agnieszka.com.pl • Pytania dot. przyjaźni
Strona 1 z 2

Pytania dot. przyjaźni

: 07 kwie 2006, 16:09
autor: ___ToMeK___
Dlaczego czesto atrakcyjna i inteligentna dziewczyna nie ma przyjaciolek?
Dlaczego przyjazn miedzy dziewczynami / kobietami, ktore nie przywiazuja duzej wagi do kwestii wygladu jest mocniejsza, bardziej trwala od przyjazni tych, dla ktorych aparycja odgrywa w zyciu jesli nie pierwszorzedna, to bardzo wazna role?
Dlaczego z kolei przyjazn meska jest tak silna? Dlaczego mezczyzni* sie praktycznie nie potrafia poklocic z byle powodu?
Znacie jakies przypadki odbiegajace od opisanych wyzej sytuacji?

Mam juz swoje odpowiedzi na te pytania, chce poznac Wasze :).

* - piszac mezczyzni mam na mysli tych >normalnych<. Fakt, ze pojecie "normalny" jest bardzo relatywne ale mam nadzieje, ze nie musze tlumaczyc o co mi chodzi :].

Re: Pytania dot. przyjaźni

: 07 kwie 2006, 16:16
autor: ptaszek
___ToMeK___ pisze:Dlaczego czesto atrakcyjna i inteligentna dziewczyna nie ma przyjaciolek?

Czy ja wiem? Nie zauważyłam. Chyba, że są to tylko koleżanki do plotkowania i robienia zakupów, a w razie problemów nagle znikają.
Dlaczego przyjazn miedzy dziewczynami / kobietami, ktore nie przywiazuja duzej wagi do kwestii wygladu jest mocniejsza, bardziej trwala od przyjazni tych, dla ktorych aparycja odgrywa w zyciu jesli nie pierwszorzedna, to bardzo wazna role?

Bo nie są o siebie nawzajem zazdrosne, nie konkurują ze sobą. Tam, gdzie rywalizacja, raczej nie ma szansy na prawdziwą przyjaźń.
Dlaczego z kolei przyjazn meska jest tak silna? Dlaczego mezczyzni* sie praktycznie nie potrafia poklocic z byle powodu?

Może mają bardziej zdystansowany ogląd na pewne sprawy i nie biorą wszystkiego tak bardzo do siebie.
Znacie jakies przypadki odbiegajace od opisanych wyzej sytuacji?

Tak.

: 07 kwie 2006, 16:20
autor: fish
Bo kobieca "przyjaźń" to głównie zazdrość :)


Był taki dowcip właśnie o różnicach w przyjaźni u kobiet i mężczyzn.
Dokladnie go nie pamiętam ale sens mniej więcej taki:

Kobieta gdzieś wyskoczyła, długo jej nie było. Po powrocie do domu jej facet pyta się gdzie była a ona mówi, że u przyjaciółki. On chcąc ją sprawdzić dzwoni do kolejnych 10-ciu i każda odpowiada, że tamtej u niej nie było.

Sytuacja analogiczna - facet wraca późno do domu. Jego kobieta dzwoni do jego 10 znajomych czy też przyjaciół. Sześciu potwierdza, że był a czterech mówi, że jest nadal :) :)

: 07 kwie 2006, 16:25
autor: Tyrese
Tak fishu, bodajże Pazura opowiadał to kiedyś. Tylko że ta przyjaciółka powiedziała mężowi że żona go zdradza i żeby przyszedł do niej z butelkom wina to mu wszystko opowie.
___ToMeK___ pisze:Dlaczego czesto atrakcyjna i inteligentna dziewczyna nie ma przyjaciolek?

Tu chodzi właśnie o zazdrość, przecierz to jest niewybaczalne że ona ma więszke powodzenie niż ja.

: 07 kwie 2006, 16:30
autor: Hela Bertz
Fakt, coś w tym jest. Jednak w przyjaźni liczy się jakość, a nie ilość.
Może to zabrzmi niezbyt skromnie, ale uważam się za osobę całkiem atrakcyjną i całkiem inteligentną. Przyjaciółkę, taką prawdziwą, o której wiem, że zawsze i wszędzie mogę na nią liczyć miałam do tej pory jedną. Niedawno odkryłam, że mam drugą (sądzę, że mogę nazwać to już przyjaźnią).
Znajomych mam dużo, ale przyjaciół wolę mieć kilku prawdziwych, niż rzesze znajomych, a tak naprawdę nikogo bliskiego.
A jeśli chodzi o kłótnie między przyjaciółkami z byle powodu- kiedyś może i były, ale skoro przetrwałyśmy to znaczy, że przyjaźń między inteligentnymi, atrakcyjnymi, dbającymi o siebie kobietami jest możliwa.

