agnieszka.com.pl • Czy wyobrażasz sobie siebie spełnioną/ego życiowo
Strona 1 z 5

Czy wyobrażasz sobie siebie spełnioną/ego życiowo

: 18 lut 2007, 13:59
autor: Sir Charles
No to jak jest z kim? :)

: 18 lut 2007, 14:04
autor: lollirot
jak najbardziej :]

: 18 lut 2007, 14:12
autor: Marissa
Oczywiście że można :)

: 18 lut 2007, 14:12
autor: Soul
Tzn. syn, dom i drzewo?

Wszystko zależy od człowieka. Osobiście nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę ;]

: 18 lut 2007, 14:13
autor: złotooka kotka
W zadnym wypadku. :]

: 18 lut 2007, 14:17
autor: Sir Charles
Ja sobie nie wyobrażam tego, żebym mógł sobie nie wyobrażać. :D

: 18 lut 2007, 14:19
autor: mrt
Zaczynam mieć na to wizję, która za dzień, dwa się skrystalizuje, włącznie ze szczegółowym planem działania. A potem tylko działać, działać, działać. Full roboty mam już za sobą, ale tak z połowa - przede mną.

: 18 lut 2007, 15:13
autor: Yasmine
Oczywiscie, ze sobie wyobrazam.

Sir Charles pisze:Ja sobie nie wyobrażam tego, żebym mógł sobie nie wyobrażać. :D

<browar>

: 18 lut 2007, 15:18
autor: Dzindzer
No pewnie, ze sobie wyobrazam, całkiem ładnie to sobie moge wyobrazic.

: 18 lut 2007, 15:41
autor: paula19
nie wyobrażam sobie

: 18 lut 2007, 15:52
autor: pani_minister
No niestety bezapelacyjnie sobie wyobrażam. Nie jakoś namiętnie i codziennie, nie poświęcam godzin na imaginowanie sobie tego, jakim to zajebistym, płynącym na falach samozadowolenia, singlem będę - ale świadomość tego we mnie i tak tkwi. Dopiero niedawno zresztą do mnie dotarło, że wbrew wszelkim znakom na niebie i ziemi, mogę być także spełniona w związku :D

: 18 lut 2007, 15:57
autor: Pegaz
Tak i dąże do tego.. <aniolek>

: 18 lut 2007, 16:05
autor: Zakochana:*
Alez oczywiście że tak-jak najbardziej i nie wyobrażam sobie że mogłoby być w ogóle inaczej...łatwiej w życiu jest optymistom niz pesymistom dlatego stram sie racjonalnie dożycia podchodzic-a duzo tez zawdzięczam mojemu życiowemu partnerowi <aniolek>
Soul pisze:Osobiście nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę ;]

Ja też i to mnie chyba najbardziej przeraża i tego sie boje...ale wiem że będzie dobrze bo mój skarb zawsze juz ze mną będzie <pejcz>

: 18 lut 2007, 16:11
autor: Sir Charles
Zakochana:* pisze:Alez oczywiście że tak-jak najbardziej i nie wyobrażam sobie że mogłoby być w ogóle inaczej.

Zakochana:* pisze:
Soul pisze:Osobiście nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę ;]

Ja też

To jak w końcu? <hmm>

: 18 lut 2007, 16:13
autor: mrt
Sir Charles pisze:To jak w końcu?
No jak to jak? Jak faceta zabraknie, to rozpacz po grób :D

: 18 lut 2007, 18:17
autor: nadia
Oczywiście że punkt dwa w ankiecie. Wyobrażać to ja sobie oczywiście wyobrażam moje życie w staropanieństwie albo w jakimś nawet "pożal się Boże" związku.

Ale PEłNIĘ samorealizacji każdy normalny (w najlepszym tego słowa znaczeniu) człowiek może osiągnąć tylko w szcześliwej interakcji dwupłciowej, dwubiegunowej itp. itd. <banan>

No chyba, że mówimy o impotentach albo innych księżach czy zakonnicach jakowyś. Tacy to mogą żyć w wyobraźni... zresztą kto wie z kim oni się pieprzą ? Może nawet z Duchem Świętym <aniolek>

: 18 lut 2007, 18:21
autor: Dzindzer
nadia pisze:człowiek może osiągnąć tylko w szcześliwej interakcji dwupłciowej

przepraszam, ja malo wyedukowana chyba jestem
ale co to jest instytucja dwupłciowa??
nadia pisze:No chyba, że mówimy o impotentach albo innych księżach czy zakonnicach jakowyś

a co impotent nie może byc w związku ??
nadia pisze:Tacy to mogą żyć w wyobraźni... zresztą kto wie z kim oni się pieprzą ? Może nawet z Duchem Świętym <aniolek>

no zwłaszcza ci impotenci
a wzmianka o Duchu Świetym niesmaczna.

: 18 lut 2007, 18:23
autor: Sir Charles
nadia pisze:Ale PEłNIĘ samorealizacji każdy normalny (w najlepszym tego słowa znaczeniu) człowiek może osiągnąć tylko w szcześliwej interakcji dwupłciowej, dwubiegunowej itp. itd.

No właśnie ja mam co do tego bardzo poważne wątpliwości, stąd zresztą ten temat :)

: 18 lut 2007, 18:24
autor: Zakochana:*
Sir Charles pisze:Zakochana:* napisał/a:
Alez oczywiście że tak-jak najbardziej i nie wyobrażam sobie że mogłoby być w ogóle inaczej.

Zakochana:* napisał/a:

Soul napisał/a:
Osobiście nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę ;]

Ja też

To jak w końcu?

