Walka z wiatrakami ?
Moderator: modTeam
Walka z wiatrakami ?
Witak serdecznie
o swoimmm problemie pisałem już w innym Topicu, ale od tamtego czasu zaszlo sporo zmian i sie namotało po całości i już nie wiem co mam robić. W skrócie byłem z dziewczyną ok 2 lat, wyjechałem za granice, ona mi w tym czasie rogi dowaliła, od tamtego czasu zrywałem z nia już pare razy, zawsze wracała do mnie z płaczem żebym jej wybaczył - wybaczyłem. W ciagu tego czasu znowu co jakiś czas wychodzą jej przekręty, już kłamstwo od prawdy ciężko odróżnić, cały czas spotyka się z tym kolesiem, nie wiem czy na stopie koleżeńskiej czy innej, juz mnie to zaczyna denerwować, najgorsze ze znowu się w ten zwiazek zaangażowałem i chyba się boję jej stracic, jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .
Walczyć o to, ile razy można wybaczać, ten sam bład drugiej osobie , ile razy wy byście wybaczyli ?
o swoimmm problemie pisałem już w innym Topicu, ale od tamtego czasu zaszlo sporo zmian i sie namotało po całości i już nie wiem co mam robić. W skrócie byłem z dziewczyną ok 2 lat, wyjechałem za granice, ona mi w tym czasie rogi dowaliła, od tamtego czasu zrywałem z nia już pare razy, zawsze wracała do mnie z płaczem żebym jej wybaczył - wybaczyłem. W ciagu tego czasu znowu co jakiś czas wychodzą jej przekręty, już kłamstwo od prawdy ciężko odróżnić, cały czas spotyka się z tym kolesiem, nie wiem czy na stopie koleżeńskiej czy innej, juz mnie to zaczyna denerwować, najgorsze ze znowu się w ten zwiazek zaangażowałem i chyba się boję jej stracic, jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .
Walczyć o to, ile razy można wybaczać, ten sam bład drugiej osobie , ile razy wy byście wybaczyli ?
Latwo krytykowac, ale... no stary zlituj sie nad soba! Panna Cie zdardzila, wybaczyles... Znowu zaczyna szopki odstawiac, wybaczyles... Zaczyna spotykac sie z kolesiem z ktorym sie bzykala... WYBACZYLES. To ostatnie juz mnie na lopatki rozlozylo.
Powiem Ci co wedlug mnie powinienes zrobic. Zostawic ja w censored, jak tak lubi sie spotykac z tym gosciem, to bedzie miala teraz dla niego wiecej czasu, a Ty bedziesz mogl rozejzec sie za nowa sympatia, bogatszy o doswiadczenia z byla.
Powiem Ci co wedlug mnie powinienes zrobic. Zostawic ja w censored, jak tak lubi sie spotykac z tym gosciem, to bedzie miala teraz dla niego wiecej czasu, a Ty bedziesz mogl rozejzec sie za nowa sympatia, bogatszy o doswiadczenia z byla.
A gdy dorosne, chce zostac owocem jogobelli...
- joj_sport87
- Maniak

- Posty: 514
- Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
- Skąd: Zamość
- Płeć:
kml pisze:jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .
Tchórzem, jeśli już. I tak, jesteś nim
Słuchaj, ile razy można wybaczać to zależy od ludzi, ale... Jeśli widzisz że kobieta nie uczy się na błędach, a raz za razem je popełnia to ileż można?
joj_sport87 pisze:Meczysz sie tylko na swoje zyczenie.
Ludzie to tacy masohiści są czasem, jeśli wchodzą w gre uczucia.
Ja dałabym sobie z taką spokój. Raz zdradziła, wybaczyłeś. Ok, kolejnych zdrad już bym nie wybaczała, bo to świadczy tylko o tym, że ma Ciebie i Twoje uczucia głęboko w d.upie.
- joj_sport87
- Maniak

- Posty: 514
- Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
- Skąd: Zamość
- Płeć:
joj_sport87 pisze:zdrada to cos niewybaczalnego...
pozwól, że każdy będzie sam decydował o tym, co i komu wybacza, co?
kml pisze:jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .
sam sobie odpowiedziałeś. jesteś tchórzem. boisz się stracić? ale co? ani to miłość, ani zaufanie, ani poczucie bezpieczeństwa, ani... więc CO boisz się stracić?
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
- joj_sport87
- Maniak

