agnieszka.com.pl • TOKSYCZNY ZWIAZEK
Strona 1 z 1

TOKSYCZNY ZWIAZEK

: 04 mar 2007, 12:35
autor: archiraf
Czy jest sens byc w zwiazku w ktorym jedna osoba upaja sie wzbudzaniem poczucia winy u drugiej?. Kontynuujac poprzedni moj post "jaka przyszlosc" chcialem przedstawic pewna sytuacje ktora bardzo mnie dotknela otoz jechalismy razem pociagiem i siedzielismy obok siebie kiedy na chwile wyszedlem i wrocilem ona zajela caly fotel(niby glupstwo) wiec usiadlem na przeciwko. W pewnym momencie kazala mi usiasc obok siebie i nie prosila tylko "kazala". Odmowilem i powiedzialem zeby sie zdecydowala. W pewnym momencie powiedziala mi zebym na nia nie patrzyl...zaczela mnie naprawde denerwowac wiec nie patrzylem. W koncu sie przesiadla. Nie wiedzialem o co jej chodzi wiec poszedlem sie zapytac czy ja to bawi bo mnie nie? po chwili zaczela sie smiac i powiedziala ze nie myslala ze sie tak latwo zdenerwuje. Ostatnio bardzo czesto jest zlosliwa. Zapytalem sie dlaczego to robi? A ona odpowiedziala:bo jestem zimna i okrutna. Kiedys jej tak powiedzialem kiedy zerwalismy ze soba. Powiedziala mi tez ze to prawie jak toksyczny zwiazek...i wytlumaczyla mi deficje:"toksyczny zwiazek to kiedy jedna osoba upaja sie wzbudzaniem poczucia winy u drugiej". Mozna sie domyslic jak to odebralem...zmeczyla mnie ta rozmowa wiec poszedlem do innego przedzialu i od tamtego czasu nie pisze do niej ani ona tez do mnie wiec zastanawiam sie czy jej tak naprawde zalezy na tym zwiazku... i nie licze na to ze mnie przeprosi:/

: 04 mar 2007, 14:06
autor: Marissa
archiraf pisze:jechalismy razem pociagiem i siedzielismy obok siebie kiedy na chwile wyszedlem i wrocilem ona zajela caly fotel(niby glupstwo) wiec usiadlem na przeciwko. W pewnym momencie kazala mi usiasc obok siebie i nie prosila tylko "kazala". Odmowilem i powiedzialem zeby sie zdecydowala. W pewnym momencie powiedziala mi zebym na nia nie patrzyl...zaczela mnie naprawde denerwowac wiec nie patrzylem. W koncu sie przesiadla. Nie wiedzialem o co jej chodzi wiec poszedlem sie zapytac czy ja to bawi bo mnie nie? po chwili zaczela sie smiac i powiedziala ze nie myslala ze sie tak latwo zdenerwuje.

Ale dziecinne zachowanie...
archiraf pisze:Ostatnio bardzo czesto jest zlosliwa. Zapytalem sie dlaczego to robi? A ona odpowiedziala:bo jestem zimna i okrutna. Kiedys jej tak powiedzialem kiedy zerwalismy ze soba.

Dla mnie ona mści się za te słowa Twoje przy zerwaniu.

Co do reszty... Daruj sobie z nią. Ona się Tobą bawi.

: 04 mar 2007, 17:12
autor: archiraf
tak naprawde sam nie wiem co mam o tym wszystkim myslec i wiem ze nie moge sie pierwszy odezwac bo zdaje sobie sprawe ze to bylaby oznaka slabosci...wiem tez ze cisza moze trwac w nieskonczonosc bo ona pewnie jak zwykle nie czuje sie niczemu winna a chodzi zawsze o wzbudzanie poczucia winy u mnie...juz nawet nie staram sie jej zrozumiec bo wiem ze to do niczego dobrego nie prowadzi...przyjmuje sprawy takimi jakie sa ale co kiedy ona strzela taki tekst? czy jest w ogole jakis sens?

: 04 mar 2007, 20:36
autor: joj_sport87
Niezla zabawe sobie znalazla. Nie daj robic z siebie takiej zabawki i pomysl, ze jezeli by jej zalezalo choc troche to: primo nie robilaby takiego czegos, a secundo to odezwalaby sie (i bynajmniej przeprosila).
Wiesz... duzo jest dziewczyn(ek), ktore sie mszcza i sam sie o tym przekonalem, ale nie daj sie im bo to glupie bździągwy ;)

: 05 mar 2007, 10:59
autor: LauRKa
Sadzac po jej zachowaniu wnioskuje, ze to jakas rozwydrzona malolata, bo madre i dojrzale dziewczynki tak sie nie zachowuja (chyba). Daj sobie z nia spokoj. Nie dzwon do niej, bo wtedy ona bedzie pewna, ze jestes na kazde jej "pstryk". Moze po jakims czasie zrozumie, ze skrzywdzila cie swoim zachowaniem i sama sie odezwie. Tylko ty musisz sobie zadac podstawowe pytanie: Czy ty aby na pewno chcesz z nia byc? Na tym swiecie jest za duzo fajnych i naprawde wartosciowych dziewczyn, zebys sie marnowal przy jakiejs glupiutkiej panience.
Pozdrawiam

: 05 mar 2007, 23:56
autor: OneLove
Dziecinne zachowanie! Jak chcesz być z dzieckiem to bądz z nią,jak chcesz mieć normalny związek to poszukaj "dorosłej" panny,która sie zachowuje normalnie.
Ile wy macie lat?

: 09 mar 2007, 13:56
autor: shaman
Jeśli ona jest najwyżej licealistką, to jeśli kochasz - możesz próbuwać się przemęczyć. Kiedyś dorośnie.

Jeśli to już studentka - cóż, jest wiele fajnych studentek... :)

: 09 mar 2007, 14:55
autor: szilkret
Sądzę że wasz problem w związku nie został rozwiązany i flustracja i obwinianie przyjeło głębszą formę. Teraz pierdoła urasta do rangi śmiertelnego problemu decydującego czy być czy nie. Jeśli chcecie być ze sobą musicie się spotykać, potrzebujecie szczerej rozmowy i wspólnej analizy waszego związku i waszych relacji partnerskich. Jeśli nie znajdziecie rozwiązania, obtuje za rozstaniem i szukaniem sobie nowego partnera.

: 09 mar 2007, 19:33
autor: agata
nie odywaj sie do niej w ogóle i zacznij szukac nowej NORMALNEJ kobiety :) ta sie zupełnie nie nadaje!!

: 09 mar 2007, 19:51
autor: OneLove
szilkret pisze:flustracja

FRUSTRACJA!!!

szilkret pisze:Teraz pierdoła urasta do rangi śmiertelnego problemu decydującego czy być czy nie.


Tak to jest czasem z pierdołami,jak się ma naście lat to każdy problem wydaje się wielki. A jak już ktoś chce sobie na siłe poszukać problemu to zawsze znajdzie! Poza tym dziewczyna wydaje sie być niepoważna skoro w ten sposób sie bawi facetem a facet sobie nie powinien na to pozwalać. Pomijam ,że to brak szczunku dla drugiej osoby.