Strona 1 z 2
Urwanie kontaktu
: 07 paź 2007, 20:25
autor: Xavi
Czesc,
Czy mieliscie taka sytuacje, ktos chce sie z wami spotkac widzac was wczesniej, ale jedyny kotnakt jaki macie do tej osoby to internetowy, spotykacie sie, wszystko jest fajnie i ok, rozchodzicie do domow, a potem jedna ze stron zrywa zupelnie niespodziewanie kontakt? Ogolnie jakie moga byc tego przyczyny?
: 07 paź 2007, 20:30
autor: tarantula
Rozumiem ,ze ta dziewczyna zerwala kontakt z toba
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ogolnie przyczyna jest przewaznie taka...nie podeszles jej, nie zainteresowales, nudzila sie na tym spotkaniu z toba, nie spodobales fizycznie itd.
: 07 paź 2007, 20:31
autor: Mijka
Xavi pisze:ktos chce sie z wami spotkac widzac was wczesniej
na zdjeciach?
Xavi pisze:Ogolnie jakie moga byc tego przyczyny?
moze byc mnostwo przyczyn.
kontakt internetowy to nie to samo co realna rozmowa.
: 07 paź 2007, 20:34
autor: neo7
Ogolnie jakie moga byc tego przyczyny?
Może wpadła pod tramwaj?
A tak na serio to może warto zwyczajnie się zapytać tej osoby o co chodzi - próbowałeś jakoś nawiązać kontakt? Nawet jeżeli w najgorszym wypadku to spotkanie było z jej punktu widzenia zupełnie nieudane i nic z tego nie będzie to mimo wszystko warto się rozstać z klasą.
Próbowałeś jakoś nawiązać kontakt?
: 07 paź 2007, 20:34
autor: tarantula
Mia pisze:na zdjeciach?
Dobre pytanie Mia

Bo jesli wczesniej TA osoba widziala TA druga na focie to...sa foty i foty
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 07 paź 2007, 20:34
autor: Jawka
no nad czym się tu zastanawiać...
możliwości są tylko trzy- z czego jedna jest mało prawdopodobna.
1) okazaleś się nudziarzem, nie złapaliście odpwiedniego kontaktu, coś nie zaiskrzyło...
2) na zdjęciu wyglądałes jak Banderas w rezczywistości daleko Ci nawet do Pazury...
3) miała wypadek, operację... lezy teraz gdzieś pzykłuta do łóżka i mysli o Tobie...
ale jak już pisałam, ta ewentualności jest raczej małoprowdopodobna

