czy to jeszcze dylemat CZ.2

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

adamekggg

czy to jeszcze dylemat CZ.2

Postautor: adamekggg » 05 lip 2004, 17:11

witam. kiedy napisalem posta pt "czy to jeszcze dylemat?".teraz kontynuuje i prosze o rade i opinie

CZ.1
otóż ostatnio pojawily sie nowe fakty....
mialem "watpliwą" przyjemnosc spotkac tą ex. bylem u jej siostry.i nagle podjechala ze swoim gosciem kiedy stalismy na parkingu.....ten jej koles to nie kuma do teraz kim jestem itp. ona jak zobaczyla ze stoje to nie chciala wyjsc nawet z samochodu.

w kazdym razie.nawet jak wysiadla to nie miala odwagi popatrzec w moja strone.stanela na drodze jak ciele,patrzy w ziemie i czeka na rozwoj wypadkow

no to sobie spokojnie odjechalem przed jej nosem.wydaje mi sie ze sie zszokowala nieco.......

ponoc dostala prace zaraz po maturze.pracuje 8 godzin + 2 godziny przerwy w polowie.siostra mowila ze po 3 dniach juz nie mogla wytrzymac...mysle ze to jej dobrze zrobi.i moze wtedy przypomni sobie ze mi tez bylo ciezko.a robilem to tylko dla niej.

co do jej faceta...to jest jedynakiem, jego rodzice tez sa jedynakami.siostra tej ex. mowila ze jest strasznie rozpieszczony.i mamusia nie da mu krzywdy zrobic.......choc obnizyla mu kieszonkowe ostatnio....i juz nie ma kaski na imprezki......i na jedzenie na telefon z dostawa.................mysle ze to im dobrze zrobi.jak poczuja prawdziwy smak zycia

a co do mnie. to powiem ze ta ex. nie zrobila na mnie najmniejszego wrazenia.nic.po prostu obca osoba.nic nie drgnelo na jej widok. nawet widzac ich razem.........

co sadzicie o jej zachowaniu ?

CZ.2 no i dodatkowo.. dzien pozniej wyslala mi emaila..

""czesc
-pisze zeby wyjasnic pewna sprawe
-- nie jestem tchorzem po prostu nasz rozdział się skończył i tyle i nie -ma się nad czym uzalac bo nie rozumiem twojego zachowania!!! po -co to wszystko, twoje wywody, wyrzuty itd.!! daj se w koncu spokuj -kazy ma juz tego dosc!!
-nie wyszło nam i to wszystko temat zamkniety kazdy z nas ma teraz -swoje zycie ja i ty zyjemy z bliskimi nam osobami i realizujemy -swoje plany osobno wiec po co to wszystko ja zamknełam ten -rozdzial ii czas abys to ty tez zrobil!!
-jestes szczesliwy wiec zapomnij o mnie!! nie wspominaj mnie a -przede wszytkim zostaw juz siotre (tzn jesli chodzi tu o moja osobe)
-to chyba wszystko sam wiesz co chcialam ci przekazac poprzez maila -mysle ze jest to dla ciebie zrozumilae i juz wiecej nic sie takiego nie -wydarzy ostatnio sam mi pisales list i co, kto tu jest nie dorosły ja -czy ty? sam sobie wszystko przemysl
-to zycze wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia"


CZ.3 nie reagowalem w ogóle. 3 dni pozniej dostalem smsa: "MOZE WPADNE NA HERBATE DO was ZOBACZYC TWOJE nowe MIESZKANIE i nową DZIEWCZYNĘ nie jestem TCHORZEM tylkoTAKjak JUZ mowilamKAZDY maSWOJEzycie!ZROZUM TO DOROSNIJ..."

i co wy na to....nie odzywala sie pol roku.nie wiem gdzie mieszka jak z kim,jaki ma nr. telefonu...a tu takie cos - co ona sobie mysli ze ja ją zaprosze do mieszkania swojego ?. nie odzywalem sie do niej w ogóle.po prostu odjechalem wtedy na tym parkingu.no i teraz takie cos.przeciez ja nic od niej nie chce.ona ma chlopaka.to niech sie nim censored co mam sie z nia spotykac jako kolega ? a ona bedzie dalej z nim.i oszukiwala mnie iles miesiecy...z nim.wiec po co teraz JA ?

czy nie sciska ja zal jak zauwazyla jednak ze mialem racje.dokonalem wiele.dla niej.wszystko tylko po to zeby jej bylo dobrze.czy moze w tym smsie i jej zachowaniu jest druga tresc ? kobiety pomozcie....

ja ją olewam.tak jak zasluzyla.wiem ze robie dobrze.tylko tez chce tą sytuację zrozumieć.dlaczego ? przeciez ma dobrze.choc mysle ze nie pracuje juz..bo sms wyslany z komorki siostry.o 14.wiec raczej nie w pracy byla...zmeczyla sie bidulka po tygodniu....

