Lekcja seksu

Jakiś czas temu spotkałam się w internecie z "Opowiadaniami erotycznymi", ale w większości są to opisy "małolatów", więc nie przypuszczałam, że to co ja mogła bym napisać, może kogoś interesować. Praktycznie zawsze już teraz na wyjazdy biorę laptopa, to któregoś razu, mając na wyjeździe trochę czasu, opisałam moje Walentynki oraz kilka innych sytuacji, nie wiedząc, czy kiedykolwiek je wykorzystam. Teraz już wiem, że być może ma to ma sens, więc będę pisała dalej. Natomiast mogę mieć problemy, co jest pikantne, a co jest ostre. Mam trochę różnych "wspomnień", chociażby wyjazdy do Hamburga, gdzie czasami świadomie decyduję się na bardzo ostry seks, ale nie chamski. Nie lubię chamstwa. Każda "zabawa' odbyła się w bardzo estetycznych warunkach, z zachowaniem norm higieny i bezpieczeństwa. Być może odważę się je opisać, ale ja nie umiem kląć, ja nie umiem używać tzw. brzydkich słów i takich właśnie w moich opowiadaniach nie znajdzie. Uważam, że wszystko można opisać w sposób bardzo precyzyjne, subtelnie, nie używając ordynarnych słów.

Najpierw parę słów o sobie. Mam 45 lat, ale, nie będąc zarozumiałą, na tyle nie wyglądam z racji mojej postury. Mam 150 cm wzrostu, 84 cm w biodrach, ważę 48 kg, i jak to, co poniektórzy mówią, płaska jak deska. Rzeczywiście, biust mam nastolatki, pomimo, że ponad 20 lat temu urodziłam dziecko i wykarmiłam je piersią, natomiast brzuszek mam wyjątkowo płaski. Nie jest to zasługa żadnej diety, bo żyję i odżywiam się normalnie, wcale nie gardząc słodkim, ale uwarunkowań genetycznych. Taka po prostu jestem. Ukończyłam kiedyś Ekonomię, jak zaczęłam pracować dorobiłam Prawo i nie tak dawno Psychologię. Biegle mówię po angielsku, niemiecku i rosyjsku. Takie przygotowanie zawodowe spowodowało, że dzisiaj jestem szefową działu marketingu w stosunkowo dużej firmie. Praca moja wymaga dosyć częstych wyjazdów na targi, wystawy lub inne spotkania promocyjne, nie tylko w Polsce, ale również za granicę.

Mamy przedstawicielstwo w Hamburgu, gdzie jeżdżę średnio raz na dwa - trzy miesiące. Jak widzicie zawodowo nieźle, prywatnie też dobrze, ale inaczej. Mąż mój w latach 80-tych wyjechał za granicę zostawiając mnie z małym dzieckiem. Była później możliwość dojazdu do niego, ale ja nie chciałam. Pomogli mi rodzice, miałam dobrą prace, wychowałam i wykształciłam syna, dwa lata temu skończył maturę i wyjechał do ojca kształcić się dalej. Teoretycznie jestem sama, ale od pewnego czasu mam różnych przyjaciół, bo jak każda normalna kobieta tęskniłam za mężczyzną, tym bardziej, że jestem dosyć pobudliwą kobietą w tym zakresie, a nie do końca satysfakcjonują mnie sztuczne środki zastępcze.

Cała sprawa, jak to się mówi, rypnęła się w 1990 roku. Po kilku latach starania dostałam nareszcie rozwód i postanowiłam tę okoliczność we właściwy sposób uczcić.

Teraz spróbuję zaczynając od "Lekcji seksu". Pamiętam, że będąc jeszcze młodą panienką przyszłam z jakiejś randki i żaliłam się do mojej wspaniałej Babci, że spotkałam się z chłopakiem, ale ta randka była bardzo nieudana. bo on w ogóle nie umiał się mną zainteresować. I pamiętam jak dziś maksymę, która mi Babcia wtedy powiedziała " Woda do mycia, wódka do picia a dziewczyna do Kochania, tylko trzeba wiedzieć, jak to zrobić". Maksymę tą przypomniałam sobie, jak "odrobiłam lekcje" nauki seksu. Dopiero wtedy poznałam jego smak i wartość.

Dlaczego wtedy - a no właśnie, bo wcześniej nikt nie umiał mi go w taki sposób pokazać. Zbliżały się moje imieniny więc uznałam, że jest to właściwy moment, aby z tej okazji zrobić sobie specjalny prezent. Okazja nadarzyła się podczas tych imienin, a właściwie po nich, kiedy zostałam sama z Ewą. Ewa jest kosmetyczką, do której regularnie chodzę i z którą jestem od dłuższego czasu zaprzyjaźniona. Toteż, gdy już zostałyśmy same, siedząc już spokojnie przy koniaku, powiedziałam jej, że mam chęć na coś specjalnego. Kiedyś słyszałam, że jedna z Pań, na jakąś swoją okoliczność, zafundowała sobie pięciu partnerów na jedną noc. Miałam i ja chęć na coś w tym rodzaju.

Ewa powiedziała, że ma znajomego, z którym może na ten temat porozmawiać. I rzeczywiście, po jakimś czasie zadzwonił do mnie jej znajomy, w dosyć bezpośredni sposób wyjaśniłam, o co mi chodzi i na tym zakończyliśmy rozmowę. Minął chyba miesiąc, traciłam nadzieję na to, że spełni się mój prezent imieninowy, gdy zadzwonił telefon. Znajomy Ewy wyjaśnił mi, że życzenie moje może być spełnione, może zorganizować mi spotkanie z pięcioma partnerami. Ale jednocześnie zastrzegł, że taki skok na głęboką wodę nie zawsze jest uzasadniony, o dziwo, okazało się później, że miał rację i zaproponował mi "Lekcje seksu". Na podstawie rozmowy z ewentualnymi partnerami, proponuje dojście do takiego spotkania poprzez narastające spotkania etapowe. Miały to być dwa spotkania z dwoma partnerami, następnie trzy spotkania z trzema partnerami, cztery spotkania z czterema partnerami, aż dopiero po tych spotkaniach jedno, specjalne spotkanie, ta piątka, będące tym prezentem dla mnie. Znajomy Ewy nie nalegał, wręcz przeciwnie, zaproponował mi kilka dni na zastanowienie się. Ja mam dwie poważne wady życiowe, nie spieszę się, jak nie muszę oraz czasami szybciej coś powiem, niż pomyślę.

