Otoczony przez kobiety.
Moderator: modTeam
Otoczony przez kobiety.
Ostatnio coraz więcej kobiet pojawia sie w moim otoczeniu. Praktycznie znam ich całe mnustwo. Większość z nich to wolne osoby. Jednak nie wiadomo czemu z żadną nic nie wychodzi. Wszystkie sprawiają wrażenie jakby mnie obserwowały, analizowały ale trzymały na dystans. Co chwile widze, jak któraś rzuca na mnie spojrzenia, puszcza oczka uśmieszki itp.. jednak wszystko jest na dystans...
Oracam sie w wielu środowiskach niezależnych od siebie. I w każdym powtaża się ten scenariusz.
Czemu tak sie dzieje o co moze im chodzić. I jak sie mam w tym wszystkim ustawić?
Oracam sie w wielu środowiskach niezależnych od siebie. I w każdym powtaża się ten scenariusz.
Czemu tak sie dzieje o co moze im chodzić. I jak sie mam w tym wszystkim ustawić?
- Krzych(TenTyp)
- Weteran

- Posty: 1848
- Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
- Skąd: Bydgoszcz
- Płeć:
Joe pisze:Wszystkie sprawiają wrażenie jakby mnie obserwowały, analizowały ale trzymały na dystans. Co chwile widze, jak któraś rzuca na mnie spojrzenia, puszcza oczka uśmieszki itp.. jednak wszystko jest na dystans...
Joe pisze:Czemu tak sie dzieje o co moze im chodzić.
a spróbowałeś chociaż porozmawiać z którąś z nich? <aniolek2>
-
Adamo
Normalna rzecz
pewno jestes przystojny zadbany itp ...
Ja też tak mam ale przeważnie z kobietami starszymi a nawet duzo starszymi
nie ma co sie martwic ciesz sie
Chyba dlatego spotykam sie ze starszymi odemnie
bo młodsze inaczej patrzą na świat
albo inaczej na mnie <aniolek2> I nie masz co sie martwić / tylko pogadac , zagadać , to nic nie kosztuje
Nawet jesli rozmawiasz a dalej z tego nic nie wychodzi to trudno Wiele kobiet dziennie sie spotyka i każda jest inna <browar>
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Joe pisze:Ostatnio coraz więcej kobiet pojawia sie w moim otoczeniu. Praktycznie znam ich całe mnustwo. Większość z nich to wolne osoby. Jednak nie wiadomo czemu z żadną nic nie wychodzi. Wszystkie sprawiają wrażenie jakby mnie obserwowały, analizowały ale trzymały na dystans. Co chwile widze, jak któraś rzuca na mnie spojrzenia, puszcza oczka uśmieszki itp.. jednak wszystko jest na dystans...
Oracam sie w wielu środowiskach niezależnych od siebie. I w każdym powtaża się ten scenariusz.
Czemu tak sie dzieje o co moze im chodzić. I jak sie mam w tym wszystkim ustawić?
One tyle robia, ze malo Ci na glowe nie wejda, a Ty dla odmiany "palcem nie kiwniesz"
Jak masz sie w tym wszystkim ustawic
mam wrazenie ze z jakiejs innej epoki tu przybyles
pozdrawiam
<browar>
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
One tyle robia, ze malo Ci na glowe nie wejda, a Ty dla odmiany "palcem nie kiwniesz" Jak masz sie w tym wszystkim ustawicnajlepiej "okoniem" jak dotychczas mam wrazenie ze z jakiejs innej epoki tu przybyles Hmmm
Właśnie dla mnie jest to dziwne, bo ile razy chce sie jakoś bardziej zakręcić wokół którejs kobirtki, to zainteresowanie jakby się kończy.
Co mam zrobić, bo już sam nie wiem.
natasza pisze:Może sprawiasz wrażenie osoby niedostępnej?
Więcej się uśmiechaj, ottwórz się bardziej, więcej rozmwiaj.
Ot tyle, to naprawdę proste..
hahaha, robie to ciągle, uśmiecham się rozmawiam itp... Ale ciągle czegoś tam barkuje... w dodatku nie wiem czego.
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Joe pisze:Właśnie dla mnie jest to dziwne, bo ile razy chce sie jakoś bardziej zakręcić wokół którejs kobirtki, to zainteresowanie jakby się kończy.
Co mam zrobić, bo już sam nie wiem.
sama nie wiem , moze zmien plyn po goleniu
<aniolek2> <aniolek2>Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
-
Aguś
Joe pisze:Właśnie dla mnie jest to dziwne, bo ile razy chce sie jakoś bardziej zakręcić wokół którejs kobirtki, to zainteresowanie jakby się kończy.
moze spruboj na jakis chwyt? typu: powiedz ze jestes nieszczesliwy w swoim zwiazku, ze twoja kobieta cie nierozumie, ze szukasz pocieszenia? niewiem...
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
-
Aguś
Joe pisze:moze spruboj na jakis chwyt? typu: powiedz ze jestes nieszczesliwy w swoim zwiazku, ze twoja kobieta cie nierozumie, ze szukasz pocieszenia? niewiem...
Nie jestem kobieta, ale nie wydaje mi sie ze to jest dobry pomysł. Poatym jesli ktoś powie cos takiego to kobieta moze to odebrać jako przyjacielska rada, a co za tym idzie zaszyfladkowac jako przyjaciela

-
Adamo
-
prien
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1211 gości


