agnieszka.com.pl • Konfrontacja z eks-chlopakiem i wspomnieniami
Strona 1 z 1

Konfrontacja z eks-chlopakiem i wspomnieniami

: 25 sie 2008, 11:26
autor: fatamorgana999
Czesc

Mam taki dylemacik: jestem obecnie od jakiegos czasu ze wspaniala dziewczyna, zakochalem sie w niej i chce z nia stworzyc cos powaznego. Problemem jest to, ze jestem jej drugim chlopakiem. Przede mna moja wybranka byla w bardzo w dlugim zwiazku. Zaczelo sie kiedy miala 16 lat i trwalo przez 5 lat.

Jest nam razem dobrze, dobrze sie dogadujemy, spedzamy razem bardzo duzo czasu.
Jak myslicie: czy mam szanse w konfrontacji z jej wspomnieniami, przezyciami - jednym slowem ze wszystkim co jest zwiazane z jej bylym chlopakiem, ktory badz co badz, ale przez bardzo dlugi okres czasu byl dla niej kims bardzo waznym. Ja i moja dziewczyna mamy po 21 lat. Ona dosc czesto wspomina o nim, o jego rodzinie. Zna sie z jego bracmi, siostrami, dziecmi dzieci... Chodzila na te wszystkie wesela, chrzciny, imprezy rodzinne itp :) Mam nadzieje, ze rozumiecie czego sie obawiam :)

I teraz jeszcze jedna wazna sprawa: moja wybranka uwaza, ze zle traktowala swojego poprzedniego chlopaka, mimo ze byl dla niej naprawde dobry. Ma z tego powodu wyrzuty sumienia. Poza tym uwaza, ze zerwala z nim w bardzo brutalny sposob. Tak ni z gruchy ni z pietruchy: ocdchodze od Ciebie. Od razu po tym zaczela byc ze mna.

Jak myslicie? Mam po prostu czekac i byc dla niej dobry? Daje jej duzo ciepla i czulosci.
Czekam na Wasze odpowiedzi. Pozdrawiam.

: 25 sie 2008, 11:32
autor: agata
Skoro dziewczyna między jednym a drugim związkiem nie miała ani chwili oddechu, choćby chwili, żeby pobyć sama ze sobą i aby uporządkować sobie wszytsko co trzeba to ja sie nie dziwię, że wciąż wspomina i żyje tym co było wtedy.....
Ja gdy zaczęłam sie spotykać z moim narzeczonym ustalilismy, ze jesli jest cos o czym chcemy sobie powiedzieć co dotyczyło poprzednich zwiazków to mówimy to raz i więcej do tego nie wracamy...w naszym przypadku było to o tyle istotne, że moj oecny partner znał się z moim byłym....

w sumie możesz zaproponować dziewczynie podobne rozwiązanie.....

: 25 sie 2008, 13:27
autor: Dinka
Ja miałam moją wielką miłość w wieku 25 lat, i teraz nadal go wspominam , mimo że od dawna nie jesteśmy razem...ale nie jest to w tym wypadku coś złego. Nie porównuje go z moim obecnym, nie rozmawiamy o tym. Rzowiązanie agaty jest bardzo dobrze - raz przegadac i skonczyc temat.

: 25 sie 2008, 20:04
autor: ksiezycowka
w sumie możesz zaproponować dziewczynie podobne rozwiązanie.....
MI by nie leżało. 5 lat - nie tak długo, ale w jakim okresie życia - dość znaczącym i wążnym, nieco przełomowym.
Ja o swoich byłych mówię kiedy chcę i ile chcę. Zwłaszcza o tym ,który przez ponad 3 lata był bardzo ważną częścią mojego życia. A teraz co? Zapomnieć, uważać na każde słowo, bo może niechcący się wspomni? :| Bez sensu. Byliśmy razem, wspólnie wiele przeżyliśmy. To, że mówię czasem o nim nie znaczy, że chcę wrócić czy żałuję, bo tak nie jest.

Boisz się, że jesteś od niego gorszy? Bo taki wydźwięk na Twój post.

: 25 sie 2008, 21:23
autor: fatamorgana999
Hmmmmm. No trochę się boję. Wiem, że to głupie - wybrala mnie - to w koncu cos znaczy. Nie wiem, moze zupelnie niepotrzebnie sie martwie, po prostu ogromnie mi na tej dziewczynie zalezy. Mam po prostu czekac? Co radzisz?