- Posty: 514
- Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
- Skąd: Zamość
- Płeć:
Marissa pisze:A ja uważam że każdy ma prawo popełnić błąd. I można wybaczyć, jeśli tylko ta osoba która zdradziła, pojęła swój błąd.
Dodalabym tylko, że powinna go żałować. Bo zrozumieć a żałować to dwie różne sprawy.
kml pisze:Walczyć o to, ile razy można wybaczać, ten sam bład drugiej osobie , ile razy wy byście wybaczyli ?
Wszystko zalezy od rodzaju błędu. Uważam, ze zdradę można wybaczyć, ale tylko raz. Kolejnej już nie. A w tym momencie, to ona Tobą pomiata, traktuje Cię jak dodatkowe zabezpieczenie w razie gdyby nie wyszło z kimś innym. Olej ją, bo nie warto z kimś takim się wiązać, chyba że wyłącznie dla seksu.
"Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz.
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz"
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz"
anika pisze:Marissa napisał/a:
A ja uważam że każdy ma prawo popełnić błąd. I można wybaczyć, jeśli tylko ta osoba która zdradziła, pojęła swój błąd.
Dodalabym tylko, że powinna go żałować. Bo zrozumieć a żałować to dwie różne sprawy.
No nie napisałam że powinna żałować, bo to jest raczej oczywiste. Jeśli ktoś nie żałuje, to w takim razie nie ma czego wybaczać i się mówi "sayonara" zdradzającemu.
Dzindzer pisze:a czemu tyle razy zrywaliscie
czy za kazdym razem ona sobie w bok skakała
mozesz jej ufac
pierwszy raz zerwaliśmy kiedy dowiedziałem się że mnie zdradzała,po tym czasie chciała do mnie wrócić, bo czuję się zemną bezpiecznie i takie tam, drugi raz jak dowiedziałem się ze dalej coś z nim kąbinuje i dalej mnie okłamuje, powiedziała że utrzymuje z nim kontakty przyjacielskie
czy jej ufam? - nie choć ją kocham, głupie to ;/
Ardaniss pisze:kolesiem z ktorym sie bzykala...
z tego co wiem sexu nie było aczkolwiek nie mogę być na 100% pewny
lollirot pisze:boisz się stracić? ale co?
nie wiem , chyba się na tyle do niej przyzwyczaiłem że za wszelką cene chce z nia być
mimo to, jestem juz po kilku innych związkach gdzie laski zrobiły mnie w ch... i chyba nie dam rady szuać nowej dziewczyny z obawy ze znowu się nie uda
anika pisze:A w tym momencie, to ona Tobą pomiata, traktuje Cię jak dodatkowe zabezpieczenie w razie gdyby nie wyszło z kimś innym.
z tego co się orientuje to ten gość ma także inną laske na boku, a ona nie wie o tym, nie wie także że ja wiem że oni się spotykają czasem, mam ochotę tego kolesia spóścić za nogi z mostu <wsciekly>
kml pisze:mam ochotę tego kolesia spóścić za nogi z mostu
Siebie spuść z mostu. Nie szanujesz się człowieku.
Czy Jason Bourne byłby z taką kobietą? Nie. Bogart? Nowy Bond? Rocky Balboa? NIE!
Nieudacznik? Tchórz? Siusmajtek? Męska *&^%$? TAK - bo bałby się, że żadna inna go nie zechce.
Pytanie: kim chcesz być?
kml pisze:i chyba nie dam rady szuać nowej dziewczyny z obawy ze znowu się nie uda
to jest własnie powód dla którego z nia jestes. nie chces byc sama a w znalezienie innej, lepszej nie wierzysz.
Szczerze to ja bym wilała byc sama niz przechodzic w zwiazku to co Ty przechodzisz.
bokml pisze:mam ochotę tego kolesia spóścić za nogi z mostu <wsciekly>
bo bzyka twoja panne
głupio rozumujesz, to nie koles ma Ci byc wierny ale Twoja kobieta.
czy jej ufam? - nie choć ją kocham, głupie to ;/
wiec nigdy nawet jak bedzie wierna nie bedzie dosc wierna bys był spokojny. bo moze ona nie stała sioe wierna tylko lepuiej zdrady ukrywa. w młosci potrzebne jest zaufanie, bez niego nie widze sensu w zwiazku.
kml, wiem z doswiadczenia, ze nie ma co sie kisic w takim zwiazku. Co innego by bylo gdyby kobieta zdradzila, zrozumiala swoj blad i nigdy wiecej na cos takiego by sie nie zdecydowala. W Twoim zwiazku panuja jakies dziwne relacje miedzy Toba a nia. Mowiles jej, ze Tobie to nie odpowiada? Jak w ogole sie dowiedziales o tym, ze ona sie z kims spotyka (wazne dla mnie pytanie!!), jak zareagowales jak sie dowiedziales? Dziewcze Cie wyczulo i wie, ze moze robic co chce, majac zabezpieczenie w postaci Ciebie, a nawet jak cos zmajstruje to jest pewna, ze Ty jej wybaczysz. Dla mnie to chore 

