agnieszka.com.pl • system regulacji miłości
Strona 1 z 6

system regulacji miłości

: 13 lut 2008, 10:59
autor: Ted Bundy
http://www.dziennik.pl/opinie/article12 ... losci.html

dosyć zabawny tekst. Większość tekstów tej pani jest zabawna, ale ten jest wyjątkowy, nieprawdaż? :) Sami przeczytajcie. Szczególnie ten fragment o schemacie płacenia, wyliczonym zgodnie z precyzją godną zegara atomowego. Facet X 3, a potem seks. Nomen-omen, fundujesz sobie dziwkę, bo to co zainwestowałeś musi się zwrócić ;DD Ja rozumiem , że istnieją takie chore układy oparte wyłącznie na ja tobie, ty mnie. Ale po co do takich prostackich wypocin podciągać miłość? :) Ot, zagwozdka.

I pokażcie mi kretyna, który nową kobietę zabiera na pierwsze spotkanie na full-wypas kolację <hahaha> Jeleń, to najłagodniejszy termin, który mi się nasuwa.

I piękny komentarz:

W "Psach" jest taka scena gdy dziewczyna mówi do Lindy "no dobra, najadłam się, teraz możesz mnie przelecieć". Czym to się różni od tego zachowania, którym - jak mniemam - tak zachłystuje się autorka. Czym to się różni od prostytucji?

: 13 lut 2008, 11:05
autor: pani_minister
TedBundy pisze:że istnieją takie chore układy oparte wyłącznie na ja tobie, ty mnie

Czyli na fifty-fifty i idealnym bilansie? :D
TedBundy pisze:tak zachłystuje


A gdzie? :| Ot, opisała zjawisko, nie widzę, żeby się nim zachwycała szczególnie.

: 13 lut 2008, 11:09
autor: Ted Bundy
fifty-fifty to już wyższa szkoła jazdy :) Po prostu prawdziwa równość, a nie wiszenie na kimś z wyrachowania czy wygody. O tym się właściwie nie rozmawia, to po prostu niektóre mają we krwi, z kindersztuby.

pani_minister pisze:Ot, opisała zjawisko, nie widzę, żeby się nim zachwycała szczególnie.


inaczej te rozkminki odbieram :]

: 13 lut 2008, 11:14
autor: pani_minister
TedBundy pisze:wiszenie na kimś z wyrachowania

Jakie wiszenie? :| Jedna kolacja to już bycie utrzymanką?

Ted, to jest system znaków, a nie materializm. Nikt nie sypia z drugim za kolację, ale kolacja może być doskonałym miernikiem tego, czy chcesz z nim sypiać.

Moim zdaniem akurat Twoje legendarne fifty fifty ma całkiem dużo wspólnego z tym:

Kod: Zaznacz cały

I to jest być może istotą amerykańskiego systemu randkowania: tak ustalić relacje pomiędzy ludźmi, żeby oboje mieli równe prawa i nikt nikogo nie wykorzystywał.

: 13 lut 2008, 11:15
autor: omg
To może nie doczytałeś do końca...



A to jakoś nie robi na mnie wrażenia, Ameryka to Ameryka :] Ciut inny świat.

: 13 lut 2008, 13:17
autor: Andrew
Ted - kiedy Ty zrozumiesz , ze wiekoszosc ludzi lubi obdarowywac , zaskakiwac itd. nie zadajac w zamian NIC ! cieszy ich zwykła przyjemnosc "uszczesliwienia" kogoś

: 13 lut 2008, 14:00
autor: Nemezis
ten tekst wcale nie jest zabawny, Ted. Jak napisala omg - "ciut" inny swiat i tyle. Niektore elementy mi sie podobaja, ale wiekszosc jest nie do przyjecia.

