Co byscie zrobili?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 13 sie 2006, 22:51

Hyhy pisze:Jezeli chce sie kochac z kobieta 30 letnia ktora ma meza to na kogo spada odpowiedzialnosc? Na mnie czy na jej meza? Bo ja mysle ze NA NIA a nie na nikogo innego. Tak samo jest z 15tka.
Nie, nie tak samo. Właśnie na tym polega problem bycia blisko z 15-latką. A poza tym, co do tej mężatki, to nie chcę Cię martwić, ale na Ciebie odpowiedzialność częściowo spada, przy czym tu zapewne Andrew się ze mną nie zgodzi. Najlepszy dowód na to, że spada, to to, że jeśli mąż tej 30-latki da Ci w ryj, to będziesz mógł mieć pretensje do siebie, nie do niej. Bo to Ty byłbyś odpowiedzialny za swój uszczerbek na zdrowiu.

Hyhy pisze:Sama jest za siebie odpowiedzialna, jak daje dupy na lewo i prawo to jest suka i odpowiedzialnosc rowniez splywa na nia.
Nie, nie jest. Są za nią odpowiedzialni rodzice. A ktoś, kto jej coś zrobi, niezależnie od jej zachowania, odpowiedzialność ponosi.
Hyhy pisze:Kazda kobieta podejmuje sama decyzje nie wazne czy ma 15 lat czy 70.
15-latka nie jest kobietą. Jest przede wszystkim dzieckiem.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 13 sie 2006, 23:19

Hyhy... stań obok i spójrz na sytuację (ona-15 i Ty).
Ja rozumiem przyjaźń, cokolwiek to znaczy, między ludźmi o takiej różnicy wieku w tym wieku, ale NIC więcej.
Twoja dojrzałość nie powinna się przeradzać w chuć, tylko w mądrość życiową (sic!), którą możesz wnieść do jej życia. NIC więcej.
Chcesz ją? - to ją "wychowuj"... ale nie gwałć. Bo sex z 15-ką będzie gwałtem na niej, choćby i ona Cię pożądała !!
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 13 sie 2006, 23:50

Ok a jak ta 15 bedzie miala 3 lata wiecej to juz jest cos innego ? A moze jest na tym samym dkladnie etapie co majac lat 15?
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 13 sie 2006, 23:55

Hyhy pisze:Ok a jak ta 15 bedzie miala 3 lata wiecej to juz jest cos innego ?
No już lepiej. Tyle że jak władujesz się w coś takiego, jak ma 15 lat, to do końca życia będziesz za nią odpowiedzialny, bo taki ten świat, niestety, podły i niesprawiedliwy :D
Ostatnio zmieniony 14 sie 2006, 00:01 przez mrt, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 13 sie 2006, 23:57

mrt pisze:Tyle że jak władujesz w coś takiego, jak ma 15 lat

Czy tam celowo nie ma zaimka "ją" po "wladujesz"? <hahaha>
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 14 sie 2006, 00:03

Hyhy, Twoj tok "rozumowania" dobitnie uswiadamia, ze i w wieku 20 lat dojrzale myslenie nie jest regula. Ale coz, powinno byc, a jak nie jest, to jest pewna nienormalnosc. A u 15 - latki jest to standard.
Jakos mi sie wydaje, ze ta sytuacja Ciebie dotyczy :>
A tak, swoja droga, to jak 10- latka wyglada na dojrzala i mowi madrze, to tez Ci nie bedzie przeszkadzalo, ze ma 10 lat? Bo przeciez jak chce sie kochac, to odpowiedzialnosc za siebie bierze. Gdzie jest ta Twoja granica?
Dorosnij moze, dojrzej, znajdz kobiete dojrzala i tworz zwiazek, zamiast myslec tylko o zaspokojeniu kosztem innych.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 14 sie 2006, 14:32

Ale ja mam kobiete:) lat 19 Hyhyhowa:) nie szukam innej jak narazie:)
Gdyby chodzilo o mnie to bym napisal ze chodzi o mnie:)
Granica to 15-16 lat ale niedlugo wskoczy na 20 :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 14 sie 2006, 14:44

Moon, ta osoba nie ma na to wplywu, to fakt. Dlatego pisalam, ze dorosly facet nie powinien tego faktu wykorzystywac. I tyle. Zauwaz, ze nie potepiam tej dziewczyny i jej zachowania, ale zachowanie i podejscie tego starszego od niej mezczyzny.
I z tym sie zgodze. Ale czy on naprawde tak zawsze to wykorzystuje?Cz ona nie moze tez sama czasem czegos ocenic?NIe moze byc swiadomoa tego co robi?
To 15-latka ma już jakiś charakter?
Spora czesc tak.
Ma, ksztaltujacy sie dopiero i to dosc intensywnie. Rozwoj czlowieka, rowniez rozwoj osobowosci, ma jakies fazy przeciez... .
A i takie fazy sa sprawa indywidualna. Znow generalizujecie? :/
Z odpowiedzialnościa [moze nie zupełna] tez sie zgadzam. Ale nie dlategoz e ona jest dzieckiem. Dlatego ze jest mlodsza nieco. Że starsza osba czy to kolezanka czy kolega czy chlopak namawiajac czy pozwalajac towarzyszyc sobie np biora odopowedizlanosc czesciowa za ta osobe, bo dla niej pewne rzeczy czy sytuacje moga byc nieznane czy nowe. tylko dlatego.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 619 gości