Tak też i tym razem było, zanim znajomy Ewy zdążył coś więcej powiedzieć, ja już się zgodziłam. Umówiliśmy się, że będę przychodziła w poniedziałki i czwartki na 19-tą pod wskazany adres. I jeszcze jedno, co okazało się wyjątkowo ważne. Ten znajomy poprosił mnie, abym zgodziła się na te lekcje mając zasłonięte oczy. Uzasadniał to tym, że ponieważ są to moje pierwsze spotkania z innym mężczyznami mogę mieć tremę lub inne opory, tym sposobem mogę nie osiągnąć założonego celu. No i miał rację, w naszych zmysłach wzrok odgrywa wyjątkową rolę, natomiast nie mając kontaktu wzrokowego wyostrzają się wszystkie inne zmysły, chociażby słuch a przede wszystkim dotyk.

W umówionym terminie, o umówionej godzinie zgłosiłam się do zakładu, który miał napis: "Masaż klasyczny, relaksacyjny, studio kosmetyki leczniczej". Trochę mnie ten tytuł zdziwił, ale taki otrzymałam adres. Nie sądzę, aby było uzasadnione relacjonowanie wszystkich dziewięciu spotkań. Myślę, że kilka, tych najistotniejszych. Weszłam i pierwszą napotkaną dziewczynę poinformowałam, że jestem tutaj umówiona z takim tam Panem. Za chwilę pojawił się młody, dobrze zbudowany mężczyzna i poprowadził mnie do innej części zakładu, wskazał mi kabinę, prosząc, abym się w niej rozebrała, pozostawiając duży kąpielowy ręcznik. W trakcie mojego rozbierania się do kabiny weszła młoda dziewczyna, odczekała, aż się rozbiorę, poprosiła, abym usiadła na stojącym obok stołeczku, po czym pokazała mi, że ma w dłoni płatki kosmetyczne, były one czymś nasączone, które położy mi na zamknięte oczy, a następnie zaklei je taką taśmą. Wyjaśniła mi, że jest to specjalna taśma, schodząca bezboleśnie pod wpływem odpowiedniego zmywacza i że mam się niczego nie obawiać. Jak się powiedziało "A", to trzeba powiedzieć "B", toteż spokojnie pozwoliłam sobie zakleić oczy i czekałam na dalszy rozwój sytuacji. Nie trwało to długo, do kabiny wszedł mężczyzna, wziął mnie za rękę i chwile prowadził. Nie znałam topografii tych pomieszczeń, więc nie wiedziałam, gdzie idę, ale za chwilę już było wszystko jasne, usłyszałam obok siebie dwa męskie głosy, mówiące "Dzień Dobry", i otrzymałam w rękę szklaneczkę drinka. Rzeczywiście, umawialiśmy się, że podczas pieszczot będę częstowana drinkiem. Po wypiciu paru łyków, nie kryję, zaschło mi z wrażenia w gardle, poczułam dotyk ich rąk na swoim ciele. No i to jest ten element zasłoniętych oczu. Nie wiedziałam, kto obok mnie stoi, nie wiedziałam, gdzie i jak zostanę dotknięta.

Ale widać było, że Panowie byli profesjonalistami, bo ręce ich chodziły, jak w zegarku, od ramion po stopy, nie omijając oczywiście Cipki i Pupci. Gdy już, na skutek tych ich pieszczot, stałam na drżących nogach, dali mi znać, abym uklęknęła, po czym jeden z nich wszedł we mnie od tyłu. Faktycznie, Cipkę mam małą i wąską, ale nie wiem, czy to ta przyczyna, czy trema, ale miałam wrażenie, że jest jeszcze mniejsza, a wchodzący we mnie mężczyzna wręcz mnie rozdzierał. Drugi spokojnie gładził moje Piersi, tym sposobem trochę rozładowywał napięcie, Cipka puściła swoje soki i za moment doszłam do bardzo wysokiego poziomu podniecenia. Pan wstał i poprowadził mnie do łazienki, opłukał pod natryskiem, owinęłam się w ręcznik i wyszliśmy. Znowu stałam a Panowie zaczęli mnie pieścić. Trwało to pewną chwilę, po czym poczułam, jak mam z tyłu podstawiany stołeczek, na którym mam usiąść. Gdy usiadłam, jeden z Panów stanął za mną, przylgnął do mnie biodrami a jego pałkę czułam na swoich plecach, drugi, rozsuwając mi nogi na boki, zbliżył się do mnie od przodu, podsuwając mi do ust swoja pałkę. No i tu zaczęły się schody, o których Panowie wiedzieli.

Ja wcześniej nie uprawiałam seksu oralnego, bo tak się składało. Teraz, przed przyjściem na "lekcję", co nieco poczytałam, ale to nie to samo, kiedy się czuje tę Pałeczkę przed swoimi ustami. Ale panowie zachowali się bardo profesjonalnie. Ściszonym delikatnym głosem poinstruowali mnie, jak mam językiem dotykać główki, jak oblizywać poszczególne strony, jak w końcu wziąć go do ust. Powiedzieli prosto - liż go jak loda. Trzymając tę Pałeczkę w swoich rękach, krok po kroku wykonywałam to, o co mnie prosili. Okazało się, że nie jest to takie trudne, wręcz przeciwnie, po kilku ruchach językiem po głowni wzięłam ją delikatnie do ust. No, no, było co w tych ustach mieć. Pan mi delikatnie pomógł, i zaczęłam wsuwać go coraz głębiej. Okazało się, że już robię to zupełnie dobrze. Wówczas Panowie położyli mnie na podłodze, podłożyli pod biodra poduszkę, drugą poduszkę podłożyli pod ramiona. Jeden z Panów delikatnie rozsunął mi nogi, chcąc mu pomóc, lekko je podciągnęłam i po chwili poczułam, jak w moim gniazdku instaluje się ta pałka. Chwycił mnie za biodra i wszedł, ja w tym momencie jęknęłam, bo było to bardzo mocne wejście. Gdy jeden już siedział głęboko w Cipce, drugi jedną rękę położył mi na piersiach a drugą ręką obrócił moją głowę tak, że mogłam mieć w ustach jego pałkę. No i zaczęli panowie pieszczoty, które nie da się ukryć, już teraz zaczęły być dla mnie coraz bardziej podniecające, aż zaczęłam mocno jęczeć, gdy czułam jego finał. Panowie skończyli, po chwili podeszła dziewczyna, poprowadziła mnie do łazienki i kiedy ja myłam się, ona również, rzeczywiście bezproblemowo, zmyła mi naklejone płatki i już samej myjąc twarz ponownie przejrzałam na oczy.

