agnieszka.com.pl • Kobiety w swoim gronie :D
Strona 1 z 2

Kobiety w swoim gronie :D

: 04 lut 2007, 22:27
autor: Ted Bundy
yyyyy, co to miałem mówić :]
A więc tak, zgodnie z nazwą tematu, pewna myśl:

Kobiety w swoim gronie często mówią o swoich ideałach,(fizycznych), jak mają wyglądać, oceniają ich - a realia potem są inne? Podczas swoistego targowiska próżności, rzucania określeniami typu "ciacho", pewnego rodzaju lansu i brylowania (w towarzystwie); gdy podczas konfrontacji tych oczekiwań z realiami ich partnerzy często prezentują całkowitą odmienność od tego, co podczas tych rozmów jest poruszane :D?

Zatem:
czy zgadzacie się z tą tezą, czy bzdurna jest? :)
jeśli się zgadzacie, to PO CO te opowiastki? <diabel> Dla żartów? :) Lansu? Zabijania czasu?

: 04 lut 2007, 22:42
autor: sophie
TedBundy pisze:Kobiety w swoim gronie często mówią o swoich ideałach,(fizycznych), jak mają wyglądać, oceniają ich - a realia potem są inne?
Przypomniają mi się wczesne czasy liceum. Owszem, wtedy czasem tak się gadało. Ale potem to minęło. A realia najczęściej właśnie były inne :)

TedBundy pisze:PO CO te opowiastki? <diabel> Dla żartów? :) Lansu? Zabijania czasu?
Dla zabicia czasu, dla pofantazjowania itd. Ale jak mówiłam, to było w wieku 14-16 lat. Potem i tak życie weryfikowało te marzenia :)

: 04 lut 2007, 22:46
autor: Zaq
Jeżeli partner kobiety odbiega na minus od jej wymarzonego ideału, to tylko dobrze świadczy o kobiecie, skoro wiąże się z kimś nie ze względu na wygląd.

: 04 lut 2007, 22:50
autor: Miltonia
Nie przypominam sobie, zebym przez ostatnie 10 lat, co najmniej, poruszala takie tematy w rozmowach z przyjaciolkami. A wczesniej tez sie to odbywalo w innej konwencji. Nie wiem skad Ted masz takie wyobrazenie o konwersacji kobiet??? To juz chyba czesciej faceci o tym mogliby mowic, ale tez jacys tacy z podstawowki albo na takim poziomie rozwoju...

: 04 lut 2007, 22:54
autor: sophie
Miltonia pisze:wczesniej tez sie to odbywalo w innej konwencji
O tym zapomniałam napisać. Żadne "ciacha", ani brylowanie itp się nie pojawiały. Ot opisanie ideału, ew. w przypadku kumpeli zafascynowanych chwilowo jakimś aktorem lekkie wzdychanie do takiego typu faceta. Ale tak naprawdę nic więcej...

: 04 lut 2007, 22:54
autor: kot_schrodingera
Zaq pisze:Jeżeli partner kobiety odbiega na minus od jej wymarzonego ideału, to tylko dobrze świadczy o kobiecie, skoro wiąże się z kimś nie ze względu na wygląd.
Niby dlaczego ??
TedBundy pisze:Kobiety w swoim gronie często mówią o swoich ideałach,(fizycznych), jak mają wyglądać, oceniają ich - a realia potem są inne? Podczas swoistego targowiska próżności, rzucania określeniami typu "ciacho", pewnego rodzaju lansu i brylowania (w towarzystwie); gdy podczas konfrontacji tych oczekiwań z realiami ich partnerzy często prezentują całkowitą odmienność od tego, co podczas tych rozmów jest poruszane
a dlaczego faceci oceniają kobiety ?? w ocenie płci przeciwnej liczy się i wygląd <evilbat> dlaczego fantazje i realia często niespotykają się. pamiętajmy że nasza ocena czyjejś urody może odbiegać od gustów zainteresowanej. Poza tym uroda nie jest jedynym czynnikem...

: 04 lut 2007, 22:58
autor: Mona
Miltonia pisze:Nie wiem skad Ted masz takie wyobrazenie o konwersacji kobiet???