: 07 kwie 2006, 18:05
autor: ksiezycowka
___ToMeK___ pisze:Znacie jakies przypadki odbiegajace od opisanych wyzej sytuacji?
No. Siebie :D

A tak na serio to zgadzam sie z Ptaszkiem, ze Ty chyba nie o przyjaźni mowisz. :?
choc mozna i to tak nazwac bo pustaki nie sa zdolne do wyzszych uczuc. Ale skoro piszesz ze inteligenta to nie pustak. :/
Mysle ze one nie sa inteligentne. Mylisz sie. Bo to ewidentnie chodzi o rywalizacje ze soba.
zwykła obłuda a nie przyjaźń. Inteligentna osoba by sie w takim bagnie nie babrała ale to moje zdanie. <aniolek>

Miedzy mna a meine Freundin nie ma rywalizacji. Obie uwazamy sie za beznadziejne przypadki. Ja juz dawno zaakceptowalam to ze ona jest inteligentniejsza i jesli y tylko chciala moze wiele dokonać a jak choc sie staram - nie dam rady. Nie mam do niej zalu, uraz. Czasem bywam zazdrosna jak mi malo czasu poswieca al esi enie zloszcze nawet. Kiedys byly drobne sprzeczki. Ale glownie jedna drugiej łeb wolała ukrecić niż pozwolic drugiej na zrobienie jakiejs ewidentnej glupoty. Ale minelo nam. A przyjaźń trwa dalej ;P

: 07 kwie 2006, 18:25
autor: ptaszek
Czasami wolałabym być facetem ;)
Jak tak patrzę to naprawdę im zazdroszczę tych przyjaźni. Przynajmniej fochów nie mają, powie im się coś nawet ostrym żartem to się nie obrażają (uogólniam).
Teraz koleguję się z chłopakiem z mojej grupy... Za tyle rzeczy, co ja mu powiedziałam, przyjaciółka już chyba by dawno się obraziła, choć to w zasadzie nic strasznego ;) A tu tylko "hahaha" i wszystko jest w porządku, zupełnie na luzie.

: 07 kwie 2006, 18:28
autor: cubasa
Wiadomo, ze lepiej przyjaznic sie z facetami (abstrahujac czy moze istanieć przyjazn miedzy kobietą a mezczyną).
Kobiety mają tak: Wielkie przyjaciółki do śmierci. Razem wszędzie papużki nierozłączki. Jak po poradę to tylko do kolezanki. Siadaja razem i jedna z nich zaczyna gadac o calym swoim zyciu, zwierzać się. A następnego dnia wielka nienawiśc, bo jedna z nich albo za bardzo chlapnela ozoremi wygadala (po czym roznioslo sie lotem blyskawicy po znajomych) albo Anka powiedziała Krysi, że ta tajemnica, która kupiła Kasia, wcale nie jest z Paryża tylko z lumpeksu. I Ania i Kasia juz się sie przyjaźnią. <lol>

: 07 kwie 2006, 18:33
autor: Hela Bertz
Przesadzasz, uogólniasz.

: 07 kwie 2006, 18:34
autor: ptaszek
cubasa pisze:Wiadomo, ze lepiej przyjaznic sie z facetami (abstrahujac czy moze istanieć przyjazn miedzy kobietą a mezczyną).

Właśnie cały czas sie nad tym zastanawiam, ale to już raczej nie ten temat ;)

A miałam być Maćkiem, psia kość :P

: 07 kwie 2006, 18:48
autor: Sir Charles
___ToMeK___ pisze:Dlaczego czesto atrakcyjna i inteligentna dziewczyna nie ma przyjaciolek?
Dlaczego przyjazn miedzy dziewczynami / kobietami, ktore nie przywiazuja duzej wagi do kwestii wygladu jest mocniejsza, bardziej trwala od przyjazni tych, dla ktorych aparycja odgrywa w zyciu jesli nie pierwszorzedna, to bardzo wazna role?
Dlaczego z kolei przyjazn meska jest tak silna? Dlaczego mezczyzni* sie praktycznie nie potrafia poklocic z byle powodu?


