Pick Up Artists

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Czy Pick Up Artists zadziała na kobiety ?

TAK
2
18%
NIE
9
82%
 
Liczba głosów: 11
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Pick Up Artists

Postautor: kot_schrodingera » 25 sie 2006, 13:05

Tekst za :http://krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=24 "Mężczyzno! Chłopcze! Przedstawicielu płci uchodzącej za brzydką! Jeśli budzenie zainteresowania płci przeciwnej przychodzi Ci bez większego trudu, a zdobycie numeru upatrzonej kobiety zajmuje Ci mniej niż pół godziny, co więcej, jesteś absolutnie przekonany, że istnieją pewne reguły, które, jeśli przestrzegane, są w stanie zmiękczyć serce każdej niewiasty, mam dla Ciebie dobrą wiadomość: prawdopodobnie jesteś bardzo dobrym materiałem, aby zostać Artystą Podrywu.


Pick Up Artists to mężczyźni, których głównym celem w życiu jest doprowadzenie do doskonałości sztuki zdobywania kobiecych serc. Tworzą oni w Stanach Zjednoczonych bardzo ściśle powiązaną siatkę – przemysł, przynoszący nierzadko krocie ludziom na szczycie jego hierarchii. Zorganizowani, w stałej łączności przez Internet, Artyści Podrywu - zwłaszcza ci najlepsi – zamieniają swoje umiejętności na pieniądze. Wspólnota PUA działa wyjątkowo prężnie: wystarczy wpisać w pasku przeglądarki adresy www.pickupguide.com lub www.fastseduction.com aby odkryć świat tajemniczych skrótów, wysublimowanych teorii oraz ludzi, którzy budując wokół siebie aurę zdobywców, zdobywają w rzeczywistości rzeszę wiernych, którzy gotowi są słono zapłacić, aby tylko zdobyć kobietę swoich marzeń.
Jednym z ludzi, którzy na chleb zarabiają wtajemniczając innych w sztukę uwodzenia, jest Mystery. Przydomek Erika von Markovika, 30-letniego Kanadyjczyka z Toronto, jest równie tajemniczy jak historia jego życia. Erik, w dzieciństwie komputerowy maniak, cichy i wstydliwy, w wieku 21 lat, po licznych niepowodzeniach damsko-męskich, postanowił ostatecznie przezwyciężyć swoją nieśmiałość i przekuć swoje umiejętności na złoto, czy raczej w tym przypadku papierową zieleń. Jego teoria i praktyka, będące dość szczególną mieszanką socjobiologii, programowania neurolingwistycznego i psychologii behawioralnej z niewielkim dodatkiem brawury i osobistego uroku, opiera się na kilku prostych zasadach.

Tajemnicza metoda

Mystery przekonuje, iż każdy mężczyzna, bez względu na swój wygląd, charakter czy stan majątkowy, jest w stanie umawiać się z piękną kobietą (w definicji Erika piękna kobieta to najczęściej szczupła blondynka o wydatnym biuście, najlepiej tancerka egzotyczna). Metoda Mystery, którą sam nazywa „teorią dynamiki grupowej”, opiera się na efektywnym podbijaniu serc kobiet przebywających w większych stadach (piękne kobiety zawsze otoczone są mężczyznami, powiedziałby Mystery).
Pierwsza zasada: nie należy wysyłać żadnych sygnałów o charakterze seksualnym w kierunku kobiety, którą jesteśmy zainteresowani. Na samym początku znajomości zdobyć musimy uznanie grupy, w której przebywa nasza wybranka – musimy po prostu stać się samcem alfa. Resztę załatwią za nas wbudowane mechanizmy biologiczne kobiety. Druga zasada: należy zburzyć nieco pewność siebie kobiety, o którą walczymy – na przykład poprzez docinki na temat jej włosów, paznokci czy makijażu (uderzamy wszak tam, gdzie najbardziej boli). W ostatniej fazie, po zdominowaniu grupy, chwilowym obniżeniu samooceny kobiety oraz przekazaniu swojej osobowości poprzez ciekawą opowieść (w trakcie kursu oferowanego przez Mystery uczestnicy uczą się kilku na pamięć), można już przejść do fazy bardziej intuicyjnej – okazania zainteresowania i nawiązania więzi intymnej, na przykład zapraszając przyszłą partnerkę do wspólnego zapalenia fajki wodnej.
Szczególnie w ostatniej, poprzedzającej zbliżenie intymne fazie znajomości, wszystko musi odbywać się według wcześniej ułożonego planu. Jednym ze szczególne polecanych przez Mystery sposobów na skrócenie dystansu, jest przerwanie pasjonującej opowieści w środku i zapytanie dziewczyny: „Hej, chcesz mnie pocałować?”. Dalej postępujemy zgodnie ze ściśle określonym algorytmem: jeśli partnerka odpowie „nie”, reagujemy obojętnym „Nikt nie powiedział, że możesz, po prostu miałem wrażenie, że chciałaś” (sytuacja prawie niemożliwa, bo wcześniej według wszelkiego prawdopodobieństwa zanotowaliśmy wskaźniki zainteresowania partnerki, tzw. IOI – Indicators Of Interest); jeśli odpowie „tak” – przechodzimy do intymnej fazy uwodzenia; jeśli odpowie „nie wiem” (odpowiedź najczęstsza), mówimy: „No, to przekonajmy się”, po czym powoli zbliżamy się do pocałunku.

