 |
do nowicjuszy
miłość
super sex
świat uczuć
poradnik
ciało
zmysły
rozrywka
poznajmy się
forum dyskusyjne
nowości
kontakt
|  |
Opowiadanie miłosne nr 14 |
Jestem w trakcie rozwodu...
5 miesiecy po rozstaniu z meżem poznałam meżczyzne. Przez Internet. Początkowo były
tylko e-maile, potem kilka bardzo długich rozmów telefonicznych (całe noce).
Podczas jednej z takich rozmów, doszliśmy do wniosku, że to właśnie dzisiaj
powinniśmy sie spotkać.
Wsiadłam wiec do taksówki o 4 nad ranem i
pojechałam do niego. Wolałam ja, niż pokazywać mu moje miejsce zamieszkania. Najpierw
był długi spacer, a potem kochaliśmy sie.
Już podczas rozmowy telefonicznej doszliśmy do takiego wniosku.
Może to głupie i naiwne, jak to sie potoczyło, ale facet jest bardzo wartościowy. Nie
układa sie wspaniale, bo ma mnóstwo problemów i zdrowotnych i finansowych, ale nie che
mnie w to angażować. Wiesz, nawet rozstaliśmy sie na 3 tygodnie, bo on doszedł do
wniosku, że nie może mnie plątać w swoje problemy, bo wie, że mam swoje. Cierpiałam
wtedy, bo wiedziałam, że jemu na mnie zależy, a ja nie umiem tylko brać, potrafie
także dawać i lubie być podporą dla mojego partnera. Jednak przez ten czas wiele
przemyślałam, przestałam sie narzucać i jest super.
Nauczyłam sie z nim także postepować. Kiedy on
zaczyna coś mówić o rozstaniu i.t.p, ja postepuje wtedy zgodnie z zasada oko za oko.
Popieram jego opinie, przyznaje mu racje...
On wtedy sie opamietuje, przeraża sie, że może mnie starcić i wszystko stara sie
odkrecać. Jest zazdrośnikiem i robi wszystko, abym ja była zazdrosna. Opowiada mi przeróżne
historie, ale ja to traktuje z przymróżeniem oka. Nie przejmuje sie tym przy nim.
Natomiast zdaje sobie sprawe z tego, że to
niedowartościowanie, dlatego kiedy tylko moge podbudowywuje go jak tylko moge słowami.
Jesteś silny, mądry, wartościowy....
Z jego strony także otrzymuje mnóstwo komplementów, co po nieudanym małżenstwie i
meżu obrzydliwym egoiście i nieczułym człowieku, postawiło mnie na nogi, nabrałam
checi do życia, do jakiegokolwiek działania.
Jeśli chodzi o sex, jest cudownym kochankiem.
Wiesz, ja mam 25 lat, on 26, a mój mąż miał 32. Różnice odczuwa sie momentalnie.
Jest wyportowany, przeróżne pozycje, czuły, opiekunczy. Spróbowaliśmy juz chyba
wszystkiego. Po francusku, analnie. Zna doskonale kobiece ciało, ma dużą wiedze. W ogóle
jest bardzo inteligentny. Potrafi robić wszystko. Sam pierze, gotuje, sprząta,
wszelkiego rodzaju sprawy remontowe wykonuje sam. I oczywiście komputery i Internet to
jego konik.
Nigdy nie zasypia po, ma bardzo dobrą kondycje,
kochamy sie całe noce. Potrafi dojść nawet 5 razy do jego wytrysku.
Najwazniejsze jest to, że widzi we mnie
watościową osobe.
Właśnie dostałam od niego maila, zawsze mi mówi: nie smuć sie, uśmiechnij sie...
Przepraszam, że Was zamęczam, ale poczułam
potrzebe, aby Wam to opisać. Na tej stronie znalazłam wiele cennych wskazówek i
potwierdzenia, że on jest cudowny.
Pozdrawiam wszystkich czytających to czym
chcialam sie podzielic i ciesze sie, że są jeszcze na świecie facceci wartościowi i
godni zainteresowania i miłości.
Kasia
|
|
|
 |
 |
 |
|