Dodam tego jeszcze jedną, zadziwiającą obserwację - olbrzymia większość dziewczyn o których mogę powiedzieć, że są fajne i wartościowe zarazem jakoś tak lgną do męskiego towarzystwa, chociażby rozumianego tylko jako środowisko koleżeńskie. To mnie naprowadza na twierdzenie, że kobiety potrzebują się nawzajem w szczególności jezeli są nieporadne zyciowo/próżne/złośliwe/zakompleksione itp.

: 07 kwie 2006, 18:56
autor: Bash
ptaszek pisze:Czasami wolałabym być facetem

Ja chciałbym poznac jak o to jest "byc kobietą", tak na chwilę :D
ptaszek pisze:Teraz koleguję się z chłopakiem z mojej grupy... Za tyle rzeczy, co ja mu powiedziałam, przyjaciółka już chyba by dawno się obraziła, choć to w zasadzie nic strasznego A tu tylko "hahaha" i wszystko jest w porządku, zupełnie na luzie

Ja mam dużo takich znajomych, aż też się czasami dziwię jak oni ze mną wytrzymuja.
___ToMeK___ pisze: Fakt, ze pojecie "normalny" jest bardzo relatywne ale mam nadzieje, ze nie musze tlumaczyc o co mi chodzi .

Ważne, ze Ty wiesz, ze jestes normalny ;)

Przyjaźn między kobietami jest inna od tej między facetami (mi znanej:P) Tak to juz jest, i tak to jesteśmy stworzeni

: 07 kwie 2006, 19:18
autor: ..::WdOwA::..
___ToMeK___ pisze:Dlaczego czesto atrakcyjna i inteligentna dziewczyna nie ma przyjaciolek?

Bo przyjaciółki zazroszczą jej atrakcyjności i inteligencji??? <banan> <banan> <banan>
___ToMeK___ pisze:Dlaczego mezczyzni* sie praktycznie nie potrafia poklocic z byle powodu?

Bo dla kobiet czasem ważny jest kazdy szczegół. nawet kolor, o co tez sie kłócą. A facet? Powiem: a do ***z kolorem, I dziemy na piwo i tyle... Są bardziej praktyczni i nieszczegółwi. <hahaha>

: 07 kwie 2006, 19:31
autor: jabłoń
___ToMeK___ pisze:Dlaczego czesto atrakcyjna i inteligentna dziewczyna nie ma przyjaciolek?


Po co mieć przyjaciółkę, na którą to lecą wszyscy wspólnie poznani mężczyźni ? ;)

___ToMeK___ pisze:Dlaczego przyjazn miedzy dziewczynami / kobietami, ktore nie przywiazuja duzej wagi do kwestii wygladu jest mocniejsza, bardziej trwala od przyjazni tych, dla ktorych aparycja odgrywa w zyciu jesli nie pierwszorzedna, to bardzo wazna role?


Jak wyżej. Anachronizm. Walka o samca, plus że kobiety dla których dbanie o aparycję jest pierwszoplanowym zajęciem nie nadają się do przyjaźni bo ..... nie myślą zbyt wiele ? ..... :)

___ToMeK___ pisze:Dlaczego z kolei przyjazn meska jest tak silna? Dlaczego mezczyzni* sie praktycznie nie potrafia poklocic z byle powodu?


Ponieważ mężczyźni z reguły nie dbają o aparycję no i chyba jednak ogólnie myślą więcej... a ponieważ rajcują ich ładne kobiety, które z kolei zwykle nie myślą, ponieważ zajęte są dbaniem o aparycję, to meni muszą z kimś sobie czasem pogadać, i tym kimś właśnie jest inny mężczyzna <hahaha> <hahaha> <hahaha>


___ToMeK___ pisze:Znacie jakies przypadki odbiegajace od opisanych wyzej sytuacji?


Nieliczne.... <chory>

: 07 kwie 2006, 21:13
autor: ksiezycowka
Sir Charles pisze:tak lgną do męskiego towarzystwa, chociażby rozumianego tylko jako środowisko koleżeńskie.
Coś w tym jest. Mnie nawet mierzi to jak normalna niby osoba z ktora moge se na zajeciach pogadac czy wziasc notatki od niej nie ma kolegów czy chocby kolegi i co najwyzej szczebiocze, ale ona sie wstydziii. To tylko takie same kolezanki ma. A te normalniejsze jak dla mnie zawsze lubily facetow bardziej niz kobiety [pomijam lesbijki bo to lubienie to troche inaczej].