: 07 paź 2007, 20:37
autor: Nepalczyk
Olejcie te internetowe znajomości, udane budowanie trwałej relacji z osobą poznaną przez net oscyluję wokół błędu statystycznego.
Jak szukasz partnera przez net, tzn że tak naprawdę chcesz być sam.
: 07 paź 2007, 20:39
autor: SaliMali
nawet jezeli dziewczynie sie cos na spotkaniu nie podobalo, niesamowicie sie nudzila i nie widzi sensu spotykac sie wiecej powinna o tym jakos delikatnie chociaz powiedziec, albo zasugerowac.
Autorze, wazne pytanie zadal Neo, otoz probowales sie kontaktowac a ona nie odpowiada na te proby??
[ Dodano: 2007-10-07, 20:42 ]Nepalczyk pisze:Olejcie te internetowe znajomości, udane budowanie trwałej relacji z osobą poznaną przez net oscyluję wokół błędu statystycznego.
Jak szukasz partnera przez net, tzn że tak naprawdę chcesz być sam.
Bzdury. Same bzdury. Znam wiele par, ktore poznaly sie przez internet i sa teraz niesamowicie szczesliwi. Nawet moj brat bedac z pewna kobieta przez pomylke zagadal do kogos na gg, bo zle przepisal numer i okazalo sie ze zagadal do kobiety. Rozmawiali zupelnie netralnie, on mial kobiete, a z ta nowa spotkal sie jako kumple. I co? sa szczesliwym małżeństwem
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 07 paź 2007, 20:44
autor: Xavi
Nie, nie internetowa znajomosc, widziala mnie na zywo wczesniej. Ok, rozumiem ze moglem okazac sie nudziarzem, ale czy to nie przesada, zeby tak calkowicie zerwac kontakt? Przeciez mozna napisac wiadomosc chociaz, ze to nie ma sensu. Wlasnie mi glownie o to chodzi, ze nie rozumiem, dlaczego zupelnie zrywa kontakt, zamiast napisac chociaz ostatnia 1 wiadomsoc.
^Tak probowalem przez komunikator, ale ma ten sam opis od dnia wyjscia, tak jakby zmienila numer, albo tamten miala tylko na rozmowy ze mna.
: 07 paź 2007, 20:45
autor: Jawka
Xavi pisze:Wlasnie mi glownie o to chodzi, ze nie rozumiem, dlaczego zupelnie zrywa kontakt, zamiast napisac chociaz ostatnia 1 wiadomsoc.
To świadczy tylko o tym, że brak jej kultury i pewnych podstawowych zasad nie rozumie...
: 07 paź 2007, 20:49
autor: SaliMali
a numeru kom nie masz? z zastrzezonego zadzwonic moze odbierze. A jezeli opis ma ten sam ciagle, moze jej net padl. Moze byc taka mozliwosc.
: 07 paź 2007, 20:51
autor: Xavi
Nie nie mam wlasnie numeru komorki, odnosnie padniecia neta to juz minal tydzien, a to zdziwilo mnie po 3ch dniach, bo wczesniej dosc czesto na gg byla a teraz w ogóle. Moim zdaniem takie zachowanie to szczyt hamstwa, bo nie wiem co z nia jest, czy jej sie cos stalo itp i przez to tez sie denerwuje troche.
: 07 paź 2007, 20:52
autor: Nepalczyk
SaliMali pisze: Bzdury. Same bzdury. Znam wiele par, ktore poznaly sie przez internet i sa teraz niesamowicie szczesliwi. Nawet moj brat bedac z pewna kobieta przez pomylke zagadal do kogos na gg, bo zle przepisal numer i okazalo sie ze zagadal do kobiety. Rozmawiali zupelnie netralnie, on mial kobiete, a z ta nowa spotkal sie jako kumple. I co? sa szczesliwym małżeństwem
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Później się dziwią, że co drugie małżeństwo się rozpada. Ale co tam małżeństwo wejdę na gg i poznam nową żonę, a może i dwie jak źle numerki przepiszę.
[ Dodano: 2007-10-07, 20:53 ]Xavi pisze:Nie nie mam wlasnie numeru komorki, odnosnie padniecia neta to juz minal tydzien.
Daruj sobie, jakby choć troszkę jej zależało to dała by Ci znać, a ona udaje że w ogóle dla niej nie istniejesz.
: 07 paź 2007, 20:54
autor: neo7
Jak masz numer komórki to wyślij jej zwykłą wiadomość - "Cześć, co słychać?"
Tyle wystarczy.
Jeżeli nie odpisze to trudno, próbowałeś. To świadczy tylko źle o niej.
Chociaż z tego co napisałeś wyżej wynika że nie było chemii i dziewczyna już Ciebie niestety przekreśliła.
Ale warto i tak wyjaśnić to do końca i zamknąć tą sprawę.
: 07 paź 2007, 20:54
autor: Xavi
Mi tam specjalnie nie zalezalo na tym spotkaniu, to ona chciala sie spotkac, dlatego tymbardziej takie zachowanie mnie dziwi, dla mnie ona przed tym spotkaniem byla tylko kolezanka, ze nie bylo chemii to oczywiste, bo to nie byla randka. Moglem wziasc numer komorki wtedy przekonalbym sie o wiele szybciej.
: 07 paź 2007, 20:57
autor: ksiezycowka
Nie wiem o co moglo jej pojsc zupelnie, ale wiem, ze ja bym nie chciala miec kontaktu z tak nie umiejacymi sie zachowac osobami

: 07 paź 2007, 21:01
autor: Mati
pewnie się jej nie spodobałeś, tylko tyle...sam tak robiłem często kiedyś (wiem, nie ma się czym chwalić) ... albo po prostu nie pamięta hasła do gg... albo jej rodzice na kompa szlaban dali...albo wybiła sobie nadgarstki i siedzi teraz w gipsie...
: 07 paź 2007, 21:02
autor: Xavi
moon pisze:Nie wiem o co moglo jej pojsc zupelnie, ale wiem, ze ja bym nie chciala miec kontaktu z tak nie umiejacymi sie zachowac osobami

Czyli ze ja nie umiem sie zachowac?
: 07 paź 2007, 21:03
autor: neo7
Xavi pisze:dla mnie ona przed tym spotkaniem byla tylko kolezanka, ze nie bylo chemii to oczywiste, bo to nie byla randka. Moglem wziasc numer komorki wtedy przekonalbym sie o wiele szybciej.
Skoro to nie była randka i nie zależy Ci na niej jako na dziewczynie to o czym my w ogóle mówimy.
: 07 paź 2007, 21:04
autor: Jawka
Nepalczyk pisze:Później się dziwią, że co drugie małżeństwo się rozpada. Ale co tam małżeństwo wejdę na gg i poznam nową żonę, a może i dwie jak źle numerki przepiszę.
Hmmmm... a czym różni się znajomość ropoczęta na gg od tej ropoczętej w barze, na ulicy, w autobusie...