prosze o opinie.czego ona chce
Awatar użytkownika
lorenzen
Maniak
Maniak
Posty: 678
Rejestracja: 03 lip 2004, 11:11
Skąd: koniecpolski
Płeć:

Postautor: lorenzen » 05 lip 2004, 17:55

Wybacz, ale nie czytałem I cz. Twego posta, ale jak na mój gust, to ona chce wrócić do Ciebie, albo przynajmniej tak jej się wydaje. Tylko i aż tyle. A co z tym zrobić, to sam wiesz najlepiej. ;)
;)...
Awatar użytkownika
kwjk
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 214
Rejestracja: 17 sty 2004, 22:38
Skąd: Bydgoszcz
Płeć:

Postautor: kwjk » 05 lip 2004, 18:03

Nie bardzo rozumiem... minęło tyle czasu, nie kontaktowałeś się z nią w żaden sposób, a ona Ci nagle zaczyna wysyłać maile i smsy z pretensjami i żebyś wreszcie o niej zapomnial??

Albo ona myśli, że masz obsesję na jej punkcie i wizyty u jej siostry służą jako Twój wywiad na jej temat....

...albo jest po prostu rąbnięta :D
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 05 lip 2004, 19:34

no cóż najprosciej powiedziawszy to ona jest chyba trochu nienormalna ;) chyba ma jakiegos bzika na swoim punkcie mysli ze jest tak wspaniala ze Ty biedny cierpisz całymi dniami i nie mozesz zapomniec bo z nia było tak dobrze.......

po prostu dostała dziewczyna od zycia po d**** a sama przed soba boi i sie przyznac do tego ze jednak ty miałes racje i chciałes dobrze.
Jesli ja olewałes to i teraz ja olewaj bo sensu nie ma,jezeli ona chce robic z siebie idiotke to prosze bardzo.....przepraszam ze tak gwałtownie ale takie sa moje odczucia.
adamekggg

Postautor: adamekggg » 05 lip 2004, 20:08

agata pisze:no cóż najprosciej powiedziawszy to ona jest chyba trochu nienormalna ;) chyba ma jakiegos bzika na swoim punkcie mysli ze jest tak wspaniala ze Ty biedny cierpisz całymi dniami i nie mozesz zapomniec bo z nia było tak dobrze.......

po prostu dostała dziewczyna od zycia po d**** a sama przed soba boi i sie przyznac do tego ze jednak ty miałes racje i chciałes dobrze.
Jesli ja olewałes to i teraz ja olewaj bo sensu nie ma,jezeli ona chce robic z siebie idiotke to prosze bardzo.....przepraszam ze tak gwałtownie ale takie sa moje odczucia.


cos moze dostala w dupe.w kazdym razie widzie że ze swoim facetem tak latwo nie bedzie.a poza tym jest egoistka.tak jak i on.ale po co robi to co robi - nie wiem.tym bardziej ze dzis widzialem jego auto pod blokiem jej rodzicow.nie kumam.przeciez ja nic od niej nie chce.czyzby tak bardzo ja razilo to co widziala.ze u mnie ok.a sama widzi ze u niej nie tak do konca.zreszta widac po podkresleniach w smsie-te slowa z malej litery.celowo.widac co ja najbardziej boli.

ale co powinienem zrobic ?

kobietki powiedzcie

adam
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 05 lip 2004, 21:41

a poza tym jest egoistka


to nie egozim to głupota,zachowuje sie troche jak nastolatka zakochana w starszym chłopaku, jakies dziwne sms którymi mysli ze zyska jego sympatie a tylko sie wygłupia!

czyzby tak bardzo ja razilo to co widziala.ze u mnie ok


tak bo myslałam ze Ty bez niej sobie nie poradzisz ze ona jest dla ciebie jedyna szansa,a teraz sie okazało jak bardzo sie myliła.
ale co powinienem zrobic ?


moim zdaniem zupłnie nic!!!! skoro jest ci dobrze tak jak jest teraz z twoja obecna dziewczyna to po co cos zmieniac?! a jakiekolwiek odezwanie sie do ex moze spowodowacx ze ona wróci i narobi bałaganu wokól ciebie
adamekggg

Postautor: adamekggg » 05 lip 2004, 22:05

agata pisze:
moim zdaniem zupłnie nic!!!! skoro jest ci dobrze tak jak jest teraz z twoja obecna dziewczyna to po co cos zmieniac?! a jakiekolwiek odezwanie sie do ex moze spowodowacx ze ona wróci i narobi bałaganu wokól ciebie


tylko ze problem w tym ze z obecna dziewczyna nie laczy mnie nic poza zabawa.0 uczuc.i ciagle pamietam o tamtej.z drugiej strony moze sie okazac ze dostala jakas tam nauczke.ale przeciez ona nie odeszla od niego.dzis widzialem jego auto pod blokiem jej siostry.wiec sam nie wiem po co to wszystko.

