agnieszka.com.pl • Najw. probl. w relacji z kobietami to probl. zaszufladkow.
Strona 1 z 1

Najw. probl. w relacji z kobietami to probl. zaszufladkow.

: 23 sty 2007, 00:19
autor: mac79
WITAM WSZYSTKICH !

Doszedłem do wniosku ,że w relacji z kobietami dość trudno uniknąć efektu zaszufladkowania -jako przyjaciel- chodzi mi o pierwszy etap poznawania siebie na wzajem-chłopaki często nie działaja na tyle zdecydowanie by mieć dziewczyne i maja przyjaciółkę...

1) Działasz zdecydowanie -boisz sie ,że stracisz interesującą Ciebie osobę... :*

2) Działasz niezdecydowanie- kilka spotkań i masz przyjaciółkę (:(:(:( <error>

------------------------------------------------------------------------------------
Wsumie to może doradzicie jak KONKRETNIE pokazać kobiecie ,że chcemy ją jako dziewczynę partnerke, że jesteśmy zdecydowani tylko na taką relację...
-------------------------------------------------------------------------------------
Jak to było w waszym przypadku ?
------------------------------------------------------------------------------------
To przyda się nieśmialym ,którzy uważają ,że nawet jak tylko dotkną kobiety to noukaut gwarantowany ...
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Z moich doświadczeń w początkowej fazie znajomości to -po zauważeniu ,że nowa relacja jest rozwojowa-dla obu stron !-takie jest wrażenie -warto pokazać kobiecie ,że nie chodzi o przyjażń ,ale o coś więcej... Często jest też tak ,że wiemy ,że to raczej nie to ,ale może -wtedy lepiej sie wycofać-bo potem będzie trudno odkręcić - i krzywda będzie-a to juz niedobrze...

Tylko jak ?


a) Rozmawiać partrząc dziewczynie głęboko w oczy-jeśli iskrzy to czemu nie pocałować zwłaszcza gdy temat rozmowy jest bliski tego ,że jest fanie ,ze ktoś jest wspaniały ,że zaraz...-to się czuje -że to teraz i on i ona to wiedzą !

b) Przytulić w odpowiedni sposób-pokazując swoje uczucie...

Na początek tyle wystarczy chyba ,że ktos chce poznać efekt "Tobm Raider-a"
<laser>

c.d.n -nastąpi ;)

POZDRAWIAM :):)

: 23 sty 2007, 00:25
autor: natasza
Lepiej by było gdybyś zrozumiał, że miłośc niezawsze ma dwa końce. Jedno może być zakochanym, a drugie już niekoniecznie.
Działać należy zwyczajnie, poprzez miłe gesty, ciepłą rozmowę, a przy tym wszystkim nastawić się na to, co powyżej i czekać aż trafi się 2 koniec.

: 23 sty 2007, 00:35
autor: mac79
Masz racje ,ale...-ja myśle tak jak i Ty

cyt.

Rozmawiać partrząc dziewczynie głęboko w oczy-jeśli iskrzy to czemu nie pocałować zwłaszcza gdy temat rozmowy jest bliski tego ,że jest fanie ,ze ktoś jest wspaniały ,że zaraz...-to się czuje -że to teraz i on i ona to wiedzą


POZDRAWIAM :)

: 23 sty 2007, 00:35
autor: ksiezycowka
mac79 pisze:elacji z kobietami dość trudno uniknąć efektu zaszufladkowania
Nie, to nie jest zbyt trudne.
mac79 pisze:Działasz zdecydowanie -boisz sie ,że stracisz interesującą Ciebie osobę...
Jezeli ktos jest po prostu zdecydowana osoba to taki problemow nie ma. Takich cenie.
mac79 pisze:ziałasz niezdecydowanie- kilka spotkań i masz przyjaciółkę (:(:(:(
Po kilku spotkaniach to ewetualnie znajoma co najwyzej...
mac79 pisze:o może doradzicie jak KONKRETNIE pokazać kobiecie ,że chcemy ją jako dziewczynę partnerke, że jesteśmy zdecydowani tylko na taką relację...
No wlasnie nalezy konkretnie pokazac ze sie jest facetem a nie tchorzem.
mac79 pisze:To przyda się nieśmialym ,którzy uważają ,że nawet jak tylko dotkną kobiety to noukaut gwarantowany ...
Takim to pewnei niewiele i tak pomoze...
mac79 pisze:Często jest też tak ,że wiemy ,że to raczej nie to ,ale może -wtedy lepiej sie wycofać
mac79 pisze:Tylko jak ?
Normalnie nie okazywac zainteresownia w takim sensie? :?

