msssss pisze:Ogolnie drogie panie moze to ja popelnilem blad moze to ona , juz nie wazne.
( mimo ignora odpowiem, bo byc może przeczyta
nigdzie nie pisałam, ze Tylko ty błedy popelniłes. Jednak pisze o Twoich, bo jej tu nie ma. Ja cie nie oceniam, ja cie nie znam. Chodzi o to, by ktos pokazał ci cos co wydaje mu sie błedem twoim, po to bys i Ty mógł to zobaczyc, zobaczysz to moze zmieniśz cos. wiesz nie zawsze widzi sie własne błedy. Jeli przestaniesz je popełniac to Ci lepiej bedzie, przyjemniej, milej
msssss pisze:tylko ze mam wrazenie ze poswieca im wiecej czasu niz mi
bo moze tak było. ty chciales zwiazku gdzie kazda lub prawie kazda chwila jest spedzana razem, ona takiego gdzie sie z partnerem widuje, ma faceta i takie samo zycie towazyskie jak wtedy kiedy jest sama.
msssss pisze:Z drugiej strony czasem osoby ktore maja watpliwosci staraja sie ciasniej zacisnac petle wobec drugiej osoby zeby ja przyciagnac blizej moze jestem taka osoba
tylkio, ze tamta osoba może zaczac sie dusic, może poczuc sie kontrolowana, osaczana, zwłaszcza ktos o takich potrzebach jak Twoja była.
msssss pisze:Miejmy nadzieje ze naucze sie vczegos na wlasnych bledach.
najpierw troche pokory i mniej rzucania sie
tez mam nadzieje, ze sie nauczysz i nastepny zwiazek bedzie lepszym
pani_minister pisze:W związkach, gdzie jest ta miłość, szacunek i empatia, nikt nie będzie się zastanawiał nad duperelami "czy ona zapyta", "czy on poderwie jakąś blondynę".
dokladnie. w takich sytuacjach sie wie, ze blondyny nie bedzie wyrywał.
jbg pisze:To jest właśnie dziecinne. Maile i gg to prywatna sprawa.
dla mnie to brak przestrzeni własnej, udusila bym sie.





3 raz to ja bo zaczela palic a wie ze na maksa tego nienawidze, mam awersje na sam widok, ukrywala to potem wpadla w nalog, po rozmowach poprosilem ja by jak nie moze rzucic niech niepali przy mnie w sensie ze niech nie widze ze lazi na papierocha, a potem jak mnie nie ma moze palic ile chce, ta powiedziala ze bedzie palila kiedy chce, to mnie zezloscilo , apotem jak powiedzialemz e chce sie przytulic , ona powiedziala ze nie ma ochoty ja mowie ze ja mam ona ze nie bedzie sie zmuszala wiec wkurzony powiedzialem ze nie musi sie do niczego zmuszac i odszedlem. Po tyg przyszla z przeprosinami. A ja glupek wybaczylem. Dzis znow sa problemy powoli zastanawiam sie po kija sie babram w tym i czy to ma sens.
Dobre! Spyta 

) potrafi się spotykać bez nadziei na seks czy uczucie romantyczne. Najczęściej tacy, co sami w związku są, choć niekoniecznie.
jeśli kocham i ufam, a od drugiej strony otrzymuję to samo, to O CO mam być zazdrosna?