Pozycja misjonarska jest najbardziej popularnym sposobem uprawiania miłości, ponieważ jest wygodna, utrzymuje ciała partnerów w bliskim kontakcie, jak również pozwla na dość głęboką penetrację. Kochankowie mogą w tym samym czasie tulić się i całować do woli.
Kobieta leży na plecach z rozłożonymi nogami i ugiętymi kolanami, partner umiejscawia się na górze, pomiędzy jej nogami.
W ten sam sposób kobieta również może objąć nogami swojego partnera.
Pozycja misjonarska pozwala mężczyznie w znacznym stopniu kontrolować przebieg stosunku, jednocześnie w dużym stopniu ograniczając pole manewru kobiecie.
Zalety: Pozycja ta jest bardzo wygodna (mało męcząca) Z łatwością mężczyzna może zmieniać kąt nachylenia członka u wejścia do pochwy, co daje partnerce jeszcze większą rozkosz.
Wady: Po dłuższym czasie pozycja ta może dla niektórych partnerów okazać się monotonna.
wpisów: 151 na 2
stronach <<< poprzednia - 12 - następna >>>
Bob • alche@tlen.pl - Data: wtorek, 15 listopada 2011 10:58:31
Nie zgadzam sie z tym, ze partner musi lezec na rekach nie obciazajc partnerki, ta wlasnie cyztajac podrecnziki robilem az wreszcie dziewcyzna na sile przewalila mnie na nia by caly moj ciezar lezal na niej w ten sposob by ja przygniatac i to wlasnie ja krecilo, podobnie jak sama forsowala w kierunku fellatio, ktorego ja nie chcialem, takze to wszystko plynne
Małgosia • Wrocławskie Pole - Data: niedziela, 09 października 2011 15:40:01
Pozycja misjonarska jest według mnie najwygodniejsza i najbezpieczniejsza przy początkowych zabawach w seks. Jest idealna na \"pierwszy raz w łóżku\"
Ala - Data: czwartek, 19 maja 2011 11:42:42
Mmm, moja ulubiona pozycja : ) Z mojej perspektywy uważam, ze jest idealna dla początkujących : ) Uwielbiam ją ; ] Całą kontrolę nad seksem przejmuje tutaj facet, Ty o nic się nie martwisz tylko oddajesz się całkowicie swojemu partnerowi ; *
asia • aish89@wp.pl • poznań - Data: czwartek, 03 lutego 2011 20:48:47
moja ulubiona
Grażyna - Data: czwartek, 20 stycznia 2011 12:12:51
W tej pozycji był mój pierwszy raz. W niej nauczyłam się później doznawać orgazmu i kocham się obecnie dość często ale nie unikam przy tym innych pozycji złaszcza na jeźdźca, pieska czy też łyżeczkę. Partner szanuje moje potrzeby. Odpowiada mi gdy zawsze na początku nie spieszy się, wchodzi płytko i tak wolno penetruje a przy tym stymuluje mą łechtaczkę palcami lub też członkiem co jet dość proste w tej pozycji. Po osiągnięciu w ten sposób szczytowania pragnę głębszej i szybszej penetracji w wyniku czego z jeszcze większą rozkoszą przyjmuję go w sobie co sprawia że mój orgazm się wydłuża a on daje mi w końcu swoje nasienie dzięki któremu jestem z nim złączona przez wiele godzin. Pełna satysfkcja.
Beata - Data: piątek, 07 stycznia 2011 13:45:47
W łóżku poddaję się całkowicie poczynaniom partnera. Leżąc na plecach z rozkoszą odbieram jego pieszczoty. Podniecenie stopniowo narasta aż pragnę zjednoczenia. To wspaniałe kilka minut.
baranek - Data: piątek, 10 września 2010 19:03:06
masz racje 69 jest zajebista
Oskar - Data: sobota, 21 sierpnia 2010 09:28:26
Ta pozycja ma wiele zalet. Leżąca na plecach, podniecona i
oczekująca na stosunek kobieta wygląda pięknie. Nabrzmiałe
piersi ze sterczącymi brodawkami, wklęsły brzuch, uniesiony
wzgórek, rozchylona i wilgotna szparka sprawiają że mam wielką ochotę zaraz wejść co w tej pozycji jest bardzo łatwe.
W zależności od sytuacji czynię to stojąc, klęcząc lub leżąc
podparty na rękach albo nie. Przejmuję pełną kontrolę nad
penetracją dając partnerce wyraźną przyjemność oraz sobie.
oleńka - Data: środa, 21 lipca 2010 22:52:11
mnie najbardziej podnieca 69 chociaż wszystkie pozycje brzmią interesująco
Iwona - Data: wtorek, 29 czerwca 2010 13:26:20
Nim zdecydowałam się na wspóżycie seksualne z chłopakiem z
którym chodziłam i byłam w nim zakochana, przygotowałam
się do tego teoretycznie. Z ciekawością ale też z wypiekami na
twarzy przeczytałam kilka razy Sztukę kochania - Wisłockiej
oraz Małżeństwo doskonałe - van de Velde. On też przeczytał
te książki. W tej pozycji poznawałam przyjemność stymulacji
sromu a zwłaszcza łechtaczki. W tej pozycji był mój pierwszy
raz. Od tego czasu mineło dziesięć lat. Nadal jestem z tym
samym partnerem. Urodziąm trzech synów po pierwszym roku
studiów, po trzecim oraz gdy byłam na aplikacji. Kochamy się
nadal systematycznie. Wypróbowaliśmy wszyskie pozycje.
Teraz jestem bardziej dojrzała, moje potrzeby wzrosły.Często
przejmuję incjatywę, zachęcam męża do stosunku. Nauczyłam
się doznawać orgazmu.
Daria - Data: piątek, 28 maja 2010 12:39:09
W tej pozycji był mój pierwszy raz. Leżałam podniecona ale
i zdenerwowana myśląc jak to będzie. Miałam poduszkę pod
biodrami, szeroko rozwarte uda, nogi zgięte w kolanach mocno
przyciągnięte do klatki piersiowej. On klęczac stymulował mą
łechtaczkę palcem a później wargi swoim sztywnym penisem.
Wszedł wolno, napierał i zagłębiał się coraz bardiej. Czułam
doskonale jak mnie wypełnia. Przyjęłam go bez bólu. Trwało
to może z minutę. Teraz dość często kocham się w tej pozycji
gdyż jest dla mnie wygodna. Mogę w niej podczas penetracji
potęgować doznania stymulując się sama.
Celina - Data: niedziela, 02 maja 2010 15:49:07
Dla mnie jest cenna ze względu na oczekiwany kontakt całego
ciała i uczucie ciężaru mężczyzny na sobie.
Janusz P - Data: poniedziałek, 29 marca 2010 14:58:28
Do Patrycji.
Widzę,że znasz się na dobrej pozycji.Napisz mi, czy lubisz także inne pozycje z nim uprawiać?Czy jak się spuszcza przytulasz o do siebie mocno,bo ja lubię być w tedy mocno przytulanym.Pomagasz mu włożyć,czy sam wkłada?Napewno dobrze go rozpieścisz i jest twrdy , jak struna?
Marta - Data: wtorek, 23 lutego 2010 12:16:32
Kocham się w tej pozycji gdy wcześniej był cunniling podczas
którego zwykle doznaję szcztowania. Łatwo oraz szybko we
mnie wchodzi w tej pozycji. Przyjmuję go z radością zmieniając
pozycje na split level i futon. Współpracując z partnerem w
trakcie penetracji doznaje kolenego szczytowania. Odpowiada
mi gdy po doznanym wytrysku, zmęczony położy się na mnie, przygniecie swym ciałem i całuje.
patryszna - Data: sobota, 20 lutego 2010 23:14:45
kocham tę pozycje ! jest taka pełna uczuć ! patrze w mu w oczy widzę to jak mocno się pragniemy ! widzę jego ruchy takie naturalne takie takie ... nie wiem jak to opisać..! jest dla mnie bardzo wygodna choć wspomagam mojego kochanego delikatnymi ruchami !on dokładnie wie czego pragnę najpierw delikatnie puzniej mocniej troszkę zwalnia a potem znowu mocniej lubię też jak porusz się we mnie tzn. poruszając biodrami...! ale lepszy efekt jest gdy pod plecy podłoży się poduszkę polecam spróbować nie będziecie żałować . ;) pozdrawiam !;d
BEjBE - Data: wtorek, 09 lutego 2010 00:12:38
Bardzo lubie ta pozycje. kocham patrzec jak moj pan porusza sie moglabym patrzec godzinami na jego plynne ruchy na jego minki uwielbiam je! w tej pozycji lubie kochac sie baardzo mocno bardzo energicznie i bardzo szybko za chwile jednak zwalniajac tempoooo kocham patrzec w o czy gdy zbliza sie ten kulminacyjny moment!!
Edyta - Data: wtorek, 08 grudnia 2009 13:43:42
Lubię się kochać w tej pozycji gdyż jest mi wygodnie gdy cała
poddaję się pieszczotom a później kontakt przez jakiś czas
nagich , ciepłych ciał, uczucie ciężary mężczyzny na sobie i
jego wspaniałego narządu w sobie. Zmiana ułożenia nóg oraz
ruchy miednicą zwiększają zakres pobudzania pochwy. Mam
też przy odpowiednim ułożeniu drażnioną łechtaczkę. Wtedy
doznaję od razu rozkoszy. Jestem w tej pozycji całkowicie
uległa. Lubię gdy przed wejściem we mnie pobudza ma szparę członkiem, nie spieszy się, podziwia łono, celebruje wolno wejście. Gdy doznał orgazmu łączę uda, pozostawiam w sobie członka, przygnieciona dochodzę razem z nim do równowagi.