Metoda guru współczesnej wspólnoty PUA opiera się na stosunkowo prostych schematach, chociaż pełna jej wersja dostępna jest tylko dla wtajemniczonych. Na szczęście dostęp do wiedzy tajemnej możemy uzyskać dzięki kursowi dynamiki społecznej u Mystery, serii wykładów połączonej z wyprawami w teren, które kosztują – bagatela – kilka tysięcy dolarów amerykańskich.

Sens życia według Mystery

Metoda Mystery wydaje się być bardzo skuteczna – świadczą o tym chociażby świadectwa umieszczone na jego stronie (www.mysterymethod.com) oraz tony listów elektronicznych od zadowolonych klientów, których życie seksualne nabrało kolorów, odkąd mogą pochwalić się zdjęciem z atrakcyjną partnerką przy boku. Co więcej, jakkolwiek skuteczność metody nie implikuje jej słuszności, nie można odmówić artystom podrywu przedsiębiorczości w zagospodarowaniu obiecującej niszy rynku i interesującego podejścia do życia. Ostatecznie, jak mówi Mystery, żyjemy przeciętnie około 25 tys. dni – dlaczego nie spędzić ich z najpiękniejszą kobietą w klubie?
I chociaż nie powinno odpowiadać się pytaniem na pytanie, zrobię to: dlaczego nie spędzić tego czasu na czymś odrobinę bardziej kreatywnym niż podrywanie tancerek w barach ze striptizem?" Co moi drpdzy o tym sądzicie ?? Czy w tym szaleństwie jest metoda ?? Przyznaję że gdy to przeczytałem pierwszy raz to głowa bezwiednie opadła mi na klawiaturę. Ale biorąc pod uwagę co do tej pory przeczytałem...
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 25 sie 2006, 13:25

Blazej30 pisze:Pierwsza zasada: nie należy wysyłać żadnych sygnałów o charakterze seksualnym w kierunku kobiety, którą jesteśmy zainteresowani. Na samym początku znajomości zdobyć musimy uznanie grupy, w której przebywa nasza wybranka – musimy po prostu stać się samcem alfa. Resztę załatwią za nas wbudowane mechanizmy biologiczne kobiety. Druga zasada: należy zburzyć nieco pewność siebie kobiety, o którą walczymy – na przykład poprzez docinki na temat jej włosów, paznokci czy makijażu (uderzamy wszak tam, gdzie najbardziej boli). W ostatniej fazie, po zdominowaniu grupy, chwilowym obniżeniu samooceny kobiety oraz przekazaniu swojej osobowości poprzez ciekawą opowieść (w trakcie kursu oferowanego przez Mystery uczestnicy uczą się kilku na pamięć), można już przejść do fazy bardziej intuicyjnej – okazania zainteresowania i nawiązania więzi intymnej, na przykład zapraszając przyszłą partnerkę do wspólnego zapalenia fajki wodnej.

Blazej jak tak to czytam to rece mi opadaja... I wydaje mi sie ze spotkalam juz sporo meczyzn ktorzy tak wlanie postepowali-efekt-brakt efektu..
Blazej30 pisze:z niewielkim dodatkiem brawury i osobistego uroku,
niewielkim a jednk
waznym...
Blazej30 pisze:„Hej, chcesz mnie pocałować?”. Dalej postępujemy zgodnie ze ściśle określonym algorytmem: jeśli partnerka odpowie „nie”, reagujemy obojętnym „Nikt nie powiedział, że możesz, po prostu miałem wrażenie, że chciałaś” (sytuacja prawie niemożliwa, bo wcześniej według wszelkiego prawdopodobieństwa zanotowaliśmy wskaźniki zainteresowania partnerki, tzw. IOI – Indicators Of Interest); jeśli odpowie „tak” – przechodzimy do intymnej fazy uwodzenia; jeśli odpowie „nie wiem” (odpowiedź najczęstsza), mówimy: „No, to przekonajmy się”, po czym powoli zbliżamy się do pocałunku.

