Kryzys w małżeństwie (stałym związku)
Mówi się ze pierwszy kryzys małżeński przychodzi około 5 lat po ślubie. Par żyjących i mieszkających ze sobą współnie, ale nie będących w związku małżeńskim dotyczy to tak samo jak tych "zalegalizowanych" przed ołtarzem lub w Urządzie Stanu Cywilnego.
Statystyki również przemawiają na korzyść jej teorii. Rzeczywiście w moim otoczeniu wśród 23-29-latków 4 pary na 7 rozstały się po dwóch lub pięciu latach. Ale czy tak rzeczywiście musi być? Przecież niektóre związki mają się świetnie i zmierzają w jak najlepszym kierunku. A może pewien odsetek par przechodzi przez kryzys nie wiedząc nawet o tym?
Definicję kryzysu można sprowadzić do tego, że jest to przełom, przesilenie, decydujący zwrot, skumulowany stan napięć i konfliktów. Czyli, gdy zaniedbywane przez dłuższy czas sprawy pod wpływem jakiejś sytuacji wychodzą na jaw ze wzmożoną siłą. I wtedy przychodzi decydujący moment, w którym albo się zaczynamy starać bardziej niż kiedykolwiek, albo przestajemy w ogóle. Składa się na to wiele czynników. Jak długo jesteśmy razem, co nas łączy i jak radziliśmy sobie z mniejszymi problemami. Wtedy warto wprowadzić zmodyfikowaną wersję postępowania antykryzysowego:
- Oboje równie mocno angażujemy się w rozwiązanie problemu
- W sposób łagodny i jasno mówimy o swoich potrzebach, komunikujemy otwarcie, co nam się nie podoba i czego potrzebujemy
- Dajemy do zrozumienia, że ważne są dla nas odczucia i oczekiwania drugiej strony
- Wprowadzamy w życie wypracowany kompromis
- Na co dzień nie wracamy już do tego co było
- Często rozmawiamy i bezinteresowne robimy dla siebie miłe rzeczy
- Niczego nie tłumimy w sobie i nie odkładamy na później zarówno ważnych jak i tych drobniejszych problemów
Takie metody postępowania są już od dawna przez wielu stosowane w związku i zdecydowanie się one sprawdzają.
Nie można przewidzieć momentu, w którym nasze życie wywróci się do góry nogami i staniemy przed trudnymi życiowymi wyborami. Najbardziej obawiałabym się więc, że stanie się to po 15-20 lub nawet 30 latach małżeństwa, kiedy o wiele trudniej jest zacząć wszystko od nowa. Mit "kryzysu po pięciu latach" łatwo jest bezpowrotnie zażegnać. Trzeba się po prostu więcej starać.



Docenianie istniejącego układu.
Jak zrozumieć kobietę
Jak rozpozać zdradę
Zdrada