agnieszka.com.pl • Walka z wiatrakami ?
Strona 1 z 1

Walka z wiatrakami ?

: 12 wrz 2007, 10:46
autor: kml
Witak serdecznie

o swoimmm problemie pisałem już w innym Topicu, ale od tamtego czasu zaszlo sporo zmian i sie namotało po całości i już nie wiem co mam robić. W skrócie byłem z dziewczyną ok 2 lat, wyjechałem za granice, ona mi w tym czasie rogi dowaliła, od tamtego czasu zrywałem z nia już pare razy, zawsze wracała do mnie z płaczem żebym jej wybaczył - wybaczyłem. W ciagu tego czasu znowu co jakiś czas wychodzą jej przekręty, już kłamstwo od prawdy ciężko odróżnić, cały czas spotyka się z tym kolesiem, nie wiem czy na stopie koleżeńskiej czy innej, juz mnie to zaczyna denerwować, najgorsze ze znowu się w ten zwiazek zaangażowałem i chyba się boję jej stracic, jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .

Walczyć o to, ile razy można wybaczać, ten sam bład drugiej osobie , ile razy wy byście wybaczyli ?

: 12 wrz 2007, 11:03
autor: Dzindzer
a czemu tyle razy zrywaliscie ??
czy za kazdym razem ona sobie w bok skakała ??
mozesz jej ufac ??
czujesz sie soba w tym zwiazku, mozesz czuc sie bezpiecznie ??

: 12 wrz 2007, 11:12
autor: Ardaniss
Latwo krytykowac, ale... no stary zlituj sie nad soba! Panna Cie zdardzila, wybaczyles... Znowu zaczyna szopki odstawiac, wybaczyles... Zaczyna spotykac sie z kolesiem z ktorym sie bzykala... WYBACZYLES. To ostatnie juz mnie na lopatki rozlozylo.

Powiem Ci co wedlug mnie powinienes zrobic. Zostawic ja w censored, jak tak lubi sie spotykac z tym gosciem, to bedzie miala teraz dla niego wiecej czasu, a Ty bedziesz mogl rozejzec sie za nowa sympatia, bogatszy o doswiadczenia z byla.

: 12 wrz 2007, 11:26
autor: joj_sport87
zgadzam sie calkowicie z Ardanissem. Sluchaj, ilez mozna? Mnie tez kiedys panna po prawie 2 latach zdradzila, ale juz wtedy nie bylo litosci (w innych sytuacjach tez zrywalem, ale bez wiekszego rezultatu) ! Meczysz sie tylko na swoje zyczenie. Jak mozna robic z siebie takiego $%*^#* ?

: 12 wrz 2007, 11:49
autor: Marissa
kml pisze:jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .

Tchórzem, jeśli już. I tak, jesteś nim :)
Słuchaj, ile razy można wybaczać to zależy od ludzi, ale... Jeśli widzisz że kobieta nie uczy się na błędach, a raz za razem je popełnia to ileż można?
joj_sport87 pisze:Meczysz sie tylko na swoje zyczenie.

Ludzie to tacy masohiści są czasem, jeśli wchodzą w gre uczucia.

Ja dałabym sobie z taką spokój. Raz zdradziła, wybaczyłeś. Ok, kolejnych zdrad już bym nie wybaczała, bo to świadczy tylko o tym, że ma Ciebie i Twoje uczucia głęboko w d.upie.

: 12 wrz 2007, 12:01
autor: Joasia
Nie no kml, weź się w garść. Dajesz sobie dziewczynie wchodzić na głowę. Nie ma dla Ciebie szacunku. Powiedziałeś jej chociaż zdecydowanie że sobie nie życzysz żeby spotykała się z tym gościem?

: 12 wrz 2007, 12:03
autor: joj_sport87
Marissa pisze:Raz zdradziła, wybaczyłeś. Ok

nie Ok... :] zdrada to cos niewybaczalnego...