Jerzy - Data: środa, 14 października 2009 14:16:23
Mialem kilka partnerek seksualnych. Każda z nich na początku
preferowała tę pozycję a dopiero po kilku stosunkach chciała
kochać się w innych pozycjach. Przekonałem się też iż kobiecy seksualizm jest specyficzny. Miałem kobiety gorące,
które szybko doznawały podniecenia i osiągały intensywny
orgazm, oraz chłodne wymagające dłuższej gry wstępnej u
których dominował orgazm słabiej wyczuwalny, trudny do
stwierdzenia. Przekonałem się że orgazm u kobiety
jest zjawiskiem bardzo indywidualnym i zróżnicowanym. To też
dotyczy zachowania kobiet podczas spółkowania.Jedne w tym
czasie milczały, zamykały się w sobie, miały grymasy i uśmiech
na buzi, zachowywały się spokojnie, chciały przytulania oraz
pocałunków a inne mocno mnie ściskały, głośno krzyczały,
szlochały, drapały, gryzły, wydawały polecenia, szlochały a
nawet chwaliły mnie. Nigdy nie ingerowałem w świat przeżyć
partnerki. Nigdy też nie myślę tylko o sobie. Staram się
by partnerka była zadowolona z pieszczot wstępnych oraz
ze stosunku w wyniku czego ma często ochotę na seks.
Irena - Data: środa, 30 września 2009 14:09:02
Niestety, kobiety w przeciwieństwie do mężczyzn trudniej jest
zaspokoić seksualnie. Płeć piękna potrzebuje więcej bodźców
i stymulacji. Każda z nas różni się sposobami dochodzenia do
szczytu rozkoszy, intensywnością przeżywania orgazmu oraz
jego częstotliwością. Może go też nie doznawać a ma radość,
zadowolenie i satysfakcję ze współżycia. Może udawać też że
go doznaje. Dlatego też czasami mężczyźnie jest przez
to trudno rozpoznać czy kobieta przeżyła orgazm. Czasami też
mało doświadczona jest nieświadoma tego czy go doznała czy
też nie. Można go doznać w wyniku stymulacji pochwy,
łechtaczki, punktu G, cewki moczowej, odbytu, warg, piersi
lub kilku tych części ciała jednocześnie. Warto zapoznać
się z poszczególnymi oznaka dochodzenia do orgazmu :
1. W fazie pobudzania w wyniku różnych bodźców oddech się
przyspiesza, serce bije szybciej. Wargi sromowe i łechtaczka
powiększają się. Pojawia się wydzielina w pochwie. Brodawki
stają się sztywne a piersi większe.
2. W drugiej fazie łechtaczka staje się jeszcze większa i obniża
się w kierunku wejścia do pochwy które otwiera się lekko a sama pochwa jest mocno nawilżona, wydłużona. Oddech staje
sie bardziej szybki i pogłębiony.
3. W fazie orgazmu następują rytmiczne, mimowolne skurcze
pochwy, kolejno następujące po sobie. Mogą następować też
skurcze mieśni innych części ciała i różne zachowanie. Kobieta
odczuwa pewnego rodzaju wstrząs rozlewający się po jej ciele
a przy tym przyjemność. Ma bardzo szybki oddech.
4. W fazie po doznanym orgazmie następuje powolna zmiana
zachowania, potrzeba bliskości czy przytulania się. Ciało staje
się rozluźnione, następuje uspokojenie, uczucie zadowolenia i
radości. Oddech i rytm serca wyrównują się. Po chwili kobieta
jest w stanie przystąpić do kolejnego stosunku w tej samej
czy innej pozycji a nawet przeżyć powtórnie orgazm.
Warto poznać jakie pieszczoty doprowadzaję kobietę do stanu
poniecenia i orgazmu, stosować je i próbować różne pozycje
by stosować najczęściej te w których doznaje szczytowania.
Celina - Data: wtorek, 22 września 2009 13:13:51
Jaki jest twój partner w zachowaniu seksualnym ? Czy :
Seksocholik który chce i może często w różnych pozycjach nie
bacząc na upodobania, potrzeby kobiety. Nie oczekuje od niej
żadnych pochwał. Świadomość sprawności seksualnej daje mu
pewność siebie, poczucie że zawsze zadawala partnerkę.
Fachowiec potrafi sugestywnie przekonywać i zna reakcje
seksualne partnerki. Lubi eksperymentować ale przy tym nie
potrafi być autentyczny i naturalny. Zbytnio nie angażuje się
uczuciowo a seks traktuje jako fizjologiczną potrzebę.
Gość może nie współżyć przez kilka tygodni bez podania przy
tym motywów. Ma swoje widzimisię. Lubi zdominować przy tym
swoją partnerkę. Dom traktuje jak hotel.
Pan i władca narzuca własną wolę. Ma swoje upodobania i nie
liczy się z upodobaniami partnerki. Rytm i przebieg wspóżycia
zależy od jego potrzeb. Kobieta według niego jest stworzona
do bierności oraz słuchania i powinna spełniać obowiązek.
Ignorant nie zna i nie chce poznać psycho-fizjologii seksualnej
swojej partnerki gdyż jest przekonany że ma właściwą wiedzę w tym zakresie którą poznał w inny związku. Niezadowolenie
partnerki uważa że jest z jej przyczyny i nie słucha jej.
Paź jest ciągle nastawiony na zaspokojenie potrzeb swojej
kobiety mimo że nie zawsze mu to dobrze wychodzi. Chcąc utrzymać ją przy sobie, spełnia jej życzenia a nawet je czasem
wymyśla.Pragnie być niezbędny brak mu własnego zdania.
Kochanek dba o udany przebieg zbliżenia. Satysfakcja u jego
partnerki należy do podstawowych celów jego zabiegów. Chce
zawsze być męski co jest dla niego najważniejszą wartością i
rolą w związku. Pragnie dobrego przystosowania.
Przyjaciel troszczy się o więź intelektualną, uczuciową oraz
erotyczną. Jest czuły, wrażliwy i potrafi prowadzić dialog.
Seks jest dla niego jednym z wyrazów partnerstwa. Kieruje
się zasadą równości, godności i szacunku. Stwarza kobiecie poczucie bezpieczeństwa, daje oparcje i jest wyrozumiały.
Impotent ma zaburzenia sprawności seksualnej, wczesny lub
przedwczesny wytrysk albo słaby wzwód czy też duży lęk
przed współżyciem seksualnym i nie chce się leczyć.
Wiola - Data: niedziela, 20 września 2009 11:25:21
Kilka lat temu w tej pozycji straciam dziewictwo. Wspominam to mile. Odbyło się bez bólu z maleńkim tylko krwawieniem, może dlatego że byłam mocno podniecona przez partnera a
przy tym wyluzowana gdyż bardzo tego chciałam. Nadal ta
pozycja jest dla mnie ulubioną choć cenię też i inne.
Karol - Data: poniedziałek, 07 września 2009 11:55:51
Wolę gdy ma coś pod biodrami lub ma je tuż krawędzi łóżka .
Mogę wtedy kochać się klęcząc. Jest mi wygodniej i całkowicie
kontroluję przebieg stosuneku.Gdy pozwala to najpierw miłość
francuska. Przed wejściem drażnię cały srom prąciem, później
krótki stosunek przedsionkowy i wolno, delikatnie wchodzę jak
tylko mogę najgłębiej by cała przystosowała się do rozmiaru.
Penetruję zmieniając tempo i głębokość. Obserwuję zacowanie
w trakcie zmian i dostosowuję się do potrzeb. Pobudzam też
palcami łechtaczkę gdy sama chce to czynić. Staram się w ten
sposób doprowadzić partnerkę do szczytowania co zwykle mi
się udaje. Sam też doznaję orgazmu przez zwiększenie tempa
ruchów lub gdy chcę proszę byśmy zmienili pozycję, zwykle na
pieska co czynimy. Zawsze spuszczam się do środka gdyż moja
Pani bardzo tego pragnie a nie na jej ciało.
Desdemona - Data: środa, 19 sierpnia 2009 00:00:30
Sabina, nie wiem czego Ty uczysz w tej szkole, ale napewno nie języka polskiego. Apstynęcja , lespijka, połuk??????? Cóż to za kreślenia, pierwszy raz sie z czymś takim spotkałam...
Irmina - Data: czwartek, 13 sierpnia 2009 16:04:57
Podziwiam szczere wyznania Sabiny i jej bogate doświadczenie
seksualne. Nie mam aż takich ale wiem że trzeba kochać się
często, poszukiwać właściwego partnera czy partnerkę aby
być szczęśliwym. Człowiek jest wyjątkowym ssakiem. Kocha
się nie tylko w celu przedłużenia gatunku ale głównie bo to
sprawia mu ogromną przyjemność. Jest zdolny do to czynić
przez cały rok o każdej porze doby. Tak czynię gdyż sprawia
mi to zadowolenie, satysfakcję. Jak na razie rozumiemy się
z partnerem. Do aktu dochodzi średnio 3 razy w tygodniu.