Tak z ciekawości pytam bo nie mam pojęcia...
Xavi pisze:Mi tam specjalnie nie zalezalo na tym spotkaniu, to ona chciala sie spotkac, dlatego tymbardziej takie zachowanie mnie dziwi, dla mnie ona przed tym spotkaniem byla tylko kolezanka, ze nie bylo chemii to oczywiste, bo to nie byla randka. Moglem wziasc numer komorki wtedy przekonalbym sie o wiele szybciej.
Jak nie chce to jej strata- tak o tym myśl
[ Dodano: 2007-10-07, 21:05 ]Xavi pisze:Czyli ze ja nie umiem sie zachowac?
czyli, że ona
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 07 paź 2007, 21:07
autor: Xavi
neo7 pisze:Skoro to nie była randka i nie zależy Ci na niej jako na dziewczynie to o czym my w ogóle mówimy.
Wlasnie przed spotkaniem nie zalezalo, bo teraz to chyba jednak troche zalezy. Wysle moze jeszcze tak pojutrze e-mail.
Jawka pisze: czyli, że ona
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Wlasnie zakapowalem to jak czytalem 2gi raz, czytanie ze zrozumieniem czasami u mnie szfankuje ;]
: 07 paź 2007, 21:24
autor: Mysiorek
Nepalczyk pisze:Jak szukasz partnera przez net, tzn że tak naprawdę chcesz być sam.
... jak łysa lokami o beton.
Xavi pisze:Ogolnie jakie moga byc tego przyczyny?
Nie robi.
A że godności u niej mało, to i takie "pa".
: 08 paź 2007, 16:55
autor: Ted Bundy
Nepalczyk pisze:Olejcie te internetowe znajomości, udane budowanie trwałej relacji z osobą poznaną przez net oscyluję wokół błędu statystycznego.

, już 1,5 roku buduję te "relacje" i całkiem nieźle mi to wychodzi

Wiele związków zaczyna się przez net.
: 08 paź 2007, 17:29
autor: Hyhy
Moze trafiles na typ kobiety ktory osobiscie mi sie nie podoba. Znam takie 2. Szuka ksiecia z bajki i wlasciwie nie wyrosnie z tego:) jest ogolnie fajna osoba, aczkolwiek posiada bardzo negatywne dla Ciebie cechy ktore kiedys moze zauwazysz i mowi Ci ze za Toba teskni a potrafi nie odzywac sie 2 miesiace:)
Sa takie kobiety. Co mozesz zrobic? Zachowywac sie dokladnie tak samo

: 08 paź 2007, 17:31
autor: Ted Bundy
Zdarzało się, zdarzało
Po 1, 2 spotkaniach - cisza

Zero kontaktu, zero odzewu. Czemu? A cholera wie. Zrycie, cóż
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 08 paź 2007, 18:47
autor: Marissa
TedBundy pisze:Po 1, 2 spotkaniach - cisza

Zero kontaktu, zero odzewu. Czemu? A cholera wie. Zrycie, cóż
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
A ja myślę że doskonale wiesz czemu
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ale Twoje męskie ego nie przyjmuje tego do wiadomości.
Poza tym do autora - dziewczyna nie odzywa się, bo się jej nie spodobałeś. Tak trudno zrozumieć powodu urwania kontaktu?
: 08 paź 2007, 18:52
autor: Ted Bundy
no właśnie nie mam pojęcia czemu

Do dziś nie wiem. Bo to były dosyć udane spotkania. Nie tylko w mej ocenie. Ale więcej porytych jest pań, niż poukładanych, więc sama wnioski wyciągnij

: 08 paź 2007, 18:56
autor: lollirot
TedBundy pisze:Bo to były dosyć udane spotkania. Nie tylko w mej ocenie.
najwyraźniej tylko w Twojej. po co miałyby urywać kontakt, gdybyś im się podobał? odpowiedzi "bo były zryte" nie akceptuję.
: 08 paź 2007, 18:58
autor: Ted Bundy
na tyle się spodobałem, że te spotkania jednak zaistniały

Nie tylko w postaci jednego, bo bywało, że więcej ich było. A potem cisza
Teraz się z tego śmieję, chociaż wtedy nie było mi do śmiechu. Z prostego założenia wyszedłem - niech żałują, kogo straciły

: 08 paź 2007, 19:02
autor: lollirot
TedBundy pisze:Nie tylko w postaci jednego, bo bywało, że więcej ich było.
może potrzebne im było więcej niż jedno spotkanie, żeby skumać, że im nie pasisz - zdarza się. fakt, że bez słowa odwróciły się na pięcie to już tylko kwestia braku dobrych manier.