agato.jak bym ją chcial.tylko chcialbym zeby ona juz dojrzala wiedziala czego chce.zeby potrafila mądrze wybierać w zyciu.starac sie.pragnąc, realizowac marzenia.ale tak zebym ja tez mial w tym udzial

wiec co radzicie.w sumie to moje serce dla niej biło i ciagle cos tam wielkiego zostalo......ale byla i jest zdrada..wiele miesiecy

adamggg
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 06 lip 2004, 11:30

z obecna dziewczyna nie laczy mnie nic poza zabawa.0 uczuc.i ciagle pamietam o tamtej


czyli obecna jest tylko po to aby jakos zapełnic pustke po tamtej?
jak bym ją chcial.tylko chcialbym zeby ona juz dojrzala wiedziala czego chce

jeju ale pokrecone...ale z tego co ona pisze to jak dla mnie to ona jeszcze nie dojrzała...
wiec co radzicie.w sumie to moje serce dla niej biło i ciagle cos tam wielkiego zostalo

moze ona chce cie sprawdzic? moze chce zobaczyc czy ty nadal o niej myslisz i moze wcale nie jest jej dobrze z jej facetem i chce do ciebie wrocic ale duma nie pozwala jej wykonac pierwszego kroku i woli ciebie do niego sprowokowac??
ale byla i jest zdrada..

wiec moze lepiej zapomniec?dac sobie spokój by potem znów nie cierpiec?
cała ta sytuacja jest dziwna......mozemy tylko sie domyslac co tam miedzy wami jest i co było wiec wszytsko zalezy od tego co czujesz i czy chcesz sie znów narazac.osobiscie jednak w takiej sutuacji powiedziałabym NIE, KONIEC KROPKA
Awatar użytkownika
Triniti19
Weteran
Weteran
Posty: 1072
Rejestracja: 20 maja 2004, 21:11
Skąd: Kołobrzeg
Płeć:

Postautor: Triniti19 » 06 lip 2004, 12:12

Czytając twój wstęp do tego tematu a potem inne wytłumaczenia doszłam do wniosku, że najprawdopodobniej coś do niej czujesz. I tutaj są jakby twoje dwie różne strony. Pierwsza to ta której przeszkadza to, że ona do ciebie nagle zaczeła pisać smsy, maila. Ta w której dziwisz się, że ona coś jeszcze chce od ciebie. No ale jest jeszcze ta druga strona która zdaje sobie sprawe, że czujesz coś do niej jeszcze. To co teraz powiem może ciebie wkurzyć ale sorki. w ogóle jesteście troche zakręceni. Ona po poł roku nagle wspomina ciebie, a ty nie wiesz co począć. No ta sytuacja jest dziwna ale myślę, że gdyby ci w ogóle na niej nie zależało to po prostu nie odpisywałbyś na jej smsy, maile lub raz wkońcu powiedział: "oki, niech każdy pójdzie w swoją strone. To koniec i kropka". Troche żałuje tej twojej obecnej dziewczyny bo ona nie jest niczego winna a ty jak piszesz, że nie łączy ciebie z nią nic poza zabawą. Sorki ale dzięki temu ranisz jej uczucia. Musisz wszystko przemyśleć. Z tego co przeczytałam dochodze do wniosku, że obecna dziewczyna jest nie tyle po to żeby zapełnić pustke po tamtej, ale żeby dać swojej eks nauczke, że źle zrobiła odchodząc od ciebie.

Zachowujecie się troche dziecinnie i zarazem nie dojrzale. OBYDWOJE. Musisz sobie przemyśleć wszystko i postawić sprawę jasno. Albo chcesz wrócić do tamtej albo skończ ten rozdział w swoim życiu.
"Wczuj się w smutek usychającej gałązki, gasnącej gwiazdy i konającego zwierzęcia,
lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka"
Awatar użytkownika
szilkret
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 165
Rejestracja: 22 cze 2004, 17:06
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: szilkret » 06 lip 2004, 15:15

Nie będę oceniać tej dziewczyny i jej postępowania. Ani ciebie. Wiem jedno iż wina zawsze leży po obu stronach. Sądzę iż nie przyznasz sie do tego ale na pewno dałeś jej powód do tego iż pisze w ten sposób i zachowuje sie. Łatwo jest widzieć czyjeś wady ale rzadko chce sie widzieć swoje. Może ty nie jesteś złoty. I przyznam iż twoich słów wypływa głęboki żal i lekka mściwość.
Opuść sobie tą dziewczynę, nie utrudniaj życia sobie i jej. I tak nie ma to przyszłości.

Szybko oceniacie ludzie używając słowa obsesja. Jedno jest pewno, jest "akcja" i "reakcja" jest "przyczyna" i "skutek". Nie ma innej drogi.
Prawda leży po środku.
sallvadore
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 330
Rejestracja: 12 sty 2004, 01:02
Skąd: Trójmiasto
Płeć:

Postautor: sallvadore » 06 lip 2004, 15:36

szilkret pisze:Nie będę oceniać tej dziewczyny i jej postępowania. Ani ciebie. Wiem jedno iż wina zawsze leży po obu stronach. Sądzę iż nie przyznasz sie do tego ale na pewno dałeś jej powód do tego iż pisze w ten sposób i zachowuje sie. Łatwo jest widzieć czyjeś wady ale rzadko chce sie widzieć swoje. Może ty nie jesteś złoty. I przyznam iż twoich słów wypływa głęboki żal i lekka mściwość.
Opuść sobie tą dziewczynę, nie utrudniaj życia sobie i jej. I tak nie ma to przyszłości.

