Strona 1 z 1
Co o niej teraz myśleć?
: 05 mar 2007, 14:46
autor: zxcvb
Witam!
Chcialbym zebyscie wyrazili opinie na troche dziwny wg mnie temat. Otoz spotykalem sie z moja dziewczyna kolo 3 lat, w ostatnich miesiacach zaczelo sie troche psuc, nie czulem w sumie nic chyba juz do niej i postanowilem to zakonczyc. Przezyla to tak bolesnie , ze dalem sie namowic na sprobowanie jesczze raz no ale tez nic nie wyszlo i po kilku miesiacach przyjechala do mnie zeby mi powiedziec ze jednak nic z tego nie bedzie i z placzem mi mowila ze moze kiedys jeszcze sprobujemy itd itp. Po czym pojechala do mojego(i zarazem jej) kumpla z ktorym zaczela sie potykac juz kilka dni wczesniej bedac jeszcze ze mna ... NIe moge w to uwierzyc myslalem ze znam ta dziewczyne jak wlasna kieszen i ze nie zrobilaby takiej rzeczy ze od razu po rozstaniu poleci do innego a zwlaszcza ze do znajomego ktorego razem znamy...
Ehhh co o tym myslicie ?
: 05 mar 2007, 14:53
autor: Dzindzer
zxcvb pisze:Po czym pojechala do mojego(i zarazem jej) kumpla z ktorym zaczela sie potykac juz kilka dni wczesniej bedac jeszcze ze mna ...
a co to znaczy spotykac
jesli to kolezenskie wyjscia gdzies to chyba dobrze, ze nie siedzi w domu i nie ryczy po katach.
a nawet gdyby zechciała związac sie z tym kumplem to co w tym złego
: 05 mar 2007, 14:55
autor: Atanazy
A co myślisz, że będziesz nią ciepał na prawo i lewo jak ścierką, a ona wiernie będzie czekać, szlochać i modły wznosić do boga, byś raczył ofiarować jej "uczucie" na jakieś dwa, trzy miesiące? Bardzo dobrze zrobiła! Nie ma oparcia w tobie, to znalazła je w kimś innym. I co w tym dziwnego?? Bo nie rozumiem...

: 05 mar 2007, 15:02
autor: ksiezycowka
Atanazy pisze:I co w tym dziwnego??
Mysle, ze fakt, ze tak szybko go zdzwil.
zxcvb pisze:Ehhh co o tym myslicie ?
Że powinienes zajac sie teraz wlasnym a nie cudzym zyciem.
: 05 mar 2007, 15:52
autor: tygrysiaaa
Dzindzer ma racje,dobrze,ze nie placze po katach...a moze...czekaj czekaj..jestes zazdrosny? Przeciez to Ty stwierdziles,ze sie nie uklada...a jesli caly czas w to wierzyles,to mzoe Ty doprowadziles do konca. daj jej spokoj,i bardzo,dobrze,ze jest ktos kto ja pociesza.
: 05 mar 2007, 16:05
autor: Martinoo
Zostaw ja w spokoju stary masz cos nierówno pod kopuła... Jak nie chcesz z nia byc to daj zyć...