To brzmi jak z fatalnej komedii romantycznej-kiedy ostatnio facet przerwal pasjonujaca historie i mnie o to zapytal prawie wpadl do fontanny.
Blazej30 pisze:Metoda guru współczesnej wspólnoty PUA opiera się na stosunkowo prostych schematach, chociaż pełna jej wersja dostępna jest tylko dla wtajemniczonych. Na szczęście dostęp do wiedzy tajemnej możemy uzyskać dzięki kursowi dynamiki społecznej u Mystery, serii wykładów połączonej z wyprawami w teren, które kosztują – bagatela – kilka tysięcy dolarów amerykańskich.
tak-Ameryka... Jesli maja wiecej takich dobrych rad...szkoda pisać :)
Blazej30 pisze:Co moi drpdzy o tym sądzicie Czy w tym szaleństwie jest metoda
moze i jest metod, ale czy dobra, czy uwazasz ze schemat wykorzystany na 20kobietach zadziala na wszystkie dwadziescia...

[ Dodano: 2006-08-25, 13:31 ]
I jeszcze jedno-można sie czegos wyuczyc, ale trzeba posiadac jakas swoja wiedze... Poza tym wygląd też ma jakiś wpylyw....
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 25 sie 2006, 13:35

A ja myślę, że na sporą ilość kobiet z gatunku: egzotyczne tancerki może zadziałać. Ale wystarczy odrobina dystansu, inteligencji i wyczucia u kobiety, a cała strategię można o kant d*** potłuc.
Ostatnio zmieniony 25 sie 2006, 13:39 przez pani_minister, łącznie zmieniany 1 raz.
alekz
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 153
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:16
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: alekz » 25 sie 2006, 13:38

Sztuka jest sztuką tylko wtedy kiedy wynika sama z się, z doświadczeń, oberwacji wymieszanych z naszym charakterem. Postępowanie według schematów, kupionych schematów to szczyt frustracji i jest tym samym co chodzenie do burdelu.
Ameryka specyficzny grunt - tam pewnie działają formułki typu "najs szius łana fak".
Ciekaw jestem tylko czy ten wielki guru zbudował kiedyś solidny i długi związek. Zapewne nie i to nie dlatego, że woli miec codziennie inną w łóżku ale dlatego, że każda normalna kobieta albo na samym poczatku odprawi go z kwitkiem, albo zreflektuje się po miesiącu o co chodzi.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 25 sie 2006, 13:46

Tak mi przyszło do głowy, że podstawową korzyścią z takie kursu może być jedno - podniesienie stopnia pewności siebie, która zwykle pozytywnie działa na kobiety. Nawet, jeśli nastąpi to w dość pokrętny sposób, kiedy pan, który zapłacił kilka tysięcy dolarów, uzna, ze oto stał sie bożyszczem kobiet dzięki umiejętności zastosowania kilku klisz. Skutek pozostaje skutkiem, z zahukanego nieudacznika przeistoczy się w pewnego siebie faceta (choćby w niewielkim stopniu).
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 25 sie 2006, 13:53

prawdę mówiąc, kiedyś (na innym forum) sam napisałem taki poradnik <diabel> Będąc święcie przekonanym, że skutkuje często. Ba, nawet kilku osobom pomógł :D Ale....takie poradniki są funta kłaków warte. Matematyczne wyliczenie sposobu postępowania, ścisłe, sztuczne trzymanie się zasad postępowania sypie się w drzazgi. Bo umiera coś, co najlepsze - spontaniczność. <aniolek>

[ Dodano: 2006-08-25, 14:06 ]
w sumie to pokomentujmy te wypociny <evilbat>

Blazej30 pisze:worzą oni w Stanach Zjednoczonych bardzo ściśle powiązaną siatkę


jak Opus Dei? <hahaha>

Blazej30 pisze:w definicji Erika piękna kobieta to najczęściej szczupła blondynka o wydatnym biuście, najlepiej tancerka egzotyczna


nic więcej mi nie trzeba by stwierdzić, że ww Eric to idiota <diabel>

Blazej30 pisze:Pierwsza zasada: nie należy wysyłać żadnych sygnałów o charakterze seksualnym w kierunku kobiety, którą jesteśmy zainteresowani.


sygnałów tudzież sugestii jest wiele :D A powyższe zdanie jest bardzo zabawne. Bo - zainteresować sobą niekoniecznie znaczy od razu wysyłać seksualne sygnały. Litości...