Może zabrzmi to banalnie, ale był to w tym momencie bardzo kolorowy świat Wróciłam do domu i długo w nocy nie mogłam zasnąć, w pewnym sensie nie mogąc doczekać się już czwartku. W czwartek już bez obaw poszłam za dziewczyna do kabiny, rozebrałam się, zakleiła mi oczy i przez moment czekania zastanowiłam się, co dzisiaj. Znowu poczułam męskie ramie, ale tym razem gdzieś poszliśmy, gdzie zostałam położona na wznak na jakimś chyba stole. Panowie, będąc po przeciwnych stronach, jednocześnie zaczęli mnie pieścić, doprowadzając do stanu wysokiego podniecenia. Można powiedzieć, że Pan zajmujący się mną od pasa w dół szybko swoimi rękoma znalazł miejsce w Cipce, natomiast Pan zajmujący się od pasa w górę, szybko postawił moje Brodawki na baczność, jednocześnie zbliżając swoją pałkę do moich ust. Z zaciekawieniem, ale chyba również z przyjemnością ją przyjęłam, najpierw liżąc miejsce obok miejsca, a następnie biorąc ja całą do ust. Przyszedł pewien moment wspólnego podniecenia, ale wówczas Panowie przekręcili mnie w poprzek stołu, a ponieważ był dosyć wąski, biodra obierały się na jednej krawędzi, a głowa prawie zwisała z drugiej strony. Poczułam, jak jeden z nich podchodzi do mnie z przodu, podnosi mi nogi do góry i wchodzi we mnie. Znowu czułam go niesamowicie mocno, jęcząc, chyba jednak z zadowolenia. Ale nie mogłam jęczeć zbyt długo, bo z drugiej strony podszedł drugi i trzymając moją głowę lekko opuszczona w dół podstawił mi swoją pałkę. Było to nowe doświadczenie, bo zupełnie inaczej była ułożona głowa. Toteż Pan będący swoją pałką już w Cipce jakby na moment wstrzymał swoje ruchy, po to abym ja mogła swobodnie zająć się pałką drugiego. A gdy już miałam ją w ustach Panowie synchronicznymi ruchami doprowadzili mnie do bardzo wysokiego stanu podniecenia, przy czym Pan siedzący w Cipce robił to na tyle wolno i spokojnie, że zdążył się odpowiednio podniecić Pan, którego pałkę miałam w ustach i praktycznie obaj jednocześnie we mnie strzelili.

Nie da się ukryć, jest to niesamowite wrażenie. Przerwa na toaletę, drinka i ponownie zostałam ułożona wzdłuż na tym samym stole. I ponownie zaczęły się pieszczoty, które zaczęły mi dawać coraz więcej zadowolenia. Gdy Panowie poczuli odpowiedni stan podniecenia. przekręcili mnie na brzuch, ale znowu w poprzek. Tym sposobem nogi miałam poza krawędzią stołu, co dało możliwość jednemu z Panów swobodnego wejścia we mnie od tyłu. W tej pozycji zawsze bardzo dobrze czułam partnera, to tym bardziej teraz czułam go doskonale. Ale od przodu pojawił się drugi partner, uniosłam głowę do góry, rękoma objęłam jego biodra i nie mając możliwości żadnej regulacji, praktycznie nadziałam się na jego pałkę. Tym razem czułam ją bardzo głęboko, aż gdzieś u szczytu podniebienia. Panowie w tym momencie, można powiedzieć, zaczęli przepychankę, jeden od tyłu do przodu, wbijając się coraz mocniej, drugi od przodu, wbijając się coraz głębiej. Zaczęła się niezłą jazda, którą czułam wspaniale, aż przyszedł moment całkowitego spełnienia. Tym sposobem miałam już za sobą dwa spotkania z dwoma partnerami, podczas których, można powiedzieć, nauczyłam się czerpać radość z pieszczenia ustami męskiej pałki. Przyszedł następny tydzień i następne "lekcje". Pierwsza była już w poniedziałek. Partnerzy moi położyli mnie na stole i zaczęli intensywnie pieścić. Nie da się ukryć, robili to bardzo dobrze i Cipka puściła szybko swoje soki. Wówczas ponownie przekręcili mnie w poprzek, głowa opadła lekko do tyłu i zaraz znalazła się pałka, która weszła w moje usta, ale z drugiej strony Panowie unieśli mi nogi do góry, po czym poczułam, jak w Cipce zaczyna buszować męski język. Tego na dłuższą metę nie da się wytrzymać, szczególnie, kiedy język atakuje Łechtaczkę. Wiłam się na tym stole jak piskorz, z jednej strony ręce wyrzucone do góry, po to aby nie udusić się od tej pałki, z drugiej strony buszujący w Jamce język, powodujący już praktycznie stan orgazmu. Aż tu nagle ustało lizanie i wchodzi pałka.

Po takim przygotowaniu przyjęłam ją z radością, osiągając w szybkim czasie orgazm, praktycznie jednocześnie ze strzałem partnera. Ale minęła chwila i w Cipkę wszedł drugi partner. Ja tutaj jeszcze mocno rozgrzana, a on wbija się i wbija. Można powiedzieć, że jest to już stan płynnego orgazmu. Nie wiem, jak oni się porozumiewali, ale chyba pierwszy podszedł od przodu, ten, którego miałam w ustach się wysunął, po czym jako trzeci dobił mnie całkiem. Trzymając do góry i lekko rozchylone na boki nogi mieli doskonałe wejście w Cipkę, to też ją tym razem wypełnili do końca, a ja odjechałam zupełnie. Całe następne spotkanie było próbą moich nóg, bo przez cały czas stałam. Panowie podprowadzili mnie do stołu, oparłam się o niego tyłem, a oni zaczęli mnie pieścić. Będąc do nich pozytywnie nastawioną nie trzeba było zbyt długo czekać, abym Cipka puściła soki. Wówczas, jakby pchnęli mnie do tyłu, położyłam się na stole, oni unieśli nogi do góry i jeden we mnie wszedł, wbijał się coraz mocniej, aż poczułam jego strzał, sama też nieźle w tym momencie jęknęłam. Toaleta, czas na drinka i sytuacja jakby się powtarza, ponownie jestem przy stole, ale przodem, daje mi to możliwość oparcia się o niego, a jeden z partnerów już buszuje w Cipce. Czując, że jest ona mu przyjazna, wchodzi we mnie, praktycznie kładąc mnie na tym stole przodem. zawsze mi pozycja od tyłu odpowiadała, więc już bardzo głośno jęcząc dochodzę razem z nim do orgazmu. Tym razem mam jakby dłuższą chwilę odpoczynku, moment na kilka łyków drinka i już czuję, jak mnie moi partnerzy ponownie układają przodem do stołu, więc już sama praktycznie się na nim położyłam. czuję, jak jeden z nich wsuwa mi rękę między nogi, jak jego palce już zwiedzają czeluście Cipki. Cipka nie jest mu dłużna i puszcza dużo soków. On jakby chciał wziąć ich jak najwięcej, bo mocno zwilża te palce, po czym bardzo wolno je przesuwa ku górze, mijając po drodze brązową dziurkę Pupy. Ale nie mija jej całkowicie, tylko na nią napiera.