: 23 sty 2007, 00:44
autor: natasza
mac79 pisze:to się czuje -że to teraz i on i ona to wiedzą

To jeśli oboje wiedzą, i Ty to wiesz, że oboje wiedzą, to w czym problem?
Poddać się namiętności nie łaska? :-)

: 23 sty 2007, 00:50
autor: mac79
cyt.To jeśli oboje wiedzą, i Ty to wiesz, że oboje wiedzą, to w czym problem?
Poddać się namiętności nie łaska? :-)


--->Problem w tym ,że jak stchórzysz (nie pocałujesz) to nie dostaniesz nic !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jęsli nie prowadzisz-to ja nie mogę dalej tańczyć -bądz delikatny czyły ,ale i zdecydowany...


POZDRAWIAM :)

: 23 sty 2007, 09:28
autor: natasza
mac79 pisze:Problem w tym ,że jak stchórzysz (nie pocałujesz) to nie dostaniesz nic !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


To pocałujesz następnym razem. Aż tak się nie można przejmować, w którym momencie co i jak. Jak dwie osoby mają się ku sobie, to choćby to miało nastąpić ślamazarnie, to i tak się zbliżą. Jak masz ochotę coś zrobić, coś jej powiedzieć, to to zrób. Jeśli czujesz, że jesteście naprawdę blizko to daj jej buziaka. Może chodzi Ci o to, że dziewczyna nie odwzajemni buziaka i bedziesz zawiedziony? Nawat jeśli, patrz zdanie pierwsze. Uczuciu trzeba się poddać, a nie analizować je aż tak dogłębnie. :-)

: 23 sty 2007, 09:33
autor: Ted Bundy
mac79 pisze:Problem w tym ,że jak stchórzysz (nie pocałujesz) to nie dostaniesz nic


dokładnie. Masz rację bracie. Trzeba działać zdecydowanie i nie pie.rdolić się w spotkania dla spotkań, przeciągane w nieskończoność miłą konwersacją i niczym więcej. Strata czasu. Działać,działać <evilbat> I oczywiście trzymać rękę na pulsie, myśleć :]

: 23 sty 2007, 10:28
autor: Dzindzer
mac79 pisze:chłopaki często nie działaja na tyle zdecydowanie by mieć dziewczyne i maja przyjaciółkę...

i maja kolezanke kolezanka to nie to samo co przyjaciółka. chociaz na tym forum zaczynam juz w to powoli watpic
mac79 pisze:2) Działasz niezdecydowanie- kilka spotkań i masz przyjaciółkę (:(:(:( <error>

po kilku spotkaniasz to masz znajoma, kolezanke
nie chciała bym byc z kims kto tak prostych rzeczy nie rozróznia
mac79 pisze:Problem w tym ,że jak stchórzysz (nie pocałujesz) to nie dostaniesz nic !! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

to nastepnym razem pocłujesz, l;epiej o jedno spotkanie później niż o jedno za szybko

: 28 sty 2007, 23:18
autor: Atanazy
Dzindzer pisze:to nastepnym razem pocłujesz, l;epiej o jedno spotkanie później niż o jedno za szybko


No tutaj bym się spierał jednak. Lepiej narzucić szybsze tempo, pod warunkiem, że się jest pewnym swego działania, niż bawić się w ciuciubabkę. Bo to 'później' może oznaczać 'za późno'. Jeśli nastąpi proces szufladkowania przez kobietę, to ani rusz, więc w ramach logicznej roztropności należy po prostu działać. Ruch - skutek. Brak ruchu - brak skutku. Przynajmniej tak rzecze teoria.

