Kto się boi ciąży

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 31 gru 2006, 15:32

Imperator pisze:To nie świństwo. To czysta biologia.
Nielogiczna jest taka kolej rzeczy ale cóż.


Jaka biologia ? Szajba a nie biologia ...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 31 gru 2006, 15:35

Ale widzisz Eng, że one po prostu tak mają. I choćby się najlepszą strategię obrało, choćby z największych mądrości tego świata skorzystać i tak się będą bały ciąży z danym typem, a z innym nie, choćby był censored co nie miara. Nie nam się nad tym rozwodzić. :|
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 31 gru 2006, 15:47

eng pisze:
Jaka biologia ? Szajba a nie biologia ...

Zgadzam się.. Kobiety to najmniej racjonalne istoty pod słońcem..
Bo czy to normalne chcieć mieć potomstwo z kimś komu sie nie ufa? Ni w cholere nie rozumiem..
mrt pisze:Nie dość, że nie wiedzą, co się dzieje, to jeszcze zupełnie nie przyjmują do wiadomości tego, co im się tłumaczy.

Przykład podaj. Mnie się coś zdaje że się dziewczyny przeceniacie..ja nie tyle nie widze tego co robicie co odbieram to jako nieracjonalne..vide chęć posiadania dziecka z kimś komu się nie ufa..albo panny które chcą mieć dziecko i wychowywać je samotnie..lalki by sobie kupiły albo kota nie dziecko.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
czara
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 30 lis 2006, 22:49
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: czara » 31 gru 2006, 16:27

Pegaz pisze:eng napisał/a:


Jaka biologia ? Szajba a nie biologia ...

Zgadzam się.. Kobiety to najmniej racjonalne istoty pod słońcem..
Bo czy to normalne chcieć mieć potomstwo z kimś komu sie nie ufa? Ni w cholere nie rozumiem..


Biologia niestety rządzi... żądzi zresztą też. Kiedyś miałam faceta - odpowiedzialny, z kasą, idealista, kochający, porozumienie na wszelkich frontach, seksualnych zresztą też - wyjątkowo orgazmy u mnie były. Właściwie najlepszy kandydat na męża.

Ale.... to straszne co teraz napiszę. Jakoś tak od początku mi trochę śmierdział... No ale się z nim seksić zaczęłąm. I co ?!! Nie mogłam z nim być bo zawsze mnie grzybicą pochwy zarażał (trzy razy próbowałam po wyleczeniu). Jemu zaś ona zupełenie nie przeszkadzała. Nie dało się go wyleczyć. Może miała tu znaczenie dieta, może geny nie wiem. Był wegetarianinem i żarł dużo słodyczy... może nawet żył w symbiozie z tymi grzybkami na cukrze hodowanymi...

I dlatego choc on chce się ze mną ochajtać, ja nie chcę. Bo abstrahując już od seksu po którym bym mnie wszystko swędziało, mam ogromne i graniczące wręcz z pewnością przeczucie, że jesteśmy niedopasowani genetycznie... I że urodziłam bym z nim Downa albo inne jakieś dziecko z wadą genetyczną...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 01 sty 2007, 10:13

mrt pisze: Nie dość, że nie wiedzą, co się dzieje, to jeszcze zupełnie nie przyjmują do wiadomości tego, co im się tłumaczy. Przez to nie potrafią się potem bronić. Żyją tak, jakby świat dookoła wyglądał tak, jak go sobie wyobrażają. A potem zadziwieni, że porażka.



Zas ja napisze tak .... nich kobiety pozostaną w takim tym wlasnie swoim przekonaniu <aniolek>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 01 sty 2007, 11:30

Tylko jeszcze nalezy chyba dodac, ze nie jest to zjawisko powszechne. Mowimy tu o pewnym zjawisku, a nie o tym, ze ono dotyczy wszystkich kobiet, bo nie. Rownie dobrze mozan to uogolnic na facetow, ktorzy wola "latwe" dziewczyny, ktore juz wszyscy mieli, od tych porzadnych, uglaskanych, nudnych. Albo jednej dziecko zrobi, zostawia, alimentow nie placi, do nastepnej leci, kocha i slub bierze, a potem i ta zostawia i juz nastepna w kolejce czeka. A dzieci niech sa, on kocha dzieci, przeciez maja matki, to sobie poradza, on ma wazniejsze rzeczy w zyciu.

