nieszczesliwe zauroczenie...?
: 04 sty 2008, 18:15
Witam.
Zaczne od opisu sytuacji ktora mnie spotkala. Na imprezie poznalem bardzo fajna dziewczyne z ktora odrazu nawiazalem rozmowe a potem tanczylismy caly wieczor. Ola bardzo mi sie podobala miala w sobie to cos ale niestety byla starsza ode mnie i mieszkala na drugim koncu Polski... Oczywiscie poprosilem Ja o numer ale wiedzialem ze to nie ma sensu. Wmawialem sobie ze mam jej numer po to zeby od czasu do czasu zapytac co slychac ale w rzeczywistoscie tak nie bylo. Przejde zatem do mojego problemu. Ola tak bardzo mnie zauroczyla ze nie przestaje o niej myslec. Co wieczor widze jej twarz, myslami jestem na tamtej imprezie, czuje jej zapach i dotyk... Bardzo cierpie poniewaz wiem ze nigdy jej juz nie spotkam tym bardziej ze zadko odpisuje na moje sms-y. Ona na pewno uklada sobie zycie a ja sie mecze... Prosze powiedzcie mi co mam zrobic zeby o niej zapomniec? Czy czas wyleczy rany?
Zaczne od opisu sytuacji ktora mnie spotkala. Na imprezie poznalem bardzo fajna dziewczyne z ktora odrazu nawiazalem rozmowe a potem tanczylismy caly wieczor. Ola bardzo mi sie podobala miala w sobie to cos ale niestety byla starsza ode mnie i mieszkala na drugim koncu Polski... Oczywiscie poprosilem Ja o numer ale wiedzialem ze to nie ma sensu. Wmawialem sobie ze mam jej numer po to zeby od czasu do czasu zapytac co slychac ale w rzeczywistoscie tak nie bylo. Przejde zatem do mojego problemu. Ola tak bardzo mnie zauroczyla ze nie przestaje o niej myslec. Co wieczor widze jej twarz, myslami jestem na tamtej imprezie, czuje jej zapach i dotyk... Bardzo cierpie poniewaz wiem ze nigdy jej juz nie spotkam tym bardziej ze zadko odpisuje na moje sms-y. Ona na pewno uklada sobie zycie a ja sie mecze... Prosze powiedzcie mi co mam zrobic zeby o niej zapomniec? Czy czas wyleczy rany?
Czemu mialbys jej nie spotkac? Nie rozumiem po co se wmawiasz, ze to nieosiagalne.