole podstawowej
-w szkol średniej
-od matki
-pierwszej dziewczyny którą zaprosiłem gdzieś (dowiedziałem sie dlaczego nie przyszła)
-ze 20 innych kobiet
Jeden komplement:"przynajmniej jesteś wysoki"
No i co innego oceniać kogoś ze względu na urodę a zakochać się nim.Sam znam kilka kobiet o których moge powiedzieć że są piękne, ale nic mnie nie rusza w nich...

KyLu - 2006-02-05, 20:30

runeko napisał/a:
Skrajnie brzydki?? Daj spokoj, takie pojecie nie istnieje.

Jak najbardziej istnieje. Dowod - ludzie sie nim posluguja.
Zycie to nie bajka - ladni (prawie)zawsze maja latwiej i szczesliwiej :)

[ Dodano: 2006-02-05, 20:35 ]
JuliaS napisał/a:
Ponieważ uroda jest pojęciem względnym.

Takie teksty to mozna dzieciom wciskac :) Sa ludzie ladni, zwykli i brzydcy. A to, ze jednej zwyklej osobie podoba sie druga zwykla osoba, to wcale nie czymi to z niej osoby pieknej (tzn. czyni, ale tylko dla partnera). Takie po prostu jest zycie.

Augusto - 2006-02-05, 20:44

Blazej30 napisał/a:
TFA napisał/a:
Blazej a czy uslyszales kiedys od kogos ze jestes brzydki ?

-w szkole podstawowej
-w szkol średniej
-od matki
-pierwszej dziewczyny którą zaprosiłem gdzieś (dowiedziałem sie dlaczego nie przyszła)
-ze 20 innych kobiet
Jeden komplement:"przynajmniej jesteś wysoki"
No i co innego oceniać kogoś ze względu na urodę a zakochać się nim.Sam znam kilka kobiet o których moge powiedzieć że są piękne, ale nic mnie nie rusza w nich...

matka tak ci powiedziała? nie zartuj

mikaaa - 2006-02-05, 21:44

Cytat:
TFA napisał/a:
Blazej a czy uslyszales kiedys od kogos ze jestes brzydki ?

-w szkole podstawowej
-w szkol średniej
-od matki
-pierwszej dziewczyny którą zaprosiłem gdzieś (dowiedziałem sie dlaczego nie przyszła)
-ze 20 innych kobiet
Jeden komplement:"przynajmniej jesteś wysoki"
No i co innego oceniać kogoś ze względu na urodę a zakochać się nim.Sam znam kilka kobiet o których moge powiedzieć że są piękne, ale nic mnie nie rusza w nich...



wiesz intryguja mnie te posty twoje
az mnie ciekawi jak wygladasz a niestety nie załapałam sie na te 5 minut w ktorych sie ukazałes
mozesz mi przysłac zdjecie...??

kot_schrodingera - 2006-02-05, 21:44

tanebo napisał/a:
nie zartuj

Nie żartuję.Powiedziała że jeśli chce kogoś sobie znaleźć to powinenem szukać jakiej brzydszej dziewczyny... ciągle liczy na wnuki

złotooka kotka - 2006-02-05, 21:48

mikaaa napisał/a:
wiesz intryguja mnie te posty twoje
az mnie ciekawi jak wygladasz a niestety nie załapałam sie na te 5 minut w ktorych sie ukazałes
mozesz mi przysłac zdjecie...

ja sie zalapalam i stwierdzam, ze jest naprawde przystojnym facetem. Ale on nikomu nie wierzy :/ Dobra, sie ze swoja opinia nie narzucam... Blazej ma inne problemy. Ale w koncu najlatwiej jest zwalic na wyglad. W koncu "po co sie mam starac i tak jestem 'brzydki'. " :/

mikaaa - 2006-02-05, 21:51

Cytat:
ja sie zalapalam i stwierdzam, ze jest naprawde przystojnym facetem. Ale on nikomu nie wierzy :/ Dobra, sie ze swoja opinia nie narzucam... Blazej ma inne problemy. Ale w koncu najlatwiej jest zwalic na wyglad. W koncu "po co sie mam starac i tak jestem 'brzydki'. " :/


jego problem jest w jego głowie a nie w wygladzie
po prostu jak sie nie pozbedzie negatywnego myslenia o sobie to nic tego nie zmieni
wiekszosc kompleksow rodzi sie pierw z głowy

[ Dodano: 2006-02-05, 21:51 ]
troche mały off ale to nic...

kot_schrodingera - 2006-02-05, 22:16

złotooka kotka napisał/a:
ja sie zalapalam i stwierdzam, ze jest naprawde przystojnym facetem. Ale on nikomu nie wierzy Dobra, sie ze swoja opinia nie narzucam... Blazej ma inne problemy. Ale w koncu najlatwiej jest zwalic na wyglad. W koncu "po co sie mam starac i tak jestem 'brzydki'. "


mikaaa napisał/a:
jego problem jest w jego głowie a nie w wygladzie
po prostu jak sie nie pozbedzie negatywnego myslenia o sobie to nic tego nie zmieni
wiekszosc kompleksow rodzi sie pierw z głowy

Do jasnej consored !! !!!! Czy wy myślicie że gdy poznaję dziewczynę to zaczynam rozmowę od:"zastanawiam się dlaczego umówiłaś sie z takim brzydalem"? Z nikim nie rozmawiam tak swobodnie jak z wami. Przed kobieta staram sie zabłysnąć poczuciem humoru, inteligencją i swadą. No i co z tego jesli na imprezie gdy piękna część imprezowiczek w ramach zabaw słownych głośno oceniała facetów i mi jednogłośnie 3/3 zakomunikowała: "sorry,ale nie jesteś w moim typie"?
Tak czy inaczej faceci u pań lekkich obyczajów szukaja tego czego nie dają im ich partnerki... <sex> ;P

mikaaa - 2006-02-05, 22:49

Cytat:
Do jasnej ocenzurowano !! !!!! Czy wy myślicie że gdy poznaję dziewczynę to zaczynam rozmowę od:"zastanawiam się dlaczego umówiłaś sie z takim brzydalem"? Z nikim nie rozmawiam tak swobodnie jak z wami. Przed kobieta staram sie zabłysnąć poczuciem humoru, inteligencją i swadą. No i co z tego jesli na imprezie gdy piękna część imprezowiczek w ramach zabaw słownych głośno oceniała facetów i mi jednogłośnie 3/3 zakomunikowała: "sorry,ale nie jesteś w moim typie"?
Tak czy inaczej faceci u pań lekkich obyczajów szukaja tego czego nie dają im ich partnerki...


eh my nie mowimy ze kazdej napotakenej dziewczynie to powtarzasz., ale uwierz mi to widac w twoim zachowaniu i wytwarza taka aure (ze to tak ujme)
ile razy jest tak ze osoba nie najpiekniejsza ale umiejca sie zaprezentowac ktora jest pewna siebie i swojej wartosci robi lepsze wrazenie na ludziach niz ładna ale taka ktora tego zaprezentowac nie umie , jak cżłowiek siebie akceptuje to bije to nabiera uroku i sprawia ze ludzie maja ochote z nim przebywac i poznac lepiej

Augusto - 2006-02-05, 23:18

Blazej przeslalbys swoje zdjecie na priv z ciekawosci chce zobaczyc czy faktycznie jestes takim potworem.
maroon - 2006-02-06, 00:07

Dajcie chłopakowi spokój. Przyśle zdjęcie i co?
Dzindzer - 2006-02-06, 00:54

Maverick napisał/a:
Tu nie chodzi o to ze moge jej uzyc jako zaspokajacza. Chodzi o to, ze placac jej kupuje ja.

zobacz wszystko ma przynajmniej dwie strony, dwie wersje. To jest poczucie faceta, on czuje sie panem tej kobiety, ale ona nie nalezy do niego, przynajmniej z jej strony tak to wyglada. Dziwki tez sa rózne. A to posiadanie jest pozorne i bardzo zmienne, a granica miedzy posiadaniem a byciem posiadanym płynna. Mozna wymienic argumenty na to, ze facet ja popsiada i takie obalajace ta teze
Maverick napisał/a:
I przez godzine ona zrobi wszystko. Bez wzgledu czy to bedzie mega zbocozne czy umycie samochodu.

to jest jasne. Kupujesz jej usługi. a nie kazda dziwka robi wszystko

Blazej ja wierze kotce na słowo, że brzydalem nie jestes.

frer - 2006-02-06, 06:46

Blazej30, ty nie narzekaj tyle, wygląd to nie wszystko. Znam paru kolesi co chociaż wyglądają gorzej niż ja (a o to trzeba się jednak postarać hehehe) to nie mają problemów z podrywaniem dziewczyn, a przez wiele z nich są uważani za bardzo dobrych kumpli. Ja sobie zdaje sprawe z tego, że do Leonardo DiCaprio mi bardzo daleko, więc nie zwalam wszystkich życiowych niepowodzeń na wygląd. Większość ma związek z moim aspołecznym nastawieniem i dość trudnym charakterem. Ale powiem szczerze, gdybym miał wybór to bym sie nie zmienił... :D
Andrew - 2006-02-06, 08:46

sa ludzie brzydcy i nic tego nie zmieni ! wiec na siłe nie pocieszajmy faceta , bo moze byc jednym z tych własnie ludzi <browar>
robinho - 2006-02-06, 09:13

Dzindzer napisał/a:
znales jakas dziwke ale nie jako klient. bo ja tak


Miałem kiedyś znajomą, którą poznałem w ten sposób, że przez przypadek weszła do moejgo pokoiku w akademiku, po 5 minutach rozmowy pytam ją co porabia a ona na to, że jest dziwką. To był szok, tymbardziej że potem okazało sie że to nieprawda.

tanebo
, wbrew pozorom niewiele jest osób, które myślą tak jak Ty, no moze na początku każdy woli mieć atrakcyjnego fizycznie partnera, a potem jednak wyznajesz zasadę " ze skoro ładne opakowanie to wcale nie znaczy że ciasteczko będzie smakowało"
TFA napisał/a:
Z tego co pamietam po wklejeniu swojego zdjecia na forum w "Pokaz twarz" dziewczyny powiedzialy ze jestes przystojny, ze masz ladne oczy itd. wiec nie wie o co ci chodzi.

Mi sie wydaje że Błażeju szuka tylko aprobaty dla swojego wyglądu. Daj już se spokój Błażej z tym mówieniem że jesteś brzydki, co?
mikaaa napisał/a:
jego problem jest w jego głowie a nie w wygladzie
tez sie zgadzam, z takim nastawieneim trudno cokolwiek zdziałać.
kot_schrodingera - 2006-02-06, 09:23

Andrew napisał/a:
Jak wyglada sex z prostytutką ? mysle ,ze wiele osób wie , a wiele sie domysla , z prostytutką która widzi danego kolesia raz pierwszy ,i nie jest to jej znajomy , bo to też wazne !

To cytat z dzisiejszej interii.Myślę że wele osób dywagujących nad tymi dzewczynami powinno go preczytać:
"Dla Kaśki najtrudniejszy był pierwszy raz. Bała się i wstydziła. Teraz na dźwięk telefonu reaguje już spokojnie. Rzeczowo pyta: gdzie; o której; na cały weekend czy tylko na jedną noc?


Kąpiel, makijaż, wystrzałowe ciuchy i jest gotowa na spotkanie - o prostytuujących się studentkach czytamy w "Super Nowościach".

Kaśka nigdy nie umawia się pod akademikiem - znajomi mogliby się zorientować. Zamawia taksówkę i jedzie do hotelu albo wynajętego mieszkania. Koleżanki z pokoju myślą, że pojechała na imprezę. Spotyka się z bogatymi mężczyznami, którym zależy na dyskrecji tak samo, jak jej. Za noc dostaje od tysiąca do tysiąca pięciuset zł. Za wyjazd na cały weekend jeszcze więcej.
Ma trzech znajomych. Nigdy nie powie o nich "klienci". "Im brakuje ciepła, zrozumienia i kogoś bliskiego, z kim miło mogą spędzić czas. Gdyby chodziło tylko o seks, korzystaliby z usług agencji" - tłumaczy.

Kaśka pochodzi z małej podkarpackiej wsi. Odkąd pamięta, zawsze marzyła, żeby się stamtąd wyrwać, skończyć studia i zacząć normalnie żyć, a nie klepać biedę na małym gospodarstwie z czwórką rodzeństwa. Gdy dostała się na uczelnię w Rzeszowie poczuła, że świat stanął przed nią otworem. Szybko okazało się, że nie da rady utrzymać się za marne stypendium socjalne, a na pomoc rodziców nie mogła liczyć.

Kiedyś koleżanki z pokoju wyciągnęły ją na dyskotekę. Wówczas elegancki mężczyzna zagadnął ją przy barze. Zaproponował drinka. Pytał: co robi; ile ma lat; jak sobie radzi na studiach? Powiedziała mu, że chyba już niedługo będzie musiała zrezygnować. Wtedy wyciągnął wizytówkę.

Mówił, że może dać jej bardzo dobrze płatną pracę. Gdy zrozumiała o co chodzi, miała ochotę dać mu w twarz. Odeszła, ale wizytówki nie wyrzuciła. Dwa tygodnie później zdecydowała się.

Najtrudniejszy był pierwszy raz. "Nie wiedziałam, jak się zachować, co robić, co mówić" - opowiada Kaśka. On szybko się zorientował, co czuła. Nie był nachalny. Przegadali pół nocy. Potem już było łatwiej. Od tego czasu mijają już dwa lata. Stać ją na studia i do domu coś przywiezie. Rodzice myślą, że dorabia jako kelnerka w barze - czytamy w "Super Nowościach".

(PAP)"

Ted Bundy - 2006-02-06, 09:54

Blazej30 napisał/a:
Kaśka pochodzi z małej podkarpackiej wsi. Odkąd pamięta, zawsze marzyła, żeby się stamtąd wyrwać, skończyć studia i zacząć normalnie żyć, a nie klepać biedę na małym gospodarstwie z czwórką rodzeństwa. Gdy dostała się na uczelnię w Rzeszowie poczuła, że świat stanął przed nią otworem. Szybko okazało się, że nie da rady utrzymać się za marne stypendium socjalne, a na pomoc rodziców nie mogła liczyć.


no właśnie....to skutek, a ja myślę o przyczynach takiego stanu....antyspołeczny System sprawia, że niektóre kobiety wchodzą na Drogę Cienia.....bo gdyby ktoś (jak kiedyś-państwo,organizacja partyjna,komenda milicji,zakład pracy) podał jej rękę,pomógł pracować za godziwe i wystarczające na życie wynagrodzenie, taka sytuacja nie miałaby miejsca....nikt nie musiałby się szmacić za ten cholerny hajs.....smutne...

kot_schrodingera - 2006-02-06, 10:22

TedBundy napisał/a:
no właśnie....to skutek, a ja myślę o przyczynach takiego stanu....antyspołeczny System sprawia, że niektóre kobiety wchodzą na Drogę Cienia.....

Tedziu ja Cię lubię ale jak słucham czegoś takiego to <siekiera2> <rakiety> <miotaczognia> <ckm2> <headshot> <laser> <gun> <plazma>

TedBundy napisał/a:
.bo gdyby ktoś (jak kiedyś-państwo,organizacja partyjna,komenda milicji,zakład pracy)

A co przed 89 dziwek nie było?? Zdziwiłbyś się.No chyba że Ty masz na myśli ustrój Korei Północnej??
TedBundy napisał/a:
podał jej rękę,pomógł pracować za godziwe i wystarczające na życie wynagrodzenie, taka sytuacja nie miałaby miejsca....nikt nie musiałby się szmacić za ten cholerny hajs.....smutne...


A może ty podaj im rękę i daj zarobić...

Eisenritter - 2006-02-06, 10:52

System, zawsze system. Jaki u nas jest system, Ted? Jest wielki burdel, a nie jakikolwiek system. Ty jeszcze wierzysz, że unas jest kapitalizm liberalny? Wolne żarty. Wystarczy pójść do ZUS-u.
Maverick - 2006-02-06, 10:54

Dzindzer napisał/a:
Kupujesz jej usługi. a nie kazda dziwka robi wszystko

No jasne, choc ostatnio wszedlem przez przypadek na strone takiej jednej damulki co to tam pisala ze nawet z pieskiem moze pobaraszkowac jak sie jej bedzie kazac... No wiec sorry...
TedBundy napisał/a:
nikt nie musiałby się szmacić za ten cholerny hajs.....smutne...

Ciekawe czy kiedys do Ciebie dotrze, ze jak jest popyt to bedzie i podaz :) Zawsze.

Augusto - 2006-02-06, 11:44

Blazej30 napisał/a:
tanebo napisał/a:
nie zartuj

Nie żartuję.Powiedziała że jeśli chce kogoś sobie znaleźć to powinenem szukać jakiej brzydszej dziewczyny... ciągle liczy na wnuki

U mnie troche inaczej było, matka na mój widok bezprzerwy bez przyczyny rzucała hasełkiem "ładny chłopak" próbując w ten sposób zatuszować prawde.Czułem sie przez to jak idiota. A gdyby była taka możliwość to lata szkoły podstawowej i średniej wymazałbym z pamięci.

Ted Bundy - 2006-02-06, 11:51

Eisenritter napisał/a:
System, zawsze system. Jaki u nas jest system, Ted? Jest wielki burdel, a nie jakikolwiek system.


jest,jest....:( tu się zgodzę...ni to pies, ni to censored , latynoamerykański kapitalizm,każdego dnia zbliżamy się do tego modelu... <chory>

Eisenritter napisał/a:
Wystarczy pójść do ZUS-u.


o , o Zusie-chytrusie :/ mi nie wspominaj.....wysadziłbym w powietrze....załatwienie tam czegokolwiek jest upiorne....jednak nie jest to argumentem na jego likwidację, a raczej głęboką reformę....

Maverick napisał/a:
Ciekawe czy kiedys do Ciebie dotrze, ze jak jest popyt to bedzie i podaz Zawsze


wiem o tym doskonale, pisałem o sytuacji, gdy jakaś jest bez forsy i pracy, bo NIE MA ALTERNATYWY...nie jest to kwestia wyboru, a smutna konieczność...i to jest właśnie najbardziej upiorne... <belt>

kot_schrodingera - 2006-02-06, 13:17

TedBundy napisał/a:
wiem o tym doskonale, pisałem o sytuacji, gdy jakaś jest bez forsy i pracy, bo NIE MA ALTERNATYWY...nie jest to kwestia wyboru, a smutna konieczność...i to jest właśnie najbardziej upiorne...

To przeważnie jest z wyboru bo to łatwy sposób zarabiania.Ale też sposób życia...

frer - 2006-02-06, 15:09

Blazej30, co do tekstu który zamieściłeś wyżej to przeczytałem go przed chwilą na interii i sobie pomyślałem, że wkońcu go skomentuje tutaj.
Osobiście współczuje takiej dziewczynie która, za przeproszeniem, daje dupy za pieniądze, ale z drugiej strony rozumiem opisaną sytuacje. Można na to patrzeć w kategoriach, że ona sprzedaje swoją moralność, godność i swoje ciało, a można też na to patrzeć w ten sposób, że po prostu chce przeżyć i do czegoś dojść, a to jest jedyny sposób. Nie można powiedzieć jednoznacznie że to jest złe, ani że jest dobre. Gorzej tylko, bo taka dziewczyna która zarabia na prostytuowaniu się w sumie nawet nie może mieć normalnego chłopaka, chyba że by go okłamywała cały czas. Ciekawe tylko czy po skończeniu studiów skończy też z tym zawodem czy będzie dalej wolała łatwą kase.

runeko - 2006-02-06, 15:17

frer napisał/a:
Gorzej tylko, bo taka dziewczyna która zarabia na prostytuowaniu się w sumie nawet nie może mieć normalnego chłopaka, chyba że by go okłamywała cały czas.

To to pikus ale co bedzie jak bedzie chciala miec meza? Gdybym ja tak robila (co jest wykluczone- to taka hipoteza) nie umialabym zyc ze swiadomoscia, ze az tak oklamuje czlowieka, ktorego kocham. No i zapewne znajdzie sie jakis zyczliwy, ktory doniesie ewentualnemu kandytatowi. A co bedzie jak inny dzieciak kiedys podejdzie do jej dziecka i powie: "Ty, ja slyszalem, ze twoja matka kiedys dawala dupy za kase". Nie myslcie, ze to malo prawdopodobne. Swiat jest maly a wiadomo co moze uczynic plotka.

frer - 2006-02-06, 15:55

runeko napisał/a:
Gdybym ja tak robila (co jest wykluczone- to taka hipoteza) nie umialabym zyc ze swiadomoscia, ze az tak oklamuje czlowieka, ktorego kocham.


Gdzie się rodzą te porządne kobiety, tak ciężko je znaleść, a tak bardzo chce. :)

runeko napisał/a:
To to pikus ale co bedzie jak bedzie chciala miec meza?


Niestety tak już jest na świecie, że wszystko jest rzeczą względną zależną od indywidualnego podejścia człowieka. Jedna kobieta nie będzie potrafiła okłamywać człowieka z którym chce spędzić życie, a inna będzie go okłamywała po to żeby mogła z nim to życie spędzić.

runeko napisał/a:
Nie myslcie, ze to malo prawdopodobne. Swiat jest maly a wiadomo co moze uczynic plotka.


To jest właśnie to ryzyko, że prawda się w końcu sama ujawni.

kot_schrodingera - 2006-02-06, 17:33

frer napisał/a:
Ciekawe tylko czy po skończeniu studiów skończy też z tym zawodem czy będzie dalej wolała łatwą kase.

Pewnie znajdzie sobie "sponsora".Wbrew powszechnemu mniemaniu one często na to liczą.
tanebo napisał/a:
U mnie troche inaczej było, matka na mój widok bezprzerwy bez przyczyny rzucała hasełkiem "ładny chłopak" próbując w ten sposób zatuszować prawde.Czułem sie przez to jak idiota. A gdyby była taka możliwość to lata szkoły podstawowej i średniej wymazałbym z pamięci.

Ciężkie jest zycie shreków <glaszcze>

frer - 2006-02-06, 17:53

Blazej30 napisał/a:
Pewnie znajdzie sobie "sponsora".Wbrew powszechnemu mniemaniu one często na to liczą.


Pewnie tak. Mi się wydaje, że jeśli jakaś dziewczyna wpadnie w ten "biznes" to rozpoczyna pewną spirale zdarzeń która na pewno zmieni jej życie, bynajmniej nie na lepsze. Czytałem kiedyś artykuł (chyba w Angorze nawet) o studentkach na telefon i była tam wypowiedz jednej, że ona to robi tymczasowo żeby zarobić na studia, a potem ma zamiar pracować w swoim zawodzie (tym który studiuje :) i chce znaleść męża i założyć rodzine. Wtedy zastanowiła mnie jedna rzecz, czy taka dziewczyna jest w stanie później stworzyć "zdrowy" związek i czy naprawde tak łatwo jej będzie skończyć z tym co robi. Ja w to jakoś wątpie.

kot_schrodingera - 2006-02-06, 18:44

frer napisał/a:
Wtedy zastanowiła mnie jedna rzecz, czy taka dziewczyna jest w stanie później stworzyć "zdrowy" związek i czy naprawde tak łatwo jej będzie skończyć z tym co robi. Ja w to jakoś wątpie.

Myślę że to zależy.Mimo wszystko są wśród nich porządne dziewczyny. Sex z nimi nie polega tylko na szybkiej kopulacji.Ten zawód bardzo niszczy.Ale jest róznica między staniem na autostradzie i robieniem l...i za 20 zł a kochaniem się z jednym facetem który kupuje ci mieszkanie,.I płaci 5000/m-c.

TFA - 2006-02-06, 19:04

Blazej30 napisał/a:
Myślę że to zależy.Mimo wszystko są wśród nich porządne dziewczyny. Sex z nimi nie polega tylko na szybkiej kopulacji.Ten zawód bardzo niszczy.Ale jest róznica między staniem na autostradzie i robieniem l...i za 20 zł a kochaniem się z jednym facetem który kupuje ci mieszkanie


Hmmm ja bardziej szanuje prostytutki niz panienki cichodajki walące sie na prawo i lewo za darmo :) i mysle ze prostytutka ktora wcale nie robi tego dla przyjemnosci tylko jest to jej zrodlo utrzymania bedzie w stanie szybciej sie przestawic na jednego partnera niz panienka co daje kazdemu za remizą, bo ta robi to dla zabawy, a z zabawy ciezko zrezygnowac., a prostytutka prace zawsze inna mozna znalezc.

robinho - 2006-02-07, 07:42

frer napisał/a:
Blazej30 napisał/a:
Pewnie znajdzie sobie "sponsora".Wbrew powszechnemu mniemaniu one często na to liczą.


Pewnie tak. Mi się wydaje, że jeśli jakaś dziewczyna wpadnie w ten "biznes"


czyli - mimo dobrego statusu materialnego - cena jest duża. Bo cieżko kochać i okazywać miłość, miedzy innymi poprzez seks, gdy ten seks traktuje sie właśnei jak towar, który można dobrze sprzedać.

Andrew - 2006-02-07, 08:37

ale jednego Ci nie spzreda prostytutka , co dostaniesz za darmo od cichodzjki wspomnianej ....pocałunku , tego ci robic z prostytutka nie wolno !! !
kot_schrodingera - 2006-02-07, 09:13

Andrew napisał/a:
ale jednego Ci nie spzreda prostytutka , co dostaniesz za darmo od cichodzjki wspomnianej ....pocałunku , tego ci robic z prostytutka nie wolno

No fakt.Czyli nawet one nie sprzedaja duszy.Choć jeśli zapłacisz odpowiednio dużo to i to dostaniesz...

[ Dodano: 2006-02-07, 09:15 ]
Chociaż nigdy nie przyszło mi zapytać o to.Chyba nie było klimatu...

lollirot - 2006-02-07, 20:18

Andrew napisał/a:
pocałunku , tego ci robic z prostytutka nie wolno !! !

o, serio?

kot_schrodingera - 2006-02-07, 20:32

wiesz nigdy nie pytałem... z nimi od razu przechodzi się do konkretów... czas to pieniądz... płacisz,rozbierasz się wchodzisz,wycierasz,czasami rozmawiasz... ale myślę że to byłoby zbyt osobiste...
Augusto - 2006-02-07, 20:52

Mam pytanie tak z ciekawości. Jeśli ktoś sie nigdy nie całował z dziewczyną i chciałby sie nauczyć to można z protytutką poćwiczyć?
KyLu - 2006-02-07, 20:59

A czemu niby nie mozna by bylo pocwiczyc? Przeciez nikt nie zabrania, kwestia dogadania sie :) Ze swojej strony odradzam takiej "nauki"
kot_schrodingera - 2006-02-07, 21:00

Wątpię. Raczej nie. Nie mogę powiedzieć że jak podejdziesz i spytasz to zadna się nie zgodzi, ale stosunki z dziwkami są tak "elementarne" bo czułość, pocałunki, uczucia to coś takiego co trudno zagrać. To nie "Pretty women"...

[ Dodano: 2006-02-07, 21:36 ]
Spróbuj u jakiejś cichodajki...

Andrew - 2006-02-08, 08:16

dziwka da ci dupy ! to tak ...ale buzi ..w to wątpię , to mają zarezerwowane dla swoich Panów (partnerów)
ale cichodzjaka jak pisze kolega moze nie miec takich "ustalen" !

kot_schrodingera - 2006-02-08, 09:40

tanebo napisał/a:
Jeśli ktoś sie nigdy nie całował z dziewczyną i chciałby sie nauczyć to można z protytutką poćwiczyć?

Pewnie zażąda od ciebie pełnej stawki. To ze 150 zł. I stawiam dolary przeciwko orzechom że jak zaczniesz to weźmiesz "pełną opcję" <evilbat> Niezapomnij wtedy że możesz zrobić wszystko... <banan>

runeko - 2006-02-08, 16:11

Blazej30 napisał/a:
Pewnie zażąda od ciebie pełnej stawki. To ze 150 zł. I stawiam dolary przeciwko orzechom że jak zaczniesz to weźmiesz "pełną opcję

Kurde, tak patrze, to Ty serio ekspert jetes w tej dziedzinie, co? Poza tym, skoro mowisz, ze jestes az tak brzydki (czego nie twierdze bo nie widzialam, a chcialabym bo mowili, zes calkiem ladny) to czy zadna prostytutka nie odmowila Ci uslugi, stwierdzajac, ze ze Shrekami sie nie zadaje?

Augusto - 2006-02-08, 17:00

O co chodzi? Przecież dziwki nie odmawiają usług...
runeko - 2006-02-08, 17:05

Ponoc sa takie co ci powiedza, ze nie chca akurat z toba i tyle. Ale to z reguly chyba te lepiej platne.
kot_schrodingera - 2006-02-08, 17:55

runeko napisał/a:
Ponoc sa takie co ci powiedza, ze nie chca akurat z toba i tyle. Ale to z reguly chyba te lepiej platne.

Tak robią raczej te bezpłatne

TFA - 2006-02-08, 18:20

Dziwka ma prawo odmowic, jesli facet nie przestrzega podstawowych zasad higieny osobistej np. jakis rolnik przewalal gnoj i taki brudny poszedl na bzykanko, wtedy to jest raczej oczywiste. Ale generalnie to nie odmawiaja.
frer - 2006-02-08, 20:31

TFA napisał/a:
Dziwka ma prawo odmowic, jesli facet nie przestrzega podstawowych zasad higieny osobistej np. jakis rolnik przewalal gnoj i taki brudny poszedl na bzykanko, wtedy to jest raczej oczywiste. Ale generalnie to nie odmawiaja.


Krótko mówiąc "pieniądz nie śmierdzi jeśli jego posiadacz też nie". :D

RobcioD - 2006-02-08, 21:03

Szczerze mówiąc nie rozumiem, czy możecie mi to wyjaśnić. Macie nadzieję, że z prostytutką można pocwiczyć pocałunki albo oral (ty jej)? Przez ślinę przecież można się zarazić praktycznie wszystkim łącznie z AIDS. Nie wiem czy którakolwiek się na to zgodzi, a jeśli już, to chyba trzeba taką omijać szerokim łukiem...
TFA - 2006-02-08, 21:20

RobcioD napisał/a:
Nie wiem czy którakolwiek się na to zgodzi, a jeśli już, to chyba trzeba taką omijać szerokim łukiem...


Chyba ze kondona na jezyk zalozysz <hahaha>

kot_schrodingera - 2006-02-08, 21:34

RobcioD napisał/a:
Przez ślinę przecież można się zarazić praktycznie wszystkim łącznie z AIDS

Wiesz... to skąplikowana sprawa... o ile wiem (jeśli się mylę to wyprowadźcie mnie z błędu) to przez pocałunek nie można się zaraźić. Chyba łatwiej przez oral (nie wiem jakie jest ryzyko).
RobcioD napisał/a:
Nie wiem czy którakolwiek się na to zgodzi,

Na pocałunek raczej się nie zgodzi, moooooooooże (nie wiem, najlepiej gdyby jakaś się wypowiedziała) jeśli jesteś "stałym klientam"...
Na oral (ty jej) oczywiście !! masz to wliczone w cenę, nawet będzie udawać orgazm. Jeśli chcesz się pouczyć to tylko powiedz nauczą cię wszystkiego. Odniosłem wrażenie że prawiczków traktują z sentymentem...

RobcioD - 2006-02-08, 21:39

Byłem kiedyś u takiej kobiety i nie pozwoliła mi na oral, bo właśnie w ten sposób się od kogoś zaraziła (nie wiem czym) i ma teraz niewydolność nerek. Ponieważ moja wiedza na temat chorób wenerycznych jest zbyt niska, wolę nie ryzykować. A oral "ona mnie" robi sporo prostytutek tylko z zabezpieczeniem, wystarczy ogłoszenia poczytać.
cubasa - 2006-02-08, 21:40

Blazej30 napisał/a:
masz to wliczone w cenę, nawet będzie udawać orgazm. Jeśli chcesz się pouczyć to tylko powiedz nauczą cię wszystkiego.

jeju, ale to strasznie brzmi brr <boje_sie>
RobcioD napisał/a:
Przez ślinę przecież można się zarazić praktycznie wszystkim łącznie z AIDS.

Przez ślinę, pocałunki nie mozna się zarazić! Tego uczą nawet w szkołach :|

Ted Bundy - 2006-02-08, 22:03

cubasa napisał/a:
Przez ślinę, pocałunki nie mozna się zarazić! Tego uczą nawet w szkołach


tzn teoretycznie można, jeśli partner ma mieć pecha rankę czy uszkodzoną śluzówkę:/...wtedy można, jeśli zarażona krew zetknęłaby się ze śliną....

TFA - 2006-02-08, 22:11

TedBundy napisał/a:
tzn teoretycznie można, jeśli partner ma mieć pecha rankę czy uszkodzoną śluzówkę...wtedy można, jeśli zarażona krew zetknęłaby się ze śliną....


Ch... z chorobami ale tu chodzi o zyciowe wspomnienia, za pare lat ktos sie zapyta "jak wspominasz swoj pierwszy pocalunek, kim byla dziecwczyna z ktora sie pocalowales" ? :D

RobcioD - 2006-02-08, 22:13

Nie tylko ranki. Możecie poczytac sobie tu: http://www.cdc.gov/hiv/pubs/faq/faq19.htm
Can I get HIV from oral sex?
Yes,

i dalej nie muszę czytac.

kot_schrodingera - 2006-02-08, 22:13

RobcioD napisał/a:
A oral "ona mnie" robi sporo prostytutek tylko z zabezpieczeniem, wystarczy ogłoszenia poczytać.

teraz są promocje na oral bez zabezpieczeń

cubasa napisał/a:
jeju, ale to strasznie brzmi brr

wież mi bardzo pouczające, a strach mija gdy zaczniesz
cubasa napisał/a:
Przez ślinę, pocałunki nie mozna się zarazić! Tego uczą nawet w szkołach


TedBundy napisał/a:
tzn teoretycznie można, jeśli partner ma mieć pecha rankę czy uszkodzoną śluzówkę...wtedy można, jeśli zarażona krew zetknęłaby się ze śliną....

przekopałem się przez parę for i odpowiedź brzmi że nie zarejestrowano takiego przypadku
A co do całowania to nie całują się (na porzegnanie czasneła słuchawką)

lollirot - 2006-02-08, 23:48

Blazej30 napisał/a:
Wiesz... to skąplikowana sprawa... o ile wiem (jeśli się mylę to wyprowadźcie mnie z błędu) to przez pocałunek nie można się zaraźić.

masz rację. w ślinie są tak śladowe ilości wirusa, że trzeba by ją pić litrami, żeby mieć szansę na zarażenie. jednak przez całowanie się zarażenie jest możliwe właśnie ze względu na możliwą obecność maleńkich pęknięć, ranek etc., które umożliwiają kontakt z krwią.

kot_schrodingera - 2006-02-09, 00:21

Powtarzam!! Nie stwierdzono takiego przypadku. To nazywa się długa droga zakarzenia.
Gdy Chuck Noris zamawia dziwkę to ona mu płaci

Eisenritter - 2006-02-09, 15:56

Wiecie, zaczęło się od pytania po angielsku. Krótko skomentować można tak: pocałunki =/= seks oralny. I tyle. Przypadku zakażenia HIV w ten sposób raczej nie odnotowano - ja w każdym razie nie słyszałem, choć nie taplam się w archiwach CDC.
mamdosyc - 2006-02-12, 23:34

Cytat:
"Sex z dziwką nie jest chyba trochę inny od sexu z kobietą.

Za takie zdanie bylabym zdolna obciac ci jaja. Przynajmniej teraz, po 10 latach pracy w prostytucji.
Po pierwsze: kim jest wedlug ciebie prostytutka? nie-kobieta? innym rodzajem kobiety?
Po drugie: jesli ten seks jest inny, to tylko dlatego, ze kobieta ktorej placisz jest zdana na twoje pieniadze, dlatego zaciska zeby i "akceptuje" miedzy innymi twoj seksualny prymitywizm, twoje zalosne proby zadowolenia jej-jesli je podejmujesz, twoje samozadowolenie.
Po wykonanej pracy prostytutka zastanawia sie, dlaczego twoja zona zgadza sie na seks z toba za darmo.
To mowi prostytutka z 10-letnim stazem.

Mysiorek - 2006-02-12, 23:54

mamdosyc napisał/a:
twoje zalosne proby zadowolenia jej

A myślisz o tej drugiej stronie czasem?
PO CO on w Tobie jest?
Czy zabawiasz się w wykidajło - byle wziąść kasę?

Obetnij sobie jajniki. I napisz coś jeszcze.

Andrew - 2006-02-13, 09:07

mamdosyc napisał/a:

Po drugie: jesli ten seks jest inny, to tylko dlatego, ze kobieta ktorej placisz jest zdana na twoje pieniadze, dlatego zaciska zeby i "akceptuje" miedzy innymi twoj seksualny prymitywizm, twoje zalosne proby zadowolenia jej-jesli je podejmujesz, twoje samozadowolenie.
Po wykonanej pracy prostytutka zastanawia sie, dlaczego twoja zona zgadza sie na seks z toba za darmo.
To mowi prostytutka z 10-letnim stazem.


Cos Ci sie pomyliło !! kolezano

to nie ja wtedy mam Cie zadowolic tylko Ty mnie ! (jesli był bym to np. ja )ale pisze ogulnie
i dlatego jest inny własnie dlatego, ze zaciskasz zeby , ale to też Ty !
dlaczego sie zgadza ? zona kilenta na sex z nim za darmo !
bo gdyby jej chciał zapłacić i by stała sie w tym momencie dziwką , to by sie obraziła , a dają zony za darmo dlatego bo są kiepskie w te klocki , to zaś prowadzi do tego iż klientów masz którzy po odejsciu od Ciebie sa po prostu rozczarowani , zapłacili , mysleli iż spotka ich coś wyjatkowego , a tym czasem sie okazuje iz lepszy sex mają w domu !
Jednak szukanie wyjatkowaosci , prowadzi do tego iz myslą "kiepska ta była , nastepna bedzie oki" i tak w kolo macieju jej szukają , aż dochodza do wniosku iz to bez sensu
Jednak chec zaspokajania siebie , własnych żadz , skutkuje dalszymi wojazami po agencjach , z tej samej przyczyny co masturbowanie sie

frer - 2006-02-13, 10:24

Andrew napisał/a:
Jednak chec zaspokajania siebie , własnych żadz , skutkuje dalszymi wojazami po agencjach , z tej samej przyczyny co masturbowanie sie


Ta ale wiesz jak jest wyższość masturbacji nad seksem z prostytutką??
1. Masturbując się uprawiasz seks z kimś kogo kochasz. :)
2. Masturbacja nie grozi niczym poza uzależnieniem (jeśli się myje ręce oczywiście), a idąc do prostytutki masz do wyboru wszystko od adidasa do rzeżączki i syfilisa włącznie. Pozatym udowodnione jest naukowo, że przynajmniej 20 erekcji w miesiącu zmniejsza o 30-50% (w zależności od badań) ryzyko zachorowania na raka prostaty dzięki regularnej wymianie przechowywanego nasienia. No chyba, że kogoś stać na odwiedzanie prostytutki ponad 20 razy miesięcznie. :)

Ted Bundy - 2006-02-13, 10:57

frer napisał/a:
. Masturbując się uprawiasz seks z kimś kogo kochasz.


bodajże powiedział to Woody Allen :D

frer - 2006-02-13, 11:33

TedBundy napisał/a:
bodajże powiedział to Woody Allen


Dokładnie, widze, że ktoś tu obeznany w temacie jest... :D

Andrew - 2006-02-13, 12:00

Nie sadze by masturbujace sie 16 -to latki kogoś kochały
pomine temat zarazenia sie czymkolwiek od prostytutki , bo tirówek nie mam na mysli <aniolek>

kot_schrodingera - 2006-02-13, 14:14

mamdosyc napisał/a:
Za takie zdanie bylabym zdolna obciac ci jaja

ops !! Chodziło mi o coś innego. Seks z panią lekkich obyczajów to owoc zakazany dla wielu. I niesie to za sobą wiele podniecających konotacji. Również płacenie za to jest podniecające. Dla innych to coś obrzydliwego. I oni odnajdują w tym przyjemność. Może ich to właśnie podnieca ?? Tak jak pisałem seks za pieniądze jest dosadny. Niestety nie mam porównania więc moge być nieobiektywny.
mamdosyc napisał/a:
twoje zalosne proby zadowolenia jej-jesli je podejmujesz,

my faceci jesteśmy naiwni, szukamy u was uczuć zadawalając się namiastkami.

frer - 2006-02-13, 15:34

Andrew napisał/a:
Nie sadze by masturbujace sie 16 -to latki kogoś kochały


Albo ty nie zrozumiałeś alizji, albo ja nie rozumiem o co ci chodzi. :)

runeko - 2006-02-14, 14:35

mamdosyc napisał/a:
Po pierwsze: kim jest wedlug ciebie prostytutka? nie-kobieta? innym rodzajem kobiety?