Są tylko 4-5 dniowe przerwy w czasie miesiączki. Mój facet
potrzebuje systematycznego spółkowania i ja też. Kiedyś
obliczyłam że uczyniliśmy to w zeszłym roku około 130 razy.
W tym zanosi się na podobną ilość. Nie ilość jest ważna ale
jakość. Jak dotychczas ciągle jesteśmy sobą zainteresowani
i zaspakajamy wzajemnie swoje potrzeby. Często doznaję
szczytowania. Nie wiem jak będzie w przyszłości. Czy zmieni
się to u mnie gdy urodzę, czy u niego. Czy straci na mnie
ochotę a może ja doznając szoku po porodzie. A może on
straci sprawność. Wiem jednak jedno, będę starała się być
zawsze dobrą kochanką.
Sabina - Data: czwartek, 06 sierpnia 2009 15:26:28
Odczuam pragnienie kontaktów seksualnych gdy skończyłam
studia i poszłam do pracy jako nauczycielka. Tam poznałam
wspaniałego, trochę starszego kolegę po fachu. Zakochaliśmy
się w sobie, nieregularnie współżyliśmy a po roku odbył się
nasz ślub. Zamieszkaliśmy razem, kochaliśmy się dość często do czasu zajścia w ciążę. Zagrożenie poronienia sprawiło iż
większość czasu byłam na zwolnieniu przebywając w łóżku
lub szpitalu. O współżyciu nie było mowy. Urodziłam syna.
Czas połoku to kolejny okres naszej apstynęcji. Gdy znowu
rozpoczeliśmy współżycie to było ono mniej przyjemne dla
mnie. Mąż spełniał obowiązek ale spieszyłył się, zasypiał
zaraz po a często też wykręcał się zmęczeniem. Myślałam że
to z powodu pogorszenia się mej figury. Okazało się jednak
iż ma kochankę. Spakowałam go, wniosłam sprawę o rozwód
i rozstaliśmy się jak przyjaciele. Z synem spotyka się często.
Zajęta pracą , wychowaniem dziecka oraz sobą ( ćwiczenia,
basen) nie miałam czasu myśleć o seksie, szukać partnera.
Czasami zaspakajałam się sama w kąpieli lub leżąc w łóżku
gdy syn spał a mnie naszła ochota na poprawienie nastroju.
Wiele zajęć, intensywna praca nad ciałem, gustowny ale
tani ubiór sprawił że stałam się atrakcyjna co wielokrotnie
mówili mi różni znajomi. Było mi miło gdy mężczyźni i kobiety
zwracali na mnie uwagę w tym i były mąż. Adorowana w
końcu skusiłam się z poznanym na wczasach samotnym jak
i ja mężczyzną. Kilka udanych z nim zbliżeń wyzwoliło u mnie
ponownie potrzebę kontaktów seksualnych. Nie chciałam się
jednak z nim wiązać na stałe jak też z innymi z którymi się
kochałam później. Wybierałam ich z biur matrymonialnych.
Byli w różnym wieku, młodsi i starsi ale zawsze wolni. Jedno
spotkanie lub kilka, najdłużej miesiąc intymnej znajomości i
zrywałam mając umówionego następnego. Każdy musiał być
zdrowy okazując mi zaświadczenie od właściwego lekarza
co ja też czyniłam. Młodzi i w średnim wieku mieli wzmożoną
pobudliwość chyba z powodu wcześniejszej abstnencji, przez
co stosunki z nimi były zupełnie nieudane, mimo mych starań.
Nie mogłam nic poradzić na ich nerwowość, pośpiech czy też
wczesny wytrysk albo wycofywanie się tuż przed wytryskiem.
Starsi lepiej wykazywali się podczas gry wstępnej, ale wolniej
pojawiała się u nich erekcja, musiałam pomagać i nie była ona
pełna. Mogli dłużej penetrować mnie w dwu a nawet i też w trzech pozycjach ale mieli wytryski nasienia pod mniejszym
ciśnieniem.Nie mogłam dobrać sobie stałego partnera bym
była z niego całkowicie zadowolona. To sprawiło że swoją
uwagę zwróciłam na kobiety. Wybierałam z ogłoszenia. Mój pierwszy związek rozpadł się po kwartale gdyż była zbyt
dominująca we wszystkim, zazdrosna i nie pozwalała wcale
spotykać się z żadnym mężczyzną. Z obecną partnerką życia
jesteśmy od dwu lat. Rozumiemy się doskonale, uzupełniamy,
dzielimy obowiązki domowe, wychowujemy mego wspaniłego
syna, kochamy się. To jej wystarcza. Jest lespijką. Ja jednak
co pewien czas potrzebuję kontaktu z mężczyzną głównie z
powodu konieczności posiadania w sobie spermy. Pozwala mi na to a nawet i zachęca widząc że potrzebuję tego.Wychodzi
z domu z mym synem. Dotychczas tylko dwa razy widziała
jak byłam brana przez faceta, a był to jej dobry znajommy.
Patrzył, podniecał się obserwując jak się kochamy. Ustąpiła
mu miejsca pozostawiając mnie rozpaloną do jego dyspozycji
aby spełnił czego potrzebowałam. Jestem już dobrze po
trzydziestce a moje libido ciągle wzrasta. Mam ochotę kochać
się z mą partnerką prawie codziennie co zwykle czynimy a
z wybranym mężczyzną współżyję dwa razy na miesiąc. Nie
wiem jak to będzie w przyszłości. Mam nadzieje że nic się nie
zmieni albo zostanę też lesbijką.
Daria - Data: wtorek, 04 sierpnia 2009 12:35:47
Leżąc na plecach jest mi bardzo wygodnie odbierać pieszczoty
męża. Z rozchylonymi nogami zgiętymi w kolanach i opartymi
stopami poddaje się wspaniałemu seksowi oralnemu a także
drażnieniu sromu członkiem tuż przed samym wejściem go we
mnie. Rozpalona, często już po doznanym orgaźmie przjmuję
go z radością. Nie kontroluję wtedy swojego zachowania a
mąż też. Penetruje mnie jednostajnie zmieniając głębokość.
Mimowolnie przechodzę do pozycji split lewel a także futon.
Doznaje wyraźnie kolejnego szczytowania a nawet kilku co
zależy jak długo mnie penetruje. Jestem usatysfakcjonowana Zupełnie mi nie przeszkadza gdy zmęczony kładzie się na mnie.
Justyna - Data: sobota, 01 sierpnia 2009 10:31:05
Moje potrzeby upodobania zmieniały się w miarę upływu czasu
oraz nabierania doświadczenia. Mieszkając oddzielnie i będąc
w luźnym związku ta pozycja mi odpowiadała. Sporadyczne i
krótkie zbliżenia z powodu braku czasu i miejsca oraz znaczna pobudliwość partnera była wystarczająca. Byłam zadowolona
że darzy mnie uczuciema i ja jego a stosunki traktowałam jako
wyraz naszej miłości. Mimo że chciałam się kochać to jednak
byłam wtedy nieśmiała i spięta, on chyba też co nie pozwalało
nam na dłuższe i inne pieszczoty. Przełom nastąpił podczas
wspólnych wczasów. Mieliśmy dużo czasu dla siebie i po kilku
dniach zgodziłam się przyjąć jego usta w miejscach intymnych
co sprawiło mi wielką przyjemność i rozkosz. Chcąc nie być
dłużna odwzajemniłam się tym samym ale bardzo krótko bo
chciałam by wszedł i uczynił co zwykle. Kolejne zbliżenia bez
żadnego skrępowania były już z miłością francuską. Podczas
któregoś razu niespodziewanie przyjełam nasienie na twarz i
inne części ciała. Zaszokowana, zdziwiona widziałam znaczne
zadowolenie partnera. Ostygł gdy ja brałam prysznic.By mnie
zadowolić ponownie przystąpił do culinngus ale wprawił też w ruch swoje palce pobudzając nimi me wnętrze co mu się nawet
udało. Podczas trwania wczasów wypróbowałam też pozycję
odwrotną oraz boczną przednią. Kolejny przełom nastąpił gdy
zamieszkaliśmy razem. Systematyczne zbliżenia spowodowały
że mógł utrzymywać dłużej wzwód i penetrować mnie silniej.
Zaczęłam doznawać szczytowania w wyniku penetracji. Moje
potrzeby jednak wzrosły.Było mi wspaniale że potzebowałam
powtórek stosunków a więc zdecydowałam się na pozycje na
jeźdźca po wcześniej wykonanym fellatio lub też na żabkę w
której długo czułam przedmiot rozkoszy w wyniku ściskania go. W czasie ciąży kochałam się głównie oralnie oraz także
na łyżeczke i żabkę.W tym czasie często zaspakajałam mego
partnera ustami przyjmując w nie spermę. Poród sprawił iż
stałam się luźnia. Penetracja się wydłużyła co denerwowało mnie i nie dawało pełni przyjemności. Pozycje ze ściśniętymi
udami zwiększyły odbierane doznania. Zaczęłam trenować w
tym czasie mięśnie miednicy co po kilku miesiącach przyniosło
pozytywny skutek. Kolejny przełom nastąpił po wypatku
samochodowym męża. Przez dłuży czas był unieruchomiony.
