cubasa pisze:Teraz z mojej twarzy już nic nie wyczyta.
Jasne

;P
Mój wstyd?No przy moim Szłonku to luz generalnie. Nie mogę wymyślec czego bym się miała wstydzić.
A przy ludziach. Mam takie gucio jak "sztywnośc poznawcza" i czasem wychodze na strasznie wstydliwą, ale generqalnie nie jestem.
Wstyd mi kiedy złapie taki głupi nastrój ze zachowuję sie jak 10latka. Czyli generalnie wstydze się czasem swojego zachowania [ szczególnie kiedy je sobie uzmysławiam z bólem głowy dnia następnego

], bo zachowuje się poniżej dopuszczalnego i wymaganego przeze mnie poziomu.
Wstydze się swoich lęków - bosz kurna potrafię sie bac najrózniejszych rzeczy i nie lubię tego durnego wzroku na sobie "Boże!!Jakąs wariatka!Choćmy szybko stąd!" .