jak ją odzyskać
: 18 sie 2007, 00:09
kilka miesięcy temu poznałem wspaniałą dziewczynę przez gg (mieliśmy i mamy kilku wspólnych znajomych) ona w tym czasie była w innym kraju i tak po kilku miesiącach stałego kontaktu na gg i rozmów telefonicznych powiedziała że chyba się we mnie zakochała i specjalnie dla mnie zostawiła tam prace i wróciła do kraju. Spotkaliśmy się kilka razy i powiedziała mi że się zakochała i że chce być zemną...lecz po tych słowach zaczęłem ją zwodzić (co było błędem) i zaczęłem niemieć dla niej czasu bo wystraszyłem się tego wszystkiego bo niechciałem się wiązać z nikim bo poprzednia partnerka mnie zawioda na całej linii i chciałem odpocząć od związków.
Po miesiącu pobytu w kraju musiała wrócić aby pozałatwiać reszte spraw za granicą i już miała wrócić na stałe lecz potem zaczęły się same problemy bo nagle stwierdziła że musi zostać przez prawie 4 miesiące, starałem się prosić ją żeby wracała szybciej ale nic to niedało, została.
Jakiś miesiąc temu zauważyłem że jest jakaś inna kiedy rozmawialiśmy przez telefon ale ona stwierdziła że jest taka sama i wszystko jest ok..
Aż w końcu koleżanka powiedziała że ona jej wyznała że poznała kogoś także przez internet i też jest w innym kraju i coś miedzy nimi zaiskrzyło? on wyznał jej że chce z nią być a ona jej powiedziała że narazie niechce zapeszać ale też coś do niego zaczyna czuć...i do tego ciagle na gg daje opisy ktore dają jakby do zrozumienia że jednak kogoś poznała i coś czuje itp. to jak ja się jej pytałem co te opisy znaczą mówi że nic że sobie tak dla zabawy pisze?
sam już niewiem co robić, starałem się zrobić wszystko żeby naprawić tamto co było wcześniej ale widać że ona ma te wszystkie staranie gdzieś...a kiedy próbuje z nią pogadać o tym co było wcześniej zaraz mnie atakuje że to przezemnie itp?
ja już z tym wszystkim wysiadam, proszę może byście wiedziały jak to wszystko zmienić między nami?? bardzo bym prosił o rady....
pewnie zaraz posypią się słowa że mam to na co zasłużyłem ale że wiem zrobiłem wtedy źle ale teraz się okazuje że tak naprawde to co ja zrobiłem to mały pikuś przy tym co zrobiła ona, twierdziła że wróciła dla mnie do kraju? sciema tak naprawde wróciła tylko na urlop (dziwiło mnie to od samego początku czemu wyjechała po trzech tygodniach i potem powiedziała że zostaje na dłużej...), kolejan rzecz twierdziła że nikogo niepoznała tam - kolejne kłamstwo, kiedy pytałem się co znaczą jej opisy - twierdziła że nic takiego że robi sobie żarty z kolezanką (jasne, ta sama koleżanka powiedziała mi jaka jest prawda i okazuje się ze wtedy przyjezdzając do kraju, spotkala się z kolesiem ktorego poznala na necie i teraz podobno sie w nim zakochala...), i tu mógłbym wymieniać mase informacji o niej, twierdzi ze zawsze bedizemy przyjaciółmi choć wciąż kłamię i kiedy mówię że chcę żeby była szczera mówi że jest szczera ale robi swoje nadal...(i to niejest tak że to słyszałem tylko od jednej koleżanki bo także druga znajoma która ją zna mówiła mi to samo). ja chciałem zrobić wiele żeby naprawić swój błąd mówiłem jej że pojade do niej i pogadamy na spokojnie w cztery oczy, zbywała mnie że pracuje i niebędzie miała czasu chociaz czas aby siedzieć na gg miała...mimo że traktuje mnie jak traktuje ja się tak łatwo niepoddam i naprawde zrozumcie to że nietylko ja jestem winny tego wszystkiego bo ja jej od samego początku mówiłem ze na zwiazek niejestem gotowy bo wczesniej byłem w związku z dziewczyną która przespała się ze swoim byłym i bałem się wiązac i ona o tym wiedziała...
prosiłbym o jakieś rady bo mimo wszystko zależy mi na niej...