Bez seksu wytrzymałam prawie pół roku, nie miałam ochoty
by go zdradzić. Zdecydowałam się jednak na zaspakajanie
się samej. Gdy wyzdrowiał nie był przez dłuższy czas tak
sprawny fizyczni i psychicznie jak dawniej. Wtedy całkowicie
przejełam incjatywę. Fellatio i na jeźdźca stały się naszą
podstawową pozycją. Trwało to następne prawie pół roku.
Poszliśmy do seksuologa, androloga, dostał mikroelementy
i witaminę E a także testosteron w tabletkach i Viagrę. Jego
sprawność się poprawiła i możemy się teraz kochać prawie
jak dawniej.
Agata - Data: środa, 29 lipca 2009 15:12:59
Przez dłuższy czas ta pozycja bardzo mi odpowiadała. Leżąc
na plecach wygodnie mi było przyjmować pieszczoty całego
ciała. Darząc uczuciem partnera byłam uległa. Ceniłam ją ze
względu na kontakt ciał, uczucie ciężaru partnera na sobie,
wzajemną możliwość wymiany pieszczot zwłaszcza całowania.
W niej zdecydowałam się na stosuki przedsionkowe a później
na niezapomniany pierwszy raz. W niej doznałam pierwszego
orgazmu pobudzając swą łechtaczkę, gdy byłam głęboko i
mocno penetrowana co powtarzałam w kolejnych zbliżeniach.
W niej zdecydowałam się na oralne pobudzanie dzięki czemu
doznawałam nie tylko bardzo silnego podniecenia ale także
i szczytowania jeszcze przed stosunkiem a kolejnego podaczs
jego trwania. Z tych powodów ta pozycja nadal mi odpowiada
ale nie jest jedyną. Przyzwyczaiłam się do partnera i on do też
do mnie. Znacznie poprawił swoją sprawność i dłużej może.
Bez gry wstępnej nasze akty trwają teraz prawie 10 minut a
czasami nawet i więcej. Zwykle kochamy się też na pieska, na
jeźdźca, obok siebie, klasycznie odwrotnie oraz na łyżeczkę bo nam najbardziej odpowiadają.
Emilia - Data: czwartek, 23 lipca 2009 15:40:33
Skończyłaś 16 lat to możesz myśleć o seksie bo nie obowiązują
wtedy żadne przeszkody prawne. Nim jednak zdecydujesz się
na ten pierwszy raz, doceń urodę swojego ciała w tym także
narządów intymnych. Najwyższy czas, byś przekonała się, że
jesteś tam piękna i zaczęła sprawdzać, co sprawia Ci wielką
przyjemność. Poświęć czas na zaprzyjaźnienie się z własnym
ciałem. Potem będziesz mogła mu powiedzieć lub pokazać, jak
i gdzie powinien Cię dotykać byś osiągnęła pełne podniecenie.
Gdy to będziesz czynić, koncentruj się tylko na doznaniach z
tego płynących. Czyń to gdy jesteś sama w domu, leżąc lub siedząc gdyż na początku nie wiesz jakie będą Twoje reakcje,
jak będziesz się zachowywała. Nie spiesz się przy tym. Jest
wskazane byś obserwowała się przy kolejnym razie w lustrze.
Dzięki temu przyzwyczaisz się do swojej pełnej nagości. Taką
będzie Cię widział partner którego wybierzesz na ten jedyny,
niezapomniany pierwszy raz. Lepiej by był doświadczony a nie
prawiczek, ale ważniejsze by Cię pociągał, fascynował. Jak się
sprawdził ocenisz gdy będzie po wszystkim. Wcześniejsza z
nim rozmowa, czy też wywiad nic nie da. Ty możesz a nawet
powinnaś wyjawić mu wcześniej że jesteś dziewicą by nie był
tym zaskoczony, nie zrezygnował w trakcie. Przed wybranym
dniem, który powinien nastąpić po miesiączce, gdyż wskazane
jest kochać się bez żadnego zabezpieczenia, zadbaj o wygląd
ciała. Powinnaś wykonać depilację pach, nóg, warg i ładnie
ukształtować włoski na łonie. Gdy będziecie już razem to nie
spieszcie się. Zadbajcie o nastrój, przyciemnione światło może
być nastrojowa muzyka. Staraj się być rozluźniona,myśl tylko
że jesteście ze sobą blisko. Gdy Cię pobudza, czyń tak samo.
Nie wahaj się dotykać i pieścić jego członka, sprawdzisz czy
jest gotowy. To ty jednach powinnaś zdecydować w którym
momencie waszych pieszczot ma wejść w Ciebie. Pozwól do
zbliżenia gdy będziesz maksymalnie podniecona. Powiedz mu
i przyjmij pozycję leżącą na plecach mając pośladki tuż przy
krawędzi posłania, uda szeroko rozwarte, kolana zgięte oraz
przysunięte do piersi. Piękne Twoje narządy intymne będą w
pełnej krasie a błona mocno napięta. Łatwo klęczącemu lub
stojącemu partnerowi będzie trafić czubkim w przedsionek a
później silnym pchnięciem zagłębić się w Tobie. Kilka pchnięć,
małe krwawienie z rozerwanej błony może też i lekki ból i już
po wszystkim. Stałaś się kobietą zdolną do systematycznego
współżycia kiedy tylko będziesz tego chciała. Dopiero po tym
w pełni możesz docenić zalety seksu.
Tomek - Data: niedziela, 21 czerwca 2009 09:23:14
Miałem kilkanaście partnerek seksualnych i mogę stwierdzić że
kobiety bardzo się od siebie różnią, jeśli chodzi o czas trwania
gry wstępnej i spółkowania potrzebnego im do uzyskania orgazmu. Niektóre osiągały go przy krótkim okresie wstępnej gry, głównie w wyniku skutecznego pobudzania łechtaczki a
niektóre potrzebowały do tego więcej czasu. Inne doznawały
go w trakcie spółkowania potrzebójąc jednocześnie bodźców
co czyniły same lub chciały bym to czynił ja, a jeszcze innym
wystarczało tylko spółkowanie.
Iza - Data: czwartek, 14 maja 2009 13:47:50
Dobra dla początkujących, gdy kobieta jest wstydliwa lub gdy
pragnie być pieszczona albo gdy odpowiada jej uczucie na
sobie ciężaru mężczyzny który w tej pozycji całkowicie jest
stroną dominującą. Dobrze pobudzana jest przednia ściana
pochwy a łechtaczka jest słabo drażniona.
Maja - Data: czwartek, 02 kwietnia 2009 13:17:01
Pozycje współżycia można traktować jako sztukę dla sztuki.
Warto wypróbować wiele. Uważam jednak iż kultura seksu
polega na kompromisie i znalezieniu optymalnych dla obojga,
dostosowanych do wzajemnej budowy, wrażliwości zmysłowej
i potrzeb psychicznych.
Gosia - Data: wtorek, 10 lutego 2009 13:07:39
Mnie ta pozycja odpowiada gdyż oddaję się w niej całkowicie
poczynaniom partnera. Czuję w niej pełne zjednoczenie ciała
z ciałem partnera, jego ciężar na sobie, jego ciepło. Jestem
bierna i uległa. Gdy wchodzi i pierwszej fazie penetracji mam
zamknięte oczy jakbym chciała być gwałcona. Po kilkunastu
ruchach, skuteczne pobudzania wyzwala we mnie energię.
Zmnieniam położenie nóg i ich roztaw, kręcę się i wiercę pod
partnerem aż doznaję rozkoszy którą potęgują wytryski.
halina - Data: niedziela, 08 lutego 2009 21:36:22
dla mnie osobiście ta pozycja jest bardzo wyjątkowa, często w ten sposób kocham sie z moim mężem i jest nam wtedy wspaniale
Dominik - Data: poniedziałek, 22 grudnia 2008 11:28:35
Jeśli chcesz uwieść kobietę to pierwszym zadaniem jest odkryć
czego ona szuka w mężczyźnie i potem takim się stać. Każda
przede wszystkim pragnie być zauważana więc należy do niej
podchodzić z zainteresowaniem. Każda nosi w sobie swój mit
o miłości i musi wcześniej odnaleźć odpowiadajęce jej zalety.
Czasem wystarczą tylko ciepłe słowa, ciepłe gesty do pięknej
kobiety trzeba podchodzić z prostotą. Wyzwolone pożądanie
seksualne wyrazi wzrokiem, gestem, zachowaniem lub słowem
chcąc dać swą zgodę na intymne zbliżenie. Wtedy właściwie
odczytaj to i nie wahaj się przystąpić do działania. Najlepsze
są panie w przedziale wieku 28- 40 lat. Wiedzą czego chcą.
