czy to na mnie wpłyneło??
: 10 gru 2007, 20:13
Jako nowa na forum chcę wszystkich serdecznie powitać.
Zadaję to pytanie tu, bo w realu wstydzę się powiedzieć komukolwiek. W dzieciństwie byłam molestowana (można by nawet powiedzieć, że zgwałcona) przez swoich dwóch starszych kuzynów. Moi rodzice "załatwili sprawę" tak, że ze mną praktycznie w ogóle o tym nie rozmawiali i niczego mi nie tłumaczyli. Za co jestem im wdzięczna, bo nie mam przez to jakiegoś szczególnego urazu w psychice. Ale martwię się, bo po prostu nie potrafię nawiązać żadnej partnerskiej relacji z chłopakiem, wmawiam sobie, że "oni chcą tylko jednego". Już parę osób przez to naprawdę skrzywdziłam. Jak myślicie to przez te moje przeżycia?? Bo nie mam żadnych odpałów, jakiś panicznych lęków, itp. Czy to dalej siedzi w mojej podświadomości?? Wiem, że powinnam pójść do jakiegoś psychologa, ale się po prostu wstydzę. Macie jakieś pomysły, jak można się tego pozbyć??
Z góry dzięki za rady
Zadaję to pytanie tu, bo w realu wstydzę się powiedzieć komukolwiek. W dzieciństwie byłam molestowana (można by nawet powiedzieć, że zgwałcona) przez swoich dwóch starszych kuzynów. Moi rodzice "załatwili sprawę" tak, że ze mną praktycznie w ogóle o tym nie rozmawiali i niczego mi nie tłumaczyli. Za co jestem im wdzięczna, bo nie mam przez to jakiegoś szczególnego urazu w psychice. Ale martwię się, bo po prostu nie potrafię nawiązać żadnej partnerskiej relacji z chłopakiem, wmawiam sobie, że "oni chcą tylko jednego". Już parę osób przez to naprawdę skrzywdziłam. Jak myślicie to przez te moje przeżycia?? Bo nie mam żadnych odpałów, jakiś panicznych lęków, itp. Czy to dalej siedzi w mojej podświadomości?? Wiem, że powinnam pójść do jakiegoś psychologa, ale się po prostu wstydzę. Macie jakieś pomysły, jak można się tego pozbyć??
Z góry dzięki za rady