Walka z wiatrakami ?
: 12 wrz 2007, 10:46
Witak serdecznie
o swoimmm problemie pisałem już w innym Topicu, ale od tamtego czasu zaszlo sporo zmian i sie namotało po całości i już nie wiem co mam robić. W skrócie byłem z dziewczyną ok 2 lat, wyjechałem za granice, ona mi w tym czasie rogi dowaliła, od tamtego czasu zrywałem z nia już pare razy, zawsze wracała do mnie z płaczem żebym jej wybaczył - wybaczyłem. W ciagu tego czasu znowu co jakiś czas wychodzą jej przekręty, już kłamstwo od prawdy ciężko odróżnić, cały czas spotyka się z tym kolesiem, nie wiem czy na stopie koleżeńskiej czy innej, juz mnie to zaczyna denerwować, najgorsze ze znowu się w ten zwiazek zaangażowałem i chyba się boję jej stracic, jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .
Walczyć o to, ile razy można wybaczać, ten sam bład drugiej osobie , ile razy wy byście wybaczyli ?
o swoimmm problemie pisałem już w innym Topicu, ale od tamtego czasu zaszlo sporo zmian i sie namotało po całości i już nie wiem co mam robić. W skrócie byłem z dziewczyną ok 2 lat, wyjechałem za granice, ona mi w tym czasie rogi dowaliła, od tamtego czasu zrywałem z nia już pare razy, zawsze wracała do mnie z płaczem żebym jej wybaczył - wybaczyłem. W ciagu tego czasu znowu co jakiś czas wychodzą jej przekręty, już kłamstwo od prawdy ciężko odróżnić, cały czas spotyka się z tym kolesiem, nie wiem czy na stopie koleżeńskiej czy innej, juz mnie to zaczyna denerwować, najgorsze ze znowu się w ten zwiazek zaangażowałem i chyba się boję jej stracic, jestem chyba tchóżem żeby się wkońcu zebrać i powiedzieć THE END już na stałe .
Walczyć o to, ile razy można wybaczać, ten sam bład drugiej osobie , ile razy wy byście wybaczyli ?
zdrada to cos niewybaczalnego...
"W IMIE ZASAD SK....SUNU"
NO POMYśL trochę o sobie, człowieku i własnej dumie.