"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
kml pisze:z tego co się orientuje to ten gość ma także inną laske na boku, a ona nie wie o tym, nie wie także że ja wiem że oni się spotykają czasem, mam ochotę tego kolesia spóścić za nogi z mostu
Skoro tamten ma inną, to raczej traktuje tą Twoją tylko i wyłacznie w kategorii koleżanki. Tyle, że z tego wszystkiego wynika że to ona się do niego klei i być może dlatego, ze jej się nie udaje jest z Tobą. Tak czy inaczej nie warto być z kims takim.
"Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz.
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz"
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz"
Re: Walka z wiatrakami ?
kml pisze:Witak serdecznie
o swoimmm problemie pisałem już w innym Topicu, ale od tamtego czasu zaszlo sporo zmian i sie namotało po całości i już nie wiem co mam robić. W skrócie byłem z dziewczyną ok 2 lat, wyjechałem za granice, ona mi w tym czasie rogi dowaliła, od tamtego czasu zrywałem z nia już pare razy, zawsze wracała do mnie z płaczem żebym jej wybaczył - wybaczyłem. W ciagu tego czasu znowu co jakiś czas wychodzą jej przekręty, już kłamstwo od prawdy ciężko odróżnić, cały czas spotyka się z tym kolesiem, nie wiem czy na stopie koleżeńskiej czy innej, juz mnie to zaczyna denerwować, najgorsze ze znowu się w ten zwiazek zaangażowałem i chyba się boję jej stracic, jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .
Walczyć o to, ile razy można wybaczać, ten sam bład drugiej osobie , ile razy wy byście wybaczyli ?
Ja bym to potraktował luzacko , po prostu brał tyle ile mi jest w stanie ona dac , zas sam robił to na co mam ochotę - i mysle , ze zostalem zrozumiany
No bo jesli basta nie potrafisz powiedziec - to co ci pozostaje
aaa, kml, nie rozumiem jeszcze jednego, napisales, ze
a znasz takie stare porzekadlo "jak suka nie da to pies nie wezmie"? Ty uwazasz, ze Twoja dziewczyna nie jest niczemu winna, tylko ukaralbys tamtego faceta? Nawet jak go spuscisz z tego mostu to ona znajdzie sobie nastepnego
uwierz mi 
kml pisze:mam ochotę tego kolesia spóścić za nogi z mostu
a znasz takie stare porzekadlo "jak suka nie da to pies nie wezmie"? Ty uwazasz, ze Twoja dziewczyna nie jest niczemu winna, tylko ukaralbys tamtego faceta? Nawet jak go spuscisz z tego mostu to ona znajdzie sobie nastepnego
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
SaliMali pisze:Mowiles jej, ze Tobie to nie odpowiada? Jak w ogole sie dowiedziales o tym, ze ona sie z kims spotyka (wazne dla mnie pytanie!!), jak zareagowales jak sie dowiedziales?
Dowiedziałem się od znajomych którzy ja kilka razy z nim widzieli, wiedziałem z kim o której i gdzie, czyli wszystko,pozatym pociągnołem temat dalej żeby być w 100% pewny, wyciągnołem bilingi, zapisy sms'ów, rozmowy z komunikatorów i maile, jak jej poźniej wyjechałem z tym to ją zamurowało że ja to wiem.
Jak zareagowałem - zrobiłem jej awanture i powiedziałem niech do niego censored jak jej ze mną źle, po kilku dniach przyszła z płaczem na kolanach prawie że ona nie może bezemnie żyć, wybaczyłem, było ok, kiedy znowu po jakimś czasie dowiedziałem się ze się spotykają, obecnie wiem że koleś w ogóle o mnie nie wiedział i jak się dowiedział to się wystraszył, bo zaczołem już go szukać, wcelu małego zmasakrowania go, prawde mówiac to chciałem go zmasakrować rzucić go jej pod nogi i powiedzieć żeby go sobie wzieła, prawie wyszło
"W IMIE ZASAD SK....SUNU""Jestem oazą spokoju. Kwiatem na tafli jeziora. Pier....nym ku.wa drzewem na brzegu strumienia"
kml pisze:Jak zareagowałem - zrobiłem jej awanture i powiedziałem niech do niego censored jak jej ze mną źle, po kilku dniach przyszła z płaczem na kolanach prawie że ona nie może bezemnie żyć, wybaczyłem, było ok, kiedy znowu po jakimś czasie dowiedziałem się ze się spotykają, obecnie wiem że koleś w ogóle o mnie nie wiedział i jak się dowiedział to się wystraszył, bo zaczołem już go szukać, wcelu małego zmasakrowania go, prawde mówiac to chciałem go zmasakrować rzucić go jej pod nogi i powiedzieć żeby go sobie wzieła, prawie wyszło"W IMIE ZASAD SK....SUNU"
To żałosne... A Ty kim jesteś w jej oczach? F R A J E R E M na każde zawołanie