Najwżniejsze jest zawsze pierwsze zbliżenie. Nie spiesz się,
przedłużaj grę wstępną, poznaj ciało partnerki. Namiętne
pocałunki, dotyk i pieszczenie miejsc erogennych wyzwoli w
niej podnecenie czego dowodem będzie inne jej zachowanie a
także ujędrnienie piersi, sterczenie brodawek a także wzwód
łechtaczki, rozlużnienie wejścia do pochwy oraz znaczne jej
nawilżenie co łatwo możesz rozpoznać. Gdy szerzej rozchyli
uda pieść i całój ją nadal nie zapominając o stomie. Czyń to
palcami a gdy wyrazi zgodę też ustami. Oznacza to iż chce byś
wywołał u niej w ten sposób orgazm którego oznaką będzie
jeszcze inne jej zachowanie, przyspieszony oddech, skurcze
mięśni ciała.Wsuń się w nią, gdy wyraźnie będzie tego chciała,
nic bez jej zgody.Staraj się przedłużyć stosunek masując jej
pochwę wolno, jak najgłębiej a później trochę energiczniej i
znów wolno starając się uciskać mocniej na różne ścianki w
tej samej pozycji lub proponując zmianę. Nie wahaj się ani
przez chwilę gdy sama będzie tego chciała. Przez to poznasz
jaka penetracja jej odpowiada a dzięki temu wyzwolisz znów
albo nie orgazm. Poczujesz to wyraźnie przez ściskanie go.
Po udanej ejakulacji pieść nadal partnerkę aż dojdzie do stanu
równowagi psychicznej i fizycznej. Pamiętaj iż pierwszy seks
z nową partnerką jest dla ciebie sprawdzianem w jej oczach.
Gdy sprawdzisz się w czasie gry wstępnej, wywołasz mocne
podniecenie a nawet i orgazm, zaopiekujesz się po stosunku
który może nie być zbytnio udany ze względu na zbyt szybki
twój wytrysk to będzie zadowolona. Niedoświadczona wcale
się nie zoriętuje a po przejściach wybaczy. Każda z nich będzie
chciała kolejnego razu i kolejnego aż zgracie się będziedz mógł
dłużej penertować, znajdziecie odpowiadające wam pozycje.
Powodzenia.
Ala - Data: środa, 17 grudnia 2008 13:01:09
Mnie ta pozycja odpowiada głównie ze względu na uczucie
ciężaru mężczyzny na sobie i pełnego kontaktu z nim. Wtedy
jestem całkowicie uległa, poddaję się pieszczotom, jednoczę się z nim i zapominam o wszystkim innym. Opiekuńcze objęcie
mej głowy, pieszczenie i całowanie a przy tym przeciętnie
silne bodźce jakie doznaję w wyniku penetracji zwłaszcza na
przedniej ścianie pochwy wyzwalają we mnie rozkosz.
Teresa - Data: środa, 17 września 2008 12:50:23
Mimo że pozycja klasyczna wyraża tradycyjny podział ról gdyż
pozwala na dominację mężczyźnie i moją uległość to jednak ja
bardzo ją lubię. Mam w niej kontakt całego ciała z partnerem,
czuję jego ciepło i ciężar na sobie, mogę się całować gdy jest
we mnie, możemy się obejmować, szeptać do uszu wyznając
sobie rożne przyjemności. Gdy mam wyprostowane nogi a uda partnera są między moimi, mam mocno pobudzane przez
członek przednie ściany pochwy a łechtaczka jest słabo przy
tym drażniona. Gdy lekko uniosę nogi i zegnę je w kolanach to
zwiększa się wówczas zakres pobudzania a łechtaczka nieco
silniej zostaje drażniona. Mogę wtedy poruszać miednicą w
różnych kierunkach co zwiększa doznania. Gdy przeniosę nogi
na ramiona partnera, czuję członek bardzo głęboko aż przy
samej szyjce macicy. Doznaję wtedy szczytowania i z wilką
radością przyjmuję w sobie nasienie. Nie przestajemy się nadal kochać. Ciągle jest we mnie. By przdłużyć wzwód swoje
uda umieszczam między udami partnera, mam je ściśnięte a
nogi wyprostowane. Mój mężczyzna nadal mnie penetruje co
sprawia mi rozkosz. Stosunek trwa znacznie dłużej niż przy
innych pozycjach.
tajemnicza - Data: czwartek, 21 sierpnia 2008 21:01:00
My kobiety lubimy tą pozycj,ale nie tylko dla mężczyzn staje jię nudna. Ja lubie zmieniać pozycje,dość często.
Ginger - Data: poniedziałek, 28 lipca 2008 20:06:26
Mam pytanie do wszystkich Użytkowniczek (Użytkowników po części tak). Mianowicie: czy przy "pierwszym razie" krwawienie jest obfite? Ze skomplikowanych przyczyn zależy mi na jak najmniejszym krwawieniu. A może są jakieś sposoby zminimalizowania go? Pozdrawiam.
Jerzy - Data: czwartek, 24 lipca 2008 10:17:13
To prawda że ta pozycja jest najbardziej popularna i ceniona
przez kobiety. Miałem wielką przyjemność kochać się z kilkoma:
ELĄ, HALNĄ, ELŻBIETĄ, IRMINĄ, ANNĄ i ALICJĄ. Wszystki ją
preferowały.
Anna - Data: środa, 02 lipca 2008 09:26:46
Każdy pierwszy raz z nowym partnerem jest mało udany a gdy
jest młody i niedoświadczony wręcz tragiczny. Abstynęcja,
nadmierna pobudliwość, obawa czy zadowoli partnerkę, brak
jej znajomości, lęk przed niechcianą ciążą, myślę że powodują
iż młody mężczyzna na początku nie sprawdza się w łóżku.
Gdy znajdzie sie w układzie partnerskim z kobietą też mało
doświadczoną która ma swoje wyobrażenie o seksie lub też
ma kłopoty z podjęciem stosunku to do spółkowania może
wcale nie dojść albo odbędzie się szybko wbrew woli obojga.
Cierpliwa, znająca się na rzeczy odpowiednio poprowadzi
młodzieńca i po kilku mniej lub bardziej udanych zbliżeniach
będzie z niego bardzo zadowolona i on z niej też.
Beata - Data: poniedziałek, 30 czerwca 2008 10:39:24
Szukaj odpowiedniego partnera i kochaj się z nim w różnych
pozycjach. Jestem całkowicie przekonana iż dopiero wtedy
seks sprawi ci nie tylko przyjemność ale też i rozkosz. Mialam
kilku partnerów seksualnych. Pamiętam wszystkich imiona.
Czuli, delikatni, sarali się jak mogli ale nie potafili sprawić bym
pozbyła się nawyków, otworzyła się na nich, była całkowicie
zadowolona. Przytulanie, pocałunki, palcówki, szybki akt w
pozycji klasycznej. Im to wystarczało i mnie musiało też. Była w tym i moja wina. Chciałam być zdobywana, miałam mocno
zakodowane reakcje, myślałam że tak powinno być. Obecny
rozpalił mnie już za pierwszym naszym zbliżeniem. Wcale się
nie spieszył. Był stanowczy w swych poczynaniach. Nie wiem
czemu ale pozwoliłam się całować wszędzie. Mimo że sam
doprowadził się do stanu gotowości to był później zdolny
kochać się ze mną w kilku pozycjach. Poddawałam się doznjąc
kilku rozkoszy. Gdy skończył pozostał we mnie przytulony.
Od dłuższego czasu jesteśmy parą i nie myślę szukć nowego.
Lew - Data: czwartek, 19 czerwca 2008 11:51:31
Wyraża tradycyjny podział ról tj. dominację mężczyzny oraz
uległoścć kobiety. Pozwala na kontakt całych ciał. Uczucie
cieżaru mężczyzny jest dla kobiety fascynujące. Sprzyja jej
pieszczeniu, całowaniu, opiekuńczemu objęciu. Łechtacka
jest słabo drażniona a bodźce dotykowe z pochwy i członka
przeciętnie silne.
Aniołek - Data: poniedziałek, 12 maja 2008 12:16:57
Będziesz kochał się gdy kobieta ulegnie. Zwykle jest ostrożna
ale da się nakłonić na początku, przekupić gdy wyzwoli się w niej chemia uczuć. Uwodzenie jest sztuką. Każda pragnie być
adorowana,podziwiana,zdobywana gdyż uważa iż odwrócenie
ról to nieporozumienie. Bywają oczywiście wyjątki że sama to
czyni pierwsza. Miłe słowa, gesty, kwiaty, prezenty, aparycja
faceta czy też jego status zawodowy lub materialny albo chęć
załatwienia jakiejś sprawy mogą być wabikiem. Nie można być
natrętnym ani też zbyt szybko rezygnować. Zainteresowana
daje sygnały wzrokiem, gestem, zachowaniem a nawet też i
słowem. Trzeba trafić w czuły punkt, nastrój. Doświadczona
potrzebuje mniej czasu na decyzję. Wie czego chce. Każda
robi to dla siebie z różnych pobudek. By udowodnić uczucie
jakim daży partnera, przeżyć romantyczną przygodę lub też
porawić sobie samopoczucie, sprawdzić się z innym, zdradzić
traktując to jako rewanż, załatwic sprawę. Pierwszy raz jest
bardzo ważny. Zawiedziona stosunkiem zrywa znajomość a
zadowolona pragnie następnych. Wolnej czy zajętej bardzo
odpowiada luźny związek. Bardziej poznaje partnera. Gdy on
akceptuje jej sposób na życie, przyzwyczajenia, swobodę w
działaniu, pasje, ciągle się nią ineresuje a przy tym zaspakaja
seksualnie, zakochuje się. Jest szczęśliwa i wierna. Pragnie
częściej się kochać.Mężatka żyje w trójkącie lub wybiera nową
miłość. Prawie każda będąc w wieku rozrodczym pragnie po
pewnym czasie owocu miłości. Planuje świadomie i realizuje.