To Ted uogolnia na szmiry itd, wiec nie robcie tutaj tego, prosze.

Mysle, ze jest to rzecz bardzo zlozona. Wybor partnera, ojca dziecka, nie jest latwy. Mezczyzni mniej potrafia to zrozumiec, bo oni ani biologicznie, ani kulturowo nie sa obarczeni wychowaniem dziecka. Dbaniem o rodzine tak, jesli im sie chce. Wiec nasze perspektywy sa zupelnie rozne i trudno je zrozumiec wzajemnie.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 01 sty 2007, 11:33

Miltonia pisze: Mezczyzni mniej potrafia to zrozumiec, bo oni ani biologicznie, ani kulturowo nie sa obarczeni wychowaniem dziecka.

Normalnie jestem wiec kosmita ! :>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 01 sty 2007, 11:49

Moja siostra będąc mężatką nie była gotowa na dziecko, na to by w pewnej chwili po prostu dać się ponieść i "co ma być to będzie"
Rozwiodła się i po wielu latach spotkała swojego obecnego męża.
Nie byli ze sobą nawet roku, jak się zdecydowali. I jest, mały maluszek. :]

Z tego, co z Nią rozmawiałam, to po prostu trzeba trafić na tego faceta. Ale i trzeba dojrzeć. Wtedy była po 20-stce, dziś jest lekko po 30-stce.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 01 sty 2007, 11:58

Miltonia pisze:Mysle, ze jest to rzecz bardzo zlozona. Wybor partnera, ojca dziecka, nie jest latwy. Mezczyzni mniej potrafia to zrozumiec, bo oni ani biologicznie, ani kulturowo nie sa obarczeni wychowaniem dziecka. Dbaniem o rodzine tak, jesli im sie chce. Wiec nasze perspektywy sa zupelnie rozne i trudno je zrozumiec wzajemnie.

A c oto ma do rzeczy ?
Panienka dobiera sobie kolesia kompletnie niezainteresowanego związkiem, wychowaniem dzieci i życiem razem na biologicznego ojca, a odrzuca kolesia z którym była kilka lat, a który świata poza nią nie widzi ... bo jej nie pasuje ... i gdzie tu logika ?
Znam pełno takich przykładów ... w efekcie panienka zostaje sama z dzieckiem i szuka frajera na chowanie cudzego dziecka ... bardzo mądrze ... i tego u kobiet nie rozumiem ... i chyba nikt przy zdrowych zmysłach tego nie zrozumie ... jeśli to własnie nazywasz złożonością ...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 01 sty 2007, 12:04

No wlasnie, czasami tego frajera znajduje nawet (w wiekszosci przypadkow), albo naet i dawny partner sie godzi, bo kocha. Rozumiem skad sie to bierze, co nie znaczy, ze usprawiedliwiam.
A to, ze mezczyzna nie jest "zmuszony" wychowywac dziecko ma to do rzecy, za na cala sprawe patrzy inaczej. Moze kobiecie bardziej sie "oplaca" i psychicznie i biologicznie miec dziecko z niebieskim ptakiem, a zwiazek z nudziarzem? Jak umie to polaczyc, to pewnie tak.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać

przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 01 sty 2007, 12:05

Och Engu !? A po co ci jakas logika ? co ona ma tu wspólnego ?
Swiata poza nią nie widzi ? a dziecko ma z innym - normalka <aniolek> po co dziecko z makową panienką <hahaha> oczywiscie wyolbrzymilem , ale specjalnie <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 01 sty 2007, 12:26

Andrew pisze:Och Engu !? A po co ci jakas logika ? co ona ma tu wspólnego ?
Swiata poza nią nie widzi ? a dziecko ma z innym - normalka

To nie jest normalka, to patologia ... takie panienki powinno się sterylizować ... <belt>
Miltonia pisze:Moze kobiecie bardziej sie "oplaca" i psychicznie i biologicznie miec dziecko z niebieskim ptakiem, a zwiazek z nudziarzem?