: 05 mar 2007, 16:11
autor: LauRKa
A co mozesz myslec? Pogratuluj im i tyle. Niech sie spotykaja, niech sie kochaja. Fakt, byles z nia 3 lata, kupa czasu, ale skoro od kilku miesiecy sie nie ukladalo, to mozna sie bylo spodziewac, ze sobie kogos znajdzie, predzej czy pozniej. Ile ja znam przypadkow, w ktorych dziewczyna, czy chlopak, przerzucili sie na kolege/kolezanke swojego/swojej ex i teraz sa bardzo szczesliwi! Niech sobie sa razem. A ty zajmij sie swoim zyciem i nie zamyslaj sie na ten temat. Bo i po co?
Pozdrawiam
: 05 mar 2007, 18:59
autor: zxcvb
nie chodzi o to ze jestem zazdrosny o nia tylko sie dziwilem ze mozna tak szybko znalezc druga osobe po tym jak kilka godzin plakala przy mnie i mowila ze tak nie moze byc ze musimy byc razem i sprobujemy jeszcze a tu nagle takie odmienienie ... widuje sie z nia czasem takze jestesmy na stopie przyjacielskiej, chcialem poznac po prostu wasza opinie na ten temat ale skoro mowicie ze to normalne to oki...tyle chcialem wiedziec
dzieki za odp
pozdrawiam
: 05 mar 2007, 19:04
autor: Atanazy
Łooo rany julek, przecie ona potrzebuje teraz kogoś, kto się nią zaopiekuje, a że trafiło na waszego znajomego - cóż, był pod ręką, więc czemu nie?! Proste. No, chyba że kroiło się między nimi coś od dłuższego czasu, a ty żyłeś w błogiej nieświadomości. Tak czy inaczej obstawiam, że jej zraniona duma nakazała jej w jakiś sposób odegrać się na tobie. Ani nie mówię, że to dobre, ani - że to złe. Normalne. I tyle.
: 05 mar 2007, 23:08
autor: Piotrek1983
Rzeczywiście nic dziwnego w tym by nie było gdyby sama nie mówiła "ze moze kiedyś jeszcze spróbujecie". Ale przez to mam troche mieszane uczucia... Tak czy owak... Uderz do jej przyjaciółki

: 05 mar 2007, 23:46
autor: OneLove
moon pisze:Atanazy napisał/a:
I co w tym dziwnego??
Mysle, ze fakt, ze tak szybko go zdzwil.
zxcvb napisał/a:
Ehhh co o tym myslicie ?
Że powinienes zajac sie teraz wlasnym a nie cudzym zyciem.
Skoro Ty wcześniej zerwałeś i dałeś sie namówić na powrót "bo płakała" (z litości) to pewnie nie było tak samo dobrze między wami wiec poszukała (albo sam sie znalazł) sobie innego. Fakt kolejność nie ta bo mogła najpierw z Tobą zakończyć sprawe a potem się z kimś wiązać ale skoro i tak Ci nie zależało to jaki masz problem. Ciesz się,że masz ją z głowy i dodatkowo nie siedzi w domu i nie ryczy za Tobą tylko sobie życie układa.
: 06 mar 2007, 08:41
autor: Olivia
A mnie to nie dziwi. Nie dziwi mnie, że Cię zostawiła i że próbuje coś tam z Waszym znajomym.
Nie dziwi mnie to, bo Ją zawiodłeś i mimo powrotu to w Niej wciąż siedziało. Cały ten ból i cierpienie i nie potrafiła już Ci ufać. Strach, że znów Ją znów tak potraktujesz był zbyt silny, by zaufać Ci na tyle, by z Tobą być.
I Jej święte prawo, że spotyka się z kimś innym. Może to z Nim będzie mieć to, czego Jej z Tobą zabrakło.
: 06 mar 2007, 08:42
autor: Dzindzer
Kurcze a ja nadal nie wiem na jakiej zasadz oni sie spotykaja, czy sa para, czy tylko tak sie spotkaja pogadac, do kina
: 06 mar 2007, 11:05
autor: zxcvb
sa para
: 06 mar 2007, 15:30
autor: Olivia
zxcvb pisze:sa para
To tym bardziej daj sobie spokój.
Jak to często pisze mrt "Ludzie to masochiści". Czy Ty też chcesz się sam zadręczać?
: 07 mar 2007, 00:23
autor: OneLove
Jak to często pisze mrt "Ludzie to masochiści". Czy Ty też chcesz się sam zadręczać?
Zwłaszcza,że sam z nią wcześniej zerwałeś i średnio chcałeś wracać wiec czemu jak odeszła do innego to nagle tak Cię to zabolało? Pies ogrodnika? A może urażona "męska duma"?