Miłość?
: 09 sie 2007, 23:00
Wierzę w miłość. Idealista ze mnie. Marzę o niej. Widzę ją w obrazach z przeszłości. Ale widzę bardzo niewyraźnie. W wyobraźni migają mi niedokończone obrazy. Przypominam sobie niebo.
I tylko to posiadam. To boli. Nie jestem w stanie nic poprawić. Nie widzę, nie słyszę, nie czuję. Dotyk. Zapach. Pewność. I tak mnie pożera tęsknota. Hamuje oddech. To samotność. Kocham.
Ona wyjechała. Ona wróci. Być może mnie uspokoi. Być może. Kocham cierpieć z miłości. To łzy są najpiękniejsze. Wiara sama w sobie. Boję się tej pustki. Boję się ludzi. Boję się kobiety, której pragnę. Boję się marzyć. Boję się, że przegram.
Człowiek jest samotny. Człowiek jest zły. Człowiek jest sam sobie człowiekiem. Człowiek jest dobry, bo się na to zgodził. Człowiek walczy z pragnieniami, które są od niego silniejsze. Człowiek. Różnej jakości są ludzkie umysły. Jedne są bardziej subtelne, drugie nieco prostsze. Są to jednak ludzkie umysły, którę pragną dobra i piękna. I tylko miłość jest dobra i piękna.
Miłość. Ja kocham, ale celem każdego z nas jest być kochanym. Być kochanym. Czuć to. Od 2 miesięcy zasada czasu i przestrzeni mi na to nie pozwala.
Jak myślicie: Czy miłość istnieje? Czy są jeszcze w tym brudnym świecie rycerze i damy? Szlachetność? Pragnienie piękna najwyższego? Czy ktoś w imię chwili, potrafi zaryzykować przyszłość? Czy ludzie są z natury źli? Czemu wciąż człowiek grzeszy? wciąż bluźni? wciąż kłamie?
Jest miłość pełna? Czy jednak najważniejszy jest sex i pieniądz?
I tylko to posiadam. To boli. Nie jestem w stanie nic poprawić. Nie widzę, nie słyszę, nie czuję. Dotyk. Zapach. Pewność. I tak mnie pożera tęsknota. Hamuje oddech. To samotność. Kocham.
Ona wyjechała. Ona wróci. Być może mnie uspokoi. Być może. Kocham cierpieć z miłości. To łzy są najpiękniejsze. Wiara sama w sobie. Boję się tej pustki. Boję się ludzi. Boję się kobiety, której pragnę. Boję się marzyć. Boję się, że przegram.
Człowiek jest samotny. Człowiek jest zły. Człowiek jest sam sobie człowiekiem. Człowiek jest dobry, bo się na to zgodził. Człowiek walczy z pragnieniami, które są od niego silniejsze. Człowiek. Różnej jakości są ludzkie umysły. Jedne są bardziej subtelne, drugie nieco prostsze. Są to jednak ludzkie umysły, którę pragną dobra i piękna. I tylko miłość jest dobra i piękna.
Miłość. Ja kocham, ale celem każdego z nas jest być kochanym. Być kochanym. Czuć to. Od 2 miesięcy zasada czasu i przestrzeni mi na to nie pozwala.
Jak myślicie: Czy miłość istnieje? Czy są jeszcze w tym brudnym świecie rycerze i damy? Szlachetność? Pragnienie piękna najwyższego? Czy ktoś w imię chwili, potrafi zaryzykować przyszłość? Czy ludzie są z natury źli? Czemu wciąż człowiek grzeszy? wciąż bluźni? wciąż kłamie?
Jest miłość pełna? Czy jednak najważniejszy jest sex i pieniądz?