Nikt nikogo nie zmusza do związku, jak komuś nie odpowiada 'nudziarz' to po co z nim jest ? po co zawraca mu dupę ? niech sobie będzie 15 panienką 'niebieskiego ptaka' z jego 4 dzieckiem i nikomu normalnemu nie zawraca dupy ...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 01 sty 2007, 12:30

eng pisze:nikomu normalnemu nie zawraca dupy

A jeśli ten "normalny" sam do niej ciągnie, bo przecież same toto, z dzieckiem i w ogóle takie opieki wymagające? :> Były już takie przypadki na forum, pytające się, jak zdobyć kobietę z dzieckiem.
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 01 sty 2007, 12:31

U mnie było zupełnie inaczej- pierwszy facet z którym współżyłam był kompletnie nieodpowiedzialny, i ja o tym dobrze wiedziałam, Ba! wcale mi to nie przeszkadzało... ale tak mnie miłość zamroczyła, że nawet mi przez głowę nie przechodziły myśli o ciąży. A teraz, gdy już troszkę więcej lat mam, faceta stałego, odpowiedzialnego, na którego liczyć mogę, częściej o tym myślę i obawy mam większe. Trochę nielogiczne <hmm>
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 01 sty 2007, 12:36

pani_minister pisze:A jeśli ten "normalny" sam do niej ciągnie, bo przecież same toto, z dzieckiem i w ogóle takie opieki wymagające? Były już takie przypadki na forum, pytające się, jak zdobyć kobietę z dzieckiem.

Są 'samobójcy' co skaczą na motorze w przepaść, albo wchodzą po pionowej skale lub ścianie wieżowca bez jakiegokolwiek zabezpieczenia - jak ktoś lubi ryzyko to jego problem ... ;)
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 01 sty 2007, 13:33

No wlasnie, przeciez faceta nikt nie zmusza do bycia z ta akurat kobieta. Jesli takie lubi, to swietnie sie uzupelniaja. Kazda potwora itd. Jest jakas w tym rownowaga i juz. Ona z dzieckiem, on sie spelnia w opieca i ego karmi, ze tajki dobry jest i lepszy od poprzedniego. Co w tym zlego?
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać

przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 01 sty 2007, 14:17

Miltonia pisze:No wlasnie, przeciez faceta nikt nie zmusza do bycia z ta akurat kobieta. Jesli takie lubi, to swietnie sie uzupelniaja. Kazda potwora itd. Jest jakas w tym rownowaga i juz. Ona z dzieckiem, on sie spelnia w opieca i ego karmi, ze tajki dobry jest i lepszy od poprzedniego. Co w tym zlego?

Róznica jest taka że koleś najczęsciej nie ma świadomości, kobiety umieją grać, udawać, a facet myśli że jest tym jedynym, wybranym itd.
Gdyby miał świadomość i nie miał zamydlonych oczu to pewnie by ją kopnął w zad żeby poleciała na drugi koniec altantyku ... manipulacja i udawanie powoduje że on ufa, wierzy ... i to dla mnie jest chamstwo i rzecz z gruntu ZŁA ...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 01 sty 2007, 14:41

I zaraz będą się teksty sypały "bo wy mężczyźni, nie rozumiecie nas, kobiet." Ano nie rozumiemy. To nielogiczne kompletnie działanie. Ot - podleganie jakimś instynktom.
Właściwie to decydując się na związek z kobietą co roztropniejszy zdaje sobie sprawę, że będzie podlegał próbom manipulacji, albo po prostu - manipulacjom - mniejszym bądź większym.

Nikt nikogo nie zmusza- łatwo powiedzieć. Ale się zachęca. "Bądź ze mną ale zdaj sobie sprawę, że tak naprawdę to nie ty jesteś jednym z tych jedynych". Z drugiej strony człowiek jest istotą stadną i często woli tkwić w takim chorym układzie.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 01 sty 2007, 15:23

wczoraj, z moim nowycm chlopakiem skonsumowalismy nasz zwiazek. bez zabezpieczenia.
zanim doszlo do zblizenia, poinformowalam, go o tym ze nie biore pigolek. skonczyl we mnie. nie martwimy sie. bedzie co ma byc.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 01 sty 2007, 15:24

agna 24 pisze:z moim nowycm chlopakiem

Pojęcie "nowy" w Twoim przypadku nabiera nowego znaczenia.
Który to tym razem facet? Sponsor, wiking, czy Ojciec Nie-Chrzestny?
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 01 sty 2007, 15:29

Olivia pisze:
agna 24 pisze:z moim nowycm chlopakiem

Pojęcie "nowy" w Twoim przypadku nabiera nowego znaczenia.
Który to tym razem facet? Sponsor, wiking, czy Ojciec Nie-Chrzestny?



zwiazek z wikingiem dawno zakonczony.
zwiazek ze sponsorem trudny do zdefiniowania
zwiazek z facetem który JEST ojcem dziecka swoje j żony ;) juz zakończony definitywnie. Kontakty z jego żoną również.