Owszem, jest to marne wytlumaczenie na kobiete. Nic tego nie zmieni. W tym wymowki o braku pieniedzy.

mamdosyc napisał/a:
To mowi prostytutka z 10-letnim stazem.

I z bardzo malym rozumkiem.
Andrew napisał/a:
a dają zony za darmo dlatego bo są kiepskie w te klocki

To ja zaczne mojemu dawac za kase. :DKurde, jak sie zastanowie to w sumie juz tak jest...No bo on mi jedzenie i ubranie kupuje. Ja jemu w sumie tez daje kase czasem wiec on jest moj prostytutek. Od dzisiaj inaczej na niego patrze. :P Mam nadzieje, ze nie mowiles o wszystkich zonach uzywajac slowa 'kiepskie' :) Bo sie obraze.
frer napisał/a:
(jeśli się myje ręce oczywiście

Zabil mnie ten argument :D
frer napisał/a:
Pozatym udowodnione jest naukowo, że przynajmniej 20 erekcji w miesiącu zmniejsza o 30-50% (w zależności od badań) ryzyko zachorowania na raka prostaty

To moj ma zmniejszone ryzyko o 60 do 100%(zaleznie od tygodnia)
Blazej30 napisał/a:
Również płacenie za to jest podniecające

Neee tam, lepiej na kaszanke i kawalek chleba wydac.

lollirot - 2006-02-14, 15:14

frer napisał/a:
Dokładnie, widze, że ktoś tu obeznany w temacie jest...

obeznany? obeznany by był, jakby powiedział jeszcze tytuł filmu ^^

KyLu - 2006-02-14, 15:29

runeko napisał/a:
mamdosyc napisał/a:
To mowi prostytutka z 10-letnim stazem.

I z bardzo malym rozumkiem.

A Ty jestes zarozumiala - bez obrazy :/

mamdosyc napisał/a:
Po pierwsze: kim jest wedlug ciebie prostytutka? nie-kobieta? innym rodzajem kobiety?

Jest kobieta taka sama jak wszystkie inne (jesli chodzi o dokladne rozumienie tego wyrazu), ale seks z nia to jak zakladam i czytam relacje innych osob calkiem inna bajka.

Sir Charles - 2006-02-14, 23:31

KyLu napisał/a:
runeko napisał/a:
mamdosyc napisał/a:
To mowi prostytutka z 10-letnim stazem.

I z bardzo malym rozumkiem.

A Ty jestes zarozumiala - bez obrazy :/


Teraz się zorientowałeś? :D

runeko - 2006-02-15, 15:13

KyLu napisał/a:
A Ty jestes zarozumiala - bez obrazy

Bo nie lubie prostytutek?I tego, ze jej pojmowanie jest na poziomie...no niewazne jakim poziomie ale to chyba widac.

Sir Charles napisał/a:
Teraz się zorientowałeś?

Skoncz juz z tym piciem do mnie. Jesli Twoim zdaniem jakies pojmowanie swiata i swiadomosc tego,ze sie mysli to zarozumialosc to ja nie wiem o co chodzi.

frer - 2006-02-15, 17:23

runeko napisał/a:
no niewazne jakim poziomie ale to chyba widac.


oj widać, widać... ale czego się spodziewać po prostytutce... :D

kot_schrodingera - 2006-02-15, 17:29

frer napisał/a:
ale czego się spodziewać po prostytutce...

zdziwiłbyś się. Nie zawsze są prymitywne. takie też się zdażają, lecz można tam często spotkać studentkę. Jeśli potrafisz przełamać kłopotliwą sytuację mozna nawet z nimi pogadać...

Andrew - 2006-02-15, 18:57

W Katowicach przedewszystkim spotkasz studentki <aniolek>
kot_schrodingera - 2006-02-15, 19:08

Andrew napisał/a:
W Katowicach przedewszystkim spotkasz studentki

Na takie wyglądają.Ale kto je tam wie. Nie pytałem

[ Dodano: 2006-02-15, 19:11 ]
No chyba że masz na myśli te na Bogucickiej,ale co one studiują ?? Zawsze spotykam je tak późno...

Noise - 2006-02-15, 19:16

Odpowiem tylko na topic i tyle... Uważam, że prostytucja jest bezsensowna. Nie mógłbym się kochac z kobietą, która robi to za pieniądze, bez uczucia... Może kiedyś moje podejście się zmieni...
Ted Bundy - 2006-02-15, 20:51

Blazej30 napisał/a:
No chyba że masz na myśli te na Bogucickiej,ale co one studiują Zawsze spotykam je tak późno...


a na Warszawską, Bankową, Uniwersytecką i Damrota nie łaska? :D

kot_schrodingera - 2006-02-15, 21:21

TedBundy napisał/a:
a na Warszawską, Bankową, Uniwersytecką i Damrota nie łaska?

tam jest najbliżej z poziomu 3. no i jest miejsce do parkowania, I nikt się tam nie kręci.A tak swoja drogą ciekawe skąd tak dobrze wiesz gdzie one dają ??

Ted Bundy - 2006-02-15, 21:42

Blazej30 napisał/a:
A tak swoja drogą ciekawe skąd tak dobrze wiesz gdzie one dają


jak miałem taki okres, że jeździłem późnymi wieczorami po Katowicach (i nie tylko), dla wyciszenia nerwów i odstresowania (sam lub z kumplem) - jak De Niro w "Taksówkarzu" <diabel> , to trudno ich było nie zauważyć :) <browar>

[ Dodano: 2006-02-15, 21:44 ]
Blazej30 napisał/a:
tam jest najbliżej z poziomu 3. no i jest miejsce do parkowania


przecież i tak z tymi ulicznymi zwykle zjeżdzasz na płatny parking, a nie stajesz na rogu ulicy ;)

kot_schrodingera - 2006-02-15, 22:06

TedBundy napisał/a:
jak miałem taki okres, że jeździłem późnymi wieczorami po Katowicach (i nie tylko), dla wyciszenia nerwów i odstresowania"

chcesz nam cos powiedzieć Ted ?? <diabel>

TedBundy napisał/a:
dla wyciszenia nerwów i odstresowania

fakt,taki szybki numerek odstresowuje <evilbat>

TedBundy napisał/a:
jak De Niro w "Taksówkarzu"

dobre <hahaha>
TedBundy napisał/a:
przecież i tak z tymi ulicznymi zwykle zjeżdzasz na płatny parking, a nie stajesz na rogu ulicy

A tak na serio to po co na płatny parking ?? po co ?? po 22 nikt tam nie chodzi bo to na uboczu, nikt tam nie mieszka, blisko w krzaki. A najlepiej jest przy stacji przy trzech stawach. fajny widoczek. dużo krzaków (po co się gnieść w krzakach ?? )

Ted Bundy - 2006-02-15, 22:58

Blazej30 napisał/a:
chcesz nam cos powiedzieć Ted


widzisz, wtedy najbardziej uspokajało mnie, jak sobie w wozie odpaliłem "Riders of the Storm" Doorsów czy "Memory Remains" Metalliki i jechałem sobie ciemną nocą np. Roździeńskiego w stronę Centrum :)

Blazej30 napisał/a:
fakt,taki szybki numerek odstresowuje


wierzę Ci na słowo :D Swoją drogą, pamiętam zabawną sytuację... był taki okres, że regularnie, raz w tygodniu, najczęściej w sobotni albo niedzielny późny wieczór robiłem regularnie 60-70 km po regionie:) Jakoś tak się przyzwyczaiłem i zaczęło mi się to podobać. Którejś nocy zaparkowałem wóz niedaleko AEkonomicznej i wyszedłem na fajkę (ciepło było, fajna, pogodna noc)....kilkanaście metrów przede mną stał stary Merc 124, w środku 4 miśków <diabel> Ochrona, wiadomo - nikt panienek bez obstawy do roboty nie puszcza...Stoje sobię oparty o drzwi, palę :D , nagle jedzie z naprzeciwka psiarnia. Wysiada dwóch, podchodzą do Mesia - powitania, rozmowy, śmiechy,jak u starych, dobrych przyjaciół.... <banan> Parę razy byłem świadkiem takich akcji...a najbardziej mnie zawsze rozbijały (śmiechem) "panienki" pod katowickim "Plusem", niedaleko WNS - wrażenia wzrokowe niezapomniane, polecam <hahaha> Albo-styczeń 2004 - ziąb na dworze jak jasny skur.wysyn, w aucie ogrzewanie puściłem na fulla, jechałem w dół Mariacką. Stoi taka biedaczka, nic na sobie prawie nie ma - a na dworze przynajmniej z minus 15 :D ...

Błażej, cholera, smaka mi zrobiłeś na nową eskapadę - a wóz musiałem opylić :/ .....życie <browar>

kot_schrodingera - 2006-02-15, 23:35

TedBundy napisał/a:
"panienki" pod katowickim "Plusem", niedaleko WNS - wrażenia wzrokowe niezapomniane, polecam

Narobiłeś mi smaka. Ale zapóźno na telefon do agencji. Penie półgodziny minie zanim przyjedzie...
TedBundy napisał/a:
Albo-styczeń 2004 - ziąb na dworze jak jasny skur.wysyn, w aucie ogrzewanie puściłem na fulla, jechałem w dół Mariacką. Stoi taka biedaczka, nic na sobie prawie nie ma - a na dworze przynajmniej z minus 15

trzeba było się zlitować i wpuścić do auta. Niekoniecznie na coś konkretnego. Z nimi
można też pogadać. Pewnie byłaby zdziwiona... A może byś poszalał ?? Pewnie nie za friko ale wiesz lody to już za 50 zł...

Ted Bundy - 2006-02-15, 23:48

Blazej30 napisał/a:
Narobiłeś mi smaka. Ale zapóźno na telefon do agencji. Penie półgodziny minie zanim przyjedzie...


Błażej, tekst z tymi "pod Plusem" był sarkastyczny ;) Nawet przy mojej ogromej dozie tolerancji o mało nie puściłem pawia na kierownicę... - panie z tamtego rewiru brylowały w swojej profesji pewnie już za czasów późnego Gierka albo wczesnego Jaruzela :D <hahaha> Swoją drogą, najładniejsze w mojej opinii katowickie samochodowe dziwki stoją z reguły tuż pod moim uniwerkiem, często przy samych schodach ;)

Blazej30 napisał/a:
trzeba było się zlitować i wpuścić do auta. Niekoniecznie na coś konkretnego. Z nimi
można też pogadać. Pewnie byłaby zdziwiona... A może byś poszalał Pewnie nie za friko ale wiesz lody to już za 50 zł...


widzisz, wówczas miałem co do tego inne podejście, które zbyt wiele się nie zmieniło. Primo - nie chciałem "debiutować" właśnie z prostytutką. Secundo - widzę, że oral "uliczny" mimo inflacji nie podrożał... <diabel>

kot_schrodingera - 2006-02-16, 00:07

TedBundy napisał/a:
Błażej, tekst z tymi "pod Plusem" był sarkastyczny

To fakt.Są raczej zużyte.Ale tu bardziej przypomniałeś mi stare czasy, pierwsze koty za płoty... <diabel>

TedBundy napisał/a:
Swoją drogą, najładniejsze w mojej opinii katowickie samochodowe dziwki stoją z reguły tuż pod moim uniwerkiem, często przy samych schodach

rzuć adresik <diabel>


TedBundy napisał/a:
Primo - nie chciałem "debiutować" właśnie z prostytutką.

a to najlepszy sposób na debiut...
TedBundy napisał/a:
Secundo - widzę, że oral "uliczny" mimo inflacji nie podrożał...

jak pojedziesz na pszczynę za Tychy to u ukrainki zrobią ci loda może nawet za mniej... Skąd Ty znasz cennik ??

ForsakenXL - 2006-02-16, 00:35

Blazej30 napisał/a:
TedBundy napisał/a:
Primo - nie chciałem "debiutować" właśnie z prostytutką.

a to najlepszy sposób na debiut...

A mnie się zdaje, że jednak z kochaną osobą o niebo lepiej, ale co kto woli :]

kot_schrodingera - 2006-02-16, 00:37

ForsakenXL napisał/a:
A mnie się zdaje, że jednak z kochaną osobą o niebo lepiej, ale co kto woli

jak sie nie ma co się lubi to sie lubi co się ma...

lollirot - 2006-02-16, 00:39

Blazej30 napisał/a:
jak sie nie ma co się lubi to sie lubi co się ma...

to nie wartościuj, skoro się nie ma, co się lubi ;-)

ForsakenXL - 2006-02-16, 00:41

Blazej30 napisał/a:
jak sie nie ma co się lubi to sie lubi co się ma...

No więc nie mów "najlepszy", conajwyżej "lepszy z dwojga złego" (wybierając między debiutem z prostytutką, a pewnym brakiem debiutu), choć i tak mam spore wątpliwości :|

Mysiorek - 2006-02-16, 00:44

ForsakenXL napisał/a:
A mnie się zdaje

Skąd wiesz ??

ForsakenXL - 2006-02-16, 00:56

Mysiorek napisał/a:
Skąd wiesz ??

Wszędzie dobrze, ale gdzie drwa rąbią tam raki zimują 8)

Mysiorek - 2006-02-16, 01:05

ForsakenXL napisał/a:
Wszędzie dobrze

No to czemu się ograniczasz?
Poznaj świat! Ludzi!

kot_schrodingera - 2006-02-16, 09:32

lollirot napisał/a:
to nie wartościuj, skoro się nie ma, co się lubi ;-)


ForsakenXL napisał/a:
No więc nie mów "najlepszy", conajwyżej "lepszy z dwojga złego" (wybierając między debiutem z prostytutką, a pewnym brakiem debiutu), choć i tak mam spore wątpliwości

Fakt, nie próbowałem inaczej ale wy też... ale czytałem że pierwszy raz najlepiej przeżyć z osobą na której ci niezależy...

Ted Bundy - 2006-02-16, 09:45

Blazej30 napisał/a:
rzuć adresik


a dresik to tylko a didaska :D ;) Po co koneserowi adresik ? Oboje wiemy, w którym miejsu skręcić z Warszawskiej na Bankową, minąć wydział Biologii i przejechać wolniutko koło WNS :D Osobiście lubię Katowice nocą - fajny klimat.

Blazej30 napisał/a:
a to najlepszy sposób na debiut...


sposób jak sposób...czy najlepszy, czy nie, to kwestia dyskusyjna. Mnie nie odpowiadał :)

Blazej30 napisał/a:
jak pojedziesz na pszczynę za Tychy to u ukrainki zrobią ci loda może nawet za mniej... Skąd Ty znasz cennik


taka sama sytuacja ma miejsce jak jedziesz drogą na Jaworzno :) Cennik? Cóż, obracając się m.in w gronie ludzi, którzy bywali na tych panienkach i dzielili się opowieściami, gdzie najtaniej a gdzie najlepiej (podobno "Babilon" to zupełna ekstraklasa), trudno go było nie poznać.

ptaszek - 2006-02-16, 10:21

Noise napisał/a:
Uważam, że prostytucja jest bezsensowna. Nie mógłbym się kochac z kobietą, która robi to za pieniądze, bez uczucia... Może kiedyś moje podejście się zmieni...

Dla Ciebie to jest bezsensowne, ale nie dla tych, którzy chcą uprawiać seks, a nie mają z kim.... Gdyby nie było prostytucji, to znacznie wzrosłaby liczba gwałtów... Ale to jest niemożliwe, bo prostytucja zawsze była, jest i będzie i raczej nie da się tego wyplenić.

kot_schrodingera - 2006-02-16, 12:40

TedBundy napisał/a:
podobno "Babilon" to zupełna ekstraklasa

chyba w cenach (panie takie sobie) !! Jeśli nie jesteś zafundować prostytutce piwa po kilkadziesiąt zł to nawet tam nie zaglądaj.Ale polecam przejaźdźkę limuzyną. Z kilkoma paniami lekkich obyczajów. Odlot !! Coś w twoich klimatach. Ale nie ma tez zabardzo alternatywy. Pozostaje tylko Afrodyta. Ale właściwie to to samo. A w innych miastach jest jeszcze gorzej. W Tychach jest Harem ale to dziura. Najlepiej szukać w internecie. Tam można znaleźć perełki...

Ted Bundy - 2006-02-16, 12:43

Wiem, że drogo w Babilonie, a nawet straszliwie drogo...Jeden z moich znajomków się kiedyś tam wybrał i bardzo zbulwersował, jak piwo kosztowało coś koło 40 zetów :D

W moim mieście był burdelik :) Piszę w czasie przeszłym, gdyż właściciel go zamknął z prostego powodu. Kiedyś został ostrzelany przez kilku miłych panów....

PS. Swoją drogą, jak oglądałem tą stronę którą kiedyś polecałeś, odloty.pl, nawet nie przypuszczałem, że tyle prostytutek skupia się w samym centrum Katowic - zagęszczenie niesamowite ;)

kot_schrodingera - 2006-02-16, 13:03

TedBundy napisał/a:
PS. Swoją drogą, jak oglądałem tą stronę którą kiedyś polecałeś, odloty.pl, nawet nie przypuszczałem, że tyle prostytutek skupia się w samym centrum Katowic - zagęszczenie niesamowite

a ile się nie ogłasza tylko daje na boku !!
TedBundy napisał/a:
Wiem, że drogo w Babilonie, a nawet straszliwie drogo...Jeden z moich znajomków się kiedyś tam wybrał i bardzo zbulwersował, jak piwo kosztowało coś koło 40 zetów

i naprawdę nie wiem dlaczego tak tam drogo !! laski przeciętne...

[ Dodano: 2006-02-16, 13:10 ]
TedBundy napisał/a:
W moim mieście był burdelik Piszę w czasie przeszłym, gdyż właściciel go zamknął z prostego powodu. Kiedyś został ostrzelany przez kilku miłych panów....

w moim na szczęści jeden jest. Chociaż nie korzystam !!

runeko - 2006-02-16, 14:27

Blazej30 napisał/a:
lecz można tam często spotkać studentkę

Co nie oznacza, ze madra
ptaszek napisał/a:
Gdyby nie było prostytucji, to znacznie wzrosłaby liczba gwałtów

Moze i by wzrosla ale na pewno nie znacznie. Nie przesadzajmy. Do protytutek chodza znudzeni a ci co lubia gwalty i morderstwa i tak swoje robia. Takze na prostytutkach.Kurde, niebezpieczny zawod. Ciut nie zolnierz czy policjant. :D

Sir Charles - 2006-02-16, 14:43

runeko napisał/a:
Do protytutek chodza znudzeni a ci co lubia gwalty i morderstwa i tak swoje robia.

Cóż za zaskakująco nieskomplikowana analiza kryminologiczna. Szkoda tylko, że kompletnie ignorancka :]

runeko - 2006-02-16, 14:52

Czy temu panu moze ktos dac jakies ostrzezenie albo co za czepianie sie w kolko do tej samej osoby o byle co? Cokolwiek nie napisze to jest wielki problem nawet jak ktos przede mna napisze zupelnie to samo.
Co jest w tym ignoranckiego? Jakbym sie rozpisala to tez bylby powod do zaczepki. Widzisz, nie kazde zdanie trzeba wszystkim tlumaczyc. Jak widac poprzedni post nie byl utrzymany w sztywnej konwencji wiec nikt sie nie rozpisywal. To takie jeb**** kotka za pomoca mlotka.
A jakby nie bylo prostytutek to znudzeni mezowie chodziliby gwalcic? Nie sadze. Moze paru ale nie wiekszosc. Moze przynajmniej zajeli by sie rozwiazaniem problemu w malzenstwie a nie szli na latwizne. Myyysleeeec, nie boli. Wierzcie na slowo.

Andrew - 2006-02-16, 16:26

Do prostytutek chodzą nie znudzeni panowie tylko o duzym temperamencie , tacy co to w domu dostaną dwa razy na dzien , a to i tak mało , ciekawi ! ... tak ciekawi , a nuz z dziwka bedzie lepiej , inaczej ...po skonsumowaniu , szukają dalej , myslac z inną bedzie lepiej , Chodzą też tacy dla których to jest sposobem na zycie , tak samo jak sa ludzie co chodza do teatru , tak ci panowie idą na dziwki
I nie szukajcie przyczyn , bo trzeba by w takim razie zapytać dlaczego np. palisz papierosy , albo idziesz na piwo ! <browar>

Sir Charles - 2006-02-16, 16:30

runeko napisał/a:
A jakby nie bylo prostytutek to znudzeni mezowie chodziliby gwalcic? Nie sadze. Moze paru ale nie wiekszosc.

Aaaa no właśnie. I dochodzimy do pytania, co jest wiekszym złem - czy np 5 gwałtów, czy 150 aktów nierządu. :]

runeko napisał/a:
Czy temu panu moze ktos dac jakies ostrzezenie albo co

Dajcie mi "co" :D

frer - 2006-02-16, 17:03

Sir Charles napisał/a:
Dajcie mi "co"


hehehe nowa kara na forum się pojawi, będzie to złowrogie "co" :D

Sir Charles napisał/a:
I dochodzimy do pytania, co jest wiekszym złem - czy np 5 gwałtów, czy 150 aktów nierządu.


Psychiatrą ani psychicznie chorym nie jestem, ale wydaje mi się, że gwałciciel lubi właśnie "gwałcić" więc wizyta u prostytutki by go nie zaspokoiła.

Andrew - 2006-02-16, 17:05

są rozni gwałciciele i rózne gwałty
Gwałt to nie koniecznie brutalny gwałt

frer - 2006-02-16, 17:19

Andrew napisał/a:
Gwałt to nie koniecznie brutalny gwałt


Zgadzam się, ale nikt nie planuje gwałtu z premedytacją chyba, więc raczej nie można wizyty u prostytutki traktować jako środka zastępczego. Moim zdaniem są dwa rodzaje gwałcicieli, ci którzy lubią gwałt dla samego gwałtu i tacy którzy gwałcą, bo myślą, że kobieta tego chce, np. na imprezie. Pierwsi robią to bo lubią, a ci drudzy do prostytutki by pewnie nie poszli, bo wychodzą z założenia, że są piękni i młodzi więc nie muszą za "to" płacić.

kot_schrodingera - 2006-02-16, 18:04

Przecież prostytutkę można też zgwałcić. Zresztą gwałt i płatna miłość to dwie zupełne różne rzeczy.
Sir Charles - 2006-02-17, 10:12

Słusznie Andrew <browar> - rodzajów gwałcicieli jest tyle, ile gwałtów. Gwałciciel to nie jest jakiś potwór z bagien, to często facet, sąsiad, znajomy itp. A gwałty, gdzie ofiara nie znała napastnika to jakiś mizerny ułamek całości (nie mam w tej chwili dokładnych danych).
Mysiorek - 2006-02-17, 11:03

Sir Charles napisał/a:
nie mam w tej chwili dokładnych danych

A będziesz miał? To wrzuć.

A co ma prostytucja do prawdziwego gwałtu? No chyba, że za ekstra kasę babka zgadza się zostać zgwałcona nie znając miejsca ani dnia :D

cubasa - 2006-02-17, 20:56

Mysiorek napisał/a:
A będziesz miał? To wrzuć.

Na jednej ze stron znalazłem liczbę 85.
85% zgwałconych kobiet znało napastnika.
Jednak ststystyka podana byla przez prywatnego uzytkownika i nie wiem, czy brać ją serio.

Koko - 2006-02-21, 03:13

cubasa napisał/a:
85% zgwałconych kobiet znało napastnika

Hm. Od 78 do 80 %.
Statystyki, nie tylko policyjne.

I co "zastanawiające". Najczęściej gwałcone są kelnerki i ... prostytutki.

Augusto - 2006-02-28, 13:57

Mam pytanie takie z ciekawości. Są prostytutki które robią loda bez prezesa?
Kermit - 2006-02-28, 14:00

tanebo napisał/a:
Są prostytutki które robią loda bez prezesa?



co to znaczy bez prezesa ? ;|

Augusto - 2006-02-28, 14:03

Kermit napisał/a:
tanebo napisał/a:
Są prostytutki które robią loda bez prezesa?



co to znaczy bez prezesa ? ;|

No czy robią loda facetowi z nałożoną prezerwatywą na penisa?

kot_schrodingera - 2006-02-28, 14:29

tanebo napisał/a:
Mam pytanie takie z ciekawości. Są prostytutki które robią loda bez prezesa?

pewnie.usługa w cenie.spuszczenie do buzi lub na twarz też

Augusto - 2006-02-28, 14:36

Blazej30 napisał/a:
tanebo napisał/a:
Mam pytanie takie z ciekawości. Są prostytutki które robią loda bez prezesa?

pewnie.usługa w cenie.spuszczenie do buzi lub na twarz też

Czyli rozumiem że obciąganie "gołego" penisa to raczej normalna rzecz u prostytutek które maja w opcji seks oralny?
Sądziłem że mimo wszystko dziwki brzydzą sie brać do ust interes obcego faceta i że robią to przez kondoma.

Ted Bundy - 2006-02-28, 14:50

klient płaci - klient wymaga :D ..
frer - 2006-02-28, 15:58

tanebo napisał/a:
Sądziłem że mimo wszystko dziwki brzydzą sie brać do ust interes obcego faceta i że robią to przez kondoma.


Ja bym się brzydził takiej dziwce dać do buzi mój największy skarb jak mogła robić laske jakiemuś niedomytemu rumunowi wczesniej.

Jagienka06 - 2006-02-28, 16:16

[a ile kosztuje np zrobienie laski?
kot_schrodingera - 2006-02-28, 16:39

tanebo napisał/a:
Czyli rozumiem że obciąganie "gołego" penisa to raczej normalna rzecz u prostytutek które maja w opcji seks oralny? Sądziłem że mimo wszystko dziwki brzydzą sie brać do ust interes obcego faceta i że robią to przez kondoma.
<hahaha> <hahaha> <hahaha>
agna 24 napisał/a:
a ile kosztuje np zrobienie laski?
to zależy. panience z agencji
lub takiej co daje w domu płaci się "za godzinę" i nie ma dopłat ekstra.Więc tak czy siak kosztuje to zwykle 120 zł. Panienka na ulicy pracuje na akord weźmie więc jakieś 80 zł.

Maverick - 2006-02-28, 16:39

Znam taki kawal, co dziadek zamowil i prostytutki loda. Meczy sie dizewcze juz pol godziny i ani wzwodu. Mowi mu ze nic z tego chyba nie bedzie i ze jezel chce sprobowac kolejne 30 minut to musi zabulic.
Na to dziadek ze nei chce, ze chcial tylko zeby mu go umyla...

kot_schrodingera - 2006-02-28, 16:40

tanebo napisał/a:
Czyli rozumiem że obciąganie "gołego" penisa to raczej normalna rzecz u prostytutek które maja w opcji seks oralny? Sądziłem że mimo wszystko dziwki brzydzą sie brać do ust interes obcego faceta i że robią to przez kondoma.
<hahaha> <hahaha> <hahaha>
agna 24 napisał/a:
a ile kosztuje np zrobienie laski?
to zależy. panience z agencji
lub takiej co daje w domu płaci się "za godzinę" i nie ma dopłat ekstra.Więc tak czy siak kosztuje to zwykle 120 zł. Panienka na ulicy pracuje na akord weźmie więc jakieś 80 zł.

Jagienka06 - 2006-02-28, 16:42

Blazej30 napisał/a:
agna 24 napisał/a:
a ile kosztuje np zrobienie laski?
to zależy. panience z agencji
lub takiej co daje w domu płaci się "za godzinę" i nie ma dopłat ekstra.Więc tak czy siak kosztuje to zwykle 120 zł. Panienka na ulicy pracuje na akord weźmie więc jakieś 80 zł.
tak sobie pomyslalam, ze jakby mi moj chlopak placil za kazda godzine 100 zl, to zarobilabym tak srednio 1200 zł w miesiacu.
kot_schrodingera - 2006-02-28, 16:56

agna 24, no co Ty ?? Tak nisko się cenisz?? Coolgirl borą 4000 za weekend. A tak na serio i tak wywala kupę kasy na ciebie. Ale dostajesz to w kwiatach, bieliźnie, biżuteri...
Ted Bundy - 2006-02-28, 17:01

Blazej30 napisał/a:
Coolgirl


"callgirls", dla doprecyzowania :D ....a czy one są "cool", to nigdy nie wiadomo... <diabel>

Jagienka06 - 2006-02-28, 17:02

Blazej30 napisał/a:
agna 24, no co Ty ?? Tak nisko się cenisz?? Coolgirl borą 4000 za weekend. A tak na serio i tak wywala kupę kasy na ciebie. Ale dostajesz to w kwiatach, bieliźnie, biżuteri...
no co ty? zartujesz? kwiatki kupuje mi 3 razy w roku, ciuchow nigdy nie kupilam, a bizuteria ktora dostaje od niego jest jego wlasnej roboty i nie nadaje sie do noszenia :) no to tylko na telefony wydaje..... a tak to jestem tania w utrzymaniu :) no, ostatnio okazal sie hojny, bo mi kupil fajki i zapalniczke ;)

jak sie pisze? hojny czy chojny?

kot_schrodingera - 2006-02-28, 17:05

agna 24 napisał/a:
a tak to jestem tania w utrzymaniu

a ja myślałem że oszczędzam <evilbat> na kobietach
agna 24 napisał/a:
no, ostatnio okazal sie hojny, bo mi kupil fajki i zapalniczke
kurcze, ja kupiłem fajki znajomej. Oj za dobry jestem...

[ Dodano: 2006-02-28, 17:08 ]
TedBundy napisał/a:
....a czy one są "cool", to nigdy nie wiadomo...

póki sie nie spróbuje

Sir Charles - 2006-02-28, 17:23

agna 24 napisał/a:
jak sie pisze? hojny

Augusto - 2006-02-28, 17:33

Blazej czyli ogolnie dziwki nie mają zadnych oporów przed zrobiebnien loda? Nawet nie interesuje ich czy umyty i czy nie śmierdzi? Czy to tylko najgorsze szlaufy tak mają czy te ładne tez?
kot_schrodingera - 2006-02-28, 17:48

tanebo, generalnie to musisz dziwki spytać, ale odpowiem Ci bo widzę że masz jakieś problemy z akceptacją własnego ptactwa. pewnie jak klient śmierdziałby to dziwka odmówi. Wkońcu 120 zł to nie majatek. Więc my też musimy się myć !! Co do reszty ptactwa to żadnych oporów nie zauważyłem. zawsze robiły to chętnie. Wręcz mogę powiedzieć że wzbudziłem kiedyś zdziwione że niechcę bez gumki.
tanebo napisał/a:
Czy to tylko najgorsze szlaufy tak mają czy te ładne tez?
błądzisz chłopcze !! Błądzisz !! Nie mozna szukać potwierdzenia w oczach dziwki !! Dla niej jesteś klientem !! Godzinka i ma cię z głowy ( i 100 zł w torebce). Jest jej wszystko jedno... Dziwki nigdy nie odmawiają. Jeśli myślisz inaczej to masz poważny problem.
Mysiorek - 2006-02-28, 17:50

tanebo napisał/a:
Czy to tylko najgorsze szlaufy tak mają czy te ładne tez?

Pewnikiem mają Karchera na podorędziu.
Brudasów powinny gonić.

Augusto - 2006-02-28, 18:12

Nie, nie mam żadnych problemów ze swoim ptactwem tylko mnie to troche dziwi że kobieta nie ma żadnych oporów przed obciąganiem gołego fiuta obcemu focetowi, którego pewnie nie mył przed przyjściem.

Większość dziewczyn nie obciągnie nawet swojemu chłopakowi...

Mysiorek - 2006-02-28, 20:53

tanebo napisał/a:
Większość dziewczyn nie obciągnie nawet swojemu chłopakowi...

A to się zdziwiłem... większość?
No chyba, ze chłopakowi na parę miechów :D Nie opłaca się ;P

Sir Charles - 2006-02-28, 21:49

Mysiorek napisał/a:
A to się zdziwiłem... większość?
No chyba, ze chłopakowi na parę miechów :D Nie opłaca się


Popłakałem się <hahaha>

Mysiorek - 2006-02-28, 22:12

Sir Charles napisał/a:
Popłakałem się

Taa... płacze dopiero panienka, jak ma oprócz laski, zjeść kolację w postaci Camembert.

Maverick - 2006-02-28, 22:35

Mysiorek napisał/a:
Sir Charles napisał/a:
Popłakałem się

Taa... płacze dopiero panienka, jak ma oprócz laski, zjeść kolację w postaci Camembert.
Bleeeee <belt> Uprzedz nastepnym razem <hahaha>
kot_schrodingera - 2006-02-28, 23:14

tanebo napisał/a:
Nie, nie mam żadnych problemów ze swoim ptactwem tylko mnie to troche dziwi że kobieta nie ma żadnych oporów przed obciąganiem gołego fiuta obcemu focetowi, którego pewnie nie mył przed przyjściem.

Większość dziewczyn nie obciągnie nawet swojemu chłopakowi...

inna wrażliwość, łatwe pieniądze...

runeko - 2006-03-03, 21:53

Mysiorek napisał/a:
No chyba, że za ekstra kasę babka zgadza się zostać zgwałcona nie znając miejsca ani dnia

<chwila wachania>Ja tam nie wiem ale mi sie wydaje, ze gwalt zapowiedziany to juz chyba gwalt nie jest. Zastanawiam sie wlasnie nad tym. Jestem w kropce.
Cytat:
Większość dziewczyn nie obciągnie nawet swojemu chłopakowi...

Prawda jest taka, ze wiekszosc obciagnie, tylko sie do tego nie przyzna.

Koko - 2006-03-03, 22:07

runeko napisał/a:
gwalt zapowiedziany

Zdefiniuj .... :| Konretniej :)

Mysiorek - 2006-03-03, 22:18

Koko napisał/a:
Konretniej

A mogę ja?
Ktoś się zgadza na prawdziwy gwałt, nie znając miejsca i czasu. I np. za 9 lat to się zdarza :D brutalnie przez nie wiadomo kogo i gdzie.
Ot, taki gwałt na zamówienie. Bez odwołania decyzji.

runeko napisał/a:
Jestem w kropce.

Dawaj tą kropkę ;P

Koko - 2006-03-03, 22:31

Karalny. ;P

Ale bzdury Wam przychodzą do głowy.

[ Dodano: 2006-03-03, 22:32 ]
P.S. Dla tej, wyrażającej zgodę... w pewnych okolicznościach również. :)

Maverick - 2006-03-03, 22:41

Jak nie zglosi na policje to niekaralny <evilbat>
Mysiorek - 2006-03-03, 22:54

Koko napisał/a:
Karalny.

A tam. Dużo pośredników i nie wiadomo kto ;P

Koko napisał/a:
Ale bzdury Wam przychodzą do głowy.

Popyt - podaż :D

Koko - 2006-03-03, 22:57

Maverick napisał/a:
Jak nie zglosi na policje to niekaralny

Już sama wiedza o zamiarze popełnienia przestępstwa i tego nie zgłoszenie jest karalne.


Mysiorek napisał/a:
A tam. Dużo pośredników i nie wiadomo kto

Dużo pośredników? Bez powodzenia.


Mysiorek napisał/a:
Popyt - podaż

Podaż głupoty rzeczywiście jest niezmiernie duża. Popyt da się zauważyć również :D

Mysiorek - 2006-03-03, 23:02

Koko napisał/a:
Dużo pośredników? Bez powodzenia.

Spox <faja>
Koko napisał/a:
Podaż głupoty rzeczywiście jest niezmiernie duży. Popyt da się zauważyć również

Widzisz co chcesz :D

Koko - 2006-03-03, 23:08

Mysiorek napisał/a:
Widzisz co chcesz

Gołe fakty :D

Maverick - 2006-03-03, 23:12

Koko napisał/a:
Już sama wiedza o zamiarze popełnienia przestępstwa i tego nie zgłoszenie jest karalne

Problem w tym, ze jak ona nie zglosi na policje faktu to tego przestepstwa nigdy nie bylo. To czy to bedzie przestepstwem czy nie zalezy od niej.

Koko - 2006-03-03, 23:14

Maverick napisał/a:
Problem w tym, ze jak ona nie zglosi na policje faktu to tego przestepstwa nigdy nie bylo. To czy to bedzie przestepstwem czy nie zalezy od niej.

A jak jakiś pośrednik zgłosi?

I Ona poleci. Za to o czym mowa wcześniej.

[ Dodano: 2006-03-03, 23:15 ]
Plus pozorowanie niektórych faktów.

Maverick - 2006-03-03, 23:25

Jaki posrednik?
I co powie na policji? Nie rozumiem :)

Koko - 2006-03-03, 23:27

Maverick napisał/a:
Jaki posrednik?
I co powie na policji? Nie rozumiem

Mysior o pośrednikach zaczął. Nie ja :D

Wystarczy, że powie, iż pewne osoby pozorowały popełnienie przestępstwa. Karalne. Nie pamiętam wymiary kary. :)

Mysiorek - 2006-03-03, 23:38

Koko napisał/a:
Mysior o pośrednikach zaczął.

Kokuś, nie zagłębiaj się w tematy poboczne, tylko przyjmij, że tak mogłoby być. (kropka)
A gwałcicielem byłby jakiś kaczor :D
Co kto lubi <aniolek>

Maverick - 2006-03-03, 23:38

A te osoby powiedza ze to nei gwalt byl a normalny zwiazkowy (albo przelotny) seks i co dalej?
Koko - 2006-03-03, 23:46

Co Wy, kazusy mi wymyślacie? :D


Mysiorek napisał/a:
przyjmij, że tak mogłoby być. (kropka)

Nawet jeśli. Jest to karalne.


Maverick napisał/a:
A te osoby powiedza ze to nei gwalt byl a normalny zwiazkowy (albo przelotny) seks i co dalej?

Zmieniasz istotę czynu. Seks sam w sobie nie jest karalny.
Choć w miejscu publicznym? :>

Wyszliśmy z rozmowy o gwałcie, niech będzie na prostytutce, co by off topa nie było.
Wszystko podtrzymuję.
Jeśli sprawa się sypnie jest to karalne. Sama wiedza o zamiarze, sam zamiar, sam czyn.

Maverick - 2006-03-03, 23:52

Mi chodzi o to, ze jak dwie osoby sie umowia, ze jedna druga zgwalci za jakis czas, niewiadomo kiedy itd, i obie beda tego chcialy, to jak sie sprawa sypnie to przeciez nie powiedza przed sadem ze to gwalt byl... No litosci :) Normalnych gwaltow nie mozna udowodnic ludziom gdy kobieta wskazuje faceta i mowi ze ja zgwalcil a maja udowodnic gwalt w przypadku kiedy kobieta powie ze nie zostala zgwalcona? To by byla parodia sadu <hahaha>
Mysiorek - 2006-03-03, 23:59

Koko napisał/a:
Jest to karalne.

Coś sie tak rozszalała z tą karalnością? :| :|:|
Nie możemy pogadać bez prokuratora?

Gwałt z chęci zgwałcenia siebie nie jest karalny!!
To tak jakbyś poszła do sądu, że Cię zgwałcił wibrator :D

Koko - 2006-03-04, 00:00

To może im zostać postawiony zarzut pozorowania przestępstwa. Łapiesz?
Maverick - 2006-03-04, 00:03

Toz to za kazdym razem jak ludzie seks uprawiaja to od razu musza przestepstwo pozorowac? A moze ona lubi tak ostro? W miejscu pol-publicznym z nozem przy gardle :D Ale by adwokaci mogli brylowac przy tym. Prokurator by w ogóle z tym chyba nie wychodzil, bo by sie biedak osmieszyl :) Zeby pozorowac przestepstwo trzeba czegos wiecej.
Koko - 2006-03-04, 00:06

Spoko.
Niemniej jeśli wyjdzie, iż się umówili ... Jeśli wyjdzie choć jedna rzecz, która miałaby znamiona czynu przestępczego....

A reszta jak mówisz. Normalne.

Maverick - 2006-03-04, 00:10

E tam, nawet jakby wyszlo ze sie umowili (nie wiem jak) to co z tego. Czy jak kobieta w trakcie orgazmowych spazmow krzyczy "zgwalc mnie" to tez zaraz przestepstwo jest?

Poza tym, juz abstrachujac od wszystkiego. dwoje ludzi moze ze soba robic co chce. Moga chyba sie tez i na takie cos umowic. W koncu sam fakt ze sie umawiaja dyskfalifikuje to jako czyn przestepczy, gdyz ona wyraza na to zgode. Zatem mozna to traktowac jak zwykly wyuzdany i ostry seks z podtekstem...

