agnieszka.com.pl • dobicjcie mnie no
Strona 1 z 1

dobicjcie mnie no

: 12 lip 2009, 23:04
autor: maro
cze. normalnie sam nie potrafie wyjść z siebie z podziwu, poznałem wczoraj niesamowita dziewczynę na uczelni, juz nie opisze sytuacji ale była dosyć zakręcona, dziś się z nią widziałem kawał czasu rozmawialiśmy i wczoraj i dziś a ja jak debil nawet nie zapytałem o numer tel chociaż dziewczyna wykazała zainteresowanie moją osbą. Nie wiem, może przez to że powiedziała mi, że wyjeżdża na jakąś wymianę studencką za granice na pół roku a może nawet na dłużej i to mnie zniechęciło a tez bije sie w ciemie, że tego nie zrobiłem. Dziewczyna idelana zabawna, skromna, spokojna pomocna hehe i w życiu z żadną nie miałem takiego kontaktu wzrokowego (nawet z moimi byłymi nie przepadałem za patrzeniem im w oczy) co mnie totalnie zaintrygowało. Kurcze no dobicie mnie a ja się zastanawiam, jam mogłem być tak gupi hehe i teraz to za mną chodzi w cholere :/

: 12 lip 2009, 23:29
autor: Dzindzer
Jak poznałeś ja na uczelni to sa duże szanse na spotkanie jej jeszcze raz. wtedy możesz poprosić o ten numer.

Głowa do góry, nie wzięcie numeru po dwóch spotkaniach i to jeszcze takich to nie koniec świata. ale nie zwlekaj, bo jak taka fajna to inny może skorzystać z okazji

: 13 lip 2009, 00:10
autor: ksiezycowka
Dzindzer pisze:Jak poznałeś ja na uczelni to sa duże szanse na spotkanie
jej jeszcze raz. wtedy możesz poprosić o ten numer.
Ale rok akademicki się już chyba wszędzie skończył...
maro pisze:wyjeżdża na jakąś wymianę studencką za granice na pół roku a może nawet na dłużej
E tez bym nie wzięła w takiej sytuacji ;P

: 13 lip 2009, 00:21
autor: Dzindzer
księżycówka pisze:Ale rok akademicki się już chyba wszędzie skończył...

Może załatwia tam jakieś sprawy, może nie załatwiła wszędzie.
Zawsze można popytać wśród znajomych, może ktos ja zna.

E tez bym nie wzięła w takiej sytuacji ;P

a ja bym tam brała. chyba, ze faktycznie na dniach jedzie bo jak nie, to zawsze można czas miło spędzić <diabel>

: 13 lip 2009, 01:04
autor: Maverick
Dzindzer pisze:a ja bym tam brała. chyba, ze faktycznie na dniach jedzie bo jak nie, to zawsze można czas miło spędzić <diabel>
Pol roku to chwila. Raczej wszedzie jest internet. Mozna ja zakrecic przez te pol roku przez neta i miec gotowy material jak wroci, a w miedzyczasie zajmowac sie innymi. Idealny uklad.

: 13 lip 2009, 01:11
autor: ksiezycowka
Dzindzer pisze:a ja bym tam brała. chyba, ze faktycznie na dniach jedzie bo jak nie, to zawsze można czas miło spędzić <diabel>
Tylko, że jemu nie chodzi o miłe spędzenie czasu do wyjazdu tylko wpadnie, zakocha się i potem będzie tu biadolił, że ona tam kogoś poznała, a on umiera z miłości <pijak>
Maverick pisze:Idealny uklad.
Ale potrzeba odpowiedniego do realizacji, a autor nie wydaje się takim być.

: 13 lip 2009, 10:44
autor: Marissa
Dzindzer pisze:Kurcze no dobicie mnie a ja się zastanawiam, jam mogłem być tak gupi hehe i teraz to za mną chodzi w cholere :/

Czytając tego posta miałam wrażenie że to jakiś dzieciak z gimnazjum to pisze. Jak dla mnie za bardzo się w to wszystko niepotrzebnie wkręcasz. Nie dałeś numeru? Trudno, następnym razem będziesz mądrzejszy i poprosisz o niego, jak panna wyda Ci się równie interesująca jak ta z tego tematu.
Mówi się trudno i idzie dalej :)

: 13 lip 2009, 15:08
autor: maro
księżycówka pisze:Ale rok akademicki się już chyba wszędzie skończył...

no własnie mi tak w miniona niedziele a jej jeszcze nie

księżycówka pisze:
Maverick pisze:Idealny uklad.

Ale potrzeba odpowiedniego do realizacji, a autor nie wydaje się takim być.

dobre
Marissa pisze:Czytając tego posta miałam wrażenie że to jakiś dzieciak z gimnazjum to pisze. Jak dla mnie za bardzo się w to wszystko niepotrzebnie wkręcasz. Nie dałeś numeru? Trudno, następnym razem będziesz mądrzejszy i poprosisz o niego, jak panna wyda Ci się równie interesująca jak ta z tego tematu.
Mówi się trudno i idzie dalej :)

no mówi się, ale nie nalezę od jakiegoś czasu do tych co się poddają, więc coś pomęcze

: 13 lip 2009, 23:54
autor: Hyhy
Przypomnialo mi sie jak kiedys dokladnie z rok temu spotkalem 2 razy w ciagu 2 tygodni zajebista szatynke o niebieskich oczach... Slowa z nia nie zamienilem bo nie mialem mozliwosci... oboje bylismy zabiegani. Ale to jej spojrzenie chodzilo za mna ze 3 miesiace i ten usmiech... niestety nie spotkalismy sie wiecej. Miala jeszcze cos w sobie takiego ze wydawalo mi sie ze juz jest moja... :) szkoda, ze nie mialem mozliwosci sprawdzenia tego :D

Tak wiec jak tylko ja zobaczysz od razu lec po numer:) Nigdy nie wiadomo co moze sie zdarzyc <aniolek>

: 14 lip 2009, 00:03
autor: Imperator
Hyhy pisze:Tak wiec jak tylko ja zobaczysz od razu lec po numer:) Nigdy nie wiadomo co moze sie zdarzyc

O tak, trzeba znaleźć kontakt, bo potem może być za późno i na próżno ją szukać na każdej ulicy. :)

Mi kiedyś laska dała numer, ale potem jak dzwoniłem to nikt nie odpowiadał. Chciałem szukać jej nawet po jakichkolwiek śladach. Na szczęście się odezwała za 3 dni i się umówiliśmy. Komórka jej siadła i nie miała gdzie naładować. :)

: 22 lip 2009, 23:00
autor: maro
ah dostałem do Niej namiar w postaci maila bo okazało się, że moja znajoma miała do niej ten adres, naskrobałem wiadomość i zobaczymy co z tego będzie ;)

: 22 lip 2009, 23:05
autor: PFC
A co ma być? Eliminacje. :D

: 22 lip 2009, 23:12
autor: maro
PFC pisze:A co ma być? Eliminacje. :D


do tańca z gwiazdami ;)

: 24 lip 2009, 02:27
autor: Maverick
Eeee, kontakt d kolezanki... taie to troche zbyt ckliwe. No ale lepszy rydz niz nic.
Lepiej samemu wydobyc, poczekac ze dwa dni i zadzonic lub wyslac eske. Kobiety na prawde lubia seks. Trzeba tylko, a moze az, dac jej wyraznie odczuc ze jest sie tym ktory te melodie zagra bezblednie :)