: 07 kwie 2006, 22:47
autor: ___ToMeK___
Sir Charles pisze:Dodam tego jeszcze jedną, zadziwiającą obserwację - olbrzymia większość dziewczyn o których mogę powiedzieć, że są fajne i wartościowe zarazem jakoś tak lgną do męskiego towarzystwa, chociażby rozumianego tylko jako środowisko koleżeńskie.

Moze lgna do tzw. meskiego towarzystwa, poniewaz juz wiele lat wczesniej zrozumialy, ze raczej bratniej duszy wsrod przedstawicielek tej samej plci nie znajda...
Wlasnie znam wiele takich przypadkow, w ktorych madra i atrakcyjna dziewczyna >chcialaby< miec przyjaciolke albo choc blizsza kolezanke, jednak nie moze takiej poznac. Bo ilekroc sie w przeszlosci "kumplowala", to zawsze po pewnym czasie okazywalo sie, ze tamte byly dwulicowe (wlasnie z powodu nadmienionej przez innych zawisci, zazdrosci, niemoznosci zniesienia, ze ta druga bardziej przyciaga uwage facetow itp. itd.)... Zatem jedyne co im pozostaje, to szukac kogos blizszego w "meskim towarzystwie".

Czasem faceci widzac ladna kobiete mysla, ze jest ona niedostepna. A bywa tak, ze jest ona cholernie samotna...

Inna sprawa, ale juz tez na inna dyskusje, to fakt, ze o strukturze kregu znajomych decyduje w wielu przypadkach tylko i wylacznie kasa. To zakorzenia sie wsrod ludzi juz w szkole podstawowej, gdzie nastepuje podzial (najczesciej po wygladzie) na bogatych i biednych... Nie jest to rzecz jasna tautologia ale gdyby przeprowadzic badania, to wyszloby na jaw, ze w wiekszosci przypadkow tak jest :]

a, jeszcze jedno pytanie :P:
Dlaczego kumpel nigdy nie odbije wlasnemu kumplowi dziewczyny?
Tylko nie piszcie mi prosze, ze to nieprawda. Rozmawiamy tu o ludziach normalnych, a zaden NORMALNY facet nie odbije koledze dziewczyny.

: 07 kwie 2006, 23:00
autor: moskirz
dlatego zawsze wolałam facetów od kobiet....


jest sobie taka paczka.. 3 gości i ja.. znamy się jeszcze z okresu liceum ale blisko trzymamy się od studiów... kazdy gość z którym byłam najpierw przechodził przez nich.. albo przeszedł dalej albo uprzykszali mu życie żeby się wyniósł <cisza> ... dbali o mnie...

najdłuzej maglowali mojego męża.. az w koncu <pijaki>

: 07 kwie 2006, 23:04
autor: Zuber
o ile sie nie myle w srod kobiet panuje taka dziwna atmosfera da sie to czasem wyczuc tą zazdrośc i wtedy one nie trzymaja sie razem jednak wsrod facetów jest nieco inaczej jezeli jakis facet ma powodzenie u kobiet to inni sie wlasnie trzymaja z nim bo jest to jeden ze sposobów na poznanie kogos <faja> nie ma tu tej zazdrości :)

: 07 kwie 2006, 23:30
autor: Hela Bertz
Jest taka tendencja, że trudniej znaleźć sobie przyjaciółkę wśród konkurencji. Ja jak już pisałam, przyjaciółkę, dzięki Bogu mam, razem przeszłyśmy niejedno i nic nie było w stanie nas poróżnić. Ale fakt, że poznając nowych ludzi wyczuwa się pewną wrogość, może nawet nieświadomą, ze strony innych dziewczyn.
Z facetami łatwiej jest nawiązać kontakt, łatwiej się dogadać i mam gwarancję, że nie będą mi chrzanić przez cały wieczór o lakierach do paznokci i nowych kreacjach :)

: 07 kwie 2006, 23:35
autor: moskirz
Hela Bertz pisze:Z facetami łatwiej jest nawiązać kontakt, łatwiej się dogadać i mam gwarancję, że nie będą mi chrzanić przez cały wieczór o lakierach do paznokci i nowych kreacjach


swiete słowa..

dodam jeszcze .. nie ma obłudy, dwulicowości, i słowo to słowo ( a nie odwracanie kota ogonem)

za to pitola o : sporcie, cyckach lasek , które były na ostatniej imprezie i samochodach... <diabel>

: 07 kwie 2006, 23:39
autor: lolman19
Cytat:
Dlaczego z kolei przyjazn meska jest tak silna? Dlaczego mezczyzni* sie praktycznie nie potrafia poklocic z byle powodu?


