 |
do nowicjuszy
miłość
super sex
świat uczuć
poradnik
ciało
zmysły
rozrywka
poznajmy się
forum dyskusyjne
nowości
kontakt
|  |
Opowiadanie miłosne nr 36 |
Poznalismy sie tak przez przypadek. nic tego nie zapowiadalo. poprostu
sie zjawil w drzwiach mojego domu i mojego serca. to byla milosc od pierwszego wejrzenia.
od tej pory stalismy sie nierozlaczni. nasze stosunki sie coraz barzdiej poglebialy.
wiedzialam ze on bardzo pragnie zblizenia. ja sie jednak bardzo balam, bo mial to byc moj
pierwszy raz. Zaczelo sie od pocalunkow na parkowej lawce. ludzie spacerujacy obok, ale to
co? liczylismy sie tylko my. i nasze ciala coraz bardziej spragnione siebie. kusilam go
pocalunkami: tu go pocalowalam tak namietnie, tu tylko cmok, tu nic.
On zdawal sie powoli wariowac. ale jeszce sie trzymal. po kilku
minutach takiej zabawy nie wytrzymal i zaczal calowac moja szyje i dekold. czulam sie
cudownie. tysiace dreszczy przebieglo moje cialo, cala drzalam, a on mnie obejmowal i
calowal. nie pozostalam mu dluzna. calowalam platki jego uszu, rozmasowywalam plecy,
bladzilam palcem po go brzuchu. nie wytrzymal i chwycil mnie w ramiona, posadzil na sobie.
siedzialam na nim okrakiem, a pod soba czułam jego coraz bardziej twardniejaca męskosć.
Wywolalo to we mnie niepohamowany przyplyw podniecenia. wiedzialam
jedno: chce wiecej. wstalismy z lawki i poszlismy w bardziej odludne miejsce. Znalezlismy
jakis stary park gdzie prawie nikt nie chodzi. wsunelismy sie w krzaki i juz stalismy
naprzeciw siebie. jedno spojrzenie w oczy i juz wiemy czego chcemy. rzucilismy sie na
siebie. calowalismy jak oszalali. calowal twarz, uszy, szyje, dekold... schodzil nizej...
i nizej... rozpial mi bluzke, a ja poczulam jak moje piersi wrecz wyeksplodowaly z tej
bluzki. zaczal je piescis. jego jezyk omiatal moje sutki, namietnie calowal cale piersi.
jeknelam z zachwytu. przeciagnelam paznokciami po jego plecach. przytulil mnie mocno do
siebie. zastalismy w bezruchu, ale tylko na chwile... znow jakas moc pozadania nas
opanowala. calowal moj brzuch a ja sie wilam jak kotka. zaczelam dobierac sie do jego
spodni.
Nie szlo mi to bo mial w taki jakis skomplikowany sposob zawiazane te
spodnie. wcisnelam reka pod jego majtki, dotykajac posladkow. caly byl taki cieply. mial
takie jedrne posladki... zaczelam je ugniatac... jak ciasto. on mi sie odwdzieczyl tym
samym. przez chwile stalismy wtuleni w siebie z rekoma w swoich spodniach. zaczelismy
sapac. to takie podniecajace. nie wytzrymalam i znow rzucilam sie na jego usta. calowalam
go. tak namietnie. zaczelismy stumulowac ruchy jakie sie wykonuje podczas stosunku. czulam
ze sie robie coraz batrdziej wilgotna. powiedzialam tylko jedno: "chce tego!!!
tutaj!!! teraz!!!" ale on powiedzial ze nie. zasluzylam na cos lepszego. zrobimy to
ale nie w tym miejscu. no... truno. i tak bylo wspaniale. calowalismy sie i piescilismy
dalej.
Mimo ze jeszce tego nie zrobilismy a nasze spotaknia w tym miejscu
koncza sie zawsze na tym samym (no prawie) i tak jestem szczesliwa. wiem, ze moj pierwszy
stosunek z nim bedzie wspanialy i dlatego czekam. bardzo go kocham i wiem ze mamy jeszcze
na wiele rzeczy duzo czasu.
Taka jedna
|
|
|
 |
 |
 |
|