I znowu mała dygresja, tak, jak wcześniej nie pieściłam się oralnie, tak również nie pieściłam się analnie. Toteż próba wsunięcia palca w ta dziurkę spotkała się w pierwszej chwili z moim oporem, ale trzymające mnie ręce pozostałych partnerów uświadomiły mi, że nie mam szans. W tym momencie usłyszałam - rozluźnij się, to będzie dobrze. Łatwo to jest powiedzieć, ale rzeczywiście, palec wsunął się dosyć płynnie i zaczął rozwiercać tę dziurkę, po chwili lekko wysunął się i wsunęły się dwa. Zrobiło się miło i zaczęłam je czuć jakoś inaczej. Aż przyszedł moment, kiedy mój partner szybko wyjął palce, a w to miejsce przestawił swoją pałkę. Ją już czułam zupełnie inaczej, weszła przede wszystkim głębiej, a z racji swojego rozmiaru rozpierała mnie mocniej Mój partner, chwytając mnie mocno za biodra, wbijał się we mnie, jakby chciał wejść nie wiadomo jak głęboko, aż przyszedł moment jego szczytu i pierwszy raz w życiu poczułam jak coś się wlewa w moja Pupę. Nie powiem, odebrałam to bardzo sympatycznie. Następne spotkanie, można powiedzieć polegało na doskonaleniu techniki zbliżenia przez pierwszych dwóch partnerów. Aż przyszedł czas na trzeciego. Jak się zorientowałam, leżał on na podłodze, a ja miałam usiąść na nim w pozycji na jeźdźca. To znałam, to umiałam, więc to zrobiłam. A gdy już na nim wygodnie siedziałam, czułam go bardzo mocno, mój partner poprosił mnie, abym uniosła się do góry i mocno rozsunęła pośladki, wysunął się z Cipki i przesuwając swoją mocno naprężoną pałkę do tyłu, ustawił ją w oczku Pupci, mówiąc jednocześnie, siadaj. W pierwszej chwili nie zorientowałam się o co chodzi, ale po chwili, gdy jego pałka zaczęła napierać na oczko mojej Pupci zrozumiałam, że ona ma tam wejść. Poprzednim razem Pupcia była trochę przygotowana, że w nią się będzie wpychała jakaś pałka, ale tym razem nie, więc stawiała przez moment opór, po czym po chwili zaczęła przyjmować gościa. Czułam, jak się rozpycha, jak głęboko we mnie wchodzi. Aż oparłam się o jego biodra, a on zaczął je systematycznie prężyć, osiągnął szczyt i strzelił we mnie. I znowu już ten moment był zdecydowanie przyjemniejszy.

Spotkania z czterema partnerami, znowu, można powiedzieć, polegały na doskonaleniu technik, aczkolwiek można tu wyróżnić trzecie spotkanie, a przede wszystkim czwarte. Podczas trzeciego spotkania, gdy przyszła kolej na czwartego partnera zorientowałam się, że on na czymś siedzi, ja zostałam podprowadzona do niego tyłem, wolni w tym momencie partnerzy rozciągnęli mi pośladki i nakierowali tak, abym usiadła Pupą na jego pałce. Na szczęście miał ją trochę nakremowaną, więc nie było większych kłopotów, tym nie mniej czułam ją bardzo mocno. Gdy już siedziałam, można powiedzieć, w miarę mocno, partner, na którym siedziałam trzymał mnie mocno za biodra, a od przody podszedł inny podając mi do ust swoją pałkę. No i znowu, można powiedzieć byłam nadziewana, bo ten od dołu wypychał swoje biodra do góry, a ten, którego trzymałam w ustach napierał w dół, jakby chciał swoją pałką wejść aż do żołądka. Niestety, w tej pozycji mój partner, na którym siedziałam nie mógł osiągnąć celu, więc położyli mnie Panowie na podłodze, w pozycji od tyłu i ten, na którym siedziałam wszedł ponownie w Pupę. Tym razem osiągnął cel, ja poczułam jak mnie wypełnia ciepła ciecz i zrobiło mi się miło. Aż tu nagle zaskoczenie, wysunął się poprzedni partner, ale zaczął się wsuwać partner, którego pieściłam ustami i znowu wlał się we mnie. Ale już teraz zaczęłam odczuwać trochę tę ich jazdę. Skończył drugi, a ja czuje na swoich biodrach trzeciego. Okazało się, że jest to pierwszy, z którym pieściłam się na początku spotkania. Na tyle odpoczął, że jego pałka zrobiła się sztywna i wszedł we mnie. Jeździł we mnie bardzo długo, dla opłacało się, poczułam dobrze jego strzał i zrobiło mi się przyjemnie. Podczas czwartego spotkania z czterema partnerami do pewnego momentu nawet byłam zdziwiona, bo odbyłam bardzo piękne spotkanie w pozycji klasycznej, następne było od tyłu, zbliżenie z trzecim partnerem też zapowiadało się tradycyjnie, bo w pozycji na jeźdźca, tylko w pewnym momencie zastanowiło mnie, dlaczego on leży na krawędzi łóżka, mając spuszczone nogi na dół. Nie miałam czasu nad tym się zastanawiać, usiadłam spokojnie na moim partnerze, nawet przez moment mnie wyprostował, abym mocniej na nim usiadła, po czym zostałam poproszona, abym się położyła na nim. Pozostali partnerzy mi pomogli, po chwili leżałam płasko na jego torsie, rzeczywiście, wcześniej takiej pozycji nie było, aż tu nagle czuję, że ktoś dotyka mojej Pupy. W tym ułożenie dobrze czułam partnera, którego miałam w Cipce, ale faktycznie dziurka Pupy była odsłonięta. I w tą dziurkę za moment wmontowywał się jeden z partnerów.

