Miłosne zauroczenie

Zapewne wiesz, jak to jest. W pewnej chwili ktoś nabiera dla ciebie szczególnego znaczenia. Czasem wystarczy uśmiech, spojrzenie, gest, czasem poczujesz miły aromat i stało się.

Czujesz dziwne drżenie w środku, drżą ci ręce, chcesz, aby i ona zauważyła ciebie. Bywa, że podejmujesz w tym celu różne nieprzewidziane działania, szalone kroki, przeżywasz udrękę niepewności. Kiedy okazuje się, że sympatia jest wzajemna, żyjesz gorączkowo, nie masz głowy do wielu rzeczy, stale rozpamiętujesz, co powiedziała i planujesz, co powiedzieć przy spotkaniu. Kiedy już się spotkacie, jej dotyk i spojrzenie onieśmielają cię. Wiesz jednak, że we dwoje możecie wszystko. Ale taki stan nie trwa wiecznie. Czasem wszystko kończy się równie nagle jak się zaczęło lub namiętność przeradza się w trwałe uczucie. Niezależnie od tego jak wiele zebraliśmy w życiu doświadczeń, w obliczu nagłego ataku miłości jesteśmy bezradni. Emocje biorą górę nad rozsądkiem, niezależnie od wieku.

Na szczęście nie wszystkim grozi miłość od pierwszego wejrzenia. Podatne są na nią osoby bardzo osamotnione lub będące w nudnym, wygasającym związku, kiedy mamy ochotę na zmiany, kiedy zakończyliśmy jakiś etap życia lub jesteśmy dojrzali do założenia rodziny. Wtedy każda osoba, którą jesteśmy w stanie zaakceptować, może wzbudzić nasze zainteresowanie, a jeśli do tego działa na nasze zmysły, nic nie uchroni nas przed tym szaleństwem. Zanim jednak nas ktoś oczaruje, powstaje w nas kolorowy film, który decyduje o tym, co pobudza nas seksualnie. To dzięki temu poznajemy, że jedna osoba działa na nas tak niesamowicie a inna wcale.

Już od dzieciństwa kształtuje się w sobie obraz tego, co nas odpycha a co pociąga. Mamy w sobie obraz wymarzonej osoby, wzorce zachowań i tego co nas pociąga. Z niektórych spraw zdajemy sobie sprawę, z innych nie. Miłosne uniesienie musi z czasem przeminąć, ponieważ na fenyloetylaminę można się uodpornić. Przez organizm przetacza się burza hormonalna. Po dwóch latach organizm nie jest już w stanie wytwarzać zwiększonej dawki wyżej wymienionego związku chemicznego, koniecznej do miłosnego szaleństwa. W takim momencie wiele związków się rozpada. Badania wykazały, że najwięcej rozwodów następuje w czwartym roku małżeństwa. Jeśli burzliwa miłość ma się przerodzić w trwały związek, nie liczmy na to, że całkowite zaabsorbowanie sobą będzie wieczne. W zakochaniu przeważa przyciąganie, w miłości równowaga przyciągania i odpychania. Partnerzy szukają wtedy w związku nie tylko wspólnoty, ale i miejsca dla siebie.

Miłość podobna jest do choroby, która przychodzi i mija niezależnie od naszej woli. Kiedy przeminie warto cieszyć się, że ją przeżyliśmy. Dzięki niej świat był piękniejszy, my byliśmy szczęśliwsi. Miłość jest odwiecznym tematem wierszy, powieści, pieśni. Przez nią porzucano rodziny, popełniano różne głupstwa. Chociaż dzisiaj rzadko przeżywamy ją burzliwie, może zmienić wszystko w naszym życiu i nadać mu nowy sens.

Pokrewne artykuły

  • Od jakiego momentu jest się zakochanym

    Zastanawiasz się, kiedy to już nie jest zwyczajne podrywanie drugiej osoby, a zaczyna się zakochanie. Najpierw zadaj sobie pytanie czym jest miłość, co to jest stan zakochania, a potem sprawdź jak jest w Twoim przypadku. Może już jesteś zakochany, ale tego nie widzisz...

  • Jakie mogą być randki

    Randka pierwsza: Najlepiej się ją pamięta, choć najmniej się na niej dzieje. Każdy z randkowiczów ubrany jest w swoje najlepsze (według niego) ciuchy...