: 25 sie 2008, 21:25
autor: ksiezycowka
Mam po prostu czekac?
Na co czekać? Nie masz na co czekać! Żyj z nią, kochaj, bądź!
Takimi strachami sam się włączasz do nieistniejącej rywalizacji i stawiasz na przegranej pozycji!

: 25 sie 2008, 21:28
autor: fatamorgana999
OK. A co z nia? Wiem, ze ona sie martwi tym, ze nie zamknela pewnych spraw w prawidlowy sposob... No i ma wyrzuty sumienia, ze byla taka, a nie inna...
Mam nadzieje, ze mnie ktos rozumie :)

: 25 sie 2008, 21:31
autor: Marissa
fatamorgana999 pisze:A co z nia?

A co ma być?
Przecież za nią nie pokonasz demonów. Sama z sobą musi zrobić porządek. Ty jedynie możesz jej podpowiedzieć delikatnie że Ty jesteś tym wartościowym facetem z którym chce być.

: 25 sie 2008, 21:44
autor: ksiezycowka
fatamorgana999 pisze:A co z nia? Wiem, ze ona sie martwi tym, ze nie zamknela pewnych spraw w prawidlowy sposob... No i ma wyrzuty sumienia, ze byla taka, a nie inna...
Ja też. Co do kilku osób. Tzn, że mam świat sobie teraz wywrócić do góry nogami? Przejedzie jej, nie umrze od tego.

Re: Konfrontacja z eks-chlopakiem i wspomnieniami

: 25 sie 2008, 22:15
autor: Martinoo
fatamorgana999 pisze: Daje jej duzo ciepla i czulosci.


To tak jak mój pies mi :D

: 25 sie 2008, 23:49
autor: zet
dlatego lepiej kochac niz byc kochanym..

: 26 sie 2008, 00:12
autor: passion_flower
fatamorgana999 pisze:Jak myslicie?

Dała Ci kiedykolwiek do zrozumienia, że jesteś gorszy od byłego, że chciałaby do niego wrócić? Bo w zasadzie nie widzę w czym leży Twój problem. To, że miała kogoś przed Tobą, że ma co wspominać? Trudno, żeby nie miała po pięcioletnim związku. Teraz Ty masz szansę zbudować z nią materiał na wspomnienia więc nie zepsuj tego swoją paranoją :P
zet pisze:dlatego lepiej kochac niz byc kochanym..

Najlepiej pakiet 2w1 [:D]

: 26 sie 2008, 20:42
autor: mrt
fatamorgana999 pisze:Jak myslicie: czy mam szanse w konfrontacji z jej wspomnieniami, przezyciami - jednym slowem ze wszystkim co jest zwiazane z jej bylym chlopakiem, ktory badz co badz, ale przez bardzo dlugi okres czasu byl dla niej kims bardzo waznym.
Gdyby był taki świetny, to byłaby z nim do dzisiaj. A jest z Tobą, więc kto wypada lepiej w tej konfrontacji: Ty czy on? Odpowiedź chyba jest jasna :>

: 26 sie 2008, 22:31
autor: Mysiorek
mrt pisze:Odpowiedź chyba jest jasna

Dupa tam.
fatamorgana999 pisze:moja wybranka uwaza, ze zle traktowala swojego poprzedniego chlopaka, mimo ze byl dla niej naprawde dobry. Ma z tego powodu wyrzuty sumienia. Poza tym uwaza, ze zerwala z nim w bardzo brutalny sposob. Tak ni z gruchy ni z pietruchy: ocdchodze od Ciebie. Od razu po tym zaczela byc ze mna.

Plaster 8)

: 26 sie 2008, 22:38
autor: tarantula
Niech mnie diabli ale musze zgodzic sie z Mysiorkiem. I co do dupy i do plastra.
fatamorgana999 pisze:No i ma wyrzuty sumienia, ze byla taka, a nie inna...

Plaster, plaster, plaster.

: 27 sie 2008, 11:27
autor: mrt
Mysiorek pisze:Plaster
Jakoś przestałam wierzyć w plastry. No ale może macie rację...

: 04 wrz 2008, 19:15
autor: lady_of_darknes
Tu się zgodze plaster - ciekawe określenie... ale możliwe jest narodzenhie się uczucia chociaż po rozstabiu zawsze powinno upłynąc trochę czasu im mniej mija i szybciej się z kimś wiążesz tym bardziej wspominasz bylego gdy w obecnym związku coś jest nie tak nawet byle pierdoła.