Szybko oceniacie ludzie używając słowa obsesja. Jedno jest pewno, jest "akcja" i "reakcja" jest "przyczyna" i "skutek". Nie ma innej drogi.
Prawda leży po środku.


zgadzam sie z szilkret. Jak na moj gust jest to opis sytuacji bardzo subiektywny. jej mail musialbyc czyms spowodowany - twoim wczesniejszym zlosliwym i pelnym wyrzutow listem??.... :039: zastanow sie czego Ty chcesz?? byc z nia znowu?? wiec sprobuj jeszcze raz.
A jesli nic do niej nie czujesz to zerwij kontakt bo tylko mieszasz jej w glowie i sobie.
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 06 lip 2004, 16:18

A jesli nic do niej nie czujesz to zerwij kontakt bo tylko mieszasz jej w glowie i sobie.


kazy pisze tu o nim i o jego byłej a tylko jedna osoba zwróciła uwage ze pojawia sie tutaj tez osoba trzecia-jego obecna dziewczyna! i
Troche żałuje tej twojej obecnej dziewczyny bo ona nie jest niczego winna a ty jak piszesz, że nie łączy ciebie z nią nic poza zabawą. Sorki ale dzięki temu ranisz jej uczucia

zgadzam sie z Triniti cos tu nie gra. jezeli jetescie ze soba i oboje wiecie jakie sa reguły gry to spoko ale jezeli ona mysli o tobie powaznie to masz problem i lepiej zeby jak najszybciej cos z tym zrobic
adamekggg

Postautor: adamekggg » 06 lip 2004, 16:50

agata pisze:zgadzam sie z Triniti cos tu nie gra. jezeli jetescie ze soba i oboje wiecie jakie sa reguły gry to spoko ale jezeli ona mysli o tobie powaznie to masz problem i lepiej zeby jak najszybciej cos z tym zrobic


nie jestem z nią.reguły są jasne.i nie jest po to zeby zapelnic pustke po tamtej.a ze ex.mysli ze cos nas lączy wiecej.to jej problem przeciez

triniti19 pisze:No ta sytuacja jest dziwna ale myślę, że gdyby ci w ogóle na niej nie zależało to po prostu nie odpisywałbyś na jej smsy, maile lub raz wkońcu powiedział: "oki, niech każdy pójdzie w swoją strone. To koniec i kropka


powtarzam.nie odpisuje na jej smsy.maile itp. tylko odpisalem 2 miesiace temu kiedy przeszla mi z tymi ksiazkami z matury.ale to nie bylo zlosliwe.itp.raczej gratulacje ze jej sie udalo i ze zycze powodzenia

szilkret pisze:Nie będę oceniać tej dziewczyny i jej postępowania. Ani ciebie. Wiem jedno iż wina zawsze leży po obu stronach. Sądzę iż nie przyznasz sie do tego ale na pewno dałeś jej powód do tego iż pisze w ten sposób i zachowuje sie. Łatwo jest widzieć czyjeś wady ale rzadko chce sie widzieć swoje. Może ty nie jesteś złoty. I przyznam iż twoich słów wypływa głęboki żal i lekka mściwość.
Opuść sobie tą dziewczynę, nie utrudniaj życia sobie i jej. I tak nie ma to przyszłości


jasne ze wina jest po obu strona.tylko ze moja jest taka, ze sie za bardzo staralem.nadrobic jej bledy.zamiast pozwolic jej odczuc konsekwencje. Mściwość.....to nie tak. teraz juz mi jest wszystko jedno co ona zrobi i co sie stanie. a z drugiej strony jakbys sie czula widzac ze dziewczyna z ktora wiażesz plany, marzenia - tak po prostu na boku spotyka sie z kims innym i mowi ci ze to tylko przyjaciel i tak kazdego dnia ? a potem okazuje sie to co wiedziales ze nastapi,ale nic nie mogles zrobic...........są razem.

sallvadore pisze:jej mail musialbyc czyms spowodowany - twoim wczesniejszym zlosliwym i pelnymwyrzutow listem??.... zastanow sie czego Ty chcesz?? byc z nia znowu?? wiec sprobuj jeszcze raz.


nie bylo zlosliwych listow. nic. jedynie jej siostra zaprosila mnie do siebie.i potem przez chwile na parkingu powiedziala mi pare zdan na temat jej chlopaka itp. potem jak ona przyjechala.to ja po prostu pojechalem.co prawda powiedzialem jej siostrze ze DLA MNIE ONA JEST TCHÓRZEM BO NIE ODWROCILA NAWET GLOWY JAK MNIE ZOBACZYLA BEDĄC Z NIM.....

