Mądry Polak po szkodzie?!

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 29 paź 2006, 10:53

Kamilssj pisze:Drugi raz reki do ula nie wlozysz, mialas na tyle odwagi zeby kopnac go w dupe to teraz zyj sobie spokojnie w tym bagnie samotnosci...


Wolę bagno samotności niż żreć się i truć sobie życie z kimś, kto mi jeszcze większe bagno robi. :]

[ Dodano: 2006-10-29, 10:56 ]
amazonka pisze:A teraz pytanie do Was. Uważacie, że faktycznie można "obudzić się" właśnie wtedy, kiedy tej drugiej osoby już nie ma. Można poczuć coś dopiero wtedy? Albo zrozumieć, że jednak zależało nam o wiele bardziej niż nam się wydawało? A może choruję dziś z rozpaczy nad rozlanym mlekiem, bo zwyczajnie czegoś mi brakuje, przyzwyczaiłam się do chwil spędzonych z nim a teraz jestem sama i jest mi źle?


Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie...

Odzwyczaj się od tych chwil. Nie będzie to łatwe ale inaczej nie da rady. Nieprawdą jest, że ten był JEDYNYM, choćby był najlepszy pod słońcem. W końcu się trafi... lepszy. Nie będzie Ci źle, jeśli będziesz brała pod uwagę fakt, że ta osoba, która wczoraj Cię kochała jutro może Cię nienawidzieć. Albo odwrotnie: tej kochanej wczoraj osoby będziesz mieć dość już jutro.

Dobrześ zrobiła. Pogratulować odważnej decyzji. Ile jest takich związków, gdzie oboje się MĘCZĄ tylko dlatego, że nie mają odwagi skończyć czegoś czego tak naprawdę nie ma. :) <browar>
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Kamilssj » 30 paź 2006, 19:35

amazonka pisze: Tylko, że ja naprawdę jestem w opłakanej formie. Zawsze byłam raczej silną osobowością i nie załamywały mnie głupoty. Nawet kiedy było bardzo źle dawałam sobie radę. A dziś jestem kompletnie załamana. Będąc niepoprawnym śpiochem dziś nie mogę spać, lubiłam sobie dobrze zjeść a jeść dziś nie mogę, nie mam apetytu, nawet głodna nie jesetm, mimo że mój ostatni posiłek to właściwie poniedziałkowe śniadanie. Sama nie wiem co się ze mną dzieje


skoro ona jest szcześliwsza bez niego to po co ta dyskusja?? Albo ona nie wie co to milosc i nie potrafi jej odróżnić od zakochania. Dla mnie ona jest nie dojrzala emocjonalnie. Teraz się męczy bo chyba powoli zaczyna do niej dochodzic co zrobila

P.S daj swojemu ex spokój bo on zasluguje na kogoś kto nie bedzie mial problemów ze swoją psychą
Awatar użytkownika
amazonka
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 316
Rejestracja: 26 kwie 2004, 15:06
Płeć:

Postautor: amazonka » 31 paź 2006, 09:11

Kamilssj pisze:skoro ona jest szcześliwsza bez niego to po co ta dyskusja??


Hmmm dyskusja właśnie wynikła stąd, że bez niego nie byłam szczęśliwa. Przyznaję, że widać jestem niedojrzała, niekonsekwentna, głupia, pusta, naiwna, lekkomyślna, (...) i mogłabym sobie tak wrzucać jeszcze długo, ale fakty są takie, że wróciliśmy do siebie.
Wierzę, że tym razem podjęliśmy słuszną decyzję. Mieliśmy sporo czasu, aby przemyśleć kilka kwestii. Mam nadzieję, że teraz może być już tylko lepiej.
Jasne, że nie dam sobie ręki uciąć, że być może jest to kolejny kaprys amazonki-księżniczki, która zawsze musi dopiąć swego. Wiem natomiast, że zmieniło się moje podejście do tego faceta i na pewno zanim teraz będę chciała wykręcić mu jakiś numer zastanowię się 100 razy. A póki co... no cóż, cieszę się jak dziecko...

Mam nadzieję, że faktycznie Polak po szkodzie staje się mądrzejszy.

[ Dodano: 2006-10-31, 09:12 ]
Dziękuje za wszystkie Wasze wypowiedzi w tym temacie.
Pozdrawiam gorąco.
Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Kamilssj » 31 paź 2006, 14:35

No to fajnie :) Zycze powodzenia. Sam przez to przechodzilem dokladnie 3 miesiace temu szykuj sie na niezle fochy ze strony Twojego faceta bo naruszylas jego zaufanie. Mi przeszlo po 2 miesiacach wiec zycze Ci cierpliwosci :D
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 31 paź 2006, 17:08

amazonka pisze:A teraz pytanie do Was. Uważacie, że faktycznie można "obudzić się" właśnie wtedy, kiedy tej drugiej osoby już nie ma. Można poczuć coś dopiero wtedy?