Koko - 2006-03-04, 00:12

Nie łapiesz.
A jeśli ktoś chce zniknąć. I pozoruje porwanie. Wyraża na to zgodę. Odbywa się przedstawienie.
W sądzie jasne, powie, że się bawili i nikomu nic do tego.
Nie zostanie ukarany? Zostanie.

Mysiorek - 2006-03-04, 00:21

Koko napisał/a:
To może im zostać postawiony zarzut pozorowania przestępstwa.

Kokuś... odwal się od prawa :) na chwilę.
Skup się na meritum :)

Maverick - 2006-03-04, 00:26

Koko, zgadza sie wszystko, ale przeciez wiesz, ze kazdy przypadek sad rozpatruje osobno. Stad tez nie mozna tego raczej porownywac do innych przypadkow. Zwlaszcza ze przy porwaniu sprawa jest w miare jasna, ale przy gwalcie juz nie. To czy to jest gwalt czy nie decyduje wola kobiety. A cale wczesniejsze "pozorowanie gwaltu" mozna nazwac gra wstepna do ostrego seksu i wszystko. PRzy porwaniu jest inaczej.

Ale tak jak apeluje Mysior lepiej sie nie skupiac na prawie...

Ciekawa opcja z tym "gwaltem" odlozonym w czasie. Nie sadze jednak, aby jak dojdzie co do czego kobiecie sie podobalo. Warunek to taki ze nie wiedzialaby czy to ten umowiony czy prawdziwy...

No i facet ma najgorzej... co zrobi jak sie okaze ze ona sie rozmyslila? :)

Koko - 2006-03-04, 00:31

Mysiorek napisał/a:
..odwal się od prawa

Aaaaa... sorry :)

Meritum, meritum ...

Czy prostytutką jest osoba, która "za ekstra kasę godzi się zostać zgwałcona"? W tym gąszczu ciężko było mi się połapać.
W pewnym sensie jest, znaczy specyficzną, bo idzie na hard core. I na pewno niespełna rozumu.

[ Dodano: 2006-03-04, 00:33 ]
Maverick napisał/a:
o zrobi jak sie okaze ze ona sie rozmyslila?

Ma prze.. <hahaha>
I pokaże umowę.
Ale na tym już się skupiać nie będę, bo znów wrócę do swojego.

Maverick - 2006-03-04, 00:36

Hehe, umowa by faceta nei uratowala raczej :) Dlatego ja bym sie bardziej dziwil facetom co na to ida niz kobieta ktore sie na to godza.
Mysiorek - 2006-03-04, 00:37

Koko napisał/a:
Ale na tym już się skupiać nie będę, bo znów wrócę do swojego.

Gwałciciel też pokaze umowę <hahaha>

Maverick napisał/a:
aby jak dojdzie co do czego kobiecie sie podobalo.

na pewno się nie spodoba. To tak jak w filmie: "Bodyguard" - zamówiła zabójcę bez odwołania :D

Koko - 2006-03-04, 00:41

Mysiorek napisał/a:
na pewno się nie spodoba

To raz.

A dwa, jeśli przyjmę, że coś takiego jest mozliwe. Pojawia się dwa: osoba na pewno nie wie czym jest gwałt i charakteryzuje się wysokim stopniem ekshibicjonizmu. Zboczenia.

Mysiorek - 2006-03-04, 01:01

Nie wie.
I jest zboczona :) Dziś.
Ale dziś zamówienie, a za lat np. 10 realizacja. 8)

Gwałt... kto wie ten wie. Kto nie wie, to się może porwać na to. Będzie wiedział, wówczas.

Koko - 2006-03-04, 01:05

Mysiorek napisał/a:
wówczas

Wówczas, tragedia.

Maverick - 2006-03-04, 01:23

E tam zaraz tragedia. Na wlasne zyczenie. Wiem ze z prawnego punktu widzenia winny bedzie facet, ale tak naprawde wine beda ponosili oboje.
Mysiorek napisał/a:
na pewno się nie spodoba

to dlaczego zamawia?
Mysiorek napisał/a:
Ale dziś zamówienie, a za lat np. 10 realizacja

nie przesadzajmy, kto za 10 lat by o tym pamietal. Mysle ze gora miesiac mozna czekac :)

Sir Charles - 2006-03-04, 12:31

Babracie się w czystej abstrakcji :D Tak obrzydliwie czystej, że się tu nie ośmielę zabrać głosu. Ja - marzyciel i pieknoduch <hahaha>
kot_schrodingera - 2006-03-04, 23:30

Wy to macie pomysły. Gwałt na prostytutce?? Ciekawe co zrobiłby wam jej opiekun??
frer - 2006-03-05, 09:56

Blazej30 napisał/a:
Wy to macie pomysły. Gwałt na prostytutce?? Ciekawe co zrobiłby wam jej opiekun??


Za niezaplacenie rachunku za usluge mozna skonczyc w szpitalu albo przynajmniej u dentysty, a za uszkodzenie "towaru" to lepiej nawet nie myslec...

Maverick - 2006-03-05, 10:27

Nie kazda dziwka na swojego alfonsa.
runeko - 2006-03-06, 22:35

Mysiorek napisał/a:
Dawaj tą kropkę

Juz turlam w Twa strone.
Koko napisał/a:
Już sama wiedza o zamiarze popełnienia przestępstwa i tego nie zgłoszenie jest karalne.

Ale to ma byc popelnienie przestepstwa na tobie, przy czym ty sie na to zgadzasz. No i co masz niby tej policji powiedziec?
Koko napisał/a:
Jeśli sprawa się sypnie jest to karalne. Sama wiedza o zamiarze, sam zamiar, sam czyn.

Raz jeszcze: jak sie dwie osoby umawiaja na gwalt (to jakis paradoks swoja droga), to tak jakbys sie na kawe umowil. Obie strony wyrazaja chec. Wiec ocb?
Maverick napisał/a:
Czy jak kobieta w trakcie orgazmowych spazmow krzyczy "zgwalc mnie" to tez zaraz przestepstwo jest?

I momentalnie do twojej sypialnu wpada grupa uzbrojonych po zeby antyterrorystow, tudziez rycerz na bialym koniu, w celu uwolnienia bialoglowej :D
Mysiorek napisał/a:
na pewno się nie spodoba. To tak jak w filmie: "Bodyguard" - zamówiła zabójcę bez odwołania

A raczej "Pan i pani Smith"
Sir Charles napisał/a:
Babracie się w czystej abstrakcji

A wiesz, ze sie z Toba zgadzam.

Andrew - 2006-03-07, 07:54

Ja chciałbym byc zgwałcony !! ! rany ale mnie takie cos kreci ! i mysle , iż wiele kobiet tak samo ! tyle ze gwałcacy to musi byc ten ktos !! a nie jakiś brzydal , mam racje kobietki ? <aniolek>

Co zrobi alfons jak złapie Cie na niezapłaceniu dziwce , hmmm opise co sie w lesie mikołowskim stało
Dwaj znajomi jeden pofyrtany (stąd o tym wiem ) drugi normalny , poszli na dziwczyny i ten pofytrany zażadził iż nie zapłacą , tak wiec też zrobili , po drodze dogonił ich samochód , wyskoczyło z niego 4 oprychów i wzieli ich do lasu ! i teraz mieli albo dostaną wpierdol porzadnie , albo jeden drugiemu zrobi loda ! <aniolek> najpierw wybrali wpierdol ale po jednym szczale zmienili zdanie , i tak oto jeden drugiemu kleczac przed ni musiał zrobic loda a oprychy to nagrywali <browar>

Mysiorek - 2006-03-07, 08:22

Andrew napisał/a:
jeden pofyrtany

Mam wrażenie, że ten "pofyrtany" krąży tu na forum <aniolek>
Andrew napisał/a:
Ja chciałbym byc zgwałcony

Daj zlecenie. Dla Ciebie maszyna wylosuje pięknego murzyna <diabel>
Jak gwałt to gwałt <browar>

Andrew - 2006-03-07, 08:28

Mysiorek napisał/a:
Andrew napisał/a:
jeden pofyrtany

Mam wrażenie, że ten "pofyrtany" krąży tu na forum <aniolek>
Andrew napisał/a:
Ja chciałbym byc zgwałcony

Daj zlecenie. Dla Ciebie maszyna wylosuje pięknego murzyna <diabel>
Jak gwałt to gwałt <browar>


eeee wyciagasz wnioski nie na miejscu , jak i niesmaczne :> niby ja mialbym tym pofyrtanym być ? <mlotek>
Murzynka ...a i owszem moze byc ...raczej mulatka , murzynki nie trawie <aniolek>

Mysiorek - 2006-03-07, 08:45

Andrew napisał/a:
niby ja mialbym tym pofyrtanym być ?

Ależ skąd! Jak mogłeś tak pomyśleć?! <mlotek>
Andrew napisał/a:
murzynki nie trawie

Ale to ona ma Cię trawić. No i w końcu to nie ofiara wybiera sobie oprawcę <glaszcze>

Piernik - 2006-05-04, 23:02
Temat postu: Pierwszy raz z prostytutką ??
Witam.

Co myślicie o ,,pierwszym razie'' z prostytutką w agencji lub przy drodze ?? Czy to prawda,że po takim czymś człowiek który to zrobił zraża się do seksu ? A co z tymi ludzmi którzy nie mają partnera/partnerki a są już po 20stce i nigdy tego nie robili ? Dla niektórych jest to jedyna szansa ,,rozprawiczenia'' i nabrania doświadczenia tak potrzebnego do seksu juz z tym ,,właściwym partnerem'' ... Sam kiedyś myślałem aby tak zrobić , ale nie wiem, mam pewne opory,, że straciłbym swoją godnosć, szacunek do samego siebie, i według niektórych mógłbym pozniej załować...ciekawe dlaczego...:> A naprawdę zaczyna mnie to wkurzać,że np moje koleżanki w wieku 17-19 lat mają to za sobą i wiedzą jak to jest a ja 20 lat i nic, jak za rok nic sie nie zmieni to chyba nie będę miał wyjścia.. :(

Olivia - 2006-05-04, 23:05

Mój były tak zrobił. Nie polecam.
księżycówka - 2006-05-04, 23:07

A dla mnie to jest po prosyu zalosne. Trzeb abyc naprawde jakims ulomym na wszelkie sosoby zeby ŻADNA CIem nie chciala.
Dziekuje za uwage. takich kurna wybic bo to nawet nie ludki.

Bez obrazy Blazejku., ty sie zmieniles,. Ty masz przyszlosc. :]

Maverick - 2006-05-04, 23:08

Przeciez to nic nie zmieni. Jeden raz i nadal bedzie post i zero doswiadczenia. Jesli myslisz ze w czasie godziny czy jednego stosunku czegokolwiek sie nauczysz to sie mylisz.

Ogolnie nic nie mam przeciw prostytutkom, ale to uznalbym za akt desperacji...

Piernik - 2006-05-04, 23:36

A jeśli pójde ale kilka razy ?? ?
księżycówka - 2006-05-04, 23:42

Piernik, znajdz kobiete. Taka rada bo to co kombinujessz to jedn awielka glupota ;)
Maverick - 2006-05-04, 23:52

To wyrobisz sobie bledne wyobrazenie o seksie. Albo bedzie Ci jeszcze trudniej zawrzec znajomosc z normalna dziewczyna, bo zniknie motywacja w postaci seksu (bedziesz mial u prostytutki).
DaKID - 2006-05-05, 00:43

glupi pomysl, a juz na pewno nie zyskasz doswiadczenia, juz predzej poszukaj sobie starszej kobiety, widzisz jeden stosunek nie zalatwi wszystkiego-tym bardziej platny, dopoki sam nie "zdobedziesz" kobiety bedziesz mial zerowe pojecie o sposobie postepowania, kiedy ja pocalowac, przytulic, pogladzic na ile mozesz sobie pozwolic w kontakcie z kobieta
A jesli juz sie uprzesz to zrob to chociaz w jakis warunkach a nie z pania przy drodze
pozdro

pani_minister - 2006-05-05, 00:55

Może nie byłby to taki najgłupszy pomysł, jeśli masz znajomych, którzy znają dobre miejsca i warte polecenia panie.... Skoro aż tak Ci przeszkadza brak doświadczenia, to a nuż taki jeden porządny numerek pozwoli Ci jaśniej na świat patrzeć...
Wypad do przypadkowego burdelu / agencji (bo pani z lasku przy drodze odpada zupełnie) to nieporozumienie, musiałbys mieć więcej szczęścia niż rozumu (a ten coś szwankuje, skoro na takie pomysły wpadasz), żeby dobre wspomnienia z tego wynieść.
Wierzyć mi się nie chce, że żaden kolega. kolega kolegi, kolega kolegi kolegi nie ma znajomej miłej dziewczynki o nienajcięższych obyczajach, która pomogłaby Ci w tej "ciężkiej" sytuacji...

Piernik napisał/a:
nabrania doświadczenia tak potrzebnego do seksu juz z tym ,,właściwym partnerem'

Z "właściwym" to żadnego doświadczenia nie potrzebujesz, po tygodniu-dwóch powinieneś być ekspertem, a przygotowania do seksu z Ukochaną żadna dziwka Ci nie da.

Piernik napisał/a:
naprawdę zaczyna mnie to wkurzać,że np moje koleżanki w wieku 17-19 lat mają to za sobą i wiedzą jak to jest

A mnie wkurza, że przeciętny 8-latek lepiej gra w Countera ode mnie. Bywa. Nie porównuj się z innymi, bo to najprostsza droga do zaburzeń wszelakich. Oooo właśnie... Dezyderata gdzieś tu na forum dopiero co była - polecam fragment o tym, abyś był sam dla siebie miarą :] A jeśli nie możesz o tychkoleżankach przestać myśleć, to zwróć uwagę na te kobietki, co mają po 20-22 lata i nadal są dziewicami 8)

Savalas - 2006-05-05, 01:27

hmm pierwszy raz z prostytutką ?? musiało by mnie chyba .............. <wsciekly> censored masz 20 lat i nic ?? ja do 23 roku czekałem i..... było warto. nie ma to jak z ukochaną odkrywać łóżkowe przyjemności, ale z dziwką ?? to już lepiej zdradzić prawą ręke z lewą
guli - 2006-05-05, 06:44

Pomysł wcale nie jest głupi. Doświadczenia może nie zdobędzie ale pewne obycie i owszem, dzięki temu pierwszy raz nie skończy się na paru sztychach. To mniej więcej tak jakbys był głodny i zamiast robić kanapkę poszedł na hamburgera. Dzięki temu jak już trafisz na tą jedyną właściwą i jeżeli będzie tak samo zielona przynajmnmiej jedna strona będzie wiedział co z czym się je i połyka ;)
Andrew - 2006-05-05, 06:49

Wszystko zalezy na jaką dziwkę trafi , jesli trafi na taką co włozy w to toroche uczucia to pomysł jest dobry , jesli na taka co potraktuje to jako swa prace , przechlapane !
Dlatego Pani - minister w pierwszej czesci swego posta dobrze Ci pisze .
Kolezanki juz to robiły ? a ty tak we wszystko co one mówią wierzysz ? <aniolek> <aniolek> 70% z nich sie po prostu chwali .Oprzytomniej <browar>

Ted Bundy - 2006-05-05, 06:59

pani_minister napisał/a:
Wierzyć mi się nie chce, że żaden kolega. kolega kolegi, kolega kolegi kolegi nie ma znajomej miłej dziewczynki o nienajcięższych obyczajach,


no dokładnie :D Takie miłego zioma-stręczyciela, z wielkim spisem cudzołożnic (na przykład w formie numeru gadu) <diabel> <diabel>

Yasmine - 2006-05-05, 07:37

moon napisał/a:
A dla mnie to jest po prosyu zalosne.

Dla mnie tez. Godne pozalowania.

Ted Bundy - 2006-05-05, 07:39

szkoda Pierniku, że nie mieszkasz bliżej, dostałbyś parę numerów za friko :D :D Szansę na realizację wówczas - stuprocentowe. Wystarczyłoby ubrać się jak człowiek i dla pewności podjechać wozem <diabel> <browar>
Pegaz - 2006-05-05, 07:55

TedBundy napisał/a:
Wystarczyłoby ubrać się jak człowiek i dla pewności podjechać wozem

Z czterema kobyłami a co..
Poroniony plan..Z tymi pannami pracującymi inaczej.

Bash - 2006-05-05, 08:15

guli napisał/a:
To mniej więcej tak jakbys był głodny i zamiast robić kanapkę poszedł na hamburgera

Chyba jednak nie...
Jak dla mnie, pomysl strszny. Nie wyobrażam sobie mnie z dziwką <belt>

btw
TedBundy, kogo tym razem masz na avardziku ?

Augusto - 2006-05-05, 08:23

Pierwszy raz z dziwką, może i to obleśnie ale nie nalezy wg mnie tego piętnować bo nie każdy może sobie pozwolic na dziewczyne. Sam za pare lat z pewnością będe musial z tego skorzystać bo nie zamierzam być prawiczkiem do śmierci.
Pegaz - 2006-05-05, 08:27

Jak bedziesz o każdej dziewczynie myślał w kontekscie rozprawiczania jak to określił ktoś to do spotkania z panną lekkich obyczajów zostaniesz prawiczkiem..
<diabel>

npr - 2006-05-05, 08:42

Cytat:
A co z tymi ludzmi którzy nie mają partnera/partnerki a są już po 20stce
Pod mór z nimi i rozstrzelac :) Jak oni tak mogli.... po dwudziestce i sie jeszcze nie bzykali...
Oczywiscie to byla ironia :) Bez zartow, a co to, konkurs jakis? Kto szybciej? Ktos nie mial okazji, no to nie. Jak bardzo potrzebuje sexu i nie ma zadnych moralnych przeciwskazan, to niech idzie do pani co mu da co trzeba. A jak moze poczekac to niech czeka. Natrafi na odpiwednią osobę i będzie mogl(a) powiedziec, ze jest on(a) tą pierwszą jedyną. Ale wszystko zalezy co komu na czym zalezy :)

Sam mialem moj pierwszy raz po dwudziestce. Byl to moj wybor. Na studiach w akademiku nie trudno bylo o laske, co by to zrobila bez zastanowienia. Ale ja czekalem na tę jedyną i sie doczekalem. I jestem zadowolony ze i ona czekala :D

Augusto - 2006-05-05, 08:42

Piernik a Ty na swoje BMW to bys nie jedną łatwiejszą wyrwał więc po co płacić za coś brudnego i używanego?
Ted Bundy - 2006-05-05, 08:46

fakt. Jak Ci to prawictwo tak bardzo teraz ciąży, po co przepłacać i na dziwki iść :D ?
Olivia - 2006-05-05, 09:06

Piernik, zrobisz jak zechcesz. Tylko potem się nie zdziw, jak kobieta zrazi się do Ciebie, że po pierwszy raz poszedłeś do agencji.
Chlopak89 - 2006-05-05, 09:30

Moj kuzyn tak zrobil, a raczej jego kumple na osiemnastke mu zalatwili. Mowi ze tego zaluje, bo jakby nie bylo jest to wkroczenie w jakis etap w zyciu i uwazam ze fajniej byly by zrobic to z bliską Ci osobą. Bo po latach jak bedziesz to wspominal bedzie chyba fajniej gdy bedziesz mowil o dziewczynie ktora kochales, niz o pierwszej lepszej prostytutce co daje za kase... ?
DaKID - 2006-05-05, 09:58

zadales to pytanie- wiec masz watpliwosci, co tylko swiadczy o tym, ze to nie dla ciebie ;)
-stwierdzenie dotyczy glownego watku tematu "z prostytutka czy nie" , bo z komentem Chlopak89 wpelni sie zgadzam

Chlopak89 - 2006-05-05, 10:02

DaKID, ja postawilem "?" w celu takim, zeby autor tematu sobie to przemyslal i sprawdzil czy mam racje...nie dziekuj za wyprowadzenie z bledu ;)
madzix:) - 2006-05-05, 20:13

Wiesz Pernik jeśli masz BMW a do tego jakiś nowszy model to napwno wyrwiesz na tą fure jakąś panne :) Serio w sumie ja nie jestem blacharą ale dla wiekszości dziewczyn w moim wieku liczy sie taka hierarchia przy wyborze faceta:
1)wygląd
2)kasa---->a wiec skóra fura i komóra ;)
3)charakter
wiesz nie wszystkie panny są takie ale jeśli szukasz tylko dziewczyny do seksu to na pewno jeśli spełniasz w miare możliwości te warunki to znajdziesz jakąś panne:)
Najlepiej wbij na jakąś wieksza impre i jazda rwiesz sobie panienki;)

ALe jeśli nie spełniasz tych punktów to też masz szanse dużo dziewczyn przesadza z alkoholem to wiesz mozesz wtedy sie z którąś bliżej zapoznać :] i po problemie
a Prostytutki zosataw starszym niewyżytm seksualnie facetom po 40 ;) hihhiih

Lagartija - 2006-05-05, 20:37

Piernik napisał/a:
np moje koleżanki w wieku 17-19 lat mają to za sobą i wiedzą jak to jest a ja 20 lat i nic, jak za rok nic sie nie zmieni to chyba nie będę miał wyjścia.. :(
a nie lepiej poczekac i zrobic to z osoba ktora naprawde sie kocha a nie tylko po to zeby moc powiedziec" mam to za soba"?
Anja - 2006-05-05, 20:44

Pewnie kiedys jak znajdzie miłość swojego życia będzie się mógł pochwalic swoim pierwszym razem. Zrobi piorunujące wrażenie, albo naściemnia.
Widze że faceci tez mają świra na punkcie utraty dziewictwa. A co gdyby kobiety traciły cnote z facetami na telefon?? Równouprawnienie, czy to już kur**stwo?

Maverick - 2006-05-05, 21:01

madzix:) napisał/a:
dla wiekszości dziewczyn w moim wieku
Bez takich uogolnien.
dubdoo - 2007-02-04, 12:51
Temat postu: Korzystanie z uslug Callgirls ???
W moim zwiazku nie uklada sie zycie sexualne - totalna roznica temperamentow, ktora ujawnila sie po czasie. Wiele nad tym myslalem i chociaz nie jest to w zadnej mierze rozwiazanie zadawalajace - najmniejszym zlem (zeby nie ruinowac zwiazku) jest skorzystanie z uslug callgirls. Nie chodzi tu zupelnie o to "zeby sobie pouzywac", po prostu mam duze potrzeby sexualne, ktorych w zaden sposob w zwiazku nie jestem w stanie zrealizowac, a nie chce tego zwiazku niszczyc, bo uczucia pozostaja dla mnie niezmienne. (wiem , ze to co pisze moze byc nie do konca zrozumiale i wewnetrznie sprzeczne - sam przezywam z tego powodu gleboka frustracje, ze wskazaniem winny na moj temperament).
Mam w zwiazku z tym pytania:
-czy korzystaliscie z uslug callgirls-prostytutek (pisze akurat o callgirls, bo wydaje mi sie, iz poziom swiadomosci higieniczno-zdrowotnej tych pan jest duzo wyzszy niz prostytutek stajacych na ulicy) i jak je oceniacie (kobiety swiadome,inteligentne) ?
-jak oceniacie ich wyzej wspomniana swiadomosc higieniczno-zdrowotna ?
Wiem, ze to co napisalem moze brzmiec dziwnie - po prostu pytam...
Pozdrawiam

księżycówka - 2007-02-04, 12:52

dubdoo napisał/a:
a nie chce tego zwiazku niszczyc
Przeciez korzystajac tego typu uslug go niszczysz chyba ze Twoja kobieta jest za tym i sama niemal Cie tam odsyla. CHoc i tak w tym wypadku to dziwne. :?
kot_schrodingera - 2007-02-04, 13:36

Oj moon, <cisza> dubdoo, nie pyta o związek tylko czy domyte czy się kleją <evilbat> <hahaha> dubdoo, odpowiem ci tak. zgrubsza wszystko co po ulicy nie biega i na latarnię nie ucieka jest z grubsza domyte. Czy w agencji czy u cichodajki regóła jest że dziwka "przed bieże prysznic. Klient też (można razem <banan> ). Więc o szczegóły się nie martw. Piszesz że chcesz nawet sięgnąć po poziom callgirls. Oczywiście o ile cię stać na zapłacenie 4000 możesz zamówić escort-girl. lecz tu chodzi już klasę panienki. Jeśli szukasz kogoś kto płynnie zna farsi i wie czyje są aleuty to dobry kierunek. powiem ci jednak że to nie jest niezbędne w dymanku. A porozmawiać o życiu możesz i z domówką. To są na ogół normalne kobiety. Życzę miłej konsumpcji <diabel>

[ Dodano: 2007-02-04, 13:38 ]
A !! zapomniałem !! Ważne !! Nie zapomnij o gumce !! Tu żadne callgirls nie jest gwarancją niezarażenia !!

Pegaz - 2007-02-04, 16:21

toś sobie pojechał..prostytutki to prostytutki..nieważne czy na telefon czy nie..
Jak dla mnie żałosne zachowanie..wydaj te pieniądze lepiej na seksuologa może ci w czymś pomoże..
Jakiś ty dobry..żeby związku nie rujnować chodzisz na censored <hahaha>
dubdoo napisał/a:
totalna roznica temperamentow

Na miejscu twojej kobiety nawet za pośrednictwem 5metrowego kija bym cie nie dotknął.. <pijak>

Sky - 2007-02-04, 16:58

po pierwsze to nasuwa sie bardzo wazne pytanie....bo psizesz ze nie chcesz rujnowac zwiazku bo Ci zalezy...nei zmieniaja sie uczucia i bla bla bla....a czy uprawianie seksu z inna kobieta (i to jeszcze prostytutka! :/ ) nie prowadzi do zrujnowanego zwaizku?! sorry ale jak ja bylabym Twoja dziewczyna i dowiedziala ze uprawiales za moimi plecami seks z jakas "ulicznica"to po pierwsze dalabym Ci delikatnie to ujmujac w pysk i nie zastanawiajac sie ani na chwile zabrala swoje rzeczy i uciekla daleko od Ciebie. i jeszcze jedno..zastanow sie czy naprawde cos do tej dziewczyny czujesz...bo mi sie wydaje ze jak sie kocha to nawet nie mysli sie o zdradzie...a w tym wypadku to sam widzisz.... ;/
OneLove - 2007-02-04, 17:27

Pegaz napisał/a:
Na miejscu twojej kobiety nawet za pośrednictwem 5metrowego kija bym cie nie dotknął..


Dokładnie!

dubdoo, Czy Twoja kobieta wie,że jest taki problem? Rozmawialiście o tym?

dubdoo napisał/a:
totalna roznica temperamentow, ktora ujawnila sie po czasie


Tzn co? Najpierw było ok a potem jej sie "odechciało"?

Na Twoim miejscu zamiast higienią martwiła bym sie bardziej tym co zrobi Twoja kobieta jak sie dowie!

Joasia - 2007-02-04, 18:34

Jak Twoja dziewczyna się dowie to gwarantuję że ten jej temperament już całkiem się obniży do zera.
dubdoo napisał/a:
najmniejszym zlem (zeby nie ruinowac zwiazku) jest skorzystanie z uslug callgirls
Chłopie, czy Ty słyszysz co mówisz?! Jak można być kimś tak zakłamanym. Świetny tok myślenia - kocham swoją dziewczynę i nie chcę tego popsuć więc pójdę i (uwaga ulubione słowo na forum) zerżnę jakąś czystą callgirl <belt>
dubdoo napisał/a:
Nie chodzi tu zupelnie o to "zeby sobie pouzywac"
A przepraszam bardzo ale o co? Bo masz potrzeby? Przecież to jest to samo.
Ted Bundy - 2007-02-04, 18:44

dubdoo napisał/a:
W moim zwiazku nie uklada sie zycie sexualne - totalna roznica temperamentow, ktora ujawnila sie po czasie


to jest akurat ciekawe :) Tzn kiedyś było inaczej z tym,lepiej,normalniej? Tak by wynikało. Zatem z czego wynika ta zmiana na niekorzyść. Wbrew pozorom to bardzo istotne.

jamaicanflower - 2007-02-04, 20:04

Rozumiem, że masz duże potrzeby seksualne, rozumiem też, że potrzeby takie nie są ot jakimś kaprysem, bo rodzą frustrację, rujnują psychikę i niszczą związki. Mógłbyś nam jednak zdradzić czy poruszałeś ten temat w rozmowach ze swoją dziewczyną, może mógłbyś dzięki nim wyczuć, co powiedziałaby Twoja dziewczyna, wiedząc o tym, co planujesz :)
jin - 2007-02-04, 20:13

Cytat:
totalna roznica temperamentow, ktora ujawnila sie po czasie.


jak dla mnie to po prostu nie dostrzegles za wczasu..

A co do tematu.. hmm
Jezeli kreci Cie bzykanie kur.ew a potem wracanie na kolacyjke do ukochanej to masz z garem..
A jezeli nie to znajdz inne rozwiazanie..

jamaicanflower - 2007-02-04, 21:24

jin napisał/a:
Jezeli kreci Cie bzykanie kur.ew

Gdzie to wyczytałaś jin ??
Nieźle go zjechaliście i nie wiem czy to za decyzję korzystania z takich panienek, czy może za to, że nie pokajał się publicznie i nie wyspowiadał na forum jak mu z tym ciężko, bo on wie, że to złe i w ogóle bla, bla, bla. Mam wątpliwości, ponieważ tematów o nierównym poziomie libido na forum jest mnóstwo i roi się w nich od takiego bicia się w pierś ze słowami "mea culpa" i wtedy Wasze reakcje są zgoła odmienne, a przynajmniej litościwe.
Facet nie chciał się nad tym rozwodzić, a sądzę, że ma poważny problem. Zadał konretne pytanie (na które nie odpowiedziałam :D ), jedynie Błażej mu odpisał, reszta osądziła... :/

hathor - 2007-02-05, 02:19

jamaicanflower napisał/a:
tematów o nierównym poziomie libido na forum jest mnóstwo i roi się w nich od takiego bicia się w pierś ze słowami "mea culpa" i wtedy Wasze reakcje są zgoła odmienne, a przynajmniej litościwe.

ale przeważnie jest tak, że jeśli ktoś już mówi tu o różnicy temperamentów w swoim związku, to też zarzeka się, że skok w bok nie wchodzi w rachubę, bo mimo niesatysfakcjonującego seksu kocha i chce tego związku... a w tym wypadku to zupełnie inna sprawa... jeśli jego dziewczyna dowie się o jego wyskokach, to będzie to dla niej coś strasznego i pewnie dlatego dubdoo został zjechany... może z jego punktu widzenia nie wygląda to tak źle, bo przecież nie męczy swojej dziewczyny o częsty seks, ale to tylko kamuflaż... dla niego ważne są uczucia, a to, że pójdzie sobie ulżyć do dziwki to już drugorzędna sprawa... <zalamka> tylko że jakby na to nie patrzeć, zdradza swoją dziewczynę i rujnuje ten związek... gdybym ja była na miejscu tej dziewczyny i się o tym dowiedziała, to chyba bym miała ochotę zabić gada...
jakby się tak nad tym związkiem zastanowić, to przyszłości dla niego nie widzę... po pierwsze: nawet gdyby nie korzystał z usług prostytutek, to byłby sfrustrowany z braku seksu i ten związek by go męczył... po drugie: jeśli już to robi, a dziewczyna się dowie, to będzie koniec... po trzecie: skoro sam postanowił tak rozwiązać sprawę, to znaczy, że nie potrafi z dziewczyną szczerze rozmawiać, a bez szczerości w związku żyć się nie da...

sadi - 2007-02-05, 02:26

TedBundy napisał/a:
:) Tzn kiedyś było inaczej z tym,lepiej,normalniej? Tak by wynikało. Zatem z czego wynika ta zmiana na niekorzyść. Wbrew pozorom to bardzo istotne.

To jest dobrze postawione pytanie. A nie jak wiekszosc postow tutaj: pierdo.enie moralnych farmazonow... <zalamka>

Gwarancji co do panny lekkich obyczajow nigdy miec nie mozesz. Nawet w skoku w bok ze "zwykla" kobieta moze tkwic "zalazkowa" niespodzianka ;DD
Wiadomo, ze panna z agencji pewnie obsluzy cie lepiej, niz nie jedna stala partnerka [choc wyjatki moga byc, bo na duzy plus stanowi dobre poznanie wlasnych cial, aczkolwiek prostytutka uprawia to jako zawod...a wiadomo, ze praktyka czyni mistrza ;) ].

Your call my friend ;DD

księżycówka - 2007-02-05, 07:27

hathor napisał/a:
po trzecie: skoro sam postanowił tak rozwiązać sprawę, to znaczy, że nie potrafi z dziewczyną szczerze rozmawiać, a bez szczerości w związku żyć się nie da...
Tego nie wiemy. Nie wiemy czy to nie jest uzgodnione z nia, czy ona o tym n ie wie. Wiec moglby wpierw odpowiedziec mi na pytanie o to a potem mu tu lincz robcie i mowcie z ego zostawi dziewczyna na pewno jak sie dowie.
i'm - 2007-02-05, 14:25

jak masz temperament to sobie zwal konia, i przestań pieprzyć że ją kochasz, zostaw tą kobiete w spokoju póki jeszcze nie przespałeś się z jakąś dziwką. Życie nie opiera się na orgazmach już to kiedyś pisałem
vilmon1980 - 2007-02-05, 15:01

i'm napisał/a:
Życie nie opiera się na orgazmach

Ale fajnie jakby orgazmy też były :P
A zwalić konia to żadna przyjemność w porównaniu do bycia z drugą osobą... nawet jeśli to tylko panna lekkich obyczajów :P

Ale skoro z kimś się chłopak związał to nie powinien robić skoków w bok.
Jak facet męczy się w obecnym związku to zwyczajnie powinien poszukać kobiety, z którą nie będzie się męczył. Bo w związku musi być dobrze pod każdym względem - sama miłość na dłuższą mete nie wystarcza.

Dzindzer - 2007-02-05, 16:16

vilmon1980 napisał/a:
A zwalić konia to żadna przyjemność w porównaniu do bycia z drugą osobą

nie wiem jak maja faceci
ale ja mam tak, ze robienie sobie dobrze sprawia mi przyjemnośc kiedy mam ochote na ten rodzaj doznan, lub jak mam ochote na seks a nie mam z kim ( ale to kwestai tego, zedanego dnia nie mam z kim a mi sie chce i chce mi sie samej to robic). Jesli robiła bym to, bo mi sie chce a inaczej nie moge to nie było by to takie przyjemne juz
vilmon1980 napisał/a:
Ale skoro z kimś się chłopak związał to nie powinien robić skoków w bok.

dokładnie
chyba, ze ta ona mu pozwoli, tylko czy to jest dobre wyjście ??

dubdoo jak od poczatku wygladała jakosc i czestotliwośc waszego seksu ??

czy rozmawiałes z kobieta na temat wsłasnego niezaspokojenia i wiekszych potrzeb ??
jesli tak to co ona na to ??

a i czy ona wie, ze myslisz o seksie za peiniadze z innymi kobietami ??

digidy - 2007-02-05, 16:39
Temat postu: Re: Korzystanie z uslug Callgirls ???
dubdoo napisał/a:
W moim zwiazku nie uklada sie zycie sexualne[...]


Jak widze dostales cholernie konkretne odpowiedzi. Ale rzeczywiscie nie napisales jednego: czy z nia rozmawiales i co na ten temat powiedziala. Nie przejmuj sie wypowiedziami niektorych osob bo ludzie ktorym w zwiazku ulozylo sie zycie sexualne tego nigdy nie zrozumieja. Korzystanie z uslug tego rodzaju bedzie dobre tylko na krotka mete wg mnie. Po czasie stanie sie to takim nalogiem ze sam przestaniesz wierzyc ze kochasz dziewczyne, bo przeciez ona Cie nie zaspokajala gdy tego potrzebowales... A juz nie mowie o tym co bedzie jak sie dowie bo mysle ze o callgirls nie bedziesz z nia rozmawial. Zmarnujesz sobie tylko niepotrzebnie kawalek zycia a potem i tak bedziesz musial znalezc kogos "bardziej" odpowiedniego dla siebie;-/. Jesli teraz nie zalatwisz to z nia, choc tak naprawde nie wierze ze to cos pomoze:-(, to z ciezkim bolem serca musze stwierdzic ze pozostaje Ci zmiana partnerki... Mowi ze sie sexuolog czyni cuda, ale to chyba nic nie pomoze, no chyba ze chcesz codziennie tabletki jakies brac na zmniejszenie libido, ale to bez sensu, po co masz sie "ograniczac", przeciez taki juz jestes i koniec, potrzebujesz kobiety ktora bedzie podobna z tym do Ciebie. Sam jestem podobny z tym do Ciebie ale na szczescie nie mam takiego problemu w zwiazku.
Zycze pomyslnego rozwiazania sprawy i koniecznie daj znac jak sie potoczyly dalsze Twoje losy bo to ciezka sprawa.
P.S. Sorry za tak bezwglednie napisalem ale nie trawie takie owijania w bawelne;-/.

Wujo Macias - 2007-02-05, 17:33

jin napisał/a:
Cytat:
totalna roznica temperamentow, ktora ujawnila sie po czasie.


jak dla mnie to po prostu nie dostrzegles za wczasu.

Bzdura, czesto na poczatku jest fascynacja wlasnymi cialami, odkrywanie czegos nowego i wtedy jedno rzuca sie na drugie. Z czasem moze byc tak, ze jedna ze stron co chciala poznala i daje sobie na wstrzymanie w lozku.

dubdoo- nie przejmuj sie "umoralniajacymi i potepiajacymi" wypowiedziami, bo faktycznie faceta w takim wypadku moze censored strzelic. Sam bym tego nie zrobil, ale nie potepiam.

hathor - 2007-02-05, 18:02

Dzindzer napisał/a:
vilmon1980 napisał/a:
Ale skoro z kimś się chłopak związał to nie powinien robić skoków w bok.


dokładnie
chyba, ze ta ona mu pozwoli, tylko czy to jest dobre wyjście ??

dawać facetowi zgodę na to, żeby szedł do prostytutki sobie poużywać, bo ja nie jestem w stanie jego zaspokoić ?? przecież to jest chore... <pijak>

Dzindzer - 2007-02-05, 18:19

hathor napisał/a:
przecież to jest chore... <pijak>

ale przynajmniej nie ma oszukiwania

hathor - 2007-02-05, 18:22

Dzindzer napisał/a:
ale przynajmniej nie ma oszukiwania

dziewczyna musiałaby być zdrowo rąbnięta, żeby się na coś takiego świadomie godzić... <zalamka>

kot_schrodingera - 2007-02-05, 18:27

hathor napisał/a:
dawać facetowi zgodę na to, żeby szedł do prostytutki sobie poużywać, bo ja nie jestem w stanie jego zaspokoić przecież to jest chore...
jak czytam to forum to ciągle od bab słyszę że seks to sól życia. Jak jakiś nie dostaje od żony to on bidula a ona fe. Ale gdy któryś niedostaje od żony i chce coś z tym zrobić to drań. a mi to na odległość <pijak> . nawet chrześcijańska moralnoś przewiduje obowiązek dawania <tylek> jaki ci <sex> śmierdzi to możesz odnaleźć się w innym powołaniu. pańieństwie, jako zakonnica lub busineswomen. nawet w średniowieczu rajcy ustanawiali liczbę kurtyzan w mieście dla społecznego miru... Więc dubdoo, proponuję:
1 szczerą rozmowę
2 rozstanie
3 agencję

pani_minister - 2007-02-05, 18:29

hathor napisał/a:
dziewczyna musiałaby być zdrowo rąbnięta

Nie. Wystarczy, że seks będzie miał dla niej bardzo małe znaczenie, czasem na przykład ludzie oziębli tak mają. Gdy nie przywiązuje wagi do aktu seksualnego zbyt wielkiej, stosunek partnera z dziwką będzie miał taką wagę, jak zjedzenie przez niego hamburgera na mieście, zamiast kolacji w domu. Jeśli ktoś uważa seks za zbędny i nie przejmuje się demonizowaniem jego znaczenia w kulturze, to dlaczego miałoby mu przeszkadzać, że partner seks ten uprawia gdzieś na boku? Istotniejsze dla takiej osoby będą inne rzeczy.

Pegaz - 2007-02-05, 18:34

pani_minister napisał/a:
to dlaczego miałoby mu przeszkadzać, że partner seks ten uprawia gdzieś na boku?

Np dlatego że wtedy związek przestaje być związkiem..
Po drugie ze względów zdrowotnych..

pani_minister - 2007-02-05, 18:37

Pegaz napisał/a:
Np dlatego że wtedy związek przestaje być związkiem..