wiec powiem tak.ona caly czas jest jakos w moim życiu i gdyby pokazala ze moze sie zmienic.ze moze byc uczciwa.ze zaluje tego co zrobila.to moze kiedys bym jej wybaczyl

adamggg
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 06 lip 2004, 19:10

najlepiej po prostu zapomniec i nie zastanawiac sie o co jej chodzi i po co to wszytsko zej swoim zyciem i nie patrz za siebie.........tyle
Awatar użytkownika
BlueEyes
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 332
Rejestracja: 02 mar 2004, 14:20
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: BlueEyes » 06 lip 2004, 19:15

ona caly czas jest jakos w moim życiu i gdyby pokazala ze moze sie zmienic.ze moze byc uczciwa.ze zaluje tego co zrobila.to moze kiedys bym jej wybaczyl


A czy Ona w ogóle wykazuje taką chęć? Z tego co widzę nie! Daj sobie zatem spokój i nie myśl o niej...
Żyjesz chyba w zamkniętym światku... swoim światku iluzji, że kobiecina zaczyna rozumieć i pewnie żałuje, ale Ty jesteś niezłomny.. nieodpowiadasz... choć TAK NAPRAWDĘ ... i tutaj sam sobie dopowiedz.
Nie odmawiam Ci racji, bo ją w niektórych partiach na pewno masz...
Myślę jednak, iż dziewczyna nic od Ciebie nie chce i tyle. Zamknij ten rodział. Żyj dalej. Normalnie...
... you bleed just to know you're alive ...
Awatar użytkownika
Triniti19
Weteran
Weteran
Posty: 1072
Rejestracja: 20 maja 2004, 21:11
Skąd: Kołobrzeg
Płeć:

Postautor: Triniti19 » 06 lip 2004, 19:51

adamekggg pisze:powtarzam.nie odpisuje na jej smsy.maile itp. tylko odpisalem 2 miesiace temu kiedy przeszla mi z tymi ksiazkami z matury.ale to nie bylo zlosliwe.itp.raczej gratulacje ze jej sie udalo i ze zycze powodzenia

No poczęści sobie zaprzeczasz. Bo piszesz, że nie odpisujesz ale 2 miesiące temu odpisałeś jej.

Musisz zdecydować co tak naprawde chcesz. Radziłabym ci spotkać się z nią i raz na zawsze powiedzieć jej, że nie chcesz już tego kontynować i powiedzieć jej jasno do zrozumienia. Zdecydowanie musisz zakończyć ten rozdział w swoim życiu i żyć dalej normalnie.
"Wczuj się w smutek usychającej gałązki, gasnącej gwiazdy i konającego zwierzęcia,

lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka"
adamekggg

Postautor: adamekggg » 06 lip 2004, 21:39

dobra proste pytanie .

czy jezeli ona by sie zmienila to dac jej szanse czy nie ?

spotkac sie czy nie ?

prosze o opinie.za i przeciw.no i jasne wytlumaczenie jezeli ktos wie o co moze jej chodzic

narka

adamggg
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 06 lip 2004, 23:01

czy jezeli ona by sie zmienila to dac jej szanse czy nie ?


ty nadal wierzysz ze ona sie zmieniła i chce do ciebie wrócic.
skoro sam nie wiesz co ona chce to skad my mamy wiedziec??
to ze sie zmieniała nie zmieni faktu ze jak piszesz zdardziła cie,a czy bedzie ci łatwo zapomniec??
ja powtarzam jeszcze raz daj sobie spokój!!!!
Awatar użytkownika
szilkret
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 165
Rejestracja: 22 cze 2004, 17:06
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: szilkret » 07 lip 2004, 08:47

Nie pogniewaj się za to co napiszę ale odnoszę z twoich wypowiedzie wrazenie iz wszystkie nasze rady są sprzeczne z twoim zdaniem i czekasz na potwierdzenie swoich decyzji których nie jesteś pewnien. Za przeproszeniem można do ciebie pisać nie wiem co ale i tak to bezcelowe "jak gorchem o ścianę".
Jesteś bardzo zakochany w tej dziewczynie i bardzo skołowany. Powiem tak.
Wielokrotnie ludzie po rozpadzie związku - szczególnie gdy są jego powodem - dochodzą do wniosku iż ten związek w porównaniu do teraźniejszego byl o niego lepszy. Jest to żąl rozczarowanie dlatego często odnawia sie kontakt z bylym pratnerem. Ale wierz mi że nie znaczy to iż chce do niego wrócić. To jest cień czegoś co było dobre. Nowy zwiazek nie spełnił oczekiwań dlatego wraca sie często do tego co przyjemne.
ALE TO NIE ZNACZY ŻE TA OSOBA ZNOWU NAS KOCHA I CHCE WRÓCIĆ

