Przyszły narzeczony zdradził ( tytuł zmieniłam ja)
: 04 sty 2009, 16:05
Witam
może nie powinnam tutaj pisać ale zostałam sama z tym co mam w głowie a od świąt myśle ciągle o tym że ukochany facet z którym przeżyłam 6 lat zdradził mnie z inna. wystarczyło mu 3 miesięczna rozłąka. Myślałam że jesteśmy szczęśliwi znamy siebie ale niestety przekonałam się że jednak nie znam faceta którego kocham. to miały być najszczęśliwsze swięta w naszym życiu i życiu naszych rodzin. mieliśmy się zaręczyć a dowiedziałam się smutnej prawdy. nie umiem sobie z tym poradzić. nie roozumiem czemu osoba która mówiła że kocha mogła zrobić coś takiego?? wiele pytań sobie zadaje ale nie znam na nie odpowiedzi. wszystko zaczeło się w andrzejki. nie miał na tyle odwagi żeby przyjechać do mnie i powiedzieć mi prosto w oczy że nie czuje już tego samego co kiedyś. starałam się z nim spokojnie rozmawiać on zapewniał mnie że nie ma nikogo ale to było kłamstwo i brnął z jednego kłamstwa i teraz to już sama nie wiem co jest prawdą i to że błagał mnie o wybaczenie że załuje tego co się stało. wiele pytań i mało odpowiedzi.
[ Dodano: 2009-01-04, 16:11 ]
co mam robić?????????????? obiecywał że będzie chciał to naprawić bo nie chce się ze mna rozstawać.
doradźcie coś proszę
może nie powinnam tutaj pisać ale zostałam sama z tym co mam w głowie a od świąt myśle ciągle o tym że ukochany facet z którym przeżyłam 6 lat zdradził mnie z inna. wystarczyło mu 3 miesięczna rozłąka. Myślałam że jesteśmy szczęśliwi znamy siebie ale niestety przekonałam się że jednak nie znam faceta którego kocham. to miały być najszczęśliwsze swięta w naszym życiu i życiu naszych rodzin. mieliśmy się zaręczyć a dowiedziałam się smutnej prawdy. nie umiem sobie z tym poradzić. nie roozumiem czemu osoba która mówiła że kocha mogła zrobić coś takiego?? wiele pytań sobie zadaje ale nie znam na nie odpowiedzi. wszystko zaczeło się w andrzejki. nie miał na tyle odwagi żeby przyjechać do mnie i powiedzieć mi prosto w oczy że nie czuje już tego samego co kiedyś. starałam się z nim spokojnie rozmawiać on zapewniał mnie że nie ma nikogo ale to było kłamstwo i brnął z jednego kłamstwa i teraz to już sama nie wiem co jest prawdą i to że błagał mnie o wybaczenie że załuje tego co się stało. wiele pytań i mało odpowiedzi.
[ Dodano: 2009-01-04, 16:11 ]
co mam robić?????????????? obiecywał że będzie chciał to naprawić bo nie chce się ze mna rozstawać.
doradźcie coś proszę
jak myslicie iż partner was nigdy nie zdradzi biorac sobie za takiego Temperamentnego - to ja wszystkim takim gratuluje !
Wiem, wiem! nie wszyscy zdradzają - ALE ZNACZNA WIEKSZOSC TAK ! i radze sie na tą sposobnosc przygotowac . Jesli nie jest to notoryczne ! jesli czujesz , ze Cie kocha ! jesli ci dobrze z tym kims , warto sie moze zastanowic , czy ta dupa jest taka wazna!? <browar>
