Teraz tak patrzę, że jak się przeczyta cały temat, to moja pierwsza wypowiedź jest kompletnie bez sensu
Bo wyobrażam sobie, tak. Musiałam sobie wyobrazić, kiedy nagle zostałam sama. Przewartościowało mi się wszystko i tak, umiem to sobie wyobrazić. Ba, ja nawet zakładałam, że tak będzie i życie pod to układałam. Nie chciałam się z nikim wiązać, bo uznałam, że to strata czasu, marnotrawsto energii i duże ryzyko. A to, że trafiło się UFO, to taki bonus od życia i nieoczekiwana zmiana planów. Dzięki temu chociaż wiadomo, że jestem z kimś, bo chcę, a nie - bo muszę.