Odpuść sobie. Roją ci sie w głowie myśli napedzane przez nadzieję że będzie jak wcześniej. Jeśli nawet wrócili byście do siebie to wierz nie będzie to juz to samo i zwiazek nie potrwa długo. Zbyt dużo was dzieli teraz. Ona i tak za jakiś czas spotkała by innego - według niej - lepszego od ciebie i odeszła by bez mrugnięcia okiem. A ty zadręczałbyś sie myślami "co ona robi, gdzie i z kim, czemu jescze jej nie ma, spóźnia się"
To szczegóły ale kosztuja wiele zdrowia człowieka.
To nie jest tego warte i ona nie jest warta uczucia którym ją darzysz. Nie doceni go, bo nie będzie cie szanować. Jak można szanować kogoś kto robi dla nas wszystko nie licząc sie z niczym i z nikim. Piesek łańcuchowy.
adamekggg

Postautor: adamekggg » 07 lip 2004, 15:22

szilkret pisze:Jesteś bardzo zakochany w tej dziewczynie i bardzo skołowany.

...........Odpuść sobie. Roją ci sie w głowie myśli napedzane przez nadzieję że będzie jak wcześniej. Jeśli nawet wrócili byście do siebie to wierz nie będzie to juz to samo i zwiazek nie potrwa długo. Zbyt dużo was dzieli


To nie jest tego warte i ona nie jest warta uczucia którym ją darzysz. Nie doceni go, bo nie będzie cie szanować. Jak można szanować kogoś kto robi dla nas wszystko nie licząc sie z niczym i z nikim. Piesek łańcuchowy.


ciagle nie pozostaje mi do konca obojetna.ale ja nie chce zeby bylo tak samo.bo bylo bardzo zle.wlasciwie zawsze.bo co tam z tego ze poczatek byl cudowny.potem wyszla ciąza z poprzednim.i bylo juz po imprezie.nic sie nie dalo zrobic.

a ona poczula ze zawsze spada na 4 lapy.w kazdej sytuacji. wiem ze nie doceni tego co dla niej robie.moze wtedy kiedy bedzie jej naprawde zle.a nie chcialbym nigdy widziec ze jest ze mna bo bylo jej zle.a jak jest dobrze to juz sie mna nie interesuje. przeciez chcialbym zeby zawsze i jak jest zle i dobrze-zeby sie do mnie zwracala.

co do szanowania.do rzeczywiscie tak sie stalo.ze mnie nie szanowala.ale czy mialem jako facet ktory ma zasady,jest honorowy itp.czy mialem inne wyjscie z sytuacji kiedy okazuje sie ze kochana dziewczyna jest w ciaży ? co uciec jak tchorz ? potem po roku na ulicy udawac ze sie nie zna.albo powiedziec ze sama jest sobie winna ? TAK MIALEM ZROBIC ?

przeciez nikt nie przypuszczal ze ona poroni. prawda ?

i nie przypuszczalem takze ze moze pojawic sie ktos inny.ktos kto zakreci ja wokol palca.i uzalezni ja w taki sposob jak to zrobil.bo przeciez ona jako tako nie ma rodziny.nie ma gdzie wrocic.wiec nie ma juz wyboru albo bedzie sie meczyla teraz z nim.choc nie jest tak kolorowo jak myslala.albo co moze ? moze zaryzykowac i spotkac sie ze mna.ale boi sie reakcji - ze ja oleje wysmieje.ze jej nigdy nie daruje.nie wybacze tej zdrady. wiec ona moze tak mysli i poki co TRWA W TYM CO JEST

ps. a co do mnie to ona dobrze wie ze ja soba nie daje pomiatac.ze mam wlasne zdanie.i jestem konsekwentny,stawiam sobie cele i je osiagam.a przy tym jestem uczicwy wobec inny i nikogo nie ranie. wiec od pewnego czasu prawdopodobnie zrozumiala ze jej decyzja moze byla pochopna.

adamggg
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 07 lip 2004, 16:05

RÓB TO CO UWAZASZ SAM ZA SŁUSZNE w przeciwnym razie jak bedziesz słuchał wypowiedzi innych nie bedziesz sobą i nie spojrzysz juz nigdy w lustro swobodnie jak cos sie stanie ! tu mozesz tylko wysłuchać rad lub mysli ludzi młodych którzy pisza tylko teoretycznie co mysla teraz ! Zycie jednak to całkiem inna sprawa , z którym kazdy sam musi sobie poradzić i kazdy zebrac swe zniwo i krzywdy a takze radosci i uniesienia , to zycie , trzeba je przezyć ,,piszez ze masz swe zasady ....trzymaj sie ich ! gdyby kazdy chciał sie wzorowac na tym co tu piszą wiekszosc ludzi by była taka sama i było by nudno , kazdy w podobnych sytuacjach postepował by tak samo , bo tak czy inaczej napisano !
Kazdy jest wart drugiej szansy !!
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
adamekggg