Coś takiego czułam pierwszy raz. Cipka wypełniona, a tu pcha się pałka drugiego partnera w oczko Pupy. Nie było łatwo jej wejść, ja czując, jak jestem wypełniana, zaczęłam mocno jęczeć, nie na wiele to pomogło. Drugi partner wszedł do końca i po chwili, jakby na komendę zaczęli systematycznie wbijać się we mnie. Przy tym wypełnieniu nacisk był obłędny, to też nie tylko jęczałam, ale wręcz krzyczałam, gdy jednocześnie się we mnie wbijali. Ten od spodu trzymał swoje ręce na moich udach, mocno mnie przytrzymując, ten od góry mocno trzymał za biodra i w ten sposób dojechali do końca. Ja, mocno podniecona, już pod koniec głośno wręcz krzyczałam, uzyskując razem z nimi określony poziom zadowolenia.

No i przyszedł ostatni dzień moich "lekcji", kiedy to miałam zdać egzamin, ale nie bardzo wiedziałam, na czym ma to polegać. Póki co, odbyłam bardzo sympatyczne zbliżenie w pozycji na jeźdźca, następnie było zbliżenie klasyczne, ale tu już byłam bardzo mocno podniecona, bo moim zdaniem, był to inny partner, na pewno dosyć mocny, po czym przyszło do zbliżenia od tyłu, które bardzo lubię i które daje mi dużo satysfakcji. Tak też było i tym razem, odjechaliśmy razem, ja z bardzo mocnym orgazmem. Po toalecie i drinku miałam wrażenie, jakby była większa przerwa, ale być może było to moje złudzenie, przyszedł jeden z partnerów i poprowadził mnie gdzieś, po czym powiedziano mi, że oni mnie pokierują, a ja mam Pupą usiąść na pałce. Rzeczywiście, chyba tamten partner siedział na stole, bo ja weszłam prawdopodobnie na stołek, obróciłam się tyłem, ręce oparłam na ramionach stojących obok partnerów, w tym momencie oni mnie chwycili i rozciągając pośladki pokierowali na pałkę. Nie mam pojęcia, kto to był, ale to co on miał nie było żadną pałka którą już znałam. Była po prostu gruba. Ale ja już nie miałam ruchu, wisząc na ich ramionach oparłam się o nią, oni lekko przycisnęli i zaczęła we mnie wchodzić. Normalnie darłam się, bo miałam wrażenie, że za chwilę się rozerwę, ale to nic nie dawało, systematycznie Pupa połykała ją w siebie, wypełniła mnie już tak, że czułam ją gdzieś pod łopatkami. Ale weszła i moje biodra oparły się o biodra jego. Po prostu na nim siedziałam. Podszedł do mnie jeden z partnerów, podał mi szklankę z drinkiem, a gdy chwyciłam, stuknął się wznosząc toast - za Twoich pięciu partnerów. Wypiłam sporo, po czym poczułam, jak mój partner, na którym siedziałam, odchyla się do tyły, pociągając mnie za sobą, pozostali partnerzy chwycili moje nogi, podciągnęli je do góry i na bok. W tej chwili orientowałam się, że za chwilę pozostali czterej będą wchodzili w Cipkę, bo przy tym ułożeniu dobrze się odsłoniła. Przeliczyłam się, nie czterech, a pięciu, jeden po drugim ładowali mnie tak, że mała głowa. Robili to wolno, majestatycznie, ale skutecznie. Oczywiście najtrudniej miał pierwszy, bo wciskał się w Cipkę, ale przecież przestrzeń wewnątrz brzucha była wypełniona przez tą pałkę, na której siedziałam. No więc darłam się i z bólu, ale i z namiętności, bo gdy wszedł było wspaniale. Po nim wszedł drugi, ja już odpływałam, przy trzecim już darłam się w orgaźmie, przy dwóch ostatnich barwę mojego głosu można było porównać do monotonnego falującego krzyku.

Panowie skończyli, posadzili mnie na krzesełku, wręczyli szklankę drinka, od każdego otrzymałam siarczystego buziaka, a ostatni wręczył mi niewielką paczuszkę i poszli. Ja zostałam przeprowadzona do łazienki, umyłam się, jeszcze chwile odpoczęłam, po czym wychodząc, okazało się, że czeka na mnie ten sam mężczyzna, którego poznałam, gdy przyszłam pierwszy raz, bukiet 25 pąsowych pięknych róż i opłacona taksówka, która ma mnie zawieźć do domu. To było coś wspaniałego. W domu nalałam sobie lampkę czerwonego wina, włożyłam kwiaty do wazonu i zaczęłam otwierać otrzymaną paczuszkę. Okazało się, że była w niej śliczna srebrna bransoletka na rękę. Moja kosmetyczka, Ewa wiedziała, że ja nie noszę złotej biżuterii, ale za to lubię srebro, pewnie ktoś z nią na ten temat dyskutował, tak, czy inaczej miałam w ręku śliczną srebrną bransoletkę i mam ją po dziś dzień. Trzeba przyznać, że znajomy Ewy miał rację. Odbyte "lekcje" nauczyły mnie, co to jest seks. Ale te lekcje przechodziłam swobodnie między innymi dlatego, że nie widziałam partnerów, nie miałam oporów, że taki jest taki, w ten jest inny. Nie mając oporów sama też się zachowywałem swobodnie Ale jak to w życiu bywa, po takich "lekcjach" łatwiej było później odrabiać "prace domowe". Długo nie czekałam i zorganizowałam sobie spotkanie, które prezentuję jednocześnie z tym pod tytułem "Pierwszy trójkąt" Dalej to już była samodzielna praktyka, część z niej już opisałam. To opowiadanie pisało mi się bardzo trudno, bo od tamtego zdarzenia minęło czternaście lat, ale mam nadzieję, że udało mi się je odtworzyć w miarę wiarogodnie. Pisałam je również z myślą, że i w tym zakresie sprawdza się przysłowie: "Nauka nie idzie w las, tylko w nas". A przysłowia są mądrością narodu i należy z nich, jak się okazało, w najróżniejszych sytuacjach korzystać. Zapamiętajcie to sobie.

Kończąc to opowiadanie chciałabym nadmienić, że prezentowane przeze mnie opowiadanie, zarówno to, jak i następne, podpisywane przeze mnie są mojego autorstwa. Jakakolwiek zbieżność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona. Opowiadania moje są relacjami moich osobistych doznań, są prawdziwe. Ja nie kłamię, bo może to kogoś zdziwi, ale jestem zbyt leniwa, aby kłamać. Kłamiąc, trzeba już później pamiętać, gdzie, co i kiedy się do kogo powiedziało. A po co ja mam sobie obciążać takimi głupotami głowę. Nie kłamiąc zawsze, w każdych okolicznościach powtórzę to samo, co powiedziałam wcześniej, bo innej wersji nie ma. I zapewniam Was, że ta zasada naprawdę ułatwia życie!!!

