agnieszka.com.pl • manipulacja partnerem/potencjalnym partnerem a związek
Strona 1 z 1

manipulacja partnerem/potencjalnym partnerem a związek

: 21 sty 2007, 00:04
autor: Ted Bundy
co o tym sądzicie? Temat ten to pokłosie pewnej dyskusji, którą stoczyłem :)
IMO:
jakakolwiek manipulacja, w kontekście związku, ma dla mnie wydźwięk pejoratywny. Manipulowanie drugą osobą, a szczególnei osobą ważną, człowiekiem, na którym nam zależy, więcej przynosi szkody,niż pożytku. Poza tym "nie leży" mi osobiście ten termin, gdy o relacji uczuciowej rozmawiamy.

: 21 sty 2007, 00:14
autor: AMX
Ted manipulujemy cały czas. manipulacja ma dla ciebie wydźwięk pejoratywny.kurcze możemy uzyć eufemizmu i nazwać to rozmową prowadząca do kompromisu.Brzmi lepiej,oczywiście ale sedno jest takie same.

: 21 sty 2007, 00:17
autor: ksiezycowka
AMX pisze:Ted manipulujemy cały czas
Bardziej badz mniej swiadomie, ale tak.

Normalna rzecz dla mnie choc nie do konca zawsze uswiadamiana.

: 21 sty 2007, 00:17
autor: Ted Bundy
AMX pisze:kurcze możemy uzyć eufemizmu i nazwać to rozmową prowadząca do kompromisu


od kiedy rozmowa jest manipulacją? :|
Manipulacja zakłada wywarcie wpływu na drugą stronę, w celu osiągnięcia określonych korzyści,nieprawdaż? Fakt,można manipulować poprzez słowa, rozmowę itp rzeczy,ale zachowanie z klasą to nie jest, a w związku nie uchodzi. Nie tylko w zwiazku :> Kompromis, a raczej droga jego wypracowywania również za wiele wspólnego z manipulacją nie ma, IMO. Jasne,szczere przedstawienie swego stanowiska, oczekiwanie na reakcję drugiej strony, po czym budowanie wspólnego "frontu" porozumienia ma coś wspólnego z manipulowaniem? Wątpię :]

: 21 sty 2007, 00:18
autor: Kotek_Szarobury
Zmieniam post, za wolno piszę ;) i kilka przed moim podobnych się pojawiło ;) .
Prawda, manipulacja jest działaniem świadomym, a rozmowa jeśli jest szczera, nie nastawiona na osiągnięcie korzyści manipulacją nazwana być nie powinna.

: 21 sty 2007, 00:19
autor: ksiezycowka
TedBundy pisze:od kiedy rozmowa jest manipulacją? :|
TedBundy pisze:Fakt,można manipulować poprzez słowa, rozmowę itp
No wiec jak? Bywa ;P

Bo wywierasz wplyw na wn ioski np drugiej strony w calu osiagniecia korzysci w postaci np poparcia Twoich slow.

: 21 sty 2007, 00:21
autor: Ted Bundy
bywa, ale nie uchodzi.To tak jak z puszczeniem głośnego pierda w miejscu publicznym .Zdarza się, ale... No właśnie :] Po cholerę mam kimś manipulować, szczególnie bliską mi osobą? Wale prosto w oczy, o co mi chodzi, klarownie, ona postępuje identycznie. Żadnego tego typu żałosnego wywierania "wpływu" nie aprobuję ani aprobować nie zamierzam.

: 21 sty 2007, 00:21
autor: Kotek_Szarobury
Więc tak - manipulacja partnerem jest zła bezwzględnie, dodam że partnerką również ;) ale manipulacja jako technika np. w pracy jest często wskazana. Dajmy na to kogoś z marketingu, kontaktów służbowych, itp. Praktyka jak każda inna, a jeśli nie prowadzi do kłamstwa, chyba może być stosowana. Warto także poznać tą technikę nawet po to, by nigdy nie dać się wmanipulować. (Polecam książki z socjologii).

: 21 sty 2007, 00:29
autor: Atanazy
Czasem coś nie jest manipulacją, ale my tak to postrzegamy i przez to manipulacją się staje - przynajmniej z naszej perspektywy. Czysty egoizm, zaborczość, fochy itd. - świadome manipulowanie i tyle. Jedynym przypadkiem, w którym o manipulacji nie może być mowy, jest nacisk na akuratne dobro drugiej osoby, a nie na własne. Ale to rzadkość. To miłość.

: 21 sty 2007, 11:05
autor: Mona
TedBundy pisze:Manipulowanie drugą osobą, a szczególnei osobą ważną, człowiekiem, na którym nam zależy, więcej przynosi szkody,niż pożytku. Poza tym "nie leży" mi osobiście ten termin, gdy o relacji uczuciowej rozmawiamy.

Nie obraź się Ted, ale ten temat jest bez sensu.
Nie manipuluje się osobą, na której nam zależy. O manipulacji można mówić wtedy, gdy osoba manipulująca ma gdzieś uczucia swoje i drugiej strony.
Dobrze, Ted, że nie leży Tobie ten termin, bo to serio kupy się nie trzyma.
Zamknęłabym ten temat już, ale zaczekam ;)

: 21 sty 2007, 13:08
autor: pani_minister
Mona pisze:Nie manipuluje się osobą, na której nam zależy

Oczywiście. W zależności od pokładów przyzwoitości nie manipuluje się w ogóle - lub manipuluje się w znikomym stopniu - także ludźmi z otoczenia.