Postautor: adamekggg » 07 lip 2004, 18:59

Krzycho, ale czy to co ona napisala w smsie to jest wystarczające zeby nawiązać kontakt ? bo przeciez moze pomyslec ze mnie znow zlapala, ze tak latwo.kiedy ja czekalem dlugimi tygodniami na kontakt ona nie byla zainteresowana.a teraz w 1 dzien chce.i jak ja odpowiem to ona znowu uzna ze tak latwo......

a ja bym chcial zeby ona to potraktowala doroslej.zeby wiedziala ze sie zwracam.nie po to zeby pokazac moją słabosc wobec niej ale siłe tego ze juz nie jest tak jak kiedys i nie ma na mnie takiego niszczacego wplywu

co do 2 szansy.owszem.dalbym.tylko przeciez ja tez musze widziec ze ona chce.a przeciez i z emaila i z smsa.wychodzi ze ona jest zazdrosna.ze to ja boli ze ja ustabilizowalem sobie zycie.i ze juz nie jestem na zawolanie.co wiecej mam kogos komu daje siebie. a po drugie ona potem sama zaprzecza.cyt "ze musze dorosnąc itp." co to ma znaczyc ? to tak jakby cos chciala miedzy zdaniami ale nie miala odwagi tego wyrazic bojac sie ze ja ją wysmieje i zignoruje

w sumie moge sie odezwac.nic nie strace.tylko zobaczy co stracila.a jak sie nie odezwe pozostanie CO BY BYLO GDYBY.....
adamggg
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 07 lip 2004, 19:56

Dorosły jestes poradzisz sobie , nie mysl za nią !! bo tak naprawde nie wiesz co ona sobie moze pomysleć ! niech sie toczy zycie dalej !
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
szilkret
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 165
Rejestracja: 22 cze 2004, 17:06
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: szilkret » 08 lip 2004, 08:14

Hmmm ciąża z innym facetem w trakcie trwania związku to świadczy jeszcze bardziej o tym że trzeba dać sobie spokój z taką kobietą.
Wydaje mi się że powienieneś bywać cześciej z znajmomymi czy kolegami, iść do kina do pabu, gdziekolwiek gdzie możesz kogoś poznać nowego. Skorzystaj nawet z portali randkowych ale zajmij sobie głowe czymś innym by o niej nie myśleć. Znajdz inną kobietę która będzie w twoim życiu kimś nowym i świeżym. Potrzebna jest ci nowa dziewcznyna.
Mozesz się obrazić ale takie dziewczyny jak twoja ex określa sie jednym dobitnym słowem ....... (dla szacunku dla ciebie i innych go nie napiszę ale chyba wiadomo o co chodzi).
Rozpocznij nowe życie i zapomnij o przeszłości.

Pozdro
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 08 lip 2004, 09:11

szilkret pisze:Hmmm ciąża z innym facetem w trakcie trwania związku to świadczy jeszcze bardziej o tym że trzeba dać sobie spokój z taką kobietą.
Wydaje mi się że powienieneś bywać cześciej z znajmomymi czy kolegami, iść do kina do pabu, gdziekolwiek gdzie możesz kogoś poznać nowego. Skorzystaj nawet z portali randkowych ale zajmij sobie głowe czymś innym by o niej nie myśleć. Znajdz inną kobietę która będzie w twoim życiu kimś nowym i świeżym. Potrzebna jest ci nowa dziewcznyna.
Mozesz się obrazić ale takie dziewczyny jak twoja ex określa sie jednym dobitnym słowem ....... (dla szacunku dla ciebie i innych go nie napiszę ale chyba wiadomo o co chodzi).
Rozpocznij nowe życie i zapomnij o przeszłości.

Pozdro


tak tak ! ot mądra wypowiedz , nie wie nic, prucz tego co napisano a wyciąga wnioski jak by doskonale znała cała historię i tą kobiete ! drazni mnie takie postepowanie !!!KAZDY POPELNI W ZYCIU BŁEDY !! KAZDY !tAKIE DZIEWCZYNY OKRESLA SIE JEDNYM DOBITNYM SŁOWEM ???? kto daje ci prawo do takich osądów , mniemam iż wcale nie jestes lepsza od tego typu kobiet, jakie to tu boisz sie okreslic tutaj , no moze nie jestes rozwiązła .... ale ...?
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
adamekggg

Postautor: adamekggg » 08 lip 2004, 09:55

szilkret pisze:Hmmm ciąża z innym facetem w trakcie trwania związku to świadczy jeszcze bardziej o tym że trzeba dać sobie spokój z taką kobietą.
Wydaje mi się że powienieneś bywać cześciej z znajmomymi czy kolegami, iść do kina do pabu, gdziekolwiek gdzie możesz kogoś poznać nowego. Skorzystaj nawet z portali randkowych ale zajmij sobie głowe czymś innym by o niej nie myśleć. Znajdz inną kobietę która będzie w twoim życiu kimś nowym i świeżym. Potrzebna jest ci nowa dziewcznyna.
Mozesz się obrazić ale takie dziewczyny jak twoja ex określa sie jednym dobitnym słowem ....... (dla szacunku dla ciebie i innych go nie napiszę ale chyba wiadomo o co chodzi).
Rozpocznij nowe życie i zapomnij o przeszłości.