Pozostałe opowiadania:

Komentarze do tego opowiadania:




wpisów: 62 na 1 stronach

interesujące Sex Anonse • konrad.duszynski1@gmail.com • http://www.szparka.pl/ - Data: sobota, 24 maja 2014 16:45:59
Ciekawe opowiadanie, długie z barwnymi opisami.

janusz • tarnów - Data: poniedziałek, 23 września 2013 10:18:36
Nawet ciekawe 8-/

Ola - Data: piątek, 20 września 2013 12:50:17
Z prawdziwą przyjemnością przeczytałam i to dwa razy. Masz Koleżanko talent do pisania krótkich lecz zwięzłych tekstów :P

Maciek • mac-ei-er45@onet.eu • Polska Wola - Data: piątek, 20 września 2013 12:45:28
Opowiadanie wciągające ale troche za mocno fantazjowane. :(

anonim - Data: piątek, 26 kwietnia 2013 04:03:19
jesli ktos opotrafi mi to wyjasnic to poprosze bo czegos nie rozumiem, a mianowicie w opowiadaniu pl. \"wspolczesni rozbojnicy\" Baska pisze na sam koniec ze nie zglaszali tego zdarzenia na policje bo jej partner moglby miec klopoty po tym zajsciu i ze to byla wpadka kochankow. Z mojego punktu widzenia to jest oczywisty gwalt i nie ma zadnego usprawiedliwienia dla takich ludzi i zachowan. Godne politowania jest również zachowanie Baski po calym zajsciu które podsumowała głośnym smiechem. Żal mi Ciebie Baśka.

agnieszka - Data: piątek, 26 kwietnia 2013 03:40:28
Przeczytalam te opowiadania od poczatku do konca i stwierdzilam, ze ty kobieto masz jakies urojenia i to co tutaj opisałaś to twoje chore fantazje nie mające nic wspolnego z rzczywistością.

Dorota ;) - Data: sobota, 29 września 2012 13:06:31
poeksperymentować ;D. Zastanawiam się czy ta moja fantazja abym była w trójkącie z dwoma mężczyznami jest tylko zwykla ciekawościa jak to jest czy żeczywiście bym tego chciała bo sama sie w tym gubie. Niestety mój mąż kategorycznie nie zgadza się na drugiego partnera, mówi że nie zniósł by aby ktoś inny mnie dotykał i pieścił a ja jego. Za to drugą kobietą by nie pogardził. Czy jest tu ktoś kto zamiast ubliżać mógłby mi coś doradzić, jak przekonać męża aby się zgodził i spełnił moja fantazje??? 8-/

Dorota :) - Data: sobota, 29 września 2012 13:06:04
Piszecie, że te opowiadanie jest zmyślone, nudne, a słowa sie powtarzaja a jednak przeczytaliscie je w całości. Dlaczego? Bo zazdrościcie że ktoś przezyl takie doznania a nie Wy!!! Jej doświadczenia są niesamowite. Co prawda nigdy nie ośmieliłabym się kochać z tyloma partnerami na raz, ale maże o trójkącie z moim mężem i innym mężczyzną. Mam 25 lat i męża od 3lat. Czasami żałuję ze nie zdążyłam spełnić swojej fantazji erotycznej. Mój mąż ma 34 lata i przede mna zdążył

erokom - Data: wtorek, 28 sierpnia 2012 01:27:15
czemu sie chwalicie w ktorym wieku sie kochaliscie ? przeciez i tak to nikogo nie obchodzi.po co sie tak spieszycie z tym. ja mialdm swoj pierwszy raz w wieku 12 lat i zaluje ze nie zrobilelm tego po raz pierwszy z inna osoba. dlatego chce zeby scie w poczekali na odpowiednia osobe.

sisi - Data: niedziela, 22 lipca 2012 10:44:38
Jestem niemal przekonana ze to opowiadanie pisal męzczyzna... Tekst nie ma absolutnie nic wspolnego z kobiecą erotyką i kobiecym postrzeganiem seksu. Przypomina raczej kręcone przez mężczyzn kiepskiej klasy porno... Mechaniczne, w którym cała gama erotyczno-seksualnych doznań zamieniona została na film instruktażowy \"jak dojść do orgazmu w najkrótszym czasie z użyciem przyrządu zwanego kobietą\" Przyrządu, który zawsze jest gotowy do użycia i nie ma ani uczuć ani pragnień, ani własnych preferencji. Nawet słownictwo i konstrukcja zdań świadczy o całkowitej nieświadomości czym jest i jak niesamowity może być sex... Przykre... Wspólczuje autorowi...

Moniczka - Data: wtorek, 16 sierpnia 2011 15:06:06
ja mój pierwszy seks upr. jak miałam 18 :D :-o :P :)

Vincent • Baku - Data: poniedziałek, 20 czerwca 2011 17:37:48
Baśka świetna historia, jak tak ją czytam to tylko żałuję że to nie ja Cię posuwałem! TAK TRZYMAJ a tymi co Cię oceniają nie przejmuj się, każdy ma prawo szukać spełnienia i satysfakcji w seksie:) Mam nadzieję, ze nic nie stoi na przeszkodzie abyś nadal opisywała nam swoje dzikie harce.

czytelniczka - Data: niedziela, 08 maja 2011 17:26:48
kobieta mając 45 lat pisze swoje podboje z 5 idiotami ,którzy jawnie ją gwałcą a ta ma jeszcze podnietę i radość z bransoletki ??? żałosna i obrzydliwa cała 6 razem wziętych ...ciekawe na ile wiarygodne są opowieści tej kobiety ,,na ile fantazje ( co nie powiem obrzydliwe)...

Monique - Data: niedziela, 20 lutego 2011 18:55:52
Uważam, że wszystkie te opowiadania to wyobraźnia jakiejś nastolatki albo co gorsza jakiegoś nastolatka. Żadna szanująca się dorosła, dojrzała kobieta nie opisywałaby swoich przeżyć seksualnych w internecie. Po pierwsze to zbyt intymne, a po drugie nikt nie marnowałby czasu na pisanie czegoś takiego. Chciałabym skomentować, a raczej skrytykować opowiadanie pt. \"Współcześni rozbójnicy\". Jak można opisywać takie okropne przeżycie jakim jest gwałt i jeszcze pisać w internecie ( co mogą przeczytać nieletni ), że to sprawiało autorce tekstu przyjemność? To obrzydliwe i zasługuje na naganę. Gwałt to straszna rzecz i chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Ktokolwiek to pisał nie szanował siebie (jeśli wierzyć, że to prawda) i innych kobiet oraz nie ma żadnego pojęcia czym jest miłość i jaką rolę odgrywa seks między dwojgiem kochających się ludzi.