: 28 sty 2007, 23:26
autor: Kotek_Szarobury
Ja tak ogólnie, mam taki sam problem, za długo się zastanawiam, a potem kolejna koleżanka i kolejna. Na pewno nie powinno się aż tak szybko do sprawy zabierać, ale zabrać się należy a nie odkładać.

: 28 sty 2007, 23:34
autor: Atanazy
Kotek_Szarobury pisze:Ja tak ogólnie, mam taki sam problem, za długo się zastanawiam, a potem kolejna koleżanka i kolejna. Na pewno nie powinno się aż tak szybko do sprawy zabierać, ale zabrać się należy a nie odkładać.


Szary, mam podobnie. Wniosek: Trza zmienić postępowanie i już <pejcz>. Ale nadal jestem przy zdaniu, że trzeba być pewnym swej decyzji, a nie tak hop siup i tyle. Jak nie wyjdzie, to se pójdę dalej. Nie można myśleć tylko o sobie. Ale z drugiej strony, by być pewnym, to i czasu musi trochę upłynąć - i tak w koło Macieju <zmieszany>. Optymalne rozwiązanie - zgodność czynów i emocji, ale to wysokie progi. Choć pewnie do zdobycia.

: 28 sty 2007, 23:38
autor: ksiezycowka
Atanazy pisze:rzeba być pewnym swej decyzji, a nie tak hop siup i tyle. Jak nie wyjdzie, to se pójdę dalej. Nie można myśleć tylko o sobie. Ale z drugiej strony, by być pewnym, to i czasu musi trochę upłynąć - i tak w koło Macieju
:?
Chlopaki lepiej byc za szybkim niz za wolnym - to raz a dwa.
Żeby cos zaczac nie trzeba byc niczego pewnym, pewnosc to przychodzi z czasem.
Mozna cos zaczac a jesli jednak sie okaze ze to nie to to zrezygnowac i pozostac na stopie kolezenskiej. ;)

: 28 sty 2007, 23:46
autor: Atanazy
moon pisze:Chlopaki lepiej byc za szybkim niz za wolnym - to raz


I tak, i nie.

Żeby cos zaczac nie trzeba byc niczego pewnym, pewnosc to przychodzi z czasem.


Zależy jaka pewność. Bo np. jak zaczynam kurs językowy, to jestem pewny tego, że chcę się uczyć języka. Jak zaczynam lepić bałwana, tzn. że chcę go ulepić, etc.

Mozna cos zaczac a jesli jednak sie okaze ze to nie to to zrezygnowac i pozostac na stopie kolezenskiej. ;)


To zależy kiedy nastąpi moment, w którym zdamy sobie sprawę, że to nie to. Czasem jest za późno i wtedy należy spadać.

: 28 sty 2007, 23:47
autor: Ted Bundy
moon pisze:Chlopaki lepiej byc za szybkim niz za wolnym


bez dwóch zdań :) Im bardziej przeciągasz,tym gorzej na tym wyjdziesz.

: 28 sty 2007, 23:48
autor: ksiezycowka
Atanazy pisze:I tak, i nie.
I to lezy Wasz problem :D
Atanazy pisze:Zależy jaka pewność. Bo np. jak zaczynam kurs językowy, to jestem pewny tego, że chcę się uczyć języka. Jak zaczynam lepić bałwana, tzn. że chcę go ulepić, etc.
Tak ale kobieta to nie kurs jezykowy ;)
Atanazy pisze:o zależy kiedy nastąpi moment, w którym zdamy sobie sprawę, że to nie to. Czasem jest za późno i wtedy należy spadać.
No to najwyzej sie spadnie. Zawsze mozna sie wycofac byle w dobrym stylu :)

: 28 sty 2007, 23:48
autor: Atanazy
TedBundy pisze:
moon pisze:Chlopaki lepiej byc za szybkim niz za wolnym


bez dwóch zdań :) Im bardziej przeciągasz,tym gorzej na tym wyjdziesz.


Jeśli przeginasz, to dostaniesz w pysk. Jeśli dziewczyna ma charakter, of kors.

