Mysle ze sie zgadzam z Toba. Duzo kobiet ma kompleksy z niewiadomych mi przyczyn ,raczej watpie ze to przez ojcow:D. Predzej chodzi o to, ze zobacza gdzies na basenie cycki kolezanki, ktore nagle okazuja sie przepiekne dla nich i potem w skutek tego, ze same maja troche inne piersi, placza pol roku, ze sa "tutaj brzydkie"

albo obejrzaly jakis serial z USA gdzie 10 facetow chcialo wyrwac jedna laske i zostaje im gdzies w podswiadomosci "ideal" tej pani z tv. Czesto tez pewnie jest tak, ze kobieta mowiac ze cos z nia nie tak fizycznie, wizualnie chcialaby uslyszec ze nas pociaga - stad na nasza odpowiedz w stylu "alez Kotku jestes bardzo piekna i masz cudowne cialo" zaprzeczaja, ale i tak sie w srodku ciesza, ze to powiedzielismy - takie przyprawianie pieczeni po zjedzeniu:)
Druga czesc kobiet jak zostalo napisane uwzaja sie za Boginie pieknosci i nie potrafia dostrzec tego, ze sa calkiem normalne czyli tak samo jak te inne wedlug nich pasztety pociagaja facetow.
A jak jest u facetow? Ja tam nigdy nie posiadalem "wzorowego ciala mezczyzny" ani tego, wedlug kobiet wzrokowcow ani tego kreowanego na boskie na silowniach;D ale jakos wystarczy mi jak kobieta mi powie ze jej sie podobam, ze ja pociagam i ze ogolnie sa mna kobiety zainteresowane. Wlasciwie to chyba dla mnie meskosc to mozg, sposob bycia, radzenie sobie z kobietami i sprawnosc seksualna oraz wysokie libido

tak to wlasnie interpretuje hehe

Mikro czarnuch pisze:W myśl zasady, że dama, to nie ta kobieta, która się nią czuje, ale ta, którą inni traktują jak damę. Z kobiecością jest bardzo podobnie.
Chociaz nie do konca, moj Drogi czarnulku
