agnieszka.com.pl • Dlaczego u kobiet "nie" znaczy czasem "tak&qu
Strona 1 z 1

Dlaczego u kobiet "nie" znaczy czasem "tak&qu

: 28 mar 2007, 14:45
autor: mac79
Nietrudno zauważyc ,że kobietom z trudnością przychodzi używanie tak bezpośrednio słow jak "TAK" lub "NIE"

1) Gdy mówia tak z uśmiechem to jest tak.

2) Gdy mówią "być może" z uśmiechem to jest tak.

3) Gdy mówia "być może" bez uśmiechu to jest nie.

4) Gdy mówią "być może" zobaczymy to jest nie.

5) Gdy mowią "nie wiem" to jest nie.

Język kobiet jest aluzyjny-posrednio wyrażaja swoje potrzeby, mężczyżni są bezpośredni...

Zwracam się do wszystkich kobiet o wyjaśnienie mi dlaczego często wasze "tak" = się "nie" i odwrotnie...
Może jest to czasami wasz odruch obronny -np: poznałyście faceta-dość fajny ,ale jeszcze lepiej zachować dystans-kobieta jako fizycznie slabsza woli nie ryzykować w pobliżu nowo poznanego faceta słowa nie-nie pójdę z Tobą do kina boś...
a) nieciekawy
b) nie znam Ciebie i jak powiem dziś nie to nie wiem jak zareagujesz (przypadek skrajny ,ale zawsze)

POZDRAWIAM :)

: 28 mar 2007, 14:56
autor: Marika
Hahaa...jestem kobieta i stwierdzam ze swieta racja :D
Chociaz u mnie jak mowie tak to znaczy tak a z nie to juz bywa roznie <diabel> Głównie to zalezy od okolicznosci :)

: 28 mar 2007, 15:01
autor: Stormy
gorzej jak mysle nie, nie bardzo mam na to ochote, tudziez sie waham, a mowie takie "tak" od niechcenia... i jakos braku zapalu mezczyzni nie widza (nie tylko w sprawach seksu ;p)

: 28 mar 2007, 15:05
autor: Marissa
Jak facet jest chorobliwie namolny to dla świętego spokoju powie się "tak" w pewnych sprawach... Ot i cała filozofia.

: 28 mar 2007, 15:29
autor: ammeszka
Marissa pisze:Jak facet jest chorobliwie namolny to dla świętego spokoju powie się "tak"


dokładnie tak samo jest z facetami gdy kobieta jest namolna równie często mówicie "tak" żeby tylko mieć spokoj. Zresztą całe "tak" zależy od sytuacji nie mozna z góry wszystkiego odnieść do wszystkich. ;/

: 28 mar 2007, 16:17
autor: larena
ja czesto mowię takie niepewne tak zeby np. komus nie sprawic przykrości, bo czasem stanowcze "nie" jest jak wylanie komus zimnego kubła wody na głowę.
problem tylko w tym że faceci w ogóle nie biora pod uwagę tonu w jakim to mówi kobieta, nie zastanawiają się czy odpowiedz byla udzielona tylko dla swietego spokoju a to "tak" znaczylo "dobra człowieku już zgadzam sie i więcej mnie nie męcz", czy było szczere.
Ja np. na samym początku zwracam uwage na to w jaki sposób dana osoba mi odpowiada: ton głosu, mimika, a dopiero potem na wypowiadane słowa.

: 28 mar 2007, 17:16
autor: Wujo Macias
Ja osobiscie wole dostac tym "zimnym kublem wody". Nie lubie niejasnych sytuacji i ludzenia sie, ze "a moze...?". Dlatego drogie panie nalezy czasem sprobowac wyczuc komu mozna powiedziec "wypier....tzn.nie, nie mam ochoty" a komu "eee,no moze....zobaczymy"

: 29 mar 2007, 07:38
autor: Marissa
Wujo Macias pisze:Ja osobiscie wole dostac tym "zimnym kublem wody". Nie lubie niejasnych sytuacji i ludzenia sie, ze "a moze...?". Dlatego drogie panie nalezy czasem sprobowac wyczuc komu mozna powiedziec "wypier....tzn.nie, nie mam ochoty" a komu "eee,no moze....zobaczymy"