Wszystko zalezy od tego jak dlugo, jak bardzo bylo sie zaangazowanym wczesniej, tzn. gdy zwiazek jeszcze trwal.
np. nie chce mi sie wierzyc ze ktos kto byl powiedzmy 1miesiac z kims a pozniej sie rozstaja, potrafil sobie uswiadomic jak wiele stracil itp.



Drugie pozdrowienie dla moderacji ;DD <hahaha>
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę
<sex> -> ta też jest fajna
<hahaha> -> często sie śmieję...ze wszystkiego...
<fuckoff> -> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 31 paź 2006, 17:26

amazonka pisze:A teraz pytanie do Was. Uważacie, że faktycznie można "obudzić się" właśnie wtedy, kiedy tej drugiej osoby już nie ma. Można poczuć coś dopiero wtedy? Albo zrozumieć, że jednak zależało nam o wiele bardziej niż nam się wydawało? A może choruję dziś z rozpaczy nad rozlanym mlekiem, bo zwyczajnie czegoś mi brakuje, przyzwyczaiłam się do chwil spędzonych z nim a teraz jestem sama i jest mi źle?

Sama musisz dojść do tego, czego tak na prawdę Ci brakuje.
Ja powiem tak - czasem trzeba kopa, nie jest to przyjemne, wręcz przeciwnie, boli jak cholera. Ale jeśli po tym się udaje odbudować związek, to przynajmniej nie stało się na darmo.
Odeszłam od mojego faceta po 3 latach związku, na początku było super, ale później coś mi przestało pasować, ciężko to określić, może się trochę znudziłam, czułam, że się duszę (a on zwyczajnie się starał), oddaliliśmy się od siebie, nie byłam pewna, że chcę tak na całe życie itp. Teraz zwyczajnie chce mi się płakać nad swoją głupotą, ale wtedy tak myślałam. Spakowałam część rzeczy i wróciłam do domu, pod byle pretekstem i praktycznie bez słowa. Później z głupoty (chociaż wtedy mi się wydawało, że to moja babska duma :D) nie kontaktowałam się z nim w ogóle. Próbowałam zapomnieć, byli inni, jakieś przelotne znajomości, ale cały czas mi siedział w głowie, męczyłam się. Schudłam chyba z 10 kg, imprezy, znajomi... wolność. A tu wcale nie było fajnie. Po pół roku takiej właśnie męki, przez przypadek się spotkaliśmy i moje wszystkie uczucia do niego wróciły ze zdwojoną siłą.
Było ciężko, nie ukrywam. Ale teraz jest coraz lepiej, obecnie chyba lepiej niż przed rozstaniem, tuf, moim odejściem. Zaręczyliśmy się.

Może przydługi ten mój post, w każdym razie przemyśl sobie wszystko, byle to nie trwało zbyt długo. Nie ma co się unosić ambicją, jeśli czujesz że popełniłaś błąd to staraj się to odkręcić.
Awatar użytkownika
Lina
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 319
Rejestracja: 04 paź 2006, 11:50
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: Lina » 31 paź 2006, 21:23

Imperator pisze:Kamilssj napisał/a:
Drugi raz reki do ula nie wlozysz, mialas na tyle odwagi zeby kopnac go w dupe to teraz zyj sobie spokojnie w tym bagnie samotnosci...


Wolę bagno samotności niż żreć się i truć sobie życie z kimś, kto mi jeszcze większe bagno robi. :]


dziękuję z ten komentarz...sedno sprawy. ludzie boją się podejmowania trudnych decyzji. a jak już je podejmą to włącza się myślenie: dobrze czy nie??? sama tkwiłam w czymś takim. wzajemnie zgotowaliśmy sobie piekło, ale wydawało mi się, że lepsze pielkło z nim niż niebo bez niego. BZDURA. fakt, że nie jest to łatwe. najgorszy jest pierwszy miesiąc, gdy dotrze do ciebie, że to koniec. taki na zawsze.
Pod Gwiazdą będę czekać
Zawołam i dostanę odpowiedź
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 11 lis 2006, 17:54

Mysle zeto nie milosc. Ze to t ylko poczucie strarty i brak. mysle ze trzeba zyc dalej.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 679 gości