chcialem sie zapytac co sadzicie o fecetach którzy nadmiernie dbają o swoj wyglad?. Jestem normlanym 17latkiem i to chyba raczej oczywiste ze dbam o swoj wyglad - fajna fryzura, krem do twarzy, do rak, oczywiscie perfumy itp ale nic bez przesady. i tutaj nasuwa sie moje pytanie jak cieńka jest dla was granica pomiedzy dbaniem o siebie a metrosexualizmem? Znam kolesi w moim wieku którzy uwazaja juz sam krem do twarzy u chlopaka w kosmetyczce za metro, a z drugiej strony znam takich ktorzy wg mnie troche przesadzaja, poza kremem do twarzy i do rak laduje na nich jeszcze lakier do paznokci (bezbarwny), pomatki do ust i tym podobne gadzety. Jak dla mnie to juz lekka przesada w końcu chyba kobiety marza o fececie który jest męski i zadbany a nie umalowany jak dziewczyna i panikuje jak wyskoczy mu tylko jakiś mały pryszcz? Jak to jest z wami dziewczyny co sadzicie o takich facetach ? A moze znacie jakies przypadki nadniernego dbania o siebie
pzdr
iearts
ps nie wiedzialem za bardzo w jakim dziale umiescic ten watek jezeli moderatorzy uznaja za zly dział "miłość, uczucia, problemy" prosze o przeniesie do innego dzialu
"Droga do miłości bywa bardzo kręta, ponieważ wiedzie nas do nieba albo prowadzi prosto do piekła" - Paulo Coelho