Blazej30 pisze:Resztę załatwią za nas wbudowane mechanizmy biologiczne kobiety


bo to takie nierozumne zwierzątka <hahaha> Sama biologia i wściek macicy - voila! <diabel>

Blazej30 pisze:Druga zasada: należy zburzyć nieco pewność siebie kobiety, o którą walczymy – na przykład poprzez docinki na temat jej włosów, paznokci czy makijażu (uderzamy wszak tam, gdzie najbardziej boli).


urocze. Tylko - pewność siebie nie wynika (niezależnie od płci) WYŁĄCZNIE z drugorzędnych cech płciowych. To chyba oczywiste. Oczywiście, inteligentne przekomarzanie się, docinki, drobne złośliwości mogą pomóc. Ale nie będąc osią przeprowadzanego "podrywu", IMO <aniolek>

Blazej30 pisze:W ostatniej fazie, po zdominowaniu grupy, chwilowym obniżeniu samooceny kobiety oraz przekazaniu swojej osobowości poprzez ciekawą opowieść (w trakcie kursu oferowanego przez Mystery uczestnicy uczą się kilku na pamięć)


rotfl <hahaha> Nie, inteligentna kobieta wówczas nie wyczuje sztuczności, wcale, nic a nic <diabel> Dżizas, co za brednie....

Blazej30 pisze:Jednym ze szczególne polecanych przez Mystery sposobów na skrócenie dystansu, jest przerwanie pasjonującej opowieści w środku i zapytanie dziewczyny: „Hej, chcesz mnie pocałować?”.


i skutkuje otrzymaniem "naraaa!!" - na 100 procent <faja> <diabel> Skrócenie dystansu to proces. Który trwa w czasie. Gdy dwie osoby zbliżają się do siebie. Coraz bardziej są sobą zaciekawione, zaintrygowane. A to powyżej - freblówka :D

Blazej30 pisze:jeśli odpowie „tak” – przechodzimy do intymnej fazy uwodzenia; jeśli odpowie „nie wiem” (odpowiedź najczęstsza)


piękne :D Matematycznie, ściśle wyliczone. Najlepiej jeszcze zamiast serducha pompa paliwowa, zamiast mózgu microchip - i mamy, uniwersalny sposób podrywu dla pieprzonych androidów <diabel>

Blazej30 pisze:Ostatecznie, jak mówi Mystery, żyjemy przeciętnie około 25 tys. dni – dlaczego nie spędzić ich z najpiękniejszą kobietą w klubie?


bo istnieją setki ciekawych miejsc, w których można spędzać ten czas :D Obsesja klubowa czy co? <pijaki>

PS. Każdy sposób jest dobry, by kilku cwaniaków ogoliło masę frajerów z pewnej ilości baksów :D Nie mam pretensji do autorów, zarabiają na chleb :D Jedynie do tych, którzy wierzą w skuteczność takich pierdół <aniolek>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Arczi
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 121
Rejestracja: 11 maja 2006, 21:48
Skąd: ze Śląska
Płeć:

Postautor: Arczi » 25 sie 2006, 14:32

Przyznam się że kiedyś czytałem takie teksty.
Czytałem i z ciekawości i dlatego że chciałem coś zmienić.

Teraz już wiem że takie „poradniki” to o dupe potłuc. Są gówno warte.

Jeśli już jakaś kobieta ma pójść na to, to będzie to chyba jakiś blond cycolot z IQ na poziomie 50.
Awatar użytkownika
olecxka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 266
Rejestracja: 07 mar 2006, 21:05
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: olecxka » 25 sie 2006, 14:46

Blazej30 pisze:Druga zasada: należy zburzyć nieco pewność siebie kobiety, o którą walczymy – na przykład poprzez docinki na temat jej włosów, paznokci czy makijażu (uderzamy wszak tam, gdzie najbardziej boli).

To zasada dla buraków.
Blazej30 pisze:życie seksualne nabrało kolorów, odkąd mogą pochwalić się zdjęciem z atrakcyjną partnerką przy boku.