: 12 wrz 2007, 12:06
autor: Dzindzer
joj_sport87 pisze:nie Ok... :] zdrada to cos niewybaczalnego...

dla ciebie tak, ale nie kazdy jest Toba

: 12 wrz 2007, 12:06
autor: Marissa
joj_sport87 pisze:Marissa napisał/a:
Raz zdradziła, wybaczyłeś. Ok

nie Ok... :] zdrada to cos niewybaczalnego...

A ja uważam że każdy ma prawo popełnić błąd. I można wybaczyć, jeśli tylko ta osoba która zdradziła, pojęła swój błąd.

: 12 wrz 2007, 12:06
autor: lollirot
joj_sport87 pisze:zdrada to cos niewybaczalnego...

pozwól, że każdy będzie sam decydował o tym, co i komu wybacza, co?

kml pisze:jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .

sam sobie odpowiedziałeś. jesteś tchórzem. boisz się stracić? ale co? ani to miłość, ani zaufanie, ani poczucie bezpieczeństwa, ani... więc CO boisz się stracić?

: 12 wrz 2007, 12:08
autor: Dzindzer
lollirot pisze:więc CO boisz się stracić?

chyba złudzenia

: 12 wrz 2007, 12:13
autor: joj_sport87
bo ludzie zazwyczaj ucza sie dopiero na swoich bledach i cierpieniach niestety... jakbys to wszystko skonczyl i dal sobie troche czasu, to zobaczylbys dopiero jak to tak naprawde wygladalo z boku...

: 12 wrz 2007, 13:59
autor: shaman
kml pisze:Walczyć o to, ile razy można wybaczać, ten sam bład drugiej osobie , ile razy wy byście wybaczyli ?

Zadaj sobie pytanie, czy na to właśnie zasługujesz.

Przy okazji dowiesz się conieco o poczuciu własnej wartości.

: 12 wrz 2007, 14:35
autor: anika
Marissa pisze:A ja uważam że każdy ma prawo popełnić błąd. I można wybaczyć, jeśli tylko ta osoba która zdradziła, pojęła swój błąd.

Dodalabym tylko, że powinna go żałować. Bo zrozumieć a żałować to dwie różne sprawy.

kml pisze:Walczyć o to, ile razy można wybaczać, ten sam bład drugiej osobie , ile razy wy byście wybaczyli ?

Wszystko zalezy od rodzaju błędu. Uważam, ze zdradę można wybaczyć, ale tylko raz. Kolejnej już nie. A w tym momencie, to ona Tobą pomiata, traktuje Cię jak dodatkowe zabezpieczenie w razie gdyby nie wyszło z kimś innym. Olej ją, bo nie warto z kimś takim się wiązać, chyba że wyłącznie dla seksu.

: 12 wrz 2007, 15:40
autor: Marissa
anika pisze:Marissa napisał/a:
A ja uważam że każdy ma prawo popełnić błąd. I można wybaczyć, jeśli tylko ta osoba która zdradziła, pojęła swój błąd.

Dodalabym tylko, że powinna go żałować. Bo zrozumieć a żałować to dwie różne sprawy.

No nie napisałam że powinna żałować, bo to jest raczej oczywiste. Jeśli ktoś nie żałuje, to w takim razie nie ma czego wybaczać i się mówi "sayonara" zdradzającemu.

: 12 wrz 2007, 16:00
autor: kml
Dzindzer pisze:a czemu tyle razy zrywaliscie ??
czy za kazdym razem ona sobie w bok skakała ??
mozesz jej ufac ??


pierwszy raz zerwaliśmy kiedy dowiedziałem się że mnie zdradzała,po tym czasie chciała do mnie wrócić, bo czuję się zemną bezpiecznie i takie tam, drugi raz jak dowiedziałem się ze dalej coś z nim kąbinuje i dalej mnie okłamuje, powiedziała że utrzymuje z nim kontakty przyjacielskie
czy jej ufam? - nie choć ją kocham, głupie to ;/

Ardaniss pisze:kolesiem z ktorym sie bzykala...