Obecny co prawda, nie jest idealny, ale kto z nas jest. Przynajmniej jest NORMALNY
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 01 sty 2007, 15:34

agna 24 pisze:wczoraj, z moim nowycm chlopakiem skonsumowalismy nasz zwiazek. bez zabezpieczenia.
zanim doszlo do zblizenia, poinformowalam, go o tym ze nie biore pigolek. skonczyl we mnie. nie martwimy sie. bedzie co ma byc

A co to ? wydarzenie sezonu ? Jaki to szczególny powód do ogólnopolskiego chwalenia się ?
<hahaha> <hahaha> <hahaha>
Ostatnio zmieniony 01 sty 2007, 15:35 przez eng, łącznie zmieniany 1 raz.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 01 sty 2007, 20:32

Miltonia pisze:Bo tu chodzi nawet o taka sytuacje, ze temu mezczyznie sie nie ufa za grosz, a dziecko chce sie miec, a swojemu "staremu" mezczyznie ufa najbardziej na swiecie, a przed dzieckiem sie kobieta broni.


lol :D Czyli przekładając na ludzkie: kobieta, szczęśliwa w związku, umiejąca kochać i być kochaną, łapie jakieś zasrane schizy, a wypnie dupę przed pierwszym lepszym tandeciarzem? <hahaha> Szkoda komentarza na takie brednie :]

[ Dodano: 2007-01-01, 20:33 ]
eng pisze:To nie jest normalka, to patologia ... takie panienki powinno się sterylizować ...


odstrzelić :] szkoda peelenów na sterylizację. Odstrzelić w ramach akcji sprzątania świata.

I powtórzę. Żadna, powtarzam, ŻADNA kobieta, która chce uchodzić za normalną, z klasą, kręgosłupem i zasadami, nie odpieprzy takiego numeru. ŻADNA. Zrobi to wyłącznie SZMIRA. SZ M I R A :] A że takie cuś się spotyka, czasem nader często? Wnioski wyciągnijcie sobie sami :]
A moja kobieta się śmiała, jak jej powiedziałem komplement, że posiada sporo cech męskich- odpowiedzialność za słowa, klasę, kręgosłup, zasady, wyśmianie tandety i granie wedle kurewsko jasnych reguł. Komplement może i przewrotny, ale dalej uważam go za komplement w tym zakręconym jak chiński termos świecie.
Ostatnio zmieniony 01 sty 2007, 20:37 przez Ted Bundy, łącznie zmieniany 2 razy.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 01 sty 2007, 21:19

TedBundy pisze:I powtórzę. Żadna, powtarzam, ŻADNA kobieta, która chce uchodzić za normalną, z klasą, kręgosłupem i zasadami, nie odpieprzy takiego numeru. ŻADNA. Zrobi to wyłącznie SZMIRA. SZ M I R A A że takie cuś się spotyka, czasem nader często? Wnioski wyciągnijcie sobie sami
A moja kobieta się śmiała, jak jej powiedziałem komplement, że posiada sporo cech męskich- odpowiedzialność za słowa, klasę, kręgosłup, zasady, wyśmianie tandety i granie wedle kurewsko jasnych reguł. Komplement może i przewrotny, ale dalej uważam go za komplement w tym zakręconym jak chiński termos świecie.
Dochodzę czasem do wniosku, że straszliwie mało wiesz o świecie i bywasz cholernie naiwny. Że oceniasz rzeczywistość na podstawie paru prostych reguł przyjętych przez samego siebie, a świat jawi Ci się jedynie w takich barwach, jakie Ty mu nadasz, a te, które odbiegają od przyjętej przez Ciebie filozofii, wykluczają w Twojej świadomości istnienie odpowiadających mu elementów. Jeżeli trafiłeś na równie nieskomplikowaną partnerkę, to przeżyjecie zapewne szczęśliwe, proste życie. Dość ubogie w doznania i działania, zgodnie z niewielkimi oczekiwaniami.