Magda • makarenka@wawa.com.pl • Wa-wa - Data: niedziela, 02 stycznia 2011 10:49:16
Opowiadanie dobre i wciągające, chociaż pod koniec już się może znudzić. Lekko za długie i mało romantyczne a więcej erotyczne.

Adam - Data: wtorek, 21 grudnia 2010 14:32:54
bardzo fajne ale troche wulgarne :P

złyzgryz - Data: wtorek, 22 czerwca 2010 21:36:02
jak ja nie lubię jej opowiadań.

zuz7ia • zulka40@wp.pl • Polska - Data: środa, 17 lutego 2010 13:41:05
jesteś chora czy co?ciebie to podnieca? :-? :-? :-? :-? :-? :-? :-? :-? :-?

***lilio*** - Data: sobota, 23 stycznia 2010 19:53:49
Nieumiecie nawet wycięgać wniosków przeciesz ona pisze że ma 45 lat a to było 14 lat temu ,a nie że jak miała 14 lat Myślicie??? :-?

Skucha - Data: czwartek, 05 lutego 2009 02:09:34
Mało wiarygodne te opowiadania. Na dobra sprawę każdy z jaką taką wyobraźnią mógłby coś takiego sklecić. gramatyka i składnia nie na poziomie tak wykształconej kobiety za jaką się \"Baśka\" podaje. A jeszcze odnośnie seksu w wieku 13 lat, moim zdaniem to postępująca degeneracja. Jeszcze wam się odechce tej \"dorosłości\".

gość • z kątowni - Data: niedziela, 18 stycznia 2009 00:20:24
do xxXXxx. Jesteś jebnięta po co sie kochać? To jest zajebiste nieważny wiek tak sie zaczyna w wieku 14 lat. I jakby cie to nie interesowalo to by cie na tej stronie nie było.

ennnnnna - Data: sobota, 03 stycznia 2009 21:16:43
widze ze sie u rozwodzicie raczej nad tym kto wczesniej niz nad opowiadaniem. cóż. ja za pierwszym razem miałam 14 i nic ciekawego. teraz mam 17 i chłopaka który mimo swoich 22 nie robiła tego i chyba czułabym sie lepiej bedac w dalszym ciagu dziewicą. pozdrawiam hot 14!! :*

ruda - Data: sobota, 13 grudnia 2008 09:54:46
ćssss... czy to ma znaczenie czy zrobi się to mając 15 czy 25 lat? trzeba być gotowym.

xXxXx • Tam gdzie nie ma nikogo - samotność ma... - Data: piątek, 24 października 2008 00:40:12
Tak więc co do opowiadania - wiele powturzeń, aż się w oczy rzuca - nie jestem polonistką ani nic no ale bez przesady...Bardziej wygląda na zmyślone ale to szczegół... 8-/ Troche nudne :-o Noa co do tych komentarzy.... Żal mi was dzieci też jestem nastolatką ale nie zamieżam zaczynać współżycia w tak wczesnym wieku... Sory my tak na prawde jesteśmy jeszcze dziećmi więc po co robić z siebie dorosłych... :( :( Ja przynajmiej nie mam zamiaru nikomu niczego udowadniać i nie planuje tego w najbliższej przyszłości.. Bo po co?? Zachowujecie sie jak by jutra nie było:| A zresztą i tak sie założe że połowa z was nie robiła Tego w wieku 13/14 lat..... Tak więć nie zmyślajcie i nie róbcie z siebie kurw i szmat... :-/ Pozdro;\\

ana • POLSKA - Data: sobota, 21 czerwca 2008 22:13:45
ja mam prawie 23 i tez nie uprawialam sexu.. :( takze nie musisz sie lamac..ja mam gorzej!

Jutina :* • Rabka - Data: sobota, 29 marca 2008 19:56:39
Yyy jesteście nienOrmalni lUdzie ^^ Was tO pOdnieca ? :-?

Prezes • tczew - Data: niedziela, 14 października 2007 00:00:31
za każdym razem co u mnie jest dziewczyna zawsze uprawiamy seks i jest zajebiście ona ma 14lat a ja 15 lat 8-)

koloo - Data: czwartek, 04 października 2007 22:52:22
czy to normalne ze jeszcze sie nie kochalem majac 20 lat??? pozdro

Shivara • Kraina Wiecznej Rozkoszy - Data: piątek, 31 sierpnia 2007 23:48:17
Dobre opowiadanie. Nie wiem czy to jest coś czym chciałabym sie chwalić, ale napisze to żeby dziewczyny w moim wieku nie bały sie seksu. Mam 14 lat i od mniej więcej roku systematycznie kocham sie z moim partnerem i jest nam obojgu WSPANIALE ! Próbowaliśmy już chyba wszystkiego, oprócz seksu oralnego... jakos nie moge się do niego przekonać. Pozdrawiam młode nimfomanki :)

on • matio5@gazeta.pl - Data: niedziela, 05 sierpnia 2007 17:36:39
opowiadanie świetne! tylko niestety nie mam dziewczyny:( moze któras jest chetna? Mam 18 lat, poznam każdą miłą dziewczynę:)

Dośka - Data: wtorek, 31 lipca 2007 10:05:34
yyyyyyy..........zajebiste ale ja nie mam chłopaka pomóżcie chłopcy

Patrycja :* - Data: poniedziałek, 11 czerwca 2007 16:11:15
A ja jestem załamana :-( Nie mam chłopaka i nikt nie mam z kim tego zrobić mam 15lat i jestm spragniona może jest ktoś chętny?? mój adres e-mail order@autograf.pl Piszcie czekam

niuńka • osoba@o2.pl • warszawa - Data: niedziela, 10 czerwca 2007 17:26:39
super opowiadanko :D , przezyc takie to naprawde jest wrazenie, :) :) ech tez tak chce , teraz mam 15 lat ale moze sie na takie cos kiedys odwaze . :P :) :) moj pierwszy raz był w wieku 14 lat ale rowniez go nie zapomne, ! opowiadanie extra , :) :) :) :) pozdro dla wszystkich czytelników 8-/ !!

hajdi - Data: sobota, 09 czerwca 2007 22:59:51
opowiadanie zajebiste, tylko pozazdrościć! Ja też tak chce!! Gdzie można znaleść takich panów? :P