Ilu ludzi w związkach, tyle definicji tychże związków. Mój by przestał, Twój pewnie też, wnioskując po tym, co piszesz. Inny przetrwa.
Pegaz napisał/a:
Po drugie ze względów zdrowotnych..

Nie, jeśli z parnerem sypiać nie zamierzasz :D

jamaicanflower - 2007-02-05, 18:39

hathor napisał/a:
jeśli ktoś już mówi tu o różnicy temperamentów w swoim związku, to też zarzeka się, że skok w bok nie wchodzi w rachubę, bo mimo niesatysfakcjonującego seksu kocha i chce tego związku...

1. Czyli jest tak jak pisałam - zjechaliście go, bo się przed Wami nie zarzekał <hahaha>
2.
dubdoo napisał/a:
nie chce tego zwiazku niszczyc, bo uczucia pozostaja dla mnie niezmienne.

Gdyby mu nie zależało na dziewczynie dawno już znalazłby ramiona, które go zaspokoją na stałe.
hathor napisał/a:
a w tym wypadku to zupełnie inna sprawa...

Identyczna - obydwa przypadki na początku wstydzą się i próbują walczyć ze swoimi potrzebami, aż nagle postanawiają coś z tym zrobić...
hathor napisał/a:
nie potrafi z dziewczyną szczerze rozmawiać, a bez szczerości w związku żyć się nie da...

Taka rozmowa nie zmieni jakości życia seksualnego jeśli partner ma niskie libido.
Po drugie, tak jak wcześniej pisał Mooniak, śmieszne okazałyby się Wasze komentarze, jeżeli jego dziewczyna się na to zgadza.
hathor napisał/a:
dla niego ważne są uczucia, a to, że pójdzie sobie ulżyć do dziwki to już drugorzędna sprawa... <zalamka>

I o to chodzi - dla Ciebie taka sytuacja jest niedopuszczalna, a pójście do łóżka z prostytutką jest jednoznaczne ze zdradą. Dla mnie nie i być może dla autora i jego partnerki też. Pod warunkiem, że o tym wiem i nie zdecyduję, że wolę się rozstać. Przypuszczam, że jeśli byłabym szczęśliwa i kochana przez faceta oraz nie chciałabym z niego zrezygnować, a nie zaspokojałabym go seksualnie, to zgodziłabym się na takie wizyty u prostytutki. Mam nadzieję, że nie będę musiała wybierać.
i'm napisał/a:
jak masz temperament to sobie zwal konia, i przestań pieprzyć że ją kochasz, zostaw tą kobiete w spokoju póki jeszcze nie przespałeś się z jakąś dziwką. Życie nie opiera się na orgazmach już to kiedyś pisałem

Wow jaki, delikatnie mówiąc, protekcyjny ton, jaka pewność co do tego, że autor jest niewdzięcznym palantem, a ile jadu - zabójcza dawka :/
Nakłanianie do częstszego seksu nie wchodzi w rachubę, ponieważ jest gwałtem na wolnej woli człowieka, ale jeśli piszesz coś takiego to znaczy, że nie masz pojęcia, a nawet nie starasz się wyobrazić sobie co czuje osoba, której potrzeby są większe niż ich możliwość zaspokojenia i są tak długo tłumione, że jest się gotowym na kolanach błagać partnera o seks!
Abstrahując od omawianego przypadku - czy myślisz, że jeśli ktoś chce coś zmienić albo odejść to jest to równoznaczne z brakiem miłości ?? Ja wiem, że można kochać bezgranicznie, ale być z kimś bardziej nieszczęśliwym niż odwrotnie i odejść. Choć wtedy długo leczy się z pamięci i tęsknoty za tą osobą...
Wszystkimi kończynami za to podpisuję się pod digidy :) <browar>
hathor napisał/a:
dawać facetowi zgodę na to, żeby szedł do prostytutki sobie poużywać, bo ja nie jestem w stanie jego zaspokoić ?? przecież to jest chore... <pijak>

Nie jest to standardowa sytuacja, ale że jest chora - to tylko Twoje zdanie :)

i'm - 2007-02-05, 19:39

eeeee nieeee pewnie że lepiej iść na dziwki, o czym Ty w ogóle mówisz !! ?? to nie jest chore to jest bezsensu
jamaicanflower - 2007-02-05, 20:06

i'm napisał/a:
o czym Ty w ogóle mówisz !! ??

Wspominałam już chyba, że nie masz pojęcia o czym rozprawiasz <aniolek>
i'm napisał/a:
to nie jest chore to jest bezsensu

Możliwe, że jest bezsensu, ale pozwól, by ludzie sami się o tym przekonywali. Może akurat im się uda :)
Zastanawiam się co robić, jeśli do częstszych stosunków partnerka musiałaby się zmuszać, facet ma większe potrzeby, a obojgu bardzo zależy na tym związku :?

i'm - 2007-02-05, 20:43

o jakim związku Ty mówisz ?? o pieprzeniu dziwek za przyzwolenie ?? to nie jest związek ?? o czym Ty w ogóle do mnie rozmawiasz !! ?? może im się uda <hahaha> to sie nadaje jedynie do jerrego springera. Wkurzają mnie tacy lamerzy
jamaicanflower - 2007-02-05, 20:47

i'm - raczej sobie nie porozmawiamy :/
Szkoda, że tak skutecznie przepędziliście dubdoo. Nawet nie odpisał :(

pani_minister - 2007-02-05, 21:26

i'm napisał/a:
to sie nadaje jedynie do jerrego springera

To się także do Złotej Palmy i Oscara nadaje. Przełamując fale polecam w kwestii tego, jak pokręcona może być ludzka seksualność.

i'm - 2007-02-05, 22:44

nie trzeba dewiacji doszukiwać się w homo czy pedofilli, bo za dużo jej u hetero
księżycówka - 2007-02-05, 22:52

Blazej30 napisał/a:
Jak jakiś nie dostaje od żony to on bidula a ona fe. Ale gdy któryś niedostaje od żony i chce coś z tym zrobić to drań.
Draniem b y nie byl gdyby jej dupy nie zawracal rozstal sie i do burdelu lazil jak Ty, ale nie kiedy sie z kims jest.
hathor napisał/a:
dziewczyna musiałaby być zdrowo rąbnięta, żeby się na coś takiego świadomie godzić...
Mozliwe,a el nie nam to osadzac.
i'm napisał/a:
to nie jest związek ??
A sory s ajekies scisle zasady zwiazku? Sa rozni ludzie i rozne zwiazki. Tak dla mnei tez to jest chore, ale jestem w stanie pojac to ze DLA KOGOS MOZE NIE BYC.
i'm napisał/a:
nie trzeba dewiacji
Zajrzyj wpierw do slownika..... <zalamka>
Dzindzer - 2007-02-06, 11:00

Blazej30 napisał/a:
nawet chrześcijańska moralnoś przewiduje obowiązek dawania

nie będz wulgarny
Czyli co nie licza sie okolicznościona/on dupy dac musi <chory>
Blazej30 napisał/a:
jaki ci <sex> śmierdzi to możesz odnaleźć się w innym powołaniu. pańieństwie, jako zakonnica lub busineswomen.

z tego co wymieniłes to tylko zakonnice nie uprawiaja seksu :]
jamaicanflower napisał/a:
a nie zaspokojałabym go seksualnie, to zgodziłabym się na takie wizyty u prostytutki

kiedys rozpatrywałam tez cos takiego w przypadku gdybym z powodów zdrowotnych seksu nie mogła uprawiac
i'm napisał/a:
o jakim związku Ty mówisz ??

o takim jak opisała, w którym
jamaicanflower napisał/a:
do częstszych stosunków partnerka musiałaby się zmuszać, facet ma większe potrzeby, a obojgu bardzo zależy na tym związku :?

jamaicanflower napisał/a:
Szkoda, że tak skutecznie przepędziliście dubdoo. Nawet nie odpisał

ja tam na niego czekam, bo bardzo mnie ciekawi co napisze

i'm - 2007-02-06, 12:33

moon napisał/a:
Blazej30 napisał/a:
Jak jakiś nie dostaje od żony to on bidula a ona fe. Ale gdy któryś niedostaje od żony i chce coś z tym zrobić to drań.
Draniem b y nie byl gdyby jej dupy nie zawracal rozstal sie i do burdelu lazil jak Ty, ale nie kiedy sie z kims jest.
hathor napisał/a:
dziewczyna musiałaby być zdrowo rąbnięta, żeby się na coś takiego świadomie godzić...
Mozliwe,a el nie nam to osadzac.
i'm napisał/a:
to nie jest związek ??
A sory s ajekies scisle zasady zwiazku? Sa rozni ludzie i rozne zwiazki. Tak dla mnei tez to jest chore, ale jestem w stanie pojac to ze DLA KOGOS MOZE NIE BYC.
i'm napisał/a:
nie trzeba dewiacji
Zajrzyj wpierw do slownika..... <zalamka>


a Ty naucz się wyczuwać sarkazm

ja nie twierdze że mają robić to czy tamto, wyrażam na forum swoją opinie bo od tego jest forum, dla mnie to nie jest związek jeżeli koleś wyznaje miłość jednej kobiecie po czym dzwoni po dziwke

Dzindzer - 2007-02-06, 12:37

i'm napisał/a:
dla mnie to nie jest związek jeżeli koleś wyznaje miłość jednej kobiecie po czym dzwoni po dziwke

własnie dla Ciebie, ale sa ludzie dla których to jeszce jest zwiazek. Są ludzie którzy dopuszczaja seks z inna osoba jesli partner sie zgodzi.

i'm - 2007-02-06, 15:50

pytanie czy to jeszcze ludzie ?? bo dla mnie to zwykłe ......... ( w miejsce kropek wstaw co Ci sie tam podoba )
Ted Bundy - 2007-02-06, 17:03

Dzindzer napisał/a:
ale sa ludzie dla których to jeszce jest zwiazek. Są ludzie którzy dopuszczaja seks z inna osoba jesli partner sie zgodzi.


cóż, różne są zboczenia :] Zdrowym związkiem nazwać tego nie sposób.

księżycówka - 2007-02-06, 17:26

i'm napisał/a:
a Ty naucz się wyczuwać sarkazm

A Ty myslec. <zalamka>
i'm napisał/a:
ja nie twierdze że mają robić to czy tamto
Czy ja cokolwiek takiego napisalam? <zalamka>
i'm napisał/a:
dla mnie to nie jest związek jeżeli koleś wyznaje miłość jednej kobiecie po czym dzwoni po dziwke
Dla mnie tez, ale DLA KOGOS MOZE TO NADAL BYC ZWIAZEK.
i'm napisał/a:
pytanie czy to jeszcze ludzie ??
Tak <zalamka> Mieliby by nie byc tylko dlatego ze maja inne poczucie zwiazku od jakiegostam "i'm" z forum u Agnieszki? :?
Dzindzer - 2007-02-06, 19:20

i'm napisał/a:
pytanie czy to jeszcze ludzie ?? bo dla mnie to zwykłe .........

sa kultury w których posiadanie kilku kobiet było i jest dopuszczalne.
Czyli godzac sie na to by facet miał seks na boku pozbawiam sie człowieczeństwa ??
TedBundy napisał/a:
różne są zboczenia :] Zdrowym związkiem nazwać tego nie sposób

tylko miedzy jak to nazwłes zdrowym zwiazkiem ( takim jaki jest zdrowy zwiazek według Ciebie) a zboczeniem jest cos jeszze a własciwie dużo tych cosiów

kot_schrodingera - 2007-02-06, 19:29

Dzindzer napisał/a:
Czyli co nie licza sie okolicznościona/on dupy dac musi
jeśli ona nie może bo jest chora to on jest winny, jeśli ona nie chce bo nie to jej wina.
i'm - 2007-02-06, 20:03

Dzindzer napisał/a:
i'm napisał/a:
pytanie czy to jeszcze ludzie ?? bo dla mnie to zwykłe .........

sa kultury w których posiadanie kilku kobiet było i jest dopuszczalne.
Czyli godzac sie na to by facet miał seks na boku pozbawiam sie człowieczeństwa ??
TedBundy napisał/a:
różne są zboczenia :] Zdrowym związkiem nazwać tego nie sposób

tylko miedzy jak to nazwłes zdrowym zwiazkiem ( takim jaki jest zdrowy zwiazek według Ciebie) a zboczeniem jest cos jeszze a własciwie dużo tych cosiów



NIE !! Są ludzie pozbawieni mózgu i to sprawia że są pozbawieni człowieczeństwa, oznaką człowieczeństwa jest mózg a nie zwierzęce odruchy bo mu sie ruchać chce

księżycówka - 2007-02-06, 20:14

i'm napisał/a:
Są ludzie pozbawieni mózgu
Niestety nie ma. Kazdy czlowiek ma mozg. To taki narzad w czaszce. Chyba chodzilo Ci o rozum? :? To co innego jest, wiesz? :>
Poza tym jest cos takiego jak kultura i normy spoleczne. Dla nas normalnym jest model monogamiczny, w innych kulturach normalną rzecza jest poligamiczny a zycie w monogamii dla nich by bylo oznaka braku myslenia.

jamaicanflower - 2007-02-06, 20:35

moon napisał/a:
Draniem b y nie byl gdyby jej dupy nie zawracal rozstal sie i do burdelu lazil jak Ty, ale nie kiedy sie z kims jest.
hathor napisał/a:

Chyba że ona tego nie chce.
moon napisał/a:
Tak dla mnei tez to jest chore

Czy chore jest decydowanie się na trwanie w związku, gdzie nasze podstawowe potrzeby nie są zaspokajane? Czy chore jest pozostawanie w związku, w którym nasz partner nie jest szczęśliwy? W takim razie co to za choroba: lenistwo, przyzwyczajenie, miłość ?? Czy chore jest odejście od kogoś ze wzgledu na niezgodność temperamentu i potrzeb seksualnych? Jeśli nie, to - z jednej strony - jak sobie radzić z tym niespełnieniem i z drugiej strony - z tym, że nie dajemy partnerowi tyle, ile potrzebuje? Jeśli tak, to przestańcie sprowadzać potrzeb seksualnych do chęci "poużywania sobie" czy "poruchania"! <wsciekly> Proszę... <zalamka>
Dzindzer napisał/a:
kiedys rozpatrywałam tez cos takiego w przypadku gdybym z powodów zdrowotnych seksu nie mogła uprawiac

W takiej sytuacji też bym się nad tym poważnie zastanowiła.
i'm napisał/a:
pytanie czy to jeszcze ludzie ?? bo dla mnie to zwykłe ......... ( w miejsce kropek wstaw co Ci sie tam podoba )

i'm odebrałeś mi człowieczeństwo. Będę musiała nauczyć się z tym jakoś żyć.
Nie rozumiem dlaczego odmawiasz tym ludziom, w tym mnie, to prawo, skoro nie krzywdzę swoim postępowaniem nikogo :?
Cytat:
oznaką człowieczeństwa jest mózg a nie zwierzęce odruchy bo mu sie ruchać chce

Rozumiem, że oznaką człowieczeństwo byłoby to, że mu się ruchać nie chce (uczę się od Ciebie sarkazmu - jak mi idzie ?? <hyhy> ) ??

księżycówka - 2007-02-06, 20:40

jamaicanflower napisał/a:
Czy chore jest decydowanie się na trwanie w związku, gdzie nasze podstawowe potrzeby nie są zaspokajane?
Tak o ile nie ma szans na zmiane.
jamaicanflower napisał/a:
Czy chore jest pozostawanie w związku, w którym nasz partner nie jest szczęśliwy?
Tak o ile nie ma juz sznas na zmiane.
jamaicanflower napisał/a:
W takim razie co to za choroba: lenistwo, przyzwyczajenie, miłość ??
Moze byc kazde z tego. od przypadku zalezy.
jamaicanflower napisał/a:
Czy chore jest odejście od kogoś ze wzgledu na niezgodność temperamentu i potrzeb seksualnych?
Nie.
jamaicanflower napisał/a:
Jeśli nie, to - z jednej strony - jak sobie radzić z tym niespełnieniem i z drugiej strony - z tym, że nie dajemy partnerowi tyle, ile potrzebuje?
Odejsc.
Dzindzer - 2007-02-06, 20:43

Blazej30 napisał/a:
jeśli ona nie chce bo nie to jej wina.

czyli jednak seks to obowiazek, bo nie mozna nie chcieć
i'm napisał/a:
Są ludzie pozbawieni mózgu i to sprawia że są pozbawieni człowieczeństwa, oznaką człowieczeństwa jest mózg

czyli cholernie inteligentni mordercy to ludzie
a kobieta która pozwala mezkwi na dziwke to juz człowiekiem nie jest.
jamaicanflower napisał/a:
(uczę się od Ciebie sarkazmu - jak mi idzie ?? <hyhy> ) ??

dobrze
ale nie rób tego, bo to załosne bywa, ten pseudosarkazm oczywiscie :)

Ted Bundy - 2007-02-06, 20:48

jamaicanflower napisał/a:
Czy chore jest odejście od kogoś ze wzgledu na niezgodność temperamentu i potrzeb seksualnych? Jeśli nie, to - z jednej strony - jak sobie radzić z tym niespełnieniem i z drugiej strony - z tym, że nie dajemy partnerowi tyle, ile potrzebuje?


nie,nie jest chore :) Natomiast ostatnim skur.wysyństwem jest trwanie w takim związku, oszukiwanie partnera i łażenie na boki. Poza tym,kwestia temperamentów czy podejścia do seksu wychodzi dosyć szybko, zatem łatwo sprawdzić "dogranie" :)

Dzindzer - 2007-02-06, 20:56

TedBundy napisał/a:
,kwestia temperamentów czy podejścia do seksu wychodzi dosyć szybko, zatem łatwo sprawdzić "dogranie" :)

no nie zawsze
wyobraź sobie ludzi któryz spotykaja sie tylko np. w weekendy. Wtedy uprawiaja seks kiedy moga. Jednak kiedy zamieszkuja ze soba moze sie okazac, ze ona owszem nadal bedzie chciala seksu, ale nie czesciej niz 2 razy na tydzień, czyli tak jak do tej pory. A on to najchetniej ze dwa razy dziennie

Ted Bundy - 2007-02-06, 21:10

Dzindzer napisał/a:
wyobraź sobie ludzi któryz spotykaja sie tylko np. w weekendy. Wtedy uprawiaja seks kiedy moga. Jednak kiedy zamieszkuja ze soba moze sie okazac, ze ona owszem nadal bedzie chciala seksu, ale nie czesciej niz 2 razy na tydzień, czyli tak jak do tej pory. A on to najchetniej ze dwa razy dziennie


racja, jest takie ryzyko :) Ale z drugiej strony, nie tylko to się "robi",ale i o tym rozmawia, prawda? :) O potrzebach, oczekiwaniach, planach itp rzeczach. Zatem to wyjdzie dosyć szybko.

kot_schrodingera - 2007-02-06, 21:11

Dzindzer napisał/a:
czyli jednak seks to obowiazek, bo nie mozna nie chcieć
oczywiście że może niechcieć. lecz jeśli post trwa kilka lat?? Co ma powiedziec strona o większych potrzebach??
Dzindzer napisał/a:
wyobraź sobie ludzi któryz spotykaja sie tylko np. w weekendy. Wtedy uprawiaja seks kiedy moga. Jednak kiedy zamieszkuja ze soba moze sie okazac, ze ona owszem nadal bedzie chciala seksu, ale nie czesciej niz 2 razy na tydzień, czyli tak jak do tej pory. A on to najchetniej ze dwa razy dziennie
czyli że od początku "to" niema szans...
jamaicanflower - 2007-02-06, 21:39

moon napisał/a:
Tak o ile nie ma szans na zmiane.

moon napisał/a:
Tak o ile nie ma juz sznas na zmiane.

A jeżeli ta zmiana to od czasu do czasu zmiana osoby w łóżku za zgodą partnera ??
moon napisał/a:
Moze byc kazde z tego. od przypadku zalezy.

Załóżmy, że to ostatnia opcja :)
moon napisał/a:
Nie.

Czyli zgodność seksualna jest wyznacznikiem zdrowego związku ?? I jest tak ważna, co sama miłość ?? Zatem związek dubdoo od początku jest chory :) Zgadzam się. Ale jeżeli pomimo tego oni chcą ze sobą być to czy myślenie, że nie jest zdradą stosunek partnera z osobą, do ktorej nie żywi on żadnych uczuć, bo w akcie tym uczestniczy jedynie jego ciało jest chore ??
moon napisał/a:
Odejsc.

Naprawdę to jedyne słuszne i zdrowe wyjście ??
TedBundy napisał/a:
nie,nie jest chore :)

Tylko, ze ja bardzo nie chciałabym tak tego kończyć :)
TedBundy napisał/a:
Natomiast ostatnim skur.wysyństwem jest trwanie w takim związku, oszukiwanie partnera i łażenie na boki.

Zgubiłeś gdzieś moje słowa - za zgodą partnera.
Dzindzer napisał/a:
ale nie rób tego, bo to załosne bywa, ten pseudosarkazm oczywiscie :)

Ano wiem :/ Nie ten poziom! ;)
TedBundy napisał/a:
O potrzebach, oczekiwaniach, planach itp rzeczach. Zatem to wyjdzie dosyć szybko.

Skoro można przez pół roku ukrywać przed kobietą swój stan materialny i posiadanie samochodu, to i faktyczne preferencje łóżkowe można zataić. A w tej kwestii najczęściej nie wchodzi w grę świadome zatajenie - ludzie nawet nie mają czasu poznać swoich potrzeb. Poza tym, rozmowa nie ma aż takiej mocy odkrywczej, rozmowa nie nauczy Cię pieścić kobietę, droga rozmowy nie osiągniesz orgazmu...

Dzindzer - 2007-02-06, 22:32

zdziebelko napisał/a:
ten temat jest o takich co im wlasnie wystarczaja rozmowy telefoniczne...

watpie :]
zdziebelko napisał/a:
czytaj od poczatku zawsze ... 'tytul ksiazki, autor, wstep.. a dopiero potem ostatnia strona z zakonczeniem'...

nie daje sie raz z których sie samemu nie kozysta :]
Blazej30 napisał/a:
Co ma powiedziec strona o większych potrzebach??

ma dwa wyjście pogodzic sie z tym, ze z ta osoba seksu nie bedzie tak czesto jak by chciał
albo odejśc.
Mozna tez zastanawiac sie i dochodzic z czego wynika mała potrzeba seksualna partnera, bo nie zawsze to jest niskie libido tak po prostu. Czasami sa to jakies blokady i zahamowania.
Jedno jest pewne nakłanianie do seksu kogos kto nie ma nato ochoty jest podłoscia. Co taka osoba ma zrobic, ma poczucie winy i czasami sie godzi na taki seks

Ted Bundy - 2007-02-06, 22:35

jamaicanflower napisał/a:
Poza tym, rozmowa nie ma aż takiej mocy odkrywczej, rozmowa nie nauczy Cię pieścić kobietę, droga rozmowy nie osiągniesz orgazmu...


sama rozmowa to dobry początek :) Poza tym to kwestia wprawy, fantazji i naturalnych predyspozycji,swoją drogą <diabel>

księżycówka - 2007-02-07, 00:39

jamaicanflower napisał/a:
A jeżeli ta zmiana to od czasu do czasu zmiana osoby w łóżku za zgodą partnera ??
MIalam na mysli inna. Ale jesli dla kogos jest to rozwiazanie...dla mnie nei do przyjecia i jest chore.
jamaicanflower napisał/a:
Czyli zgodność seksualna jest wyznacznikiem zdrowego związku ??
Jest jego elamentem.
jamaicanflower napisał/a:
I jest tak ważna, co sama miłość ??
Tak dla mnie sex jest tak samo wazny jak milosc.
jamaicanflower napisał/a:
oni chcą ze sobą być to czy myślenie, że nie jest zdradą stosunek partnera z osobą, do ktorej nie żywi on żadnych uczuć, bo w akcie tym uczestniczy jedynie jego ciało jest chore ??
Tak.
jamaicanflower napisał/a:
Naprawdę to jedyne słuszne i zdrowe wyjście ??
Jezeli rodzi to frustracje i fermentuje miedzy nimi,a oni nie sa w stanie niczego z tym zrobic to tak.
Dzindzer napisał/a:
kozysta
korzysta Dzin ;) jamaicanflower, d czego zmierzaja te pytania?Bo ja juz sie chyba p ogubilam :|
i'm - 2007-02-07, 10:50

no to niech będą, koleżankami, znajomymi, przyjaciółmi, ziomkami, ale niech nie będą w związku, kuźwa w jakim związku ?? związek opiera się na chodzeniu razem na zakupy ?? czy niewiem przenoszeniu mebli w pokoju rodziców ?? może sobie zrobią dziecko a jak ono zapyta gdzie tatuś to mamusia powie że poszedł na dziwki bo mamusi sie niechce, debilizm i jeszcze raz głupota.
Ted Bundy - 2007-02-07, 11:08

cóż, Im, niektórym relatywizm wykrzaczył się do granic niemożliwosci. Dając przyzwolenie na takie zachowanie sankcjonuje się patologię, groźną jak rak.
Qzik - 2007-02-07, 11:46

Nie wiemy nic o sytuacji autora topiku i nie musi on nam jej opisywać - jego prawo. Większość założyła, że będzie on realizował plan bez wiedzy kobiety i dorobiła sobie historię o miłości i zdradzie, a w rzeczywistości może być zupełnie inaczej. Wreszcie - autor zadał proste pytanie, a odpowiedział tylko Błażej.
Naprawdę aż tak trudno powstrzymać się od oceniania człowieka? Tak trudno wytrzymać bez tych wszystkich: "jak ja bym była twoją dziewczyną..." "jak twoja dziewczyna się dowie..." "przyszłości dla tego związku nie widzę..." ? A już takie kwiatki:
i'm napisał/a:
jak masz temperament to sobie zwal konia

zdecydowanie należało sobie podarowć. Chłopak się na obcego człowieka zdenerwował, bo "wkurzają go tacy lamerzy". Litości.

księżycówka - 2007-02-07, 17:30

i'm napisał/a:
związek opiera się na chodzeniu razem na zakupy ??
Moze czyjs tak.
i'm napisał/a:
czy niewiem przenoszeniu mebli w pokoju rodziców ??
Dla kogos moze tak.
Zwiazkiem jest przyjazn - zwiazek uczuciowy w ktorym dominuje platoniczna milosc miedzy 2 badz wiecej osobami.
Zwiazek nie oznacza milosc - sa zwiazki ze wzgledow materialnych, dla obopolnych korzysci.
Sa zwiazki tylko dla sexu.

SĄ RÓŻNE ZWIĄZKI A KAŻDY ROZUMIE TO TROCHE INACZEJ.
TedBundy napisał/a:
niektórym relatywizm wykrzaczył się do granic niemożliwosci. Dając przyzwolenie na takie zachowanie sankcjonuje się patologię, groźną jak rak.
To ze jest sie w stanie rozumem objac to ze ktos moz emiec inne podejscie do tego nie znaczy od razu ze wszystkei takie rzeczy oceniam poztywnie czy popieram.
Ted Bundy - 2007-02-07, 19:54

moon napisał/a:
Sa zwiazki tylko dla sexu.


raczej układy, deale :)

moon napisał/a:
Zwiazek nie oznacza milosc - sa zwiazki ze wzgledow materialnych, dla obopolnych korzysc


nie plugaw terminem "związku" kure.wstwa czy sankcjonowanego sponsoringu :|

księżycówka - 2007-02-07, 23:21

TedBundy napisał/a:
raczej układy, deale :)
Ty to tak nazywasz. Ludzie ktorzy w nich zyja niekoniecznie.
TedBundy napisał/a:
nie plugaw terminem "związku" kure.wstwa czy sankcjonowanego sponsoringu :|
Twoim chyba terminem.
Dla mnie zwiazek to jets zwiazek - materialny, emocjonlany, fizyczny, psychiczny itp. po pros tu.

jamaicanflower - 2007-02-14, 21:18

moon napisał/a:
jamaicanflower, d czego zmierzaja te pytania?Bo ja juz sie chyba p ogubilam :|

Sama nie wiem. Wygląda na to, Mooniaczku, że wykorzystałam Twoje wypowiedzi jako katalizator dla uzyskania własnych wniosków :P Próbowałam sobie to wszystko wyobrazić i wyklarować pogląd na sprawę. No i wyszło mi, że, owszem, przystałabym na wizyty u prostytutki z wzmiankowanych gdzieś w temacie powodów, nie byłaby to też dla mnie zdrada. Ale nie wiem jak długo wytrzymałabym psychicznie, znalazłszy się w tak bolesnej sytuacji :/

Jasiu24 - 2008-11-04, 17:01
Temat postu: Wizyta u prostytutki i ...
Witajcie forumowcze. Mam małe pytanko do męskiego grona tej społeczności. No to zaczynajmy:

Niedawno kumpel wpadł po mnie, i zawiózł na miasto. Podjechaliśmy pod budynek i on powiedział, że jego kobieta zerwała zaręczyny więc on chce jechać na dziwki i mnie tez zabiera.
Spoko pomyślałem bo nie miałem kobiety od chyba 4 miesięcy więc mimo strachu się zgodziłem.

No to dotarliśmy, witają nas półnagie 3 panie z czego kumpel wybiera jedną a ja drugą i ...
No właśnie. Ja osobiście nie oczekiwałem wiele i miałem świadomość, że ten cały sex będzie od niechcenia. Pozwólcie jednak, że opowiem parę rzeczy a potem zadam pytanie.

- dziewczyna nie pozwoliła mi zapalić swiatła
- zamiast pogadać chociaż z 5 min( bo wszystkie trzy wiedziały, że jesteśmy tam pierwszy raz bo to było widać i sami o tym powiedzieliśmy) żebym się trochę uspokoił to ona raz dwa zrzuciła z siebie wszystkie ciuchy i się zapytała "rozbierasz się czy nie"
- nie chciała mi robić loda bez gumy
- jak ją już posuwałem to nie pozwoliła się dotykać po łechtaczce (żeby nie było jej dobrze czy co ?)
- ta prezerwatywa była jakaś lewa w ogóle bo owszem lodzik był full wypas ale co z tego jak nie mogłem dojść
- obok nas grało głośne radio i w ogóle nie mogłem się skupić

I na koniec: co chwila zerkała na zegarek censored lol

No i teraz pytanie: czy wszystkie prostytutki odwalają taką lipę ? Sądzę, że nie i że gdzieś tam są młode napalone co lubią zabawę a nie tylko zarobek i odwalenie roboty. Nie chodzi o kasę bo mogłem zapłacić więcej ale po co jak nic za to nie dostałbym i tak. Czy jest może jakieś forum gdzie faceci co byli np: w lokalach we Wrocławiu piszą to i tamto o tym co zastali ? Bo przecież nie będę dzwonił i się pytał laski "czy będzie trochę zmysłowości czy jak maszynka do mięsa działasz" ?

Co myślicie o całej sytuacji ? Chcę się przez godzinę zabawić a nie spuścić się i papa bo to już wolałbym chyba sobie zjechać niż się stresować. Jeżeli ktoś zna jakieś miejsce we Wrocławiu, gdzie nie będzie wyżej wspomnianych wad (i będą czarne szczupłe i ładne panienki) to nawet może mi na PW napisać bo będę wdzięczny :-] Albo tak jak wspominałem jakieś źródło informacji itp

Najśmieszniejsze w całej sytuacji jest to, że ja nie doszedłem i się stresuję, że mi nie stanął a kolega doszedł i pękła prezerwatywa i dziewczyna spokojnie powiedziała, że nie bierze tabletek [:D]

Dzindzer - 2008-11-04, 17:17

Tu sa linki do podobnych tematów
http://agnieszka.com.pl/f...ght=prostytutka

http://agnieszka.com.pl/f...ght=prostytutka

http://agnieszka.com.pl/f...ght=prostytutka

http://agnieszka.com.pl/f...ght=prostytutka

Tam trzeba było sie wpisać :>

Jasiu24 napisał/a:
- nie chciała mi robić loda bez gumy

Dziwisz się ??
Chciał byś by robiła Ci to taka która mogła kilka dni temu złapać jakieś świństwo robiąc to bez gumki

Jasiu24 napisał/a:
- ta prezerwatywa była jakaś lewa w ogóle bo owszem lodzik był full wypas ale co z tego jak nie mogłem dojść

A może to nie wina prezerwatywy :>

Jasiu24 napisał/a:

I na koniec: co chwila zerkała na zegarek censored lol

Bo pracuje na godziny i/lub byłes tak kiepski czy nudny, że sie końca nie mgła doczekać

Jasiu24 napisał/a:
Czy jest może jakieś forum gdzie faceci co byli np: w lokalach we Wrocławiu piszą to i tamto o tym co zastali ?

Se poszukaj, chyba tyle umiesz

Jasiu24 napisał/a:

Co myślicie o całej sytuacji ?

Kiepska agencja kiepski seks

Jasiu24 napisał/a:
Najśmieszniejsze w całej sytuacji jest to, że ja nie doszedłem i się stresuję, że mi nie stanął a kolega doszedł i pękła prezerwatywa i dziewczyna spokojnie powiedziała, że nie bierze tabletek [:D]

Czyli czym się stresujesz ??
Że nie doszedłeś ?? Że kolega doszedł a Ty nie ?? Że im pękła ?? Że ona nie bierze tabletek ( może używa czegoś innego) ??

Jasiu24 - 2008-11-04, 17:29

Dziękuję za szybką odpowiedz, jutro poczytam wszystkie te 4 tematy.
OK no to może jednak wolałbym nic nie złapać jakiegś czegoś ale chcę loda bez gumy.

"Kiepska agencja kiepski seks" o to racja. Ale...

Stresuję się bo nie wiem właśnie dlaczego mi nie doszedłem. Żaden ze mnie super-kochanek i mam bardzo kiepską samoocenę no ale byłem zestresowany. Chyba fiziologia powinna jednak zadziałać prawda ? Czy w stresie to jednak przy najpiękniejszej panience można mieć "kłopot" ?

(wszystkie odp przeczytam dopiero jutro)

Dzindzer - 2008-11-04, 17:33

Obca kobieta, ostentacyjnie pokazująca, ze odwala swoja prace, radio, stres. Nie masz się czym przejmować. Większość facetów miała choć raz w życiu sytuacje podobna do Twojej ( nie chodzi o prostytutkę tylko o to że nie doszli).
Jasiu24 napisał/a:
Żaden ze mnie super-kochanek i mam bardzo kiepską samoocenę no ale byłem zestresowany

To wiele wyjasnia.
Jasiu24 napisał/a:
Chyba fiziologia powinna jednak zadziałać prawda ?

Zadziałała, stanął Ci.

Olivia - 2008-11-04, 17:44

Jasiu24 napisał/a:
No i teraz pytanie: czy wszystkie prostytutki odwalają taką lipę ? Sądzę, że nie i że gdzieś tam są młode napalone co lubią zabawę a nie tylko zarobek i odwalenie roboty.

No cóż, dla niektórych to praca jak każda inna. I one po prostu wykonują swoją pracę, ściśle wg przepisów BHP. :)

Daj spokój, czego Ty się spodziewałeś po seksie z prostytutką? No niestety, ale chyba związek bez zobowiązań by Ci dał więcej, i zaoszczędziłbyś trochę przy okazji.

pafeu - 2008-11-04, 19:39

Pomyśl sobie, że taka prostytutka ma takich jak Ty 10 dziennie ;p I pomyśl, że akurat Ty byłeś 9 albo 10 i tylko czekała na koniec roboty;p Przecież dla niej to nic innego jak robota, którą musi odwalić i idzie do domu. Tym bardziej, że nie ona wybiera sobie partnerów, tylko oni ją. Np taki 56letni, spocony, gruby dziadek z włosami na całym ciele ;p I co? Seks dla niej musi być suuupeeerrr <banan> <banan> <banan>
księżycówka - 2008-11-04, 20:29

Chyba masz jakieś dziwne pojęcie o tej pracy.
To co opisałeś było dokładnie tym czego mogłeś się spodziewać. Chcesz dobrego seksu, żadnych lodów w gumkach? Znajdź sobie kochankę, która będzie chciała seksu z Tobą, a nie kasy za seks. Przecież o nic innego w tym nie chodzi.
A że nie doszedłeś? To nie automat. Tak działa stres.

Wujo Macias - 2008-11-04, 21:18

A na przyszlosc z kolega wybierajcie takie oto cuda:
www.odloty.pl
I taka luzna dygresja- nigdy nie bylem i nie mam zamiaru odwiedzac. Nie kreci mnie, wrecz obrzydza perspektywa seksu za szmal, z panna ktora nie tylko nie ma juz bieznika ale na dodatek zamontowala sobie na przegubie taryfikator. Nie krytykuje, ale mam niesmak.

kot_schrodingera - 2008-11-04, 21:23

Jasiu24, po pierwsze - nie byłeś w cale extra klientem. większość tego co jej zapłaciłeś trafiła do kieszeni sutenera. więc stąd brak entuzjazmu. ona zarabia na extra numerkach. a alfons na stałej stawce i drinkach po 100 PLN. gdybyś dorzucił dwie stówki i powiedział że bierzesz od razu dwie godziny to zapaliłaby światło, pozwoliła się dotykać i nie zerkała na zegarek. nie postarała się po prostu i potraktowała cię "następny proszę" bo nie byłeś atrakcyjnym dla niej klientem. nic z tego nie miała. bo to jest interes.
Jasiu24 napisał/a:
czy wszystkie prostytutki odwalają taką lipę ?
te za 2 tys za godzinę nie.
Jasiu24 napisał/a:
Sądzę, że nie i że gdzieś tam są młode napalone co lubią zabawę a nie tylko zarobek i odwalenie roboty.
<hahaha>
TFA - 2008-11-04, 21:50

Ja powiem tak, troche empatii czlowieku <szczerbaty>
Maverick - 2008-11-04, 21:59

Te mlode i napalone mozna wyrwac bez placenia.
kot_schrodingera - 2008-11-04, 22:04

Cytat:
Te mlode i napalone mozna wyrwac bez placenia.
Maverick, jest tak męski że jak idzie do burdelu to one mu płacą <diabel>
Jasiu24 napisał/a:
Chyba fiziologia powinna jednak zadziałać prawda ?
no właśnie, fizjologia a nie mechanika. jasne?
Dzindzer - 2008-11-04, 22:48

Cytat:
Te mlode i napalone mozna wyrwac bez placenia.

Nie licząc zainwestowania w drinka, chociaż czasami tanie wino wystarczy <szczerbaty>

neo7 - 2008-11-04, 23:07

Jasiu24 napisał/a:
- dziewczyna nie pozwoliła mi zapalić swiatła
- zamiast pogadać chociaż z 5 min( bo wszystkie trzy wiedziały, że jesteśmy tam pierwszy raz bo to było widać i sami o tym powiedzieliśmy) żebym się trochę uspokoił to ona raz dwa zrzuciła z siebie wszystkie ciuchy i się zapytała "rozbierasz się czy nie"
- nie chciała mi robić loda bez gumy
- jak ją już posuwałem to nie pozwoliła się dotykać po łechtaczce (żeby nie było jej dobrze czy co ?)
- ta prezerwatywa była jakaś lewa w ogóle bo owszem lodzik był full wypas ale co z tego jak nie mogłem dojść
- obok nas grało głośne radio i w ogóle nie mogłem się skupić

I na koniec: co chwila zerkała na zegarek censored lol

no to sobie poużywałes
Jasiu24 napisał/a:
Najśmieszniejsze w całej sytuacji jest to, że ja nie doszedłem i się stresuję, że mi nie stanął

skoro ci nie stanął to jak ją posuwałeś?
Jasiu24 napisał/a:
- nie chciała mi robić loda bez gumy

ale rzekomo
Jasiu24 napisał/a:
ta prezerwatywa była jakaś lewa w ogóle bo owszem lodzik był full wypas ale co z tego jak nie mogłem dojść

skoro to był lodzik w prezerwatywie to wątpię żeby był full wypas, może dlatego właśnie
Jasiu24 napisał/a:
ja nie doszedłem

Andrew - 2008-11-05, 07:57

lód bez gumki jest niemozliwy z racji mozliwosci zarazenia sie chocby HIV
Dotykanie rekoma jej narzadów płciowych (wkladanie tam paluszków ) bo o to Ci chodziło chciałes siegnac paluszkami do jej lechtaczki i poczuć jej "wilgoc " tak samo !! stad mialeś to co miałeś ! <aniolek>

Ted Bundy - 2008-11-05, 10:03

trafiłeś do kiepskiego burdelu, więc nie ma co oczekiwać kolacji przy świecach <diabel>
Wujek rzucił linka odloty, kupę tam ogłasza się studentek-cichodajek ,które z reguły bardziej angażują się w wykonywaną pracę. Dzielą chatę z koleżanką i nie zawsze jest nad nimi jakiś pimp. Dwóch z mojej paczki bywa regularnie 2 razy na tydzień, nigdy na odloty nie narzekali.

eng - 2008-11-05, 11:53

Jasne, widziałeś kiedyś taka z odlotów na żywo ? ja tak, nawet kilka i dziękuje bardzo ... jakby mi dopłacali to bym nie chciał ...
Jasiu24 - 2008-11-05, 12:54

ufffff ok już mi trochę lepiej po przeczytaniu odpowiedzi. Akurat dla mnie były bardzo ważne.
Widać stres zdziałał swoje. Ale z tym lodem w gumie to dla mnie i tak to było coś nowego bo dziewczyna się tak starała przez 20 minut jak żadna wcześniejsza którą miałem. Rękami tu i tam i w ogóle chyba go całego połykała bo zęby czułem na samym dole i dlatego napisałem, że to full wypas - teraz to jednak jak sobie poyślę, że coś takiego może też być beż prezerwatywy to lol gorąco mi się robi. Wkońcu stanął i sobie popykałem przez chwilkę i już konieć czasu. Coś chyba wrażliwy jestem bo jeszce rano mnie bolał :)

Anyway dzięki za odpowiedzi wszystkim.