Ostrożniejsza jest, która jest już mamą. Często i ta ulega gdy
się upewni że partner ją kocha, chce tego samego i ma dobra
cechy by przekazać je w genach potomstwu. Każda swiadomie
i na własne życzenie staje się pracującą kochanką oraz mamą.
To jej wystarcza lub pod namową środowiska dąży wolno by
zalegalizować związek, staje się też żoną. Mądra doskonale
umie wywiązywać się z ciążących na niej obowiązków. Dobrze
je rozdziela między siebie i partnera. Pamięta by mimo trudu
codziennego życia być dobrą kochanką.
M,A - Data: środa, 09 kwietnia 2008 14:17:47
LUBIE POZYCJĘ MISJONARSKĄ PONIEWAZ JEST BARDZO WYGODNA I PRAKTYCZNA I UTRZYMUJE PARTNERÓW W BLISKIM KONTAKCIE SEKSUALNYM,JEST ON MOJA JEDYNA ULUBIONĄ POZYCJA
A.K. - Data: piątek, 08 lutego 2008 12:43:14
Nie lubię uczucia ciężaru mężczyzny na sobie. Brakuje mi tchu, nie mogę się ruszać i przeżywać właściwe doznań. Wolę gdy
facet uniesie tułów na rękach.Odczuwam wtedy lepsze bodźce
w pochwie które są przeciętnie silne ale łechtaczka jest przy tym słabo drażniona. Wyprężony facet, podparty na rękach
długo nie wytrzymuje.
stokrotka - Data: niedziela, 03 lutego 2008 23:17:42
kurcze super stronka mam 18 lat i starszego chlopaka o 6 lat jestesmy razem 3 miesiace kocham go i w ogole uwielbiam sie chcemy zaczac wspolzyc ale sie boje myslimy o zapezpieczeniach i jak na razie tylko prezerwatywa nam zostaje bo nic nie mozemy wymyslec moze ktos mi podpowie jakies dodatkowe zabeczpieczenie prosze
Ela - Data: środa, 21 listopada 2007 09:30:20
Dla mnie jest idealną pozycja w której często doprowadzam się
do rozkoszy sama.
Ula - Data: piątek, 26 października 2007 13:30:11
Przekonałam się, by współżycie seksualne było udane, dawało
satysfakcję obojga partnerom, potrzeba na to trochę czasu.
Takt, taktyka, współpraca w kilku zbliżeniach pozwoliły nam na poznanie swych reakcji i upodobań. Wypracowaliśmy
ustabilizowaną częstotliwość współżycia, 2-3 razy w tygodniu,
późnym wieczorem, powtórka po obudzeniu się. To jednak nie
przeszkadza by odbyć stosunek za dnia jeśli są na to właściwe
warunki. Obje jesteśmy pobudliwi ale nie lubimy szybkich jak to się mówi numerków. Partner zawsze doprowadza mnie do orgazmu w wyniku stymulacji łechtaczki palcami, ustami lub
pensem a później wchodzi we mnie i realizuje to co powinien. Z początku wolimy wolne, łagodne, płytkie ruchy frykcyjne
kilka pchnięć, przerwa, kilka pchnięć i przerwa i znowu coraz
głębiej aż po same dno pochwy. To wydłuża zjednoczenie,
wyzwala u mnie kolejną rozkosz a gdy ją osiągnę, daję znać i wtedy on zaczyna penetrować mocniej , szybciej i silniej aż spuszcza się we mnie. Gdy robił to od razu głęboko i silnie przykro odczuwałam stosunek po osiągniętym wcześniej
orgaźmie łechtaczkowym i oczekiwalam szybkiego zakończenia
go. Umówiliśmy się że będę stosowała kalendarzyk. To
ja mówię kiedy mam dni płodne i wtedy stosujemy różnego
rodzaju prezerwatywy które uwielbiam sama zakładać lub też
rezygnujemy ze stosunku i doprowadzamy się do orgazmów
oralnie. U mnie maksimum potrzeb seksualnych przypada na
okres owulacji. Wtedy chcę częstego wspóżycia w krótkich
przerwach po sobie nawet w ciągu dnia. Zwykle mamy
odpoczynek w dniach gdy mam miesiączkę. Jednak gdy mój
partner ma ochotę, stymuluję go ręką, robię fellatio lub też
biorę członka między piersi a on tryska na mą buzię i usta.
Kompromis, takt, współpraca, zaufanie to konieczne elementy
udanego współżycia seksualnego.
HELA - Data: czwartek, 18 października 2007 12:01:08
TO POZYCJA JEST EKSTRA JAK NA PIERWSZY RAZ. W TEN SPOSÓB STRACIŁAM DZIEWICTWO I WCALE NIE ŻAŁUJĘ. A JEŚLI CHODZI O RUTYNĘ,TO MOŻNA SOBIE TĄ POZYCJĘ UROZMAICIĆ W ZALEŻNOŚCI OD FANTAZJI PARTNERÓW!!! Z TĄ POZYCJĄ PIERWSZY RAZ NIE JEST TAKI STRASZNY JAK GO LUDZIE MALUJĄ. BLISKOŚĆ PARTNERA,MOŻLIWOŚĆ DOTYKU,CAŁOWANIA I CZUCIA ODDECHU NA SWOIM POLICZKU
Ola - Data: wtorek, 02 października 2007 12:46:40
Bodźce dotykowe z pochwy i członka są przeciętne. Znacznie
lepiej pobudzana jest przednia ściana pochwy. Łechtaczka
słabo drażniona. Przez kobietę często ceniona ze względu na
kontakt całego ciała, czucie ciężaru mężczyzny na sobie oraz
całowaniu i pieszczeniu górnych części jej ciała w trakcie aktu.
Kobieta często chce być uległa mimo niedogodności.
Dusia - Data: poniedziałek, 25 czerwca 2007 04:19:19
Do Nie ważne: Z tym, że nie dało sięwsadzić penisa i że jest upiornie niewygodnie to chyba trochę przesadzasz... No ale w sumie jak się zastanowię to w tej pozycji nóżki same oplatają partnera - i chyba wydaje mi się, że w czystej pozycji misjonarskiej to nigdy tego nie robiłąm. Zawsze naturalnie robił sięz tego Split. A split jest cudowny. Mój partner uwielbia jak ściskam go nóżkami
Nie ważne - Data: piątek, 15 czerwca 2007 11:14:21
Najpopularniejsza?
Hmmm, nigdy się tak nie kochałam, upiornie niewygodnie i nie dało się tak włożyć penisa! A jeśli już się człowiek uparł to nie weszło więcej niż pół, mam głęboko schowaną szparkę. Nawet defloracja była możliwa tylko w splicie.
angel - Data: środa, 13 czerwca 2007 16:07:32
heh..mi tam sie podobało..i tak właśnie straciłam dziewictwo..więc naprawde polecam na pierwszy raz.ja z misiem mielismy kiepskie warunki i nie planowalismy juz sie kochac..Ja mam 16 lat a on jest o rok młodszy.Ale daliśmy sie ponieść..Warto było..Pozycja wygodna i sprzyja głębokiej penetracji..a podczas stosunku można sie całować..co dodatkowo daje uczucie SZCZĘSCIA.Kochani do dziela..
hahha - Data: poniedziałek, 11 czerwca 2007 19:07:36
dobra pozycja ale kto ja zemna wyprubuje
lubietak@wp.pl - Data: środa, 30 maja 2007 02:18:25
nie ma lepszej pozycji... uprawialem sex tyle razy i zawsze ta pozycja byla.. najlepiej sie w niej konczy ;) poza tym jak partnerka zalozy swoje nozki na barki dla faceta pennetracja jest glebsza a facet ma dosc swobone ruchy i naprawde latwo doprowadzic partnerke do szalenstwa..
Ancymon - Data: poniedziałek, 14 maja 2007 18:12:26
A ja zmieniłem tom pozycje; moja dziewczyna jest w niebowzięta...nie bendę narzekal ale tamta jest do spustu(...) I kto to muwi rze nie można dostan orgazmu!? PYTAJCIE SIE A NIE W KONIA ROBICIE!!!!
elllllllka - Data: piątek, 20 kwietnia 2007 17:38:07
TA POZYCJA BARDZO PODNIECA
Maciej - Data: czwartek, 25 stycznia 2007 08:37:31
Ta pozycja była by dobra na pierwszy raz??
allllllllllla - Data: wtorek, 09 stycznia 2007 13:10:27
nie lubie tej pozycji po czasie łapią mnie skurcze
Alfons21 - Data: wtorek, 02 stycznia 2007 20:37:16
Witam wszystkich wpisuje sie pierwszy raz ale przeczytalem komentarze juz prawie ze wszystkich pozycji fajna stronka pozniej opisze wam moje doznanie to napewno bedziecie zszokowani pozdrawiam i do uslyszenia.
Lolitka - Data: niedziela, 10 grudnia 2006 14:29:51
Jak dla mnie to super
ReDe - Data: czwartek, 16 listopada 2006 21:11:14
Drogi Przemku !