kml pisze:obecnie wiem że koleś w ogóle o mnie nie wiedział i jak się dowiedział to się wystraszył, bo zaczołem już go szukać, wcelu małego zmasakrowania go, prawde mówiac to chciałem go zmasakrować rzucić go jej pod nogi i powiedzieć żeby go sobie wzieła, prawie wyszło"W IMIE ZASAD SK....SUNU"
jestes żałosny i to bardzo. nie umiesz panny przy sobie zatrzymac a w akcie desperacji i bezsilnosci chcesz bic innych.
A ona nie dosc, ze sie puszcza to jeszcze płacze, że chce do takiego kolesia jak Ty
Andrew pisze:Ja bym to potraktował luzacko , po prostu brał tyle ile mi jest w stanie ona dac , zas sam robił to na co mam ochotę - i mysle , ze zostalem zrozumiany
No bo jesli basta nie potrafisz powiedziec - to co ci pozostaje
nie sadze by miał na tyle jaja by isc na takie cos. On ani zakończyc tego nie umie, ani kozystac z tego co mu jeszcze zostało.
smutne to wszystko i takie żałosne
Marissa pisze:F R A J E R E M na każde zawołanie
dzieki
Andrew pisze:Ja bym to potraktował luzacko , po prostu brał tyle ile mi jest w stanie ona dac , zas sam robił to na co mam ochotę - i mysle , ze zostalem zrozumiany
No bo jesli basta nie potrafisz powiedziec - to co ci pozostaje
hmm... staram się trzymac ją troche na dystans, jeżeli chodzi o sex to jest, ja nie nażekam, ale coraz mniej mam na niego ochotę z nią
a nie mam jaj żeby ją zwyzywać i powiedzieć żeby censored, wtedy było inaczej, bo byłem wkurzony, staram się to jakoś jak człowiek zakończyć, tylko ciężko się mi do tego zebrać

kml pisze:Marissa napisał/a:
F R A J E R E M na każde zawołanie
dzieki
Ty mi nie dziękuj, tylko przejrzyj na oczy
Chcesz się bić z facetem który nawet nie wiedział o tym że bzyka zajętą pannę. Czy pomyślałeś o tym? Nie.
Po drugie - w ogóle nie uczysz się na własnych błędach i ta panna to bezczelnie wykorzystuje. To co że pójdzie do innego, skoro i tak Ty jej wybaczysz, bo przyjdzie zasmarkana do Ciebie z tekstem że żyć bez Ciebie nie może
NO POMYśL trochę o sobie, człowieku i własnej dumie.Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 487 gości




zdrada to cos niewybaczalnego...