Po północy Tedzik zamienia się w kobietę, nie wiedziałaś? :> ;DD

TedBundy pisze:jeśli się zgadzacie, to PO CO te opowiastki? <diabel> Dla żartów? :) Lansu? Zabijania czasu?

Dla żartów, lansu, zabijania czasu, w czasie przerwy na faję, w gimnazjum tudzież liceum - to między dziewczynami pewnie, a jeśli chodzi o kobiety, to... nie wiem :|
TedBundy pisze:czy zgadzacie się z tą tezą, czy bzdurna jest? :)

Bzdurna :)

: 04 lut 2007, 23:17
autor: OneLove
Mona pisze:Po północy Tedzik zamienia się w kobietę, nie wiedziałaś?


Dobrze by mu to zrobiło <diabel>

Poza tym ja sie zawsze w meskim gornie obracałam i raczej z tego co widziałam to panowie o wyglądzie kobiet gadali. A jak opisywali kolegą swoją nową panne to zachowywali sie jak rybacy,którzy opowiadają,że złowlil metrowa rybe <hahaha> Oczywiście potem się okazywało,że rzeczywostośc odbiega "troche" od tych opowieści :P Ciekawe po co oni to robili? Dla lasnu? <hahaha>

: 04 lut 2007, 23:36
autor: Pegaz
Ta teoria równie dobrze pasuje do facetów.. ile to gadania jaką to jeden z drugim za censored stą laseczke wyrw(IE)ał.. a później oprowadza się z dziewczyną jak dratewka ze smokiem po wawelu..
I nic w tym złego.. ideały z tv to jedno a życie to drugie.. :)

: 04 lut 2007, 23:39
autor: pani_minister
TedBundy pisze:Kobiety w swoim gronie często mówią

Moje znajome kobiety jakoś nie bardzo. Na pewno nie często, choć zdarza się, że jedna z drugą po obejrzeniu jakiegoś filmu chociażby z Ironsem tudzież Gabrielem Byrnem zachwyci się jednoznacznie jednym lub drugim. Ale żeby to mianem "targowiska próżności" określać? :|

: 04 lut 2007, 23:52
autor: Stormy
a ja w takim wieku jestem ze o facetach w podobnym kontekcie sie nadal gada: od wygladu po cechy charakteru: ale to juz jest raczej typ czlowieka w ktorym sie zakochuje... wszystkie moje milosci, niespelnione i spelnione mialy pewne cechy wspolne... ale od wysnionego idealu z przedszkola odbiegaja i to daleko (ciezko znalezc na miescie robin hooda ;p) <hahaha>

: 04 lut 2007, 23:52
autor: Dzindzer
Jeżeli partner kobiety odbiega na minus od jej wymarzonego ideału, to tylko dobrze świadczy o kobiecie, skoro wiąże się z kimś nie ze względu na wygląd.

czyli jesli brzydszy niz by chciala to nie jest z powodu wygladu, jesli trafi sie tak samo przystojny to co od razu jest z nim dla wygladu ??

: 05 lut 2007, 00:16
autor: Mysiorek
Podsumowując: czas wyjść z tej piaskownicy i przenieść się do innej :D
Bo uczestniczki zabawy w tamtej jeszcze nie zmieniły pampersów.
Czas zmienić grono :)

: 05 lut 2007, 00:25
autor: Cold Princess
Pegaz pisze:Ta teoria równie dobrze pasuje do facetów.

szczerze powiedziawszy to z rzadka zdarza mi sie slyszec od moich dziewczynek haslo 'ciacho' etc. a jesli juz to chyba dla zartu. Dla mnie wlasciwie wyglad zewnetrzy odgrywa drugorzedna role (ale i tu sapewne granice)
Pegaz pisze:ideały z tv to jedno a życie to drugie.. :)

a ze zycie pragnie sie do TV dostosowac to potem mamy taka sytuacje, ze po miescie chodzi grono identycznie ubranych kolesi (panienek) sadzac, ze sa ciachami <zalamka>