Może mają bardziej zdystansowany ogląd na pewne sprawy i nie biorą wszystkiego tak bardzo do siebie.


No proste że tak. Po pierwsze miedzy facetami nie odbywają sie takie rozmowy jak między facetem a kobietą bądz samymi kobietami, a jak nawet sie takowe odbędą to tak jak wyżej JEST DYSTANS !

: 07 kwie 2006, 23:48
autor: Joasia
Mam kilka koleżanek i jedną przyjaciółkę z którą trzymamy się razem już około 5 lat. Ale zdecydowanie wolę męskie towarzystwo. Mam bardzo dużo kumpli. Zawsze jest dużo śmiechu, nie przejmują się tak wszystkim, nie ma udawanych "przyjaźni", nie krytykują nikogo a jeśli już to tylko w pozytywnych żartach :]

: 08 kwie 2006, 00:03
autor: ksiezycowka
___ToMeK___ pisze:Dlaczego kumpel nigdy nie odbije wlasnemu kumplowi dziewczyny?
Tylko nie piszcie mi prosze, ze to nieprawda. Rozmawiamy tu o ludziach normalnych, a zaden NORMALNY facet nie odbije koledze dziewczyny.
Tak samo moge sie spytac czemu przyjaciółka przyjaciółce tego nie zrobi? Bo ja tez mowie o PRZYJAŹNI NORMALNYCH DZIEWCZYN. :P Wydaje mi sie ze w tym przypadku jesli ludzie sa w porzadku i posiadaja jakies wartosci a relacja przyjacielska jest szczera nie ma tu znaczenia płeć.
Choć ciekawy bylby przyadek gdyby np kolega odpibl kolerzacne chlopaka ;P

: 08 kwie 2006, 01:05
autor: ___ToMeK___
moon pisze:Tak samo moge sie spytac czemu przyjaciółka przyjaciółce tego nie zrobi? Bo ja tez mowie o PRZYJAŹNI NORMALNYCH DZIEWCZYN.

Twierdzisz zatem, ze tak malo jest normalnych dziewczyn? :P

: 08 kwie 2006, 01:45
autor: ksiezycowka
___ToMeK___ pisze:wierdzisz zatem, ze tak malo jest normalnych dziewczyn? :P
Niestety :( Tak jak i facetów... Coraz mniej jest w ogóle [tak odbiegajac od tematu nieco] kobiecych kobiet i męskich meżczyzn. :(

: 08 kwie 2006, 01:48
autor: ___ToMeK___
moon pisze:Niestety :( Tak jak i facetów... Coraz mniej jest w ogóle [tak odbiegajac od tematu nieco] kobiecych kobiet i męskich meżczyzn. :(

true... true...

: 08 kwie 2006, 10:46
autor: Yasmine
jabłoń pisze:Po co mieć przyjaciółkę, na którą to lecą wszyscy wspólnie poznani mężczyźni ?

Kiedys mialam okres, ze bardzo kumplowalam sie z pewna dziewczyna. Raz powiedziala mi "Wiesz jestes moja pierwsza kolezanka o ktora moge byc zazdrosna, bo jesli chodzi o wszystkie poprzednie, to nie czulam zadnego zagrozenia z ich strony". Po niedlugim czasie cala ta "nasza" przyjazn sie rozpadla.

Wole towarzystwo mezczyzn. Mam tylko 2 dobre przyjaciolki do ktorych moge przyjsc o kazdej porze dnia i nocy i to mi wytarczy :). Obie atrakcyjne :).

: 09 kwie 2006, 18:40
autor: mrt
Miałam jedną przyjaciółkę. I już dziękuję, wystarczy.

: 09 kwie 2006, 18:45
autor: diuna
Mi sie wydaje ze wszyscy przyjaciele sa wazni ale dziela sie na dwie grupy :
1) Od serca
2) Od zycia
Od serca ma sie jednego przyjaciela na cale zycie a od zycia mozna miec wielu :)
Ja juz znalazlam swoja przyjaciolke od serca i sie bardzo z tego ciesze bo bez takiej osoby czesto mozna zabladzic :/
A jezeli sie juz z kims przyjazni to co to za roznica czy ladny czy brzydki?!

: 09 kwie 2006, 19:34
autor: ksiezycowka
A ci od zycia tzn jacy?
Bo ja mam takie 2 in 1 :D