Strona 1 z 1
Czy ten zwiazek ma jeszcze sens?
: 27 lis 2008, 09:30
autor: cassie
Jestem z chlopakiem 9 miesiecy. Gdy wracam pamiecia do naszych poczatkow, to widze, ze juz na poczatku mialam co na nas watpliwsci. Mialam jednak nadzieje, ze z czasem mina. Tak sie jednak nie stalo. Wydaje mi sie, ze nie kocham swojego chlopaka i nigdy go nie kochalam.
Jestem z nim, bo dobrze sie z nim czuje, naprawde super. On wie o moich watpliwosciach i ciagle ma nadzieje, ze mi przejda. Czasami jest taki okres, ze jest mi z nim super, mam ochote go przytulac, calowac i mysle, ze jednak go kocham. Potem przychodzi kryzys - wszystko mnie w nim drazni i nie wiem czy chce z nim byc.
Sama juz nie wiem co powinnam zrobic. Nie chce niszczyc tego zwiazku. Ciagle wierze, ze jakos sie miedzy nami ulozy. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
: 27 lis 2008, 09:33
autor: Andrew
Czasem niby wielka miosc okazuje sie frazesem i mija bezpowrotnie - tyle, ze osoby takie są juz po slubie. Innym razem to co wydaje sie iz miłoscia nie jest - nią sie staje - rózne sa koleje losu.
: 27 lis 2008, 09:36
autor: Mona
cassie pisze:Wydaje mi sie, ze nie kocham swojego chlopaka i nigdy go nie kochalam.
cassie pisze:i mysle, ze jednak go kocham

cassie pisze:wszystko mnie w nim drazni
Dlatego odpuść sobie, bo jeśli po 9ciu miesiącach tak jest, to na pewno lepiej nie będzie.
: 27 lis 2008, 09:37
autor: Andrew
Mona ! daj spokój zobacz na mnie , na siebie i na wiele innych - tak swietnie było na poczatku jak bylismy młodzi a potem co sie stąło? sielanka i cud miód minoł

: 27 lis 2008, 09:47
autor: Mona
Andrew pisze:sielanka i cud miód minoł
Ale u Autorki nie jest cudownie i nie było, więc wątpię, żeby poprawiło się, skoro facet ją drażni. On nie jest dla Niej i tyle
Niezgodność chrakterów ;DD
: 27 lis 2008, 09:49
autor: Andrew
ale też pisze , ze są chwile inne, ze kocha - stad moze z tego cos wyjsc tak jak z tych sielanek nie powychodziło /....
: 27 lis 2008, 11:19
autor: whitebird
A nie pomyślałaś że ten facet też się już męczy, skoro wie o tak poważnych wątpliwościach, nie jest pewny tego co do niego czujesz....taki związek jak chodzenie po linie nad przepaścią.Chłopak musi czuć się nieźle przybity, czekać aż nadejdzie dzień sądu kiedy w końcu mu powiesz że mimo tego co było między Wami nie kochasz go i kropka. Spróbuj zrozumieć samą siebie.Musisz się określić dla Waszego wspólnego dobra.
: 27 lis 2008, 17:59
autor: shaman
cassie pisze:Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Jesteś za młoda na rozwiązania dobre dla 40-latków (no offence, staruszki). Kończ związek.
: 27 lis 2008, 19:14
autor: arossa79
Czasem tak bywa ze wydaje sie ze sie kogos kocha a potem okazuje sie ze jest zupelnie inaczej ! Ale to nie zalezy od Ciebie po prostu mozna czasem pomylic sie w interpretacji swoich uczuc.
lepiej zakoncz ten zwiazek poki mozesz to zrobic (nie masz dzieci wiec zawsze latwiej)
Ja to kiedys przerabialam i wiem jak potem jest ciezko
: 28 lis 2008, 01:12
autor: ksiezycowka
Bezsensu. Nie gra od początku i już grać nie będzie.
: 28 lis 2008, 07:47
autor: Andrew
gry ! kochani to sie trzeba nauczyc