NIe przejmuj sie tym, co stalo sie na ognisku;) kazdy miewa cos takiego. Mialem kolege przemka i po %..tez cos z nim zrobilem. Spodobalo mi sie i od tamtego czasu jestem homoseksualista. Sprobuj sprobowac. Najlepsza pozycja jaka mnei spotkala to jest 69. Sprobuj ! Pozdrawiam!
przemo - Data: czwartek, 16 listopada 2006 20:57:30
Mam 16 lat. Pewnego razu byłem na ognisku z kolegami, a na ognisku wiadomo alkohol te sprawy... Nie bylo z nami zadnej dziewczyny. Pijany chciałem odbyć stosunek z kolega Bartkiem, ale on sie nie zgodził(z czego bardzo sie ciesze). Po tym wydzrzeniu wszyscy koledzy ze mnie sie smieja że jestem homoseksualistą. Ale to nieprawda, to były zarty spowodowane alkoholem i brakiem dziewczyn w towarzystwie. Czy ze mna jest cos nie tak, bo zaczynam sie bac tego co mi koledzy mowią. Prosze o pomoc!!!!!
Jan - Data: czwartek, 09 listopada 2006 11:31:18
Do Andrzeja:
Jest wiele na to sposobów. Zaprowadź żonę do sekuologa a
jeśli nie będzie chciała to w tajemnicy sam podawj jej środek
pobudzający w posiłku, oglądaj filmy porno a jeśli i to nie da
skutku to będąc lojalnym wobec niej uprzedź że będziesz chodził do panienek. Możesz też poszukać kobiety która jest
mało zadowolona z męża lub do nie ma a pragne seksu jak Ty.
Powodzenia.
Andrzej - Data: piątek, 29 września 2006 00:47:05
mam 54 lat jestem 15 lat po ślubie 30% naszego małeństwa jest dla mnie tylko życe z reką jes to spowodowane oziębłością żony .Co mam zrobić
Anka - Data: wtorek, 26 września 2006 13:52:32
Co pewien czas chcę być gnieciona całym ciałem partnera.
Uczucie jego ciężaru daje mi dużą radość przy jednoczesnych
czułych pocałunkach. W niej mam pobudzane tylko przednie
ściany pochwy a łechtaczka jest słabo drażniona. Choć nie jestem zbytnio uległa to chyba jak wiele kobiet lubię być zdominowana.
kuba - Data: poniedziałek, 25 września 2006 06:59:18
najlepiej lubie robic minete, a ciupciac na stole ,moja dziewczyna siedzi a ja miedzy jej nogami stoje i wsówam wtedy na całego polecam.
kuba - Data: poniedziałek, 25 września 2006 06:57:12
malutka idz do zakonu
voager - Data: niedziela, 10 września 2006 09:34:25
Jak ktos chce pogadac ze mna na temat pozycji to zapraszam do napisania na mojego e-maila voager@poczta.onet.pl
hm...911 - Data: środa, 16 sierpnia 2006 02:12:15
hejka ja jestem tutaj po rade... jestem jeszcze dziewica...a chcialabym juz zaczac wspolzyc z moim Słoneczkiem...moje sloneczko jest starsze ode mnie o 10 lat ale jestesmy juz ze soba dos dlugo i mysle ze najwyzszy czas aby sie przelamac i zaczac wspolzyc...mamy juz za soba wszystko co mozliwe oprocz wchodzenia we mnie czlonkiem(palcowe minetke loda itd) javascript:void(0);javascript:void(0); chcialabym abyscie mi napisali jaka pozycja jest najlepsza na rozdziewiczenie kobiety... i czy to boli dlugo?? jak duzo tej krwi poleci?? czy trzeba cos wziasc(jakis recznik czy cos) aby nie byly cale posciele brudne. moj partner jest juz po pierwszym razie i ciagle chce czegos wiecej ale ja mowilam do tej pory nie!! choc czuje ze on pragnie tego coraz mocniej nie chce juz go meczyc...wiec prosze pomozciejavascript:void(0); z gory dziekujejavascript:void(0);
kasia - Data: piątek, 11 sierpnia 2006 12:42:02
nie lubie jak mnie boli
Angel - Data: piątek, 04 sierpnia 2006 20:41:50
idealna pozycja na pierwszy raz i kilka nastepnych Ja i moj chlopak kilka razy kochalismy sie tylko w tej pozycji (do czasu az przestalo mnie bolec)teraz to juz kazda pozycja jest naszaPolecam kazdemu na 1.raz
help - Data: czwartek, 03 sierpnia 2006 22:21:26
mam problem, od miesiąca kocham się ze swoim facetem, jednak wciąż odczuwam ból w trakcie stosunku :/ i nie chodiz o to, że facet wchodzi za głęboko, ból dotyczy samego "wejścia", a po wszystkim (szczegolnie jesli kochamy sie z 3 razy w ciagu 1 dnia) jestem tak obolala, ze nie moge siedziec
Niunieczka :) - Data: piątek, 28 lipca 2006 15:15:13
boje sie ze mam za mala dziurke i ze dlatego mnie tak strasznie boli jak chcemy sie wreszcie kochac ten pierwszy raz, czy to mozliwe???
laseczka - Data: wtorek, 11 lipca 2006 22:13:29
podobaja mi sie w tej pozycji delikatne ruchy i nagle zmiany uzycia sily podnieca mnie szybkie poruszqanie sie czlonka
Johny Bravo - Data: środa, 05 lipca 2006 10:22:56
Do Kamisia: najlepszym sposobem na orgazm jest pieszczota oralna..... więc niech twój men cię po prostu pobudza ustami... po dłuższej pieszczocie orgazm gwarantowany ..a w miare upływu czasu... bedzie wam obojgu coraz lepiej...pozdrawiam....
Johny Bravo - Data: środa, 05 lipca 2006 10:19:52
Do })i({ : najlepszą pozycją na pierwszy raz jest taka... że... położsię na krawędzi łóżka a pod pupcie wsun sobie podusię ...a twój chłopak niech w ciebie wowczas wejdzie...może to zrobić powoli... ale musi być stanowczy..... moja misia mówiła że wcale jej w tej pozycji nie bolało.. ale ważne jest, że jesli poczujesz ból..to abyś nie uciekała pupcią.. tylko wypchnij ją w kierunku chłopaka.. tak by mógł szybko dokończyćdieła.. a sam ból nie trwa długo.... w momencie gdy on dobije do końca..to już cięprzestanie boleć.... pozdrawiam i życzę powodzenia.....
Do: })i({ - Data: poniedziałek, 03 lipca 2006 14:33:07
Ja też się bardzo bałam na początku i próbowałam ją przebić kilka razy aż w końcu się udało.Niech twój chlopak wchodzi w ciebie powoli i jak cie boli nie niech sie zatrzymuje ale niech nie wychodzi.Gdy przestanie boleć niech posuwa się głebiej.I tak cały czas!Ale jezeli naprawde cie to boli to nie rób tego poczekaj aż zdasz się na odwageA najlepsza pozycja to jak facet laeży na tobieMam nadzieje że skorzystasz z tej rady buziaczki
})i({ - Data: czwartek, 29 czerwca 2006 14:14:25
mam mały problem... juz dwa razy probowalam z moim Robaczkiem, ale gdy tylko poczulam silniejszy bol od razu odskakiwalam... a w ogole to zamin trafil to tez troche czasu minelo.... w sumie to chcialabym miec to juz za soba ale boje sie tego bolu... czy on dlugo trwa? i w jakiej pozycji powinnam sie ulozyc by jak najszybciej przepic blone (i szybko trafic ) prosze od odpowiedz bo to dla mnie bardzo wazne...
iwona - Data: piątek, 09 czerwca 2006 14:59:19
Co jakiś czas chcę aby gniutł mnie swym muskularnym ciałem. Wtedy stosujemy tę pozycje.
gosia - Data: czwartek, 25 maja 2006 08:58:45
Cenię tę pozycję ze względu na kontakt całych ciał i uczucia ciężaru mego Misia na sobie. Wolę jednak unieść nogi i zgiąć je w kolanach. Zwiększa się wówczas u mnie zakres pobudzania pochwy a drażnienie łechtaczki staje się silniejsze. Mogę lepiej ruszać miednicą a i Misio ma ułatwione zadanie w wykonywaniu ruchów frakcyjnych.
Ankal2l - Data: poniedziałek, 22 maja 2006 20:24:38
Ludzie czytajcie najpierw to co tu jest napisane dopiero później zadawajcie pytania. Ile razy można odpowiadać na te same pytania....
Kamisia***** - Data: poniedziałek, 22 maja 2006 17:19:48
Mam 15 lat i wiem ze to nie duzo..kocham Sie z moim kochanym od niejakich 2 tygodni, jestem bardzo podniecona ale nie dostaje orgazmujavascript:void(0);
javascript:void(0);...co mam zrobic?? doradz mi ktoś
czrek - Data: niedziela, 23 kwietnia 2006 11:35:55
natali jak ma naimię twój chłopak,
podobno od imienia zależy czy boli
Voag - Data: środa, 19 kwietnia 2006 19:02:40
Szukam jakiejs milej pani ktora z checia porozmaiwa ze mna na temat pozycji erotycznych, oto moj adres voager@poczta.onet.pl pozdro
Ankal2l - Data: poniedziałek, 17 kwietnia 2006 11:34:18
Do Claudii:
Nie mam zamiaru Cie pouczać ani umoralniać ale przemyśl to jeszcze. Gdyby mnie ktoś te parenaście lat temu powidział żebym poczekała to pewnie bym to olała ale potem jednak się tego troche żałuje.Szczególnie jeśli pierwszy raz jest z pierwszym lepszym kolesiem spotkanym gdzieś przypadkiem. Ja nie mówię, że to ma być od razu wielka miłość ale można to zrobić z kimś komu się ufa i komu na Tobie zależy.