z tego co wiem sexu nie było aczkolwiek nie mogę być na 100% pewny

lollirot pisze:boisz się stracić? ale co?

nie wiem , chyba się na tyle do niej przyzwyczaiłem że za wszelką cene chce z nia być
mimo to, jestem juz po kilku innych związkach gdzie laski zrobiły mnie w ch... i chyba nie dam rady szuać nowej dziewczyny z obawy ze znowu się nie uda

anika pisze:A w tym momencie, to ona Tobą pomiata, traktuje Cię jak dodatkowe zabezpieczenie w razie gdyby nie wyszło z kimś innym.


z tego co się orientuje to ten gość ma także inną laske na boku, a ona nie wie o tym, nie wie także że ja wiem że oni się spotykają czasem, mam ochotę tego kolesia spóścić za nogi z mostu <wsciekly>

: 12 wrz 2007, 16:14
autor: shaman
kml pisze:mam ochotę tego kolesia spóścić za nogi z mostu

Siebie spuść z mostu. Nie szanujesz się człowieku.

Czy Jason Bourne byłby z taką kobietą? Nie. Bogart? Nowy Bond? Rocky Balboa? NIE!

Nieudacznik? Tchórz? Siusmajtek? Męska *&^%$? TAK - bo bałby się, że żadna inna go nie zechce.

Pytanie: kim chcesz być?

: 12 wrz 2007, 16:48
autor: Dzindzer
kml pisze:i chyba nie dam rady szuać nowej dziewczyny z obawy ze znowu się nie uda

to jest własnie powód dla którego z nia jestes. nie chces byc sama a w znalezienie innej, lepszej nie wierzysz.
Szczerze to ja bym wilała byc sama niz przechodzic w zwiazku to co Ty przechodzisz.
kml pisze:mam ochotę tego kolesia spóścić za nogi z mostu <wsciekly>
bo ??
bo bzyka twoja panne ??
głupio rozumujesz, to nie koles ma Ci byc wierny ale Twoja kobieta.
czy jej ufam? - nie choć ją kocham, głupie to ;/

wiec nigdy nawet jak bedzie wierna nie bedzie dosc wierna bys był spokojny. bo moze ona nie stała sioe wierna tylko lepuiej zdrady ukrywa. w młosci potrzebne jest zaufanie, bez niego nie widze sensu w zwiazku.

: 12 wrz 2007, 16:50
autor: Joasia
kml pisze:nie wie także że ja wiem że oni się spotykają czasem
No co Ty wiesz i nic jej nie powiesz? Jaki to ma sens? <pijak>
kml pisze:jestem juz po kilku innych związkach gdzie laski zrobiły mnie w ch...
Skoro sobie na to pozwalasz to tak masz i nie masz się co dziwić.

: 12 wrz 2007, 18:07
autor: SaliMali
kml, wiem z doswiadczenia, ze nie ma co sie kisic w takim zwiazku. Co innego by bylo gdyby kobieta zdradzila, zrozumiala swoj blad i nigdy wiecej na cos takiego by sie nie zdecydowala. W Twoim zwiazku panuja jakies dziwne relacje miedzy Toba a nia. Mowiles jej, ze Tobie to nie odpowiada? Jak w ogole sie dowiedziales o tym, ze ona sie z kims spotyka (wazne dla mnie pytanie!!), jak zareagowales jak sie dowiedziales? Dziewcze Cie wyczulo i wie, ze moze robic co chce, majac zabezpieczenie w postaci Ciebie, a nawet jak cos zmajstruje to jest pewna, ze Ty jej wybaczysz. Dla mnie to chore <pijak>

: 12 wrz 2007, 19:11
autor: anika
kml pisze:z tego co się orientuje to ten gość ma także inną laske na boku, a ona nie wie o tym, nie wie także że ja wiem że oni się spotykają czasem, mam ochotę tego kolesia spóścić za nogi z mostu

Skoro tamten ma inną, to raczej traktuje tą Twoją tylko i wyłacznie w kategorii koleżanki. Tyle, że z tego wszystkiego wynika że to ona się do niego klei i być może dlatego, ze jej się nie udaje jest z Tobą. Tak czy inaczej nie warto być z kims takim.