Andrew - 2008-11-06, 07:23

trzeba było patrzec na zegarek, jak nic Cie w tej kwesti wydymała [:D]
Maverick - 2008-11-06, 20:16

Albo z budzikiem przyjsc :P W sumie dobra rada na przyszlosc dla innych :P
shaman - 2008-11-06, 20:34

Tak jakby poszedł do Urzędu Miasta, ponarzekał że pani w okienku mogłaby być miła z większym entuzjazmem, żeby na końcu zwątpić czy potrafi być szarmancki bo nie raczyła się uśmiechnąć na do widzenia.

A skoro już nie muszę jako peirwszy z dygresją wyjeżdżać: korzystanie z usług prostytutek może być czymś normalnym, ale kiedy robi się to "bo dziewczyna kumpla rzuciła i kumplowi smutno" to się staje groteskowo zabawne [:D]

Ted Bundy - 2008-11-06, 21:10

czemu? Wielu chodzi w gromadzie, raźniej <diabel> Najgorzej, jak w dwójkę jedzie się na ulicznicę, np na loda. Jeden idzie na spacer na dymka, drugi siedzi. Potem zmiana zawodnika ;DD
Krzych(TenTyp) - 2008-11-06, 22:24

TedBundy napisał/a:
czemu? Wielu chodzi w gromadzie, raźniej <diabel> Najgorzej, jak w dwójkę jedzie się na ulicznicę, np na loda. Jeden idzie na spacer na dymka, drugi siedzi. Potem zmiana zawodnika ;DD


Z kąd ja to znam <diabel>

Pit - 2008-11-07, 00:45

hehe - też dość ciekawa kwestia <diabel> . Mam w niej jednak dość odmienne zdanie. Moim zdaniem za seks płacą frajerzy lub desperaci. Mam 33 lata i nigdy nie korzystałem z takich usług. Jeździłem kiedyś na dłuższe delegacje z fajnymi kolesiami i czasem jak nas napadło to część jeździła po drogach w poszukiwaniu "bizneswoman".
Ja w tym czasie wolałem pobajerować dwie młode barmanki z hotelowego baru i za cenę dwóch drinków miałem z jedną zabawę niemal całą noc. A kolega z pokoju po godzince zabaw z "bizneswoman" zasnął w ramionach drugiego kumpla <fuckoff> bo do pokoju go nie wpuściłem (trójkąt to i owszem ale z dwiema paniami a nie dwóch na jedną ;P)

Pozdrawiam

Andrew - 2008-11-07, 08:03

A ja mam 44 i raz skorzystałem ! z racji zwykłej ciekawosci jak i zaliczenia tego "aspektu" zycia. Nie podobało mi sie ! a i profesjonalizm owych Pan jest mocno w naszych głowach przesadzony ! jak i ich umiejetnosci - tak samo.
I nie ma iż ja tak trafiłem ! wiem co pisze ...
Tez jestem, w stanie wyrwac kobiete na sex , tyle ze w moim wieku to juz liczy sie troche cos innego niż tylko samo podniecenie jak i ządza.
Dlatego rozumiem ludzi którzy ida na dziwki - ida bowiem na łatwizne i im ona wystarczy . Ot cala filozofia. <browar>

Ted Bundy - 2008-11-07, 09:42

Pit napisał/a:
Ja w tym czasie wolałem pobajerować dwie młode barmanki z hotelowego baru i za cenę dwóch drinków miałem z jedną zabawę niemal całą noc


super, pewnie duma rozpiera? :D Większy szacunek mam dla tych co na k... jeżdżą, niż ze szmirami się zabawiają. Też mi rozrywka.

Zaq - 2008-11-07, 11:25

TedBundy napisał/a:
super, pewnie duma rozpiera? :D Większy szacunek mam dla tych co na k... jeżdżą, niż ze szmirami się zabawiają. Też mi rozrywka.
Ciekawe czy dożyję czasów, kiedy szanować się będzie kogoś za to jakim jest człowiekiem, a nie za to z kim sypia.
Dzindzer - 2008-11-07, 12:08

Pit napisał/a:
Moim zdaniem za seks płacą frajerzy lub desperaci

Moim zdaniem te dwie grupy stanowią większość, ale tam nie tylko tacy chodzą. chodzą tez tacy których stać by mieć kobieta bo są inteligentni, niebrzydcy, dość zamożni, ale nie chcą kobiety, komplikacji, chcą seksu na jasnych zasadach. Mężowie których żony sa w ciąży zagrożonej i nie można z nimi się kochać, i ci od oziębłych którzy myślą, że to mniejsza zdrada. Faceci którzy chcą się zabawić, ale ich reputacja nie pozwala im na panny na boku. Wymieniać by można długo.

TedBundy napisał/a:
Większy szacunek mam dla tych co na k... jeżdżą, niż ze szmirami się zabawiają.

a jak to sie ma w przypadku Twoich kumpli ?? Czy do nich straciłeś szacunek ( lub duża część szacunku) bo się kur** ze szmirami ??

Zaq napisał/a:
Ciekawe czy dożyję czasów, kiedy szanować się będzie kogoś za to jakim jest człowiekiem, a nie za to z kim sypia.

Są ludzie którzy szacunku nie mierzą życiem seksualnym. Ale czasów, że każdy tak będzie postępował nie dożyjesz, nie ma szans

Ted Bundy - 2008-11-07, 13:14

a czym jeszcze? Jak się ktoś prowadzi, tak się go ocenia. Jak postępuje jak szmata - wnioski są oczywiste. Dziwne dla mnie jest to zdziwienie niektórych.
Maverick - 2008-11-07, 13:14

Zaq napisał/a:
Ciekawe czy dożyję czasów, kiedy szanować się będzie kogoś za to jakim jest człowiekiem, a nie za to z kim sypia.
Dzindzer napisał/a:
Są ludzie którzy szacunku nie mierzą życiem seksualnym. Ale czasów, że każdy tak będzie postępował nie dożyjesz, nie ma szans
Przeciez sami byscie tego nie przestrzegali. Wyobrazcie sobie sytuacje: jakis powiedzmy bardzo dobry lekarz (albo ktokolwiek inny). Wybitny specjalista, szanowany itd. Tyle ze pedofil co jezdzi na wakacje do krajow gdzie seks z dziecmi jest legalny (zalozmy ze takie kraje sa, bo pisze o legalnym, a nie niesciganym).
No i ciekaw jestem czy byscie go darzyli takim samym szacunkiem. Formalnie by zadnego prawa nie lamal.

Wiec jak? Oddzielacie seksualnosc od reszty?

Ted Bundy - 2008-11-07, 13:15

Dzindzer napisał/a:
Mężowie których żony sa w ciąży zagrożonej i nie można z nimi się kochać,


i to tłumaczy wizytę u dziwki? Ręce opadają. Ch.... nie myśli prawdziwy facet. Nigdy.

Pit - 2008-11-07, 13:22

TedBundy napisał/a:
pewnie duma rozpiera

- niby dlaczego - nigdy nie rysowałem kresek na ścianie bo i po co. Natomiast Ted masz widzę tendencję do permanentnego oceniania innych. Kobieta może być najgorszą zołzą ale jest ok jak udaje niedostepną tak ? Widzę że chyba mało kobiet spotkałeś w swoim życiu. Jeśli facet sprawi że ona poczuje się naprawdę kobietą , że się mu podoba (i vice versa oczywiście) to wierz mi że prawie każda chciałaby spędzić z nim taką noc - kwestia tylko która będzie na tyle otwarta aby dać się ponieść magii chwili. To czy kobieta poczuje się szmirą po takim zdarzeniu zależy tylko od faceta.
Ciekawe jest że nikt nie traktuje ludzi np. uprawiających wspinaczkę czy skoki ze spadochronem za samobójców. To co mówisz nazywa się programem społecznym który nie ma często zbyt racjonalnego uzasadnienia ale mówi co wypada a co nie.
Nie mam ochoty się nad tym rozwodzić - każdy ma swój system wartości ale ty przesadzasz z ocenami innych

pozdrawiam

Dzindzer - 2008-11-07, 13:28

Maverick napisał/a:
Tyle ze pedofil

To juz jest przestępstwo. W tym przypadku to, ze tam to legalne do mnie jakoś nie przemawia. W tym przypadku faktycznie w jakiś sposób chyba oceniała bym go również przez pryzmat tego. Co innego gdyby to był człowiek by tam mieszkał.
Gdyby sypiał z jakimiś szesnastkami to bym nie straciła szacunku do niego jako do człowieka.

TedBundy napisał/a:
i to tłumaczy wizytę u dziwki?

A czy ja ich tłumacze bądź usprawiedliwiam ??
Ja wymieniłam powody bez oceniania ich. Ted jak chcesz się czepiać to upewnij się, ze dobrze zrozumiałeś coś czego chcesz się czepiać, bo potem się ośmieszasz tylko.
I co z tym szacunkiem do kumpli ??

Ted Bundy - 2008-11-07, 13:30

Pit napisał/a:
Natomiast Ted masz widzę tendencję do permanentnego oceniania innych


nie zostałem skażony wirusem relatywizmu, pewnie dlatego. Nie uznaję w szmirstwie odcieni szarości.

Pit napisał/a:
Kobieta może być najgorszą zołzą ale jest ok jak udaje niedostepną tak ?


nie chodzi o udawanie niedostępnej. Nikt normalny i rozsądny nie potraktuje poważnie, w kontekście związku kobiety, która przed nim po paru h znajomości rozłoży nogi. Jak go ciśnie i nie uznaje przeciwskazań, zabawi się i najczęściej kopnie w dupę. Potraktuje paskudnie użytkowo. Trudno traktować poważniej kogoś, kto tak szybko odsłania karty, kto przehandluje swoją intymność z pierwszym lepszym fagasem. Zna go? Myśli że warto? Przehandlować coś tak bliskiego, pięknego, osobistego? Nie. Dupą wtedy myśli. Wyłącznie. A to skreśla permanentnie, od razu. W kontekście kobiety na długo, bo dupodajki, jak najbardziej. Jeżeli kogoś takie kręcą, różne bywają perwersje.

[ Dodano: 2008-11-07, 13:32 ]
Dzindzer napisał/a:
I co z tym szacunkiem do kumpli


tymi co na dziwki jeżdżą? Jest i będzie, bo znam ich kopę lat. Ze szmir się niektórzy wyleczyli, stawiając na płatne zabawy. Są i tacy, którzy szukają miłości życia, bo zrozumieli, że spieprzyli wczesniej wiele. Do tych szacunek jeszcze większy. Za to, że zrozumieli i szczerze mówią - tak, myliliśmy się.


[warn - za niedotrzymywanie poziomu ogólne, w szczególności w zaznaczonym]

Zaq - 2008-11-07, 13:33

TedBundy napisał/a:
Jak się ktoś prowadzi, tak się go ocenia.
Co znaczy prowadzi? Dwoje dorosłych ludzi nie łączy uczucie, ale mają ochotę na seks ze sobą. Co w tym złego?

TedBundy napisał/a:
Jak postępuje jak szmata - wnioski są oczywiste.
Tyle, że "szmata" nic nikomu złego nie robi, żadnej krzywdy, żadnego negatywnego skutku. Po prostu korzysta z wolności, co z jakichś powodów jest solą w oku tzw. "szanujących się".
Ted Bundy - 2008-11-07, 13:38

Dzindzer napisał/a:
Gdyby sypiał z jakimiś szesnastkami to bym nie straciła szacunku do niego jako do człowieka.


wybacz, dorosły mężczyzna, odczuwający pociąg do wyrośniętych nastolatek nie jest normalny. Jeżeli rok wcześniej podpadał pod paragraf, nagle nie staje się czymś pożądanym. Gdybym był ojcem takiej szesnastolatki, zboczeńca zdrapali by ze ściany.

Zaq - 2008-11-07, 13:39

TedBundy napisał/a:
nie zostałem skażony wirusem relatywizmu
I to jest największe Twoje nieszczęście.

TedBundy napisał/a:
Nikt normalny i rozsądny nie potraktuje poważnie, w kontekście związku kobiety, która przed nim po paru h znajomości rozłoży nogi.
Ale to czasem bywa początkiem bardzo normalnego i rozsądnego związku. Życie.
Dzindzer - 2008-11-07, 13:40

Cytat:
Nikt normalny i rozsądny nie potraktuje poważnie, w kontekście związku kobiety, która przed nim po paru h znajomości rozłoży nogi.

Czemu ??
W końcu ta kobieta jest tego samego pokroju jak ten który po paru h wyciąga fiuta ?? więc jakim prawem on ma się czuć lepszym od niej ??

TedBundy napisał/a:
z pierwszym lepszym fagasem.

Nikt nie idzie z pierwszym lepszym fagasem. Idzie z kims kto jest godzien by nogi rozłożyć. Może w Twoim otoczeniu faceci pchają wszędzie gdzie się da i dlatego tak to postrzegasz
Czemu w takich przypadkach tak jednoznacznie źle oceniasz tylko kobietę ??
Czemu nie pisesz o facetach ??

TedBundy napisał/a:
Jest i będzie, bo znam ich kopę lat.

Im szacunek się należy, sypiającej z wieloma nie. I Ty nie jesteś relatywizmem skażony ??
Ty nim tak przesiąkłeś, ze nawet tego nie widzisz.

TedBundy napisał/a:
Do tych szacunek jeszcze większy

Byli męskimi szmirami i się zmienili. Kiedyś pisałeś, że szmira zawsze szmira zostanie. Ale to nie nowośc u ciebie, ze masz podwójne standardy oceniania


Pytanie mam.
Kilka razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że seks z prostytutka to nie zdrada albo mniejsza zdrada. Co o tym sadzicie ??

Dzindzer - 2008-11-07, 13:51

TedBundy napisał/a:
Jeżeli rok wcześniej podpadał pod paragraf,

Dwa lata wcześniej :>

I proszę już wracajmy do tych prostytutek

Maverick - 2008-11-07, 13:56

Dzindzer napisał/a:
To juz jest przestępstwo.
Ale w Polsce, zakladamy ze tam by to nie bylo przestepstwem. Poza tym dziwne troche zeby szanowac kogos lub nie w zaleznosci od tego co jest napisane w KK. rownie dobrze w Polsce mozna zalegalizowac w 100% pedofilie i czy to sprawi ze w cudowny sposob nagle beda oni szanowani? Cos mi sie wydaje, ze szacunek lub jego brak nie zalezy od obowiazujacego prawa tylko systemu wartosci danego czlowieka ktory szacunkiem bedzie darzyc lub nie.
I o ile dla Ciebie sypianie z kim popadnie nei jest podstawa do braku szacunku, dla Teda juz jest. Jednoczesnie wyszlo na to, iz nie masz podstaw do pisania, ze seksualnosc nie powinna wplywac na szacunek lub jego brak, bo sama przyznalas ze pedofila bys nie szanowala. A to przeciez w 100% problem seksualnosci.

Podsumowujac te dywagacje i wracajac tym samym do prostytutek, to wychodzi na to ze to indywidualna sprawa kazdego jak takie cos oceni. Przy tym nie mozna nikomu tej oceny zabronic powolujac sie na w/w tekst o wplywie seksualnosci na ocene jako czlowieka, chyba ze ktos faktycznie by przeszedl obojetnie obok tego ze pan/pani xxx/yyy lubi uprawiac seks z dziecmi.

Ted Bundy - 2008-11-07, 14:05

Zaq napisał/a:
Ale to czasem bywa początkiem bardzo normalnego i rozsądnego związku


nie znam takich przypadków, w bajki nie wierzę. Z tych, co znam, wszystkie skończyły się paskudnie i wielkim płaczem, prędzej czy później.

Dzindzer napisał/a:
W końcu ta kobieta jest tego samego pokroju jak ten który po paru h wyciąga fiuta ?? więc jakim prawem on ma się czuć lepszym od niej


on korzysta z okazji, ona jest po prostu głupia, bo wierzy w piękne słówka i rozkłada nogi. Proste. Kto tu jest naiwny? Jego to w żadnym razie nie tłumaczy. Ale jej tym bardziej. Każda mądra kobieta potrafi takich szybko ocenić i odpalić żałosnych napaleńców na starcie. Sprawdza swojego partnera, swoje emocje i to, czy traktuje ją poważnie.

Dzindzer napisał/a:
Nikt nie idzie z pierwszym lepszym fagasem. Idzie z kims kto jest godzien by nogi rozłożyć.


i po paru godzinach wie, że jest godzien? ;DD Zabawne. Trafia swój na swego wówczas :)

Dzindzer napisał/a:
Czemu w takich przypadkach tak jednoznacznie źle oceniasz tylko kobietę


bo przyzwala na takie zachowanie. Nie mówi nie. Dziwne? Faceci bywają durni i zachowują się króliki. I ktoś daje przyzwolenie na takie zachowania. Kto inicjuje takie akcje? Która kobieta chce faceta jedynie w kontekscie seksualnym? Sama go poderwie na seks? Ile takich desperatek jest? :) Promil?

Dzindzer napisał/a:
Byli męskimi szmirami i się zmienili. Kiedyś pisałeś, że szmira zawsze szmira zostanie


widzisz, pierwiastek szmirstwa ciężko z siebie usunąć. On długo będzie siedział. I oni zdają sobie z tego sprawę, że długie przebywanie w takim towarzystwie zaburzyło ich spojrzenie na kobiety. Te wartościowe. Proces korekcji może trwać dosyć długo, to oczywiste.

Dzindzer napisał/a:
Kilka razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że seks z prostytutka to nie zdrada albo mniejsza zdrada.


podobna prawda do tej, iż Obama to przełom i normalność ;DD

Dzindzer - 2008-11-07, 14:18

TedBundy napisał/a:
on korzysta z okazji, ona jest po prostu głupia, bo wierzy w piękne słówka i rozkłada nogi

Ale dla czego zakładasz, ze to naiwna zmamiona pięknymi słówkami gąska. Może ona również korzysta i cieszy sie, ze sobie poużywała ??

TedBundy napisał/a:
nie znam takich przypadków, w bajki nie wierzę. Z tych, co znam, wszystkie skończyły się paskudnie i wielkim płaczem, prędzej czy później.

Jestem takim przypadkiem. Moja Ciocia tez jest takim przypadkiem. Do śmierci jej męza byli ze sobą szczęśliwi. Inna moja ciotka oddała się dopiero po ślubie, małżeństwo trwało 6 czy 7 lat. Tu nie ma reguły

TedBundy napisał/a:

podobna prawda do tej, iż Obama to przełom i normalność ;DD

Nie wrzucaj swojej obamowej obsesji do tematu :>

Andrew - 2008-11-07, 14:23

Wiecie co ? ..ja tam wole kobiete wyzwoloną która jak ma ochote na sex to go uprawia z kims kogo uzna za stosownego do tego celu. Jednak nie uprawia go na dyskotekach w kiblu itd. z przygodnymi facetami. Wszystkie cnotki jak i córeczki mamusi dbajace o swoją cnote jak ja o samochód odrzucam ! jesli mam uchodzic za to za szmira - to sie cieszę iz nim jestem. Wole wlasne kółko zainteresowan i nikt mnie nie przekona do cudzego. Nie bede też wyzywał tych innych ludzi od szmir bo mi to nie potrzebne ! bede od nich jednak stronił . <browar> tak samo jak od cnotek dewotek, córeczek mamusi, jak i od "seks po slubie" One zas beda stroniły ode mnie i o to chodzi. Każdy niech znajdzie dusze jemu pokrewna, a od innych sie odp...oli [:D]
Gadacie tu w tym temacie jak by było o czym ? prostytucja byla i jest, tak samo jak czlowiek z podstawowym wyksztalceniem i ten z wyzszym, ale i tu i tam znajdziesz wartosciowych ludzi , jak i dennych .

Pit - 2008-11-07, 15:57

Hehe - rzadko to się zdarza ale wyjątkowo zgadzam się z tym co napisał Andrew w ostatnim poscie.
Andrew napisał/a:
Jednak nie uprawia go na dyskotekach w kiblu itd. z przygodnymi facetami

- to jest jak jedzenie - możesz zjeść zaje...e danie prosto z opakowania kartonowego , albo trochę się wysilić i przygotować z tego danie w takiej wersji jak było przewidziane, zjeść podane na porcelanowych talerzach i skonsumowane srebrnymi sztućcami. Ted wszystko sprowadza do "jedzenia z kartonu" . Tak można się odnieść do seksu w dyskotece czy w kiblu

Ale Myśląc tym sposobem z pewnością traci się możliwość związku z najlepszą dla siebie kobietą - taką która nie wykręca się bólem głowy i przeważnie jest również bardzo atrakcyjna bo o siebie dba nie kryjąc tego że robi to dla facetów - kobiety uwielbiają być podrywane - nieprawdaż moje panie ? <diabel> . Takie nawet jak pierwotnie zainteresują się facetem to szybko stracą nim zainteresowanie jeśli nie widzą w nim tego ognia. Takie kobiety się nie zaprasza do łóżka - je się zdobywa - a one chcą być zdobywane bo znają swoją wartość i nijaki , byle jaki facet ich nie interesuje. Jeśli Ted jest właśnie taki to tłumaczy to jego poglądy - reakcja obronna na to że najlepsze kobiety mają go gdzieś. To nie on jest do dupy tylko kobiety to szmiry - skąd ja to znam <diabel>

Pozdrawiam

Teraz powinno być OK ;)

Ted Bundy - 2008-11-07, 16:53

Pit napisał/a:
Jeśli Ted jest właśnie taki to tłumaczy to jego poglądy - reakcja obronna na to że najlepsze kobiety mają go gdzieś


mnie inne kobiety niepotrzebne. Jestem w szczęśliwym związku od prawie trzech lat.

Dzindzer napisał/a:
Może ona również korzysta i cieszy sie, ze sobie poużywała


jeszcze gorzej. Co o niej sądzę, to oczywiste. Narzekanie na brak szacunku ze strony mężczyzn wobec kobiet słychać z wielu stron. A na czym ten szacunek ma zostać zbudowany? Na szmirstwie? Litości.

Pit napisał/a:
możesz zjeść zaje...e danie prosto z opakowania kartonowego


jak i możesz rzygać nim dalej niż widzisz :] Nienawidzę tandetnych substytutów i sztucznych radości.

Pit napisał/a:
Takie kobiety się nie zaprasza do łóżka - je się zdobywa - a one chcą być zdobywane bo znają swoją wartość i nijaki , byle jaki facet ich nie interesuje


masz się za takiego nijakiego, kompleksy wychodzą ? :) Kobieta z klasą zachowuje się z klasą i godnością. Dawanie dupy po godzinie znajomości nie jest zachowaniem tej ligi.

Dzindzer - 2008-11-07, 16:55

Koniec tego OT.
kot_schrodingera - 2008-11-07, 20:10

Cytat:
Moim zdaniem za seks płacą frajerzy lub desperaci.
albo tacy którzy na seks nie mają za bardzo co liczyć. brzydale itp. ale w 90% korzystają mężowie oziębłych dam...

[ Dodano: 2008-11-07, 20:12 ]
Dzindzer napisał/a:
Kilka razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że seks z prostytutka to nie zdrada albo mniejsza zdrada. Co o tym sadzicie ??
tanie usprawiedliwienie
lollirot - 2008-11-07, 20:18

Cytat:
albo tacy którzy na seks nie mają za bardzo co liczyć. brzydale itp.

Czyli desperaci właśnie. I frajerzy [:D]

Pit - 2008-11-07, 23:22

TedBundy napisał/a:
masz się za takiego nijakiego, kompleksy wychodzą

- czyżbyś przyjacielu uważał czytających to forum za takich prostaków że wydaje ci się iż kupią twoje odwracanie kontekstu mojej wypowiedzi ? Doskonale wiesz co to znaczyło i twój komentarz o moich kompleksach ma się nijak do tego.
Blazej30 napisał/a:
Dzindzer napisał/a:
Kilka razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że seks z prostytutka to nie zdrada albo mniejsza zdrada

- wg moich standardów nie ma mniejszej lub większej zdrady - tu jest to na zasadzie 0-1 - albo jest zdrada albo jej nie ma. Są pary które pozostawiają sobie w tym aspekcie sporą swobodę ale ja jestem tego przeciwnikiem. Święty nie byłem i nieraz skakałem z kwiatka na kwiatek ale zawsze przestrzegałem zasady - jak jestem w związku to wymagam wierności i sam jestem wierny - teraz też się tego trzymam.

Jeśli facet idzie na dziwki a jest w związku to chyba jest to dość jasny sygnał że coś w tym związku nie tak. Panie które przyłapią na tym swojego faceta powinny moim zdaniem dość uważnie się przyjrzeć swojemu związkowi. Czy przypadkiem facet nie traktuje jej jak zabawki lub czy ona odpowiednio dba o swojego faceta - są pewnie jeszcze jakieś opcje bo powodów zdrady jest tyle co ludzi ale na tę chwilę nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Ogólnie nie leży mi płacić za seks i nigdy tego nie robiłem a jeszcze kochać jedną kobietę a płacić za to drugiej to już zalatuje mi paranoją

Pozdrawiam

shaman - 2008-11-07, 23:29

Dzindzer napisał/a:
Kilka razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że seks z prostytutka to nie zdrada albo mniejsza zdrada. Co o tym sadzicie
Jeśli ktoś stopniuje zdradę, rozczłonkowuje ją na czynniki typu: uczucie + seks + czas - to oczywiste, że dla takiej osoby zdrada z prostytutką jest mniejsza.

Ale niezależnie od przyjętej definicji pozostaje zdradą. Główne problemy pozostają takie same.

księżycówka - 2008-11-08, 17:02

Dzindzer napisał/a:
Kilka razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że seks z prostytutka to nie zdrada albo mniejsza zdrada. Co o tym sadzicie ??
Marne usprawiedliwienie i nic więcej. Ale każdy może sam wyznaczać granice swoje i co innego przez zdradę rozumieć. Dla mnie to zwykła zdrada, a nawet może gorsza. Żenujące dla mnie jest korzystanie z usług takich pań, skoro na świecie jest tyle fajnych kobiet, którym nie trzeba płacić.
Krzych(TenTyp) - 2008-11-08, 17:51

księżycówka napisał/a:
Marne usprawiedliwienie i nic więcej. Ale każdy może sam wyznaczać granice swoje i co innego przez zdradę rozumieć. Dla mnie to zwykła zdrada, a nawet może gorsza. Żenujące dla mnie jest korzystanie z usług takich pań, skoro na świecie jest tyle fajnych kobiet, którym nie trzeba płacić.


O rly ? Czym się różni fajność robienia tego profesjonalnie za kasę do ręki a robienie tego amatorsko za kaskę która gdzieś się po drodze do wyra rozpływa ? Nielogiczne wydaje mi się to postępowanie fajnych pań.

księżycówka - 2008-11-08, 18:32

Krzych(TenTyp) napisał/a:
Czym się różni fajność robienia tego profesjonalnie za kasę do ręki a robienie tego amatorsko za kaskę która gdzieś się po drodze do wyra rozpływa ?
Jedno jest dla kasy i jest pracą, drugie wynika z chęci i jest przyjemnością. Jedno jest drogą na skróty, drugie wymaga odrobiny wysiłku.
Co innego zdradzić, bo poznaliśmy kogoś kto nas tak zafascynował i zaczął pociągać, a co innego iść do prostytutki. O ile pierwsze mogę zrozumieć, o tyle drugie to dla mnie abstrakcja. Jeśli ktoś z kim jestem mi nie wystarcza w tym aspekcie to znak, że coś trzeba zmienić, a nie iść do agencji i problem olać.

Krzych(TenTyp) - 2008-11-08, 18:40

księżycówka napisał/a:
Jedno jest dla kasy i jest pracą, drugie wynika z chęci i jest przyjemnością.


Byś musiała mieć jakieś doświadczenie w tym żeby tak powiedzieć.
Nie zawsze jest tak że dziwka pracuje na pełen etat, i nie zawsze jest tak że nie czerpie z tego przyjemności. Poszukanie dziwki która robi to tak jak chcesz jest tak samo trudne jak poszukanie łatwiej laski z tymi samymi zaletami.

księżycówka napisał/a:
a nie iść do agencji i problem olać.

Problem w tym ze kobiety agencje mają wszędzie. Kobiecie jest prościej zdradzić, facet ma 2 drogi poszukać kogoś kto ceni się za to że nie daje dupy za prędko lub ominąć tę całą otoczkę i ulżyć sobie.

[ Dodano: 2008-11-08, 18:51 ]
Z perspektywy takiej kobiety nie widzę celu w tym żeby darzyć takiego jebakę bardziej niż gościa który jest szczery wobec siebie i otoczenia i idzie do agencji. Można się zeszmacić w każdym miejscu więc nie widzę żadnego motywu który by przemawiał za tym że znalezienie łatwej kobiety jest czymś o wiele bardziej moralnie poprawnym. Nie imponuje mi robienie tego dla sportu bo można kogoś skrzywdzić.

[ Dodano: 2008-11-08, 18:53 ]
Możliwe dlatego jest tak duża rzesza zk*rwiałych ludzi którzy mimo swojego libido zasłaniają się "grą" i egzystują jako równoprawne osoby.

hgh - 2008-11-10, 23:14
Temat postu: despero hehe;)
witam wszystkich mam taki irytujacy mnie problem a wiec mam 21 lat i jestem prawiczkiem szukalem potencjalnej partnerki na ten swoj 'pierwszy raz i do konca zycia" ,ale kazda kobietka mnie po prostu olala wnioskuje ,ze zostalem olany przez wyglad i tak sobie pomyslalem,ze skoro tyle razu zostalem "olany" to juz nie ma co szukac sama tez nie przyjdzie i no niestety chyba czeka mnie swoj pierwszy raz z dziwka ups heh...
tak naprawde to niechce tego robic z prostytutka,ale dla mnie to straszny wstyd w moim wieku byc prawiczkiem(kazdy inny pewnie tez tak uwaza) a z powodu moich nie powodzen wpadlem w kompleksy nie do wyleczenia hehe poradzcie cos ,bo ja nie wiem co sie ze mna dzieje

kot_schrodingera - 2008-11-10, 23:25

po pierwsze dlaczego uważasz że bycie prawiczkiem w wieku 21 lat jest wstydem
po drugie nie polecam profesjonalistki jako partnerki, przynajmniej na pierwszy raz - to seks na zimno, bez grama uczuć.
po trzecie - skoro nie jesteś przystojny to dlaczego nie pomyślałeś o obniżeniu wymagań? poszukaj takiej która cię zechce - po trzydziestce, brzydkiej, po rozwodzie itp uczucie wynagrodzi jej braki

Dzindzer - 2008-11-10, 23:31

hgh napisał/a:
ze zostalem olany przez wyglad

a ja mysle, ze przez coś innego, może nie umiesz rozmawiać z dziewczynami/kobietami, może masz desperat wypisane na czole.
hgh napisał/a:
i no niestety chyba czeka mnie swoj pierwszy raz z dziwka ups heh...

Nie polecam

hgh napisał/a:
ale dla mnie to straszny wstyd w moim wieku być prawiczkiem

Za kilka lat to faktycznie był by wstyd, teraz to chyba jeszcze nie.

hgh napisał/a:
a z powodu moich nie powodzen wpadlem w kompleksy

a próbowałeś je wyleczyć ?? Jeśli sam nie umiesz to poszukaj pomocy

hgh napisał/a:
poradzcie cos

Przeanalizuj na spokojnie sytuacje w których zostałeś olany, skup się na swoim zachowani. Zastanów sie co jeszcze mogło odstraszyć te dziewczyny. Najłatwiej zwalic na wygląd.
Czy próbowałeś zadbać o siebie ?? Ubierać się ładnie, jakąś ciekawa pasującą fryzurkę, zatroszczyć się o cerę ??

Odpowiedź mi na pytanie, co się zmieni po tym jak będziesz miał swój pierwszy raz w agencji ?? Od tego nie staniesz się atrakcyjny, będziesz miał świadomość, że miałeś seks bo zapłaciłeś, znajomym czy potencjalnym partnerka się raczej nie pochwalisz. Po con Ci to ??

Dzindzer - 2008-11-10, 23:34

Blazej30 napisał/a:
po trzydziestce,
Blazej30 napisał/a:
po rozwodzie

Co to ma do obniżania wymagań ??

kot_schrodingera - 2008-11-10, 23:35

Dzindzer napisał/a:
ze zostalem olany przez wyglad

a ja mysle, ze przez coś innego
mam pytanie - dlaczego jeśli facet mówi że jego wygląd jest źle oceniany kobiety twierdzą że nie choć na oczy go nie widziały?

[ Dodano: 2008-11-10, 23:37 ]
Dzindzer napisał/a:
Co to ma do obniżania wymagań ??
kobieta starsza lub w inny sposób nieatrakcyjna może mieć mniejsze wymagania
Dzindzer - 2008-11-10, 23:48

Blazej30 napisał/a:
mam pytanie - dlaczego jeśli facet mówi że jego wygląd jest źle oceniany kobiety twierdzą że nie choć na oczy go nie widziały?

Bo nie sadze by mimo kompleksów, olewania wszystko inne było super. Zresztą dla większości kobiet sam wygląd to nie wszystko.

Blazej30 napisał/a:
kobieta starsza lub w inny sposób nieatrakcyjna może mieć mniejsze wymagania

Tylko, że kobiety po trzydziestce są, zaradne i wymagania maja nie małe, na co często mogą sobie pozwolić. Wiele rozwódek sparzyło się na facetach więc nie weźmie byle czego

Krzych(TenTyp) - 2008-11-10, 23:50

hgh napisał/a:
witam wszystkich mam taki irytujacy mnie problem a wiec mam 21 lat i jestem prawiczkiem szukalem potencjalnej partnerki na ten swoj 'pierwszy raz i do konca zycia"


Życie nie jest loterią, i trzeba sobie pomagać jeżeli masz straszne parcie żeby się pobzykać to poszukaj w tym topicu dał ktoś dobry adres www. Zaoszczędź sobie troche więcej kasy i obdzwoń kilka, jak któraś przypadnie ci do gustu idź. Nie masz nic do stracenia jak się zabezpieczysz.

hgh napisał/a:
tak naprawde to niechce tego robic z prostytutka,ale dla mnie to straszny wstyd w moim wieku byc prawiczkiem(kazdy inny pewnie tez tak uwaza)


Na bank chwalić się tym nie sposób. Wkażdym razie jeżeli to że pozbędziesz się tego z głowy raz na zawsze ze jesteś gorszy na bank poprawi Tobie samoocenę. No chyba ze będziesz na tyle zdeterminowany że zrobisz z siebie jeszcze gorszą mamałyge jaką i pójdziesz w ślad porad koleżanki wyżej.

hgh napisał/a:
a z powodu moich nie powodzen wpadlem w kompleksy nie do wyleczenia hehe poradzcie cos ,bo ja nie wiem co sie ze mna dzieje


To w takim razie pozbądź się kompleksów i wtedy idź na dziwki. Postaraj się zbudować charakter i zabłysnąć przed samym sobą. I dopiero wtedy idź na dziwki, jeżeli będziesz miał jeszcze ochotę.

Widzisz, dziewictwo to nic czym trzeba się przejmować, ani dlatego ze trzeba stracić je z kimś kto będzie twoim ideałem, ani dlatego że zrobisz to z kimś kogo nie kochasz. Ważne jest żebyś postawił na budowanie i tak już niskiej samooceny. A to nie jest aż takie trudne, wystarczy ze zamiast myśleć czego się nie udało Tobie zrobić myśleć o tym co stało się twoimi sukcesami.

Ale jeżeli chodzi o sprawy damsko męskie nie możesz sobie obniżać poprzeczki. To może cię wpędzić w kłopoty. Jeżeli umiesz oddzielić seks od uczuć idź na dziwki będziesz miał z głowy.

kot_schrodingera - 2008-11-10, 23:58

Cytat:
Zresztą dla większości kobiet sam wygląd to nie wszystko.
owszem. ale by poznać inne jego problemy trzeba go poznać. a one nie wchodziły z nim w głębsze interakcje. więc skąd tak głębokość znajomości jego.
Dzindzer napisał/a:
Tylko, że kobiety po trzydziestce są, zaradne i wymagania maja nie małe, na co często mogą sobie pozwolić.
oj, nie wszystkie.
Dzindzer napisał/a:
Wiele rozwódek sparzyło się na facetach więc nie weźmie byle czego
gdyby tak było nie byłoby na tym świecie żon alkocholików...
hgh - 2008-11-11, 11:53

Dzindzer co do mojego ubioru itd nie jest na pewno zly, moze odstrasza je to ,ze jestem lysy? Najlepiej jest kiedy dziewczyna/kobieta mnie oleja a potem mowi,ze to nie winna wygladu itd i na pewno nie jedna by mnie chciala ja naprawde tego nie rozumiem albo ostatnio mowi mi jedna ze nie chce miec zadnego chlopaka itd niecaly tydzien mija i juz kogos ma hehe.. tak jak Dzindzer mowisz za pare lat bycie prawiczkiem bedzie mega wstydem tylko tak sie sklada,ze u mnie juz raczej nic sie nie zmieni i nie znajde partnerki... dopiero chyba po 30stce kiedy to kobiety nie patrza na wyglad tylko co ja wtedy bede mial do zaoferowania takiej kobiecie w lozku ? czerwone poliki i szybki wytrysk? hehehe. a co do moich wymagan na pewno nie szukam jakiej modeli czy niewiadomo czego,,, kiedys szukalem tego idealu ale nie wychodzilo,wiec zaczalem szukac wsrod takich normalnych dziewczynach tez lipa chyba zostaja mi paskudy
kot_schrodingera - 2008-11-11, 12:11

hgh napisał/a:
ja naprawde tego nie rozumiem
po prostu jesteś gorszy <glaszcze>
hgh napisał/a:
Najlepiej jest kiedy dziewczyna/kobieta mnie oleja a potem mowi,ze to nie winna wygladu itd i na pewno nie jedna by mnie chciala
a czy ty gdybyś chciał dać jakiejś kobiecie kosza, powiedziałbyś jej prosto z mostu że ci się nie podoba? próbują osłodzić ci cios
hgh napisał/a:
dopiero chyba po 30stce kiedy to kobiety nie patrza na wyglad tylko co ja wtedy bede mial do zaoferowania takiej kobiecie w lozku ?
gruby portfel?
hgh napisał/a:
co do moich wymagan na pewno nie szukam jakiej modeli czy niewiadomo czego,,, kiedys szukalem tego idealu ale nie wychodzilo,wiec zaczalem szukac wsrod takich normalnych dziewczynach tez lipa chyba zostaja mi paskudy
zależy co nazywasz "normalną kobietą". kobiety zazwyczaj wysoko się cenią. i zwykle mają większy wybór niż facet.
SaliMali - 2008-11-11, 12:13

Cytat:
gdyby tak było nie byłoby na tym świecie żon alkocholików...
no alkocholików na pewno nie :|
Blazej30 napisał/a:
mam pytanie - dlaczego jeśli facet mówi że jego wygląd jest źle oceniany kobiety twierdzą że nie choć na oczy go nie widziały?
bo większość kobiet doskonale wie, że mężczyzna nawet, kiedy nie jest zabójczo przystojny, kiedy nie jest ideałem, ale ma coś ciekawego do zaoferowania to wygląd nie jest istotny. A faceci tacy jak Ty Błażej, czy jak hgh, wolą zrzucić nieumiejętność znalezienia sobie kobiety na wygląd, zamiast zastanowić się nad sobą.
kot_schrodingera - 2008-11-11, 12:16

SaliMali napisał/a:
większość kobiet doskonale wie, że mężczyzna nawet, kiedy nie jest zabójczo przystojny, kiedy nie jest ideałem, ale ma coś ciekawego do zaoferowania to wygląd nie jest istotny
i stąd biorą się ich "przyjaciele" <regulamin> wytłumacz mi zatem dlaczego jeśli nawet mam dobry kontakt z kobietą (np przez gg) to po wymianie zdjęć kontakt się urywa?
SaliMali - 2008-11-11, 12:20

Blazej30 napisał/a:
kobiety zazwyczaj wysoko się cenią. i zwykle mają większy wybór niż facet.
widocznie mają podstawy do tego, żeby tak o sobie myśleć.
Cytat:
gruby portfel?
aaaa, zapomniałam, że to zaraz po wyglądzie ulubiony argument niedołęgów, którzy nic do zaoferowania nie mają.
PFC - 2008-11-11, 12:25

Blazej30 napisał/a:
wytłumacz mi zatem dlaczego jeśli nawet mam dobry kontakt z kobietą (np przez gg) to po wymianie zdjęć kontakt się urywa?


