Pytanie z innej beczki...
: 25 cze 2009, 08:53
Witam,
pytanie moje jest zwiazane z nastepujaca sprawa: mam 26 lat i od 3 lat jestem z dziewczyna; w tym roku moi rodzice zaproponowali mi wspolny wyjazd wakacyjny do Chorwacji - tyle z opisu sytuacyjnego:) Dodam ze z nia planuje jechac na tydzien nad morze wczesniej.
Czy zachowam sie fair wobec mojej dziewczyny gdy pojade na ten wyjazd bez niej??
Zabrac jej nie moge bo nie ma miejsca w aucie (jedzie moj mlodszy brat), a jak wyjazd rodzinny to rodzinny....w koncu malzenstwem nie jestesmy.
Jak uwazacie??
pytanie moje jest zwiazane z nastepujaca sprawa: mam 26 lat i od 3 lat jestem z dziewczyna; w tym roku moi rodzice zaproponowali mi wspolny wyjazd wakacyjny do Chorwacji - tyle z opisu sytuacyjnego:) Dodam ze z nia planuje jechac na tydzien nad morze wczesniej.
Czy zachowam sie fair wobec mojej dziewczyny gdy pojade na ten wyjazd bez niej??
Zabrac jej nie moge bo nie ma miejsca w aucie (jedzie moj mlodszy brat), a jak wyjazd rodzinny to rodzinny....w koncu malzenstwem nie jestesmy.
Jak uwazacie??

nie jezdzi z mamusią na wakacje , ale to moje zdanie .
Opisana sytuacja faktycznie nieco dziwna, ale wakacje sa dlugie, nie musicie spedzac 100% razem.
chyba ze jak i on tak i rodzice uwazaja ja za coś do stukania i przejsciowe !
Naprawdę nie rozumiecie pojęcia "wyjazd rodzinny"?