agnieszka.com.pl • Czy mam u niego jakieś szanse?
Strona 1 z 1

Czy mam u niego jakieś szanse?

: 21 lut 2008, 23:24
autor: mary
Witam was na forum :)
Opowiem wam moją historię. Ostatnio spodobał mi się pewien chłopak, rozmawiamy sobie na gg, próbowałam mu zasugerować spotkanie mówiąc, że wybrała bym się na pewien film do kina i że trzeba go zobaczyć, ale on w ogóle nie potraktował tego poważnie, tj nie wiem, nic się nie domyślił. Dodam, że jestem trochę nieśmiała i nie wiem co robić, bo na prawdę fajnie nam się rozmawia. Czy to możliwe, że moja sugestia nie zadziałała, bo raz mu odmówiłam, mówiąc że nie mam czasu?

: 22 lut 2008, 00:41
autor: GoQx
Hmm...trudno cokolwiek napisać bo nie wiem jak tam między wami dokładnie jest. Może być tak, że chłopak Twoją sugestię odebrał jak "nie sugestie" czyli po prostu nie potraktował tego poważnie od tak bez przyczyny, ale może być i tak, że odebrał Twoją sugestię jak "sugestię", ale nie wzruszyła go, ponieważ Ty mu czegoś odmówiłaś na czym być może mu zależało. Ale zapomnijmy o tym. Jeśli chłopak wcześniej coś proponował to może Ty nie sugeruj tylko też coś zaproponuj w ramach rekompensaty za to, że mu wcześniej odmówiłaś. Chłopak mógł się zrazić do zapraszania Cię gdziekolwiek właśnie przez to "nie mam czasu". Może boi się tej samej odpowiedzi. Mógł to odebrać tak, że nie bardzo Ci on odpowiada, ale przecież fajnie się wam gada więc radzę przezwyciężyć nieśmiałość i zrobić krok do przodu. Wyjdź z propozycja. Niekoniecznie musi to być kino. O chłopaka walcz bo na pewno warto...no i daj znać jak ci poszło. Aha...i potraktuj moją wypowiedź jako tylko i wyłącznie radę. Nie karzę Ci postępować dokładnie jak napisałem. Nie chciałbym czegoś zepsuć między wami co oczywiście nie oznacza że zepsuję. Mam dużą nadzieję że pomogę. Powodzenia.

: 03 mar 2008, 13:44
autor: a.b1
mary pisze:Dodam, że jestem trochę nieśmiała

no jak na bardzo nieśmiałą to szybko przeszłaś do czynów, następnym razem pytaj prosto z mostu a nie dawaj do zrozumienia

: 03 mar 2008, 18:21
autor: Marissa
a.b1 pisze:no jak na bardzo nieśmiałą to szybko przeszłaś do czynów

Do jakich czynów ona przeszła, bo nie rozumiem? Jak na razie to była aluzja, którą nie oszukujmy się, niektórzy nie potrafią w ogóle rozpoznać.

mary, to że jesteś nieśmiała nie zwalnia Cię z niczego. Walcz z tym :)
Zaproponuj mu spotkanie, nie randkę, a zwykłe spotkanie na kawę, herbatkę, piwo (co pijesz), a jeśli boisz się odmowy, to zacznij myśleć, że jak nie spróbujesz to nigdy nie będziesz wiedzieć co by odpowiedział, albo jak by wam się gadało w realu. Bo real to lepsze miejsce na poznawanie ludzi niż w sieci.
I nie nastawiaj się za bardzo - to może naprawdę dużo uprościć sprawę.

: 03 mar 2008, 18:40
autor: Olivia
Ja nie wiem, może jestem jakaś dziwna, ale to facet powinien zaproponować spotkanie pierwszy. Fakt, czasami w rozmowie tak wychodzi, że rozmowa zejdzie na jakiś plan np. o filmach, i wtedy oboje się zgadują, że chętnie by się wybrali. To wszystko samo wychodzi.