TedBundy pisze:I pokażcie mi kretyna, który nową kobietę zabiera na pierwsze spotkanie na full-wypas kolację
no wlasnie...
a co do placenia - jezeli koles by mnie zabral do najdrozszej knajpy, to wcale nie czulabym sie zobowiazana, zeby zaplacic za siebie. To jest poniekad bezczelne, bo nie znajac mojej sytuacji finansowej tak jakby "kaze" mi wybierac - albo place kasa albo czym innym. Z tego tekstu wynika, ze dla Amerykanek seks nie jest czyms tak waznym jak np. dla Polek, wiec jezeli ktoras nie bylaby zbytnio zainteresowana facetem, to i tak nic jej nie szkodzi odwdzieczyc sie w inny sposob. Za to Polka by podziekowala i poszla do domu i nie widze w tym nic zlego.

Poza tym - to rzeczywiscie wyglada na to, ze tam faceci sie staraja, bo chca zaciagnac kobiete do lozka. Z kolei kobieta ma prawo do swojej seksualnosci i taki uklad jest dobry, gdy obojgu chodzi o to samo - znajomosc i seks bez zobowiazan. Mimo, ze to moze zaowocowac czyms powazniejszym, ja i tak jestem za tym "polskim systemem randkowania" (o ile tak to mozna nazwac)

a tak swoja droga mysle, ze autorka w sprawie seksualnosci nie powinna wszystkich panstw europejskich (z wyjatkiem Skandynawii) wrzucac do jednego worka. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze te kwestie troche roznia sie w Polsce i np. w panstwach srodziemnomorskich.

: 13 lut 2008, 14:06
autor: Andrew
TedBundy pisze:I pokażcie mi kretyna, który nową kobietę zabiera na pierwsze spotkanie na full-wypas kolację
Ja ! a co nie wolno mi ? to gdzie mam ją zabrac do baru mlecznego ?
Nemezis pisze:a co do placenia - jezeli koles by mnie zabral do najdrozszej knajpy, to wcale nie czulabym sie zobowiazana, zeby zaplacic za siebie. To jest poniekad bezczelne, bo nie znajac mojej sytuacji finansowej tak jakby "kaze" mi wybierac
Nie no !! czy ja w innym swiecie zyje czy jak ? to znaczy, ze jak facet zaprasza kobietę do lepszego lokalu to od razu cos chce ? a moze to dżentelmen ? nikt o tym nie pomyslał ?

: 13 lut 2008, 14:18
autor: Nemezis
Andrew, jakbys nie zauwazyl - my komentujemy artykul - czytales go...?
"Polskie kobiety wykorzystują mężczyzn" - mówił mi kiedyś z rozgoryczeniem. "Chętnie pozwalają się zapraszać, więc ty stajesz na głowie, żeby zarezerwować dobry stolik w jakiejś nowo otwartej knajpie, a potem kiedy wydałeś dwieście albo trzysta dolarów na kolację, zostawiają cię samego w taksówce. Za którą oczywiście ty płacisz. I co najgorsze, czują się zupełnie w porządku".

Musiałam mu tłumaczyć, że w Polsce seks jest po prostu uważany za coś grzesznego, więc jeśli tylko kobiecie uda się go uniknąć, czuje się bardzo moralna. Nie przyjdzie jej do głowy, że to jest transakcja i że wchodząc w układ randkowy, zobowiązała się, żeby i brać, i dawać tak, jak ten system tego wymaga. "
Andrew pisze:a moze to dżentelmen ?
czy dzentelmen po tym jak kobieta nie zaplaci za siebie mimo, ze to on ja zaprosil, czuje sie "wykorzystany" i jest "rozgoryczony"?

Andrew pisze:to gdzie mam ją zabrac do baru mlecznego ?
ja bym wolala na pierwszy raz pojsc na pizze i soczek :)

: 13 lut 2008, 14:21
autor: Andrew
No tak - tylko mnie to raczej nie interesują kobiety które chodza na pizze i soczek [:D]

nie nie czytalem , komentuje to co tu piszecie <aniolek>

: 13 lut 2008, 14:22
autor: omg
Andrew pisze:Ja ! a co nie wolno mi ? to gdzie mam ją zabrac do baru mlecznego ?

