CZ.1
otóż ostatnio pojawily sie nowe fakty....
mialem "watpliwą" przyjemnosc spotkac tą ex. bylem u jej siostry.i nagle podjechala ze swoim gosciem kiedy stalismy na parkingu.....ten jej koles to nie kuma do teraz kim jestem itp. ona jak zobaczyla ze stoje to nie chciala wyjsc nawet z samochodu.
w kazdym razie.nawet jak wysiadla to nie miala odwagi popatrzec w moja strone.stanela na drodze jak ciele,patrzy w ziemie i czeka na rozwoj wypadkow
no to sobie spokojnie odjechalem przed jej nosem.wydaje mi sie ze sie zszokowala nieco.......
ponoc dostala prace zaraz po maturze.pracuje 8 godzin + 2 godziny przerwy w polowie.siostra mowila ze po 3 dniach juz nie mogla wytrzymac...mysle ze to jej dobrze zrobi.i moze wtedy przypomni sobie ze mi tez bylo ciezko.a robilem to tylko dla niej.
co do jej faceta...to jest jedynakiem, jego rodzice tez sa jedynakami.siostra tej ex. mowila ze jest strasznie rozpieszczony.i mamusia nie da mu krzywdy zrobic.......choc obnizyla mu kieszonkowe ostatnio....i juz nie ma kaski na imprezki......i na jedzenie na telefon z dostawa.................mysle ze to im dobrze zrobi.jak poczuja prawdziwy smak zycia
a co do mnie. to powiem ze ta ex. nie zrobila na mnie najmniejszego wrazenia.nic.po prostu obca osoba.nic nie drgnelo na jej widok. nawet widzac ich razem.........
co sadzicie o jej zachowaniu ?
CZ.2 no i dodatkowo.. dzien pozniej wyslala mi emaila..
""czesc
-pisze zeby wyjasnic pewna sprawe
-- nie jestem tchorzem po prostu nasz rozdział się skończył i tyle i nie -ma się nad czym uzalac bo nie rozumiem twojego zachowania!!! po -co to wszystko, twoje wywody, wyrzuty itd.
daj se w koncu spokuj -kazy ma juz tego dosc!! -nie wyszło nam i to wszystko temat zamkniety kazdy z nas ma teraz -swoje zycie ja i ty zyjemy z bliskimi nam osobami i realizujemy -swoje plany osobno wiec po co to wszystko ja zamknełam ten -rozdzial ii czas abys to ty tez zrobil!!
-jestes szczesliwy wiec zapomnij o mnie!! nie wspominaj mnie a -przede wszytkim zostaw juz siotre (tzn jesli chodzi tu o moja osobe)
-to chyba wszystko sam wiesz co chcialam ci przekazac poprzez maila -mysle ze jest to dla ciebie zrozumilae i juz wiecej nic sie takiego nie -wydarzy ostatnio sam mi pisales list i co, kto tu jest nie dorosły ja -czy ty? sam sobie wszystko przemysl
-to zycze wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia"
CZ.3 nie reagowalem w ogóle. 3 dni pozniej dostalem smsa: "MOZE WPADNE NA HERBATE DO was ZOBACZYC TWOJE nowe MIESZKANIE i nową DZIEWCZYNĘ nie jestem TCHORZEM tylkoTAKjak JUZ mowilamKAZDY maSWOJEzycie!ZROZUM TO DOROSNIJ..."
i co wy na to....nie odzywala sie pol roku.nie wiem gdzie mieszka jak z kim,jaki ma nr. telefonu...a tu takie cos - co ona sobie mysli ze ja ją zaprosze do mieszkania swojego ?. nie odzywalem sie do niej w ogóle.po prostu odjechalem wtedy na tym parkingu.no i teraz takie cos.przeciez ja nic od niej nie chce.ona ma chlopaka.to niech sie nim censored co mam sie z nia spotykac jako kolega ? a ona bedzie dalej z nim.i oszukiwala mnie iles miesiecy...z nim.wiec po co teraz JA ?
czy nie sciska ja zal jak zauwazyla jednak ze mialem racje.dokonalem wiele.dla niej.wszystko tylko po to zeby jej bylo dobrze.czy moze w tym smsie i jej zachowaniu jest druga tresc ? kobiety pomozcie....
ja ją olewam.tak jak zasluzyla.wiem ze robie dobrze.tylko tez chce tą sytuację zrozumieć.dlaczego ? przeciez ma dobrze.choc mysle ze nie pracuje juz..bo sms wyslany z komorki siostry.o 14.wiec raczej nie w pracy byla...zmeczyla sie bidulka po tygodniu....
prosze o opinie.czego ona chce