Poza tym manipulacja często jest wynikiem słabości (podobnie jak namiętne doszukiwanie się manipulacji w otoczeniu). I nie wiem, jak inni tutaj widzą znaczenie tego słowa, ale dla mnie zakłada ono złą wolę, brak szacunku dla drugiej osoby, egocentryzm i dążenie po trupach do celu. Po trupach - bo w czasie takich akcji zabija się zarowno szczerość, jak i odwagę. No i trzeba wychodzić z początkowego założenia, że drugi czlowiek jest głupszy i można nim sterować. Warunkiem sine qua non jest fałsz i kłamstwo: robię i mówię rzeczy, których normalnie bym nie zrobiła i nie powiedziała, po to, aby osiagnąć jakiś tam cel.

Tyle, że moje osobiste konotacje słowa manipulacja nie muszą być obowiązujące, bo o ile taki wcześniej opisany sposób postępowania jest nie do przyjecia, o tyle widzę, że niektorzy zupełnie inaczej odbierają manipulację. Jeśli ktoś widzi niebezpieczeństwo za każdym razem, gdy np. w związku ma pójść na kompromis albo gdy zmienił zdanie, ale w sumie nie wie, dlaczego, a każde swoje ustępstwo przypisuje temu, ze został wymanewrowany, to jego znaczenie slowa manipulacja tak bardzo rozmija sie z moim, że raczej się nie dogadamy w tej kwestii. W tym momencie pod manipulację podchodzi niemal każda rozmowa, a nawet sami sobą zaczynamy manipulować (choćby redukując dysonans).

No i co z sytuacją, którą opisał Atanazy - kiedy tylko komuś wydaje się, że jest manipulowany? Dochodzimy do paradoksu, nigdy nie zgodzę się, że wystarczy, żeby komuś wydawało się, że druga strona manipuluje, aby stało się to faktem także dla mnie. Spotkawszy paranoika nie stanę się nagle jego prześladowcą, to nadal będą tylko jego rojenia. Przynajmniej z mojego punktu widzenia :]

[ Dodano: 2007-01-21, 12:11 ]
Atanazy pisze:Czysty egoizm, zaborczość, fochy

Egoizm nie musi być manipulacją, ktoś może być calkowicie szczery w swoim egocentyzmie. Zaborczość także nie zakłada z definicji kłamstwa, może być stuprocentowo autentyczna. Z fochami mogę sie zgodzić, mało które fochy są szczere.

: 21 sty 2007, 13:29
autor: Ted Bundy
Mona pisze:Nie manipuluje się osobą, na której nam zależy. O manipulacji można mówić wtedy, gdy osoba manipulująca ma gdzieś uczucia swoje i drugiej strony.


przecież ja o tym doskonale wiem i się zgadzam. Manipulacja jest zawsze negatywna. Wytłumacz to AMX-owi <diabel> <diabel>

: 21 sty 2007, 21:01
autor: Mona
TedBundy pisze:Manipulacja jest zawsze negatywna. Wytłumacz to AMX-owi <diabel> <diabel>

Wiesz, to zależy... Niewiadomo też, co AMX miał na myśli, bo manipulacja typu: "kochanie zrób, proszę, herbatkę, bo ty robisz najlepszą", jest do przyjęcia ;DD

: 21 sty 2007, 21:24
autor: Mysiorek
Manipulacja jest super - jest extra! :)
...gdy się wie, gdzie jest granica nieprzyzwoitości.

Zawsze można (w słowach) jechać na kraniec świata i czuć ten kraniec, żeby go nie przekroczyć. Czyli trzeba być mądrzejszym, żeby CZUĆ manipulowanego, żeby można rwać po strunach jego życia i uczuć, ale żeby ich nie zerwać.

A najfajniej, gdy robią to najbliższe sobie osoby <diabel>

: 21 sty 2007, 21:28
autor: AMX
Mona pisze:Wiesz, to zależy... Niewiadomo też, co AMX miał na myśli, bo manipulacja typu: "kochanie zrób, proszę, herbatkę, bo ty robisz najlepszą", jest do przyjęcia

Nio ale ja cały czas o tym Tedowi mówiłem. Takie coś,to jest zdrowa manipulacja występujaca w każdym normalnym związku.I to jest dopuszczalne,normalne.

: 21 sty 2007, 21:43
autor: Mysiorek
AMX pisze:to jest zdrowa manipulacja występujaca w każdym normalnym związku

Co to jest "zdrowa" i co jest "normalny" :|

Ja mój w/w post pisałem dla "bardzo zdrowe" i "nienormalnych" związków - żeby nie było ;P
To, wówczas, kształtuje <aniolek>

: 22 sty 2007, 05:59
autor: Future_Raver
Na początku należałoby zdefiniować granice manipulacji... a to nie takie proste :) Gdzie kończy się "dar przekonywania", gdzie zaczyna się manipulacja?

: 22 sty 2007, 12:23
autor: Snowblind
Gdy manipulujemy kogoś uczuciami, samemu nie żywiąc adekwatnych uczuć do drugiej osoby ?