: 05 lut 2007, 13:41
autor: Joasia
Naprawdę myślę i myślę i nie mogę sobie przypomnieć takiej rozmowy z koleżankami... Może dlatego że ja nigdy tak dużo z koleżankami nie przesiadywałam, prędzej z kolegami. I tutaj ich rozmowy pamiętam ale też nie jakieś szczegółowe - może dlatego że ja właśnie z nimi byłam.
TedBundy pisze:jeśli się zgadzacie, to PO CO te opowiastki? Dla żartów? Lansu? Zabijania czasu?
Ted już nie udawaj że nie wiesz i nigdy nie słyszałeś takich rozmów w męskim towarzystwie. Jeśli wiesz po co są w męskim to i tak samo jest w damskim.

: 05 lut 2007, 15:58
autor: lollirot
zdarza mi się wymienić uwagi dot. aparycji znanego sobie albo tylko widzianego gdzieś osobnika, uwielbiam patrzyć na ładnych ludzi, to czemu o tym nie rozmawiać? nie przypominam sobie natomiast fantazjowania na temat wyimagowanego idealnego fizycznie mężczyzny.

: 05 lut 2007, 16:05
autor: Dzindzer
lollirot pisze:zdarza mi się wymienić uwagi dot. aparycji znanego sobie albo tylko widzianego gdzieś osobnika, uwielbiam patrzyć na ładnych ludzi, to czemu o tym nie rozmawiać? nie przypominam sobie natomiast fantazjowania na temat wyimagowanego idealnego fizycznie mężczyzny.

w zasadzie lepiej bym tego nie napisała.
Tez lubie ładnych ludzi, ludzi czyli facetów równiez. Skoro moge mówic o pieknie kwaiatów to o pieknie ludzi również. Na szczescie mam dośc szerokie kryteria tego co mi sie podoba i w zwiazku z tym podoba mi sie wiele osób, nie koniecznie wygladajacych podobnie.
O wyimaginowanych ludziach nie marzyła, co najwyzej o takich dobrach materialnych.

: 05 lut 2007, 16:07
autor: sophie
O wyimagowanych też sobie nie przypominam. Bardziej "typ" faceta, jaki się podoba. No ale to dawne czasy były.
Choć rzecz jasna zdarza się czasem stwierdzić, że ktośtam świetnie wygląda albo ma niezły styl (jak kumpel z roku np :) )

: 05 lut 2007, 16:08
autor: Dzindzer
No jak zobacze u kogos np. cudne oczyska a jestem np. z matka to musze sie podzielic tym faktem niech i ona zobaczy ładne oczyska

: 05 lut 2007, 16:13
autor: pani_minister
A ja dochodzę do wniosku, że o facetach rozmawiam podobnie jak o kobietach. Jak ktoś piękny i / lub z klasą i zauważyć to gołym okiem się daje, to dlaczego pomijać milczeniem? O wyimaginowanych cud-facetach chyba nigdy nie rozmawiałam, a nawet jeśli, to musiało być to tak dawno, że moja sklerotyczna pamięć tak daleko nie sięga.

: 05 lut 2007, 16:20
autor: Dzindzer
pani_minister pisze:A ja dochodzę do wniosku, że o facetach rozmawiam podobnie jak o kobietach

jesli nie jestem na etapie łowów to patrze na facetów jak na ludzi. Czyli tak samo na facetów i na kobiety. Jesli jestem juz na etapie łowów i checi poznania faceta to patrze na mężczyzn tak troche z zabarwieniem erotycznym.
pani_minister pisze:to dlaczego pomijać milczeniem?

no ja własnie nie umiem, jezyk by mi chyba odpadł.

: 05 lut 2007, 17:24
autor: Ted Bundy
Ciekawe rzeczy piszecie :) Ja doskonale zdaje sobie sprawę,że faceci też takie rozmowy odbywają,ale temat nie dotyczy płci męskiej, zatem żaden argument :) Chodzi o przyczynę takiego stanu. A podczas babskich wieczorów, panieńskich etc takie zachowania są bardzo częste. I właśnie o przyczynę chodzi :)
Powtórzyło się parę razy "uwielbiam patrzeć na ładnych ludzi". Ale po co? :| Sztuka dla sztuki?

