pomóżcie !!!! związek czy to dalej ciągnać

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

gosiaczek25
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 17 maja 2007, 23:55
Skąd: jaworzno
Płeć:

pomóżcie !!!! związek czy to dalej ciągnać

Postautor: gosiaczek25 » 19 cze 2007, 00:18

postanowilam do was napisac bo mam nadzieje ze mi pomozecie bo juz sie sama pogubiląm.mam problem jestem z chłopakiem 6 lat jak szyscy mielismy swoje wzloty i upadki ale w czym jest problem chodzi o to ze teraz przezywam kryzys. chłopak ze mna zerwał juz nie pierwszy raz po każdym zrywaniu do siebie wracalismy. tylko chodzi o to ze chyba dla niego stało sie to rutyna. ostani raz zerwał ze mna w grudniu w sumie zaczeło od tego ze chciał wziac ze mna slub w 2007 r a w czerwcu 2006 sie spytał nigdy wczesniej tak o tym nie rozmawialismy powaznie to na pewno źle ja mu powiedziałam ze najlepiej bedzie jak pobierzemy sie w 2008 r nie byłam gotowa i od tego sie zaczeło bo on poczuł sie urazony w pewien sposób odczul to źle i to źle zrozumiał i w naszym zwiazku zaczeło sie psuc widzialam coraz mniejsze zaangazowanie z jego strony az w koncu zerwal w grudniu 2006 po czym po kilku dniach widzialam go z inna dziewczyna. to bylo dla mnie bardzo przykre i postanowilam o nim zapomniec miałam go dosyc ze mial taki tupet i doszło do mnie ze bedac ze mna juz w myslach układal sobie ta intryge . lecz potem jak go zobaczylam z inna mu nagke zaczelo zalezyc i chcial do mnie wrocic ze mnie kocha i chce byc ze mna ze mnie przeprasza i chce ze mna budowac przyszłosc po długich rozmowach wrociłam do niego w lutym z jedej stony mu wiezac a z drógiej miałam tez watpliwosci czy w ogóle sie uda po tym jaki mialam zal do niego. musialam sie przekanac ze mu naprawde zalezy mówił ze mi sie oswiadczy i ze bedziemy planowac przyszłosc ustalac date slubu. wiedziaam ze jest to dla nas wielka próba bo musialam mu wybaczyc to co zrobil czyli był z inna zgodziłam sie. przez jakis czas widzialam ze mu zalezy ze sie stara tylko z mojej strony były watpliwosci bo balam sie ze mnie znów zostawi po prostu nie czułąm poczucia bezpieczeństwa czekałam az mi sie oswaidczy i bjak mówilam ze juz trzeba sale zamawiac bo juz nie ma miejs to mówi ze poczekamy jeszcze ..... a ja sie ktos pytal jego to my kiedy sie hajtamy to dpowiadal to sie zobaczy po prostu juz sama nie wiem do tej pory mineły 4 miesiae nie ma ustalonej daty pierscionk tez nie widze a na dodatek znów zastanawia sie nad zerwaniem ze mna poniewaz bylam u mojej przyjaciołki na wieczorze panienskim a on nie chxial zebym szla a wieczor spedzióysmy na dyskotece było 10 dziewczyn. ja mam do niego zal ze obiecywał tak wiele. mi zalezy na poczuciu bezpieczenstawa a nie na ciagłym burzeniu ilez mozna znów sie zaangazawałąm a on znowu jakies wotpliwosci juz sie pogubilam on sam chyba nbie wie czego chce a ja nie chce bys sama chce byc szczesliwa

[ Dodano: 2007-06-19, 00:19 ]
<belt>
Stormy

Postautor: Stormy » 19 cze 2007, 00:47

ty chcesz sie po prostu ochajtac - o co wtedy? myslisz ze slub gwarantuje stabilnosc zwiazku? skad taki glupi pomysl u 25 letniej wnioskuje z nicku kobiety... zapytalas dlaczego sie tak zachowuje? ile on ma lat? 12? zwiazek nie polega na ciaglym rozstawaniu sie. a ty przesadzasz z tym czekaniem na pierscionek - ne chcialas wtedy jak cos o tym wspominal to moze wywnioskowal ze w waszej zagmatwanej sytuacji jeszcze nie pora. dziecinni jestescie
ps: uzywaj znakow przestankowym, ciezko sie to co napisalas czyta
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 cze 2007, 02:22

Jesli teraz nie masz poczucia bezpieczenstwa - slub pewnie Ci go tez nie da.
Naprawde chcesz wyjsc za takiego czlowieka? Czy po prostu szkoda Ci 6 lat zycia z nim ? Bo jesli tak to miej swiadomosc ze takiej sytuacji czeka Cie jeszcze z 60 dobre z takimi sytuacjami.
Awatar użytkownika
SaliMali
Weteran
Weteran
Posty: 958
Rejestracja: 22 maja 2006, 21:29
Skąd: z konia
Płeć:

Postautor: SaliMali » 19 cze 2007, 07:11

dziwne, ze bez niczego postanowilas mu wybaczyc i wrocic do niego. Ja chyba po czyms takim nie liczylabym na slub i nie miala ogromnych nadziei, ale tylko Ty wiesz jak sie uklada Wasz zwiazek i jaki w stosunku do Ciebie jest
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
gosiaczek25
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 17 maja 2007, 23:55
Skąd: jaworzno
Płeć:

Postautor: gosiaczek25 » 19 cze 2007, 11:13

może łudze sie nadzieja ze wszystko sie zmieni. ale obawiam sie ze to sa złudne marzenia. Teraz juz dwa tygodnie sie nie spotykalismy tylko sms i chyba czuje ze tego nic dobregon nie bedzie zgadzam sie w 100% w tym ze on zachowuje sie jak 12 latek i ja po czesci tez bo nie umiem sie z tym pogodzic a zwiazek sie nie buduje na ciagym zrywaniu gdzie tu logika. wydaje mi sie ze juz bardzo długo jestesmy ze soba i zatracilismy sie w tym wszystkim <mlotek> <belt>

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 477 gości