Dziwi mnie , iż młodzi ludzie zwracaja sie tu z takimi zapytaniami ?
szczerze to mi tez sie tak dziwnie zrobiło. Skoro ktos ma takie problemy z mysleniem to niech zacznie juz dwa miesiace przed.
Andrew pisze:gdyby sie dowiedziala , skad padł pomysł ów zastosowany ?

a w szczególnosci to jak ten pomysł zdobył. wiesz odgapienie od kogos pomyslu i zmienienie go troche to nic, ale jak ktos tak sie prosi ludzi i ja bym sie dowiedziala, że ta wspaniała niespodzianka to wynik pracy twórczej innych ludzi a mój to nic nie wymysli to bym jakis taki niesmak czuła
Andrew pisze:Nie rozumiem tez ciaglego wysmiewania tegoż swieta ?
bo zaczyna sie zmieniac w masowe kupowanie tandety. Tyle, ze kazdy swietuje jak chce, wiec i ja swietuje po swojemu, a na moje po swojemu nie bede psioczyła
madzix:) pisze:to możesz przygotować mu romantyczna kolacje albo idźcie razem na romantyczną kolacje,lub do kina
a do tego jakis drobiazg. Ale stawiam raczej na kolacje w domu
jamaicanflower pisze:Moda rozszerzy swe kręgi i nastąpi boom na jawny i zdecydowany protest przeciw walentynkom. Obym się myliła, bo wolę świat czerwony niż czarny

a ja nie lubie demonstrowania anty bez powodu. Bo jest róznica miedzy tym, ze ktos nie obchodzi a tym, ze ktos szczerze gardzi i te pogarde uwidacznia i prezentuje. To tylko jedno swieto, po co sie tak emocjonowac tym, ze sie nie obchodzi go
OneLove pisze:poza tym w tym tłoku to raczej będzie mało romantycznie. Już bym wolała taką kolacyjke ale w domu.
zdecydowanie tez. Kiedys w chodzeniu na kolacje tak nie przeszkadzala mi pełna sala. Teraz nie czuła bym sie dobrze w takiej, jestem dziwna, ale jak mam iśc na dobra kolacje to wole tak chociaz troszke intymnosci
mar.tusia pisze:w sumie wiesz, spacerki tez moga byc romantyczne, nawet w taka niefajna pogode jak terazz,
wizja sniegu, sniegu z deszczem, deszczu, chlapy, sliskosci, wiatru, wirusów, kataru choroby, zimnosci, nie dla mnie, ja bym nie chciała
Dla mnie w walentynki musi byc milusio, cieplo ale nie nudno.
Czyli w te walentynki siedze w domu. zrobie kolacyjke, taka jak ja lubie, duzo róznych malutkich rzeczy o róznych smakach, jakies alkohole, muzyczka potem dostanie jakis prezent ( jeszcze nie wiem co bo nie zdecydowałam sie jeszcze a juz po selekcji zostały mi 4 opcje, ale dam rade i nie podpowiadac mi, bo mi radoche popsujecie. Potem czesc bardziej erotyczna jakis masazyk, zatańcze dla niego ( on uwielbia jak ja tańcze), potem jakoś tak bardzo erotycznie mu bielizne nowa pokarze, a potem cholera wie, przeciez az tak bardzo planowac nie bede.
Ja mam z okazji kazdych swiat taki odwrotny problem, bo zawsze mam mase pomysłów co kupic, wszystkiego co chce nie kupie. Ale to miły problem jest
Tym bardziej sie dziwie, ze ludzie chca gotowce, a i dziwi mnie to, ze któres swieto ma byc tak idealne by ktos na zawsze musial je zapamietac. Taka bezmyslna gonitwa za idealnościa. a jesli sie nie ma pomyslu to mnie dziwi jeszcze bardziej, bo widzi mi sie, ze chcesz, zeby on ciebie postrzegał jako ta która mu daje tak wiele, że w tym wszystkim wazniejsze jest jak ciebie odbierze niz to by jemu było tak wspaniale. bo jak mozna z kims byc, chciec dla niego wszystkiego co najlepsze a nie wiedziec co mu przyjemnosc sprawi