nikt sie z nią nie rodzi , z talentem tak , ale nie z umiejetnoscią grania.
: 28 lis 2008, 12:03
autor: agata
Może i jest coś w tym co mówi Andrew...ale z drugiej strony nie wiem czy taką relację można w ogóle nazwać związkiem, powiem szczerze, że dziwi mnie nawet postawa tego faceta...ja bym nie wytrzymała bycia w takiej relacji, że niby jestesmy razem, a ta osoba wciąż mówi "jestem z toba ale nie wiem czy to z miłosci". Mam wrażenie, ze jeżeli takie wątpliwości ma sie jeszcze zanim jest się w zwiazku nieformalnym to w zwiazku formalnym nic sie na lepsze nie zmieni, no przeciez, żeby być ze sobą cale zycie trzeba się kochac a nie, że będziemy ze sobą, żeby może kiedyś się pokochać.
Choc z drugiej strony zastanawia mnie czy autorka topicu, nie miała czasem wczesniej jakiegoś związku, który wywarł na niej ogromny wpływ i wciąż chciałaby w nim być...i może stąd takie zachowanie?
: 28 lis 2008, 14:10
autor: Mona
Andrew pisze:gry ! kochani to sie trzeba nauczyc nikt sie z nią nie rodzi , z talentem tak , ale nie z umiejetnoscią grania.
Gdzie miejsce na spontan, jeśli tylko gra?...
agata pisze:"jestem z toba ale nie wiem czy to z miłosci"
No tak, bo sama miłość nie wystarczy, ale trzeba się jeszcze lubić, a tutaj Autorka nie lubi swojego faceta, co widać.
: 28 lis 2008, 17:14
autor: cassie
agata pisze:Choc z drugiej strony zastanawia mnie czy autorka topicu, nie miała czasem wczesniej jakiegoś związku, który wywarł na niej ogromny wpływ i wciąż chciałaby w nim być...i może stąd takie zachowanie?
Byl taki zwiazek, o ktorym nie moge zapomniec. Bylismy razem 2,5 roku. Po okolo roku bycia razem pojawily sie u mnie watpliwosci czy go kocham. Trwaly dosc dlugo, a gdy wszystko bylo juz ok moj chlopak zostawil mnie dla innej. Teraz sa juz po slubie i maja dziecko. Wydaje mi sie, ze juz sie z tym pogodzilam. Myslicie, ze moglo miec to wplyw na moj terazniejszy zwiazek?
: 30 lis 2008, 16:53
autor: Olivia
Wątpliwości to jedno, one często się pojawiają. Wg mnie problem leży tu:
cassie pisze:wszystko mnie w nim drazni
Jeśli nie możesz Go znieść, drażni Cię Jego osoba, to nic tu po Tobie. I na to nie ma wpływu żaden Twój dawny związek.
cassie pisze:Myslicie, ze moglo miec to wplyw na moj terazniejszy zwiazek?
Wszystko, co się dzieje w naszym życiu, ma wpływ na naszą przyszłość. Ale mnie się zdaje, że to nie jest przyczyną Twojego problemu.
A co by tą przyczyną nie było, nie bardzo widzę sens tego związku, skoro masz takie wątpliwości. Facet to nie maskotka, do której fajnie się od czasu do czasu poprzytulać. A Ty tak Go traktujesz.
: 30 lis 2008, 21:00
autor: Młody
Ja nie rozumie takich rad jak i takich wątków, mówicie "kończ ten zwiazek bo nei ma sensu"
Jak by to bylo takie latwe...
To jest i bedzie tylko i wylacznie Twoja decyzja...
Pamiętam swego czasu jak po pewnej kłótni z moja polówka. Nie wróciłem do domu, szukałem pomocy u paru znajomych i mówili "po tym co zrobila jak bym zerwal/a", tylko jedna osoba, moja przyjaciolka miala racje "to jest tylko i wylacznie Twoja decyzja, To ty ja kochasz nie ja"

: 01 gru 2008, 01:03
autor: Nightwolf
Nie zasłuzyłaś na niego....
A on tym bardziej na twoją chorą miłość
Ps. Weź się ogarnij albo w lewo albo w prawo, jak cie wkurza i jesteś z nim to męczysz siebie i jego.
Ps2. Nie zgadzam się z wami ze zrywanie nie jest proste...
: 01 gru 2008, 01:42
autor: ksiezycowka
Nightwolf pisze:Nie zgadzam się z wami ze zrywanie nie jest proste
Chyba z Młodym. Ja uważam, że bywa wręcz banalnie niekiedy. W tym wypadku nawet miłości nie ma więc tym bardziej nie rozumiem czemu miałoby być trudne.
: 01 gru 2008, 20:27
autor: Hyhy
cassie pisze:Myslicie, ze moglo miec to wplyw na moj terazniejszy zwiazek?
Nie moglo, ale mialo. Jak ktos nie umie oceniac partnerow, ich osobowosci i tego jak sie czuli porownujac do siebie kilka zwiazkow, to ja mu wspolczuje:)
Tzn nie ma to wplywu na relacje Twoje i jego i draznienie pewnych cech z jego strony Twojej osoby ale na pewno pokazuje Ci obraz, ktory jest zwyczajnie inny, mniej ciekawy, gorszy. Wiec jakis tam wplyw na Twoje postrzeganie kolejnego mezczyzny wedlug mnie ma.