<hahaha>
ja tam lubię ruskie pierogi ;DD

Tak jak napisała pani_minister, zgadzam się, że ten tekst nie jest o materializmie tylko o właśnie systemie znaków, aby wszystko było jasne od samego początku. Amerykanie to bardzo, BARDZO pragmatyczni ludzie, umysłowo też wolą się nie wysilać. Wcale mi się to nie podoba, i mimo że mam czasem myśli, że wolałabym od razu wiedzieć co i jak, to jednak... szybko przechodzi ;).

TedBundy pisze:Czym to się różni od tego zachowania, którym - jak mniemam - tak zachłystuje się autorka. Czym to się różni od prostytucji?

Hehe, no tak, bo albo białe albo czarne musi być.
W związku (czy też innym układzie) występują pewne nierówności, i to jest absolutnie naturalne. Zdarza się, że trzeba samemu wnieść więcej niż ta druga osoba (choćby ze względu na własne możliwości), i czasem to może być wkład emocjonalny czy inny wysiłek, a czasem to kwestia pieniędzy, nie widzę sensu przykładania do nich aż tak dużej wagi.

: 13 lut 2008, 14:23
autor: Nemezis
Andrew pisze:tylko mnie to raczej nie interesują kobiety które chodza na pizze i soczek [:D]
<foch> a nnie zaobraczkowani mezczyzni :P

: 13 lut 2008, 14:26
autor: Wujo Macias
Ted- ale w gruncie rzeczy Tobie system powienien sie podobac. Czarno na bialym, granice wytyczone-> Luksus po prostu.

Nemezis- Z tekstu wynika, ze amerykanki maja inne podejscie do seksu, ale wyciaganie wnioskow "A, taki se jest, ale mu dam bo sie wykosztowal" to jednak nadinterpretacja.

Runeko siedzi w USA, chetnie bym przeczytal co ona mysli o tym tekscie.

: 13 lut 2008, 14:34
autor: Andrew
ameryka mi sie nie podoba , ale jest jedno dobre w niej - kobiety, a raczej to , ze jak taka chce sexu to o tym mówi , a nie tak jak nasze cnotki dewotki w znacznej wiekszosci .... nie dam ! bo bede puszczalską

: 13 lut 2008, 14:42
autor: Nemezis
Andrew pisze:nasze cnotki dewotki w znacznej wiekszosci ....
piszesz jak typowy niewyzyty facet :P
omg pisze:Amerykanie to bardzo, BARDZO pragmatyczni ludzie, umysłowo też wolą się nie wysilać.
dlatego nie wyobrazam sobie mieszkac wsrod takich ludzi :)

: 13 lut 2008, 14:45
autor: Martinoo
Ej sory a o co innego chodzi? :) Zapraszasz ja gdzieś Ty jej spasujesz, ona Tobie i do wyra.
A filozofie to se mozna dorabiac na 1000 sposobów.

Przykład(Ż życia wzięte):

Kiedys na tzw podrywie ze znajomym (ja noob, on pro) była taka sytuacja. 2 kobieciny po przeciwnej stronie ulicy.

- Czesc Dziewczyny!
- Laski Zainteresowane przechodza przez pasy... - Znajomy wysuwa sie do przodu, 3 sekundy badania wzrokiem i ślina.
- 15min w barze i dymanko w parku :)

Obie strony mocna podpite bez zbędnych barier.