No ok, ale jak koleś jest dobitnie nachalny i żadne kulturalne słowa nie pomagają a nie chce się być dobitnie niemiłym to wtedy dla świętego spokoju powie się "tak", żeby odpocząć od nagabywania - chociaż to też jest niedobre.
A czasami z moim byłym lubiłam się podrażnić. Mówiłam "nie" z takim chytrym uśmieszkiem świadczącym dobitnie że jednak "tak" - ot dla zabawy, żeby się podrażnić.

: 29 mar 2007, 10:08
autor: Pegaz
larena pisze:problem tylko w tym że faceci w ogóle nie biora pod uwagę tonu w jakim to mówi kobieta, nie zastanawiają się czy odpowiedz byla udzielona tylko dla swietego spokoju a to "tak" znaczylo "dobra człowieku już zgadzam sie i więcej mnie nie męcz", czy było szczere.

To też bardzo charakterystyczne że kobiety lubią za to obarczyć wina faceta a nie siebie choć to one mówią tak myślą nie i odwrotnie. Racjonalność nakazuje odczytanie tak jako tak a nie jako nie.. Ale bardzo często kobiety mają problem z byciem racjonalną.
Pół biedy jeśli człowiek ma siłę na zastanawianie się.. gorzej jeśli tej siły nie ma ani ochoty na bawienie się w kobiece gierki.

: 29 mar 2007, 12:14
autor: Dzindzer
Kiedys u mnie w odpowiedni sposób moze znaczyło takie niewiem ale mnie przekonaj, lub tak w pszyszłosci. Teraz staram sie trzymac prawidlowych znaczen. Najwieksze problemy miałam z nie. I nie chodzi mi tylko o sytuacje jakies erotyczne. Generalnie mówienie nie zawsze kiedy mysle nie najwiecej wysilku mnie kosztowało. zreszta ja teraz tak biore za tak. Nawet jak widze, ze to cudze tak to jakies nie do konca tak, nie wazne ja rozliczam z tak.

: 29 mar 2007, 12:53
autor: R1
Jeden przykład mogę podać jako pewnik - jak Ci kobieta mówi, że nie wie co do Ciebie czuje, to znaczy że nie kocha. Czyli punkt 5 się zgadza. Co do reszty to może być różnie. Kobiety inaczej myślą niż faceci, ich zachowania są bardziej irracjonalne i generalnie takie zestawienie jak logika+kobieta można między bajki włożyć ;)

: 29 mar 2007, 12:59
autor: Dzindzer
R1 pisze:ich zachowania są bardziej irracjonalne

a moze to p[o prostu wielu facetów nie widzi w tym logiki ??

: 29 mar 2007, 13:36
autor: LauRKa
larena pisze:problem tylko w tym że faceci w ogóle nie biora pod uwagę tonu w jakim to mówi kobieta, nie zastanawiają się czy odpowiedz byla udzielona tylko dla swietego spokoju a to "tak" znaczylo "dobra człowieku już zgadzam sie i więcej mnie nie męcz", czy było szczere.
Ja np. na samym początku zwracam uwage na to w jaki sposób dana osoba mi odpowiada: ton głosu, mimika, a dopiero potem na wypowiadane słowa.

Czytałam gdzieś, że kobiety mają bardziej wyczulony słuch niż faceci. Dlatego własnie często jest także my mówimy im: "Nie mów do mnie tym tonem!" kiedy oni nawet nie zauważają, kiedy ton romowy sie zmienia. Oni po prostu tego nie słyszą.

Ja zawsze staram się być szczera, ale czasami nie chce kogoś skrzywdzić i jeżeli musze komuś powiedzieć "nie", to zawsze próbuję od razu wytłumaczyć dlaczego mówię "nie".