Czyżbyś używał gg wyłącznie do celów seksualnych/matrymonialnych? :> ...Bo jeśli masz być "przyjacielem", to naprawdę nie widzę sensu, by nawet po okazaniu kompromitujących materiałów kontakt miał się urwać. ;) Twój wygląd w owym wypadku nie miałby większego znaczenia... Dlatego wnioskuję, że Twe kontakty bazują na dosyć specyficznym środowisku. :]

SaliMali - 2008-11-11, 12:25

Blazej30 napisał/a:
i stąd biorą się ich "przyjaciele" <regulamin>
guzik prawda. Poprzedni mój facet nie miał ciekawego wyglądu, a tym bardziej grubego portfela, a jednak potrafił mnie sobą zainteresować. Patrząc po koleżankach zajętych, też żaden z facetów nie jest zajebiście przystojny obiektywnie patrząc, a one naprawdę mogą przebierać, ale są z facetami ciekawymi, z którymi dobrze się czują.
Blazej30 napisał/a:
wytłumacz mi zatem dlaczego jeśli nawet mam dobry kontakt z kobietą (np przez gg) to po wymianie zdjęć kontakt się urywa?
może wg Ciebie tylko dobry jest, może ona rozmawia z takim człowiekiem z ciekawości tylko, może już dawno kontakt chciała urwać.
kot_schrodingera - 2008-11-11, 12:26

SaliMali napisał/a:
ulubiony argument niedołęgów, którzy nic do zaoferowania nie mają.
no właśnie! czym wg Ciebie różni się taki niedołęga o super faceta? nie potrafi zabrać kobiety na kolację? stworzyć romantycznej atmosfery? a może nie jest zbyt perspektywiczny? (nie poszukiwała go ostatnio policja)
SaliMali - 2008-11-11, 12:30

Blazej30 napisał/a:
no właśnie! czym wg Ciebie różni się taki niedołęga o super faceta?
to nie jest temat do tego, a gdybyś czytał uważnie wiedziałbyś. Niedołęga nie potrafi sobą zainteresować, nie potrafi pokazać kobiecie, że jest ciekawy- bo najczęściej zresztą nie jest.
kot_schrodingera - 2008-11-11, 12:38

SaliMali napisał/a:
to nie jest temat do tego
jest. bo chcemy pokazać hgh, co ma w sobie zmienić.
SaliMali napisał/a:
Niedołęga nie potrafi sobą zainteresować, nie potrafi pokazać kobiecie, że jest ciekawy- bo najczęściej zresztą nie jest.
czyli reasumując hgh, powinieneś:
- kupić bajerancki ścigacz - liczy się dobry wjazd;
- być na luzie i cool
- powinniście mieć wspólne tematy, więc powinieneś być dobrze zorientowany co do najbliższych imprez i powinieneś się na nich pokazywać;
gwarantuję ci sukces
PFC napisał/a:
Czyżbyś używał gg wyłącznie do celów seksualnych/matrymonialnych? :>
nie <diabel> ale to dobry przykład by pokazać sytuację gdy bodźce wzrokowe są wyprzedzane przez bodźce słuchowe
SaliMali napisał/a:
może wg Ciebie tylko dobry jest, może ona rozmawia z takim człowiekiem z ciekawości tylko, może już dawno kontakt chciała urwać.
a jeśli to ona ten kontakt inicjowała (a ja od dłuższego czasu chciałem urwać - unikałem rozmów itp)
SaliMali - 2008-11-11, 12:49

Cytat:
czyli reasumując hgh, powinieneś:
- kupić bajerancki ścigacz - liczy się dobry wjazd;
- być na luzie i cool
- powinniście mieć wspólne tematy, więc powinieneś być dobrze zorientowany co do najbliższych imprez i powinieneś się na nich pokazywać;
gwarantuję ci sukces
czyli reasumując, Błażej, robisz z siebie coraz większego idiotę i desperata. Ze skrajności w skrajność, raz nie potrafisz czytać, raz nadinterpretujesz. Coraz mniej dziwią mnie Twoje problemy.
Dzindzer - 2008-11-11, 12:54

Proponuje by z dalsza rozmowa przejść do z tematów wcześniej założonych przez autora, bo tu to o prostytutkach
PFC - 2008-11-11, 12:54

Blazej30 napisał/a:
czyli reasumując hgh, powinieneś:
- kupić bajerancki ścigacz - liczy się dobry wjazd;
- być na luzie i cool
- powinniście mieć wspólne tematy, więc powinieneś być dobrze zorientowany co do najbliższych imprez i powinieneś się na nich pokazywać;
gwarantuję ci sukces


Z pewnością w pełni zaspokoi to oczekiwania określonej grupy kobiet. :] ...Tylko czy - nawiązując do tematu - nie będzie to prostytucja wobec własnej osoby? ;)

Blazej30 napisał/a:
a jeśli to ona ten kontakt inicjowała (a ja od dłuższego czasu chciałem urwać - unikałem rozmów itp)


Stwierdziła, że jednak aż takim cudem nie jesteś, by dalej zabiegać o Ciebie. <lol>

Dzindzer - 2008-11-11, 19:51

Wywaliłam w cholerę wszystko po moim ostatnim poście, PFC sie upiekło, bo wysłał posta w tym samym czasie co ja.
Tamta rozmowę kontynuujcie tu http://agnieszka.com.pl/f...der=asc&start=0
Kolejny post nie dotyczący panien latarnianych będzie nagradzany ostrzeżeniem

Piernik - 2008-11-20, 21:21

to ja zapytam wprost, bo temat tego dotyczy- czy jesli korzystam z panienek owych (bo korzystam nie bede kryc sie wcale z tym) czy prezerwatywa zabezpiecza na 100% przed wirusowym zapaleniem watroby typu C ? nie ma na to szczepien, sa tylko na B a brat lekarz mi powiedzial ostatnio ze nie :/ i troche schize mam teraz....bo nie korzystam z pan polskich tylko z ukrainskich albo litewskich :( ...a tam wiadomo ryzyko wieksze...wiec jak to jest prosze o odpowiedz.. moj kolega ostatnio dowiedzial sie ze jest chory na C ..makabra :(
pierzu - 2008-11-20, 21:31

Piernik napisał/a:
to ja zapytam wprost, bo temat tego dotyczy- czy jesli korzystam z panienek owych (bo korzystam nie bede kryc sie wcale z tym) czy prezerwatywa zabezpiecza na 100% przed wirusowym zapaleniem watroby typu C ? nie ma na to szczepien, sa tylko na B a brat lekarz mi powiedzial ostatnio ze nie :/ i troche schize mam teraz....bo nie korzystam z pan polskich tylko z ukrainskich albo litewskich :( ...a tam wiadomo ryzyko wieksze...wiec jak to jest prosze o odpowiedz.. moj kolega ostatnio dowiedzial sie ze jest chory na C ..makabra :(


Nie ma 100%, jest chyba 98% ochrony jesli dobrze kojarze. Ale to naprawde ciezko sie tym zarazic, znam kilka osob chorych, w tym jedna kobiete sredniego wieku, kocha sie z mezem, splodzila dzieci i wszyscy zdrowi, wiec to naprawde jest bardzo mala szansa.

A kolega mogl sie zarazic w inny sposob. HCV jest bardzo latwo zarazic sie np. poprzez kontakt z krwia, lub nie odkazone narzedzia (bardzo duzo osob choruje ktore mialy operacje przed rokiem 2000), w ostatecznosci mozna sie zarazic u dentysty badz fryzjera, to 1 bardziej prawdopodobne, 2 mniej. Dlatego warto zwracac uwage na higiene i sterylnosc w gabinetach.

Piernik - 2008-11-20, 21:53

uff to mnie troche uspokoiles, dzieki :) :) akurat dentyste znam mojego a operacji odpukac nie mialem ;D
Andrew - 2008-11-21, 07:33

Piernik .... jeszcze ci pozoastaje wirus HPV i masa innych
zinnat2 - 2009-01-18, 14:07

runeko napisał/a:

A jakby nie bylo prostytutek to znudzeni mezowie chodziliby gwalcic? Nie sadze. Moze paru ale nie wiekszosc. Moze przynajmniej zajeli by sie rozwiazaniem problemu w malzenstwie a nie szli na latwizne. Myyysleeeec, nie boli. Wierzcie na slowo.


Powiem tak za krótko żyjesz. Jak ożenisz się /wyjdziesz za mąż i <aniolek> yjesz kilka lat to odechce ci się myśleć i pracować nad związkiem i sami będziecie chodzić na dziwki lub męskie odpowiedniki. Sorry za pismo , ale nie wiem czy jesteś chłopakiem czy dziewczyną?

[ Dodano: 2009-01-18, 14:43 ]
Maverick napisał/a:
Przeciez to nic nie zmieni. Jeden raz i nadal bedzie post i zero doswiadczenia. Jesli myslisz ze w czasie godziny czy jednego stosunku czegokolwiek sie nauczysz to sie mylisz.

A po co ma się nauczyć? prawdę pisze i tyle, jak ci nie odpowiada to trudno, komentować możesz. Zycie jest jakie jest. Zawsze każdy będzie narzekać.

Ogolnie nic nie mam przeciw prostytutkom, ale to uznalbym za akt desperacji...


Tak, albo jaj sobie robisz albo nie znasz życia.

Pit - 2009-01-18, 17:09

zinnat2 napisał/a:
Powiem tak za krótko żyjesz. Jak ożenisz się /wyjdziesz za mąż i yjesz kilka lat to odechce ci się myśleć i pracować nad związkiem i sami będziecie chodzić na dziwki lub męskie odpowiedniki

- sorki ale piszesz jak ktoś kto się ożenił bo musiał (z tysiąca różnych powodów - od wpadki przez "wypadałoby już" po rodzice kazali "bo będziesz starym kawalerem").
Masz 30 lat - więc ile miałeś jak się żeniłeś. Jak się wpakowałeś w związek z tzw. "babiszonem" (to z "13-go posterunku" <diabel> ) to pretensje możesz mieć tylko do siebie. Nawet jeśli masz żonę która cię zaniedbuje w łóżku to może odpowiedz na pytanie dlaczego ? Zakładam że twoja żona ma między 25 a 30 lat - to przecież jeszcze nawet nie szczyt kobiecego apetytu na seks - dlaczego odmawia lub się nie stara ? Czyż nie dlatego że o siebie nie dbasz ? Bo jeśli byś dbał to nie musiałbyś płacić za seks - wystarczy wyjść do pierwszego z brzegu klubu aby znaleźć tzw. partychick która pójdzie z facetem do łóżka za 2 drinki (a czasem i bez nich [:D] ). Pomijam już całą zabawę w podryw który bywa równie miły jak sam finał. No i twoja kobieta też chciałaby seksu z tobą , często i jak najlepiej. Bo jeśli ci w łóżku nie odpowiadała to po diabła się z nią żeniłeś. Tak zdrada jak i prostytucja ma swój korzeń w lenistwie - zdrada w lenistwie kobiet (przeważnie), prostytucja w lenistwie facetów.

Pozdrawiam

Ted Bundy - 2009-01-18, 17:39

Pit napisał/a:
Bo jeśli byś dbał to nie musiałbyś płacić za seks - wystarczy wyjść do pierwszego z brzegu klubu aby znaleźć tzw. partychick która pójdzie z facetem do łóżka za 2 drinki


fajna bajka, fajna :) W swoim czasie często w takich miejscach bywałem (z takimi, którzy bardzo pragnęli towarzystwa w.w pań). Ja jechałem się napić. Skuteczność była zerowa. A to nie byli studenci stołujący się w Biedronkach. Nie jest tak łatwo, nawet jak kogoś ciśnie w tym kierunku ;DD

Mati - 2009-01-18, 17:43

TedBundy napisał/a:
Nie jest tak łatwo, nawet jak kogoś ciśnie w tym kierunku ;DD

taaa?? no popatrz...ja tydzień temu miałem bardzo miłą przygodę, dziewczynie nie przeszkadzało, że jej koleżanka siedzi mi na kolanach jak się całowaliśmy i myślę, że tą z kolan wystarczyłoby zaciągnąć w ustronne miejsce i byłoby miło.

więc nie wiem czy to aż taka bajka...no chyba, że ja jestem takie ciasteczko, że dziewczyny do mnie lgną

Ted Bundy - 2009-01-18, 17:48

no popatrz, właściciel firmy transportowej, właściciel laboratorium pomiarów, kierownik spedycji rady nie dali, a Mati dał <diabel> Szacun.
Cóż, ostatnio moi słyszą od niektórych napotykanych pań, że są dla nich już za starzy. <diabel>

Mati - 2009-01-18, 17:56

TedBundy napisał/a:
właściciel firmy transportowej, właściciel laboratorium pomiarów, kierownik spedycji rady nie dali, a Mati dał <diabel> Szacun.

wiesz, jak zaczynasz tańczyć z dziewczyną, to rzadko która pyta się kim jesteś z zawodu...rzadko pada pytanie czy ten hajs co masz w portfelu to Twoja cała wypłata czy kasa odłożona na balety i raczej nie ważne czy jesteś dyrektorem firmy transportującej kurczaki, czy co tydzień w sobotę rozwozisz pizze, a na co dzień szykujesz się do matury...

kot_schrodingera - 2009-01-18, 18:09

TedBundy napisał/a:
Skuteczność była zerowa
może urody zabrakło?
Wujo Macias - 2009-01-18, 18:11

Mati napisał/a:
TedBundy napisał/a:
właściciel firmy transportowej, właściciel laboratorium pomiarów, kierownik spedycji rady nie dali, a Mati dał <diabel> Szacun.

wiesz, jak zaczynasz tańczyć z dziewczyną, to rzadko która pyta się kim jesteś z zawodu...rzadko pada pytanie czy ten hajs co masz w portfelu to Twoja cała wypłata czy kasa odłożona na balety i raczej nie ważne czy jesteś dyrektorem firmy transportującej kurczaki, czy co tydzień w sobotę rozwozisz pizze, a na co dzień szykujesz się do matury...
Blazej, od Matiego sie ucz!
kot_schrodingera - 2009-01-18, 18:30

Wujo Macias napisał/a:
od Matiego sie ucz!
taa... jak jesteś piękny i gładki to tak można...
Wujo Macias - 2009-01-18, 18:32

Blazej30 napisał/a:
Wujo Macias napisał/a:
od Matiego sie ucz!
taa... jak jesteś piękny i gładki to tak można...
Mowimy o Matim. Nie wiem, czy "piekny" i "gladki" sa adekwatnymi okresleniami urody Matiego.
A, to wyzej to ironia byla drogi Blazejjo.

Andrew - 2009-01-18, 18:36

Pit napisał/a:

Masz 30 lat - więc ile miałeś jak się żeniłeś. Jak się wpakowałeś w związek z tzw. "babiszonem" (to z "13-go posterunku" <diabel> ) to pretensje możesz mieć tylko do siebie. Nawet jeśli masz żonę która cię zaniedbuje w łóżku to może odpowiedz na pytanie dlaczego ? Zakładam że twoja żona ma między 25 a 30 lat - to przecież jeszcze nawet nie szczyt kobiecego apetytu na seks - dlaczego odmawia lub się nie stara ? Czyż nie dlatego że o siebie nie dbasz ? Bo jeśli byś dbał to nie musiałbyś płacić za seks -

Pit - prosze Cie przestan !! Ty naprawde nie masz pojecia o czym tu piszesz , zakladasz po prostu głupoty ! które ni jak sie moga miec do rzeczywistosci !! a kobieta wcale w chwili brania jak i potem stac sie nie musi "babiszonem" Zapytaj tych zon raczej dlaczego zaniedbują owych mezów w łózku - wtedy cos skrobnij !! jak uzyskasz odpowiedz.

Mati - 2009-01-18, 18:44

Blazej30 napisał/a:
taa... jak jesteś piękny i gładki to tak można...

no nie powiedziałbym że jestem jakimś tam super przystojniakiem...prędzej byłbym skłonny w drugą stronę, ale to przecież nie tylko o wygląd chodzi...

Ted Bundy - 2009-01-18, 19:25

Blazej30 napisał/a:
może urody zabrakło?


możliwe :) Jesteśmy przecież paskudni jak klapy od śmietnika. Nie wiem w sumie. Nigdy nie miałem natury popapranego malarza, który swój pędzel chciałby moczyć w jakiejkolwiek otwartej i chętnej puszce <diabel>

Mati napisał/a:
dziewczynie nie przeszkadzało, że jej koleżanka siedzi mi na kolanach jak się całowaliśmy i myślę, że tą z kolan wystarczyłoby zaciągnąć w ustronne miejsce i byłoby miło.


to tylko o niej świadczy, bracie. Sorry, nawet jak byłem wolny, szukałem kobiety z wyższej półki. Która równała by do mnie, a nie ciągnęła mnie w dół. Jakby mnie takie akcje kręciły, zaliczałbym odloty, szybko i konkret.

Mati - 2009-01-18, 19:43

TedBundy napisał/a:
to tylko o niej świadczy, bracie.

a czy ja coś mówię, że była wspaniała? chodziło mi o to, co pisałeś, że nie dali rady ich zaciągnąć do łóżka, a byli szefami firm, i bogatymi studentami

TedBundy napisał/a:
Sorry, nawet jak byłem wolny, szukałem kobiety z wyższej półki. Która równała by do mnie, a nie ciągnęła mnie w dół. Jakby mnie takie akcje kręciły, zaliczałbym odloty, szybko i konkret.

a kto powiedział, że ja takich szukam? tak o zabawić się na balach, potańczyć, wyszaleć - ok.

za kogo Ty mnie masz? :|

Ted Bundy - 2009-01-18, 20:26

zaplątałeś się w zaprzeczaniu :) Brak szukania pociąga za sobą brak korzystania z okazji wątpliwej przyjemności, a niewątpliwej rzeżączki <diabel>
Mati - 2009-01-18, 20:43

TedBundy napisał/a:
W swoim czasie często w takich miejscach bywałem (z takimi, którzy bardzo pragnęli towarzystwa w.w pań). Ja jechałem się napić. Skuteczność była zerowa. A to nie byli studenci stołujący się w Biedronkach. Nie jest tak łatwo, nawet jak kogoś ciśnie w tym kierunku ;DD


TedBundy napisał/a:
Brak szukania pociąga za sobą brak korzystania z okazji wątpliwej przyjemności, a niewątpliwej rzeżączki <diabel>


to jak? mieli chęć by je przelecieć, ale jednak ich unikali? pisz tak bym ja zrozumiał

Pit - 2009-01-18, 21:18

Andrew napisał/a:
Zapytaj tych zon raczej dlaczego zaniedbują owych mezów w łózku - wtedy cos skrobnij

- to forum dyskusyjne a nie czyjś doktorat. Każdy pisze wg swoich doświadczeń i ludzi z którymi się spotyka. Ja jestem taki a ty inny więc proszę nie uogólniaj
TedBundy napisał/a:
nawet jak byłem wolny, szukałem kobiety z wyższej półki

- to są wg ciebie kobiety z górnej półki ?
TedBundy napisał/a:
właściciel firmy transportowej, właściciel laboratorium pomiarów, kierownik spedycji

- czy może szmiry lecące na kasę wg twojej retoryki <diabel> . Mi od dawna powodzi się całkiem nieźle a na pierwszą prawdziwą randkę z moją żoną pojechałem 13-toletnim pożyczonym Polonezem. Jeśli kobieta jest z tobą dla twojego portfela to mogę ci tylko współczuć i jak cię czytam to chyba powinienem.

Wracając do tematu (moje przemyślenia i nie żądać mi tu dowodów naukowych Jędrek) - prostytucja to biznes nie różniący się niczym innym od innych branż. Ma swoje przymioty wykorzystywane do reklamy i promocji. Nie od dziś wiadomo że najbardziej chwytne w reklamie są seks, przemoc i pozycja społeczna (przyjrzyjcie się reklamom - jeśli jest inna to raczej nie wzbudza entuzjazmu - patrz środki czystości). Prostytucja bazuje na frustracji , ciekawości i niekiedy snobiźmie. Oczywiście są od tego wyjątki jak w każdej innej dziedzinie (typ "chłop żywemu nie przepuści" - znam i takich) ale przeważnie tak to właśnie działa. Chodzą na dziwki niezadowoleni z życia małżeńskiego mężowie , starzy kawalerowie którym raz udało się bzyknąć i teraz już renia to za mało , małolaty które chcą zaliczyć lub zaimponować kumplom. Pomijam prostytucję sponsorowaną ale usługobiorca chyba łapie się w którejś z wymienionych kategorii bo jakby miał satysfakcjonujący seks i nie był w tej grupie "wyjątków" to nie musiałby / nie chciałby z tego korzystać mimo że nic by go to nie kosztowało.

Teraz pytanie do kobiet co myślą na taki temat: Co byście zrobiły jakbyście się dowiedziały że wasz facet był z kumplami w klubie gogo (takim prawdziwym z naprawdę pięknymi kobietami) ?

Pozdrawiam

Dzindzer - 2009-01-18, 21:49

Pit napisał/a:
Co byście zrobiły jakbyście się dowiedziały że wasz facet był z kumplami w klubie gogo (takim prawdziwym z naprawdę pięknymi kobietami) ?

Poprosiła bym by następnym razem nie brał kumpla tylko mnie

lollirot - 2009-01-18, 21:50

Dzindzer napisał/a:
Poprosiła bym by następnym razem nie brał kumpla tylko mnie

Ja już mojego kiedyś namawiałam, bo bardzo chciałabym pójść :)

Nemezis - 2009-01-18, 22:47

Mati napisał/a:
a kto powiedział, że ja takich szukam? tak o zabawić się na balach, potańczyć, wyszaleć - ok.

w taki sposób korzystaj póki masz okazję :)
TedBundy napisał/a:
wątpliwej przyjemności, a niewątpliwej rzeżączki <diabel>

też lubię Sapka <browar>
Pit napisał/a:
Co byście zrobiły jakbyście się dowiedziały że wasz facet był z kumplami w klubie gogo (takim prawdziwym z naprawdę pięknymi kobietami) ?

Nic bym nie zrobiła. Ale byłby foch, a jakże.

shaman - 2009-01-18, 23:31

TedBundy napisał/a:
nawet jak byłem wolny, szukałem kobiety z wyższej półki. Która równała by do mnie, a nie ciągnęła mnie w dół.
TO ze średniej. Z wyższej to Ty równałbyś do niej.

Pit napisał/a:
najbardziej chwytne w reklamie są seks, przemoc i pozycja społeczna (przyjrzyjcie się reklamom - jeśli jest inna to raczej nie wzbudza entuzjazmu - patrz środki czystości)

Ariel jednak celuje w klasę średnią (reklamy z dobrymi ubraniami, pięknymi domami, z pokazami mody), a Vizir to reklamuje ziutek bez podstawówki czy chajzer może hm? Sorry za OT, zboczenie zawodowe.

Pit napisał/a:
Chodzą na dziwki niezadowoleni z życia małżeńskiego mężowie , starzy kawalerowie którym raz udało się bzyknąć i teraz już renia to za mało , małolaty które chcą zaliczyć lub zaimponować kumplom.

Tak samo jak w handlu złotem najważniejsi są najwięksi gracze, tak i w tym biznesie - bogaty klient. Gruzinki, rogówki, tirówkiczy ciemki barowe są może i najbardziej widoczne, ale stanowią mało istotny element. Dół góry lodowej zaczyna się od dyskretnych spotkań wcześniej umawianych i często opłacanych. Tam też zaczyna się "profesjonalizm". Taka dziwka cię wybiczuje, zerżnie stojąc na rękach, zajeździ w każdej pozycji, zadba o przedwczesny wytrysk albo zrobi ci helikopter na czubku penisa. Zrobi co chcesz, jakby się urodziła z tą umiejętnością. I świadomość tego, że tylko ona (albo przynajmniej na pewno ona) może to dać, pcha cie do niej. Nie żadna fruztracja.

Dlatego właśnie pokusa ową zagrożony jest każdy, nawet ktoś z udanym życiem intymnym. Profilaktyka? Żona z wyobraźnią i talentem chyba :)

księżycówka - 2009-01-19, 02:10

Pit napisał/a:
Co byście zrobiły jakbyście się dowiedziały że wasz facet był z kumplami w klubie gogo (takim prawdziwym z naprawdę pięknymi kobietami) ?
Spytałabym o wrażenia i czy warto się wybrać. Też bym się przeszła :)
Ted Bundy - 2009-01-19, 06:26

Pit napisał/a:
na pierwszą prawdziwą randkę z moją żoną pojechałem 13-toletnim pożyczonym Polonezem.


i bardzo dobrze zrobiłeś, wiele razu tu już pisałem o przytoczonym przez Ciebie sposobie. Gdy poznałem swoją kobietę ,nie miałem nic.

wracając ad rem - wyrwanie tylko na seks, nawet jeśli kogoś to bawi, nie jest wcale takie proste. To nie pornos.

Miltonia - 2009-01-19, 07:43

Dziewczyny, chyba nigy w takim klubie nie bylyscie, ze tak mowicie 8)

Pit, a jaki to klub gogo z pieknymi kobietami? Takich tam nie ma, bo gdyby byly piekne, to by tam nie musialy pracowac. One moga byc lepiej czy gorzej zrobione i wyciwczone i mniej opasle w tych lepszych, ale fakt, sa lepsze i gorsze.

A do prostytucji wracajac, wszystko zalezy od tego po co tak naprawde ktos tam chodzi i jak z tego korzysta. Nie da sie wszystkich do jednego worka wrzucic. Co innego maz biegnacy w przerwie na lunch na szybki numer, a co innego samotny facet placacy za mily wieczor w kinie a pozniej w lozku.

Szkoda mi mezczyzn, ktorzy musza czy chca placic za seks, ktorzy lubia isc do klubu gogo, bo ucza sie zupelnie innego traktowania kobiety i siebie, innego zachowania seksualnego, o ktorym bedzie trudno pozniej zapomniec. Bo tam kazdy jest chetny i gotowy, nie trzeba sie zupelnie wysilic, a uczucia i odczucia partnerki nie sa wazne nawet dla niej.

Katastroficzna - 2009-01-19, 08:04

Miltonia napisał/a:
Szkoda mi mezczyzn, ktorzy musza czy chca placic za seks, ktorzy lubia isc do klubu gogo, bo ucza sie zupelnie innego traktowania kobiety i siebie, innego zachowania seksualnego, o ktorym bedzie trudno pozniej zapomniec. Bo tam kazdy jest chetny i gotowy, nie trzeba sie zupelnie wysilic, a uczucia i odczucia partnerki nie sa wazne nawet dla niej.


Pieknie napisane <brawo>

Zdaje mi sie jednak, ze mozna o takich zachowaniach mowic w chwili ,gdy ktos juz tam bardzo czesto przebywa.


shaman napisał/a:
Taka dziwka cię wybiczuje, zerżnie stojąc na rękach, zajeździ w każdej pozycji, zadba o przedwczesny wytrysk albo zrobi ci helikopter na czubku penisa. Zrobi co chcesz, jakby się urodziła z tą umiejętnością. I świadomość tego, że tylko ona (albo przynajmniej na pewno ona) może to dać, pcha cie do niej.


...ide cwiczyc.

Dzindzer - 2009-01-19, 10:40

TedBundy napisał/a:

wracając ad rem - wyrwanie tylko na seks, nawet jeśli kogoś to bawi, nie jest wcale takie proste.

Dla jednych jest dla innych nie, bywa

Cytat:
Dziewczyny, chyba nigy w takim klubie nie bylyscie, ze tak mowicie 8)

Własnie dlatego bym poszła, bo nie byłam.
W nocnym lokalu gdzie się panie ponętnie rozbierałam byłam i mi sie podobało. Ja tez na seksowna kobietę lubię popatrzeć

Dzindzer - 2009-01-19, 11:36

Miltonia napisał/a:
Szkoda mi mezczyzn, ktorzy musza czy chca placic za seks, ktorzy lubia isc do klubu gogo, bo ucza sie zupelnie innego traktowania kobiety i siebie, innego zachowania seksualnego, o ktorym bedzie trudno pozniej zapomniec. Bo tam kazdy jest chetny i gotowy, nie trzeba sie zupelnie wysilic, a uczucia i odczucia partnerki nie sa wazne nawet dla niej.

Wydaje mi sie, ze to jest szczególnie niebezpieczne dla młodych mężczyzn który dopiero wyrabiają w sobie zachowania seksualne, stosunek do nich, stosunek do cielesności, uczuć, kobiet. Myślę, ze dla młodego faceta którego pierwsze i jedyne doświadczenia przez dłuższy czas to dziwki i/lub porno może to być potem ciężkie do zmiany. Bywają tacy którzy chcą tak samo, to samo, ten sam klimat, dostępność, którzy maja problem z szanowaniem kobiet. albo tacy którzy chcą kompletnie inaczej, którym potem większość rzeczy się z dziwkami i pornolami kojarzy, którzy sie zamykają na nowe rzeczy bo chcą mieć coś zupełnie innego niż mieli, tak na oślep

księżycówka - 2009-01-19, 12:01

Miltonia napisał/a:
Dziewczyny, chyba nigy w takim klubie nie bylyscie, ze tak mowicie 8)
No właśnie nie. Stąd ciekawość właśnie.
TedBundy napisał/a:
wyrwanie tylko na seks, nawet jeśli kogoś to bawi, nie jest wcale takie proste. To nie pornos.
Patrząc po znajomych i własnych doświadczeniach to kwestia 10 minut jak się potrafi. :]

Dla mnie generalnie jednorazowe numerki gdzieś tam to nic złego totalnie, zwłaszcza jak ktoś jest sam. Korzystanie z agencji jest dla mnie za to dość żałosne. Nie znam się może, w agencji nigdy nie byłam, ale takie jest moje odczucie.

Ted Bundy - 2009-01-19, 12:30

Wizyty w burdelu chluby nie przynoszą, podobnie jak jednorazowe puszczanie się z tym czy owym. IMO dużo gorsze jest to drugie. Dziwka robi, to, gdyż na tym polega jej praca. A pierwsza? Dla sportu, z naiwności? Nieklawo.
lollirot - 2009-01-19, 12:35

TedBundy napisał/a:
Dziwka robi, to, gdyż na tym polega jej praca.

Mówimy o drugiej stronie. CHODZENIE do burdelu to raczej bycie klientem niż dziwką.

Pit - 2009-01-19, 22:45

Haha - jaka piękna dyskusja rozgorzała [:D] , a tylko chciałem sprawdzić do której grupy należy moja pani ;) . Hehe najbliższa była księżycówka ;P - twój facet też jest szczęściarzem ;)

Miltonia napisał/a:
Pit, a jaki to klub gogo z pieknymi kobietami? Takich tam nie ma, bo gdyby byly piekne, to by tam nie musialy pracowac

- masz koleżanko jakieś kompleksy ? W takich miejscach pracują piękne kobiety bo jakby nie pracowały to by tam faceci nie chodzili. A ile stereotypowych poglądów się posypało na takie dziewczyny. Klub gogo to nie burdel - kto był ten wie jakie zasady tam panują. Jak dotkniesz dziewczynę to będziesz mieć szczęście jak cię tylko wyrzucą - o niewybrednej propozycji nie ma co wspominać.

W takich klubach pracują np. studentki czy inne dziewczyny które dorabiają sobie bo w normalnej pracy albo zarabiają psie pieniądze albo szefowie od razu chcą korzystać z ich wdzięków. Znam takie 2 dziewczyny - naprawdę superatrakcyjne, śmiałe ale na pewno nie puszczalskie jak większość myśli. Jedna ma bogatego tatusia który zapłaci za studia , druga po cichu dorabia jako cichodajka a takie jak ona jedynie dorabiają na tym że są piękne jeśli nie chcą żyć na garnuszku rodziców i na pożyczaniu. Dużo dziewczyn chciałoby tak dorabiać ale nie są dość śmiałe albo za mało atrakcyjne.


Pozdrawiam

runeko - 2009-01-20, 04:06

zinnat2 napisał/a:
ale nie wiem czy jesteś chłopakiem czy dziewczyną

Tam na górze, nad avatarem, obok nicka jest taki znaczek....No...
zinnat2 napisał/a:
Tak, albo jaj sobie robisz albo nie znasz życia.

Taaa...nie zdradzasz żony= co Ty ku*** wiesz o zabijaniu.
TedBundy napisał/a:
właściciel firmy transportowej, właściciel laboratorium pomiarów, kierownik spedycji rady nie dali

Boże, dlaczego faceci myślą, że byle buc oby tylko miał firmę czy jakąś pozycję (co nie równa się atrakcyjności dla 100% kobiet) od razu ściągnie na siebie lawinę mokrych cipek? Pardon my french ale akurat tak mi się skojarzyło dobitnie.

Pit napisał/a:
Co byście zrobiły jakbyście się dowiedziały że wasz facet był z kumplami w klubie gogo (takim prawdziwym z naprawdę pięknymi kobietami) ?

Jezeli jestem pewna swojego faceta to jak najbardziej. Niech chodzi.

Ted Bundy - 2009-01-20, 06:01

Pit napisał/a:
Dużo dziewczyn chciałoby tak dorabiać ale nie są dość śmiałe albo za mało atrakcyjne.


;DD tak,tak marzeniem każdej ładnej kobiety jest kręcenie gołą dupą przed tłumem popaprańców. Sugeruję terapię. Żenada. Bo, primo - inteligentny człowiek zna lepsze sposoby zarabiania pieniędzy. Jak jest naprawdę inteligentny, to dużo zyskowniejsze, niż kręcenie dupą na rurze/scenie/parkiecie etcetera. Secundo - na miejscu kobiety faceta bywającego w takich miejscach byłoby mi przykro. A ewidentnym kuriozum jest bywanie tam we dwoje.

[ Dodano: 2009-01-20, 06:02 ]
runeko napisał/a:
Pardon my french ale akurat tak mi się skojarzyło dobitnie.


ale to nie moja wina, że masz takie skojarzenia :) Od buców są najdalej. Prędzej te panienki tak drą nosa, jakby nie wiadomo co nosiły w głowie, porfelu, czy pracowały w megakozackich miejscach. To jest naprawdę zabawne. Bo z reguły są nisko, niziutko.

runeko - 2009-01-20, 06:39

TedBundy napisał/a:
ale to nie moja wina, że masz takie skojarzenia :) Od buców są najdalej

Nie poznaje takich ludzi bo stanowczo odmawiam chodzenia w miejsca tzw. 'lansowe'. Kiedy idę się bawić wolę iść do drugorzędnego polonijnego klubu niż do nowej lansowej dyski (otworzyło się takie coś ostatnio w mojej okolicy) otwartej specjalnie dla tych, którzy mieszkają w 'bejzmentach' a woża się Porszakiem, którego ich dzieci będą spłacać jeszcze długo po ich śmierci. No i takich właśnie biznesmenów, którzy w pierwszej kolejności mówią o tym, że mają firmę, dopiero później sie przedstawiają. Nie wiem, po prostu kiedy gdzieś idę to idę na drinka, potańczyć, z koleżankami czas spędzić po tygodniu w pracy. Ostatnią rzeczą, na którą chcę patrzeć to nadziane bufony. Jeżeli poznam takiego i najpierw spodoba mi się to, co on sobą reprezentuje to rispekt, nie ma sprawy. Ale jeżeli od razu świeci firmą i pozycją zawodową to już nie moja sprawa. Ja od takich uciekam <pijak>
TedBundy napisał/a:
Prędzej te panienki tak drą nosa

No i zawsze się sprowadza do tego, żę KOBIETY SĄ NAJGORSZE. Facet nigdy nie będzie aż tak winny, jak kobieta <pijak> Łoszafak, no

Andrew - 2009-01-20, 07:47

TedBundy napisał/a:

Bo, primo - inteligentny człowiek zna lepsze sposoby zarabiania pieniędzy. Jak jest naprawdę inteligentny, to dużo zyskowniejsze, niż kręcenie dupą na rurze/scenie/parkiecie etcetera. Secundo - na miejscu kobiety faceta bywającego w takich miejscach byłoby mi przykro. A ewidentnym kuriozum jest bywanie tam we dwoje. .

Ted Ty sie to skopiuj i zapisz - przeczytaj za lat 20. Twoja wizja inteligencji czlowieka jak widze sprowadza sie do swoejej osoby ! Co złego jest w tancu na rurze, scenie , parkiecie ? co? to nie rura itd a miejsce sie liczy ! Piekna kobieta , odwazna znajaca swa wartość sie tego nie bedzie bała , jesli jej za to odpowiednio zaplaca .... i to jest przejaw jej inteligencji , bo głupotą jest tego nie robic - jesli dobrze płacą .

runeko - 2009-01-20, 07:54

A co z samooceną takiej prostytutki? Nawet tej, która zarabia 2000 za noc?
Mati - 2009-01-20, 08:09

runeko napisał/a:
A co z samooceną takiej prostytutki? Nawet tej, która zarabia 2000 za noc?
\tym bardziej, że nie jest ona prostytutką, a tancerką :) a jak ma ochotę to z klientem pójdzie do pokoju po pokazie, na takiej zasadzie jak te klubowe dziewczyny...
Andrew - 2009-01-20, 08:13

zapytac by tez mozna a co z samooceną Pani pracujacej w Tessco za 600 zł [:D] miesiecznie !! Ona jest spoko i cool - bo sie szanuje - a jak !! <hahaha>
runeko - 2009-01-20, 08:14

Andrew napisał/a:
zapytac by tez mozna a co z samooceną Pani pracujacej w Tessco za 600 zł

No ok, ale jej nieznajomi mężczyźni nie wkładają...Nie wiem, może to kwestia wychowania kobiety, może to jaką matkę miała. Różne kobiety myślą o tym w różnych kryteriach.

Miltonia - 2009-01-20, 09:28

Z samoocena jest zle, nawet jak ktoras z kobiet tanczy tylko na rurze i tanczy z wyboru. Bo taki jest kod kulturowy, ze jest to zle i ponizajace, nie mozna sie do tego przyznac rodzinie i znajomym (chyba ze poruszamy sie w srodowisku mafijno-przestepczym), nie mozna o tym powiedziec swojemu dziecku i zyje sie w dwoch swiatach.

Poza tym ten swiat rzadzi sie innymi prawami niz kodeks pracy, szef nie jest milym panem i nie czesto nie mozna nawet ot tak sobie odejsc i skonczyc z tym.

Pit, chyba masz wyobrazenie o tym takie, jakie chcialbys zeby to bylo. I ewidentnie mamy inne pojecie piekna kobiecego (solarium, treska i tipsy to nie moj styl). I tak, nie mozna dotykac, ale kluby i dziewczyny zarabaia glownie na lap dance.

Nawet jesli ktos tlumaczy sobie, ze zarabia i nie robi nikomu nic zlego itd, to zawsze jest to podwojne zycie, ale tez kazda chociaz troche myslaca dziewczyna zastanawia sie co dalej. Nie kazda konczy jak Weronika Pazura :]

Dzindzer - 2009-01-20, 11:12

TedBundy napisał/a:


;DD tak,tak marzeniem każdej ładnej kobiety jest kręcenie gołą dupą przed tłumem popaprańców

Przecież to co napisałeś ma zupełnie inne znaczenie niż to co napisał Pit.
Ty wiele zamieniłeś na każdej, dość śmiałe albo za mało atrakcyjne na ładnej kobiety.
A ponoć to ja koty ogonami wywracam. Ty tu kota obracasz czy zwyczajnie masz problem ze zrozumieniem tego co przeczytałeś ??

TedBundy napisał/a:
lepsze sposoby zarabiania pieniędzy.