Po miesiącu pobytu w kraju musiała wrócić aby pozałatwiać reszte spraw za granicą i już miała wrócić na stałe lecz potem zaczęły się same problemy bo nagle stwierdziła że musi zostać przez prawie 4 miesiące, starałem się prosić ją żeby wracała szybciej ale nic to niedało, została.
Jakiś miesiąc temu zauważyłem że jest jakaś inna kiedy rozmawialiśmy przez telefon ale ona stwierdziła że jest taka sama i wszystko jest ok..
Aż w końcu koleżanka powiedziała że ona jej wyznała że poznała kogoś także przez internet i też jest w innym kraju i coś miedzy nimi zaiskrzyło? on wyznał jej że chce z nią być a ona jej powiedziała że narazie niechce zapeszać ale też coś do niego zaczyna czuć...i do tego ciagle na gg daje opisy ktore dają jakby do zrozumienia że jednak kogoś poznała i coś czuje itp. to jak ja się jej pytałem co te opisy znaczą mówi że nic że sobie tak dla zabawy pisze?
sam już niewiem co robić, starałem się zrobić wszystko żeby naprawić tamto co było wcześniej ale widać że ona ma te wszystkie staranie gdzieś...a kiedy próbuje z nią pogadać o tym co było wcześniej zaraz mnie atakuje że to przezemnie itp?
ja już z tym wszystkim wysiadam, proszę może byście wiedziały jak to wszystko zmienić między nami?? bardzo bym prosił o rady....
pewnie zaraz posypią się słowa że mam to na co zasłużyłem ale że wiem zrobiłem wtedy źle ale teraz się okazuje że tak naprawde to co ja zrobiłem to mały pikuś przy tym co zrobiła ona, twierdziła że wróciła dla mnie do kraju? sciema tak naprawde wróciła tylko na urlop (dziwiło mnie to od samego początku czemu wyjechała po trzech tygodniach i potem powiedziała że zostaje na dłużej...), kolejan rzecz twierdziła że nikogo niepoznała tam - kolejne kłamstwo, kiedy pytałem się co znaczą jej opisy - twierdziła że nic takiego że robi sobie żarty z kolezanką (jasne, ta sama koleżanka powiedziała mi jaka jest prawda i okazuje się ze wtedy przyjezdzając do kraju, spotkala się z kolesiem ktorego poznala na necie i teraz podobno sie w nim zakochala...), i tu mógłbym wymieniać mase informacji o niej, twierdzi ze zawsze bedizemy przyjaciółmi choć wciąż kłamię i kiedy mówię że chcę żeby była szczera mówi że jest szczera ale robi swoje nadal...(i to niejest tak że to słyszałem tylko od jednej koleżanki bo także druga znajoma która ją zna mówiła mi to samo). ja chciałem zrobić wiele żeby naprawić swój błąd mówiłem jej że pojade do niej i pogadamy na spokojnie w cztery oczy, zbywała mnie że pracuje i niebędzie miała czasu chociaz czas aby siedzieć na gg miała...mimo że traktuje mnie jak traktuje ja się tak łatwo niepoddam i naprawde zrozumcie to że nietylko ja jestem winny tego wszystkiego bo ja jej od samego początku mówiłem ze na zwiazek niejestem gotowy bo wczesniej byłem w związku z dziewczyną która przespała się ze swoim byłym i bałem się wiązac i ona o tym wiedziała...
prosiłbym o jakieś rady bo mimo wszystko zależy mi na niej...