Szyderza - Data: sobota, 02 czerwca 2007 13:21:09
Hey sluchaj ja mam 14 la i uprwaialam sex w weku 13 bylo zajebisci mowi ci!!!!.....rzeab bylo zaczac uprawiac wlasnei w moim wieku bo im wczesniej tym lepiej!! :) :D :D :) :D :) :D

mx - Data: piątek, 25 maja 2007 12:59:31
to nie opowiadanie erotyczne a hardore pornos w wersjie textowej :-) fajne

slodka viki - Data: sobota, 28 kwietnia 2007 19:37:46
nie przejmoj sie innymi kometarzami oni nie wiedza co traca jaka fantastyczna przygode trzymaj sie cieplo oby tak dalej :) :D 8-) :P 8-/ :-/ :-o

slodka viki - Data: sobota, 28 kwietnia 2007 19:34:25
bardzo fajne opowiadanie mialas fajna przygode tez bym tak chciala ;)

nuna - Data: środa, 11 kwietnia 2007 21:25:48
opowiadania sa bardzo podniecajace szkoda ze slownicto jest troche zabawne:). :) :D ja osobiscie ma 15 lat robilam to juz ale nigdy nie tk jak \"baska\". :-o pozdrawiam

ja - Data: sobota, 07 kwietnia 2007 16:24:55
jestes dziwka????????? :-?

suchy • z Bydgoszczy - Data: wtorek, 03 kwietnia 2007 19:00:06
:)

paweł miki • kita.pawel@neostrada.pl • byczyna - Data: sobota, 10 marca 2007 16:37:56
bardzo fajne opowiadanie ale uwazam ze to sciema

Marta • u.i.marta@kt.pl.com • w z krakowa - Data: wtorek, 06 marca 2007 18:35:53
Siemka ja uprawialam sex jak mialam 19 lat :P 8-/ :-/ :-o :) :D 8-)

Marta • u.i.marta@kt.pl.com • w z krakowa - Data: wtorek, 06 marca 2007 18:34:33
Siemka ja uprawialam sex jak mialam 18 lat i niestety uwunelam cionze uprawialam sex na plazy 8-) i jak spalam :-o hehe bendzie pisal tez moj chlopak w nstepnym

Natalia - Data: środa, 21 lutego 2007 18:05:49
opowiadanie super.....czytalo mi sie to wspaniale i przechodzi przezemnie dreszczyk emocji

aniolek;) - Data: piątek, 16 lutego 2007 19:56:02
podziwiam Cie za odwage...tez bym tak chciala ale chyba nie jestem tak odwazna jak ty :P pozdrawiam

aneta • anecia.imojtaj@interia.pl - Data: czwartek, 01 lutego 2007 18:44:59
hmm dla mnie to co piszesz to twoja chora wyobraznia i nic wiecej sama z mila checia bym cie wysmagala pejczem po [...] i pisalabys wtedy inaczej!!ech te teksty swiadcza ze nie masz szacunku do wlasnego ciala mimo ze to tylko opowiadanie nie majace nic wspolnego z rzeczywistoscia to jednak swiadczy o tobie ech i powaznie zastanawiam sie o pisaniu o tym jak przypalane i okaleczane sa meskie penisy czy tez by sie facetom podobalo??zaden bol nie jest fajny a ty jestes chora i pozdro dla normalnych

agnieszka - Data: wtorek, 30 stycznia 2007 19:13:08
sorry... ale dla mnie to niczym opowiadanie prostytuki.......

Misieq - Data: niedziela, 28 stycznia 2007 15:21:59
z taka [...] to do burdelu...........

bartek • b.krajewski@poczta.onet.pl • Wa-wa - Data: niedziela, 28 stycznia 2007 11:09:25
To smutne, że tak długo czekałaś na przyjemności na które zasługuję każda fajna kobieta. Myślę, że większą przyjemnością byłoby, gdybyś te wszystkie \"figury\" mogła poznać z jednym partnerem. Tylko czy Ty wytrzymałabyś 8 \"spotkań\" 3-stopnia i do tego być aktywną? Pozdrawiam Cię czule!. Bartek

hermasex • rumunia - Data: piątek, 19 stycznia 2007 12:56:59
bardzo interesujace!!! 8-)

natalia • anglia - Data: niedziela, 14 stycznia 2007 01:33:30
ale sciema,kto w to uwierzy chyba tylko doda elektroda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nie rusz mnie to

salome - Data: środa, 27 grudnia 2006 21:41:35
dobre, tez chce....

Ankal2l - Data: piątek, 22 grudnia 2006 23:41:56
Kurcze tyle czasu siedze na tym portalu a dopiero teraz tu zajrzałam :) Rewelka :) ja też tak chce :D

anilak - Data: piątek, 22 grudnia 2006 13:15:36
:z( :z( :z( szajs !!!!!!1 dno i wodorosty !!!!!!!!! nie wierze ze to sie zdarzyło naprawde

PRZEMEK_20L - Data: piątek, 15 grudnia 2006 21:42:04
SUPER OPOWIADANIE...!!!! AZ SIE PODNIECIłEM:) NAPRAWDE UMIESZ OPOWIADAC:):) PA!! :D

wesoly romek • ze wsi - Data: czwartek, 14 grudnia 2006 18:10:06
lalka ty sie nadajesz do burd,,,,,, ty kur....

...chłopczyk_19... • husein@interia.pl • POlska:P - Data: środa, 13 grudnia 2006 18:22:54
prawie miałem orgazm czytając to... Może to przez to ze jeszcze się nie kochałem z kobieta:)

Paula • Sulęcin - Data: poniedziałek, 11 grudnia 2006 13:50:25
Beznadziejnbe opowiadanie

EHExD - Data: piątek, 08 grudnia 2006 20:57:30
:) wspaniałe...xDDDDDDD

jackson_jol@tlen.pl - Data: środa, 15 listopada 2006 23:35:05
Sorry ale uważam, ż te wszystkie opowiadania Baśki są Tylko bujną wyobraźnia pewnej osoby i tyle. Takie jest moje zdanie. I mogę To podpisać pod każdym z opowiadań.

mal - Data: środa, 01 listopada 2006 15:45:03
Strasznie ubogie słownictwo, \"wysoki stan podniecenia\" powtarza sie nużąco. I to zestawienie: ich pięciu, a ona jedna... nienaturalne, udziwnione i technicznie raczej niewykonalne.

Pokrewne artykuły

  • Opowiadania miłosne czytelników witryny

    Moje początki (zwolenniczka opalania bez ubrania) - O miłości, ale siostrzanej (Ja, poprostu ja) - Najpiękniejszy dzień w moim życiu (Kinga) - Zacząć czy nie (Asia)...