agnieszka.com.pl • Pocieszenie
Strona 1 z 1

Pocieszenie

: 17 mar 2007, 07:46
autor: Black007_pl
Witam.

Właśnie przeżywam rozstanie z kimś bardzo mi bliskim, co gorsze osoba ta pracuje ze mną tak więc jest mi jeszcze bardziej ciężko.

Generalnie wszyscy wiemy, że rozstania nie są miłe.
Stąd mój pomysł.

Otóż jestem całkiem miłym, sympatycznym facetem, który ma doła po rozstaniu.

Być może na forum są jakieś forumowiczki, które właśnie się rozstały z kimś bliskim i potrzebują pocieszenia - tzn. pójść do kina, pogadać, może na umówić się na randkę itp. itd.

Z przyjemnością poznam.

Myślę, że taki układ jest bardziej fair, niż jakbym miał poznać kogoś komu będzie zależeć na mnie a ta osoba będzie tylko plasterkiem. Tutaj obie strony chcą tylko pocieszenia.

Pozdrawiam.

: 17 mar 2007, 08:08
autor: KAROLA
ładny anons kolego ;)

myślę, że musisz być naprawdę pewny siebie;)

no i kto szuka pocieszenia na forach internetowych? <pijak>

: 17 mar 2007, 08:16
autor: Black007_pl
KAROLA pisze:no i kto szuka pocieszenia na forach internetowych? <pijak>


Człowiek, który pracuje od 8:00 do 16:00, a potem studiuje od 17:00 do 22:00.

Naprawdę mam mało czasu, żeby gdzieś wyjść, dlatego osoba, po której mnie tak boli jest moją koleżanką z pracy, bo gdzież indziej mógłbym ją poznać? :(
No chyba, że na forum internetowym :)

: 17 mar 2007, 11:44
autor: Imperator
Stary, ja mam 3 roboty a i to znajdę czas by wyjść na piwo, kawę, herbatę albo dwa piwa. <browar>

: 17 mar 2007, 12:05
autor: Anja
Majac na uwadze ostatnią moją sytuację...
Mi sie ten anons podoba. Sama sie pod nim podpisuję. Jednakże nie wiem ile to może pomóc. Pewnie będzie to tylko wspólne rozpamiętywanie przeszłości, wylewanie żali po tym jak ktoś nas w dupe kopnął.
Z drugiej strony pocieszacz to fajna "rzecz"

: 17 mar 2007, 12:57
autor: Black007_pl
Anja pisze:Majac na uwadze ostatnią moją sytuację...
Mi sie ten anons podoba. Sama sie pod nim podpisuję. Jednakże nie wiem ile to może pomóc. Pewnie będzie to tylko wspólne rozpamiętywanie przeszłości, wylewanie żali po tym jak ktoś nas w dupe kopnął.
Z drugiej strony pocieszacz to fajna "rzecz"


Można sie umówić, że nie rozpamiętujemy przeszłości...
Tym bardziej, ze to miałoby na celu zapomnienie o tamtej osobie...

: 17 mar 2007, 16:44
autor: Imperator
Anja pisze:Pewnie będzie to tylko wspólne rozpamiętywanie przeszłości, wylewanie żali po tym jak ktoś nas w dupe kopnął.

Może być też wylewanie żali, że trzeba było kopnąć kogoś w dupę... <chory>

Black007_pl pisze:Można sie umówić, że nie rozpamiętujemy przeszłości...
Tym bardziej, ze to miałoby na celu zapomnienie o tamtej osobie...

Tak się nie da. Można się umówić, że mało się będzie mówić o byłych ale ten temat i tak będzie powracał jak bumerang.

Najlepszy sposób to... zapełnienie sobie czasu. :|

: 17 mar 2007, 23:38
autor: Bash
Imperator pisze:Tak się nie da. Można się umówić, że mało się będzie mówić o byłych ale ten temat i tak będzie powracał jak bumerang.

Zawsze powraca. Tym bardziej tak krótko po rozstaniu.
Pocieszacz to może i fajna rzecz, ale lepsi są przyjaciele.