Zbyt łatwo definiujesz wszystko, Ted. Naklejasz etykietki na prawo i lewo z napisem "Świat według Teda" i "szmirowatość", ryzykując, że pod nalepką "szmira" skryje się coś wartościowego, czego Ty - już bezpowrotnie - nie odkryjesz. A życie pokazuje, że w najmniej oczekiwanych miejscach można odnaleźć i dobro, i piękno, a przynajmniej ich zalążki lub narodziny. Skreślić człowieka bardzo łatwo, podsumować i nazwać można każdego. Tylko czy na tym ma nasze życie polegać? Czy życie ma polegać na definiowaniu i omijaniu nieprzychylnie zdefiniowanych elementów, slalomie między Tedowymi szmirami? Myślę, że życie to między innymi wyjście naprzeciw szmirowatości i szukanie piękna i dobra w tym, co zostało nam dane. A to, co nam dane, to między innymi ludzie, których spotykamy na swojej drodze. Ludzie, którym nie powinniśmy miażdżyć czoła obcasem tylko dlatego, że my rozpoznaliśmy ich jako szmiry. Bo w tym momencie sam stajesz się szmirą. Granica między szmirą a Tobą jest nieostra i myślę, że bardzo łatwo ją przekroczyć metodami, którymi posługujemy się w życiu i ocenianiu innych. Liczy się styl, a styl, który prezentujesz Ty, często o tę szmirowatość się ociera, a momentami po prostu nią jest.

W tym topiku chodzi o fenomen, który opisałam w pierwszym poście, a nie kolejne etykietowanie bohaterów. Pochopnym etykietom mówię nie, bo ja też nie jestem fanką szmirowatości. Ale nigdy nie będę miała na tyle pychy i odwagi, aby bezceremonialne nazwać kogoś szmirą. To nie w moim stylu.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 01 sty 2007, 21:45

Miltonia pisze:to dziecko jest nie tyle proba przytrzymania go, co posiadania czegos jego na zawsze.

I to jest niesamowite! Tak jest i tak będzie, stety lub nie.
Jak powrót pod skrzydła oprawcy, ale wyśnionego i naj...
Życie nie składa się tylko z realizacji przyziemnych spraw. Życie jest tak pogięte, że sprowadzamy na ziemię marzenia lub nawet co co niewyobrażalne, a czasami to co wbrew... poniekąd.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 01 sty 2007, 21:58

Mysiorek pisze:I to jest niesamowite! Tak jest i tak będzie, stety lub nie.
Jak powrót pod skrzydła oprawcy, ale wyśnionego i naj...
Życie nie składa się tylko z realizacji przyziemnych spraw. Życie jest tak pogięte, że sprowadzamy na ziemię marzenia lub nawet co co niewyobrażalne, a czasami to co wbrew... poniekąd.
Tak pięknie napisałeś, że zabrzmiało nawet bardzo romantycznie. Gdyby tego wszystkiego nie było, to skąd wzięłaby się twórczość niektórych wielkich pisarzy ;)
Awatar użytkownika
Gt10
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 283
Rejestracja: 29 gru 2005, 09:11
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Gt10 » 01 sty 2007, 23:34

chwilke... a czy przypadkiem nie mozna zauwazyc pewnych analogii u plci silniejszej? <pijak>
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 02 sty 2007, 04:55

Miltonia pisze:Bo tu chodzi nawet o taka sytuacje, ze temu mezczyznie sie nie ufa za grosz, a dziecko chce sie miec, a swojemu "staremu" mezczyznie ufa najbardziej na swiecie, a przed dzieckiem sie kobieta broni.

Nie wiem, może widzą w tym "jednorazowym", który ma na przykład opinię kobieciarza czy innego brutala jakiś lepszy materiał genetyczny? Może tamten wykazuje jakieś silniejsze cechy, które kobiecie, jak każdemu stworzeniu, wydają się kluczowe dla posiadania potomstwa? Brzmi oschle i okropnie ale może i tak jest.
eng pisze:Jaka biologia ? Szajba a nie biologia ...

Gdzieśtam kiedyś przeprowadzono badania, że kobietom w płodnej fazie cyklu podobają się mężczyżni bardziej "męscy", czyli z zarostem, mięśniami, ostrymi rysami twarzy. Tak, jakby organizm podpowiadał: "ten jest dobry, wybierz jego- on da ci silne dzieci". Coś w tym jest.
czara pisze:Bo abstrahując już od seksu po którym bym mnie wszystko swędziało, mam ogromne i graniczące wręcz z pewnością przeczucie, że jesteśmy niedopasowani genetycznie... I że urodziłam bym z nim Downa albo inne jakieś dziecko z wadą genetyczną...

