Hej! Mam taki problem: otóż moja mama zawsze ma jakies sprzeciwy gdy ma przyjsc do mnie jakas dziewczyna (w sensie moja dziewczyna). Wszystko bylo do tej pory do wytrzymania, ale gdy teraz spotykam sie z obecna dziewczyna z ktora jestem 4 miesiace, moja mama mowi ze nie chce jej widziec i nie zyczy sobie aby przychodzila do nas do domu. Nie podoba sie jej ze zostaje sobie czasami u niej na noc (studiuje w moim miescie, mieszka z wspołlokatorami), a pierwszy raz zostalem u niej jakies 3 tygodnie po tym jak poznalismy sie. Czasami sobie u niej nocuje, wracam nad ranem i za kazdym razem robi mi jakies wywody na ten temat, ze co to za dziewczyna itp. Dla mnie to nic dziwnego ze facet w wieku 23 lat zostaje na noc u 22-letniej kobiety. Kto tu ma racje??:) Mowi razem z ojcem ze jak bede z nia pol roku to dopiero moge ja zaprosic do domu?? Czy moja mama nie jest dziwaczna??
[ Dodano: 2006-10-04, 00:06 ]
Mowi jeszcze ze to chlopak ma chodzic i siedziec u dziewczyny a nie na odwrot:)
Dziwna matka:/
Moderator: modTeam
- lukasek1983
- Entuzjasta

- Posty: 83
- Rejestracja: 16 maja 2006, 13:45
- Skąd: z netu:)
- Płeć:
Dziwna matka:/
WORLD HOLD ON 
lukasek1983 pisze:Czy moja mama nie jest dziwaczna??
Kazda jest dziwaczna w ten czy inny sposob.
lukasek1983 pisze:robi mi jakies wywody na ten temat, ze co to za dziewczyna itp.
Moja do tej pory robi wywody
Mama jest zazdrosna ,ze w zyciu jej synka nie jest juz ta "jedyna" kobieta.
"Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła.
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
- lukasek1983
- Entuzjasta

- Posty: 83
- Rejestracja: 16 maja 2006, 13:45
- Skąd: z netu:)
- Płeć:
Ha - zapomniał wół jak cielęciem był... To chyba typowa polska katolicka dulszczyzna.
Jesteś facetem, proponuję krótko i po męsku. Rzuć matce przed nos kilka, kilkanaście opakowań prezerwatyw. Będzie w szoku. Powiedz jej, że uprawiacie seks i umiesz się zabezpieczyć, więc o co jej chodzi? Bo pewnie dziecka się najbardziej boi. Powinna zmięknąć jej rura.
Półroczna kwarantanna??? Masz rację - jest dziwaczna. Moja rada - szukaj pracy/coś do wynajęcia i asta'la vista. A, ewentualnie ale tylko jeśli masz dobrego księdza, z ktorym jesteś na fajnej stopie - wprowadź go w sprawę i poproś aby tak przypadkiem zaszedł do Twoich starych i troszkę im przemówił do rozsądku. Niewykluczone, że poskutkuje
Jesteś facetem, proponuję krótko i po męsku. Rzuć matce przed nos kilka, kilkanaście opakowań prezerwatyw. Będzie w szoku. Powiedz jej, że uprawiacie seks i umiesz się zabezpieczyć, więc o co jej chodzi? Bo pewnie dziecka się najbardziej boi. Powinna zmięknąć jej rura.
Półroczna kwarantanna??? Masz rację - jest dziwaczna. Moja rada - szukaj pracy/coś do wynajęcia i asta'la vista. A, ewentualnie ale tylko jeśli masz dobrego księdza, z ktorym jesteś na fajnej stopie - wprowadź go w sprawę i poproś aby tak przypadkiem zaszedł do Twoich starych i troszkę im przemówił do rozsądku. Niewykluczone, że poskutkuje
To Ty nie wiesz w tym wieku, co jest dziwne, a co nie?
Skoro teraz jest taki problem, to przyjmij do wiadomosci, ze zadna nie bedzie dobra dla Ciebie, wedlug rodzicow. Niektore matki takie sa. Ich zwiazek z synem pozostaje symbiotyczny do czasow doroslosci syna, co zahacza juz o swoista psychologiczna patologie.
To Ty musisz przeciac pepowine, postawic sie rodzicom, a najlepiej wyprowadzic i usamodzielnic, bo mama nie da Ci spokoju. Takie przypadki sa niestey nagminne. Jesli Ty tym nie pokierujesz, zaden zwiazek Ci sie nie uda. Ty powinienes postawic mamie granice, ale z tego jak piszesz wnioskuje, ze bedzie Ci bardzo ciezko.
Skoro teraz jest taki problem, to przyjmij do wiadomosci, ze zadna nie bedzie dobra dla Ciebie, wedlug rodzicow. Niektore matki takie sa. Ich zwiazek z synem pozostaje symbiotyczny do czasow doroslosci syna, co zahacza juz o swoista psychologiczna patologie.
To Ty musisz przeciac pepowine, postawic sie rodzicom, a najlepiej wyprowadzic i usamodzielnic, bo mama nie da Ci spokoju. Takie przypadki sa niestey nagminne. Jesli Ty tym nie pokierujesz, zaden zwiazek Ci sie nie uda. Ty powinienes postawic mamie granice, ale z tego jak piszesz wnioskuje, ze bedzie Ci bardzo ciezko.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Re: Dziwna matka:/
lukasek1983 pisze:Hej! Mam taki problem: otóż moja mama zawsze ma jakies sprzeciwy gdy ma przyjsc do mnie jakas dziewczyna (w sensie moja dziewczyna).
Kiedyś pewnie się przyzwyczai

Wszystko bylo do tej pory do wytrzymania, ale gdy teraz spotykam sie z obecna dziewczyna z ktora jestem 4 miesiace, moja mama mowi ze nie chce jej widziec i nie zyczy sobie aby przychodzila do nas do domu. Nie podoba sie jej ze zostaje sobie czasami u niej na noc (studiuje w moim miescie, mieszka z wspołlokatorami), a pierwszy raz zostalem u niej jakies 3 tygodnie po tym jak poznalismy sie. Czasami sobie u niej nocuje, wracam nad ranem i za kazdym razem robi mi jakies wywody na ten temat, ze co to za dziewczyna itp. Dla mnie to nic dziwnego ze facet w wieku 23 lat zostaje na noc u 22-letniej kobiety. Kto tu ma racje??:)
W sumie nic dziwnego. Tez masz przecież swoje potrzeby...
Mowi razem z ojcem ze jak bede z nia pol roku to dopiero moge ja zaprosic do domu?? Czy moja mama nie jest dziwaczna??
Czyli co? - Jakiś kodeks jest który reguluje kto i kiedy i jak dlugo ma z kims sie spotykać? Jak dla mnie to dziwczne nie trochę ale maksymalnie... No ale cóż - różni ludzie sa na tym śwecie.
Mowi jeszcze ze to chlopak ma chodzic i siedziec u dziewczyny a nie na odwrot:)
Jak na moje to mi zalatuje tutaj że Twoi rodzice są tzw. 'starej daty'
Jeśli tak to IMHO ciężko bedzie zmienić ich przkonania...Slabo tresowales rodzicow, skoro w tym wieku traktuja cie jak nastolatka, ja sobie w ogóle nie wyobrazam czegos takiego. Mimo ze mieszkam ze starymi jeszcze, to mam swoj pokoj w ktorym robie co chce, jakby moje odrebne mieszkanko, zadnych wcinek rodzicow itd. jakby ich nie bylo. I tak mam juz od ladnych paru lat.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 541 gości