: 13 lut 2008, 14:47
autor: Imperator
Jeśli JA zabieram dziewczynę do knajpy, gdziekolwiek i chcę zapłacić, to owszem, mam w tym swój interes - lubię obdarowywać, jak Andrew mówi. I miło mi, jak ktoś przyjmuje. Prędzej bym się źle czuł, gdybym się postarał o coś, a np. kolacja by nie smakowała albo jakiś inny zonczuś by wyskoczył tu i ówdzie. :/

Andrew pisze:kobiety, a raczej to , ze jak taka chce sexu to o tym mów

Może niekoniecznie mówi wprost "chcę się kochać", chociaż i to byłoby mile widziane ale chociażby mówi ciałem. Taka, która chce, ma normalnie kisiel w majtkach, a nie może bo "będzie puszczalska" to nie jest sobą.
Choć równie dobrze znajdą się faceci, którzy są GŁUCHYMI KOłKAMI, którzy nie pójdą do łóżka z dziewczyną, bo to nie wypada na pierwszej randce i se dziewucha pomyśli "ty tylko o jednym!"

: 13 lut 2008, 14:57
autor: Andrew
Nemezis pisze:
Andrew pisze:nasze cnotki dewotki w znacznej wiekszosci ....
piszesz jak typowy niewyzyty facet :P


No wlasnie, i tak dokladnie to ze strony kobiet u nas wyglada. Tak jak by sex to była strasza rzecz, a jak juz go ktos chce to jest niewyzytym. Zas kobiety hamują swe zamiary by nie zostac posądzona o to samo

: 13 lut 2008, 14:57
autor: Ted Bundy
Imperator pisze:i se dziewucha pomyśli "ty tylko o jednym!


trudno, by tak nie pomyślała i nie spuściła na drzewo, gdy na pierwszym spotkaniu chce ją wychrobotać <diabel> Prosty schemat -> chodzi mu tylko o jedno ---> traktuje mnie użytkowo ---> szybko powie nara, jak wykorzysta. Szlus ;DD
Kobieta się szanuje, proste. Ta przez duże "K".

: 13 lut 2008, 14:58
autor: Andrew
a jak ona ma taką samą ochote jak on ? - to co wtedy

: 13 lut 2008, 15:01
autor: Mikro czarnuch
Andrew pisze: Ja ! a co nie wolno mi ? to gdzie mam ją zabrac do baru mlecznego ?

.... na lody? <hahaha>

Ja tam wolę moknąć na deszczu, z kimś kogo nie stać na drogą restaurację, niż iść na wytworną kolację z jakimś BEZinteresownym DŻEMtelmenem, który zaprosił mnie po to, aby ubić kolejną transakcję <regulamin>

A w miłym towarzystwie to i deszcz niestraszny 8) < udowodnione nienaukowo [:D] >

Przeliczanie wszystkiego na złotówki, wcześniej czy później prowadzić będzie do tego, że ktoś kogoś zawsze będzie "wykorzystywał" <pijak>
Paranoja...

Swoją drogą Amerykanie nie są dla mnie wzorem godnym do naśladowania

: 13 lut 2008, 15:02
autor: Ted Bundy
nie wiem, nie znam takich, które by po pierwszym spotkaniu się rzucały na faceta. Jeżeli mówimy w kontekście czegoś na dłużej, to nie znam nikogo, kto ten numer przerabiał. Jeżeli na raz, użyć sobie i papa - znam, jak najbardziej. Kto lubi szmirki, ten lubi. Nie przepadam <diabel> Poza tym niektórzy też się z jednorazówek już wyleczyli.