: 05 lut 2007, 17:37
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:Ja doskonale zdaje sobie sprawę,że faceci też takie rozmowy odbywają,ale temat nie dotyczy płci męskiej, zatem żaden argument

to, ze inny ktos cos robi nie jest nigdy argumentem.
TedBundy pisze:A podczas babskich wieczorów, panieńskich etc takie zachowania są bardzo częste.

bywałam nie raz i jakos tak nie byl to temat przewodni, czasem cos sie przewineło, ale zeby tak wzdychac to nie
A skad Ty Ted wiesz tyle o babskich wieczorkach ??
TedBundy pisze:Powtórzyło się parę razy "uwielbiam patrzeć na ładnych ludzi". Ale po co? :|

bo mi to przyjemnosc sprawia, tak samo jak patrzenie na ladne przedmioty.

: 05 lut 2007, 18:09
autor: pani_minister
TedBundy pisze:Ale po co?

Bo mi się poziom endorfiny wtedy w mózgu podnosi :D Ted, no jak to po co? A po co Ty na buty ze skóry węża patrzysz? Przecież tu nie o logikę chodzi :D

: 05 lut 2007, 18:10
autor: Ted Bundy
biedni faceci, tak uprzedmiotowieni, z rzeczami porównywani :D:D <diabel>

: 05 lut 2007, 18:21
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:biedni faceci, tak uprzedmiotowieni, z rzeczami porównywani :D :D <diabel>

do wyszukanej formy orzeszka pistacjowego im brakuje :P

Moze to jest kwestia pojmowania piekna i znaczenia tego piekna w zyciu konkretnego czlowieka ??

: 05 lut 2007, 18:31
autor: kot_schrodingera
TedBundy pisze:biedni faceci, tak uprzedmiotowieni, z rzeczami porównywani
ja jako przedmiot służący kobiecie do zaspokajania żądz ?? Do zimnego seksu?? YES YES YES <diabel> TedBundy, każdy ma gust i każdy lubi oceniać ludzi. nawet Mataka Teresa. Widzę że chcesz być świętszy od niej <zalamka> Czy ta kreacja własnego wizerunku nie idzie za daleko??

: 05 lut 2007, 18:39
autor: Mona
TedBundy pisze:Chodzi o przyczynę takiego stanu.

Jeśli już zaistnieje taki stan, to pewnie po to, aby wymienić swoje spostrzeżenia i uwagi - po prostu :)
TedBundy pisze:Powtórzyło się parę razy "uwielbiam patrzeć na ładnych ludzi". Ale po co? :| Sztuka dla sztuki?

Dokładnie - sztuka dla sztuki, np. - nie oglądałeś nigdy aktów, Tedzik?

: 05 lut 2007, 19:42
autor: lollirot
TedBundy pisze:biedni faceci, tak uprzedmiotowieni, z rzeczami porównywani :D :D <diabel>

nie tylko faceci. na ładne kobiety też lubię patrzyć. tak samo, jak na ładne dzieci, ładne przedmioty, ładne obrazki, ładne pomieszczenia, ładne ubrania i milion innych, bo...
pani_minister pisze:Bo mi się poziom endorfiny wtedy w mózgu podnosi :D


Blazej30 pisze:a jako przedmiot służący kobiecie do zaspokajania żądz ?? Do zimnego seksu?? YES YES YES <diabel>

błażej, czasem aż żal Cię czytać <chory>

: 05 lut 2007, 20:21
autor: jamaicanflower
A dlaczego o tym nie rozmawiać ?? O wszystkim fajnie jest pogadać :) Tak jak pisała Lolli i pani m. - zachwyty i oceny wyglądu nieznajomego faceta przypomina podziwianie obrazu. I żeby poprzeć to przykładem z życia - jako 16-latka uwielbiałam patrzeć w kościele na pewną kobietę, była piękna i odczuwałam zmysłową przyjemność, podziwiając jej urodę - nie nastoletnią, uroczą i trzpiotowatą, ale taką dojrzale piękną. Po prostu arcydzieło natury :)