A co do bólu to oczywiście sprawa indywidualna ale nie jest to znowu aż taki koszmar, nie przesadzajmy poród jest dużo ciekawszym przeżyciem i to też można znieść bez znieczulenia.
Obecnie społeczeństwo uzależniło się od środków przeciwólowych i nawet minimalny ból jest czymś strasznym. A przecież takie troche może być nawet przyjemne
xxx - Data: piątek, 03 marca 2006 17:18:46
macie pecha ja jakoś robię i dochodzę mówi mi że jestem dobrym kochankiem
xxx - Data: czwartek, 16 lutego 2006 14:02:32
ezarober@o2.pl jestem bardzo ciekawa co to za metoda ??powiesz mi cos wiecej??
Agnieszka - Data: niedziela, 12 lutego 2006 21:10:50
Natalia twoje pytanie było już conajmniej kilkakrotnie zadawane na forum dyskusyjnym na tej witrynie. Poczytaj - jest tam w 100% wyjaśnione to o co pytasz. Użyj wyszukiwarki tematów.
http://www.agnieszka.com.pl/forum php/search.php
Natalia - Data: wtorek, 07 lutego 2006 21:58:55
Czy ktos mógł by mi powiedziec czy pierwszy raz boli?? Mam 15 lat mój chłopak 16 chcemy razem przezyc swoj pierwszy raz. POMOCY
Patrycja - Data: środa, 01 lutego 2006 21:31:03
Szczeze mowiac to za malo ruchliwa ja tam wole bardziej wymagajaca wysilku...
Prawda Kochanie
Pozdrawiam
Wszystkich
ezarobek@o2.pl - Data: czwartek, 26 stycznia 2006 11:57:54
MARTYNKO jesli nadal masz problem z orgazmem to napisz na email zdradze ci metoda która moze okazac sie skuteczna w moim przypadku skutkuje w 99% czasem nawet dwa razy pod rząd
do angelika - Data: czwartek, 26 stycznia 2006 11:45:14
nie ma sie czego bać raz zaboli a póxniej nie bedziesz chciała przestać to nie jest żart
Angelika - Data: środa, 25 stycznia 2006 18:01:15
mam pytania .. jak sadzicie jaka jest najlepsza pozycja na swoj pierwszy raz? Boje sie ze bedzie bolec.. ale kiedys trzeba sprobowac..!
zezolka - Data: środa, 25 stycznia 2006 16:22:20
pomozcie mielismy ostatnio z moim misiem nieudany pierwszy raz choc on jest doswiadczinym facetem nie mogl we mnie wejsc a potem juz tak sie zestresowalam ze juz nie chcialam czy cos nie tak z moja budowa czy ja moge nie miec opowiedniej wielkosci dziurki pomozcie
Biały - Data: poniedziałek, 23 stycznia 2006 13:04:34
Dla leniwych.
do ciekawego - Data: poniedziałek, 16 stycznia 2006 20:02:31
ey nie, napisz mu mape
mattt - Data: sobota, 24 grudnia 2005 14:20:12
Moja dziewczyna uwielbia pozycje 69 wciaz o niej mowi ....
Martyna - Data: niedziela, 18 grudnia 2005 18:12:09
hej witajcie!jestem pierwszy raz na waszym forum.Mam problem!jestem z moiim facetem juz kilka miesiecy i mam jeden problem,gdy sie kochamy w jakiejkolweik pozycji ja nie mam orgazmu.kocham go jest nam ze soba dobrze.Uweilbiam sex i czasmi sama inicjuje zblizenia.Wiem,ze on widzi ze ja tez bym chciala przeyzwac orgazm i on stara sie,ale nie wychodzi.dlaczego??/pomozcie mi!!!!
Ankal2l - Data: wtorek, 13 grudnia 2005 12:59:45
Do CIEKAWEGO:
No to raczej nie jest takie proste. Czasami to się oczywiście udaje ale najczęściej trzeba sobie pomóc. Jeżeli Twoja partnerka jest troche bardziej doswiadczona od Ciebie to z pewnościa Ci pomoże a jeśli nie to najlepiej uklęknąć po między nogami partnerki przysunąć się do niej maksymalnie blisko wziąć członek do ręki i samemu wsunąć go w wejście do pochwy i dopiero wtedy przytulić się do partnerki.
Powodzenia
ciekawy - Data: niedziela, 11 grudnia 2005 13:56:14
planuje 1 raz czy przy zblizeniu członek sam znajdzi wejście do pochwy??????????????????????????pomużcie teraz
do Miśkaaaaa - Data: wtorek, 29 listopada 2005 18:53:10
69 odpowiada ułożeniu ciał partnerów - wyglada to tak, że dziewczyna leży na chłopaku jakby do góry nogami, tzn. ma głowe w okolicach penisa a jej pochwa jest w ololicy głowy głopaka. No i wtedy mogą się jednocześnie pieścić ustami Osobiście gorąco polecam Powodzenia!
MiŚkAAaAa - Data: piątek, 25 listopada 2005 23:58:24
Witam!Mam pytanko.Mozecie mi opisac jak wyglada pozycja 69 ?? bardzo prosze o odp Pozr
Milusia - Data: piątek, 25 listopada 2005 15:29:30
pozycja moze i fajna ale jakos mnie nie zadawala
i nawet zastanawiam sie dlaczego heh
igor - Data: poniedziałek, 21 listopada 2005 10:28:15
ten penisek na zdjeciu przekracza możliwosci faceta cos takiego pokazywac
DORA P - Data: poniedziałek, 10 października 2005 22:56:09
My z moim kotkiem latamy po lózku jak on tak wsadzi,
TO MNIE KRECI, ale . , .ale ,. zaraz zaraz on wlasnie wchodzi do domku ,,, musz go namowic na male bzykanko....
CZESC
....::KICIA::.... - Data: poniedziałek, 26 września 2005 20:41:09
ta pozycja jest super ja i mój misio ją uwielbiamy
fred - Data: wtorek, 20 września 2005 16:34:51
Prawda jest taka że każda pani pana chwali co ma członka 10 cali. Cal na kłaki ,cal na skórę 8 cali wchodzi w dziurę.
Renatka - Data: wtorek, 20 września 2005 13:08:06
Mój Misiaczek ma ładniejszego peniska. Jest taki super! Uwieliam kiedy mnie nim dotyka...kiedy we mnie wchodzi...kiedy spuszcza się na moją pupcię i ciepła sperma po niej spływa...Uwielbiam go lizać. Jego całe ciało i cały On jest THE BEST!!!!
Latynos - Data: poniedziałek, 12 września 2005 21:49:17
Sprawdzone Jest Super I NIE Przsadzone
mania - Data: sobota, 10 września 2005 20:43:32
dla mnie bomba
misiaczeq - Data: środa, 31 sierpnia 2005 16:13:09
do olivki i innych pan!
dziewczynki to ze wasz misiu ma wiekszego to nie jest normalne to juz jest kalectwo! srednia dl wnosi 16 cm wiec mniej wiecej taki jak na foto... i nie macie co sciemniac bo i tak kazdy wie ze panowie nie maja takich duzych jak myslicie dziwki! :]
Olivka - Data: czwartek, 28 lipca 2005 16:48:11
dla mnie pozycja normalna, ale ten penisek na zdjeciu to jakis taki maly... moj misiu ma 2 razy takiego
Kasia - Data: sobota, 23 lipca 2005 12:08:11
Ta pozycja jest the best !!!lubię ją,mój misiaczek lubi też ją
Kicia22 - Data: wtorek, 19 lipca 2005 15:58:12
Mój ukochany ma ładniejszego.. jest taaki ładniutki , najładniejszy.. na świecie , ładnieszy od właściciela..
Pinka - Data: czwartek, 30 czerwca 2005 14:48:05
Ciekawa jestem jaką by miał mine pan Szymon jakby zadwoniła do niego jakaś sprośna obrzydliwa baba też byś chciał się z nią bzykać? Nie sądze?!Zgadzam się z STYHRS jesteście obrzydliwi!!!!!
Prezes - Data: wtorek, 14 czerwca 2005 18:25:47
Z Kondonem Jurz Prubowałem
Joanna - Data: piątek, 03 czerwca 2005 23:46:14
Pozycja, która robi na mnie najmniejsze wrażenie. Za mało czuję jego penisa we mnie tej pozycji. Na chwilę-moment jest ok, ale w zadnym razie w takim ułożeniu nie mogłabym doj ść do orgazmu. Dużym - i chyba jedynym - atutem tej konfigurancji jest możliwość całowania się i spoglądania na siebie. I na tym koniec...
cindy - Data: piątek, 27 maja 2005 23:54:31
to moja ulubiona pozycja,chociaz teraz szukam nowej.ta jest bardzi fajna ale za malo wyrafinowana. a minetki i lodziki to wogole odjazd.zajebiscie!