Co znaczy lepsze sposoby. Pozwalające wyciągnąć więcej kasy, czy co ??
Akurat Ty nie powinieneś psioczyć na kobiety które ciało pokazują za kasę, no w końcu sam się przed monitorem nie raz śliniłeś ( o innych wychodzących w tym czasie płynach nie wspomnę, bom przyzwoita) sie patrząc na te grające w pornosach kobiety bezwstydne.

TedBundy napisał/a:
to dużo zyskowniejsze, niż kręcenie dupą na rurze/scenie/parkiecie etcetera.

a ile sie w takiej robocie zarabia ?? Pytanie do Teda

TedBundy napisał/a:
Prędzej te panienki tak drą nosa, jakby nie wiadomo co nosiły w głowie, porfelu, czy pracowały w megakozackich miejscach

Dra nosa bo panu nadzianemu do wyra nie wskoczyły. Ty to je powinieneś wychwalać, ze nie łatwe, że nie chciały szybkiego seksu, ze kasa nie zaimponowała. ale, ze to jakiś znajomy był to te panny wskoczyć mu powinny

runeko napisał/a:
Ale jeżeli od razu świeci firmą i pozycją zawodową to już nie moja sprawa. Ja od takich uciekam <pijak>

Ja tez bo mi się ciag włączaq, oczywiście ciagmyslowo-skojarzeniowy. Człowiek jak poznaje kogos to chce pokazac się z dobrej strony, nienachalnie najlepsze swe walory pokazać. Skoro taki z firma i kasa wyskakuje, znaczy, to, ze to jego walory popisowe, że innych nie posiada. Po co mi ktoś kto po oddzieleniu od swojego majątku jako człowiek w moich oczach jest nikim, jest nieciekawy. Za cenę kilku drinków mam znosić jego towarzystwo. a nawet gdybym chciała z jego pieniędzy korzystać, to zanim zacznie mnie obsypywać prezentami minie trochę czasu, wszystko to okupione tym, że muszę wytrzymywać z takim człowiekiem. Zwykle ten ciąg kończy się po tych drinkach.


runeko napisał/a:
Jeżeli poznam takiego i najpierw spodoba mi się to, co on sobą reprezentuje to rispekt, nie ma sprawy

O tak, tak, tak. A jak ma jeszcze fajny samochód. Oj ja lubię samochody u facetów. z bardzo prostego powodu. Ja kocham jeździć jako pasażer, nie ciągnie mnie b y stać się kierowcą. Jednak ten samochód nie wlicza sie do czynników decydujących przy wyborze faceta

runeko napisał/a:
A co z samooceną takiej prostytutki? Nawet tej, która zarabia 2000 za noc?

Myślę, że z tym bywa różnie. Zależy od tego czemu to robi, jaki ma stosunek do tej pracy, siebie klientów. W jakiego miejscu pracuje. Oraz stażu pracy

lollirot - 2009-01-20, 11:52

Miltonia napisał/a:
Z samoocena jest zle, nawet jak ktoras z kobiet tanczy tylko na rurze i tanczy z wyboru.

Niekoniecznie.
Moja bardzo dobra znajoma miała taki epizod (tylko taniec). Nie będę wnikać w przyczyny ani tu oceniać. To trwało tylko 2 miesiące, ale samoocena skoczyła jej bardzo, w końcu zobaczyłam uśmiechniętą, pewną siebie dziewczynę. Wcześniej była z chłopem, który miał uroczy zwyczaj zachwalania swoich koleżanek przy niej i w ogóle strasznie ją psychicznie stłamsił.

Ted Bundy - 2009-01-20, 11:53

Dzindzer napisał/a:
Ty wiele zamieniłeś na każdej, dość śmiałe albo za mało atrakcyjne na ładnej kobiety.


semantyka. Z Jego wypowiedzi wynika, iż każda (lub prawie każda), która jest na tyle ODWAŻNA (sic!) marzy o posadzie w takiej tancbudzie.

Dzindzer napisał/a:
Co znaczy lepsze sposoby. Pozwalające wyciągnąć więcej kasy, czy co


nie wiem, czy więcej. Bardziej godne. Nie warto się szmacić dla paru peelenów. A przynajmniej nie w ten sposób <diabel>

Dzindzer napisał/a:
a ile sie w takiej robocie zarabia


nie wiem; 3-5 k?

Dzindzer napisał/a:
Ja tez bo mi się ciag włączaq, oczywiście ciagmyslowo-skojarzeniowy. Człowiek jak poznaje kogos to chce pokazac się z dobrej strony, nienachalnie najlepsze swe walory pokazać. Skoro taki z firma i kasa wyskakuje, znaczy, to, ze to jego walory popisowe, że innych nie posiada


nikt chyba tak durny nie jest, by rozmowę zaczynać od dictum, które przywołalaś. To by było dopiero żenujące. To tylko synonim dla dobrze radzących sobie, o normalnej urodzie, nie paszkwilnej, facetów. To bywa dziwne.

Dzindzer napisał/a:
Akurat Ty nie powinieneś psioczyć na kobiety które ciało pokazują za kasę, no w końcu sam się przed monitorem nie raz śliniłeś ( o innych wychodzących w tym czasie płynach ( :] - dop TB ) nie wspomnę, bom przyzwoita) sie patrząc na te grające w pornosach kobiety bezwstydne.


;DD stare dzieje. Ja tutaj przełożenia zupełnie nie widzę.

Miltonia - 2009-01-20, 11:58

lollirot napisał/a:
Miltonia napisał/a:
Z samoocena jest zle, nawet jak ktoras z kobiet tanczy tylko na rurze i tanczy z wyboru.

Niekoniecznie.
Moja bardzo dobra znajoma miała taki epizod (tylko taniec). Nie będę wnikać w przyczyny ani tu oceniać. To trwało tylko 2 miesiące, ale samoocena skoczyła jej bardzo, w końcu zobaczyłam uśmiechniętą, pewną siebie dziewczynę. Wcześniej była z chłopem, który miał uroczy zwyczaj zachwalania swoich koleżanek przy niej i w ogóle strasznie ją psychicznie stłamsił.


To u niej byl lek na to stlamszenie. Ale jakby ja ktos w towazrystwie rozpoznal i nazwal odpowiednio, to znow by jej samoocena opadla. A tez z jakiegos powodu odeszla.

I samoocena swojego wygladu rosnie, chociaz w dosc specyficzny sposob. Bo juz jako osoby nie - przeciez jest sie traktowanym przedmiotowo, chociaz te dziewczyny rowniez przedmiotowo traktuja tych facetow, ktorzy sie tam slinia.

Dzindzer - 2009-01-20, 12:05

TedBundy napisał/a:


semantyka. Z Jego wypowiedzi wynika, iż każda (lub prawie każda), która jest na tyle ODWAŻNA (sic!) marzy o posadzie w takiej tancbudzie.

Nie z jego wypowiedzi wynika, ze wiele małoodważnych i nie dość ładnych marzy.

TedBundy napisał/a:

nie wiem, czy więcej. Bardziej godne. Nie warto się szmacić dla paru peelenów. A przynajmniej nie w ten sposób <diabel>

A czy w jakiś warto się szmacić ??

TedBundy napisał/a:

nie wiem; 3-5 k?

Jak nie wiesz to sie nie wypowiadaj o tych zarobkach.

TedBundy napisał/a:

nikt chyba tak durny nie jest, by rozmowę zaczynać od dictum, które przywołalaś.

Nie najpierw to sie osoba wita, zarzuca gadke wstepna. to uproszczenie było, ale jesli niedługo od przysłowiowego cześć jestem Zbyszek następuje prezentowanie kluczyków i firmy to ja wymiękam

TedBundy napisał/a:

;DD stare dzieje. Ja tutaj przełożenia zupełnie nie widzę.

a ja widzę

Ted Bundy - 2009-01-20, 12:35

a niech będzie i 30k ;DD pewnych rzeczy, w pewnych kontekstach się po prostu nie robi. Dla zdrowia psychicznego.
zinnat2 - 2009-01-20, 15:07

runeko napisał/a:
zinnat2 napisał/a:
ale nie wiem czy jesteś chłopakiem czy dziewczyną

Tam na górze, nad avatarem, obok nicka jest taki znaczek....No...
zinnat2 napisał/a:
Tak, albo jaj sobie robisz albo nie znasz życia.

Taaa...nie zdradzasz żony= co Ty ku*** wiesz o zabijaniu.

Daruj sobie takie teksty, ja wiem swoje . Jeszcze za młoda jesteś na ubliżanie mi. W twoim wieku podobnie myslałem, ale życie zweryfikowało moje poglądy.Nie zdradzałem partnerek, one mnie też (nic o tym nie wiem) jednak przez ich ambicje nic nie wyszło. Mi też, ale nie wymądrzam się jak one.

TedBundy napisał/a:
właściciel firmy transportowej, właściciel laboratorium pomiarów, kierownik spedycji rady nie dali

Boże, dlaczego faceci myślą, że byle buc oby tylko miał firmę czy jakąś pozycję (co nie równa się atrakcyjności dla 100% kobiet) od razu ściągnie na siebie lawinę mokrych cipek? Pardon my french ale akurat tak mi się skojarzyło dobitnie.

Tak jest, problem że jak facetowi nie wychodzi to kobieta ma pretensję do wszystkiego.
Jest jeszcze inny problem , na tej planecie. Za duża konkurencja i wygórowane ambicje. Wszyscy ludzie nie mogą mieć tego co bogaty świat zachody. Powiedzmy, że bogaty.
Pit napisał/a:
Co byście zrobiły jakbyście się dowiedziały że wasz facet był z kumplami w klubie gogo (takim prawdziwym z naprawdę pięknymi kobietami) ?

Jezeli jestem pewna swojego faceta to jak najbardziej. Niech chodzi.


[ Dodano: 2009-01-20, 15:12 ]
Tak to ogólnie się dziwię krytykowaniu prostytucji. Taki sobie Phil dick nie pamiętam dokładnej pisowni autor Pierścieni wymyślił sobie świat w którym obok pieniądza płaci się sex. Jakoś nikt nie krytykuje tego.

runeko - 2009-01-21, 07:12

Miltonia napisał/a:
I samoocena swojego wygladu rosnie, chociaz w dosc specyficzny sposob.

To samo zauważyłam u siebie kiedy drastycznie schudłam. Niby fajnie, faceci w barze podchodzą w znacznie większych ilościach, starzy koledzy nareszcie zaczynają zauważać jako kobietę. Ba, nawet obcy na ulicy znacznie częściej zaczepiają. Ale jakby sie nad tym zastanowić, to dlaczego tak jest? Bo widzą mnie jako wyglądająco wystarczająco dobrze, żeby sobie 'poruchać' (nie to, że nie ma takich z intencjami wyższymy ale ja tu mówię o szerokim ogóle). Z jednej strony uwaga dowartościowuje, z drugiej nic nie znaczy bo jest pusta i sprowadza się do mnie fizycznej a nie mnie całości.
TedBundy napisał/a:
pewnych rzeczy, w pewnych kontekstach się po prostu nie robi. Dla zdrowia psychicznego.

A film "Niemoralna propozycja" oglądałeś?
zinnat2 napisał/a:
Taki sobie Phil dick nie pamiętam dokładnej pisowni autor Pierścieni wymyślił sobie świat w którym obok pieniądza płaci się sex.

Hit me bejbe łan mor tajm, tym razem po polsku poproszę. Że co?

Owszem, seks może być towarem i dobrem na wymianę. Jak wszystko. Ja mogę napisać książkę o tym, że kupa będzie dobrem na wymianę i też może nikt tego nie skrytykuje.

Tylko, że nie o tym mówimy.

Maverick - 2009-01-21, 16:19

Z dziwka jest jak z publiczna toaleta. Placisz, idziesz i pryskasz. Wrazenia tez zapewne podobne. Z ta roznica ze w publicznej toalecie nie siadam na kiblu... Czyli bardziej higienicznie jest. I tez byla w niej cala masa facetow, nie jest tez taka toaleta zbyt piekna i pociagajaca.

Do dziwki za 200zl bym w zyciu nie poszdl bo bym sie brzydzil. Poza tym to najtanszy sort lasek ktore sie nie szanuja, nic nie potrafia i rozkladaja nogi przed wszystkim co ma kase. takie masturbatory tylko ze zywe. Tego nawet seksem nie mozna nazwac. Juz zdecydowanie lepiej przeleciec szmire, bo chociaz facetow ona moze miec podobnie jak dziwka to jednak zawsze troche mniej no i zawsze przeprowadzajakas tam segregacje.

Jedynie moglbym isc do takiej ktora bierze 2000 zl za noc. Widac przynajmniej ze sie dziewczyna ceni. Nie obsluguje byle lumpow, jest ladniejsza i dobra w tym co robi. takie przynajmniej jest zalozenie. Ale druga prawda jest taka ze z Poznania jestem i by mi kasy bylo szkoda. Zwlaszcza ze to pojscie po najmniejszej lini oporu i na latwizne. Przy wyrywaniu laski bylaby zabawa chociaz, a tu to tak bez smaku. No i ta cena, to raczej jak bede juz sporo starszy i sie dorobie, a wowczas nie wiem co bede myslal na ten temat :P

Ps: Jak widze czasami jak wygladaja panie przy drodze to naprawde nie wiem jak mozna sie do takiej zblizyc na 2 metry a co dopiero z nia cos robic. Z nimi to nawet za darmo bym nie chcial.

Dzindzer - 2009-01-21, 16:34

Maverick napisał/a:
Poza tym to najtanszy sort lasek ktore sie nie szanuja, nic nie potrafia i rozkladaja nogi przed wszystkim co ma kase

Jaki najtańszy ??
A panny przyautostradowe ??
One jeszcze tańsze

kot_schrodingera - 2009-01-21, 17:38

Dzindzer napisał/a:
A panny przyautostradowe ??
kasę na leczenie ( AIDS, kiła, mogiła) wliczasz :>
Maverick - 2009-01-22, 00:52

Przy autostradach panienek nie ma :P A one moze i sa jeszcze tansze. I jeszcze bardziej obrzydliwe. Wole publiczny szalet paznokciami szorowac niz z tirowka miec cokolwiek wspolnego.
Andrew - 2009-01-22, 08:20

Maverick napisał/a:
Przy autostradach panienek nie ma :P A one moze i sa jeszcze tansze. I jeszcze bardziej obrzydliwe. Wole publiczny szalet paznokciami szorowac niz z tirowka miec cokolwiek wspolnego.

Mav - wiesz ja znam conajmniej dwóch takich podobnych w tym co mówisz <hahaha> kiedys oni mieli po 20 lat dzis mają ponad 40 - jak mieli te 20 mówili tak jak Ty - DZIS PUKAJĄ tirówki :]

księżycówka - 2009-01-22, 08:49

Andrew napisał/a:
DZIS PUKAJĄ tirówki
Dlaczego? :)
Andrew - 2009-01-22, 08:52

jak to dlaczego - bo na luksus ich nie stać , a zadna inna ich nie chce .... <aniolek> a tak naprawde to nie wiem [:D] ot zmienili sie ... wyglad nie pozwala na cos innego - kto wie ? <browar>
zinnat2 - 2009-01-22, 09:55

Oj dziewczyno młoda jesteś. Jeszcze w życiu dużo zobaczysz i sama zmienisz zdanie. Jeżeli tak krytykujesz prostytutki i ich klientów to dlaczego nie krytykujesz kobiet korzystających z żygolaków? Problem w tym , że prostytucja to nic złego. Zawdzięczamy to przywódcom moralnym i wszelkim religią. To do Ruenki

[ Dodano: 2009-01-22, 10:02 ]
Andrew napisał/a:
jak to dlaczego - bo na luksus ich nie stać , a zadna inna ich nie chce .... <aniolek> a tak naprawde to nie wiem [:D] ot zmienili sie ... wyglad nie pozwala na cos innego - kto wie ? <browar>


Dobrze powiedziane, nie każdy może mieć wszystko. Szkoda tylko ,że kobiety nie mogą tego zrozumieć. <pijaki>

TFA - 2009-01-22, 10:15

zinnat2 napisał/a:
Szkoda tylko ,że kobiety nie mogą tego zrozumieć.


Zrozumiec to kazda moze, ale to nie znaczy ze ma sie wiazac z kims takim, skoro moze z lepszym.

Maverick - 2009-01-22, 10:34

Andrew - nie chodzi o urode tylko o to jak sie o siebie dba. Jak facet jest sportowcem i uprawia picie piwa w trakcie meczu to nic dziwnego ze zadna go nie chce. Ale to wylacznie jego wina. Ida wiec na latwizne. Na latwizne z samym soba i na latwizne z pukaniem tirowek. I maja to co latwizna gwarantuje: byle co.

Nie wszystkie kobiety to miss polonia. Jest cala masa chocby takich ktore sa ladne lub srednie ale maja niskie poczucie wlasnej wartosci. To nie zadna misja niemozliwa taka wyrwac. Dla mnie facet ktory puka tanie dziwki to czlowiek bez ambicji.

Mona - 2009-01-22, 12:13

zinnat2 napisał/a:
Problem w tym , że prostytucja to nic złego.

Nie no, pewnie, że lepsze to, aniżeli gwałt i jeśli ktoś ma potrzebę, aby tylko seksić, to ok.
zinnat2 napisał/a:
Dobrze powiedziane, nie każdy może mieć wszystko

Bzdura, bo każdy może, tylko nie każdy chce. Bestia też ma serce :)
zinnat2 napisał/a:
Szkoda tylko ,że kobiety nie mogą tego zrozumieć.

Młody jesteś i kobiet nie znasz <browar>
Maverick napisał/a:
Ale to wylacznie jego wina. Ida wiec na latwizne. Na latwizne z samym soba i na latwizne z pukaniem tirowek. I maja to co latwizna gwarantuje: byle co.

O, Mav jest młodszy i trafił prawie w sedno :)
Maverick napisał/a:
Dla mnie facet ktory puka tanie dziwki to czlowiek bez ambicji.

...i z bardzo małym poczuciem własnej wartości.

SaliMali - 2009-01-22, 12:28

zinnat2 napisał/a:
Problem w tym , że prostytucja to nic złego.
prostytucja jest dewiacją, która istniała od zawsze i istnieć pewnie zawsze będzie, ale nie znaczy to, że jest zjawiskiem normalnym.
Maverick napisał/a:
Dla mnie facet ktory puka tanie dziwki to czlowiek bez ambicji.
i taki, który na szacunek mój nie zasługuje. Bez znaczenia czy puka tanie dziwki, czy takie, które biorą kilka tysięcy za noc.
TFA - 2009-01-22, 14:39

SaliMali napisał/a:
prostytucja jest dewiacją, która istniała od zawsze i istnieć pewnie zawsze będzie, ale nie znaczy to, że jest zjawiskiem normalnym


prostytucja jest sposobem na zarabianie pieniedzy, kobiety ktore to robia nie koniecznie robia to dla seksu, a gdyby to byla dewiacja, to by jeszcze same za to placily. Proponuje nie naduzywac "nowoczesnych" okreslen.

Ted Bundy - 2009-01-22, 14:47

dewiacją jest pederastia, zoofia, nekrofia, słusznie. Prosytucja jest zepsuciem,wynaturzeniem, ale pod dewiację bym jej nie podciągał.
SaliMali - 2009-01-22, 15:16

TFA napisał/a:
Proponuje nie naduzywac "nowoczesnych" okreslen.
a ja proponuję nie bazować tylko na potocznej wiedzy :)
TFA napisał/a:
kobiety ktore to robia nie koniecznie robia to dla seksu,
no właśnie o to chodzi, że oddają swoje ciało dla korzyści, a to sprzeczne jest z ogólnie przyjętymi normami społ.
TedBundy napisał/a:
Prosytucja jest zepsuciem,wynaturzeniem, ale pod dewiację bym jej nie podciągał.
Ty nie, ale ludzie badający to zjawisko, mający na ten temat większą wiedzę tak.

Dewiacja- zachowanie postrzegane przez większość członków danej grupy społ. czy społeczeństwa jako sprzeczne z obowiązującym systemem norm, wartosci, oczekiwań społ., przekraczające granice tolerancji. (Słownik socjologiczny). Czyli w świetle tej definicji prostytucja nadal dewiacją nie będzie?

Maverick - 2009-01-22, 20:16

Mona napisał/a:
...i z bardzo małym poczuciem własnej wartości.
<browar>
SaliMali napisał/a:
i taki, który na szacunek mój nie zasługuje. Bez znaczenia czy puka tanie dziwki, czy takie, które biorą kilka tysięcy za noc.
Jest roznica miedzy pukaniem taniej dziwki a luksusowej. Chocby taka, ze na luksusowa trzeba umiec zarobic, a to z dfinicji wyklucza wszystkie niedojdy, ofermy zyciowe itd. Luksusowa bierze kupe kasy, oferuje za to o wiele wiecej i jest znakomita dla np biznesmenow ktorzy sa w interesach w obcym miescie. Oczywicie ze taki moze sobie wyrwac laske, ale potem jeszcze sie go doczepi, dzwonic bedzie itd.
SaliMali napisał/a:
Dewiacja- zachowanie postrzegane przez większość członków danej grupy społ. czy społeczeństwa jako sprzeczne z obowiązującym systemem norm, wartosci, oczekiwań społ., przekraczające granice tolerancji. (Słownik socjologiczny). Czyli w świetle tej definicji prostytucja nadal dewiacją nie będzie?
Ta definicja jest bez sensu bo wg niej dewiacja jest wszystko co uwaza wiekszosc. A to jest oczywista nieprawda. Nie mieszaj demokracji w nauke. Obojetnie ile osob zaglosuje za tm ze 2+2=5 to nadal bedize sie rownac 4.
kot_schrodingera - 2009-01-22, 20:48

SaliMali napisał/a:
to sprzeczne jest z ogólnie przyjętymi normami społ.
niezupełnie. 3000 la temu w Babilonie prostytucja była sakramentem. w średniowiecznej europie na burdele przyzwalał kościół...
Andrew napisał/a:
jak to dlaczego - bo na luksus ich nie stać , a zadna inna ich nie chce .... <aniolek> a tak naprawde to nie wiem [:D] ot zmienili sie ... wyglad nie pozwala na cos innego - kto wie ? <browar>
Mona napisał/a:
zinnat2 napisał/a:
Dobrze powiedziane, nie każdy może mieć wszystko

Bzdura, bo każdy może, tylko nie każdy chce. Bestia też ma serce :)
Mona, <glaszcze> dziecino ( <diabel> ) a był w tej bajce smok? nie każdy potrafi zobaczyć to w innym. i nie każdy chce to serce...
Maverick napisał/a:
Ida wiec na latwizne
to nie łatwizna. ot konieczność
SaliMali - 2009-01-22, 21:16

Maverick napisał/a:
Nie mieszaj demokracji w nauke.
zatem normy społeczne sa wyworem demokracji? Czyli zoofilia np. o której Ted pisał, też będzie kwestią demokracji? Przecież to też zjawisko niezgodne z powszechnie obowiązującymi normami społecznymi, a w świetle tego co piszesz, normy nie mają znaczenia.

Blazej30 napisał/a:
niezupełnie. 3000 la temu w Babilonie prostytucja była sakramentem.
AAA, to, że minęło jedynie 3000 lat od uprawiania prostytucji sakralnej, rozumiem, nie jest w ogóle istotne?

Maverick napisał/a:
Chocby taka, ze na luksusowa trzeba umiec zarobic, a to z dfinicji wyklucza wszystkie niedojdy, ofermy zyciowe itd.
No tak, to zupełnie zmienia postać rzeczy, facet chodzący na drogie dziwki jest zajebisty, bo potrafi na takową zarobić.
kot_schrodingera - 2009-01-22, 22:33

SaliMali napisał/a:
AAA, to, że minęło jedynie 3000 lat od uprawiania prostytucji sakralnej, rozumiem, nie jest w ogóle istotne?
tak. w porównaniu z historią człowieka to mgnienie
Wujo Macias - 2009-01-22, 22:36

Blazej30 napisał/a:
SaliMali napisał/a:
AAA, to, że minęło jedynie 3000 lat od uprawiania prostytucji sakralnej, rozumiem, nie jest w ogóle istotne?
tak. w porównaniu z historią człowieka to mgnienie
Tez Ci sie zebralo na takie dumanie. Rozumiem, ze gdybys spotykal sie z panna, ktoa mialaby zarosniete pachy, to nie byloby problemu, gdyz "Przez tysiace lat tak to wygladalo, depilacja upowszechnila sie dopiero w drugiej polowie XX wieku"?
Mona - 2009-01-22, 23:26

Blazej30 napisał/a:
Mona, dziecino ( ) a był w tej bajce smok?

Taa, smok czaił się za rogiem, dziecino ;DD
Blazej30 napisał/a:
nie każdy potrafi zobaczyć to w innym

Uhm, prawda.
Blazej30 napisał/a:
i nie każdy chce to serce...

Każdy chce, tylko wiele z nich boi się.
Blazej30 napisał/a:
ot konieczność

Koniecznie, to wydalamy, bo to trudno byłoby zatrzymać :)
Wujo Macias napisał/a:
"Przez tysiace lat tak to wygladalo, depilacja upowszechnila sie dopiero w drugiej polowie XX wieku"?

<diabel>

To już nie komuno, ale średniowiecze, wróć! <evilbat>

runeko - 2009-01-23, 05:31

zinnat2 napisał/a:
Oj dziewczyno młoda jesteś. Jeszcze w życiu dużo zobaczysz i sama zmienisz zdanie.

Tak. I zostanę prostytutką. Ponieważ po to się uczę i ciężko pracuję, żeby w wieku lat 40 dawać dupy kierowcom tirów. Widzę tą żelazną logikę.
zinnat2 napisał/a:
To do Ruenki

Omg, wtf? Do kogo?
Blazej30 napisał/a:
nie każdy potrafi zobaczyć to w innym. i nie każdy chce to serce...

Jezus Maria, w tym temacie też zaczynasz?
Blazej30 napisał/a:
3000 la temu w Babilonie prostytucja była sakramentem

500 lat temu ścianano głowę za powiedzenie głośno, że król jest gruby. Palono na stosie astrologów i protestantów. 100-120 lat temu zabraniono kobietom rodzić ze znieczuleniem bo uważano, że powinny płacić bólem za swój grzech pierworodny. Ludzie mordują się od zarania dziejów. To, że coś jest stare, nie znaczy, że jest dobre.

kot_schrodingera - 2009-01-23, 07:09

runeko napisał/a:
Palono na stosie astrologów
astronomów. astrologia była OK
runeko napisał/a:
protestantów
heretyków
runeko napisał/a:
100-120 lat temu zabraniono kobietom rodzić ze znieczuleniem bo uważano, że powinny płacić bólem za swój grzech pierworodny.
a było wtedy znieczulenie?
runeko napisał/a:
500 lat temu ścianano głowę za powiedzenie głośno, że król jest gruby.
bo to była zdrada stanu
runeko napisał/a:
zinnat2 napisał/a:
Oj dziewczyno młoda jesteś. Jeszcze w życiu dużo zobaczysz i sama zmienisz zdanie.

Tak. I zostanę prostytutką. Ponieważ po to się uczę i ciężko pracuję, żeby w wieku lat 40 dawać dupy kierowcom tirów. Widzę tą żelazną logikę.
ale to było o facetach a nie o tobie
runeko napisał/a:
w tym temacie też zaczynasz?
jak ktoś wciska głodne kawałki rodem z Holywood :| <zalamka> nie rozumiem dlaczego kobiety tak zwalczają prostytucję. macie przewagę więc ją wykorzystujecie...
runeko - 2009-01-23, 07:34

Blazej30 napisał/a:
astrologia była OK

Za postawienie horoskopu Marii Tudor czy Henryka VIII groziła śmierć. Astrologowie to ci od horoskopów. Astronomowie to ci bardziej naukowi (Kopernik itp). Co nie zmienia faktu, że wszystkiemu co miało coś współnego z naukami ścisłymi nie żyło się w tych czasach za dobrze.
Blazej30 napisał/a:
heretyków

Protestantów. W oczach np. Marii Tudor protestańci byli heretykami. Palono tych, których zastano w domu z Biblią w języku angielskim, zamiast w łacinie. Poprzez historię pojęcie heretyka zmieniało z widzimisiem miłościwie panujących.
Blazej30 napisał/a:
bo to była zdrada stanu

Była. Odkręcasz kota ogonem wytykając mi błędy, których nie popełniłam. O czym innym mówimy.
Blazej30 napisał/a:
macie przewagę więc ją wykorzystujecie...

<pijak>

Andrew - 2009-01-23, 08:13

Mav - ja juz napisalem ... ci znajomi byli dokladnie tacy jak Ty teraz - ale chcyba nie zrozumiales <browar>
shaman - 2009-01-23, 14:11

SaliMali napisał/a:
to sprzeczne jest z ogólnie przyjętymi normami społ.

Gdzie? W polsce? W Europie? Może w poprawnej politycznie teorii. Bo jeśli byłoby tak w praktyce, to nie byłoby prostytucji.

jave-rauko - 2009-01-23, 17:36

Wracając do tych tańców go-go itd.
Czy nie uważacie, że chodzenie tam we dwójkę jest (najczęściej ze strony kobiety)
oznaką lęku? Może prócz ciekawości czynnikami nakłaniającymi jest to, że boją się postawić, okazać zazdrość, żeby nie wyjść na te 'złe i zacofane', może żeby nie sprowokować tym faceta do częstszego uczęszczania w takie miejsca? Może to na zasadzie: lepiej delikatnie kontrolować niż zabronić lub zezwolić?
Osobiście nie wiem co zrobiłabym w takiej sytuacji.
Niby nic złego, ale myślę, że mogłoby mi po prostu przykro być.

I pytanie do płci żeńskiej. (Mam nadzieję, że wcześniej w tym temacie nie było to poruszane, bo pominęłam z 30 stron.) Gdyby wasz facet wyznał wam, że zdradził was z prostytutką wolałybyście, pod względem emocji, żeby zdradził was z 'tirówką' czy 'luksusową'?
(Do emocji nie zalicza się ewentualnej choroby ani dziury w budżecie domowym.)

I do płci męskiej. Sytuacja odwrotna. Kobieta będąc z wami udała się do męskiej prostytutki...

księżycówka - 2009-01-23, 18:01

jave-rauko napisał/a:
Może to na zasadzie: lepiej delikatnie kontrolować niż zabronić lub zezwolić?
Ja mężczyźnie nigdy niczego nie zabraniam ani nie zezwalam. Ma swój mózg, robi co chce. Tak jak i ja.
jave-rauko napisał/a:
Czy nie uważacie, że chodzenie tam we dwójkę jest (najczęściej ze strony kobiety)
oznaką lęku?
Nie bardzo widzę o jaki lęk chodzi w ogóle.
jave-rauko napisał/a:
dyby wasz facet wyznał wam, że zdradził was z prostytutką wolałybyście, pod względem emocji, żeby zdradził was z 'tirówką' czy 'luksusową'?
Myślę, że gdyby z tą pierwszą to straciłabym do niego wszelki szacunek. Wolałabym tą drugą.
Jawka - 2009-01-23, 18:09

jave-rauko napisał/a:
Gdyby wasz facet wyznał wam, że zdradził was z prostytutką wolałybyście, pod względem emocji, żeby zdradził was z 'tirówką' czy 'luksusową'?
Myślę, że nawet jesli jakaś emocjonalna różnica w pojmowaniu takiego zachowanie mogałaby się u mnie pojawić, to byłaby ona tak drobna, że nie decydowałaby o innej decycji, czy reakcji.
To tak jakby zastanawiać się czy lepiej zginąć pod kołami mercedesa czy bmw. Niby mercedes bardziej stylowy, ale przecież zderzaki mają tak samo twarde ;-)

jave-rauko - 2009-01-23, 18:43

[quote="księżycówka"]
jave-rauko napisał/a:
Może to na zasadzie: lepiej delikatnie kontrolować niż zabronić lub zezwolić?
Ja mężczyźnie nigdy niczego nie zabraniam ani nie zezwalam. Ma swój mózg, robi co chce. Tak jak i ja.

Rzeczywiście źle ujęte w słowa. Zabronić/zezwolić czyli tu okazać swoje nastawienie względem tego. Czyli zabronić nie znaczy 'nie rób tego' tylko 'nie podoba mi się to co robisz'. Brakuje mi lepszego słowa...

Sara - 2009-01-23, 20:28

TedBundy napisał/a:
dewiacją jest pederastia, zoofia, nekrofia, słusznie. Prosytucja jest zepsuciem,wynaturzeniem, ale pod dewiację bym jej nie podciągał.


Pederastia, czyli homoseksualizm już od dawna nie jest uważany za dewiację, został oficjalnie skreślony z listy chorób. To jest po prostu alternatywna preferencja seksualna.

Według mnie również zoofilia nie jest dewiacją, o ile nie wiąże się ze znęcaniem się nad zwierzętami.

Nekrofilia być może jest, co najmniej z tego powodu, że podpada pod paragraf jako bezczeszczenie zwłok.

A prostytucja to po prostu zawód i to zawód bardzo potrzebny, bo zawsze będzie dużo ludzi, potrzebujących profesjonalnego obsłużenia w sprawach seksualnych, czego po prostu nie są w stanie uzyskać w innej drodze.

TFA - 2009-01-23, 20:49

Sara napisał/a:
Według mnie również zoofilia nie jest dewiacją, o ile nie wiąże się ze znęcaniem się nad zwierzętami.


A co to jest jak nie znecanie sie nad zwierzetami ? pomine juz fakt, ze jest to juz ewidentny objaw choroby psychicznej, bo czym to sie rozni od uprawiania seksu np. z tlumikiem w samochodzie ? ja rozumiem ze swiat idzie do przodu, ale ludzie nie dopuscmy do calkowitej znieczulicy emocjonalnej na koszt postepowego i "logicznego" myslenia. Bo idac tym tropem, wszystko co nei jest szkodliwe spolecznie itd. jest dobre.

Ted Bundy - 2009-01-23, 21:40

Sara napisał/a:
Pederastia, czyli homoseksualizm już od dawna nie jest uważany za dewiację, został oficjalnie skreślony z listy chorób


z listy postępowców i lewaków, oczywiście. I lewackiego WHO :] Ale ja się na tych nawiedzonych wariatów nie piszę. Zboczenie zboczeniem pozostaje.

Mona - 2009-01-23, 21:57

jave-rauko napisał/a:
Gdyby wasz facet wyznał wam, że zdradził was z prostytutką wolałybyście, pod względem emocji, żeby zdradził was z 'tirówką' czy 'luksusową'?

Myślę, że facet, który nie pogardzi jakąkolwiek prostytutką, a przy tym jest w stałym związku, jest na tyle cwany i hardy, że nigdy nie przyzna się do tego, kto jeszcze go "obsługuje" :)
jave-rauko napisał/a:
Niby nic złego, ale myślę, że mogłoby mi po prostu przykro być.

Pewnie, że przykro, ale powinno być głónie z tego powodu, iż doszło do strasznego nieporozumienia już wcześniej, skoro facet jest z kobietą i nie jest przy niej sobą do końca.
jave-rauko napisał/a:
Kobieta będąc z wami udała się do męskiej prostytutki...

O!
Bardzo ciekawe, czy w tym wypadku też możemy cofnąć się do średniowiecza? ;DD
Albo jeszcze dalej i tak za włosy i do jaskini... <hahaha>

jave-rauko - 2009-01-23, 22:28

Mona napisał/a:
jave-rauko napisał/a:
Niby nic złego, ale myślę, że mogłoby mi po prostu przykro być.

Pewnie, że przykro, ale powinno być głónie z tego powodu, iż doszło do strasznego nieporozumienia już wcześniej, skoro facet jest z kobietą i nie jest przy niej sobą do końca.


Mówimy o sytuacji gdyby powiedział po fakcie. Bo to miłe nie jest.
Jeśli powiedziałby przed wtedy kiedy między nami by się układało to myślę, że
nie miałabym nic przeciwko temu. Bo jak byłoby źle - mogłabym źle zareagować.

A w moich pytaniach 'co wy sądzicie' nie ma mojej opinii, są tylko pytania.

Maverick - 2009-01-23, 23:39

Sara napisał/a:
Pederastia, czyli homoseksualizm już od dawna nie jest uważany za dewiację, został oficjalnie skreślony z listy chorób. To jest po prostu alternatywna preferencja seksualna.
A wiesz jak to sie stal oze zostal skreslony z listy chorob? Myslisz ze byly jakies badania czy dowody naukowe mowiace o tym ze to nie jest choroba? Nie. Bylo glosowanie. Nie wiem czy rozumiesz to co pisze. glosowac mozna nad tym czy podatek bedzie 1% czy 10% ale nie mozna za pomoca glosowania wyjasniac rzeczywistosci. To tak jakby zaglosowac ze swiatlo porusza sie z predkoscia xxx km/s. Absurd, bo obojetnie jak sie nie zaglosuje to swiatlo poruszac sie bedzie z taka sama predkoscia. Tak samo homoseksualizm. Nie wazne jak zaglsujesz - bedzie choroba, dewiacja, zboczeniem.
Sara napisał/a:
Według mnie również zoofilia nie jest dewiacją, o ile nie wiąże się ze znęcaniem się nad zwierzętami.
Lubisz z pieskami? Zoofilia to zboczenie i dewiacja. Znecanie sie lub nie nie ma tu nic do rzeczy. Gdyby znecanie sie bylo kryterium dwiacji to trzebaby uniewinnic polowe pedofili.
Sara napisał/a:
A prostytucja to po prostu zawód i to zawód bardzo potrzebny, bo zawsze będzie dużo ludzi, potrzebujących profesjonalnego obsłużenia w sprawach seksualnych, czego po prostu nie są w stanie uzyskać w innej drodze.
Profesjonalne obsluzenie to jest ale u tych panien za 1500zl za noc. Poza tym ciekawe ilu facetow chodzacych do burdelu przelecialo porwane i sprzedane dziewczyny. Chocby z tego powodu burdel mnie odrzuca.

[ Dodano: 2009-01-23, 23:41 ]
Andrew napisał/a:
Mav - ja juz napisalem ... ci znajomi byli dokladnie tacy jak Ty teraz - ale chcyba nie zrozumiales <browar>
Zrozumialem. I zrobie wszystko by tak nie skonczyc.
SaliMali napisał/a:
zatem normy społeczne sa wyworem demokracji? Czyli zoofilia np. o której Ted pisał, też będzie kwestią demokracji? Przecież to też zjawisko niezgodne z powszechnie obowiązującymi normami społecznymi, a w świetle tego co piszesz, normy nie mają znaczenia.
Normy spleczne, a dewaicja to co innego. To ze cos jest norma spoleczna nie oznacza ze jest dewiacja i odwrotnie.
shaman - 2009-01-23, 23:52

jave-rauko napisał/a:
żeby nie sprowokować tym faceta do częstszego uczęszczania w takie miejsca? Może to na zasadzie: lepiej delikatnie kontrolować niż zabronić lub zezwolić?

Po co? Ze strachu przed czym? Że ucieknie z tancerką gogo? Nisko kobita mierzy skoro bierze takiego przy któym ma takie obawy. Może strach że zobaczy kawałek wijącego się nagiego ciała innej kobiety? No to jeszcze telewizji i wyjść na plażę zabronić.

Sara napisał/a:
Według mnie również zoofilia nie jest dewiacją, o ile nie wiąże się ze znęcaniem się nad zwierzętami.
W Australii za taki tekst weszłabyś do parlamentu.

TFA napisał/a:
Bo idac tym tropem, wszystko co nei jest szkodliwe spolecznie itd. jest dobre.
Tylko dodam, że inteligencja jak i mądrość, nie polegają na umiejętnym przywdziewaniu myśli w definicje i doskonałe logicznie reguły. To również coś tak ulotnego jak wyczucie.
Mysiorek - 2009-01-24, 00:21

TFA napisał/a:
A co to jest jak nie znecanie sie nad zwierzetami ? pomine juz fakt, ze jest to juz ewidentny objaw choroby psychicznej, bo czym to sie rozni od uprawiania seksu np. z tlumikiem w samochodzie ?

Powiedział ten, co w avatarze ma grę wstępną z karpiem.
TFA napisał/a:
Bo idac tym tropem, wszystko co nei jest szkodliwe spolecznie itd. jest dobre.

Wystrarczy do społeczeństwa wciągnąć wszystkie organizmy żywe i... po kłopocie.
Mona napisał/a:
Myślę, że facet, który nie pogardzi jakąkolwiek prostytutką, a przy tym jest w stałym związku, jest na tyle cwany i hardy, że nigdy nie przyzna się do tego, kto jeszcze go "obsługuje"

A czemu? <hmm>
Prędzej facet powie, niż kobieta.

shaman - 2009-01-24, 00:27

Mysiorek napisał/a:
Prędzej facet powie, niż kobieta.
Tak, ale czy w srodowisku meskich dziwek są tirówki?
Mysiorek - 2009-01-24, 00:41

shaman napisał/a:
Tak, ale czy w srodowisku meskich dziwek są tirówki?