Pozdro


ona zaszla w ciaze przed tym zanim sie poznalismy ROZUMIESZ !!!!!! tylko nie wiedziala, bo miala problemy hormonalne i nieregularne okresy!!!!!!!!!!! dlatego jak mnie poznala to nie wiedziala.dopiero po miesiacu sie okazalo.wtedy ze wstydu i zalu uciekla z domu

adamggg
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 08 lip 2004, 09:58

No prosze , sytuacja sie klaruje i co teraz z pochopnie wyciagajacymi wnioski ????tymi co to mają odpowiednie nazywnictwo ? itd. Nie sadż a nie bedą Cie sądzic ! ;) ;) ;)
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
szilkret
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 165
Rejestracja: 22 cze 2004, 17:06
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: szilkret » 08 lip 2004, 14:34

z jednej strony racja Krzysiu ;) Pochopny wniosek, owszem. Co nie zmienia faktu iż o takich kobietach nie zmienie zdania.
A inna sprawa do dokladna precyzja pytania. Jaką można uzyskać w miarę trafną odpowiedz jeśli nie wymienia się w histori i zawartej w niej pytaniu najbardziej istotnych faktów. Zataja się je by wybielić siebie??? W konsekwencji wychodzi maslo maślane. A może nadawca szuka w wypowidziach powtwierdzenia swych racji, a inne z nimi sprzeczne odrzuca??
W rzeczy samej dałam sie ponieść nieskładnemu pisaniu. Nauczka na przyszłość.
adamekggg

Postautor: adamekggg » 08 lip 2004, 15:54

szilkret pisze:z jednej strony racja Krzysiu ;) Pochopny wniosek, owszem. Co nie zmienia faktu iż o takich kobietach nie zmienie zdania.
A inna sprawa do dokladna precyzja pytania. Jaką można uzyskać w miarę trafną odpowiedz jeśli nie wymienia się w histori i zawartej w niej pytaniu najbardziej istotnych faktów. Zataja się je by wybielić siebie??? W konsekwencji wychodzi maslo maślane. A może nadawca szuka w wypowidziach powtwierdzenia swych racji, a inne z nimi sprzeczne odrzuca??
W rzeczy samej dałam sie ponieść nieskładnemu pisaniu. Nauczka na przyszłość.


TY CHYBA DALEJ NIE ROZUMIESZ....PISZE DUZYMI LITERAMI NA POCZATKU TEGO WATKU WYRAZNIE ODESLALEM DO tematu "CZY TO JESZCZE DYLEMAT ? cz.1" tam jest w 1 liscie wszystko opisane.jak chcesz sie wypowiadac na tematy to czytaj wszystko.i w ogóle co to za "wybielanie" ? o co ci chodzi ? przeciez jasne i dokladnie opisalem cala sytuacje w TEMACIE CZY TO JESZCZE DYLEMAT ?" z dnia 14 kwietnia 2004.czy tam nie dosc jasno wyjasnilem wszystko ?

cyt.poczatek
adamggg pisze:"Poznałem kiedys super dziewczyne.Ja 22,Ona 18. (teraz ja 24 ona 20).I z
charakteru i z wygladu.Zaczelismy sie spotykac.
Byla w tym jakas magia.Oboje czulismy ze to wlasnie teraz nam sie
uda.Obiecywalismy
sobie ze dla siebie bedziemy sie starac.
Niestety po kilku tygodniach.Coś się zmieniło.Przestała przychodzic.Nie
wiedzialem co sie dzieje.
Zaczałem jej szukac.Okazalo się ze jest w ciąży z poprzednim.Uciekla z
domu.Nie wiedziala co poczac.

Postanowilem walczyc.Gdyż bardzo ja kochalem.Znalazlem ja i postanowilisym
wychowac wspolnie dziecko.
Dla mnie to nie bylo problemu.Kochalem.

Poczulem odpowiedzialnosc.Majac 22 lata.Studiujac poszedlem do pracy.Bylo
strasznie cieżko, wiadomo
jak oszukuja pracodawcy itp......................


adamggg
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 08 lip 2004, 20:04

adam kurde niewiadomo co ci poradzic,bo jak cos piszemy to ty zawsze na odwrót ;)

ale wiesz mi sie po prostu wydaje ze wy nie mozecie byc ze soba!!wiem moze to z byt wielkie słowa no ale cóz.bo jak tak sobie to na spokojenie przemyslec to wy zyjecie w dwóch róznych swiatach.Ty majac lat 22 postanowiłes zaopiekowac sie nia i dzieckiem(nie twoim) dla nich pracowac i sprawic aby było Wam dobrze,a ona nie potrafiła tego docenic.chyba byłes bardziej swiadom tego co was czeka(dziecko) niz ona.
teraz w obecnej sytuacji tez wychodza na jaw róznice miedzy wami i tak mi sie wydaje ze sa one nie do przeskoczenia.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 647 gości