: 28 sty 2007, 23:49
autor: ksiezycowka
Atanazy pisze:Jeśli przeginasz, to dostaniesz w pysk.
I najwyzej da. Świat sie zawali? :?

: 28 sty 2007, 23:52
autor: Ted Bundy
Jeśli przeginasz, to dostaniesz w pysk


nie w tym wieku <diabel> Oczywiście, o ile robisz to "przyspieszanie" z klasą. Wybij sobie z głowy, że dostaniesz w buzię. Też takie jazdy miewałem dawnymi czasy. Wybiła mi je z głowy rzeczywistość i dziesiątki rozmów z paroma ludźmi na ten temat. Zacytujmy z pamięci,będzie niedokładnie:
"w pysk?! Na łeb upadłeś? Widzisz, spotykając się z kimś któryś raz z rzędu, nie czyniąc nic, by ta znajomość przeszła na bardziej intymne tory, może dojść do prostego paradoksu. Kobieta sobie pomyśli - lewy jakiś,albo ze mną coś nie tak? nie pociągam go? Ze nawet nie spróbuje się zbliżyć,objąć,pocałować etc"

ot,co <diabel>

: 28 sty 2007, 23:53
autor: Atanazy
moon pisze:
Atanazy pisze:Jeśli przeginasz, to dostaniesz w pysk.
I najwyzej da. Świat sie zawali? :?


Ależ skąd?! Jak da w pysk, to znaczy, że tym bardziej warta zachodu <;)>.

: 29 sty 2007, 07:48
autor: ksiezycowka
No tym bardziej ze nie powinna dac hcyba ze jej reke w majtki na 2 randce bedziesz wciskal w celu zaciasniania relacji. Ale za takich kretynow to Was chlopaki nie mam :)

: 29 sty 2007, 08:36
autor: Yenna
Atanazy pisze:
Ależ skąd?! Jak da w pysk, to znaczy, że tym bardziej warta zachodu <;)>.


A niby czemu warta bardziej zachodu? To taki na was sposób po buzi <pejcz> ?? <aniolek>

: 29 sty 2007, 08:39
autor: Dzindzer
Atanazy pisze:No tutaj bym się spierał jednak. Lepiej narzucić szybsze tempo, pod warunkiem, że się jest pewnym swego działania, niż bawić się w ciuciubabkę

Ale ja nie pisze o jakims zwlekaniu nadmiernym przeciaganiu. Chodzi mi o to, że jak nie pocałuje jej wtedy kiedy wyczuje, ze ona chce, bo cos tam, to moze nastepnym razem. Lepsze to niz pchanie sie z jezykiem do dziewczyny która tego jeszcze nie chce
Atanazy pisze:Bo to 'później' może oznaczać 'za późno'.

Jesli sie daje do zrozumienia, że chciała by sie by ta osoba była kims innym niz znajoma to jedno, dwa spotkania bez pocałunków nie rozwalą tego. ale oczywiscie nie czajenie sie z tym cholera wie ile
Chlopaki lepiej byc za szybkim niz za wolnym - to raz a dwa.

zalezy jeszcze z czym zaszybkim. Czasami lepiej za szybko okazac zainteresowania, alle nie pchac sie z łapami do kogos. Przynajmniej nie do mnie.
moon pisze:Mozna cos zaczac a jesli jednak sie okaze ze to nie to to zrezygnowac i pozostac na stopie kolezenskiej. ;)

Jesli w tym kontekście pisałas, ze lepiej byc za szybkim to sie zgadzam.
Przeciez, to, ze sie kobiete adoruje nie oznacza, że chce sia z nia byc juz zawsze razem i trzeba zwiazek zakładac.
Tez czesto po kilku spotkaniach uznawałam, że ktos sie na mojego faceta nier nadaje, a na kolege tak
Atanazy pisze:Jeśli przeginasz, to dostaniesz w pysk.

przeciez wszystko robi sie z wyczuciem. a po kobiecie łatwo poznac, czy mozna sobie na wiecej pozwolic i ile to jest to wiecej. Jak sie nie ma wyczucia to faktycznie oberwac można