Kamilssj pisze:Drugi raz reki do ula nie wlozysz, mialas na tyle odwagi zeby kopnac go w dupe to teraz zyj sobie spokojnie w tym bagnie samotnosci...
Wolę bagno samotności niż żreć się i truć sobie życie z kimś, kto mi jeszcze większe bagno robi.
[ Dodano: 2006-10-29, 10:56 ]
amazonka pisze:A teraz pytanie do Was. Uważacie, że faktycznie można "obudzić się" właśnie wtedy, kiedy tej drugiej osoby już nie ma. Można poczuć coś dopiero wtedy? Albo zrozumieć, że jednak zależało nam o wiele bardziej niż nam się wydawało? A może choruję dziś z rozpaczy nad rozlanym mlekiem, bo zwyczajnie czegoś mi brakuje, przyzwyczaiłam się do chwil spędzonych z nim a teraz jestem sama i jest mi źle?
Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie...
Odzwyczaj się od tych chwil. Nie będzie to łatwe ale inaczej nie da rady. Nieprawdą jest, że ten był JEDYNYM, choćby był najlepszy pod słońcem. W końcu się trafi... lepszy. Nie będzie Ci źle, jeśli będziesz brała pod uwagę fakt, że ta osoba, która wczoraj Cię kochała jutro może Cię nienawidzieć. Albo odwrotnie: tej kochanej wczoraj osoby będziesz mieć dość już jutro.
Dobrześ zrobiła. Pogratulować odważnej decyzji. Ile jest takich związków, gdzie oboje się MĘCZĄ tylko dlatego, że nie mają odwagi skończyć czegoś czego tak naprawdę nie ma.





-> jak mnie ktos wku$%^&!