: 29 mar 2007, 15:06
autor: agata
cóz...czesto mówiłam "tak" albo "może" albo "zobaczymy" bo troche takgłupio mi była jak to tu ktos powiedział "wylac komus zimny kubeł wody na głowe" no ale sie oduczyłam :) i choc czasem jeszcze mi sie zdarzy ze powiem "zobacze" choc doskonale wiem ze mysle "nie" to jendak w sprawach iststnych jestem szczera mimo ze moze to komus sprawic przykrosc...a np moj facet jak ja mówie "zobaczymy,pomyslimy" to juz doskonale wie ze mi sie dany pomysł nie podoba ;)

: 29 mar 2007, 15:11
autor: paula16
możę wstyd kobietą mówic "tak" na pytania które są trudne do odpowiedzenia i dają to zrozumiec w inny sposób
ja osobiście uważam ze to jest prawda to ma sens <:)>

: 29 mar 2007, 15:35
autor: Sikorka
ja uzywam "zobaczymy" bo niechce powiedziec "nie" zeby kogos nie urazic. Ale chyba bede musiala byc bardziej szczera : P

: 29 mar 2007, 21:23
autor: Imperator
mac79 pisze:a moze to p[o prostu wielu facetów nie widzi w tym logiki

Możliwe. Ja patrząc na moją byłą wiem, że mnie kocha. Chociaż się zarzeka, że jest z kimś innym.
Aczkolwiek kiedyś mówiła "nie" ale po chwili jak parę guziczków jej nacisnąłem już mówiła tak i cieszyła się, że właśnie tak zrobiłem, a nie inaczej. Cóż. :]

: 29 mar 2007, 23:24
autor: Joasia
Też tak mam czasami, przyznaję się.
Chociaż łatwiej mi powiedzieć NIE niż TAK. Często mówię wtedy "może", "zobaczymy" i "nie wiem"... Czasami akceptuję coś czy zgadzam się na coś wcale tak nie myśląc. Dziwne to <aniolek>

: 30 mar 2007, 10:42
autor: Dzindzer
Imperator pisze:Aczkolwiek kiedyś mówiła "nie" ale po chwili jak parę guziczków jej nacisnąłem już mówiła tak i cieszyła się, że właśnie tak zrobiłem, a nie inaczej.

No pomysl troszku, to proste. Przynajmniej u mnie. Sa rózne nie. Czsami jest takie nie stanowacze, bo to totalny sprzeciw. a czasami takie lekkie, bo jest jakies za, ale wiecej przeciw, bo tak sie nie czuje, a niewiem ni moza uzyc a mimo wszystko na nie bardziej jest.
Do tego jest cos takiego jak zmiana zdania. Oraz przekonanie kogos. Wiec ona moze miała słabe nie a Ty zrobiles tak, że to co na tak stało sie istotniejsze, normalnie zapragneła tego.
Tak przynajmniej jest u mnie. Nie wiem czy u reszty ludzi.

: 30 mar 2007, 11:19
autor: LauRKa
O jeju. Ja chyba też tak mam, bo wczoraj mój chłop mi to powiedział. Wróciłam z pracy, zmęczona i głoda, w domu trzeba było posprzątać, zrobić pranie i jakiś obiad. Mój chłop mnie pyta: "To może byśmy gdzieś wyszli?" Powiedziałam mu" "Może". Na zasadzie, że jak wszystko zrobie to będziemy mogli gdzieś wyjść, a on mi na to: "A dobra, czyli nigdzie nie idziemy, bo ty jak mówisz >nie wiem<, to znaczy, ze ci sie nie chce." Troche mi się głupio zrobiło, ale on miał racje. Nie chciało mi się z domu wychodzić :/

: 30 mar 2007, 11:26
autor: Dzindzer
LauRKa pisze:Nie chciało mi się z domu wychodzić :/

no tak, to bylo jedyne na nie. Czylinie bylaś przeciwna wyjściu, tylko ci sie niechciało. Niechcenie to stan przejsciowy, przynajmniej taki czesto bywa. a skoro to sie moze zmienić to człowiek zwyczajnie nie wie czy pójdzie czy nie. Ja tak mam.