co zrobic..?
: 11 lis 2008, 21:30
Witam, jestem nowa na tym forum... tak sobie siedze i rozmyslam...i postanowilam opisac tu swoja sytuacje.Tylko nie wiem od czego zaczac...
Wiec, po prostu wale z grubej rury. Mam chlopaka - jestesmy ze soba ponad 3 lata, ale od dluzszego czasu jakos nie wychodzi nam w lozku.Prawde mowiac juz mnie nawet nie ciagnie do tego zeby z nim sypiac... Probowalam z nim o tym porozmawiac ale to jednak nie jest takie latwe. Nie jest latwe powiedziec mu ze mysli tylko o sobie... I tu zaczynaja sie schody, bowiem spodobal mi sie ktos inny... ktos bardzo pociagajacy... ktos u kogo widze ze i ja mu sie podobam... i tu trzeci problem... On ma zone.
Jestem tu anonimowa wiec napisze prawde:
ze ciagnie nas do siebie... ze z mojej strony chyba chodzi tylko o sam seks.
Wydaje mi sie (chociaz tego nie uslyszalam) ze z jego strony tez o to chodzi. Widac to po gestach, po sposobie rozmowy, po zaczepkach i po dotyku... Czesto przechodzi obok mnie, ociera sie niby przypadkowo, a gdy nie jest przy mnie - pisze smsy, rozne...
Nie chce zerwac z chlopakiem bo oprocz problemow lozkowych wszystko jest w jak najlepszym porzadku. On raczej od zony tez nie odejdzie.Nawet ja tego nie chce.
Wiem ze bedziecie mnie tu teraz karcic za to co pisze ale po prostu chce poznac czyjas opinie.Skoczyc w bok czy po prostu zerwac z chlopakiem bo wiem ze porozmawiac sie juz nie da.
Czekam na opinie.
Pozdrawiam
Wiec, po prostu wale z grubej rury. Mam chlopaka - jestesmy ze soba ponad 3 lata, ale od dluzszego czasu jakos nie wychodzi nam w lozku.Prawde mowiac juz mnie nawet nie ciagnie do tego zeby z nim sypiac... Probowalam z nim o tym porozmawiac ale to jednak nie jest takie latwe. Nie jest latwe powiedziec mu ze mysli tylko o sobie... I tu zaczynaja sie schody, bowiem spodobal mi sie ktos inny... ktos bardzo pociagajacy... ktos u kogo widze ze i ja mu sie podobam... i tu trzeci problem... On ma zone.
Jestem tu anonimowa wiec napisze prawde:
ze ciagnie nas do siebie... ze z mojej strony chyba chodzi tylko o sam seks.
Wydaje mi sie (chociaz tego nie uslyszalam) ze z jego strony tez o to chodzi. Widac to po gestach, po sposobie rozmowy, po zaczepkach i po dotyku... Czesto przechodzi obok mnie, ociera sie niby przypadkowo, a gdy nie jest przy mnie - pisze smsy, rozne...
Nie chce zerwac z chlopakiem bo oprocz problemow lozkowych wszystko jest w jak najlepszym porzadku. On raczej od zony tez nie odejdzie.Nawet ja tego nie chce.
Wiem ze bedziecie mnie tu teraz karcic za to co pisze ale po prostu chce poznac czyjas opinie.Skoczyc w bok czy po prostu zerwac z chlopakiem bo wiem ze porozmawiac sie juz nie da.
Czekam na opinie.
Pozdrawiam