Tak. Ale nie muszą (jeszcze) stać na poboczu.

Mona - 2009-01-24, 01:01

Mysiorek napisał/a:
A czemu?

A temu, Braciszku, iż temu facetowi wydaje się, że kocha :)

EDIT: oczywiście analogicznie to samo dotyczy kobiety.

shaman - 2009-01-24, 01:06

Cytat:
Tak. Ale nie muszą (jeszcze) stać na poboczu.
To gdzie stoją męskie tirówki?
Mona - 2009-01-24, 01:09

shaman napisał/a:
To gdzie stoją męskie tirówki?

W zajezdni <diabel>

zinnat2 - 2009-01-24, 19:59

Mona napisał/a:
zinnat2 napisał/a:
Cytat:
Problem w tym , że prostytucja to nic złego.

Nie no, pewnie, że lepsze to, aniżeli gwałt i jeśli ktoś ma potrzebę, aby tylko seksić, to ok.
Przeszkadza ci gwałt na kobiecie,a na facecie nie. Powiesz , ze to frajer i nic więcej. Co jest złego w sexie?
zinnat2 napisał/a:
Cytat:
Dobrze powiedziane, nie każdy może mieć wszystko

Bzdura, bo każdy może, tylko nie każdy chce. Bestia też ma serce :)

Miałem na myśli dobra materialne.
zinnat2 napisał/a:
Cytat:
Szkoda tylko ,że kobiety nie mogą tego zrozumieć.

Młody jesteś i kobiet nie znasz <browar>
A ty za młoda dlatego nie możesz zrozumieć, ale tak ma chyba większość kobiet
Maverick napisał/a:
Cytat:
Ale to wylacznie jego wina. Ida wiec na latwizne. Na latwizne z samym soba i na latwizne z pukaniem tirowek. I maja to co latwizna gwarantuje: byle co.
W jego wieku podobnie myślałem.
O, Mav jest młodszy i trafił prawie w sedno :)

Maverick napisał/a:
Cytat:
Dla mnie facet ktory puka tanie dziwki to czlowiek bez ambicji.

...i z bardzo małym poczuciem własnej wartości.

Znasz powiedzenie jak potrafisz to nie pchaj się na afisz. Wtedy każda cie opuści lub zrobi piekło w życiu.

[ Dodano: 2009-01-24, 20:07 ]
Mona napisał/a:
zinnat2 napisał/a:
Cytat:
Problem w tym , że prostytucja to nic złego.

Nie no, pewnie, że lepsze to, aniżeli gwałt i jeśli ktoś ma potrzebę, aby tylko seksić, to ok.

A chore ambicje ludzi niszczące jedyny świat na którym żyjemy to lepsze niz prostytucja. nie wiem.

Cytat:
zinnat2 napisał/a:
Dobrze powiedziane, nie każdy może mieć wszystko

Bzdura, bo każdy może, tylko nie każdy chce. Bestia też ma serce :)


Jesteś w dużym błędzie nie każdy może mieć i miałem na myśli dobra materialne.

zinnat2 napisał/a:
Szkoda tylko ,że kobiety nie mogą tego zrozumieć.

Młody jesteś i kobiet nie znasz <browar>


A kobiety mężczyzn?

Andrew - 2009-01-24, 20:09

Oni nie stoją , ani ze tak napisze są pod telefonem [:D]
zinnat2 - 2009-01-24, 20:15

Cytat:
[quote="runeko"][quote="zinnat2"]Oj dziewczyno młoda jesteś. Jeszcze w życiu dużo zobaczysz i sama zmienisz zdanie.

Tak. I zostanę prostytutką. Ponieważ po to się uczę i ciężko pracuję, żeby w wieku lat 40 dawać dupy kierowcom tirów. Widzę tą żelazną logikę.
zinnat2 napisał/a:
To do Ruenki


Studia nic nie dają, chyba że studiujesz coś ścisłego i zrewolucjonizujesz rynek energetyczny. Wiele kobiet po studiach jest prostytutkami lub tańczą w klubach. Myślisz , ze studia coś ci dadzą jak nie masz talentu i szczęścia. W życiu różnie bywa, strasznie jesteś idealistką. W Ameryce wiele kobiet szczególnie tych ładnych działa jako ukryte prostytutki lub są dla bogaczy coś jak gejsze. Nie mówiąc o aktorkach porno

Rapid - 2009-01-24, 21:20

zinnat2, wydaje mi się że po pierwsze nie za bardzo radzisz sobie z cytatami a po drugie co wręcz ważniejsze masz mocno skrzywione spojrzenie na świat. Większość kobiet po studiach to nie prostytutki i aktorki porno. Wykazujesz się tu conajmniej poważnie wypaczoną postawą dekadencką, twierdząc, że świat jest taki straszny i beznadziejny że prostytucja i korzystanie z niej nie jest niczym ani trochę skrzywionym na tle tego świata... A wszyscy, którzy mają inny pogląd niż Ty nic nie wiedzą o życiu i są jeszcze za młodzi, żeby cokolwiek o nim wiedzieć. Mając 30 lat zachowujesz się jakbyś miał conajmniej 300 i był mądrzejszy od wszystkich żyjących a już na pewno piszących tu. <pijak>
Mona - 2009-01-25, 01:26

zinnat2 napisał/a:
A kobiety mężczyzn?

Nie wiem. Stwórz ankietę i zapytaj.
zinnat2 napisał/a:
W Ameryce wiele kobiet szczególnie tych ładnych działa jako ukryte prostytutki lub są dla bogaczy coś jak gejsze. Nie mówiąc o aktorkach porno

I co z tego? Mamy przez to nie spać, czy jak? <hmm>
Gdyby chciały być dyrektorkami, to by nimi były.

Rapid, chyba niepotrzebnie tracisz energię :)

runeko - 2009-01-25, 12:55

No tak. Czyli wszyscy studjujący ludzie to tylko idealiści i wszyscy po studiach zostaną dziwkami i sutenerami. Czyli wychodzi na to, że lepiej nie studiować bo jak się nie ma studiów to przynajmniej są jakieś prospekty na życie <pijak> O ja głupia, w takiej niewiedzy żyłam.
Sara - 2009-01-25, 19:33

Maverick napisał/a:
Profesjonalne obsluzenie to jest ale u tych panien za 1500zl za noc. Poza tym ciekawe ilu facetow chodzacych do burdelu przelecialo porwane i sprzedane dziewczyny. Chocby z tego powodu burdel mnie odrzuca.


Niekoniecznie, jest cała sfera usług seksualnych utrzymanych na bardzo przyzwoitym poziomie i stosunkowo tanich. Ich świadczeniem zajmują się np. studentki, które wymagają w zamian jedynie dołożenia się im do studiów, np. opłacenia akademika. Kiedy studiowałam to zetknęłam się z takim procederem wśród moich koleżanek. System part-sponsoringu jest bardzo popularny.

TFA - 2009-01-25, 20:43

[ Dodano: 2009-01-25, 20:47 ]
Sara napisał/a:
System part-sponsoringu jest bardzo popularny.


Uzywasz za duzo poprawnie politycznych okreslen, dziwka to dziwka, przepraszam - prostytutka. Bo czym wlasciwie sie rozni sponsoring od prostytucji ? a potem laski gadaja, "ja nie jestem dzi.. tzn. prostytutka, tylko zajmuje sie sponsoringiem" <hahaha>

Maverick - 2009-01-26, 17:37

Sara napisał/a:
Niekoniecznie, jest cała sfera usług seksualnych utrzymanych na bardzo przyzwoitym poziomie i stosunkowo tanich. Ich świadczeniem zajmują się np. studentki, które wymagają w zamian jedynie dołożenia się im do studiów, np. opłacenia akademika. Kiedy studiowałam to zetknęłam się z takim procederem wśród moich koleżanek. System part-sponsoringu jest bardzo popularny.
To fat ze calkiem sporo (1/3 ?? ? ) studentek to k...wiszny. Ale nie wmowisz mi ze umieja sie pukac :) Chocby wygladem daleko odstaja od tych drogich prostytutek. Przynajmniej tych ktore ja widzialem. A tak w ogole: skad wiesz ze one to na przyzwoitym poziomie oferuja? Autoreklama? Korzystalas? Bo tylko te dwie mozliwosci istnieja. No chyba ze rozmawialas z ktoryms z ich klientow.
Mona - 2009-01-26, 23:35

Przyzwoity poziom, bo nie drzewo jest oparciem, a aksamit...

Maverick napisał/a:
Organizmy zyja po to by sie rozmnazac.

Niektórzy sądzą, że facet, jako organizm, ma zakodowane rozsiewanie nasienia <hmm>
Czyżby pierwotny instynkt popycha go w ramiona... Upss! W uda prostytutki? Tylko co tym steruje? Wyłącza się mózg, a pracuje jedynie penis, a może korzystanie z usług prostytutki, to też już zboczenie? ;DD

Maverick - 2009-01-27, 00:21

Mona napisał/a:
Niektórzy sądzą, że facet, jako organizm, ma zakodowane rozsiewanie nasienia <hmm>
Czyżby pierwotny instynkt popycha go w ramiona... Upss! W uda prostytutki? Tylko co tym steruje? Wyłącza się mózg, a pracuje jedynie penis, a może korzystanie z usług prostytutki, to też już zboczenie? ;DD
Facet ma zakodowany pped seksualny :) Natura raczej tak skomplikowana nie jest by kodowac rozsiewanie nasienia. Owo rozsiewanie ma byc skutkiem ubocznym popedu. Gdyby mieli zakodowane rozsiewanie nasienia to by byli podswiadomie przeciw antykoncepcji (wszelkiej). A ci co ida do prostytutek... no coz. Ida na latizne - to fakt. Teraz pytanie o powody tej latwizny. One sa zapewne rozne (choc nie jest ich zbyt wiele).

Ale wiecie... to od strony mezczyzn. A co z kobietami? Zastanawia mnie tu aspekt psychologiczny. Skoro sa one w stanie oddac intymna czesc siebie za pieniadze to jak np mozna pozniej mowic o gwalcie? No bo facet bierze cos co ona i tak rozdaje na lewo i prawo. Z prawneg punktu idzenia gwalt bedzie. Ale jak to wyglada z moralnego? Gwalt bo nie zaplacil po wszystkim? Albo jak ona moze cierpiec po gwalcie, przeciez przed gwalcicielem bylo w niej z 20 innych, a on sam roznil sie tym ze kasy nie dal.
Wracajac do opalonego: mozna zgwalcic prostytutke?

Sara - 2009-01-27, 00:38

Cytat:
To fat ze calkiem sporo (1/3 ??? ) studentek to k...wiszny. Ale nie wmowisz mi ze umieja sie pukac :) Chocby wygladem daleko odstaja od tych drogich prostytutek. Przynajmniej tych ktore ja widzialem. A tak w ogole: skad wiesz ze one to na przyzwoitym poziomie oferuja? Autoreklama? Korzystalas? Bo tylko te dwie mozliwosci istnieja. No chyba ze rozmawialas z ktoryms z ich klientow.


Przecież to oczywiste, że studentka świadcząca usługi w ramach sponsoringu jest lepszym rozwiązaniem, niż nawet droga prostytutka. Wynika to choćby z tego, że w takim układzie przez dłuższy czas utrzymuje się kontakty tylko z jedną osobą, co radykalnie zmniejsza np. ryzyko zarażenia chorobą weneryczną. Po drugie bycie z taką studentką stwarza sytuację stałego związku, w którym partnerzy wzajemnie o siebie dbają i zabiegają, co jest zdrowszym rozwiązaniem niż pojedynczy numerek w toalecie oraz zdecydowanie lepiej sprzyja równowadze i życiu emocjonalnemu obojga partnerów. Co do tego, czy "umieją się pukać", to z tym pewnie bywa różnie, ale też unikałabym generalizowania zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Atrakcyjność studentek też jest pewnie różna, to prawda, ale z drugiej strony jest rzeczą oczywistą, że za sponsoring biorą się te, które mają coś do zaoferowania.

I stanowczo protestuję przeciwko nazywaniu osób trudniących się sponsoringiem "k..wiszonami". W ogóle używanie tego typu zwrotu wobec kobiet - jakichkolwiek - jest objawem braku elementarnej kultury.

Maverick - 2009-01-27, 01:45

Sara napisał/a:
Przecież to oczywiste, że studentka świadcząca usługi w ramach sponsoringu jest lepszym rozwiązaniem, niż nawet droga prostytutka. Wynika to choćby z tego, że w takim układzie przez dłuższy czas utrzymuje się kontakty tylko z jedną osobą, co radykalnie zmniejsza np. ryzyko zarażenia chorobą weneryczną. Po drugie bycie z taką studentką stwarza sytuację stałego związku, w którym partnerzy wzajemnie o siebie dbają i zabiegają, co jest zdrowszym rozwiązaniem niż pojedynczy numerek w toalecie oraz zdecydowanie lepiej sprzyja równowadze i życiu emocjonalnemu obojga partnerów. Co do tego, czy "umieją się pukać", to z tym pewnie bywa różnie, ale też unikałabym generalizowania zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Atrakcyjność studentek też jest pewnie różna, to prawda, ale z drugiej strony jest rzeczą oczywistą, że za sponsoring biorą się te, które mają coś do zaoferowania.

I stanowczo protestuję przeciwko nazywaniu osób trudniących się sponsoringiem "k..wiszonami". W ogóle używanie tego typu zwrotu wobec kobiet - jakichkolwiek - jest objawem braku elementarnej kultury.
Jak mozna pisac o zwiazku w sytuacji kiedy kedna ze stron jest w nim z powodow materialnych? Hipokryzja? Glupota?
Poza tym widze ze unikasz nazywania rzeczy po imieniu. Tak jak w temacie dymania pieskow tak w temacie sponsoringu. Dymanie pieskow to zoofilia i ZBOCZENIE a sponsoring to PROSTYTUCJA. A potoczna nazwa na prostytutke to k...a. Zatem sformuowanie k...iszon jest jak najbardziej na miejscu.

runeko - 2009-01-27, 05:33

Maverick napisał/a:
Owo rozsiewanie ma byc skutkiem ubocznym popedu.

Odwrotnie. Popęd jest po to by rozsiać nasienie. Myślisz, że bez popędu wlazłbyś na kobietę? Gdybyś był jakimś żuczkiem czy innym kotkiem to może byś chociaż o tym nie myślał bo zwierzątka nie panują nad popędem, tylko ciupciają bo im tak instynkt mówi. Tobie też tak nakazuje, tylko się nad tym nie zastanawiasz bo panujesz nad popędem i rozwijasz, w która stronę może on iść. I tu jest właśnie róznica pomiędzy gatunkami. Przecież ludzie nie mają sezonów godowych...
Maverick napisał/a:
Gdyby mieli zakodowane rozsiewanie nasienia to by byli podswiadomie przeciw antykoncepcji (wszelkiej).

Tak samo podświadomie byliby przeciw papierosom, alkoholowi, narkotykom i skokom na bungee bo każda z tych czynności zagraża w jakiś sposób życiu i nikt logicznie myślący teoretycznie nie powinien wlewać/ palić/ ćmuchać/ skakać. A jednak. Antykoncepcja jest wygodą bo guess what? Wszyscy chcą seksu, nie wszyscy chcą dzieci. Tak proste, że prostsze byc nie może. To, że poprzednia strona nie była zupełnie na temat to swoją drogą.
Maverick napisał/a:
Skoro sa one w stanie oddac intymna czesc siebie za pieniadze to jak np mozna pozniej mowic o gwalcie? No bo facet bierze cos co ona i tak rozdaje na lewo i prawo.

Nie wiem czy wiesz ale zszedłeś do tego chlubnego poziomu "haha, panie, jak można zgwałcić prostytutkę" A. Leppera. Gratuluję.
Maverick napisał/a:
Ale jak to wyglada z moralnego? Gwalt bo nie zaplacil po wszystkim? Albo jak ona moze cierpiec po gwalcie, przeciez przed gwalcicielem bylo w niej z 20 innych, a on sam roznil sie tym ze kasy nie dal.

Jest różnica między nie zapłaceniem a wzięciem na siłę, bez zgody, powodując fizyczne szkody na ciele i strach o życie owej prostytutki. Dżizas...bo prostytutka to już nie człowiek, pewnie, że nic nie czuje...
No nie wiem, sama nie popieram tej instytucji ale bez przesady.

Ted Bundy - 2009-01-27, 09:56

Sara napisał/a:
I stanowczo protestuję przeciwko nazywaniu osób trudniących się sponsoringiem "k..wiszonami".


też prawda. To zwykłe szmiry najgorszego sortu, na miano censored nie zasługujące. Prostytutkę czasami zła sytuacja finansowa popycha do tragicznych wyborów. Te , które potem mają czelność marzyć o związku, partnerze, miłości i zaufaniu, ze zwykłej głupoty i wygody robią to, co robią. Zapewne są na tyle tępe i ograniczone, wyzute z honoru, odpowiedzialności i godności, pozbawione umiejętności zarabiania pieniędzy w normalny sposób, iż jedyne co potrafią, to wypiąć dupę i rozłożyć uda przed jakimś śmieciem. Zaiste, wzór godny do naśladowania, godny najwyższego szacunku. Respect.

shaman - 2009-01-27, 15:09

Mona napisał/a:
Niektórzy sądzą, że facet, jako organizm, ma zakodowane rozsiewanie nasienia
Czyżby pierwotny instynkt popycha go w ramiona... Upss! W uda prostytutki?

To byłby ułomny mechanizm, bo stosunek z prostytutką to raczej słaby sposób na skuteczne rozsiewanie nasienia.

Cytat:
Wracajac do opalonego: mozna zgwalcic prostytutke?
Nawet opalonego można zgwałcić. A wcześniej piszesz o kłamstwie. Na tej samej zasadzie gwałtem byłby przypadek, kiedy żona po stosunku z mężem dowiaduje się, że np mąż myślał o innej. A dla żony jednym z warunków było pełne skupienie uwagi na jej osobie, innego seksu nie chciała.

Prostytutka, której nie zapłacono, jest oszukana. Podczas stosunku nie wzbraniała się, nie protestowała.

K...nem nikogo nie nazwę, bo mi się z korniszonami kojarzy, ale "osoba trudniąca się sponsoringiem" to zwyczajnie protytutka. Regularne spotkania są tu argumentem chybionym - istnieje wszakże możliwość chodzenia w kółko do tej samej prostytutki czy nawet czasowe wynajęcie jej na "własność".

Sara - 2009-01-27, 19:28

Maverick napisał/a:
Jak mozna pisac o zwiazku w sytuacji kiedy kedna ze stron jest w nim z powodow materialnych? Hipokryzja? Glupota?

Poza tym widze ze unikasz nazywania rzeczy po imieniu. Tak jak w temacie dymania pieskow tak w temacie sponsoringu. Dymanie pieskow to zoofilia i ZBOCZENIE a sponsoring to PROSTYTUCJA. A potoczna nazwa na prostytutke to k...a. Zatem sformuowanie k...iszon jest jak najbardziej na miejscu.


Zgodzę się, że jeżeli ktoś jest chamem, to może mu się wydawać, że sformułowanie k...a czy k..wiszon jest w stosunku do jakiejkolwiek kobiety na miejscu. A czy sponsoring jest prostytucją? Bardzo wątpliwe. Jeśli pójść tym tropem, to trzeba by powiedzieć, że np. kobieta, która sypia tylko ze swoim mężem, a jednocześnie nie pracuje i jest na jego wyłącznym utrzymaniu, też jest prostytutką. A z tym chyba nikt rozsądny się nie zgodzi. Bardzo dużo jest takich związków, które opierają się wyłącznie na przesłankach materialnych.

TFA - 2009-01-27, 20:16

Sara napisał/a:
A czy sponsoring jest prostytucją? Bardzo wątpliwe.


To czym sie rozni sponsoring od prostutucji ?

Sara napisał/a:
Jeśli pójść tym tropem, to trzeba by powiedzieć, że np. kobieta, która sypia tylko ze swoim mężem, a jednocześnie nie pracuje i jest na jego wyłącznym utrzymaniu, też jest prostytutką


Ale prostytucja, sponsoring to nie zwiazek ani malzenstwo, tylko seks za pieniadze.

AMX - 2009-01-27, 20:17

Sara napisał/a:
Jeśli pójść tym tropem, to trzeba by powiedzieć, że np. kobieta, która sypia tylko ze swoim mężem, a jednocześnie nie pracuje i jest na jego wyłącznym utrzymaniu, też jest prostytutką.


Moja, droga ty chyba ciut się pogubiłaś. Sponsoring ma to do siebie ,że jest z góry zakładaną transakcją handlową. Ja daje pieniądze/dobra w zamian oczekuje sexu i ciała partnerki.W takim układzie nie ma miejsca na uczucia/wygodę i etc.Płacę,więc wymagam.
Sponsoring to taka poperfumowana przez trudniące sie tym dziewczyny prostytucja.Ale prostytucja,to prostytucja i nieważne czy za pieniądze czy prezenty zawsze będzie o to samo.

TFA - 2009-01-27, 20:22

Nie moge sie powstrzymac, ja mysle ze Sara sama sie tym trudni <aniolek> i dlatego tak bardzo boli ja nazywanie tego prostutucja. A prostutucja od sponsoringu rozni sie tak samo, jak kartofel od ziemniaka. Czas sie z tym pogodzic i spojrzec prawdzie w oczy. I darujmy sobie te modne, wygodne w dzisiejszych czasach słówka, bo to jest z tej samej stajni, co nazywanie akwizytorów - przedstawicielami handlowymi i taki akwizytor jest dumny i gada "nie jestem żadnym akwizytorem, tylko przedstawicielem". Glupia zmiana nazwy, a ile wyższe poczucie wartości.
AMX - 2009-01-27, 20:50

TFA napisał/a:
przedstawicielami handlowymi i taki akwizytor jest dumny i gada "nie jestem żadnym akwizytorem, tylko przedstawicielem".


Są jeszcze menadżerzy handlowi [:D]

Sara może nie tyle trudni się tym procederem co trudniła.I stąd jej obrona.Po prostu nazywanie pewnych rzeczy po imieniu powoduje w jej psychice dysonans i nieprzyjemne uczucie,że jednak może to co robiłam nie było w pełni w porządku.

shaman - 2009-01-27, 21:55

Sara napisał/a:
kobieta, która sypia tylko ze swoim mężem, a jednocześnie nie pracuje i jest na jego wyłącznym utrzymaniu, też jest prostytutką.

Żona kocha meża. Seksi się z miłości. Prostytutka też?

Zaq - 2009-01-27, 22:15

Sara napisał/a:
Zgodzę się, że jeżeli ktoś jest chamem, to może mu się wydawać, że sformułowanie k...a czy k..wiszon jest w stosunku do jakiejkolwiek kobiety na miejscu. A czy sponsoring jest prostytucją? Bardzo wątpliwe. Jeśli pójść tym tropem, to trzeba by powiedzieć, że np. kobieta, która sypia tylko ze swoim mężem, a jednocześnie nie pracuje i jest na jego wyłącznym utrzymaniu, też jest prostytutką. A z tym chyba nikt rozsądny się nie zgodzi. Bardzo dużo jest takich związków, które opierają się wyłącznie na przesłankach materialnych.
Nie komplikujmy sprawy. Jest transakcja "dupa-pieniądze", znaczy jest to prostytucja. A sponsoring jest jednym z rodzajów prostytucji. Tyle. A co do kurf czy kurfiszonów, to się zgadzam. Nazywającym prostytutki kurfami współczuję frustracji.
fernandez - 2009-01-27, 23:52

shaman napisał/a:
Sara napisał/a:
kobieta, która sypia tylko ze swoim mężem, a jednocześnie nie pracuje i jest na jego wyłącznym utrzymaniu, też jest prostytutką.

Żona kocha meża. Seksi się z miłości.


jak to poznasz ? skąd wiesz że kocha ? bo wyszła za mąż i jest wierna ?

Andrew - 2009-01-28, 08:12

nie wazne czy kocha czy nie - sypia z jednym facetem tak jak ma byc , jest z nim w zwiazku , malzenstwie - tu nie ma prostytucji a jak ktos nie zna tego słowa to myk - w google [:D]
co za zreszta róznica sponsoring czy prostytucja ?? zwal jak zwał ! gdybym był piekną kobieta tez bym był prostytutką taką elegancką wybierajaca sobie klientów - a co , nie dosc , ze przyjemnosc bym mial - to jeszcze pieniadze i to nie małe jak i prezenty ! zyc nie umierac ! tylko głupimi mozna by nazwac te które tego nie robia - no ale MORALNOSC !! ! [:D] <zakochany>

Sara - 2009-01-28, 12:58

Zaprawdę trudno przeprowadzić linię demarkacyjną między sponsoringiem, który jest przecież namiastką prawdziwego związku, a takim związkiem, który pozornie opiera się na miłości, a w rzeczywistości jest z jednej strony formą egoistycznego pasożytnictwa. Jeśli sponsoring jest prostytucją, to po pierwsze trzeba podkreślić, że jest to wyjątkowo subtelna i wysublimowana forma tego procederu, po drugie trzeba nazwać też prostytucją taki związek, np. małżeński, w którym żona udaje, że kocha męża, a w rzeczywistości liczy tylko na to, że będzie utrzymywana przez niego, tj. pozostaje w związku tylko i wyłącznie z uwagi na motywy materialne. A takich związków jest naprawdę wyjątkowo dużo.
Zaq - 2009-01-28, 13:09

Sara napisał/a:
po drugie trzeba nazwać też prostytucją taki związek, np. małżeński, w którym żona udaje, że kocha męża, a w rzeczywistości liczy tylko na to, że będzie utrzymywana przez niego, tj. pozostaje w związku tylko i wyłącznie z uwagi na motywy materialne.
A właśnie, że nie. Bo nie ma tu wspólnego zamiaru sprzedaży i kupna usług seksualnych, co jest istotą prostytucji. Nie szukaj problemów tam, gdzie ich nie ma.
shaman - 2009-01-28, 20:16

fernandez napisał/a:
jak to poznasz ? skąd wiesz że kocha ? bo wyszła za mąż i jest wierna ?
Bo zakładam, ze ludzi pobierają sie z miłości, tak samo jak Ty zakładasz, że prostytutka uprawia seks dla pieniędzy.

ale spoko, możemy odejść od tych założeń. Prostytutki pałają miłością do wszystkich swoich klientów, a małżeństwa są związkami opartymi na zależności materialnej. Jak myślisz, jesteśmy teraz bliźsi rzeczywistości?

Sara napisał/a:
sponsoringiem, który jest przecież namiastką prawdziwego związku
kpisz. chociaż, może po prostu masz zupełnie inną definicję związku niż ja. definicję namiastki związku również.

Sara napisał/a:
trzeba nazwać też prostytucją taki związek, np. małżeński, w którym żona udaje, że kocha męża, a w rzeczywistości liczy tylko na to, że będzie utrzymywana przez niego, tj. pozostaje w związku tylko i wyłącznie z uwagi na motywy materialne.
Jeśli mąż o tym wie, to spełnia to kryteria prostytucji...

... jeśliby prostytucję rozpatrywać tylko tym jednym aspektem. Czy klient z prostytutką zasypia codzień, czasami bez seksu? Czy jedzą wspólne posiłki? opowiadają sobie dzień w pracy? płacą razem podatki?mają dzieci? wspólną rodzinę? okres narzeczeństwa i wcześniejszej znajomości?

Sara, naprawdę, demagogię próbuj siać wśród ludzi ograniczonych.

fernandez - 2009-01-28, 20:30

shaman napisał/a:
fernandez napisał/a:
jak to poznasz ? skąd wiesz że kocha ? bo wyszła za mąż i jest wierna ?
Bo zakładam, ze ludzi pobierają sie z miłości, tak samo jak Ty zakładasz, że prostytutka uprawia seks dla pieniędzy.

ale spoko, możemy odejść od tych założeń. Prostytutki pałają miłością do wszystkich swoich klientów, a małżeństwa są związkami opartymi na zależności materialnej. Jak myślisz, jesteśmy teraz bliźsi rzeczywistości?


Oczywiście, że nie :) Jednak bliżsi rzeczywistości będziemy jeśli dopuścimy możliwość, że nierzadko mniej zasługuje na potępienie ciężko pracująca prostytutka/dziewczyna sponsorowana, niż szumnie nazywana żoną, kobieta dająca mężowi ciała za prezenty lub z konieczności i bezradności życiowej [:D]

Mąż zaś będąc powyższego świadomy, będzie sobie to jeszcze usprawiedliwiał tzw. małżeńskim obowiązkiem. <diabel>

shaman - 2009-01-28, 20:33

fernandez napisał/a:
nierzadko mniej zasługuje na potępienie
Od kiedy to się rozstrzyga na poziomie uogólnianych hipotetyzmów? I od kiedy "my" (Ty) mamy moc oceniania co jest gorsze a co lepsze?
reszta w poprzednim mym poście

fernandez - 2009-01-28, 20:38

shaman napisał/a:
fernandez napisał/a:
nierzadko mniej zasługuje na potępienie
Od kiedy to się rozstrzyga na poziomie uogólnianych hipotetyzmów? I od kiedy "my" (Ty) mamy moc oceniania co jest gorsze a co lepsze?
reszta w poprzednim mym poście

Takie sytuacje są bardzo częste i wcale nie hipotetyczne. Prostytucja z biedy versus małżeństwa/układy z rozsądku lub/i dla umocnienia finansowej pozycji/prestigu/kariery itp.

Ja prosytucję z biedy, z głodu oceniam lepiej niż prostytucję w białych rękawiczkach.

Nie mam prawa ? :|

zinnat2 - 2009-01-28, 20:56

http://pl.youtube.com/wat...feature=related

to pierwsza część druga jest najlepsza. Powinniście to obejrzeć. W drugiej części lepiej to wyjaśni.

kot_schrodingera - 2009-01-28, 21:05

Cytat:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
źle wpisałeś adres
Zaq - 2009-01-28, 21:12

Blazej30 napisał/a:
Cytat:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
źle wpisałeś adres
To jest automatyczne skracanie linków. Wejdź na cytowanie i będziesz miał pełny adres.
Mysiorek - 2009-01-28, 23:59

Andrew napisał/a:
nie wazne czy kocha czy nie - sypia z jednym facetem tak jak ma byc , jest z nim w zwiazku , malzenstwie - tu nie ma prostytucji

A co jeśli zmienić płci?
Zabolało słowo: PROSTYTUCJA? ... sypiasz z jedną?

Andrew - 2009-01-29, 08:04

A ty znowu persolanie do mnie walisz - mnie nic nie boli !! kiedy to rozumiesz !! to mój swiat i jest jak najbardziej poprawny !!


Mysiorek napisał/a:

Zabolało słowo: PROSTYTUCJA? ... sypiasz z jedną?

a co ja to garbaty pryszczaty !! mały gruby? czy jak tam jeszcze .... <hahaha>

Miltonia - 2009-01-29, 08:39

Andrew napisał/a:
gdybym był piekną kobieta tez bym był prostytutką taką elegancką wybierajaca sobie klientów - a co , nie dosc , ze przyjemnosc bym mial - to jeszcze pieniadze i to nie małe jak i prezenty ! zyc nie umierac ! tylko głupimi mozna by nazwac te które tego nie robia - no ale MORALNOSC !! ! [:D] <zakochany>


Przez sam wybor kliena nie prostytutka nie musi miec przyjemnosci. To nie jest tak, ze jest ekskluzywna i droga, to ona dyktuje warunki. W jakims zakresie tak, ale jest towarem i klient nasz pan. Inaczej nie mialaby zadnych klentow, tu konkurencja tez jest.

A pieniadze nie sa az tak zawrotne, nawet jak sie duzo zarabia. zawsze trzeba sie z kims dzielic, duzo pieniedzy pochlania dbanie o siebie. No i kariera trwa krotko i jest dosc ograniczona. Jakbys byl piekna kobieta, to madrzej bys zrobil "lapiac" zaradnego i przystojnego meza, ktory zapewnilby Ci byt na dlugie lata :)

A tak na powaznie, nie sprowadzajmy kobiet do seksu i zarabiania pieniedzy. Niektore maja jeszcze jakies mozgi, wola pracowac za mniejsze pieniadze, ale miec satysfakcje z pracy, rozwijac sie w niej, miec szacunek, chwalic sie tym, co robia itd. Takie tam bzdury... .

Aaaaa, prostytutki nie musza byc piekne, musza byc w miare zrobione i miec pewne umiejetnosci, nie tylko seksualne.

A sponsoring to inna forma prostytucji i nic wiecej.

Andrew - 2009-01-29, 09:36

Miltonia napisał/a:

Przez sam wybor kliena nie prostytutka nie musi miec przyjemnosci. To nie jest tak, ze jest ekskluzywna i droga, to ona dyktuje warunki. W jakims zakresie tak, ale jest towarem i klient nasz pan. Inaczej nie mialaby zadnych klentow, tu konkurencja tez jest.

Miltoniu droga - mnie sie naprawde rozpisywac nie chciało !
Miltonia napisał/a:

A pieniadze nie sa az tak zawrotne, nawet jak sie duzo zarabia. zawsze trzeba sie z kims dzielic,
nie pisalem o zawrotnych pieniadzach - ale duzych !
Miltonia napisał/a:
Jakbys byl piekna kobieta, to madrzej bys zrobil "lapiac" zaradnego i przystojnego meza, ktory zapewnilby Ci byt na dlugie lata :)
Jak pisalem wyzej - rozpisywac mi sie nie chciało [:D]
Miltonia napisał/a:

A tak na powaznie, nie sprowadzajmy kobiet do seksu i zarabiania pieniedzy. Niektore maja jeszcze jakies mozgi, wola pracowac za mniejsze pieniadze, ale miec satysfakcje z pracy,

To ja wole tego mózgu nie miec, ale ... jedno z drugim by mi wcale nie przeszkadzało, w kwesti by to połaczyć. jak i wkozystac co tylko by sie dało. A piekna mądra kobieta zrobi z facetami wszystko co chce - jak nie z tym - to z tamtym . <browar>
a tak na koniec - nie chcialem nikogo urazić tym co napisałem, bowiem są kobiety i kobiety - damy . :*

passion_flower - 2009-01-29, 17:00

Sara napisał/a:
Zaprawdę trudno przeprowadzić linię demarkacyjną między sponsoringiem, który jest przecież namiastką prawdziwego związku, a takim związkiem

A skąd. Wystarczy, że on/ona przestanie płacić

Sara napisał/a:
naprawdę wyjątkowo dużo.


to jakaś nowa miara SI? Bo ja nie znam nikogo, kto by w takim małżeństwie wytrzymał

hanskloss007 - 2009-02-05, 11:32

Agencje to przede wszystkim ludzka krzywda, wykorzystywanie kobiet, choroby weneryczne i HIV. Takie są i wyniki przeprowadzonych badań. Pewnie jakaś część kobiet pracuje tam z własnej woli, ale zyski czerpią grupy przestępcze. Szkoda wdrukowywać sobie w umysł takie doświadczenia. Z kobietą, z którą łączy nas uczucie (to samo z mężczyzną) też możliwe są rozmaite eksperymenty. Wiele rzeczy jest sprawą dialogu.
Dzindzer - 2009-02-05, 11:40

hanskloss007 napisał/a:
Takie są i wyniki przeprowadzonych badań.

Poproszę jakiś namiar na te badania, chętnie przejrzę

hanskloss007 napisał/a:
Z kobietą, z którą łączy nas uczucie (to samo z mężczyzną) też możliwe są rozmaite eksperymenty. Wiele rzeczy jest sprawą dialogu.

Piszesz tak jak by do agencji sie chodziło tylko po te eksperymenty

A poza tym nie wiem czy tak łatwo znaleźć kobietę która da swój mocno nasiąknięty tampon by pan sobie żuł ciućkał i wąchał i jeszcze udając wielka ekstazę zrobi na takiego kupę

SaliMali - 2009-05-27, 00:53

W tym temacie dam, ale odpowiedzi poproszę na priv.
Pisze pracę na temat prostytucji i muszę skonstruować ankietę, brakuje mi powoli już pytań, więc jeżeli ma ktoś propozycje, jakie pytania mogę umieścić w owej ankiecie (kierowanej do studentów i licealistów) związanej z prostytucją to ja bardzo chętnie przyjmę :)

Oczywiście mam takie typowe, czy korzystałeś, jak często, czy znasz kogos kto korzysta, czy znasz kogos, kto uprawia, potrzebuję jakieś bardziej szczegółowe.

Hyhy - 2009-05-27, 01:01

jesli chodzi o badania, gdzie w internecie je umiescic, ankietka.pl? Znacie cos innego?
SaliMali - 2009-05-27, 01:05

jeżeli ktoś chce w necie prowadzić, to widziałam na blogach i forach kwestionariusze.
Maverick - 2009-06-03, 12:36

SaliMali napisał/a:
W tym temacie dam, ale odpowiedzi poproszę na priv.
Pisze pracę na temat prostytucji i muszę skonstruować ankietę, brakuje mi powoli już pytań, więc jeżeli ma ktoś propozycje, jakie pytania mogę umieścić w owej ankiecie (kierowanej do studentów i licealistów) związanej z prostytucją to ja bardzo chętnie przyjmę :)

Oczywiście mam takie typowe, czy korzystałeś, jak często, czy znasz kogos kto korzysta, czy znasz kogos, kto uprawia, potrzebuję jakieś bardziej szczegółowe.
Taka ankieta nie bedzie trzymala zadnych norm badania statystycznego. Rownie dobrze mozesz sobie wymyslic odpowiedzi.
SaliMali - 2009-06-03, 19:37

Cytat:
Taka ankieta nie bedzie trzymala zadnych norm badania
statystycznego.
a jaka będzie według Ciebie?
Maverick - 2009-06-04, 23:31

Przeprowadzona na reprezentatywnej grupie osob. O ile badasz caly kraj. Bo przeciez mozesz napisac jak na temat prostytucji zapatruja sie internauci. Czyli pewna scisla grupa osob. Bedzie to jakis dodatek do pracy. Niemniej jednak z wynikow takiego badania statystycznego nie mozna wyswac wniskow na cale spoleczenstwo. Choc... co sie przejmowac. "Profesjonalne" sondazownie robia sondaze przedwyborcze przez telefon (niedopuszczalne!), formuuja w zly sposob pytania, nie dopuszczaja wielu mozliwosci i robia to na zbyt malej grupie osob. I biora za to po kilkanascie tys zl. Wiec co Ty sie bedziesz martwic...
SaliMali - 2009-06-05, 09:13

Ja napisał/a:
w owej ankiecie (kierowanej do studentów i licealistów)
Jak tutaj wyraźnie napisałam, badam postawy wśród (prawa UG). Taki mam problem badawczy, to badam.
Maverick napisał/a:
O ile badasz
caly kraj.
badam studentów prawa UG
Maverick napisał/a:
Niemniej jednak z takiego badania statystycznego nie mozna wyswac wniskow na cale spoleczenstwo.
wyciągam wnioski na studentów prawa UG.

W zwiazku z powyższym nadal uważam, że mojej ankiety trzyma normy badania statystycznego.
Maverick napisał/a:
robia sondaze przedwyborcze przez telefon (niedopuszczalne!)
dlaczego? metoda sondażu diagnostycznego przecież w swoich narzędziach wyróżnia taką technikę, dlaczego więc jest to niedopuszczalne?
Maverick - 2009-06-05, 13:25

Skoro badasz studentow UG to powinnas to robic na UG a nie w necie ;)
SaliMali napisał/a:
dlaczego? metoda sondażu diagnostycznego przecież w swoich narzędziach wyróżnia taką technikę, dlaczego więc jest to niedopuszczalne?
Np dlatego ze nie wszyscy maja telefon oraz dlatego ze czesciej telefon odbiera kobieta.
SaliMali - 2009-06-05, 19:12

Cytat:
Skoro badasz studentow UG to powinnas to robic na UG a nie w necie ;)
Ty naprawdę nie potrafisz czytać? Przecież nigdzie nie napisałam, że w necie to umieszczam, nie? Chyba, że sama coś przeoczyłam. Hyhy pytał gdzie w necie można umieścić, ja odpowiedziałam gdzie widziałam, a nie, gdzie będę umieszczała. Badałam studentów na uczelni, na ich wydziale, studentów prawa, tak jak miałam to założone w problemie.
Maverick - 2009-06-06, 10:34

Po prostu nie doczytalem. Myslalem ze chcesz odpowiedzi na pytania ankiety na priv a Ty chcialas pytania ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group