Re: Walka z wiatrakami ?

: 12 wrz 2007, 19:13
autor: Andrew
kml pisze:Witak serdecznie

o swoimmm problemie pisałem już w innym Topicu, ale od tamtego czasu zaszlo sporo zmian i sie namotało po całości i już nie wiem co mam robić. W skrócie byłem z dziewczyną ok 2 lat, wyjechałem za granice, ona mi w tym czasie rogi dowaliła, od tamtego czasu zrywałem z nia już pare razy, zawsze wracała do mnie z płaczem żebym jej wybaczył - wybaczyłem. W ciagu tego czasu znowu co jakiś czas wychodzą jej przekręty, już kłamstwo od prawdy ciężko odróżnić, cały czas spotyka się z tym kolesiem, nie wiem czy na stopie koleżeńskiej czy innej, juz mnie to zaczyna denerwować, najgorsze ze znowu się w ten zwiazek zaangażowałem i chyba się boję jej stracic, jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .

Walczyć o to, ile razy można wybaczać, ten sam bład drugiej osobie , ile razy wy byście wybaczyli ?

Ja bym to potraktował luzacko , po prostu brał tyle ile mi jest w stanie ona dac , zas sam robił to na co mam ochotę - i mysle , ze zostalem zrozumiany
No bo jesli basta nie potrafisz powiedziec - to co ci pozostaje ??

: 12 wrz 2007, 19:15
autor: SaliMali
aaa, kml, nie rozumiem jeszcze jednego, napisales, ze
kml pisze:mam ochotę tego kolesia spóścić za nogi z mostu

a znasz takie stare porzekadlo "jak suka nie da to pies nie wezmie"? Ty uwazasz, ze Twoja dziewczyna nie jest niczemu winna, tylko ukaralbys tamtego faceta? Nawet jak go spuscisz z tego mostu to ona znajdzie sobie nastepnego :) uwierz mi :)

: 12 wrz 2007, 19:29
autor: kml
SaliMali pisze:Mowiles jej, ze Tobie to nie odpowiada? Jak w ogole sie dowiedziales o tym, ze ona sie z kims spotyka (wazne dla mnie pytanie!!), jak zareagowales jak sie dowiedziales?


Dowiedziałem się od znajomych którzy ja kilka razy z nim widzieli, wiedziałem z kim o której i gdzie, czyli wszystko,pozatym pociągnołem temat dalej żeby być w 100% pewny, wyciągnołem bilingi, zapisy sms'ów, rozmowy z komunikatorów i maile, jak jej poźniej wyjechałem z tym to ją zamurowało że ja to wiem.

Jak zareagowałem - zrobiłem jej awanture i powiedziałem niech do niego censored jak jej ze mną źle, po kilku dniach przyszła z płaczem na kolanach prawie że ona nie może bezemnie żyć, wybaczyłem, było ok, kiedy znowu po jakimś czasie dowiedziałem się ze się spotykają, obecnie wiem że koleś w ogóle o mnie nie wiedział i jak się dowiedział to się wystraszył, bo zaczołem już go szukać, wcelu małego zmasakrowania go, prawde mówiac to chciałem go zmasakrować rzucić go jej pod nogi i powiedzieć żeby go sobie wzieła, prawie wyszło <fuckoff> "W IMIE ZASAD SK....SUNU"

: 12 wrz 2007, 19:32
autor: Marissa
kml pisze:Jak zareagowałem - zrobiłem jej awanture i powiedziałem niech do niego censored jak jej ze mną źle, po kilku dniach przyszła z płaczem na kolanach prawie że ona nie może bezemnie żyć, wybaczyłem, było ok, kiedy znowu po jakimś czasie dowiedziałem się ze się spotykają, obecnie wiem że koleś w ogóle o mnie nie wiedział i jak się dowiedział to się wystraszył, bo zaczołem już go szukać, wcelu małego zmasakrowania go, prawde mówiac to chciałem go zmasakrować rzucić go jej pod nogi i powiedzieć żeby go sobie wzieła, prawie wyszło <fuckoff> "W IMIE ZASAD SK....SUNU"

