Jak niektórzy już wiedzą (z innego wątku) w ostatnim czasie się zaręczyłem
. W mojej głowie pojawił się dylemat, czy poinformować o tym fakcie swoją byłą, z którą byłem ponad 5 lat (rozstaliśmy się we wrześniu ubiegłego roku). Nie poszło na noże, nikt nikogo błotem nie obrzucał, nawet zapraszała mnie w zeszłym roku na święta do siebie, nie jako chłopaka, ale jako "przyjaciela rodziny" - jak to wtedy nazwała... Od czasu do czasu piszemy do siebie jeszcze maile (ale bez żadnych wspomnień i sentymentów - bardziej przyziemne i teraźniejsze sprawy), poza tym mamy sporo wspólnych znajomych i wcześniej czy później i tak się dowie... A chyba jakos bardziej komfortowo bym się czuł, gdyby dowiedziała się jednak ode mnie...
PS. W zasadzie na dzień dzisiejszy nic do siebie nie mamy, uczucie wygasło i jesteśmy dla siebie chyba tylko znajomymi... Nigdy też między nami ówczesnego czasu nie było żadnych planów na przyszłość typu ślub czy nawet zaręczyny.. Ot taki pięcioletni związek bez wspólnej przyszłości..



-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!

zdecyduj chłopie


no chyba ze ja jakas zacofana jestem
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)