Pozory mylą
: 21 sty 2007, 23:17
Witam!
Jestem nowy na forum i chciałbym dowiedzieć się co sądzicie o pewnej sytuacji.
Pokrótce o mnie: mam 21 lat, od prawie dwóch lat pracuję w dużym międzynarodowym koncernie. Żeby podjąć pracę nawet nie startowałem na studia. Początkowo na umowę zlecenie, ale wskutek kilku zbiegów okoliczności dostałem pełen etat. Jestem najmłodszy wśród całej kadry pracowników w moim departamencie. Ba, wszyscy inni są juz po studiach, magistrzy, dystyngowani z olbrzymia wiedzą. Dlatego ja jako najmłodszy praktycznie ginę wśród tej masy wykształconych - inni, którzy nie znają mnie tak dobrze zaczynają postrzegać mnie jako 25-26 latka (z twarzy też na oko wyglądam na tyle).
Kobiety...ehh...mój problem jest właściwie nimi spowodowany...
Przepraszam, że będę pisał teraz mało skromnie, ale podobno tak to wygląda oczami kolegów z pracy... Jestem przystojny, z masą rożnych zainteresowań, z poczuciem humoru
potrafię ciekawie mówić, mam bardzo dobrze płatną pracę. Rozumiem, że taki facet może sie podobać. Prawie codziennie czuję, że jestem podrywany -poprzez rozmowy na korytarzach, rozmowy przez telefon (kilka sekund służbowo - potem już tylko o sprawach codziennych). Po prostu czuję...
Ale ja mam 21 lat. One patrzą z perspektywy swojego doświadczenia- nigdy w departamencie nie spotkały osoby młodszej niż lat 25-26. Może i moje podejście do tematu różnicy wiekowej jest staroświeckie... Na codzień służbowo jestem dojrzałym facetem. Na codzień w życiu jestem normalnym 21-latkiem, chcę sobie iść pograć w piłkę - idę, chce się napić w towarzystwie - piję, chcę pograć w Quake - gram. Kobiety widzą we mnie to co chcą widzieć - dobrego kandydata na partnera życiowego (szczegolnie, że wtedy wchodzą w wiek kiedy juz przygody im nie w głowie). Pikanterii dodaje fakt, że nie mam swojej drugiej połówki...Pewnie podświadomie wysyłam sygnały, że jestem zainteresowany... A mówić o swoim wieku się boję, bo wiem jakie to będzie dla nich rozczarownie.
Jak to wygląda z Waszej perspektywy? Czy taki związek z kobieta starszą o kilka lat nie wygląda śmiesznie, ma szansę powodzenia? Kobiety wczujcie sie w role takiej adorującej, jaka byłaby Wasza reakcje na wiadomosc o wieku?
Jestem nowy na forum i chciałbym dowiedzieć się co sądzicie o pewnej sytuacji.
Pokrótce o mnie: mam 21 lat, od prawie dwóch lat pracuję w dużym międzynarodowym koncernie. Żeby podjąć pracę nawet nie startowałem na studia. Początkowo na umowę zlecenie, ale wskutek kilku zbiegów okoliczności dostałem pełen etat. Jestem najmłodszy wśród całej kadry pracowników w moim departamencie. Ba, wszyscy inni są juz po studiach, magistrzy, dystyngowani z olbrzymia wiedzą. Dlatego ja jako najmłodszy praktycznie ginę wśród tej masy wykształconych - inni, którzy nie znają mnie tak dobrze zaczynają postrzegać mnie jako 25-26 latka (z twarzy też na oko wyglądam na tyle).
Kobiety...ehh...mój problem jest właściwie nimi spowodowany...
Przepraszam, że będę pisał teraz mało skromnie, ale podobno tak to wygląda oczami kolegów z pracy... Jestem przystojny, z masą rożnych zainteresowań, z poczuciem humoru
potrafię ciekawie mówić, mam bardzo dobrze płatną pracę. Rozumiem, że taki facet może sie podobać. Prawie codziennie czuję, że jestem podrywany -poprzez rozmowy na korytarzach, rozmowy przez telefon (kilka sekund służbowo - potem już tylko o sprawach codziennych). Po prostu czuję...
Ale ja mam 21 lat. One patrzą z perspektywy swojego doświadczenia- nigdy w departamencie nie spotkały osoby młodszej niż lat 25-26. Może i moje podejście do tematu różnicy wiekowej jest staroświeckie... Na codzień służbowo jestem dojrzałym facetem. Na codzień w życiu jestem normalnym 21-latkiem, chcę sobie iść pograć w piłkę - idę, chce się napić w towarzystwie - piję, chcę pograć w Quake - gram. Kobiety widzą we mnie to co chcą widzieć - dobrego kandydata na partnera życiowego (szczegolnie, że wtedy wchodzą w wiek kiedy juz przygody im nie w głowie). Pikanterii dodaje fakt, że nie mam swojej drugiej połówki...Pewnie podświadomie wysyłam sygnały, że jestem zainteresowany... A mówić o swoim wieku się boję, bo wiem jakie to będzie dla nich rozczarownie.
Jak to wygląda z Waszej perspektywy? Czy taki związek z kobieta starszą o kilka lat nie wygląda śmiesznie, ma szansę powodzenia? Kobiety wczujcie sie w role takiej adorującej, jaka byłaby Wasza reakcje na wiadomosc o wieku?

A poflirtować z dojrzałą kobietą zawsze miło
. Przynajmniej nabierzesz ogłady w rozmowie z kobietami z klasą, a nie tylko z tymi od trampków i biegania za ciuchami z promocji
Tyle, że on woli CSa, a ja mmorpgi
... chyba źle to odbierasz. Sądzę, że to nie Ty jesteś łowcą, tylko, że one chcą Cię przelecieć i... łostawić!