: 13 lut 2008, 15:07
autor: Andrew
nie pisalem o pierwszym spotkaniu Tedi

Mikro czarnuch pisze:Ja tam wolę moknąć na deszczu, z kimś kogo nie stać na drogą restaurację, niż iść na wytworną kolację z jakimś BEZinteresownym DŻEMtelmenem, który zaprosił mnie po to, aby ubić kolejną transakcję


A dlaczego zaraz wszyscy mają na mysli iz reastauracja = drogo? i dlaczego myslenie sprowadza sie ku temu, ze ktos coś chce ubic ? :? <mlotek>

: 13 lut 2008, 15:08
autor: pani_minister
TedBundy pisze:nie znam nikogo, kto ten numer przerabiał

:)

<ale ja truskawki cukrem i takie tam>

Nemezis pisze:To jest poniekad bezczelne, bo nie znajac mojej sytuacji finansowej tak jakby "kaze" mi wybierac - albo place kasa albo czym innym

Dopiero na trzeciej randce, tylko od Ciebie zależy, czy się na nią wybierzesz. I czyż nie jest to jasny, cudownie klarowny układ? :]

: 13 lut 2008, 15:09
autor: Andrew
Mikro czarnuch pisze:.... na lody? <hahaha>



Moze byc , tyle , ze tu sie pisalo o kolacji. Nie zabiore dziewczyny na lody, kiedy wiem , ze jest glodna ...

: 13 lut 2008, 15:11
autor: omg
pani_minister pisze:Dopiero na trzeciej randce, tylko od Ciebie zależy, czy się na nią wybierzesz. I czyż nie jest to jasny, cudownie klarowny układ?

No ale co jeśli po 2 randkach dalej nie wiesz :?

: 13 lut 2008, 15:11
autor: Nemezis
Andrew pisze:a jak ona ma taką samą ochote jak on ? - to co wtedy
Mam znajoma, ktora nie robi niczego wbrew sobie. Otwarcie mowi, ze lubi seks i gdy ma niego ochote, to sie po prostu nie hamuje. Ma tez swoje zasady - nigdy na pierwszym spotkaniu. Zwykle wychodzilo tak, ze na drugim albo trezcim ladowala z facetem w lozku. A miala ich wielu - w koncu jest ladna, atrakcyjna, inteligentna studentka. I co teraz - juz prawie rok leczy wszystkie infekcje i syfki, ktorych sie wtedy nabawila i ma z tym powazny problem.

: 13 lut 2008, 15:12
autor: Andrew
pani_minister pisze: I czyż nie jest to jasny, cudownie klarowny układ? :]


No nie bardzo - bop wszystko od poczatku sprowadza sie do sexu, a moze ja nie chce ? i prosze mnie tu dobrze odebrac <aniolek>

: 13 lut 2008, 15:14
autor: Wujo Macias
Nemezis pisze:
Andrew pisze:a jak ona ma taką samą ochote jak on ? - to co wtedy
Mam znajoma, ktora nie robi niczego wbrew sobie. Otwarcie mowi, ze lubi seks i gdy ma niego ochote, to sie po prostu nie hamuje. Ma tez swoje zasady - nigdy na pierwszym spotkaniu. Zwykle wychodzilo tak, ze na drugim albo trezcim ladowala z facetem w lozku. A miala ich wielu - w koncu jest ladna, atrakcyjna, inteligentna studentka. I co teraz - juz prawie rok leczy wszystkie infekcje i syfki, ktorych sie wtedy nabawila i ma z tym powazny problem.
Bo sie w gumie dmucha.

: 13 lut 2008, 15:14
autor: Andrew
Nemezis pisze:Mam znajoma, ktora nie robi niczego wbrew sobie. Otwarcie mowi, ze lubi seks i gdy ma niego ochote, to sie po prostu nie hamuje. Ma tez swoje zasady - nigdy na pierwszym spotkaniu. Zwykle wychodzilo tak, ze na drugim albo trezcim ladowala z facetem w lozku. A miala ich wielu - w koncu jest ladna, atrakcyjna, inteligentna studentka. I co teraz - juz prawie rok leczy wszystkie infekcje i syfki, ktorych sie wtedy nabawila i ma z tym powazny problem.


No i tak to potem w ameryce wyglada ... własnie


Wujo Macias pisze:Bo sie w gumie dmucha.


powaznie ? [:D] i co .... myslisz , ze ona wszystko rozwiaze ?