W odpowiedzi na tego posta moge tylko napisać, że grzybica chorobą genetyczną nie jest i nie można przewidzieć bagażu genetycznego za pomocą przeczuć. A już motyw z tym, że jak ma grzybicę to może sie urodzić dziecko z zespołem Downa to absolutna intelektualna porażka. Jedyna skuteczna terapią na grzybicę jest leczenie OBOJGA partnerów bo kiedy leczy się tylko jednego, to ten, który pozostaje chory będzie zarażał wyleczonego i tak aż do usranej.
eng pisze:Znam pełno takich przykładów ... w efekcie panienka zostaje sama z dzieckiem i szuka frajera na chowanie cudzego dziecka ... bardzo mądrze ... i tego u kobiet nie rozumiem ... i chyba nikt przy zdrowych zmysłach tego nie zrozumie ...

No bo nie i to jest jeden z pewników pod nazwą "bo baby takie po prostu są" :] Nie wszystkie ale część na pewno.
Gt10 pisze:chwilke... a czy przypadkiem nie mozna zauwazyc pewnych analogii u plci silniejszej?

Wiem, głupie pytanie ale...jakiś przykład? Poza tym gdzieś tam na początku ktoś coś pisał o tym, że facetowi czasem bardziej na rękę wziąć tą "łatwą" niż zwykła kobietę.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 02 sty 2007, 05:31

mrt pisze:Dochodzę czasem do wniosku, że straszliwie mało wiesz o świecie i bywasz cholernie naiwny. Że oceniasz rzeczywistość na podstawie paru prostych reguł przyjętych przez samego siebie, a świat jawi Ci się jedynie w takich barwach, jakie Ty mu nadasz, a te, które odbiegają od przyjętej przez Ciebie filozofii, wykluczają w Twojej świadomości istnienie odpowiadających mu elementów


wiem wystarczająco wiele, by nie bawić się w pewnych tematach w żałosne eufemizmy. Dobro jest dobrem, zło jest złem. Szmira zostanie szmirą, tandeta tandetą. Poperfumowanie gówna nie zamienia go w fiołka. Jeżeli muszę, nazwę kogoś censored złamanym, a nie "męskim narządem rozrodczym o przerwanej ciągłości tkanek".

mrt pisze:Naklejasz etykietki na prawo i lewo z napisem "Świat według Teda" i "szmirowatość", ryzykując, że pod nalepką "szmira" skryje się coś wartościowego, czego Ty - już bezpowrotnie - nie odkryjesz. A życie pokazuje, że w najmniej oczekiwanych miejscach można odnaleźć i dobro, i piękno, a przynajmniej ich zalążki lub narodziny.


nie komplikuję rzeczy prostych :] Chcesz się bawić w mesjanizm i naprawianie skrzywionych charakterów i poszukiwanie w nich "dobra" - droga wolna. Ja dziękuję, postoję.

mrt pisze:Pochopnym etykietom mówię nie, bo ja też nie jestem fanką szmirowatości.


widzisz, to nie pochopne etykietkowanie, a jasne postawienie sprawy. Zamiast poklepania po główce i żałosnego zrozumienia prędzej do takiej jednostki dotrze, jakie osiągnęła mentalne dno, gdy stanowczo się to określi. Wówczas istnieje jeszcze teoretyczna szansa naprawienia tego, co się spier.doliło wcześniej. I zrozumienia swej durnoty. Teoretyczna :) Ale istnieje.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Snowblind
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 25 lip 2006, 20:50
Skąd: Z pomiędzy
Płeć:

Postautor: Snowblind » 02 sty 2007, 09:53

TedBundy, twoja teoria 70/30 jest do bani jak i pochopne ocenianie ludzi ;)
Ale ZDECYDOWANIE zgodzę się że trzeba grać w otwarte karty. A uwarunkowania biologiczne ,genetyczne bajki to tylko WYMÓWKA i usprawiedliwianie przed samym sobą. Jeśli ktoś podejmuje decyzje to trzeba ponieść jej konsekwencje a nie tłumaczyć: "Kocham cię kotku ! Naprawdę ! Tylko czułam że jego geny są lepsze DLA NASZEGO dziecka !" <hahaha>

Andrew pisze:Tak jak pisalem , fascynacja , zauroczenie to tak silne , lecz krótkotrwałe uczucia, ze rozum odbiera , w milosci - rozumem sie kierujesz .

<browar> byle nie brakowało w niej emocji :D

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 728 gości