Zaręczam Ci, że facet zrozumiał aluzję, nie róbmy z facetów niedorozwojów. Nie chce się spotkać i tyle. Jeśli okazujesz Mu sympatię i nie dajesz znaków, że masz Go dość, to powinno być dla Niego znakiem, że ma zielone światło. A skoro z niego dobrowolnie nie skorzystał, to sama rozumiesz.

: 05 mar 2008, 17:56
autor: omg
Olivia pisze:Ja nie wiem, może jestem jakaś dziwna, ale to facet powinien zaproponować spotkanie pierwszy.

Generalnie tak, ale on jej już zaproponował, a ona odmówiła (obojętne z jakich powodów). Więc jeśli ma na to ochotę, to raczej nie ma co liczyć, że on zrobi to znowu. :)
W tej generalcji internetu wszystko jest kopnięte, jakby odmóiła w 4 oczy to by zobaczył, czy faktycznie nie ma czasu, czy go spławia. A tak... ;)


A Wy się znacie z realu, czy tylko z gg?

: 05 mar 2008, 18:22
autor: shaman
Olivia pisze:Zaręczam Ci, że facet zrozumiał aluzję, nie róbmy z facetów niedorozwojów. Nie chce się spotkać i tyle. Jeśli okazujesz Mu sympatię i nie dajesz znaków, że masz Go dość, to powinno być dla Niego znakiem, że ma zielone światło. A skoro z niego dobrowolnie nie skorzystał, to sama rozumiesz.

Zrozumiał, ale być może zgadza się/ pisze się na małą zamianę ról. Może czeka na Twój bardziej zdecydowany ruch/znak.

Jeśli jesteś nieśmiała, nie wzmacniaj sygnałów na siłę, tylko je powtarzaj. Zauważy je, zrozumie, że jesteś nieśmiała, ale zainteresowana. Dopiero po braku reakcji na kilka z nich można będzie powiedzieć, że też nie jest zainteresowany definitywnie.

: 09 mar 2008, 01:24
autor: joj_sport87
najwyrazniej przyjal taktyke "nic na sile". Chociaz osobiscie probowalbym do 3 razy sztuka, pozniej niech ona by sie martwila. Moze on uwaza, iz do 1 razu sztuka ;] probuj dalej, jesli Ci zalezy, ale tym razem daj mu konkretniej i bardziej doslownie to do zrozumienia. Jesli uwazasz tak jak Olivia, ze to chlopak zawsze powinien latac za dziewczyna, to tak zrob i pozostaw wszystko w jego rekach ;] zobaczymy co na tym zyskasz ;)

Re: Czy mam u niego jakieś szanse?

: 09 mar 2008, 10:35
autor: Atanazy
mary pisze:Opowiem wam moją historię.


Hmm, tak trochę szczątkowo ta historia opowiedziana jest :/ Trudno cokolwiek wymyślić. Może jest bardziej nieśmiały, niż sądzisz? Może nie podobasz mu się fizycznie? A może zraziła go twoja odmowa pójścia z nim do kina? A może ma narządy płciowe kobiety? Naprawdę nie wiem. Milion powodów może być, a może być tylko jeden. Badaj sytuację i zrób jakiś zdecydowany krok.

: 09 mar 2008, 12:50
autor: Junak
Zaproponuj spotkanie, jeśli odmówi odpuść sobie. Jeżeli się zgodzi, to on powinien zaprosić Cie na następne ( jeżeli będzie zainteresowany :> )

: 11 mar 2008, 22:00
autor: Maverick
A za miesiac bedzie temat: chce zeby mnie w koncu pocalowal/wypiescil/przelecial (niewlasciwe skreslic) ale on nic!

Wez znajdz sobie faceta a nie jego karykature.

: 12 mar 2008, 15:05
autor: madzix:)
mary, Jeśli raz mu odmówiłaś to on mógł się poczuć urażony i teraz nie potraktował pozytywnie Twojej sugestii a sądzę że załapał aluzję ;]