To żałosne... A Ty kim jesteś w jej oczach? F R A J E R E M na każde zawołanie <fuckoff>

: 12 wrz 2007, 19:36
autor: Dzindzer
kml pisze:obecnie wiem że koleś w ogóle o mnie nie wiedział i jak się dowiedział to się wystraszył, bo zaczołem już go szukać, wcelu małego zmasakrowania go, prawde mówiac to chciałem go zmasakrować rzucić go jej pod nogi i powiedzieć żeby go sobie wzieła, prawie wyszło <fuckoff> "W IMIE ZASAD SK....SUNU"

jestes żałosny i to bardzo. nie umiesz panny przy sobie zatrzymac a w akcie desperacji i bezsilnosci chcesz bic innych.
A ona nie dosc, ze sie puszcza to jeszcze płacze, że chce do takiego kolesia jak Ty <pijak>

Andrew pisze:Ja bym to potraktował luzacko , po prostu brał tyle ile mi jest w stanie ona dac , zas sam robił to na co mam ochotę - i mysle , ze zostalem zrozumiany
No bo jesli basta nie potrafisz powiedziec - to co ci pozostaje ??

nie sadze by miał na tyle jaja by isc na takie cos. On ani zakończyc tego nie umie, ani kozystac z tego co mu jeszcze zostało.
smutne to wszystko i takie żałosne

: 12 wrz 2007, 19:36
autor: kml
Marissa pisze:F R A J E R E M na każde zawołanie


dzieki

Andrew pisze:Ja bym to potraktował luzacko , po prostu brał tyle ile mi jest w stanie ona dac , zas sam robił to na co mam ochotę - i mysle , ze zostalem zrozumiany
No bo jesli basta nie potrafisz powiedziec - to co ci pozostaje


hmm... staram się trzymac ją troche na dystans, jeżeli chodzi o sex to jest, ja nie nażekam, ale coraz mniej mam na niego ochotę z nią

a nie mam jaj żeby ją zwyzywać i powiedzieć żeby censored, wtedy było inaczej, bo byłem wkurzony, staram się to jakoś jak człowiek zakończyć, tylko ciężko się mi do tego zebrać :|

: 12 wrz 2007, 19:49
autor: Dzindzer
kml pisze:a nie mam jaj żeby ją zwyzywać i powiedzieć żeby censored

a co chciał bys ja tak zwymyslac, tak sie zniżyc i jak cham ostatni zachowac ??
kml pisze:tylko ciężko się mi do tego zebrać :|

poczytaj podobne tematy ( a było ich sporo) pomysl co bys tamtym ludziom poradził.

: 12 wrz 2007, 19:54
autor: Marissa
kml pisze:Marissa napisał/a:
F R A J E R E M na każde zawołanie

dzieki

Ty mi nie dziękuj, tylko przejrzyj na oczy <zalamka>
Chcesz się bić z facetem który nawet nie wiedział o tym że bzyka zajętą pannę. Czy pomyślałeś o tym? Nie.
Po drugie - w ogóle nie uczysz się na własnych błędach i ta panna to bezczelnie wykorzystuje. To co że pójdzie do innego, skoro i tak Ty jej wybaczysz, bo przyjdzie zasmarkana do Ciebie z tekstem że żyć bez Ciebie nie może <niewiem> NO POMYśL trochę o sobie, człowieku i własnej dumie.

: 12 wrz 2007, 19:57
autor: Andrew
Jej wolno skakac z kwiatka na kwiatek , nic ją bowiem nie wiaze , Tobie natomiast wcale tego tolerowac nie przystoi - kapito ? <aniolek>