A co ma życie seksualne do chwalenia się partnerką? Zycie nabrało kolorów odkąd mogą się pochwalic...jakie to żałosne.
TedBundy pisze:Blazej30 napisał/a:
w definicji Erika piękna kobieta to najczęściej szczupła blondynka o wydatnym biuście, najlepiej tancerka egzotyczna


nic więcej mi nie trzeba by stwierdzić, że ww Eric to idiota <diabel>

Cos mi sie widzi że Blazej30 myśli podobnie jak ten jakis tam Eric.
Mężczyźni są szalenie nielogiczni.
Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,
lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać
S.G.Colette
alekz
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 153
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:16
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: alekz » 25 sie 2006, 15:03

olecxka pisze:Blazej30 napisał/a:
życie seksualne nabrało kolorów, odkąd mogą pochwalić się zdjęciem z atrakcyjną partnerką przy boku.

A co ma życie seksualne do chwalenia się partnerką? Zycie nabrało kolorów odkąd mogą się pochwalic...jakie to żałosne.


Reklama, copywriting, psychologia. Będziesz prowadził życie seksualne, bedziesz mial partnerkę i się nią chwalił.
Bo większosci frustratow chodzi wlasnie o to, żeby się pochwalić. Przyzwyczajeni do swojej sytuacji są na tyle, że ich życie seksualne nabiera kolorów nawet wtedy kiedy zmienią prawą rękę na lewą.

Jesli juz tak się czepiamy słówek to...
TedBundy pisze:Ostatecznie, jak mówi Mystery, żyjemy przeciętnie około 25 tys. dni – dlaczego nie spędzić ich z najpiękniejszą kobietą w klubie?

Staram się sobie wyobrazic sytuację kiedy mniej niż przeciętny wyglądem koleś, zawstydzony i zamkniety w sobie przez XX lat do przeczytania poradnika podchodzi do najladniejszej pani w klubie. Podchodzi do niej i mówi, że ma brzydkie paznokcie i opowiada romantyczną historię ?
Awatar użytkownika
jabłoń
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 377
Rejestracja: 14 lis 2005, 17:43
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: jabłoń » 25 sie 2006, 15:44

Blazej30 pisze:Metoda Mystery, którą sam nazywa „teorią dynamiki grupowej”, opiera się na efektywnym podbijaniu serc kobiet przebywających w większych stadach (piękne kobiety zawsze otoczone są mężczyznami, powiedziałby Mystery).
(...) Na samym początku znajomości zdobyć musimy uznanie grupy, w której przebywa nasza wybranka – musimy po prostu stać się samcem alfa.


No bagatela... najpierw trzeba zdominować stado, w którym przebywa kobieta...

<hahaha>

prościzna.... <glaszcze>


Ale bzdety. Tak to jest jak ludzie nic konkretnego do roboty nie mają....
"Bądźmy niewolnikami prawa, abyśmy mogli być wolni."
Cyceron (Cicero Marcus Tullius, 106-43 p.n.e.)
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 26 sie 2006, 00:18

Widzę że wszyscy po jednej lini a więc ja pod prąd wbrew własnym przekonaniom. Wszyscy kpicie z kursu jako metody na podryw. Myślę że to nie jest takie proste. Przez analogie: golf jest prostą grą. 18 dołków, jedna piłeczka, kilka kijów i trawa. Jedni potrafią grać bo grali od dzieciństwa. Większość uczy się grać jako dorośli. Często korzystają z kursów. I choć uczestniczą w tym samym kursie to jedni mają Handicap 1 a inni 20.
"Pierwsza zasada: nie należy wysyłać żadnych sygnałów o charakterze seksualnym w kierunku kobiety, którą jesteśmy zainteresowani." proste. Wolicie, kobiety byc traktowane jako obiekt seksualny ?? Prawdziwe ale obleśne.
"Na samym początku znajomości zdobyć musimy uznanie grupy, w której przebywa nasza wybranka – musimy po prostu stać się samcem alfa." ciapy i ofiary losu budza raczej smiech lub odruchy matczyne niż pożądanie
" Druga zasada: należy zburzyć nieco pewność siebie kobiety, o którą walczymy – na przykład poprzez docinki na temat jej włosów, paznokci czy makijażu (uderzamy wszak tam, gdzie najbardziej boli)." co wolicie ?? czy faceta który prawi wam komunały czy też który potrafi spojrzeć krytycznym okiem i was zaintrygować ??
Tyle na teraz bo senny jestem <diabel>
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
paddy
Maniak
Maniak
Posty: 570
Rejestracja: 30 gru 2005, 12:38
Skąd: xxx
Płeć:

Postautor: paddy » 26 sie 2006, 11:52

masakra :] dla kobiet też są takie stowarzyszenia? :P
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 26 sie 2006, 23:18

Poradniki niepotrzebne, wystarczy oslawiony podpis Wstreciuchy. Jest to zdanie prawdziwe po prostu do bolu :)
soul of a woman was created below

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 540 gości