Wyobrażam sobie siebie spełniona życiowo a nie wyobrażam sobie zycia w pojedynke <cisza>

: 18 lut 2007, 18:25
autor: Dzindzer
Zakochana:* pisze:Wyobrażam sobie siebie spełniona życiowo a nie wyobrażam sobie zycia w pojedynke <cisza>

Dziewczyno, ale temat jest o tym czy wyobrażasz sobie spełnione zycie w pojedynke
źle temat zrozumiałaś <glaszcze>

: 18 lut 2007, 18:25
autor: sophie
Sir Charles pisze:
nadia pisze:Ale PEłNIĘ samorealizacji każdy normalny (w najlepszym tego słowa znaczeniu) człowiek może osiągnąć tylko w szcześliwej interakcji dwupłciowej, dwubiegunowej itp. itd.

No właśnie ja mam co do tego bardzo poważne wątpliwości, stąd zresztą ten temat :)
Moim zdaniem dopóki samemu się nie jest w stanie osiągnąć szczęścia, to nie zbuduje się go we dwoje.

I też dlatego odnośnie tematu: wyobrażam sobie :)

: 18 lut 2007, 18:26
autor: nadia
Sir Charles pisze:nadia napisał/a:
Ale PEłNIĘ samorealizacji każdy normalny (w najlepszym tego słowa znaczeniu) człowiek może osiągnąć tylko w szcześliwej interakcji dwupłciowej, dwubiegunowej itp. itd.

No właśnie ja mam co do tego bardzo poważne wątpliwości, stąd zresztą ten temat :)


Ale dlaczego masz te wątpliwości ? PRzecież to chyba dosyć logiczne...

: 18 lut 2007, 18:31
autor: nadia
Dzindzer pisze:adia napisał/a:
człowiek może osiągnąć tylko w szcześliwej interakcji dwupłciowej

przepraszam, ja malo wyedukowana chyba jestem
ale co to jest instytucja dwupłciowa??


INTERAKCJA. Ślepa jesteś a nie wyedukowana :)

Dzindzer pisze:nadia napisał/a:
No chyba, że mówimy o impotentach albo innych księżach czy zakonnicach jakowyś

a co impotent nie może byc w związku ??


Impotent szeroko pojęty - także uczuciowy. Np. taki Newton ;)

: 18 lut 2007, 18:35
autor: Dzindzer
nadia pisze:Ślepa jesteś a nie wyedukowana :)

nie slepa, źle napisałam, ale i nie pisałam, ze jestem wyedukowana, wiec w gafach jest 1:1
wiec ponawiam pytanie ( tym reazem poprawiam)
czemu dwupłciowa interakcje
nadia pisze:Impotent szeroko pojęty - także uczuciowy. Np. taki Newton ;)

a czy ja o waskim pisałam

: 18 lut 2007, 18:43
autor: Sir Charles
Zakochana:* pisze:Ale dlaczego masz te wątpliwości ? PRzecież to chyba dosyć logiczne...

Chyba sobie kpisz ze mnie :) Co w tym niby logicznego?

: 18 lut 2007, 18:47
autor: pani_minister
A to jeszcze dorzucę swoje, rozpętując pewnie tym samym kolejną dyskusję:

dlaczego DWUpłciowej, a nie JEDNO? Interakcja ubożeje, czy co? <pijak>

: 18 lut 2007, 18:48
autor: Dzindzer
Sir Charles pisze:Co w tym niby logicznego?

to ze sa ludzie którzy sa jakby połowa siebie, w taki sposób, ze szczescie to tylko we dwoje umieja sobie wyobrazic. a jak ktos odejdzie, to tak jak by im połowe ich zabrac, koniec, klapa, trzeba szukac kogos kto wypełni to wybrakowanie po porrzedniku.

: 18 lut 2007, 18:53
autor: Soul
sophie pisze:Moim zdaniem dopóki samemu się nie jest w stanie osiągnąć szczęścia, to nie zbuduje się go we dwoje.

To ja chyba źle temat zrozumiałem :|

Do pewnego stopnia można samemu się spełnić, ale do pełnej samorealizacji potrzebna jest druga osoba. Samotne spędzenie starości...

Kiedy byłem sam też byłem szczęśliwy, ale teraz to coś innego (lepszego). Samodzielnie żyć się da jak najbardziej, ale czy o to chodzi?

: 18 lut 2007, 18:56
autor: nadia
pani_minister pisze:laczego DWUpłciowej, a nie JEDNO? Interakcja ubożeje, czy co? <pijak>


Przecież napisałam, że DWUPłCIOWEJ albo DWUBIEGUNOWEJ.

Nie no, plusik i minusik musi być, coby jakieś przyciągnie było i ruch w interesie <aniolek>

Sir Charles pisze:zakochana:* napisał/a:
Ale dlaczego masz te wątpliwości ? PRzecież to chyba dosyć logiczne...

Chyba sobie kpisz ze mnie :) Co w tym niby logicznego?


Pirmo, to ja napisałam a nie zakochana <evilbat>
Secundo, to chyba Ty kpisz ze mnie ? <aniolek>

: 18 lut 2007, 18:57
autor: Dzindzer
Soul pisze:Samotne spędzenie starości...

1) brak meza/zony, partnera/partnerki nie oznacza samotnosc
2) posiadanie wspanialej osoby obok siebie nie daje gwarancji bycia z kims na staroscv, nie musi to ochronic przed ta samotnoscia
ale to jakies dziwne podejście, byc z kims, bo szkoda na starosc samemu byc
Soul pisze:ale czy o to chodzi?

kazdemu moze chodzic o cos innego